Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 00:45
      Joanzac: Rozumiem Twoje przygnębienie. Mi też jest troche smutno a w sumie mam
      dokładnie odwrotna sytuację. Teściową bardzo lubię i rodzinke mojego meża
      również ale....... Mieszkaja pod Warszawą w starej kamienicy zapleśniałej
      niestetysad(( Przez cały okres jesienno zimowy nie mogę tam pojechać bo moja
      Julka jest uczulona na pleśnie i od razu zaczełaby kasłać. Kiedys zanim się
      urodziła byliśmy troche u moich rodziców a potem jechalismy tam na noc. Nio a
      teraz idziemy do moich rodziców a potem Tomek jedzie na resztę wieczoru tam.
      BJest tam jego mama i jej brat ( jego chrzesny) i babcia...... I z jednej
      strony mi smutno ale z drugiej strony wiem i rozumiemA, że chce sie spotkać z
      rodzinką.................. A wszystko przez te alergie hehh

      pozdrowionka
      • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 09:44
        Nie ma to jak obudzic sie rano i zobaczyc radosne dzieckosmile))
        Wszystkim Kroliczkom gratuluje zabkow.
        Mamazuzinki wyobrazam sobie co przezylas, ja przy pierwszym szczepieniu
        plakalam, a byly 2 ukucia.
        Aaangel: moja Olcia tez pochlipuje przez sen. Ale to bylo jak wyrzynaly sie
        pierwsze zabki.Jakis tydzien temu tez poplakiwala, moze beda nastepne. Ostatnie
        nocki sa bardzo spokojne. Budzi sie tylko raz!
        Kasik: my odkrywamy nozki. Co do intymnych miejsc, nie moge malej nigdzie
        przewinac. Wyje w nieboglosy. Jak przewijanie i kapanie to tylko w domku.
        Bardzo wstydliwa ta moja panna.
        Mam nadzieje, ze duszka szczesliwie wyladowala.
        Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciakismile))
        Joanna.
        • mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 10:25
          Wstaję rano a tu taka niespodzianka!!!!!! Druga jedyneczka się przebiłasmile)))
          Teraz juz naprawde będzie króliczek. Trzeba to opićbig_grinbig_grin
          Mam pytanko
          Daję Zuzi chrupeczki a kiedy daje się biszkopciki??? Dajecie juz może????
          • jaguar3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 11:39
            Witam
            Po powrocie strasznie dawno mnie nie było ale aktywnie poszukuję pracy i często
            zaglądam ale ogrom postów mnie przeraża i zanim zdążę przeczytać to już nie ma
            czasu na odpisywanie. No to nie tracę czasu na tłumaczenia.

            ZĄBKI
            GRATULACJE dla wszystkich małych ząbków, które już wylazły u nas nic, nawet
            jeszcze nie widzę specjalnych zajawek.

            SPANIE
            No może być, tzn pewnie inne mamy mi "pozazdroszczą" ale ja już się
            przyzwyczaiłam że Misiula całe nocki przesypia, a tymczasem pojawiła się
            pobudka w nocy, czego nigdy wcześniej nie było. TZn najpierw dwie obie
            zakończone karmieniem Następnej nocy jedna+karmienie i przecztytałam gdzieś że
            dzidzia mogła już zwiększyć swoje potrzeby żywieniowe więc wieczorem zaczęłam
            jej podawać 180ml mleka + kaszka a następnej nocy już tylko ja ululałam jak się
            obudziła i poskutkowało dzisiaj już się obudziła i sama zasnęła huuuuurrrra.
            I znowu śpimy od 10 do 9 rano.

            JEDZENIE
            Widzę, że jeszcze nie eksperymentujecie zbytnio z jedzeniem, ja już podałam
            zupkę z mięskiem i karmię cały czas piersią. I muszę przyznać że zupki z
            mięskiem są paskudniejsze niż te jarzynoiwe blle ale małej smakowało.
            Zawsze dolewam trochę soczku jabłkowego, bo Misila nie lubi suchej zupki.
            o 9 piersiak, 10 deserek; 11, 14 piersiak, 16 zupka + herbatka; 18,20 piersiak,
            21 mleczko+kaszka i tyle je i efekty wczoraj było ważenie i 8660 + 71cm, ale
            lekarka nie uważa że jest za gruba wszystko ma tak na 85 centylu wink)))

            Misiula zaczęła już całkiem dużo gaworzyć, nawet raz połączyła sylaby i wyszło
            jej ba-ba ale mieliśmy radochę. Pozatym głównie wydmuchuje powietrze i pluje.
            Większość czasu spędza w pozycji siedzącej tak już od 3 tyg niestety jak leży
            to krzyczy mimo zabawiania, nigdy też nie przepadała za pozycją na brzuszku no
            i tak jej zostało. Jak tylko położy się ja na brzuszku to fik i już jest na
            pleckach i się śmieje jak to nauczyła się nas przechytrzać.

            Macie jakieś zwierzęta ? Ja mam kota i Misila go uwielbia niestety bez
            wzajemności, bo nie jest dla niego zbyt czuła. Głaskanie kończy się miaukiem i
            kępą włosów w jej łapce. Ma na imię Egon a ona ciągle krzyczy egu więc głupol
            przychodzi a potem dostaje smile))

            BASEN
            Ostatnio byliśmy pierwszy raz na basenie. Ale było fajowo tzn mi się bardzo
            podobało Misili później też, bo pierwszy kontakt z wodą zakończył się wrzaskiem
            ale szybko przytuliłam i już po krzyku. Ale się nachlapała i zobaczyła inne
            dzieci i się cieszyła jak dziecko smile)))))))) Polecam. Nam poleciła lekarka bo
            Misila do najbardziej ruchliwych dzieci nie należy i jeszcze do tego jest dość
            lękliwa i boi się obcych, jako sposób na jej ośmielenie i uaktywnienie. Zresztą
            są zdjęcia jak chcecie to zobaczcie. Będziemy chodzić dalej od stycznia
            miesiące 360 zł jakoś to przeżyjemy.

            Mamy krzesełko do karmienia klupś agnieszka I taka podstawowa wersja REWELACJA
            dla mnie karmienie to przyjemność !!!! Misiula tłucze sobie rączką w blat,
            nauczyła się zrzucać i pukać innymi przedmiotami. Najbardziej się uśmiałam jak
            zamkniętą piąstka zaczęła w wodę stukać potem w wannę i już stuka we
            wszystko smile)))


            TEMPERATURA
            W pokoju mamy tak 24 stopnie to raczej za ciepło ale mała się ciągle rozkopuje
            a my śpimy twardym snem więc pewnie by zmarzła. Ma śpiocha i body i przykryta
            jest kołderką dość cienką.

            I to chyba tyle
            * *
            * WESOŁYCH i SPOKOJNYCH ŚWIąT W MIŁEJ rodzinnej atmosferze pierwszy raz z
            maluszkami już nie mogę się doczekać smile)))))
            • kata74 NAJLEPSZEGO 18.12.04, 12:45
              wszystkiego Najlpszego na póroczku

              dla bioo i Małgosi
              dla jaguar3 i Michalink i
              dla nas smile))))

              a rok temu o tej porze nasze dzieciaczki miały ze ...sześć centymertów -
              pamiętacie to jeszcze!!!!!!!!!!!!!!!!!
              • bioo Re: NAJLEPSZEGO 18.12.04, 13:42
                Wielkie dzieki i NAWZAJEM!!!!!!!STARE te nasze dzidziule, prawda??? a tak
                niedawno po raz pierwszy zobaczyłyśmy te Słonka, małe, mokre, umazane mazia
                i ...najpiekniejsze i najwspanialsze, uch, kiedy to było???a teraz to juz widac
                humorki, charakterki, upoodbania ....fajniutko!!!! Sto buziaków dla
                półroczniaków!!!!
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 23:02
      Mamozuzinki, straszne to co opisałaś!!!!!!!!!! Wyobrażam sobie co musiałaś
      przezywać jak Ci się Zuza dusiła. Ja raz przeżyłam taką sytuację, jak Alutek
      był przeziębiony i przez sen nie potrafiła złapać tchu i się podduszała. Prawie
      nią trząsłam bo nie wiedziałam co się dzieje. Straszne.
      Mam nadzieję, że szybko z tego wyrośnie- o ile to możliwe oczywiście.

      Zdjęcia Alutka możesz obejrzec (link pod postem), z tym że nie były dawno
      uaktualniane. Musze to koniecznie nadrobić. Pozdrawiam.

      Aangel, zdarza się że Ala przez sen sie rozpłacze lub głośno zaśmieje. To chyba
      normalnesmile)

      Jaguar fajnie że sie odezwałaś. Uśmiałam się z tym Egonem. My oprócz papugi
      teściów, której bardzo nie lubię, to żadnych zwierząt nie mamy. Papugi nie tyle
      nie lubię, co sie złoszcze na nią, jak skrzeczy a Ala własnie śpi i jak
      strasznie paskudzi dookoła. Oprócz tego to jest atrakcja dla Ali bo coś sie
      rusza.

      Kata, oj ciekawa byłam rok temu jak to będzie za rok. Teraz dzidziulek juz jest
      i ciekawa jestem jaka Ona będzie za rok. Oj leci ten czas leci.

      Pozdrawiam, Kasia z Alunią
      • yessa Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 23:25
        Dość dawno sie nie odzywałam - jakoś mało czasu ostatnio. Dlatego sory, że nie
        ustosunkuję sie do wszystkich postów, ale dużo tego tak, że przeczytałam i
        zapomniałam smile)
        Może tylko podziekuję nowej mamie za odpowiedź na temat leku na ulewanie - na
        razie wstrzymuję sie jeszcze z podaniem - słyszałam, że mniej skutków ubocznych
        ma Debidat, czy jakoś tak.
        I jeszcze do s.iwony - dzięki za słowa uznania dla Bartusia. Nie wiem ile ma
        jego ciemiaczko (może 0,5x0,5, bo dwa miesiace temu miała 1x1), ale chyba
        zarasta mu troszke za szybko, stąd to ograniczenie Vigantolu. A pdnosnie
        ulewania - problem był w zasadzie od początku, ale nigdy nie było (i nie jest)
        to chlustanie. Jemu po prostu nawet 2 godziny po posiłku potrafi sie odbić...
        Teraz najgorzej jest podczas zabaw na brzuszku.
        A i odnośnie zwierzaków - mamy psa i kota. Kot omija Bartusia wielkim kołem a
        na jego pyszczu widać obrzydzenie smile), natomiast sunia namiętnie wylizuje
        małemu rączki i nóżki. Poza tym Bartuś strasznie śmieje się jak widzi psowatą w
        czasie zabawy. Widok kapcia czy piłeczki w jej pysku potrafi rozbawić go tak,
        że aż mu się brzuszek trzęsie.
        • joanzac Re: Rok temu 19.12.04, 09:58
          Jestesmy tuz po, wtrakcie i przed ukonczeniem pol roczku naszych dzieci.
          Jeszcze nie gratulowalam, wiec teraz to czynie. Wszystkim polroczaniakom zycze
          beztroskiego dziecinstwa, bezbolesnego zabkowania, zadnych alergi i kochajacych
          rodzicow. A mamom bezproblemowego wychowywania.
          Rok temu to sie dzialo!
          Ciaze bylo u mnie widac bardzo wczesnie. Na Swieta mialam najwiekszy problem z
          garderoba. Mialam juz 7kg wiecej niz zwykle. I to byl jedyny problem. Czulam
          sie i wygladalam super. I juz wtedy bylam ciekawa jak to bedzie?
          Najbardziej ucieszyl mnie widok roznosci dla dziecka pod choinka u siostry.
          Ze lzami w oczach powiedzialam, ze za rok spotkamy sie a ubranka nie beda juz
          puste. Sliczny rozowy komplet jest idelnie dobry na moja corke i wlasnie w tym
          gwiazdkowym upominku moja Olcia przezyje swoja pierwsza Wigilie w zyciu.
          W tym roku pewnie sie bede zastanawiac jak to bedzie za rok?

          Czy u Was przygotowania do świat ruszyly pelna para? Ja ograniczylam sie do
          drobnych pozadkow. Moze zrobie jakies ciasta?
          Nie moge dostac rozowych rajstopek dla Olci! Smieszne prawda. Dzisiaj w ramach
          spacerku jeszcze poszukam.
          Pozdrawiam Wszystkie mamuski i Sciskam mocno polroczniakow.
          Joanna
          • kasia011 Re: Rok temu do Joanzac 19.12.04, 20:13
            Joanzac, ja tak tylko na krociutko w sprawie tych cudnych rozowych rajtkow wink)
            ja zaopatrzylam Olaske w takie cudne w H&M tu u nas w Wawie, nie pamietam skad
            jestes, ale moze Ci to pomoze...
            Pozdrawiam,
            K
            • joanzac Re: W malym miasteczku 19.12.04, 22:41
              Kasia chcialabym bardzo zaszalec w H&M ale w Suwalkach niestety nie ma takich
              sklepow. Tutaj wogole jest marny wybor. Na szczescie mam rodzine rozsiana po
              swiecie i zawsze cos fajnego dostaje. Do swiat jeszcze kilka dni a sklepy juz
              swieca pustkami, bo na koniec roku nie chce im sie sprowadzac towaru. Jakby po
              nowym roku dziecka nie trzeba ubierac. Skonczylo sie na tym , ze kupilam zwykle
              rajstopki i tak bylam szczesliwa, ze dostalam rozowe ( i to ostatnie).
              Kupienie ladnej bluzeczki u nas graniczy z cudem. Wszystkie to takie zwykle
              koszulki. Musze jeszcze przekopac szafe Olci, moze sie cos znajdzie.

              Pisalyscie o zwierzakach. Mialam psa, ktory niestety zostal skazany na
              towarzystwo tesciow. Fajny ten moj kundelek ale prawie caly czas jestem sama i
              nie byloby komu go wyprowadzac. Kiedy pojechalam w odwiedziny bal sie podejsc
              do malej. Nie moglam nawet zrobic zdjecia bo uciekal. Zal mi go, dotrzymywal mi
              towarzystwa przez 14 lat ale juz sie przyzwyczailam. Zreszta nie mialam za
              wiele czasu na rozpamietywanie.
              Dzisiaj to mialam labe w domu. Przyjechal moj maz, wiec dalam mu corcie na
              kolana a sama zamknelam sie w lazience na bardzo dlugi prysznic. Nie bylo mnie
              z godzine. Ale jak wyszlam to sie dopiero usmialam. Tatus biegajacy po pokoju,
              wyspiewywal piosenki disco polo, a dziecko okropnie znudzone. Ha ha. Ale mu
              dala w koscsmile))
              Cos pokasluje ta moja kruszyna. Mam nadzieje, ze tylko tak sobie.
              Trzymajcie sie kobitki i milych przygotowansmile
              Joanna
    • yessa Nowe zdjątka Bartusia. 20.12.04, 09:22
      Uzupełniłam Album Bartusia o nowe fotki - zapraszam do obejrzenia !!!
      • kecaj40 czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 10:01
        nie wiem czy juz możana podawać takie jedzonko , Maciek ma juuz pół roczku
        (akurat w Wigilie skończy pł roku).Jak narazioe daje zupki ( sama gotuje na
        indyku, warzywka, burak, ziemnika, marchwew, por, seler) - tre mu jabłko, soki
        • mamazuzinki Re: czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 10:31
          Witam kobitki cieplutko!!!!!

          Moja Zucha jest strasznie żarłocznabig_grin Zjada po 220 ml mleczka z kaszką zupki
          daję słoiczkowe (Gerber najlepszy - dla niej oczywiscie bo dla mnie to
          wszystkie są obrzydliwe)bo nie mam dostępu do niesypanych warzywek a z tych
          kupnych to sie boję robic. Deserki odpowiednie do wieku też wcina , muszę tylko
          uważac żeby nie były z dodatkiem mleczka bo nie może. Kisielek ugotowałam jej
          kilka razy z soczku bo nie che pić tak normalnie z butelki, nawet jej
          smakowało. Z takich dodatków to je narazie tylko chrupki kukurydziane a w
          zasadzie to bardziej rozmazuje po całym ryjku. Na temat bananów rozmawialam z
          alergolog moją powiedziała że mozna dawać bo z cytrusów jest najmniej
          alergizujący ale narazie nie samego tylko np z jabłuszkiem. Biszkopcików nie
          dawałam i też zastanawiam się nad tym czy już można. Nio i nie można przy niej
          nic spokojnie zjeść bo się awanturuje i wymusza. Dzisiaj szyneczka z mojej
          kanapki jej bardzo smakowała!!

          Yessa: Oglądałam Bartusia. Jest przesłodziutki. Tylko dzień starszy od mojej
          Zuzinkismile))) Super to zdjęcie z dumnym braciszkiem....... tylko troszeczkę
          wiekszym hehe

          Pytałyscie o zwierzątka. Niestety nie posiadamsad(( Zanim sie urodziła Zuzanka
          mieliśmy przez chwilę chomiczka w ramach eksperymentu ale niestyty Julka sie
          uczuliła kasłała i chomiczek musiał wyemigrować z domku. Zuzia tez astmatyczka
          nie stety więc na żadne zwierzątko w domu szansy nie widzę niestety.

          Odnośnie przgotowań świątecznych to mam juz ubraną choineczkę nio i jestem w
          trakcie porzątków. Czeka mnie jeszcze kipisz u Julki w pokoju bo jak co roku
          robbię przebiórkę zabawek żeby zrobić miejsce na nowe.Jestem szczęsciarą i nie
          muszę nic gotować bo całe święta spędzamy poza domkiem. Jedyne co zrobię to
          pewnie ciasteczka z Julką up[iekę bo to dla niej frajda.

          pozdrawiam
          • aaangel Re: czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 13:08
            Witajcie!
            Dzieki za odpowiedz na moje pytanko.Troszke sie uspokoilam,skoro tak ma byc.No
            i dzieki oczywiscie za mile przyjecie,bo chyba jescze nie dziekowalam.


            do yesy: jesli chodzi o debridat,to lepiej zapomnij nawet o tej nazwie,bo
            podobno duzo czesciej wytepuja po tym skutki uboczne.Przynajmniej najezdzilam
            sie sporo po szpitalach z malym i gdy o to pytalam,to mowili ze tylko
            coordinax.Tez jakis prywatny lekarz mi przepisal debridat,wiec przez chwile
            dawalam,to mnie opiep. w szpitalu.No ale...jesli Ci to tak bardzo nie
            przeszkadza a dziecko nie ma stwierdzonego refluksu,to moze rzeczywiscie lepiej
            poczekac.Zreszta kazda mama wie co jest najlepsze dla dziecka,bo i kazde
            dziecko jest inne i inaczej reaguje na lekarstwa.A tak przy okazji to super
            masz dzieciaczka!


            Odnosnie jedzonka:
            Oj z tym to sa problemy...
            Biszkoptow jeszcze nie dawalam,bo nie wiem czy juz mozna,chrupki wcina-i zawsze
            sobie do nich gada.Mamazuzinki wlasnie mi podsunela pomysl,ze moge przeciez
            ugotowac z soczku kisielek.Nie wiedzialam ze juz wolno,ale nie poomyslalam
            nawet,ze przeciez nic nie powinno sie stac.
            Bananki bardzo lubi te ze sloiczka w polaczeniu z jablkami i mleczkiem.
            Na noc niedawno zjadal 200 ml.kaszki + 2 cyce,ale teraz wetknac mu kaszki nie
            moge,bo bawi sie ustnikem-chyba zabek powoli wychodzi.No i na 2-ch cycach
            niestety tylko 3 godzinki przesypia-to jest straszne.
            Zupki jemy tylko ze sloiczkow,bo SWOJA mam tylko marchewke.Oczywiscie nie
            wszystkie obiadki smakuja,wiec czesto laduja w koszu.No i daje raz dziennie a
            reszte to cyc.

            Ide ubierac choinke,bo Mini wlasnie wstal...
            • bioo do aaangel:Debrdat + nocki 20.12.04, 17:15
              Kurcze, ale mnie nastraszyaś z tym Debridatem ,my mamy zaelcenie 3xdziennie po
              2-3 ml, bo mała ma straszne problemy z kupkami, najpierw były bardzo rzadkie i
              co 6 dni, ateraz za to glinowato-plastelinowate i w wielkim bólu, co 3 dni po
              czopku niestety ida, czasem po dyni (słoiczkowa gerbera)i zalecono nam
              debridat, mam zakupiony, ale jeszcze nie zaczełam nowej butli, poprzednia z
              pewna nieregularnoscia wypita-poprawa niewielka. Jakie sa skutki uboczne o
              jakich mówisz, nam nic nie mowiono sad((
              My jemy zupke albo bobowity albo sama gotuje, ale z bardzo mała iloscia
              marchewki, bo tez zatrzymuje kupki, wiec wiecej ziemniaka + pietruszka +
              troszke marchwi, i nieststy te kupki, a właściwie ich brak nam doskwiera.
              Niestety pobudki sa co 1-1,5 godz.!!!!w nocy, najdłuzej to 2 godz. padam na
              pysk, pewnie jej juz nie starcza mleczko sad(((cycusiowe, nam kliekow ryzowych
              zabroniono właśnie przez te kuki, jak juz to kaszek kukurydziana, ale tu w
              Zabkach nie ma, a w sklepach w W-wie dzikie tłumy, ale zaczniemy bo jak tak
              długo nie pociagne z takim snem-niesnem.
              pozdrowionka
              • marta.28 Po trochu do wszystkich:) 20.12.04, 21:46
                Witamy Cieplutko i milutko. Jeszcze raz naj naj dla półroczniaków, niedługo
                wszystkie skończą
                Do bioo i innych - moja Oleńka też tak miała z kupkami, nawet płakała jak
                robiłą i takie bobki były. Jednak nie przestałam podawać deserków i
                wprowadziłam zuki warzywne. Pediatra powiedziała, że na zatwardzenie to nie ma
                specjalnie żadnych środków, więc nic nie przepisała. Teraz po miesiącu Oleńka
                nie ma już żadnych problemó z kupkami a ja jej dzisiaj podałam z mięskiem
                królika. Zobaczymy jutro. Dziecku trzeba czasu a nie lekarstw. My też mamy
                skazę białkową i jemy bobovitę bo jest bardziej płynna i na pewno bez mleka. A
                z gerbera to z tego co ja wiem to tylko jedna zupka jest z mlekiem. Zupek nie
                powinno się gotować dziecku na wywarze z mięska. Powinno się mięsko ugotować
                osobno i dodać potem. Wywar jest niezdrowy i w zupkach kupnych też piszą że bez
                wywaru.

                Nie powinno się podawać dziecku glutenu do 10 miesiąca ale są myśkopty dla
                młodzych z firmy nestle. Banan jak najbardziej ale na razie Ja jeszcze poczekam.
                Nie wiem jak mąka ziemniaczana chyba nie ma glutenu.

                My przygotowania pełna parą do świąt. Wigilia u nas i nawet się cieszę, bo
                dziecko położy się spać i będzie można posiedzieć, pogadać. W środę ubieramy
                choinkę, ciekawe jak młoda zareaguje. Już się nie mogę doczekać.

                Pa Pa
              • joanzac Re:roznosci 20.12.04, 22:02
                Witajcie kobitkismile
                Yessa nowe zdjecia bardzo fajne ale i obiekt wspanialysmile))
                Mamazuzinki jak robisz ten kisielek, chetnie sprobuje chociaz Olcia chetnie
                pije soczki ale to zawsze jakas odmiana.
                Ciekawa tez jestem kecaj40 i inne mamy gotujace same, czy korzystacie z jakichs
                przepisow. Teraz podaje dania ze sloiczkow ale apetyt rosnie i jeden to juz sie
                robi za malo.
                Nigdy nie robie specjalnych postanowien na Nowy Rok ale napewno zaczne sama
                gotowac mojej corce.
                bioo: z tym spaniem to masz utrapienie. Moja Olcia przespala kilka nocy budzac
                sie tylko raz ok 1, pozniej spalysmy do 8 rano. Ale dwie ostatnie nocki
                przebudzila sie jeszcze raz ok.4. Wolalabym, zeby wrocila do poprzedniego rytmu.
                aaangel milo nam poznac Twojego Dominikasmile))

                Mam jeszcze pytanie odnosnie kaszki. Ostatnio kupilam z dodatkiem jablka i
                musze przyznac, ze ma jakis dziwny zapach. Wszystkie daty na opakowaniu ok. .
                Smak tez dobry ale ten zapach jakis "kwasny". Zrobilam raz i na razie tylko
                wącham. Czy to ma tak pachniec?
                Pozdrawiam.
                Joanna

                • aaangel do BIOO 20.12.04, 22:49
                  Bioo-mialam identyczna sytuacje jak Ty.Najpierw byly bardzo rzadkie-ciagnelo
                  sie to chyba z miesiac,lekarzy odwiedzilam z 10 i jak to zwykle bywa kazdy inna
                  teoria.Mozna zglupiec,tym bardziej jak dziecku cos dolega-robi sie wszystko-
                  mamy teraz cala apteczke dla DominikasmileTrafilam w koncu do szpitala,bo Mini ma
                  rowniez refluks,wiec poprosilam przy okazji o badanie kupki(czesniej w
                  przychodni robilismy posiew-ale bylo ok,wiec pani doktor juz byla bezradnasmile)No
                  i wtedy mnie uspokojono,ze jak nie ma krwi,to jest narazie ok(mimo,ze byl sluz)
                  i kazali zaczac podawac sloiczki-wtedy Dominik mial 4,5 miesiaca,tylko na
                  cycu,wiec bylam przeciwna-ale wybralam to-bo po co truc dziecko
                  lekami.Tymbardziej,ze podobno kiedys dawalo sie juz jedzonko w 3 miesiacu.I
                  jakos udalo sie.Ale tak jak piszesz,byly pozniej bardzo twarde i malutkie
                  grudki,po czym zaczal robic plastelinowate i bardzo cuchnace!Oj raz calego H&M
                  zasmrodzilismy,jak zaczelam przewijacsmileMozesz jeszcze sprobowac lacidofil,ale
                  mojemu tez nie pomoglo.I poczekaj cierpliwie,pewnie niedlugo minie,nie truj juz
                  dzidzi,bo w tym przypadku<a widze ze jest to samo> nie ma sensu.Dawaj
                  jedzonko.O przypomnialo mi sie-na obiadkach hippa napisane jest w czym
                  pomagaja.Moze kupuj tylko te na ktorych napisali"normalizuje stolce".W kazdym
                  razie zycze powodzenia.a zapomnialam o debridacie-to bylo tak dawno ze juz nie
                  pamietam dokladnie-w kazdym razie wyrzucilam odrazu.ale jesli mowisz ze cala
                  butla nie pomogla,to chyba nie ma sensu wiecej...
                  • aaangel Re: do BIOO 21.12.04, 16:01
                    sorki,wczoraj juz przemeczona bylam.Lacidofil to chyba na rzadkie kupki.
                • aaangel Re:roznosci 20.12.04, 23:06
                  Marta28-to mnie przestraszylas teraz z tymi kisielkami.Dobrze ze jeszcze nie
                  zdazylam zrobic.Dowiem sie najpierw o ta make.
                  A tak przy okazji-to miskopty sa chyba po 10 miesiacu dopiero,wiec nasze bobasy
                  jeszcze sobie poczekaja.I to chyba nie sa biszkopty,tylko ciasteczka.


                  Tuneczek-Moj Dominik tez przez jakis czas lapal sie za siusiaczka,ale juz
                  przestal,wiec moze to jakies przejsciowe...?
                  • yessa Zupka z dyni 21.12.04, 07:55
                    Fakt - ona ma taką dziwną konsystencję. Ja podgrzewam w mikroweli i dodaję
                    jakieś 30 ml mleczka.
                • mamazuzinki Re:roznosci 21.12.04, 11:37
                  Hejka
                  Joanzac: Do garnuszka wlałam jakieś 100 ml soczku jabłkowego poczekałam aż sie
                  zacznie gotować i dodałam małą łyżeczkę mąki ziemniaczanej i momencik
                  mieszałam. Pomysł poddała mi moja alergolog także myślę,że make ziemniaczaną
                  można już naszym bączkom podawać.
                  Mbasia: Sczerze współczuje przeżyć. Sama ostatnio morze łez wylałam z powodu
                  mojej Zuchy.

                  Co do zupek to mojej pipci smakuje tylko Gerber. Hipp i Bobowita zalega w
                  szafce a Gerberka połyka w całościbig_grin

                  Pozdrowionka
                  • aaangel Re:roznosci 21.12.04, 12:31
                    Alez Wy Mamuski rano wstajecie.Ja to mam jednak dobrze.Pewnie zaraz sie
                    przechwale i bede tez miala ranne pobudki.Dominik je ok 6 rano i potem spi do
                    9.Ale jak nawet wstanie to i tak spokojnie do 10 moge pospac,bo bawi sie
                    cichutko przez godzinke sam w lozeczku.Czasami wolalabym wstac wczesniej,ale
                    jak mu sie chce ganiac w nocy do 24-01,to niech sobie czeka.Nawet jak pojdzie
                    spac o 21,to i tak jego pora wstawania na szczescie sie nie zmienia,wiec i ja
                    moge sobie odpoczacsmile

                    Co do chlopakow-to raz byla jakas mloda p.doktor u nas i kazala odciagac,mimo
                    ze bylam przeciwna.Oczywiscie odciagnela i przez ponad tydzien bylo wszystko
                    czerwone,wiec nie odciagam,bo moze to boli.A co do mycia,to nie wiem,bo maz
                    kapie malego od urodzenia,nawet sie nad tym nie zastanawialam.Oczywiscie
                    p.doktor w odstawke poszla i nadal nie mamy prywatnego lekarza ktory w razie
                    czego by sie nadawal.Dobrze,ze Mini zdrowy...

                    My tez ubralismy choinke.Jednak prawdziwa,bo jak sie okazalo sztucznej mielismy
                    tylko polsmileGdzies sie zgubila a nie chcielismy specjalnie tylko na raz
                    kupowac.Postawilismy na stole,to maly moze nie pozjada.Chyba ze dorwie jakies
                    igielki z podlogi-znowu nic nie zrobie,tylko chodzic bede za nimsad

                    Buziaczki dla mamusiek i maluszkow kochanych!
    • mabasia Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 06:24
      Chodzi o siusiaka. W sobotę przeżyliśmy mały horror.Jas rano na pileuszce miał
      troche takiej jakiejś dziwnej wydzieliny, która mnie zaniepokoiła, sisiuak był
      trochę spuchniety i zazcerwieniony. JA jestem zwolennikiem teorii zeby nie
      ściągac napletka tylko przemywać w czsie kąpania tyle ile się uda ale nie
      ciągnąc na siłe bo może dojśc do pęknięć i zbliznowaceń i tylko kłopoty. Mam
      koleżankę w laboratorium analitycznym i zadzwoniłam do niej - kazała mi przyjśc
      z małym i ona mocno odciągnęła napletek i wyszło sporo takiej ropnej wydzieliny
      - ja już byłam przerażona, mały płakał wniebogłosy - koleżanka pobrała to na
      posiew i dała mi namiary na lekarkę w pobliskim Sandomierzu. Zadzwoniłam jak to
      sobota pani nie było w domu. Uruchomiłam alarm domowy i moi rodzice zadzwonili
      do chirurga, który takimi rzeczami się zajmuje. Byliśmy tam za chwilę, pan
      zaczął się pastwić nad Jasiowym sisiakiem - o dziwo mały już nie protestował -
      widzocznie to usunięcie wydzieliny juz mu wydatnie pomogło. Po jakichś 20
      minutach pastwienia się stwierdził, ze on tu już nic nie pomoże bo stulejka jest
      bardzo mocna i zostaje tylko cięcie - i dał nam skierowanie do szpitala. Tu moje
      przerażenien sięgnęło zenitu - zabieg jest wykonywany w pełnej narkozie trzeba
      zostać w szpitalu na dwa-trzy dni, matka może sobie siedzieć z dzieckim na
      krzesełku - no dramat. Robioą to tylko w Tarnobrzegu na oddziale chirurgi
      dziecięcej. W sobotę nic już nie udało się zrobić, niedziela dzień święty i
      wolny. W poniedziłałek udało nam się umówić w szpitalu w Tarnobrzegu,
      nakosultację. Bardzo miły pan ordynator po badaniu małego orzekł:
      - to normalana rzecz u chłopaków, jest to stuylejka fizjologiczna, nie ruszać
      napletka, ewentualnie deklikatnie w kąpieli ściągnąc i umyć, nie ściągać mocno
      bo bedize pękać i będa się robić blizny
      - stan zapalny też jest normalny, wtedy wymoczyć dziecku pupę w wodzie z
      dodatkiem rumianku, lub nadmanganianu potasu lub riwanolu oczyścić sisiaka i
      przez kilka dni robić okłady z riwanolu
      - nie robić posiewu bo bakterie i tak tam są a wiadomo, że w stanie zapalnym
      będzie ich po prostu więcej
      Pocieszył nas bardzo i w sumie okazało się, ze nerwy nie były potrzebne.
      **************
      Zupki Bobovity - i krem z dyni i jarzynowa są faktycznie bardzo gęste i Jas
      napewno takich nie lubi, ale za radą jednej z Was rozcieńczam zupkę sokiem
      jabłkowym - samk o niebo lepszy i mału wcina az mu się uszy trzęsą
      *****************
      Znowu wyszedł dłuuugi post.
      Pozdrawiamy - aha Jas zakochał się w choince, pełna fascynacja i ta radość w
      oczach. Lubię świeta
      Baśka i Jaś (12.06.2004)
      • s.ivona Re: Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 11:28
        czesc, Basiu a co masz dalej robic z ta stulejka? czekac az samo sie unormuje?
        jakies dalsze wizyty? operacja w daaalekiej przyszlosci? ja u Szymona nic
        podejrzanego nie widze ale moze sie nie znam. staram sie nic mu tam nie ruszac
        a jak delikatnie odciagam to ladnie sie wszystko pokazuje. czy to oznacza brak
        stulejki?
        ***
        dziewczyny; wszystkim nowym polroczniakom zycze zdrowka i radoscismile))
        ***
        nie mam sil duzej pisac bo ostatnie dni to nie byly za ciekawe. mamy drobne
        kryzysy z mezem wiec wiecej nie pisze.
        pozdrawiam papa
        • mabasia Re: Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 14:59
          Pan doktor stwierdził, ze najwcześniej coś rusza sie w tym temacie ok trzeciego
          roku życia. Żadnych kontroli nam nie zalecił, €ważać tylko czy cos sie nie
          dziej - w żadnym razie nie panikowac to normalne, że czasami sa tam stany
          zapalne.
          Z Twojego opisu wydaje mi sie, że nie "macie" stulejki, nasz Jas ma takie
          wyraźne przewężenie ze skóry jak mu się ściągnie napletek.
          Pozdrawiam
          Baśka i Jaś
          • joanzac Re: takie tam 21.12.04, 21:23
            Mamazuzinki dziekuje za przepis, myslalam ze to bardziej skomplikowane.
            Wkrotce wyprobuje.
            Mabasia: ale przezylas! Dobrze, ze trafilas na rozsadnego lekarza bo by ci
            dziecko meczyli niepotrzebnie.
            S.ivona, moja przewodniczko! juz sie martwilam, ze moze cos z dzieciakami.
            Mam nadzieje, ze sie dogadacie i spedzicie mile swieta.

            Moja Olcia cos niespokojna. Moze udziela sie jej moje zdenerwowanie przez te
            swieta albo dziaselka dokuczaja. Wczoraj w nocy poplakiwala, ze musialam ja
            ponosic. Rano bylo wszystko ok.
            Dzisiaj moja corcia dostala paczke a w niej
            mnostwo ubranek w tym gore sukienek. Nie wiem czy wszystkie zdazy zalozyc?
            Ale sie ucieszylamsmile))
            Jeszcze wszystkiego dokladnie nie obejrzalam.
            Moja ciotka przyslala jeszcz rozne medykamenty min. balmex i petroleum.
            Czy spotkalyscie sie z tymi masciami?
            Jedna na bazie wazeliny, druga na specjalne problemy ze skora min. wysypki.
            Jesli cos slyszalyscie to jestem ciekawa opinii.
            A teraz lece szalec w ubrankachsmile))
            Pozdrawiam.
            Joanna.
            • marta.28 Re: takie tam 21.12.04, 22:09
              Ja jak zaczęłam podawać te pierwsze zupki to Ola nie umiała jeszcze jeść
              łyżeczką więc dodawałam wodę i podawałam butelką. Przedewszystkim jak się
              podgrzeje i wymiesz to odrazu jest lepiej.
              Moja Ola nie lubi jabłek. Zresztą mamusia najpierw podała warzywka (dynię) a
              dopiero potem soczek więc teraz zupki są pycha a deserki ble. Dobrze że nie
              odwrotniesmile
              Już żywa choinka stoi w domu, jutro ją sobie ubiorę. Ale i tak jakoś nie czuję
              tych świąt. Może jak zacznę piec ciastasmile
              • kasik81 Re: takie tam 22.12.04, 00:02
                Oj nieźle przeżyłaś z tym siusiakiem. Współczuję nerwowego weekendu, no ale
                skoro to fizjologiczna stulejka, to może "samo" się wyleczy.
                Nie orientuję się w tych męskich siusiakach bo mam córę.

                U nas choinka ubrana, męczyłam się z nią chyba ponad godzinę, ale w końcu
                zasłużyła na uznanie w oczach mężasmile)

                Mam w planie upiec piernik i rogaliczki, ale brakuje mi czasu...Nie wiem kiedy
                dam rade to zrobić bo czas mam jedynie wieczorkirm jak Aluitek słodko uśnie.
                Ale powolutku zaczynam odczuwac atmosferę Świąt. Jednak jestem zdania że takie
                prawdziwe Święta najlepiej się przeżywa jak się jest dzieckiem. Więc naszym
                zadaniem jest zapewnić naszym pociechom coroczne cudowne, pachnące Święta.

                Pozdrawiam Kasia z Alunią
    • kata74 nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 08:46
      KOCHANE WSPÓŁFORUMOWICZKI
      na poczatku zwracam się do was z gorącą prośbą- jesli w swoim poście podajecie
      jakąś istotną informację- np. nazwe leku, przepis na sałatke,nazwe kremu- to
      umieszczajcie- te wyróżniające informacje w temacie wątku. oczywiście niech
      r=tam będą też wasze odpowiedzi czy pytania. ale prośba moja wynika stąd iże
      generalnie nie ma czasu na wielokrotne czytanie forum. w którymś poście była
      informacja o leku na ulewanie- szukałam- gdzieś mi się schował. gdyby post był
      zatyułowany przykładowo "Dental= na ulewanie + inne" było by super. mnie
      przykładowo bardzo by to uprościło życie. A czy Wam też?
      #####
      joanzac- święta w nielubianej atmosferze- skąd ja to znam! dla mnie święta
      straciły swoj urok od kiedy wyszłam za mąż- niestety rodzina (czyt. teściowa)
      jest bardzo...niemiła. Rozumiem cię doskonale, wiem że nie jest lekko. no i
      tylko szkoda że się tak dzieje, ale czasami nie zostaje nic innego jak zacisnąc
      zęby.
      ###
      kiedy czytałam przejmujący opis mamyzuzunki choroby dziecka to aż mnie ciarki
      przeszły. dlaczego te nasze maleństwa tak muszą cierpieć!!! przecież dzieci nie
      powinny chorowac, powinny się śmiać, rojbrować. cieszę się że problemy są za
      wami, mam nadzieję, że i inne dzieciaczki nie będą mieć żadnych zdrowotnych
      kłopotów!!!!!!!!

      a teraz docztałam o przeżyciach mabasia- dobrze że sie sprawy powyjasniały. ale
      co przeżyłaś to twoje sad(
      #####
      zwierzątków żadnych nie posiadamy, najbliższa rodzina również.
      ###
      pytacie o nowe jedzonko. oprócz zupeek , jabłuszka i marchewki i soczków nic
      nowego. powiem wam jestem strasznie skołowana co, kiedy, w jakich ilościach.
      tylko dzięki wam jakoś sobie radzę. inaczej bym chyba zginęła w tym gąszczu
      informacji- często sprzecznych niestety.. podziękowania dla marta28. za spójną
      informację na temat jedzenia
      aaangel -z bobowity mamy zupke jarzynową- też jest gęsta, ja dodaję odrobinę
      ciepłej przegotowanej wody- ok. 2 łyżeczek mieszam i jest o wiele lepsza
      ###

      porządki porobione - w miare, choinka ubrana i to koniec przygotować. Choinka
      miała stać już od soboty ale mężuś nie miał czasu- ograniczył się tylko do
      ścięcia drzewka u zaprzyjaźnionego hodowcy. a potem to biedne drzewko- jak co
      roku za wielkie leżało trzy dni w dużymo pokoju zanim zostało ustawione-
      ponieważ małżonek połamał dwa plastikowe stojaki - zanim osadził ją w
      metalowym smile)
      ###
      problem kupkowy- nam powiedziano że jeśli dziecko jest na mleczku
      modyfikowanym - musi pić herbatki lub wodę żeby rozcieńczć kupke- inaczej
      zatwardzenie!!!
      ###
      s.ivona- na kryzysy najlepej - uzbroić się w cierpliwość. ja też zauważam u
      siebie że gorąca amosfera przedswiąteczna często puszcza nerwy!!!
      ###
      przepraszam że znów długo, ale nie moge się opanować, po drygie Lulka mimo że
      dawno już pora na dzremke pozwala mi pisać to chetnie korzystam
      ponieważ nie wiem jak to bedzie z czasem:

      KOCHANE MAMY: POCIECHY Z DZIECI, ŻADNYCH KŁOPOTÓW ZDROWOTNYCH, RADOŚCI, MIŁOŚCI
      I WSZYSTKIEGO DOBREGO I TERAZ I W NOWYM ROKU
      • kata74 kręgosłupowy ból 22.12.04, 08:52
        zapomnialam się zapytać- czy boli was kręgosłup i jak sobie radzicie- znaczy
        jak sobie można pomóc?
        mnie powiedziano wizyta u kręglarza, ale mam obiekcje i stracha
      • joanzac Re: nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 09:20
        Kata74 masz calkowita racje z tymi tytulami.
        To nam duzo ulatwi, szczegolnie jak trzeba cos szybko znalezc i nie ma czasu na
        pytania. Przychylam sie do twojego apelu.
        Co do tesciow, to chrzanic ich, trzeba myslec o sobie ale stres niepotrzebny.
        Kregoslup tez mi dokucz ale jeszcze nic z tym nie robilam.
        Jak juz mnie zlamie do konca pewnie wtedy wybiore sie do lekarz.
        Pozdrawiam
        Joanna
        • joanzac Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 09:55
          Drogie mamy i dzieci:
          Zdrowych i Wesolych Swiat Bozego Narodzenia,
          to tradycyjne a szczere zyczenia.
          Niech Boska Dziecina blogoslawi
          i wiele radosci w dlugim zyciu sprawi!
          Zas Nowy Rok
          niechaj w szczesciu plynie
          i wszelka troska z dala ominie!

          Tego wszystkiego i jeszcze wiecej zycza Wam:
          Joanna i Olciasmile))))
          • aaangel Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 12:24
            Rowniez Drogie Mamusie zloze Wam juz zyczenia,bo nie wiem jak pozniej z czasem
            bedzie.
            A wiec:
            Zycze aby dzieciaczki dobrze sie rozwijaly-oby nie chorowaly juz tak czesto i
            oczywiscie jak najmniej problemow z nimi bylo.
            Rowniez dla calych rodzin zdrowych,wesolych swiat,cieplej atmosfery przy
            wigilijnych stolach <oby zadna tesciowa Wam humorkow nie popsula!>,no i
            szczesliwego Nowego 2005 roku.
            • matylda26 Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 12:59
              Składamy wszystkim mamom i dzieciaczkom zdrowych, wesolych i pogodnych swiat
              Bozego Narodzenia.
              Pozdrawiam
              Justyna i Igi(12.06.04)
              • leefka Re: Swieta, swieta!!! 23.12.04, 09:36
                My też w przelocie życzymy wszystkiego co dla każdej i każdego z Was najlepsze
                i samych pozytywnych myśli.
                Przepraszam przy okazji za milczenie, ale niestety doba jest teraz dla mnie tak
                krótka, że czasu na nic nie starcza sad
                Może po Świętach cosik wyskrobię.
                • mamazuzinki Re: Swieta, swieta!!! 23.12.04, 12:20
                  Ja równiez z moimi babami dołączam i życzę wszystkim mamuśkom i bobaskom
                  pełnych ciepła i uśmiechu Świąt. Dzieciaczkom bezbolesnego ząbkowania , żadnych
                  chorób a nam przespanych nocek i duzo dużo cierpliwości.
      • aaangel Re: nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 12:59
        Tez uwazam,ze to dobry pomysl,bo czesto sama mam problemy z odnalezieniem
        czegos.

        Plecki,plecki
        Oj kregoslup czasami boli a lepiej nie bedzie tylko gorzej,bo maluchy coraz
        ciezsze.Ja polecam chwilke relaksu na twardej podlodze przy relaksujacej
        muzyce.Mozna polozyc sie na macie a obok dzieciaczka,niech tez ma cos z tegosmile
        Plecki sie troszke wyprostuja<tylko na poczatku strasznie bola po wstaniu>,wy
        odpoczniecie a dzieciom to tylko na dobre wyjdzie.Chociaz jeszcze teraz to
        wykorzystajcie,bo jak zaczna raczkowac,to juz w spokoju nie polezycie-ja juz
        nie moge,bo musze ganiac po calym pokojusmile

        kata74
        dzieki za bobovite<oczywiscie innym mamusiom tez za rady>,rzeczywiscie dodam
        wody-mam ostatnia,wiec chyba juz jej wiecej nie kupie.Tak samo jak Ty nie wiem
        co kiedy i ile dziecko powinno jesc.Ostatnio slyszalam ze jakies dodatki podaje
        sie miedzy karmieniami.Ja karmie co 3 godziny i nie wydaje mi sie zeby Dominik
        chcial jesc czesciej.Daje mu poki co zupke na obiad i nie wiem kiedy mam
        wprowadzic cos nowego,o jakiej porze i co?A wiec jak widac tez jestem zakrecona
        w tym temacie strasznie.Dawalam przez jakis czas kaszke na noc,bo dluzej
        spal,ale juz jesc nie chce i znowu mnie meczy.Nie da sie oszukac-inne mleczko
        mu nie pasuje.
        • bursz WESOLYCH ŚWIĄT 23.12.04, 15:01
          KOCHANE MAMUŚKI,
          ŻYCZE WAM I WASZYM RODZINKOM POGODNYCH,MIŁYCH,RODZINNYCH ŚWIAT I SPEŁNIENIE
          MARZEŃ W NOWYM ROKU,
          jola z jula (14/06)
    • yessa Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 15:56
      Kochane czerwcóweczki!

      Wszystkiego, wszystkiego najlepszego, zdrowych i pogodnych świąt ożego
      Narodzenia. Niech będą niezapomnane te pierwsze święta z naszymi małymi
      pociechami.
      Ucałowania dla wszystkich.
      • tuneczek Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 20:38
        Z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku życzę Wam drogie emamuśki dużo
        uśmiechu na twarzy, pociechy z dzieciaczków, przespanych nocy oraz cierpliwości
        w dotrzymaniu noworocznych postanowień, Waszym maleństwom życzę zaś zdobywania
        codziennie nowych umiejętności, uśmiechu, radości i dużo czasu spędzonego z
        rodzicami.
        Najserdeczniejsze życzenia dla Waszych rodzin.
        • kasik81 Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 20:49
          Co do tytułów postów to wiele w tym racji. I tutaj musze się przyznać że bardzo
          rzadko wpisuje tytuł. Postaram się poprawićsmile)

          ŚWIĘTA ŚWIĘTA ŚWIĘTA!!!!!!!!
          Życzę Wam aby każda z Was spędziła je w miłej atmosferze domowego ciepła,
          odwiedzin rodziny i aby brzuchy nie bolały po zjedzeniu tych wszystkich
          smakołykówsmile)
          Aby dzieciaczki rosły zdrowo i były powodem do dumy i radości.

          Pozdrawiam Kasia z Alunią

          Ps. Ciekawe co tam u duszki.
      • betty1234 Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 23:08
        Hej Dziewczyny,
        Niestety nie mam ostatnio czasu zaglądać tutaj ale muszę złożyć chociaż
        życzenia z okazji świąt smile))

        Życzę Wam i waszym powiększonym w tym roku o nowych członków rodzinkom dużo
        zdrówka, spokoju, braku a przynajmniej jak najmniejszej ilośći trosk no i czego
        tam każda z Was sobie by jeszcze życzyła.
        Oby nasze czerwcowe pociechy rosły zdrowe i cieszyły nas wszystkie chwile z
        nimi spędzone.

        Postaram się już wkrótce do was z powrotem dołączyć, a na razie jeszcze raz
        wszystkiego naj, naj ...

        Buziaki i pozdrowionka dla wszystkich
        Beata i jutro kończący 6 mcy smile Oskarek (ale będzie imprezka smile)
    • s.ivona Re: Wesołych Świąt 24.12.04, 10:35
      kochane dziewczynki i kochane dzieciaczki ciocia Iwona z Szymeczkiem zycza Wam
      wesolych Swiat, duzo zdrowia, radosci kazdego dnia a w Nowym Roku samych
      pogodnych dni. Mocno wszystkich sciskamy.

      Dzisiaj i my chcemy sie odmeldowac - konczymy pol roczku!!!!!! Moja mama
      twierdzi ze Szymon to szczesciarz bo swoje imieniny ma razem z dziadkiem a
      polroczne urodzinki razem z tata!smile)

      caluski slemy tez dla Olenki od Kasi011, dla Oskarka od betty1234 i Maciusia od
      evity33. duzo zdrowka kochane Maluchy!!!!

      Wszystkiego dobrego dla wszystkich wczesniejszych polroczniakow.

      Wysiadl mi komp ostatnimi dniami i dlatego odzywam sie dopiero teraz.

      WSZYSTKIRGO CUDOWNEGO NA SWIETA I NOWY ROK!!!!!!

      PAPAP
      -
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356&a=17457356
      foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30646&q=kadam75&k=2
    • s.ivona Re: Zymafluor 25.12.04, 15:13
      co ja robie tu w dzien swiateczny? cala rodzinka spi (dziadek i ojciec) a
      babcia z Szymkiem na spacerze wiec ja czyli mama czytam sobie i coz wyczytalam:
      podaje link do postow nt fluoryzacji zabkow. co o tym myslicie? Joanzac chyba
      Cie to zainteresuje!
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=15784113
      • mamazuzinki Re: Nio i po Swiętach:((( 26.12.04, 21:14
        Hejka. Święta świeta i po świętach....... dlaczego to co miłe tak szybko
        umyka.... Jestem bardzo ciekawa jak zareagowały Wasze maluszki. Moja Zucha była
        w szoku. Najpierw zareagowała płaczem bidactwo jak ją te wszystkie ciotki
        oblazły i zaczeły ciućkać. Potem jej wyraz twarzy był delikatnie mówiąc
        zdziwiony - wielkie oczy i otwarty ryjek- na widok choinki i prezentów.
        Siedziała sobie pod choinka w leżaczku , Julka ją obłorzyła prezentami a ona
        zjadała opakowania. Opłatkiem się zajadałabig_grin. Tak sie rozbrykała, że poszła
        spać o 1 w nocy a zazwyczaj chodzi o 22. Ja juz na pysk padałam a ta piała
        razem z siostrzyczką.

        Nio a teraz pewnie powiecie że jestem wyrodna matka......... Jutro raniutko
        wyjeżdzamy w góry do 2 stycznia.Zucha zostaje z babciami a własciwie głównie z
        teściówką. Ja z jednej strony bardzo się cieszę że odpoczne a z drugiej strony
        serce mi się rozrywa. Z Zuzią baliśmy się jechać ze względu na jej ataki
        duszności. Miała jechać Julka z tatusiem ale babcie kazały i mi jechać. Nio to
        jadębig_grinbig_grin

        Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie nio i przy okazji życzę wszystkiego
        najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim zdrówka dla maluszków.
        • joanzac Re: Nio i po Swiętach:((( 26.12.04, 22:24
          W domu jednak najlepiej.
          Olcia juz spi a ja moge sobie pochasac.
          Te Ciotki to faktycznie zbzikowaly. Ciekawe co bedzie jutro? Cale Swieta z rak
          do rak. Dziecko bylo tak wydziukane, ze spalo cala noc bez jedzenia. Nastepna
          noc tak samo. Padala o 21 i budzila sie ok. 9 . Dwanascie godzin bez jedzenia!
          Niesamowite! Za to dzis rano obudzila sie z glutem do pasa. Mam nadzieje ze to
          nie bedzie nic groznego, bo tesciowa poturbuje. Tak palila w piecu, ze
          usiedziec nie mozna bylo. Olcia nie przyzwyczajona do "tropikow".
          Za to garderoba corki powiekszyla sie o kolejne kreacje (ludzie! ona ma wieksza
          szafe ode mnie!) i oczywiscie zabawki, ktore wzbudzaly najwieksze
          zainteresowanie. Zrobilysmy mase zdjec.
          No i najwazniejsze! Olcia poznala prawdziwego Mikolaja!!!
          Bardzo sie jej spodobal. Siedziala spokojnie na kolanach i pozowala do zdjec.

          W czasie Swiat pozegnalysmy sie na dobre z cycem.
          Wczesniej karmilam ja juz tylko w nocy, wiec jak zaczela spac do rana to cyc
          juz nie potrzebny.
          Pozdrawiam wszystkich i najlepsze zyczonka dla polroczniakow!smile))
          • leefka poświątecznie i pochrzcielnie ;-) 27.12.04, 10:12
            Uff! My też przeżyłyśmy. A było co przeżywać: pierwsza samodzielnie
            przygotowana Wigilia i wczorajszy chrzest Małej. Też przygotowany przeze mnie
            i Męża mego. On to chyba świętym powinien zostać, słowo daję. Z podziwu do
            teraz wyjść nie mogę jakiego mam fantastycznego chłopa. Bo tak naprawdę to
            głównie on siedział w kuchni i pichcił, sprzątał, układał, podawał do stołu,
            gości zabawiał. I jeszcze rozdzielał uśmiechy na prawo i lewo.
            Na chrzcinach z nami licząc było 12 osób, w tym trójka dzieci (7, 1,5 i 0,5 wink)
            Tosia nawet nie jęknęła przez całą mszę, a podczas ceremonii spojrzała na mnie
            takim jakimś mądrym, dojrzałym spojrzeniem, że aż sobie pomyślałam, że mi
            dziecko już się zestarzało ;-0
            Na obiad podaliśmy m.in. schab w musie jabłkowym - nowość zrobioną wg. przepisu
            z jakiegoś brukowca, zdziebko przeze mnie zmodyfikowanego. Jeśli któraś będzie
            zainteresowana, podam przepis. Nieskromnie powiem, że palce lizać smile
            A teraz może lepiej pójdę sprawdzić co tam u tej mojej latorośli. Ja dopiero
            co zwlekłam się z łóżka, a ona jeszcze śpi (była wprawdzie jedna pobudka o 6 -
            klasyka). Chyba odsypia nadmiar wrażeń smile
            Mam nadzieję, że przez tych parę następnych dni uda mi się nadrobić forumowe
            zaległości i pojawiać się tu trochę częściej.
            • joanzac Re: Zymafluor 27.12.04, 11:35
              S.ivona czytalam te opinie, ale one nic nie mowia o podawaniu fluoru dla
              naszych dzieci.
              Wieksze ryzyko przedawkowania wystepuje przy jednoczesnym stosowaniu pasty z
              fluorem. Naszym dzieciom jeszcze daleka droga do tego czasu.
              Wogole to spotykam sprzeczne informacje na ten temat. Jedni zalecaja inni
              odradzaja. Ciezko sie polapac. To zaczyna wygladac tak, ze decyzje o podawaniu
              podejmuja rodzice, nie lekarze, na wlasne ryzyko.
              Jesli chcecie moge przy okazji napisac Wam co zawiera ulotka.
              Pozdrawiam.
              Joanna.
              • joanzac Re: Dołączcie! 27.12.04, 12:41
                Hej dziewczyny!
                Wlasnie czytam to i owo i znalazlam kalendarz dzieciakow 2004.
                Oczywiscie dopisalam Olcie.
                Strasznie malo tam czerwcowych dzieciakow! Dolaczcie do urodzonych dzien po
                dniu 2004!!!
                Ide buszowac dalejsmile))
                • kasik81 Re: Dołączcie! 27.12.04, 20:10
                  Joanznac gdzie jest ten kalendarz, możesz podac link?

                  Ufffffffff, my też już po Świętachwink
                  Mój żołądek ledwo żyje.
                  Alunia miała, tak jak my z mężem 2 wigilie bo najpierw u mojej mamy a później z
                  teściami. Najbardziej była zainteresowana papierem kolorowym w który były
                  opakowane prezenty smile Ja musiałam zwolnic jedną półke z książkami na zabawki
                  Ali, bo kolekcja sie powiększyła.
                  Dostała również sanki, które jednak w tą zime sie prawdopodobnie nie
                  przydadzą smile
                  Odzywajcie sie dziewczyny bo przez te kilka dni cisza taka, no ale
                  usprawaiedliwiona Swiętami oczywiście. Pozdrawiam
                  Kasia z Alunią
                  • joanzac Re: Dołączcie! 27.12.04, 21:19
                    Dzisiaj caly dzien siedze w internecie i wynajduje rozne rzeczy.
                    Znalazlam zabawy dla dzieci. Oto jedna z nich:
                    Tosi tosi łapci, pojedziem do babci,
                    babcia da nam kaszki, a dziadzio okraszki.
                    Tosi tosi łapci, pojedziem do babci,
                    babcia da pierożka i tabaczki z rożka.
                    Tosi tosi łapci, pojedziem do babci,
                    od babci do cioci, ciocia da łakoci.
                    Tosi tosi łapci, pojedziem do babci,
                    od babci do mamy, mama da śmietany.
                    Tosi tosi łapci, pojedziem do babci,
                    od babci do taty, jest tam pies kudłaty.

                    Moja Olcia uwielbia gdy sie z nia w to bawie ale do tej pory znalam tylko
                    fragment i to znieksztalcony.
                    A oto link do innych :www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=5&show=208
                    Milej zabawysmile))

                    Jeszcze link do kalendarza:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=13467345
                    Pozdrawiam, Joanna
                    • joanzac Zabawy i nie tylko dla dzieci!!! 27.12.04, 21:31
                      Tych stron z zabawami jest cale mnostwo!
                      One sa na eZabawy. Tam forumowicze podaja rozne strony dla dzieciakow.
                      Podaje jeszcze jeden link:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=7816880&v=2&s=0
                      • grabinka Re: ufff.... 28.12.04, 11:10
                        witajcie dziewczynki!!!
                        Ależ mnie tu długo nie było.Najlepsze życzenia poświąteczne!!!
                        Wiecie nie pisałam,ale ostatnio zadomowiłam sie na maluchach i tak jokoś...A
                        może ktoś by i tam chciał zaglądać podaję adres www.maluchy.pl i tam jest też
                        forum dla mam dzieci urodzonych 2004 r m-c czerwiec-lipiec.
                        A Idalka biedna cierpi-chyba dziasełak.Nie chciała ostatnio nić pić jadła tulko
                        zupki.No od wczoraj lekka poprawa.Zobaczymy jak dziś.
                        Widzę nowe osoby na forum.Witam je serdecznie bo nie miałam wcześniej okazji
                        przywitac sie.Pozdrawiam.
                        • kata74 Re: ufff.... 28.12.04, 11:20
                          faktycznie mały ruch po świętach na naszym forum. pewnie większośc się
                          rozjechała po rodzinach a oprocz tego każdy odpoczywa po obżarstwie wigilijnym.
                          ja w każdym razie na wage nie staję..

                          dziękujemy za link do zabawek- postaram się zaglądnąc, bo fajnie jest jak toś
                          podpowie w co można się pobawić czasem wyobraźnia = przynajmniej u mnie zawodzi.

                          acha pragniemy się pochwalić iż dojrzałysmy do tego aby Julkę - uwizualnić w
                          związku z czym zapraszam na Zobaczcie/ Julka_kata74, mam nadzieję że link na
                          dole zadziała bez zarzutu i uda się połączyć.

                          niestety nie umiałam zmniejszyć zdjęć do odpowiedniej wielkości. to znaczy do
                          700 pikseli tak ale do 64 kB = zupełnie nie. hmm może ktoś może mi udzielić
                          porady - mam program do zdjęć IrvanView,
    • s.ivona Re: Szara rzeczywistosc 28.12.04, 18:41
      hej witajciesmile
      u nas swieta minely bardzo przyjemnie i w niewielim gronie. z racji braku
      samochodu nigdzie poza krakow nie wybralismy sie. przyjechali za to moi rodzice
      wiec swietowalismy w piatke. Szymen jakos specjalnie sie przejal sie oprawa
      swiateczna. pewnie dlatego ze byl pochloniety nieustajaca zabawa z dziadkami.
      przez caly weekend nie skrzywil sie ani razu. caly czas sie smial i mial cudny
      humorek. dziadkowie nie odstepowali go na krok a ja zapomnialam ze mam dziecko.
      noce tylko mi o tym przypominaly bo Szymon budzil sie czesciej niz zwykle -
      pewnie z nadmiaru wrazen.
      musze sie Wam pochwalic nowymi osiagniecami Szymona. jest ich naprawde sporo.
      1. w wigilie powiedzial "ta-ti", "be-be", "da-da"
      2. z pozycji lezacej pociagniety za rece juz nie siada ale wykonuje skok i ...
      stoi. potrefi tak stac (trzymany oczywiscie) przez kilkanascie sekund
      3. z pozycji lezacej na brzuchu potrafi opierajac sie np na oparciu wersalki
      czy lozeczka!!! podniesc sie i ukleknac. czym predzej musze zmienic wysokosc
      lozeczka!!
      bylam z nim dzisiaj na szczepieniu. wazy 7730 i ma 69cm.
      zaczelismy jesc zupki bobovity. zauwazylam ze po zupce (140g) wytrzymuje
      niestety krocej niz po mlekusad
      to chyba wszystkie nowosci. sporo tegosmile) pozdrawiam Iwona
      • kasia011 pozdrowienia 28.12.04, 20:01
        Czesc Dziewczyny,
        wrocilismy po swietach do wlasnych czterech katow... przepraszam, ze sie nie
        odezwalam przed swietami, ale caly wyjazd byl jednym wielkim przezyciem,
        zarowno dla nas jak i dla goszczacej nas rodzinki, a na komputer zabraklo juz
        miejsca crying ale mimo to bylam z Wami i Waszymi pociechami w te piekne swiateczne
        dni i w myslach zyczylam Wam samego dobrego, co i niniejszym tez czynie!

        s.ivonko dzieki wielkie za zyczenia dla Olenki z okazji pol roczku, wzajemnie
        dla Szymonka!!!!!!

        moja Ola zrobila furore u rodziny, caly czas byla usmiechnieta i zachecala nas
        wszystkich do gadania, zabawy i jak tylko jej nie zauwazalismy w rozmowie to
        dawala nam znac ze tez jest. Spiewanie koled zrobilo na Olasce ogromne wrazenie
        i bardzo sie usmiala sluchajac jak rodzinka "pieje", i tak wszyscy smiali sie z
        jej rechotu a ona wzajemnie z tych co jej to przedstawienie urzadzili, nie
        zapomne tych chwil do konca zycia, bylo cudnie. A i najlepszymi zabawkami
        okazaly sie ozdoby papierowo sciagane z choinki jak i papier w ktory zapakowane
        byly prezenty wink)

        Z nowych umiejetnosci Ola na pelne pol roczku obdarzyla nas wlozeniem nozek do
        buzki co namietnie powtarza nawet siedzac w foteliku samochodowym.

        Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was wszystkich i naszym malych pociech z
        okazji minionych Swiat Bozego Narodzenia.

        Pozdrawiam cieplutko,
        Kasia
        • kasia011 Sylwestrowa Noc 28.12.04, 20:07
          Dziewczyny jeszcze jedno male pytanie. Czy zastanawialyscie sie moze jak
          uchronic Malenstwo przed hukiem petard w Sylwestrowa Noc? Spodziewam sie ze u
          nas na osiedlu bedzie wielki huk i nie wiem jak Ola na to zareaguje bo
          zazwyczaj okolica jest cicha i spokojna, a tu w srodku nocy taki halas. Nie
          wiem moze jestem przewrazliwiona, ale moze juz o tym myslalyscie i jakos
          rozwiazalyscie ten problem?
          Pozdrawiam,
          Kasia
          • s.ivona Re: Sylwestrowa Noc 28.12.04, 21:07
            szczerze Ci powiem ze nawet nie przyszlo mi to do glowy!!! Mam nadzieje ze
            Szymon bedzie spal i nie bedzie nic slyszal! Nie myslalam o tym pewnie dlatego
            ze mieszkam w baardzo cichej okolicy i jakos nie wydaje mi sie zeby dorosli
            biegali z petardami a na osiedlu nie ma jeszcze mlodziezy bo moje osiedle jest
            bardzo mlodziutkie. Tak wiec nie wiem co moge Ci poradzic bo korki do uszu to
            zupelnie odpadajasmile Mysle ze Nie ma chyba powodu na zapas sie tak martwic a jak
            mala sie obudzi to pokazaesz jej fajerwerki i pewnie sie ucieszysmile)) zycze ci
            tegosmile))) buziaki dobranoc papa
            • joanzac Katar!!! 28.12.04, 22:00
              No tak, dopadlo nas! Obie!!!
              Po wczorajszej kuracji Olci jakby przeszlo ale teraz to i ja mam takiego
              kichacza, ze az strach. Boje sie, ze Olci sie odnowi skoro teraz i ja kicham.
              Wczoraj miala gluta do pasa. Zastosowalam sol fizjologiczna, troszke
              posmarowalam piers vick-iem baby i dalam pare kropel wit C do soczku.
              Dzisiaj bylo zupelnie ok. wiec wybralysmy sie na prawdziwy Kinder-bal, na
              pierwsze urodziny do siostry Olci. Bylo super. Dzieciaki bawily sie extrasmile
              Ja niestety nie. Bol glowy, z nosa leci, koszmar!
              Ale nie moglam odmowic swojej niuni pierwszej prywatkismile))
              Jezeli mialyscie przejscia z katarem, to dajcie znac, jak z nim poradzic. Wole
              wczesniej sie uswiadomic. Mam jednak nadzieje, ze to dziadostwo nie przelezie
              znow na Olcie.

              Kasia tez myslalam o Nocy Sylwestrowej. Niestety nic nie wymyslilam. Mam tylko
              nadzieje, ze sie nic nie stanie bo okno sypialni mam od ulicy i ciagle w nocy
              jakies niespodzianki. Mnie szlag trafia ale moja corcia nawet nie reaguje na te
              odglosy.
              S.ivona Twoj Szymek to prawdziwy kaskader! Juz wstaje?!!!
              No i gratuluje nowego slownictwa.
              Pozdrawiaw Wszystkich. Ide pokichac gdzies w katsmile))
              Joanna
              • joanzac do Kasia011 28.12.04, 22:12
                Zauwazylam w kalendarzu urodzonych 2004, ze nasze coreczki maja nie tylko
                pierwsze imiona takie same ale rowniez drugiesmile))
                Bardzo mi sie podobasmile))
              • leefka re: katar, nawilżacz i rzadsze bywanie 29.12.04, 13:14
                Tosia też niestety znowu zakatarzona. I też po pas. Ledwo co w czwartek
                skończyła brać antybiotyk (po trzydniówce), a tu wczoraj obudziła się cała
                zasmarkana. Pewnie coś podłapała w czasie niedzielnych chrzcin sad Lekarka
                przepisała nam jakiś lek przeciwwirusowy i coś antyhistaminowego (Clemastin czy
                coś takiego), ale dziecię po ostatnim maratonie lekowym odmawia otwarcia buzi
                przed czymś innym niż pierś. Chociaż szczerze mówiąc wcale jej się nie dziwię,
                bo te lekarstwa to świństwo okropne. Najgorsze jest to, że nie chce jeść nic
                innego jak tylko cycusia. Wprawdzie pediatra powiedziała, że to nic nie
                szkodzi, bo to w tej chwili i tak dla dziecka najzdrowsze ze względu na
                przeciwciała, a potem na pewno znowu jej wróci apetyt na "dorosłe" jedzenie.
                Oprócz leków do noska wkraplam Nasivin i co jakiś czas odsysam wydzielinę
                gruszką. Te małe nijak sobie nie radziły, więc kupiłam taką ogromną gruchę i w
                końcu wyciąga jak należy.
                Takie to moje maleństwo chorowite się zrobiło ostatnio...

                W związku z powyższym oraz tym, że w zimie w naszym blokowym mieszkaniu jest
                straszliwie sucho zaczęłam orientować się w kwestii nawilżaczy. Czy któraś z
                Was ma i stosuje? Jeśli tak to jakie?

                I teraz ostatnia sprawa na dziś: niestety, będę bywała tu coraz rzadziej.
                Wciąż nie nadrobiłam zaległości w czytaniu, nie mówiąc już o odpisywaniu. A
                tyle było fajnych tematów (widzę po tytuałach postów). Ech... Mam straszne
                tyły w pracy, tj. tej części, którą muszę wykonać w domu. No i to moje
                chorutkie Maleństwo.
                Przepraszam, ale będę się pojawiała od czasu do czasu jeno. Mam nadzieję, że
                wybaczycie i o nas nie zapomnicie.

                I jeszcze z ostatnich umiejętności Tosi: uwielbia podskakiwać na nogach kiedy
                trzyma się ją pod pachy i powtarza coraz więcej sylab: najczęściej bababa,
                blebleble, dadada, tatata, a raz wyszło jej coś jakby bejbe wink O mamie na
                razie nic nie wspomina smile
                Nadal jednak nie przekręca się z brzucha na plecy, choć odwrotnie w końcu na
                obie strony. Próbuje pełzać, na razie z marnym skutkiem.
                I oczywiście jest KOFANA!!!

                Uff, biegnę trochę ogarnąć mieszkanie (wczoraj mieliśmy kolejną partię gości, a
                jutro następna), bo Młoda właśnie ucięła komara.
      • aaangel Re: Szara rzeczywistosc 29.12.04, 11:21
        No to my tez po swietach...witam wszystkie mamy i dzieciaczki!
        W tym roku mialam ciezko,bo zaczelo sie zabkowanie-mamy pierwszy zabek!Ale bylo
        marudzenia-i w dodatku w nocy pobudka prawie co godzinka<dobrze ze obylo sie
        bez goraczki>.Widze,ze przebija sie juz nastepny,bo marudzenie nie ustalo>Caly
        czas trzeba zabawiac malucha,badz nosic go na rekach i nie wiadomo o co mu
        chodzi i ciagle jest zle.Ale przeciez niektore dzieci jeszcze gorzej to
        przechodza,wiec nie powinnam narzekac.I tak jest nie uniknione.Na szczescie w
        swieta byla cala rodzinka,wiec przynajmniej w dzien moglam odpoczac,bo Mini
        biegal z dziadkamismile


        S.ivona-Gratulacje dla Szymka!Teraz to dopiero mamusi da popalicsmileDominik tez
        jest strasznie ruchliwy.Wczoraj zwalilby sobie na glowew butelke z winem ze
        stojaka-tak go tatus pilnowal-na sekundke przyszedl do mamusi do kuchni-a maly
        juz psocil.Czekamy tylko kiedy chodzic zacznie,bo juz raczkuje po calym
        mieszkanku i co najgorsze,trzeba za nim chodzic,bo wstaje przy czym sie tylko
        da.Przez ten jego szybki rozwoj fizyczny prawie zapomina o gadaniu.Ale mowi
        juz:ma-ma,ba-ba,da-da,ta-ta,la-la i rozne takie kombinacje-choc rzadko-bo woli
        sie wspinacsmileTez przechodzilismy te wszystkie etapy co Wy i wiem jak to bardzo
        cieszy-chcialoby sie calemu swiatu powiedziec.Teraz moge tylko powspominac i
        obserwowac Dominika,bo codziennie cos snowego wymysla.Dostal chodzik-jezdzik od
        mikolaja-niby jest od 9 miesiaca,ale maly juz probuje stawiac kroczki.Tyle przy
        tym radosci...choc to dopiero poczatki.

        Ale ten czas szybko leci-juz niedlugo mamy "siodme" urodzinki!
        • joanzac Re: katar+nawilzacz 29.12.04, 15:51
          Mojej Olci znacznie sie poprawilo. Za to ja wykanczam sie powoli.
          Leefko: Nie mam nawilzacza w domu, wiec zakladam mokry recznik na kaloryfer. Od
          razu lepiej. No i oczywiscie wietrze ile sie da. Poza tym mam nawiewniki w
          oknach (czy jakos tam sie nazywaja) zawsze otwarte.

          No, no kolezanki! Widze, ze Wasze dzieci po wigilii coraz czesciej mowia
          ludzkim glosemsmile))))Gratuluje nowych umiejetnosci!
          Moja Olcia dzisiaj spadla z dywanu na ... podlogesmile
          Wykonywala ewolucje przekrecania sie z brzuszka na plecy. Tak jakos
          niefortunnie, ze stuknela glowka w podloge. Troche sie przestraszyla ale placzu
          nie bylo.Mam nadzieje, ze to nie zniecheci jej do dalszych dzialan. I tak jest
          bardzo leniwa. Nie spieszy sie z raczkowaniem, stawaniem itp...

          Pozdrawiam.
          Joanna
    • yessa Ja "Mamba" i Bartuś witamy po świętach... 29.12.04, 16:15
      "Mamba" - tak właśnie najczęściej woła mnie Bartuś. To znaczy najczęściej mówi
      właśnie to słówko (obok baba, mama, bubu itp.) i to mówi w momencie gdy żali
      się i jest mu ktoś potrzebny. Tak wiec w domu zostałam już Mambą smile) i
      jest "poczekaj Bartuś, Mamba zaraz przyjdzie", "już Mamba idzie z piciem" itd.
      Te słówka są mówione pewnie jeszcze nie końca świadomie ale jak to fajnie brzmi.
      Pierwsze "baba" powiedział u babci dokładnie w dniu jej imienin 8
      grudnia. "Mama" też jakoś tak w tym czasie chociaż częściej to było "mamama".
      Poza tym u nas nadal zero ząbków (chociaż ostatnio jesteśmy marudniejsi to może
      idą), a i postępów ruchowych niewiele: przewroty na brzuszek, na plecki
      (rzadziej i jeszcze nie zawsze się udaje), pupa w leżeniu na brzuszku troszkę
      wyżej no i samodzielne siedzenie coraz bardziej pewne. Ale nadal Bartuś bardzo
      denerwuje się, bo nie umie się przemieszczać np. pełzanie wychodzi raczej do
      tyłu zamiast do przodu...
      • kajda26 Re: Ja "Mamba" i Bartuś witamy po świętach... 29.12.04, 17:03
        witam wszystkich.jestesmy tu poraz pierwszy.moja dusia 25 skończyła 6 miesięcy.rozwija sie super,je zupki,owoce,chrupki a od czasu do czasu skubnie coś pycha ode mnie.przekręca sie,pełza ale zabków narazie nie widać.choruje-3 tygodnie temu miała zap.oskrzeli i znów dziś wizyta u lekarza-przeziębienie.no i po niedzielnych chrzcinach wstapił w nią chyba diabełek bo staje się nieznosna i stawia na swoje smile.więc jeszcze raz wszystkich witamy
    • marta.28 Szczęśliwego Nowego Roku !! 29.12.04, 21:11
      Szczęśliwego Nowego Roku !!!

      Dla wszystkich mamuś dziewczynek i chłopców, tych małych i tych dużych,
      grubiutkich i chudziutkich, życzymy samych pomyślnych dni w nowym nadchodzącym
      roku 2005.
      Super party na 1 urodziny niechaj będzie huczne i tłoczne od dzieciaczków :~)

      Dawno mnie nie było ale w święta czas starałam się poświęcić jak najwięcej
      rodzinie, no i wigilię miałam w swoim domu. Oleńka przestraszyła się brody
      świętego mikołaja jak wszedł (dotknęła jej), więc się zaraz zdematerializował
      żeby dziecka nie denerwować.
      W wigilię Oleńce wyszedł pierwszy ząbek – górna trójka, a wczoraj wyszły dolne
      jedynki – coś się kolejność małej pomyliła, ale już jak by jej lepiej było :~)
      No i już coraz lepiej siedzi smile
      Dostała w prezencie pod choinkę kojec (czytaj więzienie jak mawia tata) i
      krzesełko ale trochę tacka za wysoko więc tylko do jedzenia. Też się mała
      rozgadała, ale do tego jak jest zła to robi taką fajną minkę i mówi "nie nie"
      albo "daj daj" już się dziecko swoich praw domagasmile
    • kasik81 Osiągnięcia, katar 29.12.04, 21:45
      Witam serdecznie jestem pod wrażeniem osiągnięć waszych dzieciaczków z
      zwłaszcza aangel osiągnięcia Twojego syna są super.
      Moja Ala sztywno trzyma się na nóżkach, podtrzymywana oczywiście. W siedzeniu
      nadal się chwieje na boczki, ale na brzuszku pełza do tyłu.

      Witaj nowa forumowiczko smile)- do kajdy26, pisz jak najcześciej i duuuuuuuuużo

      Joanznac, my walczyłyśmy z katarkiem u Aluni blisko 2 tygodnie. Najpierw
      stosowałam nasivin soft, ale jego można stosować tylko 5 dni. Jednocześnie
      sterimar do nawilżania noska. Oprócz tego smrodziałam w całym domku olejkiem
      olbas i kładłam ręczniki na kaloryfery. Od czasu do czasu udało mi się
      wyciągnąc coś z noska za pomoca gruszki, jednak był przy tym niesamowity
      wrzask. Ala baaaaardzo nie lubi czyszczenia noska, więc bardzo się ciesze że
      już nas katerek opuścił.

      Nawilżacz świetna sprawa, moja siostra ma taki w krztałcie pingwina, kupiony za
      około 200 zł w obi (chyba). Zauważyła poprawę u swojego synka, bo pokasływał.

      Pozdrawiam. Kasia z Alunią
    • s.ivona Re: nowe jedzenie i co dalej? 30.12.04, 10:40
      hej witajcie
      nastala rzeczywistosc dnia codziennego a w zwiazku z tym pare dylematow.
      postanowilam wprowadzic Szymonowi jakies ludzkie (czytaj: sloiczkowe) jedzenie.
      u nas to wyglada tak:
      6 rano - 130ml mleka
      9 rano - 160ml mleka ale nie za bardzo ma ochote wypic wszystko. dziisaj
      zostawil jakies 20 ml
      11:00 - soczek lub deserek wczoraj dalam mu po raz pierwszy caly sloiczek
      jablek gerbera czyli 130gram
      12:30 - chcialam mu dac zupke jarzynowa bobovity (110gram) ale chyba mu nie
      smakowala wiec dostal 170ml mleka
      16:30 - 170ml mleka
      W tym miejscu jest pewna rozbierznosc bo jak dwa dni temu dalam mu zupke
      marchewkowa z ryzem bobovity czyli 140 gram (bez mleka) to juz przed 16:00 byl
      glodny a jak wczoraj dostal tylko mleko to wytrzymal dluzej
      18:00 - soczek lub herbatka
      ok 20:00 - kaszka kukurydzina na mleku 210ml
      teraz moje watpliwosci
      1. czy podajac zupki nalezy podac tez mleko lub cos innego do picia np soczek?
      2. w jaki sposob robicie kaszke jesli karmicie tylko piersia i Wasze dzieci nei
      znaja smaku mleka modyfikowanego?
      3. czym rozni sie kaszka np kukurydziana od kleiku kukurydzianego?
      wczoraj tez dalam malemu chrupki kukurydziane ale prawie sie nimi zadlawil az
      mu oczy na wierzch wyszly! nie wiem czy byly jakies twarde czy maly jeszcze
      sobie z nimi nie umie poradzic. bedziemy nadal probowac sie uczuc jesc cos
      takiego ale juz pod czujnym okiem mamy lub taty.
      napiszcie jak to jest u Was. pozdrawiam
      • kasia011 Re: do Joanzac+osiagniecia 30.12.04, 11:04
        Joasiu, ale super ze nasze Ole to tez Marie jednoczesnie wink) Mi sie ten zestaw
        bardzo podoba.

        U nas z osiagnieciami kiepsko. Ola raczej bardziej gada niz probuje sie
        poruszac. Jak na swoj wiek jest duzym dzieckiem (75 centyl) wiec moze dlatego
        jest taka leniwa crying( Uwielbia raczki i podziwiania swiata z tej wlasnie
        pozycji. No coz cierpliwie musimy czekac na raczkowanie, wstawania, podciaganie
        i tym podobne umiejetnosci w ktore uzbroily sie juz Wasze dzieciaczki. Na zabki
        tez czekamy...

        Pozdrawiam,
        Kasia
        P.S. Skladamy zyczenia NAJ NAJ NAJwspanialszego Nowego Roku Wam i Waszym
        Maluszkom!!!!!!
        Kasia i Ola
        • kata74 nowe jedzonko 30.12.04, 11:47
          przyłączam się do prośby s.ivony i prosze o informację na temat nowego
          jedzonka. ja zwłaszcza prosiłabym o informację na temat kaszek_ jakie
          proporcje, od czego zaczynałyście ,jakie firmy polecacie , a na co trzeba
          ewentualnie uważac.
          bardzo dziękujemy za porady

          ja wczoraj wprowadziłam nową zupke = no i była mała rewolucja- coś na kształ
          rozwolnienia, bo u nas kupencje są zawsze dość "gęste" i ttrochę mnie to
          zaniepokoiło. chyba zrobimy sobie przerwe z nowościami- sama nie wiem
          • joanzac Re: jedzonko, katarek i inne 30.12.04, 13:27
            Bylysmy u lekarza.
            Tak jak przypuszczalam, przez moja infekcje katarek zaostrzyl sie u Oli. Pani
            doktor osluchala i jest ok. Ale z noska leci. Przepisala jakies medykamenty,
            jeszcze nie wykupilam, bo kalejka w aptece a mala i tak spi, wiec zaczne
            stosowac po poludniu.
            Przy okazji zwazylysmy szkraba. Juz 8kgsmile

            Kasia011 te nasze Ole Marysie maja tez podobny temperament. Moja tez nie garnie
            sie zbytnio do lazenia, przekrecania itp... i podobnie na raczkach swiat jest
            najciekawszy. Lubi bawic sie zabawkami, wiec jak najczesciej klade ja na brzuch
            zeby cwiczyla.

            Z jedzeniem u nas jest tak, ze wczesniej kiedy karmilam piersia moglam jesc
            wszystko. Jak zaczelam wprowadzac butelke to i problemy sie pojawily. Pani
            doktor stwierdzila, ze skoro nie trzymam diety to moge karmic mlekiem i
            zalecila NanHa. Bardzo smaczne i dzieciaki chetnie jedza ale u Olci rozbudzily
            sie wszystkie alergeny. No i trzeba bylo z mleczka zrezygnowac. Ja uwazalam co
            jem i zmienilysmy mleko na Bebilon Pepti. Ohydne!!! Malej nie mazna bylo
            wsadzic do buzi. Na poczatku, to byla zabawa z butelka, ale powoli pila coraz
            wiecej. Od 10-20ml do teraz 200-220. Zeby zmienic smak dodaje po lyzce kaszki
            ryzowej z bananami, jablkami i malinami.
            Teraz, kiedy je tylko butelke, robie tak samo (tzn. z lyzka kaszki) a na
            wieczor juz gestrza (2-3 lyzki dodaje do mleka).
            Stosuje kaszki ryzowe BoboVity. Na razie nie robie innych, dopiero jak potrzeby
            sie zwieksza. Wiem, ze matki karmiace butelka, wprowadzaja juz kasze manna. Ja
            jednak uwazam, ze na gluten troche za wczesnie.
            W czasia doby Olcia zjada: rano i wieczorem po 220 ml mleka z kaszka, w dzien
            jeszcze 2-3 razy po 150-180 ml. Do tego danie ze sloiczka (rowniez z mieskiem),
            soczek (niewiele) deserek i chrupki . Nie wszystko na raz oczywiscie. Ok.
            poludnia dostaje druga porcje mleka i za ok. pol godziny podaje danie ze
            sloiczka. Zawsze robie przerwy miedzy kolejnymi daniami i nie daje soczku
            bezposrednio po jedzeniu. Mleczko przede wszystkim co 3-4 godziny. A po kolacji
            moja Olcia Spi bez jedzenia do 8-9 nastepnego dniasmile Czasami budzi sie w nocy
            (bardziej z przyzwyczajenia) tylko po to zeby sie do mamy przytulic. Zawsze mam
            jakis soczek na noc do popicia pod reka.
            Troche to chaotycznie wyszlo ale to przez przeziebienie(ciezko mi sie skupic).
            Kata74 maze za duzo na pierwszy raz? Ja ponawialam proby z nowosciami (o ile
            wysypki nie bylo) malutkimi kroczkami 1-3 lyzeczki.

            Witam nowa mamuske!!!
            Pozdrawiam wszystkich
            Joanna

            • kasia011 Re: katarek do Joanzac 30.12.04, 14:22
              Joasiu, juz wiele razy podawalam na naszym forum sposob na katarek tzn
              inhalacje. Nie wiem czy ktos z niej skorzystal ale napisze Ci jeszcze raz: na
              1,5 ltr gotujacej sie wody nalezy wsypac 2 lyzki stolowe (te do zupy) sody i 1
              lyzke majeranku. Gotowac przez 10 min a w tym czasie spacerowac sobie z
              malenstwem w okolicach, nie trzeba koniecznie wtykac noska w bezposrednia pare
              z garnuszka. Powietrze zmienia sie momentalnie a ta inhalacja jest skuteczna.
              Ja przetestowalam na mojej Oli nie raz (Nasivin i Sterimar nie dawaly rady
              katarkowi) i na sobie tez przetestowalam przy okazji jak kurowalam Ole i obu
              nam pomoglo. Ten katarek to tez moze byc z przesuszonego powietrza w domku. Ja
              zakrecam kaloryfery na noc i odkad to robie spi nam sie wszystkim lepiej. Nie
              pamietam czy to Ty pytalas o nawilzacz? nam pediatra odradzil zakup nawilzacza.
              Powiedzial zeby najpierw sprobowac rozstawic przy kaloryferach plaskie naczynia
              z przegotowana woda. Stoja i jak narazie (odpukac) katar nas nie atakuje i
              zakup nawilzacza poszedl precz wink) . A i duzo wietrze.
              Mam nadzieje ze cos pomoglam, i serdecznie polecam inhalacje. Sprobuj,
              zaszkodzic nie zaszkodzi a zawsze to jakis naturalny sposob.
              Pozdrawiam Ciebie i Twoja Ole Marysie wink) trzymamy kciuki za walke z katarkiem.
              Kasia
              • kasia011 Re: inne do Joanzac 30.12.04, 14:26
                Asiu, Ola ma juz 8 kilo?? O kurcze to jest co dzwigac, moja Ola tez chyba juz
                tyle wazy, ale upewnie sie dopiero 10 stycznia, kolejne szczepienie. Wtedy tez
                podpytam o jedzonko bo jak na razie karmimy piesia i raz dziennie jest zupka,
                ale Ola ma juz zapedy na jabluszko i tak sobie mysle ze moze warto jej diete
                wzbogacic ale kompletnie nie wiem co i jak. Testujemy zupki z mieskiem Bobovity
                i sa mniam. Ja tez klade Olaske na podlodze co by sobie cwiczyla ale jest
                bardzo niechetna... troche ze soba dyskutujemy zanim ja wezme na rece z
                powrotem i niestety Ola wygrywa...
                O juz mnie wola, moja kruszynka sie obudzila...
                Papapapa
                do nastepnego...
                Kasia
                • kasia011 Pregestimil 30.12.04, 14:44
                  nie wiem czy podajecie dzieciaczkom, ale na watku niemowlak pisza ze nie nalezy
                  podawac!!
                  przeczytajcie,
                  Kasia
                  • joanzac Re: Pregestimil 30.12.04, 19:23
                    Bylo tez glosno w radio na ten temat. W internecie znalazlam tez informacje.
                    Oto jeden z linkow:
                    www.mp.pl/kurier/index.php?aid=25334&_tc=2E3DDE3F21614133A4A20BD877491360
                    Sa tez inne opinie, wystarczy wrzucic w google nazwe i otworza sie tez inne
                    strony. Mam nadzieje ze wasze dzieciaki ominela przyjemnosc probowania tego
                    specyfiku.

                    Kasia dzieki za przepis, jak tylko przeczytalam polecialam robic. Ola czuje sie
                    calkiem dobrze ale ja ledwo na oczy widze.
                    Nie mam sily pisac, czesc.
                    Joanna
          • s.ivona Re: nowe jedzonko 30.12.04, 17:21
            ja na poczatek wprowadzilam kaszke kukurydziana z bobovity i z nestle. zadna
            roznica miedzy nimi. nie wprowadzam kaszki ryzowej bo czesto powoduje zaparcia.
            kaszke robie na wodzie gotowanej tj goracej. na 210 ml wsypuje 1,5 lyzeczki.
            mieszam zeby sie dobrze rozpuscilo. po przestudzeniu daje mleko modyfikowane.
            co do tych kupek to po zupce moze tak byc. u nas co prawda rozwolnienia nie ma
            ale ilekroc maly zje cos innego niz mleko np zupke czy deser to kupki sa takie
            luzniejsze. poczekaj dzien, zobacz jak bedzie i mysle ze mozna jeszcze raz
            sprobowac. jesli malej nie bolal brzuszek i nie bylo innych sensacji to raczej
            nie ma sie czym martwic.
    • kasik81 Życzenia i inne 30.12.04, 20:54
      Cześć dziewczyny!!!

      Najpierw gorące życzenia spokojnego ale udanego sylwestra, aby nadchodzący rok
      był conajmniej tak dobry jak ten który przeminął i wszystkiego NAJ NAJ NAJ.

      Co do dietki, to ostatnio próbowałyśmy z Alunią zupkę z bobo vity: kuchnia
      alergika, warzywa z delikatnym mięsem z indyka. No i rewelacja, jeszcze nigdy
      Ala tak dużo nie zjadła. Sama spróbowałam i naprawdę wydaje mi się smaczniejsza
      od innych.

      Nie mam pojęcia czym różni się kaszka ok kleiku, sama się nad tym
      zastanawiałam.

      Równiez się obawiam jutrzejszej nocy, czy Alunia będzie przestaszona hukiem
      petard, a może wszystko smacznie prześpismile)

      Pozdrawiam Kasia z Alunią
      • joanzac Re: Życzenia i inne 31.12.04, 09:59
        Dolaczamy sie z Olcia do zyczen Nowo-Rocznychsmile))
        Wszystkiego naj, naj, naj!!!
      • betty1234 Re: Życzenia i inne 31.12.04, 13:17
        No to i my też dołączamy się do życzeń (ostatnio tylko to tutaj robię smile) W tym
        nadchodzącym roku dużo uśmiechu, pogody ducha, zdrówka i wszystkiego co
        najlepsze czerwcowym brzdącom i ich rodzinkom no i oczywiście szampańskiej
        zabawy dla wszystkich smile)

        pozdrawiamy serdecznie
        • leefka Re: Życzenia i inne 31.12.04, 15:27
          My także z życzeniami bieżymy: niech Wam się w tym nowym roku darzy jak
          najlepiej, a Maluszki niech rosną ku pociesze i radości. I niech wszystkie
          będą mądre, żebyśmy dobry naród mieli smile
          • bioo Re: Życzenia i inne 31.12.04, 19:58
            Wyszeptane w biegu...Zapisane na sniegu....Złożone przy choince chłopcu cy
            dziewczynce....W Nowym Roku niech sie spełnią życzenia bo Wszystkie są do
            spełnienia....

            Marzeń, spełnień, dobrych ludzi na ścieżce życia, radości z drobiazgów
            codzienności, miłości do najbliższych i od najbliższych, Cudów maleńkich,
            Dziciaczków najukochańszych zdrowych i szczęśliwych, bo dzieci są szczęśliwe
            gdy mają szczęśliwych Rodziców...
            • kata74 w Nowym Roku... 01.01.05, 13:27
              hihi czyżby wszyscy odsypiali sylwestra? juz 13.30 a tu nikoguśko!!!

              myśpy spędzili sylwestra w domku z malutką i 1 parą znajomych. och nie był to
              lekki sylwester- miałyście racje- jak ochronić dziecko przed hukiem petard.

              oczywiście huki zaczynały się już wczesnym wieczorem. u nas było akurat
              usypianie. co zasypiała to huk jakieś glupiej petardy ją wybudzał.potem budziła
              się do 3 co godziny nad ranem. cały czas jakas rzodygotana, płaczliwa ...

              podczas północy trzymałam jej jasiek na uchu przyciskając ręką i w miare się
              nie wybudziła

              dziś mała pełna werwy a ja zdycham!!!

              życzę sił pogody ducha i radości w noym roku!!!!
    • s.ivona Re: placz w nocy 01.01.05, 14:49
      witajcie w Nowym Roku!!! Dla szystkich serdeczne zyczenia zdrowia i spelnienia
      marzen!!!smile))

      Mam problem, dylemat i sporo myslenie dlaczego.... Otoz od dawna, dawna Szymon
      regularnie budzi sie w nocy ok 2-3 i placze. Najpierw sie budzi i marudzi,
      dostaje smoczka i uspokaja sie na chwilka. Potem to juz nastepuje wielki ryk.
      Dzisiaj w nocy plakal chyba z godzine. Nie mam pojecia dlaczego. I to wcale nie
      chodzi o rzucanie petard bo akurat ten moment nocy maly przespal i nawet nie
      jeknal a wbrew temu co kedys pisalam na moim osiedlu tych petard bylo
      zatrzesienie i to dokladnie pod oknem sypialni. Te nocne placze sa kazdej nocy,
      bez wzgledu na to co w ciagu dnia sie dzieje. Naprawde nie mam pojecia czemu.
      Co prawda wychodza mu dwie jedynki, juz je widac pod dziaslami ale czy to
      mozliwe zeby plakal z tego powodu od miesiaca czy dwoch? w poniedzialek zakupie
      jakis zel na zabkowanie (o wlasnie jaki polecacie???) i zobaczymy. W przyplywie
      niemocy zabieram Szymona do siebie do lozka i co sie okazuje... moja dziecko
      nagle przestaje plakac i zaczyna ... smieac sie i gadac!!! No wymiekam!! Juz
      sobie pomyslalam ze on robi to specjalnie!!! Z przyzwyczajenia!!!! Czasem to
      zostawiam go w lozeczku, nie podchodze do niego (wredna jestem nie?), placze,
      uspokaja sie, wyczekuje czy ktos przyjdzie, znowu placze, uspokaja sie i
      zasypia... Jak myslicie czy powinnam go tak zostawiac czy zabierac do siebie? A
      moze stac nad nim az usnie, az sie wyplacze?
    • s.ivona Re: masc diprobase 01.01.05, 14:53
      Chcialam Wam powiedziec ze stosuje nowa masc, masc diprobase (13 zl do kupienia
      w aptece bez recepty). Masc jest rewelacyjna na wszelkie zmiany skorne np
      szorstkosc, zaczerwienienia itp. Stosuje sie ja przy AZS. W skladzie ma tylko
      parafine i wazeline biala. Jest wiec calkowicie bezpieczna. Ja uzywam jej od
      tygodnia (z widoczna poprawa), kazdorazowo po kapieli.
    • s.ivona Re: "wzdrygniecia" 01.01.05, 15:05
      Kiedys pytalam Was czy wiecie cos na temat takich dziwnych "wzdrygniec" u
      dziecka. Moj Szymon kilka razy w ciagu dnia ma takie wlasnie wzdrygniecia, cos
      podobnego do reakcji na cos kwasnego lub niedobrego do jedzenia. Na innym forum
      otzymalam informacje ze taki objaw pojawia sie podczas sikaniasmile I wiecie co,
      rzeczywiscie tak jest!!!! Obserwowalam Szymona i za kazdym razem jak sikal to
      potem pojawilo sie wlasnie takie wzdrygniecie!!! ciekawa jestem czy u Waszych
      dzieci tez tak jest. Skad to sie bierze?
      • leefka Re: "wzdrygniecia" 01.01.05, 19:17
        Hej!
        Nieopatrznie zajrzałam, a wiem, że długo nie usiedzę (Młoda na kolanach próbuje
        mi wtórować na klawiaturze) smile
        Iwonko, wzdrygnięcia rozpoznaję jak najbardziej. U nas na ogół to znak, że
        produkcja kupki zakończona (zazwyczaj przebiega kilkuetapowo, a to jest właśnie
        efekt finiszowania wink) - wtedy zawsze Tośka się otrzepuje. No i czasem jak
        robi siusiu, ale nie zawsze. Ciekawe dlaczego? Ktoś wie może?

        Z noworoczną radością, choć obie zakatarzone pozdrawiamy smile

        PS. A Tosia całą noc przespała jak kamień smile Mimo iż mieszkamy w środku
        blokowiska wink Odporna jakaś...
    • s.ivona Plamy na ubraniach + do Leefki 01.01.05, 20:31
      no i kolejna sprawa - plamy na ubraniach spowodowane zupkami i deserkami!! to
      jakis koszmar!!! Uzywam ACE ale to w ogole nie pomagasad Owszem jak upiore
      natychmiast to znikaja ale jak zaschna to nic ich juz nie rusza. Tak sie
      zastanawiam czy te warzywa w tych sloiczkach to naprawde sa ekologiczne!!!!
      Probowalyscie moze z waniszem? Pomaga cos?
      ***
      leefka - dzieki za odpowiedz. To dobrze ze nasze dzieci maja ta samo, to znak
      ze wszystko jest oki. Ciekawe czemu sie tak wzdrygaja, zapytam pediatre przy
      okazji wizyty.
      ***
      p.s mozecie zobaczyc na forum nowe zdjecia Szymka
      papa
      • joanzac Witajcie w Nowym Roku!!! 02.01.05, 21:25
        Czesc kobitki!
        Chyba naprawde wszyscy jeszcze spia?
        My Sylwestra spedzilysmy w domku. Tak jak myslalam, moja Olcia przespala cala
        impreze, fajerwerki tez, nawet nie drgnela. Obudzila sie , kiedy ja sie
        polozylam ok. 2.30, wiec zabralam ja do lozka i smacznie spalysmy do 8.
        Pozniej moj maz dorwal sie do komputera i nie moglam sobie nawet nic poczytac.
        A dzisiaj mialysmy kolejne swieto!
        Ola wlasnie skonczyla 7 miesiecy!!!
        Wloczylysmy sie caly dzien po calej rodzinie.
        Teraz smacznie spi.

        Moje drogie jeszcze raz wszystkiego najlepszego Wam, dzieciakom i ...
        wszystkim!
        Joanna.
        • joanzac Re: jedzonko, katarek i inne 02.01.05, 22:04
          Kasia twoj przepis dziala, u mnie znaczna poprawa, u Olci to tak smiesznie: raz
          katarek jest, raz nie ma. Co jakis czas zbiera sie jej w nosku, oczyszcze, jest
          spokoj i za kilka godzin pokicha itd...
          No i bomba! Olcia sama siedzi!!!
          Co prawda nie trwa to zbyt dlugo, bo ciagle sie wierci i wtedy traci rownowage,
          ale kiedy sie nie kreci to slicznie siedzi, wyprostowana i dumna!
          I ja oczywiscie tez!

          S.ivona: Te plamy z jedzonka sa naprawde ohydne. Trzeba je zapierac od razu, bo
          potem to juz nic nie wezmie. Z soczkami jest latwiej.
          Raz odplamialam wanishem. Namoczylam na noc, pozniej wyplokalam, wypralam i
          wyprasowalam. Nie wszystkie plamy zeszly. Dopiero niedawno na forum eksperta
          Ewy Kaminskiej, wyczytalam, ze ta metoda nie jest przez nia polecana. Ale tez
          nie polecila innej. Ja sie pewnie jeszcze raz odwaze na ten eksperyment. Po
          pierwszym nie zauwazylam zadnych sensacji. A moze ktos zna jakis sposob?
          Poza tym tez nabralam watpliwosci do dan ze sloiczkow. Po nich to nawet buzi
          dziecka nie mozna domyc. Juz raz sprobowalam z wlasna zupka. Ola chetnie
          zjadla, twarzyczka czysciutka i z plamami pewnie pojdzie latwiej.

          Mamy gotujace same: napiszcie jak to jest?

          Jeszcze slowko o sloiczkowych daniach.
          Moj maz w szale zakupow dla corki kupil min. te od 10 miesiacasmile))
          Wyslij chlopasmile)) Kupil tez od 7-mego pomidorowa. Czytam sklad a tam nie dosc
          ze mleko pelne to jeszcze na koncentracie pomidorowym. Troche mnie to
          zniechecilo. Ale zgadzam sie z Kasik81, ze kuchnia alergika smaczniejsza.
          Jutro zrobie kolejne podejscie do swoich wyrobow.

          s.ivona z tym placzem, to i Olci sie zdarza. Budzi sie czasami i placze. Na
          rekach sie uspokaja i czasami spi dalej w swoim lozeczku a czasami ja wymiekam
          i zabieram ja do siebie. One chyba potrzebuja bliskosci.
          To na razie tyle.
          Joannasmile
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 02.01.05, 22:57
      Kolejna próba napisania posta. Mam w domu problemy z napięciem i już mi 2 razy
      wyłączyło kompuetr jak napisałam posta. Wrrrrrrrrrrrrr
      U nas sylwester minął spokojnie, Alunia przespała wszystkie huki petard.

      Musze kupić ta maść diprobase, bo ja mam problemy skórne. Kilka ognisk suchych
      czerwonych plamek na skórze, a Alunia ma jedną jak na razie. Przypuszczam że
      tak i tak będziemy musiały obydwie się przejść do dermatologa.

      Ala, tak jak pisałam sylwestra smacznie przespała, ale dzisiaj jest bardzo
      niespokojna. Budzi sie od 20, średnio co pół godziny, nie wiem co to jest, może
      kolejne ząbki idą, ale mam nadzieję, że da mi pospać bo jutro rano pobudka i na
      uczelnie, po długim lenistwie.

      Wykorzystałam podawane przez Was przepisy na sałatki, tą ze śledziami i
      ziemniakami, oraz tuńczykiem z marchewką. Pychotka.

      Mam świetny przepis na makowiec z jabłkami, ale to przy okazji, bo teraz za
      bardzo nie mam czasu.

      Plamy na ciuszkach i pieluchach tetrowych to również moja zmora. Staram się już
      do karmienia podwijac Ali rękawki, zakładac duże śliniaczki, ale zawsze cos
      gdzieś kapnie, a ja rzadko kiedy od razu cos namoczę...

      Coś straszna cisza na tym naszym forum, przez kilka dni, tylko kilka z nas się
      odezwało. Mam nadzieję, że się coś ożywi.

      Jest kilka najnowszych zdjęć do zobaczenia. Zapraszam

      Kasia z Alunią
      • joanzac Zabkowanie! 03.01.05, 10:07
        Zapomnialam wczoraj o zabkowaniu napisac.
        Ja mam zel Bobodent. Stosuje go glownie na noc, po jedzeniu.
        Dostalam w swieta szczoteczke do masowania dziaselek. Silikonowa, nakladana na
        palec, bardzo mieciutka i Ola uwielbia, kiedy nia masuje jej dziaselka. Nie
        wiem gdzie moja kuzynka ja kupila, ale przy okazji zapytam. Naprawde swietna
        sprawa. Nie tylko masuje zbolale dziaselka ale czsci tez zabki, ktore juz sa.

        Musze zajac sie zdjeciami Oli. Troche nad nimi popracuje i wkrotce Wam pokaze.
        Pozdrawiam
        Joannasmile
        • kata74 operacja bliźniaczek 03.01.05, 11:16
          Od kiedy zaobaczyłam w telewizji bliźniaczki syjamskie nie moge przestać o nich
          mysleć. co wieczor widze ich usmiechnęte buzie. co wieczór myślę o ich mamie. i
          nie moge spać. dziś podają informację iż rozpoczęła się ich operacja.

          zawsze przejmowałam się losem innych a zwłaszcza dzieci.

          od kiedy zostałam mamą, moje uczucia się bardzo wzmocniły- wszelkie reportaże o
          chorobach, problemach dzieci, jakieś cięzkie sceny czy filmy u mnie wywołują
          ataki płaczu , z których ciezko mi wyjść.

          zawsze wtedy oprócz żalu i płaczu pojawiają się te myśli że dziękuję za zdrowie
          mojego dziecka i co by było gdyby...
          a potem także świadomość jak to czlowiek niekiedy nie docenia tego co ma. a
          martwi się pierdołami.

          przepraszam za ten smutny temat, ale dziś nie mogłam inaczej....
    • s.ivona Re: operacja bliźniaczek+ prosba o wsparcie i rade 03.01.05, 14:12
      witajcie
      mam nadzieje ze po swietach dziewczyny zaczna sie odzywac bo strasznie pusto
      sie zrobilo!!!
      ***
      kata - ja Cie swietnie rozumiem. od kad urodzil sie Szymon rowniez i moje
      uczucia staly sie mocniejsze. czesto-gesto mysle jakie mam szczescie ze maly
      jest zdrowy i sliczny a sama mysl o (odpukac!!!) tym co by bylo gdyby, wywoluje
      u mnie drzenie serca. ja tez mysle o tych blizniaczkach i kiedy uslyszalam ze
      zaczyna sie operacja to sie poplakalam i pomodlilam o ich wyzdrowienie. wierze
      ze bedzie dobrze!!smile
      ***
      a teraz moja proba - od 6 miesiecy odciagam mleko dla Szymona. Tak naprawde to
      piersia karmilam moze ze dwa miesiace potem maly juz nie chcial ssac. mleka
      niestety mialam malo wiec karmilam butelka. teraz to juz mleka jest naprawde
      bardzo bardzo bardzo malo. zastanawiam sie czy nie skonczyc z tym definitywnie
      ale...martwie sie czy Szymon nie zacznie chorowac, czy dobrze robie myslac o
      sobie. bo ja juz naprawde jestem zniechecona. piesi mnie bola. mimo ze mam
      elektryczna medele to i tak musze konczyc odciaganie recznie bo laktator juz
      nie daje rady wyciagniecia tych kropli. skora na piersiach jest pomarszczona,
      sucha, popekana czasem podbiegnieta krwia. sorry za ten opis ale czuje ze musze
      to z siebie wyrzucic. nikt mnie nie zmusza do dalszego odciagania to ja sama
      wywoluje u siebie presje. od dawna tez zaczelam jesc rozne dziwne rzeczy tzn te
      niby zakazane przy karmieniu. nie zauwazylam zeby Szymonowi to szkodzilo. tylko
      problem polega na tym ze ja nie wiem czy te produkty nie wywoluja u niego
      alegii bo nie ma tej alergii czy dlatego ze mleka jest malo a wiec i alergenu
      jest malo i nie dziala. zastanawia mnie tez to czy skoro mleka jest tak malo to
      czy ono cos daje Szymonowi czy wzmacnia jakos jego odpornosc. jak myslicie? na
      dobe odciagam nie wiecej jak 150ml!!! macie pojecie!! przeciez to nawet jest
      smieszne i zenujace!!!!co powinnam zrobic? juz nie mam pomyslu na wzmocnienie
      laktacji - zrobilam wszystko! herbatki, leki homeopatyczne, jem i pije jak
      trzeba i nic nie pomaga!!! co robic????
      ***
      dalam dzisiaj Szymonowi zupke jarzynowa z kalafiorem z bobovity, mowie Wam
      pychota. sama mialam ochote ja zjesc!!!! malemu tez smakowala bo nawet sie nie
      pobrudzil przy jedzeniusmile)) polecam Wam tez herbatke jablkowa z melisa z
      bobovity. ma lekki smak i dziala troszke uspokajajaco, polecana jest szcegolnie
      przed snem.
      a przy okazji - moj maz tez kiedys robil swietne zakupy dla Szymka - wszystko
      na wyrost. a mial wszystko napisane na karteczce. ach Ci tatusiowie!!!! ja
      jakos mam zaufanie do bobovity. gerber jakos mi nie podchodzi, no moze tylko
      deserki.
      • marta.28 Jedzonko 03.01.05, 15:48
        Witamy w nowym roku!! Mam nadzieję że będzie równie udany a może nawet i lepszy.

        Do s.ivona.
        Z tą odpornością to tak do końca nie jest prawda. Ile mam pisze że ich
        dzieciaczki chorują moja Ola głównie cycowa ma teraz okropny katar. Z drugiej
        strony w tak małej ilości mleka z tego co wiem to jest dużo przeciwciał i jest
        to tak jakby skondensowane. Mówi się też, że najlepiej karmić 6 miesięcy. Są tez
        mamy które wpgóle nie karmiły piersią i ich dzieci są zdrowe i nie chorują. Są
        mleka z probiotykami, które zapewniają tą odporność. Jeżeli już masz dość to
        jest wyjście i może ci się poprawi samopoczucie i tak karmiłaś bardzo długo,
        podziwiam cię. Ja miałam ogromne trudności na początku tak do 4 tygodnia a teraz
        to cyca może zastąpić tylko zupka i niektóre soczki.

        Oleńka nie cierpi jabłak, więc nawet odrobina w słoiczkach lub soczka to już
        wiadomo że nie zje. Więc asortyment mamy nie wielki. Za to zubki bobovtity
        pochłania łyżeczką cały słoik w góra 10 minutsmile wszyscy ją chcą karmić. Gerber
        jakoś nam nie wchodzi. Kupiłam hipa (bo było bez marchewki) ziemniaczki z
        królikiem i koprem włoskim i prawie zwymiotowała po łyżeczce, więc już jej nie
        będę kupować. Staram się jej kupować kuchnię alergika ze względu na skazę białkową.

        Poradźcie mi co jej dawać z deserków jak nie lubi słoików. Robiłam kiśiel no
        powiedzmy sporadycznie do zaakceptowania. Zastanawiam się nad kaszką ryżową
        zrobioną na soku (zamiast mleka czy wody)- czy wyjdzie? któraś próbowałą.
        Ja postanowiłam nie zastępować jej mlecznych posiłków tylko urozmaicać dietę.
        Jak już wspomniałam zupki są pycha. Od nich zaczęłam wprwadzać inne pokarmy a
        deserki bleeee. A powinno być coś jeszcze?? Skołowana jestem.
        Ten tydzień jej odpuszczę bo ma katar więc nie będę dziecka stersować dodatkowo.

        A propo bliźniąt. Przed ciąż mogłam oglądac na Reality TV "szpital dzicięcy".
        Jak się urodziła Ola to wpgóle nie mogę patrzeć na krzywdę dzieci, zamykam oczy
        tak mi wtedy ciężko na sercu i głupie myśli mnie nachodzą i też mi się płakać
        chce.

        Myślę, że też niedługo zacznę młodej gotować, na razie jakimś takim leniuszkiem
        się stałam.

        Plamy to też moja zmora. NIC NIE POMAGA. Już nawet zrobiłam tak. Na 60 stopni
        pierwsze pranie w arielu z vaniszem i potem drugie w jelpie i nic. Moczenie w
        vaniszu też nicsad((( A Oleńka miała takie ładne ubranka mogły być dla
        siostrzyczki a tu chyba nic z tegosad((

        Ola ma 3 ząbki pierwsza wyszła górna trójka bez żeli bo smarowałam na dolne
        jedynki, które pokazały się 2 dni później więc to ząbkowanie w dużej mierze
        zależy od dziecka.

        Na nowo zaklinaczka w czwartki o 12.15 na drugim programie. Mamy pracujące mogą
        sobie nagrywać. Co sądzicie o klubie młodej mamy na TVN style.

        Uściski w Nowym Roku
        • s.ivona Re: Jedzonko 03.01.05, 17:06
          Marta a moze sprobujesz ktoregos z tych przepisow:
          1. koktajl mleczno-owocowy
          3 miarki proszku mleka modyfikowanego
          90 ml wody
          sok lub np maliny lub jakies inne owoce

          owoce umyc, sparzyc, obrac wlozyc do miksera. zagotowac i przestudzic wode.
          dodac mleko i wymieszac. przygotowane mleko wlac do miksera i zmiksowac.
          2. przekladaniec ryzowo-owocowy
          1,5 miarki mleka
          45ml wody
          8 plaskich lyzeczek kleiku ryzowego
          pol sloiczka deserku np brzoskwinki z gerbera

          zagotowac i przestudzic wode, dodac mleko, wymieszac. dosypac kleiku i
          starannie rozprowadzic. pol porcji wlozyc do miseczki, nastepnie nalozyc owoce
          i takiej samej ilosci czyli pol. czynnosc powtorzyc tak by ostatnia warstw
          stanowily owoce.
          3. przecier z czarnych jaglod lub malin
          200 gram jaglod lub malin
          3-4 lyzeczki przegotowanej wody

          owoce myjemy, sparzyc wrzatkiem rozcieramy na miazge, dodajemy wode i
          przecieramy przez sitko.

          4.purr z grusski i np malin

          50 gram malin
          pol miekiej gruszki
          2 lyzki przegotowanej wody
          owoce obrac ze skorki, pokoric wlozyc do rondla i dusiac przez 10 min w 2
          lyzkach wody potem owoce miksujemy podajemy jako dodatek do biszkopta lub kaszy
          manny

          teraz to z owocami moze byc problem a rzeczywiscie chyba wszystkie deserki maja
          jablko. a swoja droga to Ola naprawde wyczuwa jablko w tych deserkach i nie
          chce jesc? a zamiast robic kaszke na soku nie prosciej dac jakas kaszke z
          owocami? no chyba ze chodzi Ci o to ze kaszki maja cukier to wtedy odpada.

          dzieki za slowa otuchy ale mnie caly czas jest zal ze tylko tyle dalam
          Szymonowi ze juz wiecej nie daje radysad
    • s.ivona Re: Zdjecia Szymka - do Kata 74 i Joanzac 03.01.05, 17:15
      kata - zdjecia robi zawsze moj maz. on ma fiola na tym punkcie ale i tak
      wszystko zalezy od obiektu ktory sie fotografujesmile) hihihih
      joanzac - a owszem czytamy juz ksiazeczki!!! ta na zdjeciu to Tiny Love 3D a
      oprocz tego to jeszcze gazety i "moje pierwsze slowa" w postaci harmonijek
      np "w domu", "na plazy", "w ogrodzie"smile) ale Tiny love jest ulubiona. polecam!
    • jaguar3 jedzonko + wsparcie i inne 03.01.05, 20:14
      Witamy
      I najlepsze życzenia w nowym roku składamy smile

      Sylwester całe szczęście bez krzyków małej, włączyliśmy suszarkę tak żeby nie
      było juku słychać no i grzecznie spała całą noc smile

      s.ivono myślę że już naprawdę dużo dałaś synkowi i nie tylko jedzonko jest tym
      najlepszym co możesz mu dać. Chyba wiem co czujesz bo też cały czas borykam się
      z małą ilością pokarmu odciągam cuduję herbatki laktator non stop ale chyba już
      niedługo przestanę bo to ciąłe siedzenie w domu i kombinowanie co tu zrobić
      żeby mleko było zaczyna mnie wykańczać i trochę denerwować. Pozatym czytałam,
      że jak karmienie zaczyna matkę denerwować i nie daje rady to lepiej przestać
      dla dobra dziecka bo wtedy ono czuje sie odrzucone. Ja też ciągle myślę że już
      nie dam rady ale z uporem maniaka odciągam i karmię to chyba jakiś nałóg smile.
      Pozatym w moim otoczeniu nie ma osoby w moim wieku którą mama karmiła piersią i
      jakoś nie widzę żeby ktoś chorował, więc chyba nie ma się co stresować tak
      pociesza mnie mąż smile A i jeszcze w zaklinaczce Tracy mówiła że 100ml mleka
      matki na dzień wystarczy żeby zapewnić mu odporność.

      Jedzenie

      Oj zupki dosłownie wszystkie z mięskiem czy bez jednakowo wsówa.
      Ile razy dziennie jedzą wasze dzieciaczki. Bo moja misiula tak 8 w tym deserek,
      obiadek i kaszka w nocy nie je.
      A i czy podajecie żółtko ?
      A i czy podajecie już jakieś jedzonko w większych kawałkach ?

      Osiągnięcia
      Brum brum i inne śliniące się "wyrazy"
      Siedzenie non stop inaczej płacz, a ostatnio łapie się wszystkiego i próbuje
      wstawać jaki dreszcz mnie przebiegł jak wyszłam z pokoju i zostawiłam małą
      siedzącą w łóżeczku wracam a ona trzyma się szczebelków i próbuje wstawać.
      Dlaczego dzieci robią wszystko akurat pod naszą nieobecność. Naprawdę ani
      chwili z oczu ich nie można spóścić.
      Dzisiaj obróciła się na brzuszek huuuura jak udało mi się ja chwilę przetrzymać
      na leżąco.

      I to tyle nrazie tzrymajcie się ciepło


      Ząbki brak już
      • joanzac Re: jedzonko + wsparcie i inne 03.01.05, 22:05
        Kata mnie sie wydaje, ze kazda z nas przezywa chwile wzruszen na widok
        cierpiacych dzieci. Macierzynstwo daje nowe doznania, obudza pewna sfere
        wrazliwosci, ktora wczesniej byla obca (albo nie tak silna jak teraz).
        Przynajmniej u mnie tak jest. I podobnie jak Ty nie moge ogladac tych
        wszysykich programow o dzieciach itp... Serce mi sie kraja.
        Mam nadzieje, ze blizniaczki przejda pomyslnie operacje.

        Marta 28: z ta trojka to prawdziwe zaskoczenie!
        S.ivona i jaguar3: zestresowana mama, zestresowane dziecko. U nas cyc poszedl w
        odstawke tuz przed swietami. Jak Ola zaczela najadac sie butla, to na nocne
        jedzenie przestala sie budzic. U mnie z laktacja tez bylo kiepsko i jeszcze
        problemy z piersia. A jezeli chodzi o odpornosc, to chyba roznie bywa. Pierwsze
        6 m-cy jest najwazniejsze.
        Teraz, to tylko czasami brakuje mi tego, jak niunia tulila sie do cyca.
        To byly niepowtarzalne chwile.
        Alez dzisiaj nostalgiczny klimat sie zrobil?!
        Ale to fajnie spotkac ludzi, ktorzy nie sa obojetni wobec innych.
        Pozdrawiam.
        Joanna.
    • kasik81 Misz-masz 03.01.05, 21:25
      Joanzac- też mamy tą szczoteczkę, z canpola.
      Kupiona w sklepie z akcesoriami dla niemowląt. Super sprawa, Ala bardzo lubi
      wieczorne mycie ząbków, sama buźke otwiera. A propos mycia ząbków - to do mam
      pociech które już maja perełki- jak często myjecie dzieciaczkom ząbki. Ja myję
      raz dziennie, wieczorem, przed snem samą wodą. Nie wiem może trzebaby częściej?

      Kata74, nie słyszałam o bliźniaczkach, ale ja jestem bardzo do tyłu z
      informacjami. Jednak jeżeli chodzi o wrażliwość, to bardzo u mnie wzrosła. Po
      takich programach jak : Kochaj mnie, czy tez innych pokazujących nieszczęścia
      dzieci, na prawdę chce mi się płakać i wyobrażam sobie moje dziecko w takiej
      sytuacji, Straszne. A takie mysli jak: co by było gdyby....odganiam od siebie.


      s.ivona. Myślę, że skoro masz już dosyc odciągania, a przyznam że jest to
      uciążliwe i męczące, to nie zmuszaj się. Kondycja i nastawienie psychiczne też
      ma ogromny wpływ na laktację. Ja karmię jeszcze piersią, ale bezpośrednio i
      głównie wieczorem i w nocy. Co przyznam jest bardzo wygodne. W dzien Ala
      dostaje 1 raz butlę, a reszta to zupki, deserki, chrupki, herbatki. Alunie
      karmiłam samą piersią i tak i tak sie rozchorowała. Myślę że to co
      najcenniejsze, nasze dzieciaczki już dostały i powolutku trzeba się będzie
      pożeganć z piersią.

      Marta.28 ja właśnie dzisiaj próbowałam dać Ali zupkę Hippa- ziemniaczki,
      królik, koper- ohyda. Ala miała odruch wymiotny odrazu po pierwszej łyżeczce.
      Co jak co ale zupki sa jnajlepsze z Bobo vity lub samodzielnie ugotowane.
      Co do deserków, to może spróbuj wymieszać kaszkę ryżową właśnie z jakimś
      deserkiem ze słoiczka. Ja dawałam już Ali gruszkę (hipp- po 4 m-cach), którą
      wtrąbiła w całości i nic jej nie było. Spróbuj z innymi owocami, a le chyba
      faktycznie wszędzie jest jabłko.

      Dzisiaj po raz pierwszy starłam Ali jabłuszko na tarce- pluła na odległość,
      wydaje mi się ze za kwaśna odmiana. Jeszcze co do jabłek, to dałam jej cząstkę
      do potrzymania w dłoń i ona ugryzła kawałek, no i zaczęła się krztusić. Zaraz
      wkładałam jej paluchy do buzi i zarzegnałam nieszczęścia. Uffff

      Ach, no i zapomniałabym o najważniejszym. Dzisiaj Alunia skończyła pół
      roczku. smile)

      Kolejne zdjęcia do obejrzenia, na których Alunia jest w towarzystwie swoich
      dwóch kuzynów. Jeden starszy o miesiąc, a drugi o miesiąc młodszy. Zapraszam.

      Pozdrawiam. Kasia z Alunią
      • s.ivona Re: Misz-masz 03.01.05, 21:54
        Kasik bardzo mnie wystraszylas jednym swoim zdaniem a mianowicie: "Jeszcze co
        do jabłek, to dałam jej cząstkę
        > do potrzymania w dłoń i ona ugryzła kawałek, no i zaczęła się krztusić. Zaraz
        > wkładałam jej paluchy do buzi i zarzegnałam nieszczęścia. Uffff" dlaczego????
        nie powinnosie chyba wkladac dziecku do buzi wlasnych palcow jesli dziecko sie
        dlawi bo mozna mu tylko zaszkodzic bo np mozesz niechcacy popchnac to cos dalej
        a przeciez chcesz wyciagnac (tak mnie uczyli). najlepiej jest w takiej sytuacji
        polozyc dziecko glowa w dol i uderzyc w plecy na wysokosci lopatek. potem
        odwracamy dziecko i zagladamy do buzi jesli to cos jest widoczne to wtedy
        mozemy usunac a jesli nie to czynnosc powtarzamy. Polecam Wam miesiecznik
        Dziecko tam od numeru lisopadowego opisane jest jak postepowac w naglych
        wypadkach. tylko prosze nie mysl ze sie madrze.
        mojemu Szymkowi tarte jabluszko wybitnie nie podchodzi. dziisaj tez plul dalej
        jak widzialsmile)) a co do zabkow to my ich jeszcze w pelni nie mamy, choc juz
        przeblyskujasmile i myje je czysta woda podczas kapieli. mysle ze to wystarczy ale
        mozna tez przemywac rumiankiem lub szalwia.
        wszystkiego najlepszego z okazji polowkowych urodzin!!! oby Ala rosla duza i
        zdrowa!!smile a zdjecia superowe. sliczna pannica Ci rosnie!
        p.s. jak tam praca mgr?
        • mamazuzinki witam po powrocie:))) 03.01.05, 23:05
          Witam kobitki w nowym roku!!! Wczoraj wróciłam z gór i jeszcze jakoś nie mogę
          sie w tej śmierdzącej Warszawie odnaleźć brrrrrrrrrrrrr. Nie miałam wcześniej
          okazji więc teraz życzę Wam i dzidziusiom wszystkiego najlepszego a przede
          wszystkim dużo dużo zdrówka.Zucha moja koffana była sobie tydzień z babcią i
          świetnie się sprawowała a my z Julką troszkę poszaleliśmy na nartkach. Julcia
          jest bardzo dumna bo się szybciutko nauczyła jeździć. Niestety moje cherlawe
          dziecko się dorobiło i wróciła z gór chora. Biedna babcia nie miała możliwości
          odpocząć po tygodniuz Zuzia bo teraz musiałam Julkę do niej zawieżć żeby się
          Zucha nie zaraziła. A nio i jeszcze żeby było weselej to babcia właśnie ma
          półpaśca a to oznacza że za jakieś 2 tygodnie będę miała u jednej i u drugiej
          ospę wietrzną.
          Strasznie dużo wątków od mojego ostatniego światecznego postu się namnożyło.
          Nie zdążyłam nawet dokładnie poczytać.
          s.ivona -
        • yessa Re: Misz-masz 03.01.05, 23:21
          Kilka dni nie zaglądałam na forum i jakie mam zaległości!!! Postanowiliśmy
          zrobić totalną reinstalkę kompa - stąd ta przerwa...

          No to skrótowo (bo późno a jutro do pracy buuu) co u nas:

          Sylwester - spędzony w domciu (a ja ledwie dotrwałam po całym tygodniu rannego
          wstawania hihi). Huku było na naszym osiedlu co niemiara, na szczęście Bartuś
          przebudził się na króciutko, dostał smoka i spał dalej.

          Plamy - ja używam odplamiacza Amwaya w sprayu. Marchewka to duże wyzwanie, ale
          jeśli spryskam tuż przed pierwszym praniem plamy to w 99% pomaga.

          Jedzonko - my też preferujemy zdecydowanie Bobowitę (ewentualnie deserki
          Gerbera). Ostatnio Bartuś zjadł po raz pierwszy tę pomidorową z ryżem , o
          której pisałyście - nowość, bo ona ma już inną konsystencję, ale jakoś poszło.
          Mam zamiar uparcie przyzwyczajać Bartusia do tych kawałeczków w jedzonku -
          starszy syn preferuje tylko "mielone" (12-LATEK!!!) i to mój błąd którego nie
          chciałabym powtórzyć.
          Żółtko już jadamy - po pół gotowanego do zupki (mojej, bezmięsnej) mniej wiecej
          2 razy w tygodniu.

          Ząbki - nadal brak, ale ostatnio Bartuś bywa bardzo marudny, a po zastosowaniu
          żelu (Calgel) - już dwa razy się usokoił - to może własnie idą?

          Na koniec serdeczności dla nowych półroczniaków i oczywiście najlepsze życzenia
          dla Was wszystkich w Nowym Roku.
          • leefka Dobre (?) wieści? 04.01.05, 09:51
            No tośmy sobie narobili bigosu...
            Muszę się z kimś tym podzielić: dzisiaj zrobiłam test ciążowy. I zobaczyłam
            znane mi skądinąd dwie kreski.
            Wszystko wskazuje na to, że Tosia będzie miała rodzeństwo. Tylko kiedy
            dokładnie?
            W poniedziałek idę do mojej gin, więc ostateczny wyrok wtedy.
            Dam Wam znać.
            A teraz jeszcze pytanie: czy któraś z Was wie jak się ma karmienie piersią do
            kolejnej ciąży?
            • kata74 Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 09:58
              spadłam z krzesełka na taka informację!!! ależeście dali czadu wink))

              ``````Kasia&Julka 18.06.````````

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18845098
            • yessa Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 11:57
              Serdeczne gratulacje!!! Słodka niespodzianka!!! Zazdroszczę - gdybym tylko parę
              latek mniej miała...
              Odnośnie karmienia - jedna z koleżanek na forum jest w ciaży i cały czas karmi
              swoją córcię (niecałe 2 latka). Jej lekarz twierdzi, że to niczemu nie szkodzi.
              Mnie się też tak wydaje, chociaż gdzieś słyszałam inne zdanie, a to z powodu
              skurczy macicy które mogą wystąpić w czasie karmienia piersią (oxytocyna).
            • jaguar3 Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 12:12
              No to ja też spadłam z krzesła smile))))
              ale numer i gratulacje smile)))))
              dacie rade, trzymaj się ciepło
              • kata74 książka kucharska 04.01.05, 13:13
                Iwonko to ja poproszę o ksiązkę kucharską na moj adres kasia.ts@wp.pl
                jesli możesz.
                • s.ivona Re: książka kucharska 04.01.05, 14:02
                  juz wyslalam. napisz czy dostalas.
              • bursz Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 13:59
                leefka,
                gratulacje, cóż trochę bigosu, ale znowu bedziesz przeżywać te piekne chwile:-
                )))Tosia napewno sie ucieszy, bedzie miala z kim pogaworzyc i sie pobawić. Pisz
                co u Ciebie,jak samopoczucie.
                Chyba jesteś pierwsza z czerwcówek-forumowiczek, moze nie?! Kto następny???
                POZDRAWIAM CIEPLUTKO,jola z julą (14/06)
    • kata74 najpierw odpowiedzi 04.01.05, 09:54
      w sprawie zupek z Gerbera: radziłam ze względu na konsytencję dodać wody,
      odkryłam że nie trzeba- ja podgrzewam w mikrofalówce (poprzednio w gotującej
      wodzie- ale slabo grzało i było to niewygodne) i kiedy zupka ma właaściwą tem.-
      do jedzenia po wymieszaniu konsystencja jest prawidłowa.
      co do smaków- moje dziecko je wszystko byle byłoby tego dużo wink))

      wyobraźcie sobie teraz jak moje dziecko je jedzenie słoikowe- jakiekolwiek:

      lezy w wzózku - pod główką poduszka, zaczynamy dawać 1 łyżeczke- przyjmuje
      z "pewną dozą nieśmiałości", po czym zaczyna zapierać się nogami o boki wózka,
      robi mostek, skacze, macha rękami, gada, smieje się (plując na mnie) sapie che
      che che,wyzywa na mnie- no szybciej mama, i oczywiście jest krzyk rozpaczy na
      koncu kiedy okazuje się że się skończyło...

      za informacje o nakladce silkonowej dziękujemy, ząbki się jeszcze nie objawiły

      s.ivono- ja również ściągałam mleko prawie od samego poczatku (problemy ze
      ssaniem), sztuke ssania mała opanowała w 1,5 miesiąca życia. ale ja wtedy
      miałam mało mleka (ok. 30 z obydwu piersi przy karmieniu). to też był dla mnie
      dylemat, ale w 3,5 całkowicie zrezygnowałam z karmienia, miałam juz dosyć i
      jest dobrze. stoję na stanowisku że szczsliwa mama to szcześliwe dziecko.
      decyzję jaka by nie była musisz podjąć sama i się jej trzymac - mówiąc sama
      sobie że jest sluszna a nie przypadkiem zastanaiwac się a może jednak trzeba
      było inaczej

      plamy- olewam je...

      Kub Młodej Mamy- oglądam czasami, oglądam bo nie ma nic innego, dość przyjemnie
      się patrzy, raz jest coś ciekawego raz nie, jednak nie budzi we mnie jakichś
      niesamowitych wrażeń.


      o żółtku słyszałam że się nie podaje do roku??? ale nie pamiętam gdzie to można
      sprawdzić. nie podaję nic w większych kawałkach- a mowicie że trzeba, to co
      mozna dwać????? i jak??
      • s.ivona Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 10:46
        czesc, wiecie co jakos mnie podbudowalyscie z tym odciaganiem mleka. chodzi mi
        o to ze nie tylko ja mialam takie problemy. jakos mi sie lepiej zrobilosmile
        jeszcze sciagam.
        ***
        leefka - o kurcze, zazdroszcze i podziwiam jednoczesnie!!! mnie wszyscy pytaja
        kiedy nastepne dziecko. pierwszy zapytal mnie o to moj tesc po 3 miesiacach od
        porodu. tak sie wkurzylam ze prawie na niego nakrzyczalam. od tamtej pory jak
        ktos mnie pyta to sie bardzo denerwuje. chcialabym miec drugie dziecko ale boje
        sie ze nie dam sobie rady. racjonalnie myslac to chyab nie predko sie zdecyduje
        ale gdyby sie trafilo to cieszylabym sie. tak wiec Leefko ciesz sie!!! to
        super!! a karmienie piersia ma sie nijak do kolejnej ciazy bo ono nie zapobiega
        zaplodnieniu. niby nie masz okresu ale nikt ci nie moze zagwarantowac ze nie ma
        owulacji. tak mnie uswiadamiala moja ginekolog.
        ***
        kata - zoltko mozesz juz podawac. zgodnie z wytycznymi np schematu zywienia
        bobovity mozna podawac zoltko od 7 miesiaca. mozna je np dodac po ugotowaniu i
        roztarciu do zupki nawet takiej ze sloiczka. tak robi moja kolezanka. mozesz
        tez robic jajecznice na samym zoltku z dodatkiem mleka i odrobimy masla. ale
        zeby zobaczyc czy mala nie jest uczulona to najlepiej ugotowac i przetrzec i
        podac a jak bedzie za twarde to dodac troszke mleka. masz ksiazke kucharska dla
        niemowlat? tam sa przepisy. jak nie masz to podesle
        pozdrawiam
        • joanzac Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 11:35
          Leefka gratulacje!!! Ale bomba!!!
          Co do karmienia piersia w czasie ciazy, to chyba nie mozna.
          Moja kolezanka po 3 miesiacach od porodu zaszla w ciaze i musiala odstawic
          piers. Ale upewnij sie u lekarza. No gratuluje!!!

          Mamazuzinki: ale ci zazdroszcze tych nart. Tez bym sobie pojezdzila. Rok temu w
          styczniu mialam zaplanowany wyjazd na narty, ale nici z tego wyszly, bo dziecko
          w drodze. Teraz to nawet pojechalabym na nasze gorki (jest kilka wyciagow) ale
          sniegu nie ma.

          Kata: moja Olcia podobnie rzuca sie na jedzenie. Jakbym dziecko glodzilasmile))
          Z zoltkiem juz eksperymentowalysmy. Nie bylo sensacji.
          Tatus raz postanowil podac jabluszko. Tez chetnie jadla, skrobane lyzeczka.
          Najbardziej jednak smakowalo, kiedy dostala cale w raczki. Alez byla radocha.
          Cale jablko jest bardziej bezpieczne niz ukrojony kawalek, bo raczej marne
          szanse na ugryzienie. Troche possie, oskrobie zabkami a frajda nie z tej ziemi.
          I dziaselka pomasuje przy okazji.
          Kasik wyprobuj, bo Ola podobnie z malego kawalka ugryzla i sie ksztusila. Tez
          musialam interweniowac.

          Bylysmy na szczepieniu. Prawdziwa bohaterka z mojej Olci. Nawet nie pisnela. A
          gadania to bylo tyle, ze pani doktor nie dopuszczala do glosu. Pomimo
          utrzymujacego sie lekkiego katarku nie bylo przeciwwskazan do szczeopienia.

          Blizniaczki chyba maja sie dobrze. Dzis jeszcze nie sluchalam wiadomosci.
          Pozdrawia Joanna
          • kasia011 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 14:16
            Czesc Dziewczynki,
            Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!!
            Ola wbrew mooim obawom przespala cala impreze z fajerwerkami i nawet nie
            zauwazyla ze przyszedl nowy roczek, hihihi...

            Asiu (Joanzac), ciesze sie ze inhalacja pomogla. Bardzo sie ciesze ze obie z
            Ola czujecie sie juz lepiej...

            S.Ivonko - nie przejmuj sie ze nie masz mleczka i ze nie dajesz rady juz
            sciagac z piersi dla Szymonka, jak ktos juz tu kiedys powiedzial:"Milosc nie
            plynie z cycka wink) " wiec glowa do gory i czerp radosc z tego co niesie kazdy
            dzien z ukochanym synkiem, a reszta na 100% sie jakos ulozy. Najwazniejsze to
            cieszyc sie tym co sie ma a nie zamartwiac sie i szukac winy. Nie obwiniaj sie
            i nie czuj sie zla matka! Jestes super i jak bedziesz usmiechnieta to Szymek Ci
            tez tym samym odplaci. Moge Cie tez prosic o ta ksiazke kucharska na gazetowy
            adres? Z gory dziekuje...

            Kasik81 - my jeszcze nie mamy zabkow, ale przy okazji swojej wizyty u dentysty
            juz te sprawe omowilam, tak na przyszlosc wink) i generalnie zaleca sie aby od
            chwili jak sie pojawia zabki oczyszczac dziaselka i zabki owinietym gazikiem
            (lekko nawilzony woda) palcem po kazdym posilku, o te szczoteczki gumowe tez
            nalezy wprowadzic w ruch jak sie tylko pojawia zabki aby dzieciaczki sie
            przyzwyczajaly do poprawnych zachowan higienicznych no i ponoc dzieciaczkom
            sprawiaja ulge przy zabkowaniu... i wszystkiego najlepszego z okazji pol
            roczku!!!!!!


            LEEFKO - ale cudnie uslyszec taka nowine, ja tez bym bardzo chciala!!!!!
            Gratulujemy i trzymamy kciuki zeby wszystko bylo ok. Ja tez myslalam ze Ola
            bedzie miala juz rodzenstwo, bo mialam 2razy@ a potem juz nic i zrobilam testy,
            nic nie wyszlo a @ w dalszym ciagu nie bylo, wiec sie wybralam do swojego gina
            i na usg potwierdzil ze niestety ale nie i ze predko pewnie nie bede bo macica
            sie bardzo obkurczyla (efekt karmienia piersia) i nie ma warunkow do kolejnej
            ciazy, ale wg niego jak skoncze karmic to sie powinno wszystko odnowic. Dodaje
            tu ze nie karmienie mnie chroni tylko wlasnie ta obkurczona za bardzo macica,
            uff szkoda crying( Olu, jeszcze raz GRATULUJE!!! A i zapomnialabym o karmieniu
            piersia, wlasnie jak sie zastanawialam co ze mna to pogrzebalam zdaje sie na
            forum o karmieniu piersia i chyba na ciazowym, tam sie dziewczyny juz
            rozpisywaly, szczegolnie te wielodzietne ze karmily niejednokrotnie do samego
            rozwiazania i nic sie nie dzialo z zadnemu z dzieci, a i ponoc to w brzuszku i
            tak wyciagnie z ciebie pierwsze to co najlpesze.

            A u nas z osiagniec to Olasia coraz pewniej siedzi, lezec absolutnie nie chce
            (no chyba ze spi) tylko raczki i raczki - to mam nadzieje ze po wizycie u
            rodzinki i mam nadzieje ze szybciutko ja wylecze, (ale sie ludze, co?) a i z
            tego siedzenia to sie przechyla na wpol do przodu i skosie i tak sie probuje
            przesunac do przodu... ogromnie sie wtedy chichra i raduje ze takie sztuczki
            jakies jej wychodza, a o kapieli juz nie wspomne, chlapanie nozkami i raczkami
            jest najlepsza zabawa!! A z jedzonka to glownie wcina Ola piers i 1 raz
            dziennie zupke, wiec w kwestii deserkow i zoltek nie pomoge...


            To juz musze konczyc bo sie (jak to moj maz mowi) generatoerk wlaczyl i juz sie
            dopomina wyjecia z lozeczka po spanku wink)


            Pozdrawiamy cieplutko,
            Kasia i Ola
            • marta.28 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:36
              Leefka, gratulacje. Szybciej dzieciaczki dorosną i szybciej zaczniesz się
              wysypiać a i organizm się nie przestawi. Same plusy. Ja też bym już chciałasmile

              Chyba muszę kupić tą szczoteczkę do naszych 3 ząbków. Mnie też ta górna trójka
              zaskoczyła a smarowałam dół więc wyrzynanie nie było takie strasznesmile

              Teraz Oleńka ma zapalenie oskrzeli i się bidulka męczy. Do tego ten katar. Nawet
              nie jest taka marudna tylko widać że jest jej źle i ma takie smutne oczysad

              Idę ją utulić...
            • aaangel Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:57
              Dziendobry!Wszystkiego dobrego w Nowym Roczku!
              Fajerwerki ogladalismy razem,bo akurat o polnocy Mini budzi sie na cyca,wiec
              zeby go dalej uspic sama musialabym zrezygnowac.Tak mu sie podobalo,ze nie mogl
              pozniej zasnac do 3,wiec siedzial przy stole i wszystkich rozbawial.


              S.IVONA- czy ja moge tez prosic o ta ksiazke kucharska?Bylabym
              wdzieczna...angel@knc.pl I nie przejmuj sie mleczkiem-glowa do gory!Nie Ty
              pierwsza i nie ostatnia-a i tak dlugo karmilas.


              Laefka-Gratulacje!!!Jestem pelna podziwu,tez chcemy miec drugiego brzdaca,ale
              balabym sie tak szybko,ze sobie nie poradze.To w koncu duza
              odpowiedzialnosc,zajmowac sie dwoma maluchami.Dominik mi tak daje w kosc,ze
              naprawde rady bym nie dala,tymbardziej ze chudzina ze mnie i sily brak.Ale tez
              z drugej strony nie chce duzego odstepu,wiec moze juz latem...Zycze powodzenia!
              Ciekawe czy bedzie siostrzyczka,czy braciszek?

              JEDZONKO- kurcze-a Dominika ostatnio do bobo-vity nie ciagnie.Kupilam kilka
              nowych.Deserki-ble-sama musze zjadac a z obiadkow to tylko z kurczakiem i
              jablkiem mu smakuje.Natomiast gerbera-prawie wszystko.Hipp tez moze byc.Kupilam
              nawet Nestle Sinlac z polecenia lekarza-zamiast kaszki,ale jest tak rzadkie,ze
              zanim zjemy lyzeczka...a z butli nie ma mowy-chyba przez te zabki a i tak tylko
              ustnik AVENTU tolerowal.

              Dzisiaj Dominik usnal przy obiadku na siedzaco-nie bylo spanka do 14:30.Alez to
              slodko wygladalo-ja mu zupke do buzki a on...kip.
              • aaangel spanie na brzuszku 04.01.05, 17:11
                >
                > Czy wasze dzieci tez spia na brzuszku?Troche mnie to niepokoi,bo Dominik o 3
                w nocy<wstaje akurat na cyca> nie potrafi inaczej zasnac.Dziwne,bo o innych
                porach zasypia na pleckach.Ma tak od kilku dni.Gdy go natomiast przeloze na
                plecki,to budzi sie i zasypianie zaczyna sie od nowa,tylko wtedy to juz jest
                tak rozzloszczony,ze musi zasnac przy mnie.Nie wiem czy mam go tak
                zostawiac,czy usilnie codziennie przekladac.Spal juz kilka dni na brzuszku(bo
                inaczej sie nie dalo),ale ja za to przez nastepne 3 godziny czuwalam,bo nie
                wiem czy tak mozna.Boje sie,ze cos mu sie stanie.Ale sie rozpisalam...prosze o
                porady,jesli wiecie cos na ten temat,bo juz padam z niewyspania
                • s.ivona Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 18:50
                  u nas jest tak samosmile) od kilku nocy Szymon owszem zasypia na boku ale juz po
                  jakims czasie sam przewraca sie na brzuch i tak sobie smacznie spi. ja sie
                  wlasciwie w tym zorientowalam pewnej nocy gdy sama wstawalam i poszlam
                  zobaczyc co u malego. spal sobie smacznie wiec go nie ruszalam. kiedys go
                  przewrocilam na bok bo tez sie martwilam ale tylko zdenerwowalam Szymona wiec
                  przestalam go przekladac. ja mysle ze nasze dzieci juz sa na tyle duze ze same
                  decyduja jak im jest wygodniej spac i jesli tak Domonik spi to znaczy ze mu
                  jest dobrze. w dzien Szymon spi na plecach lub na boku. a jeszcze Ci powiem ze
                  oprocz tego ze spi na brzuchu to spi w poprzek lozeczka i wcale mu nie
                  przeszkadza ze sie nie miesci.
                  • kasia011 Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 21:28
                    mojej szwagierki corka, ktora ma juz 10 lat, przespala cale niemowlectwo na
                    brzuszku bo taka byla wtedy moda, i wszystko jest ok, ale uwazajcie bo nagla
                    smierc noworodka najczesciej pojawia sie w pozycji na brzuszku... tak gdzies
                    czytalam...

                    Pozdrawiam,
                    Kasia
                    • kasia011 Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 21:36
                      ale sie tragicznie kropnelam!!!!!!!!! jakiego noworodka!!!!! niemowlecia
                      chcialam napisac, ponoc moze sie wydarzyc do 1 roku, ja co i chwila biegam i
                      sprawdzam czy Ola oddycha i czy wszystko z nia w porzadku

                      jeszcze raz sorki za wpadke!

                      Kasia
      • betty1234 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:52
        Witajcie smile
        No i jak zwykle u nas dłuższa nieobecność, ale być może się to niedługo
        zmieni smile

        Leffko - nasze OGROMNE gratulacje smile))

        No i od wczoraj mam ogromnego doła crying Wróciłam do pracy crying Wiem, że część z Was
        już dawno pracuje ale ja po powrocie jestem wręcz załamana. Nastąpiły u nas
        zmiany personalne, jedna z koleżanek (pracowała ponad 30 lat) została
        zwolniona "dzięki" drugiej, która to stała się prawie drugim kierownikiem.
        Kurcze rządzi wszystkimi i decyduje prawie o wszystkim. Miałam zmienić
        stanowisko a tu nagle okazuje się, że tamto zajęła osoba pracująca od miesiąca
        no bo potrzeba tam osoby na dłużej niż 7 godzin (wykorzystuję bo cały czas
        karmię). Poza tym chodzę na zmiany 7-14 lub 10-17.
        Kurcze i panuje tu taka nieprzyjemna atmosfera - normalnie nic tylko płakać mi
        się chce. Gdyby nie to, że skadś trzeba mieć pieniądze wzięłabym wychowawczy.
        Na dodatek tak tęsknię do całych dni spędzonych z Oskarem - nie doceniałam tego
        jak siedziałam z nim w domu sad Co prawda nie mamy opiekunki bo siedzi z nim
        moja chrzestna ale mimo wszystko wolałabym być z nim.
        No mówię wam totalna załamka sad(((((

        Nie gniewajcie się, że tak się żalę ale nie mam komu. Mąż i inni się śmieją,
        mówią, że przecież to normalna kolej rzeczy no ale dla mnie to w tej chwili nie
        jest normalne.

        Oj, ale się rozpisałam na ten temat - już kończę.

        Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mój maluch nie umie pić ze smoczka -
        traktuje go bardziej jak zabawkę. Kupiłam kubek niekapek ale jakoś cieńko mu
        podobno idzie. Całe szczęście je już inne jedzonko typu kaszki, obiadki,
        deserki. Co do kaszek to zdecydowanie woli te z Hippa (mlecno-ryżowe),
        próbowaliśmy nestle i bobovitę ale tamte są tylko ryżowe i trzeba robić jeszcze
        z mlekiem no i nie bardzo mu smakują.
        Poza kaszkami to wcina słoiczki z Hippa i Bobovity - wszystko mu smakuje.

        Ząbków jeszcze nie mamy smile Raczkować - raczkujemy i nawet próbujemy na
        kolankach i w przód i tył.
        No a zupełnym hitem na ten czas jest tzw. sprężynowanie smile Choćby nie wiem jaki
        był zmęczony i jaki marudny to poskakać sobie musi smile

        Och tak super mi się o nim pisze a tu jeszcze w tej pracy trzeba siedzieć sad(

        Nie zanudzam więcej - trochę mi ulżyło, że się na tyle ile mogłam wygadałam.

        Pozdrawiam serdecznie i czekamy na słowa otuchy smile))
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.01.05, 17:07
      hej
      marta - Ola w tej balowej sukni to juz prawdziwa dama!!!!!! pogratulowac!!!!smile
      mamy nadzieje z Szymonkiem ze szybko Olenko wrocisz do zdowka. serdecznie Ci
      tego zyczymy!!!
      ***
      betty - rozumiem ze jest Ci smutno ale zobaczysz wszystko sie dobrze z czasem
      ulozy. najwazniejsze jest to ze Oskarek jest z kims komu mozesz w 100% ufac!!!
      trzymamy kciuki i nie martw siesmile))
      ***
      kasia - wyslalam Ci ksiazke
      ***
      leefka - sorry za moja niefortunna odpowiedz, zle zrozumialam Twoje pytaniesmile
      • joanzac Moja Olcia! 04.01.05, 19:45
        Hej dziewczyny. Jak milo Was widziecsmile))
        Ja tylko na chwile pochwalic sie nowymi zdjeciami mojej Olci!
        Zobaczcie jak urosla!
        Lecimy sie kompac! Pozdrawiam.
        Joanna.
        • s.ivona Re: Moja Olcia! 04.01.05, 21:58
          Asiu musisz mi sie jakos odwdzieczycsmile)) wiec prosze napisz mi w punktach jak
          Ty robisz takie piekne i czarodziejskie zdjecia. ja tez tak cche!!!! co to masz
          za program? musisz koniecznie swoja wiedza sie podzielic!!!!!
          Olcia jest piekna!!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka