mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 00:45 Joanzac: Rozumiem Twoje przygnębienie. Mi też jest troche smutno a w sumie mam dokładnie odwrotna sytuację. Teściową bardzo lubię i rodzinke mojego meża również ale....... Mieszkaja pod Warszawą w starej kamienicy zapleśniałej niestety(( Przez cały okres jesienno zimowy nie mogę tam pojechać bo moja Julka jest uczulona na pleśnie i od razu zaczełaby kasłać. Kiedys zanim się urodziła byliśmy troche u moich rodziców a potem jechalismy tam na noc. Nio a teraz idziemy do moich rodziców a potem Tomek jedzie na resztę wieczoru tam. BJest tam jego mama i jej brat ( jego chrzesny) i babcia...... I z jednej strony mi smutno ale z drugiej strony wiem i rozumiemA, że chce sie spotkać z rodzinką.................. A wszystko przez te alergie hehh pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 09:44 Nie ma to jak obudzic sie rano i zobaczyc radosne dziecko)) Wszystkim Kroliczkom gratuluje zabkow. Mamazuzinki wyobrazam sobie co przezylas, ja przy pierwszym szczepieniu plakalam, a byly 2 ukucia. Aaangel: moja Olcia tez pochlipuje przez sen. Ale to bylo jak wyrzynaly sie pierwsze zabki.Jakis tydzien temu tez poplakiwala, moze beda nastepne. Ostatnie nocki sa bardzo spokojne. Budzi sie tylko raz! Kasik: my odkrywamy nozki. Co do intymnych miejsc, nie moge malej nigdzie przewinac. Wyje w nieboglosy. Jak przewijanie i kapanie to tylko w domku. Bardzo wstydliwa ta moja panna. Mam nadzieje, ze duszka szczesliwie wyladowala. Pozdrawiam wszystkie mamusie i dzieciaki)) Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 10:25 Wstaję rano a tu taka niespodzianka!!!!!! Druga jedyneczka się przebiła))) Teraz juz naprawde będzie króliczek. Trzeba to opić Mam pytanko Daję Zuzi chrupeczki a kiedy daje się biszkopciki??? Dajecie juz może???? Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 11:39 Witam Po powrocie strasznie dawno mnie nie było ale aktywnie poszukuję pracy i często zaglądam ale ogrom postów mnie przeraża i zanim zdążę przeczytać to już nie ma czasu na odpisywanie. No to nie tracę czasu na tłumaczenia. ZĄBKI GRATULACJE dla wszystkich małych ząbków, które już wylazły u nas nic, nawet jeszcze nie widzę specjalnych zajawek. SPANIE No może być, tzn pewnie inne mamy mi "pozazdroszczą" ale ja już się przyzwyczaiłam że Misiula całe nocki przesypia, a tymczasem pojawiła się pobudka w nocy, czego nigdy wcześniej nie było. TZn najpierw dwie obie zakończone karmieniem Następnej nocy jedna+karmienie i przecztytałam gdzieś że dzidzia mogła już zwiększyć swoje potrzeby żywieniowe więc wieczorem zaczęłam jej podawać 180ml mleka + kaszka a następnej nocy już tylko ja ululałam jak się obudziła i poskutkowało dzisiaj już się obudziła i sama zasnęła huuuuurrrra. I znowu śpimy od 10 do 9 rano. JEDZENIE Widzę, że jeszcze nie eksperymentujecie zbytnio z jedzeniem, ja już podałam zupkę z mięskiem i karmię cały czas piersią. I muszę przyznać że zupki z mięskiem są paskudniejsze niż te jarzynoiwe blle ale małej smakowało. Zawsze dolewam trochę soczku jabłkowego, bo Misila nie lubi suchej zupki. o 9 piersiak, 10 deserek; 11, 14 piersiak, 16 zupka + herbatka; 18,20 piersiak, 21 mleczko+kaszka i tyle je i efekty wczoraj było ważenie i 8660 + 71cm, ale lekarka nie uważa że jest za gruba wszystko ma tak na 85 centylu ))) Misiula zaczęła już całkiem dużo gaworzyć, nawet raz połączyła sylaby i wyszło jej ba-ba ale mieliśmy radochę. Pozatym głównie wydmuchuje powietrze i pluje. Większość czasu spędza w pozycji siedzącej tak już od 3 tyg niestety jak leży to krzyczy mimo zabawiania, nigdy też nie przepadała za pozycją na brzuszku no i tak jej zostało. Jak tylko położy się ja na brzuszku to fik i już jest na pleckach i się śmieje jak to nauczyła się nas przechytrzać. Macie jakieś zwierzęta ? Ja mam kota i Misila go uwielbia niestety bez wzajemności, bo nie jest dla niego zbyt czuła. Głaskanie kończy się miaukiem i kępą włosów w jej łapce. Ma na imię Egon a ona ciągle krzyczy egu więc głupol przychodzi a potem dostaje )) BASEN Ostatnio byliśmy pierwszy raz na basenie. Ale było fajowo tzn mi się bardzo podobało Misili później też, bo pierwszy kontakt z wodą zakończył się wrzaskiem ale szybko przytuliłam i już po krzyku. Ale się nachlapała i zobaczyła inne dzieci i się cieszyła jak dziecko )))))))) Polecam. Nam poleciła lekarka bo Misila do najbardziej ruchliwych dzieci nie należy i jeszcze do tego jest dość lękliwa i boi się obcych, jako sposób na jej ośmielenie i uaktywnienie. Zresztą są zdjęcia jak chcecie to zobaczcie. Będziemy chodzić dalej od stycznia miesiące 360 zł jakoś to przeżyjemy. Mamy krzesełko do karmienia klupś agnieszka I taka podstawowa wersja REWELACJA dla mnie karmienie to przyjemność !!!! Misiula tłucze sobie rączką w blat, nauczyła się zrzucać i pukać innymi przedmiotami. Najbardziej się uśmiałam jak zamkniętą piąstka zaczęła w wodę stukać potem w wannę i już stuka we wszystko ))) TEMPERATURA W pokoju mamy tak 24 stopnie to raczej za ciepło ale mała się ciągle rozkopuje a my śpimy twardym snem więc pewnie by zmarzła. Ma śpiocha i body i przykryta jest kołderką dość cienką. I to chyba tyle * * * WESOŁYCH i SPOKOJNYCH ŚWIąT W MIŁEJ rodzinnej atmosferze pierwszy raz z maluszkami już nie mogę się doczekać ))))) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 NAJLEPSZEGO 18.12.04, 12:45 wszystkiego Najlpszego na póroczku dla bioo i Małgosi dla jaguar3 i Michalink i dla nas )))) a rok temu o tej porze nasze dzieciaczki miały ze ...sześć centymertów - pamiętacie to jeszcze!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: NAJLEPSZEGO 18.12.04, 13:42 Wielkie dzieki i NAWZAJEM!!!!!!!STARE te nasze dzidziule, prawda??? a tak niedawno po raz pierwszy zobaczyłyśmy te Słonka, małe, mokre, umazane mazia i ...najpiekniejsze i najwspanialsze, uch, kiedy to było???a teraz to juz widac humorki, charakterki, upoodbania ....fajniutko!!!! Sto buziaków dla półroczniaków!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 23:02 Mamozuzinki, straszne to co opisałaś!!!!!!!!!! Wyobrażam sobie co musiałaś przezywać jak Ci się Zuza dusiła. Ja raz przeżyłam taką sytuację, jak Alutek był przeziębiony i przez sen nie potrafiła złapać tchu i się podduszała. Prawie nią trząsłam bo nie wiedziałam co się dzieje. Straszne. Mam nadzieję, że szybko z tego wyrośnie- o ile to możliwe oczywiście. Zdjęcia Alutka możesz obejrzec (link pod postem), z tym że nie były dawno uaktualniane. Musze to koniecznie nadrobić. Pozdrawiam. Aangel, zdarza się że Ala przez sen sie rozpłacze lub głośno zaśmieje. To chyba normalne) Jaguar fajnie że sie odezwałaś. Uśmiałam się z tym Egonem. My oprócz papugi teściów, której bardzo nie lubię, to żadnych zwierząt nie mamy. Papugi nie tyle nie lubię, co sie złoszcze na nią, jak skrzeczy a Ala własnie śpi i jak strasznie paskudzi dookoła. Oprócz tego to jest atrakcja dla Ali bo coś sie rusza. Kata, oj ciekawa byłam rok temu jak to będzie za rok. Teraz dzidziulek juz jest i ciekawa jestem jaka Ona będzie za rok. Oj leci ten czas leci. Pozdrawiam, Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 18.12.04, 23:25 Dość dawno sie nie odzywałam - jakoś mało czasu ostatnio. Dlatego sory, że nie ustosunkuję sie do wszystkich postów, ale dużo tego tak, że przeczytałam i zapomniałam ) Może tylko podziekuję nowej mamie za odpowiedź na temat leku na ulewanie - na razie wstrzymuję sie jeszcze z podaniem - słyszałam, że mniej skutków ubocznych ma Debidat, czy jakoś tak. I jeszcze do s.iwony - dzięki za słowa uznania dla Bartusia. Nie wiem ile ma jego ciemiaczko (może 0,5x0,5, bo dwa miesiace temu miała 1x1), ale chyba zarasta mu troszke za szybko, stąd to ograniczenie Vigantolu. A pdnosnie ulewania - problem był w zasadzie od początku, ale nigdy nie było (i nie jest) to chlustanie. Jemu po prostu nawet 2 godziny po posiłku potrafi sie odbić... Teraz najgorzej jest podczas zabaw na brzuszku. A i odnośnie zwierzaków - mamy psa i kota. Kot omija Bartusia wielkim kołem a na jego pyszczu widać obrzydzenie ), natomiast sunia namiętnie wylizuje małemu rączki i nóżki. Poza tym Bartuś strasznie śmieje się jak widzi psowatą w czasie zabawy. Widok kapcia czy piłeczki w jej pysku potrafi rozbawić go tak, że aż mu się brzuszek trzęsie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Rok temu 19.12.04, 09:58 Jestesmy tuz po, wtrakcie i przed ukonczeniem pol roczku naszych dzieci. Jeszcze nie gratulowalam, wiec teraz to czynie. Wszystkim polroczaniakom zycze beztroskiego dziecinstwa, bezbolesnego zabkowania, zadnych alergi i kochajacych rodzicow. A mamom bezproblemowego wychowywania. Rok temu to sie dzialo! Ciaze bylo u mnie widac bardzo wczesnie. Na Swieta mialam najwiekszy problem z garderoba. Mialam juz 7kg wiecej niz zwykle. I to byl jedyny problem. Czulam sie i wygladalam super. I juz wtedy bylam ciekawa jak to bedzie? Najbardziej ucieszyl mnie widok roznosci dla dziecka pod choinka u siostry. Ze lzami w oczach powiedzialam, ze za rok spotkamy sie a ubranka nie beda juz puste. Sliczny rozowy komplet jest idelnie dobry na moja corke i wlasnie w tym gwiazdkowym upominku moja Olcia przezyje swoja pierwsza Wigilie w zyciu. W tym roku pewnie sie bede zastanawiac jak to bedzie za rok? Czy u Was przygotowania do świat ruszyly pelna para? Ja ograniczylam sie do drobnych pozadkow. Moze zrobie jakies ciasta? Nie moge dostac rozowych rajstopek dla Olci! Smieszne prawda. Dzisiaj w ramach spacerku jeszcze poszukam. Pozdrawiam Wszystkie mamuski i Sciskam mocno polroczniakow. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Rok temu do Joanzac 19.12.04, 20:13 Joanzac, ja tak tylko na krociutko w sprawie tych cudnych rozowych rajtkow ) ja zaopatrzylam Olaske w takie cudne w H&M tu u nas w Wawie, nie pamietam skad jestes, ale moze Ci to pomoze... Pozdrawiam, K Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: W malym miasteczku 19.12.04, 22:41 Kasia chcialabym bardzo zaszalec w H&M ale w Suwalkach niestety nie ma takich sklepow. Tutaj wogole jest marny wybor. Na szczescie mam rodzine rozsiana po swiecie i zawsze cos fajnego dostaje. Do swiat jeszcze kilka dni a sklepy juz swieca pustkami, bo na koniec roku nie chce im sie sprowadzac towaru. Jakby po nowym roku dziecka nie trzeba ubierac. Skonczylo sie na tym , ze kupilam zwykle rajstopki i tak bylam szczesliwa, ze dostalam rozowe ( i to ostatnie). Kupienie ladnej bluzeczki u nas graniczy z cudem. Wszystkie to takie zwykle koszulki. Musze jeszcze przekopac szafe Olci, moze sie cos znajdzie. Pisalyscie o zwierzakach. Mialam psa, ktory niestety zostal skazany na towarzystwo tesciow. Fajny ten moj kundelek ale prawie caly czas jestem sama i nie byloby komu go wyprowadzac. Kiedy pojechalam w odwiedziny bal sie podejsc do malej. Nie moglam nawet zrobic zdjecia bo uciekal. Zal mi go, dotrzymywal mi towarzystwa przez 14 lat ale juz sie przyzwyczailam. Zreszta nie mialam za wiele czasu na rozpamietywanie. Dzisiaj to mialam labe w domu. Przyjechal moj maz, wiec dalam mu corcie na kolana a sama zamknelam sie w lazience na bardzo dlugi prysznic. Nie bylo mnie z godzine. Ale jak wyszlam to sie dopiero usmialam. Tatus biegajacy po pokoju, wyspiewywal piosenki disco polo, a dziecko okropnie znudzone. Ha ha. Ale mu dala w kosc)) Cos pokasluje ta moja kruszyna. Mam nadzieje, ze tylko tak sobie. Trzymajcie sie kobitki i milych przygotowan Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Nowe zdjątka Bartusia. 20.12.04, 09:22 Uzupełniłam Album Bartusia o nowe fotki - zapraszam do obejrzenia !!! Odpowiedz Link Zgłoś
kecaj40 czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 10:01 nie wiem czy juz możana podawać takie jedzonko , Maciek ma juuz pół roczku (akurat w Wigilie skończy pł roku).Jak narazioe daje zupki ( sama gotuje na indyku, warzywka, burak, ziemnika, marchwew, por, seler) - tre mu jabłko, soki Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 10:31 Witam kobitki cieplutko!!!!! Moja Zucha jest strasznie żarłoczna Zjada po 220 ml mleczka z kaszką zupki daję słoiczkowe (Gerber najlepszy - dla niej oczywiscie bo dla mnie to wszystkie są obrzydliwe)bo nie mam dostępu do niesypanych warzywek a z tych kupnych to sie boję robic. Deserki odpowiednie do wieku też wcina , muszę tylko uważac żeby nie były z dodatkiem mleczka bo nie może. Kisielek ugotowałam jej kilka razy z soczku bo nie che pić tak normalnie z butelki, nawet jej smakowało. Z takich dodatków to je narazie tylko chrupki kukurydziane a w zasadzie to bardziej rozmazuje po całym ryjku. Na temat bananów rozmawialam z alergolog moją powiedziała że mozna dawać bo z cytrusów jest najmniej alergizujący ale narazie nie samego tylko np z jabłuszkiem. Biszkopcików nie dawałam i też zastanawiam się nad tym czy już można. Nio i nie można przy niej nic spokojnie zjeść bo się awanturuje i wymusza. Dzisiaj szyneczka z mojej kanapki jej bardzo smakowała!! Yessa: Oglądałam Bartusia. Jest przesłodziutki. Tylko dzień starszy od mojej Zuzinki))) Super to zdjęcie z dumnym braciszkiem....... tylko troszeczkę wiekszym hehe Pytałyscie o zwierzątka. Niestety nie posiadam(( Zanim sie urodziła Zuzanka mieliśmy przez chwilę chomiczka w ramach eksperymentu ale niestyty Julka sie uczuliła kasłała i chomiczek musiał wyemigrować z domku. Zuzia tez astmatyczka nie stety więc na żadne zwierzątko w domu szansy nie widzę niestety. Odnośnie przgotowań świątecznych to mam juz ubraną choineczkę nio i jestem w trakcie porzątków. Czeka mnie jeszcze kipisz u Julki w pokoju bo jak co roku robbię przebiórkę zabawek żeby zrobić miejsce na nowe.Jestem szczęsciarą i nie muszę nic gotować bo całe święta spędzamy poza domkiem. Jedyne co zrobię to pewnie ciasteczka z Julką up[iekę bo to dla niej frajda. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: czy dajecie biszkopty, banany , kisielki 20.12.04, 13:08 Witajcie! Dzieki za odpowiedz na moje pytanko.Troszke sie uspokoilam,skoro tak ma byc.No i dzieki oczywiscie za mile przyjecie,bo chyba jescze nie dziekowalam. do yesy: jesli chodzi o debridat,to lepiej zapomnij nawet o tej nazwie,bo podobno duzo czesciej wytepuja po tym skutki uboczne.Przynajmniej najezdzilam sie sporo po szpitalach z malym i gdy o to pytalam,to mowili ze tylko coordinax.Tez jakis prywatny lekarz mi przepisal debridat,wiec przez chwile dawalam,to mnie opiep. w szpitalu.No ale...jesli Ci to tak bardzo nie przeszkadza a dziecko nie ma stwierdzonego refluksu,to moze rzeczywiscie lepiej poczekac.Zreszta kazda mama wie co jest najlepsze dla dziecka,bo i kazde dziecko jest inne i inaczej reaguje na lekarstwa.A tak przy okazji to super masz dzieciaczka! Odnosnie jedzonka: Oj z tym to sa problemy... Biszkoptow jeszcze nie dawalam,bo nie wiem czy juz mozna,chrupki wcina-i zawsze sobie do nich gada.Mamazuzinki wlasnie mi podsunela pomysl,ze moge przeciez ugotowac z soczku kisielek.Nie wiedzialam ze juz wolno,ale nie poomyslalam nawet,ze przeciez nic nie powinno sie stac. Bananki bardzo lubi te ze sloiczka w polaczeniu z jablkami i mleczkiem. Na noc niedawno zjadal 200 ml.kaszki + 2 cyce,ale teraz wetknac mu kaszki nie moge,bo bawi sie ustnikem-chyba zabek powoli wychodzi.No i na 2-ch cycach niestety tylko 3 godzinki przesypia-to jest straszne. Zupki jemy tylko ze sloiczkow,bo SWOJA mam tylko marchewke.Oczywiscie nie wszystkie obiadki smakuja,wiec czesto laduja w koszu.No i daje raz dziennie a reszte to cyc. Ide ubierac choinke,bo Mini wlasnie wstal... Odpowiedz Link Zgłoś
bioo do aaangel:Debrdat + nocki 20.12.04, 17:15 Kurcze, ale mnie nastraszyaś z tym Debridatem ,my mamy zaelcenie 3xdziennie po 2-3 ml, bo mała ma straszne problemy z kupkami, najpierw były bardzo rzadkie i co 6 dni, ateraz za to glinowato-plastelinowate i w wielkim bólu, co 3 dni po czopku niestety ida, czasem po dyni (słoiczkowa gerbera)i zalecono nam debridat, mam zakupiony, ale jeszcze nie zaczełam nowej butli, poprzednia z pewna nieregularnoscia wypita-poprawa niewielka. Jakie sa skutki uboczne o jakich mówisz, nam nic nie mowiono (( My jemy zupke albo bobowity albo sama gotuje, ale z bardzo mała iloscia marchewki, bo tez zatrzymuje kupki, wiec wiecej ziemniaka + pietruszka + troszke marchwi, i nieststy te kupki, a właściwie ich brak nam doskwiera. Niestety pobudki sa co 1-1,5 godz.!!!!w nocy, najdłuzej to 2 godz. padam na pysk, pewnie jej juz nie starcza mleczko (((cycusiowe, nam kliekow ryzowych zabroniono właśnie przez te kuki, jak juz to kaszek kukurydziana, ale tu w Zabkach nie ma, a w sklepach w W-wie dzikie tłumy, ale zaczniemy bo jak tak długo nie pociagne z takim snem-niesnem. pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Po trochu do wszystkich:) 20.12.04, 21:46 Witamy Cieplutko i milutko. Jeszcze raz naj naj dla półroczniaków, niedługo wszystkie skończą Do bioo i innych - moja Oleńka też tak miała z kupkami, nawet płakała jak robiłą i takie bobki były. Jednak nie przestałam podawać deserków i wprowadziłam zuki warzywne. Pediatra powiedziała, że na zatwardzenie to nie ma specjalnie żadnych środków, więc nic nie przepisała. Teraz po miesiącu Oleńka nie ma już żadnych problemó z kupkami a ja jej dzisiaj podałam z mięskiem królika. Zobaczymy jutro. Dziecku trzeba czasu a nie lekarstw. My też mamy skazę białkową i jemy bobovitę bo jest bardziej płynna i na pewno bez mleka. A z gerbera to z tego co ja wiem to tylko jedna zupka jest z mlekiem. Zupek nie powinno się gotować dziecku na wywarze z mięska. Powinno się mięsko ugotować osobno i dodać potem. Wywar jest niezdrowy i w zupkach kupnych też piszą że bez wywaru. Nie powinno się podawać dziecku glutenu do 10 miesiąca ale są myśkopty dla młodzych z firmy nestle. Banan jak najbardziej ale na razie Ja jeszcze poczekam. Nie wiem jak mąka ziemniaczana chyba nie ma glutenu. My przygotowania pełna parą do świąt. Wigilia u nas i nawet się cieszę, bo dziecko położy się spać i będzie można posiedzieć, pogadać. W środę ubieramy choinkę, ciekawe jak młoda zareaguje. Już się nie mogę doczekać. Pa Pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:roznosci 20.12.04, 22:02 Witajcie kobitki Yessa nowe zdjecia bardzo fajne ale i obiekt wspanialy)) Mamazuzinki jak robisz ten kisielek, chetnie sprobuje chociaz Olcia chetnie pije soczki ale to zawsze jakas odmiana. Ciekawa tez jestem kecaj40 i inne mamy gotujace same, czy korzystacie z jakichs przepisow. Teraz podaje dania ze sloiczkow ale apetyt rosnie i jeden to juz sie robi za malo. Nigdy nie robie specjalnych postanowien na Nowy Rok ale napewno zaczne sama gotowac mojej corce. bioo: z tym spaniem to masz utrapienie. Moja Olcia przespala kilka nocy budzac sie tylko raz ok 1, pozniej spalysmy do 8 rano. Ale dwie ostatnie nocki przebudzila sie jeszcze raz ok.4. Wolalabym, zeby wrocila do poprzedniego rytmu. aaangel milo nam poznac Twojego Dominika)) Mam jeszcze pytanie odnosnie kaszki. Ostatnio kupilam z dodatkiem jablka i musze przyznac, ze ma jakis dziwny zapach. Wszystkie daty na opakowaniu ok. . Smak tez dobry ale ten zapach jakis "kwasny". Zrobilam raz i na razie tylko wącham. Czy to ma tak pachniec? Pozdrawiam. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel do BIOO 20.12.04, 22:49 Bioo-mialam identyczna sytuacje jak Ty.Najpierw byly bardzo rzadkie-ciagnelo sie to chyba z miesiac,lekarzy odwiedzilam z 10 i jak to zwykle bywa kazdy inna teoria.Mozna zglupiec,tym bardziej jak dziecku cos dolega-robi sie wszystko- mamy teraz cala apteczke dla DominikaTrafilam w koncu do szpitala,bo Mini ma rowniez refluks,wiec poprosilam przy okazji o badanie kupki(czesniej w przychodni robilismy posiew-ale bylo ok,wiec pani doktor juz byla bezradna)No i wtedy mnie uspokojono,ze jak nie ma krwi,to jest narazie ok(mimo,ze byl sluz) i kazali zaczac podawac sloiczki-wtedy Dominik mial 4,5 miesiaca,tylko na cycu,wiec bylam przeciwna-ale wybralam to-bo po co truc dziecko lekami.Tymbardziej,ze podobno kiedys dawalo sie juz jedzonko w 3 miesiacu.I jakos udalo sie.Ale tak jak piszesz,byly pozniej bardzo twarde i malutkie grudki,po czym zaczal robic plastelinowate i bardzo cuchnace!Oj raz calego H&M zasmrodzilismy,jak zaczelam przewijacMozesz jeszcze sprobowac lacidofil,ale mojemu tez nie pomoglo.I poczekaj cierpliwie,pewnie niedlugo minie,nie truj juz dzidzi,bo w tym przypadku<a widze ze jest to samo> nie ma sensu.Dawaj jedzonko.O przypomnialo mi sie-na obiadkach hippa napisane jest w czym pomagaja.Moze kupuj tylko te na ktorych napisali"normalizuje stolce".W kazdym razie zycze powodzenia.a zapomnialam o debridacie-to bylo tak dawno ze juz nie pamietam dokladnie-w kazdym razie wyrzucilam odrazu.ale jesli mowisz ze cala butla nie pomogla,to chyba nie ma sensu wiecej... Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: do BIOO 21.12.04, 16:01 sorki,wczoraj juz przemeczona bylam.Lacidofil to chyba na rzadkie kupki. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re:roznosci 20.12.04, 23:06 Marta28-to mnie przestraszylas teraz z tymi kisielkami.Dobrze ze jeszcze nie zdazylam zrobic.Dowiem sie najpierw o ta make. A tak przy okazji-to miskopty sa chyba po 10 miesiacu dopiero,wiec nasze bobasy jeszcze sobie poczekaja.I to chyba nie sa biszkopty,tylko ciasteczka. Tuneczek-Moj Dominik tez przez jakis czas lapal sie za siusiaczka,ale juz przestal,wiec moze to jakies przejsciowe...? Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Zupka z dyni 21.12.04, 07:55 Fakt - ona ma taką dziwną konsystencję. Ja podgrzewam w mikroweli i dodaję jakieś 30 ml mleczka. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re:roznosci 21.12.04, 11:37 Hejka Joanzac: Do garnuszka wlałam jakieś 100 ml soczku jabłkowego poczekałam aż sie zacznie gotować i dodałam małą łyżeczkę mąki ziemniaczanej i momencik mieszałam. Pomysł poddała mi moja alergolog także myślę,że make ziemniaczaną można już naszym bączkom podawać. Mbasia: Sczerze współczuje przeżyć. Sama ostatnio morze łez wylałam z powodu mojej Zuchy. Co do zupek to mojej pipci smakuje tylko Gerber. Hipp i Bobowita zalega w szafce a Gerberka połyka w całości Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re:roznosci 21.12.04, 12:31 Alez Wy Mamuski rano wstajecie.Ja to mam jednak dobrze.Pewnie zaraz sie przechwale i bede tez miala ranne pobudki.Dominik je ok 6 rano i potem spi do 9.Ale jak nawet wstanie to i tak spokojnie do 10 moge pospac,bo bawi sie cichutko przez godzinke sam w lozeczku.Czasami wolalabym wstac wczesniej,ale jak mu sie chce ganiac w nocy do 24-01,to niech sobie czeka.Nawet jak pojdzie spac o 21,to i tak jego pora wstawania na szczescie sie nie zmienia,wiec i ja moge sobie odpoczac Co do chlopakow-to raz byla jakas mloda p.doktor u nas i kazala odciagac,mimo ze bylam przeciwna.Oczywiscie odciagnela i przez ponad tydzien bylo wszystko czerwone,wiec nie odciagam,bo moze to boli.A co do mycia,to nie wiem,bo maz kapie malego od urodzenia,nawet sie nad tym nie zastanawialam.Oczywiscie p.doktor w odstawke poszla i nadal nie mamy prywatnego lekarza ktory w razie czego by sie nadawal.Dobrze,ze Mini zdrowy... My tez ubralismy choinke.Jednak prawdziwa,bo jak sie okazalo sztucznej mielismy tylko polGdzies sie zgubila a nie chcielismy specjalnie tylko na raz kupowac.Postawilismy na stole,to maly moze nie pozjada.Chyba ze dorwie jakies igielki z podlogi-znowu nic nie zrobie,tylko chodzic bede za nim Buziaczki dla mamusiek i maluszkow kochanych! Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 06:24 Chodzi o siusiaka. W sobotę przeżyliśmy mały horror.Jas rano na pileuszce miał troche takiej jakiejś dziwnej wydzieliny, która mnie zaniepokoiła, sisiuak był trochę spuchniety i zazcerwieniony. JA jestem zwolennikiem teorii zeby nie ściągac napletka tylko przemywać w czsie kąpania tyle ile się uda ale nie ciągnąc na siłe bo może dojśc do pęknięć i zbliznowaceń i tylko kłopoty. Mam koleżankę w laboratorium analitycznym i zadzwoniłam do niej - kazała mi przyjśc z małym i ona mocno odciągnęła napletek i wyszło sporo takiej ropnej wydzieliny - ja już byłam przerażona, mały płakał wniebogłosy - koleżanka pobrała to na posiew i dała mi namiary na lekarkę w pobliskim Sandomierzu. Zadzwoniłam jak to sobota pani nie było w domu. Uruchomiłam alarm domowy i moi rodzice zadzwonili do chirurga, który takimi rzeczami się zajmuje. Byliśmy tam za chwilę, pan zaczął się pastwić nad Jasiowym sisiakiem - o dziwo mały już nie protestował - widzocznie to usunięcie wydzieliny juz mu wydatnie pomogło. Po jakichś 20 minutach pastwienia się stwierdził, ze on tu już nic nie pomoże bo stulejka jest bardzo mocna i zostaje tylko cięcie - i dał nam skierowanie do szpitala. Tu moje przerażenien sięgnęło zenitu - zabieg jest wykonywany w pełnej narkozie trzeba zostać w szpitalu na dwa-trzy dni, matka może sobie siedzieć z dzieckim na krzesełku - no dramat. Robioą to tylko w Tarnobrzegu na oddziale chirurgi dziecięcej. W sobotę nic już nie udało się zrobić, niedziela dzień święty i wolny. W poniedziłałek udało nam się umówić w szpitalu w Tarnobrzegu, nakosultację. Bardzo miły pan ordynator po badaniu małego orzekł: - to normalana rzecz u chłopaków, jest to stuylejka fizjologiczna, nie ruszać napletka, ewentualnie deklikatnie w kąpieli ściągnąc i umyć, nie ściągać mocno bo bedize pękać i będa się robić blizny - stan zapalny też jest normalny, wtedy wymoczyć dziecku pupę w wodzie z dodatkiem rumianku, lub nadmanganianu potasu lub riwanolu oczyścić sisiaka i przez kilka dni robić okłady z riwanolu - nie robić posiewu bo bakterie i tak tam są a wiadomo, że w stanie zapalnym będzie ich po prostu więcej Pocieszył nas bardzo i w sumie okazało się, ze nerwy nie były potrzebne. ************** Zupki Bobovity - i krem z dyni i jarzynowa są faktycznie bardzo gęste i Jas napewno takich nie lubi, ale za radą jednej z Was rozcieńczam zupkę sokiem jabłkowym - samk o niebo lepszy i mału wcina az mu się uszy trzęsą ***************** Znowu wyszedł dłuuugi post. Pozdrawiamy - aha Jas zakochał się w choince, pełna fascynacja i ta radość w oczach. Lubię świeta Baśka i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 11:28 czesc, Basiu a co masz dalej robic z ta stulejka? czekac az samo sie unormuje? jakies dalsze wizyty? operacja w daaalekiej przyszlosci? ja u Szymona nic podejrzanego nie widze ale moze sie nie znam. staram sie nic mu tam nie ruszac a jak delikatnie odciagam to ladnie sie wszystko pokazuje. czy to oznacza brak stulejki? *** dziewczyny; wszystkim nowym polroczniakom zycze zdrowka i radosci)) *** nie mam sil duzej pisac bo ostatnie dni to nie byly za ciekawe. mamy drobne kryzysy z mezem wiec wiecej nie pisze. pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Głównie do mam chłopców i nie tylko 21.12.04, 14:59 Pan doktor stwierdził, ze najwcześniej coś rusza sie w tym temacie ok trzeciego roku życia. Żadnych kontroli nam nie zalecił, €ważać tylko czy cos sie nie dziej - w żadnym razie nie panikowac to normalne, że czasami sa tam stany zapalne. Z Twojego opisu wydaje mi sie, że nie "macie" stulejki, nasz Jas ma takie wyraźne przewężenie ze skóry jak mu się ściągnie napletek. Pozdrawiam Baśka i Jaś Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: takie tam 21.12.04, 21:23 Mamazuzinki dziekuje za przepis, myslalam ze to bardziej skomplikowane. Wkrotce wyprobuje. Mabasia: ale przezylas! Dobrze, ze trafilas na rozsadnego lekarza bo by ci dziecko meczyli niepotrzebnie. S.ivona, moja przewodniczko! juz sie martwilam, ze moze cos z dzieciakami. Mam nadzieje, ze sie dogadacie i spedzicie mile swieta. Moja Olcia cos niespokojna. Moze udziela sie jej moje zdenerwowanie przez te swieta albo dziaselka dokuczaja. Wczoraj w nocy poplakiwala, ze musialam ja ponosic. Rano bylo wszystko ok. Dzisiaj moja corcia dostala paczke a w niej mnostwo ubranek w tym gore sukienek. Nie wiem czy wszystkie zdazy zalozyc? Ale sie ucieszylam)) Jeszcze wszystkiego dokladnie nie obejrzalam. Moja ciotka przyslala jeszcz rozne medykamenty min. balmex i petroleum. Czy spotkalyscie sie z tymi masciami? Jedna na bazie wazeliny, druga na specjalne problemy ze skora min. wysypki. Jesli cos slyszalyscie to jestem ciekawa opinii. A teraz lece szalec w ubrankach)) Pozdrawiam. Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: takie tam 21.12.04, 22:09 Ja jak zaczęłam podawać te pierwsze zupki to Ola nie umiała jeszcze jeść łyżeczką więc dodawałam wodę i podawałam butelką. Przedewszystkim jak się podgrzeje i wymiesz to odrazu jest lepiej. Moja Ola nie lubi jabłek. Zresztą mamusia najpierw podała warzywka (dynię) a dopiero potem soczek więc teraz zupki są pycha a deserki ble. Dobrze że nie odwrotnie Już żywa choinka stoi w domu, jutro ją sobie ubiorę. Ale i tak jakoś nie czuję tych świąt. Może jak zacznę piec ciasta Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: takie tam 22.12.04, 00:02 Oj nieźle przeżyłaś z tym siusiakiem. Współczuję nerwowego weekendu, no ale skoro to fizjologiczna stulejka, to może "samo" się wyleczy. Nie orientuję się w tych męskich siusiakach bo mam córę. U nas choinka ubrana, męczyłam się z nią chyba ponad godzinę, ale w końcu zasłużyła na uznanie w oczach męża) Mam w planie upiec piernik i rogaliczki, ale brakuje mi czasu...Nie wiem kiedy dam rade to zrobić bo czas mam jedynie wieczorkirm jak Aluitek słodko uśnie. Ale powolutku zaczynam odczuwac atmosferę Świąt. Jednak jestem zdania że takie prawdziwe Święta najlepiej się przeżywa jak się jest dzieckiem. Więc naszym zadaniem jest zapewnić naszym pociechom coroczne cudowne, pachnące Święta. Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 08:46 KOCHANE WSPÓŁFORUMOWICZKI na poczatku zwracam się do was z gorącą prośbą- jesli w swoim poście podajecie jakąś istotną informację- np. nazwe leku, przepis na sałatke,nazwe kremu- to umieszczajcie- te wyróżniające informacje w temacie wątku. oczywiście niech r=tam będą też wasze odpowiedzi czy pytania. ale prośba moja wynika stąd iże generalnie nie ma czasu na wielokrotne czytanie forum. w którymś poście była informacja o leku na ulewanie- szukałam- gdzieś mi się schował. gdyby post był zatyułowany przykładowo "Dental= na ulewanie + inne" było by super. mnie przykładowo bardzo by to uprościło życie. A czy Wam też? ##### joanzac- święta w nielubianej atmosferze- skąd ja to znam! dla mnie święta straciły swoj urok od kiedy wyszłam za mąż- niestety rodzina (czyt. teściowa) jest bardzo...niemiła. Rozumiem cię doskonale, wiem że nie jest lekko. no i tylko szkoda że się tak dzieje, ale czasami nie zostaje nic innego jak zacisnąc zęby. ### kiedy czytałam przejmujący opis mamyzuzunki choroby dziecka to aż mnie ciarki przeszły. dlaczego te nasze maleństwa tak muszą cierpieć!!! przecież dzieci nie powinny chorowac, powinny się śmiać, rojbrować. cieszę się że problemy są za wami, mam nadzieję, że i inne dzieciaczki nie będą mieć żadnych zdrowotnych kłopotów!!!!!!!! a teraz docztałam o przeżyciach mabasia- dobrze że sie sprawy powyjasniały. ale co przeżyłaś to twoje ( ##### zwierzątków żadnych nie posiadamy, najbliższa rodzina również. ### pytacie o nowe jedzonko. oprócz zupeek , jabłuszka i marchewki i soczków nic nowego. powiem wam jestem strasznie skołowana co, kiedy, w jakich ilościach. tylko dzięki wam jakoś sobie radzę. inaczej bym chyba zginęła w tym gąszczu informacji- często sprzecznych niestety.. podziękowania dla marta28. za spójną informację na temat jedzenia aaangel -z bobowity mamy zupke jarzynową- też jest gęsta, ja dodaję odrobinę ciepłej przegotowanej wody- ok. 2 łyżeczek mieszam i jest o wiele lepsza ### porządki porobione - w miare, choinka ubrana i to koniec przygotować. Choinka miała stać już od soboty ale mężuś nie miał czasu- ograniczył się tylko do ścięcia drzewka u zaprzyjaźnionego hodowcy. a potem to biedne drzewko- jak co roku za wielkie leżało trzy dni w dużymo pokoju zanim zostało ustawione- ponieważ małżonek połamał dwa plastikowe stojaki - zanim osadził ją w metalowym ) ### problem kupkowy- nam powiedziano że jeśli dziecko jest na mleczku modyfikowanym - musi pić herbatki lub wodę żeby rozcieńczć kupke- inaczej zatwardzenie!!! ### s.ivona- na kryzysy najlepej - uzbroić się w cierpliwość. ja też zauważam u siebie że gorąca amosfera przedswiąteczna często puszcza nerwy!!! ### przepraszam że znów długo, ale nie moge się opanować, po drygie Lulka mimo że dawno już pora na dzremke pozwala mi pisać to chetnie korzystam ponieważ nie wiem jak to bedzie z czasem: KOCHANE MAMY: POCIECHY Z DZIECI, ŻADNYCH KŁOPOTÓW ZDROWOTNYCH, RADOŚCI, MIŁOŚCI I WSZYSTKIEGO DOBREGO I TERAZ I W NOWYM ROKU Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 kręgosłupowy ból 22.12.04, 08:52 zapomnialam się zapytać- czy boli was kręgosłup i jak sobie radzicie- znaczy jak sobie można pomóc? mnie powiedziano wizyta u kręglarza, ale mam obiekcje i stracha Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 09:20 Kata74 masz calkowita racje z tymi tytulami. To nam duzo ulatwi, szczegolnie jak trzeba cos szybko znalezc i nie ma czasu na pytania. Przychylam sie do twojego apelu. Co do tesciow, to chrzanic ich, trzeba myslec o sobie ale stres niepotrzebny. Kregoslup tez mi dokucz ale jeszcze nic z tym nie robilam. Jak juz mnie zlamie do konca pewnie wtedy wybiore sie do lekarz. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 09:55 Drogie mamy i dzieci: Zdrowych i Wesolych Swiat Bozego Narodzenia, to tradycyjne a szczere zyczenia. Niech Boska Dziecina blogoslawi i wiele radosci w dlugim zyciu sprawi! Zas Nowy Rok niechaj w szczesciu plynie i wszelka troska z dala ominie! Tego wszystkiego i jeszcze wiecej zycza Wam: Joanna i Olcia)))) Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 12:24 Rowniez Drogie Mamusie zloze Wam juz zyczenia,bo nie wiem jak pozniej z czasem bedzie. A wiec: Zycze aby dzieciaczki dobrze sie rozwijaly-oby nie chorowaly juz tak czesto i oczywiscie jak najmniej problemow z nimi bylo. Rowniez dla calych rodzin zdrowych,wesolych swiat,cieplej atmosfery przy wigilijnych stolach <oby zadna tesciowa Wam humorkow nie popsula!>,no i szczesliwego Nowego 2005 roku. Odpowiedz Link Zgłoś
matylda26 Re: Swieta, swieta!!! 22.12.04, 12:59 Składamy wszystkim mamom i dzieciaczkom zdrowych, wesolych i pogodnych swiat Bozego Narodzenia. Pozdrawiam Justyna i Igi(12.06.04) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Swieta, swieta!!! 23.12.04, 09:36 My też w przelocie życzymy wszystkiego co dla każdej i każdego z Was najlepsze i samych pozytywnych myśli. Przepraszam przy okazji za milczenie, ale niestety doba jest teraz dla mnie tak krótka, że czasu na nic nie starcza Może po Świętach cosik wyskrobię. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Swieta, swieta!!! 23.12.04, 12:20 Ja równiez z moimi babami dołączam i życzę wszystkim mamuśkom i bobaskom pełnych ciepła i uśmiechu Świąt. Dzieciaczkom bezbolesnego ząbkowania , żadnych chorób a nam przespanych nocek i duzo dużo cierpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: nazwy postów + ODPOWIEDZI 22.12.04, 12:59 Tez uwazam,ze to dobry pomysl,bo czesto sama mam problemy z odnalezieniem czegos. Plecki,plecki Oj kregoslup czasami boli a lepiej nie bedzie tylko gorzej,bo maluchy coraz ciezsze.Ja polecam chwilke relaksu na twardej podlodze przy relaksujacej muzyce.Mozna polozyc sie na macie a obok dzieciaczka,niech tez ma cos z tego Plecki sie troszke wyprostuja<tylko na poczatku strasznie bola po wstaniu>,wy odpoczniecie a dzieciom to tylko na dobre wyjdzie.Chociaz jeszcze teraz to wykorzystajcie,bo jak zaczna raczkowac,to juz w spokoju nie polezycie-ja juz nie moge,bo musze ganiac po calym pokoju kata74 dzieki za bobovite<oczywiscie innym mamusiom tez za rady>,rzeczywiscie dodam wody-mam ostatnia,wiec chyba juz jej wiecej nie kupie.Tak samo jak Ty nie wiem co kiedy i ile dziecko powinno jesc.Ostatnio slyszalam ze jakies dodatki podaje sie miedzy karmieniami.Ja karmie co 3 godziny i nie wydaje mi sie zeby Dominik chcial jesc czesciej.Daje mu poki co zupke na obiad i nie wiem kiedy mam wprowadzic cos nowego,o jakiej porze i co?A wiec jak widac tez jestem zakrecona w tym temacie strasznie.Dawalam przez jakis czas kaszke na noc,bo dluzej spal,ale juz jesc nie chce i znowu mnie meczy.Nie da sie oszukac-inne mleczko mu nie pasuje. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz WESOLYCH ŚWIĄT 23.12.04, 15:01 KOCHANE MAMUŚKI, ŻYCZE WAM I WASZYM RODZINKOM POGODNYCH,MIŁYCH,RODZINNYCH ŚWIAT I SPEŁNIENIE MARZEŃ W NOWYM ROKU, jola z jula (14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 15:56 Kochane czerwcóweczki! Wszystkiego, wszystkiego najlepszego, zdrowych i pogodnych świąt ożego Narodzenia. Niech będą niezapomnane te pierwsze święta z naszymi małymi pociechami. Ucałowania dla wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 20:38 Z okazji świąt Bożego Narodzenia oraz Nowego Roku życzę Wam drogie emamuśki dużo uśmiechu na twarzy, pociechy z dzieciaczków, przespanych nocy oraz cierpliwości w dotrzymaniu noworocznych postanowień, Waszym maleństwom życzę zaś zdobywania codziennie nowych umiejętności, uśmiechu, radości i dużo czasu spędzonego z rodzicami. Najserdeczniejsze życzenia dla Waszych rodzin. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 20:49 Co do tytułów postów to wiele w tym racji. I tutaj musze się przyznać że bardzo rzadko wpisuje tytuł. Postaram się poprawić) ŚWIĘTA ŚWIĘTA ŚWIĘTA!!!!!!!! Życzę Wam aby każda z Was spędziła je w miłej atmosferze domowego ciepła, odwiedzin rodziny i aby brzuchy nie bolały po zjedzeniu tych wszystkich smakołyków) Aby dzieciaczki rosły zdrowo i były powodem do dumy i radości. Pozdrawiam Kasia z Alunią Ps. Ciekawe co tam u duszki. Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: Boże Narodzenie !!! 23.12.04, 23:08 Hej Dziewczyny, Niestety nie mam ostatnio czasu zaglądać tutaj ale muszę złożyć chociaż życzenia z okazji świąt )) Życzę Wam i waszym powiększonym w tym roku o nowych członków rodzinkom dużo zdrówka, spokoju, braku a przynajmniej jak najmniejszej ilośći trosk no i czego tam każda z Was sobie by jeszcze życzyła. Oby nasze czerwcowe pociechy rosły zdrowe i cieszyły nas wszystkie chwile z nimi spędzone. Postaram się już wkrótce do was z powrotem dołączyć, a na razie jeszcze raz wszystkiego naj, naj ... Buziaki i pozdrowionka dla wszystkich Beata i jutro kończący 6 mcy Oskarek (ale będzie imprezka ) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wesołych Świąt 24.12.04, 10:35 kochane dziewczynki i kochane dzieciaczki ciocia Iwona z Szymeczkiem zycza Wam wesolych Swiat, duzo zdrowia, radosci kazdego dnia a w Nowym Roku samych pogodnych dni. Mocno wszystkich sciskamy. Dzisiaj i my chcemy sie odmeldowac - konczymy pol roczku!!!!!! Moja mama twierdzi ze Szymon to szczesciarz bo swoje imieniny ma razem z dziadkiem a polroczne urodzinki razem z tata!) caluski slemy tez dla Olenki od Kasi011, dla Oskarka od betty1234 i Maciusia od evity33. duzo zdrowka kochane Maluchy!!!! Wszystkiego dobrego dla wszystkich wczesniejszych polroczniakow. Wysiadl mi komp ostatnimi dniami i dlatego odzywam sie dopiero teraz. WSZYSTKIRGO CUDOWNEGO NA SWIETA I NOWY ROK!!!!!! PAPAP - forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356&a=17457356 foto.onet.pl/albumy/album.html?id=30646&q=kadam75&k=2 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Zymafluor 25.12.04, 15:13 co ja robie tu w dzien swiateczny? cala rodzinka spi (dziadek i ojciec) a babcia z Szymkiem na spacerze wiec ja czyli mama czytam sobie i coz wyczytalam: podaje link do postow nt fluoryzacji zabkow. co o tym myslicie? Joanzac chyba Cie to zainteresuje! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=15784113 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Nio i po Swiętach:((( 26.12.04, 21:14 Hejka. Święta świeta i po świętach....... dlaczego to co miłe tak szybko umyka.... Jestem bardzo ciekawa jak zareagowały Wasze maluszki. Moja Zucha była w szoku. Najpierw zareagowała płaczem bidactwo jak ją te wszystkie ciotki oblazły i zaczeły ciućkać. Potem jej wyraz twarzy był delikatnie mówiąc zdziwiony - wielkie oczy i otwarty ryjek- na widok choinki i prezentów. Siedziała sobie pod choinka w leżaczku , Julka ją obłorzyła prezentami a ona zjadała opakowania. Opłatkiem się zajadała. Tak sie rozbrykała, że poszła spać o 1 w nocy a zazwyczaj chodzi o 22. Ja juz na pysk padałam a ta piała razem z siostrzyczką. Nio a teraz pewnie powiecie że jestem wyrodna matka......... Jutro raniutko wyjeżdzamy w góry do 2 stycznia.Zucha zostaje z babciami a własciwie głównie z teściówką. Ja z jednej strony bardzo się cieszę że odpoczne a z drugiej strony serce mi się rozrywa. Z Zuzią baliśmy się jechać ze względu na jej ataki duszności. Miała jechać Julka z tatusiem ale babcie kazały i mi jechać. Nio to jadę Pozdrawiam Was wszystkie serdecznie nio i przy okazji życzę wszystkiego najlepszego w Nowym Roku. Przede wszystkim zdrówka dla maluszków. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Nio i po Swiętach:((( 26.12.04, 22:24 W domu jednak najlepiej. Olcia juz spi a ja moge sobie pochasac. Te Ciotki to faktycznie zbzikowaly. Ciekawe co bedzie jutro? Cale Swieta z rak do rak. Dziecko bylo tak wydziukane, ze spalo cala noc bez jedzenia. Nastepna noc tak samo. Padala o 21 i budzila sie ok. 9 . Dwanascie godzin bez jedzenia! Niesamowite! Za to dzis rano obudzila sie z glutem do pasa. Mam nadzieje ze to nie bedzie nic groznego, bo tesciowa poturbuje. Tak palila w piecu, ze usiedziec nie mozna bylo. Olcia nie przyzwyczajona do "tropikow". Za to garderoba corki powiekszyla sie o kolejne kreacje (ludzie! ona ma wieksza szafe ode mnie!) i oczywiscie zabawki, ktore wzbudzaly najwieksze zainteresowanie. Zrobilysmy mase zdjec. No i najwazniejsze! Olcia poznala prawdziwego Mikolaja!!! Bardzo sie jej spodobal. Siedziala spokojnie na kolanach i pozowala do zdjec. W czasie Swiat pozegnalysmy sie na dobre z cycem. Wczesniej karmilam ja juz tylko w nocy, wiec jak zaczela spac do rana to cyc juz nie potrzebny. Pozdrawiam wszystkich i najlepsze zyczonka dla polroczniakow!)) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka poświątecznie i pochrzcielnie ;-) 27.12.04, 10:12 Uff! My też przeżyłyśmy. A było co przeżywać: pierwsza samodzielnie przygotowana Wigilia i wczorajszy chrzest Małej. Też przygotowany przeze mnie i Męża mego. On to chyba świętym powinien zostać, słowo daję. Z podziwu do teraz wyjść nie mogę jakiego mam fantastycznego chłopa. Bo tak naprawdę to głównie on siedział w kuchni i pichcił, sprzątał, układał, podawał do stołu, gości zabawiał. I jeszcze rozdzielał uśmiechy na prawo i lewo. Na chrzcinach z nami licząc było 12 osób, w tym trójka dzieci (7, 1,5 i 0,5 ) Tosia nawet nie jęknęła przez całą mszę, a podczas ceremonii spojrzała na mnie takim jakimś mądrym, dojrzałym spojrzeniem, że aż sobie pomyślałam, że mi dziecko już się zestarzało ;-0 Na obiad podaliśmy m.in. schab w musie jabłkowym - nowość zrobioną wg. przepisu z jakiegoś brukowca, zdziebko przeze mnie zmodyfikowanego. Jeśli któraś będzie zainteresowana, podam przepis. Nieskromnie powiem, że palce lizać A teraz może lepiej pójdę sprawdzić co tam u tej mojej latorośli. Ja dopiero co zwlekłam się z łóżka, a ona jeszcze śpi (była wprawdzie jedna pobudka o 6 - klasyka). Chyba odsypia nadmiar wrażeń Mam nadzieję, że przez tych parę następnych dni uda mi się nadrobić forumowe zaległości i pojawiać się tu trochę częściej. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Zymafluor 27.12.04, 11:35 S.ivona czytalam te opinie, ale one nic nie mowia o podawaniu fluoru dla naszych dzieci. Wieksze ryzyko przedawkowania wystepuje przy jednoczesnym stosowaniu pasty z fluorem. Naszym dzieciom jeszcze daleka droga do tego czasu. Wogole to spotykam sprzeczne informacje na ten temat. Jedni zalecaja inni odradzaja. Ciezko sie polapac. To zaczyna wygladac tak, ze decyzje o podawaniu podejmuja rodzice, nie lekarze, na wlasne ryzyko. Jesli chcecie moge przy okazji napisac Wam co zawiera ulotka. Pozdrawiam. Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Dołączcie! 27.12.04, 12:41 Hej dziewczyny! Wlasnie czytam to i owo i znalazlam kalendarz dzieciakow 2004. Oczywiscie dopisalam Olcie. Strasznie malo tam czerwcowych dzieciakow! Dolaczcie do urodzonych dzien po dniu 2004!!! Ide buszowac dalej)) Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Dołączcie! 27.12.04, 20:10 Joanznac gdzie jest ten kalendarz, możesz podac link? Ufffffffff, my też już po Świętach Mój żołądek ledwo żyje. Alunia miała, tak jak my z mężem 2 wigilie bo najpierw u mojej mamy a później z teściami. Najbardziej była zainteresowana papierem kolorowym w który były opakowane prezenty Ja musiałam zwolnic jedną półke z książkami na zabawki Ali, bo kolekcja sie powiększyła. Dostała również sanki, które jednak w tą zime sie prawdopodobnie nie przydadzą Odzywajcie sie dziewczyny bo przez te kilka dni cisza taka, no ale usprawaiedliwiona Swiętami oczywiście. Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Dołączcie! 27.12.04, 21:19 Dzisiaj caly dzien siedze w internecie i wynajduje rozne rzeczy. Znalazlam zabawy dla dzieci. Oto jedna z nich: Tosi tosi łapci, pojedziem do babci, babcia da nam kaszki, a dziadzio okraszki. Tosi tosi łapci, pojedziem do babci, babcia da pierożka i tabaczki z rożka. Tosi tosi łapci, pojedziem do babci, od babci do cioci, ciocia da łakoci. Tosi tosi łapci, pojedziem do babci, od babci do mamy, mama da śmietany. Tosi tosi łapci, pojedziem do babci, od babci do taty, jest tam pies kudłaty. Moja Olcia uwielbia gdy sie z nia w to bawie ale do tej pory znalam tylko fragment i to znieksztalcony. A oto link do innych :www.bajecznik.pl/kategoria.php?category=5&show=208 Milej zabawy)) Jeszcze link do kalendarza: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=13467345 Pozdrawiam, Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Zabawy i nie tylko dla dzieci!!! 27.12.04, 21:31 Tych stron z zabawami jest cale mnostwo! One sa na eZabawy. Tam forumowicze podaja rozne strony dla dzieciakow. Podaje jeszcze jeden link: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=576&w=7816880&v=2&s=0 Odpowiedz Link Zgłoś
grabinka Re: ufff.... 28.12.04, 11:10 witajcie dziewczynki!!! Ależ mnie tu długo nie było.Najlepsze życzenia poświąteczne!!! Wiecie nie pisałam,ale ostatnio zadomowiłam sie na maluchach i tak jokoś...A może ktoś by i tam chciał zaglądać podaję adres www.maluchy.pl i tam jest też forum dla mam dzieci urodzonych 2004 r m-c czerwiec-lipiec. A Idalka biedna cierpi-chyba dziasełak.Nie chciała ostatnio nić pić jadła tulko zupki.No od wczoraj lekka poprawa.Zobaczymy jak dziś. Widzę nowe osoby na forum.Witam je serdecznie bo nie miałam wcześniej okazji przywitac sie.Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: ufff.... 28.12.04, 11:20 faktycznie mały ruch po świętach na naszym forum. pewnie większośc się rozjechała po rodzinach a oprocz tego każdy odpoczywa po obżarstwie wigilijnym. ja w każdym razie na wage nie staję.. dziękujemy za link do zabawek- postaram się zaglądnąc, bo fajnie jest jak toś podpowie w co można się pobawić czasem wyobraźnia = przynajmniej u mnie zawodzi. acha pragniemy się pochwalić iż dojrzałysmy do tego aby Julkę - uwizualnić w związku z czym zapraszam na Zobaczcie/ Julka_kata74, mam nadzieję że link na dole zadziała bez zarzutu i uda się połączyć. niestety nie umiałam zmniejszyć zdjęć do odpowiedniej wielkości. to znaczy do 700 pikseli tak ale do 64 kB = zupełnie nie. hmm może ktoś może mi udzielić porady - mam program do zdjęć IrvanView, Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Szara rzeczywistosc 28.12.04, 18:41 hej witajcie u nas swieta minely bardzo przyjemnie i w niewielim gronie. z racji braku samochodu nigdzie poza krakow nie wybralismy sie. przyjechali za to moi rodzice wiec swietowalismy w piatke. Szymen jakos specjalnie sie przejal sie oprawa swiateczna. pewnie dlatego ze byl pochloniety nieustajaca zabawa z dziadkami. przez caly weekend nie skrzywil sie ani razu. caly czas sie smial i mial cudny humorek. dziadkowie nie odstepowali go na krok a ja zapomnialam ze mam dziecko. noce tylko mi o tym przypominaly bo Szymon budzil sie czesciej niz zwykle - pewnie z nadmiaru wrazen. musze sie Wam pochwalic nowymi osiagniecami Szymona. jest ich naprawde sporo. 1. w wigilie powiedzial "ta-ti", "be-be", "da-da" 2. z pozycji lezacej pociagniety za rece juz nie siada ale wykonuje skok i ... stoi. potrefi tak stac (trzymany oczywiscie) przez kilkanascie sekund 3. z pozycji lezacej na brzuchu potrafi opierajac sie np na oparciu wersalki czy lozeczka!!! podniesc sie i ukleknac. czym predzej musze zmienic wysokosc lozeczka!! bylam z nim dzisiaj na szczepieniu. wazy 7730 i ma 69cm. zaczelismy jesc zupki bobovity. zauwazylam ze po zupce (140g) wytrzymuje niestety krocej niz po mleku to chyba wszystkie nowosci. sporo tego) pozdrawiam Iwona Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 pozdrowienia 28.12.04, 20:01 Czesc Dziewczyny, wrocilismy po swietach do wlasnych czterech katow... przepraszam, ze sie nie odezwalam przed swietami, ale caly wyjazd byl jednym wielkim przezyciem, zarowno dla nas jak i dla goszczacej nas rodzinki, a na komputer zabraklo juz miejsca ale mimo to bylam z Wami i Waszymi pociechami w te piekne swiateczne dni i w myslach zyczylam Wam samego dobrego, co i niniejszym tez czynie! s.ivonko dzieki wielkie za zyczenia dla Olenki z okazji pol roczku, wzajemnie dla Szymonka!!!!!! moja Ola zrobila furore u rodziny, caly czas byla usmiechnieta i zachecala nas wszystkich do gadania, zabawy i jak tylko jej nie zauwazalismy w rozmowie to dawala nam znac ze tez jest. Spiewanie koled zrobilo na Olasce ogromne wrazenie i bardzo sie usmiala sluchajac jak rodzinka "pieje", i tak wszyscy smiali sie z jej rechotu a ona wzajemnie z tych co jej to przedstawienie urzadzili, nie zapomne tych chwil do konca zycia, bylo cudnie. A i najlepszymi zabawkami okazaly sie ozdoby papierowo sciagane z choinki jak i papier w ktory zapakowane byly prezenty ) Z nowych umiejetnosci Ola na pelne pol roczku obdarzyla nas wlozeniem nozek do buzki co namietnie powtarza nawet siedzac w foteliku samochodowym. Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla Was wszystkich i naszym malych pociech z okazji minionych Swiat Bozego Narodzenia. Pozdrawiam cieplutko, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Sylwestrowa Noc 28.12.04, 20:07 Dziewczyny jeszcze jedno male pytanie. Czy zastanawialyscie sie moze jak uchronic Malenstwo przed hukiem petard w Sylwestrowa Noc? Spodziewam sie ze u nas na osiedlu bedzie wielki huk i nie wiem jak Ola na to zareaguje bo zazwyczaj okolica jest cicha i spokojna, a tu w srodku nocy taki halas. Nie wiem moze jestem przewrazliwiona, ale moze juz o tym myslalyscie i jakos rozwiazalyscie ten problem? Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Sylwestrowa Noc 28.12.04, 21:07 szczerze Ci powiem ze nawet nie przyszlo mi to do glowy!!! Mam nadzieje ze Szymon bedzie spal i nie bedzie nic slyszal! Nie myslalam o tym pewnie dlatego ze mieszkam w baardzo cichej okolicy i jakos nie wydaje mi sie zeby dorosli biegali z petardami a na osiedlu nie ma jeszcze mlodziezy bo moje osiedle jest bardzo mlodziutkie. Tak wiec nie wiem co moge Ci poradzic bo korki do uszu to zupelnie odpadaja Mysle ze Nie ma chyba powodu na zapas sie tak martwic a jak mala sie obudzi to pokazaesz jej fajerwerki i pewnie sie ucieszy)) zycze ci tego))) buziaki dobranoc papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Katar!!! 28.12.04, 22:00 No tak, dopadlo nas! Obie!!! Po wczorajszej kuracji Olci jakby przeszlo ale teraz to i ja mam takiego kichacza, ze az strach. Boje sie, ze Olci sie odnowi skoro teraz i ja kicham. Wczoraj miala gluta do pasa. Zastosowalam sol fizjologiczna, troszke posmarowalam piers vick-iem baby i dalam pare kropel wit C do soczku. Dzisiaj bylo zupelnie ok. wiec wybralysmy sie na prawdziwy Kinder-bal, na pierwsze urodziny do siostry Olci. Bylo super. Dzieciaki bawily sie extra Ja niestety nie. Bol glowy, z nosa leci, koszmar! Ale nie moglam odmowic swojej niuni pierwszej prywatki)) Jezeli mialyscie przejscia z katarem, to dajcie znac, jak z nim poradzic. Wole wczesniej sie uswiadomic. Mam jednak nadzieje, ze to dziadostwo nie przelezie znow na Olcie. Kasia tez myslalam o Nocy Sylwestrowej. Niestety nic nie wymyslilam. Mam tylko nadzieje, ze sie nic nie stanie bo okno sypialni mam od ulicy i ciagle w nocy jakies niespodzianki. Mnie szlag trafia ale moja corcia nawet nie reaguje na te odglosy. S.ivona Twoj Szymek to prawdziwy kaskader! Juz wstaje?!!! No i gratuluje nowego slownictwa. Pozdrawiaw Wszystkich. Ide pokichac gdzies w kat)) Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac do Kasia011 28.12.04, 22:12 Zauwazylam w kalendarzu urodzonych 2004, ze nasze coreczki maja nie tylko pierwsze imiona takie same ale rowniez drugie)) Bardzo mi sie podoba)) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka re: katar, nawilżacz i rzadsze bywanie 29.12.04, 13:14 Tosia też niestety znowu zakatarzona. I też po pas. Ledwo co w czwartek skończyła brać antybiotyk (po trzydniówce), a tu wczoraj obudziła się cała zasmarkana. Pewnie coś podłapała w czasie niedzielnych chrzcin Lekarka przepisała nam jakiś lek przeciwwirusowy i coś antyhistaminowego (Clemastin czy coś takiego), ale dziecię po ostatnim maratonie lekowym odmawia otwarcia buzi przed czymś innym niż pierś. Chociaż szczerze mówiąc wcale jej się nie dziwię, bo te lekarstwa to świństwo okropne. Najgorsze jest to, że nie chce jeść nic innego jak tylko cycusia. Wprawdzie pediatra powiedziała, że to nic nie szkodzi, bo to w tej chwili i tak dla dziecka najzdrowsze ze względu na przeciwciała, a potem na pewno znowu jej wróci apetyt na "dorosłe" jedzenie. Oprócz leków do noska wkraplam Nasivin i co jakiś czas odsysam wydzielinę gruszką. Te małe nijak sobie nie radziły, więc kupiłam taką ogromną gruchę i w końcu wyciąga jak należy. Takie to moje maleństwo chorowite się zrobiło ostatnio... W związku z powyższym oraz tym, że w zimie w naszym blokowym mieszkaniu jest straszliwie sucho zaczęłam orientować się w kwestii nawilżaczy. Czy któraś z Was ma i stosuje? Jeśli tak to jakie? I teraz ostatnia sprawa na dziś: niestety, będę bywała tu coraz rzadziej. Wciąż nie nadrobiłam zaległości w czytaniu, nie mówiąc już o odpisywaniu. A tyle było fajnych tematów (widzę po tytuałach postów). Ech... Mam straszne tyły w pracy, tj. tej części, którą muszę wykonać w domu. No i to moje chorutkie Maleństwo. Przepraszam, ale będę się pojawiała od czasu do czasu jeno. Mam nadzieję, że wybaczycie i o nas nie zapomnicie. I jeszcze z ostatnich umiejętności Tosi: uwielbia podskakiwać na nogach kiedy trzyma się ją pod pachy i powtarza coraz więcej sylab: najczęściej bababa, blebleble, dadada, tatata, a raz wyszło jej coś jakby bejbe O mamie na razie nic nie wspomina Nadal jednak nie przekręca się z brzucha na plecy, choć odwrotnie w końcu na obie strony. Próbuje pełzać, na razie z marnym skutkiem. I oczywiście jest KOFANA!!! Uff, biegnę trochę ogarnąć mieszkanie (wczoraj mieliśmy kolejną partię gości, a jutro następna), bo Młoda właśnie ucięła komara. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Szara rzeczywistosc 29.12.04, 11:21 No to my tez po swietach...witam wszystkie mamy i dzieciaczki! W tym roku mialam ciezko,bo zaczelo sie zabkowanie-mamy pierwszy zabek!Ale bylo marudzenia-i w dodatku w nocy pobudka prawie co godzinka<dobrze ze obylo sie bez goraczki>.Widze,ze przebija sie juz nastepny,bo marudzenie nie ustalo>Caly czas trzeba zabawiac malucha,badz nosic go na rekach i nie wiadomo o co mu chodzi i ciagle jest zle.Ale przeciez niektore dzieci jeszcze gorzej to przechodza,wiec nie powinnam narzekac.I tak jest nie uniknione.Na szczescie w swieta byla cala rodzinka,wiec przynajmniej w dzien moglam odpoczac,bo Mini biegal z dziadkami S.ivona-Gratulacje dla Szymka!Teraz to dopiero mamusi da popalicDominik tez jest strasznie ruchliwy.Wczoraj zwalilby sobie na glowew butelke z winem ze stojaka-tak go tatus pilnowal-na sekundke przyszedl do mamusi do kuchni-a maly juz psocil.Czekamy tylko kiedy chodzic zacznie,bo juz raczkuje po calym mieszkanku i co najgorsze,trzeba za nim chodzic,bo wstaje przy czym sie tylko da.Przez ten jego szybki rozwoj fizyczny prawie zapomina o gadaniu.Ale mowi juz:ma-ma,ba-ba,da-da,ta-ta,la-la i rozne takie kombinacje-choc rzadko-bo woli sie wspinacTez przechodzilismy te wszystkie etapy co Wy i wiem jak to bardzo cieszy-chcialoby sie calemu swiatu powiedziec.Teraz moge tylko powspominac i obserwowac Dominika,bo codziennie cos snowego wymysla.Dostal chodzik-jezdzik od mikolaja-niby jest od 9 miesiaca,ale maly juz probuje stawiac kroczki.Tyle przy tym radosci...choc to dopiero poczatki. Ale ten czas szybko leci-juz niedlugo mamy "siodme" urodzinki! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: katar+nawilzacz 29.12.04, 15:51 Mojej Olci znacznie sie poprawilo. Za to ja wykanczam sie powoli. Leefko: Nie mam nawilzacza w domu, wiec zakladam mokry recznik na kaloryfer. Od razu lepiej. No i oczywiscie wietrze ile sie da. Poza tym mam nawiewniki w oknach (czy jakos tam sie nazywaja) zawsze otwarte. No, no kolezanki! Widze, ze Wasze dzieci po wigilii coraz czesciej mowia ludzkim glosem))))Gratuluje nowych umiejetnosci! Moja Olcia dzisiaj spadla z dywanu na ... podloge Wykonywala ewolucje przekrecania sie z brzuszka na plecy. Tak jakos niefortunnie, ze stuknela glowka w podloge. Troche sie przestraszyla ale placzu nie bylo.Mam nadzieje, ze to nie zniecheci jej do dalszych dzialan. I tak jest bardzo leniwa. Nie spieszy sie z raczkowaniem, stawaniem itp... Pozdrawiam. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Ja "Mamba" i Bartuś witamy po świętach... 29.12.04, 16:15 "Mamba" - tak właśnie najczęściej woła mnie Bartuś. To znaczy najczęściej mówi właśnie to słówko (obok baba, mama, bubu itp.) i to mówi w momencie gdy żali się i jest mu ktoś potrzebny. Tak wiec w domu zostałam już Mambą ) i jest "poczekaj Bartuś, Mamba zaraz przyjdzie", "już Mamba idzie z piciem" itd. Te słówka są mówione pewnie jeszcze nie końca świadomie ale jak to fajnie brzmi. Pierwsze "baba" powiedział u babci dokładnie w dniu jej imienin 8 grudnia. "Mama" też jakoś tak w tym czasie chociaż częściej to było "mamama". Poza tym u nas nadal zero ząbków (chociaż ostatnio jesteśmy marudniejsi to może idą), a i postępów ruchowych niewiele: przewroty na brzuszek, na plecki (rzadziej i jeszcze nie zawsze się udaje), pupa w leżeniu na brzuszku troszkę wyżej no i samodzielne siedzenie coraz bardziej pewne. Ale nadal Bartuś bardzo denerwuje się, bo nie umie się przemieszczać np. pełzanie wychodzi raczej do tyłu zamiast do przodu... Odpowiedz Link Zgłoś
kajda26 Re: Ja "Mamba" i Bartuś witamy po świętach... 29.12.04, 17:03 witam wszystkich.jestesmy tu poraz pierwszy.moja dusia 25 skończyła 6 miesięcy.rozwija sie super,je zupki,owoce,chrupki a od czasu do czasu skubnie coś pycha ode mnie.przekręca sie,pełza ale zabków narazie nie widać.choruje-3 tygodnie temu miała zap.oskrzeli i znów dziś wizyta u lekarza-przeziębienie.no i po niedzielnych chrzcinach wstapił w nią chyba diabełek bo staje się nieznosna i stawia na swoje .więc jeszcze raz wszystkich witamy Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Szczęśliwego Nowego Roku !! 29.12.04, 21:11 Szczęśliwego Nowego Roku !!! Dla wszystkich mamuś dziewczynek i chłopców, tych małych i tych dużych, grubiutkich i chudziutkich, życzymy samych pomyślnych dni w nowym nadchodzącym roku 2005. Super party na 1 urodziny niechaj będzie huczne i tłoczne od dzieciaczków :~) Dawno mnie nie było ale w święta czas starałam się poświęcić jak najwięcej rodzinie, no i wigilię miałam w swoim domu. Oleńka przestraszyła się brody świętego mikołaja jak wszedł (dotknęła jej), więc się zaraz zdematerializował żeby dziecka nie denerwować. W wigilię Oleńce wyszedł pierwszy ząbek – górna trójka, a wczoraj wyszły dolne jedynki – coś się kolejność małej pomyliła, ale już jak by jej lepiej było :~) No i już coraz lepiej siedzi Dostała w prezencie pod choinkę kojec (czytaj więzienie jak mawia tata) i krzesełko ale trochę tacka za wysoko więc tylko do jedzenia. Też się mała rozgadała, ale do tego jak jest zła to robi taką fajną minkę i mówi "nie nie" albo "daj daj" już się dziecko swoich praw domaga Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Osiągnięcia, katar 29.12.04, 21:45 Witam serdecznie jestem pod wrażeniem osiągnięć waszych dzieciaczków z zwłaszcza aangel osiągnięcia Twojego syna są super. Moja Ala sztywno trzyma się na nóżkach, podtrzymywana oczywiście. W siedzeniu nadal się chwieje na boczki, ale na brzuszku pełza do tyłu. Witaj nowa forumowiczko )- do kajdy26, pisz jak najcześciej i duuuuuuuuużo Joanznac, my walczyłyśmy z katarkiem u Aluni blisko 2 tygodnie. Najpierw stosowałam nasivin soft, ale jego można stosować tylko 5 dni. Jednocześnie sterimar do nawilżania noska. Oprócz tego smrodziałam w całym domku olejkiem olbas i kładłam ręczniki na kaloryfery. Od czasu do czasu udało mi się wyciągnąc coś z noska za pomoca gruszki, jednak był przy tym niesamowity wrzask. Ala baaaaardzo nie lubi czyszczenia noska, więc bardzo się ciesze że już nas katerek opuścił. Nawilżacz świetna sprawa, moja siostra ma taki w krztałcie pingwina, kupiony za około 200 zł w obi (chyba). Zauważyła poprawę u swojego synka, bo pokasływał. Pozdrawiam. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nowe jedzenie i co dalej? 30.12.04, 10:40 hej witajcie nastala rzeczywistosc dnia codziennego a w zwiazku z tym pare dylematow. postanowilam wprowadzic Szymonowi jakies ludzkie (czytaj: sloiczkowe) jedzenie. u nas to wyglada tak: 6 rano - 130ml mleka 9 rano - 160ml mleka ale nie za bardzo ma ochote wypic wszystko. dziisaj zostawil jakies 20 ml 11:00 - soczek lub deserek wczoraj dalam mu po raz pierwszy caly sloiczek jablek gerbera czyli 130gram 12:30 - chcialam mu dac zupke jarzynowa bobovity (110gram) ale chyba mu nie smakowala wiec dostal 170ml mleka 16:30 - 170ml mleka W tym miejscu jest pewna rozbierznosc bo jak dwa dni temu dalam mu zupke marchewkowa z ryzem bobovity czyli 140 gram (bez mleka) to juz przed 16:00 byl glodny a jak wczoraj dostal tylko mleko to wytrzymal dluzej 18:00 - soczek lub herbatka ok 20:00 - kaszka kukurydzina na mleku 210ml teraz moje watpliwosci 1. czy podajac zupki nalezy podac tez mleko lub cos innego do picia np soczek? 2. w jaki sposob robicie kaszke jesli karmicie tylko piersia i Wasze dzieci nei znaja smaku mleka modyfikowanego? 3. czym rozni sie kaszka np kukurydziana od kleiku kukurydzianego? wczoraj tez dalam malemu chrupki kukurydziane ale prawie sie nimi zadlawil az mu oczy na wierzch wyszly! nie wiem czy byly jakies twarde czy maly jeszcze sobie z nimi nie umie poradzic. bedziemy nadal probowac sie uczuc jesc cos takiego ale juz pod czujnym okiem mamy lub taty. napiszcie jak to jest u Was. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: do Joanzac+osiagniecia 30.12.04, 11:04 Joasiu, ale super ze nasze Ole to tez Marie jednoczesnie ) Mi sie ten zestaw bardzo podoba. U nas z osiagnieciami kiepsko. Ola raczej bardziej gada niz probuje sie poruszac. Jak na swoj wiek jest duzym dzieckiem (75 centyl) wiec moze dlatego jest taka leniwa ( Uwielbia raczki i podziwiania swiata z tej wlasnie pozycji. No coz cierpliwie musimy czekac na raczkowanie, wstawania, podciaganie i tym podobne umiejetnosci w ktore uzbroily sie juz Wasze dzieciaczki. Na zabki tez czekamy... Pozdrawiam, Kasia P.S. Skladamy zyczenia NAJ NAJ NAJwspanialszego Nowego Roku Wam i Waszym Maluszkom!!!!!! Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 nowe jedzonko 30.12.04, 11:47 przyłączam się do prośby s.ivony i prosze o informację na temat nowego jedzonka. ja zwłaszcza prosiłabym o informację na temat kaszek_ jakie proporcje, od czego zaczynałyście ,jakie firmy polecacie , a na co trzeba ewentualnie uważac. bardzo dziękujemy za porady ja wczoraj wprowadziłam nową zupke = no i była mała rewolucja- coś na kształ rozwolnienia, bo u nas kupencje są zawsze dość "gęste" i ttrochę mnie to zaniepokoiło. chyba zrobimy sobie przerwe z nowościami- sama nie wiem Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: jedzonko, katarek i inne 30.12.04, 13:27 Bylysmy u lekarza. Tak jak przypuszczalam, przez moja infekcje katarek zaostrzyl sie u Oli. Pani doktor osluchala i jest ok. Ale z noska leci. Przepisala jakies medykamenty, jeszcze nie wykupilam, bo kalejka w aptece a mala i tak spi, wiec zaczne stosowac po poludniu. Przy okazji zwazylysmy szkraba. Juz 8kg Kasia011 te nasze Ole Marysie maja tez podobny temperament. Moja tez nie garnie sie zbytnio do lazenia, przekrecania itp... i podobnie na raczkach swiat jest najciekawszy. Lubi bawic sie zabawkami, wiec jak najczesciej klade ja na brzuch zeby cwiczyla. Z jedzeniem u nas jest tak, ze wczesniej kiedy karmilam piersia moglam jesc wszystko. Jak zaczelam wprowadzac butelke to i problemy sie pojawily. Pani doktor stwierdzila, ze skoro nie trzymam diety to moge karmic mlekiem i zalecila NanHa. Bardzo smaczne i dzieciaki chetnie jedza ale u Olci rozbudzily sie wszystkie alergeny. No i trzeba bylo z mleczka zrezygnowac. Ja uwazalam co jem i zmienilysmy mleko na Bebilon Pepti. Ohydne!!! Malej nie mazna bylo wsadzic do buzi. Na poczatku, to byla zabawa z butelka, ale powoli pila coraz wiecej. Od 10-20ml do teraz 200-220. Zeby zmienic smak dodaje po lyzce kaszki ryzowej z bananami, jablkami i malinami. Teraz, kiedy je tylko butelke, robie tak samo (tzn. z lyzka kaszki) a na wieczor juz gestrza (2-3 lyzki dodaje do mleka). Stosuje kaszki ryzowe BoboVity. Na razie nie robie innych, dopiero jak potrzeby sie zwieksza. Wiem, ze matki karmiace butelka, wprowadzaja juz kasze manna. Ja jednak uwazam, ze na gluten troche za wczesnie. W czasia doby Olcia zjada: rano i wieczorem po 220 ml mleka z kaszka, w dzien jeszcze 2-3 razy po 150-180 ml. Do tego danie ze sloiczka (rowniez z mieskiem), soczek (niewiele) deserek i chrupki . Nie wszystko na raz oczywiscie. Ok. poludnia dostaje druga porcje mleka i za ok. pol godziny podaje danie ze sloiczka. Zawsze robie przerwy miedzy kolejnymi daniami i nie daje soczku bezposrednio po jedzeniu. Mleczko przede wszystkim co 3-4 godziny. A po kolacji moja Olcia Spi bez jedzenia do 8-9 nastepnego dnia Czasami budzi sie w nocy (bardziej z przyzwyczajenia) tylko po to zeby sie do mamy przytulic. Zawsze mam jakis soczek na noc do popicia pod reka. Troche to chaotycznie wyszlo ale to przez przeziebienie(ciezko mi sie skupic). Kata74 maze za duzo na pierwszy raz? Ja ponawialam proby z nowosciami (o ile wysypki nie bylo) malutkimi kroczkami 1-3 lyzeczki. Witam nowa mamuske!!! Pozdrawiam wszystkich Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: katarek do Joanzac 30.12.04, 14:22 Joasiu, juz wiele razy podawalam na naszym forum sposob na katarek tzn inhalacje. Nie wiem czy ktos z niej skorzystal ale napisze Ci jeszcze raz: na 1,5 ltr gotujacej sie wody nalezy wsypac 2 lyzki stolowe (te do zupy) sody i 1 lyzke majeranku. Gotowac przez 10 min a w tym czasie spacerowac sobie z malenstwem w okolicach, nie trzeba koniecznie wtykac noska w bezposrednia pare z garnuszka. Powietrze zmienia sie momentalnie a ta inhalacja jest skuteczna. Ja przetestowalam na mojej Oli nie raz (Nasivin i Sterimar nie dawaly rady katarkowi) i na sobie tez przetestowalam przy okazji jak kurowalam Ole i obu nam pomoglo. Ten katarek to tez moze byc z przesuszonego powietrza w domku. Ja zakrecam kaloryfery na noc i odkad to robie spi nam sie wszystkim lepiej. Nie pamietam czy to Ty pytalas o nawilzacz? nam pediatra odradzil zakup nawilzacza. Powiedzial zeby najpierw sprobowac rozstawic przy kaloryferach plaskie naczynia z przegotowana woda. Stoja i jak narazie (odpukac) katar nas nie atakuje i zakup nawilzacza poszedl precz ) . A i duzo wietrze. Mam nadzieje ze cos pomoglam, i serdecznie polecam inhalacje. Sprobuj, zaszkodzic nie zaszkodzi a zawsze to jakis naturalny sposob. Pozdrawiam Ciebie i Twoja Ole Marysie ) trzymamy kciuki za walke z katarkiem. Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: inne do Joanzac 30.12.04, 14:26 Asiu, Ola ma juz 8 kilo?? O kurcze to jest co dzwigac, moja Ola tez chyba juz tyle wazy, ale upewnie sie dopiero 10 stycznia, kolejne szczepienie. Wtedy tez podpytam o jedzonko bo jak na razie karmimy piesia i raz dziennie jest zupka, ale Ola ma juz zapedy na jabluszko i tak sobie mysle ze moze warto jej diete wzbogacic ale kompletnie nie wiem co i jak. Testujemy zupki z mieskiem Bobovity i sa mniam. Ja tez klade Olaske na podlodze co by sobie cwiczyla ale jest bardzo niechetna... troche ze soba dyskutujemy zanim ja wezme na rece z powrotem i niestety Ola wygrywa... O juz mnie wola, moja kruszynka sie obudzila... Papapapa do nastepnego... Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Pregestimil 30.12.04, 14:44 nie wiem czy podajecie dzieciaczkom, ale na watku niemowlak pisza ze nie nalezy podawac!! przeczytajcie, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Pregestimil 30.12.04, 19:23 Bylo tez glosno w radio na ten temat. W internecie znalazlam tez informacje. Oto jeden z linkow: www.mp.pl/kurier/index.php?aid=25334&_tc=2E3DDE3F21614133A4A20BD877491360 Sa tez inne opinie, wystarczy wrzucic w google nazwe i otworza sie tez inne strony. Mam nadzieje ze wasze dzieciaki ominela przyjemnosc probowania tego specyfiku. Kasia dzieki za przepis, jak tylko przeczytalam polecialam robic. Ola czuje sie calkiem dobrze ale ja ledwo na oczy widze. Nie mam sily pisac, czesc. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: nowe jedzonko 30.12.04, 17:21 ja na poczatek wprowadzilam kaszke kukurydziana z bobovity i z nestle. zadna roznica miedzy nimi. nie wprowadzam kaszki ryzowej bo czesto powoduje zaparcia. kaszke robie na wodzie gotowanej tj goracej. na 210 ml wsypuje 1,5 lyzeczki. mieszam zeby sie dobrze rozpuscilo. po przestudzeniu daje mleko modyfikowane. co do tych kupek to po zupce moze tak byc. u nas co prawda rozwolnienia nie ma ale ilekroc maly zje cos innego niz mleko np zupke czy deser to kupki sa takie luzniejsze. poczekaj dzien, zobacz jak bedzie i mysle ze mozna jeszcze raz sprobowac. jesli malej nie bolal brzuszek i nie bylo innych sensacji to raczej nie ma sie czym martwic. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Życzenia i inne 30.12.04, 20:54 Cześć dziewczyny!!! Najpierw gorące życzenia spokojnego ale udanego sylwestra, aby nadchodzący rok był conajmniej tak dobry jak ten który przeminął i wszystkiego NAJ NAJ NAJ. Co do dietki, to ostatnio próbowałyśmy z Alunią zupkę z bobo vity: kuchnia alergika, warzywa z delikatnym mięsem z indyka. No i rewelacja, jeszcze nigdy Ala tak dużo nie zjadła. Sama spróbowałam i naprawdę wydaje mi się smaczniejsza od innych. Nie mam pojęcia czym różni się kaszka ok kleiku, sama się nad tym zastanawiałam. Równiez się obawiam jutrzejszej nocy, czy Alunia będzie przestaszona hukiem petard, a może wszystko smacznie prześpi) Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Życzenia i inne 31.12.04, 09:59 Dolaczamy sie z Olcia do zyczen Nowo-Rocznych)) Wszystkiego naj, naj, naj!!! Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: Życzenia i inne 31.12.04, 13:17 No to i my też dołączamy się do życzeń (ostatnio tylko to tutaj robię ) W tym nadchodzącym roku dużo uśmiechu, pogody ducha, zdrówka i wszystkiego co najlepsze czerwcowym brzdącom i ich rodzinkom no i oczywiście szampańskiej zabawy dla wszystkich ) pozdrawiamy serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: Życzenia i inne 31.12.04, 15:27 My także z życzeniami bieżymy: niech Wam się w tym nowym roku darzy jak najlepiej, a Maluszki niech rosną ku pociesze i radości. I niech wszystkie będą mądre, żebyśmy dobry naród mieli Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Życzenia i inne 31.12.04, 19:58 Wyszeptane w biegu...Zapisane na sniegu....Złożone przy choince chłopcu cy dziewczynce....W Nowym Roku niech sie spełnią życzenia bo Wszystkie są do spełnienia.... Marzeń, spełnień, dobrych ludzi na ścieżce życia, radości z drobiazgów codzienności, miłości do najbliższych i od najbliższych, Cudów maleńkich, Dziciaczków najukochańszych zdrowych i szczęśliwych, bo dzieci są szczęśliwe gdy mają szczęśliwych Rodziców... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 w Nowym Roku... 01.01.05, 13:27 hihi czyżby wszyscy odsypiali sylwestra? juz 13.30 a tu nikoguśko!!! myśpy spędzili sylwestra w domku z malutką i 1 parą znajomych. och nie był to lekki sylwester- miałyście racje- jak ochronić dziecko przed hukiem petard. oczywiście huki zaczynały się już wczesnym wieczorem. u nas było akurat usypianie. co zasypiała to huk jakieś glupiej petardy ją wybudzał.potem budziła się do 3 co godziny nad ranem. cały czas jakas rzodygotana, płaczliwa ... podczas północy trzymałam jej jasiek na uchu przyciskając ręką i w miare się nie wybudziła dziś mała pełna werwy a ja zdycham!!! życzę sił pogody ducha i radości w noym roku!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: placz w nocy 01.01.05, 14:49 witajcie w Nowym Roku!!! Dla szystkich serdeczne zyczenia zdrowia i spelnienia marzen!!!)) Mam problem, dylemat i sporo myslenie dlaczego.... Otoz od dawna, dawna Szymon regularnie budzi sie w nocy ok 2-3 i placze. Najpierw sie budzi i marudzi, dostaje smoczka i uspokaja sie na chwilka. Potem to juz nastepuje wielki ryk. Dzisiaj w nocy plakal chyba z godzine. Nie mam pojecia dlaczego. I to wcale nie chodzi o rzucanie petard bo akurat ten moment nocy maly przespal i nawet nie jeknal a wbrew temu co kedys pisalam na moim osiedlu tych petard bylo zatrzesienie i to dokladnie pod oknem sypialni. Te nocne placze sa kazdej nocy, bez wzgledu na to co w ciagu dnia sie dzieje. Naprawde nie mam pojecia czemu. Co prawda wychodza mu dwie jedynki, juz je widac pod dziaslami ale czy to mozliwe zeby plakal z tego powodu od miesiaca czy dwoch? w poniedzialek zakupie jakis zel na zabkowanie (o wlasnie jaki polecacie???) i zobaczymy. W przyplywie niemocy zabieram Szymona do siebie do lozka i co sie okazuje... moja dziecko nagle przestaje plakac i zaczyna ... smieac sie i gadac!!! No wymiekam!! Juz sobie pomyslalam ze on robi to specjalnie!!! Z przyzwyczajenia!!!! Czasem to zostawiam go w lozeczku, nie podchodze do niego (wredna jestem nie?), placze, uspokaja sie, wyczekuje czy ktos przyjdzie, znowu placze, uspokaja sie i zasypia... Jak myslicie czy powinnam go tak zostawiac czy zabierac do siebie? A moze stac nad nim az usnie, az sie wyplacze? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: masc diprobase 01.01.05, 14:53 Chcialam Wam powiedziec ze stosuje nowa masc, masc diprobase (13 zl do kupienia w aptece bez recepty). Masc jest rewelacyjna na wszelkie zmiany skorne np szorstkosc, zaczerwienienia itp. Stosuje sie ja przy AZS. W skladzie ma tylko parafine i wazeline biala. Jest wiec calkowicie bezpieczna. Ja uzywam jej od tygodnia (z widoczna poprawa), kazdorazowo po kapieli. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: "wzdrygniecia" 01.01.05, 15:05 Kiedys pytalam Was czy wiecie cos na temat takich dziwnych "wzdrygniec" u dziecka. Moj Szymon kilka razy w ciagu dnia ma takie wlasnie wzdrygniecia, cos podobnego do reakcji na cos kwasnego lub niedobrego do jedzenia. Na innym forum otzymalam informacje ze taki objaw pojawia sie podczas sikania I wiecie co, rzeczywiscie tak jest!!!! Obserwowalam Szymona i za kazdym razem jak sikal to potem pojawilo sie wlasnie takie wzdrygniecie!!! ciekawa jestem czy u Waszych dzieci tez tak jest. Skad to sie bierze? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Re: "wzdrygniecia" 01.01.05, 19:17 Hej! Nieopatrznie zajrzałam, a wiem, że długo nie usiedzę (Młoda na kolanach próbuje mi wtórować na klawiaturze) Iwonko, wzdrygnięcia rozpoznaję jak najbardziej. U nas na ogół to znak, że produkcja kupki zakończona (zazwyczaj przebiega kilkuetapowo, a to jest właśnie efekt finiszowania ) - wtedy zawsze Tośka się otrzepuje. No i czasem jak robi siusiu, ale nie zawsze. Ciekawe dlaczego? Ktoś wie może? Z noworoczną radością, choć obie zakatarzone pozdrawiamy PS. A Tosia całą noc przespała jak kamień Mimo iż mieszkamy w środku blokowiska Odporna jakaś... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Plamy na ubraniach + do Leefki 01.01.05, 20:31 no i kolejna sprawa - plamy na ubraniach spowodowane zupkami i deserkami!! to jakis koszmar!!! Uzywam ACE ale to w ogole nie pomaga Owszem jak upiore natychmiast to znikaja ale jak zaschna to nic ich juz nie rusza. Tak sie zastanawiam czy te warzywa w tych sloiczkach to naprawde sa ekologiczne!!!! Probowalyscie moze z waniszem? Pomaga cos? *** leefka - dzieki za odpowiedz. To dobrze ze nasze dzieci maja ta samo, to znak ze wszystko jest oki. Ciekawe czemu sie tak wzdrygaja, zapytam pediatre przy okazji wizyty. *** p.s mozecie zobaczyc na forum nowe zdjecia Szymka papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Witajcie w Nowym Roku!!! 02.01.05, 21:25 Czesc kobitki! Chyba naprawde wszyscy jeszcze spia? My Sylwestra spedzilysmy w domku. Tak jak myslalam, moja Olcia przespala cala impreze, fajerwerki tez, nawet nie drgnela. Obudzila sie , kiedy ja sie polozylam ok. 2.30, wiec zabralam ja do lozka i smacznie spalysmy do 8. Pozniej moj maz dorwal sie do komputera i nie moglam sobie nawet nic poczytac. A dzisiaj mialysmy kolejne swieto! Ola wlasnie skonczyla 7 miesiecy!!! Wloczylysmy sie caly dzien po calej rodzinie. Teraz smacznie spi. Moje drogie jeszcze raz wszystkiego najlepszego Wam, dzieciakom i ... wszystkim! Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: jedzonko, katarek i inne 02.01.05, 22:04 Kasia twoj przepis dziala, u mnie znaczna poprawa, u Olci to tak smiesznie: raz katarek jest, raz nie ma. Co jakis czas zbiera sie jej w nosku, oczyszcze, jest spokoj i za kilka godzin pokicha itd... No i bomba! Olcia sama siedzi!!! Co prawda nie trwa to zbyt dlugo, bo ciagle sie wierci i wtedy traci rownowage, ale kiedy sie nie kreci to slicznie siedzi, wyprostowana i dumna! I ja oczywiscie tez! S.ivona: Te plamy z jedzonka sa naprawde ohydne. Trzeba je zapierac od razu, bo potem to juz nic nie wezmie. Z soczkami jest latwiej. Raz odplamialam wanishem. Namoczylam na noc, pozniej wyplokalam, wypralam i wyprasowalam. Nie wszystkie plamy zeszly. Dopiero niedawno na forum eksperta Ewy Kaminskiej, wyczytalam, ze ta metoda nie jest przez nia polecana. Ale tez nie polecila innej. Ja sie pewnie jeszcze raz odwaze na ten eksperyment. Po pierwszym nie zauwazylam zadnych sensacji. A moze ktos zna jakis sposob? Poza tym tez nabralam watpliwosci do dan ze sloiczkow. Po nich to nawet buzi dziecka nie mozna domyc. Juz raz sprobowalam z wlasna zupka. Ola chetnie zjadla, twarzyczka czysciutka i z plamami pewnie pojdzie latwiej. Mamy gotujace same: napiszcie jak to jest? Jeszcze slowko o sloiczkowych daniach. Moj maz w szale zakupow dla corki kupil min. te od 10 miesiaca)) Wyslij chlopa)) Kupil tez od 7-mego pomidorowa. Czytam sklad a tam nie dosc ze mleko pelne to jeszcze na koncentracie pomidorowym. Troche mnie to zniechecilo. Ale zgadzam sie z Kasik81, ze kuchnia alergika smaczniejsza. Jutro zrobie kolejne podejscie do swoich wyrobow. s.ivona z tym placzem, to i Olci sie zdarza. Budzi sie czasami i placze. Na rekach sie uspokaja i czasami spi dalej w swoim lozeczku a czasami ja wymiekam i zabieram ja do siebie. One chyba potrzebuja bliskosci. To na razie tyle. Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 02.01.05, 22:57 Kolejna próba napisania posta. Mam w domu problemy z napięciem i już mi 2 razy wyłączyło kompuetr jak napisałam posta. Wrrrrrrrrrrrrr U nas sylwester minął spokojnie, Alunia przespała wszystkie huki petard. Musze kupić ta maść diprobase, bo ja mam problemy skórne. Kilka ognisk suchych czerwonych plamek na skórze, a Alunia ma jedną jak na razie. Przypuszczam że tak i tak będziemy musiały obydwie się przejść do dermatologa. Ala, tak jak pisałam sylwestra smacznie przespała, ale dzisiaj jest bardzo niespokojna. Budzi sie od 20, średnio co pół godziny, nie wiem co to jest, może kolejne ząbki idą, ale mam nadzieję, że da mi pospać bo jutro rano pobudka i na uczelnie, po długim lenistwie. Wykorzystałam podawane przez Was przepisy na sałatki, tą ze śledziami i ziemniakami, oraz tuńczykiem z marchewką. Pychotka. Mam świetny przepis na makowiec z jabłkami, ale to przy okazji, bo teraz za bardzo nie mam czasu. Plamy na ciuszkach i pieluchach tetrowych to również moja zmora. Staram się już do karmienia podwijac Ali rękawki, zakładac duże śliniaczki, ale zawsze cos gdzieś kapnie, a ja rzadko kiedy od razu cos namoczę... Coś straszna cisza na tym naszym forum, przez kilka dni, tylko kilka z nas się odezwało. Mam nadzieję, że się coś ożywi. Jest kilka najnowszych zdjęć do zobaczenia. Zapraszam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Zabkowanie! 03.01.05, 10:07 Zapomnialam wczoraj o zabkowaniu napisac. Ja mam zel Bobodent. Stosuje go glownie na noc, po jedzeniu. Dostalam w swieta szczoteczke do masowania dziaselek. Silikonowa, nakladana na palec, bardzo mieciutka i Ola uwielbia, kiedy nia masuje jej dziaselka. Nie wiem gdzie moja kuzynka ja kupila, ale przy okazji zapytam. Naprawde swietna sprawa. Nie tylko masuje zbolale dziaselka ale czsci tez zabki, ktore juz sa. Musze zajac sie zdjeciami Oli. Troche nad nimi popracuje i wkrotce Wam pokaze. Pozdrawiam Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 operacja bliźniaczek 03.01.05, 11:16 Od kiedy zaobaczyłam w telewizji bliźniaczki syjamskie nie moge przestać o nich mysleć. co wieczor widze ich usmiechnęte buzie. co wieczór myślę o ich mamie. i nie moge spać. dziś podają informację iż rozpoczęła się ich operacja. zawsze przejmowałam się losem innych a zwłaszcza dzieci. od kiedy zostałam mamą, moje uczucia się bardzo wzmocniły- wszelkie reportaże o chorobach, problemach dzieci, jakieś cięzkie sceny czy filmy u mnie wywołują ataki płaczu , z których ciezko mi wyjść. zawsze wtedy oprócz żalu i płaczu pojawiają się te myśli że dziękuję za zdrowie mojego dziecka i co by było gdyby... a potem także świadomość jak to czlowiek niekiedy nie docenia tego co ma. a martwi się pierdołami. przepraszam za ten smutny temat, ale dziś nie mogłam inaczej.... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: operacja bliźniaczek+ prosba o wsparcie i rade 03.01.05, 14:12 witajcie mam nadzieje ze po swietach dziewczyny zaczna sie odzywac bo strasznie pusto sie zrobilo!!! *** kata - ja Cie swietnie rozumiem. od kad urodzil sie Szymon rowniez i moje uczucia staly sie mocniejsze. czesto-gesto mysle jakie mam szczescie ze maly jest zdrowy i sliczny a sama mysl o (odpukac!!!) tym co by bylo gdyby, wywoluje u mnie drzenie serca. ja tez mysle o tych blizniaczkach i kiedy uslyszalam ze zaczyna sie operacja to sie poplakalam i pomodlilam o ich wyzdrowienie. wierze ze bedzie dobrze!! *** a teraz moja proba - od 6 miesiecy odciagam mleko dla Szymona. Tak naprawde to piersia karmilam moze ze dwa miesiace potem maly juz nie chcial ssac. mleka niestety mialam malo wiec karmilam butelka. teraz to juz mleka jest naprawde bardzo bardzo bardzo malo. zastanawiam sie czy nie skonczyc z tym definitywnie ale...martwie sie czy Szymon nie zacznie chorowac, czy dobrze robie myslac o sobie. bo ja juz naprawde jestem zniechecona. piesi mnie bola. mimo ze mam elektryczna medele to i tak musze konczyc odciaganie recznie bo laktator juz nie daje rady wyciagniecia tych kropli. skora na piersiach jest pomarszczona, sucha, popekana czasem podbiegnieta krwia. sorry za ten opis ale czuje ze musze to z siebie wyrzucic. nikt mnie nie zmusza do dalszego odciagania to ja sama wywoluje u siebie presje. od dawna tez zaczelam jesc rozne dziwne rzeczy tzn te niby zakazane przy karmieniu. nie zauwazylam zeby Szymonowi to szkodzilo. tylko problem polega na tym ze ja nie wiem czy te produkty nie wywoluja u niego alegii bo nie ma tej alergii czy dlatego ze mleka jest malo a wiec i alergenu jest malo i nie dziala. zastanawia mnie tez to czy skoro mleka jest tak malo to czy ono cos daje Szymonowi czy wzmacnia jakos jego odpornosc. jak myslicie? na dobe odciagam nie wiecej jak 150ml!!! macie pojecie!! przeciez to nawet jest smieszne i zenujace!!!!co powinnam zrobic? juz nie mam pomyslu na wzmocnienie laktacji - zrobilam wszystko! herbatki, leki homeopatyczne, jem i pije jak trzeba i nic nie pomaga!!! co robic???? *** dalam dzisiaj Szymonowi zupke jarzynowa z kalafiorem z bobovity, mowie Wam pychota. sama mialam ochote ja zjesc!!!! malemu tez smakowala bo nawet sie nie pobrudzil przy jedzeniu)) polecam Wam tez herbatke jablkowa z melisa z bobovity. ma lekki smak i dziala troszke uspokajajaco, polecana jest szcegolnie przed snem. a przy okazji - moj maz tez kiedys robil swietne zakupy dla Szymka - wszystko na wyrost. a mial wszystko napisane na karteczce. ach Ci tatusiowie!!!! ja jakos mam zaufanie do bobovity. gerber jakos mi nie podchodzi, no moze tylko deserki. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Jedzonko 03.01.05, 15:48 Witamy w nowym roku!! Mam nadzieję że będzie równie udany a może nawet i lepszy. Do s.ivona. Z tą odpornością to tak do końca nie jest prawda. Ile mam pisze że ich dzieciaczki chorują moja Ola głównie cycowa ma teraz okropny katar. Z drugiej strony w tak małej ilości mleka z tego co wiem to jest dużo przeciwciał i jest to tak jakby skondensowane. Mówi się też, że najlepiej karmić 6 miesięcy. Są tez mamy które wpgóle nie karmiły piersią i ich dzieci są zdrowe i nie chorują. Są mleka z probiotykami, które zapewniają tą odporność. Jeżeli już masz dość to jest wyjście i może ci się poprawi samopoczucie i tak karmiłaś bardzo długo, podziwiam cię. Ja miałam ogromne trudności na początku tak do 4 tygodnia a teraz to cyca może zastąpić tylko zupka i niektóre soczki. Oleńka nie cierpi jabłak, więc nawet odrobina w słoiczkach lub soczka to już wiadomo że nie zje. Więc asortyment mamy nie wielki. Za to zubki bobovtity pochłania łyżeczką cały słoik w góra 10 minut wszyscy ją chcą karmić. Gerber jakoś nam nie wchodzi. Kupiłam hipa (bo było bez marchewki) ziemniaczki z królikiem i koprem włoskim i prawie zwymiotowała po łyżeczce, więc już jej nie będę kupować. Staram się jej kupować kuchnię alergika ze względu na skazę białkową. Poradźcie mi co jej dawać z deserków jak nie lubi słoików. Robiłam kiśiel no powiedzmy sporadycznie do zaakceptowania. Zastanawiam się nad kaszką ryżową zrobioną na soku (zamiast mleka czy wody)- czy wyjdzie? któraś próbowałą. Ja postanowiłam nie zastępować jej mlecznych posiłków tylko urozmaicać dietę. Jak już wspomniałam zupki są pycha. Od nich zaczęłam wprwadzać inne pokarmy a deserki bleeee. A powinno być coś jeszcze?? Skołowana jestem. Ten tydzień jej odpuszczę bo ma katar więc nie będę dziecka stersować dodatkowo. A propo bliźniąt. Przed ciąż mogłam oglądac na Reality TV "szpital dzicięcy". Jak się urodziła Ola to wpgóle nie mogę patrzeć na krzywdę dzieci, zamykam oczy tak mi wtedy ciężko na sercu i głupie myśli mnie nachodzą i też mi się płakać chce. Myślę, że też niedługo zacznę młodej gotować, na razie jakimś takim leniuszkiem się stałam. Plamy to też moja zmora. NIC NIE POMAGA. Już nawet zrobiłam tak. Na 60 stopni pierwsze pranie w arielu z vaniszem i potem drugie w jelpie i nic. Moczenie w vaniszu też nic((( A Oleńka miała takie ładne ubranka mogły być dla siostrzyczki a tu chyba nic z tego(( Ola ma 3 ząbki pierwsza wyszła górna trójka bez żeli bo smarowałam na dolne jedynki, które pokazały się 2 dni później więc to ząbkowanie w dużej mierze zależy od dziecka. Na nowo zaklinaczka w czwartki o 12.15 na drugim programie. Mamy pracujące mogą sobie nagrywać. Co sądzicie o klubie młodej mamy na TVN style. Uściski w Nowym Roku Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jedzonko 03.01.05, 17:06 Marta a moze sprobujesz ktoregos z tych przepisow: 1. koktajl mleczno-owocowy 3 miarki proszku mleka modyfikowanego 90 ml wody sok lub np maliny lub jakies inne owoce owoce umyc, sparzyc, obrac wlozyc do miksera. zagotowac i przestudzic wode. dodac mleko i wymieszac. przygotowane mleko wlac do miksera i zmiksowac. 2. przekladaniec ryzowo-owocowy 1,5 miarki mleka 45ml wody 8 plaskich lyzeczek kleiku ryzowego pol sloiczka deserku np brzoskwinki z gerbera zagotowac i przestudzic wode, dodac mleko, wymieszac. dosypac kleiku i starannie rozprowadzic. pol porcji wlozyc do miseczki, nastepnie nalozyc owoce i takiej samej ilosci czyli pol. czynnosc powtorzyc tak by ostatnia warstw stanowily owoce. 3. przecier z czarnych jaglod lub malin 200 gram jaglod lub malin 3-4 lyzeczki przegotowanej wody owoce myjemy, sparzyc wrzatkiem rozcieramy na miazge, dodajemy wode i przecieramy przez sitko. 4.purr z grusski i np malin 50 gram malin pol miekiej gruszki 2 lyzki przegotowanej wody owoce obrac ze skorki, pokoric wlozyc do rondla i dusiac przez 10 min w 2 lyzkach wody potem owoce miksujemy podajemy jako dodatek do biszkopta lub kaszy manny teraz to z owocami moze byc problem a rzeczywiscie chyba wszystkie deserki maja jablko. a swoja droga to Ola naprawde wyczuwa jablko w tych deserkach i nie chce jesc? a zamiast robic kaszke na soku nie prosciej dac jakas kaszke z owocami? no chyba ze chodzi Ci o to ze kaszki maja cukier to wtedy odpada. dzieki za slowa otuchy ale mnie caly czas jest zal ze tylko tyle dalam Szymonowi ze juz wiecej nie daje rady Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Zdjecia Szymka - do Kata 74 i Joanzac 03.01.05, 17:15 kata - zdjecia robi zawsze moj maz. on ma fiola na tym punkcie ale i tak wszystko zalezy od obiektu ktory sie fotografuje) hihihih joanzac - a owszem czytamy juz ksiazeczki!!! ta na zdjeciu to Tiny Love 3D a oprocz tego to jeszcze gazety i "moje pierwsze slowa" w postaci harmonijek np "w domu", "na plazy", "w ogrodzie") ale Tiny love jest ulubiona. polecam! Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 jedzonko + wsparcie i inne 03.01.05, 20:14 Witamy I najlepsze życzenia w nowym roku składamy Sylwester całe szczęście bez krzyków małej, włączyliśmy suszarkę tak żeby nie było juku słychać no i grzecznie spała całą noc s.ivono myślę że już naprawdę dużo dałaś synkowi i nie tylko jedzonko jest tym najlepszym co możesz mu dać. Chyba wiem co czujesz bo też cały czas borykam się z małą ilością pokarmu odciągam cuduję herbatki laktator non stop ale chyba już niedługo przestanę bo to ciąłe siedzenie w domu i kombinowanie co tu zrobić żeby mleko było zaczyna mnie wykańczać i trochę denerwować. Pozatym czytałam, że jak karmienie zaczyna matkę denerwować i nie daje rady to lepiej przestać dla dobra dziecka bo wtedy ono czuje sie odrzucone. Ja też ciągle myślę że już nie dam rady ale z uporem maniaka odciągam i karmię to chyba jakiś nałóg . Pozatym w moim otoczeniu nie ma osoby w moim wieku którą mama karmiła piersią i jakoś nie widzę żeby ktoś chorował, więc chyba nie ma się co stresować tak pociesza mnie mąż A i jeszcze w zaklinaczce Tracy mówiła że 100ml mleka matki na dzień wystarczy żeby zapewnić mu odporność. Jedzenie Oj zupki dosłownie wszystkie z mięskiem czy bez jednakowo wsówa. Ile razy dziennie jedzą wasze dzieciaczki. Bo moja misiula tak 8 w tym deserek, obiadek i kaszka w nocy nie je. A i czy podajecie żółtko ? A i czy podajecie już jakieś jedzonko w większych kawałkach ? Osiągnięcia Brum brum i inne śliniące się "wyrazy" Siedzenie non stop inaczej płacz, a ostatnio łapie się wszystkiego i próbuje wstawać jaki dreszcz mnie przebiegł jak wyszłam z pokoju i zostawiłam małą siedzącą w łóżeczku wracam a ona trzyma się szczebelków i próbuje wstawać. Dlaczego dzieci robią wszystko akurat pod naszą nieobecność. Naprawdę ani chwili z oczu ich nie można spóścić. Dzisiaj obróciła się na brzuszek huuuura jak udało mi się ja chwilę przetrzymać na leżąco. I to tyle nrazie tzrymajcie się ciepło Ząbki brak już Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: jedzonko + wsparcie i inne 03.01.05, 22:05 Kata mnie sie wydaje, ze kazda z nas przezywa chwile wzruszen na widok cierpiacych dzieci. Macierzynstwo daje nowe doznania, obudza pewna sfere wrazliwosci, ktora wczesniej byla obca (albo nie tak silna jak teraz). Przynajmniej u mnie tak jest. I podobnie jak Ty nie moge ogladac tych wszysykich programow o dzieciach itp... Serce mi sie kraja. Mam nadzieje, ze blizniaczki przejda pomyslnie operacje. Marta 28: z ta trojka to prawdziwe zaskoczenie! S.ivona i jaguar3: zestresowana mama, zestresowane dziecko. U nas cyc poszedl w odstawke tuz przed swietami. Jak Ola zaczela najadac sie butla, to na nocne jedzenie przestala sie budzic. U mnie z laktacja tez bylo kiepsko i jeszcze problemy z piersia. A jezeli chodzi o odpornosc, to chyba roznie bywa. Pierwsze 6 m-cy jest najwazniejsze. Teraz, to tylko czasami brakuje mi tego, jak niunia tulila sie do cyca. To byly niepowtarzalne chwile. Alez dzisiaj nostalgiczny klimat sie zrobil?! Ale to fajnie spotkac ludzi, ktorzy nie sa obojetni wobec innych. Pozdrawiam. Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Misz-masz 03.01.05, 21:25 Joanzac- też mamy tą szczoteczkę, z canpola. Kupiona w sklepie z akcesoriami dla niemowląt. Super sprawa, Ala bardzo lubi wieczorne mycie ząbków, sama buźke otwiera. A propos mycia ząbków - to do mam pociech które już maja perełki- jak często myjecie dzieciaczkom ząbki. Ja myję raz dziennie, wieczorem, przed snem samą wodą. Nie wiem może trzebaby częściej? Kata74, nie słyszałam o bliźniaczkach, ale ja jestem bardzo do tyłu z informacjami. Jednak jeżeli chodzi o wrażliwość, to bardzo u mnie wzrosła. Po takich programach jak : Kochaj mnie, czy tez innych pokazujących nieszczęścia dzieci, na prawdę chce mi się płakać i wyobrażam sobie moje dziecko w takiej sytuacji, Straszne. A takie mysli jak: co by było gdyby....odganiam od siebie. s.ivona. Myślę, że skoro masz już dosyc odciągania, a przyznam że jest to uciążliwe i męczące, to nie zmuszaj się. Kondycja i nastawienie psychiczne też ma ogromny wpływ na laktację. Ja karmię jeszcze piersią, ale bezpośrednio i głównie wieczorem i w nocy. Co przyznam jest bardzo wygodne. W dzien Ala dostaje 1 raz butlę, a reszta to zupki, deserki, chrupki, herbatki. Alunie karmiłam samą piersią i tak i tak sie rozchorowała. Myślę że to co najcenniejsze, nasze dzieciaczki już dostały i powolutku trzeba się będzie pożeganć z piersią. Marta.28 ja właśnie dzisiaj próbowałam dać Ali zupkę Hippa- ziemniaczki, królik, koper- ohyda. Ala miała odruch wymiotny odrazu po pierwszej łyżeczce. Co jak co ale zupki sa jnajlepsze z Bobo vity lub samodzielnie ugotowane. Co do deserków, to może spróbuj wymieszać kaszkę ryżową właśnie z jakimś deserkiem ze słoiczka. Ja dawałam już Ali gruszkę (hipp- po 4 m-cach), którą wtrąbiła w całości i nic jej nie było. Spróbuj z innymi owocami, a le chyba faktycznie wszędzie jest jabłko. Dzisiaj po raz pierwszy starłam Ali jabłuszko na tarce- pluła na odległość, wydaje mi się ze za kwaśna odmiana. Jeszcze co do jabłek, to dałam jej cząstkę do potrzymania w dłoń i ona ugryzła kawałek, no i zaczęła się krztusić. Zaraz wkładałam jej paluchy do buzi i zarzegnałam nieszczęścia. Uffff Ach, no i zapomniałabym o najważniejszym. Dzisiaj Alunia skończyła pół roczku. ) Kolejne zdjęcia do obejrzenia, na których Alunia jest w towarzystwie swoich dwóch kuzynów. Jeden starszy o miesiąc, a drugi o miesiąc młodszy. Zapraszam. Pozdrawiam. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Misz-masz 03.01.05, 21:54 Kasik bardzo mnie wystraszylas jednym swoim zdaniem a mianowicie: "Jeszcze co do jabłek, to dałam jej cząstkę > do potrzymania w dłoń i ona ugryzła kawałek, no i zaczęła się krztusić. Zaraz > wkładałam jej paluchy do buzi i zarzegnałam nieszczęścia. Uffff" dlaczego???? nie powinnosie chyba wkladac dziecku do buzi wlasnych palcow jesli dziecko sie dlawi bo mozna mu tylko zaszkodzic bo np mozesz niechcacy popchnac to cos dalej a przeciez chcesz wyciagnac (tak mnie uczyli). najlepiej jest w takiej sytuacji polozyc dziecko glowa w dol i uderzyc w plecy na wysokosci lopatek. potem odwracamy dziecko i zagladamy do buzi jesli to cos jest widoczne to wtedy mozemy usunac a jesli nie to czynnosc powtarzamy. Polecam Wam miesiecznik Dziecko tam od numeru lisopadowego opisane jest jak postepowac w naglych wypadkach. tylko prosze nie mysl ze sie madrze. mojemu Szymkowi tarte jabluszko wybitnie nie podchodzi. dziisaj tez plul dalej jak widzial)) a co do zabkow to my ich jeszcze w pelni nie mamy, choc juz przeblyskuja i myje je czysta woda podczas kapieli. mysle ze to wystarczy ale mozna tez przemywac rumiankiem lub szalwia. wszystkiego najlepszego z okazji polowkowych urodzin!!! oby Ala rosla duza i zdrowa!! a zdjecia superowe. sliczna pannica Ci rosnie! p.s. jak tam praca mgr? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki witam po powrocie:))) 03.01.05, 23:05 Witam kobitki w nowym roku!!! Wczoraj wróciłam z gór i jeszcze jakoś nie mogę sie w tej śmierdzącej Warszawie odnaleźć brrrrrrrrrrrrr. Nie miałam wcześniej okazji więc teraz życzę Wam i dzidziusiom wszystkiego najlepszego a przede wszystkim dużo dużo zdrówka.Zucha moja koffana była sobie tydzień z babcią i świetnie się sprawowała a my z Julką troszkę poszaleliśmy na nartkach. Julcia jest bardzo dumna bo się szybciutko nauczyła jeździć. Niestety moje cherlawe dziecko się dorobiło i wróciła z gór chora. Biedna babcia nie miała możliwości odpocząć po tygodniuz Zuzia bo teraz musiałam Julkę do niej zawieżć żeby się Zucha nie zaraziła. A nio i jeszcze żeby było weselej to babcia właśnie ma półpaśca a to oznacza że za jakieś 2 tygodnie będę miała u jednej i u drugiej ospę wietrzną. Strasznie dużo wątków od mojego ostatniego światecznego postu się namnożyło. Nie zdążyłam nawet dokładnie poczytać. s.ivona - Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Misz-masz 03.01.05, 23:21 Kilka dni nie zaglądałam na forum i jakie mam zaległości!!! Postanowiliśmy zrobić totalną reinstalkę kompa - stąd ta przerwa... No to skrótowo (bo późno a jutro do pracy buuu) co u nas: Sylwester - spędzony w domciu (a ja ledwie dotrwałam po całym tygodniu rannego wstawania hihi). Huku było na naszym osiedlu co niemiara, na szczęście Bartuś przebudził się na króciutko, dostał smoka i spał dalej. Plamy - ja używam odplamiacza Amwaya w sprayu. Marchewka to duże wyzwanie, ale jeśli spryskam tuż przed pierwszym praniem plamy to w 99% pomaga. Jedzonko - my też preferujemy zdecydowanie Bobowitę (ewentualnie deserki Gerbera). Ostatnio Bartuś zjadł po raz pierwszy tę pomidorową z ryżem , o której pisałyście - nowość, bo ona ma już inną konsystencję, ale jakoś poszło. Mam zamiar uparcie przyzwyczajać Bartusia do tych kawałeczków w jedzonku - starszy syn preferuje tylko "mielone" (12-LATEK!!!) i to mój błąd którego nie chciałabym powtórzyć. Żółtko już jadamy - po pół gotowanego do zupki (mojej, bezmięsnej) mniej wiecej 2 razy w tygodniu. Ząbki - nadal brak, ale ostatnio Bartuś bywa bardzo marudny, a po zastosowaniu żelu (Calgel) - już dwa razy się usokoił - to może własnie idą? Na koniec serdeczności dla nowych półroczniaków i oczywiście najlepsze życzenia dla Was wszystkich w Nowym Roku. Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Dobre (?) wieści? 04.01.05, 09:51 No tośmy sobie narobili bigosu... Muszę się z kimś tym podzielić: dzisiaj zrobiłam test ciążowy. I zobaczyłam znane mi skądinąd dwie kreski. Wszystko wskazuje na to, że Tosia będzie miała rodzeństwo. Tylko kiedy dokładnie? W poniedziałek idę do mojej gin, więc ostateczny wyrok wtedy. Dam Wam znać. A teraz jeszcze pytanie: czy któraś z Was wie jak się ma karmienie piersią do kolejnej ciąży? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 09:58 spadłam z krzesełka na taka informację!!! ależeście dali czadu )) ``````Kasia&Julka 18.06.```````` forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=18845098 Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 11:57 Serdeczne gratulacje!!! Słodka niespodzianka!!! Zazdroszczę - gdybym tylko parę latek mniej miała... Odnośnie karmienia - jedna z koleżanek na forum jest w ciaży i cały czas karmi swoją córcię (niecałe 2 latka). Jej lekarz twierdzi, że to niczemu nie szkodzi. Mnie się też tak wydaje, chociaż gdzieś słyszałam inne zdanie, a to z powodu skurczy macicy które mogą wystąpić w czasie karmienia piersią (oxytocyna). Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 12:12 No to ja też spadłam z krzesła )))) ale numer i gratulacje ))))) dacie rade, trzymaj się ciepło Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 książka kucharska 04.01.05, 13:13 Iwonko to ja poproszę o ksiązkę kucharską na moj adres kasia.ts@wp.pl jesli możesz. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: książka kucharska 04.01.05, 14:02 juz wyslalam. napisz czy dostalas. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Re: Dobre (?) wieści? 04.01.05, 13:59 leefka, gratulacje, cóż trochę bigosu, ale znowu bedziesz przeżywać te piekne chwile:- )))Tosia napewno sie ucieszy, bedzie miala z kim pogaworzyc i sie pobawić. Pisz co u Ciebie,jak samopoczucie. Chyba jesteś pierwsza z czerwcówek-forumowiczek, moze nie?! Kto następny??? POZDRAWIAM CIEPLUTKO,jola z julą (14/06) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 najpierw odpowiedzi 04.01.05, 09:54 w sprawie zupek z Gerbera: radziłam ze względu na konsytencję dodać wody, odkryłam że nie trzeba- ja podgrzewam w mikrofalówce (poprzednio w gotującej wodzie- ale slabo grzało i było to niewygodne) i kiedy zupka ma właaściwą tem.- do jedzenia po wymieszaniu konsystencja jest prawidłowa. co do smaków- moje dziecko je wszystko byle byłoby tego dużo )) wyobraźcie sobie teraz jak moje dziecko je jedzenie słoikowe- jakiekolwiek: lezy w wzózku - pod główką poduszka, zaczynamy dawać 1 łyżeczke- przyjmuje z "pewną dozą nieśmiałości", po czym zaczyna zapierać się nogami o boki wózka, robi mostek, skacze, macha rękami, gada, smieje się (plując na mnie) sapie che che che,wyzywa na mnie- no szybciej mama, i oczywiście jest krzyk rozpaczy na koncu kiedy okazuje się że się skończyło... za informacje o nakladce silkonowej dziękujemy, ząbki się jeszcze nie objawiły s.ivono- ja również ściągałam mleko prawie od samego poczatku (problemy ze ssaniem), sztuke ssania mała opanowała w 1,5 miesiąca życia. ale ja wtedy miałam mało mleka (ok. 30 z obydwu piersi przy karmieniu). to też był dla mnie dylemat, ale w 3,5 całkowicie zrezygnowałam z karmienia, miałam juz dosyć i jest dobrze. stoję na stanowisku że szczsliwa mama to szcześliwe dziecko. decyzję jaka by nie była musisz podjąć sama i się jej trzymac - mówiąc sama sobie że jest sluszna a nie przypadkiem zastanaiwac się a może jednak trzeba było inaczej plamy- olewam je... Kub Młodej Mamy- oglądam czasami, oglądam bo nie ma nic innego, dość przyjemnie się patrzy, raz jest coś ciekawego raz nie, jednak nie budzi we mnie jakichś niesamowitych wrażeń. o żółtku słyszałam że się nie podaje do roku??? ale nie pamiętam gdzie to można sprawdzić. nie podaję nic w większych kawałkach- a mowicie że trzeba, to co mozna dwać????? i jak?? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 10:46 czesc, wiecie co jakos mnie podbudowalyscie z tym odciaganiem mleka. chodzi mi o to ze nie tylko ja mialam takie problemy. jakos mi sie lepiej zrobilo jeszcze sciagam. *** leefka - o kurcze, zazdroszcze i podziwiam jednoczesnie!!! mnie wszyscy pytaja kiedy nastepne dziecko. pierwszy zapytal mnie o to moj tesc po 3 miesiacach od porodu. tak sie wkurzylam ze prawie na niego nakrzyczalam. od tamtej pory jak ktos mnie pyta to sie bardzo denerwuje. chcialabym miec drugie dziecko ale boje sie ze nie dam sobie rady. racjonalnie myslac to chyab nie predko sie zdecyduje ale gdyby sie trafilo to cieszylabym sie. tak wiec Leefko ciesz sie!!! to super!! a karmienie piersia ma sie nijak do kolejnej ciazy bo ono nie zapobiega zaplodnieniu. niby nie masz okresu ale nikt ci nie moze zagwarantowac ze nie ma owulacji. tak mnie uswiadamiala moja ginekolog. *** kata - zoltko mozesz juz podawac. zgodnie z wytycznymi np schematu zywienia bobovity mozna podawac zoltko od 7 miesiaca. mozna je np dodac po ugotowaniu i roztarciu do zupki nawet takiej ze sloiczka. tak robi moja kolezanka. mozesz tez robic jajecznice na samym zoltku z dodatkiem mleka i odrobimy masla. ale zeby zobaczyc czy mala nie jest uczulona to najlepiej ugotowac i przetrzec i podac a jak bedzie za twarde to dodac troszke mleka. masz ksiazke kucharska dla niemowlat? tam sa przepisy. jak nie masz to podesle pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 11:35 Leefka gratulacje!!! Ale bomba!!! Co do karmienia piersia w czasie ciazy, to chyba nie mozna. Moja kolezanka po 3 miesiacach od porodu zaszla w ciaze i musiala odstawic piers. Ale upewnij sie u lekarza. No gratuluje!!! Mamazuzinki: ale ci zazdroszcze tych nart. Tez bym sobie pojezdzila. Rok temu w styczniu mialam zaplanowany wyjazd na narty, ale nici z tego wyszly, bo dziecko w drodze. Teraz to nawet pojechalabym na nasze gorki (jest kilka wyciagow) ale sniegu nie ma. Kata: moja Olcia podobnie rzuca sie na jedzenie. Jakbym dziecko glodzila)) Z zoltkiem juz eksperymentowalysmy. Nie bylo sensacji. Tatus raz postanowil podac jabluszko. Tez chetnie jadla, skrobane lyzeczka. Najbardziej jednak smakowalo, kiedy dostala cale w raczki. Alez byla radocha. Cale jablko jest bardziej bezpieczne niz ukrojony kawalek, bo raczej marne szanse na ugryzienie. Troche possie, oskrobie zabkami a frajda nie z tej ziemi. I dziaselka pomasuje przy okazji. Kasik wyprobuj, bo Ola podobnie z malego kawalka ugryzla i sie ksztusila. Tez musialam interweniowac. Bylysmy na szczepieniu. Prawdziwa bohaterka z mojej Olci. Nawet nie pisnela. A gadania to bylo tyle, ze pani doktor nie dopuszczala do glosu. Pomimo utrzymujacego sie lekkiego katarku nie bylo przeciwwskazan do szczeopienia. Blizniaczki chyba maja sie dobrze. Dzis jeszcze nie sluchalam wiadomosci. Pozdrawia Joanna Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 14:16 Czesc Dziewczynki, Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku!!! Ola wbrew mooim obawom przespala cala impreze z fajerwerkami i nawet nie zauwazyla ze przyszedl nowy roczek, hihihi... Asiu (Joanzac), ciesze sie ze inhalacja pomogla. Bardzo sie ciesze ze obie z Ola czujecie sie juz lepiej... S.Ivonko - nie przejmuj sie ze nie masz mleczka i ze nie dajesz rady juz sciagac z piersi dla Szymonka, jak ktos juz tu kiedys powiedzial:"Milosc nie plynie z cycka ) " wiec glowa do gory i czerp radosc z tego co niesie kazdy dzien z ukochanym synkiem, a reszta na 100% sie jakos ulozy. Najwazniejsze to cieszyc sie tym co sie ma a nie zamartwiac sie i szukac winy. Nie obwiniaj sie i nie czuj sie zla matka! Jestes super i jak bedziesz usmiechnieta to Szymek Ci tez tym samym odplaci. Moge Cie tez prosic o ta ksiazke kucharska na gazetowy adres? Z gory dziekuje... Kasik81 - my jeszcze nie mamy zabkow, ale przy okazji swojej wizyty u dentysty juz te sprawe omowilam, tak na przyszlosc ) i generalnie zaleca sie aby od chwili jak sie pojawia zabki oczyszczac dziaselka i zabki owinietym gazikiem (lekko nawilzony woda) palcem po kazdym posilku, o te szczoteczki gumowe tez nalezy wprowadzic w ruch jak sie tylko pojawia zabki aby dzieciaczki sie przyzwyczajaly do poprawnych zachowan higienicznych no i ponoc dzieciaczkom sprawiaja ulge przy zabkowaniu... i wszystkiego najlepszego z okazji pol roczku!!!!!! LEEFKO - ale cudnie uslyszec taka nowine, ja tez bym bardzo chciala!!!!! Gratulujemy i trzymamy kciuki zeby wszystko bylo ok. Ja tez myslalam ze Ola bedzie miala juz rodzenstwo, bo mialam 2razy@ a potem juz nic i zrobilam testy, nic nie wyszlo a @ w dalszym ciagu nie bylo, wiec sie wybralam do swojego gina i na usg potwierdzil ze niestety ale nie i ze predko pewnie nie bede bo macica sie bardzo obkurczyla (efekt karmienia piersia) i nie ma warunkow do kolejnej ciazy, ale wg niego jak skoncze karmic to sie powinno wszystko odnowic. Dodaje tu ze nie karmienie mnie chroni tylko wlasnie ta obkurczona za bardzo macica, uff szkoda ( Olu, jeszcze raz GRATULUJE!!! A i zapomnialabym o karmieniu piersia, wlasnie jak sie zastanawialam co ze mna to pogrzebalam zdaje sie na forum o karmieniu piersia i chyba na ciazowym, tam sie dziewczyny juz rozpisywaly, szczegolnie te wielodzietne ze karmily niejednokrotnie do samego rozwiazania i nic sie nie dzialo z zadnemu z dzieci, a i ponoc to w brzuszku i tak wyciagnie z ciebie pierwsze to co najlpesze. A u nas z osiagniec to Olasia coraz pewniej siedzi, lezec absolutnie nie chce (no chyba ze spi) tylko raczki i raczki - to mam nadzieje ze po wizycie u rodzinki i mam nadzieje ze szybciutko ja wylecze, (ale sie ludze, co?) a i z tego siedzenia to sie przechyla na wpol do przodu i skosie i tak sie probuje przesunac do przodu... ogromnie sie wtedy chichra i raduje ze takie sztuczki jakies jej wychodza, a o kapieli juz nie wspomne, chlapanie nozkami i raczkami jest najlepsza zabawa!! A z jedzonka to glownie wcina Ola piers i 1 raz dziennie zupke, wiec w kwestii deserkow i zoltek nie pomoge... To juz musze konczyc bo sie (jak to moj maz mowi) generatoerk wlaczyl i juz sie dopomina wyjecia z lozeczka po spanku ) Pozdrawiamy cieplutko, Kasia i Ola Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:36 Leefka, gratulacje. Szybciej dzieciaczki dorosną i szybciej zaczniesz się wysypiać a i organizm się nie przestawi. Same plusy. Ja też bym już chciała Chyba muszę kupić tą szczoteczkę do naszych 3 ząbków. Mnie też ta górna trójka zaskoczyła a smarowałam dół więc wyrzynanie nie było takie straszne Teraz Oleńka ma zapalenie oskrzeli i się bidulka męczy. Do tego ten katar. Nawet nie jest taka marudna tylko widać że jest jej źle i ma takie smutne oczy Idę ją utulić... Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:57 Dziendobry!Wszystkiego dobrego w Nowym Roczku! Fajerwerki ogladalismy razem,bo akurat o polnocy Mini budzi sie na cyca,wiec zeby go dalej uspic sama musialabym zrezygnowac.Tak mu sie podobalo,ze nie mogl pozniej zasnac do 3,wiec siedzial przy stole i wszystkich rozbawial. S.IVONA- czy ja moge tez prosic o ta ksiazke kucharska?Bylabym wdzieczna...angel@knc.pl I nie przejmuj sie mleczkiem-glowa do gory!Nie Ty pierwsza i nie ostatnia-a i tak dlugo karmilas. Laefka-Gratulacje!!!Jestem pelna podziwu,tez chcemy miec drugiego brzdaca,ale balabym sie tak szybko,ze sobie nie poradze.To w koncu duza odpowiedzialnosc,zajmowac sie dwoma maluchami.Dominik mi tak daje w kosc,ze naprawde rady bym nie dala,tymbardziej ze chudzina ze mnie i sily brak.Ale tez z drugej strony nie chce duzego odstepu,wiec moze juz latem...Zycze powodzenia! Ciekawe czy bedzie siostrzyczka,czy braciszek? JEDZONKO- kurcze-a Dominika ostatnio do bobo-vity nie ciagnie.Kupilam kilka nowych.Deserki-ble-sama musze zjadac a z obiadkow to tylko z kurczakiem i jablkiem mu smakuje.Natomiast gerbera-prawie wszystko.Hipp tez moze byc.Kupilam nawet Nestle Sinlac z polecenia lekarza-zamiast kaszki,ale jest tak rzadkie,ze zanim zjemy lyzeczka...a z butli nie ma mowy-chyba przez te zabki a i tak tylko ustnik AVENTU tolerowal. Dzisiaj Dominik usnal przy obiadku na siedzaco-nie bylo spanka do 14:30.Alez to slodko wygladalo-ja mu zupke do buzki a on...kip. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel spanie na brzuszku 04.01.05, 17:11 > > Czy wasze dzieci tez spia na brzuszku?Troche mnie to niepokoi,bo Dominik o 3 w nocy<wstaje akurat na cyca> nie potrafi inaczej zasnac.Dziwne,bo o innych porach zasypia na pleckach.Ma tak od kilku dni.Gdy go natomiast przeloze na plecki,to budzi sie i zasypianie zaczyna sie od nowa,tylko wtedy to juz jest tak rozzloszczony,ze musi zasnac przy mnie.Nie wiem czy mam go tak zostawiac,czy usilnie codziennie przekladac.Spal juz kilka dni na brzuszku(bo inaczej sie nie dalo),ale ja za to przez nastepne 3 godziny czuwalam,bo nie wiem czy tak mozna.Boje sie,ze cos mu sie stanie.Ale sie rozpisalam...prosze o porady,jesli wiecie cos na ten temat,bo juz padam z niewyspania Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 18:50 u nas jest tak samo) od kilku nocy Szymon owszem zasypia na boku ale juz po jakims czasie sam przewraca sie na brzuch i tak sobie smacznie spi. ja sie wlasciwie w tym zorientowalam pewnej nocy gdy sama wstawalam i poszlam zobaczyc co u malego. spal sobie smacznie wiec go nie ruszalam. kiedys go przewrocilam na bok bo tez sie martwilam ale tylko zdenerwowalam Szymona wiec przestalam go przekladac. ja mysle ze nasze dzieci juz sa na tyle duze ze same decyduja jak im jest wygodniej spac i jesli tak Domonik spi to znaczy ze mu jest dobrze. w dzien Szymon spi na plecach lub na boku. a jeszcze Ci powiem ze oprocz tego ze spi na brzuchu to spi w poprzek lozeczka i wcale mu nie przeszkadza ze sie nie miesci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 21:28 mojej szwagierki corka, ktora ma juz 10 lat, przespala cale niemowlectwo na brzuszku bo taka byla wtedy moda, i wszystko jest ok, ale uwazajcie bo nagla smierc noworodka najczesciej pojawia sie w pozycji na brzuszku... tak gdzies czytalam... Pozdrawiam, Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: spanie na brzuszku 04.01.05, 21:36 ale sie tragicznie kropnelam!!!!!!!!! jakiego noworodka!!!!! niemowlecia chcialam napisac, ponoc moze sie wydarzyc do 1 roku, ja co i chwila biegam i sprawdzam czy Ola oddycha i czy wszystko z nia w porzadku jeszcze raz sorki za wpadke! Kasia Odpowiedz Link Zgłoś
betty1234 Re: najpierw odpowiedzi 04.01.05, 16:52 Witajcie No i jak zwykle u nas dłuższa nieobecność, ale być może się to niedługo zmieni Leffko - nasze OGROMNE gratulacje )) No i od wczoraj mam ogromnego doła Wróciłam do pracy Wiem, że część z Was już dawno pracuje ale ja po powrocie jestem wręcz załamana. Nastąpiły u nas zmiany personalne, jedna z koleżanek (pracowała ponad 30 lat) została zwolniona "dzięki" drugiej, która to stała się prawie drugim kierownikiem. Kurcze rządzi wszystkimi i decyduje prawie o wszystkim. Miałam zmienić stanowisko a tu nagle okazuje się, że tamto zajęła osoba pracująca od miesiąca no bo potrzeba tam osoby na dłużej niż 7 godzin (wykorzystuję bo cały czas karmię). Poza tym chodzę na zmiany 7-14 lub 10-17. Kurcze i panuje tu taka nieprzyjemna atmosfera - normalnie nic tylko płakać mi się chce. Gdyby nie to, że skadś trzeba mieć pieniądze wzięłabym wychowawczy. Na dodatek tak tęsknię do całych dni spędzonych z Oskarem - nie doceniałam tego jak siedziałam z nim w domu Co prawda nie mamy opiekunki bo siedzi z nim moja chrzestna ale mimo wszystko wolałabym być z nim. No mówię wam totalna załamka ((((( Nie gniewajcie się, że tak się żalę ale nie mam komu. Mąż i inni się śmieją, mówią, że przecież to normalna kolej rzeczy no ale dla mnie to w tej chwili nie jest normalne. Oj, ale się rozpisałam na ten temat - już kończę. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że mój maluch nie umie pić ze smoczka - traktuje go bardziej jak zabawkę. Kupiłam kubek niekapek ale jakoś cieńko mu podobno idzie. Całe szczęście je już inne jedzonko typu kaszki, obiadki, deserki. Co do kaszek to zdecydowanie woli te z Hippa (mlecno-ryżowe), próbowaliśmy nestle i bobovitę ale tamte są tylko ryżowe i trzeba robić jeszcze z mlekiem no i nie bardzo mu smakują. Poza kaszkami to wcina słoiczki z Hippa i Bobovity - wszystko mu smakuje. Ząbków jeszcze nie mamy Raczkować - raczkujemy i nawet próbujemy na kolankach i w przód i tył. No a zupełnym hitem na ten czas jest tzw. sprężynowanie Choćby nie wiem jaki był zmęczony i jaki marudny to poskakać sobie musi Och tak super mi się o nim pisze a tu jeszcze w tej pracy trzeba siedzieć ( Nie zanudzam więcej - trochę mi ulżyło, że się na tyle ile mogłam wygadałam. Pozdrawiam serdecznie i czekamy na słowa otuchy )) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 04.01.05, 17:07 hej marta - Ola w tej balowej sukni to juz prawdziwa dama!!!!!! pogratulowac!!!! mamy nadzieje z Szymonkiem ze szybko Olenko wrocisz do zdowka. serdecznie Ci tego zyczymy!!! *** betty - rozumiem ze jest Ci smutno ale zobaczysz wszystko sie dobrze z czasem ulozy. najwazniejsze jest to ze Oskarek jest z kims komu mozesz w 100% ufac!!! trzymamy kciuki i nie martw sie)) *** kasia - wyslalam Ci ksiazke *** leefka - sorry za moja niefortunna odpowiedz, zle zrozumialam Twoje pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Moja Olcia! 04.01.05, 19:45 Hej dziewczyny. Jak milo Was widziec)) Ja tylko na chwile pochwalic sie nowymi zdjeciami mojej Olci! Zobaczcie jak urosla! Lecimy sie kompac! Pozdrawiam. Joanna. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Moja Olcia! 04.01.05, 21:58 Asiu musisz mi sie jakos odwdzieczyc)) wiec prosze napisz mi w punktach jak Ty robisz takie piekne i czarodziejskie zdjecia. ja tez tak cche!!!! co to masz za program? musisz koniecznie swoja wiedza sie podzielic!!!!! Olcia jest piekna!!!! Odpowiedz Link Zgłoś