tina1615
18.09.06, 14:58
jestem mloda i chodz nie nie zawsze radze sobie z moim maluchem nie zachowuje
sie jak moja sasiadka ma ona 23 lata ja 21 jesj synek wiktor jast kochanym 2,5
latkiem ale chyba nie dla niej. weronika kocha sciska caluje malego gdy ma
dobry humor a wystwrczy male spiecie by zaczac malym szarpac za to zza co
jednego dnai go bije 2 dnia sie smieja zalezy od jej humoru potrafi do tego
maluszka powiedziec spie..j ty jestes nienormalny idz sie lecz jek jej to
przechodzi przez gardlo nie wiem twierdzi ze wszyscy sie na nim wyrzywaja a co
robi ona uwaza sie za swietna matke zamknie sie w pokoju i na melegoi nie
zwraca uwagi chyba uwaza ze maja go inni pilnowac a jak wroci jej chlopak i
zepsuje jej humor to za kazda przewinienie obrywa wiktor szarpie nim bije go i
inne rzeczy a to dziecko jast takie kochane chodz potrafi dac w kosc jak
mozna ,mupomoc czy istnieje na to sposob by jeczsze bardziej go nie skrzywdzic