Z laktatorem do pracy

24.07.06, 01:44
Od jutra wracam do pracy crying Właśnie pakuję sobie torbę... i nagle mnie
olśniło ze mam powazny problem!
W domu przed kazdym użyciem sterylizuje laktator...ale jak to zrobić w pracy,
gdzie nie ma kuchni? Poniewaz moje piersi są przyzwyczajone do opróżniania co
2 godziny będę musiała ściagnać pokarm 2 razy (wracam na 1/2 etatu)
Zapotrzyłam sie w sterylne woreczki do przechowywania pokarmu ale co mi po
ich sterylnosci skoro mleko w drodze do nich bedzie przepływać przez
niesterylny laktator. CO ROBIC??? Jak sobie radzicie z tym?
    • eps Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 08:11
      ja nie miałam takiego problemu ale moja koleżanka, na pierwsze ściaganie miała
      wysterylizowany a przed drugim dokładnie myła i przelewala gorąca wodą z czajnika.
      wychowała dużą i zdrową dziewczynkę (ma teraz 3 latka).
      • jajofka Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 10:16
        nigdy nie sterylizowałam laktatora, przelewam tylko gorącą wodą z czajnika,
        Młoda zdrowa jak byk (tfu, tfu na psa urok smile)!
        • pestka14 Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 10:28
          Nie sterylizuję ani laktatora ani butelek (ściągam pokarm do butelek Avent
          zamykanych nakrętkami z kapslem). Myję w gorącej wodzie (na ile gorąca jest w
          kranie). Pracuję już od 2 m-cy i wszystko w porządku. Żadnych "brzuszkowych"
          sensacji nie zanowowałyśmy smile
          Czaaasem jak mi się przypomni, to przelewam laktator wrzątkiem, ale to się
          zdarza góra raz na 2 tygodnie.
          Aha! Marysia miała 5 miesięcy jak wróciłam do pracy - teraz ma 7 i zjada sobie
          kaszkę na moim mleku jak jestem w pracy smile
    • agabilinska2 Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 10:34
      ja zgotowywuje wodę i ciach wszystko wyparzam - mam laktator "medela" wiec do
      wyparzenia mam jedną koncówkę- nastepnego dnia mleczko ląduje u karolci w
      brzuszku dotychczas zadnych objawów zatrucia
    • kathee Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 11:14
      Nigdy nie sterylizowałam ani butelek, ani laktatora. Poprostu myje pod ciepłą
      wodą razem z innymi naczyniami, które używamy.
      W pracy sciągam dwa razy i nigdy nie przemywałam nawet wodą po pierwszym razie.
      Ściągam aventem isis do butelek, a potem z butelki przelewam do termosu.
      Przywoże lekko chlodne mleko do domu. Przelewam do pojemniczków i mroże.
      Pojemniczki oczywiście używam wiele razy - też myje wodą z płynemsmile
      Dzieciak zdrowy jak byk. Pięknie rośnie, nie ma żadnych problemów brzuszkowych.
      Ma 7,5 m-c. Miał niecałe 4 m-c jak wróciłam do roboty.
    • lolinka2 Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 11:50
      hmmm, ja nie sterylizuję, ja go po prostu MYJĘ
    • agawi26 Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 15:42
      Skoro odciągnięte mleko może stać w temperaturze pokojowej 4-6 godzin i można
      do niego dolać w tym czasie kolejne ściągnięte mleko, to wydaje mi się, że jak
      po pierwszym ściągnięciu nie umyjesz laktatora i za dwie godzinki ponownie z
      niego skorzystasz, to nic się nie stanie. Ja wracam do pracy za parę dni i
      również będę ze dwa razy odciągać. Nie pracuję w biurze, tylko jeżdżę cały czas
      samochodem więc tym bardziej ciężko mi będzie skorzystać nawet z kranu, żeby
      przelać ciepłą wodą. I właśnie dziś rano stwierdziłam, że albo nie będę po
      pierwszym karmieniu nic z laktatorem robić, albo po prostu każdą część przetrę
      czystą, tetrową pieluchą i wszystko będzie oki. Nigdy nie sterylizawałam ani
      laktatora, ani butelek, czasem tylko w zlewozmywaku, po ich umyciu, przelewałam
      dodatkowo wrzątkiem z czajnika. Będzie dobrze, nie martw sięsmile
    • ewa_mama_jasia Re: Z laktatorem do pracy 24.07.06, 19:51
      Od momentu, kiedy mały miał 3 tygodnie, regularnie co 2 tygodnie przez cały
      weekend uzywałam laktaktora na uczelni. Po użyciu myłam pod najcieplejszą /
      najgorętszą wodą w kranie i nic mu nie było. Tak samo robię po powrocie do
      pracy, tj. od kiedy mały skończył 6 miesięcy.
      W domu czasami sterylizuję laktator - tak mniej więcej raz na tydzień.
Pełna wersja