mellon_collie
10.12.07, 13:02
Hej, jestem ciekawa Waszej opinii w temacie podawania czekolady 5-
mies. dziewczynce. Byłam niedawno u rodziny męża, gdzie jest
dziewczynka w tym wieku, od dwóch raptem tygodni podają jej stałe
jedzenie (marchewka, kurczak). Siedzimy przy stole i nagle oczom nie
wierzę: mama dziewczynki wyciąga lizaczka czekoladowego i podaje
małej "żeby sobie trochę polizała". Ciśnienie mi skoczyło, jak to
zobaczyłam i mówię grzecznie: "Podajecie jej czekoladę?! PO CO?!
Przecież ona tego zupełnie nie potrzebuje, będzie miała próchnicę,
po co ją uczyć tego smaku?" Mama niepewnie, zerkając na
babcię: "Babcia ją tak nauczyła, ale dużo nie dostaje, tylko sobie
parę razy poliże..." Babcia: "Nic jej nie będzie"...
Koniec cytatu.
Wieczorem tego samego dnia zrobiłam awanturę mojemu Bogu ducha
winnemu mężowi pt. "Jak można?!!!!!". Mój mąż stwierdził, że
panikuję i przesadzam. No, ale powiedzcie same, czy to nie szczyt
głupoty?! Pewnie, że dziecku smakuje, każdemu by smakowało, ale
przeciez w ten sposób wyrządzają krzywdę dziecku! Ręce mi opadają,
że ktoś może tego nie rozumieć!