s.ivona Re: spanie + cukier + zabki 19.01.05, 10:27 hej witajcie Szymon wlasnie zasnal bez placzow cud jakis czy co?! slyszalyscie o wybuchach na sloncu i o zmianach w polu magnetycznym ziemii? moze przez to dzieci sa jakies marudne? na noc dalam Szymkowi viburcol i spal spokojnie. moze to te kolejne zabki szaleja? *** yesso - wracajcie szybciutko do zdrowia! serdecznie Was pozdrawiamy! o lekach i kupkach ( "stety" na szczecie ) nic nie wiem. *** ja chcialam zeby Szymon byl z blizniaka ale wyszedl raczek. podobno to dobry znak. *** jak zapatrujecie sie na produkty dla dzieci zawierajace cukier np soczki czy kaszki owocowe? dajecie? ja nie wiem co o tym sadzic. sa np soczki bobofrut od 5 miesiaca bez cukru w skladzie jablko i marchew a ten sam sklad od 6 misiaca ma juz cukier. wszystkie kaszki owocowe tez go maja. a np bobovita nie ma cukru w soczkach. co o tym sadzicie? *** czy po KAZDYM posilku myjecie zabki dzieciom? a co z jedzeniem w nocy lub piciem? co dajecie do picia? czy soczek bez cukru jest ok? Szymon nie chce wody ani wody z soczkiem!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: BOBOFEN-do picia. 19.01.05, 11:59 Witajcie kobitki! Ja omijam te produkty z cukrem. Owoce zawieraja swoj naturalny cukier i te sa zdrowsze. Do picia na noc mam przygotowana herbatke. Kupuje w aptece taka specjalna mieszanke dla dzieci, nazywa sie BOBOFEN. Jeszt w niej melisa, rumianek i koperek. Ola woli soczki ale podawanie ich w nocy najbardziej szkodza zabkom (nawet te bez dodatku cukru). Jak sie nawet obudzi w nocy, to wypija niewiele, jakies 20-30ml. Czasami dla odmiany parze rumianek albo sam koperek. Zabki myje obowiazkowo wieczorem przed snem. W dzien jak popadnie, bardzej dla zabawy. Ciesze sie, ze odnosicie sukcesy ze spaniem. To slonce to chyba bardziej na mnie dziala, bo juz nie wiem od kiedy zasnac spokojnie nie moge. Przewracam sie i zasypiam dopiero ok. 2-3 w nocy. Rano oczywiscie wstac ciezko. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Raczkowanie a dysleksja. 19.01.05, 12:20 Leefko wspomnialas o tej zaleznosci w swoim poscie. Przyznaje sie bez bicia, ze w pierwszej chwili pomyslalam: co ma piernik do wiatraka (jakbym chciala odpedzic mysli, ze moja Ola jeszcze nie raczkuje). Pozniej przeczytalam w gazecie, ze nie wszystkie dzieci raczkuja ale temat nie dawal mi spokoju, bo moj siostrzeniec jest dyslektykiem i nie raczkowal. Postanowilam poszukac w necie, tak dla swietego spokoju, a tu przykra niespodzianka. Okazuje sie, ze moze miec wplyw (w roznym stopniu). Wklejam link do poczytania: www.google.pl/search?hl=pl&q=dysleksja%2Braczkowanie&btnG=Szukaj+z+Google&lr=lang_pl Jest tam jeszcze wiecej odnosniow. Moja Olcia od razu powedrowala na podloge. Moze znacie jakies cwiczenia? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Raczkowanie a dysleksja.+niekompetencja lekarzy!! 19.01.05, 12:40 To sprawdziło się w przypadku mojego brata. Nie raczkował tylko przesuwał się na pupie. Dyslekcja i dysgrafia , ADHD i alergia stały się pojeciami jezeli mozna tak powiedzić bardzo modnymi.Z tym ,że niestety lekarze w przychodniach co stwierdzam z zaniepokojeniem są niedouczeni.Niedawno szkoliłam swoją panią doktor w jaki sposób sie robi nebulizację!!!! PARANOJA!!!! Ona przepisuje dla dzieci leki i nie potrafi powiedzieć rodzicom jak mają prawidłowo je podać. TO Ostatnio kolezanka trafiła do przychodni z dzickiem kaszlącym a pani doktor-- Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: spanie + cukier + zabki 19.01.05, 12:23 Hejka A ja nie mogę........... Głupia jestem ....... za słaba..... ja nie moge patrzec jak ona mi w tym łózeczku płacze((( Na rączkach pipka usypia natychmiast, potem odkładam ją do łózeczka. Kiepawa ze mnie zaklinaczka. Soczki sa bardzo niezdrowe na ząbki, tak mówiła moja dentystka. Trzeba czyscic pojedzeniu owoców i piciu soczków koniecznie nio i absolutnie nie dawac do picia w nocy. Moja Zucha pije w ciagu dnia herbatke HIPPA z owoców leśnych, nawet chetnie. Dzięki za charakterystykę bliźniaczków Idę trzeć buraki((( Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 usypianie pierwszy wieczór 19.01.05, 13:30 Było lepiej niż się spodziewałam prawie wcale nie płakała a napewno mniej niż płacze przy usypianiu na rękach. Po prostu jak się krzywiła i widziałam że zaraz będzie ryk to ją brałam na ręce a jak się uspokajała tak do końca to buch do łóżeczka. W pewnych momentach było tak że jak tylko pomyślałam i wykonywałam malutki ruch w stronę łóżeczka to już było eeee. Mocno była zdziwiona i chyba nie wiedziała o co chodzi, aż w końcu odwróciła główkę w swoją zwykłą stronę zrobiła eeee i usnęła. Trwało to tak 25 min dokładnie. Ciekawe co będzie dzisiaj ? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 wirusy 19.01.05, 15:36 dziewczyny uważajcie na tego typu "ostrzeżenia" ja kiedyś zastosowlam się do instrukcji tego typu, i bez zadnej konsultacji wykasowałam coś co mialo być zainstalowanym wirusem a to był plik instalacyjny do kompa!!! czytajcie oczywiście, uważajcie na odbieraną poczte, czy inne wiadomości ale zanim zadzialacie to sie najpierw kogoś poradźcie ps. od wczoraj chodzi info na gg że gg bedzie płatne + jakieś ostrzeżenia - konsultowalam się ze znajomym informatykiem - mowi że totalna bzdura Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: wirusy 19.01.05, 17:00 Na pewno trzeba być ostrożnym, przy odbiorze nietypowej korespondencji przede wszystkim (ja dziś np. wyrzuciłam do kosza bez otwierania jeden podejrzany mail), ale te ostatnie ostrzeżenia (wygaszacz ekranu) to ponoć tylko straszak mający napędzić ruch w sieci (podobnie jak alerty o krew RH- dla umierającego dziecka, których odebrałam już kilkanaście). Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel usypianie 19.01.05, 18:19 Jak dobrze ze ktos wreszcie napisal o tej metodzie zaklinaczki-dzieki. Zeby to bylo tylko takie latwe...wlasnie jestem po popoludniowej probie i mam juz dosyc.Moje dziecie nawet nie daje sie uspokoic,gdy je podnosze.Po 35 minutach zasnal ale rece to mi opadaja.Pozniej jeszcze przez sen szlochal z 6 minutek-chyba sie bardzo zdenerwowal.Nie jestem przyzwyczajona do takich placzow,bo mu sie nie zdarza prawie plakac-no moze czasami jak w cos mocno przywali-ale i wtedy latwiej go uspokoic.Wasze dzieci tez tak mocno przy tym placza? Szybko sie uspokajaja na rekach? Szlochaja? Bo az mi go szkoda tak meczyc,ale sprobuje jeszcze na noc. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Znowu przeżyła horror:(((( 19.01.05, 20:48 Oj znowu dzisiaj nerwów się najadłam. Zostawiłam Zuzie u mojej mamy a sama z tatą pojechałam podpisać nową umowę na chello. Wracam ,patrze babcia w spazmach Zucha płacze........... serce mi staneło. Zuzia zsuneła się babci z kolan. Zadzwonił telefon babcia z Zuzią na kolanach odebrała i jedną reką trzymała Zuzię a w drugim telefon. Wtedy w jakis sposób się babci wysuneła z kolan. Babcia była w takim szoku że wogóle nie wie jak to się mogło stać.Ja przyjechałam jakieś 45 po fakcie. Przez ten czas urósł duży guz(( Tak naprawde to niewiedziałam czy mam najpierw zZuzią jechać czy z babcią bo tak przezywała. Zapakowałam bidę do samochodu i do szpitala. Od razu chirurg kazał zrobić przeswietlenie. I kolejny stres dla niuni....... Żeby się nie mogła poruszać to jej na łapki i nózki połozyła takie ciężkie worki z piaskiem czy czyms. Tak się bida spłakała....... Miała takie przerażenie w oczkach........ Lekarz mnie uspokoił że na zdjęciach wszystko wygląda ok. Mam ją obserwować czy nie pojawią się jakies drgawki albo wymioty albo gorączka(((( Zachowuje się normalnie na szczęście .Miałam dzisiaj iść na 2 aeobik ale chyba więcej spaliłam w tym szpitalu......... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Znowu przeżyła horror:(((( 19.01.05, 21:19 Kochana wiem co przezywasz bo ja mialam podobna sytuacje!! wszystko bedzie dobrze! najwazniejsze ze badanie wykazalo ze jest ok! wszystkie tylko strachu sie najadlyscie. dzieci sa silne i Zuzia jest dzielna. ucaluj ja mocno od nas. daj znac jutro jak przeszla noc!! sciskamy mocno. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: Znowu przeżyła horror:(((( 19.01.05, 21:57 Ojojoj dobrze że wszystko w porządku trzeba tych babć i dzieci pilnować. Pewnie takie upadki są nieuniknione, ale oby było ich jak najmniej i jak najmniej bolesnych. Trzymajcie się Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 Re: usypianie 19.01.05, 22:09 No trochę popłakała jak na mnie też za dużo ale zawsze jest za dużo. Ja chcę ją tak nauczyć zasypiać żeby już tak nie krzyczała histerycznie po każdym przebudzeniu (również w nocy) i wieczorem przed snem. Narazie ograniczę się do zastosowania metody wieczorem, bo w dzień nie ma ustalonych pór usypiania zresztą w dzień to niech sobie śpi kiedy chce wtedy usypia po jedzeniu albo piciu. Przede wszystkim trzeba być pewnym siebie mała chyba to czuje i spokojnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jaguar3 usypianie DRUGI wieczór BOMBA 19.01.05, 21:54 Zadziałało dziś hurrrra ! W końcu mała nie będzie płakać ani ja ani babcia. A było tak : po jedzeniu odbiła i usnęła, ale swoim zwyczajem obudziła się za pół godziny z wielkim płaczem to ja biegnę wszyscy trzymają kciuki i liczą podnoszenia. Ale się zdziwili weszłam do małej jeszcze chwilę popłakała na rękach i spokój o dziwo nidgy tak nie było, tzn nawet na rękach długo się uspokajała. Odłożyłam do łóżeczka krzyk to szybko na ręce i znowu po chwili spokój i tak jeszcze trzy razy. W końcu odłożyłam i jeszcze 10 sekund jęczała ale to nie był płacz tylko takie marudzenie. Nagle przestała i zaczęłą się rozglądać i słuchać kołysanek. Potarmosiła kołderkę i szczebelki, popatrzyła się na mnie potarła nosek i usnęła I tyle. Napiszę jeszcze co tam jutro będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: portret Szymka 19.01.05, 21:21 teraz ja sie pochwale. udalo mi sie i mam juz portrecik Szymonka na prezent dla dziadkow. jesli macie ochote to zerknijcie. spijcie dobrze mamusie i dzieciaczki. papa do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: no i mamy zime 19.01.05, 21:28 dziewczyny ale nam w Krakowie napadalo sniegu!!!! bielutko wszeddzie ze az milo. dzieciarnia ma ferie wiec sie cieszy. w sumie mimo padajacego sniegu milo sie spacerowalo. Szymon spal i w sumie 3 godziny lazilam dookola bloku bo balam sie wychodzic za ulice tak bylo slisko na niej. mowie Wam co chwila stluczka. na szczescie moja osiedle jest duze, ogrodzone i bardzo ciche wiec nic nam nie grozilo. a jak bylo u Was?.... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: no i mamy zime + spanie 19.01.05, 21:48 U nas w Łodzi też spadło trochę śniegu. Jest tak przyjemnie Ola zasęla wczoraj bez smoka o 20 i spała do 7 rano Jednak o 12 wieczorem obudziła się z histerycznym płaczem i dostała smoka. Tak płakała jakoś przez sen z zamkniętymi oczami. Na razie próbujemy stopniowo z tym smokiem zobaczymy, może się uda. Zobaczymy jaka będzie dzisiejsza noc?? Oby było tak dalej. Wiem już że bez jedzenia da się przespać. S.ivona porter świtny napewno się spodoba. **** Marta i Oleńka (01.06.2004) Łódź Oleńka ma .. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: no i mamy zime + spanie 19.01.05, 22:06 U nas to tylko temperatura przypomina jaka mamy pore roku (-6). Jest sucho ale powietrze fajne. Wieczorkiem, tzn ok18 polecialam z Olcia pod pacha do rodzinki (bardzo blisko, wiec bez wozka). Wrocilysmy na kompanko i lulu. Nawet smoka wywalila)) S.ivono portrecik bardzo ladny)) I swietny pomysl na prezent! Ja Olci dziadkow (tzn. moich tesciow) nie lubie, wiec nie bede sie starac( ale @ ze mnie). Mamozuzinki dobrze, ze tylko guzem sie skonczylo. Oby nie wymiotowala, bo to by swiadczylo, ze ma wstrzas mozgu. Ja dzisiaj cwiczylam z Ola przewrotki kontrolowane Wiem, ze to glupio brzmi, ale zauwazylam, ze przy przekrecaniu sie z pleckow na brzuszek stuka glowa w podloze i troche jest przy tym przestraszona. Podobnie przy siedzeniu. Jak sie przewroci do lezenia to jakby chciala plakac. Glowa laci od razu na podloge. No i jest male bec! Kocyk zlozony podwojnie, wytlumia, jednak mala potrafi sie wystraszyc. I tak troche dla zabawy i oswojenia turlalm nia po dywanie. No to dobrej nocki i przespanej Wam zycze)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: spanie 20.01.05, 09:52 czesc jak wam minela noc? u nas bylo ok. Szymon raz sie obudzil, dostal pic i spal do 5:30. zjadl i spal ale juz niespkojnie do 7:30. w sumie i tak nie bylo zle. *** marta - takie sukcesy masz dzieki zaklinaczce? gratulacje. *** postanowilismy z mezem ze wynosimy sie do osobnej sypialni. moze to pomoze Szymkowi lepiej spac. *** fajnie ze podoba wam sie portret. ja tez jestem zadowolona. uciekam klasc malego. papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: brokuly 20.01.05, 10:21 czy brokuly moga uczulac? ostatnio dawalam malemu zupke z brokulami i pod kolanami pojawilo sie zaczerwienienie. ale tylko tam. czy to moze byc od tego? a wy dajecie brokuly. ja dawalam takie ze sloiczka z gerbera. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: brokuly 20.01.05, 12:17 Wlasnie wczoraj dawalam te same brokuly-i u nas nic.Slyszalam,ze dziecko moze wszystko uczulic.Podaj jeszcze raz za 2 tygodnie,to sprawdzisz,bo rownie dobrze moglo to byc cos innego,wiec dlaczego ma rezygnowac z brokulow,jak moze nie bedzie musial. >fajowy portrecik! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 20.01.05, 12:32 Zima dotarla i do nas, ale jakos tak pochmurnie. Ja ciagle w jakims kiepskim nastroju. Moja niunia czasami mnie rozbawi, ale ogolnie kiepsko. Dzisiaj wybieram sie do gina swojego i tez tak jakos sie niepokoje. Moze jak bede miala to za soba to sie humor polepszy. s.ivono moja Olcia samych brokulow jesc nie chciala. Pewnie dlatego, ze jak bylam w ciazy, to ciagle je jadlam i ona teraz ma ich dosyc. Ja zaczelam sama gotowac i tez sie jakies rewolucje zaczely (pisalam o niepokojacym kolorze kupek). Wrocilam do sloiczkow na kilka dni i wszystko wrocilo do normy. Doszlam do wniosku, ze moze za duza zmiana tak odrazu i teraz mieszam: swoje ze sloiczkami. Na razie jest ok. Niby nie powinny uczulac, ale wcale tak nie jest. Pozdrawiam wszystkich cieplutko Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witajcie czerwcoweczki:) 20.01.05, 13:22 Szymonowi to samych brokulow bym nei dala. tak strasznie smierdza! wiecie co, dalam mu dzis sinlaca z jablkami i nie chcial tego ruszyc. juz drugi raz ten sinlac mu nie podchodzi. w sumie to mnie tez jakos nie smakowal. pogoda u nas okropna. mialam isc na spacer ale bardzo wieje i stwierdzilam ze bedziemy siedziec w domu. szkoda bo lubie spacery a Szymon w domu jakos nie chce spac. wychodzicie codziennie na pole? jak to u was jest z tymi spacerami? macie jakies stale pory? u nas zawsze od 13-16 z wyjatkiem wietrznych dni i padajacego deszczu... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zabawki 20.01.05, 13:30 szukam dla Szymona zabawki na biegunach. kiedy bylam dzieckiem mialam konika na biegunach. pamietam ze bardzo go lubilam. w necie znalazlam takie (swoja droga produkowane w Stalowe Woli)) www.smyk.go3.pl/nabiegunach.html co o nich myslicie? warto by bylo juz kupic? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mabasi 20.01.05, 13:35 witaj jak tam sampoczucia? wczoraj rozmawialam ze swoja pania doktor nt tej tarczycy i zabkow. przez 20 lat pracy z dziecmi nie spotkala sie z takimi zaleznosciami. wyglada na to ze to po prostu czysty przypadek a ja niepotrzebnie Cie nastraszylam przepraszam. powiedziala tez ze u dzieci ktore maja gruby kosciec, sa mocniej zbudowane to wlasnie zabki wychodza wczesniej i wiecej ich jest niz u dzieci tzw drobnej budowy. tego jest pewna. wiec nie martw sie. serdecznie Was pozdrawiam i jeszcze raz przepraszam za zamieszanie. mam nadzieje ze sie nie gniewasz... Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: brokuly 20.01.05, 14:21 a karmisz jeszcze piersia? bo brokuly nie sa alergenem, ale teoretycznie wszytsko moze uczulac jak napisala aaangel jak karmisz, to raczej cos, co Ty zjadlas moim zdaniem Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 praca... 20.01.05, 14:25 kurde, dziewczyny, tyle piszecie, ze nie nadazam z czytaniem chyba te najbradizje aktywne nie pracuja co? )) mi juz mija 3 tydzien w pracy i nie jest nawet tak zle jak myslalam, ze bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: praca... 20.01.05, 15:04 aka - nie karmie piersia wiec to uczulenie to na 90% brokuly albo ...zoltko. dziewczyny przypomnialo mi sie ze jakies dwa tygodnie temu dalam mu raz jeden zoltko. ale dopiero teraz by wyszlo? po tygodniu? jakos mi sie to nie widzi! ja nie pracuje - siedze w domku z Szymkiem i jest mi dobrze. a ty gdzie pracujesz? z kim zostawiasz Kasie? Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Zaklinaczka i spanie 20.01.05, 15:37 Z tą radością to chyba było za wcześnie. Dzisiaj pobutki co 2 godziny i mąż skapitulował. Ja tylko o 5 nakarmiłam i sama usnęła bez smoka (co prawda posmarowałam dziąsełka na żelem na ząbkowanie) ale obudziła się o 7.40 z kupą więc może dla tego. Teraz po południu odkładałam i podnosiłąm ją 30 minut a spała 40 minut zazwyczaj półtorej godziny((( Do tych, które stosują zaklinaczkę jak u was. Wtedy przed tą nocą sama usnęła bez płaczów i smoka. Może następne dni będą lepsze. A ja ją od 2 dni uczę zasypiać w dzień też w łóżeczku. Płacz mnie nie rozbraja, bo to z tych "mamo daj smoka, nie kocham cię" a nie "boli mnie, jest mi źle" więc jakoś daję sobie radę. Może dla tego, że córeczki są tatusiów) Ciężko mi wytrwać ale jak się poddaliśmy i w ostatniej fazie smok to nic nie dawało. Trzeba ten tydzień jakoś przetrwać bo inaczej na marne. Więc trzeba być pewnym na 100% Ja jestem na urlopie wychowawczym Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: praca... 21.01.05, 12:48 pracuje w banku, w grudniu stuknelo mi... 7 lat! Kasia siedzi w domciu z opiekunka wyloniona z "castingu" Jestesmy z niej bardzo zadowoleni. Prace mam 4,5km od domu i dojezdzam na karmienie kolo 13 i wracam przed 17, wiec nie mam problemu z odciaganiem ( na szczescie) a z tym zoltkiem to faktycznie jakas dziwna sprawa... poodbno skaza bialkowa moze wychodzic z takim opoznieniem (dlatego tak trudno ja zdiagnozowac), ale o zoltku pierwszy raz slysze Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pierwsze buty + materac w lozeczku 20.01.05, 15:30 Szymon zaczal juz sam wstawac. troche mnie to martwi bo wolalabym zeby raczowal. pomyslalam wiec o jakis butach dla niego zeby sobie nozek nie powykrzywial. problem mam bo ja nie mam pojecia jakie buty beda odpowiednia. na co trzeba zwrocic uwage? wiecie moze... druga sprawa - mam materac kokosowo-gryczany. podobno najpierw dziecko powinno spac na stronie kokosowej a jak zacznie chodzic to na gryczanej. wiecie dlaczego? mam a nie wiem - kurcze zapomnialam co mi gosc mowil w sklepie... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: pierwsze buty + materac w lozeczku 20.01.05, 15:40 Buty najlepiej kupić markowe za kostkę. Może na allegro. Muszą być 1 cm większe, (tak czytałam) Materac mam taki sam, więc jak coś będziesz wiedział, yo daj znać kiedy przekręcić. Też ma narazie na stronie kokosowej. Chyba dlatego, że twardsza? Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: pierwsze buty + materac w lozeczku 20.01.05, 18:45 Troche mnie przestraszylas,bo mamy taki sam materac a Dominik spi na stronie gryczanej od urodzenia.Nikt nam nic nie mowil na ten temat.Tak wiec tez czekam na odp...jak ktos wie. Juz kiedys zadawalam pytanie co do butow ale nikt nie odpowiedzial Mam ten sam problem,bo Dominik juz od dluzszego czasu chodzi przy chodziku,meblach, po lozeczku...tylko ze narazie jeszcze butow mu nie kupilam,bo nie wiedzialam czy trzeba.Chodzi narazie w skarpetkach antyposlizgowych i daje rade.Myslisz ze nozki moga sie powykrzywiac?Cholera dziewczyny pomozcie,bo w koncu bedzie za pozno!Jak trzeba to jutro jade szukac. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 materac gryka-kokos 21.01.05, 12:50 podobno na poczatku spia na kokosowej, bo twardsza a ta druga strona "masuje" Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Spanie - pocieszenie:) 20.01.05, 16:11 No i znowu ją uśpiłam. Jak wstała po tych 30 minutach to chyba z głodu, bo jej pora była. Więc zjadła z piersi i pobawiłą się z 15 minut i do łóżeczka. Popłakał trochę i wkońcu cisza. Położyłam i tak patrzyła na mnie trochę oczka potarła i oczka zaczęły się zamykać, bez łkania. Zobaczymy jak będzie wieczorem. A u innych jak? Czekam na relację, żeby porównać. A jak podniosłam by uspokoić to tylko poklepywałam po pleckach, bez ruszania się z miejsca i odkładałam jak tylko się uspokoiła. Jak w ryk to znowu na ręce. Dobrze, że łóżeczko jest jeszcze na środkowym poziomie, to łatwiej podnieść) Zaczynam widzieć światełko w tunelu. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Spanie - pocieszenie:) 20.01.05, 17:18 opowiem jak bylo dzisiaj u nas...polozylam Szymka o 10. plakal z 15 min. w tym czasie podnosilam go chyba ze trzy razy. skonczylo sie na tym ze go odlozylam, pochylilam nad nim, przytulilam i tak usnal. spal 30min. po poludniu troche sie balam jak to bedzie bo zawsze spi na spacerze a dzisiaj nie bylismy. wiec od 11 do 13 bawilam sie z nim tak zeby go maksymalnie zmeczyc. dalam mu jesc i o 13:30 polozylam. zasnal nawet bez placzu ale obudzil sie po 40 min z wielkim placzem. podnioslam go i odlozylam dwa razy. zasnal mi na rekach. chcialam odlozyc ale sie obudzil wiec polozylam sie z nim. zasnal natychmiast. polezalam tak ze 30min i zostawilam go samego. spal spokojnie do 16. bylam w szoku. spalby dluzej ale tatus tak cicho wchodzil do domu ze dziecko obudzil wrrrrr. nie moge powiedziec ze to jakis sukces ale zawsze cos. w dzien jakos wszystko wydaje sie latwiejsze. noce sa jakies strasznie dlugiee... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Spanie + okulista 20.01.05, 18:34 podziwiamy was i wspieramy w usypianiu, jak wam bedzie dzobrze szlo to może się i ja zmobilizuję.. a u nas się przyplątało: tydzień temu wydawalo mi się że Juli zatarła oczko, przemywałam, kupiłam krople, raz lepiej, raz gorzej zwłaszcza że nawyk pocierania oczka przed snem bardzo sie potęgował. w koncu stwierdziliśmy trza opini specjalisty zatkał się jakiś gruczoł- gurździca?? ale nie pamiętam nazwy, mamy 50% szan ze kropelki i okłady dadzą efekt.2 tygodnie czasu, jeśli nie pomoże - 1 dzniowy szpital, i usunięcie tego pod narkozą. wiem nie mysleć o tym złym, ale naprade myśli kłębią mi się w czaszcze chociaż bardzo się staram mysleć ze bedzie ok... oziębilo się, padał śnieg z deszczem, ale zima nie wróciła Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: Spanie + okulista 20.01.05, 18:58 Trzymamy kciuki z Dominikiem!Musi byc dobrze,nawet nie mysl inaczej! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: buty 20.01.05, 18:29 zaczelam szukac o tych butach i zobaczcie co mam. warto to przeczytac bo przeciez juz niedlugo bedziemy musialy kupic buciki dla naszych milusinskich. www.tombut.com.pl p.s. zasypalo Was czy co, co tak cicho?????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 20.01.05, 20:41 Ano zasypalo! I to jeszcze jak?! Wczoraj tak bylo spokojnie a dzisiaj po poludniu, to prawdziwa burze sniezna tu mielismy. A ja jeszcze z dzieckiem na reku na wycieczki sie wybralam! Ale trzeba bylo. Jakos po wizycie u gina nie czuje sie podbudowana. Za niecale 4 m-ce musze isc jeszcze raz, po kontroli. Teraz jestem na tzw. "obserwacji". Wrocilam do domu z torba roznych specyfikow, i juz nie pamietam jak je przyjmowac. Trzeba sie brac w garsc, bo kto dziecieciem sie zajmie jak zaczne chorowac? (odpukac puk puk). Ide cos zjesc i jeszcze wam pomarudze pozniej Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Witajcie czerwcoweczki:) 20.01.05, 21:53 Czesc Kochane Mamusie i Mamusiowe Pocieszki ) ale u nas zmian, ojojoj!! ale po kolei -- Marto, trzymam kciuki zeby sie Wam udalo, masz racje trzeba byc pewnym siebie na 100% w innym razie wlasna kapitulacja rozstraja dziecko i ono sie zaczyna gubic i utrwala sie w przekonaniu ze mialo racje i kazda kolejna proba podjecia zmiany sposobu zasypiania bedzie trudniejsza, tak mi sie wydaje... u nas, hm, zeby nie zapeszyc, Ola juz wie ze jak sie kladzie do lozeczka to trzeba isc spac, jeszcze czasami pomarudzi i pomamrocze pod nosem , ale w gruncie rzeczy jest znaczna poprawa, faktycznie dziecie wysypia sie i jest bardziej radosna w ciagu dnia i nie musze juz jej nosic calymi godzinami po domu tylko ladnie sie sama bawi, a w nocy.... wczoraj zbudzila sie dwa razy o 4 i o 6 rano, o 4 dalam jej takiej nierozbudzonej jesc, a o 6 tylko zmienilam jej boczek, wstala o 7 ) przymierzam sie do tego zeby juz wyeliminowac jej te nocne zachciewajki cycowe, ktore sie pojawily w trakcie nauki samodzielnego spania . No Marta glowa do gory, napewno sie uda. A i w ramach rozrywki dzis tatus sie pojawil w domu jak trzeba bylo isc spac co bylo dla nas niespodzianka, wiec Ola przeszczesliwa ledwo patrzaca na oczy, ale za nic nie myslala o pojsciu spac, bo jak tu spac jak tata w domu, przeciez to sygnal do zabawy a nie do spania!!! wiec mi sie poplakala prawie tak jak na samym poczatku nauki i tylko zerkala w drzwi jak ja podnosilam czy tatus sie pojawi i ja uratuje z opresji ) ale numerantka z tej mojej Oli, tatus nie przyszedl jednak wiec dala sobie spokoj i poszla spac... -- Kasiu - mysli ze bedzie dobrze, bo napewno bedzie, echh szkoda tych naszych dzieciaczkow, Ola posyla Julce buziaczki co by te 50% bylo tymi 50 procentami co trzeba -- na temat butow i materacy sie nie wypowiem bo nie wiem, ale ciekawa jestem niezmiernie Waszych odpowiedzi i opini, bo Ola tez zacznie kiedys dreptac... a materac mamy kokosowy... -- Aaangel a jakiej czesci Warszawy jestes? tak z ciekawosci pytam -- Asiu, glowa do gory, ja sie tez lecze i srednio juz od 4 miesiecy jestem co miesiac na wizycie kontrolnej mam dosyc i mam nadzieje ze ta kuracja jest juz ostatnia, bo dluzej nie wytrzymam, i ta ciagla abstynencja tez zle wplywa na mnie i na nasze malzenstwo, no nic to trzeba sie brac w garsc, buuuuuu -- kasik81 - trzymamy kciuki za sesje, niedawno tez jeszcze walczylam z egzaminami na studiach i wiem jak jest, jak malenstwo w okolicy a ty sie uczyc trzeba, o nas na razie zapomnij, no czasami o nas mile pomysl, ale sie ucz, ucz, ucz. daj znac jak efekty jak juz bedziesz po -- nam Warszawe tez zasypalo, dzis nie bylysmy na spacerku bo straszie wialo i sniezylo, przez okno tylko Ola podziwiala jak sie swiat zmienia i mowila co chwile to swoje cudne o, ooo, oooooo ) super! a ze wspomnianych wczesniej nowosci to: 1. Ola pelza po kole i do tylu 2. siedzi samodzielnie ) 3. podciagnela sie wczoraj do pionu ciagnac sie za szczebelki lozeczka, nogi sie jej trzesly na calego ale byla przeszczesliwa, az sapala z radosci 4. postanowilam wpisac jako nowosc ciagly brak zabkow, bo chyba juz jestesmy same na naszym forum bez zabkow 5. i dzisiejsza nowosc. polozylam Ole spac na noc na plecach, zasnela w minute, po jakims czasie poszlam sprawdzic czy sie nie rozkopala, a ona co na brzuchu spi!!!!! Dziewczyny, czy to jest ok? nic jej sie nie stanie jak bedzie tak spala? wiem ze mialyscie ta sama zgryzote niedawno i ze sie sama wymadrzalam nt naglej smierci niemowlecia, ale powiedzcie czy Waszym dzieciom to przeszlo czy dalej spia na brzuszkach, czy powinnam ja przekrecic? chyba nocke mam dzis z glowy, bede sie zamartwiac Strasznie mi dlugo wyszlo, ale mam nadzieje ze dobrnelyscie do konca i sie nie gniewacie. Sciskamy Was cieplutko, Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: spanie na brzuchu 21.01.05, 09:46 juz to kieds pisalam ale powtorze-Szymon zasypia na boku ale w nocy przekreca sie na brzuch. malo tego, wciska sobie glowke do rogu lozeczka przy ochroniaczu i zaciaga pod sam nos kolderke. naprawfe tak robi bo juz kilka razy to widzialam. ja mu koldre odsuwam a on sie przekreca i znowu zaciaga. wczoraj np polozylam go na wersalce a on wlazl prawei caly pod koldre i tak spal. po jakims czasie sie przekreca, zmienia pozycje. ja mysle ze dzieci wiedza jak im wygodnie i ze sa juz na tyle duze ze nie pozwola sobie zrobic krzywdy. ja sie nie martwie. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: spanie na brzuchu 21.01.05, 12:58 u nas podobnie; Kacha kiedys spala tylko na plecach (caly czas ma wytrate lyse kolko od krecenia glowa w tej pozycji )), a teraz coraz cesciej przylapuje ja w nocy na tym, ze sie przekreca na brzuch z pozycji bocznej, ktora przedklada ostatnio nad "plecowa" Tez sie nie martwie, bo nasze dzieci sa juz na tyle duze i silne, ze jakby mialy ograniczony dostep powietrza do noskow, to instynktownie podniosa glowke i przekreca sie w odpowiedni sposob. Smierc niemowlat dotyczy raczej tych nieporadnych dzieci, ktore nie maja sily podniesc glowki??? Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: spanie na brzuchu 21.01.05, 20:16 Patryk również uwielbia spać na brzuchu. Czasami w ciągu dnia, jak jest zmęczony i ja próbuje go uśpić w wózku, kładac na plecach to tak się wierci i krzyczy, że sąsiedzi na pewno nas słyszą. Swego czasu jak Patryk byl jeszcze malutki, to podchodzilam do lozeczka i nasluchiwalam czy on oddycha, nawet w nocy zamiast odsypiać, to ja wstawałam i sprawdzam. Teraz juz sie tym nie martwie.Zreszta nasze dzieci ukladaja sie tak do snu jak im jest wygodnie. Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel do kasia011 21.01.05, 14:08 Jestesmy z poludniowej czesci W-wy.Chwilowo mieszkamy w Piasecznie,ale juz niedlugo spowrotem wracamy w okolice Ursynowa-wreszcie troche blizej.A Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel pieluszki 21.01.05, 14:38 Od urodzenia kupujemy pampersy,ale z tych nowych tez nie jestem zadowolona.Dominik ma na nie uczulenie.Jezeli przeciekaja to moze jest zly rozmiar-ale niekoniecznie<nam nie przeciekaly>.Ja kupuje jeszcze 3.Bardzo dobre sa tez Active Fit<fioletowe opakowanie>,z tym ze duzo drozsze.Ostatnio bylismy w tesco i byly tylko Active Baby,wiec musialam kupic huggies.Sa duzo mniejsze <3> ,fajne maja rzepy i gumke z tylu-ale to chyba jedyne pozytywy.Poluje w tej chwili na 3 pampersa Total care-to sa te starsze,ale nigdzie ich ostatnio nie ma.Na szczescie czworek mamy zapas,wiec juz niedlugo wykorzystam.Co do pieluszek belli...te to dopiero przeciekaja.Chyba najgorsze z tych ktore probowalam.Akurat dostalam 5 malych paczek,wiec musialam wykorzystac-ale nigdy wiecej!Po kazdym spaniu dziecko do przebrania,no i sa malo chlonne-co 2-3 godzinki trzeba zmieniac. Ostatnio sie nawet zastanawialam nad majteczkowymi,ale musze sprawdzic cene.Przewijanie Dominika to przewaznie 10 minut,wiec tak byloby latwiej. To tyle na ten temat- takie moje zdanie.Troche zagmatwalam wszystko ale moze sie polapiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: pieluszki 21.01.05, 15:34 aaangel, ja z KAbat, wiec prawie sasiadki jestesmy Co do pieluch, to ja tez tylkjo pampersy i faktycznie total care wolalam i udalo mi sie dorwac w aptece na osiedlu i na noc zakladam total care, a w dzien lata w active baby. Jesli chodzi o te majteczkowe to latwo sie zaklada, ale gorzej jak jest kupa, bo wszystko sie rozmazuje przy zdejmowaniu - inf. od doswiadczonej kolezanki ) Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel do aka_78 21.01.05, 17:44 No ladnie.Za miesiac bedziemy w Pyrach,wiec tylko cieplo sie zrobi,to do lasku na spacerek i mozemy poznac ze soba naszych czerwcowych brzdacow Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: pieluszki 21.01.05, 17:44 a my uzywamy tylko pampersow i te nowe aktiv baby sa po prostu super! jak dla mnie to lepsze niz te stare! tak szczerze powiem to nie rozumiem dlaczego wszyscy tak na nie narzekaja. u nas ani razu nie bylo awarii) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: pieluszki 22.01.05, 12:20 Nio to ja juz nie wiem , nie rozumiem. Moja w ciągu dnia nie przesikuje bo czesciej sie zmienia ale nie zdażyło sie zeby rano obudziła sie sucha. Przy Total Care nie było problemu ale juz ich nigdzie nie widze niestety(( Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 WOW 20.01.05, 21:28 O rany!!!!!!!!! ilość postów mnie przeraziła. Jestem w trakcie sesji i dlatego ostatnio rzadko z wami bywam, czego bardzo żałuję. Postaram teraz połknąć te wszystkie posty i jakoś sie do nich ustosunkować. Puki co pozdrawiam Was gorąco! Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 zupka bobowity jarzynowa z kurczakiem 20.01.05, 21:56 jeszcze jedno, dzis sie zdziwilam jaka konsystencje miala wspomniana zupka, byla tak gesta ze nie dalo sie jej zamieszac, napisalam wiec do producenta i powiedzieli ze wezma ja ode mnie na przebadanie, ciekawa jestem co im wyjdzie, a ponizej ich wytlumaczenia takiej konsystencji, co o tym myslicie? "W skład zupki wchodzi mąka ryżowa. W czasie przechowywania mąka wiąże wodę zawartą w wyrobie i tworzy bardziej zbitą masę. Różnice w konsystencji w zakresie poszczególnych asortymentów wynikają również z wahań w zwartości suchej masy w surowcach. Po otrzymaniu próbki będziemy mogli ocenić konsystencję produktu. Pragniemy Panią zapewnić, że każda partia produkcyjna podlega wielostopniowym badaniom zanim zostanie zwolniona do sprzedaży." Pozdrawiam, Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: WOW 20.01.05, 22:00 Kasik,My sie dopiero rozkrecamy!hi, hi. No to pomarudze troszke. S.ivono i aaangel jak sie dowiecie czegos wiecej o tych butach, to dajcie znak. Ja kiedzys, bardzo dawno slyszalam, ze dziecko pierwsze kroki i tak stawia w domu, wiec obuwie nie ma znaczenia. No nie wiem jaki to moze miec wplyw na stopy? Trzeba poszukac. S.ivono, te ciuszki sa calkiem fajne. Juz sobie cos wybralam. Ty tez je zamowilas? Czy sa OK? Praca! Nie pracuje i wcale nie chce mi sie wracac. Dobrze mi w domu z Olcia. Siostra smiala sie ze mnie, ze juz po miesiacu bede chciala wrocic do pracy, bo bede miala dosyc. Wcale nie mam dosyc. I jezeli to bedzie nadal (finansowo) mozliwe, to sama chce sie zajac dzieckiem. Poza tym wcale sie nie nudze. Mam forum)) Kata, od czego zatkal sie "ten gruczol"? Wiem, ze zapalenie spojowek jest takie niebezpieczne u noworodkow. Czy u niemowlat tez? O kurcze, mam nadzieje, ze dacie rade bez szpitala. Koncze, bo kto to bedzie czytal? Marto, wytrwlalosci, dziewczynom sie udalo i wam sie uda "usnac wreszcie" Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Spacery. 20.01.05, 22:31 Z pogoda bywa roznie. Ja, z uporem maniaka, wyciagam swoja corke prawie zawsze. Prawie, bo w taka pogode, to sie nie da spacerowac z wozeczkiem. Jak leje i wieje zbyt mocno, to zostaje w domu. Polamane galezie i inne historie nie chce zeby dotknely mnie. Mam opracowany plan awaryjny. Jeden pokoj w mieszkaniu jest nie dokonca uzytkowany. Tak sie sklada, ze mam w nim drzwi balkonowe (2 skrzydla) Otwieram je szeroko i stawiam mala z wozkiem. Dzisiaj przy tym balkonie spala 1,5 godziny. Zamykam drzwi od pokoju, bo po takim czasie to w calym mieszkaniu by sie wyziebilo. Czasami wieja prosto do pokoju, wtedy uciekamy po 10 minutach. Kasia dzieki za otuche. A mezowie niech sie cierpliwosci naucza. Jak "popsuli zabawke", to niech cierpia razem z nami. Zartuje oczywiscie. Pozdrawiam i dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
aka_78 Re: Spacery. 21.01.05, 15:36 jak leje mocno to wystawiamy KAche z wozkiem na balkon i smacznie sobie tam spi Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 pieluchy 21.01.05, 16:09 do tej pory nie uzywałam papmersów, dlaczego? chyba z przekory uzywam na dzień hagginsów (mają rozmiarówkę jak dla mnie zaniniżoną) na noc happy, mnie sie własnie wydaje, że są jakby toporniejsze ale bardziej chłonne niz hagginsy trzeba sie po prostu przekonać, może być też tak, że każdemu dziecku pasuje co innego Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 spanie na brzuchu 21.01.05, 16:13 Juli lubi spać na brzuszku zasypia na boczku, po godzinie budzi się, i wtedy muszę ją przekręcić na brzuszek, sapnie wtedy z zadowoleniem i śpi, jak się jej znudzi żada zmiany pozycji. leniuszek sam sie nie chce przekręcać podczas snu czasami spanie na brzuszku to pozycja pt. ostatnia deska ratunku- ale najpierw trzeba wykorzystac wszyskie inne mozliwości niestety Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: WOW 20.01.05, 23:30 Najpierw powitam nowe mamusie, bo jeszcze nie miałam ku temu okazji. WITAM!!! Dziewczyny, nie wiem czy mnie nie skrytykujecie, ale pozwoliłam już wcinac małej herbatnika i biszkopta (miśkopty), wiem, wiem- gluten. Obserwowałam małą i nie zauważyłam żadnych niepokojących objawów. Czy podawanie dziecku pokarmów z glutenem wczesniej niż przed 10 m-cem życia może jakoś źle na nie wpłynąć?? Wspomnę, że Alunia wcinała że aż jej się uszka trząsły Po wieczornym myciu ząbków daję Aluni pic przegotowana wodę lub w sutuacji kryzysowej cycusia. Myje zazwyczaj 1 raz dziennie, zdarza się 2 razy a czasami jak jest bardzo bardzo bardzo marudna to nie myję w ciągu dnia wcale. Ale rzadko się to zdarza na szczęście. Z tymi ząbkami a smoczkami dałyście mi do myślenia. s.ivona- bardzo fajne te ciuszki na tej, podanej przez Ciebie stronce. Skoro zapewniasz, że dostawa bez problemu to tez chyba się skusze Flowee- oj ten Twój Szymuś, to chyba pobił nasz forumowy, wagowo rozmiarowy rekord, Jak dotąd największy był Jaś mabasi ) Fajne chłopaczysko- gratulacje) kata 74- odnośnie zwyczajów czy też przesądów - to tesciowa moje krzyknęła "trzba jej kupic czekoladę" jak Ali wyszedł pierwszy zabek... Ale pomysł z prezentami jak najbardziej mi się podoba. Przydałyby mi się nowe spodnie, kolczyki, torebka.............))) Yesso, mam nadzieję, że z Bartusiem już wszystko w porządku i się biedaczek nie męczy. A kupkami się nie ma co martwić. Zawsze jakaś część leków jest wydalana i może powodowac różne objawy. Tak myslę. Kasia 001 serdecznie dziekuję za ciepłe słowo juz jeden egzamin za mną (4,5 ) jeszcze tylko dwa Ufffffffffffff, przeczytałam wszystkie posty)) Wytrwała jestem. A teraz serdecznie Was pozdrawiam i ide spać. Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: WOW 21.01.05, 09:51 Dzien dobry w nowym dniu ), czyzbyscie jeszcze spaly?? ja juz posprzatalam mieszkanko, jestesmy po sniadanku, zaczelam szykowac obiad a Ola wlasnie slicznie drzemie po sniadanku ) pewnie sobie pomyslicie ze mi odbilo, i bedziecie mialy racje. Trudno mnie sobie taka wyobrazic co to od rana z miotla biega, hihihi, ale dzis przyjezdza tesciowa, eh, wiecie jak to jest, prawda? Kiedys ktoras z Was pisala ze trzeba okna umyc jak tesciowa przyjezdza i prawda jest ze by sie u nas przydalo, ale chrzanie to na okna sie nie zmusze nie chce mi sie i wole byc z Ola ). Pewnie odezwe sie dopiero po weekendzie wiec, zycze Wam udanego czasu z mezami i dzieciaczkami... Asiu, co prawda to prawda, tylko jak tu faceta cierpliwosci nauczyc? ) Kasiu, tak trzymac. Jestem pewna ze wszystkie egzaminy to maly pryszcz dla Ciebie i juz niedlugo zapomnisz o sesji ) Sciskamy Was cieplutko, P.S. a co z ta zima??????? u mnie na zoliborzu znowu jesien, chyba sie dogadac w tym roku nie moga ta jesien z zima, i zadna nie chce dac za wygrana z korzyscia dla jesieni oczywiscie, czyzby miala cos z Leppera?? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: spanie na brzuchu 21.01.05, 09:55 Iwonka, dzieki za powtorke z wydarzen brzuszkowych. Chyba masz racje ze sie nie martwisz bo faktycznie Ola sie sama na plecki po jakims czasie przewrocila i tak spala do rana z przerwa na cycusia ) Tez mam wrazenie ze Ola juz coraz bardziej kontroluje swoje cialo i wie jak sie polozyc zeby sie nie skrzywdzic. Pozdrowienia dla Szymka, Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: buciki z tombutu 21.01.05, 10:00 Iwonko, (to chyba Ty podalas namiary na Tombut?) powiem Ci ze jestem mile zaskoczona strona tego producenta, jak Ola zacznie juz biegac to chyba sie skusze na te wlasnie buty, a wszystko dlatego ze tak ladnie podali na swojej stronie co i jak z tymi bucikami... Dzieki za takie info, jak znajdziesz cos jeszcze to sie oczywiscie podziel No dobra juz sobie ide... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: buciki z naturino + gluten 21.01.05, 10:32 www.buty-naturino.com.pl/ to jest strona wloskiej firmy produkujacej tez bardzo dobre buty dla dzieci ale koszmarnie drogie sa. moja kolezanka ostatnio kupila w promocji!! za 160zl! ale zapoznac sie mozna. *** co do glutenu to ponoc nie powinno sie podawac przed ukonczeniem roku. ale skoro malej nic nie jest to chyba nie powinno jej zaszkodzic. dwie moje kolezanki maja dzieci w wieku 10 m. i juz podaja gluten. jedno sie uczulilo a drugie nie. ja mysle ze trzeba teraz bardzo mocno obserwowac i przez kilka dni nie podawac nic ineego. jak bedzie ok to np za tydzien daj jeszcze raz i sie upewnisz. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: buciki z naturino + gluten+ inne 21.01.05, 12:44 Cześć kobitki. Zucha na szczęscie cała i zdowa. Śliwa na łebku zmienia kolory ale innych objawów na szczęście nie było. Buciki----- Ja jestem za Bartkiem www.bartek.com.pl. Tez do najtańszych nie należą ale mysle że z połowę taniej niz Naturino. Dla Julki do tej pory kupuje te butki i jestem bardzo zadowolona. Mają bardzo wygodne szerokie noski, nie sa cięzkie i dobrze trzymają nózkę. Dla mamusiek z W-wy dodam ,że maja sklep firmowy na Bemowie w Carefour i ostatnio jak byłam to dla naszych maluszków takie małe rozmiary były w promocyjnych cenach. Ja jeszcze dla Zuchy nie kupowałam bo jeszcze nie chodzi. Pieluchy----- Jakich kochane używacie pieluszek???? Ja juz jakis czas temu naciełam się na te nowe Pampersy Ative Baby i powiedziałam,ze juz więcej nie kupie. Ale człowiek to przekorny. Kupiłam znowu małą paczkę na spróbowanie i znowy ciekną. Myślałam że wtedy na jakis bubel trafiłam ale wygląda na to że ten typ tak ma. Huggisów muszę używać ale 4 strasznie obciskają Zuzi nużki. Nigdy nie próbowałam Happy ...macie może doświadczenie???? Wszystkim mamuśkom studiującym życzymy samych dobrych ocen))))))) Pamiętacie kobitki że dzisiaj Dzień Babci)) U mnie szykuje się wielka impra)) Idą dziadkowie do przedszkola na występy a potem do mnie. Bedzie komplet....... 2 babcie, 2 dziadków i 2 prababcie))))) Ide kończyć porządki. pozdrowionka PS kasia011 - Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel Re: buciki 21.01.05, 14:20 Znalazlam cos na temat bucikow-"Najlepiej chodzic boso.Lekarze odkryli,ze stopy,tak jak i dlonie,najlepiej rozwijaja sie bez okrycia,gdy nie sa niczym skrepowane.Chodzenie boso wzmacnia kostki i podbicie stopy.Dziecko nie musi nosic rekawiczek gdy jest cieplo,nie potrzebuje tez bucikow w domu ani w ogrodzie,chyba ze jest chlodno". Tak wiec uspokoilam sie troszke a bucie kupimy dopiero na spacerki po dworzu jak Dominik zacznie juz pewnie chodzic.Tylko ze te naturino sa drogie,wiec jestem za tradycyjnym bartkiem.Ja i maz jak bylismy mali tez w nich chodzilismy.Jest to stara i sprawdzona firma a na buty akurat uwazam ze nie ma co zalowac. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ubrania + inne 21.01.05, 10:01 ja zamowilam sobie wszystkie body Sport i dwa z Antka te z samochodami. kolory naprawde sa sliczne, bawelna tez ok. jeszcze ich nie pralam ale kolezanka od ktorej mam ten namiar prala juz duzo razy i nic sie nie dzieje tzn nie wyciagaja sie. pierwsze pranie to robila recznie i kazala uwazac bo kolory moga farbowac. jej pofarbowal jakis pomaranczowy chyba ale poza tym inne nie. paczka rzeczywiscie przyszla szybko. zamowilam w piatek a w poniedzialek juz byla. kontakt z gosciem tez jest mily. wszystkie ubranka byly zapakowane w oryginalne opakowania. bez zarzutu. jedno co moge jeszcze powiedziec to to ze ja zamowilam rozmiar 80 i wydaja mi sie duze w porownaniu np z innymi 80 ktore mam. ale to przeciez zaden problem. *** kata - trzymamy kciuki zeby te 50% bylo po Waszej sronie. ucalowania od Szymka *** kasik - gratulacje zdanego pieknie egzaminu!!! zdolna mamusia!!!! *** joanzac- bedzie dobrze! ja tez borykam sie z komplikacjami po porodzie ale do lekarza jakos mi sie nie spieszy a powinnam isc na kontrole! *** jak sie czuje Bartuś? miejmy nadzieje ze juz dobrze!!! *** gdzie ta Duszka???? pappa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: WOW! 21.01.05, 10:31 Czesc dziewczyny! To i ja sie melduje. Kasia spalam i to tak smacznie, ze ho,ho. Olcia obudzila sie wczesniej niz zwykle, bo przed 7, zjadla i w dzremke, wiec dolaczylam do niej. Rany Julek! To masz wizytacje! Tesciowa to nie byle odwiedziny Przy okazji przypomnialo mi sie. Wiecie jaka jest roznica miedzy wizyta a wizytacja? Otoz wizyta jest wtedy, gdy synowa jedzie do tesciowej. Wizytacja, gdy tesciowa przybywa! No to trzymaj sie ,zeby bulo milo. S.ivona to ja tez zamawiam. Podobaja mi sie te z seri sport, i pomimo tego, ze dla dziewczynki, to kupie do spodenek i ogrodniczek. O butach jeszcze nie czytalam, ale napewno to zrobiedzisiaj. Ide pomyslec o sniadanku. TO na razie. Ps. Faktycznie, gdzie ta Duszka??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zupki cd 21.01.05, 18:33 hej robilam dzisiaj trzecia ture zupek dla Szymka ale cos mi nie wyszla bo chyba za duzo dalam selera i jest jakas ostra czy dajecie miesko do kazdej gotowanej przez Was zupki czy tylko do niektorych? a dajecie np olej lub oliwe z oliwek? ile tego mieska trzeba? ja robie tak na oko i wlasciwie to nie wiem ile w niej jest wartosci odzywczych... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Prosze 21.01.05, 20:23 Kurcze, kobitki, polapac sie dzisiaj nie moge. Widze, ze ruch na forum. Ale zeby poczytac o czym dzisiaj mowa musialam wykopywac Wasze posty miedzy wczorajszymi i dalej. Prosze, podczepiajcie sie pod ostatnie ( piszemy tytuly, wiec latwo wrocic do wczesniejszych wypowiedzi). Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: gluten cd 21.01.05, 20:18 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19714707 czytalyscie to? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zaklinaczka 21.01.05, 20:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=572&w=19644278 przeczytalam to i juz sama nie wie mco robic. czy ktoras z Was od poczatku do konca przeczytalam jezyk niemowlat? o co chodzi z metoda pozbycia sie smoczka a metoda usypiania? to jest ta sama metoda czy dwie inne? czuje sie taka bezradna i jednoczesnie zmeczona cala ta sytuacja. Marta jak Wam idzie? sa jakies postepy? Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac O wszystkim. 21.01.05, 22:28 Ale zadyma sie u nas zrobila! Do rana to nas zasypie zupelnie! S.iwona: co do smoka dalam sobie spokoj i nie odzwyczajam. Mala ciagle pcha palce do buzi a to chyba gorzej? Pisalas wczesniej, ze Szymek ma uczulenie (byc moze na brokuly), ale wlasnie przeczytalam, ze dajesz selera do zupki. Ja tez dodawalam (bardzo malo) i cos sie mala drapac zaczela. Odstawilam, bo juz wczesniej slyszalam opinie, zeby na selera uwazac ale myslalam, ze jest juz na nie gotowa. Teraz gotuje tylko warzywne i mieszam ze sloiczkowymi z mieskiem, pol na pol. Po rewelacjach kupkowych zaczelam wazyc skladniki wg. przepisu. Na razie jest ok. Co do pieluch, od poczatku uzywam pampersow, teraz te nowe actiw i jest dobrze. Jezeli cos przecieklo, to tylko z mojej winy. Na poczatku zapominalam wykladac falbanki przy nozkach, a jak sa podwiniete pod gumke, to moga byc nieszczelne. Przeczytalam o glutenie i od razu opitolilam siebie w duchu, bo dzisiaj dalam Olci pietke od chleba. Byla bardzo mniam! Juz niewiele zostalo do 10m-cy, wiec chyba lepiej poczekac. Pozdrawiam Was kobitki i Wasze dzieciaczki)) Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: o wszystkim i do wszystkich:) 21.01.05, 22:32 *Pieluchy* pampers activ baby według mnie są ok - mnie nie pasuje tylko ich zapach ale nigdy nie przeciekły, a mała śpi w nich całą noc. Są węższe i lepiej układają się między nóżkami. Może to kwestia wielkości dziecka. Ola jest raczej mała 7300 i 58 cm. Nosimy 3, może niektóre powinny przejść na 4. Ja zawsze przechodzę jak tak na 1 kg przed górną granicą. *Zupki* bobovity są geste i trzeba je dobrze podgrzać najlepiej w mikroweli, wtedy ich konsystenja jest poprawna. W kąpieli wodnej jest trochę za mało, już lepiej wtedy w garnuszku. *Kupki* no u Oli już dzisiaj po lekach wróciły do normy (po 5 dniach) *spanie* - no w dzień musimy sobie popłakać ale wieczorem odkładam do łóżeczka gaszę światło i wychodzę. Jak dawniej ale bez smoka Tu już zaskoczyło. W dzień dodatkowo zamieniamy wózek na łóżeczko więc trzeba być cierpliwym Mam nadzieję, że wytrwam. Myślę, że tu chodzi o nawyki i żeby dziecko wiedziało kto jest "panemi władcą" - pamiętajcie karmienie, zabawa i spanie. Zamówiłam język dwulatków - podobno dla dzieci od 8 miesięcy do 3 roku życia i tam jest na temat smoczków. Ja postanowiłam zrezygnbować ze smoczka bo musiałam wstawać i małej wkładać go do buzi. Teraz już nie potrzebuje smoczka. A pilnuję, żeby przed 3 ziewnięciem była w łóżeczku. Zauważyłam też, że więcej je w dzień. W różnych książkach piszą że jak dziecko wie co dalej nastąpi to jest mu łatwiej i dlatego tak ważne są rytuały. Krzesełko=karmienie, łóżeczko=spanie. Staram się nie wkładać zabawek do łóżeczka aby młoda wiedziała, że tam się tylko śpi. Do zabawy jest kojec. Ale dzisiaj przy podnoszeniu wysiadł mój kregosłup a nie umysł To ja jednak nie mam najgorzej z Teściową. DSzisiaj pilnowała Oli, żebym mogła sobie posprzątać. Dostaję od niej obiady i wpada pobawić się z Olą. Nie zostaje z nią sama ale zawsze coś tam innego mogę porobić. No i nie usypia i nie zmienia pieluch. Dziewczyny jak sobie klikniecie zamias drzewo to od najnowszego to się nie pogubicie. Ja jak klikam na temat to się zmnienia kolor i wtedy wiem, który czytałam a który nie mimo, iż są nie pokolei. Pochwalcie się co dałyście na dzień babci i dziadka. Ola sprezentował swoje odciski dłoni w glince (kupiła na allegro - twardnieje na powietrzu) Do jutra idę spać. W weekendy mam mało czasu na internet więc będę gościem. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: o wszystkim i do wszystkich:) 22.01.05, 10:37 Ale zasypalo. Ja to sie chyba nie wygrzebie dzisiaj z domu. Na chodnikach to tylko sciezki wydeptane. Przejechac z wozem to bedzie problem, a sanek nie mam. No wlasnie, czy uzywacie juz sanek? Marto to dobrze, ze juz wracacie do formy z Ola. I gratuluje tesciowej. Hop, hop! Odezwijcie sie! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: o wszystkim i do wszystkich:) 22.01.05, 10:45 czesc Marta bede musiala w spokoju i bardzo dokladnie przeczytac wszystkie Twoje posty odnosnie tego zasypiania i pozbycia sie smoczka. u nas dzisiejsza noc byla nawet ok ale... Szymon spal ladnie do 1:30 potem sie obudzil i zaczal tak strasznie plakac ze nie mozna go bylo uspokoic. musielismy wlaczyc swiatlo i troszke nim potrzasnac. plakal z zamnkietymi oczami. moze sie cos przysnilo. a potem jak zasnal to moi sasiedzi z dolu urzadzili mega impreze. tak sie tlukli, wrzeszczeli, przeklinali i ta muzyka. jen ie spalam a Szymon chyba spal ale caly czas ie krecil i wiercil ale nei plakal. o 6 sie obudzil na karmienie i potem to juz nie bylo mowy o spaniu. muzyka grala chyba do 7 a my bylismy nieprzytomni. w koncu film mi sie urwal i obudzilam sie o 8:30. Szymon spal. zauwazylam ze kiedy budzi sie w nocy tak jak dzis i placze raz a porzadnie to potem spi do rana. ciekawe dlaczego? *** moze masz racje Asiu z tym selerem. wyeliminuje i zobaczymy. *** napisalam do jakiegos sklepu internetowego z zapytaniem co z tym materacem. odpisali mi ze na stronie kokosowej dziecko powinno spac do ok 8-10m a potem trzeba przezucic na gryczana bo jak dziecko zaczyna chodzic to ta strona pomaga mu sie zrelaksowac bo ma wlasciwosci masujace. no to moze ja juz powinnam przezucic. w sumie Szymon jeszcze sam nie chodzi ale juz sam sie podnosi i sam stoi przy meblach. moze sprobuje i moze pomoze mu to w spaniu... *** co byscie zrobily na moim miejscu w sprawie tych sasiadow? nie znam ich, nie wiem kto oni. wiem tylko ze sa mlodzi. imprezy robia bardzo czesto i nic innego nie slychac jak wulgaryzmy *** mamy dzisiaj wizytacje ksiedza. czekamy wlasnie na niego... *** moi rodzice dostali od Szymka portrecik. wyslalam go poczta i chyba jeszcze nie doszedl. natomiast tesciowie nic bo maz stwierdzil zebym sie nie wyglupiala. tak jakos dziwnie jest u nich. no wiec ja sie nie wtracam. to tyle. papa Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel zaklinaczka nie pomaga! 22.01.05, 11:49 Moje dziecko chyba jakies inne jest.Najedzone a o lozeczku mowy nie ma.Wczoraj sie juz strasznie uparlam i walczylam 3,5 godziny.Ciekawe czy ktoras pobije moj rekord.Padalam ale nie myslalam o poddaniu sie za predko.Moj synus jest niemozliwy!A wyglada to tak: ja go do lozia,on wstaje i sie smieje wiec go na rece,on w placz,ze nie moze stac znowu go do lozia i wstaje...i tak w kolko Oczka tarl caly czas ale i tak mial sile wstac.Wiec co mamusia zrobila po takim czasie?-no do cycusia oczywiscie i na 2 godzinki zasnela z synkiem...no bo juz zglodnial po takim czasie. Cieszcie sie ze wam dzieci leza i placza wtedy,bo u mnie wycie sie zaczyna na rekach i nici z planu.Ale sprobuje jeszcze raz za 2 tygodnie.Narazie zostaje cycus,fotelik samochodowy...zasypia jeszcze przy mnie i tatusiu przytulony. A moze ktos mi opisze ta druga metode,moze ta by wyszla? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: wspomnienie i rzeczywistosc 22.01.05, 12:25 dziewczyny nie uwierzycie co sie stalo - rowno rok temu w dzien dziadka bylam wtedy jakos w 20 tygodniu ciazy poczulam pierwsze ruchy Szymonka. to byly takie 4 delikatne pukania nie moglam uwierzyc i bardzo sie cieszyalm. tydzien potem bylam na usg i widzialam jak kopal mnie po pecherzu. juz wiedzialam dlaczego biegalam non stop do wc!!! a dzisiaj po raz piwerszy Szymon podpelz do mnie, wyciagnal raczki i powiedzial "me-me". teraz lazi za mna i caly czas tylko "meme" albo "amam"))))))))) rewelacja!!!! *** aaangel - trzymam kciuki zeby sie Wam udalo. musisz byc pewna tego co robisz moze wtedy sie uda i maly wyczuje ze nie zartujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Paskudne choróbsko i inne 22.01.05, 15:09 No i do Jasia przyplątało się paskudne choróbsko. Zaczęło sie w tamtą sobotę - rano się obudził z takim nieprzyjemnym kaszlem - mokrym i dosyć ostrym. Ale był zadowolony i potem przestał. Więc poszłam z nim na spacer - pięknie spał - i po poerocie znowu zaczął szczekać. Trochę sie przestraszyłam, a tu jakna złośc mąż w pracy a rodzice pojechali w odwiedziny do mojego brata do Otowcka. Zadzwoniłam do ciotki, która jest pediatrą - akurat miała dyżur w szpitalu - powiedziała, żebym prszyszła to go osłucha. No i okazało się że zmian osłuchowych nie ma ale ma bardzo brzydkie gardło. No i niestety antybiotyk. I ja głupia zgodziłam się na doustny zamaist w zastrzyku. Podawanie leku koszmar, Brrr. W środę zaczął mieć katar i tu juz było gorzej, bo do tej pory ten kaszel wcale mu nie przeszkadzał. I tak się meczymy wszyscy - Jaś słabo spi - chociaż chyba wraca do normy bo dzisiejsza noc nie była zła - tylko ten zatkany nos. Mały biedny ssak nie może jeść, nie może odpluć, więc jak mu się dużo nazbiera flegmy w brzuchu to wymiotuje. Po prosty meksyk - mam juz trochę dość tego choróbska. Wolałabym ja to przechodzić. Ale trudno kiedyś musiał być ten pierwszy raz. ********* Do s.ivona - Dzięki za informację na temat tarczycy - ani chwili sie na ciebie nie gniewałam, też wypytałm tu i uwdzie i nie ma sie czym martwić z tymi zebami - o przedwczesnym ząbkowaniu mówi się wtedy gdy dziecko mażabki w okresie noworodkowym. ********* Mam ostatnio bardzo mało czasu. Firma moja zmienia lokalizację ja już zostałam oddelegowana na nowe miejsce - roboty mnóstwo ale ja tak lubię przynajmniej szybko mija czas. Pozdrawiamy Baśka i Jaś (12.06.2004) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 odpowiedzi na wątki 22.01.05, 15:36 jeśli ustawia się posty wg najnowszego- zgadza się nie przegapi się żadnego, ale problem poniekąd pojawia się w momencie odpowiedzi- odpowiadając na ostatni post z listy ustawionej wg najnowszego odpoiwadasz ale nie wiesz który jest on w kolejce wg tzw. drzewka ja osobiście wole jak nowy post jest na końcu, nie lubie ustawiać odpowiedzi wg najnowszego, ale wtedy mam szanse któryś przegapić (( Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 okulista 22.01.05, 16:43 joanzac- co do naszego problemu z oczkiem- gruczoł zatkał się bo mieliśmy takiego pecha, czasami zdarza się taka przypadłośc podczas choroby bo wtedy jest obniżona odporność- tak nam wyjaśnił okulista Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do mabasia + inne 22.01.05, 17:17 Basiu glowa do gory, bedzie lepiej! zyczymy duzo zdrowka!!! a gdzie sie przenosisz? daleko bedziesz miala teraz do pracy? *** ksiadz byl, pokropil woda i poszedl. wszystko trwalo jakies 5 min... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 22.01.05, 18:07 kurcze, dziewczyny! Kto to wymyslil te chorobska. Jeszcze takie male dzieciaki musza sie meczyc. Oby to trwalo jak najkrocej. Wyobrazam sobie jak to przezywacie, bo mnie od czytania smutno sie robi. Kata, caly czas mam nadzieje, ze obedzie sie bez pobytu w szpitalu. Trzymam kciuki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: do mabasia + inne 22.01.05, 18:13 Przeprowadzka pracowa jest wręcz zabawna, bo przenosimy się o 300m - i jakby blizej będe miała do domu właśnie o te śmieszne 300m. Ale w zwiazku z przenosinami powiększa się firma i w zatrudnieniu i w wielkości sprzedaży - stąd masa zmian i kupa roboty. A przy okazji jakby awansowałam - zostałam zastępcą kierowniak działu sprzedaży. Więc w sumie same dobre wieści. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: do mabasia + inne 22.01.05, 21:33 Mam kryzys zaklinaczki. To znaczy mała w ciągu dnia spała dzisiaj pół godziny. Potem przy usypianiu do drugiej drzemki tata mi ją zabrał bo nie mógł słuchać dziecka( Więc nie spała wogóle. Potem o 7.30 jak wracaliśmy od moich rodziców usnęła w samochodzie tak, że jak ję się wzięło na ręce to oczka się kliły i głowa sama opadał. Ale rozbudziła się przy kąpieli o 7.45. Zwykle wieczorem nie było problemów z zasypianiem tylko w dzień. A tu dzisiaj płacz i zgrzytanie ząbkami i łapki w buzi przez 15 minut. Zasnęła obudziła się o 21.15 dałam cyca bo wtedy nie zjadłą i usnęła na dobre. Musiała się wyciszyć przez tą godzinę( Zastanawiam się za to jak będzie w nocy. Dzisiajesza wyglądała tak, że o 00.00 pobudka płącz z 10 minut i spała do 4 rano potem cyc i spała do 8 potem się jeszcze 15 pobawiła się sama w łóżeczku więc niby OK. Jedno co to nie miała smoka w buzi od 5 dni więc to nam się udało. Mam wrażenie, że jak się raz człowiek ociupinkę złamie to tak jakby się cofną do początku. Jutro idziemy do prababci na obiad na 14 więc znowu się rozreguluje ze spaniem. A już było całkiem nieźle((( Ale jeszcze się nie poddałam. Mąż stwierdził, że wszelkie eksperymenty od poniedziałku on nie może sluchać płaczu. No wiem, że to ukochana córunia tatusia więc co ja się dziwię. Tylko, że w nocy ja wstawałam Musiałam się wyżalić. CYTAT Z KSIĄŻKI O USYPIANIU - CIEKAWE warto przeczytać "Po ukończeniu 6-7 miesięcy życia wszystkie dzieci powinny już: • kłaść się bez płaczu, z radością; • zasypiać samodzielnie; • spać 11-12 godzin bez przerwy; • spać w swoim łóżeczku, w ciemności. Oto dwie przyczyny tych zaburzeń: • niewłaściwe nawyki (98% przypadków); • problemy psychologiczne (pozostałe 2% omówimy je na końcu rozdziału). A to charakterystyczne cechy najczęściej występujących zaburzeń wywołanych przez złe nawyki: • dziecko z wielkim trudem i niechętnie zasypia samo; • często budzi się w nocy (robi to 3-15 razy i nie potrafi ponownie zasnąć bez pomocy); • jego sen jest bardzo płytki i może zostać przerwany przez najmniejszy hałas; • przesypia mniej godzin, niż jest to właściwe dla jego wieku. Kiedy tak się dzieje, rodzice zaczynają stosować rozmaite techniki, które wydają im się najwłaściwsze. Podają dziecku wodę, tulą je, śpiewają mu, trzymają za rączkę, gładzą po główce, po plecach... Robią wszystko, co się tylko da, żeby zasnęło (jak widzieliśmy, nierzadko kończy się tak, że włączają mu telewizor lub błąkają się nocą z wózkiem). Zazwyczaj żaden z tych sposobów nie wystarcza. Mimo iż maleństwo pogrąża się w objęciach Morfeusza, po krótkim czasie znowu się budzi - sen trwa nie dłużej niż 3 godziny - i dramat rozpoczyna się od nowa. Nie będziemy już więcej o tym wspominać. Od tej chwili zajmiemy się wyłącznie praktycznym stosowaniem wszystkiego, czego nauczyliśmy się do tej pory. Zanim jednak zaczniemy, musicie zdać sobie sprawę, że aby nasza technika przyniosła rezultaty, możecie robić tylko to, co wam wyjaśnimy. Jeżeli ogarną was wątpliwości, nie poddawajcie się. Przypomnijcie sobie wszystko, co przeczytaliście i nie róbcie niczego więcej. Wiecie już, że dobrego spania trzeba się nauczyć oraz to, że aby przyswoić sobie właściwe nawyki, trzeba spełnić kilka warunków: 1. Rodzice muszą być spokojni, pewni tego, co robią i zawsze postępować tak samo. 2. Dziecko powinno kojarzyć sen z kilkoma elementami zewnętrznymi, które towarzyszą mu przez całą noc (łóżeczkiem, pluszową zabawką itp.). Ponieważ jest to wszystko, czego potrzebujemy, aby wyrobić u naszego dziecka właściwy nawyk zasypiania i snu, zapomnimy o tym, co było. Wyobraźmy sobie, że wasze maleństwo dopiero dziś przyszło na świat i traktujmy je jak noworodka, niezależnie od tego czy ma pięć miesięcy, półtora roku, czy pięć lat. Innymi słowy, zacznijmy raz jeszcze... tylko od tej chwili mama i tata nigdy nie będą, mieli wątpliwości co do tego, jak należy usypiać ich małego Jasia. Mimo że czasami będziemy mówić o smoczkach i sytuacjach typowych dla wieku niemowlęcego, proponowana technika jest odpowiednia dla dzieci do piątego roku życia. Wszystko, co tu napisaliśmy, wydaje się łatwe do zastosowania, ale z pewnością poziom waszej pewności siebie spadł poniżej minimum, co nie dziwi po licznych nieudanych próbach uporania się z problemem. To nieistotne. Od tej chwili przez cały czas trwania procesu „reedukacji” będziecie się zachowywać tak, jakbyście byli niezachwianie pewni swoich racji, przynajmniej w odniesieniu do snu waszego dziecka (nawet jeśli serce będzie wam się krajać na dźwięk jego płaczu). Pamiętajcie, że najważniejsze jest nic to, co będziecie mówić do swojej pociechy, ale wasza postawa, którą zaobserwuje. Jeśli tym, co odbiorze, będzie wasza pewność siebie i przekonanie, że to, co robicie, jest najwłaściwsze, dziecko z większa łatwością przyswoi sobie nowe nawyki. Nadszedł czas, aby wybrać te elementy które niemowlę powiąże ze spaniem, pamiętając, że mają one towarzyszyć mu przez całą noc. (...)" Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki sen 23.01.05, 00:46 Bardzo ale to barrdzo chciałabym żeby moja dzidzia spała i usypiała tak jak przewiduje to Tracy. Nie moge jednak i nie chce byc niewolnikiem własnego dziecka. Moze niektóre z Was na mnie nakrzyczą!! Nie da się w moim przypadku majac drugie dziecko uporządkowac idealnie dzień. Mam niestety tylko dwa pokoje i obie kobiety sa razem. Niestety moja 6-cio latka usypia o róznych porach niekoniecznie wtedy kiedy ja bym sobie tego zyczyła( to jest taki naturalny środek antykoncepcyjny)Poza tym my równiez jesteśmy zwierzęta stadne i od czasu do czasu wpadaja do nas znajomi, co zakłóca rytm dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Różności 23.01.05, 12:08 Przyznaję uczciwie i bez bicia - nie miałam czasu na przeczytanie wszystkich wątków - tylko je przejrzałam. Wszystko przez chorobę Bartusia i mój pobyt w domu od piątku (w pracy przeważnie jakąś chwilkę wolną znajdę na wejście na forum). Co u nas? Walczymy z zapaleniem oskrzeli. U nas podobnie jak u mabasi, tylko niestety zmiany w oskrzelach są. Rozumiem Cię marta28, Bartuś, dotąd grzeczne i wszystko zjadające dziecko nauczył się udawać samochód przy podawaniu leków ) Nie da rady nic wcisnąć, pozostaje strzykawka brrrr. Apetyt też nam siadł (obraził sie na butle z mlekiem) no i są (w zasadzie odpukać były )wymioty i straszny kaszelek. Ale w piątek w oskrzelach było już dużo lepiej. Cóż, męczymy się dalej z lekami... Z okazji Dnia Babci i Dziadka, wyżej wymienieni zostali ściągnięci do nas do domciu i zostawieni na noc z wnuczkami . A my.... na balety !!! Nasza firma zorganizowała bal na 150 osób - jejku ale się wyszalałam. I obiadłam. Wróciliśmy o 4-tej, wstałam o 7.30 i... czuję się świetnie! Życzę dużo zdrówka! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Różności + wazne pytanie o jedzenie 23.01.05, 13:41 czesc babeckzi sen - tak ladnie to wszystko opisali ale rzeczywistosc jest inna wczoraj Szymon w ciagu dnia spal tylko godzine (2 razy po 30 min) za to w nocy spal od 20 do 5:30 z malya pobutka ale nie plakal sam zasnal jak sie troche poprzewracal. od czego to wszystko zalezy - nie mam bladego pojecia... *** mabasia - gratulacje z powodu awansu!!! to dopiero dobra wiadomosc!!! *** yesso - wracajcie szybciutko do zdrowka. zazdroszcze Ci tego balu.... ja mialam isc dzisiaj do kina z kolezanka ale jej maz nie puscil wiec siedze w domu. moze uda sie pojsc za tydzien. *** czy dajecie dzieciom danonki? zastanawiam sie czy nie podac Szymonowi ale jakos jeszcze sie waham... co radzicie? maly odmawia jedzenia mleka... znaczy sie nie jest tak ze w ogole nie je ale je bardzo malo. np kiedys na sniadanie zjadal 150ml a teraz ledwo 80ml. to samo po poludniu. tylko wieczorem porcja 210ml kaszki pozostaje bez zmian. poza tym je wszystko inne - zupki nawet dwie na raz, deserki, chrupki i jabluszko tarte. tak sobie mysle ze on poznal nowe smaki i juz mleka nie chce tak chetnie jesc. nie orientujecie sie ile mleka na dobe powinno jesc 7 miesieczne dziecko? a moze zamiast tego mleka podawac mu lyzeczka kaszki owocowe? a Wy dajecie kaszki owocowe? doradzcie cos!!!! pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.01.05, 17:26 Witam! No to mój Szymonek nauczył się wstawać. Nie było to proste przy wadze 11,5kg, ale gdy sie udało sprawiło to Szymusiowi ogromną radość. pozdrawiam Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 o jedzeniu 23.01.05, 18:25 najwięcej dylematów mam własnie na temat jedzenia danonków na razie na pewno nie podam ile mleka na dobe? doprawdy nie wiem. moja mała dostaje na pewno mniej niż wg przepisu na mleku przynajmniej o 1 posiłek zamiast tego są zupki a skoro twój maluszek nie chce mleka, to jak przypuszczam nie zmusisz go. prześledź może skład mleka, ilość kalori i zastępując go innymi pokarmami staraj się skład, kaloryczność odpowiednio dostosowac Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: o jedzeniu 23.01.05, 18:40 no ale jakimi innymi pokarmami to zastapic? podac np jogurt naturalny? boje sie tego robic bo Szymon pije to specjalne mleko dla alergikow i jak zaczne podawac "zywe" bialko to nie mam pojecia co sie stanie. no a zupek przeciez nie bede mu dawac trzy razy dziennie. nie zmusze go do picia mleka bo boje sie ze wtedy to juz na dobre sie zdenerwuje i w ogole nie wypije ani kropli. poki co robie tak ze jesli wypije mniej mleka to daje mu np tarte jablko albo inny deser lub chrupki. nie wiem czy dobrze robie ale nie mam innego pomyslu. moze to przejsciowe i za pare dni przyjdzie mu ochota na mleko? Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: o jedzeniu 23.01.05, 22:11 Oj, chyba danonków ani jogurtów to jeszcze nie należy podawać... Przynajmniej do roku, a niektórzy twierdzą, że nawet do trzech lat dziecko powinno dostawać tylko mleko modyfikowane. Myślę, że złamiemy się, ale dopiero około 10 m-ca. Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Dzień dobry, wróciłam:) 23.01.05, 18:53 Witam drogie koleżanki. Dziś tylko się przywitam po długiej nieobecności, a od jutra biorę się do roboty Wróciliśmy wczoraj i dziś odsypiamy. Do jutra i dziękuję, że się martwiłyście gdzie się podziałam. Jutro wszystko opiszę. Pozdrawiam Was sedecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Dzień dobry, wróciłam:) 23.01.05, 19:27 Witaj Duszko!!! Bardzo tu wszystkie tesknilysmy za Wami)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Dzien pelen niespodzianek! 23.01.05, 22:13 A pierwsza pojawila sie rano, kiedy moja Olcia obudzilamnie nieco wczesniej niz zwykle. Wsaje, zeby ja podniesc z lozeczka ale jej nie widze na poduszeczce! Zaspana, przecieram oczy, a ona sobie lezy na brzuchu, pod kolderka, w drugim koncu lozka i sie smieje na dodatek. Nigdy wczesniej nie zastalam ja na brzuchu. Nie wiem, czy spala na nim, czy jak sie obudzila, to zaczela buszowac i sie przekrecila? Pozniej zadzwonil tesc z zaproszeniem na obiad, wiec pojechalismy. A tam uczta niemalze. Kartacze i stos paczkow!!! Zeby spalic kalorie wybralismy sie na sanki. Ola rowniez. Pierwszy raz na saneczkach. Na poczatku nie wiedziala co sie dzieje, ale pozniej jej sie spodobalo. Do towarzystwa miala starsza siostre (cioteczna). Zabawa byla przednia Zrobilam fure zdjec! Przez te szalenstwa prawie nie spala w dzien. Mam nadzieje, ze w nocy bedzie spokojna. Wrocilysmy na kompanko. Postanowilam zajrzec na forum, a tu Duszke widze! No ciesze sie bardzo, ze jestescie i czekam na wiesci. Nie mialam za duzo czasu, zeby pisac, ale postanowilam sie chociaz przywitac. Moja niunia, wyjatkowo szybko zasnela. Nawet nie musialam do niej zagladac. Oby w nocy spala spokojnie. S.ivono: mam takie menu malego smakosz z BoboVity. Tam jest napisane, ze dzieci od 7m-ca powinny zjadac 3 razy 180-220ml mleka. Przez jakis czas, jak przestawilam ja na butelke, odnosilam wrazenie, ze nie zjada ile powinna. Rozlozylam mleczne posilki na 4 i jak zsumowalam, to sie okazalo, ze je ile trzeba a czasami wiecej. Tak jest do dzis: rano i wieczorem po 200ml, ok, poludnia i 17 ile zje a jest to mniej wiecej po 150ml. Ale to ostatnio tak je . Wczesniej to te dwa posilki bylo po 80-100ml. Moze to normalna reakcja na rozszezenie diety? Jogurt? Czytalam gdzies, ze mozna podawac, ale ja sie boje. Moja Olcia tez jest na bezmlecznym. Wole nie ryzykowac. Kobitki, nie zanudzam dluzej. I zdrowka wszystkim zycze! Dobrej Nocki Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Pampersy i podawanie leków 23.01.05, 22:08 Odnośnie pampersów - długo bylismy zadowolenie z pampersów marki Pampers. Niestety ostatnio kupiłam paczkę Jumbo w promocji i okazało się, że ciekną na potęgę. Zarówno w nocy jak i w czasie drzemek nocnych. Teraz zużywamy je więc w dzień, na noc mamy fioletowe Tesco i te moge polecić. Nosimy 4. I jeszcze podzielę sie moim dzisiejszym zaskoczeniem. Okazało sie, że Bartuś albo polubił zażywanie leków albo sie z tym pogodził. Dziś wieczorem jak zwykle naszykowała strzykawkę z antybiotykiem, tata trzyma dziecko już szykujemy się do boju a tu... Bartuś otwiera buzię. no to wsztrzyknęłam troszkę, zamknął przełknął i otwozrył buzię znowu... Mówię Wam oboje z mężem bylismy w szoku. Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 23.01.05, 22:17 Wybierając buty dla malucha pamiętaj o kilku ważnych wskazówkach: * dobre buty wykonane są z materiałów naturalnych (skóra, bawełna, len) * dzieci ponieżej 3 roku życia powinny nosić obuwie ze sztywnym zapiętkiem, cholewką sięgającą powyżej kostki oraz szerokim i wysokim czubem * dziecko powinno móc poruszać w bucie palcami stóp * naciskając na czubek buta należy ocenić, czy przestrzeń pomiędzy palcami a końcem buta jest wystarczająca * wiele butów ma wyjmowane wkładki - wyciągnij je i poproś, by dziecko stanęło na wkładce, sprawdź czy wkładka jest dłuższa od stopy min. o 1 cm * buty na rzepy wygodne są dla rodziców, nie pozwolą jednak dziecku opanować sztuki sznurowania * warto kupować obuwie, które posiada atest Centralnego Laboratorium Przemysłu Obuwniczego i Instytutu Matki i Dziecka * co trzy miesiące sprawdzaj, czy buty nie są już za małe * koniecznie sprawdź, czy podeszwa łatwo się zgina i jest elastyczna oraz czy zabezpiecza malucha przed poślizgiem szukałyscie czegos o butach,jesli Was zainteresuje to cos tu wkleiłam, Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.01.05, 09:38 dzieki Basiu!!! fajnie ze sie pojawilas. gdzie sie podziewalas? co u Was nowego? pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 na minutke 23.01.05, 23:26 Ja tylko na minutkę. Życzę zdrówka dla chorutkich dzieciaczków. WITAJ DUSZKO!!!!!! OPOWIADAJ JAK BYŁO )))) W sumie powinnam się uczyć, ale tak na chwileczkę (pół godziny) wsiąknęłam w forum. Oki. Ide wkuwac .papap Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Witajcie 24.01.05, 00:00 Ale mnie dlugo nie bylo. A dlaczego nie pisalam? Do Nowego Roku bylismy u rodziny meza a od stycznia maz w pracy w innym miescie a ja z babcia mieszkalam. Ja na gorze, babcia na dole i u babci byl telefon, tyle, ze ja nie mialam z kim zostawic Szymonka, wiec bralam go tylko na chwilke na internecik, sciagalam co napisalyscie i wieczorkami jak poszedl spac to czytalam. Babcia ma 80 lat, wiec nie za bardzo mogla mi pomagac. Ale jestem na biezaco z Waszymi sprawami i wiem co u kogo sie dzialo. A dzialo sie sporo podroz samiolotem: jak jechalismy do Polski to Szymon na poczatku lotu plakal potem troszke spal, ale umeczony byl strasznie. Teraz jak wraclismy to koszmar, lecielismy w dzien i Szymon spal ze 2 godzimy a reszte lotu marudzil lub plakal. Myslalam nawet ze to odchoruje, ale dzis rano juz sie usmiechal. Wogole caly pobyt nie dostal nawet katarku, wiec cieszylam sie bardzo, zwlaszcza, ze odwiedzaly nas przeziebione dzieciaczki. A i to lekarstwo co to niby mial Szymon po nim spac to nie zadzialalo wogole. pobyt u rodzinki: mialam urwanie glowy, jak nie my kogos odwiedzalismy to ktos nas. W sumie to caly czas, czyli ok 5 tygodni mialam wypelniony. Szymonek robil furrore, ze byl taki grzeczny, przywiozlam grzeczne dziecko, ktore samo umialo zasypiac, jadlo reguralnie a poza tym sie smialo. A kogo wywiozlam- diabelka wcielonego. No wlasnie: musimy zaczynac na nowo z tym usypianiem a juz widze, ze bedzie ciezko, na pewno ciezej niz gdy byl malutki. W zwiazku z ta zmiana czasu Szymonek byl wybity z rutyny i my chcac mu pomoc sie przestawic to razem z mezem nosilismy go na rekach przed kazdym zasnieciem. Wystarczyl tydzien by cale nasze wczesniejsze starania wziely w leb. Szymon inaczej juz nie zasnie jak na rekach a i to z wielkim placzem i trudem. Te 8 godzin przestawienia ciezko bylo nadrobic, caly metabolizm sie zmienil, pory posilkow a nawet kupek Teraz Szymon marudzi przed KAZDYM zasnieciem i w swoim lozezku nie chce spac tylko w naszym, bo jak maz byl w pracy to ja bralam synka do siebie no i mam teraz utrapienie. Dzis mialam juz zaczac nauke samodzielnego zasypiania ale tak mi szkoda go po tej podrozy, ze odpuscilam. Znaczy sie zawsze znajdzie sie jakas wymowka pogoda: to musze zamiescic, bo przyjechalam i dzis bylo 20 stopni!!! Szymonek byl na spacerku w samych spioszkach. A jeszcze w zeszlym tygodniu bylo - 17, mieszkamy blisko gor i pogoda zmienia sie drastycznie. Czego jak czego, ale slonca w Polsce mi brakowalo. menu: Szymonek jak wiecie mial caly czas wysypki, w sumie ma nadal, ale juz mniej. Jemy oprocz cycusia to sinlac-przywiozlam sobie z Polski. Jemy jabluszko, marchew, obiadki warzywka z krolikiem i indykiem. Raz byl rosolek taki w sloiczku od 7 miesiaca, z ryzem i kurczakiem ale wysypalo Szymonka po tym. Soczkow nie pijemy, ale za to herbatke rumiankowa. ząbki: wyszly w Polsce dwie jedyneczki na dole, Szymon plakal 3 dni, ale juz sa, wyszly jednoczesnie. samopoczucie: zmeczona jestem ale ciesze sie, ze mam lot juz za soba. Teraz to musze popracowac z Szymkiem nad tym rytualem spania i jedzenia, bo jest calkiem rozregulowany. Gratuluje leefka super wiadomosci. I ja mysle o nastepnym ale moze w polowie roku. Dzieciaczkom chorym zycze poworotu do zdrowka jak najszybciej. Witam nowe mamusie i ich dziecizaki, piszcie koniecznie i zadomowcie sie i poznajcie mile dziewczyny jakie sa na tym watku, wlaczajac duszke6)) yessa lub iwonko.s: prosze o ksiazke jezyk niemowlat (mimo, ze mnie chyba stac na jej kupno)) na razie tyle, ale oczywiscie codziennie bede juz pisac. Pozdrawiam Was serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Witajcie!!!!!!!!! 24.01.05, 09:09 Pozdrawiam i ściskam mamusie i dzieciaczki! Nie pisze zbyt często z braku czasu (praca) ale staram się zajrzeć raz na 2-3 dni i poczytac sobie co u WAS słychać) ** Gratuluję wstajacym i raczkujacym!-Dominika nie raczkuje za to w sobotę pierwszy raz stanęła na własnych nogach i umie już robić sama "tosi tosi" ** Życze zdrówka chorującym - u nas tez jakaś paskudna wysypka-odparzenie na wargulkach i już 4 tygodnie nie chce zejść-dzis snów lekarz... ** Zapraszm do obejrzenia nowych zdjęc Misiaczka i ściskm Was serdecznie!!! Beata P.S. u mnie już czwrata @... a na początku grudnia lekarz sugerował mi... CIĄŻE! - tak tak... juz go zmieniłam) Teskno mi za Wami i pogaduchami ale pamiętajcie-choć nie pisze jestem!) Trzymajcie się i byle do wiosny.... Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Witajcie 24.01.05, 09:32 super ze szczesliwie wrociliscie. Twoj post przeczytam potem teraz tylko wyrazam radosc ze jestes!!!!!!!!!!!)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Z potwierdzeniem :-) 24.01.05, 10:57 Właściwie miałam już wcześniej napisać, ale ostatnio miałam urwanie głowy w pracy (koniec semestru + zaliczenia), więc dopiero teraz bieżę uprzejmie Wam donieść, że Maluszek we mnie żyje Widziałam na USG to maciupeńkie walące w oszalałym tempie serduszko - na razie tyle, bo wg wszelkich obliczeń to dopiero 7 tydzień. Dzisiaj czeka mnie wizyta u mojej gin i oszacowanie terminu. Wg moich wstępnych wyliczeń ... wypadnie w okolicach moich urodzin, tj. 11 września. Ale sobie prezent sprawię, nono! Junior(ka) niestety daje mi bardziej w kość niż Tosia w tym czasie. Przy Tośce to w ogóle nie wiedziałam, że jestem w ciąży i tak niemal do końca. A teraz męczą mnie jakieś niestrawności i mdłości nieokreślone. No i zasypiam niemal na stojąco. Ale to może też z przepracowania. Na szczęście Mąż odciążył mnie trochę przez weekend i odpoczęłam. Tosieńka właśnie mnie wzywa - chyba zbliża się pora spaceru, więc nie przetrzymuję dziecka dłużej, a tutaj zajrzę niebawem i nadrobię zaległości w czytaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Z potwierdzeniem :-) do leefki 24.01.05, 18:03 czy Ty kobieto pracujesz?????!!!! chyba cos pominelam bo nie przypominam sobie zebys mowila o powrocie do pracy??? ale pamietam ze pracowals w szkole??!! tak?? masz zaciecie, podziwiam. jeszcze raz serdecznie Wam gratuluje!!! jedz morele suszone i sucharki to pomaga na mdlosci. i pamietaj zeby nie wstawac rano bez sniadania!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
flowee Re: Z potwierdzeniem :-) do leefki 24.01.05, 18:55 Gratuluję i życzę powodzenia-dwójka maluszków to nielada wyzwanie.Jednak wiem że dasz sobie radę. Trzymaj sie cielutko i ucałuj swoje dwa Szczęścia. Flowee Odpowiedz Link Zgłoś
leefka dzięki ;-) 26.01.05, 12:56 Dziękuję za ciepłe słowa - przydadzą się w te mroźne zimowe dni. s.ivonko: co do pracy, to u mnie sprawa wygląda tak, że faktycznie w LO jestem na wychowawczym, ale zostawiłam sobie parę godzin (dwie grupy) na lektoracie, co w efekcie wychodzi po 4,5 godziny nieobecności w domu dwa razy w tygodniu plus raz konsultacje - ok. 2 godz. Do tego naturalnie cała praca "przygotowawczo-sprawdzająca". Przez całą ciążę ciągnęłam tak plus 20 godz. w szkole, a protokoły z zaliczeniami oddałam ... 17 czerwca. Nie jest więc tego dużo i myślę, że do czerwca dociągnę, choć muszę studentom zagrozić, żeby wszyscy pozaliczali w pierwszym terminie, bo wrzesień już chyba nie będzie wchodził w rachubę. Teraz na pewno będzie trudniej, bo już odczuwam pierwsze niedogodności, ale nie jestem pierwsza ani jedyna w takiej sytuacji, więc jeśli tylko zdrowie i dobry humor dopisze, wszystko będzie dobrze A o tych morelach to nie wiedziałam, a uwielbiam, więc zaraz pędem nabędę Mam tu zaległości w czytaniu okrutne i już powoli zaczynam wątpić, że kiedykolwiek je nadrobię, ale co tam - nie będę się zrażać, a i Wy nie spisujcie mnie na straty! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki dzięki za wsparcie 26.01.05, 16:20 Hejka Jeszcze żyję, ale już corz więcej siwizny mi wyłazi przez te stresy Dzięki kochane za ciepłe słowa. Sytuacja juz sie unormowała. Byłam jeszcze wprawdzie z Julka dzisiaj u lekarza i miała podany antybiotyk dozylnie, ale osłuchowo było znacznie lepiej niz wczoraj więc juz jestem spokojniejsza. Wenflonik usuniety i teraz kuracja juz w domciu(hehh znaczy sie u teściówki jeszcze ze 4 dni). Odnosnie przychodni to oczywiście muszę się rozejrzec gdzieś w okolicy za jakąs inną. Pani doktor jeszcze nie opieprzyłam bo nie miałam z kim Zuzi zostawić a w te zarazki tam nie pójde. Ale napewno pójde żeby to wyjaśnić........... teraz odnosnie mojej czrwcóweczki)) Zuzia chyba sie wczuła w sytuację i wczoraj i dzisiaj była naprawdę grzeczna. Nie chciała już mamusi dobijać. Wczoraj tylko tatusiowi marudziła ale jego to nie załuje Niech wie jak to sie z dzieckiem siedzi pół dnia) Zuzia jeszcze nie wstaje sama w łózeczku ale jak leży przy mnie i uda jej się mnie złapac to sie podnosi. Chyba jeszcze nie odkryła poprostu że mozna się równiez przytrzymać szczebelków. Jak jest bez pieluszki to urzadz dzikie harce po łózku. Turla sie na wszystkie strony i dupsko podnosi jakby do raczkowania. Cieszy sie przy tym bardzo. Jak założę pieluche i ubiore to jakos jej temperament spada. Zrobiła sie strasznie mamusiowa. Dzisiaj po spacerku z wózka wyjął ją dzidek którego widzi codziennie i był taki lament,łzy i giluch jakby ją ktos ze skóry chciał obedrzeć. Mamusia uporała sie z brudnym wózkiem wzieła niunię i wszystko jak reka odjął......... uśmiech sie znowu do ryjka przykleił. Pozdrowionka juz nie nudze ......... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Witajcie 24.01.05, 11:04 Czesc Dziewczynki, Duszko jak milo Cie znowu widziec!!!!!!!!! cieszymy sie ze szczesliwie dolecialas tam i z powrotem ) jestesmy z Toba w kwestii nauki samodzielnego ponownego zasypiania, bedzie dobrze tylko troszke cierpliwosci i jak mowi Marta28 duzo pewnosci siebie, ale suuuuuper ze jestes... nawolywalysmy Cie i w koncu sie pokazalas, swietnie... a my po weekendzie z tesciowa, uffff, w gruncie rzeczy bylo ok poza malymi chwilami gdzie sie ze soba nie zgadzalysmy w kwestii ubioru Oli i nie bylo by tak zle gdyby nie moj ukochany maz, ktory zawsze sie zgadza ze mna a tu nagle :"tak mama ma racje", pojechalismy do Ikei, tam do restauracji na kawe i moja tesciowa stwierdzila ze w sklepie jest zimno i ze trzeba Mala kocem zapatulic (tesciowa notabene byla w koszuli z krotkim rekawem a moja Ola w body z dlugim rekawem i w cieplym dresiku, ja podobnie jak Ola tyle ze nie w dresiku a w sweterku), stwierdzilam ze jest ok i ze nie bede dziecka przegrzewac... ale maz wkroczyl do akcji, dziecko zostalo przykryte delikatnie koc zsunelam tak zeby wygladalo ze to Ola (ale jestem wredna nie?) i poszlam po kawe i ciacho, wracam a dziecko zapatulone na calego, no nic przemilczalam i dalam sobie na wstrzymanie... polazilismy chwilke po sklepie a Ola w ryk, wiec stwierdzilam ze wezme ja na rece niech sobie troche poglada roznosci, a moja tesciowa na to: "nie wyjmuj jej bo sie napewno spocila pod tym kocem i ja przeziebisz!" rece mi opadly, usmiechnelam sie i powiedzialam ze trudno i wyjelam mala, ktora byla bardzo z tego zadowolona. Oczywiscie nie omieszkalam mezowi zwrocic uwagi na brak konsekwencji i nieznajomosci sie mamy na naszej Oli, potem bylo juz tylko dobrze... a z nowosci to Ola przy zachwytach babci nabrala zdecydowanej pewnosci w kwestii siedzenia i teraz to juz nie ma innej pozycji, ktora by akceptowala, nawet w wozku juz nie pozwoli sobie na lezenie, a mi jest latwiej bo potrafi sie dlugo bawic sama na podlodze i nie musze jej nosic , robi sama papa i bije brawo oraz bawi sie ze mna w kosi kosi) jest fantastyczna... a i jeszcze jedno, wiekszosc czasu spi na brzuchu lobuziara moja sciskamy Was cieplutko, papa Odpowiedz Link Zgłoś
martekj Re: Witajcie + katarek i kaszel 24.01.05, 22:12 hej my dawno nie pislaysmy bo chore na calego i w glowie tylko wata i ciezko sie skupic. Poradzcie cos na straszny katarek i kaszel u malenstwa. Inhalacje z sody i majeranku robilysmy i do pochlaniacza nalalysmy ziol, ale Zosi sie tak koszmarnie odrywa flegma i ten katarek ja meczy straszliwie. Nie traci jednak pogody ducha ciagle szczesliwa i szczebiocze jak ptasie radio notorycznie robiac przy tym pa pa a taka jest sruba wogole nie chce siedziec juz tylko stac a o lezeniu to mowy nie ma. Za to w krzeselku spedza teraz kupe czasu i swietnie sie bawi najlepiej zabawkami nie-zabawkami (to ma po mamie Smieszne to o tesciowej a pomysl, ze to i tak nic bo ja mam na codzien prababcie tzn babcie mojego M. na glowie. To dopiero mozna sie pociac. Zaczelo sie latem jak ubieralam ktotki rekawek Zosi to myslalam ze mnie zabije BO DZIECKO MUSI MIEC DLUGI REKAWEK!!!(na argument ze wszyscy pochwalaja polozna lekarzNI SIE NIE ZNAJA!!!) Ale potem czapka na noc LEKARZE W TELEWIZJI MOWILI ZE JEDNAK NALEZY UBIERAC CZAPECZKE NA NOC TY NIE MASZ TELEWIZORA TO NIE WIESZ!!! WKONCU TO SPECJALISCI WIEDZA NAJLEPIEJ. No i te wszystkie body i skarpetki TAKIE OBCISLE!!! KIEDYS DZIECKO MIALO DOBRZE KAFTANIKI (najlepiej plucienne wiazane na plecach) SWETERKI MOCHEROWE. No i jeszcze ONA NAPEWNO GLODNA WSZYSTKO PCHA DO BUZI (bo jej ida zobki)JAKBYS JEJ TROSZECZKE ZIEMNIACZKOW DALA.... Dodam ze najchetniej odwidza nas ok 9-10 rano jak zaczynamy dzien i wychodzi ok 13-15. Wczesniej mieszkalismy na 1 pietrze do niej przez ulice to byla nonstop a teraz myslalam ze jak czwarte pietro i pol miasta trzeba przejsc to bedzie lepiej ale to tylko moje plonne naidzieje. Do tego jedyny wnusio najukochanszy na swiecie i teraz prawnusia brrrrr. Porsze nie pozalowac pozdrawiam Marta (24 l) mama Zosia (21.06.04 - 7m-cy i 3 dn) Zlotoryja Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Witajcie 24.01.05, 23:02 Witam Duszkę bardzo serdecznie bo jeszcze nie miałam okazji. Ale Ci zazdroszczę,że u Ciebie tak cieplutko. Ja juz mam serdecznie dosyc tej zimy/jesieni i tych chorób wstrętnych. Nocnik--- Odpowiedz Link Zgłoś
aaangel prosze o jezyk niemowlat 24.01.05, 13:48 Czy ktoras z dziewczyn moglaby mi przeslac jezyk niemowlat?Jeszcze nie dostalam a bardzo mi zalezy,aby przejzec.Z gory dzieki angel@knc.pl Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: prosze o jezyk niemowlat 25.01.05, 09:04 Ja również poproszę na adres: mg80@o2.pl Odpowiedz Link Zgłoś
26basia Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.01.05, 10:56 Witam cały czas jestem,czytam Wasze posty jak czas pozwoli wieczorami,jestem sama z moimi dzieciaczkami takze na kompa ma mało czasu.Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 wszystkiego naj naj!!!!!! 24.01.05, 11:11 Wszystkiego NAJ NAJ NAJ dla wszystkich siedmiomiesieczniakow jak i tych, ktore pelna siodemke maja dzis, czyli moja Olka takze ) s.ivonko usciskaj Szymka )) caluski Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: wszystkiego naj naj!!!!!! 24.01.05, 11:55 To i moja Olcia przylacza sie do zyczen, dla swojej podwojnej imienniczki i wszystkim siedmiomiesieczniakom! Buziaczki! Cos mi klawiatura nawala, poprzestawialy sie litery. Tam gdzie y mam z i na odwrot. Co to moze byc? Inne znaki tez nie na swoim miejscu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: wszystkiego naj naj!!!!!! 24.01.05, 12:33 czesc Asiu, dzieki za zyczonka, pozdrawiamy Ole Marie takze ))) a z ta klawiatura to wyglada na to ze Ci sie na niemiecka wersje przestawila , ja takowa mam bo komp ma pochodzenie niemieckie ale jak przestawic to nie wiem... pozdrawiamy... Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 klawiatura 24.01.05, 16:04 tak - przestwiła ci się klawiatura w Moim komputerze- powinnas odszukac PANEL STEROWANIA, tam znajdziesz Opcej regionalne bądz Ustawienia regionalne - misisz musisz ustawić język polski lub polski programisty w zalezności od komputera i wtedy klawiatura wróci do normy ))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: klawiatura 24.01.05, 16:15 Dzieki Kata! Wlasciwie to nie wiem jak sie naprawila. Najwazniejsze, ze chodzi)) Juz myslalm, ze sie zepsula i mialam leciec do sklepu, bo jeszcze na gwarancji sprzet caly. Ale bym dala plame!HI,hi, Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 historie z :-))))) 24.01.05, 16:19 A myśmy dziś miały dwie historie Julka siedzi coraz lepiej, ale jeszcze nie tak na 100%, i sama się nie podciągal. Ale dziś pod pleckami zrobiłam jej troche wyżej no i sama podciągnęla się i usiadła. Nie to jest dla mnie powiodem do radości. Kiedy usiadła wyportsowała się po prostu z taką radościa, uśmiechnęła się od ucha do ucha, i z taką dumą na mnie sporzała jakby mówiła Ależ ja zdolna jestem. Dziewczyny nigdy nie miała takiej miny!!!! Załatwiła mnie na calego - wyrazu jej twarzy chyba nie zapomnę do końca życia Druga historia mam nadzieję że was rozbawi. Jest trochę prozaiczna.Ale mam nadzieję śmieszna. Mogę powiedzieć że kupki moego dziecka należą do... śmierdzących!!! Mocno śmierdzących. Wiecie jak to jest kiedy otwieracie pieluche z "niespodzianką" i rozchodzi się ten niesamowity ... smrodek. Otóż po minach małej widze dziś - o jest pielucha z wkładkę. Przygotowuję się więc na atak zapachowy, Otwieramy interes a tu przyjemny zapach ............................... ................... leśnych jagódek!!!! to "wina " deseru z bobovity, który dzień wcześniej został włchłonięty Jeśli możecie sobie to wyobrazić było to przeżycie dość niezwykłe ###### witamy powracające życzymy najlepszego 7 miesieczniakom #### pierwszy raz moje dziecko nie polubiło nowej zupki Bobovita- warzywna z kalafiorem, a tak ładnie pachniała.... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Hustawka! 24.01.05, 16:09 Chyba sie naprawila, ale jak to sama nie wiem. Wczesniej wycieralam kurze i po tym cos nawalilo. Pozniej zaczelam przyciskac co tylko mam na tej klawiaturze i sie naprawilo. Nie wiem jak, ale wazne, ze chodzi. Mamy hustawke!!! Frajda nieslychana! Ola siedzi dumnie, zadowolona, bo zawsze to cos innego. Szkoda tylko, ze nie jest na baterie, ale dostalysmy ja od wyrosnietej juz dziewczynki, wiec nie ma co narzekac. Nowa zabawa, nowe doznania, nieco inny punkt widzenia i dziecko wniebowziete. Moj "salon" zaczyna zmieniac sie w prawdziwy plac zabaw. Ola coraz smielej poczyna sobie na podlodze, wiec wszystkie pomoce naukowe (zabawki) leza na srodku pokoju. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Nocnik. 24.01.05, 16:19 Czy zastanawialyscie sie nad tym, kiedy zaczac wysadzac na nocnik? Dzieciaki juz siedza, moze warto sprobowac? Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Nocnik. 24.01.05, 16:23 warto! jak dziecko siedzi dobrze przyzwyczajać do nocnika. dziecko zanajomych w 9miesiącach nie chodziło ale wiedziało do czego nocniczek służy. dla mnie było to dość niezywkłe. no i potem nie było tego całego nakłaniania do siadania na nocniczek i przekonywania że on nie gryzie. Także ja znam pozytywną historie z wczesnym sadzaniem. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Nocnik. 24.01.05, 16:40 Podobno dzieci do drugiego roku życia nie panują świadomie na zwiraczem i siusiają jak im pasuje. Nie należy za wcześnie przyzwyczajać bo potem podobno są dzieci znerwicowane. Zresztą dziecko w pampersie nie czuje dyskomfortu tak jak kiedyś w tetrowych i ta granica się przesunęła więc dajcie im czas być dziećmi z tą dorosłością ja zaczekam aż młoda będzie gotowa. Nic na siłę. Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Nocnik. 24.01.05, 17:14 Marto. czuję jakbys nie zrozumiała moich intencji. to sadzanie na nocnik nie miało na celu, pozbycia się pieluszek i wyedukowania dziecka przedwczesnie że musi siusiać tylko tam i w żadnym razie nie zmusznie go do niczego chodzi bardziej o pokazanie, że jest coś takiego. w przypadku dziecka moich znajomych było właśnie tak. dziecko nie balo się nocniczka, jak udalo się coś do niego złapać było ooo i było super, jeśli nie nie było żadnego problemu natomiast kiedy nadszedł czas właśiwy dla dziecka nocnik nie był jakimś wrogiem, na którym ono wogole nie chciało siedzieć, ponieważ ono już go znało. a wtedy wiedzialo już jak poprawnie z niego korzystać Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Zasypianie - zaklinaczka 24.01.05, 16:45 Po pierwsze kupiłam sobie Język Dwulatków. No i powiedzieli mi w księgarni, że to już ostatnie egzemplarze (kupiłam kuzynce też) bo się nakład skończył. Miałam farta Wczoraj położyłam Olę do łóżeczka i wyszłam po jakiś 15 minutach gadania i kotłowania z kołderką sama zasnęła. Obudziła się o 23 coś za miałczała i sama zasnęła. Obudziłą się o 5 na jedzenie i jeszcze o 6 ją po główce pogłąskałam i spała do 7.30 Można powiedzieć, że pierwsza noc bez płaczu i z sukcesem. Dzisiaj było w dzień trochę trudności ale jakoś się udało. JESTEM KONSEKWENTNA i to jest chyba klucz do małych sukcesów. Mąż wrócił więc idę mu obiad podać. Na razie Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Huśtawka 25.01.05, 09:06 Joanzac podsunełam mi świetny pomysł, chyba dzisiaj wybiorę się i kupie malemu huśtawkę. Stare zabawki już go nudza, a tak to zawsze będzie miał coś nowego. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Re: Nocnik. 25.01.05, 09:08 ponieważ nasze dzieciaczki urodziły sie w czerwcu i w tym roku stuknie im roczek, wiec sobie pomysłałam, zeby zaczac małego uczyc chodzic juz bez pieluszki własnie na lato. Bedzie cieplo, i najwiecej czasu bedziemy spedzac na dworzu, na naszym ogrodku, wiec nie zaloze mu pampersów, a jak poczuje, ze cos mu sie leje, jeden czy drugi raz to moze wtedy uda mi sie go sklonic do siadania na nocniczek. Ja juz czekam z utesknieniem na lato. Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Sanki 25.01.05, 09:09 Tak u nas napadalo sniegu, ze oczywiscie postanowilismy to wykorzystac. Wczoraj nabylismy sanki i wyszlismy z malym na saneczki. Patryk jeszcze niezbyt pewnie siedzi, wiec wsadzilismy go do nosidelka, a nosidelko na sanki i poszlismy.... Byla swietna zabawa, tylko nie wiem kto bardziej sie cieszyl: my czy on? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: wszystkiego naj naj!!!!!! 24.01.05, 17:14 hejka musisz nacisnąć równoczesnie Ctrl i Shift i powinno wrócic do normy))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: czesc witajcie 24.01.05, 18:34 jak tam dzien minal drogie kobitki? u nas calkiem milo i raczej tak ...szybko *** kasia011 - dzieki za pamiec) ucalowania dla Oli. moj Szymon jeszcze nie siedzi i jakos go to nie kreci choc staram sie mu to ulatwiac ale jakos opronie idzie mam tez wrazenie ze on lubi bawic sie po swojemu a nie tak jak ja mu pokazuje. nie interesuja go jakies tam koci lapci czy pa-pa. woli bawic sie sloikami z sokiem!!! zakretkami od butelek, papierowymi torbami, blaszanymi pudelkami...ciekawe co z tego wyjdzie *** kata - a to Ci sie niespodzianka trafila...mila)) u nas to tylko takie smierdziele sie pojawiaja a zupka kalafiorowa bardzo nam smakuje. *** ostatnio Wam pisalam ze troche przedobrzylam z selerem gotujac zupki dla malego ale o dziwo Szymon byl zachwycony i je ze hoho. chyba nie doceniam swojego talentu.) *** ja tez mysle o hustawce ale sama nie wiem gdzie ja wstawie. salon przemienil sie juz w plac zabaw) chce juz kupic krzeselko do karmienia i chyba zdecyduje sie na drewexa. *** co do nocnika to mysle ze jest duzo za wczesnie zeby nawet malemu pokazywac to cudo. moze jesli Wasze dzieci sa bardziej zainteresowane to czemu nie ale u nas to sie nie sprawdzi. poza tym czytalam ze dziecko nie powinno kojarzyc nocnika z zabawka a mysle ze jesli teraz go sie pokaze to wlasnie tak bedzie odbierany. *** czy Wasze dzieci tez zmieniaja kolorki na spacerze? Szymon raz ma czerwone policzki a za chwile mu bledna. potem znowu czerwone i tak w kolko. wiecie czemu sie tak dzieje? wykluczam uczulenie na krem. zmienilam nivea na masc diprobase i jest super. *** z najnowszych wiesci to Szymon juz sam wstaje. lapie sie wszystkiego co popadnie i stoi pieknie. nawet dzis zrobil sam kilka krokow przy wersalce. obnizylam mu lozeczko i teraz jak w nim stoi to oparcie ma pod pachami. jak myslicie jest mozliwe zeby wypadl? strasznie sie tym denerwuje! martwie sie ze tak ciagnie go do gory? czy on cos pominal? a raczkowanie? siedzenie? ta jego zywiolowosc jest porazajaca. to tyle pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: wszystkiego naj naj!!!!!! 24.01.05, 21:07 Króciutko do joanzac - naciśnij CTRL i SHIFT, albo po prostu zresetuj komputer. Jeśli nie pomoże to sprawdź ustawienia klawiatury (powinna być polski programisty) Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie czerwcoweczki:) 24.01.05, 22:04 Dzieki Dziewczyny za podpowiedzi. Zapamietam to sobie na przyszlosc)) Mam nadzieje, ze Wasze dzieciaczki wracaja do zdrowia. Leefko: ozyly i moje wspomnienia z pierwszego USG. Ale ryczlam jak glupia, ze szczescia i szoku. Nie przepracowuj sie. Masz fajna sygnaturke)) Kata: z tym nocnikiem to masz racje. Nie chodzi tu o nauke na sile tylko oswojenie z nowoscia. A wlasciwie to jaki wiek jest odpowiedni? Znam dzieci, ktore juz jako troche wiecej jak roczek maja i sikaja do nocnika, znam tez takie, ktore w wieku 3 lat nie umieja poprosic. Ja po drzemce popoludniowej posadzilam Ole na nocnik (w spioszkach), zeby sobie chwile posiedziala. Trwalo to moze minutke, nie protestowala. Jutro tez tak sprobuje. Kasia gratuluje nowych osiagniec. Takie male papugi z tych naszych dziciakow. Moja Olcia probuje mnie ciagle nasladowac, ale pluc to sie sama nauczyla Flowee, ciesze sie, ze mam rodaczke z podlasia! Jak dobrze wyczytalam, jestes z Bialegostoku? Ja mieszkam w Suwalkach. Dalej to juz jest tylko koniec swiata Duszko wyobrazam sobie co przechodzisz z upozadkowaniem wszystkiego, mnie jeden dzien czasami potrafi tak wytracic z rownowagi, ze ciezko sie pozbierac. A jak jeszcze do tego dochodzi noszenie na rekach przez wszystkich, to w ogole z dzieckiem dogadac sie nie mozna. Na szczescie jest to rzadkosc u nas. Pozdrawiam Was kobitki i Wasze maluszki Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.01.05, 22:00 Joanzac, mnie się też tak czasami dzieje z klawaiturą i postępuję podobnie jak Ty)- czyli przyciskam wszystko po kolei. Teraz już za radą drogich koleżanek się podszkoliłam i już wim co należy robić)) Też się zastanawiałam nad zakupem nocnika, myślę że kupimy przy najbliżsych zakupach dzieciięcych. Spróbowac warto, jak się nie uda to pojdzie do kąta aż do następnego razu. Duszko, witamy ponownie. Czyli zaczynasz od początku z nauką spania. To tak jak większość z nas) Leefka, jeszcze raz gratulacje. Z pewnością nie jest łatwo opiekować się Tosią, jak spanie przesladuje na każdym kroku) Bądz silna!!! Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
kasia011 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 25.01.05, 09:05 Dzien dobry!! to moze ja dzis rozpoczne nasz wspolny dzien na forum ) (chyba, ze s.ivonka juz tez tu buszuje, a jeszcze sie nie ujawnila ) ) Milego dnia Wam zycze i Waszym dzieciaczkom i naszej malej FASOLCE u Leefki w brzuszku ) Olu Twoja fasolka jest tez nasza wiec glowa do gory, usmiech na twarz, czasami sie przespij na stojaco, daj swobode uczniom i wszystko bedzie dobrze, co ja mowie juz jest dobrze!! Duszko, pewnie odsypiasz cala podroz? Czekamy na Twoje lekkie i przyjemne posty Martekj to faktycznie masz z ta bacia urwanie, dobrze ze ja tylko mialam weekend a nastepna wizyta pewnie za pol roku ) bo chyba bym na dluzsza mete nie wytrzymala, choc sa tez plusy takiej sytuacji bo zawsze w jakis tam sposob pomoze, u nas na przyklad tesciowa nonstop zmywala naczynia albo troche zajela sie Ola i moglam odpoczac, ale wczoraj to mi Ola dala popalic bo oczywiscie raczek sie domagala. Jak to jest ze raczki tak szybko wchodza dziecku do glowy, a zeby sie samo nauczylo zasypiac to trzeba tyle wysilku w to wlozyc? U nas sie cos porobilo z Ola, hihihi, tzn, bardzo duzo zaczela sikac w nocy, juz nie musialam jej zmieniac pieluch w nocy, a tu od dwoch ostatnich musze jej zmieniac co 2 godzinki i jest tego strasznie duzo... czy to moze byc efekt wzbogacenia diety o deserki i soczki? kurcze, troszke mnie to meczy tym bardziej ze po tej zaklinaczce mialam nadzieje na przesypianie calych nocy a tu Mala sobie posikuje i oczywiscie sie rozbudza co wiecie z czym sie wiaze ( no nic, jeszcze raz milego dnia Wam zyczymy Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 25.01.05, 09:30 Czesc dziewczyny! Ja tez juz buszuje, ale poki mala nie zasnela, to ciezko bylo pisac. Poza tym sama wrzucilam sie pod prysznic, zeby sie szybciej obudzic. Wczoraj zmienilam kolderke swojoj Olci, bo stara jakby przymala sie zrobila, no i Ola ma problem straszny, bo ciezko sie z niej rozkopac. Cala noc musiala spac przykkryta, hi,hi. Ale chyba lepiej, bo przebudzila sie tylko raz i zaraz usnela. Nawe nie wstawalam z lozka. Wczesniej to balam sie, ze zmarznie i ja ciagle okrywalam. Tuneczku z tymi sankami podobnie bylo. Ja mialam radoche a dziecko zdezorientowane patrzylo. Po jakims czasie to i Ola sie usmiechala. W koncu to jakas nowosc. Hustawke polecam jak najbardziej. Jak pisalam moja nie jest na baterie i samemu trzeba bujac, ale to nic nie szkodzi. Za dlugo to w niej nie posiedzi, bo jest do 11kg. Kasia moze to przejsciowe z tym sikaniem (lepiej, zeby tak bylo). U nas pomimo soczkow i hetbatki w nocy jest ok. Za to po poludniu! HO,ho! Az pielucza ciezka i to czasami po godzinie. Pozdrawiam Was kobitki i rowniez zycze milego dnia)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: smutno mi! 25.01.05, 09:47 czesc spoznilas sie Kasiu bo dzisiaj Tuneczek byl pierwszy!!)) wszystkicm chorym i zakatarzonym zyczymy powrotu do zdrowia!!! *** mam kolejny dylemat czy jak to nazwac...chodzi mi o sposob trzymania czegos w raczkach przez dzieci. obserwuje malego i widze ze np z trzymaniem grzechotki to nie ma problemu, ladnie tez przeklada ja z raczki do raczki. ale np zlapanie klocka to juz odpada. jak dostanie do raczki cos nowego to nie oglada tego tylko wali po tym raczka lub trzyma w raczce i wali po podlodze. czy u Was tez tak jest? synek mojej kolezanki bedac w wieku Szymka czyli jakies 6 miesiecy potrafil z podlogi podniesc okruszka dwoma palcami. w ogole wydaje mi sie ze ruchy malego sa jakies takie kanciaste i chaotyczne. my nie mamy jeszcze sanek ale wczoraj Szymek zjezdzal z gorki w wozku. w sumie troszke mu sie podobalo. musielismy sie jednak szybko uciekac bo strasze dzieci byly nieobliczalne zjezdzajac na sankach *** mam dola i to strasznego!!! nie wiem co sie dzieje, chodze taka podminowana i smutna. poklocilam sie z mezem i nawet nie mam nastroju zeby sie pogodzic. wczoraj na kolacje zjadlam sledzie z czekolada. olsnilo mnie zt ostatni taki zestaw jadlam bedac w 5 miesiacu ciazy!! teraz w ciazy nie jestem ale chyba hormony szaleja bo juz skonczylam odciagac pokarm. organizm sam powiedzial stop! chcialabym sie gdzies wyrwac, gdzies isc ale jak to robic jak maz wraca pozno a z Szymonem to nie to samo. chcialabym polazic po sklepach. isc na rynek. dzis wstajac o 8:30 pomysllaam sobie "znowu kolejny taki sam dzien jak wczorajszy. znowu sniadanie, karmienie, usypianie=placz, jedzenie, spacer tymi samymi sciezkami i to w samotnosci bo kolezanki pracuja i maja ninki a stala kolezanka jeszcze chora, potem obiad, karmienie, kapanie i mam dosc. nic sie nie zmienia, wszystko takie samo!! jak sobei z tym radzicie? nei mam nawet auta zeby gdzies pojechac, mieszakam na zadupiach i wszedzie daleko. sorry ze tak z rana ale musialam sie wyplakac! pocieszajace jest trocge to ze Szymon jakby sie nie przejmuje moimi dasami. potrafi sie sam zajac soba, znalesc sobie zajecie a jak cche sie z nim pobawic to sie denerwuje ze go ograniczam (to jest dolujace). moje dziecko jest bardzo samodzielne i niezalezne. dopiero wieczorem raczy mnie zauwazyc. wiecie ze on nie lubi ptzytulania, dlugiego noszenia na rekach, lezenia w jednym lozku!!!! on lubi byc w ruchu i nie potrafi wysiedziec w jednym miejscu dlugo... *** p.s. ciekawe gdzie jest mara-28? nie pojawia sie od dawna! koncze te wypociny papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: smutno mi! 25.01.05, 10:05 S.ivonko, to naturalne z tymi hormonami. Ja to przerabialam w grudniu i wiem, ze nie jest latwo. Ale to minie! Trzeba jakos wytrzymac. Na meza to nie ma co specjalnie liczyc, bo oni nie maja pojecia co to jest. Poza tym w wiekszosci uwazaja, ze przeciez siedzimy w domu i nic innego nie mamy do roboty jak tylko! opiekowac sie dzieckiem. Szkoda, ze mamy do siebie tak daleko. Ja tutaj to wogole nie mam z kim sie spotac. Czasami zachodze do pracy. Ale tam jest podobnie. Wszyscy interesuja sie dzieckiem a o ciebie to juz nikt nie zapyta. Nie ma sie co przejmowac. Zly nastroj minie, usmiechnij sie do nas, od razu poczujesz sie lepiej. My to przynajmniej siebie rozumiemy. Z tym chwytaniem, to Ola juz kombinuje niezle paluszkami. To przyszlo samo. Jednego dnia chwytala tylko w dlonie a nastepnego juz przebierala paluszkami. Szymek z pewnoscia sobie poradzi. A to stukanie to normalka. Najlepiej jak ma dwie zabawki w obu raczkach i wali nimi o siebie. Trzymaj sie i glowa do gory. Jestesmy z Toba. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: smutno mi! 25.01.05, 11:36 Witajcie dziewczynki Chciałabym Cie Iwonko pocieszyć ale sama mam doła strasznego. Chyba nic nie jest mnie w stanie pocieszyc na ten moment. Pozwolicie że i ja sie dzisiaj wypłaczę...... Mam dosyć tej zimy ...... tych chorób. Moja Julka się przelewa przez ręce.. Jest teraz u babci a ja siedzę i ryczę.... Serce mi pęka że nie mogę być z nia ale to dla dobra Zuzi. Idę z nia prywatnie na 13 do naszej alergolog ale juz wiem czego sie moge spodziewać(( Będzie kroplówa , antybiotyk dożylnie a ona bida juz sobie zdaje z tego sprawę i strasznie sie boi. Sorki że psuję nastrój ale juz sie powoli wykańczam nerwowo i musiałam sie wygadać pozdrawiam i życze wszystkim małym perełkom zdrówka......... Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: smutno mi! 25.01.05, 11:58 Pewno pogoda też dodatkowo jest winna. S.ivono to pewno przez te koniec karmienia jakiś tydzień pewno będzie bunt organizmu. Najważniejsze to czasami pomyśleć o sobie. Ja np. wpadłam w nerwicę zasypiania. To znaczy jak mam małą uśpić to myślę ile będzie płakać, jak już uśnie to ile będzie spać i kiedy zapłacze. Na męża też nie mogę liczyć więc tak jak wy rutyna mnie do bija. A dzieci ją tak lubią. Moja Olcia też samodzielna. Jak ją rano przynoszę do łóżka to się nie chce potulić tylko by się bawiła. Klocki podnosi obiema łapkai i lubi je drapać. Burzyć co się da. Nie raczkuje i nie pełza tylko siedzi ale za to dużo gada. Każde dziecko ma swoje tempo rozwoju Może jakaś książka do czytania jak się dziecko bawi A może tu Dla niepracujących mamuś Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek rutyna 26.01.05, 10:42 s.ivono ja tez ostatnio czesta ma juz dosc takiego zycia, ciagle to samo, przebieranie, karmienie, spacerki, gotowaie itd.... Zawsze wtedy pocieszam sie patrzac jak maly sie do mnie smieje i cieszy na moj widok. Jak czuje ze dopada mnie rytuna, wtedy jest tzw. "dzieć ojca". ja nic nie robie przy malym, za to moj maz zasuwa jak nianka. Zawsze po takim dniu ma dosc Patryka na jakis czas, ale przynajmniej docenia ile trudu przysparza opieka i wychowanie dziecka.... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Ja Wam dam smutno!!! 25.01.05, 15:05 Witam, zagladam na forum a tu co sie dzieje, smutaski dzis powstawaly? Powiem Wam, ze to wszystko brak sloneczka, ale juz niedlugo bedzie lepiej. Zapraszam do mnie, ja tez samotna jestem na spacerkach, razem bedzie nam razniej. A Iwonke to trzeba opierniczyc)) Oj tak tak, nalezy Ci sie Doszukujesz sie u Szymonka jakis nieprawidlowosci a powiem Ci, ze moj nawet w polowie nie robi tego co Twoj synek! Jak kiedys dalas zestawienie co Twoj Szymonek potrafi to sie za glowe zlapalam Takze mysle, ze nie masz najmnijejszych powodow do martwienia sie, badz dumna z syneczka, ze tak szybko i ladnie sie rozwija. A co do hormonow to jasne, ze one tez sa winne naszym nastrojom. Pisalas kiedys, ze odstawiasz malego (widzisz jak ladnie czytalam wszystko) I oczywiscie popieram Twoja decyzje w 100% i powiem Ci jeszcze jedno podziwiam Cie, ze tyle wytrzymalas z odciaganiem pokarmu. Ja robilam to kiedys 2 tygodnie i mialam dosyc. Jestes wytrwala babeczka. kochana mamozuzinki, nic tak nie potrafi dobic jak choroba dzieciaczka. Moj Szymon ma od wczoraj 38.2 goraczki i nie wiem dlaczego bo nie jest przeziebiony. Zycze wytrwalosci i duzo zdroweczka. Daj znac czy bedzie lepiej. Dziekuje dziewczyny za powitanie mnie tak liczne. Kasiu, jak Twoja praca magisterska? Robi sie?) Ksiazke dostalam i dziekuje yessa i iwonka.s. Napisze jeszcze potem, pa. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: dzieki 25.01.05, 17:13 wiedzialam ze dostane kopa w d...od Duszki! bylam tego pewna) dzieki kochane babeczki. lazilam trzy godziny z malym na spacerze i duzo myslalam i doszlam do wniosku ze za bardzo staram sie byc perfekcyjna mama. nie da sie tak. ja z natury jestem dosc ulozona i wszystko lubie miec pod kontrola. kolezanka z ktora mieszkalam w jednym pokoju podczas studiow to sie caly czas ze mnie smiala bo ja np ksiazki ukladam na polce nie wg autora a wg wielkosci!!!! **** Duszko moze Szymek ma goraczke po tej podrozy? moze odreagowywuje? a moze to zabki? fajnie ze jestes na biezaco bo przeczytanie na raz tylu postow to zajeloby Ci troszke czasu! *** mamozuzinki trzymamy kciuki zeby wszystko bylo dobrze!!! pozdrawiamy a teraz dla poprawy nastroju opisze Wam trzy historyjki z zycia wziete 1. 3-letni Kacper ktorym sie opiekowalam na studiach byl u babci. biegal po calym domu i babacia miala juz dosc. mowi do niego "Kacper badz grzeczny, zaraz kota dostane". na to maly "a ja mam rybki w domu"!!!! 2. ten sam Kacper byl na etapie ogladania i czytania bajki o Krolu Lwie. jednoczesnie bardzo nie lubil chodzic w kapciach po domu. mowie do niego "Kacperek przynies buciki, trzeba ubrac". a on podchodzi po jakims czasie do mnie i pyta "ciociu czy lwy nosza buty?". lekko zdziwiona mowie ze nie. na to maluch "no to ja jestem taki prawdziwy lew" ... i pobiegl boso do pokoju!!! 3. synek moich znajomych byl na etapie zadawania pytan. pewnego razu bedac na spacerze w wiekszym gronie rodzinnym maluch pyta "mamuniu, mamuniu...(w tym momencie kolezanka poczula dume ze jej dziecko tak pieknie do niej sie zwraca) mamuniu a jaki odglos wydaje zygajacy osiol????? to tyle. mam nadzieje ze Wam sie humor choc troszke poprawil. ja juz nie jestem tak bardzo przygnebiona. papa Iwona & Szymonek (ur. 24/06/04), Kraków forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17457356 Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki juz nigdy nie zaufam lekarzowi:((((( 25.01.05, 19:02 Hejka Witam ponownie. Może być haotycznie ale jestem taka wściekła że szok. Wczoraj Julka dostała w przychodni antybiotyk. Augmentin w tabletkach bo woli połknąć niż te zawiesiny obrzydliwe pić. Zawiozłam ja spowrotem do babci zeby sie nie kontaktowała z Zuzią. Babcia podał alekarstwo nio i się zaczeło .....ból brzucha , wymioty. Rano po podaniu leku podobnie z tym , że wymiotowała już wszystko, nie mogła sie nawet napic. Dlatego też rano jak pisałam byłam taka zdołowana i zdenerwowana. Na 13 pojechałam do naszej prywatnej alergolog-pulmunolog i spedziłam tam 4 godz. Dostała bida z marszu kroplówke nawadniającą za jakis czas drugą , antybiotyk dozylnie. Lekarka złapała się za głowę jak jej pokazałam co dałam Julci. Lekarka z przychodni zapisała jej końska dawkę dla dorosłego!!!!!!!! Słuchajcie jestem taka wściekła,że najchętniej to bym starą rurę za pirza wyszarpała( nie chce tu mięchem żucać ale poprostu wszystko mi w środku przeklina).Jutro się wybieram do przychodni na rozmowę.Najgorsze że musze tam chodzić z Zuzia na szczepienia bo to rejon. Najchętniej bym tam juz nigdy nie poszła. Rano znowu jadę z Julką na podanie antybiotyku bo ma zostawiony wenflon. Jestem wypompowana psychicznie: (((( Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: juz nigdy nie zaufam lekarzowi:((((( 25.01.05, 19:24 No brak mi slow. Co za debile nazywaja siebie lekarzami. Zapomnieli nawet o najprostszej zasadzie: po pierwsze nie szkodzic. Strasznie wspolczuje i nie wyobrazam sobie co przeszlas. Ja dzis ide z Szymonem do lekarza, bo nadal ma goraczke i wysypke, poza tym jest marudny bardzo i senny. Pozdrawiam Was Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 25.01.05, 21:11 Czesc kobitki! Co juz spicie?! Moja Olcia jeszcze sie w lozeczku przewraca, ale pewnie zaraz usnie. Cos smutny dzien dzisiaj mamy? Mamazuzinki, wspolczuje ci bardzo. Oby cora jak najszybciej wyzdrowiala. Dobrze, ze masz pomoc, bo Zucha zaraz by sie rozchorowala. Trzymaj sie. U nas dzien jak codzien. Chociaz mnie glowa rozbolala i spacer nie pomogl, wiec na popoludniowa drzemke udalam sie razem z corka. Spalysmy 2,5 godziny! W nocy znowu nie bede mogla spac. Cos ostatnio sie mocniej ulewa mojej Olci. Wlasciwie to po kazdym jedzeniu i soczkach. Wczesniej tez sie zdarzalo, ale nie tak czesto. Teraz to nawet po godzinie jest poprawka. Moze dlatego, ze ostatnio ma wiekszy apetyt? Jak to jest u Waszych dzieciakow? Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 lekarz i wysypka 25.01.05, 21:34 Mamozuzinki z tego co wiem to się możesz przepisać do innej poradni i przenieść kartę, teraz już nie obowiązuje rejonizacja. Ja się sama przepisałam do prywatnej przychodni, która ma podpisaną umowę z NFZ i nic nie płacę. Jak sobie znajdziesz nową - popytaj na forum regionalnym co dziewczyny polecają w twoim mieście - i tam ci powiedzą jak się przenieść Duszka może mały podłapał trzydniówkę. Choroba przebiega tak: Przez 3-4 dni wysoka temperatura i nic więcej a potem wysypka na całym ciele, coś jak pokrzywka. Po następnych 2-3 dnia wysypka znika i choroba również. Wywołuje ją wirus i podobno ma się już odporność na całe życie. Zobaczymy bo Ola już to przechodziła. A podaje się tylko leki na obniżenie temperatury i nic więcej Ciągle mam jakiegoś doła(( Co do spania, to mała usnęła wieczorem sama ale jak poszłam za pół godziny to leżała w poprzeg na poduszce oczywiście cała odkryta. Poprawiłam ją i przykryłam. Mam wrażenie, że rano trochę marźnie i potem ma jakiś katarek( Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek ząbki 26.01.05, 10:46 ja w domu "choduję" małego kroliczka, dwa zabki na górze i dwa na dole... smiesznie to wyglada, ale jak ugryzie mnie to wcale nie jest mi do smiechu... Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek zabawa 26.01.05, 10:48 czy wasze dzieciaczki teraz uwielbiaja bawic sie na was? Patryk jak tylko rano dostanie jesc, to raczkuje po pokoju, idzie do swoich zabawek, i tak daje mi pospac jeszcze 30 minut, potem musze juz sie z nim bawic. A polega to na tym, ze klade sie na podlodze, by sobie jeszcze polezec, a maly doslownie cwiczy akrobacje na mnie, probujac przeze mnie przejsc, wejsc na mnie.... w ten sposob, juz nie jestem w stanie nawet spokojnie polezec i jestem tarmoszona... Odpowiedz Link Zgłoś