malamalinkaa 29.04.09, 16:04 sa jakies mamy maluszkow z marca? moja corcia ma teraz 7,5 tygodnia. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ania_kr Re: marzec 2009 05.06.09, 17:08 Witam! Mój Kuba urodził się 03.03.09 Rośnie bardzo szybko, uśmiecha się ciagle i próbuje gadać z nami. Wyrósł z etapu wiszenia na cycu i teraz najbardziej lubi się rozglądać i wcinać własne rączki. Mam nadzieję że przybędzie postów, bo fajnie poczytać co u innych rówieśników Odpowiedz Link Zgłoś
aarwenaa_82 Re: marzec 2009 09.06.09, 21:59 witajcie Mój synej jest z 25 marca. rośnie jak na drożdżach, jest bardzo ciekawy , rozglada sie ciągle i taki mały gałownik, nie chce leżeć, więc go noszę i oprowadzam ( w chuście),choć teraz mówię dośc,...ile mozna nosić. też jest na etapie wcinania rączek,... pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
n-lgimnazjum Re: marzec 2009 10.06.09, 15:08 Moja córeczka urodziła się 15. marca. Wczoraj wieczorem wazyła 6050 Też ciągle Ją noszę na rękach, bo to lubi. Wiem, że Ją przyzwyczajam,że rozpieszczam, ale kiedy mam Ją przytulać, jak będzie miała 20 lat? Wtedy na pewno sobie znajdzie kogos do przytulaniaPóki co u nas hitem jest mata edukacyjna. Leży sobie i patrzy, śmieje się do zwierzątek. No, i oczywiście rączki Nie wiem, co będzie jak zorientuje się, że ma nogi. Póki co dwie rączki wchodzą do buzi, a dołożyć nogę może być ciężko. Pozdrawiam wszytskie marcowe mamy Odpowiedz Link Zgłoś
asiunia1987malbork Re: marzec 2009 29.03.10, 10:50 danielek urodził sie 10 marca 2009 o godz 17 w gdansku wazył 3240g i mierzył 55cm urodził sie 11 dni przed terminem.dzis wazy 10,75kg i mierzy 78cm i dalek karmiony piersiąa wasze maleństwa? Odpowiedz Link Zgłoś
ewelindaz9 Re: marzec 2009 10.06.09, 18:26 Moje dziecie wazylo wczoraj 7240, co do wzrostu to ok 64 - ale dowiem sie dokladnie w piatek. Tez jestesmy na etapie wcinania raczek, czasem probojemy wcisnac do buzi 2 na raz a jak nie daje rady to jest zlosc No i rosnie mi maly gajowy, bo jak sie na spacerze obudzi to sie gapi na drzewa i az nozkami przebiera z radosci... A jak sie bawicie, bo moje szczescie od kilku dni chce zeby go zabawiac - karuzelka mu sie szybko nudzi, mata tez. Odpowiedz Link Zgłoś
ewelindaz9 Re: marzec 2009 10.06.09, 20:20 A tak wogole to napiszcie wiecej co robia wasze dzieci - bo jestem ciekawa! Musimy rozkrecic ten watek! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 12.06.09, 13:10 Jeśli chodzi o zabawy, to mamy łapanie grzechotek i wkładanie do buzi, szeleszczącą kolorową reklamówkę i wkładanie jej do buzi, robienie samolocików i łaskotanie na niby. Ogólnie mówienie do niego czegokolwiek, a najlepiej śpiewanie, z bliskiej odległości i jest wniebowzięty No i kąpiele uwielbia, najlepiej z mamusią w dużej wannie Karuzela u nas też się powoli nudzi i też potrzebuję nowych zabaw... Odpowiedz Link Zgłoś
ewelindaz9 Re: marzec 2009 12.06.09, 22:45 No a u nas tak jak kiedys karuzelka mogla leciec 2 rudnki po 15 minut teraz sie zdaza, ze po 1 muzyczce juz marudzimy. Ale pozwalam malemu jeszcze sobie polezec, bo tak sobie fajnie spiewajaco marudzi (wyrodna matka) - ale jakos ten moj szkrab najwiecej sobie gada jak mu sie cos znudzilo, albo mu sie nudzi albo juz ma dosc... Poza tym lezymy na macie i machamy niezdarnie lapkami i wszystko lata. Podawanie grzechotek rowniez - kazda bez wyjatku laduje w buzi Poza tym odbijanie pilki pluszowej, a jak juz malego lapka odbije to jest usmiech od ucha do ucha No i najbardziej sie cieszy moj maly na wszystkie dziwne dzwieki jakie wydaje - psiiii, brrrrr, itp. A jakie umiejetnosci maja wasze maluszki? Odpowiedz Link Zgłoś
aarwenaa_82 Re: marzec 2009 14.06.09, 13:40 cóż..Mój Dzieć najbardziej posiadł umiejętność terroryzowania matki A matka sie daje ) bo i co mi szkodzi...takl go nosic i przytulać..pewnie pożałuję... rozmawiamy sobie, opowiadam Młodemu o sukienkach, butach, i że okna pomyjemy i słucha i coś tam sobie po swojemu pogaduje, lubi jak do Niego mówić. Macha raczkami i nóżkami jakby w maratonie brał udział, najbardziej jak zasypia to normalnie az mnie czasem denerwuje.strasznie wysoko też główke zadzieramy i sie rozglądamy. nie lubimy sie kapać , o dziwo, straszny krzyk, dziś chce spróbować razem w wannie , może polubi... a co jeszcze no duzo ale to na bieżąco będę pisać.. i ciągle się smieje jak goopi do sera.. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 15.06.09, 22:46 Moja Mania ur. 16 marca dziś ważyła 6840 i mierzyła 66cm. Pięknie je a jeszcze piękniej śpi. Spać chodzi o 21, potem o północy karmimy się przez sen a potem budzi mamusię dopiero koło 8 rano. Na szczęście pięknie przybiera na wadze więc nie każą mi jej dobudzać Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 23.06.09, 11:47 Joefinella masz szczęście z tą 8 rano, ale ja też nie narzekam. Mój syn zasypia około 20-21, potem budzi się około 2 w nocy i o 6 rano jest gotowy do zabawy. Raz na jakiś czas jak jestem bardzo zaspana to tylko go karmię i zostawiam w łóżeczku, korzystając z tego że ma najlepszy humor właśnie o tej porze idę dalej spać, ale muszę być bardzo nieprzytomna żeby zlekceważyć jego gadanie ze zwierzątkami z karuzeli. Kubuś jest o 2 tyg starszy i waży mniej, ostatnio 6500, ale też mi nie przyszło do głowy żeby go budzić na karmienie w nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 24.06.09, 11:17 eh...może i szczęście... Ostatnio była u mnie położna środowiskowa (też sobie przypomnieli po 3 m-cach) i pyta czy karmię na żądanie. I po głębszym zastanowieniu na 7-8 karmień na dobę może 2 są na żądanie!!! Moje dziecko chyba jadłoby 4 razy dziennie jakbym nie "zmuszała" do jedzenia. Oczywiście jak przystawię to pięknie ssie. Tylko czasami zdarza mi się "zaspać" i Mania od północy kolejny posiłek ma o 9 rano... Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: marzec 2009 26.06.09, 22:30 To i ja się dopiszę! Moja Zosia urodziła się 03.03.2009 z wagą 3650g i miala 54cm. Na dzień dzisiejszy waży juz 7kg i ma 64cm. Od 2 tygodni potrafi się już obrócić z plecków na brzuszek, ale niestety nie opanowała jeszcze odwrotnie i co chwila muszę ją odwracać bo nie za bardzo lubi leżeć na brzuszku. Oprocze tego podnosi ladnie głowke z pozycji leżącej, również najlepszą zabawą jest wkładanie wszystkiego do buzi no i oczywiście coraz częściej śmieję się w głos. Nie lubi jeździć w wózku, więc na spacery chodzimy w nosidle, wtedy jest szczęśliwa bo może oglądać świat. Jak na razie rośnie o rozwija się dobrze i oby tak dalej. Mam takie pytanko domam marcowych od kiedy zaczynacie rozszerzać dietę dzieciom??? ja na razie wprowadziłam kleik ryżowy, ale dosypuję 1 miarkę do mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 30.06.09, 16:36 Ja jestem mama piersiowa więc nie odpowiem Ci na pytanie... ale... Moja Mania odwraca się z brzucha na plecy odwrotnie nie potrafi. Ale to chyba i tak szybko. Wg książeczki zdrowia (rozwój miesiąc po miesiącu) obracanie jest dopiero w szóstym m-cu. Odpowiedz Link Zgłoś
marlena.11 Re: marzec 2009 13.07.09, 20:54 Witam wszytkich rodzicow i maluszki z MARCA 2009 Moja corcia Maja urodzila sie 4 marca 2009 o godzine 11.45 , wazyla 3950 i byla 53,5 cm dluga . Na dzien dzisiajszy nie wiem ile wazy ale wybieram sie do lekaza juz za tydzien, ale wiecej niz 7 kg to na bank. Malutka na dzien dzisiajszy smieje sie jak do sera gdy do niej zagada , raczki i nozki to jej najlepsza rozrywka. Jest szczesliwym i pogodnym dzieciatkiem. Pozdrawiam wszytkich Marlena Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 16.07.09, 21:11 Ja zaczęłam rozszerzać dietę, choć karmię piersią. Lekarka powiedziała, że od 17 tygodnia można. Podaję po kilka łyżeczek jabłuszka, a teraz drugi dzień idzie marchewka. Dostaje też troszkę soczku jabłkowego. Kaszki na razie nie daję, bo ładnie przybiera na wadze i budzi się tylko raz w nocy. Póki co wcina aż miło patrzeć Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 17.07.09, 11:08 Sorry że się wtrącę ale uświadamiana byłam bardzo na zajęciach laktacyjnych... Nasza doradca laktacyjna (Mariola Sienkiewicz - jedna z najlepszych położnych w wawie) twierdzi, że dzieci karmione tylko mlekiem matki mają zbyt słabe nerki by przyjmować pokarmy innego pochodzenia przed ukończeniem 5-6 miesięcy. Oczywiście w przypadku podania innych pokarmów małe nereczki muszą w ekspresowym tempie nauczyć się filtrowania "odpadów" innych niż mlekowe. A po co narażać dziecko? Pierwsze dziecko też zaczęłam dokarmiać po ukończeniu 4 miesięcy - i teraz wiem, że na smakowanie innych rzeczy będzie miało jeszcze kilkadziesiąt lat, a moje mleczko tylko rok-półtora. Warto to docenić Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 20.07.09, 12:35 Ja zaczęłam podawać owoce, bo potrzebuję odciążenia w karmieniu piersią, wyjść choć raz na jakiś czas bez małego, przespać jedną noc na ileśtam w całości (żeby mąż nakarmił w nocy mlekiem ktore odciągnę gdy maly zje obiadek)syn nie wypije mleka modyfikowanego. Pediatra powiedziała, że lepiej podawać owoce i warzywa niż mieszać moje mleko ze sztucznym. Poza tym to jedzenie to bardziej zabawa niż jedzenie i ilość zjedzonego jabluszka jest minimalna. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 21.07.09, 08:59 Ja broń Boże nie krytykuję, ale jako mama ponownie, wiem jak później trudno obejść się bez dzieciaczka przy cycusiu. I już nie wierzę w " moje dziecko ciągle chce pierś mimo że ma 3 lata". To mamy nie chcą rezygnować z takiej czułości i miłości do malucha. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 21.07.09, 16:42 Pewnie, że nie chcę rezygnować z karmienia, lubię karmić piersią, szczególnie teraz gdy mały najada się w 5 minut, brakuje mi piersiowych maratonów A poza rozszerzaniem diety, co u waszych maluszków? Mój już nie taki mały, ma trochę ponad 7kg, ciągle próbuje się odwrócić na brzuszek, ale jedna rączka nie chce go słuchać i zostaje pod spodem Obrót na plecki wychodzi lepiej, ale jakoś tak przypadkowo Niestety w nocy też się obraca i wtedy budzi się z wrzaskiem i muszę usypiać na nowo i tak w kółko... Odpowiedz Link Zgłoś
zagolska Re: marzec 2009 24.07.09, 19:15 . Moja Pola urodzona 17 marca, waga 3290, 50 cm. hm no wiec ja popieram mamusie co do rozszerzania diety. Mi rowniez polozna powiedziala ze cycowym dzieciom diete rozszerzać sie powinno od 6 miesiaca.cycek jest wszystkim piciem, zupa, drugim daniem i deserem. na poczatku leci chude mleczko zeby dziecko sie napilo (dlatego w upalne dni dzieci cmokaja czesciej , ale krocej, bo tylko chce ugasic pragnienie), potem gestsze i na koncu to ktorym dziecko wypelnia swoj zoladek. dziecko jest gotowe jesc od kad samodzielnie siedzi i samo jest w stanie chwytac jedzenie. uklad pokarmowy dziecka ktore nie umie nawet siedziec nie jest dostosowany do trawienia. porownala mi to nawet do doroslego, ze my nie jemy lezac , ani pol siedzac, bo jedzenie zle sie trawi. dodatkowo w UK gdzie mieszkam wprowadzone zostalo tak zwane "baby led weaning" . polega to na tym ze koniec z papkami rozdrobnionymi warzywami i karmieniem lyzka. dzieci dostaja do raczki gotowana marchewke, brokulke w calosci i pozwala sie dziecku zapoznac z jedzeniem. udowodniono ze dzieci karmione lyzeczka czesciej sie zachlystuja i ksztusza niz te co same kontroluje ilosc i wielkosc wprowadzanego jedzenia. hmmm ciekawa teoria ktora zamierzam wyprobowac. co nie znaczy ze nie mam zamiaru karmic mojego dziecka sloiczkami czy kaszkami. zlobek do ktorego idzie POla rowniez jest zwolennikiem takiego podawania jedzenia. wiaze sie to z balaganem ale dzieku pozwala sie zjesc tyle ile chce, nie wpycha sie na sile bo tyle w miarce jest i pozwala wybrac samemu na co ma ochote. podrwiam wszystkie dziecioczki marcowe Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 06.08.09, 00:21 cos sie nie utrzymuje ten watek ;/ co tam u Was słychac? mój mały jest tylko na cycu, ostatnio dałam mu marcheweczke żeby zobaczyc reakcje-pieknie jadł, jakby to wcale nie był jego pierwszy raz teraz przymierzam sie do kaszki z glutenem bo podobno w piatym mies. trzeba wprowadzić... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 06.08.09, 21:52 Może mniej dzieci z marca niż z lutego My mamy za sobą trzydniówkę, to pierwsze choróbsko Kuby, więc przeżywałam bardziej niż on. Teraz dużo czasu spędzamy na podłodze, bawimy się, ćwiczymy obroty, podnoszenie się itp. Rozszerzam dietę dalej, do przecierów dodaję troszkę kaszy manny. Kuba ostatnio budzi się kilka razy w nocy i padamy z mężem ze zmęczenia. Dziś dałam pierwszy raz na noc odciągnięte mleko zagęszczone kleikiem, może pobudek będzie mniej. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 07.08.09, 23:21 A my właśnie wróciliśmy z Sopotu. Mania super. Dobrze spała, dobrze jadła i moczyła stópki w morzu. Idą jej dolne jedynki (są już dobrze widoczne pod skórką więc lada dzień możemy się ich spodziewać). Całkiem nieźle przewracamy się przez lewe ramię, przez prawe mamy trudność więc ćwiczymy. Po podaniu rąk do trzymania siada (i wcale mnie to nie cieszy bo starsza wcale się nie podciągała i siadać zaczęła jak miała 10 miesięcy). Nadal jesteśmy tylko na cycku. Ps. Pierwsze słyszę o glutenie w 5 miesiącu????? Proszę o rozszerzenie, podanie źródeł!!! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 01.09.09, 12:16 Co u waszych prawie - półroczniaków? Siedzą? Pytam bo Kuba według lekarki jest opóźniony pod tym względem i nie siada jeszcze. Na szczęście konsultowałam jeszcze z innym lekarzem i wszystko z nim ok - ma na to czas do 8 mca. Za to nadrabia przemieszczaniem się na brzuszku, zostawiam go na macie, wymykam się do kuchni i po chwili znajduję dziecko na środku pokoju, no i pół podłogi wylizane przy tym Kuba obraził się na butelkę, je sporo warzyw i owoców do tego karmię piersią, niestety w nocy częściej się budzi i chodzę niedospana -marzę o przespanej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 09.09.09, 07:44 Witam , Ja słyszałam od swojego lekarza , że od 5 miesiąca należy podawać dziecku gluten tzn jedną łyżeczkę manny np do deserku , chyba , że jest już w gotowym produkcie to nie trzeba. Ja mam pytanie jakie wagi mają wasze pociechy. Bo Ja ciągle słyszę dolna granica normy przybierania i ma teraz 5, 5 miesiąca i waży 6760 , a długości 72cm. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 09.09.09, 10:27 Co do wagi to wyluzuj. Mania ma prawie 6m. waży 8200 i ma ok 75cm.A moja starsza córka Zosia jak miała rok ważyła ok 8100 (przy ur 3850). Nie ma zasady ważne żeby była zdrowa!!! Co do diety to też mi lekarka zaleciła gluten (mannę) w ilości 2g dziennie, ale nic poza manną nie kazała wprowadzać do skończenia 6. No i moje nurtujące pytanie. Mania obraca się na brzuch, ale z powrotem baaardzo rzadko. A jak wasze dzieciaczki? Odpowiedz Link Zgłoś
zofijka80 Re: marzec 2009 09.09.09, 21:06 Witam. Ja dopiero dziś do Was dołączam. Jestem mamą Natalii, ur. 25 marca. Moja mała to obraca się w obie strony, z plecków na brzuch i z brzucha na plecy - przechlapane, bo wszędzie się już doturla... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 09.09.09, 21:11 Kuba ma już ponad 6 miesięcy i waży równe 8 kg. Słabo przybierał przez wakacje więc go podtuczyłam kaszkami i powoli nadrabia. Z obracaniem bardzo podobnie z uporem maniaka odwraca się na brzuch i tak się najczęściej bawi. W drugą stronę nie chce, a jak już się przewróci to zupełnie przypadkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
iwofat1 Re: marzec 2009 09.09.09, 22:13 Emilka urodziła się 26 marca (4100, 60 cm)Waży ponad 6 kg tylko hm... U nas podobnie, na brzuszek przewraca się z łatwością, gorzej w drugą stronę. Odpowiedz Link Zgłoś
karolaaa84 Re: marzec 2009 10.09.09, 15:39 hej , jestem tu nowa, mój synek ma na imię Kacperek i urodził się 12 marca, za dwa dni skończy pól roczku przy urodzeniu ważył 3700 i dł 54 cm. na ostatnim ważeniu miał 7800 kg, niestety nie wiem ile cm, bo u nas nie mierzą dzieci. Kacperek jest strasznie ruchliwy i energiczny, siedzi już bez podparcia, tylko ma problem żeby sam usiąć z płaskiej powierzchni, wówczas wystarczy mu przytrzymać stópki i wtedy dźwiga się do pozycji siedzącej. pozdrowionka dla wszystkich mam i Waszych bobasków Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 11.09.09, 15:05 Mój Igor na brzuch się obraca w ciągu sekundy a na plecy rzadko bo nie lubi leżeć na plecach. A jak się przewróci na plecy przez przypadek to jest w szoku . Dziś byłam u lekarza i na 1,5 miesiąca przybrał 570 gram , pani doktor że za mało , ale on jest taki ruchliwy , 2 zęby ma już to też energii potrzebował a wakacje więcej się poci to też myślę że ma wpływ. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 11.09.09, 15:07 mam pytanie do tych mam co podają mleko sztuczne - jakie wybrać ?? które jest najlepsze , pani doktor mówi bebiko lub bebilon ?? jak Wy podajecie i ile ?? Odpowiedz Link Zgłoś
zofijka80 Re: marzec 2009 12.09.09, 15:56 Ja jestem mamą cycusiową, ale już niedługo wracam do pracy, dokładnie za 3 tygodnie i wprowadziłam mojej małej 9-cio godzinną przerwę w cycusiu. Podaję jej wtedy owsiankę z Nestle i mleko też z Nestle. Natalia ma 5,5 m-ca, bo jest z 25 marca, ale już daję 2. I wszystko jest super. przez kilka dni butelkę bardziej męczyła niż piła, ale dziś wypija 110 na raz i to jej wystarcza do następnego cycusia. A jak wy sobie radzicie? Odpowiedz Link Zgłoś
karolaaa84 Re: marzec 2009 12.09.09, 22:34 Do : dagus-678 ja karmię synusia Bebilonem i nie narzekam, Kacper bardzo dobrze zareagował na to mleko i nigdy nie mieliśmy żadnych problemów od czasu jak podaję mu to mleczko, ale każde dziecko jest inne i nie ma jednakowej recepty dla wszystkich dzieci. w każdym razie ja polecam Bebilon. moja kuzynka ma synka miesiąc starszego i też mu daje własnie bebilon, wcześniej podawała Enfamil ale mały słabo przybierał na wadze a po bebilonie znacznie zwiększył masę ciała. ok, idę spac bo Kacperek ma tyle energii że czasem jestem zupełnie padnieta po całym dniu.. tak apropo.... to jak wasze dzieciaczki śpia wam w ciągu dnia???? ile drzemek sobie ucinają??? Odpowiedz Link Zgłoś
karolaaa84 Re: marzec 2009 12.09.09, 22:26 no pewnie ze normalna sprawa że dziecko w upale je mniej, na dodatek ząbki też na pewno dały mu się we znaki Lekarze kierują się jakimiś wytycznymi i normami a przeciez każde dziecko jest inne. mój synek przez wakacje też znacznie mniej przybierał na wadze niż przez poprzednie miesiące a na dodatek szły mu ząbki i były tygodnie że w zasadzie prawie nic nie chciał jeść przez cały dzień.. no ale na szczęście ma już trzy ząbki i jego apetyt powolutku wraca do normy. Dziś kończy dokładnie pół roku Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 13.09.09, 21:24 Kuba do tej pory spał trzy razy po około godzinie. Teraz zmienia sobie plan dnia i mamy dwie drzemki: wstaje 6-7, drzemka ok 10-11.30 i drzemka 14-15.30, 19-20 zasypia. Wszystko było by fajne gdyby spał tak do rana, niestety pobudka o 23, potem 2, potem 4. Dobrze że je i zasypia. Jak był młodszy to budził się tylko raz, nie wiem dlaczego teraz częściej, może nie najada się w ciągu dnia, butelki nie chce. Gdy go karmię na noc kaszką (łyżeczką) to zjada jakieś 130g, potem popija z piersi i nic to nie daje. Może jakieś rady? Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 14.09.09, 09:56 mój Igor śpi różnie , nie lubi na plecach i w wózku ma drzemki max 45 minut. A jak w łóżeczku to 3 drzemki , rano między 9 a 10 to ok 2 godz . ok 14 też 2 godz a później jak chce to ok 40 minut. Z pobudkami w nocy to Ja NIE WIEM budził się raz a teraz 2 razy od 4 dni .Dawałam mu sinlac to spał ładnie , a od 3 dni się budzi. Kupiłam bebilon to przedwczoraj o 2;30 pobudka i o 6;20 , a dziś 1 i 5;40 w cały świat. Nie wiem od czego to zależy. Pozdrawiam a pytanko Wasze dzieciaki już raczkują może Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 15.09.09, 01:07 Aduś śpi kiedy chce i ile chce, ale przewaznie koło południa, a poźniej koło 16 z tym, ze wstajemy np o 10 a dłuość drzemki może byc pół alno póltorej godzinki, ale noce przesypia całe. waży 8 kg i ma jakies 67 cm. na brzuszek obraca się w ułamek sekundy i spowrotem tez już się nauczył i tak wkółko a jak u Was z jedzonkiem?mały juz jadł marchewke, jabłko, ziemniaka, buraka, banana i zastanawiam się nad nektarynką. karmie cycem, ale próbuje odstawić tylko, że jakoś mi nie wychodzi bo po każdym posiłku i tak musi byc cyc, jak nie zaraz to za pół godziny.....ma już to ktoraś z Was za soba???? pozdrawiam!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 16.09.09, 11:41 Dziś Mania skończyła pól roku. U nas ze spaniem to samo. Do zeszłego wtorku przesypiała noc do 7 rano, a od tygodnia pobudka między 4 a 5.30. Cyc i śpi dalej. W dzień śpi 2-3 razy. Zazwyczaj od 10 do 13 i potem 2 razy po godzince. Jeśli chodzi o jedzenie to do naszych 3 łyżeczek kaszy manny dodaję ćwierć jabłka lub pół nektarynki i Mania wcina aż miło. Z warzyw gotuję zupkę: marchew, pietrucha, seler, ziemniak i dodatkowo: seler naciowy, kalafior, patison, natka...Je średnio. A najbardziej jej smakował niedzielny obiad mojej mamy i zupa dla wszystkich ze śmietaną - krem z patisonów. Zjadła pół miski .... ale ok. nie zaszkodziło. Co do cycusia to ja do roku...potem i tak będę tęsknić. Odpowiedz Link Zgłoś
lulla77 bobomigi - Kraków 16.09.09, 09:45 zapraszam wszystkie mamy z Krakowa na zajęcia „Pomigaj ze mną mamo” homohomini.org/index.php?page=Co_sie_bedzie_dzialo_w_Ogrodku Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 23.09.09, 19:25 Cześć jestem mamą Gabrysia i Nikosia urodzili się 6 marca'09. Chłopcy mają już po 2 ząbki, wcinają wszystko co w słoiczkach jest przeznaczone po 6tym m-cu i przez to mniej chętnie piją mleko, często muszę im wciskać Jedzą co 4 godziny, niestety w nocy też budzą się 3-4 na jedzenie a o 6tej to już mamy pobudkę haha Obydwaj przewracają się z pleców na brzuch, ale w odwrotną stronę bardzo rzadko (kilka razy się obrócili) i jak już im się na brzuchu nie podoba to ja muszę ich "przeinaczać". Uwielbiają łaskotki, a przy "idzie rak" to się śmieją do rozpuku, czasem nawet nie muszę kończyć. Do raczkowania to im chyba daleko, Nikodem trochę dźwiga tyłek, ale jeszcze nie wie co dalej. Siedzą jedynie z podparciem. Strasznie się cieszę, że znalazłam ten wątek, w końcu można będzie pogadać z kimś, kto jest na tym samym etapie co my i ma podobne problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 23.09.09, 22:26 Tylko że ten nasz wątek jakiś niemrawy Zazdroszczę bliźniaków...mi się zawsze marzyły...no, mam jeszcze szansę Odpowiedz Link Zgłoś
fajnyjagodka88 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 08:38 Witam! Madzia urodziła się 7.03, ważyła 3330 i miała 58 cm. Ostatnio była ważona i mierzona przy szczepieniu 12.09 i miała 7545g i 74 cm. potrafi siedzieć bez podparcia, je zupki i słoiczki. Podnosi pupę i potrafi się obrócić dookoła i raczkuje na wstecznym niestety nie ma jeszcze ząbków Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 08:59 pewnie, że masz. U nas chyba to rodzinne, moja siostra ma bliźniaki i większość kuzynek po stronie mamy (tam w pokoleniu dziadków były bliźniaki i trojaczki). Bardzo bym chciała jeszcze jedno dziecko, marzy mi się córka, ale na ciążę zdecyduję się jak mi ktoś zagwarantuje, że będzie jedno (a to niemożliwe). Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja 24.09.09, 09:06 witam mamusie !!! Jak Wasze pociechy ??? Mój Igor mA 4 zęby już. Mam problem bo nie chciała cyckA w dzień tylko w nocy i pokarm zanika chyba , już w nocy płacze przy nich i muszę dać herbatki , i budzi się 2 razy masakra. Chce do cycusia ale się wkurza bo słabo leci , nie wiem co robić czy odstawić go i dać dziecku mleko i niech się najada czy co ?? Może macie jakiś pomysł . Ile drzemek mają Wasze dzieciaki w ciągu dnia i jak śpią w nocy?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 24.09.09, 14:10 dagus-678 napisała: >Ile drzemek mają Wasze > dzieciaki w ciągu dnia i jak śpią w nocy?? Pozdrawiam My do tej pory mieliśmy kilka krótkich drzemek w ciągu dnia, w nocy budzimy się ok 3-4 na jedzenie i śpimy do 6tej. Od poniedziałku próbuję chłopaków przestawić na dwie drzemki, morze zaczną przesypiać noce?? Mam taką nadzieję, chociaż na razie nic z tego, ale dzień przez to nam się trochę rozregulował. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 24.09.09, 14:12 miało być oczywiście może. Strasznie przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 26.09.09, 11:56 Adus dzis konczy pół roku!!!!!!!!!!al eten czas leci, za miesiąc powrót do pracy nie wiem jak sobie poradze(((( we wtorek idziemy do lekarki ciekawe ile bedzie ważyl ja mu daje jakieś 8,5 kg )) czeka nas ostatnie szczepienie i pneumokoki. zęba nie ma jeszcze ani pół ))))siedzi juz sam, ale predzej czy poźniej się przewraca także nie zostawiam na siedząco. ostatnio zaczał się budzić w nocy jak na razie próbuje dociec przyczyny... aha zakupiłam krzesełko do karmienia i jak narazie sprawdza sie rewelacyjnie! podajecie już swoim maluchom mięsko, ale nie ze słoika????? ja probowałam bo mam dostep do krolików, indyków, kurczaków ;D ale jakos nie udaje mi sie zmiksowac na mase i mały średnio chce jesc albo sie krztusi...... Odpowiedz Link Zgłoś
zagolska Re: marzec 2009 30.09.09, 14:38 gotuj piers albo cokolwiek i daj mu pociumciac w calosci. on sie nie zadlawi. 6cio mesieczniaki nie umieja jeszcze przezuwac i przesuwac jedzenia do tylu zeby polknac. dlatego jesli cos mu wleci za daleko bedzie mial odruch wymiotny i zwroci jedzenie. po czym bedzie chcial jesc dalej. ja daje wszystko do sprobowania w calosci, kawalek jabluszka, ogorka, cukini, gruszki, banana. Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 05.10.09, 13:48 no własnie podoba mi się jak dziecko samo zapoznaje się ze smakiem poprzez dawanie do rączki kawałka, ale boję się, że się zakrztusi.dawalam juz tak banana i chlebek do "dziamlania"tylko, ze to raczej zabawa niż jedzenie Aduś waży 8,5kg(jak sie urodzil 3560) je wszystko pięknie, czasami go troche zabawiam np.chowam się za miseczka aż mu się czasami sama dziwie jak szama np, zmiksowanego crokuła ale mimo wszystko wydaje mi się,że woli deserki no i kaszki smakowe uwielbia.większość rzeczy sama robie a sloiki są na czarna godzine. czy są jeszcze jakieś bezzebne dzieciaki w tym wieku??????? Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 01.10.09, 10:14 Ja daję już mięsko , ze słoików to codziennie , ale też gotuję królika i blenderem miksuje i dodaje do zupki jarzynowej ze słoika bo moje gotowanie mu nie smakuje. A teraz , że ma już 4 zęby zaciska je i nie da mu się nic wsadzić do buzi , muszę go zabawiać i wtedy wkładać łyżeczkę. Mój waży 7040 , a ma pół roku i tydzień.Siedzi trochę sam ale na boki się kolebie jeszcze.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
a_a_r Re: marzec 2009 01.10.09, 14:44 witam serdecznie, mama Tosi z 08.03. córa mi od tygodnia raczkuje i siedzi a wczoraj p. doktor wymacała jej 2 dolne jedynki. jakoś się nie mogę przyzwyczaić do Paszczy z zębami. Pozdrawiam z Tosia przy piersi - uwielbiam takie chwile karmienia na śpiocha. Tez karmie słoiczkami, bo jak kilka razy ugotowałam i zmiksowałam , to potem sama te warzywa jadłam. Tosia waży 8395 a ubranka 74/80 Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 02.10.09, 07:53 a Tosia z jaką wagą się urodziła , mój Igor też 74/80 rozmiary nosi zależy jaka firma. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 03.10.09, 19:26 u nas mięcho codziennie, na razie tylko słoiczki. Raz dałam im spróbować już jedzenie z grudkowatą konystencją (pisze po 6 m-cu) i chłopcy strasznie mi się dławili i krztusili, a na koniec się pochawtowali Na razie odpuszczam te grudki, za kilka dni znowu spróbuję. Czy może lepiej dawać dalej te grudki, żeby się nauczyli jeść takie jedzenie?? Sama nie wiem. Ze spaniem w nocy różnie bywa, raz się budzą, raz śpią ładnie. A chciałam jeszcze zapytać, czy rzeczywiście dajecie 2 razy dziennie posiłki niemleczne? tj zalecają? Ja jak na razie daję jeden i już chłopcy zaczynają mieć problemy ze zrobieniem kupy. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 04.10.09, 08:51 Ja daję zupkę i deserek , albo zamiast deserku sok owocowy . Gdyż pani doktor powiedziała , że jeśli daję sok bobofrut to nie trzeba deserku bo to za DUŻO. Tylko u mnie problem z mlekiem , bo mały pierś tylko je raz w nocy a w dzień nie chce a butli też nie , Daję sinlac i kaszkę mleczną ale z trudem . A Wasze dzieci to chętnie jedzą tzn ładnie otwierają buzie czy też trzeba zabawiać , grzechotać śpiewać , aby zjadło . Czekam na odpowiedź.I tak z ciekawości ile ważą ?? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 04.10.09, 22:13 Moja Mania chyba nie będzie jednak dobrym przykładem Buzię otwiera baaaaardzo szeroko i pięknie zgarnia zawartość łyżeczki. Zjada cały mały słoiczek lub jego równowartość ugotowaną przeze mnie. Zdecydowanie woli mięcho i rybki niż deserki i owocki. Waży 8500 i niestety od miesiąca stoi z wagą (idą jej zęby, jest marudna i ciągle ma katar). Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 06.10.09, 12:03 Kuba ma już 7 mcy. Waży 8,100kg od jakiś 2 mcy słabo przybiera na wadze - w zależności od tego jaki ma apetyt, jeden tydzień je chętnie i otwiera dzióbek innym razem przez kilka dni trzeba zabawiać, żeby zjadł kilka łyżeczek. Kuba dostaje rano i wieczorem kaszkę na mleku z owocami i w południe obiadek, sama gotuję. Eksperymentów żywieniowych mieliśmy już dużo, spróbował sporo warzyw i owoców, nawet czekoladę - Hipp ma taki deserek po 5 mcu Kuba jest bardzo ruchliwy - jak królik z reklamy baterii Duracell, próbuje raczkować, jak nie wychodzi to czołga się, turla, macha rączkami i łapkami i tak w kółko, nigdy nie brakuje mu energii. Niestety nie siedzi jeszcze sam - a wasze dzieci? Teraz jest chory zaczęło się od katarku w jeden dzień, a następnego już zapalenie oskrzeli - wszystkie nieprzespane noce, kolki, ząbki i podobne dotychczasowe "kłopoty" są niczym przy tym. Jak bawią się wasze dzieci? Może uda mi się coś odgapić Odpowiedz Link Zgłoś
agulle no właśnie jak się bawić na tym etapie? 08.10.09, 09:24 Hej moi (skończone 7 m-cy) jeszcze nie raczkują, sami nie siedzą. Są średnio ruchliwi, raczej bawią się w jednym miejscu zabawkami (leżąc na brzuchu albo na pleckach). Czasem podpełzną do zabawki, lub się przeturlają. Tu mam dylemat: jak dziecko nie może dosięgnąć zabawki i się wkurza (też tak bywa) to podajecie zabawkę? Ja staram się najpierw podsunąć jakieś „rady”, ale jak już zaczynają płakać to podaję. Telewizora im nie włączam, w ogóle cały dzień jest wyłączony, bo chłopcy tylko w tv się gapią (czasami próbuję, czy mogę sobie pooglądać jakiś program, ale niestety). Czasami wsadzam ich do siedzonek do karmienia, jak np robię coś w kuchni, oni się bawią zabawkami i obserwują mnie, albo daję im wtedy do jedzenia owoce, w takich siateczkach - to też ich zajmuje no i uczą się "samodzielnie jeść". Coś do nich gadam, oni gaworzą (teraz są na etapie babababa) etc. Ale samodzielnie są w stanie spędzić czas maks 20 min, potem muszę im wymienić obiekty do zabawy, a jak już bardzo źle to zmieniam miejsce, pozycję (jeżeli byli w krzesełkach to ich daję na podłogę) i jakoś leci. Wspólnych zabaw mamy mało: "idzie rak", gilgotki, "aaaa buc" (ostatnio hit nad hity), huśtawka w kocu, śpiewam im, czytanie ich jeszcze nie interesuje, bajeczki wędrują do buzi, więc mają dwie ceratkowe (kartonowe czekają na później) – pomysły mi się wyczerpały chyba. Też jestem ciekawa, co z takimi można jeszcze robić? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: no właśnie jak się bawić na tym etapie? 09.10.09, 09:32 Moje zabawy to : idzie rak , gilgotanie uwielbia , a-kuku , baru- baru bęc czyli mówię baru baru i na bęc główkami się stykami też to lubi , kosi- kosi łapki , książki też lądują w buzi więc ma swoje takie szeleszczące , śpiewamy , gadamy , na dywanie się kładę z Igorem i się bawimy zabawkami . Zabawa przed lusterkiem i tyle.Igor sam juz siedzi w sumie troszkę jeszcze się na boli kolibie,ale rączkami się ratuje , raczkuję troszkę. Ja zabawek nie podaję bo on sam sięga po nią cuduję cuduję aż sięgnie. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez :) 10.11.09, 09:59 Witam wszystkie marcowe mamy z niemrawego marcowego watku Jestem mama Oli, ktora urodzila sie 06.03.09r, wazyla 3660g, 53cm dlugosci. Teraz jestesmy na etapie pokazywania jej raczkowania, bo mloda ma wszelkie predyspozycje zeby ten etap przeskoczyc, jako ze stawanie na nogi bardziej podoba sie jej nic lazenie na czworakach. Przemieszcza sie czolgajac... albo jezdzac na pupie . Siada juz sama zarowno z czworaka jak i z pleckow. Ola jest amatorka owocow i danonkow Kaszkami/kleikami pluje ze hej! Nie ma zebow jeszcze i zastanawiam sie kiedy w koncu wyrosna... Odpowiedz Link Zgłoś
ap136 Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez : 18.11.09, 15:46 Witaj nutshelll ja też mam córeczke ole i również urodzila sie 6,03,09.POZDRAWIAM. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 - przywitam się i ja - i ja tez : 23.11.09, 13:51 Mam nadzieje ze Twoja Ola jest rownie wspanialym i pogodnym dzieckiem jak moja Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 18.10.09, 09:14 co tu taka cisza ??? Jak Wasze dzieciaczki zdrowe ?? Mój ma katarek właśnie tzn już mu się kończy. I zaczął raczkować !!! Pozdrawiamy wszystkich maluchów marcowych i ich mamusie. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 18.10.09, 22:01 My jesteśmy i podglądamy. Mania jeszcze nie raczkuje ale za to pięknie siedzi (posadzona oczywiście). Dodatkowo staje na czworaka i buja się. Od wczoraj mamy 4 zęby. Wyszła druga górna jedynka. Niestety w wielkim bólu. Może teraz już będzie lepiej jak się dziąsło zagoi. Je wszystko co da się jej do pyszczka. Najbardziej lubi gerberowską rybę. Nie jest szczególnie zachwycona owocami, jogurciki powoli jej zaczynają odpowiadać. Odzdrawiamy inne mamy Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 19.10.09, 08:16 no to jak już staje na czworaka i się buja to już tylko patrzeć jak ruszy za mamą .Ja już teraz muszę wszędzie patrzeć , a Igor oczywiście podchodzi tam gdzie nie wolno !!! .Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 19.10.09, 08:11 Hej u nas też się posunęło do przodu: chłopaki siedzą (ale jeszcze nie siadają sami), też już kołyszą się na czworakach, ale jeszcze nie raczkują, czasami podpierają się na głowie, odpychają się nogami (tyłek w górze) i tak jadą do przodu, a najczęściej czołgają się. Zamieniają się smoczkami, zabierają sobie zabawki itd. Dalej mamy tylko po 2 zęby. Poobniżałyście już łóżeczka? Ja jeszcze nie, chociaż cały czas patrzę co oni w nich wyprawiają, jeszcze się nie podnoszą, wędrują po całym łóżeczku ale w poziomie. Pewnie na dniach obniżymy im te łóżeczka, ale przerazą mnie to schylanie się tak nisko (zwłaszcza, ze w nocy czasem muszę im podać smoczek), kręgosłup i tak już mi odpada. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 19.10.09, 09:47 My obniżyliśmy do połowy ponieważ Mania robiła "peryskop". Tak wysoko się na rączkach podnosiła że spokojnie głowa wystawała nad barierkę. Dodatkowo zaczęła się łapać poręczy. Wolę nie ryzykować. No i druga sprawa - bałam się że Zosia (3l.) może próbować ją wyjąć z łóżeczka . Zgłaszała kilkakrotnie taki zamiar. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 19.10.09, 22:06 uff no to rzeczywiście. Ja nie mam środkowej opcji w łóżeczkach, można obniżyć tylko na sam dół, dlatego tak zwlekamy z tym obniżaniem, martwimy się o nasze plecy a w sumie tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci. Jutro obniżanie Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 21.10.09, 00:14 Adus też juz pieknie siedzi-posadzony.no i pełza jak wariat, a wpozycji raczkującej też się smiesznie kołysa w przod i w tyl mam ten sam problem z łóżeczkiem-jeszcze nie obniżylama poza kręgoslupem to bedę miec problem z przewijaniem no bo już na pewno nie w lózeczku;D dalej nie ma ani pół zeba chociaż mi się już od dwóch miesięcy wydaje,mże będe wyłazić.no i za czął budzić sie w nocy nawet po kilka razy tak za bardzo nie wiem po co-raz nakarmie raz przewine,raz polulam. a od dzis odtawiony od cyca.trwalo to miesiąc, stopniowo i bezprobllemowo aha i nie wiem czy pisałam ale chodzimy na basen-super sprawa POLECAM!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 21.10.09, 21:16 o chodzicie na basen? Ale na takie zajęcia organizowane dla maluszków, czy sami?? Pytam, bo też chcieliśmy się wybrać z dziećmi na basen, ale sami. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 21.10.09, 21:36 Hej! Kuba też nauczył się siedzieć - jak go posadzę, no i zaczął się podciągać do stania. W łóżeczku wstaje, na mnie się podciąga i też stoi i się cieszy. Nóżki się mu trzęsą jak nie wiem co, rozjeżdżają na boki, ale to teraz jego ulubiony sport Niestety nie raczkuje i boję się, że ominie ten etap. My też chodzimy na basen, na zajęcia zorganizowane dla maluchów - Kuba je uwielbia - od tego czasu bardziej "broi" w wannie. Odpowiedz Link Zgłoś
moonikac Re: marzec 2009 22.10.09, 17:36 fachowo to sie nazywa "oswajanie dzieci z wodą" zajecia trwaja 40min i prowadzi je mgr rehabilitacji ,mój oszołom zadowolony jak nie wiem co, nawet juz nurkowal co wczesniej było dla mnie nie do pomyślenia! Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 24.10.09, 22:24 Ja również polecam takie zajęcia. Moja starsza córka chodzi na basen odkąd skończyła 2 miesiące (teraz ma 3,5roku). Świetnie pływa, świetnie radzi sobie z wodą, nie choruje na uszy (podobno doskonale czyszczą się podczas pływania) i ogólnie jesteśmy zachwyceni. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 25.10.09, 08:55 czyli jednak warto udać się na zajęcia z instruktorem. Tylko te ceny są trochę koszmarne u nas 250 zł od dziecka za 30 min w basenie, raz w tyg. U was też tak drogo?? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 25.10.09, 21:35 My w warszawie 30 minut 350zł za 12 zajęć z czego 2 można przełożyć/zawiesić. Ale wliczając wszystkie święta i wakacyjną przerwę płacimy 3 razy w roku. Niestety na chodzenie z drugim dzieckiem już nas nie stać. Kryzys Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Posiłki 28.10.09, 10:21 witam wszystkie mamusie !!! Chciałabym prosić abyście napisały harmonogramy posiłków swoich dzieci. Ile jedzą posiłków i jakie ilości ::) POZDRAWIAMY Bo mój Igor je tak rano ok 7-8- kaszka ok 160 ml ( na moim mleku lub nie ) ok 11-12 je obiadek ok 180 ml ok 15-16 je drugi obiadek lub kaszkę ok 160 ml ok 17 troszkę owoców lub kisiel ( sama robię) 19;30 kolacja kaszka ok 180 ml Piersi już nie chce więc troszkę odciągam ale malutko.I w między czasie pije bobofruta.I wypije go ok 120ml to wtedy owoców nie daję Nie wiem czy je ok czy za mało Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Posiłki 28.10.09, 12:19 u nas całkowicie butelkowo to tak: 6-7 mleko (tu różnie 90-200ml moje dzieci są naprawdę nieprzewidywalne w tym ile zjedzą) 10-11 mleko 150ml 14-15 obiadek (190g + deser 120g na spółkę) 18-19 200 ml mleka 23 180 mleka Do każdego mleka dodaję kleik, o 18 jedzą mleko NAN 2R, którego zjedzą ile dostaną. Jak dostaną samo mleko to nie za bardzo chcą to pić. Zastanawiam się czy ja ich przekarmiam? W trakcie dnia popijają wodę albo herbatkę (koper lub rumianek) z kubka niekapka - z butelki nawet łyka nie pociągną niczego innego niż mleka. Żadnych soków owocowych się nie tkną, chociaż deserki owocowe lubią i surowe owoce też bardzo chętnie. Jeżeli zostawią dużo mleka w butelce, zagęszczam to kleikiem i takie jedzą, ale teraz nie wiem, czy to dobry pomysł, bo potem przeciąga nam się kolejny posiłek, chłopaki nie są chyba głodni i nie chcą mi jeść nawet przez następne 6 godzin i to burzy nam rozkład dnia. Obiadki daję im jeszcze ze słoiczków, takie z kawałkami, więc znów jedzą tego mało (gładkie papki im całkiem ładnie wchodziły), czasem nie zjedzą nawet tych 190g na spółkę. U Was też tak nieregularnie? Czasami jak robię mleko w butelce to się zastanawiam ile powinnam zrobić, żeby nie trzeba było wylewać. Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: Posiłki 28.10.09, 13:44 Moje dziecko jak wyczuje mleko z butelki to nie pije i koniec tzn 3 razy wypił , wtedy muszę coś z tym mlekiem zrobić i zagęścić kaszką czy kleikiem to i tak mu nie smakuje bardzo , już wypróbowałam bebilon bebiko i teraz nan i żadne. I się zastanawiam co zrobić aby mu posmakowało . Nie wiecie czy NAN ACTIVE MA INNY SMAK OD ZWYKŁEGO NAN (smak jak smak ale czy tak samo śmierdzi hihih ) ??.I już próbowałam z biszkoptami i nie - (miał odruch wymiotny )może też dlatego że nie gładka papka to była, bo woli takie gładkie niż jak wyczuwa jakieś grudki. Ja też nie kiedy nie wiem ile przygotować żeby nie wylać , bo raz zje 200 a raz tak jak dziś rano ok 100. Moje dziecko w cały świat je nie bardzo nam wychodzi aby ustalić godziny. Wiec karmię co 3 - 4 godziny i tyle. No jak Ja zagęszczę kleikiem to też długo nie jest głodny bo zapycha dzieciaki.Ja zaczęłam trochę gotować i nie robić takich gładkich samych już to mu nawet moje smakują bardziej bo dodam masełka troszkę przypraw np tymianek , majeranek i inaczej smakują. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Posiłki 28.10.09, 19:58 nie mogę tera porównać, bo nie mam NAN2 w domu, ale wydaje mi się, ze NAN Act mniej śmierdzi. W porównaniu z NAN 2R "śmierdzi" tak samo. Może ja już się przyzwyczaiłam do tego zapachu? A w ogóle to mleko przez witaminy ma taki zapach. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Posiłki 28.10.09, 22:57 Oooo....to u nas chyba jakiś niedobór.... Mania rano je cyca, drugie śniadanie owocek + cyc koło południa obiadek (z przewagą rybki)+ cyc do popicia kolo 16 cyc koło 17 owoc 18.30-19 - 100ml sinlaca z kubeczka 20 cyc no i obecnie raz w nocy cyc (zwalamy na 3 ząb w przeciągu trzech tygodni bardzo brzydko wychodzący. łącznie mam 5 zębów). A i jeszcze zakupiłam Baby safe i biszkopcik wcina sama Co do picia to nie ma mowy o żadnych butelkach czy niekapkach. Pije normalnie z kubka. Nauczyła się w 4 dni Pije przeważnie wodę, czasem soczek (czysty nieprzecierowy rozcieńczony na pól z wodą)... ale to później procentuje. Moje starsze dziecko niczym się tak nie napije jak czystą wodą. Za sokami do dziś nie przepada. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Posiłki 29.10.09, 12:25 U nas tak to wygląda: 6 - pierś 9 - kaszka na mleku (czasami dodaję owoce)100-150g 11 - pierś (przed drzemką) 12/13 - obiadek 150-200g 15/17 - obiadek II 150-200g 16 - pierś (przed drzemką) 19/20 - kaszka na mleku (+ owoce) 100-150g 20 - pierś przy usypianiu i potem jeszcze 2x w nocy. W między czasie dostaje jeszcze ćwiartkę jabłka/banana do gryzienia, piętkę z chleba, kilka chrupek (oczywiście nie wszystko jednego dnia). Kaszki o ile są bezmleczne to robię na bebilonie. No i nic nie pije poza piersią, muszę spróbować z piciem z normalnego kubka. Kuba raz zjada więcej, raz mniej i jakoś tak skokowo je i rośnie - przez 2/3 tyg. pięknie je i rośnie w oczach, a później 2,3 tygodnie przestoju. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Posiłki 30.10.09, 08:22 U nas z tym przybieraniem chyba tak samo. Zauważyłam też że jak rośnie to łapie infekcje, jak stoi z wagą to robi postępy ruchowo-sprawnościowe. Bilans na dziś: raczkujemy od wczoraj(dwa kroki i plask, dwa kroki i plask) mamy 6 zębów pijemy z kubka już bardzo sprawnie ważymy 9kg siedzimy super Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Posiłki 30.10.09, 21:05 gratuluję postępów u nas dalej tylko po 2 zęby (od sierpnia), ładnie siedzą, i tylko kołyszą się na czworakach (przód-tył) joefinella możesz napisać jaką rybkę podajesz sama przyrządzasz? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Posiłki 01.11.09, 19:29 Agulle no niestety Gerberową. Sama bym się bała podać świeżą rybkę. Dopiero jak roczek skończy... Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Posiłki 01.11.09, 23:11 Ja podawałam z ryb łososia, dorsza i pstrąga - gotowany osobno, dodaję bez wywaru. Nie wiem jak to jest z pochodzeniem tych ryb - pewnie hodowane na byle czym. Ryby dostaje dość mało i tylko raz w tygodniu, chodzi mi o przyzwyczajenie do tego smaku. Jeśli my jemy na obiad rybę to też zawsze dostaje spróbować z naszego talerza. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Posiłki 04.11.09, 20:48 Moim zdaniem bardzo rozsądnie. Mania też dostaje "naszą " zupę na spróbowanie lub ziemniaczki z warzywkami... No i od dziś uwielbia chrupki kukurydziane... Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Aktywność 13.11.09, 10:06 witam!!! I jak tam Wasze pociechy ?? Siedzą , raczkują , wstają Bo mnie mały daje bardzo popalić , podnosi się i wstaję wszędzie gdzie się da. Zabawki interesują go chwilę bo za moment wspina się na kanapę. Nie mogę go spuścić na chwilę z oczu masakra Nie wiem co mu wymyślić aby się czymś zajął na dłużej. Dobrze , że ma 3 drzemki jeszcze, to mogę coś w tym czasie zrobić. Jak z odpornością dzieciaków przeszły już katarek . Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Aktywność 13.11.09, 22:07 Tak, zaczęła się nowa era przemieszczania się... Oczy naokoło głowy to za mało A co do zabaw, to szuflada w kuchni z pokrywkami i reklamówkami dała mi ostatnio prawię godzinę wolnego czasu Karton ze zgniecionymi plastikowymi butelkami około pół godziny. Zwykłe zabawki są beee. Próbuję nauczyć małego papa, nakładania obręczy na wieżę, sorter i nic - a jak u was z tym? Za to okazało się, że Kuba pięknie raczkuje - u dziadków, bo u nas nie ma dywanów i się ślizga. Wstaje już przy czym tylko może i upada najczęściej na pupę, ale głowa też kilka razy oberwała. Kuba zaczął bać się obcych. Wpada w szał, gdy ktoś kogo nie zna chce go wziąć na ręce, czasami płacze jak wychodzę z pokoju. Ciekawe ile to potrwa? Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: Nocne pobudki 16.11.09, 08:31 Jak Wasze dzieci śpią?? Bo mój od tygodnia przegina bardzo , budzi się często i nie wiem czemu ? Napije się i śpi a za 40 minut ponownie pobudka .Już nie mam sił dziś chciałam go przetrzymać niech płaczę ale płakał ok 15 minut i nie wytrzymałam choć po tym płaczu spał ciągiem ok 6 godzin ale Ja już byłam tak zdenerwowana że słabo spałam i od rano Igor mnie drażni . Jak u Was wyglada spania i usypianie ?? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Aktywność 16.11.09, 08:45 U nas raczkowanie na całego i zaczyna klękać podciągając się rączkami np. przy krześle, w łóżeczku. Tylko patrzeć jak zacznie wstawać. Pięknie robi "papa" i bije brawo, czasem jak jej się uda pokazuje "jaka duża urośnie". No i zaczyna być mamowa - jak mnie nie ma pięknie się bawi, ale jak wejdę od razu zaczyna marudzić i do mnie na ręce...eh. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Aktywność 16.11.09, 14:10 U nas Nikodem nauczył się klękać w łóżeczku i strasznie się z tego cieszy. Jeszcze nie raczkują, kiwają się tylko w przód i w tył i czołgają się jak foki. Uczymy papa i kosi kosi ale nic z tego. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: Aktywność 17.11.09, 14:26 Moja Ola wstaje juz sama przytrzymujac sie czego popadnie, wliczajac w to chwytanie za wlosy Raczkuje bardzo nieporadnie, mam wrazenie ze w ogole ma ochote etap ten pominac. Umie tez bic brawo, przybijac piatke i krecic glowa na "nie nie nie" a jak cos chce to pokrzykuje " da" No i nauczylam ja spiewac "lalala" co jest hitem ostatnich dni Jest tez straszna gadula, i nawet czasem uda jej sie cos powiedziec Odpowiedz Link Zgłoś
martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 21:55 tosieńka moja już raczkuje od dawna, od jakiś 3 tygodni jak byłam chora i lezałam w łóżku nauczyła się pięknie chodzić wzdłuż łóżka, a ostanio mebli. Małpuje strasznie, powtarza jak się mówi pojedyńcze sylaby, mama, tata, kaka, koko, nene, pokazuje paluszkiem jak powiem "nie wolno", macha papa i próbuje już stawać bez trzymanki, tak nawet 10sekund potrafi, tylko potem zaczyna uginac kolanka do podskoków tak jak robi podczas trzymania się czegoś i wtedy jej tyłek opada Kochana ta ryba moja nic tylko sie chwalić. Jeden problem mam, że karmię piersią i jestem nocnym smoczkiem - w ciągu dnia nie ma problemu ale w nocy co 2-3 godziny sie budzi na ciumkanie, czasem nawet coś zje ale zazwyczaj tylko chce possać i dalej zasypia, ale się tym póki co nie przejmuje, choć nie ukrywam męczy to potwornie. Odpowiedz Link Zgłoś
martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 22:01 a co do spania to pozatym ze budzi sie na karmienie to spi tak 19-20 az do 8-9 rano, w ciagu dnia jedna godzinna i druga 20 minutowa drzemka. No i juz ma 6 zebow, z czego jedynka ukruszyla sie juz podczas gryzienia jakiejs zabawki. taki maly z niej lobuz. Odpowiedz Link Zgłoś
martamieta Re: Aktywność 01.01.10, 22:06 ano i waży jakieś 11,400 kg i ma 78 cm. Mam kingkonga zamiast dziecka;P Odpowiedz Link Zgłoś
kaka7_ka Re: Aktywność 15.01.10, 20:04 moja Vanesska jeszcze nie raczkuje ale wydaje mi się że to może przez to że jest drobna i nie ma jeszcze tyle siły. Ma 76 cm a waży niewiele ponad 8 kg. Za to od 3 miesiąca życia przesypia całe noce, jest bardzo grzeczna, potrafi bawić się sama, jeśli płacze to już naprawde ma powód Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: nocne pobudki 16.11.09, 11:39 Ze spaniem, to ostatnio zastanawiam się gdzie popełniłam błąd. Kuba długo zasypia, najczęściej uspokaja się przy piersi, potem noszę na rękach. Niestety radar łóżeczkowy działa sprawnie i przy odkładaniu budzi się znowu. Powoli mam tego dość. Jak jest dobra noc to pobudki są dwie, czasami więcej. Ze spaniem zaczęło się psuć około 6 miesiąca, ale teraz widzę poprawę, bo jakiś miesiąc temu pobudek było więcej, a dwie to jak dla mnie jest jeszcze znośnie. Wszędzie ostatnio słyszę, że dzieci w tym wieku mogą już przesypiać noce i żal mi że to nas nie dotyczy... Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: nocne pobudki 16.11.09, 14:04 u nas nocki już się unormowały, drzemki w dzień też już zaczynają się układać, ale jeszcze dwa tygodnie temu w dzień różnie bywało. Usypianie polega na tym, że jak już chłopaków oporządzimy (nakarmimy, zmiana pieluszki, przebieranie w piżamki, nie kąpiemy codziennie, ale chyba trzeba będzie zacząć, bo z tego normalnego jedzenia dużo im ląduje w zakamarkach okołoszyjnych) układamy w łóżeczkach, włączamy płytę z melodyjkami do usypiania (zawsze ta sama) gasimy lampkę, mówimy dobranoc i wychodzimy zamykając za sobą drzwi. Nawet zauważyłam, że nasza obecność przeszkadza im w zasypianiu, nie mogę w tym czasie być w ich pokoju i np składać prania, bo się wkurzają i płaczą. Zdarza mi się jeszcze noc, kiedy muszę iść podać smoczek, ale rzadko. Teraz tylko czekać aż znowu przyjdzie ząbkowanie i cały system szlag trafi ) Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: nocne pobudki 16.11.09, 15:54 No popełniłaś, popełniłaś - jak będzie ważył 15kg to ci ręce wysiądą. Mania zazwyczaj włącza syrenę jak się ja kładzie do łózka. Ale konsekwentnie wkładam i poprawa jest zdecydowana. Byle zawsze przed włożeniem do łózka wykonywać te same czynności. U nas zawsze jest wkładanie do śpiworka i cycuś... Co do całych nocy - Mania spała całe odkąd skończyła 8 tygodni, niestety jak skończyła 6mcy zmieniło się na gorsze - trwa do tej pory. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: nocne pobudki 18.11.09, 11:48 Dzis byla masakra w nocy, mloda budzila sie co 5min i poplakiwala. Moze w koncu zeby jej rosna...dobrze by bylo bo juz zaczyna mnie ten brak zabkow martwic... Ogolnie Ola tak czy siak budzi sie jakies 3 razy w nocy na cyce. Kladziemy ja 19-20 ale czasem nie chce spac po kapieli wiec bawimy sie z nia do 21-22, zalezy kiedy sie zmeczy Drzemki w ciagu dnia skrocily sie do jednej dluzszej, choc jeszcze 2tygodnie temy byly 2 krotsze. Eh, zmienia sie to jak w kalejdoskopie. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Lęk separacyjny? 18.11.09, 15:40 Dziewczyny napiszcie proszę, czy zauważyłyście jakieś symptomy lęku separacyjnego u dzieci? Nie wiem co się stało, zupełnie jakby dziecko mi się popsuło, tak z dnia na dzień. Jak bliźnię syjamskie Wszędzie za mną drepta z płaczem. Jak spojrzy na niego ktoś obcy to się wstydzi, a jak ten obcy mu się nie spodoba to w ryk. Wstydzi się też taty. To jeszcze zrozumiem, ale zmieniło się prawie wszystko: nie chce się kąpać - ostatnio zaczął płakać jak usłyszał, że myję wannę, nie chce jeździć wózkiem - wychodzę przed blok i siedzę z nim na ławce Oba te zajęcia uwielbiał. Zaczął się przytulać i to tak, że przylega całym ciałkiem na kilka minut - a wcześniej za nic nie chciał się przytulić! I tak od jakiegoś tygodnia. Myślicie, że to normalne zachowanie? I co z tym robić - samo minie? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Lęk separacyjny? 20.11.09, 09:38 Właśnie chyba w 7-8 miesiącu pojawia się lęk separacyjny. Myślę że nie masz się czym przejmować. Przyszło to i przejdzie. Widocznie potrzebuje teraz więcej miłości i czułości. Może coś go przerosło... Co do kąpieli to malutkimi kroczkami zachęcać - spróbuj kąpać się z nim. Polecam bańki mydlane - u nas są właśnie w wannie. W ELC (przy Mothercare) są świetne kredki do malowania w wannie (29zł). są plastikowe, z wysuwanym "grafitem". (farb nie polecam). Spacery też można jakoś urozmaicić. Może powkładajcie do wózka jakieś ulubione zabawki i spróbujcie powozić się w domu? Jedno jest pewne: na siłę to można tylko młotkiem gwoździe wbijać. Mania też ostatnio bardziej mamowa się zrobiła. Dużo przyłazi się przytula. Jak mnie nie ma chwilę i mnie zobaczy - od razu marudzi. Będzie dobrze! Odpowiedz Link Zgłoś
delight30 Marzec 2009 11.12.09, 12:49 I ja witam i dołączam się, również jestem mamą Oli urodzoną 18 marca 2009 Właśnie przechodzimy przez koszmar ząbkowania, choć już sześć sztuk mamy Jednak teraz jest coraz gorzej, noce przesypia źle, w dzień marudzi ile wlezie... Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
pelnia1 Re: nocne pobudki 30.12.09, 15:36 mój Antoś także wybudza sie przez ostatnie dwa miesiące w nocy. Jako noworodek ani razu nie płakał w nocy, nie chciał jeść pić i tak do 7 mies. dopóki pierwszy ząbek mu sie nie wydostał... a teraz problem z wyjściem drugiego... dziąsełko tak ma opuchnięte, że aż mi go szkoda... ale cóż uroki zarówno dzieciństwa jak i rodzicielstwa Szkoda tylko, że mały nie moze zasnąć dopóki nie napije się mleka lub herbatki a czasem i jednego i drugiego... Juz chciałam go odzwyczajać od butelki ale jak skoro w nocy krzyk po picie, jedzenie... Łączymy się z Wami marcowe mamy i tatusiowie Odpowiedz Link Zgłoś
stella-maris Re: nocne pobudki 31.12.09, 10:26 witajcie nasz Antoś kąpany jest codziennie i nie wyobrażam sobie innego wieczoru Kąpiel o 19 czasem 19.30... potem jedzonko wraz ze sprawami kosmetycznymi ( pampres, oczka, uszka, nosek <<tu ostatnio problem>> po zjedzeniu daje malemu szczoteczke do zabkow od 0-2 (kolorowa z zakonczeniem gryzaczka - polewam ją troszkę aphtinem) maly szoruje ząbka dziąsełka języczek - trudno czasem mu ją odebrać... tatus wklada do spiworka zegnaja razem zabawki obrazy lampeczki etc... czesanie i polozenie do lozeczka z wreczeniem albo kaczorka albo smoczka... czasem jedno i drugie... To wspaniale chwile wiedzac ze zaraz zasnie i bedzie dla nas odpoczynek do 24 kiedy chce mu sie pic ten staly rytm bardzo nam pomaga i od noworodka go stosujemy (zamiast szczoteczki byl paluszek mamy z pieluszkom ) no i od poczatku kapieli az do zasniecia malego leci ta sama plyta z Mozartem pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: nocne pobudki 31.12.09, 11:36 My Wojtka też codziennie kąpiemy (no chyba, że nie ma takiej możliwości ) o 19.30. I nosek też ostatnio się mocno buntuje przed pozbawieniem go towarzystwa rodziny gilów. Potem kaszka. Następnie książeczka. Potem smok i Żółwik i spanie. W nocy przerywane z rzadka pragnieniem smoka, który gdzieś się zapodział. Ok. 6 pobudka, przytulas do mamy i spanie w dużym łóżku do 8-8.30 Nie myjemy małemu jeszcze dziąsełek. Może warto wprowadzić ten zwyczaj... Znajoma dentystka przestrzegała nas natomiast przed myciem języka i zębów tą samą szczoteczką-różne flory bakteryjne nie powinny się mieszać. A co z nocnikiem? Sadzacie już? Odpowiedz Link Zgłoś
ap136 Re: marzec 2009 18.11.09, 15:48 Witam wszystkie marcowe mamusie ja tez mam malenstwo z tego pieknego chociaz chlodnego miesiaca.POZDRAWIAM Odpowiedz Link Zgłoś
agulle karmienie i zachowanie czyśtości 22.11.09, 19:57 Witam Was Dopadła mnie chandra, bo mam już dosyć tego karmienia łyżeczką i widelczykiem. Z butelki jest szybko, łatwo i czyściutko. Kupiłam ceratowe fartuszki a ubranka i tak są upaćkane, w mniejszym stopniu, ale jednak, a przecież te plamy tak ciężko doprać. Całe to mycie buziek, rączek, tacek, fotelików, podłogi po karmieniu sprawia, że najchętniej karmiłabym moje dzieci tylko z butelki - 3 minuty i po sprawie. A z normalnym jedzeniem, to nam schodzi nawet i 30 minut. acha: Wasze dzieci też nie lubią jak się wyciera im buzie i rączki pojedzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 24.11.09, 23:22 Hej....zapomniałaś o najważniejszym. To nie trwa wiecznie. Im szybciej nauczy się jeść łyżeczką tym szybciej opanuje samodzielne jedzenie. Zwątpienia ma każdy ale nie warto się poddawać. Moja Mania nie znosi jak wyciera się ją więc - myjemy się pod kranem. A to akurat uwielbia. (łapie wodę). Ja nie używam śliniaczków - opanowałam karmienie na tyle że wystarczą mi papierowe ręczniczki. My mamy łatwiej. Mania nigdy nie używała butelki - nie umie, więc nie mam zagłostek... Będzie dobrze....raz dwa i będzie wcinać samo - wtedy będzie sprzatania Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: karmienie i zachowanie czyśtości 25.11.09, 13:01 hejo ja nie nadazam ze sprzataniem, wieczorem kuchnia i salon wygladaja jak po bitwie, a Ola ma dopiero 8,5 miesiaca, strach pomyslec co bedzie dalej Z Ola jest tak, ze zeby ja nakamic, trzeba ja zabawiac, podsuwac coraz to nowe rzeczy ktore oglada z zainteresowaniem, ale juz wszystko zna, a mi brakuje pomyslow na "zabawiacze". Ostatnio hitem jest szuflada z pzypawami... Coraz czesciej tez chce jesc sama,i o ile poda jej sie jedna rzecz na dloni to chwyta ja pecyzyjnie i wklada do buzi. Probowalam tez polozyc jej smakolyki na talerzyku, ale wtedy bardziej byla zainteresowana przebieraniem i gnieceniem ich niz jedzeniem i wszystko wyladowalo na podlodze. Twarzy oczywiscie wycieranej miec nie znosi. Podobnie raczek. Jest tez mistzynia w wyszukiwaniu pojedynczych wlosow i wkladaniu ich do buzi. Poza tym czepia sie wszyskiego i staje na nogach, przytrzymuje sie jedna raczka... A jak jest u Was Dogie Mamy Macowe? Wasze pociechy tez sie popisuja nowymi umiejetnosciami? Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: karmienie i zachowanie czyśtości 25.11.09, 17:51 no u nas Gabriel już raczkuje, za to Nikodem wstaje w łóżeczku. Wracając do jedzenia, to moim nic nie mogę podać na talerzyku do samodzielnego jedzenia, bo oni ten talerzyk biorą w łapki > w górę i machają na wszystkie strony Więc dostają na tacce po jednym kęsku. Jak już podczas jedzenia się znudzą dam im po jakiejś zabawce ale takiej, którą można łatwo umyć. Poza tym, zauważyłam, że na jedno posiedzenie nie są w stanie zjeść tyle, żeby ich trzymało przez te 3-4 godziny (nie wiem, czy tak szybko się zapychają, czy nudzą czynnością jedzenia). Muszę ich nakarmić po 1,5-2 godzinach. Joefinella podziwiam Was za karmienie bez śliniaczków i zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 26.11.09, 16:01 Nie ma co zazdrościć. U mnie w niektórych sklepach można kupić niemieckie saszetki FIT. Odplamiają wszystko! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: karmienie i zachowanie czyśtości 29.11.09, 21:30 U nas Kuba na pewno szybciej nudzi się niż najada. Też muszę go zabawiać, podawać zabawki, najlepiej takie których nie zna. Jak jest głodny przed kolejnym posiłkiem karmię go piersią. A z paćkaniem jest różnie. Czasami ubieram mu foliowy kaftanik i pieluchę na kolana, a mimo to wszystko dookoła razem ze mną jest brudne, a czasami nie zakładam śliniaka i nie ma żadnej plamki. Nie wiem od czego to zależy. A plamy zalewam waniszem wcześniej i nawet działa, tyle że domowe obiadki lepiej się spierają niż sklepowe. Z lękiem separacyjnym u Kuby jest lepiej - dziękuję za rady. Teraz niestety wychodzi górna jedynka i jest ciężko, "widać" ją pod zasiniałym dziąsłem już dwa tygodnie i ciągle nic, a dziecko się męczy. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: karmienie i zachowanie czyśtości 30.11.09, 22:24 ja u nas w końcu zauważyłam, ze jak smakuje, to jest czyściutko, a jak średnio smakuje, lub wręcz "obrzydlistwo ugotowałam" to się robi brudno. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: karmienie i zachowanie czyśtości 01.12.09, 19:11 Ania na ząbkowanie polecam granulki homeopatyczne dogomed 44 chammomilla. kosztuje chyba 10zł. daje sie 5 granulek do dziubka... dostępne w kazdej aptece. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: ząbki 02.12.09, 15:21 Dzięki za rady. Spróbuję przy następnych, bo w końcu mamy wszystkie 4 jedynki na zewnątrz! Dawno nic mnie tak nie ucieszyło. Kuba radosny i zadowolony zgrzyta ząbkami. Mam pytanie odnośnie baniek mydlanych. Używałaś tego gotowego płynu, czy lałaś dziecięcy płyn do kąpieli? Rzadko się przejmuję takimi rzeczami, ale tak mnie wczoraj tchnęło, że to jakieś chińskie badziewie... Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: ząbki 02.12.09, 21:38 Ja używam gotowych - raczej z płynu do kąpieli nie zrobisz takich pięknie latających, kolorowych i dających się złapać w ręce... Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Katarek 03.12.09, 09:43 WITAM MAM PYTANIE CZY WASZE POCIECHY PRZECHODZIŁY MOŻE JUŻ KATAR ?? JAK TAK TO JAK SOBIE Z NIM RADZICIE ABY SZYBKO PRZESZEDŁ. Czy podajecie zapobiegawczo cos przeciwzapalnego np nurofen aby na uszy nie poszło?? Może macie jakie~ś domowe sposoby ?? Mój Igor już 2 raz w listopadzie ma katar Poszli~śmy na szczepienie pneumokoki i na drugi dzie~ń katar . I w dodatku jeszcze my dwójki wyszły górne. Nie wiem czemu ten katar tak łapie.Meczy się w nocy a Ja z nim pobudki częste. A ostatnio wstał o 2 wyspany i chciał się bawić Miały~ście taki przypadek hihi. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Katarek 03.12.09, 11:16 Kuba miał katar kilka razy. Ostatnio byłam z nim u lekarza i okazało się że ma dodatkowo czerwone gardło i jest to infekcja wirusowa. Wtedy lekarka zaleciła właśnie nurofen 2x dziennie przeciwzapalnie, wit.C, sól morską, odciąganie (ale nie przesadzać z tym) tantum verde psikane na język i jeśli było by bardzo ciężko z oddychaniem nocą to nasivin soft. Podobno wyrzynanie ząbków osłabia odporność, no i taka pora roku, że wszędzie pełno chorych ludzi. Ja to omijam ostatnio wszelkie sklepy podczas spacerów, profilaktycznie, ale ileż można... A co do pobudek w nocy to nam się tak zdarza. Kuba budzi się zadowolony, nie przeszkadza mu że jest środek nocy, wpada w histerię jak chcę go uśpić, więc się bawi a ja drzemię Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Katarek 03.12.09, 12:12 dodam jeszcze nawilżacz - u nas podczas kataru używamy kilkanaście minut dziennie z olejkami: miętowym lub eukaliptusowym. Aha i na noc dawałam kilka kropelek olejku na śpioszki (pod brodą), żeby ułatwić oddychanie. Podczas kąpieli robiłam w łazience dużo pary - praktycznie saunę, żeby im "przepchać" drogi oddechowe. Z ząbkami to u nas krucho, Gabriel ma 3 na dole, a nikodem ma tylko dwa, też na dole. Czekam na kolejne zęby i nie wiem, czy się martwić, bo w sumie dolne jedynki dostali przed ukończeniem 6 m-ca, a tu już 9 się kończy i nic. U nas, też wraz z umiejętnością przemieszczania się zrobiły się imprezowe noce. Wyczytałam w książce, ze jak dziecko nabywa nowych umiejętności, tj np raczkowanie, siadanie etc to jego mózg pracuje na takich obrotach, ze dzieci gorzej śpią. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella KATAR!!! 04.12.09, 22:21 O matko - to wcale nie macie problemów. Mania ma katar prawie non stop od połowy wrzesnia. Zazwyczaj przechodzi w straszny (jak dla mnie) kaszel lub odwrotnie z kaszlu w katar przez nos. Załamałam się i wczoraj byliśmy w Centrum Zdrowia Dziecka no i niestety mamy jakąś alergię. Podejrzane : gluten i białko. Na katar. Nam oczywiście najlepiej działają sterydy ale one działają tylko przy alergii). Używamy - inhalator/nebulizator z solą fizjologiczną. Wydatek duży (ok 135zł) ale genialne przy katarku. Inhaluje się solą przez maskę. Maść majerankowa pod nosek - działa. Nasivin - czasem na noc podaję ale UZALEŻNIA. Tak czy siak katar trwa 7 dni lub tydzień. Jeśli chodzi o nurofen - to nie witamina C. Ja bym "na zapas" nie podawała. Uszu to w żaden sposób nie uchroni, natomiast ibuprofen rozrzedza krew i może powodować krwotoki (nawet przy niewielkim przedawkowaniu). Zmniejsza również odporność więc po podawaniu takich leków zdala od wirusów i chorób nawet do kilku dni po podaniu. (więc chyba nie warto). Najlepiej chronić uszka rozrzedzając wydzielinę np. flegaminą, ściągać katar, inhalować, łożeczko od strony główki podnieść do kąta 40 st. Dużo poić. Uważałabym na olejki eteryczne, znam przykład dziecka które dostało strasznego ataku astmy (nieujawnionej wcześniej) i mało się nie udusilo. Olejki chyba po 2r.ż. My teraz mamy leki na najbliższe 6 miesięcy i mam nadzieję że nasz katar i kaszel miną. Ja mam dosyć! Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: KATAR!!! 05.12.09, 10:25 witam !!! Robili Ig E badania , że podejrzewają uczulenie na białko i gluten ??? od kiedy podajesz gluten ??? Jak podałaś gluten to od razu katar?? Jakiej firmy kupiłaś nebulizator bo oglądałam za 250zł medela więc ten co masz nie jest b.drogi.Flegaminę można przy katarze podawać ?? bo myslałam że na kaszel jest . U mojego to tylko katar jest- raz wodnisty później gęstnieje.ALE jeszcze ma skrzywioną przegrodę nosową i dłużej trwa katar niż tydzień ok 10 dni .Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: KATAR!!!odp 05.12.09, 12:59 No więc tak. Podejrzewają po objawach. Badania alergia czy nietolerancja zrobią jak ustalimy czy białko czy gluten i dopiero jak skończy 2 lata. Gluten dostala w 6 m-cu. Kaszki nestle owsianka i kaszka manna. Katar dostała po kilku dniach i dodatkowo w tym czasie zaczęła się budzić 5 razy w nocy (przesypiała już całe)...Po odstawieniu mleka budziła się 2-3, teraz po odstawieniu glutenu - budzi się raz. No i brzydkie kupy - zielone, a nawet sinozielone, rzadkie ale nie płynne. (teraz po tygodniu diety - już ok). Wysypka suszejąca w zgięciach lokci i kolanek (nawet w fałdce na udku) i na brzuchu. Suszejąca - znaczy że nie schodzi tylko schnie i zostaje bardzo sucha skóra w tym miejscu. Flegamina rozrzedza wydzielinę a katar to też wydzielina. U nas głównie spływa gardłem więc strasznie kaszle (mokro i głośno). Na noc znów daję supremin lub sinecod (przeciwkaszlowy bo się strasznie dusiła). U nast też pierwszy dzień to woda z noska, na drugi trzeci dzień gęstnieje a po 3 dniach zielenieje czyli rozwijają się bakterie. Nie umie wydalac. Inhalator/nebulizator kupiliśmy w aptece - szwajcarski firmy microlife. Polecam jestem bardzo zadowolona. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll W-wa Bialoleka 06.12.09, 21:00 Moze ktoras z Was mieszka na Bialolece? Niedawno sie tu przenieslismy i szczerze powiedziawszy bardzo mi brakuje towarzystwa na spacerach... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: W-wa Bialoleka 06.12.09, 21:47 Ja. Dokładniej na żeraniu za Akademią Finansów Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: karmienie i zachowanie czyśtości 09.01.10, 10:27 Moja Mała ma czasem bunt łyżeczkowy. Jedynym sposobem na nakarmienie jest wykładanie jej pojedynczych kęsów na stolik, tak, żeby mogła je sięgnąć i sama włożyć do buzi.Wierz mi, że to o wiele brudniejsza metoda, niż łyżeczką, ale czasem nie ma innej rady. Odpowiedz Link Zgłoś
jemejska Re: marzec 2009 06.12.09, 21:13 Marcowe Mamy, jestem tu nowa. Mam synka, który marnie przybiera na wadze. Ma teraz trochę ponad 6 kg na 74 cm. A ile mają wasze pociechy? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 06.12.09, 21:50 Oj - może po prostu tak ma...Moja starsza córka jak kończyła rok miała 7900 na liczniku. Mania miała 8kg jak miała 6mcy. Potem stanęła przez tą wstrętną alergię i teraz mamy koło 9200. Fakt - wcina rowno wszystko co się jej pod nos podstawi. Dziś zajadała się ziemniaczkami... Przy takiej małej wadze kazała nam lekarka podawać sinlac, ponieważ jest kaloryczny, sycący i bardzo pożywny. A na twoim miejscu bym się nie martwiła. Będzie głodna to będzie jadła , Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 07.12.09, 09:04 Ola wazy okolo 8,5kg i ma 70cm dlugosci Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 07.12.09, 13:32 Igor waży ponad 8 kg 2 tygodnie temu miał 8100 więc teraz gdzieś 8300. Też się martwiłam przybieraniem na wadze bo jak na swój wiek wcale dużo nie waży zrobiłam wszystkie badania i były ok oprócz kału- bo miał grzyby w kale- dałam nystatynę i teraz ładnie je i zaczął przybierać.Za to budzi się w nocy i nie wiem czemu czy z głodu czy to ten lęk separacyjny . Muszę to wytrzymać A może jest tu ktoś z Częstochowy ?? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Niechec do warzyw 08.12.09, 16:18 Drogie Mamy, chcialabym zapytac Was jak u Waszych dzieci z jedzeniem warzyw? Bo moja mala zbuntowala sie i juz od jakiegos czasu odmawia jedzenia zupek/jarzynek. Tylko miesko samo albo owocki. Z kaszkami tez problem. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Niechec do warzyw 08.12.09, 18:20 Ja dzisiaj miałam ryk przy obiedzie, N by jeszcze zjadł, ale jak G zaczął płakać i grymasić to już razem pieli. Słoiczki mi ładniej wcinali, chyba moje gotowanie im nie podchodzi. Ostatnio warzywka i mięso bee, a owoce, słodkie kaszki i mleko jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: Niechec do warzyw 08.12.09, 19:40 Agulle - mowisz o mleku modyfikowanym czy podajesz juz przetwory krowiego? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: dieta 08.12.09, 20:09 No właśnie, podajecie już mleczne przetwory? Całe jajko? Mi lekarka powiedziała, że już mogę zacząć, tylko małe porcje i nie wszystko na raz. Zaczęłam od jajka i zrobiłam jajecznicę - bez problemu z połykaniem i nie było kłopotów z brzuszkiem. Teraz czas na twarożek, na początek sama zrobię z mleka. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: dieta 09.12.09, 12:45 Jajka calego jeszcze nie, ale na dniach planuje je podac. Od kilku dni Ola je jogurt dla dzieci z BoboVity chyba co sie nazywa Misiowy Jogurcik i poki co jest ok Probowalam tez z Danonkami ale musi byc w nich cos czego nie toleruje, to skora na ramionach zrobila sie sucha i policzki czerwone. Po twarogu tez niczego zlego nie zaobserwowalam. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Niechec do warzyw 09.12.09, 09:57 modyfikowane. Na krowie planuję się przerzucić po 18 m-cu. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Niechec do warzyw 09.12.09, 16:04 A u nas mleko i przetwory wykluczone. Na razie na miesiąc, potem mamy zrobić próbe. Ale generalnie powiedziała mi lekarka ze mleczne krowie powinny być wprowadzane po 12m-cu Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr zabawy 11.12.09, 11:12 Jak się bawią wasze maluchy? W końcu to już taki poważny wiek Kuba gdy bawi się sam to rozrzuca zabawki po pokoju, rozsypuje klocki, rozwala puzzle lub uderza zabawkami o podłogę albo je gryzie. Sam to znaczy ja siedzę obok, bo co chwilę sprawdza czy jestem, jak zniknę to mnie szuka. Gdy bawi się ze mną to najczęściej chodzi o łaskotki, głupie minki, czy dziwne dźwięki. A kuku, w chowanie zabawki pod kocykiem, czy włączanie melodyjek na zabawce. Trochę to monotonne, chętnie skorzystam z waszych pomysłów Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: zabawy 11.12.09, 12:57 Moje dziecko też ma bunt na zupki trochę , ale jakoś zjada ale przy zabawianiu. Najlepiej to by jadł owoce i owoce. Ja małemu dałam już bielucha i mój ulubiony taki serek , lekarz kazał wprowadzać i mu smakują. Absolutnie danonków mam nie dawać bo to świństwo podobno. Jogurt naturalny też już jadł. Dzisiaj chce mu zrobić jajecznicę zobaczymy. Mam pytanie co do gadania Waszych dzieci , bo mój coś przestał gadać tylko wydaję dźwięki typu , yyyyyyyyyy , eeeeeeeeee , aaaaaaaaa, oooooooo , wwwwwwwwww czy to normalne ?? bo podobno dzieci mają przestoję w gadaniu , jak się skupią na rozwoju ruchowym ?? Jak jest u Was ?? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella rozmowy 11.12.09, 23:02 Mania jest gadułka konkretna. Ciągle gada mama tata baba i mymy generalnie sylabizuje...No i konkretnie woła "da" jak chce coś co widzi. A najważniejsze - od tygodnia staje sama ps. yyyyyyy mmmmmmmmm też mówi Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: rozmowy 13.12.09, 12:13 Jesli chodzi o zabawy to ostatnio furore robia trzy rzeczy: 1. a kuku 2. patataj na brzuchu, kolanach itp 3. nakrywanie kocykiem, sciaganie go i mowienie "bu" Zasmiewa sie przy nich strasznie . Do tego oczywiscie laskotki i zabawy z pluszakami - bardzo lubi misie i zywiolowo reaguje na ich widok Gada jak nejeta mama, tata, papa, hej, ciść(cześć), koko(krokodyl), cos co przypomina "gdzie", tez wola "da" jak czegos chce No i smieje sie z nami "he-he" Staje sama juz od ponad miesiaca, doszla do takiej wprawy ze w mgnieniu oka jest na nogach. Chodzi jak sie ja podtrzymuje pod pachy. Od niedawna korzysta z urokow raczkowania. Potrafi przyraczkowac do nogi poczym chwycic za nogawke spodni i wstac Swieta sie zblizaja, wiecie juz co Wasze pociechy dostana pod choinke? Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: rozmowy 14.12.09, 13:39 Tak Was czytam i czytam i ... zazdroszczę ;] U nas ani zębów, ani gadania zrozumiałego dla otoczenia, ani raczkowania, a co dopiero stawania, czy chodzenia! Wojtuś miał kłopoty ze wzmożonym napięciem mięśniowym i tak naprawdę dopiero od ok. 1,5-2 mcy leży na brzuchu bez przeraźliwego ryczenia. Teraz jest na etapie kręcenia się w kółko na brzuchu i przesuwania do tyłu. Podnosi trochę pupę. Robi też coś w rodzaju pompek - podnosi się na rękach i stopach. Zębami się nie przejmuję - to już natura załatwi zupełnie sama. Ale nie mamy żadnych kłopotów z "gryzieniem". Wojtuś zjada wszystko (i gotowane i ze słoiczka), a najlepiej smakuje mu coś na drugi dzień. Tzn. jak ugotuję coś i następnego dnia dam to samo to zdecydowanie lepiej mu idzie. Jemy makaron, ryż, kasze, ziemniaczki, no i duuużo marchewki, pietruszkę, szpinak, brokuły.... Z jajka na razie tylko żółtko (1/2 co dwa dni). A oprócz tego owoce. Jabłka, gruszki i banany przygotowuję sama, resztę ze słoiczków. No i ulubione: chrupki, biszkopty, czasem paluszki, piętkę chleba. Z piciem mamy kłopot. Wojtuś odmawia butelki (smoczka i niekapka) więc herbatka łyżeczką musi byś podawana, no albo bezpośrednio z kubka już też czasami. Mamy też kłopot z mlekiem. Na modyfikowane (obojętnie w jakiej postaci) reaguje natychmiastową wysypką na twarzy. Podobnie kiedy dostanie jakiś deser z jogurtem. Bardzo rzadko też karmię już piersią (właściwie tylko raz w nocy i od przypadku do przypadku w dzień). Podpowiedzcie czym można ewentualnie zastąpić mleko i produkty mleczne? (soja odpada - zawiera estrogeny, które źle wpłynąć mogą na płodność chłopców) Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: rozmowy 14.12.09, 17:30 witam - Ja proponuję sinlac podawać , jest to dla dzieci z alergią na białko , a dzieciaki lubią , można podać z owocami albo sam.A tak to to nic mi nie przychodzi do głowy. Dziewczyny mam pytanie czy różowe poliki mogą świadczyć o jakieś alergii ale bez krostek gładkie , dziś po spacerze stały się bardziej czerwone , nie wiem czy taka jego uroda . Nigdzie więcej nic nie ma , ani nie ma skóry suchej .Co o tym myślicie ?? Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: rozmowy 14.12.09, 18:38 Sinlac je, ale czy to może zastąpić mleko? A poliki to chyba lekarzowi najlepiej pokazać... Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: rozmowy 15.12.09, 13:16 no właśnie chyba sinlac w 100% nie zastąpi mleka .A dziś mu zbledły kolory więc chyba od mrozu to było. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella sinlac 16.12.09, 10:44 Jeśli jest alergia/nietolerancja białka to karmić jak najdłużej piersią. Sinlac mleka nie zastąpi. Trzeba mleko zastąpić mlekiem które ma znacznie obniżoną lub częściowo rozłożoną laktozę. Ja podaję sinlak jako jeden z 3 dodatkowych posiłków (jest jeszcze zupka i kaszka ryżowa). Oj naprawdę ciężko jest z białkiem i glutenem...ciężko Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: rozmowy 16.12.09, 11:47 A jednak. Oto co znalazłam w necie. Jest to odpowiedź producenta na list internautki. Sinlac jest pelnowartosciowym posilkiem po przygotowaniu na samej wodzie tzn. zawiera juz odpowiednia ilosc bialka, tluszczow, weglowodanow oraz witamin i skladnikow mineralnych. Przygotwanie Silnlacu na innym produkcie, ktory rowniez charateryzuje sie okreslona wartoscia odzywcza (np. mleko) moze spowodowac ze gotowy produkt bedzie zbyt energetyczny a jednoczesnie podwoii sie zawartosc bialka i wapnia, co przy dlugotrwalym podawaniu moze znacznie obciazyc nerki. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: czerwon policzki 19.12.09, 00:46 Witam po dłuższej przerwie u nas też po spacerze czerwone policzki. Myślę, że to po prostu rozszerzone naczynka tak reagują na - z zimnego do ciepłego. Ja sama mam ten problem od czasu do czasu, ale używałam toniku na rozszerzone naczynka i po sprawie, no ale dzieciom nie zapodam toniku. Do przeczytania Twojego postu nie martwiłam się tymi policzkami. Ja buźki smaruję Ziajką, zauważyłam, ze jak więcej kremu wsmaruję to nie mają rumieńców po powrocie ze spaceru. W końcu mamy jakieś postępy obaj raczkują, Nikodem zaczął tydzień po swoim bracie. Wstają przy meblach, ścianie itd. Najgorsze, ze jeszcze się dużo przewracają i co rusz mi serce mało nie staje. Siniaków już parę zarobili. Tyle czekania, aż zaczną się ruszać a tu taki stres. Ciekawe ile to potrwa i co będzie następne. Wróciliśmy do słoiczków, moje gotowanie obstrajkowali, odpoczywamy przy słoiczkach i za jakiś czas znów spróbuję coś ugotować. Odpowiedz Link Zgłoś
pelnia1 Re: czerwon policzki 30.12.09, 15:49 nam po spacerze naczynka popekaly pomogl nam krem NIVEA SOS teraz przy 0 i nizej nakladam podwojna warstwe i jest ok choc malenki nie lubi sie smarowac co do chodzenia gratulujemy!!! nasz juz opanowal sztuke wstawania upadkow zrzucania wszystkiego na podloge ze stolu krzesel suszarki mebli kanapy i jest na etapie chodzenia bocznego myslalam ze bedzie lepiej ale az gardlo mi sie sciska jak widze ze chodzi trzymajac sie sciany ehh mnostwo jeszcze przed nami ale to cudne chwile co sadzicie o uporzadkowaniu foruM?? moze ktos ma jakis pomysl? Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: czerwon policzki 31.12.09, 11:38 co sadzicie o uporzadkowaniu foruM?? moze ktos ma jakis pomysl? A jak to zrobić? Szukałyście jakichś ustawień? W każdym bądź razie jestem jak najbardziej za. Po nowym roku trzeba się dokladniej sprawie przyjrzeć Pozdrawiam i dobrego Nowego! Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: Niechec do warzyw 09.01.10, 11:09 Zauważyłam, że moja Mała nie lubi niektórych warzyw. Jeśli ugotuję zupę z takim składnikiem, który jej nie podejdzie nie zje zupy, bo cała ma jego smak. Gotuję jej więc warzywa na parze. Wtedy zjada te, które jej smakują odrzucając te, które jej jeszcze nie podchodzą. Kaszki na szczęście je chętnie zarówno same jak i z mięsem z owocami i z warzywami. Jednym słowem we wszystkich konfiguracjach. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 11.12.09, 21:09 Dzień dobry! Nie wiem jak to się stało, że wcześniej tu nie trafiłam. Jestem mamą Wojtka urodzonego 24 marca. Witam serdecznie wszystkie marcowe Mamy i maluszki! Zaraz biorę się za czytanie wszystkiego od deski do deski, a póki co, chciałam się tylko przywitać Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 19.12.09, 21:55 My mamy problem z twarogiem. Trzeci raz podaję i trzeci raz zaczerwienione policzki. Raczej nie zbieg okoliczności, tyle że dziwne to, bo z modyfikowanym mlekiem nie ma problemu, masło w zupkach też bez problemu. Szkoda, bo bardzo smakowało. Z "mówieniem" ostatnio coś mniej sylab mama, tata, baba, a pojawiły się piski - masakra piski z radości, ze złości, z nudów, ciągle piszczy Wrzeszczy jak czegoś nie może dosięgnąć, ucieka jak widzi że chcę go zabrać z "ciekawego" miejsca, drapie, gryzie. Otwiera co tylko może, porządkuje szafki po swojemu, ściąga ze stołu. Kochany urwis Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 20.12.09, 20:19 A my odstawiliśmy się od piersi. Już od jakiegoś czasu karmiliśmy się tylko raz w nocy, bo w dzień to była raczej zabawa niż jedzenie (Wojtuś śmiał się i gadał i krzyczał mi do piersi i oglądał ją sobie z zaciekawieniem). Dostaliśmy od p. doktor receptę na Bebilon Pepti, bo normalne modyfikowane i HA powoduje wysypki. Z jedzeniem Bebilonu jest ciężko, bo niedobre i gorzkie - osładzam na razie owocami. Ale jestem miło zaskoczona reakcją Wojtusia na odstawienie. Pierwszej nocy obudził się cztery razy, a następnej już tylko raz-dostał smoka i po sprawie I co ciekawe: kiedy karmiłam Wojtka piersią, absolutnie odmawiał picia czegokolwiek z butelki. A po odstawieniu od razu super sprawnie poradził sobie z niekapkiem! A Wy karmicie jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 20.12.09, 22:54 Ja jeszcze karmię, 2-3 razy w dzień i 2-3 razy w nocy. Kuba bardzo lubi ssać, jak tylko podnoszę koszulkę to niesamowity uśmiech i pije jak smok. Ja też lubię karmić. Niestety spanie mam marne, nie nauczyłam dziecka zasypiania, bo zawsze zasypiał przy piersi, a mnie do głowy nie przyszło, żeby go budzić i odkładać do łóżeczka. Cały czas zastanawiam się nad radykalnymi sposobami "nauki zasypiania", ale jak pomyślę o tym wrzasku to mi go szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 Re: marzec 2009 21.12.09, 19:08 Ja nauczyłam usypiania na rękach a teraz nie wiem co mu dolega ale jak go odkładam do łóżeczka jak już śpi ale nie za mocno to wstaję i ryk. I trzeba czekać dłużej , i wtedy odłożyć.Wczoraj chciałam przetrzymać - kładłam go a on wstawał ale tak ryczał aż się zanosił , więc odkładam samodzielne zasypianie na później. Od 3 dni chce się w nocy bawić , szok , ale bierzemy go do sypialni i buszuję bez naszego udziału , później usypianie i do swojego pokoju i łóżeczka.Mój mały już chodzi przy meblach przechodzi od stołu do mebli i pcha swojego pchacza Z Okazji Zbliżających się Świąt - życzymy Spokojnych i Radosnych Świąt Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 22.12.09, 10:11 Heh, coś za coś. Mój malec przesypia ślicznie noce praktycznie od początku, a i zasypiać sam się nauczył. Ale za to poruszać się nie chce łobuz. Myślałam, że go choinka zmotywuje, ale skąd! Stoi to stoi-nie interesuje go... Odpowiedz Link Zgłoś
pelnia1 Re: marzec 2009 30.12.09, 16:36 alidus juz wkrotce i wasza niunia pojdzie staraj sie go zachecac wyciagac raczki stawiaj picie o krok dalej niech sam siega zabawki chodzace klocki zawsze o krok dwa kroki dalej my robilismy naszemu sciezke myslalam ze to za daleko dla niego z poczatku tak bylo ale szybko doszedl do tego jak cos sobie podsunac lub zblizyc sie do rzeczy ktora chce miec... plakal czasem ale trud oplacal sie teraz juz drałuje nam po mieszkaniu pozdrawiam... Odpowiedz Link Zgłoś
pelnia1 Re: marzec 2009 30.12.09, 16:31 hej Aniu sprobuj z bobovity jabluszka z twarozkiem... jogurtem i zobacz reakcje... czasem bywa ze maluchy na rozne sery reauguja inaczej sklad tluszczu pochodzenia... no i sa tez specjalne choc drozsze jogurciki np. z malinkami nasz zwyklego nie toleruje a z bobovity tak, lekarka mowi ze widocznie na doroslejsze jeszcze ukl pokarmowy sie nie przestawil... czas jak we wszystkim krzyki piski charakterek - czasem warto go przelamac ale nie przed pojsciem spac... wiecej bedzie to kosztowalo ciebie niz malego ale warto... nie przejmuj sie ze mniej mowi zajal sie teraz czyms innym np. wydawaniem dzwiekow w kazdej sytuacji pod kazda postacia wysonie niskie z pluciem rzeniem etc... niektorzy maja to juz za soba inni dopiero teraz ciesza sie z pierwszych sylab... Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Wesołych Świat!!! 24.12.09, 08:31 Wesołych Świąt! A w Święta, Niech się snuje kolęda. I gałązki świerkowe Niech Wam pachną na zdrowie. Pod świeczek łuną jasną Życzcie sobie - najwięcej: Zwykłego, ludzkiego szczęścia -- Agulle Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: Wesołych Świat!!! 28.12.09, 16:48 Witam po Świętach u nas w końcu chłopaki ruszyły z tym swoim rozwojem, zęby im idą na potęgę, górne jedynki wyłażą jedna po drugiej, więc codziennie radość. Raczkują, wstają i chodzą przy meblach. Gabryś klaszcze i się z tego cieszy. Rozgadali się i jadą już z różnymi sylabami: mama, papa, baba, dada tata itd. W święta jedli dużo nowości i potem mieliśmy problemy z kupkami, aż byłam w szoku, ze jedzą takie rzeczy. Byliśmy dwa dni u teściów, na początku nikt nie mógł na nich nawet popatrzeć, bo od razu uderzali w płacz, ale po kilku godzinach było już ok. A dzisiaj odwiedziliśmy lekarza, chłopaki ważą G: 8,77kg i N:8,77kg, rozwijają się prawidłowo i są zdrowi Nawet usłyszeliśmy, ze chłopaki w ogóle nie wyglądają na takich z ciąży bliźniaczej, więc jestem przeszczęśliwa. A u was jak po świętach? Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: Wesołych Świat!!! 28.12.09, 20:11 uff, w koncu po swietach Ola zdecydowanie odmawia jedzenia zupy i warzyw gotowanych. Wcina surowa papryke i ogora. I kielbase swojska. Z chlebem. Zebow jak nie bylo tak nie ma. Tydzien temu wazona byla - 8.6 kg, 70 cm dlugosci. Moze macie jakies sposoby na przemycenie warzyw? Gada jak najeta, czasem wychodzi jej cos po polsku, wiekszosc to jednak calkiem nieznany dialekt Dzis, na prosbe taty "daj buziaka" odpowiedziala " nie ma" Nauczyla sie pokazywac palcem. Raczkuje, wspina sie po meblach, rozwala,przestawia, trzeba ja prowadzac takze mysle ze juz niedlugo zobaczymy jej pierwsze kroki Swieta spedzilismy u moich dziadkow i tesciow. Tlok wielki ale Ola odwazna do kazdego na rece szla,z kazdym zamienila pare slow oczywiscie do czasu, bo w tym wszystkim sie pogubila i po godzinie "w ludziach" wrocila do mnie i chciala ciagle przy cycu byc. Dzis zaliczylysmy pierwszy bliski kontakt ze sniegiem, po dramatycznym spadnieciu z sanek. Nie bardzo jej sie to podobalo. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: Wesołych Świat!!! 30.12.09, 12:09 Wojtek ważony i mierzony 19 grudnia miał 8995g i 74 cm Wcina warzywa bardzo chętnie, więc-dzięki Bogu-nie muszę szukać sposobów na ich przemycanie. Zębów wciąż nie widać, ale świetnie radzi sobie chociażby z kanapeczką z szynką. Wie gdzie jest lampa i pokazuje ją ręką Gada, ale zdecydowanie po swojemu. Nie raczkuje, dopiero pupa zaczęła z nogami współpracować, ale jeszcze nie wie jak do przodu się przemieścić. Święta były dla nas cudowne. Byliśmy u moich rodziców. Wojtuś był zachwycony bo wciąż w towarzystwie kuzynów, mama była zachwycona bo zdecydowanie odciążona i beztrosko wyspana Niech żyją dziadkowie! Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: Wesołych Świat!!! 02.01.10, 12:59 Kuba z wagą stoi w miejscu. Waży około 9,200, 75cm. Nie chce ostatnio jeść, kilka łyżek, żeby zaspokoić pierwszy głód i już wściekłość, bo musi siedzieć w miejscu. Jak go puszczę do zabawek to zje porcję do końca, ale boję się że będę go tak ganiać z łyżeczką przez ładnych parę lat Spróbuję dać mu jedzenie do miseczki przy stole i niech "sam je" dorosłe jedzenie - może to będzie jakiś kompromis. W święta zrobił nam prezent i nauczył się sam stać, wstawać musi trzymając się czegoś, ale jak się zagapi i złapie do dwóch rączek zabawkę to stoi długo i nawet o tym nie wie Chętnie chodzi trzymany za rączkę - wcześniej nie chciał, raczkowanie odchodzi na drugi plan, chodzenie przy meblach i popychanie wszystkiego jest aktualnie na czasie, przez cały dzień ćwiczone. Teraz czekam na pierwszy krok Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: Wesołych Świat!!! 02.01.10, 16:25 Witam i ja już w Nowym Roku A ja się martwiłam że Mania od miesiąca nic nie przybrała - 9100 jest nadal. Niestety wczoraj włączyłam jej sterydy do nocka bo mam dość nawet ja (a co dopiero Mania). U nas nowość - od wigilii siadamy. Jest super... Nadal nie jemy białka i glutenu... Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: Wesołych Świat!!! 03.01.10, 17:44 > Niestety wczoraj włączyłam jej sterydy do nocka bo mam dość nawet ja (a co > dopiero Mania). joefinella, co jej włączyłaś?!! Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: Wesołych Świat!!! 06.01.10, 12:15 aaa sterydy do noska! Nie zrozumiałam o co Ci chodzi - stanęło mi przed oczami jakieś nieznanego przeznaczenia urządzenie, które podłączyłaś do nocnika Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Konkurs 06.01.10, 11:52 Dziewczyny, zaglosujcie na moja Ole: pl.lennylamb.com/#user/show_photo/188 Dziekuje slicznie A tak poza konkursem to Ola nauczyla sie pic z kubka, a dzis przez dluzsza chwile stala sama bez trzymania )) Warzywa ciagle bleee I musimy ponowic badania krwi bo ma podwyzszony pozniom enzymow watbowych Odpowiedz Link Zgłoś
dagus-678 witam witam 07.01.10, 11:19 Witam !!! Mój Igorek powiedział pierwsze słowo mama i teraz chodzi i powtarza ale bez zrozumienia . Dostaje szału jak go wkładam do krzesełka na jedzenie szok , chyba mu się źle kojarzy. Jak dostanie łyżkę to już je. Miał znowu katar tzn przeziębiony był . Dziś idziemy do laryngologa z tą jego skrzywioną przegrodą nosową i katarami właśnie.Zobaczymy co powie. I nerwus się zrobił , jak czegoś mu nie wolno to ryk. A zabawka ulubiona mojego syna to odkurzacz , no może być rura sama też się cieszy , komórki , piloty , garnki hihihi .Martwi mnie , że mija 3 tyg i znów katar i zapchany nos i dopiero bo 3 dniach trochę schodzi , mam nadzieję , że przejdzie mu to .A z wagą to chyba stoimy bo teraz to przeziębienie więc chyba 8300 jak było tak jest. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: Konkurs 07.01.10, 16:30 nutshelll zagłosowałam. A tak poza tym myślałam o tych jarzynach Twoich nieszczęsnych... I tak sobie myślę, że zupa kalafiorowa jest bardzo dobra i wyraźna w smaku. Spróbuj z kalafiorami może. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: Konkurs 07.01.10, 19:36 Alidus dziekuje Co do warzyw to i brokuly, i kalafiory jadla do czasu... teraz juz w ogole nie chce jesc zupek, ani ze sloiczka ani domowych. Dzis upieklam jej papryke. I tez nie chciala jesc. Tylko miesko i miesko Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re:... 08.01.10, 11:10 widocznie potrzebuje białka. Ja bym się nie przejmowała i chwilowo warzywa zastąpiła owocami. Ewentualnie poźniej zaczęłą do jabłka przemycać marchew. Moje dziecko odmówiło jedzenia wszystkiego. Jakiś bunt sie wdał. 5 łyżek je z apetytem że aż się uszy trzęsą a kolejne tylko jak się ją czymś zabawia. Taki wiek chyba. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re:... 11.01.10, 00:11 Dziekuje za porady! Niestety Ola po prostu nie chce jesc warzyw i koniec kropka. Gotowana rozyczke brokula finezyjnie zgniotla w raczce, marchewke zmiotla z talerzyka jednym wprawnym ruchem ale jest tez i progres, zajada surowa papryke i ogora, tylko brak zebow dokucza bo ma trudnoscie z odgryzieniem kawalka. Dzis bylysmy na basenie pierwszy raz Poczatek byl trudny, bo mala plakala, ale pozniej nawet podobalo sie jej, by w koncu z niewzruszona mina( z palcem w buzi) pozwalac lac sobie wode na glowe Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: basen 11.01.10, 21:47 My chodzimy na basen od końca trzeciego miesiąca życia Wojtala. Rewelacja! Wojtek świetnie się bawi, macha wszystkim czym tylko się da, wcale nie boi się prysznica, ani suszarki, którą dla ćwiczeń suszę mu te jego pióreczka Chodzimy i chodzić będziemy. Teraz też na Muszelkę, bo Poloneza zamknęli na czas remontu. I to jest przykre, bo Muszelka nie umywa się (he he) do tamtego większego i w ogóle we wszystkich aspektach sympatyczniejszego basenu. Oby do września-wtedy planują zakończyć remont. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: basen 11.01.10, 22:00 Tez chcialam z Olka zaczac jak najwczesniej chodzic ale w miedzyczasie wynikla nam przeprowadzka i jakos tak nie wyszlo. Alidus, kiedy chodzisz na basen? Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: basen 11.01.10, 22:35 W poniedziałki na 16.30 (dzisiaj nie byliśmy), a Wy? Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: basen 12.01.10, 10:30 My z Zosią chodzimy na Delfina na Kasprzaka. Oddzielny basen, oddzielne wejście, oddzielne szatnie, prysznic - woda z mniejszą ilością chloru. Idealny basen dla niemowląt. Teraz po feriach Zosia idzie już na duży i zobaczymy jak sobie poradzi. Pływa od 9 tyg. życia Mania niestety ciągle kaszle, ciągle ma katar i jakoś jej nie po drodze na basen. Na Poloneza lub Warszawiankę jeździmy rodzinnie. Niestety Polonez nie umywa się do W-wianki Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: marzec 2009 09.01.10, 10:25 Moja Mała urodziła się pod koniec marca ubiegłego roku. Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 12.01.10, 13:55 Witaj Joshima, im więcej nas na rówieśnikach tym ciekawiej Czy wasze dzieci robią 'papa' 'kosi-kosi' itp? U nas idzie z tym bardzo ciężko. Co jakiś czas w trakcie zabawy pokazuję kosi-kosi, za każdym razem jak ktoś wychodzi robimy papa i nic, już od dłuższego czasu. Udało nam się z pokazywaniem lampy i zaczęła się era pokazywania paluszkiem na wszystko Kilka dni temu Kuba przeszedł 3 kroczki Czekam na więcej bo na razie chodzeniem ciężko to nazywać. Ale bardzo się cieszę, bałam się że pierwsze kroczki mnie ominą jak wrócę do pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 12.01.10, 21:46 U nas kosi-kosi też nie ma. Pa pa jest ale czasem mam wrażenie, że to niekoniecznie machanie intencjonalne, tylko takie ot machanie łapkami, czasem jedną, czasem obiema. Też jesteśmy na etapie pokazywania lampy i wskazywania wszystkiego paluszkiem (słodkie to strasznie ) Ech, zazdroszczę tych kroczków. Wojtek jeszcze się nie podniósł na czworaki nawet... Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 12.01.10, 23:03 Alidus, nie martw sie, podniesie sie a pozniej to juz wszystko ekspresowo bedzie Ciesz sie wzglednym spokojem poki mozesz Ola od wczoraj staje bez podtrzymywania sie(z kucek) i stoi kilka sekund, strasznie z siebie zadowolona, po czym pada na pupe Dzis sama zeszla z kanapy Robi "papa" ze zrozumieniem, "kosi kosi" nie bardzo. Przybija piatke jak jej sie chce. Pokazuje palcem wszystko. Strasznie interesuje ja zmywarka, i na dzwiek otwieranych drzwiczek przyraczkowuje natychmiast by pomoc wyjmowac naczynia Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: marzec 2009 13.01.10, 09:48 U nas Mania bije brawo jak jej się coś podoba i opanowała to do perfekcji że wyraźnie słychać odgłos klasku. Papa robi od dawna. Palcem pokazuje nos i oko (na pytanie gdzie jest). Jak coś chce dostać do ręki to dotyka palcem wskazującym kciuka (nie wiem jak to opisac). Stawać staje wszędzie, ale stoi niepewnie i trzyma się mocno. Zazwyczaj najpierw się zniża a potem odpycha i pada na pupe. Zaczyna chodzić przy meblach Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 13.01.10, 10:34 Witam dziewczyny ach zazdroszczę tych postępów, u nas znów chyba przestój. Tylko kosi kosi robią, papa i inne (uczę kilka znaków z bobomigów) nie wychodzi, ale jestem wytrwała. Nic nie pokazują, a jak ja wskazuję coś palcem to patrzą na mój palec, a nie na cel. Zaczęli się wspinać na niższe fotele, uwielbiają się dziergać bo dużych poduszkach rozłożonych na podłodze. A mam pytanie do was? ile macie drzemek w ciągu dnia? Bo u nas są niby dwie po ok 1,5 godz, ale czasem się zdarza, ze tej drugiej nie ma, chłopcy potrafią leżeć w łóżeczkach nawet godzinę i nie zasną, a na koniec upominają się, zeby ich już wyciągać. Do 19 potem z nimi ciężko wytrzymać. Czy już czas na jedną drzemkę? Z rozmarzeniem słucham koleżanki, która mi opowiada, że jej niunia w tym wieku spała 2 x po 2-2,5 godz. A z jedzeniem podobnie, pozmieniało się, nawet słoiczki, czasem nie pasują. Ale wzięłam się na sposób, jeżeli obiadek nie wchodzi, dodaję trochę soku jabłkowego, lub jabłkowo-winoronowego i jedzą. Ale sprzątania po jedzeniu dalej mam mnóstwo. Czasem chłopaki są cali do kąpania (trochę mnie to deprymuje, ale pocieszam się, że to minie - tylko kiedy?). Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: marzec 2009 13.01.10, 13:24 Co do tych postępów to bywa tak że jakiś czas nic, a potem nagle z dnia na dzień dzieci nas zaskakują. Spanie u nas zawsze było problemem. Teraz uczymy zasypiania 3/5/7. Powoli widzę światełko w tunelu. Wczoraj wieczorem zasnął po 25min, dziś w dzień po 50min. Dzienne drzemki jakoś gorzej wypadają. Z tej książki wynika że dziecko w tym wieku potrzebuje około 13godz snu. Pewnie różnie, ale jakiś orientacyjny czas musieli podać w książce. My ustaliliśmy że będzie jedna drzemka, bo od jakiegoś czasu Kuba nie chciał już spać przed południem. Budzimy go o 7, drzemka powinna być od 12-14 i spanie od 20. Tak z założenia, bo na razie to wszystko jest jeszcze poprzesuwane. A z jedzeniem kiepściutko. Bałaganu pełno, bo próbuję dawać jedzenie do rączki i wszędzie nakruszone. Kuba odmawia jedzenia grudek. Jak poczuje coś większego to pluje. Ostatnio wyciągał sobie z buzi rozgotowany ryż i pokazywał mi go na paluszku. Ręce opadają. Jajecznica, omleciki, kluseczki w ogóle nie smakują, nawet pierwszego kęsa nie przełknie. Czy to już jest ten czas, czy może za szybko chcę zmienić konsystencję jedzenia? Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: marzec 2009 13.01.10, 15:24 U nas też na początku chłopcy sabotowali grudkowe jedzenie. Zresztą do dzisiaj potrafią wypluć z buzi większy kawałek warzywa. Więc grudki wprowadzałam powoli, na początku jedzenia kilka łyżeczek grudkowatego, a potem, jak już widziałam, że plują i się denerwują miksowałam i zjadali do końca. Po jakimś czasie zjadali tego grudkowego coraz więcej. Dzisiaj jak jakiś kawałek (rozgniatam widelcem) wyplują, zostawiam na tacce, po jedzeniu często ląduje on w buzi. W ramach treningu daję im wafle ryżowe, i cheerios wielozbozowe (te bez miodu) i to jedzą ładnie i zjadaja w większych kawałkach niż te warzywa z obiadu. Acha u nas też jakoś ryż w papce nie chce im przejść przez gardło, ale te risotta ze słoiczka to wcinają, że aż miło patrzeć. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 13.01.10, 16:15 U nas słoiczkowe i miksowane jedzenie już jakiś czas temu odeszło w niepamięć. No chyba, że daję do zupki zielony gruszek albo fasolkę szparagową (tą zieloną) to wtedy miksuje, bo groszek ma twardą łupkę a fasolka łyka. Reszta idzie pognieciona widelcem. Do zup dodaję czasem kaszę jęczmienną, czasem ryż, czasem makaron-wszystko znika. Dałam też ze dwa razy groszek ptysiowy, ale muszę dokładnie sprawdzić jaki ma skład. W każdym bądź razie małemu smakowało Dzisiaj robimy inaugurację z obiadem dwudaniowym - na drugie klopsiki mięsne z sosem pomidorowym i ziemniaczek. Powiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim malcom? I w jaki sposób zrobione? Jeśli chodzi o spanie to metodę 3/5/7 zastosowaliśmy bodajże w piątym miesiącu i wydaje mi się, że to dzięki niej malec teraz sam zasypia w swoim łóżeczku. Czasem zdarza mu się, że chce przytulasa, ale wtedy wystarczy, ze się pochylę nad nim w łóżeczku i przytulę się do jego policzka. Czasem wystarczy mu tylko moja ręka. Powodzenia! Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 13.01.10, 18:34 Tak czytam Wasze posty na temat spania i jedzenia i troche zazdroszcze. Ola nie zasypia sama, nawet jak byla noworodkiem to musiala byc przy cycu zeby zasnac. Spi z nami w lozku. O naszych problemach z jedzeniem juz wiecie Dzis plula brokulem za to z reki wyrywala placek ziemniaczany, ktory baaaardzo jej smakowal... Mimo braku zebow radzi sobie z zuciem kawalkow kurczaka, parowki, chleba etc. Odnosnie ryb to za nimi nie przepada, probowalam juz z pieczonym lososiem i morszczukiem i wypluwala. W Wigilie za to jadla dorsza w sosie curry i bardzo smakowalo... Odpowiedz Link Zgłoś
agulle ryby 14.01.10, 11:17 alidus napisała:owiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim malcom? I w jaki sposób zrobione? Te słoiczkowe ryby są jedzone chętniej, więc sprawdziłam skład, a tam bobovita: ryż 21%, pomidory 21%, marchew 20%, mięso z ryb dorszowatych 11%, mleko pełne 9%, woda, sok z białych winogron, cebula, skrobia przenna, olej kukurydz., natka pietruszki, tymianek. gerber: marchew 40% przecier pomidorowy 22%, pietruszka 20%, łosoś 8%, woda, skrobia kukurydziana, olej rzep., U nas też łosoś domowej roboty się nie przyjął. Dajemy dorsza, albo mintaja (nie mają takiego intensywnego zapachu jak łosoś). Ryby podaję z dużą ilością marchewki + pietruszka (korzeń i nać) i ziemniak i trochę rozgotowanego jabłka - całość dosyć słodka. Następnym razem planuję dodać trochę tego przecieru pomidorowego, zobaczymy jak będą jeść. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: ryby 14.01.10, 16:08 agulle gotujesz tą rybę czy jak? Ja sama niezbyt lubię ryby i w ogóle się na nich ani ich przygotowaniu nie znam... A chciałabym normalną rybkę dać małemu, a nie tą słoiczkową, bo tam więcej dodatków niż ryby... Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: ryby 14.01.10, 20:40 gotuję. Ale na wigilię jedli smażoną obłupaną z panierki. Gotuję większą ilość, potem zamrażam w tych foremkach do robienia kostek lodowych i mam na jakiś czas. Potem tylko rozmrażam w mikroweli. Zastanawiam się nad pieczeniem w folii aluminiowej, kiedyś tak robiłam rybę dla nas i była dobra, ale nie wiem, czy nie za ciężkie dla dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 20:03 alidus napisała: > Powiedzcie mi proszę jakie ryby dajecie swoim malcom? Ja dawałam mintaja i karasie. Gotuję na parze posypane wcześniej jakimiś ziołami, najczęściej pietruszką. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 13.01.10, 16:19 Aha agulle co do drzemek, to Wojtek śpi dwa razy. Od 11 do 12.30-13.00 i potem popołudniu od 16 do 17.00-17.30. Oczywiście około. Ale dla nas to jest optymalnie. Nie był ustawiany. Sam ma taką potrzebę. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 13.01.10, 18:38 Ahaaaa, i drzemke mamy jedna,krotka, od 30min do 1,5h. Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: marzec 2009 13.01.10, 19:21 Moja Zosia 3 stycznia skończyła 10 miesięcy, a 9 stycznia zrobiła swoje pierwsze samodzielne kroczki co prawda 4 ale zawsze, a wczoraj zrobiła już z 10 kroczków. Dzisiaj znówu coraz częściej się puszcza do chodzenia, robi po kilka kroków i jest bęc. Poza tym wazy 9300 i mierzy 78cm. Spi w ciągu dnia 1 raz do godziniki nie więcej, w nocy sie budzi przewaznie raz, ale jak ida nowe zęby to częściej. Ma 6 zębów, umie robic pa pa, kosi-kosi, tu tu kokoszeczkę, jaka duża, pokazuje palcem co chce, daje całusy. No to sie pochwaliłam Gratuluję wszystkim postępów Waszych dzieciaczów Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 12:44 Ivaz, gratuluje I jaka duza Twoja dzidzia jest! Dla porownania moja Ola ma 70cm dlugosci Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 14.01.10, 16:09 Ivaz, nutshelll mój Wojtek jest dokładnie pośrodku - 74 cm ma Odpowiedz Link Zgłoś
pikka6 Re: marzec 2009 14.01.10, 16:51 Witajcie drogie Mamy! bardzo żałuję że dopiero teraz mogę do was dołączyć ze swą marcową pociechą. Przedstawiam wam Jasia urodzonego 6.o3.09 o wadze 2980g. Przeszliśmy mega kolki , lęk separacyjny i wciąż czekamy na jakieś ząbki bo nie chcą coś mego syna sobą obdarzyć Jest strasznie malutkim chłopcem bo waży zaledwie 7,300 kg, ale mając mamę 40 kg-ową nie ma się czego spodziewać Lekka pupa ma jednak też jakieś plusy- JAsio siada od skończenia 6 m-ca, raczkuje i wstaje od 7 ego. Od miesiąca sam trochę postoi i chodzi z pchaczem Mówi mama, baba, po swojemu nie ma, bah gdy coś zrzuci lub uderza, robi papa, pokazuje jaki jest duży itd...Niestety w nocy też nadal pobudki, albo to na pierś albo smoczek albo nie wiadomo po kiego... To tyle o moim synku, chętnie poczytam coś o rówieśnikach Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 21:44 pikka6, moja Ola tez urodzona 06.03.09 )) Odpowiedz Link Zgłoś
pikka6 Re: marzec 2009 14.01.10, 22:01 ooo fajnie a jaka jest Ola?? bo Jaś to mały rozbrykany urwis Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: marzec 2009 14.01.10, 22:16 Ola jest pogodnym lobuzem Potrzebuje duzo kontaktu fizycznego, przytula sie czesto i daje buziaki Uwielbia ksiazeczki i szybka jazde sankami Odpowiedz Link Zgłoś
agulle 6 marca 15.01.10, 08:52 moi Gabriel i Nikodem też z 6go małe przytulanki, ale czasem dają popalić Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella zdolna jestem 26.01.10, 12:46 myślalam ze nic nie piszecie....a tu juz następna strona z tematami. Dobrze że się skapnęłam. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 20:01 agulle napisała: > A mam pytanie do was? ile macie drzemek w ciągu dnia? Bo u nas są niby dwie po > ok 1,5 godz, ale czasem się zdarza, ze tej drugiej nie ma, No u mnie dwie i to maks 1h, ale ostatnio coraz częściej się zdarza, że jedna wypada. Jest "płacz i zgrzytanie zębów" i mimo zmęczenia ganianie po domu, a potem za jakiś czas masakra. Ostatnio nie odbyła się przedpołudniowa drzemka i mała zasnęła podczas obiadu. Po prostu, przełknęła i zasnęła. chłopcy potrafią leż > eć w łóżeczkach nawet godzinę i nie zasną, a na koniec upominają się, zeby ich > już wyciągać. Do 19 potem z nimi ciężko wytrzymać. Czy już czas na jedną drzemk > ę? > Z rozmarzeniem słucham koleżanki, która mi opowiada, że jej niunia w tym wieku > spała 2 x po 2-2,5 godz. > > A z jedzeniem podobnie, pozmieniało się, nawet słoiczki, czasem nie pasują. Ale > wzięłam się na sposób, jeżeli obiadek nie wchodzi, dodaję trochę soku jabłkowe > go, lub jabłkowo-winoronowego i jedzą. Ale sprzątania po jedzeniu dalej mam mnó > stwo. Czasem chłopaki są cali do kąpania (trochę mnie to deprymuje, ale pociesz > am się, że to minie - tylko kiedy?). Odpowiedz Link Zgłoś
ivaz Re: marzec 2009 15.01.10, 22:57 o to u nas jedna drzemka i nie dłużej jak godzinka, z resztą Zocha nigdy nie była ospałym dzieckiem, jeszcze nigdy w zyciu nawet jak była noworodkiem nie przespała ciągiem w dzień 2 godzin. 1,5 godziny to jej rekord, ale w nocy w miarę spi ma przewaznie jedna pobudke chyba ze idą kolejne zeby wtedy częściej, Zosia spi ok 9-10 godzin na dobę Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: marzec 2009 16.01.10, 20:50 Oooo. To faktycznie mało. Moja śpi w nocy od 20 do 7, czyli 11 godzin i w dzień od 1.5 do max 3 h Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: marzec 2009 15.01.10, 19:57 Moja klaskać zaczęła już jakiś czas temu. Czasem o tym zapomina. Tak samo 'pa pa' jakiś czas robiła, potem nie, teraz znów macha. Teraz odkrywa mowę i gestykulacja chyba ją nie bardzo interesuje. Za to z ogromnym zaangażowaniem pokazuje język. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle komunikacja 17.01.10, 09:35 Gabryś od 2ch dni ze zrozumiem kręci główką na nie, z jednej strony się cieszę, że coś udaje mu się zakomunikować , ale szkoda, ze to jest akurat NIE Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: komunikacja 17.01.10, 17:34 Nie martw się, będzie gorzej. Lada moment dostanie alergii na słowo 'nie' w Twoich ustach. A ten stan może potrwać kilka lat Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: komunikacja 18.01.10, 09:12 toś mnie pocieszyła. A swoją drogą jak sobie radzicie z włażeniem wszędzie i wyciąganiem wszystkiego, czasem sobie myślę, żeby się nagrać "nie wolno" bo mam dość gadania i sprzątania po nich. A w sumie nie wolno im ciągnąć kabla od tv (nie mam go jak schować) i walić rączkami po szklanej witrynie w meblach. Reszta jakoś zabezpieczone i pochowane. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: komunikacja 18.01.10, 18:17 Staram się jak najrzadziej mówić "nie wolno" wtedy, gdy mam naprawdę powód. Tak więc staram się mieć jak najmniej powodów Salon mam totalnie zabarykadowany tak, żeby dziecko naprawdę nie mogło dosięgnąć do tego co nie wolno. Wolno zatem wyciągać pudła z ubraniami i owe oglądać (Mała ma zajęcie na dłuższy czas a dla mnie to najwyżej kilka minut sprzątania. Wolno ściągać niezłożone pranie ze starty celem Bliższego zapoznania z odzieżą. No problem, przecież i tak niezłożone. Itd itd. Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: komunikacja 18.01.10, 23:08 Uff, ja na szczescie nie mam regalow w salonie, wszystko stoi dosc wysoko, jedyna zmora jest mnostwo kabli ktorych nie ma jak upchnac ale mala juz wie ze "nienienie" czyli nie wolno i koniec. Na podlodze ma zawsze rozlozona mate z zabawkami. A jak chce miec chwilke wytchnienia to otwieram jej zmywarke (oczywiscie pusta, wkladam tylko kilka drewnianych sztuccow) albo daje jej kosmetyczke z pustymi plastikowymi sloiczkami po kremach etc. Bylysmy dzis u lekarza na wazeniu i mierzeniu. Waga: 8.960g, dlugosc: 73 cm. Odpowiedz Link Zgłoś
alidus Re: marzec 2009 17.01.10, 12:48 Wojtuś robi pa pa, wysuwa jęzorek na całą długość, robi z języczka rurkę i uwielbia obserwować jak z czajnika leci para No i pozwala rodzicom się bawić - zasypia wszędzie kiedy przyjdzie na niego czas. Dzięki temu bawiliśmy się w Sylwestra, możemy chodzić na imprezy do znajomych, wyjeżdżać do rodziny... Cudowne dziecko Odpowiedz Link Zgłoś
alidus sokowirówka 23.01.10, 17:13 Dziewczyny ja tak trochę z innej beczki, ale zaczęłam się rozglądać za sokowirówką, żeby świeże soczki Wojtkowi robić. Macie takie urządzenie? Polecicie jakąś? Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: sokowirówka 23.01.10, 21:04 Dostałam antyczną sokowirówkę marki Predom-Mesko (tak tak kiedyś coś takiego było). Chodzi jak czołg, ale z owoców po odciśnięciu soku zostaje wiór. Nie wiem jak radzą sobie współczesne sokowirówki, ale wiem jedno. Najlepsze są takie ze stożkowym sitkiem wirującym, w których odpadki są wyrzucane automatycznie wo osobnego pojemnika. Jak będę kupować to na pewno zwrócę uwagę na łatwość mycia, żeby było jak najmniej części do mycia i jak najmniej zakamarków. Mycie całej sokowirówki po odwirowaniu trzech jabłek jest irytujące. Odpowiedz Link Zgłoś
agulle Re: sokowirówka 26.01.10, 13:57 ja posiadam sokowirówkę, którą dostałam z okazji ciąży, żeby się zdrowo odżywiać. Firma nijaka i sokowirówka też nijaka. Wiórki wylatujące z niej są bardzo mokre i ciężkie, więc pewnie pełno w nich jeszcze soku, mycia dużo. Stoi w szafie i zajmuje miejsce. Aż się zniechęciłam do jakichkolwiek sokowirówek. Teraz sobie nawet nawet myślę, że osoba obdarowująca chciała się jej po prostu pozbyć. Chyba też ją komuś upchnę. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella A co powiecie na małe prywatne forum? 26.01.10, 12:47 Strasznie ciężko tu znaleść coś co któraś wcześniej napisała? Odpowiedz Link Zgłoś
agulle jestem na Tak! 26.01.10, 13:54 będzie bardziej przejrzyście. To co - stworzysz Ty? swoją drogą już jest takowe dla rówieśników z marca 2009, nawet kiedyś tam wysłałam zgłoszenie, ale mnie nie przyjęli. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: jestem na Tak! 26.01.10, 15:11 w takim razie zapraszam na Socjum.pl (maj najwygodniejsze fora)... Jak ktoś chce dołączyć mamy-marzec-2009.socjum.pl/ Forum zamknęłam żeby nikt obcy nie zaglądał. Jak mi starszak pójdzie do przedszkola to je uładnię, a na razie można korzystać. jak ktoś woli zostawić maila - wyślę zaproszenie Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: jestem na Tak! 26.01.10, 17:49 To ja poprosze zaproszenie - nutshel22@gmail.com Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: jestem na Tak! 26.01.10, 21:41 A podasz link? Może tamto forum umarło? Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: jestem na Tak! 27.01.10, 10:06 forum.gazeta.pl/forum/f,58961,Mamy_Marcowe_2009.html Ja próbowałam się dostać na coś takiego i mnie nie przyjęli. Poproszę o zaproszenie na maila gazetowego Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: jestem na Tak! 27.01.10, 12:14 hm...a jakiego masz bo ja nie mam tu maila i nie wiem jak szukać Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: jestem na Tak! 28.01.10, 08:50 Dziękuję za zaproszenie. Póki co pochwalę się, że Kuba zasypia w swoim łóżeczku. Stało się nie możliwe i o 20 dziecko śpi! W południe też zasypia i zajmuje mu to kilka minut. W nocy niestety dalej się budzi, ale ja go jeszcze karmię piersią i wtedy za nic w świecie nie zostanie w łóżeczku. Ale przyda mi się ta bliskość, bo w pon wracam do pracy i chętnie się przytulę do niego i w nocy W ogóle Kuba zmienił się nie do poznania, rozchodził się, bawi się tak jakoś inaczej, starszak już z niego Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Postępy 29.01.10, 09:17 A moja Mała w tym tygodniu od rozbierania na części przeszła do prób składania. Na razie próbuje wkładać jeden kubek w drugi. Z różnym skutkiem. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: jestem na Tak! 29.01.10, 23:38 bo nie mam twojego maila. Podaj i wyślę zaproszenie. Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: jestem na Tak! 31.01.10, 15:00 dopiero wysłałam, wczoraj mnie nie było Odpowiedz Link Zgłoś
joefinella Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 31.01.10, 15:09 Chętne osoby do naszego forum proszę o kontakt na gg 5359878będzie szybciej. Odpowiedz Link Zgłoś
joshima Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 10.02.10, 11:24 No jak tam? Nie ma więcej chętnych? Nikt się nie przyłączy? Zapraszamy. Odpowiedz Link Zgłoś
pikka6 Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 17.02.10, 14:03 proszę o zaproszenie- monikkoz@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
aneksis85 Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 14.03.11, 13:44 ja tez chcę dołączyć Odpowiedz Link Zgłoś
ania_kr Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 15.03.12, 22:21 Dziewczyny, co się dzieje z forum na socjum? macie dostęp? Odpowiedz Link Zgłoś
nutshelll Re: A co powiecie na małe prywatne forum? 15.04.15, 15:29 Jesli ktos mnie przeczyta - Socjum nie dziala juz dluuugi czas. Czy dalej tu zagladacie? Odpowiedz Link Zgłoś
magdawisienka Re: marzec 2009 04.01.13, 01:18 Niech tylko szanowni rodzice nie zapomną o pysznym torcie bez chmii, utwardzonych tłuszczów i polepszaczy.. Zapraszamy.. Odpowiedz Link Zgłoś