Dodaj do ulubionych

przewijak?....

07.09.06, 10:44
Witam smile

Jestem w 32 tyg ciazy i wlasnie powolutku szykujemy z mezem pokoik dla
malenstwa. No i mamy problem z przygotowaniem miejsca do przewijania - wahamy
sie pomiedzy stosowna nakladka na lozeczko, osobnym stolikiem do przewijania i
olaniem sprawy + przewijaniem dziecka gdzie badz (pewnie najczesciej bylaby to
kanapa).

Z moich dotychczasowych rozmow z mamami rozmaitymi wynika, ze kazda koncepcja
ma zwolennikow i przeciwnikow, przy czym zebrane opinie nadal nie pozwalaja mi
spokojnie podjac decyzji.

Co do nakladki na lozeczku:
plusy - latwy demontaz, nie zabiera dodatkowego miejsca, z lozeczka na
nakladke i odwrotnie - blisko.
minusy - utrudnia dostep do dziecka jezeli jest non stop zalozona na lozeczku,
w przeciwnym razie - trzeba za kazdym razem ja rozkloadac co bywa uciazliwe

Co do osobnego stolika (przy czym chodzi o stolik tego typu, jak dostepny w
IKEI - blat ok.55x75, na 4 nogach, z polka posrodku wysokosci, oczywiscie blat
z rancikami):
plusy - mozliwosc zorganizowani kacika do przewijania "na stale"
minusy - podobno juz po 2-4 tygodniach robi sie za maly i istnieje powazna
obawa o sturlanie sie dziecka

Co do "przeijac gdzie badz":
plusy - wybierasz miejsce stosownie do okolicznosci, ak tapczan to dziecko mam
amle szanse na upadek
minusy - mozna ubrudzic sobie ten tapczan czy inny mebel na ktorym sie dziecko
przewija, a poza tym ryzykuje sie ciagle schylanie, co przy obolalym
kregoslupie fajne nie jest.


A co Wy na to? Jak Wy sobie radzicie z ta kwestia?

Tunia
Obserwuj wątek
    • dawida26 Re: przewijak?.... 07.09.06, 10:48
      powiem tak. Mam taką szafeczkę do przewijania w łazience, gdzie pod spodem są
      ciuszki na noc. Baaardzo przydatne, kupiłam w internecie. Nakładkę na łóżko też
      mam, przydaje się mniej, ale ostatnio jak pojechaliśmy do Zakopanego to się
      przydał.
      • kasiac23 Re: przewijak?.... 07.09.06, 12:36
        ja zamiast przwijaka i tego typu rzeczy kupilam ceratke ktora mozna latwo
        zlozyc i schowac nawet do torebki jak mala zrobila prezent rozkladalam ceratke
        (50#50) kladlam mala i przebieralam nigdy nic nie ubrudzilam a zaoszczedzilam
        sporo miejszca
    • brunette23 Re: przewijak?.... 07.09.06, 10:51
      przewijak nakładany na łóżeczko + przewijanie gdzie popadnie... smile ten
      przewijak nie utrudnia dostępu do dziecka chyba że zaczyna ono buszować po
      całym łóżeczku i pełzać pod ten przewijak... wink a ubrudzeniem czegokolwiek
      jakos nigdy się nie przejmowałam bo to mało ważne, zreszta człowiek dochodzi do
      wprawy... wink kwestia przewijaka, zobaczysz zresztą sama już niedługo, jest tak
      nieistotna w perspektywie tego co Cię czeka, że chyba nie warto zawracac sobie
      tym głowy, podjąć raz dwa decyzję i odpoczywać póki jeszcze
      czas... smile smile smile smile smile pozdrawiamy! smile
    • mika_p Re: przewijak?.... 07.09.06, 11:00
      Bez przewijaka, bez stolika.
      Jak Mała była malutka, to na łóżku leżał ręcznik, a na nim tetrówka i na tym
      przewijaliśmy, jak trzeba było zmienic pomieszczenie, to brało sie ręcznik i
      resztę i przewijało gdzie bądź. Albo nie brało sie ręcznika tylko na samej
      tetrowce, ale to dość ryzykowne w czasie płynnych kupek.
      Tetrówki i ręczniki piorą się bez problemu.

      Po zakonczeniu epoki płynnych kupek układ przewijający został uproszczony do
      tetrówki pod dzieckim w przypadku kupy i niczego w przypadku siusiu.

      A na przewijaku i tak jakąś tetrówkę kłdziesz, bo cerata niemiła w dotyku smile
    • jola427 Re: przewijak?.... 07.09.06, 11:22
      U nas przewijak, na początku nakładałam go na łóżeczko, później wylądował za
      łóżeczkiem, a do przewijania kładę go po prostu na naszym łóżku. Na szafkę nie
      mamy miejsca, bo i tak dużo rzeczy przybyło w domu: łóżeczko, wózek, krzesło do
      karmienia itd. Pozdr.
    • chipsi Re: przewijak?.... 07.09.06, 11:26
      Mam przeweijak nakładany na łóżeczko. Łóżeczko mamy większe (140x70) więc mała i
      tak w nim "tonie" i przewijak niczego nie utrudnia. Szafki z przewijakami sa
      dość kosztowne chociaż fajne. U nas i tak nie było by jej gdzie wstawić smile
      Przewijanie na kanapie jak dla mnie niewygodne; jeszcze nie mam wprawy i już po
      chwili takiego schylania z pampersem bolą mnie plecy.
      • kofkak Re: przewijak?.... 07.09.06, 11:57
        a my korzystamy z pólki do przewijania z ikei, tej na 4 nogach. stoi sobie w
        lazience i jest bardzo przydatna nie tylko jako przewijak, ale tez jajo
        podstawka pod wanienke podczas kapieli i oczywiscie poleczka na potrzebne
        drobiazgi. od przewijania gdzie popadnie kregosłup mi odpadał smile
      • aghatta1 Re: przewijak?.... 07.09.06, 12:02
        Też się zastanawiałam nad przewijakiem i w końcu postanowiłam kupić komodę -
        przewijak z szufladami, którą wykorzystam jako szafkę na dzieciece ubranka. W
        końcu je też trzeba gdzieś trzymać.Moja znajoma za to dała do zrobienia coś
        takiego i zapłaciła duzo mniej, choc poczatkowo tez chciała kupic ten ikeowski
        z półką. Teraz nie żałuje, bo dzięki szufladom ma dużo miejsca na ciuszki. A
        jeszcze doszły zabawki i inne pierdóły, na które trzeba znaleźć miejsce w
        mieszkaniu.
        • mooh Re: przewijak?.... 07.09.06, 12:06
          Ja mam miękki, z dmuchanymi bokami, z IKEA. Kiedyś leżał na komodzie lub
          pralce, teraz na podłodze.
          • inconnue1980 Re: przewijak?.... 07.09.06, 12:36
            ja mam przewijak nakładany na łóżeczko. w niczym nie przeszkadza i bardzo ułatwia życie. nie wyobrażam sobie ciągłego przewijania Młodego na łóżku..
            • 24lena Re: przewijak?.... 07.09.06, 12:45
              ja mam przewijak nakladany na kojec,jak narazie jest opuszczony na bok,wole
              przewijac malego na naszym lozku,podkladka z ceratki i tetra pod pupe i
              przewijamy.
              • koteczka12 Re: przewijak?.... 07.09.06, 13:08
                Przewijam na zwykłym stole, już na stałe do tego przeznaczonym (jemy w
                kuchnismile ). Jest bardzo wygodny: dość wysoki, tak, że się nie trzeba schylać,
                jak się lenię dostawiam krzesło i przewijam/przebieram na siedząco, a po bokach
                przewijaka mieści się jeszcze i zapas pieluszek i kremy i zabawki do kojenia
                małej ...
            • jola427 Re: przewijak?.... 07.09.06, 13:17
              Chyba mnie co niektórzy źle zrozumieli. Na łóżku przewijam dziecko, od kiedy
              zrobiło się bardzo ruchliwe i zwrotne, natomiast na początku zakładałam
              przewijak na łóżeczko. (Przecięż przewijak można położyć na łóżku). Kręgosłup
              mnie boli, bo się dużo ruszam i ćwiczę.
    • novanka Re: przewijak?.... 07.09.06, 13:14
      Ja mam przewijak nakładany na łóżeczko. Zaczął mi przeszkadzac po jakichś 2
      miesiącach, ale to dlatego, że oprócz przewijaka na łóżeczku zamontowana była
      karuzela i baldachim. Więc ściągałam go i jak była potrzeba - nakładałam, ale
      najczęściej już nie na łóżeczko, tylko na łóżko (czyli opcja przewijanie gdzie
      bądż, ale zamiast ceratki przewijak). Teraz nakładam go na cały dzień na wannę
      i tam zmieniam pieluchy. jak jest kupa dziecko pakuję od razu pod kran i potem
      na tym przewijaku "obrabiam". Niewygodna wysokość, ale mam stołeczek smile
    • martiks Re: przewijak?.... 07.09.06, 13:38
      U nas bylo oryginalnie - na blacie w kuchni (bardzo szeroki blat, bo polaczony
      z parapetem), przewijak z tych sztywnych, co to mozna rowniez na lozeczku
      zamontowac.
      Rozwiazanie super - pod reka kran i zlew do umycia pupy (niestosujemy mokrych
      chusteczek z uwagi na alergie), mozna szybko nagrzac przy uzyciu piekarnika a i
      kapiele , zanim Antos przeniosl sie do doroslej wanny, odbywaly sie w wanience,
      w kuchni na blacie.
      Do tej pory mamy na blacie przewijak, pieluszki, potrzebne smarowidla. faktem
      jest, z ejak na blokowa, kuchnia jest dosc duza a i powierzchnia blatow taka, ze
      pozwala na pozostawienie przewijaka i reszty bez zabierania sobie powierzchni
      roboczej do gotowania.
      Pozdrawiam!
    • krokre Re: przewijak?.... 07.09.06, 13:38
      Najważniejsza jest wygoda i Twoje zdrowie tj, Twój kręgosłup. Przez pierwsze 3
      mies. będziesz dziecko przewijać prawie non stop, a bo to np.kupkę zrobiło bądź
      siusiu (przecież nie pozwolisz żeby dziecko leżało w guwienkach). Dlatego dla
      mnie najlepszym rozwiązaniem była komoda z przewijakiem, którą kupiłam
      odpowiednio do mojego wzrostu (żeby się nie schylać i z łatwością móc przewijać
      i przebierać na niej dzidziusia). Komoda jako mebel jest bardzo przydatna mam
      tam schowane ciuszki dziecka, ręczniki kąpielowe i akcesoria typu kosmetyki
      (maść na odparzenia, olejek do ciała, krem itp.)- czyli wszystko pod ręką.
      Mój mały skończy niebawem 5 mies. i zacznie 6, a przewijak jak był tak jest dla
      niunia i dla mnie wielkim udogodnieniem, który do tej pory używamy.
      Pozdrawiam.
    • rybusie Re: przewijak?.... 07.09.06, 14:38
      Ja mam przewijak zakładany na łóżeczko ale używałam go może przez dwa
      miesiące,Teraz przewijam Natalkę na wersalce siedząc przed nią więc nie schylam
      się i nie mam problemu z kręgosłupem.Plusem jest też to że:dziecko które samo
      próbuje już się przekręcać nie spadnie tak szybko z wersalki bo musi zrobić
      kilka obrotów a na przewijaku jeden i już spada więc przewijaka używa się przez
      4-5 miesięcy.Spokojnie mogę ją po przewinięciu zostawić na kilka minut z
      rozpiętym pampersem samą i nie muszę w tym czasie pilnować żeby nie spadła.
      • bonkreta Re: przewijak?.... 08.09.06, 12:25
        Ja używam przewijaka nakładanego na łóżęczko już 12 miesięcy. Owszem, od
        pewnego momentu dziecko zaczyna się przekręcać i próbuje robić fikołki wink, ale
        na łóżku tym bardziej, jak dla mnie utrzymanie dziecka na łóżku jest
        trudniejsze niż na przewijaku.
    • moreno500 Re: przewijak?.... 07.09.06, 14:59
      ja mam ten z Ikei, o którym piszesz. korzystamy z iego już 6 miesięcy. jeśli
      chodzi o sturlanie się dziecka - to stanowczo nie można go samego zostawiać,
      podobnie jak na łóżku itp. w nocy przewijam małą na naszym łóżku. można
      przeżyć, ale przewijak stanowczo bardziej wygodny. i łatwiej spacyfikować
      dziecko na przewijaku niż na łóżku - na łóżku od razu mi się zaczyna turlać
    • iws Re: przewijak?.... 07.09.06, 15:07
      ja myslę, że ważne jest tylko to , żeby przewijak miał podniesione brzegi,
      czyli miał kształt rynienki a nie był prosty jak stół. to bezpieczniejsze,
      dziecko nie ma takiej mozliwosci sturlania się jak po płaskim.
      my mamy przewijak na łózeczku, kiedys lezał tam na stałe, odkad córcia się juz
      przewala po łóżeczku to stoi obok, chociaz teraz to korzystam juz z niego tylko
      przy kupce a tak to przewijam gdzie popadnie.
    • jufalka Re: przewijak?.... 07.09.06, 15:08
      Odradzam "gdzie bądź". Na początku tak przewijałam, na łóżku i ręczniku, ale
      bardzo często dziecko nieoczekiwanie się zesikało lub wystrzeliło kupką wink i
      się brudziło... Poza tym kręgosłup boli... Warto kupić przewijak, najlepiej
      ustawić go na jakiejś komodzie itp przy łóżeczku
    • b.bujak Re: przewijak?.... 07.09.06, 15:15
      u nas sprawdza sie do tej pory ( 19 mies ) przewijak nakladany na łóżeczko;
      najsmieszniejsze jest to, ze od paru miesiecy dziecko nie spi juz w łóżeczku,
      wiec łóżeczko funkcjonuje teraz jako podstawka pod przewijak... i magazyn
      ciuchow do prasowania smile
      teraz w wakacje spedzilismy troche czasu poza domem i na wyjazdach
      przewijalam "gdzie bądz" i tęsknilam za naszym przewijakiem, bo jednak tak mi
      najwygodniej...
      poza zmianami pieluch u nas na przewijaku odbywa sie cala pielegnacja po kąpieli
      • luna333 Re: przewijak?.... 07.09.06, 15:54
        przewijak nakładany na łóżeczko ale u mnie leży on na stole a po kąpieli na
        pralce, rewelka jak dla mnie. Młody ma 13 miesięcy a ja nadal korzystam z tego
        dobrodziejstwa.
    • marta28.j Re: przewijak?.... 07.09.06, 18:47
      My mamy przewijak nakładany na łóżeczko, mała ma 9 miesięcy i nadal nam
      świetnie służy, w ciągu dnia tyle się trzeba naprzewijać, więc lepiej dbać o
      kręgosłup.
    • kajak75 Re: przewijak?.... 07.09.06, 22:50
      ja na stara szafke polozylam sztywny przewijak- taki nalozkowy. Z jednej strony
      ustawilam lozeczko, z drugiej, na wyciagniecie reki szafe z ubrankami. W razie
      jakies malej awarii, jedna reka siegam po nowe ubranko. Na poczatku, na czas
      kapieli przekladalam przewijak na lozeczko, a na szafce stawialam wanienke.
      Sprawdzalo sie to super, zwlaszcza gdy sama kapalam corcie. Teraz wanienka stoi
      na pralce w lazience i zawiniecie dziecka w recznik wymaga malej akrobatyki.
      Co do przewijania "gdzie badz', to z biegiem czasu zaczniesz to robic, ale nie
      zakladaj tego od poczatku.
    • arlap Re: przewijak?.... 08.09.06, 00:43
      Przewijak na łóżeczko jest bardzo wygodny. Ja mam standardowe łóżeczko i nie
      ogranicza dostępu do małej. Prawie wcale go nie zdejmuję. Nie wyobrażam sobie
      przebierania na kanapie ze względu na plecy. Jest to bardzo niewygodne. Fajna
      jest taka ceratka pokryta materiałem, można zabrac ja wszędzie, zajmuje mało
      miejsca.
    • visenna2 Re: przewijak?.... 08.09.06, 07:41
      Mamy ten przewijak z ikei o którym piszesz. Zuza ma 8 miesięcy, rozmiary
      dwulatkasmile i nadal ją na tym przewijamy, bo jest b. wygodnie. Nie sturlała się
      jeszcze, ale fakt że przewijak mamy wciśnięty między ścianę a pralkę, więc nie
      ma się gdzie sturlać.
    • ewa_mama_jasia Re: przewijak?.... 08.09.06, 10:08
      Przewijam na "przewijakach" jednorazowych (z nazwy, bo każdy z nich służy przez
      kilka tygodni lub miesięcy), nieprzemakalnych oczywiście, kupowanych w paczkach
      po 10 sztuk w Tesco. Gdzie indziej nie widziałam, ale może też są. Produkcji
      niemieckiej.
      Są rewelacyjne, nigdy niczego innego nie uzywałam. Dla dziecka są przyjemne, bo
      nie jest to tylko ceratka.
      Najpierw kładłam na łóżeczku (kiedy było na najwyższym poziomie). Teraz kładę
      gdzie bądź, najchętniej na podłodze - przewijam na siedząco, więc się za bardzo
      nie schylam, a mały przynajmniej nie spadnie.
      Plus jest taki, że mogę przewinąć wszędzie, jeden taki przewijak z pieluszką
      mam zawsze w torbie na "w razie czego".
      Bardzo polecam tę opcję.
      Natomiast co Ty wybierzesz, to już Twoja decyzja. Zalezy od tego, ile masz
      miejsca w mieszkaniu, jak dużą gotówką dysponujesz i innych czynników.
    • lucado Re: przewijak?.... 08.09.06, 10:21
      my kupilismy lozeczko turystyczne z przewijakiem, ktory zaczelam uzywac dopiero
      terazsmile tzn po 7 m. wczwsniej wygodniej mi było przewijac malucha na stole w
      pokoju. zorganizowałam sobie tam mały przewijak: koc, podkład semi zakupiony w
      asptece lub w rosmanie babydream 60x60. na stole mialam duzo miejsca wszystkie
      potrzebne rzeczy w koszyku wiklinowym zakupionym w jysk-u, do dziecka bardzo
      dobry dostęp. niestety po 6m zacza szalec na stole przekrecanie sie itp.
      wszystko go zaczelo interesowac i przenieslismy sie na przewijak ktory sprawdza
      sie teraz rewelacyjnie. mały lezy spokojnie, bo lekko sie zapada, nie ma za
      bardzo mozliwosci obrotu. ja polecam stół w pokoju.
    • m.k.25 Re: przewijak?.... 08.09.06, 16:49
      Ja kupiłam przewijak na komode bo mam akurat komodę dośc szeroką i wysokąsmile
      Nie chciałam specjalnej komody dla dziecka bo po kilku miesiacach byłaby
      nieużytecznym meblem,a przewijanie gdziekolwiek do mnie nie przemawia bo
      rzeczy ,kosmetyki,pieluchy mam w jednym miejscu, a dziecka samego na kanapie
      zostawić nie można.
      • kinia117 Re: przewijak?.... 08.09.06, 18:14
        odpowiedzi masz az za duzo a jeszcze ja doloze swoje. Powiem tak na poczatku z
        braku miejsca w pokoju zkupilam taki na łózeczko ktory nie lezal na łózeczko
        tylko z boku na niewielkim stoliczku. Przez jakies 3 miesiace nie wyobrazalam
        sobie zycia bez niego. Nawet jak jechalam pierwszy raz w podroz zmala to
        chcialam go zabrac. A pozniej jak mala sie zrobila bardzo ruchliwa to zrobilo
        sie mala bezpiecznie na przewijaku i zostal schowany. W tej chwili uwazam ze
        nie warto wydawac duzo pieniedzy na rzecz ktora sie przydaje tak krotko. Taki
        na łózeczko za 50 zl wystarczy. A teraz uzywam przewijaka ktory byl zalaczony
        do torby do wozka i jest super.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka