marzec 2009

29.04.09, 16:04
sa jakies mamy maluszkow z marca? moja corcia ma teraz 7,5 tygodnia.
    • ewelindaz9 Re: marzec 2009 28.05.09, 15:19
      Moj synek jest z 7 marca smile
      • ania_kr Re: marzec 2009 05.06.09, 17:08
        Witam! Mój Kuba urodził się 03.03.09smile Rośnie bardzo szybko,
        uśmiecha się ciagle i próbuje gadać z nami. Wyrósł z etapu wiszenia
        na cycu i teraz najbardziej lubi się rozglądać i wcinać własne
        rączki.
        Mam nadzieję że przybędzie postów, bo fajnie poczytać co u innych
        rówieśnikówsmile
        • aarwenaa_82 Re: marzec 2009 09.06.09, 21:59
          witajcie

          Mój synej jest z 25 marca.
          rośnie jak na drożdżach, jest bardzo ciekawy , rozglada sie ciągle i
          taki mały gałownik, nie chce leżeć, więc go noszę i oprowadzam ( w
          chuście),choć teraz mówię dośc,...ile mozna nosić.
          też jest na etapie wcinania rączek,...smile

          pozdrawiam
          • n-lgimnazjum Re: marzec 2009 10.06.09, 15:08
            Moja córeczka urodziła się 15. marca. Wczoraj wieczorem wazyła
            6050smile Też ciągle Ją noszę na rękach, bo to lubi. Wiem, że Ją
            przyzwyczajam,że rozpieszczam, ale kiedy mam Ją przytulać, jak
            będzie miała 20 lat? Wtedy na pewno sobie znajdzie kogos do
            przytulaniawinkPóki co u nas hitem jest mata edukacyjna. Leży sobie i
            patrzy, śmieje się do zwierzątek. No, i oczywiście rączkiwink Nie
            wiem, co będzie jak zorientuje się, że ma nogi. Póki co dwie rączki
            wchodzą do buzi, a dołożyć nogę może być ciężko.
            Pozdrawiam wszytskie marcowe mamywink
            • asiunia1987malbork Re: marzec 2009 29.03.10, 10:50
              danielek urodził sie 10 marca 2009 o godz 17 w gdansku wazył 3240g i mierzył 55cm urodził sie 11 dni przed terminem.dzis wazy 10,75kg i mierzy 78cm i dalek karmiony piersiąsmilea wasze maleństwa?
    • ewelindaz9 Re: marzec 2009 10.06.09, 18:26
      Moje dziecie wazylo wczoraj 7240, co do wzrostu to ok 64 - ale
      dowiem sie dokladnie w piatek.
      Tez jestesmy na etapie wcinania raczek, czasem probojemy wcisnac do
      buzi 2 na raz a jak nie daje rady to jest zlosc smile
      No i rosnie mi maly gajowy, bo jak sie na spacerze obudzi to sie
      gapi na drzewa i az nozkami przebiera z radosci...
      A jak sie bawicie, bo moje szczescie od kilku dni chce zeby go
      zabawiac - karuzelka mu sie szybko nudzi, mata tez.
    • ewelindaz9 Re: marzec 2009 10.06.09, 20:20
      A tak wogole to napiszcie wiecej co robia wasze dzieci - bo jestem
      ciekawa! Musimy rozkrecic ten watek!
      • ania_kr Re: marzec 2009 12.06.09, 13:10
        Jeśli chodzi o zabawy, to mamy łapanie grzechotek i wkładanie do buzi,
        szeleszczącą kolorową reklamówkę i wkładanie jej do buzi, robienie samolocików i
        łaskotanie na niby. Ogólnie mówienie do niego czegokolwiek, a najlepiej
        śpiewanie, z bliskiej odległości i jest wniebowziętysmile No i kąpiele uwielbia,
        najlepiej z mamusią w dużej wanniesmile Karuzela u nas też się powoli nudzi i też
        potrzebuję nowych zabaw...
        • ewelindaz9 Re: marzec 2009 12.06.09, 22:45
          No a u nas tak jak kiedys karuzelka mogla leciec 2 rudnki po 15
          minut teraz sie zdaza, ze po 1 muzyczce juz marudzimy. Ale pozwalam
          malemu jeszcze sobie polezec, bo tak sobie fajnie spiewajaco
          marudzi smile (wyrodna matka) - ale jakos ten moj szkrab najwiecej
          sobie gada jak mu sie cos znudzilo, albo mu sie nudzi albo juz ma
          dosc... Poza tym lezymy na macie i machamy niezdarnie lapkami i
          wszystko lata. Podawanie grzechotek rowniez - kazda bez wyjatku
          laduje w buzi smile Poza tym odbijanie pilki pluszowej, a jak juz
          malego lapka odbije to jest usmiech od ucha do ucha smile No i
          najbardziej sie cieszy moj maly na wszystkie dziwne dzwieki jakie
          wydaje - psiiii, brrrrr, itp.

          A jakie umiejetnosci maja wasze maluszki?
          • aarwenaa_82 Re: marzec 2009 14.06.09, 13:40
            cóż..Mój Dzieć najbardziej posiadł umiejętność terroryzowania
            matki tongue_out
            A matka sie daje wink) bo i co mi szkodzi...takl go nosic i
            przytulać..pewnie pożałuję...

            rozmawiamy sobie, opowiadam Młodemu o sukienkach, butach, i że okna
            pomyjemy i słucha i coś tam sobie po swojemu pogaduje, lubi jak do
            Niego mówić.
            Macha raczkami i nóżkami jakby w maratonie brał udział, najbardziej
            jak zasypia to normalnie az mnie czasem denerwuje.strasznie wysoko
            też główke zadzieramy i sie rozglądamy.
            nie lubimy sie kapać , o dziwo, straszny krzyk, dziś chce spróbować
            razem w wannie , może polubi... a co jeszcze no duzo ale to na
            bieżąco będę pisać.. smile
            i ciągle się smieje jak goopi do sera..smile

            • joefinella Re: marzec 2009 15.06.09, 22:46
              Moja Mania ur. 16 marca dziś ważyła 6840 i mierzyła 66cm.
              Pięknie je a jeszcze piękniej śpi. Spać chodzi o 21, potem o północy karmimy się
              przez sen a potem budzi mamusię dopiero koło 8 rano.
              Na szczęście pięknie przybiera na wadze więc nie każą mi jej dobudzaćbig_grin
              • ania_kr Re: marzec 2009 23.06.09, 11:47
                Joefinella masz szczęście z tą 8 rano, ale ja też nie narzekam. Mój syn zasypia
                około 20-21, potem budzi się około 2 w nocy i o 6 rano jest gotowy do zabawy.
                Raz na jakiś czas jak jestem bardzo zaspana to tylko go karmię i zostawiam w
                łóżeczku, korzystając z tego że ma najlepszy humor właśnie o tej porze idę dalej
                spać, ale muszę być bardzo nieprzytomna żeby zlekceważyć jego gadanie ze
                zwierzątkami z karuzeli. Kubuś jest o 2 tyg starszy i waży mniej, ostatnio 6500,
                ale też mi nie przyszło do głowy żeby go budzić na karmienie w nocy.
                • joefinella Re: marzec 2009 24.06.09, 11:17
                  eh...może i szczęście...
                  Ostatnio była u mnie położna środowiskowa (też sobie przypomnieli po 3 m-cach) i
                  pyta czy karmię na żądanie.
                  I po głębszym zastanowieniu na 7-8 karmień na dobę może 2 są na żądanie!!! Moje
                  dziecko chyba jadłoby 4 razy dziennie jakbym nie "zmuszała" do jedzenia.
                  Oczywiście jak przystawię to pięknie ssie.
                  Tylko czasami zdarza mi się "zaspać" i Mania od północy kolejny posiłek ma o 9
                  rano...
    • ivaz Re: marzec 2009 26.06.09, 22:30
      To i ja się dopiszę! Moja Zosia urodziła się 03.03.2009 z wagą
      3650g i miala 54cm. Na dzień dzisiejszy waży juz 7kg i ma 64cm. Od 2
      tygodni potrafi się już obrócić z plecków na brzuszek, ale niestety
      nie opanowała jeszcze odwrotnie i co chwila muszę ją odwracać bo nie
      za bardzo lubi leżeć na brzuszku. Oprocze tego podnosi ladnie głowke
      z pozycji leżącej, również najlepszą zabawą jest wkładanie
      wszystkiego do buzi no i oczywiście coraz częściej śmieję się w głos.
      Nie lubi jeździć w wózku, więc na spacery chodzimy w nosidle, wtedy
      jest szczęśliwa bo może oglądać świat.
      Jak na razie rośnie o rozwija się dobrze i oby tak dalej.
      Mam takie pytanko domam marcowych od kiedy zaczynacie rozszerzać
      dietę dzieciom??? ja na razie wprowadziłam kleik ryżowy, ale
      dosypuję 1 miarkę do mleka.
      • joefinella Re: marzec 2009 30.06.09, 16:36
        Ja jestem mama piersiowa więc nie odpowiem Ci na pytanie...
        ale...
        Moja Mania odwraca się z brzucha na plecy tongue_out odwrotnie nie potrafi. Ale to chyba
        i tak szybko. Wg książeczki zdrowia (rozwój miesiąc po miesiącu) obracanie jest
        dopiero w szóstym m-cu.
    • marlena.11 Re: marzec 2009 13.07.09, 20:54
      Witam wszytkich rodzicow i maluszki z MARCA 2009

      Moja corcia Maja urodzila sie 4 marca 2009 o godzine 11.45 , wazyla
      3950 i byla 53,5 cm dluga .

      Na dzien dzisiajszy nie wiem ile wazy ale wybieram sie do lekaza juz
      za tydzien, ale wiecej niz 7 kg to na bank.

      Malutka na dzien dzisiajszy smieje sie jak do sera gdy do niej
      zagada , raczki i nozki to jej najlepsza rozrywka.
      Jest szczesliwym i pogodnym dzieciatkiem.

      Pozdrawiam wszytkich

      Marlena
      • ania_kr Re: marzec 2009 16.07.09, 21:11
        Ja zaczęłam rozszerzać dietę, choć karmię piersią. Lekarka powiedziała, że od 17
        tygodnia można. Podaję po kilka łyżeczek jabłuszka, a teraz drugi dzień idzie
        marchewka. Dostaje też troszkę soczku jabłkowego. Kaszki na razie nie daję, bo
        ładnie przybiera na wadze i budzi się tylko raz w nocy. Póki co wcina aż miło
        patrzećsmile
        • joefinella Re: marzec 2009 17.07.09, 11:08
          Sorry że się wtrącę ale uświadamiana byłam bardzo na zajęciach laktacyjnych...
          Nasza doradca laktacyjna (Mariola Sienkiewicz - jedna z najlepszych położnych w
          wawie) twierdzi, że dzieci karmione tylko mlekiem matki mają zbyt słabe nerki by
          przyjmować pokarmy innego pochodzenia przed ukończeniem 5-6 miesięcy. Oczywiście
          w przypadku podania innych pokarmów małe nereczki muszą w ekspresowym tempie
          nauczyć się filtrowania "odpadów" innych niż mlekowe. A po co narażać dziecko?
          Pierwsze dziecko też zaczęłam dokarmiać po ukończeniu 4 miesięcy - i teraz wiem,
          że na smakowanie innych rzeczy będzie miało jeszcze kilkadziesiąt lat, a moje
          mleczko tylko rok-półtora.
          Warto to docenić
          • ania_kr Re: marzec 2009 20.07.09, 12:35
            Ja zaczęłam podawać owoce, bo potrzebuję odciążenia w karmieniu
            piersią, wyjść choć raz na jakiś czas bez małego, przespać jedną noc
            na ileśtam w całości (żeby mąż nakarmił w nocy mlekiem ktore
            odciągnę gdy maly zje obiadek)syn nie wypije mleka modyfikowanego.
            Pediatra powiedziała, że lepiej podawać owoce i warzywa niż mieszać
            moje mleko ze sztucznym. Poza tym to jedzenie to bardziej zabawa niż
            jedzenie i ilość zjedzonego jabluszka jest minimalna.
            • joefinella Re: marzec 2009 21.07.09, 08:59
              Ja broń Boże nie krytykuję, ale jako mama ponownie, wiem jak później trudno
              obejść się bez dzieciaczka przy cycusiu. I już nie wierzę w " moje dziecko
              ciągle chce pierś mimo że ma 3 lata". To mamy nie chcą rezygnować z takiej
              czułości i miłości do malucha.
              • ania_kr Re: marzec 2009 21.07.09, 16:42
                Pewnie, że nie chcę rezygnować z karmienia, lubię karmić piersią, szczególnie
                teraz gdy mały najada się w 5 minut, brakuje mi piersiowych maratonówsmile
                A poza rozszerzaniem diety, co u waszych maluszków? Mój już nie taki mały, ma
                trochę ponad 7kg, ciągle próbuje się odwrócić na brzuszek, ale jedna rączka nie
                chce go słuchać i zostaje pod spodemsmile Obrót na plecki wychodzi lepiej, ale
                jakoś tak przypadkowosmile Niestety w nocy też się obraca i wtedy budzi się z
                wrzaskiem i muszę usypiać na nowo i tak w kółko...
          • zagolska Re: marzec 2009 24.07.09, 19:15
            . Moja Pola urodzona 17 marca, waga 3290, 50 cm.
            hm no wiec ja popieram mamusie co do rozszerzania diety. Mi rowniez polozna
            powiedziala ze cycowym dzieciom diete rozszerzać sie powinno od 6 miesiaca.cycek
            jest wszystkim piciem, zupa, drugim daniem i deserem. na poczatku leci chude
            mleczko zeby dziecko sie napilo (dlatego w upalne dni dzieci cmokaja czesciej ,
            ale krocej, bo tylko chce ugasic pragnienie), potem gestsze i na koncu to ktorym
            dziecko wypelnia swoj zoladek. dziecko jest gotowe jesc od kad samodzielnie
            siedzi i samo jest w stanie chwytac jedzenie. uklad pokarmowy dziecka ktore nie
            umie nawet siedziec nie jest dostosowany do trawienia. porownala mi to nawet do
            doroslego, ze my nie jemy lezac , ani pol siedzac, bo jedzenie zle sie trawi.
            dodatkowo w UK gdzie mieszkam wprowadzone zostalo tak zwane "baby led weaning" .
            polega to na tym ze koniec z papkami rozdrobnionymi warzywami i karmieniem
            lyzka. dzieci dostaja do raczki gotowana marchewke, brokulke w calosci i pozwala
            sie dziecku zapoznac z jedzeniem. udowodniono ze dzieci karmione lyzeczka
            czesciej sie zachlystuja i ksztusza niz te co same kontroluje ilosc i wielkosc
            wprowadzanego jedzenia. hmmm ciekawa teoria ktora zamierzam wyprobowac. co nie
            znaczy ze nie mam zamiaru karmic mojego dziecka sloiczkami czy kaszkami.
            zlobek do ktorego idzie POla rowniez jest zwolennikiem takiego podawania
            jedzenia. wiaze sie to z balaganem ale dzieku pozwala sie zjesc tyle ile chce,
            nie wpycha sie na sile bo tyle w miarce jest i pozwala wybrac samemu na co ma
            ochote.
            podrwiam wszystkie dziecioczki marcowe
    • moonikac Re: marzec 2009 06.08.09, 00:21
      cos sie nie utrzymuje ten watek ;/
      co tam u Was słychac?
      mój mały jest tylko na cycu, ostatnio dałam mu marcheweczke żeby zobaczyc
      reakcje-pieknie jadł, jakby to wcale nie był jego pierwszy raz smile teraz
      przymierzam sie do kaszki z glutenem bo podobno w piatym mies. trzeba wprowadzić...
      • ania_kr Re: marzec 2009 06.08.09, 21:52
        Może mniej dzieci z marca niż z lutegosmile
        My mamy za sobą trzydniówkę, to pierwsze choróbsko Kuby, więc przeżywałam
        bardziej niż on. Teraz dużo czasu spędzamy na podłodze, bawimy się, ćwiczymy
        obroty, podnoszenie się itp. Rozszerzam dietę dalej, do przecierów dodaję
        troszkę kaszy manny. Kuba ostatnio budzi się kilka razy w nocy i padamy z mężem
        ze zmęczenia. Dziś dałam pierwszy raz na noc odciągnięte mleko zagęszczone
        kleikiem, może pobudek będzie mniej.
        • joefinella Re: marzec 2009 07.08.09, 23:21
          A my właśnie wróciliśmy z Sopotu. Mania super. Dobrze spała, dobrze jadła i
          moczyła stópki w morzu.
          Idą jej dolne jedynki (są już dobrze widoczne pod skórką więc lada dzień możemy
          się ich spodziewać).
          Całkiem nieźle przewracamy się przez lewe ramię, przez prawe mamy trudność więc
          ćwiczymy.
          Po podaniu rąk do trzymania siada (i wcale mnie to nie cieszy bo starsza wcale
          się nie podciągała i siadać zaczęła jak miała 10 miesięcy).
          Nadal jesteśmy tylko na cycku.
          Ps. Pierwsze słyszę o glutenie w 5 miesiącu????? Proszę o rozszerzenie, podanie
          źródeł!!!
          • ania_kr Re: marzec 2009 01.09.09, 12:16
            Co u waszych prawie - półroczniaków? Siedzą? Pytam bo Kuba według lekarki jest
            opóźniony pod tym względem i nie siada jeszcze. Na szczęście konsultowałam
            jeszcze z innym lekarzem i wszystko z nim ok - ma na to czas do 8 mca. Za to
            nadrabia przemieszczaniem się na brzuszku, zostawiam go na macie, wymykam się do
            kuchni i po chwili znajduję dziecko na środku pokoju, no i pół podłogi wylizane
            przy tymsmile
            Kuba obraził się na butelkę, je sporo warzyw i owoców do tego karmię piersią,
            niestety w nocy częściej się budzi i chodzę niedospana -marzę o przespanej nocysmile
            • dagus-678 Re: marzec 2009 09.09.09, 07:44
              Witam , Ja słyszałam od swojego lekarza , że od 5 miesiąca należy podawać
              dziecku gluten tzn jedną łyżeczkę manny np do deserku , chyba , że jest już w
              gotowym produkcie to nie trzeba. Ja mam pytanie jakie wagi mają wasze pociechy.
              Bo Ja ciągle słyszę dolna granica normy przybierania i ma teraz 5, 5 miesiąca i
              waży 6760 , a długości 72cm.
              • joefinella Re: marzec 2009 09.09.09, 10:27

                Co do wagi to wyluzuj. Mania ma prawie 6m. waży 8200 i ma ok 75cm.A moja starsza
                córka Zosia jak miała rok ważyła ok 8100 (przy ur 3850). Nie ma zasady ważne
                żeby była zdrowa!!!
                Co do diety to też mi lekarka zaleciła gluten (mannę) w ilości 2g dziennie, ale
                nic poza manną nie kazała wprowadzać do skończenia 6.
                No i moje nurtujące pytanie. Mania obraca się na brzuch, ale z powrotem baaardzo
                rzadko. A jak wasze dzieciaczki?
                • zofijka80 Re: marzec 2009 09.09.09, 21:06
                  Witam. Ja dopiero dziś do Was dołączam. Jestem mamą Natalii, ur. 25 marca. Moja
                  mała to obraca się w obie strony, z plecków na brzuch i z brzucha na plecy -
                  przechlapane, bo wszędzie się już doturla...
                • ania_kr Re: marzec 2009 09.09.09, 21:11
                  Kuba ma już ponad 6 miesięcy i waży równe 8 kg. Słabo przybierał przez wakacje
                  więc go podtuczyłam kaszkami i powoli nadrabia.
                  Z obracaniem bardzo podobnie z uporem maniaka odwraca się na brzuch i tak się
                  najczęściej bawi. W drugą stronę nie chce, a jak już się przewróci to zupełnie
                  przypadkiem.
                  • iwofat1 Re: marzec 2009 09.09.09, 22:13
                    Emilka urodziła się 26 marca (4100, 60 cm)Waży ponad 6 kg tylko hm... U nas
                    podobnie, na brzuszek przewraca się z łatwością, gorzej w drugą stronę.
                    • karolaaa84 Re: marzec 2009 10.09.09, 15:39
                      hej , jestem tu nowa, mój synek ma na imię Kacperek i urodził się 12 marca, za
                      dwa dni skończy pól roczku smile przy urodzeniu ważył 3700 i dł 54 cm. na ostatnim
                      ważeniu miał 7800 kg, niestety nie wiem ile cm, bo u nas nie mierzą dzieci.
                      Kacperek jest strasznie ruchliwy i energiczny, siedzi już bez podparcia, tylko
                      ma problem żeby sam usiąć z płaskiej powierzchni, wówczas wystarczy mu
                      przytrzymać stópki i wtedy dźwiga się do pozycji siedzącej. pozdrowionka dla
                      wszystkich mam i Waszych bobasków smile
                      • dagus-678 Re: marzec 2009 11.09.09, 15:05
                        Mój Igor na brzuch się obraca w ciągu sekundy a na plecy rzadko bo nie lubi
                        leżeć na plecach. A jak się przewróci na plecy przez przypadek to jest w szoku
                        smile. Dziś byłam u lekarza i na 1,5 miesiąca przybrał 570 gram , pani doktor że
                        za mało , ale on jest taki ruchliwy , 2 zęby ma już to też energii potrzebował a
                        wakacje więcej się poci to też myślę że ma wpływ. Pozdrawiam
                        • dagus-678 Re: marzec 2009 11.09.09, 15:07
                          mam pytanie do tych mam co podają mleko sztuczne - jakie wybrać ?? które jest
                          najlepsze , pani doktor mówi bebiko lub bebilon ?? jak Wy podajecie i ile ??
                          • zofijka80 Re: marzec 2009 12.09.09, 15:56
                            Ja jestem mamą cycusiową, ale już niedługo wracam do pracy, dokładnie za 3
                            tygodnie i wprowadziłam mojej małej 9-cio godzinną przerwę w cycusiu. Podaję jej
                            wtedy owsiankę z Nestle i mleko też z Nestle. Natalia ma 5,5 m-ca, bo jest z 25
                            marca, ale już daję 2. I wszystko jest super. przez kilka dni butelkę bardziej
                            męczyła niż piła, ale dziś wypija 110 na raz i to jej wystarcza do następnego
                            cycusia.
                            A jak wy sobie radzicie?
                          • karolaaa84 Re: marzec 2009 12.09.09, 22:34
                            Do : dagus-678
                            ja karmię synusia Bebilonem i nie narzekam, Kacper bardzo dobrze zareagował na
                            to mleko i nigdy nie mieliśmy żadnych problemów od czasu jak podaję mu to
                            mleczko, ale każde dziecko jest inne i nie ma jednakowej recepty dla wszystkich
                            dzieci. w każdym razie ja polecam Bebilon. moja kuzynka ma synka miesiąc
                            starszego i też mu daje własnie bebilon, wcześniej podawała Enfamil ale mały
                            słabo przybierał na wadze a po bebilonie znacznie zwiększył masę ciała.
                            ok, idę spac bo Kacperek ma tyle energii że czasem jestem zupełnie padnieta po
                            całym dniu.. tak apropo.... to jak wasze dzieciaczki śpia wam w ciągu dnia????
                            ile drzemek sobie ucinają???
                        • karolaaa84 Re: marzec 2009 12.09.09, 22:26
                          no pewnie ze normalna sprawa że dziecko w upale je mniej, na dodatek ząbki też
                          na pewno dały mu się we znaki Lekarze kierują się jakimiś wytycznymi i normami a
                          przeciez każde dziecko jest inne. mój synek przez wakacje też znacznie mniej
                          przybierał na wadze niż przez poprzednie miesiące a na dodatek szły mu ząbki i
                          były tygodnie że w zasadzie prawie nic nie chciał jeść przez cały dzień.. no ale
                          na szczęście ma już trzy ząbki i jego apetyt powolutku wraca do normy. Dziś
                          kończy dokładnie pół roku smile
                          • ania_kr Re: marzec 2009 13.09.09, 21:24
                            Kuba do tej pory spał trzy razy po około godzinie. Teraz zmienia sobie plan dnia
                            i mamy dwie drzemki: wstaje 6-7, drzemka ok 10-11.30 i drzemka 14-15.30, 19-20
                            zasypia. Wszystko było by fajne gdyby spał tak do rana, niestety pobudka o 23,
                            potem 2, potem 4. Dobrze że je i zasypia. Jak był młodszy to budził się tylko
                            raz, nie wiem dlaczego teraz częściej, może nie najada się w ciągu dnia, butelki
                            nie chce. Gdy go karmię na noc kaszką (łyżeczką) to zjada jakieś 130g, potem
                            popija z piersi i nic to nie daje. Może jakieś rady?
                            • dagus-678 Re: marzec 2009 14.09.09, 09:56
                              mój Igor śpi różnie , nie lubi na plecach i w wózku ma drzemki max 45 minut. A
                              jak w łóżeczku to 3 drzemki , rano między 9 a 10 to ok 2 godz . ok 14 też 2 godz
                              a później jak chce to ok 40 minut. Z pobudkami w nocy to Ja NIE WIEM budził się
                              raz a teraz 2 razy od 4 dni .Dawałam mu sinlac to spał ładnie , a od 3 dni się
                              budzi. Kupiłam bebilon to przedwczoraj o 2;30 pobudka i o 6;20 , a dziś 1 i 5;40
                              w cały świat. Nie wiem od czego to zależy. Pozdrawiam a pytanko Wasze dzieciaki
                              już raczkują może
                              • moonikac Re: marzec 2009 15.09.09, 01:07
                                Aduś śpi kiedy chce i ile chce, ale przewaznie koło południa, a poźniej koło 16
                                z tym, ze wstajemy np o 10 smile a dłuość drzemki może byc pół alno póltorej
                                godzinki, ale noce przesypia całe.
                                waży 8 kg i ma jakies 67 cm.
                                na brzuszek obraca się w ułamek sekundy i spowrotem tez już się nauczył i tak
                                wkółkosmile
                                a jak u Was z jedzonkiem?mały juz jadł marchewke, jabłko, ziemniaka, buraka,
                                banana i zastanawiam się nad nektarynką.
                                karmie cycem, ale próbuje odstawić tylko, że jakoś mi nie wychodzi bo po każdym
                                posiłku i tak musi byc cyc, jak nie zaraz to za pół godziny.....ma już to ktoraś
                                z Was za soba????
                                pozdrawiam!!!!!!
                                https://www.suwaczek.pl/cache/a790620bd9.png
                                • joefinella Re: marzec 2009 16.09.09, 11:41
                                  Dziś Mania skończyła pól roku.
                                  U nas ze spaniem to samo. Do zeszłego wtorku przesypiała noc do 7 rano, a od
                                  tygodnia pobudka między 4 a 5.30. Cyc i śpi dalej.
                                  W dzień śpi 2-3 razy. Zazwyczaj od 10 do 13 i potem 2 razy po godzince.
                                  Jeśli chodzi o jedzenie to do naszych 3 łyżeczek kaszy manny dodaję ćwierć
                                  jabłka lub pół nektarynki i Mania wcina aż miło.
                                  Z warzyw gotuję zupkę: marchew, pietrucha, seler, ziemniak i dodatkowo: seler
                                  naciowy, kalafior, patison, natka...Je średnio.
                                  A najbardziej jej smakował niedzielny obiad mojej mamy i zupa dla wszystkich ze
                                  śmietaną - krem z patisonów. Zjadła pół miski .... ale ok. nie zaszkodziło.
                                  Co do cycusia to ja do roku...potem i tak będę tęsknić.
    • lulla77 bobomigi - Kraków 16.09.09, 09:45
      zapraszam wszystkie mamy z Krakowa na zajęcia „Pomigaj ze mną mamo”
      homohomini.org/index.php?page=Co_sie_bedzie_dzialo_w_Ogrodku
    • agulle Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 23.09.09, 19:25
      Cześć jestem mamą Gabrysia i Nikosia urodzili się 6 marca'09.
      Chłopcy mają już po 2 ząbki, wcinają wszystko co w słoiczkach jest
      przeznaczone po 6tym m-cu i przez to mniej chętnie piją mleko, często
      muszę im wciskać sad Jedzą co 4 godziny, niestety w nocy też budzą się
      3-4 na jedzenie a o 6tej to już mamy pobudkę hahasad
      Obydwaj przewracają się z pleców na brzuch, ale w odwrotną stronę
      bardzo rzadko (kilka razy się obrócili) i jak już im się na brzuchu
      nie podoba to ja muszę ich "przeinaczać".
      Uwielbiają łaskotki, a przy "idzie rak" to się śmieją do rozpuku,
      czasem nawet nie muszę kończyć.
      Do raczkowania to im chyba daleko, Nikodem trochę dźwiga tyłek, ale
      jeszcze nie wie co dalej.
      Siedzą jedynie z podparciem.
      Strasznie się cieszę, że znalazłam ten wątek, w końcu można będzie
      pogadać z kimś, kto jest na tym samym etapie co my i ma podobne
      problemy.
      • joefinella Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 23.09.09, 22:26
        Tylko że ten nasz wątek jakiś niemrawy wink

        Zazdroszczę bliźniaków...mi się zawsze marzyły...no, mam jeszcze szansębig_grin
        • fajnyjagodka88 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 08:38
          Witam!
          Madzia urodziła się 7.03, ważyła 3330 i miała 58 cm. Ostatnio była ważona i mierzona przy szczepieniu 12.09 i miała 7545g i 74 cm. potrafi siedzieć bez podparcia, je zupki i słoiczki. Podnosi pupę i potrafi się obrócić dookoła i raczkuje na wstecznym smile
          niestety nie ma jeszcze ząbków
        • agulle Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 08:59
          pewnie, że masz.
          U nas chyba to rodzinne, moja siostra ma bliźniaki i większość kuzynek
          po stronie mamy (tam w pokoleniu dziadków były bliźniaki i trojaczki).
          Bardzo bym chciała jeszcze jedno dziecko, marzy mi się córka, ale na
          ciążę zdecyduję się jak mi ktoś zagwarantuje, że będzie jedno (a to
          niemożliwe).
          • dagus-678 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 09:06
            witam mamusie !!! Jak Wasze pociechy ??? Mój Igor mA 4 zęby już. Mam problem bo
            nie chciała cyckA w dzień tylko w nocy i pokarm zanika chyba , już w nocy płacze
            przy nich i muszę dać herbatki , i budzi się 2 razy masakra. Chce do cycusia ale
            się wkurza bo słabo leci , nie wiem co robić czy odstawić go i dać dziecku mleko
            i niech się najada czy co ?? Może macie jakiś pomysł . Ile drzemek mają Wasze
            dzieciaki w ciągu dnia i jak śpią w nocy?? Pozdrawiam
            • agulle Re: marzec 2009 24.09.09, 14:10
              dagus-678 napisała:
              >Ile drzemek mają Wasze
              > dzieciaki w ciągu dnia i jak śpią w nocy?? Pozdrawiam
              My do tej pory mieliśmy kilka krótkich drzemek w ciągu dnia, w nocy
              budzimy się ok 3-4 na jedzenie i śpimy do 6tej.
              Od poniedziałku próbuję chłopaków przestawić na dwie drzemki, morze
              zaczną przesypiać noce?? Mam taką nadzieję, chociaż na razie nic z
              tego, ale dzień przez to nam się trochę rozregulował.
              • agulle Re: marzec 2009 24.09.09, 14:12
                miało być oczywiście może. Strasznie przepraszam.
                • moonikac Re: marzec 2009 26.09.09, 11:56
                  Adus dzis konczy pół roku!!!!!!!!!!al eten czas leci, za miesiąc powrót do pracy nie wiem jak sobie poradzecrying((((
                  we wtorek idziemy do lekarki ciekawe ile bedzie ważyl ja mu daje jakieś 8,5 kg smile)) czeka nas ostatnie szczepienie i pneumokoki.
                  zęba nie ma jeszcze ani pół smile))))siedzi juz sam, ale predzej czy poźniej się przewraca także nie zostawiam na siedząco.
                  ostatnio zaczał się budzić w nocy jak na razie próbuje dociec przyczyny...
                  aha zakupiłam krzesełko do karmienia i jak narazie sprawdza sie rewelacyjnie!
                  podajecie już swoim maluchom mięsko, ale nie ze słoika?????
                  ja probowałam bo mam dostep do krolików, indyków, kurczaków ;D ale jakos nie udaje mi sie zmiksowac na mase i mały średnio chce jesc albo sie krztusi......
                  • zagolska Re: marzec 2009 30.09.09, 14:38
                    gotuj piers albo cokolwiek i daj mu pociumciac w calosci. on sie nie zadlawi.
                    6cio mesieczniaki nie umieja jeszcze przezuwac i przesuwac jedzenia do tylu zeby
                    polknac. dlatego jesli cos mu wleci za daleko bedzie mial odruch wymiotny i
                    zwroci jedzenie. po czym bedzie chcial jesc dalej. ja daje wszystko do
                    sprobowania w calosci, kawalek jabluszka, ogorka, cukini, gruszki, banana.
                    • moonikac Re: marzec 2009 05.10.09, 13:48
                      no własnie podoba mi się jak dziecko samo zapoznaje się ze smakiem poprzez
                      dawanie do rączki kawałka, ale boję się, że się zakrztusi.dawalam juz tak banana
                      i chlebek do "dziamlania"tylko, ze to raczej zabawa niż jedzenie smile
                      Aduś waży 8,5kg(jak sie urodzil 3560)
                      je wszystko pięknie, czasami go troche zabawiam np.chowam się za miseczkasmile
                      mu się czasami sama dziwie jak szama np, zmiksowanego crokułasmile ale mimo
                      wszystko wydaje mi się,że woli deserki no i kaszki smakowe uwielbia.większość
                      rzeczy sama robie a sloiki są na czarna godzine.
                      czy są jeszcze jakieś bezzebne dzieciaki w tym wieku???????
                  • dagus-678 Re: marzec 2009 01.10.09, 10:14
                    Ja daję już mięsko , ze słoików to codziennie , ale też gotuję królika i
                    blenderem miksuje i dodaje do zupki jarzynowej ze słoika bo moje gotowanie mu
                    nie smakuje. A teraz , że ma już 4 zęby zaciska je i nie da mu się nic wsadzić
                    do buzi , muszę go zabawiać i wtedy wkładać łyżeczkę. Mój waży 7040 , a ma pół
                    roku i tydzień.Siedzi trochę sam ale na boki się kolebie jeszcze.Pozdrawiam
                    • a_a_r Re: marzec 2009 01.10.09, 14:44
                      witam serdecznie, mama Tosi z 08.03. córa mi od tygodnia raczkuje i siedzi a
                      wczoraj p. doktor wymacała jej 2 dolne jedynki. jakoś się nie mogę przyzwyczaić
                      do Paszczy z zębami. Pozdrawiam z Tosia przy piersi - uwielbiam takie chwile
                      karmienia na śpiocha.
                      Tez karmie słoiczkami, bo jak kilka razy ugotowałam i zmiksowałam , to potem
                      sama te warzywa jadłam. smileTosia waży 8395 a ubranka 74/80
                      • dagus-678 Re: marzec 2009 02.10.09, 07:53
                        a Tosia z jaką wagą się urodziła , mój Igor też 74/80 rozmiary nosi zależy jaka
                        firma.
                    • agulle Re: marzec 2009 03.10.09, 19:26
                      u nas mięcho codziennie, na razie tylko słoiczki. Raz dałam im
                      spróbować już jedzenie z grudkowatą konystencją (pisze po 6 m-cu) i
                      chłopcy strasznie mi się dławili i krztusili, a na koniec się
                      pochawtowali sad
                      Na razie odpuszczam te grudki, za kilka dni znowu spróbuję. Czy może
                      lepiej dawać dalej te grudki, żeby się nauczyli jeść takie jedzenie??
                      Sama nie wiem.
                      Ze spaniem w nocy różnie bywa, raz się budzą, raz śpią ładnie.
                      A chciałam jeszcze zapytać, czy rzeczywiście dajecie 2 razy dziennie
                      posiłki niemleczne? tj zalecają? Ja jak na razie daję jeden i już
                      chłopcy zaczynają mieć problemy ze zrobieniem kupy. Pozdrawiam.
                      • dagus-678 Re: marzec 2009 04.10.09, 08:51
                        Ja daję zupkę i deserek , albo zamiast deserku sok owocowy . Gdyż pani doktor
                        powiedziała , że jeśli daję sok bobofrut to nie trzeba deserku bo to za DUŻO.
                        Tylko u mnie problem z mlekiem , bo mały pierś tylko je raz w nocy a w dzień nie
                        chce a butli też nie , Daję sinlac i kaszkę mleczną ale z trudem smile. A Wasze
                        dzieci to chętnie jedzą tzn ładnie otwierają buzie czy też trzeba zabawiać ,
                        grzechotać śpiewać , aby zjadło . Czekam na odpowiedź.I tak z ciekawości ile ważą ??
                        • joefinella Re: marzec 2009 04.10.09, 22:13
                          Moja Mania chyba nie będzie jednak dobrym przykładem wink
                          Buzię otwiera baaaaardzo szeroko i pięknie zgarnia zawartość łyżeczki. Zjada
                          cały mały słoiczek lub jego równowartość ugotowaną przeze mnie. Zdecydowanie
                          woli mięcho i rybki niż deserki i owocki. Waży 8500 i niestety od miesiąca stoi
                          z wagą (idą jej zęby, jest marudna i ciągle ma katar).
                          • ania_kr Re: marzec 2009 06.10.09, 12:03
                            Kuba ma już 7 mcy. Waży 8,100kg od jakiś 2 mcy słabo przybiera na wadze - w
                            zależności od tego jaki ma apetyt, jeden tydzień je chętnie i otwiera dzióbek
                            innym razem przez kilka dni trzeba zabawiać, żeby zjadł kilka łyżeczek. Kuba
                            dostaje rano i wieczorem kaszkę na mleku z owocami i w południe obiadek, sama
                            gotuję. Eksperymentów żywieniowych mieliśmy już dużo, spróbował sporo warzyw i
                            owoców, nawet czekoladę - Hipp ma taki deserek po 5 mcuwink
                            Kuba jest bardzo ruchliwy - jak królik z reklamy baterii Duracell, próbuje
                            raczkować, jak nie wychodzi to czołga się, turla, macha rączkami i łapkami i tak
                            w kółko, nigdy nie brakuje mu energii. Niestety nie siedzi jeszcze sam - a wasze
                            dzieci? Teraz jest chory zaczęło się od katarku w jeden dzień, a następnego już
                            zapalenie oskrzeli - wszystkie nieprzespane noce, kolki, ząbki i podobne
                            dotychczasowe "kłopoty" są niczym przy tym.
                            Jak bawią się wasze dzieci? Może uda mi się coś odgapićsmile
                            • agulle no właśnie jak się bawić na tym etapie? 08.10.09, 09:24
                              Hej moi (skończone 7 m-cy) jeszcze nie raczkują, sami nie siedzą. Są
                              średnio ruchliwi, raczej bawią się w jednym miejscu zabawkami (leżąc
                              na brzuchu albo na pleckach). Czasem podpełzną do zabawki, lub się
                              przeturlają. Tu mam dylemat: jak dziecko nie może dosięgnąć zabawki i
                              się wkurza (też tak bywa) to podajecie zabawkę? Ja staram się
                              najpierw podsunąć jakieś „rady”, ale jak już zaczynają płakać to
                              podaję.
                              Telewizora im nie włączam, w ogóle cały dzień jest wyłączony, bo
                              chłopcy tylko w tv się gapią (czasami próbuję, czy mogę sobie
                              pooglądać jakiś program, ale niestety).
                              Czasami wsadzam ich do siedzonek do karmienia, jak np robię coś w
                              kuchni, oni się bawią zabawkami i obserwują mnie, albo daję im wtedy
                              do jedzenia owoce, w takich siateczkach - to też ich zajmuje no i
                              uczą się "samodzielnie jeść". Coś do nich gadam, oni gaworzą (teraz
                              są na etapie babababa) etc.
                              Ale samodzielnie są w stanie spędzić czas maks 20 min, potem muszę im
                              wymienić obiekty do zabawy, a jak już bardzo źle to zmieniam miejsce,
                              pozycję (jeżeli byli w krzesełkach to ich daję na podłogę) i jakoś
                              leci. Wspólnych zabaw mamy mało: "idzie rak", gilgotki, "aaaa buc"
                              (ostatnio hit nad hity), huśtawka w kocu, śpiewam im, czytanie ich
                              jeszcze nie interesuje, bajeczki wędrują do buzi, więc mają dwie
                              ceratkowe (kartonowe czekają na później) – pomysły mi się wyczerpały
                              chyba.
                              Też jestem ciekawa, co z takimi można jeszcze robić?
                              Pozdrawiam
                              • dagus-678 Re: no właśnie jak się bawić na tym etapie? 09.10.09, 09:32
                                Moje zabawy to :
                                idzie rak , gilgotanie uwielbia , a-kuku , baru- baru bęc czyli mówię baru baru
                                i na bęc główkami się stykami też to lubi , kosi- kosi łapki , książki też
                                lądują w buzi więc ma swoje takie szeleszczące , śpiewamy , gadamy , na dywanie
                                się kładę z Igorem i się bawimy zabawkami . Zabawa przed lusterkiem i tyle.Igor
                                sam juz siedzi w sumie troszkę jeszcze się na boli kolibie,ale rączkami się
                                ratuje , raczkuję troszkę. Ja zabawek nie podaję bo on sam sięga po nią cuduję
                                cuduję aż sięgnie.
      • nutshelll Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez :) 10.11.09, 09:59
        Witam wszystkie marcowe mamy z niemrawego marcowego watku wink

        Jestem mama Oli, ktora urodzila sie 06.03.09r, wazyla 3660g, 53cm dlugosci.

        Teraz jestesmy na etapie pokazywania jej raczkowania, bo mloda ma wszelkie
        predyspozycje zeby ten etap przeskoczyc, jako ze stawanie na nogi bardziej
        podoba sie jej nic lazenie na czworakach. Przemieszcza sie czolgajac... albo
        jezdzac na pupie smile. Siada juz sama zarowno z czworaka jak i z pleckow.

        Ola jest amatorka owocow i danonkow smile Kaszkami/kleikami pluje ze hej!

        Nie ma zebow jeszcze i zastanawiam sie kiedy w koncu wyrosna...
        • ap136 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez : 18.11.09, 15:46
          Witaj nutshelll ja też mam córeczke ole i również urodzila sie
          6,03,09.POZDRAWIAM.
          • nutshelll Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez : 23.11.09, 13:51
            big_grin Mam nadzieje ze Twoja Ola jest rownie wspanialym i pogodnym dzieckiem jak moja smile
    • dagus-678 Re: marzec 2009 18.10.09, 09:14
      co tu taka cisza ??? Jak Wasze dzieciaczki zdrowe ?? Mój ma katarek właśnie tzn
      już mu się kończy. I zaczął raczkować !!! Pozdrawiamy wszystkich maluchów
      marcowych i ich mamusie.
      • joefinella Re: marzec 2009 18.10.09, 22:01
        My jesteśmy i podglądamy.
        Mania jeszcze nie raczkuje ale za to pięknie siedzi (posadzona oczywiście).
        Dodatkowo staje na czworaka i buja siębig_grin. Od wczoraj mamy 4 zęby. Wyszła druga
        górna jedynka. Niestety w wielkim bólu. Może teraz już będzie lepiej jak się
        dziąsło zagoi.
        Je wszystko co da się jej do pyszczka. Najbardziej lubi gerberowską rybę. Nie
        jest szczególnie zachwycona owocami, jogurciki powoli jej zaczynają odpowiadać.
        Odzdrawiamy inne mamy
        • dagus-678 Re: marzec 2009 19.10.09, 08:16
          no to jak już staje na czworaka i się buja to już tylko patrzeć jak ruszy za
          mamą .Ja już teraz muszę wszędzie patrzeć , a Igor oczywiście podchodzi tam
          gdzie nie wolno !!! smile.Pozdrawiamy
      • agulle Re: marzec 2009 19.10.09, 08:11
        Hej u nas też się posunęło do przodu: chłopaki siedzą (ale jeszcze nie siadają sami), też już kołyszą się na czworakach, ale jeszcze nie raczkują, czasami podpierają się na głowie, odpychają się nogami (tyłek w górze) i tak jadą do przodu, a najczęściej czołgają się. Zamieniają się smoczkami, zabierają sobie zabawki itd. Dalej mamy tylko po 2 zęby.
        Poobniżałyście już łóżeczka? Ja jeszcze nie, chociaż cały czas patrzę co oni w nich wyprawiają, jeszcze się nie podnoszą, wędrują po całym łóżeczku ale w poziomie. Pewnie na dniach obniżymy im te łóżeczka, ale przerazą mnie to schylanie się tak nisko (zwłaszcza, ze w nocy czasem muszę im podać smoczek), kręgosłup i tak już mi odpada.
        • joefinella Re: marzec 2009 19.10.09, 09:47
          My obniżyliśmy do połowy ponieważ Mania robiła "peryskop". Tak wysoko się na
          rączkach podnosiła że spokojnie głowa wystawała nad barierkę. Dodatkowo zaczęła
          się łapać poręczy. Wolę nie ryzykować. No i druga sprawa - bałam się że Zosia
          (3l.) może próbować ją wyjąć z łóżeczka uncertain. Zgłaszała kilkakrotnie taki zamiar.
          • agulle Re: marzec 2009 19.10.09, 22:06
            uff no to rzeczywiście. Ja nie mam środkowej opcji w łóżeczkach, można
            obniżyć tylko na sam dół, dlatego tak zwlekamy z tym obniżaniem,
            martwimy się o nasze plecy sad a w sumie tu chodzi o bezpieczeństwo
            dzieci. Jutro obniżanie sad
            • moonikac Re: marzec 2009 21.10.09, 00:14

              Adus też juz pieknie siedzi-posadzony.no i pełza jak wariat, a wpozycji
              raczkującej też się smiesznie kołysa w przod i w tylsmile
              mam ten sam problem z łóżeczkiem-jeszcze nie obniżylama poza kręgoslupem to bedę
              miec problem z przewijaniem no bo już na pewno nie w lózeczku;D
              dalej nie ma ani pół zeba chociaż mi się już od dwóch miesięcy wydaje,mże będe
              wyłazić.no i za czął budzić sie w nocy nawet po kilka razy tak za bardzo nie
              wiem po co-raz nakarmie raz przewine,raz polulam.
              a od dzis odtawiony od cyca.trwalo to miesiąc, stopniowo i bezprobllemowosmile
              aha i nie wiem czy pisałam ale chodzimy na basen-super sprawa POLECAM!!!!!
              • agulle Re: marzec 2009 21.10.09, 21:16
                o chodzicie na basen? Ale na takie zajęcia organizowane dla maluszków,
                czy sami?? Pytam, bo też chcieliśmy się wybrać z dziećmi na basen, ale
                sami.
                • ania_kr Re: marzec 2009 21.10.09, 21:36
                  Hej! Kuba też nauczył się siedzieć - jak go posadzę, no i zaczął się podciągać
                  do stania. W łóżeczku wstaje, na mnie się podciąga i też stoi i się cieszy.
                  Nóżki się mu trzęsą jak nie wiem co, rozjeżdżają na boki, ale to teraz jego
                  ulubiony sportsmile
                  Niestety nie raczkuje i boję się, że ominie ten etap.
                  My też chodzimy na basen, na zajęcia zorganizowane dla maluchów - Kuba je
                  uwielbia - od tego czasu bardziej "broi" w wannie.
                • moonikac Re: marzec 2009 22.10.09, 17:36
                  fachowo to sie nazywa "oswajanie dzieci z wodą" zajecia trwaja 40min i prowadzi
                  je mgr rehabilitacji ,mój oszołom zadowolony jak nie wiem co, nawet juz nurkowal
                  co wczesniej było dla mnie nie do pomyślenia!
                  • joefinella Re: marzec 2009 24.10.09, 22:24
                    Ja również polecam takie zajęcia.
                    Moja starsza córka chodzi na basen odkąd skończyła 2 miesiące (teraz ma
                    3,5roku). Świetnie pływa, świetnie radzi sobie z wodą, nie choruje na uszy
                    (podobno doskonale czyszczą się podczas pływania) i ogólnie jesteśmy zachwyceni.
                    • agulle Re: marzec 2009 25.10.09, 08:55
                      czyli jednak warto udać się na zajęcia z instruktorem. Tylko te ceny są
                      trochę koszmarne u nas 250 zł od dziecka za 30 min w basenie, raz w
                      tyg. U was też tak drogo??
                      • joefinella Re: marzec 2009 25.10.09, 21:35
                        My w warszawie 30 minut 350zł za 12 zajęć z czego 2 można przełożyć/zawiesić.
                        Ale wliczając wszystkie święta i wakacyjną przerwę płacimy 3 razy w roku.
                        Niestety na chodzenie z drugim dzieckiem już nas nie stać. Kryzys
                        • dagus-678 Posiłki 28.10.09, 10:21
                          witam wszystkie mamusie !!!
                          Chciałabym prosić abyście napisały harmonogramy posiłków swoich dzieci. Ile
                          jedzą posiłków i jakie ilości ::smile) POZDRAWIAMY smile
                          Bo mój Igor je tak smile
                          rano ok 7-8- kaszka ok 160 ml ( na moim mleku lub nie )
                          ok 11-12 je obiadek ok 180 ml
                          ok 15-16 je drugi obiadek lub kaszkę ok 160 ml
                          ok 17 troszkę owoców lub kisiel ( sama robię)
                          19;30 kolacja kaszka ok 180 ml
                          Piersi już nie chce więc troszkę odciągam ale malutko.I w między czasie pije
                          bobofruta.I wypije go ok 120ml to wtedy owoców nie daję Nie wiem czy je ok czy
                          za mało smile
                          • agulle Re: Posiłki 28.10.09, 12:19
                            u nas całkowicie butelkowo to tak:
                            6-7 mleko (tu różnie 90-200ml moje dzieci są naprawdę nieprzewidywalne w tym ile zjedzą)
                            10-11 mleko 150ml
                            14-15 obiadek (190g + deser 120g na spółkę)
                            18-19 200 ml mleka
                            23 180 mleka
                            Do każdego mleka dodaję kleik, o 18 jedzą mleko NAN 2R, którego zjedzą ile dostaną. Jak dostaną samo mleko to nie za bardzo chcą to pić. Zastanawiam się czy ja ich przekarmiam?

                            W trakcie dnia popijają wodę albo herbatkę (koper lub rumianek) z kubka niekapka - z butelki nawet łyka nie pociągną niczego innego niż mleka. Żadnych soków owocowych się nie tkną, chociaż deserki owocowe lubią i surowe owoce też bardzo chętnie.

                            Jeżeli zostawią dużo mleka w butelce, zagęszczam to kleikiem i takie jedzą, ale teraz nie wiem, czy to dobry pomysł, bo potem przeciąga nam się kolejny posiłek, chłopaki nie są chyba głodni i nie chcą mi jeść nawet przez następne 6 godzin i to burzy nam rozkład dnia.

                            Obiadki daję im jeszcze ze słoiczków, takie z kawałkami, więc znów jedzą tego mało (gładkie papki im całkiem ładnie wchodziły), czasem nie zjedzą nawet tych 190g na spółkę.

                            U Was też tak nieregularnie? Czasami jak robię mleko w butelce to się zastanawiam ile powinnam zrobić, żeby nie trzeba było wylewać.
                            • dagus-678 Re: Posiłki 28.10.09, 13:44
                              Moje dziecko jak wyczuje mleko z butelki to nie pije i koniec tzn 3 razy wypił ,
                              wtedy muszę coś z tym mlekiem zrobić i zagęścić kaszką czy kleikiem to i tak mu
                              nie smakuje bardzo , już wypróbowałam bebilon bebiko i teraz nan i żadne. I się
                              zastanawiam co zrobić aby mu posmakowało . Nie wiecie czy NAN ACTIVE MA INNY
                              SMAK OD ZWYKŁEGO NAN (smak jak smak ale czy tak samo śmierdzi hihih ) ??.I już
                              próbowałam z biszkoptami i nie - (miał odruch wymiotny )może też dlatego że nie
                              gładka papka to była, bo woli takie gładkie niż jak wyczuwa jakieś grudki. Ja
                              też nie kiedy nie wiem ile przygotować żeby nie wylać , bo raz zje 200 a raz tak
                              jak dziś rano ok 100. Moje dziecko w cały świat je nie bardzo nam wychodzi aby
                              ustalić godziny. Wiec karmię co 3 - 4 godziny i tyle.
                              No jak Ja zagęszczę kleikiem to też długo nie jest głodny bo zapycha
                              dzieciaki.Ja zaczęłam trochę gotować i nie robić takich gładkich samych już to
                              mu nawet moje smakują bardziej bo dodam masełka troszkę przypraw np tymianek ,
                              majeranek i inaczej smakują.
                              Pozdrawiamy
                              • agulle Re: Posiłki 28.10.09, 19:58
                                nie mogę tera porównać, bo nie mam NAN2 w domu, ale wydaje mi się, ze
                                NAN Act mniej śmierdzi. W porównaniu z NAN 2R "śmierdzi" tak samo. Może
                                ja już się przyzwyczaiłam do tego zapachu?
                                A w ogóle to mleko przez witaminy ma taki zapach.
                          • joefinella Re: Posiłki 28.10.09, 22:57
                            Oooo....to u nas chyba jakiś niedobór....

                            Mania rano je cyca, drugie śniadanie owocek + cyc
                            koło południa obiadek (z przewagą rybki)+ cyc do popicia
                            kolo 16 cyc
                            koło 17 owoc
                            18.30-19 - 100ml sinlaca z kubeczka
                            20 cyc
                            no i obecnie raz w nocy cyc (zwalamy na 3 ząb w przeciągu trzech tygodni bardzo brzydko wychodzący. łącznie mam 5 zębów).
                            A i jeszcze zakupiłam Baby safe i biszkopcik wcina sama big_grin
                            Co do picia to nie ma mowy o żadnych butelkach czy niekapkach. Pije normalnie z kubka. Nauczyła się w 4 dni big_grin Pije przeważnie wodę, czasem soczek (czysty nieprzecierowy rozcieńczony na pól z wodą)...
                            ale to później procentuje. Moje starsze dziecko niczym się tak nie napije jak czystą wodą. Za sokami do dziś nie przepada.
                            • ania_kr Re: Posiłki 29.10.09, 12:25
                              U nas tak to wygląda:
                              6 - pierś
                              9 - kaszka na mleku (czasami dodaję owoce)100-150g
                              11 - pierś (przed drzemką)
                              12/13 - obiadek 150-200g
                              15/17 - obiadek II 150-200g
                              16 - pierś (przed drzemką)
                              19/20 - kaszka na mleku (+ owoce) 100-150g
                              20 - pierś przy usypianiu i potem jeszcze 2x w nocy.

                              W między czasie dostaje jeszcze ćwiartkę jabłka/banana do gryzienia, piętkę z
                              chleba, kilka chrupek (oczywiście nie wszystko jednego dnia).
                              Kaszki o ile są bezmleczne to robię na bebilonie. No i nic nie pije poza
                              piersią, muszę spróbować z piciem z normalnego kubka.

                              Kuba raz zjada więcej, raz mniej i jakoś tak skokowo je i rośnie - przez 2/3
                              tyg. pięknie je i rośnie w oczach, a później 2,3 tygodnie przestoju.
                              • joefinella Re: Posiłki 30.10.09, 08:22
                                U nas z tym przybieraniem chyba tak samo. Zauważyłam też że jak rośnie to łapie infekcje, jak stoi z wagą to robi postępy ruchowo-sprawnościowe.
                                Bilans na dziś:
                                raczkujemy od wczoraj(dwa kroki i plask, dwa kroki i plask)
                                mamy 6 zębów
                                pijemy z kubka już bardzo sprawnie
                                ważymy 9kg
                                siedzimy super
                                • agulle Re: Posiłki 30.10.09, 21:05
                                  gratuluję postępówsmile
                                  u nas dalej tylko po 2 zęby (od sierpnia), ładnie siedzą, i tylko
                                  kołyszą się na czworakach (przód-tył)

                                  joefinella możesz napisać jaką rybkę podajesz sama przyrządzasz?
                                  • joefinella Re: Posiłki 01.11.09, 19:29
                                    Agulle no niestety Gerberową. Sama bym się bała podać świeżą rybkę.
                                    Dopiero jak roczek skończy...
                                    • ania_kr Re: Posiłki 01.11.09, 23:11
                                      Ja podawałam z ryb łososia, dorsza i pstrąga - gotowany osobno, dodaję bez
                                      wywaru. Nie wiem jak to jest z pochodzeniem tych ryb - pewnie hodowane na byle
                                      czym. Ryby dostaje dość mało i tylko raz w tygodniu, chodzi mi o przyzwyczajenie
                                      do tego smaku. Jeśli my jemy na obiad rybę to też zawsze dostaje spróbować z
                                      naszego talerza.
                                      • joefinella Re: Posiłki 04.11.09, 20:48
                                        Moim zdaniem bardzo rozsądnie. Mania też dostaje "naszą " zupę na spróbowanie
                                        lub ziemniaczki z warzywkami...
                                        No i od dziś uwielbia chrupki kukurydziane...
                                        • dagus-678 Aktywność 13.11.09, 10:06
                                          witam!!!
                                          I jak tam Wasze pociechy ?? Siedzą , raczkują , wstają smile
                                          Bo mnie mały daje bardzo popalić , podnosi się i wstaję wszędzie gdzie się da.
                                          Zabawki interesują go chwilę bo za moment wspina się na kanapę. Nie mogę go
                                          spuścić na chwilę z oczu masakra smileNie wiem co mu wymyślić aby się czymś zajął
                                          na dłużej. Dobrze , że ma 3 drzemki jeszcze, to mogę coś w tym czasie zrobić.
                                          Jak z odpornością dzieciaków przeszły już katarek .
                                          Pozdrawiamy
                                          • dagus-678 Re: Aktywność 13.11.09, 10:07
                                            usuwam słowo smile nie wiem co to smile
                                            • ania_kr Re: Aktywność 13.11.09, 22:07
                                              Tak, zaczęła się nowa era przemieszczania się... Oczy naokoło głowy to za małowink
                                              A co do zabaw, to szuflada w kuchni z pokrywkami i reklamówkami dała mi ostatnio
                                              prawię godzinę wolnego czasusmile Karton ze zgniecionymi plastikowymi butelkami
                                              około pół godziny. Zwykłe zabawki są beee.
                                              Próbuję nauczyć małego papa, nakładania obręczy na wieżę, sorter i nic - a jak u
                                              was z tym?
                                              Za to okazało się, że Kuba pięknie raczkuje - u dziadków, bo u nas nie ma
                                              dywanów i się ślizga. Wstaje już przy czym tylko może i upada najczęściej na
                                              pupę, ale głowa też kilka razy oberwała.
                                              Kuba zaczął bać się obcych. Wpada w szał, gdy ktoś kogo nie zna chce go wziąć na
                                              ręce, czasami płacze jak wychodzę z pokoju. Ciekawe ile to potrwa?
                                              • dagus-678 Re: Nocne pobudki 16.11.09, 08:31
                                                Jak Wasze dzieci śpią?? Bo mój od tygodnia przegina bardzo , budzi się często i
                                                nie wiem czemu ? Napije się i śpi a za 40 minut ponownie pobudka .Już nie mam
                                                sił dziś chciałam go przetrzymać niech płaczę ale płakał ok 15 minut i nie
                                                wytrzymałam choć po tym płaczu spał ciągiem ok 6 godzin ale Ja już byłam tak
                                                zdenerwowana że słabo spałam i od rano Igor mnie drażni . Jak u Was wyglada
                                                spania i usypianie ?? Pozdrawiamy
                                          • joefinella Re: Aktywność 16.11.09, 08:45
                                            U nas raczkowanie na całego i zaczyna klękać podciągając się rączkami np. przy
                                            krześle, w łóżeczku. Tylko patrzeć jak zacznie wstawać.
                                            Pięknie robi "papa" i bije brawo, czasem jak jej się uda pokazuje "jaka duża
                                            urośnie".
                                            No i zaczyna być mamowa - jak mnie nie ma pięknie się bawi, ale jak wejdę od
                                            razu zaczyna marudzić i do mnie na ręce...eh.
                                            • agulle Re: Aktywność 16.11.09, 14:10
                                              U nas Nikodem nauczył się klękać w łóżeczku i strasznie się z tego cieszy. Jeszcze nie raczkują, kiwają się tylko w przód i w tył i czołgają się jak foki.
                                              Uczymy papa i kosi kosi ale nic z tego.
                                              • nutshelll Re: Aktywność 17.11.09, 14:26
                                                Moja Ola wstaje juz sama przytrzymujac sie czego popadnie, wliczajac w to
                                                chwytanie za wlosy wink Raczkuje bardzo nieporadnie, mam wrazenie ze w ogole ma
                                                ochote etap ten pominac. Umie tez bic brawo, przybijac piatke i krecic glowa na
                                                "nie nie nie" a jak cos chce to pokrzykuje " da" No i nauczylam ja spiewac
                                                "lalala" co jest hitem ostatnich dni smile Jest tez straszna gadula, i nawet czasem
                                                uda jej sie cos powiedziec smile
                                                • martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 21:55
                                                  tosieńka moja już raczkuje od dawna, od jakiś 3 tygodni jak byłam chora i lezałam w łóżku nauczyła się pięknie chodzić wzdłuż łóżka, a ostanio mebli. Małpuje strasznie, powtarza jak się mówi pojedyńcze sylaby, mama, tata, kaka, koko, nene, pokazuje paluszkiem jak powiem "nie wolno", macha papa i próbuje już stawać bez trzymanki, tak nawet 10sekund potrafi, tylko potem zaczyna uginac kolanka do podskoków tak jak robi podczas trzymania się czegoś i wtedy jej tyłek opadasmile Kochana ta ryba moja nic tylko sie chwalić. Jeden problem mam, że karmię piersią i jestem nocnym smoczkiem - w ciągu dnia nie ma problemu ale w nocy co 2-3 godziny sie budzi na ciumkanie, czasem nawet coś zje ale zazwyczaj tylko chce possać i dalej zasypia, ale się tym póki co nie przejmuje, choć nie ukrywam męczy to potwornie.
                                                  • martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 22:01
                                                    a co do spania to pozatym ze budzi sie na karmienie to spi tak 19-20 az do 8-9 rano, w ciagu dnia jedna godzinna i druga 20 minutowa drzemka. No i juz ma 6 zebow, z czego jedynka ukruszyla sie juz podczas gryzienia jakiejs zabawki. taki maly z niej lobuz.
                                                  • martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 22:06
                                                    ano i waży jakieś 11,400 kg i ma 78 cm. Mam kingkonga zamiast dziecka;P
                                                  • kaka7_ka Re: Aktywność 15.01.10, 20:04
                                                    moja Vanesska jeszcze nie raczkuje ale wydaje mi się że to może przez to że jest
                                                    drobna i nie ma jeszcze tyle siły. Ma 76 cm a waży niewiele ponad 8 kg. Za to od
                                                    3 miesiąca życia przesypia całe noce, jest bardzo grzeczna, potrafi bawić się
                                                    sama, jeśli płacze to już naprawde ma powód
    • ania_kr Re: nocne pobudki 16.11.09, 11:39
      Ze spaniem, to ostatnio zastanawiam się gdzie popełniłam błąd. Kuba długo
      zasypia, najczęściej uspokaja się przy piersi, potem noszę na rękach. Niestety
      radar łóżeczkowy działa sprawnie i przy odkładaniu budzi się znowu. Powoli mam
      tego dość.
      Jak jest dobra noc to pobudki są dwie, czasami więcej. Ze spaniem zaczęło się
      psuć około 6 miesiąca, ale teraz widzę poprawę, bo jakiś miesiąc temu pobudek
      było więcej, a dwie to jak dla mnie jest jeszcze znośnie.
      Wszędzie ostatnio słyszę, że dzieci w tym wieku mogą już przesypiać noce i żal
      mi że to nas nie dotyczy...
      • agulle Re: nocne pobudki 16.11.09, 14:04
        u nas nocki już się unormowały, drzemki w dzień też już zaczynają się układać, ale jeszcze dwa tygodnie temu w dzień różnie bywało.
        Usypianie polega na tym, że jak już chłopaków oporządzimy (nakarmimy, zmiana pieluszki, przebieranie w piżamki, nie kąpiemy codziennie, ale chyba trzeba będzie zacząć, bo z tego normalnego jedzenia dużo im ląduje w zakamarkach okołoszyjnych) układamy w łóżeczkach, włączamy płytę z melodyjkami do usypiania (zawsze ta sama) gasimy lampkę, mówimy dobranoc i wychodzimy zamykając za sobą drzwi. Nawet zauważyłam, że nasza obecność przeszkadza im w zasypianiu, nie mogę w tym czasie być w ich pokoju i np składać prania, bo się wkurzają i płaczą.
        Zdarza mi się jeszcze noc, kiedy muszę iść podać smoczek, ale rzadko. Teraz tylko czekać aż znowu przyjdzie ząbkowanie i cały system szlag trafi smile)
      • joefinella Re: nocne pobudki 16.11.09, 15:54
        No popełniłaś, popełniłaś - jak będzie ważył 15kg to ci ręce wysiądą.

        Mania zazwyczaj włącza syrenę jak się ja kładzie do łózka. Ale konsekwentnie
        wkładam i poprawa jest zdecydowana. Byle zawsze przed włożeniem do łózka
        wykonywać te same czynności. U nas zawsze jest wkładanie do śpiworka i cycuś...
        Co do całych nocy - Mania spała całe odkąd skończyła 8 tygodni, niestety jak
        skończyła 6mcy zmieniło się na gorsze - trwa do tej pory.
        • nutshelll Re: nocne pobudki 18.11.09, 11:48
          Dzis byla masakra w nocy, mloda budzila sie co 5min i poplakiwala. Moze w koncu
          zeby jej rosna...dobrze by bylo bo juz zaczyna mnie ten brak zabkow martwic...

          Ogolnie Ola tak czy siak budzi sie jakies 3 razy w nocy na cyce. Kladziemy ja
          19-20 ale czasem nie chce spac po kapieli wiec bawimy sie z nia do 21-22, zalezy
          kiedy sie zmeczy tongue_out Drzemki w ciagu dnia skrocily sie do jednej dluzszej, choc
          jeszcze 2tygodnie temy byly 2 krotsze. Eh, zmienia sie to jak w kalejdoskopie.
          • ania_kr Lęk separacyjny? 18.11.09, 15:40
            Dziewczyny napiszcie proszę, czy zauważyłyście jakieś symptomy lęku
            separacyjnego u dzieci? Nie wiem co się stało, zupełnie jakby dziecko mi się
            popsuło, tak z dnia na dzień. Jak bliźnię syjamskiesmile Wszędzie za mną drepta z
            płaczem. Jak spojrzy na niego ktoś obcy to się wstydzi, a jak ten obcy mu się
            nie spodoba to w ryk. Wstydzi się też taty. To jeszcze zrozumiem, ale zmieniło
            się prawie wszystko: nie chce się kąpać - ostatnio zaczął płakać jak usłyszał,
            że myję wannę, nie chce jeździć wózkiem - wychodzę przed blok i siedzę z nim na
            ławcesad Oba te zajęcia uwielbiał. Zaczął się przytulać i to tak, że przylega
            całym ciałkiem na kilka minut - a wcześniej za nic nie chciał się przytulić!
            I tak od jakiegoś tygodnia. Myślicie, że to normalne zachowanie? I co z tym
            robić - samo minie?
            • joefinella Re: Lęk separacyjny? 20.11.09, 09:38
              Właśnie chyba w 7-8 miesiącu pojawia się lęk separacyjny.
              Myślę że nie masz się czym przejmować. Przyszło to i przejdzie. Widocznie
              potrzebuje teraz więcej miłości i czułości. Może coś go przerosło...
              Co do kąpieli to malutkimi kroczkami zachęcać - spróbuj kąpać się z nim. Polecam
              bańki mydlane - u nas są właśnie w wannie. W ELC (przy Mothercare) są świetne
              kredki do malowania w wannie (29zł). są plastikowe, z wysuwanym "grafitem".
              (farb nie polecam).

              Spacery też można jakoś urozmaicić. Może powkładajcie do wózka jakieś ulubione
              zabawki i spróbujcie powozić się w domu?
              Jedno jest pewne: na siłę to można tylko młotkiem gwoździe wbijać.

              Mania też ostatnio bardziej mamowa się zrobiła. Dużo przyłazi się przytula. Jak
              mnie nie ma chwilę i mnie zobaczy - od razu marudzi.

              Będzie dobrze!
            • delight30 Marzec 2009 11.12.09, 12:49
              I ja witam i dołączam się, również jestem mamą Oli urodzoną 18 marca 2009smile
              Właśnie przechodzimy przez koszmar ząbkowania, choć już sześć sztuk mamysmile
              Jednak teraz jest coraz gorzej, noce przesypia źle, w dzień marudzi ile wlezie...
              Ech...
          • pelnia1 Re: nocne pobudki 30.12.09, 15:36
            smile
            mój Antoś także wybudza sie przez ostatnie dwa miesiące w nocy. Jako
            noworodek ani razu nie płakał w nocy, nie chciał jeść pić i tak do 7
            mies. dopóki pierwszy ząbek mu sie nie wydostał... a teraz problem z
            wyjściem drugiego... dziąsełko tak ma opuchnięte, że aż mi go
            szkoda... ale cóż uroki zarówno dzieciństwa jak i rodzicielstwa smile

            Szkoda tylko, że mały nie moze zasnąć dopóki nie napije się mleka
            lub herbatki a czasem i jednego i drugiego...
            Juz chciałam go odzwyczajać od butelki ale jak skoro w nocy krzyk po
            picie, jedzenie... smile


            Łączymy się z Wami marcowe mamy i tatusiowie smile
      • stella-maris Re: nocne pobudki 31.12.09, 10:26
        witajcie smile
        nasz Antoś kąpany jest codziennie i nie wyobrażam sobie innego
        wieczoru smile Kąpiel o 19 czasem 19.30... potem jedzonko wraz ze
        sprawami kosmetycznymi ( pampres, oczka, uszka, nosek <<tu ostatnio
        problem>> smile po zjedzeniu daje malemu szczoteczke do zabkow od 0-2
        (kolorowa z zakonczeniem gryzaczka - polewam ją troszkę aphtinem)
        maly szoruje ząbka dziąsełka języczek - trudno czasem mu ją
        odebrać... smile tatus wklada do spiworka zegnaja razem zabawki obrazy
        lampeczki etc... czesanie i polozenie do lozeczka z wreczeniem albo
        kaczorka albo smoczka... czasem jedno i drugie... smile
        To wspaniale chwile wiedzac ze zaraz zasnie i bedzie dla nas
        odpoczynek do 24 kiedy chce mu sie pic wink
        ten staly rytm bardzo nam pomaga i od noworodka go stosujemy
        (zamiast szczoteczki byl paluszek mamy z pieluszkom smile)
        no i od poczatku kapieli az do zasniecia malego leci ta sama plyta z
        Mozartem smile
        pozdrawiam Was
        • alidus Re: nocne pobudki 31.12.09, 11:36
          My Wojtka też codziennie kąpiemy (no chyba, że nie ma takiej możliwości smile) o 19.30. I nosek też ostatnio się mocno buntuje przed pozbawieniem go towarzystwa rodziny gilów. Potem kaszka. Następnie książeczka. Potem smok i Żółwik i spanie. W nocy przerywane z rzadka pragnieniem smoka, który gdzieś się zapodział. Ok. 6 pobudka, przytulas do mamy i spanie w dużym łóżku do 8-8.30 smile
          Nie myjemy małemu jeszcze dziąsełek. Może warto wprowadzić ten zwyczaj... Znajoma dentystka przestrzegała nas natomiast przed myciem języka i zębów tą samą szczoteczką-różne flory bakteryjne nie powinny się mieszać.
          A co z nocnikiem? Sadzacie już?
    • ap136 Re: marzec 2009 18.11.09, 15:48
      Witam wszystkie marcowe mamusie ja tez mam malenstwo z tego pieknego
      chociaz chlodnego miesiaca.POZDRAWIAM
      • agulle Re: marzec 2009 22.11.09, 19:50
        hej smile
        a z którego dnia?
        Pozdrawiam
    • agulle karmienie i zachowanie czyśtości 22.11.09, 19:57
      Witam Was
      Dopadła mnie chandra, bo mam już dosyć tego karmienia łyżeczką i
      widelczykiem. Z butelki jest szybko, łatwo i czyściutko.
      Kupiłam ceratowe fartuszki a ubranka i tak są upaćkane, w mniejszym
      stopniu, ale jednak, a przecież te plamy tak ciężko doprać. Całe to
      mycie buziek, rączek, tacek, fotelików, podłogi po karmieniu sprawia,
      że najchętniej karmiłabym moje dzieci tylko z butelki - 3 minuty i po
      sprawie. A z normalnym jedzeniem, to nam schodzi nawet i 30 minut.
      acha: Wasze dzieci też nie lubią jak się wyciera im buzie i rączki
      pojedzeniu?
      • joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 24.11.09, 23:22
        Hej....zapomniałaś o najważniejszym. To nie trwa wiecznie. Im szybciej nauczy
        się jeść łyżeczką tym szybciej opanuje samodzielne jedzenie.
        Zwątpienia ma każdy ale nie warto się poddawać.

        Moja Mania nie znosi jak wyciera się ją więc - myjemy się pod kranem. A to
        akurat uwielbia. (łapie wodę).

        Ja nie używam śliniaczków - opanowałam karmienie na tyle że wystarczą mi
        papierowe ręczniczki. big_grinbig_grinbig_grin

        My mamy łatwiej. Mania nigdy nie używała butelki - nie umie, więc nie mam
        zagłostek...big_grinbig_grinbig_grin

        Będzie dobrze....raz dwa i będzie wcinać samo - wtedy będzie sprzatania
        • nutshelll Re: karmienie i zachowanie czyśtości 25.11.09, 13:01
          hejo smile

          ja nie nadazam ze sprzataniem, wieczorem kuchnia i salon wygladaja jak po
          bitwie, a Ola ma dopiero 8,5 miesiaca, strach pomyslec co bedzie dalej wink
          Z Ola jest tak, ze zeby ja nakamic, trzeba ja zabawiac, podsuwac coraz to nowe
          rzeczy ktore oglada z zainteresowaniem, ale juz wszystko zna, a mi brakuje
          pomyslow na "zabawiacze". Ostatnio hitem jest szuflada z pzypawami... Coraz
          czesciej tez chce jesc sama,i o ile poda jej sie jedna rzecz na dloni to chwyta
          ja pecyzyjnie i wklada do buzi. Probowalam tez polozyc jej smakolyki na
          talerzyku, ale wtedy bardziej byla zainteresowana przebieraniem i gnieceniem ich
          niz jedzeniem i wszystko wyladowalo na podlodze.
          Twarzy oczywiscie wycieranej miec nie znosi. Podobnie raczek. Jest tez
          mistzynia w wyszukiwaniu pojedynczych wlosow i wkladaniu ich do buzi. Poza tym
          czepia sie wszyskiego i staje na nogach, przytrzymuje sie jedna raczka...
          A jak jest u Was Dogie Mamy Macowe? Wasze pociechy tez sie popisuja nowymi
          umiejetnosciami? smile
          • agulle Re: karmienie i zachowanie czyśtości 25.11.09, 17:51
            no u nas Gabriel już raczkuje, za to Nikodem wstaje w łóżeczku.
            Wracając do jedzenia, to moim nic nie mogę podać na talerzyku do samodzielnego jedzenia, bo oni ten talerzyk biorą w łapki > w górę i machają na wszystkie strony sad
            Więc dostają na tacce po jednym kęsku.
            Jak już podczas jedzenia się znudzą dam im po jakiejś zabawce ale takiej, którą można łatwo umyć.
            Poza tym, zauważyłam, że na jedno posiedzenie nie są w stanie zjeść tyle, żeby ich trzymało przez te 3-4 godziny (nie wiem, czy tak szybko się zapychają, czy nudzą czynnością jedzenia). Muszę ich nakarmić po 1,5-2 godzinach.
            Joefinella podziwiam Was za karmienie bez śliniaczków i zazdroszczę.
            • joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 26.11.09, 16:01
              Nie ma co zazdrościć. U mnie w niektórych sklepach można kupić niemieckie
              saszetki FIT. Odplamiają wszystko!
              • ania_kr Re: karmienie i zachowanie czyśtości 29.11.09, 21:30
                U nas Kuba na pewno szybciej nudzi się niż najada. Też muszę go zabawiać,
                podawać zabawki, najlepiej takie których nie zna. Jak jest głodny przed kolejnym
                posiłkiem karmię go piersią. A z paćkaniem jest różnie. Czasami ubieram mu
                foliowy kaftanik i pieluchę na kolana, a mimo to wszystko dookoła razem ze mną
                jest brudne, a czasami nie zakładam śliniaka i nie ma żadnej plamki. Nie wiem od
                czego to zależy.
                A plamy zalewam waniszem wcześniej i nawet działa, tyle że domowe obiadki lepiej
                się spierają niż sklepowe.
                Z lękiem separacyjnym u Kuby jest lepiej - dziękuję za rady. Teraz niestety
                wychodzi górna jedynka i jest ciężko, "widać" ją pod zasiniałym dziąsłem już dwa
                tygodnie i ciągle nic, a dziecko się męczy.
                • agulle Re: karmienie i zachowanie czyśtości 30.11.09, 22:24
                  ja u nas w końcu zauważyłam, ze jak smakuje, to jest czyściutko, a jak
                  średnio smakuje, lub wręcz "obrzydlistwo ugotowałam" to się robi
                  brudno.
                • joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 01.12.09, 19:11
                  Ania na ząbkowanie polecam granulki homeopatyczne dogomed 44 chammomilla.
                  kosztuje chyba 10zł. daje sie 5 granulek do dziubka...
                  dostępne w kazdej aptece.
                  • ania_kr Re: ząbki 02.12.09, 15:21
                    Dzięki za rady. Spróbuję przy następnych, bo w końcu mamy wszystkie 4 jedynki na
                    zewnątrz! Dawno nic mnie tak nie ucieszyło. Kuba radosny i zadowolony zgrzyta
                    ząbkami.
                    Mam pytanie odnośnie baniek mydlanych. Używałaś tego gotowego płynu, czy lałaś
                    dziecięcy płyn do kąpieli? Rzadko się przejmuję takimi rzeczami, ale tak mnie
                    wczoraj tchnęło, że to jakieś chińskie badziewie...
                    • joefinella Re: ząbki 02.12.09, 21:38
                      Ja używam gotowych - raczej z płynu do kąpieli nie zrobisz takich pięknie latających, kolorowych i dających się złapać w ręce...
                      • dagus-678 Katarek 03.12.09, 09:43
                        WITAM
                        MAM PYTANIE CZY WASZE POCIECHY PRZECHODZIŁY MOŻE JUŻ KATAR ??
                        JAK TAK TO JAK SOBIE Z NIM RADZICIE ABY SZYBKO PRZESZEDŁ. Czy podajecie
                        zapobiegawczo cos przeciwzapalnego np nurofen aby na uszy nie poszło?? Może
                        macie jakie~ś domowe sposoby ??
                        Mój Igor już 2 raz w listopadzie ma katar sad Poszli~śmy na szczepienie
                        pneumokoki i na drugi dzie~ń katar . I w dodatku jeszcze my dwójki wyszły górne.
                        Nie wiem czemu ten katar tak łapie.Meczy się w nocy a Ja z nim pobudki częste.
                        A ostatnio wstał o 2 wyspany i chciał się bawić smile Miały~ście taki przypadek
                        hihi. Pozdrawiamy
                        • ania_kr Re: Katarek 03.12.09, 11:16
                          Kuba miał katar kilka razy. Ostatnio byłam z nim u lekarza i okazało się że ma
                          dodatkowo czerwone gardło i jest to infekcja wirusowa. Wtedy lekarka zaleciła
                          właśnie nurofen 2x dziennie przeciwzapalnie, wit.C, sól morską, odciąganie (ale
                          nie przesadzać z tym) tantum verde psikane na język i jeśli było by bardzo
                          ciężko z oddychaniem nocą to nasivin soft. Podobno wyrzynanie ząbków osłabia
                          odporność, no i taka pora roku, że wszędzie pełno chorych ludzi. Ja to omijam
                          ostatnio wszelkie sklepy podczas spacerów, profilaktycznie, ale ileż można...
                          A co do pobudek w nocy to nam się tak zdarza. Kuba budzi się zadowolony, nie
                          przeszkadza mu że jest środek nocy, wpada w histerię jak chcę go uśpić, więc się
                          bawi a ja drzemięsad
                          • agulle Re: Katarek 03.12.09, 12:12
                            dodam jeszcze nawilżacz - u nas podczas kataru używamy kilkanaście
                            minut dziennie z olejkami: miętowym lub eukaliptusowym. Aha i na noc
                            dawałam kilka kropelek olejku na śpioszki (pod brodą), żeby ułatwić
                            oddychanie.
                            Podczas kąpieli robiłam w łazience dużo pary - praktycznie saunę,
                            żeby im "przepchać" drogi oddechowe.

                            Z ząbkami to u nas krucho, Gabriel ma 3 na dole, a nikodem ma tylko
                            dwa, też na dole. Czekam na kolejne zęby i nie wiem, czy się martwić,
                            bo w sumie dolne jedynki dostali przed ukończeniem 6 m-ca, a tu już 9
                            się kończy i nic.

                            U nas, też wraz z umiejętnością przemieszczania się zrobiły się
                            imprezowe noce.
                            Wyczytałam w książce, ze jak dziecko nabywa nowych umiejętności, tj
                            np raczkowanie, siadanie etc to jego mózg pracuje na takich obrotach,
                            ze dzieci gorzej śpią.
                            • joefinella KATAR!!! 04.12.09, 22:21
                              O matko - to wcale nie macie problemów. Mania ma katar prawie non stop od połowy
                              wrzesnia. Zazwyczaj przechodzi w straszny (jak dla mnie) kaszel lub odwrotnie z
                              kaszlu w katar przez nos.
                              Załamałam się i wczoraj byliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka no i niestety mamy
                              jakąś alergię. Podejrzane : gluten i białko.

                              Na katar.
                              Nam oczywiście najlepiej działają sterydy ale one działają tylko przy alergii).
                              Używamy - inhalator/nebulizator z solą fizjologiczną. Wydatek duży (ok 135zł)
                              ale genialne przy katarku. Inhaluje się solą przez maskę.
                              Maść majerankowa pod nosek - działa.
                              Nasivin - czasem na noc podaję ale UZALEŻNIA.
                              Tak czy siak katar trwa 7 dni lub tydzień.

                              Jeśli chodzi o nurofen - to nie witamina C. Ja bym "na zapas" nie podawała. Uszu
                              to w żaden sposób nie uchroni, natomiast ibuprofen rozrzedza krew i może
                              powodować krwotoki (nawet przy niewielkim przedawkowaniu). Zmniejsza również
                              odporność więc po podawaniu takich leków zdala od wirusów i chorób nawet do
                              kilku dni po podaniu. (więc chyba nie warto).

                              Najlepiej chronić uszka rozrzedzając wydzielinę np. flegaminą, ściągać katar,
                              inhalować, łożeczko od strony główki podnieść do kąta 40 st. Dużo poić.

                              Uważałabym na olejki eteryczne, znam przykład dziecka które dostało strasznego
                              ataku astmy (nieujawnionej wcześniej) i mało się nie udusilo. Olejki chyba po 2r.ż.

                              My teraz mamy leki na najbliższe 6 miesięcy i mam nadzieję że nasz katar i
                              kaszel miną. Ja mam dosyć!
                              • dagus-678 Re: KATAR!!! 05.12.09, 10:25

                                witam !!!
                                Robili Ig E badania , że podejrzewają uczulenie na białko i gluten ??? od kiedy
                                podajesz gluten ??? Jak podałaś gluten to od razu katar?? Jakiej firmy kupiłaś
                                nebulizator bo oglądałam za 250zł medela więc ten co masz nie jest
                                b.drogi.Flegaminę można przy katarze podawać ?? bo myslałam że na kaszel jest .
                                U mojego to tylko katar jest- raz wodnisty później gęstnieje.ALE jeszcze ma
                                skrzywioną przegrodę nosową i dłużej trwa katar niż tydzień ok 10 dni .Pozdrawiamy
                                • joefinella Re: KATAR!!!odp 05.12.09, 12:59


                                  No więc tak.
                                  Podejrzewają po objawach. Badania alergia czy nietolerancja zrobią jak ustalimy czy białko czy gluten i dopiero jak skończy 2 lata.
                                  Gluten dostala w 6 m-cu. Kaszki nestle owsianka i kaszka manna.
                                  Katar dostała po kilku dniach i dodatkowo w tym czasie zaczęła się budzić 5 razy w nocy (przesypiała już całe)...Po odstawieniu mleka budziła się 2-3, teraz po odstawieniu glutenu - budzi się raz.
                                  No i brzydkie kupy - zielone, a nawet sinozielone, rzadkie ale nie płynne. (teraz po tygodniu diety - już ok).
                                  Wysypka suszejąca w zgięciach lokci i kolanek (nawet w fałdce na udku) i na brzuchu. Suszejąca - znaczy że nie schodzi tylko schnie i zostaje bardzo sucha skóra w tym miejscu.

                                  Flegamina rozrzedza wydzielinę a katar to też wydzielina. U nas głównie spływa gardłem więc strasznie kaszle (mokro i głośno).
                                  Na noc znów daję supremin lub sinecod (przeciwkaszlowy bo się strasznie dusiła).

                                  U nast też pierwszy dzień to woda z noska, na drugi trzeci dzień gęstnieje a po 3 dniach zielenieje czyli rozwijają się bakterie. Nie umie wydalac.
                                  Inhalator/nebulizator kupiliśmy w aptece - szwajcarski firmy microlife. Polecam jestem bardzo zadowolona.
                                  • nutshelll W-wa Bialoleka 06.12.09, 21:00
                                    Moze ktoras z Was mieszka na Bialolece? Niedawno sie tu przenieslismy i szczerze powiedziawszy bardzo mi brakuje towarzystwa na spacerach...

                                    Pozdrawiam smile
                                    • joefinella Re: W-wa Bialoleka 06.12.09, 21:47
                                      Ja. Dokładniej na żeraniu za Akademią Finansów big_grin
                                      • nutshelll Re: W-wa Bialoleka 08.12.09, 15:02
                                        Ja dalej, Odkryta smile
      • joshima Re: karmienie i zachowanie czyśtości 09.01.10, 10:27
        Moja Mała ma czasem bunt łyżeczkowy. Jedynym sposobem na nakarmienie jest
        wykładanie jej pojedynczych kęsów na stolik, tak, żeby mogła je sięgnąć i sama
        włożyć do buzi.Wierz mi, że to o wiele brudniejsza metoda, niż łyżeczką, ale
        czasem nie ma innej rady.
    • jemejska Re: marzec 2009 06.12.09, 21:13
      Marcowe Mamy, jestem tu nowa. Mam synka, który marnie przybiera na wadze. Ma
      teraz trochę ponad 6 kg na 74 cm. A ile mają wasze pociechy?
      • joefinella Re: marzec 2009 06.12.09, 21:50
        Oj - może po prostu tak ma...Moja starsza córka jak kończyła rok miała 7900 na
        liczniku. Mania miała 8kg jak miała 6mcy. Potem stanęła przez tą wstrętną
        alergię i teraz mamy koło 9200. Fakt - wcina rowno wszystko co się jej pod nos
        podstawi. Dziś zajadała się ziemniaczkami...

        Przy takiej małej wadze kazała nam lekarka podawać sinlac, ponieważ jest
        kaloryczny, sycący i bardzo pożywny.

        A na twoim miejscu bym się nie martwiła. Będzie głodna to będzie jadła big_grin,
      • nutshelll Re: marzec 2009 07.12.09, 09:04
        Ola wazy okolo 8,5kg i ma 70cm dlugosci
        • dagus-678 Re: marzec 2009 07.12.09, 13:32
          Igor waży ponad 8 kg 2 tygodnie temu miał 8100 więc teraz gdzieś 8300. Też się
          martwiłam przybieraniem na wadze bo jak na swój wiek wcale dużo nie waży
          zrobiłam wszystkie badania i były ok oprócz kału- bo miał grzyby w kale- dałam
          nystatynę i teraz ładnie je i zaczął przybierać.Za to budzi się w nocy i nie
          wiem czemu czy z głodu czy to ten lęk separacyjny . Muszę to wytrzymać smile A może
          jest tu ktoś z Częstochowy ?? Pozdrawiamy
          • nutshelll Niechec do warzyw 08.12.09, 16:18
            Drogie Mamy, chcialabym zapytac Was jak u Waszych dzieci z jedzeniem
            warzyw? Bo moja mala zbuntowala sie i juz od jakiegos czasu odmawia jedzenia
            zupek/jarzynek. Tylko miesko samo albo owocki. Z kaszkami tez problem.
            • agulle Re: Niechec do warzyw 08.12.09, 18:20
              Ja dzisiaj miałam ryk przy obiedzie, N by jeszcze zjadł, ale jak G
              zaczął płakać i grymasić to już razem pieli. Słoiczki mi ładniej wcinali, chyba moje gotowanie im nie podchodzi.
              Ostatnio warzywka i mięso bee, a owoce, słodkie kaszki i mleko jest ok.
              • nutshelll Re: Niechec do warzyw 08.12.09, 19:40
                Agulle - mowisz o mleku modyfikowanym czy podajesz juz przetwory krowiego?
                • ania_kr Re: dieta 08.12.09, 20:09
                  No właśnie, podajecie już mleczne przetwory? Całe jajko? Mi lekarka powiedziała,
                  że już mogę zacząć, tylko małe porcje i nie wszystko na raz. Zaczęłam od jajka i
                  zrobiłam jajecznicę - bez problemu z połykaniem i nie było kłopotów z
                  brzuszkiem. Teraz czas na twarożek, na początek sama zrobię z mleka.
                  • nutshelll Re: dieta 09.12.09, 12:45
                    Jajka calego jeszcze nie, ale na dniach planuje je podac. Od kilku dni Ola je
                    jogurt dla dzieci z BoboVity chyba co sie nazywa Misiowy Jogurcik i poki co jest
                    ok smile Probowalam tez z Danonkami ale musi byc w nich cos czego nie toleruje, to
                    skora na ramionach zrobila sie sucha i policzki czerwone. Po twarogu tez niczego
                    zlego nie zaobserwowalam.
                • agulle Re: Niechec do warzyw 09.12.09, 09:57
                  modyfikowane.
                  Na krowie planuję się przerzucić po 18 m-cu.
                  • joefinella Re: Niechec do warzyw 09.12.09, 16:04
                    A u nas mleko i przetwory wykluczone. Na razie na miesiąc, potem mamy zrobić
                    próbe. Ale generalnie powiedziała mi lekarka ze mleczne krowie powinny być
                    wprowadzane po 12m-cu
                    • ania_kr zabawy 11.12.09, 11:12
                      Jak się bawią wasze maluchy? W końcu to już taki poważny wieksmile
                      Kuba gdy bawi się sam to rozrzuca zabawki po pokoju, rozsypuje klocki, rozwala
                      puzzle lub uderza zabawkami o podłogę albo je gryzie. Sam to znaczy ja siedzę
                      obok, bo co chwilę sprawdza czy jestem, jak zniknę to mnie szuka. Gdy bawi się
                      ze mną to najczęściej chodzi o łaskotki, głupie minki, czy dziwne dźwięki. A
                      kuku, w chowanie zabawki pod kocykiem, czy włączanie melodyjek na zabawce.
                      Trochę to monotonne, chętnie skorzystam z waszych pomysłówsmile
                      • dagus-678 Re: zabawy 11.12.09, 12:57
                        Moje dziecko też ma bunt na zupki trochę , ale jakoś zjada ale przy zabawianiu.
                        Najlepiej to by jadł owoce i owoce.
                        Ja małemu dałam już bielucha i mój ulubiony taki serek , lekarz kazał wprowadzać
                        i mu smakują. Absolutnie danonków mam nie dawać bo to świństwo podobno. Jogurt
                        naturalny też już jadł. Dzisiaj chce mu zrobić jajecznicę zobaczymy.
                        Mam pytanie co do gadania Waszych dzieci , bo mój coś przestał gadać tylko
                        wydaję dźwięki typu , yyyyyyyyyy , eeeeeeeeee , aaaaaaaaa, oooooooo , wwwwwwwwww
                        czy to normalne ?? bo podobno dzieci mają przestoję w gadaniu , jak się skupią
                        na rozwoju ruchowym ?? Jak jest u Was ??
                        Pozdrawiam
                        • joefinella rozmowy 11.12.09, 23:02
                          Mania jest gadułka konkretna. Ciągle gada mama tata baba i mymy generalnie
                          sylabizuje...No i konkretnie woła "da" jak chce coś co widzi.
                          A najważniejsze - od tygodnia staje sama

                          ps. yyyyyyy mmmmmmmmm też mówi big_grin
                          • nutshelll Re: rozmowy 13.12.09, 12:13
                            smile

                            Jesli chodzi o zabawy to ostatnio furore robia trzy rzeczy:

                            1. a kuku smile
                            2. patataj na brzuchu, kolanach itp tongue_out
                            3. nakrywanie kocykiem, sciaganie go i mowienie "bu"

                            Zasmiewa sie przy nich strasznie smile. Do tego oczywiscie laskotki i zabawy z
                            pluszakami - bardzo lubi misie i zywiolowo reaguje na ich widok smile

                            Gada jak nejeta smile mama, tata, papa, hej, ciść(cześćtongue_out), koko(krokodyl), cos co
                            przypomina "gdzie", tez wola "da" jak czegos chce smile No i smieje sie z nami "he-he"

                            Staje sama juz od ponad miesiaca, doszla do takiej wprawy ze w mgnieniu oka jest
                            na nogach. Chodzi jak sie ja podtrzymuje pod pachy. Od niedawna korzysta z
                            urokow raczkowania. Potrafi przyraczkowac do nogi poczym chwycic za nogawke
                            spodni i wstac smile

                            Swieta sie zblizaja, wiecie juz co Wasze pociechy dostana pod choinke? wink
                            • alidus Re: rozmowy 14.12.09, 13:39
                              Tak Was czytam i czytam i ... zazdroszczę ;] U nas ani zębów, ani gadania
                              zrozumiałego dla otoczenia, ani raczkowania, a co dopiero stawania, czy chodzenia!

                              Wojtuś miał kłopoty ze wzmożonym napięciem mięśniowym i tak naprawdę dopiero od
                              ok. 1,5-2 mcy leży na brzuchu bez przeraźliwego ryczenia. Teraz jest na etapie
                              kręcenia się w kółko na brzuchu i przesuwania do tyłu. Podnosi trochę pupę. Robi
                              też coś w rodzaju pompek - podnosi się na rękach i stopach.

                              Zębami się nie przejmuję - to już natura załatwi zupełnie sama. Ale nie mamy
                              żadnych kłopotów z "gryzieniem". Wojtuś zjada wszystko (i gotowane i ze
                              słoiczka), a najlepiej smakuje mu coś na drugi dzień. Tzn. jak ugotuję coś i
                              następnego dnia dam to samo to zdecydowanie lepiej mu idzie. Jemy makaron, ryż,
                              kasze, ziemniaczki, no i duuużo marchewki, pietruszkę, szpinak, brokuły.... Z
                              jajka na razie tylko żółtko (1/2 co dwa dni). A oprócz tego owoce. Jabłka,
                              gruszki i banany przygotowuję sama, resztę ze słoiczków. No i ulubione: chrupki,
                              biszkopty, czasem paluszki, piętkę chleba.
                              Z piciem mamy kłopot. Wojtuś odmawia butelki (smoczka i niekapka) więc herbatka
                              łyżeczką musi byś podawana, no albo bezpośrednio z kubka już też czasami.

                              Mamy też kłopot z mlekiem. Na modyfikowane (obojętnie w jakiej postaci) reaguje
                              natychmiastową wysypką na twarzy. Podobnie kiedy dostanie jakiś deser z
                              jogurtem. Bardzo rzadko też karmię już piersią (właściwie tylko raz w nocy i od
                              przypadku do przypadku w dzień).

                              Podpowiedzcie czym można ewentualnie zastąpić mleko i produkty mleczne? (soja
                              odpada - zawiera estrogeny, które źle wpłynąć mogą na płodność chłopców)
                              • dagus-678 Re: rozmowy 14.12.09, 17:30
                                witam - Ja proponuję sinlac podawać , jest to dla dzieci z alergią na białko , a
                                dzieciaki lubią , można podać z owocami albo sam.A tak to to nic mi nie
                                przychodzi do głowy. Dziewczyny mam pytanie czy różowe poliki mogą świadczyć o
                                jakieś alergii ale bez krostek gładkie , dziś po spacerze stały się bardziej
                                czerwone , nie wiem czy taka jego uroda . Nigdzie więcej nic nie ma , ani nie ma
                                skóry suchej .Co o tym myślicie ??
                                Pozdrawiamy
                                • alidus Re: rozmowy 14.12.09, 18:38
                                  Sinlac je, ale czy to może zastąpić mleko?
                                  A poliki to chyba lekarzowi najlepiej pokazać...
                                  • dagus-678 Re: rozmowy 15.12.09, 13:16
                                    no właśnie chyba sinlac w 100% nie zastąpi mleka .A dziś mu zbledły kolory więc
                                    chyba od mrozu to było.
                                    • joefinella sinlac 16.12.09, 10:44
                                      Jeśli jest alergia/nietolerancja białka to karmić jak najdłużej piersią.
                                      Sinlac mleka nie zastąpi. Trzeba mleko zastąpić mlekiem które ma znacznie
                                      obniżoną lub częściowo rozłożoną laktozę.
                                      Ja podaję sinlak jako jeden z 3 dodatkowych posiłków (jest jeszcze zupka i
                                      kaszka ryżowa).
                                      Oj naprawdę ciężko jest z białkiem i glutenem...ciężko
                                    • alidus Re: rozmowy 16.12.09, 11:47
                                      A jednak. Oto co znalazłam w necie. Jest to odpowiedź producenta na list internautki.

                                      Sinlac jest pelnowartosciowym posilkiem po przygotowaniu na samej wodzie tzn.
                                      zawiera juz odpowiednia ilosc bialka, tluszczow, weglowodanow oraz witamin i
                                      skladnikow mineralnych. Przygotwanie Silnlacu na innym produkcie, ktory
                                      rowniez charateryzuje sie okreslona wartoscia odzywcza (np. mleko) moze
                                      spowodowac ze gotowy produkt bedzie zbyt energetyczny a jednoczesnie podwoii
                                      sie zawartosc bialka i wapnia, co przy dlugotrwalym podawaniu moze znacznie
                                      obciazyc nerki.

                                • agulle Re: czerwon policzki 19.12.09, 00:46
                                  Witam po dłuższej przerwie
                                  u nas też po spacerze czerwone policzki. Myślę, że to po prostu rozszerzone naczynka tak reagują na - z zimnego do ciepłego. Ja sama mam ten problem od czasu do czasu, ale używałam toniku na rozszerzone naczynka i po sprawie, no ale dzieciom nie zapodam toniku. Do przeczytania Twojego postu nie martwiłam się tymi policzkami.
                                  Ja buźki smaruję Ziajką, zauważyłam, ze jak więcej kremu wsmaruję to nie mają rumieńców po powrocie ze spaceru.

                                  W końcu mamy jakieś postępy obaj raczkują, Nikodem zaczął tydzień po swoim bracie. Wstają przy meblach, ścianie itd. Najgorsze, ze jeszcze się dużo przewracają i co rusz mi serce mało nie staje. Siniaków już parę zarobili. Tyle czekania, aż zaczną się ruszać a tu taki stres. Ciekawe ile to potrwa i co będzie następne.
                                  Wróciliśmy do słoiczków, moje gotowanie obstrajkowali, odpoczywamy przy słoiczkach i za jakiś czas znów spróbuję coś ugotować.
                                  • pelnia1 Re: czerwon policzki 30.12.09, 15:49
                                    nam po spacerze naczynka popekaly pomogl nam krem NIVEA SOS teraz
                                    przy 0 i nizej nakladam podwojna warstwe i jest ok smile choc malenki
                                    nie lubi sie smarowac smile

                                    co do chodzenia smile gratulujemy!!! smile
                                    nasz juz opanowal sztuke wstawania upadkow uncertain zrzucania wszystkiego
                                    na podloge ze stolu krzesel suszarki mebli kanapy smile i jest na
                                    etapie chodzenia bocznego smile myslalam ze bedzie lepiej ale az gardlo
                                    mi sie sciska jak widze ze chodzi trzymajac sie sciany ehh smile
                                    mnostwo jeszcze przed nami smile ale to cudne chwile smile



                                    co sadzicie o uporzadkowaniu foruM?? moze ktos ma jakis pomysl?

                                    • alidus Re: czerwon policzki 31.12.09, 11:38
                                      co sadzicie o uporzadkowaniu foruM?? moze ktos ma jakis pomysl?

                                      A jak to zrobić? Szukałyście jakichś ustawień?
                                      W każdym bądź razie jestem jak najbardziej za. Po nowym roku trzeba się
                                      dokladniej sprawie przyjrzeć smile

                                      Pozdrawiam i dobrego Nowego!
            • joshima Re: Niechec do warzyw 09.01.10, 11:09
              Zauważyłam, że moja Mała nie lubi niektórych warzyw. Jeśli ugotuję zupę z takim
              składnikiem, który jej nie podejdzie nie zje zupy, bo cała ma jego smak. Gotuję
              jej więc warzywa na parze. Wtedy zjada te, które jej smakują odrzucając te,
              które jej jeszcze nie podchodzą.

              Kaszki na szczęście je chętnie zarówno same jak i z mięsem z owocami i z
              warzywami. Jednym słowem we wszystkich konfiguracjach.
          • alidus Re: marzec 2009 11.12.09, 21:09
            Dzień dobry! Nie wiem jak to się stało, że wcześniej tu nie trafiłam. Jestem
            mamą Wojtka urodzonego 24 marca. Witam serdecznie wszystkie marcowe Mamy i
            maluszki! Zaraz biorę się za czytanie wszystkiego od deski do deski, a póki co,
            chciałam się tylko przywitać smile
            • ania_kr Re: marzec 2009 19.12.09, 21:55
              My mamy problem z twarogiem. Trzeci raz podaję i trzeci raz zaczerwienione
              policzki. Raczej nie zbieg okoliczności, tyle że dziwne to, bo z modyfikowanym
              mlekiem nie ma problemu, masło w zupkach też bez problemu. Szkoda, bo bardzo
              smakowało. Z "mówieniem" ostatnio coś mniej sylab mama, tata, baba, a pojawiły
              się piski - masakra piski z radości, ze złości, z nudów, ciągle piszczysmile
              Wrzeszczy jak czegoś nie może dosięgnąć, ucieka jak widzi że chcę go zabrać z
              "ciekawego" miejsca, drapie, gryzie. Otwiera co tylko może, porządkuje szafki po
              swojemu, ściąga ze stołu. Kochany urwissmile
              • alidus Re: marzec 2009 20.12.09, 20:19
                A my odstawiliśmy się od piersi. Już od jakiegoś czasu karmiliśmy się tylko raz
                w nocy, bo w dzień to była raczej zabawa niż jedzenie (Wojtuś śmiał się i gadał
                i krzyczał mi do piersi i oglądał ją sobie z zaciekawieniem). Dostaliśmy od p.
                doktor receptę na Bebilon Pepti, bo normalne modyfikowane i HA powoduje wysypki.
                Z jedzeniem Bebilonu jest ciężko, bo niedobre i gorzkie - osładzam na razie
                owocami. Ale jestem miło zaskoczona reakcją Wojtusia na odstawienie. Pierwszej
                nocy obudził się cztery razy, a następnej już tylko raz-dostał smoka i po
                sprawie smile
                I co ciekawe: kiedy karmiłam Wojtka piersią, absolutnie odmawiał picia
                czegokolwiek z butelki. A po odstawieniu od razu super sprawnie poradził sobie z
                niekapkiem!

                A Wy karmicie jeszcze?
                • ania_kr Re: marzec 2009 20.12.09, 22:54
                  Ja jeszcze karmię, 2-3 razy w dzień i 2-3 razy w nocy. Kuba bardzo lubi ssać,
                  jak tylko podnoszę koszulkę to niesamowity uśmiech i pije jak smok. Ja też lubię
                  karmić. Niestety spanie mam marne, nie nauczyłam dziecka zasypiania, bo zawsze
                  zasypiał przy piersi, a mnie do głowy nie przyszło, żeby go budzić i odkładać do
                  łóżeczka. Cały czas zastanawiam się nad radykalnymi sposobami "nauki
                  zasypiania", ale jak pomyślę o tym wrzasku to mi go szkoda.
                  • dagus-678 Re: marzec 2009 21.12.09, 19:08
                    Ja nauczyłam usypiania na rękach smile a teraz nie wiem co mu dolega ale jak go
                    odkładam do łóżeczka jak już śpi ale nie za mocno to wstaję i ryk. I trzeba
                    czekać dłużej , i wtedy odłożyć.Wczoraj chciałam przetrzymać - kładłam go a on
                    wstawał ale tak ryczał aż się zanosił , więc odkładam samodzielne zasypianie na
                    później. Od 3 dni chce się w nocy bawić , szok smile , ale bierzemy go do sypialni
                    i buszuję bez naszego udziału , później usypianie i do swojego pokoju i
                    łóżeczka.Mój mały już chodzi przy meblach przechodzi od stołu do mebli i pcha
                    swojego pchacza smile
                    Z Okazji Zbliżających się Świąt - życzymy Spokojnych i Radosnych Świąt smile
                    Pozdrawiamy
                    • alidus Re: marzec 2009 22.12.09, 10:11
                      Heh, coś za coś. Mój malec przesypia ślicznie noce praktycznie od początku, a i
                      zasypiać sam się nauczył. Ale za to poruszać się nie chce łobuz. Myślałam, że go
                      choinka zmotywuje, ale skąd! Stoi to stoi-nie interesuje go...
                      • pelnia1 Re: marzec 2009 30.12.09, 16:36
                        alidus juz wkrotce i wasza niunia pojdzie smile staraj sie go zachecac
                        wyciagac raczki stawiaj picie o krok dalej niech sam siega zabawki
                        chodzace klocki zawsze o krok dwa kroki dalej smile
                        my robilismy naszemu sciezke smile myslalam ze to za daleko dla niego z
                        poczatku tak bylo ale szybko doszedl do tego jak cos sobie podsunac
                        lub zblizyc sie do rzeczy ktora chce miec... plakal czasem ale trud
                        oplacal sie smile teraz juz drałuje nam po mieszkaniu smile
                        pozdrawiam...
              • pelnia1 Re: marzec 2009 30.12.09, 16:31
                hej Aniu sprobuj z bobovity jabluszka z twarozkiem... jogurtem i
                zobacz reakcje... czasem bywa ze maluchy na rozne sery reauguja
                inaczej sklad tluszczu pochodzenia...
                no i sa tez specjalne choc drozsze jogurciki np. z malinkami
                nasz zwyklego nie toleruje a z bobovity tak, lekarka mowi ze
                widocznie na doroslejsze jeszcze ukl pokarmowy sie nie przestawil...
                czas jak we wszystkim smile

                krzyki piski charakterek - czasem warto go przelamac ale nie przed
                pojsciem spac... smile wiecej bedzie to kosztowalo ciebie niz malego
                ale warto...

                nie przejmuj sie ze mniej mowi zajal sie teraz czyms innym np.
                wydawaniem dzwiekow w kazdej sytuacji pod kazda postacia wysonie
                niskie z pluciem rzeniem etc... smile niektorzy maja to juz za soba
                inni dopiero teraz ciesza sie z pierwszych sylab... smile
    • agulle Wesołych Świat!!! 24.12.09, 08:31
      Wesołych Świąt! 
      A w Święta, 
      Niech się snuje kolęda. 
      I gałązki świerkowe 
      Niech Wam pachną na zdrowie. 
      Pod świeczek łuną jasną 
      Życzcie sobie - najwięcej: 
      Zwykłego, ludzkiego szczęścia 
      --
      Agulle
      • agulle Re: Wesołych Świat!!! 28.12.09, 16:48
        Witam po Świętach
        u nas w końcu chłopaki ruszyły z tym swoim rozwojem, zęby im idą na
        potęgę, górne jedynki wyłażą jedna po drugiej, więc codziennie
        radość. Raczkują, wstają i chodzą przy meblach. Gabryś klaszcze i się
        z tego cieszy. Rozgadali się i jadą już z różnymi sylabami: mama,
        papa, baba, dada tata itd.
        W święta jedli dużo nowości i potem mieliśmy problemy z kupkami, aż
        byłam w szoku, ze jedzą takie rzeczy. Byliśmy dwa dni u teściów, na
        początku nikt nie mógł na nich nawet popatrzeć, bo od razu uderzali w
        płacz, ale po kilku godzinach było już ok.
        A dzisiaj odwiedziliśmy lekarza, chłopaki ważą G: 8,77kg i N:8,77kg,
        rozwijają się prawidłowo i są zdrowi smile Nawet usłyszeliśmy, ze
        chłopaki w ogóle nie wyglądają na takich z ciąży bliźniaczej, więc
        jestem przeszczęśliwa.
        A u was jak po świętach?
        • nutshelll Re: Wesołych Świat!!! 28.12.09, 20:11
          uff, w koncu po swietach smile

          Ola zdecydowanie odmawia jedzenia zupy i warzyw gotowanych. Wcina surowa papryke i ogora. I kielbase swojska. Z chlebem. Zebow jak nie bylo tak nie ma. Tydzien temu wazona byla - 8.6 kg, 70 cm dlugosci. Moze macie jakies sposoby na przemycenie warzyw?

          Gada jak najeta, czasem wychodzi jej cos po polsku, wiekszosc to jednak calkiem nieznany dialekt wink Dzis, na prosbe taty "daj buziaka" odpowiedziala " nie ma" tongue_out Nauczyla sie pokazywac palcem. Raczkuje, wspina sie po meblach, rozwala,przestawia, trzeba ja prowadzac takze mysle ze juz niedlugo zobaczymy jej pierwsze kroki smile

          Swieta spedzilismy u moich dziadkow i tesciow. Tlok wielki ale Ola odwazna do kazdego na rece szla,z kazdym zamienila pare slow tongue_out oczywiscie do czasu, bo w tym wszystkim sie pogubila i po godzinie "w ludziach" wrocila do mnie i chciala ciagle przy cycu byc.

          Dzis zaliczylysmy pierwszy bliski kontakt ze sniegiem, po dramatycznym spadnieciu z sanek. Nie bardzo jej sie to podobalo.
          • alidus Re: Wesołych Świat!!! 30.12.09, 12:09
            Wojtek ważony i mierzony 19 grudnia miał 8995g i 74 cm smile Wcina warzywa bardzo
            chętnie, więc-dzięki Bogu-nie muszę szukać sposobów na ich przemycanie. Zębów
            wciąż nie widać, ale świetnie radzi sobie chociażby z kanapeczką z szynką.
            Wie gdzie jest lampa i pokazuje ją ręką smile Gada, ale zdecydowanie po swojemu.
            Nie raczkuje, dopiero pupa zaczęła z nogami współpracować, ale jeszcze nie wie
            jak do przodu się przemieścić.
            Święta były dla nas cudowne. Byliśmy u moich rodziców. Wojtuś był zachwycony bo
            wciąż w towarzystwie kuzynów, mama była zachwycona bo zdecydowanie odciążona i
            beztrosko wyspana smile Niech żyją dziadkowie!
            • ania_kr Re: Wesołych Świat!!! 02.01.10, 12:59
              Kuba z wagą stoi w miejscu. Waży około 9,200, 75cm. Nie chce ostatnio jeść,
              kilka łyżek, żeby zaspokoić pierwszy głód i już wściekłość, bo musi siedzieć w
              miejscu. Jak go puszczę do zabawek to zje porcję do końca, ale boję się że będę
              go tak ganiać z łyżeczką przez ładnych parę latsmile Spróbuję dać mu jedzenie do
              miseczki przy stole i niech "sam je" dorosłe jedzenie - może to będzie jakiś
              kompromis.
              W święta zrobił nam prezent i nauczył się sam stać, wstawać musi trzymając się
              czegoś, ale jak się zagapi i złapie do dwóch rączek zabawkę to stoi długo i
              nawet o tym nie wiesmile Chętnie chodzi trzymany za rączkę - wcześniej nie chciał,
              raczkowanie odchodzi na drugi plan, chodzenie przy meblach i popychanie
              wszystkiego jest aktualnie na czasie, przez cały dzień ćwiczone. Teraz czekam na
              pierwszy kroksmile
              • joefinella Re: Wesołych Świat!!! 02.01.10, 16:25
                Witam i ja już w Nowym Roku

                A ja się martwiłam że Mania od miesiąca nic nie przybrała - 9100 jest nadal.
                Niestety wczoraj włączyłam jej sterydy do nocka bo mam dość nawet ja (a co
                dopiero Mania).
                U nas nowość - od wigilii siadamy. Jest super...
                Nadal nie jemy białka i glutenu...
                • alidus Re: Wesołych Świat!!! 03.01.10, 17:44
                  > Niestety wczoraj włączyłam jej sterydy do nocka bo mam dość nawet ja (a co
                  > dopiero Mania).

                  joefinella, co jej włączyłaś?!!
                  • joefinella Re: Wesołych Świat!!! 05.01.10, 09:40
                    dostałyśmy flixonase
                    • alidus Re: Wesołych Świat!!! 06.01.10, 12:15
                      aaa sterydy do noska! big_grin Nie zrozumiałam o co Ci chodzi - stanęło mi przed
                      oczami jakieś nieznanego przeznaczenia urządzenie, które podłączyłaś do nocnika big_grin
          • nutshelll Konkurs 06.01.10, 11:52
            Dziewczyny, zaglosujcie na moja Ole:

            pl.lennylamb.com/#user/show_photo/188
            Dziekuje slicznie smile

            A tak poza konkursem to Ola nauczyla sie pic z kubka, a dzis przez dluzsza
            chwile stala sama bez trzymania smile))
            Warzywa ciagle bleee sad
            I musimy ponowic badania krwi bo ma podwyzszony pozniom enzymow watbowych sad
            • dagus-678 witam witam 07.01.10, 11:19
              Witam !!! Mój Igorek powiedział pierwsze słowo mama i teraz chodzi i powtarza
              ale bez zrozumienia smile. Dostaje szału jak go wkładam do krzesełka na jedzenie smile
              szok , chyba mu się źle kojarzy. Jak dostanie łyżkę to już je. Miał znowu katar
              tzn przeziębiony był . Dziś idziemy do laryngologa z tą jego skrzywioną
              przegrodą nosową i katarami właśnie.Zobaczymy co powie. I nerwus się zrobił ,
              jak czegoś mu nie wolno to ryk. A zabawka ulubiona mojego syna to odkurzacz , no
              może być rura sama też się cieszy , komórki , piloty , garnki hihihi .Martwi
              mnie , że mija 3 tyg i znów katar i zapchany nos i dopiero bo 3 dniach trochę
              schodzi , mam nadzieję , że przejdzie mu to .A z wagą to chyba stoimy bo teraz
              to przeziębienie więc chyba 8300 jak było tak jest.
              Pozdrawiamy
            • alidus Re: Konkurs 07.01.10, 16:30
              nutshelll zagłosowałam. A tak poza tym myślałam o tych jarzynach Twoich
              nieszczęsnych... I tak sobie myślę, że zupa kalafiorowa jest bardzo dobra i
              wyraźna w smaku. Spróbuj z kalafiorami może.
              • nutshelll Re: Konkurs 07.01.10, 19:36
                Alidus dziekuje kiss

                Co do warzyw to i brokuly, i kalafiory jadla do czasu... teraz juz w ogole nie
                chce jesc zupek, ani ze sloiczka ani domowych. Dzis upieklam jej papryke. I tez
                nie chciala jesc. Tylko miesko i miesko tongue_out
                • joefinella Re:... 08.01.10, 11:10
                  widocznie potrzebuje białka. Ja bym się nie przejmowała i chwilowo warzywa zastąpiła owocami. Ewentualnie poźniej zaczęłą do jabłka przemycać marchew.

                  Moje dziecko odmówiło jedzenia wszystkiego. Jakiś bunt sie wdał. 5 łyżek je z apetytem że aż się uszy trzęsą a kolejne tylko jak się ją czymś zabawia. Taki wiek chyba.
                  • nutshelll Re:... 11.01.10, 00:11
                    Dziekuje za porady! Niestety Ola po prostu nie chce jesc warzyw i koniec kropka. Gotowana rozyczke brokula finezyjnie zgniotla w raczce, marchewke zmiotla z talerzyka jednym wprawnym ruchem smile ale jest tez i progres, zajada surowa papryke i ogora, tylko brak zebow dokucza bo ma trudnoscie z odgryzieniem kawalka.
                    Dzis bylysmy na basenie pierwszy raz smile Poczatek byl trudny, bo mala plakala, ale pozniej nawet podobalo sie jej, by w koncu z niewzruszona mina( z palcem w buzi) pozwalac lac sobie wode na glowe wink
                    • joefinella basen 11.01.10, 10:04
                      Nutshelll gdzie chodzicie na basen?
                      • nutshelll Re: basen 11.01.10, 11:44
                        Basen Muszelka na Targowku
                        • alidus Re: basen 11.01.10, 21:47
                          My chodzimy na basen od końca trzeciego miesiąca życia Wojtala. Rewelacja!
                          Wojtek świetnie się bawi, macha wszystkim czym tylko się da, wcale nie boi się
                          prysznica, ani suszarki, którą dla ćwiczeń suszę mu te jego pióreczka smile
                          Chodzimy i chodzić będziemy. Teraz też na Muszelkę, bo Poloneza zamknęli na czas
                          remontu. I to jest przykre, bo Muszelka nie umywa się (he he) do tamtego
                          większego i w ogóle we wszystkich aspektach sympatyczniejszego basenu. Oby do
                          września-wtedy planują zakończyć remont.
                          • nutshelll Re: basen 11.01.10, 22:00
                            Tez chcialam z Olka zaczac jak najwczesniej chodzic ale w miedzyczasie wynikla
                            nam przeprowadzka i jakos tak nie wyszlo.

                            Alidus, kiedy chodzisz na basen?
                            • alidus Re: basen 11.01.10, 22:35
                              W poniedziałki na 16.30 (dzisiaj nie byliśmy), a Wy?
                              • nutshelll Re: basen 11.01.10, 23:55
                                niedziele 13:30 smile
                          • joefinella Re: basen 12.01.10, 10:30
                            My z Zosią chodzimy na Delfina na Kasprzaka. Oddzielny basen, oddzielne wejście,
                            oddzielne szatnie, prysznic - woda z mniejszą ilością chloru. Idealny basen dla
                            niemowląt. Teraz po feriach Zosia idzie już na duży i zobaczymy jak sobie
                            poradzi. Pływa od 9 tyg. życia big_grin
                            Mania niestety ciągle kaszle, ciągle ma katar i jakoś jej nie po drodze na basen.
                            Na Poloneza lub Warszawiankę jeździmy rodzinnie. Niestety Polonez nie umywa się
                            do W-wianki
    • joshima Re: marzec 2009 09.01.10, 10:25
      Moja Mała urodziła się pod koniec marca ubiegłego roku.
      • ania_kr Re: marzec 2009 12.01.10, 13:55
        Witaj Joshima, im więcej nas na rówieśnikach tym ciekawiejsmile
        Czy wasze dzieci robią 'papa' 'kosi-kosi' itp? U nas idzie z tym bardzo ciężko.
        Co jakiś czas w trakcie zabawy pokazuję kosi-kosi, za każdym razem jak ktoś
        wychodzi robimy papa i nic, już od dłuższego czasu. Udało nam się z pokazywaniem
        lampy i zaczęła się era pokazywania paluszkiem na wszystkosmile Kilka dni temu Kuba
        przeszedł 3 kroczkismile Czekam na więcej bo na razie chodzeniem ciężko to nazywać.
        Ale bardzo się cieszę, bałam się że pierwsze kroczki mnie ominą jak wrócę do pracy.
        • alidus Re: marzec 2009 12.01.10, 21:46
          U nas kosi-kosi też nie ma. Pa pa jest ale czasem mam wrażenie, że to
          niekoniecznie machanie intencjonalne, tylko takie ot machanie łapkami, czasem
          jedną, czasem obiema. Też jesteśmy na etapie pokazywania lampy i wskazywania
          wszystkiego paluszkiem (słodkie to strasznie smile)
          Ech, zazdroszczę tych kroczków. Wojtek jeszcze się nie podniósł na czworaki
          nawet...
          • nutshelll Re: marzec 2009 12.01.10, 23:03
            Alidus, nie martw sie, podniesie sie a pozniej to juz wszystko ekspresowo bedzie
            smile Ciesz sie wzglednym spokojem poki mozesz smile
            Ola od wczoraj staje bez podtrzymywania sie(z kucek) i stoi kilka sekund,
            strasznie z siebie zadowolona, po czym pada na pupe smile Dzis sama zeszla z kanapy big_grin
            Robi "papa" ze zrozumieniem, "kosi kosi" nie bardzo. Przybija piatke jak jej sie
            chce. Pokazuje palcem wszystko. Strasznie interesuje ja zmywarka, i na dzwiek
            otwieranych drzwiczek przyraczkowuje natychmiast by pomoc wyjmowac naczynia smile
            • joefinella Re: marzec 2009 13.01.10, 09:48
              U nas Mania bije brawo jak jej się coś podoba i opanowała to do perfekcji że
              wyraźnie słychać odgłos klasku.
              Papa robi od dawna. Palcem pokazuje nos i oko (na pytanie gdzie jest).
              Jak coś chce dostać do ręki to dotyka palcem wskazującym kciuka (nie wiem jak to
              opisac).
              Stawać staje wszędzie, ale stoi niepewnie i trzyma się mocno. Zazwyczaj najpierw
              się zniża a potem odpycha i pada na pupe.
              Zaczyna chodzić przy meblachbig_grin
              • agulle Re: marzec 2009 13.01.10, 10:34
                Witam dziewczyny
                ach zazdroszczę tych postępów, u nas znów chyba przestój.
                Tylko kosi kosi robią, papa i inne (uczę kilka znaków z bobomigów) nie wychodzi, ale jestem wytrwała. Nic nie pokazują, a jak ja wskazuję coś palcem to patrzą na mój palec, a nie na cel.
                Zaczęli się wspinać na niższe fotele, uwielbiają się dziergać bo dużych poduszkach rozłożonych na podłodze.

                A mam pytanie do was? ile macie drzemek w ciągu dnia? Bo u nas są niby dwie po ok 1,5 godz, ale czasem się zdarza, ze tej drugiej nie ma, chłopcy potrafią leżeć w łóżeczkach nawet godzinę i nie zasną, a na koniec upominają się, zeby ich już wyciągać. Do 19 potem z nimi ciężko wytrzymać. Czy już czas na jedną drzemkę?
                Z rozmarzeniem słucham koleżanki, która mi opowiada, że jej niunia w tym wieku spała 2 x po 2-2,5 godz.

                A z jedzeniem podobnie, pozmieniało się, nawet słoiczki, czasem nie pasują. Ale wzięłam się na sposób, jeżeli obiadek nie wchodzi, dodaję trochę soku jabłkowego, lub jabłkowo-winoronowego i jedzą. Ale sprzątania po jedzeniu dalej mam mnóstwo. Czasem chłopaki są cali do kąpania (trochę mnie to deprymuje, ale pocieszam się, że to minie - tylko kiedy?).
                • ania_kr Re: marzec 2009 13.01.10, 13:24
                  Co do tych postępów to bywa tak że jakiś czas nic, a potem nagle z dnia na dzień
                  dzieci nas zaskakują. Spanie u nas zawsze było problemem. Teraz uczymy
                  zasypiania 3/5/7. Powoli widzę światełko w tunelu. Wczoraj wieczorem zasnął po
                  25min, dziś w dzień po 50min. Dzienne drzemki jakoś gorzej wypadają. Z tej
                  książki wynika że dziecko w tym wieku potrzebuje około 13godz snu. Pewnie
                  różnie, ale jakiś orientacyjny czas musieli podać w książce. My ustaliliśmy że
                  będzie jedna drzemka, bo od jakiegoś czasu Kuba nie chciał już spać przed
                  południem. Budzimy go o 7, drzemka powinna być od 12-14 i spanie od 20. Tak z
                  założenia, bo na razie to wszystko jest jeszcze poprzesuwane.
                  A z jedzeniem kiepściutko. Bałaganu pełno, bo próbuję dawać jedzenie do rączki i
                  wszędzie nakruszone. Kuba odmawia jedzenia grudek. Jak poczuje coś większego to
                  pluje. Ostatnio wyciągał sobie z buzi rozgotowany ryż i pokazywał mi go na
                  paluszku. Ręce opadają. Jajecznica, omleciki, kluseczki w ogóle nie smakują,
                  nawet pierwszego kęsa nie przełknie. Czy to już jest ten czas, czy może za
                  szybko chcę zmienić konsystencję jedzenia?
                  • agulle Re: marzec 2009 13.01.10, 15:24
                    U nas też na początku chłopcy sabotowali grudkowe jedzenie. Zresztą do dzisiaj potrafią wypluć z buzi większy kawałek warzywa.
                    Więc grudki wprowadzałam powoli, na początku jedzenia kilka łyżeczek grudkowatego, a potem, jak już widziałam, że plują i się denerwują miksowałam i zjadali do końca. Po jakimś czasie zjadali tego grudkowego coraz więcej. Dzisiaj jak jakiś kawałek (rozgniatam widelcem) wyplują, zostawiam na tacce, po jedzeniu często ląduje on w buzi. W ramach treningu daję im wafle ryżowe, i cheerios wielozbozowe (te bez miodu) i to jedzą ładnie i zjadaja w większych kawałkach niż te warzywa z obiadu.
                    Acha u nas też jakoś ryż w papce nie chce im przejść przez gardło, ale te risotta ze słoiczka to wcinają, że aż miło patrzeć.
                    • alidus Re: marzec 2009 13.01.10, 16:15
                      U nas słoiczkowe i miksowane jedzenie już jakiś czas temu odeszło w niepamięć.
                      No chyba, że daję do zupki zielony gruszek albo fasolkę szparagową (tą zieloną)
                      to wtedy miksuje, bo groszek ma twardą łupkę a fasolka łyka. Reszta idzie
                      pognieciona widelcem. Do zup dodaję czasem kaszę jęczmienną, czasem ryż, czasem
                      makaron-wszystko znika. Dałam też ze dwa razy groszek ptysiowy, ale muszę
                      dokładnie sprawdzić jaki ma skład. W każdym bądź razie małemu smakowało smile
                      Dzisiaj robimy inaugurację z obiadem dwudaniowym - na drugie klopsiki mięsne z
                      sosem pomidorowym i ziemniaczek.

                      Powiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim malcom? I w jaki sposób zrobione?

                      Jeśli chodzi o spanie to metodę 3/5/7 zastosowaliśmy bodajże w piątym miesiącu i
                      wydaje mi się, że to dzięki niej malec teraz sam zasypia w swoim łóżeczku.
                      Czasem zdarza mu się, że chce przytulasa, ale wtedy wystarczy, ze się pochylę
                      nad nim w łóżeczku i przytulę się do jego policzka. Czasem wystarczy mu tylko
                      moja ręka.
                      Powodzenia!
                      • nutshelll Re: marzec 2009 13.01.10, 18:34
                        Tak czytam Wasze posty na temat spania i jedzenia i troche zazdroszcze. Ola nie
                        zasypia sama, nawet jak byla noworodkiem to musiala byc przy cycu zeby zasnac.
                        Spi z nami w lozku. O naszych problemach z jedzeniem juz wiecie smile Dzis plula
                        brokulem za to z reki wyrywala placek ziemniaczany, ktory baaaardzo jej
                        smakowal... Mimo braku zebow radzi sobie z zuciem kawalkow kurczaka, parowki,
                        chleba etc.
                        Odnosnie ryb to za nimi nie przepada, probowalam juz z pieczonym lososiem i
                        morszczukiem i wypluwala. W Wigilie za to jadla dorsza w sosie curry i bardzo
                        smakowalo...
                      • agulle ryby 14.01.10, 11:17
                        alidus napisała:owiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim
                        malcom? I w jaki sposób zrobione?


                        Te słoiczkowe ryby są jedzone chętniej, więc sprawdziłam skład, a tam
                        bobovita: ryż 21%, pomidory 21%, marchew 20%, mięso z ryb
                        dorszowatych 11%, mleko pełne 9%, woda, sok z białych winogron,
                        cebula, skrobia przenna, olej kukurydz., natka pietruszki, tymianek.
                        gerber: marchew 40% przecier pomidorowy 22%, pietruszka 20%, łosoś
                        8%, woda, skrobia kukurydziana, olej rzep.,

                        U nas też łosoś domowej roboty się nie przyjął. Dajemy dorsza, albo
                        mintaja (nie mają takiego intensywnego zapachu jak łosoś). Ryby
                        podaję z dużą ilością marchewki + pietruszka (korzeń i nać) i
                        ziemniak i trochę rozgotowanego jabłka - całość dosyć słodka.
                        Następnym razem planuję dodać trochę tego przecieru pomidorowego,
                        zobaczymy jak będą jeść.
                        • alidus Re: ryby 14.01.10, 16:08
                          agulle gotujesz tą rybę czy jak? Ja sama niezbyt lubię ryby i w ogóle się
                          na nich ani ich przygotowaniu nie znam... A chciałabym normalną rybkę dać
                          małemu, a nie tą słoiczkową, bo tam więcej dodatków niż ryby...
                          • agulle Re: ryby 14.01.10, 20:40
                            gotuję. Ale na wigilię jedli smażoną obłupaną z panierki.
                            Gotuję większą ilość, potem zamrażam w tych foremkach do robienia
                            kostek lodowych i mam na jakiś czas. Potem tylko rozmrażam w mikroweli.
                            Zastanawiam się nad pieczeniem w folii aluminiowej, kiedyś tak robiłam rybę dla nas i była dobra, ale nie wiem, czy nie za ciężkie dla dzieci.
                      • joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 20:03
                        alidus napisała:

                        > Powiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim malcom?
                        Ja dawałam mintaja i karasie. Gotuję na parze posypane wcześniej jakimiś
                        ziołami, najczęściej pietruszką.
                • alidus Re: marzec 2009 13.01.10, 16:19
                  Aha agulle co do drzemek, to Wojtek śpi dwa razy. Od 11 do 12.30-13.00 i
                  potem popołudniu od 16 do 17.00-17.30. Oczywiście około. Ale dla nas to jest
                  optymalnie. Nie był ustawiany. Sam ma taką potrzebę.
                  • nutshelll Re: marzec 2009 13.01.10, 18:38
                    Ahaaaa, i drzemke mamy jedna,krotka, od 30min do 1,5h.
                    • ivaz Re: marzec 2009 13.01.10, 19:21
                      Moja Zosia 3 stycznia skończyła 10 miesięcy, a 9 stycznia zrobiła
                      swoje pierwsze samodzielne kroczki co prawda 4 ale zawsze, a wczoraj
                      zrobiła już z 10 kroczków. Dzisiaj znówu coraz częściej się puszcza
                      do chodzenia, robi po kilka kroków i jest bęc.
                      Poza tym wazy 9300 i mierzy 78cm. Spi w ciągu dnia 1 raz do
                      godziniki nie więcej, w nocy sie budzi przewaznie raz, ale jak ida
                      nowe zęby to częściej. Ma 6 zębów, umie robic pa pa, kosi-kosi, tu
                      tu kokoszeczkę, jaka duża, pokazuje palcem co chce, daje całusy.
                      No to sie pochwaliłam
                      Gratuluję wszystkim postępów Waszych dzieciaczów
                      • nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 12:44
                        Ivaz, gratuluje smile

                        I jaka duza Twoja dzidzia jest! Dla porownania moja Ola ma 70cm dlugosci smile

                        Pozdrawiam smile
                        • alidus Re: marzec 2009 14.01.10, 16:09
                          Ivaz, nutshelll mój Wojtek jest dokładnie pośrodku - 74 cm ma smile
                      • pikka6 Re: marzec 2009 14.01.10, 16:51
                        Witajcie drogie Mamy! bardzo żałuję że dopiero teraz mogę do was dołączyć ze swą
                        marcową pociechą. Przedstawiam wam Jasia urodzonego 6.o3.09 o wadze 2980g.
                        Przeszliśmy mega kolki , lęk separacyjny i wciąż czekamy na jakieś ząbki bo nie
                        chcą coś mego syna sobą obdarzyćwink Jest strasznie malutkim chłopcem bo waży
                        zaledwie 7,300 kg, ale mając mamę 40 kg-ową nie ma się czego spodziewać uncertain
                        Lekka pupa ma jednak też jakieś plusy- JAsio siada od skończenia 6 m-ca,
                        raczkuje i wstaje od 7 ego. Od miesiąca sam trochę postoi i chodzi z pchaczemsmile
                        Mówi mama, baba, po swojemu nie ma, bah gdy coś zrzuci lub uderza, robi papa,
                        pokazuje jaki jest duży itd...Niestety w nocy też nadal pobudki, albo to na
                        pierś albo smoczek albo nie wiadomo po kiego... wink To tyle o moim synku, chętnie
                        poczytam coś o rówieśnikachsmile Pozdrawiam.
                        • agulle fajnie, ze nas coraz więcej 14.01.10, 20:33
                          smile
                        • nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 21:44
                          pikka6, moja Ola tez urodzona 06.03.09 smile))
                          • pikka6 Re: marzec 2009 14.01.10, 22:01
                            ooo fajniesmile a jaka jest Ola?? bo Jaś to mały rozbrykany urwis wink
                            • nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 22:16
                              Ola jest pogodnym lobuzem smile Potrzebuje duzo kontaktu fizycznego, przytula sie
                              czesto i daje buziaki smile Uwielbia ksiazeczki i szybka jazde sankami smile
                              • agulle 6 marca 15.01.10, 08:52
                                moi Gabriel i Nikodem też z 6go smile
                                małe przytulanki, ale czasem dają popalić
                  • joefinella zdolna jestem 26.01.10, 12:46
                    myślalam ze nic nie piszecie....a tu juz następna strona z tematami. Dobrze że
                    się skapnęłam.
                • joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 20:01
                  agulle napisała:

                  > A mam pytanie do was? ile macie drzemek w ciągu dnia? Bo u nas są niby dwie po
                  > ok 1,5 godz, ale czasem się zdarza, ze tej drugiej nie ma,

                  No u mnie dwie i to maks 1h, ale ostatnio coraz częściej się zdarza, że jedna
                  wypada. Jest "płacz i zgrzytanie zębów" i mimo zmęczenia ganianie po domu, a
                  potem za jakiś czas masakra. Ostatnio nie odbyła się przedpołudniowa drzemka i
                  mała zasnęła podczas obiadu. Po prostu, przełknęła i zasnęła.



                  chłopcy potrafią leż
                  > eć w łóżeczkach nawet godzinę i nie zasną, a na koniec upominają się, zeby ich
                  > już wyciągać. Do 19 potem z nimi ciężko wytrzymać. Czy już czas na jedną drzemk
                  > ę?
                  > Z rozmarzeniem słucham koleżanki, która mi opowiada, że jej niunia w tym wieku
                  > spała 2 x po 2-2,5 godz.
                  >
                  > A z jedzeniem podobnie, pozmieniało się, nawet słoiczki, czasem nie pasują. Ale
                  > wzięłam się na sposób, jeżeli obiadek nie wchodzi, dodaję trochę soku jabłkowe
                  > go, lub jabłkowo-winoronowego i jedzą. Ale sprzątania po jedzeniu dalej mam mnó
                  > stwo. Czasem chłopaki są cali do kąpania (trochę mnie to deprymuje, ale pociesz
                  > am się, że to minie - tylko kiedy?).
                  • ivaz Re: marzec 2009 15.01.10, 22:57
                    o to u nas jedna drzemka i nie dłużej jak godzinka, z resztą Zocha
                    nigdy nie była ospałym dzieckiem, jeszcze nigdy w zyciu nawet jak
                    była noworodkiem nie przespała ciągiem w dzień 2 godzin. 1,5 godziny
                    to jej rekord, ale w nocy w miarę spi ma przewaznie jedna pobudke
                    chyba ze idą kolejne zeby wtedy częściej, Zosia spi ok 9-10 godzin
                    na dobę
                    • joshima Re: marzec 2009 16.01.10, 20:50
                      Oooo. To faktycznie mało. Moja śpi w nocy od 20 do 7, czyli 11 godzin i w dzień
                      od 1.5 do max 3 h
        • joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 19:57
          Moja klaskać zaczęła już jakiś czas temu. Czasem o tym zapomina. Tak samo 'pa
          pa' jakiś czas robiła, potem nie, teraz znów macha.

          Teraz odkrywa mowę i gestykulacja chyba ją nie bardzo interesuje. Za to z
          ogromnym zaangażowaniem pokazuje język.
          • agulle komunikacja 17.01.10, 09:35
            Gabryś od 2ch dni ze zrozumiem kręci główką na nie, z jednej strony się
            cieszę, że coś udaje mu się zakomunikować , ale szkoda, ze to jest
            akurat NIE smile
            • joshima Re: komunikacja 17.01.10, 17:34
              Nie martw się, będzie gorzej. Lada moment dostanie alergii na słowo 'nie' w
              Twoich ustach. A ten stan może potrwać kilka lat tongue_out
              • agulle Re: komunikacja 18.01.10, 09:12
                toś mnie pocieszyła.

                A swoją drogą jak sobie radzicie z włażeniem wszędzie i wyciąganiem
                wszystkiego, czasem sobie myślę, żeby się nagrać "nie wolno" bo mam
                dość gadania i sprzątania po nich.
                A w sumie nie wolno im ciągnąć kabla od tv (nie mam go jak schować) i
                walić rączkami po szklanej witrynie w meblach.
                Reszta jakoś zabezpieczone i pochowane.
                • joshima Re: komunikacja 18.01.10, 18:17
                  Staram się jak najrzadziej mówić "nie wolno" wtedy, gdy mam naprawdę powód. Tak
                  więc staram się mieć jak najmniej powodów smile Salon mam totalnie zabarykadowany
                  tak, żeby dziecko naprawdę nie mogło dosięgnąć do tego co nie wolno.

                  Wolno zatem wyciągać pudła z ubraniami i owe oglądać (Mała ma zajęcie na dłuższy
                  czas a dla mnie to najwyżej kilka minut sprzątania. Wolno ściągać niezłożone
                  pranie ze starty celem Bliższego zapoznania z odzieżą. No problem, przecież i
                  tak niezłożone. Itd itd.
                  • nutshelll Re: komunikacja 18.01.10, 23:08
                    Uff, ja na szczescie nie mam regalow w salonie, wszystko stoi dosc wysoko,
                    jedyna zmora jest mnostwo kabli ktorych nie ma jak upchnac ale mala juz wie ze
                    "nienienie" czyli nie wolno i koniec. Na podlodze ma zawsze rozlozona mate z
                    zabawkami. A jak chce miec chwilke wytchnienia to otwieram jej zmywarke
                    (oczywiscie pusta, wkladam tylko kilka drewnianych sztuccow) albo daje jej
                    kosmetyczke z pustymi plastikowymi sloiczkami po kremach etc.

                    Bylysmy dzis u lekarza na wazeniu i mierzeniu. Waga: 8.960g, dlugosc: 73 cm.
          • alidus Re: marzec 2009 17.01.10, 12:48
            Wojtuś robi pa pa, wysuwa jęzorek na całą długość, robi z języczka rurkę i
            uwielbia obserwować jak z czajnika leci para smile
            No i pozwala rodzicom się bawić - zasypia wszędzie kiedy przyjdzie na niego
            czas. Dzięki temu bawiliśmy się w Sylwestra, możemy chodzić na imprezy do
            znajomych, wyjeżdżać do rodziny... Cudowne dziecko smile
            • alidus sokowirówka 23.01.10, 17:13
              Dziewczyny ja tak trochę z innej beczki, ale zaczęłam się rozglądać za
              sokowirówką, żeby świeże soczki Wojtkowi robić. Macie takie urządzenie?
              Polecicie jakąś?
              • joshima Re: sokowirówka 23.01.10, 21:04
                Dostałam antyczną sokowirówkę marki Predom-Mesko (tak tak kiedyś coś takiego
                było). Chodzi jak czołg, ale z owoców po odciśnięciu soku zostaje wiór.

                Nie wiem jak radzą sobie współczesne sokowirówki, ale wiem jedno. Najlepsze są
                takie ze stożkowym sitkiem wirującym, w których odpadki są wyrzucane
                automatycznie wo osobnego pojemnika.

                Jak będę kupować to na pewno zwrócę uwagę na łatwość mycia, żeby było jak
                najmniej części do mycia i jak najmniej zakamarków. Mycie całej sokowirówki po
                odwirowaniu trzech jabłek jest irytujące.
                • agulle Re: sokowirówka 26.01.10, 13:57
                  ja posiadam sokowirówkę, którą dostałam z okazji ciąży, żeby się zdrowo
                  odżywiać. Firma nijaka i sokowirówka też nijaka. Wiórki wylatujące z
                  niej są bardzo mokre i ciężkie, więc pewnie pełno w nich jeszcze soku,
                  mycia dużo. Stoi w szafie i zajmuje miejsce. Aż się zniechęciłam do jakichkolwiek sokowirówek.
                  Teraz sobie nawet nawet myślę, że osoba obdarowująca chciała się jej po
                  prostu pozbyć. Chyba też ją komuś upchnę.
            • joefinella A co powiecie na małe prywatne forum? 26.01.10, 12:47
              Strasznie ciężko tu znaleść coś co któraś wcześniej napisała?
              • agulle jestem na Tak! 26.01.10, 13:54
                będzie bardziej przejrzyście.
                To co - stworzysz Ty?
                swoją drogą już jest takowe dla rówieśników z marca 2009, nawet kiedyś
                tam wysłałam zgłoszenie, ale mnie nie przyjęli.
                • joefinella Re: jestem na Tak! 26.01.10, 15:11
                  w takim razie zapraszam na Socjum.pl (maj najwygodniejsze fora)... Jak ktoś chce
                  dołączyć mamy-marzec-2009.socjum.pl/
                  Forum zamknęłam żeby nikt obcy nie zaglądał. Jak mi starszak pójdzie do
                  przedszkola to je uładnię, a na razie można korzystać.
                  jak ktoś woli zostawić maila - wyślę zaproszenie
                  • nutshelll Re: jestem na Tak! 26.01.10, 17:49
                    To ja poprosze zaproszenie - nutshel22@gmail.com smile
                  • agulle Re: jestem na Tak! 26.01.10, 19:02
                    wysłałam Ci wiadomość z moim e-mailem
                  • alidus Re: jestem na Tak! 27.01.10, 14:49
                    Ja też poproszę! alidus@o2.pl
                    • nutshelll Re: jestem na Tak! 29.01.10, 23:09
                      Wyslalam smile
                • joshima Re: jestem na Tak! 26.01.10, 21:41
                  A podasz link? Może tamto forum umarło?
                  • ania_kr Re: jestem na Tak! 27.01.10, 10:06
                    forum.gazeta.pl/forum/f,58961,Mamy_Marcowe_2009.html
                    Ja próbowałam się dostać na coś takiego i mnie nie przyjęli.
                    Poproszę o zaproszenie na maila gazetowegosmile
                    • joefinella Re: jestem na Tak! 27.01.10, 12:14
                      hm...a jakiego masz bo ja nie mam tu maila i nie wiem jak szukać big_grin
                      • ania_kr Re: jestem na Tak! 27.01.10, 21:21
                        ania_kr@gazeta.pl
                        • joefinella Re: jestem na Tak! 27.01.10, 21:48
                          poszło
                          • ania_kr Re: jestem na Tak! 28.01.10, 08:50
                            Dziękuję za zaproszenie.
                            Póki co pochwalę się, że Kuba zasypia w swoim łóżeczku. Stało się nie możliwe i
                            o 20 dziecko śpi! W południe też zasypia i zajmuje mu to kilka minut. W nocy
                            niestety dalej się budzi, ale ja go jeszcze karmię piersią i wtedy za nic w
                            świecie nie zostanie w łóżeczku. Ale przyda mi się ta bliskość, bo w pon wracam
                            do pracy i chętnie się przytulę do niego i w nocysmile W ogóle Kuba zmienił się nie
                            do poznania, rozchodził się, bawi się tak jakoś inaczej, starszak już z niegosmile
                            • joshima Postępy 29.01.10, 09:17
                              A moja Mała w tym tygodniu od rozbierania na części przeszła do prób składania.
                              Na razie próbuje wkładać jeden kubek w drugi. Z różnym skutkiem.
                      • joshima Re: jestem na Tak! 29.01.10, 09:15
                        Ja też, ja też:

                        joshima@gazeta.pl
                        • joefinella Re: jestem na Tak! 29.01.10, 14:44
                          wysłałam
                          • alidus Re: jestem na Tak! 29.01.10, 17:29
                            A ja nie dostałam indifferent
                            • joefinella Re: jestem na Tak! 29.01.10, 23:38
                              bo nie mam twojego maila. Podaj i wyślę zaproszenie.
                              • alidus Re: jestem na Tak! 30.01.10, 11:11
                                alidus@o2.pl poproszę smile
                                • joefinella Re: jestem na Tak! 31.01.10, 15:00
                                  dopiero wysłałam, wczoraj mnie nie byłosmile
              • joefinella Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 31.01.10, 15:09
                Chętne osoby do naszego forum proszę o kontakt na gg 5359878będzie szybciej.
                • joshima Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 10.02.10, 11:24
                  No jak tam? Nie ma więcej chętnych? Nikt się nie przyłączy? Zapraszamy.
                  • joshima Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 17.02.10, 01:50
                    up
                    • pikka6 Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 17.02.10, 14:03
                      proszę o zaproszenie- monikkoz@wp.pl
                      • aneksis85 Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 14.03.11, 13:44
                        ja tez chcę dołączyć wink
                        • ania_kr Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 15.03.12, 22:21
                          Dziewczyny, co się dzieje z forum na socjum? macie dostęp?
                          • nutshelll Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 15.04.15, 15:29
                            Jesli ktos mnie przeczyta - Socjum nie dziala juz dluuugi czas. Czy dalej tu zagladacie?
    • magdawisienka Re: marzec 2009 04.01.13, 01:18
      Niech tylko szanowni rodzice nie zapomną o pysznym torcie bez chmii, utwardzonych tłuszczów i polepszaczy.. Zapraszamy..
Inne wątki na temat:
Pełna wersja