Dodaj do ulubionych

ropiejące oczko

05.02.06, 23:22
Dziewczyny mojej Wiktorce od urodzenia ropieje prawe oczko. Dostawała dwa razy
antybiotyk, ale to nic nie pomaga. Ostatnio okulistka kazała masować, ale mała
się wyrywa, kręci głową, bardzo płacze i boje się, że włożę jej niechcący
palec w oko. Lekarz mówił, że jak dalej będzie ropieć, to trzeba będzie
udrożnić knalik łzowy. Jak wygląda takie udrożnienie, czy któraś z Was wie?
Obserwuj wątek
    • katarzynasz1 Re: ropiejące oczko 05.02.06, 23:40
      Witaj! W tej kwestii mogę Ci powiedzieć ,ze im szybciej udasz się na
      przepłukanie kanalika tym lepiej - im mniejsze dziecko tym lepiej to znosi. My
      leczylismy kropelkami, masowaliśmy, ale jak miał 9 miesięcy nadal łzawił. Jedno
      udało się przetkać, a z drugim mamy problem, jest po dwóch zabiegach ( jeden
      już pod narkozą, bo jest za duży - ma 1,5 roku) i nic...więc nie zwlekaj - to 5
      minut i po robocie. Nie jest bolesny, ale nie przyjemny a im większy bobas tym
      jego świadomośc większa i bardziej traumatyczne przeżycie - wierz mi. Więc idż
      do okulisty po skierowanie do szpitala i po robocie. Pozdrawiam.Kaśka
      • martajoanna1 Re: ropiejące oczko 05.02.06, 23:43
        A jak taki zabieg wygląda? Czy mała będzie musiała leżeć w szpitalu? Czy jest w
        znieczuleniu? Mała ma teraz prawie 3 miesiące. Proszę o odpowiedź.
        • moniads Re: ropiejące oczko 06.02.06, 11:10
          nasz okulista twierdzi, że taki zabieg można wykonać dopiero po 4 miesiącu. U
          Dominiki obeszło sie bez zabiegu. Rzeczywiście masowanie i zakraplanie to była
          dla niej męka, ale wykorzystywałam do tego moment karmienia.
        • katarzynasz1 Re: ropiejące oczko 06.02.06, 12:25
          .. jak juz pisalam to trwa 5 minut potem do domciu, znieczulenie miejscowe.
          Wprowadzaja po prostu rurkę w rogu oka przy nosie i wpuszczaja sól
          fizjologiczną, która usuwa wszystkie zanieczyszczenia blokujące odpływ łez. Co
          do masarzy...fajnie - może pomogą - powodzenia, ale nie życzę takich
          komplikacji jak u nas, zwłaszcza, ze to sekunda i po strachu! Pozdrawiam.Kaśka
    • gacusia1 Re: ropiejące oczko 06.02.06, 16:31
      Moj lekarz nie zapisal zadnego antybiotyku,kazal tylko masowac wewnetrzny kacik
      oczka podczas kapieli i przemywac letnia woda 3 razy dziennie.Ustapilo dopiero
      po poltora miesiaca.Wszystko jest ok.
    • karolinap11 Re: ropiejące oczko 06.02.06, 19:50
      Nie martw się, wszystko będzie o.k. Mojemu Bartusiowi też ropiało oczko. Lekarz
      zalecił masaże. Ja robiłam je podczas karmienia piersią. Wszysko samo ustąpiło
      po ok. 3 m-cach. Poza tym lekarz powiedział, że zabieg udrożnienia kanalika
      można wykonać dopiero po 6 m-cach, a do tej pory należy robić wszystko, aby
      uniknąć zabiegu.
      Pozdrawiam
    • saskiaplus1 Re: ropiejące oczko 06.02.06, 21:37
      Z moim byłam u okulisty jak miał 4 miesiące. Dostał krople i lekarka kazała
      robić mu masaż cztery razy dziennie. W razie, gdyby nie pomogło do końca
      piątego miesiąca życia, mieliśmy do niej wrócić po skierowanie na zabieg.
      Niestety, nie pomogło mimo gorliwości w masażach. Okulistka pocieszyła nas, że
      to często się zdarza. Zresztą i ja, i mój mąż mieliśmy ten zabieg w
      dzieciństwie... Zapisaliśmy się na zabieg, które w Olsztynie robi się na
      oddziale szpitala dziecięcego.
      Przyszliśmy rano do przychodni okulistycznej, tam lekarka jeszcze raz obejrzała
      oko małego i kazała iść na oddział. Tam dostaliśmy łóżko na korytarzu obok
      gabinetu, gdzie robiono ten zabieg, który nosił nazwę "sondowanie". Na
      sąsiednich łóżkach leżało jeszcze troje innych dzieci w podobnym wieku - 5-9
      miesięcy i też czekały na zabieg.
      Bardzo miłe panie pielęgniarki przyniosły czopki przeciwbólowe dla
      dzieci. "Zamontowałam" czopek i po jakichś piętnastu minutach przyszła
      pielęgniarka z "głupim jasiem" w syropie. Po trochu dała go strzykawką Młodemu.
      Trochę się krzywił, ale łyknął i nie protestował. Wszystkie dzieci dostały i
      czekaliśmy, aż medykamenty zaczną działać. W krótkim czasie synek mój stał się
      spokojny jak nigdy przedtem i zaczął się zachowywać jak po paru drinkach. Walił
      grzechotką w zwolnionym tempie o poręcz łóżka i przewracał oczami. Za pół
      godziny przyszła znów pielęgniarka i wzięła go do gabinetu. Wyszła po jakichś
      trzech minutach. Młody miał zaczerwienione oczko i podobno trochę popłakiwał w
      trakcie, ale jak go wynosiła był już całkiem spokojny. Szybko doszedł do siebie
      i po paru minutach zdemolował gazetkę ścienną, którą mu nieopatrznie pokazałam.
      Usiłował też uśmiechać się uwodzicielsko do pielęgniarek (jak zwykle), ale szło
      mu słabo, bo usta nie chciały się odpowiednio układać. Wreszcie "głupi jaś"
      przestał działać. Przyszła lekarka, która robiła mu zabieg, popatrzyła jeszcze
      raz na niego, dała nam wypis, receptę na krople i kazała za tydzień przyjść na
      kontrolę. Poszliśmy do domu, a Młody zasnął w samochodzie i do końca dnia był
      nieco spokojniejszy niż zwykle (a zwykle lubi sobie poszaleć).
      Tak to wygląda u nas. Było miło, szybko i sprawnie, cały pobyt w szpitalu trwał
      od 9.00 do 12.30. Ozko już nie ropieje.
    • kotka.szrotka Re: ropiejące oczko 06.02.06, 22:09
      Dzięki za dokładny opis. Mały ma to samo. Od dwóch czy trzech tygodni non-stop
      ropieją oczka. Kolejne kropelki nie likwidują problemu. Okulistka kazała
      masować i czekać do 4-go miesiąca. To ropienie jest okropne.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka