magdewka
13.12.05, 14:42
Pisalam o tym juz niejednokrotnie ze mam duze problemy z jedzeniem mojej
coreczki. Moze ktos przeczyta ten watek- ktos kto mial podobne trudnosci i
jakos sobie z nimi poradzil, a mnie podpowie co mam zrobic.\
moja coreczka jest zdrowym, wiecznie usmiechnietym dzieckiem, ale ona po
prostu nie lubi jesc.Ma 6 miesiecy, na piersi byla tylko przez pierwsze 3, bo
potem nie bylam w stanie jej sklonic do jedzenia, przestala przybierac na
wadze.Kazde karmienie trwalo po 2 godziny, a i tak ssac nie miala
ochoty.Nigdy od urodzenia nie obudzila sie z glodu i nie plakala, bo np.chce
jesc.Ona po prostu nigdy nie chce.Przeszllysmy na butelke....dobrze bylo
przez jakies 2 tyg i znowu zaczal sie cyrk - jadla tylko jak spala

((jak sie
obudzila nie wtedy jak trzeba to wypadalo jej karmienie.Teraz wszystko je
lyzeczka- wszystkok co jejzdolam wcisnac....Ale znow nie przybiera na
wadze.Wyniki krwi i moczu ma dobre, wiec cos tam przyswaja...Na poczatku nie
otwierala buzi, ale ja jakos zabawialam i udawalo mi sie jej cos przemycic,
teraz buzie otwiera ale nie przelyka, nie wiem co mam robic. Kazde karmienie
trwa nieskonczenie dlugo, nie ma nic co by tak naprawde lubila- a
wyprobowalam chyba wszystko co jest dostepne w sklepach.Lekarz powiedzial ze
powinna jesc wiecej...ale jak to zrobic...Czy ktos tak ma i potrafi mi
poradzic co robic....