Dodaj do ulubionych

Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się ;)

10.12.07, 13:02
Hej, jestem ciekawa Waszej opinii w temacie podawania czekolady 5-
mies. dziewczynce. Byłam niedawno u rodziny męża, gdzie jest
dziewczynka w tym wieku, od dwóch raptem tygodni podają jej stałe
jedzenie (marchewka, kurczak). Siedzimy przy stole i nagle oczom nie
wierzę: mama dziewczynki wyciąga lizaczka czekoladowego i podaje
małej "żeby sobie trochę polizała". Ciśnienie mi skoczyło, jak to
zobaczyłam i mówię grzecznie: "Podajecie jej czekoladę?! PO CO?!
Przecież ona tego zupełnie nie potrzebuje, będzie miała próchnicę,
po co ją uczyć tego smaku?" Mama niepewnie, zerkając na
babcię: "Babcia ją tak nauczyła, ale dużo nie dostaje, tylko sobie
parę razy poliże..." Babcia: "Nic jej nie będzie"...
Koniec cytatu.
Wieczorem tego samego dnia zrobiłam awanturę mojemu Bogu ducha
winnemu mężowi pt. "Jak można?!!!!!". Mój mąż stwierdził, że
panikuję i przesadzam. No, ale powiedzcie same, czy to nie szczyt
głupoty?! Pewnie, że dziecku smakuje, każdemu by smakowało, ale
przeciez w ten sposób wyrządzają krzywdę dziecku! Ręce mi opadają,
że ktoś może tego nie rozumieć!
Obserwuj wątek
    • lukrecja34 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 13:18
      podzielam twoje zdanie ale czekolada to pikuś.mam wielu znajomych,którzy podają
      dzieciom piwo-również tym małym,bo to niby zdrowe na nerki...
      • eleek Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 13:23
        Co za ciemnogród w XXI wieku sad
        Współczuję dzieciakom...
        • alkara Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 13:31
          Ja byłam świadkiem jak siostra mojej teściowej podała swojemu 8
          miesięcznemu wnukowi takiego czekoladowego lizaka i obie zachwycały
          sie jak go sobie ładnie zjadł.
          dlatego mam obawy przed zostawieniem małej tesciowej bo boję sie o
          takie właśnie niespodzianki.
          czekolada nie dośc że powoduje próchnicę ale przede wszystkim jest
          b.silnym alergenem i powoduje okropne zaparcia u dziecka i może jak
          tym rodzicom dziecko zwymiotuje bo nie będzie mogło zrobić kupki
          (mojej raz się tak zdarzyło po owocowym batoniku hipp dla dzieci) to
          się oczy otworzą.
    • deela Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 13:41
      przesadzasz
      ja mojemu po szostym m-cu dawalam desery czekoladowe bo takie dostalam z
      niemiec, i na opakowaniupisalo ze od 6go m-ca
      u nich to normalne i jakos niemieckie dzieci pokotem od nich nie padaja
      • sabciass Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 13:53
        To już wiemy czemu na zachodzie tak dużo ludzi ma nadwagę, skoro od
        samego początku karmi się ich czekoladą.
        • bobimax Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 14:09
          Przesadzacie. Jak poliże troszke od wielkiego święta to od razu
          próchnicy nie dostanie. Macie zamiar całe życie nie podawać dziecku
          czekolady, bo będzie miało próchnicę.
          • lilka11333 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 14:51
            dla 5 - miesięczniaka to troche jak dla mnie za wcześnie, ja
            ostatnio dałam polizać czekolady mojej 10 mies. córce, wiadomo, ze o
            mało nie piszczała z radości, ale nie daje jej tego regularnie,
            tylko w ramach poznania nowego smaku, niech ma cos z tego zyciasmile
            • szamalka Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 15:50
              Też uważam że podawanie małemu dziecku czekolady jest głupotą. A
              pytanie: czy zamierzam przez całe życie nie dawać dziecku czekolady
              wcale mnie nie prezkonuje. Wręcz przeciwnie, moje dziecko zapewne
              zje w życiu tyle czekolady, ze nadrobi te zaległości. A podawanie
              czekolady niemowlakowi jest fanaberią tego kto mu to daje i
              sprawianiem sobie przyjemności a nie dzicku bo to dorosły
              dowartościowuje się, gdy widzi szkraba, który wcina słodycze i broni
              swojego zdajnia: Dlaczego mu żalowac? Dlatego, że niemowle
              niepotrzbuje tego co jets w czekoladzie. Tu niechodzi tylko o
              próchnice ale dziecko nie jest dorosłym, który wie jak sobie dozować
              słodycze (nawet wśród dorosłych jest to problem). Echhhhhhh, ale się
              rozpisałam, bezsensu. Poprostu w jednym zdaniu: niewyobrażam sobie,
              że to babcia albo ktoś inny decyduje o tym co je moje dziecko, które
              napewno pozna czekolade ale nie przed 2 rokiem życia.
          • fergie1975 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:20
            nie ma problemu jak dziecko umie sobie samo wyszorować porządnie zęby... Szkoda,
            że takie matki nie mają odruchu podania jabłka czy banana (też słodkie) tylko
            wpychają czekoladę, dla mnie to żałosne i szkoda mi dziecka, a matce tylko
            wspólczuć pomysłowości...
        • deela Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 22:43
          nadwaga buhehehhe
          moje dziecko jest z waga na trzecim centylu w porywach na 10 tym
          no rozbawilas mnie teraz
      • donna28 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 15:49
        desery z Niemiec zawierają gluten, czekoladę, truskawki - już od 4 miesiąca.
        Niekoniecznie dlatego, że jest to wskazane i korzystne dla dziecka - w każdym
        kraju inaczej po prostu działa lobby producentów słoiczków dla dzieci.
        Ja też mam sprowadzone z Niemiec słoiczki z czekoladą i grzecznie czekają one na
        swój czas (córcia ma 7 miesięcy dopiero).
        Oprócz nadwagi i próchnicy można dodać, że czekolada jest alergenem i naprawdę
        wczesne jej wprowadzanie żadnemu dziecku po prostu na nic się nie przyda, nic
        dobrego nie przyniesie.
        Pewno, że nie zabije i "nie zaszkodzi", ale naszym celem jest chyba wesprzeć w
        rozwoju nasze dzieci a nie "za bardzo im nie zaszkodzić", prawda?
    • figrut Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 16:05
      big_grinbig_grinbig_grin Moja córa ma jeszcze zdjęcia z lizakiem czekoladowym, kiedy była
      niemowlęciem [mogła mieć wtedy z 5-6 miesięcy]. Jakoś nie ma mi za złe, że tą
      czekoladę dostawała. Zęby ma zdrowe, figurę zgrabną, alergii na czekoladę nigdy
      nie miała. Fakt, lizak taki nie był codziennością, a taką słodką niespodzianką
      raz na kilka dni. Nigdy nie byłam zwolennikiem tabelek - zmieniają się one jak w
      kalejdoskopie.
      • kaeira Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:01
        figrut napisała:
        > Fakt, lizak taki nie był codziennością, a taką słodką niespodzianką
        > raz na kilka dni.

        Raz na kilka dni? :-0

        Moja mała na razie spróbowała czekolady kilka razy w b. małych ilościach - po
        11m. Wcale nie była szczególnie zachwycona.
        Jeżeli np. będziemy gdzieś, gdzie będzie ciasto czekoladowe (szczególnie domowe)
        - czemu nie, dam jej spróbować, jak będzie widziała, że wszyscy jedzą.

        > Nigdy nie byłam zwolennikiem tabelek - zmieniają się one jak
        > w kalejdoskopie.

        Bez przesady - zmieniają się, ale nie jak w kalejdoskopie, zazwyczaj tylko
        trochę i stopniowo.
        • figrut Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 21:23
          Co Ciebie tak dziwi, że piszesz > Raz na kilka dni? :-0 ?
          Rok 1975 [mój partner] wpis w książeczce zdrowia dziecka: 1-2 miesiąc życia
          pokarm z piersi matki, jeśli dziecko na butelce mleko w proszku rozpuszczone w
          wodzie, lub mleko gospodarskie rozcieńczone wodą 1:1, do picia słaba herbata
          posłodzona glukozą. 2-4 miesięcy mleko w proszku lub gospodarskie zagęszczone
          mąką pszenną lub kaszką manną, wprowadzać do diety dziecka ziemniaki i marchew z
          kawałkiem masła. 4-6 dieta jak wyżej, podawać również zupki przecierane z
          szczyptą soli bez pieprzu. Wprowadzać deserki, można podać kawałeczek czekolady
          najlepiej gorzkiej w celu uzupełnienia magnezu w diecie dziecka.
          Moja książeczka gdzieś zaginęła [rocznik 1971], ale moja Mama doskonale pamięta,
          że zupki przecierane wprowadzało się od 4 miesiąca życia niezależnie od
          karmienia, czy nie karmienia piersią.
          Rok 1990 [moja córka] - karmić piersią na żądanie, lub też butelką. Wskazane
          mleko Bebiko, dopajać wodą z glukozą. Od 4 miesiąca życia podawać marchewkę i
          ziemniaka z płatkiem masła, mleko zagęszczać kaszką kukurydzianą, lub małą
          ilością kaszki manny. Od 5 miesiąca życia wprowadzać deserki owoców lub kaszki
          mleczne z owocami.
          Rok 2002 - karmić piersią na żądanie, nie dopajać jeśli dziecko karmione piersią
          do 6 miesiąca życia. Po tym okresie stopniowo wprowadzać kaszki kukurydziane na
          mleku w proszku. Stopniowo wprowadzać po jednym gatunku owoców krajowych.
          Czyż to nie jest kalejdoskop ? tongue_out
          • kaeira Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 21:45
            figrut napisała:
            > Co Ciebie tak dziwi, że piszesz > Raz na kilka dni? :-0 ?

            Bo jak przeczytałam slowa "Raz na kilka" bylam przekonana, że dalej będzie
            "tygodni". Ja tam dziecku poniżej roku nie dawałam żadnych słodyczy, a teraz -
            14m - raczej tez nie. (Zwykle, jak jesteśmy u kogoś, czyli od przypadku do
            przypadku raczej, dotąd raczej nie więcej niż powiedzmy 5-7 razy. Dlatego mnie
            to zadziwiło.)
            Ale wiem, że masz w kwestiach żywienia inne poglądy smile

            A to co piszesz o zmianach zaleceń - nie, to właśnie dla mnie nie jest aż
            "kalejdoskop". Dobrze znam stare zalecenia i to jak się zmieniały, bo
            kolekcjonuje - i z lubością czytuję - stare poradniki dla kobiet, smile.
          • mala_wronka Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 21:53
            kaeira pewnie że bananek dobrysmile i naprawdę nie jestem matką która
            działa zgodnie z tabelkami i poradami z kolorowych gazet, pewnie że
            nic się nie stanie jak dziecko zje wiórek czekolady tylko że tu nie
            o wiórek chodziłosmile zalecenia się zmieniają bardzo szybko i moim
            zdaniem najważniejsze to ufać własnej intuicji, bo każda z nas wie
            co jest dla jej dziecka najlepsze. Co nie przeszkadza nam udzielać
            się na temat postępowania innychsmile
    • anita_78 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 16:21
      Niestety musze przyznac ze chyba tak jest jeszcze w wielu domach. Ja
      jestem mama 8 m-cznego chlopczyka i mam w rodzinie starszego o 2 m-
      ce rowniez chlopczyka. Mojemu dziecku staram sie rozszerzac diete
      zgodnie z zasadam zywienia maluszkow. Niestety tamtemu chlopcu
      rodzice daja wszystko praktycznie gdy ukonczyl pol roku, bylam w
      szoku co on zjada i ile (czekolade, cukierki,ciastka mielone,kurczak
      pieczony itp.) wszystko co jedza dorosli, a rodzice sa zachwyceni
      jak ladne synek je.Jego waga tez jest solidna.Za to strasznie sie
      dziwia dlaczego ja tak katuje swoje dziecko i mu nie daje
      np.czekolady.Ja osobiscie staram sie unikac slodyczy jestem zdania
      ze dosyc w zyciu sie ich naje a teraz wole dawac mu owoce
      przynajmniej sa zdrowsze. Poza tym moj synek jest alergikiem i duzo
      produktow go uczula.wkurzam sie jak daja mojemu synkowi "zakazane"
      dla niego produkty bo pozniej ja i synek sie meczymy gdy wyjda mu
      chrostki.
    • sabciass Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 16:32
      Narazie tylko ja dcyduję o tym co dać dziecku do jedzenia, kiedy już
      samo będzie decydowało czego chce, to przyjdzie i powie mi "mamo,
      daj czekodadkę", ale narazie wątpię, czy tego potrzebuje. Jak będzie
      większe to będzie też biegało po kałużach i będzie miało z tego
      frajdę, ale narazie nie widzę powodu, żeby go do tej kałuży wsadzać.
    • monia832 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 16:50
      Moja coreczka skonczyla 2 dni temu skonczyla 5 mies a dopiero dzis
      podalam jej pierwszy raz marchewke pozno ze wzgledu na alergie i
      azs.ale ja rowniez nie podalabym czekolady dziecku.dziwne sa
      zachowania niektorych rodzicow ale moze my przesadzamy juz sama
      niewiem.szkoda słow
      • mala_wronka Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 17:52
        czekolada tak jak inne słodycze jest urozmaicenie i przyjemnością,
        dla dorosłych, po co podawać ją 5 miesięcznemu dziecku dla którego
        urozmaiceniem jest dopiero co wprowadzona marchewka, która cieszy go
        tak samo jak cczekolada, a na pewno jest zdrowsza. Pewnie, że jak
        się da dziecku czekolade to raczej nic poważnego mu się nie stanie.
        Jak my zjemy tabliczke na raz też nam nic sie nie stanie ale pytanie
        po co??? Znam ojca który od 7m-ca życia dawał synkowi wszystko:
        szyneczke, bananka, czekoladę, bo on jak był mały tego nie miał. I
        teraz dziecię ma nadwagę i w przedszkolu za dziećmi nie nadarza.

        Nie trzymajmy się sztywno tabelek ale miejmy trochę rozumu!
        Przyjemnością dla dziecka jest zabawa z rodzicem, milion razy lepsza
        od czekolady.
        • figrut Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:14
          mala_wronka napisała:

          > czekolada tak jak inne słodycze jest urozmaicenie i przyjemnością,
          > dla dorosłych
          Nawet w czasach komuny czekolada i cukierki czekoladowe były na kartki dla
          dzieci, nie dla dorosłych.
          po co podawać ją 5 miesięcznemu dziecku dla którego
          > urozmaiceniem jest dopiero co wprowadzona marchewka, która cieszy go
          > tak samo jak cczekolada, a na pewno jest zdrowsza.
          Naprawdę, cieszy go TAK SAMO jak marchewka ??? Daj w takim razie po raz pierwszy
          dziecku marchewkę i po raz pierwszy czekoladę w tym samym czasie, zobaczymy co
          go będzie bardziej cieszyć. Moje dzieci akurat marchewki nie jadły, bo nią
          zwyczajnie pluły. Jadły inne warzywa i koszmarnie kwaśne owoce, ale marchewki
          tknąć nie chciały.
          Moje dzieci dostawały banana we wczesnym niemowlęctwie, szyneczkę również, choć
          tę dopiero jak miały czym gryźć [był to jeszcze wiek niemowlęcy]. Żadne z nich
          nadwagi nie ma, wręcz przeciwnie - w standardowo uszyte spodnie trzeba wciągać
          średniakowi dodatkową gumkę, bo inaczej zjeżdżają mu z tyłka [5,5 latek]. Nie
          mówię, żeby niemowlęta karmić czekoladą, aczkolwiek raz na jakiś czas, jeśli
          dziecko nie jest alergikiem nie panikować, kiedy babcia czy ciocia dadzą dziecku
          polizać trochę smakołyku. Trzęsąc się nad zdrowiem fizycznym dziecka, wiele z
          Was zapomina o tym, że dziecko ma też psychikę i o tą psychikę należałoby się
          też zatroszczyć. Będąc mamą bardziej wyluzowaną i przymykającą na co nieco oko
          choćby przy dziecku [na coś, co nie przyniesie katastrofy], nie panikującą z
          powodu liźnięcia przez dziecko czekolady, pianki po piwie która została na kuflu
          taty, czy mamy, soku z jakiegoś owocu który w tabelkach nie jest jeszcze
          wskazany. Złość matki na babcię, która ośmieliła się dać wnukowi wiórek
          czekolady, odbija się zwykle na dziecku, bo wyczuwa ono złość matki.
        • kaeira Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:28
          mala_wronka napisała:
          > po co??? Znam ojca który od 7m-ca życia dawał synkowi wszystko:
          > szyneczke, bananka, czekoladę, bo on jak był mały tego nie miał. I
          > teraz dziecię ma nadwagę i w przedszkolu za dziećmi nie nadarza.

          No ale chyba do bananka nic nie masz? smile Bananek jak najbardziej odpowiedni dla
          niemowląt.
    • mw144 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:05
      Twój mąż ma rację: panikujesz i przesadzasz.
    • orvokki Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:13
      Dziewczyny, a co Was właściwie obchodzi, jak ktoś karmi SWOJE dziecko?

      Jak ja byłam mała, to dostawałam czekoladę w wieku niemowlęcym, bo takie było
      zalecenie pediatry (z uwagi na magnez)! Ta sama pediatra w zaleceniach
      żywieniowych w mojej książeczce zdrowia wpisała, żeby po 6 m.ż. dawać mi
      wszystko to samo, co dorosłym. Same widzicie, jak to się zmienia... Nie umarłam,
      zaparcia nie miałam w życiu, podobnie jak nadwagi czy alergii.
      To samo przecież z dietą dla dorosłych, raz mówią, że pomidory rakotwórcze,
      drugi, że jeść pomidorów jak najwięcej :o) Grunt to trzymać się własnej intuicji
      i zdrowego rozsądku, a inni niech robią co chcą.
      • kaeira Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:22
        orvokki napisała:
        > Dziewczyny, a co Was właściwie obchodzi, jak ktoś karmi SWOJE dziecko?

        No co ty, a dlaczego ma nie obchodzić? Po pierwsze, to zawsze ciekawe w
        kontekście tego, co jest najlepsze dla dzieci - a więc także dla naszego
        dziecka. Po drugie przecież przyjemnie zawsze o kimś pogadać, poplotkować. Czy
        ty nigdy nie masz opinii na temat postępowania innych ludzi? Nigdy nie omawiasz
        tego ze znajomymi i rodziną?

        PS. A gdzie to słyszałaś, że pomidory rakotwórcze?? ja zawsze słyszałam, że
        bardzo zdrowe, i wręcz przeciwnie, raczej rakowi zapobiegające. (zawierają
        przeciwutleniacz likopen).
        • orvokki Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 18:38
          A gdzie to słyszałaś, że pomidory rakotwórcze?? ja zawsze słyszałam, że
          > bardzo zdrowe, i wręcz przeciwnie, raczej rakowi zapobiegające.

          Chodziły takie słuchy kilkanaście lat temu, więc Ci dokładnego źródła nie podam
          - jakoś tak mi utkwiło w pamięci, a przytoczyłam jako przykład tego, ze takie
          zalecenia są tak bardzo płynne, iż nie należy ich bronić z nadmierną gorliwością
          :o).
          Akurat żywienie nie wywołuje we mnie na tyle silnych emocji, by chciało mi się o
          tym plotkować, zresztą w ogóle znam większe przyjemności :o).
      • mika_p Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 23:56
        orvokki napisała:
        > Dziewczyny, a co Was właściwie obchodzi, jak ktoś
        > karmi SWOJE dziecko?

        Bo mi potem, kura, kolejkę do alergologa zajmuje i albo czekam miesiącami, albo
        płacę. A jakby nie podawał czekolady, to by nie potrzebował alergologa do
        dziecka i ja bym miała łatwiej.
    • azille e tam 10.12.07, 18:36
      przesada
      grubemu w wieku 7 m-cy dawalam do polizania
      ale mi wielkie halo
    • magda1237 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 20:49
      Mnie podanie tak małemu dziecku czekolady oburza tak samo jak
      autorkę watku. Moja teściowa podawała swojej 6 miesięcznej córce
      tort. Dla mnie to szczyt bezmyślności. W tej chwili dziewczyna
      cierpi na nadwagę, nie oczywiście od kawałka tortu, ale od źle
      wpojonych nawyków żywieniowych ( snikers czy pączek na śniadanie, 2
      litry coli dzienne itp). A drugiemu wnukowi w wieku 8 miesięcy
      widziałam na własne oczy jak dawała jeżyki ( karmel, czekolada,
      orzechy). Dziecko cierpiało na straszne zaparcia, ale co tam,
      chciało to do dostawało. Dlatego nigdy z teściową dziecka nie
      zostawię
      • aloha11 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 10.12.07, 20:53
        a ja mam zatwardzenie po zjedzeniu 2kg czekolady gorzkiej wedla, czy
        to normalne?
        Do Was apeluje Matki Polki.........POMOCY


        Kononowicz 40 latek ...nadmieniam, że jeszce sierota
    • kaeira Z ostatniej chwili: 10.12.07, 22:18
      Z ostatniej chwili:

      "Czekolada będzie drożeć od stycznia. Dramatycznie. [...] Zdaniem branżowych
      ekspertów czekolada w najbliższych latach skazana jest na nieustający wzrost
      cen. [...] (ekspert) twierdzi wręcz, że czekolada stanie się z czasem towarem
      luksusowym."
      gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,4746216.html
      Więc może jednak lepiej dawać ją teraz naszym biednym maluszkom, póki jeszcze
      można sobie na nią pozwolić? ;->
      • deela Re: Z ostatniej chwili: 10.12.07, 22:48
        to dobrze ze umiem zrobic ja sama
        • fergie1975 Re: Z ostatniej chwili: 10.12.07, 23:33
          to ja zrobię zapasy i nie wiem, chyba zamrożę ... wink
    • nataliam2 Re: Czekolada dla 5-miesięczniaka! Zgorszyłam się 11.12.07, 00:52
      Nie wiem jak było w tym przypadku, mój syn wcina kawałek czekolady dziennie od 8
      mieniąca. Zalecił nam to lekarz, (sprawdzam diagnozę u dwóch dla pewności). Mały
      ma wciąż nawracający niedobór żelaza i magnezu. Norma jest od 53 do 153, mały ma
      ostatnio 24.
      Brał tabletki, zastrzyki i nic tak nie pomaga jak czekolada.
      Nie ma nadwagi.
      Ale przyznam się że inaczej bym nie podawała. Ze słodyczy dostaje tylko tą
      czekoladę, nic innego (i najlepiej gorzką).
    • agraffka_2 Ja daję czasami 11.12.07, 08:24
      Synek ma 6,5 mies. Już kilka razy dałam mu polizać czekoladkę. Był
      zachwyconysmile. Nie uważam tego za coś złego. Nawet moja lekarka
      spytała mnie tylko czy go nie wysypało. Nie można popadać w obsesję.
      Jedzenie słodkich rzeczy przez dziecko jest nieuniknione a kostka
      czekolady raz w miesiącu nikomu jeszcze nie zaszkodziła. Pozdrawiam
      i życzę uśmiechu
      • magda1237 Re: Ja daję czasami 11.12.07, 09:01
        Pewnie że nie zaszkodzi, ale też nie pomoże. Z czekoladą jest tak że
        od czasu do czasu gorzką czekoladę poleca się bo podobno wpływa
        korzystnie na samopoczucie. Może ma też inne dobre właściwości. Ale
        powinno się jej zjadać małe ilości i tylko od czasu do czasu ( raz,
        dwa razy w miesiącu ). A podawanie kilkumioesięcznemu dziecku lizaka
        to przesada. Sam cukier i chemia ( piszą ostatnio o związku tej
        chemii z ADHD ). Po co uczyć tak małe dziecko smaku którego nie zna.
        Wiadomo jest, że jeżeli raz spróbuję to z całą pewnością będzie
        chciało przy każdej okazji gdy w pobliżu będzie coś słodkiego.
        Podobno komórki tłuszczowe pojawiają się na ilość tylko raz, do
        któregoś tam roku życia ( nie jestem pewna dokładnie, ale mniej
        więcej do drugiego, trzeciego ), później tylko pęcznieją. Dziecko
        przekarmiane a zwłaszcza takimi pustytmi kaloriami ma na starcie
        komórek tłuszczowych więcej, dlatego przez całe życie będzie musiało
        bardziej o siebie dbać, żeby nie dopuścić do otyłości. Po to są
        rodzice, żeby pilnowali co dziecko je, bo to będzie rzutowało na
        całe jego życie. I nie chodzi tu o kostkę czekolady, tu chodzi o
        wpajanie zdrowych nawyków żywieniowych. Ja swojej córce podam
        słodkości najpóźniej jak się da. Oczywiście bez przesady, ale myślę
        że przed ukończeniem 2 lat na pewno nie.
        • mellon_collie Re: Ja daję czasami 11.12.07, 11:14
          OK, dziewczyny, gorzka czekolada to co innego. Jest "zdrowsza" niż
          mleczna, nie ma tyle tłuszczu. Ale też smakuje o wiele gorzej wink

          Cieszę się, że większość Was podziela moją opinię.
          • kaeira Re: Ja daję czasami 11.12.07, 11:31
            mellon_collie napisała:
            > OK, dziewczyny, gorzka czekolada to co innego. Jest "zdrowsza" niż
            > mleczna, nie ma tyle tłuszczu. Ale też smakuje o wiele gorzej wink

            No co ty, właśnie lepiej smakuje. My praktycznie tylko taką kupujemy. Polecam
            Wedla. Mmmm.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka