1) czy któremuś z waszych dzieci rzeczywiście ta maść zaszkodziła?
2) jak grubo smarujecie pupę, czy całą, czy tylko "rany", a obok inną maść
ochronną?
3) czy smarujecie przy każdej zmianie pieluszki?
4) czy u waszych dzieci zostawały po zagojonych tormentiolem "rana"
odbarwienia skóry i co z nimi dalej robiłyście?
5) przyczytałam gdzieś na forum o maści o podobnym działaniu, ale bez kwasu
bornego, ale nie pamiętam nazwy, coś na T... czy ktoś wie?
pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi