Dziewczyny, pomóżcie - bo już padam na twarz i zamartwiam się o
swojego szkraba

Moja 10 tygodniowa córa własciwie od urodzenia ma takie objawy:
- bardzo rzadkie kupki pieniste na zmiane z takimi śluzowatymi od
pomarańczowej do zielonej
- utrzymujaca sie stale temp. w pupie 37,5 czyli lekki stan
podgorączkowy
- jest bardzo niespokojna, płaczliwa, jakby nadpobudliwa
- w ciągu dnia najdłuższa drzemka to 20-40min, budzi się robiąc taką
kwaśną minę, odchylając główkę do tyłu i podkulając nóżki, czasami
wybudza się robiąc odruch moro, jak by się wystraszyła; jedynie w
chuście śpi do 2h jak ciągle czuje kołysanie, wybudza się ale szybko
zapada w znów w sen; w wózku robi okropne histerie, jak przysnie to
na pare minut i wózek musi ciagle jechac...
- w nocy ma jeden dłuższy sen ten po kąpieli 3-4h a potem pobudki
już co 30 min-1h, wtedy ciągle idą te rzadkie kupki, czkawki, bąki,
ulewanie; jak przyśnie to cały sen wydaje takie chrzakniecia, unosi
i opuszcza głowkę, wierci sie-kosmos
- na wadze przyrasta prawidłowo, karmiona wyłacznie piersią
- jem bardzo ostrożnie, teraz to juz tylko prawie ryż, banany, wafle
ryżowe...obłęd
- w rodzinie rzadnych alergików
Czy któraś z Was coś takiego obserwowała u swojej pociechy?
Co robić?? Gdzie szukac przyczyny?
Czekam na wyniki badan posiewu moczu i kału, ale narazie lekarze
tłumaczą te objawy niedojrzałością ukł. pokarmowego...hmmm A ja
jednak czuje, że cos tu nie gra. Widze jak sie meczy bardzo.
Jakie badania jeszcze mozna zrobic??gdzie w wawie najlepsza pomoc
brzuszkowa?
Poradzcie, pomozcie!