Mojemu 12-tygodniowemu synkowi zdiagnozowano refluks żołądkowo-
jelitowy. Lekarka zrobiła to na podstawie objawów: płacz podczas
jedzenia, niewielkie porcje zjadane przez małego (jak zje 100 gram
to jest sukces), niechęć do picia, bardzo niespokojny sen w nocy
(popłakiwanie, wiercenie się, stekanie, jęczenie, szczególnie jakąś
godzinę po jedzeniu nocnym). Zapisała mu Losec, kazała karmić w
foteliku samochodowym bo tam mały ma idealny kąt pochylenia, i
zaleciła zagęszczać mleko więc kupiłam Nutriton. Wczoraj w
internecie wyczytałam posty na forum gazety że przez usg można
zdiagnozować refluks ale moja lekarka mówi ze to niemożliwe i ona
zdiagnozowała to schorzenie u mojego dziecką na podstawie objawów
które opisałam. Powiedziała, że mały niespokojnie je i rzuca się
podczas jedzenia bo piecze i boli go w przełyku. No i ten płacz
godzinę po posiłku. Strasznie mi go szkoda, widzę że chce spać w
nocy i przez sen się rzuca po łóżeczku i męczy się bardzo nie
wspominając ze i my się nie wysypiamy przez te jego hałasy Mam
pytanie Kiedy refluks mija? Kiedy dziecko się uspokaja i zaczyna
lepiej spać? Odkąd zageszczam mleko Nutritonem, mały je bardzo
spokojnie ale noce to koszmar. Jak długo to potrwa?

((
zapomniałam dodać: synek ulewa bardzo mało lub wcale więc zdziwiła
mnie diagnoza, myślałam ze mały placze z powodu kolek ale okazuje
sie ze nie....