Dodaj do ulubionych

przed zaśnięciem

15.12.08, 09:25
Mała skończyła 3 miesiące. Jest pogodna, uśmiechnięta, ale... Gdy ma zasnąć
okropnie wrzeszczy. Potrafi wesoło bawić się w łóżeczku i w pewnym momencie
zaczyna wrzeszczeć. Chciałam sprawdzić, czy będzie to trwało długo,
wytrzymałam 20 minut, wyciągnęłam z łóżeczka, ponosiłam, zasnęła, udało się ją
włożyć z powrotem (co jest rzadkością). Czasami daję pierś, ale to jest bez
sensu, bo wtedy nie chce w ogóle spać bez niej, budzi się, gdy tylko poczuje
brak sutka. Spi krótko, ale często, więc te wrzaski są parę razy dziennie. Mąż
nie odkłada jej wcale do łóżeczka, siedzi, aż się obudzi, ale to jest bez
sensu. Znacie przyczynę tych wrzasków, macie jakiś sposób?
Obserwuj wątek
    • teane Re: przed zaśnięciem 15.12.08, 10:07
      dzidzia daje ci jasno do zrozumienia, że jej sie nie podoba, że zostaje sama w
      łóżeczku i tyle. nie potrafi ci jeszcze nawrzucać słownie, to chociaż se
      pokrzyczy smile ale cię rozumiem, bo moja ma miesiąc i też ma problem z zasypianiem
      czasem. jest duuużo różnych metod na nauke zasypiania i było to często
      wałkowane. ale trzeba mieć mocne nerwy, dużo samozaparcia i konsekwencji, żeby
      to podzałało.
      poszukaj w wyszukiwarce o metodach tracy hoog (książka język niemowląt) i inna
      metoda uśnij wreszcie.
    • magda8528 Re: przed zaśnięciem 15.12.08, 10:12
      od trzech dni mam ten sam problem. coraczka ma 2,5 miesiaca i do piatku bez
      problemu sama zasypiala w lozeczku. a od piatku zaczela nas terroryzowac wink na
      rekach spi, odkladana do lozeczka strasznie krzyczy. nie pomaga smoczek, albo go
      wypluwa albo placze majac go w buzi, nie pomaga przytulanka, pielucha. wzieta na
      rece od rau ma usmiech od ucha do ucha i po chwili zasypia. moge ja tak 5 minut,
      15 czy nawet godzine nosic i bedzie cicho, a gdzy tylko ja odloze to jest placz!
      pieluszke ma sucha, najedzona tez jest, brzuszek jej nie boli, w dzien
      praktycznie caly czas jestem z nia, bawimy sie i przytulamy, wiec nie sadze,
      zeby czula sie niekochana wink wczoraj polozylismy ja z mezem razem z nami w lozku
      i przytulalismy, ale to tez nic nie dawalo. plakala godzine. wszedzie jest
      napisane ze tak malego dziecka nie mozna nauczyc zasypiana na rekach ani nie
      rospiesi sie go, a teraz wydaje mi sie to po prostu calkowita nieprawda. to
      dopiero trzy dni takiego zachowania, a my juz jestesmy wykonczeni sad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka