Dodaj do ulubionych

Gadżeciary

15.01.09, 00:07
A zauważyłyście, że w dyskusjach wszelakich na "Niemowlęciu", które
dotyczą gadżetów zawsze wypowiadają się panie, które nabywają
sprzęta z górnej półki cenowej? Reszta milczy. Przykładowo o
krzesełkach do karmienia za tysiaka. Why tak jest?
Obserwuj wątek
    • dragica Re: Gadżeciary 15.01.09, 00:12
      Bo:
      1.wstydza sie
      2.nie maja ochoty polemizowac o glupotach

      Ja sie nie wypowiadam w takich watkach z powodu nr 2.Doprawdy niemam
      zadnych kompleksow z tego powodu,ze np moje dziecko ma
      wozek "niefirmowy" (w sensie Chicco itd)...SMieszne to...
    • gatsien Re: Gadżeciary 15.01.09, 03:40
      Niestety zauważyłam też, że wypowiadają się tu główne matki idealne i jak któraś
      ideałem nie jest, bo: daje słoiczki, nie chce karmić piersią wcale, albo krócej
      niż rok, myje dziecko co 2 dni, albo nie chce się jej wstawać w nocy do dziecka
      lub nie przestrzega schematu żywienia niemowlęcia co do dnia, to reszta ją
      dojeżdża. Mają taką tendencję do zaszczuwania normalnych matek, normalne i
      zdrowo podchodzących do dziecka, nie wytrząsających się nad nim i szanujących
      swój komfort i swoje dotychczasowe życie dorosłego, a nie poświęcających się
      żeby dziecko jadło ekologiczne marchewki. Tak więc mamy nieidealne nie dawajcie
      się!!!
      • camel_3d Re: Gadżeciary 15.01.09, 08:37
        mysle, ze kazda mama ( i tata - hihih).. stara sie dla swojego dziecka jak
        najlepiej potrafi. Dla jednych to markowe rzeczy, dla innych duzo czasu, dla
        jeszcze innych super zabawki, zdrowe jedzenie czy specjalne kosmetyki dla
        niemowlat. Kazdy chcialby zybe jego dziecko bylo zdrowe i szczesliwe. Niektprzy
        z powodu sytuacji materialnej swoich rodzicow nie mieli nic, lub malo, wiec
        teraz chca zeby ich dzieci mialy wszytsko to co naj i naj. A niektorzy po prostu
        chca sie popisac przed znajomymi wozkiem...(tu hitem jest bagaboo za 1000€! )..itd.
        Szczerze mowiac jasko nie czuje sie zaszczuty na forum z powodu moich metod
        wych. smile jasne ze nei kazdy musi sie z nimi zgadzac...

        poza tym dzeicki forum mozna si esporo dowiedziecsmile)

        pozdrawiam wszytskei mamy

        tata smile)
        • naszaheidi Re: Gadżeciary 15.01.09, 08:55
          A moze niektorzy stawiaja na jakosc?
          ja wole miec wozek i samochod dobrej formy,niz uzywane,niefirmowe.Co
          do reszty to z luzem podchodze.
          A i buty musze miec dobre,no taka natura
          • camel_3d Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:23
            naszaheidi napisała:

            > A moze niektorzy stawiaja na jakosc?

            czy ja wiem...i tak 90% tego wszytskiego jest produkowana w Chinach.
            szczerze mowiac mam duze watpliwosci do do wielkich roznic w jakosci. Zreszta
            kilka meisiecy temu bylo porownanie w TV wozkow do Jogingusmile) najlepiej wypadl
            taki ze sredniej polki. Najgorzej..ten najtanszy..a najdrozszy tez nei byl
            rewelacjyny.. Wiec z jakoscia roznie bywa.
            Mysle, ze w wielu przypadkach myslimy, ze jak cos jest drogie to musi byc
            super...a to czysty marketing i nie zawsze do konca prawda.

            Ja jestem przekonany reczej do produktow ze sredniej polki. Aczkolwiek wozek mam
            uzywany po corce moejj kolezankismile i nosidelko tez.



            > ja wole miec wozek i samochod dobrej formy,niz uzywane,niefirmowe.Co
            > do reszty to z luzem podchodze.
            > A i buty musze miec dobre,no taka natura
          • memphis90 Re: Gadżeciary 15.01.09, 14:48
            > A moze niektorzy stawiaja na jakosc?
            Jakość nie jest równoznaczna z metką czy ceną na tejże metce...

            > ja wole miec wozek i samochod dobrej formy,niz uzywane,niefirmowe.
            Ale niefirmowe czy używane nie znaczy- złej jakości. Właśnie w tym rzecz...
    • emigrantka34 Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:00
      to sa krzesla do karmienia za tysiaka? Bosze, na czem ten swiat stoi.
      • naszaheidi Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:02
        Chyba sa,ale co tu sie dziwic?
        ja kupowalam krzeselko dla syna 5 lat temu,to placilam za Prima
        pappa prawie 700 zl,dzis uzywa corka a i ceny chyba spadly,bo nie sa
        juz takie drogie.To stokke tak kosztuje
        • camel_3d Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:27

          > pappa prawie 700 zl,

          o w morde.. aja wlasnie paotrzylem w sieci..i krzeselka kosztuja od 120 PLN...
      • memphis90 Re: Gadżeciary 15.01.09, 14:51
        No, jest, to drewniane... Nie jestem przekonana, czy rzeczywiście jest warte
        1000zł, ale jakoś budzi we mnie większe zaufanie niż plastikowe paskudy pokryte
        ohydną ceratą. To bym małej kupiła...gdyby mnie było stać. A tak to poszukam
        tańszego, ale też z drewnasmile
    • bafami Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:03
      ja się na ten temat nie wypowiadam, bo uważam to za głupotę. Jestem
      z gatunku tych matek, które stać ale są rozsądne. Uważam, że
      wydawanie kasy na coś, co posłuży dziecku na miesiąc czy dwa jest
      głupotą. Nie muszę nikomu niczego udowadniać. Córka była wożona w
      wózku 7 letnim (okropny, ale tylko przez kilka miesięcy) po kilku
      dzieciach i ma się świetnie! Wózek spacerowy kupiliśmy nowy ale
      normalny, bez głupich bajerów. Syna wożę w wózku niefirmowym ale
      funkcjonalnym (trochę ciężki), ciuchy przekazujemy sobie między
      członkiniami rodziny i koleżankami i jesteśmy szczęśliwe bo stać nas
      na aerobic, poprawę humoru sobie i rodzinie. Gadżety mają to do
      siebie, że są piękne, ale niekoniecznie praktyczne. Krzesełko do
      karmienia mam z drewexu za 200 zl, drewniane - służyło mojej córce
      i posłuży synowi a potem jeszcze dzieciom znajomychsmile

      Jedyna rzecz, na którą warto wydać pieniądze to drugi i trzeci
      fotelik samochodowy. Ten pierwszy mam pożyczonysmile
      • camel_3d Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:31
        kurde bafami..no ze my sie nie spotkalismy ..no niesmile

        • bafami Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:35
          też żałujęsmile
      • maleninki Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:33
        zgadzam sie-jedynie na fotelikach do auta lepiej nie oszczedzac, a i tu dzieki
        porownaniu wynikow crashtestow, mozna wybrac cos dla siebie. a reszta to
        drobiazgi. wazne, zeby spelanialy swoje funkcje.
    • tijgertje Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:31
      O to, dlaczego ktos sie wypowiada w jakims watku a w innym nie, to
      trzeba by bylo kazdego z osobna pytacwink Co innego za to mi sie w
      oczy rzucilo. mam wrazenie, ze podzielilas mamy na kategorie: tych,
      co tylko drogie rzeczy kupuja i resztesmile a prawda chyba posrodku
      lezysmile Owszem, znam mamy, ktorekupuja tylko markowe rzeczy,
      osobiscie wiele wydatkow uwazam za zbedne, ale kazdy wydaje
      pieniadze, ktore ma wedle wlasnego uznania. Mam krzeselko stokke i
      innego zakupu nie bralam pod uwage, wozek, foteliki samochodowe czy
      meble tez sporo kosztowaly, z zabawek mlody ma stete duplo (teraz
      zaczyna zbierac zwykle Lego) i pudlo Knexx. To drogie wydatki,
      ale... wlasnie, jesli przeliczyc cene do trwalosci, jakosci, czasu
      uzytkowania, to w sumie nie wychodzi drogo. stokke uzywam od 4,5
      roku i posluzy jeszcze lata, bo nadal jest w idealnym stanie poza
      kilkoma rysami na siedzisku, do polowe tanszego 3-latek juz sie nie
      zmiesci, a do siedzenia na doroslym krzesle nadal jest za maly.
      Ubran markowych nie kupuje, wybieram raczej tansze, ale w miare
      dobrej jakosci, lepiej kupic jedna koszulke na caly sezon niz 5
      jednoazowychwink wiele na ciuchy szkoda mi wydawac, bo mlody paprze
      sie niesamowicie i podarl juz troche spodni, wiec wole mu kupic
      takie za 15-20 € niz markowe za 70€wink
      Ja moze niedouczona jestem, ale gadzety kojarza mi sie z czyms co
      sie "lubi" a nie "musi" miecwink Wozek, krzeselko to dla mnie byla
      koniecznosc, ale w lekkim szoku bylam jak kompletyujac w ciazy
      wyprawke widzialam, ze ludzie kupowali np wszystko z tym samym
      motywem: wanienka z nadrukiem myszki, to samo wiadro na pieluchy,
      poduszka do przewijania, posciel, body, bluzeczki, pojemnik na
      mydlo, termometr, pozytywka itp., mozna wyliczac w nieskonczonosc.
      Wtedy nie mialam pojecia, ze jest tyle rupieci roznych z tym samym
      motywemwink dla mnie to czyste wydawanie pieniedzy dla widzimisie
      mamy, bo maluchowi chyba zupelnie obojetne, czy za przeproszeniem
      osrane pieluchy laduja w wiadrze z myszka czy rybkawink a za kazdy
      nadruk placi sie 30% wiecej, jak np Disneyowski, to jeszcze wiecej.
      No, ale skoro kogos stac, i nie wie, co robic z pieniedzmi, to
      dlaczego nie? wink
      • camel_3d Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:34
        > uzytkowania, to w sumie nie wychodzi drogo. stokke uzywam od 4,5
        > roku i posluzy jeszcze lata,

        a ja dostalem cale pudlo klockow ...maja 53 latasmile))) przechodza z pokolenia na
        pokolenia.

        do nich dolaczony jest zaszyt, ktroy ma tez tyle lat i wpisuje sie tam imiona i
        nazwiska dziec bawiacych sie tmimi klockami. Plus date kiedy odstapily je innymsmile))

        to sie nazywa jakoscsmile))



        ale przyznam ze klocki lego i duplo sa tez fajne..
    • gargamelja Re: Gadżeciary 15.01.09, 09:57
      Najdziwniejsze jest to, że często b. drogie rzeczy kupują ludzie,
      których praktycznie na to niestać. Przykładem jest moja niepracujaca
      znajoma /mąż pracuje - mam maleńki punkt usługowy - więc kokosów z
      tego na pewno nie ma/, a wózek chicco - już drugi, super krzesełko
      do karmienia, drogie zabawki, ubranka itp. Wiem, że zakupy
      sponsorują dziadkowie, płacą również im rachunki, a ponieważ
      mieszkają z teściami pewnie jeść dostają za darmo. Dziwne to dla
      mnie bo dorośli ludzie w okolicach 30-tki,a jakby bawili się w dom -
      zero odpowiedzialności.
      Ja na pewnych rzeczach nie oszczędzam, ale wózek mam niefirmowy - za
      to lekki i funkcjonalny, łóżeczko, krzesełko do karmienia -
      drewniane po starszym synku. Część ubranek dla małej kupuję w
      lumpexach, a zaoszczędzone pieniądze wolę wydać na przyjemności,
      albo na dodatkowe parę dni urlopu i gdzieś sobie pojechać z
      dzieciakami.
    • bafami Re: Gadżeciary 15.01.09, 10:16
      Nasunęła mi się jeszcze taka myśl - prawdziwe gadżeciarstwo zaczyna
      się w przedszkolu i w szkole. I to głownie z winy rodziców, którzy
      kupują dzieciom niepotrzebne rzeczy, ale modne. Rewia mody w
      przedszkolu - za moich czasów chodziło się rajtuzach i fartuszku,
      teraz nie. Ja pochodzę z rodziny wielodzietnej, rodzice byli
      nauczycielami i nie mieliśmy pieniędzy. Ale nigdy nie odczułam, że
      jestem gorsza. Takie były czasy, nie było gadżetów,ciuchy miałam po
      starszym rodzeństwie i z paczek z Niemiecsmile i miałam wpojone
      poczucie własnej wartości i tyle. I pokończyłam szkoły, wyszłam na
      ludzi, mam dobrą pracę i nie powiem - kupuję sobie dobre ciuchy ale
      nie zawsze muszą mieć metkę.
      NIe oszczędzamy na rzeczach przewidzianych na dłuższy czas -
      kupiliśmy kamerę i szalejemy nagrywając dzieciaki i kręcimy filmy
      dla córki (kucyki w rolach głównych).

      • memphis90 Re: Gadżeciary 15.01.09, 15:01
        Ciuchy- ciuchami, ale spójrzcie na zabawki! Ostatnio poprzeglądałam sklepowe
        półki i jestem w szoku. Pal sześć, że nie ma czegoś takiego jak zwykła
        grzechotka, tylko super-ekstra za 30-50zł. Ale potem jest jeszcze gorzej- misie
        z mp3, misie podłaczane do kompa, żeby dziecko mogło pograć w sieci z innymi
        przedszkolakami, zabawki w których wciska się jeden guziczek, a ona sama gra,
        wibruje, błyska i pucuje podłogę... Za "naszych czasów" my gadaliśmy,
        odstawialiśmy teatrzyk, śpiewaliśmy- a misio siedział i patrzył. Teraz jest
        odwrotnie- dziecko patrzy, a misio odstawia cały performance uncertain I to wszystko
        cholernie dużo kosztuje...

        "Wracając do naszych baranów"- mi się jakoś gadżeciarstwo na forum nie rzuciło
        specjalnie w oczy. Może nie zwróciłam uwagi? Generalnie jestem zdania, że są
        produkty, na których oszczędzać nie wolno (jak wspomniane foteliki samochodowe)
        i takie, na których można (łóżeczko, pościel za 300zł/komplet, drogie zabawki).
        Podoba mi się wątek trafionych/nietrafionych zakupach- w swoim czasie
        przestudiowałam go z naprawdę dużym zainteresowaniem i pouczyłam rodzinę co ma
        kupować, a czego absolutnie nie.
    • dorinn2 Re: Gadżeciary 15.01.09, 10:44
      to ciekawe do ktorej grupy zaliczaja sie mamuski takie jak ja- wiekszosc firmowa
      ale uzywana smile moj synek prawie wszystkie rzeczy dostal od znajomych(wielki wor
      ubranek, zabawki) albo kupilam z "drugiej reki" np wozek na allegro, hustawke
      fisher price itp. Jakbym miala kupowac nowe to napewno funkcjonalne a
      niekoniecznie drogie.
      Zgodze sie, ze buty dla dziecka kupie z wyzszej polki, ale tak poza tym to
      niekoniecznie wink
      chyba bardziej tak sie zlozylo, ze syn ma sprzety firmowe niz moj nacisk na to.
      To prawda, ze jak wypowiadaja sie mamy na temat sprzetow to tylko z wyzszej
      polki. Mysle, ze to dlatego ze jakby ktoras napisala o czyms tanim (czytaj
      gorszym) odrazu znalazlby sie ktos kto napisalby, ze to bubel, g..o i ze krzywde
      dziecku robi- laska zostalaby zaszczuta smile
      • jajki-ewicz Re: Gadżeciary 15.01.09, 11:08
        A mój synek łózeczko ma jeszcze po mniesmile Mąż je wyczyścił, odmalował i wygląda pawie jak nowiuśkiesmile
        A tak poważnie - czasem te posty na forum odnośnie drogiego wyposazenia dla naszych dzieciaczków mnie dobijały. Naprawdę momentami czułam się gorsza, bo ja takich drogich rzeczy małemu nie kupuję. Ale to chyba dlatego, że jak ktoś poda linka do "zwykłej" rzeczy to od razu masa postów odnośnie że to jest nie dobrze, że dobre jest tylko jeakieś szwedzkie, czy skądś tam za przykładowo 4 razy większa kwotę. Staram się nie dać zwariować, ale czytając takie posty naprawdę miewam wyrzuty sumienia.
    • aniakloska Re: Gadżeciary 15.01.09, 12:49
      na forum można wszystko napisać , a jak jest w rzeczywistości ?? he he wink
    • kasulka79 Re: Gadżeciary 15.01.09, 13:50
      A mnie trochę Wasze posty dziwią, co złego jest w kupowaniu dziecku czegoś
      drogiego? Jeśli mam pieniądze i mnie na to stać, to dlaczego mam kupić coś do
      czego nie jestem przekonana? Tylko dlatego żeby potem ktoś na formu nie napisał
      o mnie "gadżeciara"?! Stać mnie i nie widzę powodu, żeby mój synek jeżdził innym
      wózkiem, niż ten który uznałam za najbardziej odpowiedni dla niego, czy ma nie
      dostać zabawek, które uznam za przydatne - a to już ile to wszystko kosztuje, to
      inna sprawa. Można się dziwnie patrzeć, jak ktoś wydaje kupę kasy na coś na co
      go nie stać (niezależnie od tego co to jest) i np. niedojada z tego powodu, ale
      w każdym innym przypadku, nie widzę w tym nic złego.
    • sloooneczko Re: Gadżeciary 15.01.09, 14:14
      nie bardzo wiem jaki cel ma ta dyskusja? Zaraz zacznie się licytacja
      moja córeczka ma lalkę za 800, a moja po 3 kuzynkach..każdy kupuje
      swojemu dziecku to na co ma ochotę i za tyle na ile go stać czy ma
      chęć wydać.I chyba nikomu nic do tego.
      A stwierdzenia typu: jeden kupuje drogie prezenty, a drugi poświęca
      dziecku czas, jest krzywdzące dla dwóch stron.
      Na marginesie: gadżet z definicji to drogi bajerek, czasem nawet
      niepraktyczny.
      • uullaa Re: Gadżeciary 15.01.09, 21:56
        sloooneczko napisała:

        > nie bardzo wiem jaki cel ma ta dyskusja?
        A taki ma cel, drogie słoneczko, żeby rodzice, którzy znaleźli jakis
        fajny produkt w niewysokiej cenie ośmielili się napisać o tym w
        wątkach typu "jaki coś tam polecacie". Widzisz jakiś problem bądź
        kontrowersję?
        • sloooneczko Re: Gadżeciary 16.01.09, 08:20
          cel szczytny winkale chyba nie wszyscy zrozumieli Twoje intencje.
    • mikams75 Re: Gadżeciary 15.01.09, 16:48
      niech kazdy pisze co chce bez kompleksow a ja az tak dokladnie nie obserwuje
      tego forum, zeby dojsc d takich wnioskow.
      Sama kuilam porzadny, dosyc drogi wozek wychodzac z zalozenia ze ma mi posluzyc
      pare lat a moze i jeszcze wiecej jak sie zdecyduje na rodzenstwo dla malej.
      Rzeczy na krotko nie sa warte wiekszych inwestycji.
      Ale wracajac do tematu wozka - mam jeden i przy jednym zostane. Jestem bardzo
      zadowolona z zakupu. Zauwazylam natomiast, ze wiele dziewczyn ma kilka wozkow -
      ten na spacer, ten na zakupy, ten na wyjazd itd. To juz dla mnie nie jest
      zrozumiale - po co kilka tanich wozkow na inna okazje jak mozna miec jeden
      drozszy spelniajace wszystkie warunki?
      • lili-pop Re: Gadżeciary 15.01.09, 23:45
        Pozwólcie więc, ze również przelamię stereotyp.
        Wózek kupiony nowy- fakt, za 1500zł komplet
        (gondola,spacerówka+fotelik samochodowy).
        Poluję na fotelik dla rocznej dziewczynki używany,
        krzesełko dostałam od teściowej- jedne z tańszych ale jak się
        okazało zdało egzamin idealnie, karmilam 3 miesiące, daję często
        sloiczki, zdarza mi się nie wykąpać dziecka (bo jest tak zmeczone że
        idzie spać od razu), 5 miesięcy trwało zanim nauczyłam się usypiać
        córkę, nie ma markowych zabawek , żadnych stoliczków uczydełek i
        innych elektronicznych gadżetów, ALE ( i tu ogrom wykrzykników),
        KOCHAM MOJĄ CÓRKĘ NAD ŻYCIE i daję jej tyle miłości ile tylko
        potrafię a od tygodnia mogę pochwalić się tym,że mała zasypia w
        ciągu 10 minut od położenia jej - nie potrzebuje do tego
        gadżeciarskich lampek, melodyjek...wystarczy mamine "Ach śpij
        kochanie, jeśli gwiazdkę z nieba chcesz..."
        ps.
        I jej ukochaną zabawką jest pacynka kupiona za 10zł
        • agar2208 Re: Gadżeciary 16.01.09, 10:27
          Jak kogoś stać i ma taką ochotę to niech kupuje drogie rzeczy dla dziecka.
          Jeżeli kogos nie stać to kupuje tańsze i już.
          Po co jakaś niepotrzebna dyskusja i przekomarzanie się, kto ile dał za wózek.

          • dorinn2 Re: Gadżeciary 16.01.09, 10:37
            no jasne, ze jak kogos stac to niech kupuje, tylko cel tego watku (tak mnie sie
            wydaje) jest taki, zeby rodzice ktorzy kupuja tansze rzeczy, ktore spelniaja
            doskonale swoja role nie wstydzili sie napisac na forum, podac link itp. Bo znow
            zaczyna sie licytacja ja mam taki wozek a ty taki..i znow nie sa to przedmioty
            za 500 zl tylko troche wiecej wink
      • naszaheidi Re: Gadżeciary 16.01.09, 08:21
        Nie zgodze sie z toba,ze dziewczyny maja kilka tanich wozkow.Wejdz
        na forum wozkowe,tam sa sprzety od tysiaca w gore,wiec nie sa to
        tanie wozki.Bardzo porzadany ostatnio OTH,w PL kosztuje 2.7-tani
        jest?
        Za swoje emme dalam 3 tys+1 tys za mclarena i nie jest to moj
        ostatni wozek.tak samo jak w przypadku pierwszego dziecka,lubie miec
        pare wozkow.
        jaki mmodel posiadasz ze uwazasz ze inni maja "tanie",tak z
        ciekawosci i zamilowania do 4-rech kolek pytam?
        • mikams75 Re: Gadżeciary 16.01.09, 13:14
          zaspokoje twoja ciekawosc:
          www.buggy.de/joggstertw.php
          nie wiem co pisuja dziewczyny na forum wozkowym, bywam na innych i doszlam do
          takich wnioskow jak napisalam. Sa na pewno tez inne osoby, ale ja mowie o
          tendencji jaka rzucila mi sie w oczy.

          Ok, mozna sobie kupowac i kilka drogich jak ktos chce, stac go i ma gdzie
          trzymac te kolekcje. Nie mam nic przeciwko, ale niewiele jest takich osob.
          Na forach wypowiada sie duzo dziewczyn, ktore kupuja najpierw ciezki wozek
          gleboki, pozniej ciezka spacerowke, jakas parasolke, czasem dwie bo nie kazda
          sie dobrze prowadzi itd.





          • naszaheidi Re: Gadżeciary 16.01.09, 14:20
            Super woz,podoba mi sie,juz zazdroszcze.
            Zaspokoilam ciekawosc,ale tez pewnie nie tani.
            Z ta tendencja do kupowania ciezkich wozkow to pewnie jest tak, ze
            za 1 tys. chca miec gleboki,spacerowy itp. to kupuja zwyklego
            chinczyka i dlatego ciezki.
            Woz na ramie aluminiowej zawsze bedzie drozszy.
            A te pozostale wozeczki to pewnie takie coneco za 200,300
            zl,kupuja,chwala sie a on nawet sezonu nie przejedzie i znow
            kupuja.moze to napedza?
    • ula2689 Re: Gadżeciary 16.01.09, 10:19
      krzesełko za tysiaka??????ooooo matko!
      • orlik.a Re: Gadżeciary 16.01.09, 12:05
        Jeśli kogoś stać to niech kupuje co uważa za stosowne. Ktoś kto
        nazywa osoby wyposarzone w rzeczy z wyższej półki mianem gadżeciara
        chyba musi mieć jakieś kompleksy. Co to w ogóle za wątek.
        Ktoś napisał wcześniej że pewne małżeństwo nie ma pieniędzy a różne
        rzeczy kupują dziadkowie. I co z tego? Skoro mają taką chęć to chyba
        nic złego w tym że kupują coś wnukowi.
        Czy wy kobiety (piszę tylko do niektórych) na prawde nie macie co
        robić że zauważacie takie pierdoły???
        Też mam taką sąsiadkę, że zawsze zauważy kiedy mam coś nowego. Kiedy
        kupię sobie torebkę czy buty. Chyba zarejestrowała moją całą
        gaderobę. Ciekawe czy też myśli wówczas - kupuje sobie nowe ciuchy a
        dziecku dziadkowie zabawki przynoszą. Przynoszą bo go kochają i
        czują się potrzebni i zaangażowani.
        Nigdy się nie udzielam tylko tak czytam sobie i ręce opadają.
        W życiu nie zwracałam uwagi kto coś ma lub czego nie ma. Bo co to
        mnie obchodzi jakie krzesełko i za ile ma moja sąsiadka. Często do
        niej chodzę i nawet nie zauważyłam.
        Matko co za ludzie... w głowie się nie mieści.
        Pozdrawiam
    • anew3 Re: Gadżeciary 16.01.09, 11:58
      Nie osadzaj tak pochopnie.Tez mam markowy wozek,spodobal mi sie od
      pierwszego wejrzenia, dopieroo po chwili zauwazylam, ze jest
      markowy.Kupilam go bo mi sie spodobal i tyle.Tak samo z innymi
      rzeczami, kupuje to to mi siepodoba, czasem tanie czasem drogie-o
      ile mnie n ato oczywiscie stac.
      • mamavinca Wcale tak nie jest. 16.01.09, 12:37
        Ostatnio czytalam watek o krzeselkach do karmienia i byly mamy ktore
        polecaly Chicco(drogi ale mialy racje bo jest super) ale byly tez
        mamy ktore chwalily sobie zwykle drewniane stoliczki z krzeselkiem!
    • atucapijo jetem zapalona antygadzeciara!!! 16.01.09, 14:20
      to ja sie pochwale "na przekor" - mieszkam w kraju Chicco, i 10 km
      od mega fabryki Peg Perego, a wozek Ring mam z Adboru, za cale
      520PLN, i to tak "drogo", bo zazyczylismy sobie pompowane kolka, a
      nie z pianki gumowej. obejrzalam tu Peg Perego, Chicco, ipt, i zaden
      nie mial amortyzatorow na paskach albo sprezynach, efekt: dziecku
      sie leb trzesie, bo wloskie chodniki sa dziurawe jak polskie. no,
      chyba ze ktos choidz wloska moda, na spaery do centrum handlowego,
      to sie spoko sprawdza sztywne zawieszenie. ... najlepsze to to, ze
      znajomy pracujacy w Peg Perego z podziwem patrzy na moj wozek-czolg,
      i mowi ze np w modelu Skate sie placi kupe kasy za nic, bo jakosc
      jest taka sobie - i pomyslec, ze on je sklada, wiec zna od
      podszewki ...
      jesli mam jakis gadzet, to byl to prezent, np dresy Nike na 3
      miesiace, nosidelko Bebecar- po znajomych.
      Moj problem tu jest taki, ze nie ma nie-gadzetow! jak lozeczko to
      Fopapedretti( odziedziczylam, badziew- tylko 1 poziom materaca,
      kolka plastikowe gna sie pod ciezarem lozka, a kosztuje z 350 euro),
      jak karuzela nad lozeczko to Chicco- min 40 Euro, maty po 100 Euro
      bo Pali, krzeselka do karmienia plasticzane 1000Euro bo jakastam
      firma... widzialam w Polsce super krzeselka drewniane, ktoe sie
      rozkladaja do stolika z fotelikem, ale mi sie nie miesci w
      samochodziesad
      kupuja rzeczy sobie i dziecku( tata jest z plemienia etykietkowcow)
      patrze na jakosc, material i latwosc mycia-prania, na gadzety mi
      szkoda kasy-np buciki nr 15 Nike z ceraty...dlatego jestem poza
      klubem moich kolezanek. bo jak to ciezko zrozumiec, ze np w maju nie
      kisze nog w srebrnych adidaskach Puma z pcv, tylko mam bezimienne
      sandaly ze skory...
      • franczii Re: jetem zapalona antygadzeciara!!! 16.01.09, 15:04
        Nie przesadzaj, ze tylko chicco we Wloszech. Wiekszosc moich znajomych ma
        lozeczka z Ikei i sobie bardzo chwala. Ja sama w Ikei kupilam drewniane
        krzeselko za cale 40eur a starannie przez nas wybierany ceratowy chicco za 170
        powedrowal do piwnicy bo syn za nic nie chcial w nim siedziec. Co do zabawek to
        fakt ze glownie Chicco sie kupuje, zwlaszcza na prezent ale przy calej mojej
        niecheci do chicco musze przyznac, ze te zabawki sa naprawde niezniszczalne i
        bezpieczne nawet kiedy maly nimi rzucal, nic nie pekalo, nie odrywalo sie nie
        odpryskiwalo, czego nie mozna powiedziec o innych tu dostepnych. Dobre mam tez
        zdanie na temat jakosci ubranek choc wzornictwo nie zawszemi odpowiada.
        Osobiscie chicco denerwuje mnie w innej sferze, w aptece nie zaproponowali mi
        nigdy niczego innego poza chicco, pytam o krem na zime to tylko chicco, plyn do
        kapieli - chicco, plyn do prania dla dzieci chicco, innych nikt nie zaproponowal
        a ja glupia dalam sie w to chicco wkrecic i dopiero po wielu miesiacach mi
        pediatra powiedziala w czym najlepiej myc i prac ale to juz bylo kiedy szkody
        narobilam.
    • meeg-gii Re: co tanie to drogie 16.01.09, 14:37
      znasz takie powiedzenie?
      ja kupuje zawsze markowe za to uzywane , najczesniej w komisach i na
      allegro i wcale nie za 1000 zł, jeszcze nie zwariowałam !markowe
      dlatego ze sa zawsze dobrej jakosci i choc sa uzywane nawte przez
      kilak lat wygladaja ja nowe
      pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka