06.01.07, 13:09
Jakie macie zdanie na temat noszenia dziecka (6 msc)? Co lepsze... Czy starać
się ograniczać noszenie jak się da, żeby dziecko nie "przyzwyczaiło" się i nie
chciało być tylko noszone, nie stało się "rozpieszczone", czy też właśnie
nosić ile dziecko chce, żeby "wynosić" jak ma taką potrzebę, żeby ją
zaspokoić, żeby potem dziecko już nie potrzebowało tego tak? Co lepsze dla
dziecka? Ja moją córkę noszę dość dużo, noszę jeśli wydaje mi się, że nic
innego w danej chwili nie chce robić, tak samo w dzień usypia na rękach (późno
w nocy już sama, nie mogę słuchać jak płacze, czy "narzeka" więc noszę, wtedy
jest spokojna, ale... plecy mnie już bolą i nie chciałabym jej aż tyle nosić,
chciałabym żeby trochę sama się zajęła... ale nic z tego sama (np. na macie)
poleży parę chwil (i to jeszcze przeważnie muszę przy niej być i zabawiać),
może tak już musi być? Ja jest u Was?
Obserwuj wątek
    • spa746 Re: Noszenie 06.01.07, 13:22
      wydaje mie się , że to zależy od Twoich mozliwości (siły i czasu) oraz od
      temperamentu dziecka. nie można uogólniać
    • vharia Re: Noszenie 06.01.07, 13:33
      Jestem za noszeniem, zdecydowanie. Moje dziecko mnie oszczędza, to fakt i sporo zajmuje sie samo różnymi przedmiotami, które mu podsuwam, ale jak chce na ręce- to tam siedzi aż ma dość.
      No, tylko nie usypiam na rękach, raczej właśnie wynoszę, pobujam i wyściskam i odkładam. Zwykle usypia. jeśli ma gorszy dzień (goście, zęby, brzuch) to bywało, że huśtałam, aż przysnął. Jestem zdecydowanym przeciwnikiem zimnego wychowu, rosną w ten sposób smutne, zestrachane dzieci.
      • aniutka77 Re: Noszenie 06.01.07, 13:51
        Pewnie że nosić. Gdyby było to niedobre, dzieciaki ganiałaby na własnych
        nóżkach, dwa dni po urodzeniu! To jest moje kochane maleństwo, moje dziecko, kto
        ma je nosić, przytulać, bujać, kołysać jak nie ja????? Owszem, może to i
        uciążliwe dla kręgosłupa, ale czego sie nie robi dla dziecka? A poza tym,
        maluchy rosną, z czasem przestanie być to atrakcja. Choć moja Mała ma 2
        miesiące i ja już nie daję rady jej taszczyć. Myślę że ona czuje że mi ciężko,
        mniej pewnie u mnie na rękach i zdecydowanie woli rączki Tatusia.
        • ellana1 Re: Noszenie 06.01.07, 14:01
          Jak dziecko ma 2 miesiace to co innego . Ja tez nosiłam .
          Ale dziecko 6 miesieczne nie musi byc chyba noszone cały dzień .
          Trzeba dać szansę mu się trochę poruszać .
          Rozwijac umiejetnosc pełzania , przekrecania się na plecy i na brzuszek .
          Na rekach tego nie zrobi .
          Nie wiem czy noszenie cały dzien to jest takie dobre wyjscie .
      • ellana1 Re: Noszenie 06.01.07, 13:56
        Ja z synkiem cały dzień jestem sama . Maz duzo pracuje . Oczywiście dziadkowie
        wpadaja ale tez pracuja .
        Gdybym nauczyła go ze cały czas jest na rekach nie miałabym ani chwili na
        sprzatanie czy ugotowanie obiadu ani chwili dla siebie .
        Spedzam z nim cały dzien więc dużo się razem bawimy , lezymy razem na kocyku ,
        teraz juz siedzi wiec bawimy się razem na siedząco ale nie noszę .
        Nie mogę sobie wyobrazić ze cały dzień noszę dziecko .
        Przez pierwsze 2 m-ce zycia na rekach był bardzo czesto .
        A pozniej stopniowo pokazywalismy mu ze moze sam się bawić .
        Tzn bedac caly czas obok .
        Miał mate i ładnie się na niej bawił . Jak zmywałam grzecznie lezal na lezaczku
        i bawił się zabawkami .
        Miał wtedy jeszcze problemy z brzuszkiem wiec nie zawsze tak grzecznie lezal
        ale często .
        Dzieki temu ze miał dużo ``wolności`` pełzał od 5,5 m-ca życia . Teraz ma 7,5 i
        od kilkunastu dni raczkuje . Wstaje w łożeczku . Raczkuje za mną po całym
        mieszkaniu i jest bardzo szczęśliwy .
    • shady27 jestem przeciw noszeniu 06.01.07, 14:01
      niestety ja sie wylamuje, ale jestem przeciw. Dziecko szybko sie przyzwyczaja, matka pozniej ma krzyz panski, bo wez i nos caly dzien malego klocuszka wink
      Ja nie nosilam nigdy ale przytulalam, glaskalam , lezalam z dzieckiem , tu chodzi o bliskosc a nie o to, ze trzeba nosic. Moja kolezanka mnie krytykowala a teraz sama placze, ze nie moze isc do kibelka bo jej corcia nie polezy 5 minut sama, koszmar, teraz zaluje, ze nie posluchala co jej mowilam
      • walczakowa3 Re: jestem przeciw noszeniu 06.01.07, 14:04
        zgadzam sie z przedmówczynia. Maluszkowi mozna okazywać mnóstwo miłości i
        czułości, niekoniecznie nosząc go na rękach!
      • vharia Re: jestem przeciw noszeniu 07.01.07, 12:42
        Ale to jest słuszna uwaga: nie chodzi o to, żeby dosłownie n.o.s.i.ć, tylko być
        blisko, przytulać na kocyku, siedzieć mu "nad głową" i pokazywać coś ciekawego-
        spełnia te same funkcje.
        Zresztą- co to dywagować, dziecko wygonione od matki, kiedy chce być blisko i
        tak sobie poradzi: będzie ryczeć aż mama przyjdziesmile))
        • shady27 Re: jestem przeciw noszeniu 07.01.07, 13:17
          zgadza sie. Dziecko mojej kolezanki zza sciany nie przyjmuje do wiadomosci, ze mozna nie byc noszonym - i to doslownie - ja sie nawet "smieje" ze wiem kiedy sasiadka sie kapie, czy je obiad , bo wtedy slychac jeden wielki ryk.
    • mamainki Re: Noszenie 06.01.07, 14:04
      Zdecydowanie nosić.Dlaczego masz załować dziecku siebie?Okres niemowlęctwa
      szybko mija,wiem cos o tym.Moje maleńkie dziecko,za dwa tygodnie kończy
      rok.Uwiez mi zatęsknisz jeszcze za tym aby ponosic.A twoja pociecha będzie sie
      wyrywac, bo odkryła że samej chodzic jest o wiele ciekawiej.Moja córka do 7 m-ca
      nie schodziła z rąk.Nauczyła się raczkować i tyle ją widziałam.Nie powiem
      przychodzi poprzytulac się, ale o noszeniu nie ma mowy.A decyzja należy do ciebie.
      • ellana1 Re: Noszenie 06.01.07, 14:32
        Ale autotka wątku chyba nie jest zadowolona z noszenia dziecka non stop .
        Dziecko potrzebuje biskości , czułości , bezpieczeństwa .
        Nie przebywania na rękach całymi dniami .
        Ja bym powolutku oswajała dziecko z matą , zabawkami . Pokazywala ze samo tez
        moze się bawić .
        Na początku bedac tuz obok i pozniej dziecko przyzwyaczi sie ze czasm musi
        pobyc samo . Ale mama jest caly czs blisko .
    • czarnika Re: Noszenie 06.01.07, 15:27
      ja tez jestem za noszeniem bo dziecko potrzebuje bliskości, czułości i
      przytulania ale co innego 2 miesięczne chucherko a co innego 6 miesięczny smoksmile
      mój maks tez tak miał- piszę miał bo od kilku dni choc samej trudno mi w to
      uwierzyć- zaczął spędzać czas na macie, leżąc na brzuchu a noszenie
      ograniczyłam do minimum tzn zeszłam z 10 do 2 godzin dziennie !!!
      spóbuj tego co ja - zamiast nosić kładę sie z nim na macie żeby czuł, że
      jestem, wyciągam zabawki, książeczki - pokazuję mu różne interesujace rzeczy-
      tak żeby był zajęty i żeby to pochłaniało jego uwagę - kiedy sie zmęczy i
      zaczyna protestować biorę go na ręce, ponoszę a za chwilę znowu odkladam na
      matę i znowu sie z nim bawię i tak często. po kilku dniach zaczął traktowac
      matę jak swoje naturalne srodowiskosmileteraz moge go nawet na chwile zostawiać
      samego, czasem zdążę odkurzyć albo obrać ziemniaki smile)) zaczynam stymulować
      jego rozwój ruchowy ukladając zabawki tak, żeby musiał sie troche
      pogimnastykowac żeby do nich dotrzeć; myslę, że osiągnęłam swój mały "sukces".
      cały problem polega na tym żeby dziecko oswoiło matę,nie wolno pozwolic zeby na
      niej płakało domagając się rąk; jeśli tak jest - to bierz na ręce ale jak sie
      uspokoi - znowu odkladaj na matę i bądż przy nim; te okresy leżenia będa sie
      stopniowo wydlużać a córeczka bedzie zadowolona.
      powodzenia
    • jufalka Re: Noszenie 06.01.07, 16:00
      więc widzę są 2 trochę różne koncepcje na temat noszenia... ja bym chciała
      jednak nosić jak najmniej, ale żeby dziecko było zadowolone bez noszenia, bo
      raczej nie za bardzo odpowiada mi ta sytuacja, właśnie czasem nie mogę iść nawet
      do kibelka bez krzyków w tle, gratuluję czarnika z 10 do 2 to rzeczywiście
      sukces wink, może u nas też się zmieni...
      • jufalka Re: Noszenie 06.01.07, 16:06
        dodam, że jak Oliwia była mniejsza to noszenie nie było dla mnie problemem bo i
        ważyła mniej i więcej spała
    • magdagie Re: Noszenie 06.01.07, 16:25
      no ja z tych co nosza ile tylko chcą - potrzebują
    • bazantarnia1 Re: Noszenie 06.01.07, 20:58
      Jak najbardziej nosić. Niedługo ok 8-9 msca juz dzieciaczek nie chce byc
      noszony. Woli sam poznawać świat raczkując lub pełzając. Ja swoją córcie bardzo
      dużo nosiłam i niegdy tego nie żałowałam. Obiadu wprawdzie czasmi nie
      ugotowałam, ale czy to jest najważniejsze?? Najwazniejsze jest, żeby dziecko
      czuło sie kochane, potrzebne i wiedzialo, że zawsze może na ciebie liczyć jak
      mu smutno lub nudno. Tak, jak nie będziesz go często nosic przyzwyczai się, że
      nie mam mamy na każdze zawołanie i sie tego nie domaga, ale czy o to chodzi?
      Powiem tak, ja teraz bardzo pragnę, żeby moja córcia chciala do mnie raączki a
      ona wręcz pręzy sie jak ja biore na ręce i nie chce. Ma 11 mscy. Głowa do góry,
      niedługo będzie lżej a Ty będziesz miała czyste sumienie.
      • guruburu Re: Noszenie 07.01.07, 18:57
        Nosić.
        Co nie przeszkadza pokazywaniu dziecku, że można też inaczej spędzać czas - na
        podłodze, bijąc łychą w garnek i takie tam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka