Dodaj do ulubionych

Szarpie przy karmieniu

17.11.05, 14:28
poradzcie co to moze byc:
mała ma 1,5 miesiąca. Przy karmieniu, po kilku minutach od przystawienia do
piersi zaczyna sie szarpać, kręcić energicznie główką i rączkami nie
przestając ssać. To nie jest kupka, bo przy kupce to inaczej wygląda.
Próbowałam za radą pediatry odstawiać ją od piersi, podnieść do odbicia i
przystawiać do drugiej piersi, bo myślałam że pokarm leci zbyt wolno i mała
się denerwuje a wciąz jest głodna. To nie pomaga, bo po przystawieniu do
drugiej piersi szarpanie rozpoczyna sie od razu. czy któraś z Was tez tak ma
i jak sobie z tym radzić?
Obserwuj wątek
    • morrwa Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:31
      U nas tez tak jest - mały ma 2,5 miesiąca. Na razie czekam aż mu przejdzie
      (zaczęło się tydzien temu). Teraz Filip mniej je - myslę że po prostu che
      posiedzieć przy cycku i wkurza się że mu pokarm leci. Ale to takie moje
      przypuszczenia.

      Pozdr
      a
      • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:34
        jakbyś coś wymyśliła to napisz, bo to dla mnie poważny problem, bo w nocy
        usypiam dziecko przy piersi i jak sie tak szarpie to nic z tego. Wiem, ze to
        moze mało pedagogiczne, ale w mojej sytuacji najwygodniejsze.
        • morrwa Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:36
          W nocy mój Filip je spokojnie, a jak nawet trochę poszarpie to przez sen, więc
          mi sie nie wybudza i idzie dalej spać. Jak coś wymysle to napiszę.
          a
          • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:37
            może im samo przejdziesmile)
          • zwierzaku Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 20:26
            u nas tez tak było. córa miała potrzebę ssania a z cyca leciało mleko i się
            denerwowała jak głodna nie była. pomógł smoczek ale co do smoczka też miała
            wymagania. sprawdził się kałczukowy nieprofilowany z aventu
      • madelaine6 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:39
        U nas takie szrapanie przy karmieniu zaczelo sie wlasnie
        ok. 6 tygodnia.3 minuty ssania i placz,rzucanie sie.Obecnie
        juz wiemy o co chodzi-Michalek ma zdiagnozowana przejsciowa
        nietolerancje laktozy i refluks niemowlecy (taki,ktory przechodzi
        ok.6 miesiaca zycia a wiaze sie z cofaniem kwasnej tresci
        zoladkowej do przelyku-nawet podczas jedzenia sad
        Musze unikac nabialu w diecie,duzo go nosic w pionie.
        Byc moze u Was przyczyna sa bole brzuszka?
        Pozdrawiam Kielczanke wink)))))
        P.S. Jak porod na Kosciuszki?Jestes zadowolona?
        • dariaza Re: do Madelaine6 17.11.05, 14:53
          no nabiału to ja wcinam bardzo dużo. Zapytam jeszcze pediatrę, ale myślę, że to
          nie to bo Mała bardzo ładnie przybiera na wadze i mimo wszystko sporo je.
          A jak miło, ze jest ktoś z Kielc. Przypomnij mi skąd się znamy, ze mnie
          rozszyfrowałaś? Poczekalnia u Wołowca? Szkoła Rodzenia?
          Co do porodu na Kościuszki to jestem zadowolona. Miałam nieoczekiwaną cesarkę,
          więc mój scweanriusz został nioczekiwanie zburzony. Opiekę miałam bardzo dobrą,
          salę dwuosobową, potem trzyosobową. Problemy zaczęły się jak okazało się, zę po
          cesarce mam mało pokarmu i zaczęło się użeranie z pielęgniarkami od noworodków
          o dokarmianie. Ogólna uwaga: im wyższy w hierarchi personel tym lepsza,
          życzliwsza i bardziej profesjonalna pomoc. Najgorsze są najniższe pielęgniarki,
          szczególnie te na noc. To była gehenna i oczywiście skończyło się baby bluesem
          wielkim jak stodoła. Ale trafiłam do szpitala jeszcze raz, bo odchody mi się
          zatrzymały i zrobiło się zakażenie. Ale ten drugi raz był wzorowy. Dostałam
          osobną salę, ginekolodzy i pediatrzy przychodzili do mnie kilka razy dziennie i
          wogóle nasłali na mnie nawet psychologa przez te nawroty płaczu. Ale pomogli mi
          naprawdę i jeszcze podleczyli Małą, bo miała bilirubinę na granicy normy.
          Porobili dodatkowe badania.
          Napisz proszę skąd sie znamy i jak u Ciebie.
          • dariaza Re: do Madelaine6 17.11.05, 15:00
            a, już wiem. Forum Ciąża i poród. Prawda?
            • madelaine6 Re: do Madelaine6 17.11.05, 15:09
              Tak,zgadza sie smile))))
              Jejku,to sie troche nameczylas w tym szpitalu.No ale
              najgorsze juz za Wami,teraz moze byc juz tylko lepiej.
              Ja tez mialam CC i tez byly jazdy z dokarmianiem,bo nie
              mialam na poczatku pokarmu.Ogolnie bylo OK,ale jedna
              pielegniarka stamtad byla okropna,m.in.nie omieszkala
              mi dowalic tekstu :"a to jest pani pierwsze dzicko,ze pani
              tego nie wie?"No i zamiast sprobowac mi go przystawic do
              piersi,to ta od razu zabierala go na dokarmianie.
              Pozdrawiam Cie i trzymaj sie, ja tez na poczatku musialam
              sie porzadnie wyryczec smile)))
              • dariaza Re: do Madelaine6 17.11.05, 15:21
                mnie taka jedna "fajna" pielęgniarka powiedziała mi z ironią, że ona też miała
                cesarkę, jak ją poprosiłam o pomoc przy dostawieniu dziecka pierwszej nocy,
                kiedy jeszcze nie mogłam sie ruszać i sobie poszła. No ale to moze tez rezultat
                tego co sie dzieje z tym szpitalem obecnie i tym, że te co mają być zwolnione
                to juz im na niczym nie zależy.
          • styskadob5 Re: do Madelaine6 18.11.05, 12:11
            niesamowite, moja historia jest podobna i miałam takie same odczucia podczas
            pobytu w szpitalu na Kościuszki,brak zyczliwości ze strony personelu (chodzi
            oczywiście o pielęgniarki) też po cesarce nie miałam pokarmu, a one nie chciały
            dokarmiać Młodej, niemal wymuszałam to na nich, w końcu dostały zalecenia
            pediatry ale nie było lepiej, poza tym nagle nie wiadomo dlaczego podskoczyła
            mi temperatura do 38,8 i zaczęłam się strasznie pocić , w nocy mokra od potu
            pościel, prawdopodobnie po wykąpaniu się złapałam przeziębienie albo zaraziłam
            się od odwiedzających , których jak wiadomo w tym szpitalu nigdy nie brakowało
            (czasami po 7 osób przy jednym łóżku) dawali mi antybiotyki przez werflon,
            który nie zawsze udawało się wbić pielegniarkom, czasami dopiero za trzecim
            podejściem. I tak pokłuta, z opuchniętymi rękami wyszłam po 10 dniach i
            stwierdziłam ze mogę książkę napisać po tym pobycie w szpitalu. Starałam się
            zrozumieć pielęgniarki i ich frustracje z powodu zwolnień, które im
            zapowiedzieli. Młoda skończyła wczoraj 5 tyg. Wołowiec jest w porządku.
            • dariaza Re: do Madelaine6 18.11.05, 12:25
              jak miło, ze znów ktoś z Kielc. Też Cię pamietam z Ciąża i Poród.
              U mnie z dokarmianiem skończyło się tak, że pediatra zleciła badanie cukru i na
              tej podstawie pielęgniarki już musiały mi dziecko dokarmić, bo Mała miała za
              niski poziom cukru po moim karmieniu. Pielęgniarki mi po prostu nie wierzyły,
              że ja ją karmię. Im się wydawało, że ja idę na łatwiznę. Ale i tak nie jest źle
              na Kościuszki, bo dowiedziałam się niedawno, że na Prostej dokarmiają dzieci
              butelką! Moja maleńka kończy dziś 6tygodni. Czyli Ty rodziłaś wtedy kiedy ja
              byłam drugi raz w szpitalu, ale ja miałam osobną salę piętro wyżej na
              obserwacyjnym. Pozdrawiam i myślę, że się jeszcze na forum spotkamy.
    • mamamilusi1 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:37
      A może małej musi się odbić? Moją córkę czasem musiałam podczas jedzenia
      podnosić do odbicia 3 razy.

      pozdrawiam
      mamamilusi
      • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 14:55
        Próbowałam, ale zwykle wcale jej się nie odbija , albo odbija się po godzinie
        od karmienia i to w najmniej spodziewanym momencie.
        • morrwa Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 15:12
          A to szarpanie przy każdym karmieniu - bo u nas to nie zawsze...
          • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 15:18
            no właśnie nie zawsze. Ale nie ma w tym jakieś reguły.
    • mamamilusi1 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 15:26
      A może nie może puścić bąka i dlatego się tak szarpie?
      • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 15:31
        o matko, jakie my mamy problemysmile))
        no ale nawet jeśli to co moge zrobic zeby pomóc?
        • mamamilusi1 Re: Szarpie przy karmieniu 18.11.05, 09:23
          Moja ma 5 miesięcy i dawałam jej przed jedzeniem Infacol na kolkę, bo też się
          tak szarpała podczas jedzenia ale nie wiem czy Infacol będzie dobry dla twojego
          maluszka tzn. nie wiem czy nie za malutki. Spytaj w aptece, niech dadzą coś na
          kolkę dla 1,5 miesięczniaka.
          Mojej pomogło.

          pozdrawiam
          mamamilusi
      • majorka77 Re: Szarpie przy karmieniu 18.11.05, 09:47
        No to widzę że nie jestam sama z takim problemem, mój Filop ma 5 tygodni i
        czasami też się szarpie, ale szczególnie wieczorami, znajoma połazna mówiła że
        początkowy pokarm ma większą zawartość cukrów i to działa na przewód pokarmowy
        przeczyszczająco co u niektórych dzieci może powodować nieprzyjemne kręcenie w
        brzuszku radziła mi żeby odciągnąć trochę przed karmieniem i rzeczywiścei jak
        to zrobiłam to jadł spokojniej.
    • laurka2005 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 18:50
      U nas było podobnie - po chwili ssania prężenie. Okazało sie, że przyczyną było
      zapalenie ucha środkowego. Pod wpływem ssania "strzelało" w uszku i bolało, z
      tąd te prężenia. Poproś pediatre o skierowanie do laryngologa - zapalenie ucha
      jest częste u małych dzieci, a to, co opisujesz, wygląda na objaw zapalenia!! I
      nie daj sie mamić, że to kolki, gdybym ja nie naciskała, moje dziecko byłoby
      leczone na kolki, a zapalenie by sie powiekszało!!
    • frranz Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 19:06
      U nas to samo - próbvowałam odbijać w trakcie karmienia ale nasz synek odbija
      po ok 15-20 min i denerwuje się jeszcze barzdiej bo głodny, próbowałam
      przystawiać przed czasem, zanimzgłosił głod ale to tez słabo działa. U nas
      szczególnie przy prawym cycu - prawie wogóle nie chce jeść z tej strony, tak
      więć karnmię lewą a oddajam prawą. Mały od 2 tyg dostaje również flachę więc to
      może dlatego, ale chciałabym powalczyć o karmienie piersią więc napiszcie czy
      jest jeszcze coś co można sppróbować zrobić. Zapalenia ucha nie ma.
    • agnes2003 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 19:49
      U mnie tez tak sie dzieje. Tylko ze jak wezme do odbicia to od razu sie udaje.
      Dodam ze ma problemy z ulewaniem pokarmu i nie chce odbijac. Ale jak sie
      zaaczyna szaprac przy jedzeniu, to odbicie jak tylko wezme do pionu. Mysle ze
      to od gromadzacych sie gazow...i ze to kolka. Bo zwykle szarpie sie po
      poludniu. W nocy nie ma problemu z jedzeniem, je duzo i bez szrpania. No i
      masazyki i oklady daja rezultat. Mala sie uspokaja.
      Moze byc tez zwiazane z jedzeniem nabialu.Mam zakaz picia mleka...
      Mala ma 6,5 tygodnia...
    • anucha35 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 20:28
      Moja gwiazda tez tak ma czasami. Nie moge namierzyc regularnej przyczyny. Raz
      tak jest jak sie jej chce odbic, innym razem przed puszczeniem baka albo
      zrobieniem kupy. Jeszcze innym razem jak jest juz najedzona jak bak i zaraz
      uleje. No i zauwazylam, ze pomaga upierdliwe noszenie na raczkach podczas
      karmienia, zeby dodatkowo mogla pozwiedzac diablica, bo nudzi jej sie! Chetnie
      poczytam na temat Waszych innych metod zwalczenia tego zwyczaju.wink))
    • malta25 Re: Szarpie przy karmieniu 17.11.05, 22:12
      u nas to byly poczatki kolki niestety...
      • ariella Re: Szarpie przy karmieniu 18.11.05, 11:08
        Hi, ja mialam odwrotnie niz w poczatkowych postach. Mlody zaczynal jesc, potem
        sie szarpal i wydawalo mi sie, ze mu leci za malo i jest glodny i sie wscieka.
        Wiec doladowywalam butla i jest jak aniolek.
        • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 18.11.05, 12:32
          dzięki dziewczyny. Najbardziej mi to wygląda na chęć ssania i złość z powodu
          lecącego mleka. Nie dzieje się tak zawsze, więc raczej wykluczam choroby. Poza
          tym moja Antoninka elegancko przybiera na wadze i jest raczej pogodna poza tymi
          wyskokami.
          • styskadob5 Re: Szarpie przy karmieniu 19.11.05, 12:34
            masz córkę Tosię , to pamiętam cię z poczekalni od Wołowca , moja Majka też tak
            szarpie, byłam zmuszona kupić jej smoczek i ze smoczkiem spokojnie zasypia, ale
            musiała się nauczyć go ssać, a to troche potrwało, tak masz rację chyba sie
            wkurzają że leci mleko a one juz nie są głodne, chcą sobie tylko possać
            pozdrawiam
            • dariaza Re: Szarpie przy karmieniu 21.11.05, 15:08
              tak, to ja! Miałyśmy prawie ten sam termin. Kiedy urodziłaś i jak było?
              Jak córeczka?
              • zuzia81 Re: Szarpie przy karmieniu 21.11.05, 16:01
                Dziewczyny moja mala ma2,5 m-ca i tez to przechodzilysmy.zaczelo sie ok. 4 tyg.
                u nas okazalo sie ze to moja wina bo mam bardzo duzo pokarmu ktory leci pod
                ogromnym cisnieniem.pomogla zmiana pozycji,karmie w pozycji pollezacej a mala
                na brzuszku na mnie(w poprzek mojego brzucha()dzieki temu jest nad piersia i
                mleko leci wolniej.u nas pomoglo i przynajmniej jeden problem mamy z
                glowy.aha.je jeszcze spokojnie na lezaco na boczku,bo mleczko splywa najpierw
                do policzka i latwiej polykac.a jak zaczyna sie wiercic i zloscic biore do
                odbicia i karmie dalej.trzymaj sie bo ja tez wylalam morze lez zainm wszystko
                sie uspokoilo
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka