Dodaj do ulubionych

jak się "ogarnąć" po porodzie? :(

21.07.09, 18:51
proszę Was, pomóżcie, bo już nie wiem co mam zrobić sad

Dwa tygodnie temu urodziłam ślicznego synka. Wszystko było dobrze do
momentu wyjścia ze szpitala. Teraz zupełnie nie mogę się pozbierać -
płaczę bez powodu, nic mi się nie chce robić, praktycznie nic nie
jem. Jestem przerażona na myśl, że w sumie wypadałoby zrobić w domu
coś więcej oprócz karmienia, przewijania i spania. Nie wyobrażam
sobie jak można to wszystko pogodzić. Syn mnie wykańcza mimo tego,
że jest bardzo grzeczny. To mnie wpędza w poczucie winy, w
rezultacie wybucham płaczem i tak w kółko.

Może wiecie jak można sobie poradzić z tym stanem? Nie chcę martwić
ani męża ani rodziców, a bywa i tak, że przy nich nie mogę się
powstrzymać. Macie jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • embeel Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:04
      pomartwić męża i rodziców. Po to są aby pomóc.
    • zagolska Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:06
      po pierwsze:
      tylko ty i synek jestescie najwaznejsi. sprzatanie gotowanie prasowanie moze
      poczekac. jesli masz kogos w rodzinie a najlepiej meza, popros wyraznie o pomoc.
      powiedz jak sie czujesz i ze przez kilka tyg musisz sie ogarnac a oni musi Ci
      pomoc. maz moze jesc fast foody albo u mamy lub tesciowej przez chwile, nic mu
      sie nie stanie.
      Ja mialam cesarke i nie mam nikogo oprocz meza. przez pierwsze tyg nie robilam
      nic oprocz spedzania czasu z dzieckiem, poznawania go i spania.
      maz sie sam soba zajmowal i wcale mu to nie przeszkadzalo.
      po drugie:
      musisz sie wyspac
      DZIECKO SPI TY SPISZ I KONIEC KROPKA
      niewyspana, zmeczona nie masz sily powoduje to tez brak apetytu oraz kiepski
      humor co rowniez przyczynia sie do zalamania i placzu wiec kolko sie zamyka.
      musisz duzo odpoczywac.
      po trzecie:
      daj sobie czas. niektore mamy od razu sie odnajduja w nowej roli inne potrzebuja
      czasu 2, 3, 4 tygodnie, moze nawet wiecej.
      mozesz porozmawiac z polozna ktora udzieli ci rad.
      glowa do gory, ja w panice potrafilam dzwonic co drugi dzien do szpitala z
      pytaniami wink.
      powodzenia i obiecuje to minie i bedziesz patrzyla na to zupelnie innym okiem.
      • mizi_mizi Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:17
        Mąż na szczęscie sam sie sobą zajmuje. Nie mam się co skarżyć. Ale
        nic nie poradzę na to, że z domu wychodzi o 7 i wraca o 20. Przez
        cały dzień jestem sama i w sumie nic nie musiałabym robić. Martwię
        się tylko tym, że nie chce mi się ani dziecka wykąpać wieczorem, ani
        wyjść z nim na spacer.

        Rodzice odpadają. Mama zajmuje się ojcem po udarze - nie mam
        sumienia prosić jej o pomoc.

        Nie wiem...mam nadzieję, że to przejdzie. Jak na razie jest
        tragicznie.
    • ek1981 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:14
      Jakbym czytala o sobie smile
      Meza masz po to, zeby Ci pomagal. Jesli mozesz liczyc na pomoc
      innych to skorzytaj z niej. U mnie byla mama przez pierwsze 2 tyg.
      Mimio to bylo mi ciezko. Jak doszlam do siebie po cc, jak tylko maz
      wracal z pracy wymykalam sie na spacer.
      Teraz jest juz dobrze. Mala ma 12 tygodni i zycie z takim maluchem
      wyglada zupelni inaczej.

      Moja rada smile Opoczywaj, czytaj ksiazki, ogladaj telewizje i nie boj
      sie prosic kogos o pomoc. Wychodz z domu jak najczesciej smile
    • reteczu Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:20
      Dojrzejesz do wszystkiego.
      Potrzebujesz pomocy, wsparcia. Nie odrzucaj pomocy, jeśli ktoś Ci ją
      oferuje.Baby blues zapewne Cię dopadł. To pewnie Twoje pierwsze
      dziecko? Powrót do rzeczywistości po urodzeniu pierwszego dziecka
      zmienia świat kobiecie o 180 stopni. Przeszłam to samo: ja, taka
      silna kobieta, zarządzająca pokaźną grupą pracowników sądziłam, że
      nic mnie nie złamie, a po urodzeniu pierwszej córki beczałam jak
      mazgaj i nie umiałam się zorganizować.
      Z następnym dzieckiem jest inaczej. Teraz czekam na trzecie i wiem,
      że nie będę miała wyjścia - będę musiała się ogarnąć, bo dwie pary
      mocno nieletnich oczu będą skierowane w moją stronę.
    • monisiab26 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:24
      Witam.
      Ten "stan" jest chyba normalny smile Ja też to "przechodziłam". Potrafiłam przez cały dzień płakać. I też nic nie jadłam. Mąż brał Małego a ja miałam 1,5 - 2 godz. (bo tyle wytrzymywał bez cyca), żeby sobie pospać. Sprzątanie odstawiłam. Męża prosiłam o odkurzanie. Po 6tyg. poszłam na wosk, do fryzjera, Niuśka zostawiłam z mężem. Samopoczucie wróciło. Teraz mój synek ma pól roku i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Nauczyliśmy się siebie. Życie się unormowało. Chodzimy na zakupy, gotujemy obiadki, mamy czas posprzątać, poprzytulać się i pobawić smile Życzymy wytrwałości!!!
    • asienka95 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 19:55
      Na początku b. często tak to właśnie wygląda, niestety...
      Myślę, że może być to łagodna forma depresji poporodowej.
      Kobieta jest wyczerpana porodem, powinna/chce odpocząć, a najczęściej nie ma
      możliwości...Koniecznie poproś kogoś o pomoc. W imię czego masz zmagać się z tym
      sama..
    • super-mikunia Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 20:26
      Urodziłam syna pod koniec października (też był najpiękniejszy na
      całym oddziale wink ). Pamiętam, że starałam się rano wstać i -o banał-
      jak najszybciej wyskoczyć z piżamy, ładnie się ubrać (dla samej
      siebie, dla swojego dobrego samopoczucia) i szybo sprzątnąć
      spanie wink Żeby nie kusiło, żebym nie ocknęła się w samo południe w
      piżamie wink Młody w tym czasie dlugo spał, a ja duzo czytałam o
      rozwoju dzieci itp. Zawsze w samo południe wychodziłam z nim na
      spacer głównie po to, żeby wyjść i odpocząć od tych ścian (napradę
      zmobilizuj się do tego, powinno Cię to odprężyć smile ). No a później
      obiad, sprzątnie itp.
      I wieczór i mąż w domu smile
      • leneczkaz Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 20:52
        Ja też jak wariatka malowałam się każdego dnia. Dzielnie taszczyłam wózek tydz.
        po cesarce i potem biegiem wracałam bo tak mroziło ;p

        Miałam za to baby bluesa takiego że szkoda słów. Ale to tylko 3-4 dni...
    • kamelia04.08.2007 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 20:55
      mizi_mizi napisała:

      > Jestem przerażona na myśl, że w sumie wypadałoby zrobić w domu
      > coś więcej oprócz karmienia, przewijania i spania.


      bardzo cie przepraszam, ale oprócz nakarmienia włsną piersia,
      przewiniecia i spania, to ty nic nie musisz robic. Jestes w końcu w
      połogu i musisz wypocząć, a dziecko potrzebuje kontaktu fizyczego z
      tobą.

      Do zajmowania sie reszta jest mąż. W tamtym czasie to tylko mój mąż
      gotował, mieszkanie sie przeleciało tyle-o-ile i nawet nie zawsze,
      pranie wwaliło do pralki i git.

      A co do ogarniecia sie, to na razie wystarczy, że sie umyjesz i
      uczeszesz. Reszta w swoim czasie.
    • habibeti Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 20:56
      to hormony, niedlugo poczujesz sie lepiej.
      • magda_272 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 21:20
        Witaj, To przejdzie. Ale póki co, dziewczyny mają rację. Poproś kogoś o pomoc,
        może mąż niech weźmie kilka dni wolnego z pracy? Sprzątanie olej, gotowanie,
        prasowanie , wszystko może poczekać. Śpij z dzidziusiem , postaraj się jednak
        wyjsc chociaz na chwilkę z domu, odetchniesz powietrzem, na pewno poczujesz się
        lepiej. A na super wygląd to jeszcze przyjdzie czas - dopiero 2 tyg. temu
        urodziłaś !!! Głowa do góry! Będzie dobrze! Trzymam kciuki! smile
        • embeel Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 21:44
          ja też trzymam kciuki. Koniecznie odpocznij i nie myśl o domowych obowiązkach -
          Ty i maluch jesteście teraz najważniejsi. A mężowi może uda się wziąć choć kilka
          dni wolnego, albo sprowadź teściową, jeśli dobrze się wam układa albo jakąś inną
          dobrą ciotkę. Co do męża, to też mam taki sam model - 7-20 - ale i tak mi pomaga
          ile może i ładnie zajmuje się Emmą w weekendy. Powodzenia. Przejdzie, początki
          są trudne, ale musisz odpocząć.
    • m_laczynska Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 21:59
      Olej na razie inne rzeczy. Wypadałoby to nie jest jeszcze jakiś super ważny
      argument. Ja przez pierwsze 3 miesiące nie gotowałam, nie sprzątałam (choć też
      miałam wrażenie, że to źle - teraz się zastanawiam czemu jeszcze bardziej
      wszystkiego nie zlałam) , aha i też sporo beczałam.
      Zorganizuj sobie czas tylko dla siebie. Dziecko na min 20-30 min do taty, babci
      - i zajmij się wtedy sobą. To super ważne.
      A z czasem najpewniej ureguluje się wam plan dnia. Dzieć będzie spał o
      przewidywalnych porach tak, że będziesz mogła różne rzeczy sobie zaplanować.
      I wydaje mi się, że to poczucie, że młody Cię wykańcza to nic niezwykłego.
      Pewnie tak jest. Własne dzieci też potrafią nas złościć, wkurzać itp. (choć są
      aniołkami). I mamy prawo mieć tego dość.
      Rodziłam dokładnie półtora roku temu i też nie wspominam za dobrze tego
      pierwszego okresu. Chciałam być za "dzielna" i "samodzielna" a teraz wiem, że
      różne rzeczy można olać (te z gatunku "powinnam mieć czystą podłogę") i też
      bardziej zadbać o siebie. A teraz mam naprawdę super fajnego 1,5 roczniaka i
      życie jest o wiele prostsze. Powodzenia.
    • mika_p Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 21.07.09, 23:06
      Jesteś w połogu. To okres specjalny w życiu kobiety i nalezy ci się specjalne
      traktowanie. Dokonałaś wielkiego czynu, urodziłaś dziecko, dałaś początek nowemu
      życiu. Zamiast spocząc na laurach / legnąć na piedestale, karmisz, przewijasz,
      jestes czujna 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu, urlop nie jest przewidziany.
      Należy ci się pomoc i wsparcie.
      Jesteś Boginią Matką Dawczynią Życia - boginie nie przejmują się tym, co wypada,
      tylko żądają określonych czynów.

      Jesteś w połogu. Układasz sobie życie od nowa. Nigdy już nie będzie tak, jak 2
      tygodnie temu, teraz jesteś całym światem małego czlowieka, który ma olbrzymie
      wymagania. I masz obowiązek wobec siebie mówic całej rodzinie o tym, że jest ci
      ciężko, że nieustanna czujność jest trudna, że dziecko absorbuje twój czas i
      uwagę. Masz obowiązek zadbać o siebie i żądać pomocy, bo jak zaczniesz zarywać
      swój odpoczynek/sen, to ryzykujesz zrobieniem krzywdy dziecku.

      A ogólnie, to nie jesteś pierwsza, która to przezywa. Poczytaj tutaj:
      forum.gazeta.pl/forum/w,572,31156185,,Pierwsze_dziecko_zmienia_wszystko_.html?v=2
      Wątek się nie archiwizuje, chociaż ma prawie 4 lata, tyle ile ma moje drugie
      dziecko. A ksiażka została wznowiona jakiś czas temu smile
    • mamamama29 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 08:44
      podpisuje sie pod wsyzstkim co juz napisane+ dokladnie to samo
      pryeyzwalam jesycye 4,5 miesiaca temu, wiec wiem co czujesz, ja
      mialam depresje, a nie baby blues. trwala jakies 4 miesiace...jest
      juz dobrze, ale dziwi mnie, ze nie ma zadnych instytucji, ktore
      wspieralyby mlode mamy, nie ma gdzie sie zwrocic o prawdziwa
      pomoc...dobrze, ze jest forum.
    • tu_mama Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 09:16
      dziewczyny mają racje, olej inne rzeczy bo zaczną się kłopoty np. z
      karmieniem, stres źle wpływa na laktacje uncertain
      ja starałam się szybciutko wrócić do "normalności", gotowałam
      (osobno dla męża i dla siebie), sprzątałam... efekt był taki, że
      byłam zła jak z czymś nie zdążyłam, jak mała spała krócej niż
      zwykle, jak nie zdążyłam się umalować. stresowałam męża i dziecko.
      mąż absolutnie nie wymagał ode mnie niczego, to ja sama się
      nakrecałam
      i... z pokarmem było coraz gorzej, ja byłam mega zestresowana, i co
      najgorsze: czuje, że przegapiłam właściwie pierwsze 3 m-ce życia
      córci. byłam taka przerażona i zabiegana uncertain pomimo, że się starałam!
      spacerowałam co dzień, jeśli tylko nie było śnieżycy i huraganu smile

      przy następnym dziecku będe lezeć i karmić przez pierwsze 3
      miesiące smile
      p.s. jeśłi możesz to wyjedź gdzieć - może masz siostre która ma duży
      dom/mieszkanie? a teściowie? ja w 3 m-cu pojechałam na 2 tyg do mamy
      a potem na 2 tyg do teściowej. żeby nie siedzieć cały dzień sama w
      domu. zawsze było z kim kawe wypić i pogadać. mąż mnie
      troche "wywiózł" ale dobrze zrobił. w domu bym oszalała sama.

      p.s. i mój mąz miał 3 tyg urlopu jak wróciłam do domu ze szpitala.
      gotował i sprzątał.
    • maniana10 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 16:32
      Może Cię nie rozumiem-pszepraszam,ale mam wrażenie,że musisz się kobieto ogarnąc. Ja po ciężkim porodzie, od wyjścia ze sz
      pitala miałam męża 3 dni. Potem sama z córką-przeszłam okrone koli, przy których ani farmokologia(sprowadzony sab simplex np.,ani domowe sposoby jak np. suszarka nie działały) Też czasem płakałam-przyznaję.Ale za chwilę musiałam wziąśc się w garśc,bo kto jak nie ja.Dziś Lena ma 6 m-cy.Wróciłam do pracy i czuję się świetnie.Zawsze też dbałam o siebie-makijaż itd.Zrzuciłam 20 nadprogramowych ciążowych kilogramówsmile Radzę Ci zadbaj o swoje samopoczucie, a i dzidzi będzie lepiej.Życzę wytrwałości.
      • maniana10 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 16:35
        sorry za - Przepraszam i te literówki
      • figrut Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 17:30
        > Może Cię nie rozumiem-pszepraszam,ale mam wrażenie,że musisz się kobieto ogarną
        > c. Ja po ciężkim porodzie, od wyjścia ze sz
        > pitala miałam męża 3 dni. Potem sama z córką-przeszłam okrone koli, przy któryc
        Ja natomiast dziewczynę rozumiem doskonale, choć jako posiadaczka trójki dzieci
        powinnam napisać "biadolisz, a masz tylko jedno dziecko do ogarnięcia".
        W takim stanie byłam po urodzeniu pierwszego i drugiego dziecka. Gdybym drugie
        urodziła "z biegu", czyli rok, dwa lata później, byłoby ze mną chyba tak, jak
        przy trzecim, czyli logistyka doskonale opanowana, bo jeszcze nie zdążyłam z
        wprawy wyjść. Jednak drugie dziecko urodziłam po 12 latach i miałam powtórkę z
        rozrywki, czyli niczym nieuzasadniony płacz, ja w opłakanym stanie nie radząca
        sobie z niczym. To zupełna norma po porodzie (a już tym bardziej po pierwszym
        porodzie) i choć trafiają się wyjątki, które z takim stanem same łatwo sobie
        radzą, to jest to właśnie WYJĄTEK.
        • ania_kr Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 18:51
          Ja miałam męża przez 2 tyg. później byłam jeszcze tak nieporadna, że zaprosiłam
          teściową do siebie na tydzień do pomocy. Po tym czasie było troszkę lepiej, ale
          i tak mąż musiał nam gotować, mimo że wracał późno z pracy, powiesić pranie itp.
          żebym gdy go nie ma miała tylko dziecko na głowie i wszystko gotowe. Zadbaj o
          odpowiednią dietę i śpij ile się da to i humor ci się poprawi. Też dużo
          płakałam, było ciężko i myślałam, że nigdy nie przyjdzie czas kiedy będę miała
          dobry humor. Na szczęście poprawiło mi się po mcu, a już całkiem dobrze było po
          6 tyg. Widocznie nie bez powodu mówi się że połóg trwa 6 tyg.
    • memphis90 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 21:03
      1. wpisać w wyszukiwarkę "pierwsze dziecko zmienia wszystko" i
      przeczytać uważnie
      2. przestać się zamartwiać brakiem obiadu czy nieumytą podłogą
      3. leżeć, karmić, dochodzić pomału do sienie- jestes w połogu, masz
      prawo nie robić kompletnie nic w domu
      4. nie martw się, taki nastrój po porodzie zdarza się i jest to
      kompletnie normalne. Ja tez tak miałam w drugim tygodniu po
      porodzie- totalna załamka i "depresja" czyli baby- blues. Z reguły
      przechodzi samo, kiedy unormują się hormony, czasem trwa to dłużej-
      wtedy porozmawiaj o problemie z lekarzem rodzinnym lub polożną. Na
      pewno coś poradzą, nie zbagatelizują problemu, nie wyśmieją.
    • florin22 Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 21:14
      Ja się do teraz nie umiem zorganizować big_grin a mały skończył 4 m-ce. Nie no
      żartuje. Sprzątam raz w tygodniu smile raz na 2 dni puszcze zmywarkę smile raz na trzy
      dni robię trzy prania: małego, jasne i ciemne smile nie prasuje większych ilości
      tylko pojedyncze sztuki, gotuje jak mi się chce a nie często mi się chce smile 3
      miesiące mi zajęło wyperswadowanie samej sobie wyrzutów sumienia z powodu wyżej
      wymienionych a nie wykonywanych częściej rzeczy. Mam trzy rady olej system, dwa
      tygodnie po porodzie masz prawo być zmęczona i rozdrażniona. Nie przejmuj się
      tak ze nie posprzątane czy nie ugotowane. Śpij w tym samym czasie co twoje
      dziecko, jeżeli to możliwe zostaw męża samego z dzieckiem choćby na godzinkę i
      idź gdzieś gdzie się oderwiesz na chwile od domu i dziecka np. do kosmetyczki,
      fryzjera, sklepu na spacerze jak maleństwo zaśnie przysiądź na ławce i poczytaj
      coś dla siebie a nie o dziecku. Pamiętaj że twoje dziecko będzie szczęśliwe
      mając zadowolona mamę.
    • ch.robaczek Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 22.07.09, 21:31
      czesc, u mnie było podobnie. baby blues dopadł mnie zaraz po
      powrocie ze szpitala. płakałam bez powodu i miałam wyrzuty sumienia
      ze nic nie robię a ciagle jestem zmęczona. nieocenione jest wsparcie
      ze strony rodziny. mąż był ze mną 2 tygodnie w domu, gotował, robił
      zakupy, wstawał w nocy podac dzidzię z łóżeczka bo ja po cc ledwo
      sie ruszałam. najważniejsze to sie wyspać, wtedy wstaje sie z nowymi
      siłami. mój dzidziuś ma 3 miesiace a ja do tej pory ucinam sobie
      drzemke z nim przynajmniej raz dziennie smile i codziennie spacer. A
      zmywanie albo pranie czasem czekaja do nastepnego dnia i nie widze w
      tym nic złego. jestem sama z dzidzia bo maz całymi dniami w pracy a
      rodzice daleko ale kazdy dzien z synkiem jest cudowny.
      Rada dla Ciebie: odpocznij, nabierz sił i ciesz sie dzieckiem,
      wszystko inne jest nieważne. Pozdrawiam.
      • ma_niusia Re: jak się "ogarnąć" po porodzie? :( 23.07.09, 17:57
        O, ja miałam podobnie. Synek ma już 2 miesiace i jest ok smile Po ciezkim porodzie
        skonczonym cesarka tez po kilku dniach zostalam sama w domu. Tatko pomagal jak
        mol a ja ryczalam cale dnie a do tego jeszcze mialam straszne problemy z
        karmieniem (maly nie chcial cyca i czulam sie wyrodna matka). WYjdz z domu! Mi
        pomoglo. Jeden samotny spacer, seans w kinie czy wyprawa do ciucholandu po
        ciuchy w ktore sie zmieszcze a nie ciazowe. Pomoglo!
        • martekle Mizi, odezwij sie 24.07.09, 19:15
          i jak kochana jest lepiej?
          tez tak mialam ze plakalam z byle powodu i na mysl o innych obowiazakch domowych
          robilo mi sie nie dobrze
          potem mi przeszlo i jakos doszlam do siebie,
          ale martwi mnie ze nie chce ci sie z dzieckiem wyjsc na spacer itp
          ja sie rwalam na dwor zeby nie siedziec w domu
          i nawet jak padam na pysk to kapie malego
          jesli to chwilowe i zacznie ci mijac, to ok
          jesli sie nasila to gorzej
          dlatego odzywaj sie do nas i pisz co u ciebie
          to forum naprawde pomaga

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka