Dodaj do ulubionych

menu dla matek karmiacych

03.11.08, 09:59
Mamy karmiace piersia jak mozecie to podzielcie sie menu
sniadanie,obiad,kolacja. Bo Ja juz nie wiem co mam jesc wkolko prawie to
samo.ziemniaczki,ryz, gotowany schabowy z tego rosolku robie sos lub zupe,
kanapki z szynka lub twarozkiem czasem to nawet bula z maslem moze jakies
surowki ktore polecacie???(przepisy) a jakie owoce jecie w tym okresie
karmienia?? Mam 2.5 miesiecznego synka.Z gory dziekuje! pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • monikaa13 Tu możesz zapytać i poszukać przepisów 03.11.08, 10:11
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=579
    • smerfetka8801 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 10:17
      a msz malego kolkowca lub alergika?bo jesli nie to jedz co chcesz.ja
      jadłam co chcialam.i wiele mam robi podobnie
      • oli_2 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 15:12
        niestety nalezy do dzieci z kolka. Dzieki
    • mikams75 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 19:19
      ja jadlam wszystko z wyjatkiem wzdymajacych i "chemicznych" typu cola i inne
      swinstewka o nienaturalnym skladzie chemicznym.
    • behemot_666 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 20:28
      Moj maly tez mial problemy z kolka. Pomagala herbatka z kopru dla matek
      karmiacych, ktora pije nadal 2 razy dziennie (Stas ma 5 i pol miesiaca a ja
      nadal karmie, kolek juz nie ma). O skutecznosci herbatki przekonalam sie jak
      pewnego razu zapomnialam jej zabrac na weekend u dziadkow uncertain. Poza tym jem
      wszystko na co mam ochote staram sie duzo produktow mlecznych, surowych warzyw i
      owocow oraz ryb, pije kawe jak mam ochote, bezalkoholowe piwo, jak mam ochote to
      robie ostry gulasz(z dodatkiem kminku zeby zmniejszyc ewentualne wzdecia big_grin ).
      Staram sie nie ograniczac bo chce dlugo karmic i nie chce sobie karmienie
      obrzydzac dieta.
    • tika.1980 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 21:58
      Ja na początku (przez 5 tygodni) jadłam wszystko. Później zauważyłam, że małemu
      dokuczają gazy po świeżych owocach, a wzłaszcza jabłkach i gruszkach.
      Wprowadziłam je ostrożnie do swojego menu , gdy mały skończył 3 miesiące. Teraz
      ma prawie 5 miesięcy, a ja nie jem grochu, fasoli i kapusty.

      https://suwaczki.maluchy.pl/li-17473.png>Mateusz
      https://suwaczki.maluchy.pl/li-17474.png>Natalia
    • cudko1 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 22:17
      hej to ja juz sama nie wiem, nie jem zadnych surowych owoców poza
      malinami (których juz nie ma) i arbuzem który teraz juz jest nie
      dobry. pozwolili mi jesc pieczone jabłka ale stwierdziłam ze juz w
      ogóle wole nie jesc niz jesc cos takiego. Zadnych bananów,
      pomarańczy czy tym podobne, z surowych wazyw jem tylko ogórka a tak
      bardzo BARDZO CHCE MI SIE OWOCÓW I WARZYW SWIEZYCH MOZE ZACZAC
      JESC?????? dodam ze córcia moja ma 3 i pół miesiąca, na alergie
      raczej nie jest wrazliwa (ani jajka, czekolada i ryby na nią
      niedziałają) ale jakos boje sie cięzszych rzeczy i tych co powodują
      wdęcia i kolki. juz sama nie wiem na indyka, burki gotowane i
      amrchew nie mogę patrzec!!!!!!!! moze zaczac wprowadzac cos
      nowego??????????
      • anettchen2306 Re: menu dla matek karmiacych 04.11.08, 11:11
        Dziewczyny, czy wy powariowalyscie z tymi dietami na zapas??? Jezeli
        nie jesz czegos to skad wiesz, ze dziecku tez to zaszkodzi??? W
        kazdych zaleceniach dotyczacych zdrowego odzywiania sie matek
        karmiacych widnieje jedno glowne: dieta powinna byc UROZMAICONA. Jak
        to sie ma wiec do takiej monotonii w odzywianiu, jaka widac powyzej?
        Rozumiem odstawianie niektorych produktow po stwierdzeniu, ze
        dziecko raczej ich nie toleruje.
        "pozwolili mi jesc pieczone jabłka" - kto ci zalecil taka diete?
        Gdy jeszcze lezalam na oddziale poporodowym w szpitalu przychodzily
        poelegniarki i doradzaly w sprawach karmienia - uczyly techniki
        karmienia a takze zwracaly uwage na odzywianie sie mamy. Jedzenie
        bylo bardzo urozmaicone. Tylko raz siostra odradzila mi danie ze
        szpitalnej kuchni, bylo to cos z grochem. W zamian zaproponowala
        spaghetti bolognese z parmezanem smile) Czas karmienia to czas
        wzmozonego wysilku dla kobiety, kwestia dodatkowego zapotrzebowania
        na witaminy i skladniki odzywcze. Lykanie syntetykow ma byc
        zastepstwem dla porcji warzyw i owocow? W okresie karmienia piersia
        mozna jesc a nawet powinno sie jesc WSZYSTKO, oczawiscie w granicach
        rozsadku. Arbuz potrafi tak samo "wysypac" dziecko jak jablko czy
        gruszka, jest to indywidualna sprawa. Nalezy tylko zwracac
        baczniejsza uwage na zachowanie dziecka. Gdy jednak odstawienie
        jekiegos produktu nie powoduje polepszenia stanu dziecka wowczas
        przyczyny nalezy szukac gdzie indziej a nie brnac dalej w monotonie
        zywieniowa. Dieta skladajaca sie tylko z jednego lub dwoch warzyw i
        takiej samej roznorodnosci owocow nie jest dobra ani dla mamy a tym
        bardziej dla dziecka. Ja ani od poloznej ani od lekarza pediatry nie
        dostalam zadnych "zakazanych list", wrecz przeciwnie wszyscy oni
        przekonywali swiezo upieczone mamy o koniecznosci zdrowego
        odzywiania.
    • anika772 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 22:19
      Jeny, a dlaczego jesz stale to samo? Czy dziecko ma jakies
      niepokojace objawy?
      Ja jem wszystko, łącznie z kapustą, owocami, miodem, orzechami,
      czekoladą, i co tam jeszcze jest uwazane za szkodliwe.
      • cudko1 Re: menu dla matek karmiacych 04.11.08, 08:01
        dlaczego jem cigle to samo?? jest tak jeszcze w szpitalu nakarmili
        mnie pomidorem - jeszcze nie wiedziałam ze nie można - i małą całą
        wypryszczyło, dokładnie to nie całą a tyłek, potem zjadłam świeżą
        paprykę no i niestety kolki, więc wole uwazac. Po jakims czasie
        zaczęłam powoli wprowadzac rożne rzeczy - jak własnie jajka czy
        czekolada, ostatnio spróbowałam rybki wędzonej - na razie nie widze
        zadnych niepokojących objawów - jak pisałam mała (odpukac) nie jest
        alergiczna, ale boje sie jesc jakisc takich rzeczy które moga
        powodowac wzdecia czy kolki - jablka, smazone rzeczy, nie wiem
        jakies spagetii czy gołąbki wydają mi sie cięzko strawne.
        • behemot_666 Re: menu dla matek karmiacych 04.11.08, 11:16
          jest tak jeszcze w szpitalu nakarmili
          > mnie pomidorem - jeszcze nie wiedziałam ze nie można - i małą całą
          > wypryszczyło, dokładnie to nie całą a tyłek,
          Mi malego tez obsypalo w szpitalu, dokladnie pupe, a wysypka byla spowodowana
          chusteczkami. Po przyjezdzie do domu zaczelam myc pupe woda i wysypka znikla
    • memphis90 Re: menu dla matek karmiacych 03.11.08, 22:22
      Ja jem wszytsko oprócz cytrusów (mocno mi po nich Ssaka wypryszczyło). Teraz
      jeszcze odstawiłam mleko, ale jestem na diecie bezmlecznej od 10 dni i poprawy
      nie widać, więc wysypkę ma chyba od proszku. Tak więc za kilka dni wprowadzę z
      powrotem serki i jogurty...
    • domenica20 Re: menu dla matek karmiacych 04.11.08, 10:14
      czekolada w małych ilościach raz w tyg. spoko nic sie nie dzieje, banany jem od
      początku i jablka- lekarka powiedziała że to są owoce które pierwsze wprowadze
      dziecku do jadłospisu..., dżemów jem tyle ze już nimi żygam..., ogórek,
      marchewka,brokuły, golązki tylko bez cebuli i kapusty, porostu je odwijam....
      pierogi z serem , miesem bez cebuli
      wędlinki drobiowe, biszkopciki, ciasta domowe sernik, szrlotka, lody mała ma 1
      mies. i narazie wszystko ok. raz mi tyłeczek obsypalo ale lekarka powiedziala że
      to od pieluszki.
    • ele_na Re: menu dla matek karmiacych 04.11.08, 14:11
      Ja jem wszystko i karmię tylko i wyłacznie piersią. Mój synek ma
      prawie cztery miesiace i żadnych alergii, kolek itp.
    • zuzi-nek Re: menu dla matek karmiacych 06.11.08, 20:13
      ja jem podobnie jak Ty, nauczyli nas tego na szkole rodzenia; mysle
      ze zdrowy rozsadek bedzie tu najlepszym doradca; nasze dzieci maja
      juz 2,5 miesiaca i pora stopniowo wprowadzac rozne inne potrawy, ja
      juz wyprobowalam karkowke i gulasz - oczywiscie dla mnie bez
      przypraw; ale wprowadzam nowe potrawy - tak troche intuicyjnie, i
      obseruje, i jest ok; pozdr.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka