Dodaj do ulubionych

Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII

    • anoosia2 dieta? 19.04.05, 16:44
      Evita jak wygląda twoja dieta ? Opisz mi co robisz, że chudniesz
      • adaszymon Re: same guzy 19.04.05, 18:57
        ale byl dzisiaj dzien.
        najpierw rano szymon dostal ode mnie lokciem w czolko. na szczescie nie mocno,
        ale troche placzu bylo.kurcze - przy nim oczy dookola glowy nie wystarcza!!!
        po popoludniowej drzemce - jeszcze nie do konca wybudzony, postanowil
        sprawdzic czy w mieszkaniu podczas jego snu nic sie nie zmienilo: podraczkowal
        do mnie, chwycil za palec i dawaj dookola mieszkania, ale niestety przy
        pierwszym zakrecie wpadl na rog sciany (w ostatniej chwili pociagnelam go do
        siebie ale i tak kolejny guz na glowie gotowy).
        a wieczorem, kiedy wyglupial sie z tusiem mial bliskie spotkanie z oknem.
        bawili sie w chowanego wykorzystujac dluga do ziemi zaslone okienna. szymon sie
        zachwial i bam trzeci guz na glowie gotowy !!!
        jak tak dalej pojdzie to ktos nam zabierze prawa rodzicielskie!.
        a najgorsze jest to ze bardzo starannie przygotowalismy mieszkanie dla mlodego.
        na schodach zainstalowalismy barierki. wszelkie niebezpieczne rzeczy, ktore
        mogly by sie przesunac, spasc, albo w jakikolwiek inny sposob zaszkodzic
        szymkowi usunelismy. i jak sie sam bawi, a robi to na szczescie chetnie, to nic
        mu sie nie dzieje. dopiero jak postanowi, ze ktores z nas powinno mu przy tej
        zabawie towarzyszyc to zawsze cos sie staniesad.
        nie wiem czy wynika to z tego, ze przy nas jest odwazniejszy a jak sam sie bawi
        to jest ostrozny?
        juz sie nie moge doczekac kiedy bedzie sam biegal. moze wtedy tych guzow bedzie
        troche mniejsmile
        zycze wszystkim dzieciaczkom ostroznych kroczkow - zadnych guzow!!!!
        • paula116 Ospa? 19.04.05, 19:38
          Cześć mamuśki! Piszę do was bo bardzo niepokoję się o swoją córeczke.
          Wczoraj byliśmy z wizytą u cioci która miała gorączkę, prawie odrazu wyszłyśmy,
          Dziś poszła do lekarza i okazało się że to OSPA. Czy moja córka przez tak
          krótki okres mogła załapać infekcje?
          Na razie nie ma żadnych objawów,ale ja jestem w szoku.
          Może nas to ominie.(oby)
          Moja córcie też ma etap "mama" czyli jak mnie traci z pola widzenia jest płacz.
          Edyta i Oliwia 23.06.2004.
          • joanzac Re: Ospa? i inne 19.04.05, 20:32
            Mam nadzieje, ze nie !!! Oby! Ja tez zawsze uciekam jak ktos jest chory albo
            nawet ma zwykly katar. Nie pozwalam tez nikomu choremu przychodzic nawet tacie.
            Jakos do tej pory udawalo sie nam omijac wszelkie infekcje przenoszone przez
            innych. PUK PUK (lepiej odpukac).
            Musisz bacznie obserwowac, czy nie ma jakis niepokojacych objawow.

            Z tymi guzami to sie dopiero u nas zaczyna. Ola jeszcze nie nabila zadnego, ale
            juz jak sobie maszeruje na czterech, to czasami zatrzymuje sie na scianie i jest
            aaaaaaaaa. Jest tak zajeta przebieraniem nogami, ze nie patrzy co ma przed soba.

            Trzymajcie sie
            pa
            • joanzac Re: Ząbki i raczkowanie. 20.04.05, 08:47
              No musze sie pochwalic kolejnym zabkiem!!! To juz 8 i wkrotce beda nastepne!
              Jakos tak smiesznie teraz wyszedl ten zabek. Czekalam na kolejna 2 na dole a tu
              chyba 4 ciezko policzyc w tej malej buzce. Gryzie co sie da!!!

              u nas z chodzeniem (Ola ciagle na czterech) to jest tak, ze to ona wszedzie za
              mna lazi. Ja nie biegam za nia. Staram sie tylko zabierac wszystkie rzeczy,
              ktore moze sciagnac na siebie, bo juz sie wspina i siega po co sie tylko da.
              Dzisiaj rano zrobila mi pozadek w szufladzie w kuchni. Na samym dole trzymam
              rozne torebki, opakowania itp... i to bardzo jej odpowiadalosmile))
              Teraz to musze coraz sama lazic na czterech i zbierac wszystko z podlogi, bo
              roznosi wszystko po calym mieszkaniusmile Bajzelek nie z tej ziemismile

              Kurcze!!! U nas strasznie zimno sie zrobilo! Mrozisko jak diabli!!!

              Pozdrawiam
              • mamazuzinki RÓŻNOŚCI 20.04.05, 09:34
                Hejka
                Jejku jak zimno a ja juz sie do ciepełka przyzwyczaiłamsad((

                Dołączam do mamusiek nieprzytomnychsad(( Nocki mam ostatnio koszmarnesad(( Mysle
                ze to zeby bo własciwie to wypadałoby zeby jakies nastepne zaczeły wyłazic(od 3
                m-cy 4 na górze i 2 na dole). W zeszłym tyg było prawie 3 dni goraczki nie
                wiadomo od czego i tez myslałam że to przez ząbki ale nic w pysiaku nowego nie
                widać.

                Za Zuchą ja nie ganiam , bardziej ona za mnąsmile)) Łazi za mną krok w krok i
                oddala sie własciie tylko wtedy jak jest Julka bo już sie zdązyła zorientować
                że jak Julcia idzie do swojego pokoju to i dla niej znajdzie się jakieś
                interesujące zajęcie np wywalenie wszystkich książeczek z biurkasmile))Usiąść
                spokojnie przed kompem mogę jak spi bo w innym wypadku podchodzi wspina sie i
                uzęduje na rączkach.

                Jeżeli chodzi o nabijanie guzów to nie jest zle narazie. Zobaczymy jak będzie
                jak zacznie chodzić. Jak uczyła sie raczkować był taki moment ze nie patrzyła
                gdzie lezie , aby do przodu ale teraz zrobiła się ostrozniejsza.

                OSPA
                • marta.28 Re: RÓŻNOŚCI 20.04.05, 12:46
                  Moja Olcia też ciągle za ną łazi ale ponieważ on raczkuje poprzez odpychanie się
                  jedną noga a drugą powłócząc - bardzo śmiesznie więc łazi wolnosmile))
                  Teraz siedzi na dywanie zajęta książeczką. Potrafi się ładnie sama bawić,
                  chociaż mamy rączki najlepszesmile)

                  Coś ostatnio straciła apetytsad( Może zęby bo marudna i czasami popłakuje bez
                  powodu. Smaruję dziąsełka ale tam nic nie widać?

                  Olcia już pare kroków trzymając się hipcia FP zrobiła i już dużo pewniej stoi
                  przy nim, nie odjeżdza jejsmile

                  W Łodzi też zimo mam nadzieję, że majowy weekend będzie ciepły to by już jakieś
                  kwiatki na balkon wystawiła.

                  Ola wczoraj powiedziała (chyba ze zrozumieniem) Mama. Tata się pyta gdzie ja
                  jestem a ona "ma ma" i rozglądała się za mnąsmile

                  Oj znudziła sie książeczka i pisze ze mną więc zmykam na spacereksmile
    • izabela371 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.04.05, 12:37
      mam córeczkę z 25 czerwca. Miała bardzo trudne przyjście na świat. To że żyje i
      normalnie się rozwija to prawdziwy cud, a nie wierzyłam w cuda. Urodziła sie z
      wrodzonym zapaleniem płuc, nigdy o czymś takim nie słyszałam.Ja mam już 36
      lat smile i poza nią dwoje dzieci 16 i 12 lat. Ona jest naszym cukiereczkem,
      wszyscy Martusie rozpieszczcają.Mam bardzo złą opinię na temat lekarzy ze
      szpitali w Wawie. Ja urodziłam w małym miasteczku i WSZYSTKIE oddziały
      neonatologi odmawiały przyjęcia małej...... nie wierzę, ze nie było miejsca.
      Teraz malutka ma już 10 miesięcy. Pełza po podłodze i prawie siedzi. A jak
      wasze szczęścia? co potrafią już robić?
      • adaszymon Re: nie czytajcie - proba sygnaturki 20.04.05, 13:26

        • adaszymon Re: zdjecia szymona 20.04.05, 13:29
          dziewczyny zapraszam do obejzenia zdjec szymona. wszystkie sa aktualne -
          zrobione w przeciagu ostatniego tygodnia.
          pozdrawiam goraco
          • evita33 dieta 20.04.05, 14:06
            Nie umiem wstawiac linków więc najprościej: wejdź w wyszukiwarke np.
            www.szukacz.pl wpisz hasło dieta kopenhadzka . Dieta trwa 13 dni.
            • s.ivona Re: dieta 20.04.05, 15:43
              www.twojadieta.info/dieta/kopenhaska
              ja znalazlam cos takiego - evita - to jest ta dieta??
              ooo moj boze, przeciez to cos strasznego!!!!!
              kolezanka zza sciany zaczela ja w poniedzialek a we wtorek zakonczyla bo mdlala
              z glodu. ja mialam ja stosowac ale rezygnuje - nei dam rady tak jesc i zajmowac
              sie Szymkiem. ograniczylam wiec po prostu jedzenie, nie jem slodyczy i chyba
              tronke jest mnie mniej!!
    • s.ivona Re: do mamyzuzinki 20.04.05, 15:58
      powiedz mi jak to zrobilas ze gdy wchodze na stonke ze zdjeciami Zuzi to
      pojawiaja sie wszystkie zdjecia jakie zamiescilas? u mnie jest tak ze sa
      pierwsze trzy a zeby zobaczyc nowe to trzeba wchodzic "w glab". ja chce miec
      tak jak Ty!!!!!!!
    • moniaz28 Ile spią?? 20.04.05, 18:12
      Cześc dziewczyny!! Ile śpia wasze 10 -miesięczne dzieci?? Mój synek 25
      kwietnia skończy 10 mc i śpi: wstaje o 6 rano, ok. 9 śpi 1-1,5 h, drugi raz
      tak ok. 13 i spi tez 1-1,5 oraz ok 17:30 tak 1 godz. Kłade go spać ok 21-22 i
      spi do rana. Czy on nie za dużo śpi. Nadmienie jeszcze że jest bardzo
      ruchliwym dzieckiem.

      Monika
      • dagab3 Re: Ile spią?? 20.04.05, 21:14
        jaś jeszcze do niedawna spał dwa razy w ciągu dnia; 9-11 i 16-17.
        ostatnio, jak juz pisałam, zaburzył mu się rytm dnia, bo chciałby zasypiac
        tylko przy cycusiu, a ja staram się to mu uniemożliwić. tym sposobem przez
        ostatnie kilka dni nie spał w ciągu dnia. ale na szczęście dziś to się
        odmieniło, mam nadzieję, ze na stałe smile
        rano spał 10-12 a po południu (tu juz niestety przy cycusiu, bo razem ze mną -
        taka byłam zmęczona) 14:30-16:15.
        na spacerze jas nie lubi spać, a jak juz zaśnie to nie dłuzje niz na 30 min.
        Ivonko.s ja równie zauważyłam, ze jak jas nie jest na spacerze i w tym czasie
        zasnie w domu, to śpi dłuzej. on po prostu nie lubi na spacerze długo spac.
        może szkoda im czasu an spanie w tym czasie ? smile
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 20.04.05, 18:51
      czesc
      kurcze, masz super tyle Ci Krystianek spi!!! zazdroszcze. moj Szymek to spi
      roznie no i wlasnie dzis sie zaczelam zastanawiam co zrobic , jak zmienic
      rozklad dnia bo
      - rano spi od 10 ok godzine czasem nawet dwie (tu jestesmy w domu wiec jest ok)
      - drugie spanie ma w zaleznosci od tego o ktorej wstanie z tego rannego spania
      po ok 2-3 godzinach wiec wypada spanei na spacerze. tu spi zawsze 40min. no ale
      dzis nei bylismy na polu bo padalo i maly spal w domu ...godzine!!! nie wiem
      czy to przypadek czy w domu spaloby mu sie lepiej niz na polu. zastanawiam sie
      jak rozlozyc dzien i spanie. pilnuje zeby ostatnie spanie nie bylo po godzine
      16 bo Szymek usypia o 20 a czytalam ze przed spaniem nocnym powinna byc przerwa
      min 4 godzinna. poza tym nie bardzo mam ochote wychodzic na spacer dwa razy.
      dziewczyny napiszcie kiedy macie spanie dzieci, rozklad dnia moze mi pomozecie!!
      %%%%
      jak tam z tymi zmianami na ciele u Krystianka? poprawilo sie po eliderze?
      • paula116 Nocniczek. 20.04.05, 19:51
        Moje dziecko juz robi na nocniczek, mimo odradzania że to za wcześnie sadzam ją
        2-3 razy dziennie w formie zabawy i zawsze coś tam jest.
        A z tym spaniem jest różnie, nie raz potrafi cały dzień wytrzymać bez spania.
        Edyta i Oliwia (23.06.2004)
        • joanzac Re: Nocniczek i spanko 20.04.05, 21:18
          hej kobitki!
          My z nocniczniem jestesmy zaprzyjaznione na dobresmile)) Ostatnia kupe z pieluchy
          zbieralam w swieta, wlasnie nie mialam ze soba nocnika. Rozpoznaje sygnaly jakie
          daje moja corka i jest super. Dla niej tez chyba latwiej w nocnik idzie. Z samym
          siusianiem to roznie bywa, przewaznie w pieluche, ale tez sie udaje, szczegolnie
          po przebudzeniu. Ja jestem zadowolona, ze sie zdecydowalam, zawsze bardziej
          polegam na wlasnej intuicji i odczuciach. Co do zuzycia pieluch, to i tak
          wymieniam co 3-4 godziny, bo w miedzyczasie siknie, wiec nie trzymam dluzej.

          Spanko w dzien 2 razy. Okolo 9 i miedzy 14 a 16. Z czasem roznie, czasami 1
          godz. czasami 2. Na noc zasypia okolo 20,30 i spi do 6 rano.
          Na spacery to juz zaczelam wychodzic pomiedzy spaniami, bo Ola bardzo sie
          interesuje otoczeniem i nawet jak zasnie to na pol godzinki, wiec wole jak spi w
          domu a ja mam troche czasu dla siebie.

          Hej Iza z Martusia!!! Najwazniejsze, ze juz jest dobrze u was pomimo komplikacji
          na poczatku.
          Moja Olcia nie chce stawac jeszcze na nogi. Czasami cos tam kombinuje jak sie
          czegos chwyci, ale podciaga sie tylko do kleku. A raczkuje jak szalonasmile))
          Opracowala tez sobie technike siadania. Nigdy z lezenia na plecach. Najpierw na
          brzuch sie przekreca, pozniej siada. Smiesznie to wygladasmile

          No to pa pa
          • dagab3 Re: Nocniczek i spanko 20.04.05, 21:29
            ja zakupiłam nocnik, ale na razie stoi bezużyteczny. raz udało mi się "złapać'
            do niego siusiu i na tym koniec. jas nie chce siedzieć na nocniku, wstaje z
            niego coś mu sie tam nie podoba.
            dałam więc sobie spokój, bo nie chcę go zrażac do nocnika.
      • dagab3 do duszki o nocce 20.04.05, 21:17
        duszko - rozumiem, ze w dzień nadal Szymka karmisz?
        Bo wiesz, ja tak sobie pomyślałam, ze moze też spróbuję, pójdę w Twoje ślady i
        postaram się jasia odzwyczaić od cyckania w nocy. Mąż jest za tym, zwłaszcza,
        ze to on będzie musiał przejąc obowiązki nocnego wstawania do Małego. ja będe
        się chyba ewakuowac na kilka nocy do drugiego pokoju. jeszcze nie wiem kiedy
        rozpoczniemy akcję, ale to pewnie kwestia kilku dniwink
        w sumie takie rozwiązanie byłoby najlepsze - nie musiałabym jasia odstawiać od
        piersi, bo nie jestem na to jeszcze gotowa (a jas pewnie tym bardziejsmile), no a
        nocki miałabym lepsze (mam nadzieję).
        czy masz dla mnie jakieś rady? smile

        pozdrawiam
        • duszka6 Re: do duszki o nocce 20.04.05, 21:31
          Dagna, nadal karmie w dzien, jakies 4 razy. Karmie przed posilkami, nie chce
          zeby Szymek zasypial na piersi, bo wtedy kojarzy piers ze spaniem i jak w nocy
          sie obudzi to tez by potrzebowal cyca do zasniecia.
          Dzis nocka byla srednia, tak wiec nie jestem pewna czy jestem kompetentna w
          udzielaniu jakichkolwiek radsmile Dzis karmilam dwa razy i mam dosc zwalania na
          zabki, ktore wprawdzie ewidentnie wychodza, ale i tak to nie zmienia sprawy, ze
          nie powinien jesc w nocy.
          Mysle, ze to dobry pomysl, zebys sie przeniosla do drugiego pokoju, choc pewnie
          i tak spac nie bedzieszsmile Moze jak tylko uslyszycie, ze Jas sie budzi,
          sprobujcie na raczki i utulac zanim sie wybudzi. U nas to pare razy dzialalo.
          Zycze powowdzenia i bede czekala na wiesci i na Wasz sukces. I jeszcze moze
          jedna rada, nie zaczynaj za pare dni tylko dzisiaj!!! Podobno najgorsze sa trzy
          pierwsze dni.
          pozdrawiam serdecznie
          • dagab3 Re: do duszki o nocce 20.04.05, 21:44
            z chęcią zaczęłabym dziś, ale mąż ma teraz ciężkie dni w pracy, stresu dużo,
            zmęczony i nie chcę mu teraz na głowę dawać nocnego wstawania do jasia smile
            ja też od kilku dni unikam (w ciągu dnia) dawania piersi, gdy jaś jest
            zmęczony, bo wówczas zasypia. No i przez to od kilku dni Biedak nie spał w
            ogóle w ciągu dnia smile wyraźnie domagał się piersi i bez niej zasnąć nie mógł!
            dopiero dziś udało mu sie rano zasnać bez cycusia, a po południu (wstyd
            przyznać) jednak uległam, bo sama chciałam pospac. no ale teraz będę twarda i
            nie będzie piersi do zasypiania.
            Zainteresowało mnie, ze karmisz Szymka cztery razy. ja w sumie tylko trzy.
            u nas jedzenie tak wygląda:
            ok 7 -8 pierś
            11 kaszka na soku (ostatnio 120 ml)
            14 obiadek (ok 120 ml)
            16 pierś
            17/30 deserek (1 słoiczek)
            19/30 kaszka na nutramigenie (100-120ml) +pierś
            no i wiadomo w nocy ok 4-6 karmień
            A jak to jest u Ciebie? możesz mi napisać jak Szymek jada? ile ostatnio
            przybrał na wadze? Bo jas tylko 100g
            • evita33 dieta , spanie 21.04.05, 10:27
              Tak to jest ta dieta. Ja nie karmie juz piersia to jest mi łatwiej.No i nie
              mdleje.Moze dlatego, ze ma z czego mi organizm jeszcze ściągac jedzonko. Jak
              mówie moja waga wstępna do odchudzania to prawie stówka- więcwidzisz sama.
              Mój Maciuch spi całą noc od 19.30 do 6.30 , później zasypia na godzinke ok 9 -
              9.30 , no i popołudniowa drzemka godzinna czasem dłużej ok 14.
              • joanzac Re: Ząbki !!! 21.04.05, 16:34
                Hej kobitki!!!
                Co dzisiaj tak cicho? Zamarzlyscie??? U nas nawet snieg padal!

                No to kolejny zabek sie pojawil. Ledwo go widac, ale juz sie przecial. To ta 2
                na dole na ktora czekalam. A jak tam u Jasia?

                Ide, bo dziecie mi rekaw od swetra prujesmile))
                • dagab3 Re: Ząbki !!! 21.04.05, 16:54
                  zależy o którego Jasia pytasz joanzac smile
                  u mojego jasia nadal 4 zęby, dwie dolne jedynki i dwie górne dwójki. Natomiast
                  górne jedynki są już nabrzmiałe i widac boałe kreseczki od kilku dni. ciągle
                  myślę, ze to kwestia jednego dnia, a tu nic....

                  ja też co chwilę zaglądam an forum a tu tak ciiiiicho.
                  U nas śniegu nie było, za to słoneczko , ale i zimny wiatr. Tak więc po
                  godzinie spaceru wróciłam do domu, bo myslałam ze mi uszy odpadną wink

                  pozdrawiam
                  • s.ivona Re: takie tam 21.04.05, 17:38
                    czesc
                    Ja bylam dzis z Szymkiem u kolezanki i jej 8m synka. byly tez dwie inne
                    kolezanki z pracy. super bylo. Szymek strasznie rwal sie do Stasia, musialam go
                    trzymac bo troszke byl nieostrozny. Im czesciej gdzies jestem z Szymkiem gdzie
                    sa dzieci tym bardziej sie upewniam ze jest baaardzo ruchliwy, wszedobylski,
                    wszystko cche dotknac, zobaczyc. mam nadzieje ze jak podrosnie to w stosunku do
                    dzieci bedzie bardziej delikatny a tam to zawsze zainteresowanie wychodzi od
                    niego. natomiast jesli chodzi o relacje on-ktos obcy dorosly, to zawsze jest
                    tak samo: mozesz na mnie patrzec, usmiechac sie ale nie pochodz za blisko i nie
                    dotykaj. od razu sie odwraca i marudzi.
                    &&&&
                    Wymiekam - jakis zly nawyk wkradl sie w nasze nocne spanie. gdzies popelnilam
                    jakis blad i konsekwencje sa takie ze np dzis od 22 do 3 rano wstawalam 6 razy.
                    w koncu wzielam go do siebie i spal do 7. nie wiem co robic. za tydzien
                    jedziemy do moich rodzicow i tam na 100% bedzie spal z nami wiec juz sie boje
                    co to bedzie jak wrocimy do krakowasad
                    chyba sie wyprowadze do innego pokoju a jak maly w nocy sie obudzi to zastosuje
                    moze metode usnij wreszcie. boje sie tego ale mam juz dosc i jestem kompletnie
                    wyczerpana. troche mi razniej ze nei jestem z tym sama ale tak naprawde to
                    marna pociechasad
                    • dagab3 Re: takie tam 21.04.05, 19:10
                      ivonko, jaś jest dokładnie taki sam!!! w bloku obok mamy koleżankę z 2.6.2004,
                      która jest raczej nieśmiała i spokojniutka. Jaś ją chętnie zaczepia, dotyka za
                      rączki, ciągnie za stopy wink generalnie gdyby mógł to by ją wytarmosił , a jest
                      przy tym dość niedelikatny, wiec musze uważać, zeby Malutkiej nie zrobił
                      krzywdy smile
                      natomiast w kontktach z dorosłymi, to jak kogoś dawno nie widział, albo jest to
                      nowa osoba, to długo się przygląda i lepiej nie zbliżac się do niego, bo bedzie
                      podkówka.

                      co do spania, to ja też mam powoli dosyć, ale chyba zastosuję metodę duszki, a
                      więc nie całkowite odstawianie od cyca, ale przetrzymywanie w nocy z
                      karmieniem. jak tylko mąż bedzie mógł poświęcić na to kilka nocek, to sie za to
                      weźmiemy, ja sie na ten czas wyniosę do drugiego pokoju, a co wyjdzie...
                      zobaczymy
                • kata74 Re: Ząbki !!! 21.04.05, 17:30
                  a zmarzłyśmy - wypadłam na pół gopdzinny spacer ale uciekalyśmy. julka się w
                  wózku już nie położy to szybciej marźnie.

                  któreś z was pisały że synkowie wasi niezbyt chętnie się tulą i to się zmienia-
                  a u nas nic- Julka przytula się tylko jak już ma dośc i chce spać, calucy to
                  jej kradne znienacka a ona robi minę pod tytułem "no dobra jak już chcesz ale
                  szybko bo mi przeszkadzasz"

                  a my dziś dwa osiągnięcia:

                  Julka spała dziś do 5.30 i nie wstałam w nocy ani razu, na pewno nie płakała bo
                  bym się obudziła- ale czy ona się przebudziła, wierciła- nie wiem a ciekawi
                  mnie to bo nieraz się zastanawiam czyaby nie za szybko reaguje na jej kręcenia.
                  jednak się boję że jak się"rozkręci" za mocno to się rozbudzi a usypiać 15
                  minut a 1,5 godziny to jednak różnica- zwłasza w nocy

                  a rano sama wstała w łózeczku i stała dośc długo i oczywiście była uśmiechnięta
                  od ucha do ucha...

                  ostatnio siada lub klęka w łózeczku ale to się czasami robi strasznie
                  niebezpieczne- juz ją dwa razy wyłapałam ale i tak się udarzyła kiedy indziej.
                  • paula116 nocniczek? 21.04.05, 17:54
                    Dagno i Jaś bądzcie bardziej cierpliwi z tym nocniczkiem, u nas też tak się
                    zaczynało płaczi odrazu wyciąga rączki żeby zejść. Tak było przez pierwsze 2
                    dni potem, wpadliśmy na pomysł - daj mu zabawki, rozsyp naokoło i rada " nie
                    stawiaj nocnika bespośrednio na panele bo on tak skrzypi i tego dzieciaczki się
                    boją" Pościel kocyk i dopiero, zagadaj go pokaż my zabawki i będzie dobrze
                    mówie Ci.
                    Powodzenia!
                    Edyta i Oliwia (23.06.2004)
                    GG 8962259
                    • dagab3 Re: nocniczek? 21.04.05, 19:12
                      Kochana paulo, ja juz próboałam z tymi zabawkami i to samo. Mnie sie wydaje,z e
                      on sie jakoś nieswój czuje. ale wiesz, na razie sobie odpusciłam. za jakis
                      vczas znowu spróbuję, a najgorzej gdyby sie zraził do nocnika..
            • duszka6 Do Dagab + sasiedzi 21.04.05, 17:56
              A wiec z jedzeniem to u nas ostatnio koszmar. Szymek najchetniej to nie jadlby
              wogole. Obojetnie co chce mu dac do jedzenia, jak tylko sie zblizam z lyzeczka,
              to marudzi, zaciska zabki, karmienie to prawdziwa udreka, ja sie wkurzam, bo
              nagotowalam a on nie chce jesc. Ida gorne zabki, i to widze, ze 4 naraz.
              No ale staram sie karmic tak:
              7-8rano,cycus, kaszka na soczku, ile zjada? to teraz prawie nic
              11.30 cycus, obiadek
              15.30 cycus, deserek
              19.00 kaszka na soczku, cucus na dobranoc
              No i w nocy dzis znowu dwa razy kamilam, jak wypada karmienie ok 5-tej rano, to
              juz nie daje piersi o 7-ej, weic w sumie tez wychodzi w dzien 3-4 razy.

              Wczoraj tez skapitulowalam i usypialam na piersi. A powod? Sasiedzi.

              sasiedzi nasi, jakas para, poskarzyla sie do administracji, ze nasze dziecko
              placze w nocy, i dzwonili do nas w tej sprawie, wprawdzie babka z administracji
              mowila, ze ona rozumie, ze male dzeko placze, ale czy nie daloby sie go
              przeniesc do innego pokoju, zaznaczam, ze mamy dwa w tym jeden jest taki
              polaczony z kuchnia, normalnie poczulam sie jakbym byla zla matka. No i
              stwierdzilam, ze w grudniu wracamy do Polski,bo nikt w tym kraju nie bedzie mi
              mowil kiedy moje dziecko moze plakac a kiedy nie. Ja tez nie chce zeby plakalo,
              staram sie przeciez jak moge. Wkurzyli mnie. I jak mam teraz uczyc Szymka
              zasypiac?

              pozdrawiam
              • s.ivona Re: sasiedzi 21.04.05, 18:12
                Duszko, jestes cudowna mama, najlepsza pod sloncem i jakis pacan niech nie
                sprawi zebys w to zwatpila. moze pogadaj z tymi sasiadami (ale przy okazji). ja
                tak zrobilam. mam sasiada na dole mlodego, nie ma dzieci, czesto robi imprezy.
                byl czas ze Szymek w nocy bardzo plakal. wiec kiedys zaczepilam go sama na
                schodach i pytam czy slyszy malego w nocy - odpowiada ze tak. na co ja mu mowie
                ze Szymek jest jeszcze maly, ida mu zabki, nam tez jest ciezko. usmiechnal sie.
                dzis tez z nim gadalam bo Szymek codziennie rano kiedy ja jem sniadanie
                uwielbia po plytkach przesuwac stolki. wiecie jaki to halas. wiec go pytam czy
                slyszy - juz z mniej usmiechnieta mina odpowiada ze owszem. przeprosilam,
                powiedzialam ze zrobie co bede mogla i tyle. grunt to sie nie denerwowac i
                jasno postawic sprawe. mam nadzieje ze bedzie dobrze. sciskam serdecznie!
                buziaki
                • duszka6 Re: sasiedzi 21.04.05, 18:23
                  Dzieki Iwonko, wiesz tu jest inaczej, tu sie nie zna sasiadow!!! Kazdy zyje
                  swoim zyciem, oni jezdza samochodami, nikt tu nie spaceruje, ja wiem, ze to
                  oni, bo znam ich samochod, ale nawet nie wiem jak wygladaja. Tu nie ma zywego
                  ducha, tylko samochody mowia o istenieniu ludzi. A jak juz kogos spotkasz to
                  oczywiscie usmiechnie sie do Ciebie tak serdecznie, ze pomyslisz, jakbyscie sie
                  cale zycie przyjaznili. Sztucznosc i jeszcze raz szcztucznosc. Tu jest fajnie
                  przyjechac, troszke podreperowac budzet domowy i spywac na stare smieci, gdzie
                  biedniej wprawdzie, ale....zawsze u siebie.

                  pozdrawiam
                • joanzac Re: sasiedzi i inne 21.04.05, 18:25
                  Co za beszczelnosc! Chyba sami dzieci nie maja???
                  Nie przejmoj sie , ze inni nie rozumieja albo nie chca.

                  Jas Mabasi byl rekordzista w zabkach, a Ola dzielnie go gonismile))

                  Z nocniczkiem robilam podobnie jak Paula, jakas zabawka do raczki i na poczatku
                  sadzalam w ubraniu kilka razy i jak posadzilam z gola pupa to nie bylo protestow.
                  Powodzeniasmile)) wszystkim mamom zaczynajacym edukacje nocnikowasmile))

                  Widze, ze nie tylko u nas tak zimnosad((
                  • joanzac Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:30
                    To jeszcze raz jasmile
                    Chcialam zapytac jak podajecie kaszke z soczkiem??? Na mleku ? i jaka???
                    Ja robilam kilka razy kaszke manna na wodze ja najpierw gotowalam, pozniej
                    dodawalam mleko modyfikowane a na koniec wrzucalam owoce ze sloiczka. Teraz sie
                    wstrzymalam ze wzgledu na uczulenie, dlatego chce wiedziec jaka kaszke podajecie???
                    • duszka6 Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:38
                      Ja podaje kaszke ryzowa, owsianalub jeczmienna, na zmiane.
                      Odmierzam ok 40ml kaszki do kubeczka. W drugim kubeczku mieszam goraca
                      wode+soczek, tak zeby bylo dosc cieple, wtedy kaszka lepiej sie rozpuszcza.
                      Zalewam kaszke do ok 160ml, mieszam i gotowe. Jest gesta, podaje lyzeczka.

                      pozdrawiam
                      • anoosia2 Witamy 22.04.05, 21:25
                        Witamy mamusie te nowe zwłaszcza

                        My miałyśmy chwilke przerwy i chyba dałam rade już nadrobić nowe posty a dużo
                        ich w ciągu ostatnich dni.

                        Moja niunia raczkuje coraz zwinniej, a za to przestała jeść większość jedzenia
                        ląduje w koszu albo na śliniaku podstępem musz jej przemycać jedzonko.
                        Mam pytanie któraś z was mówiła wsześniej, że wybiera się na badanie w sprawie
                        braku ząbków i jaki jest ciąg dalszy. My nadal mimo zmian na dząsłach nic się
                        nie doczekałyśmy. Co prawda czytałam na forum edziecko, że zdarzają się dzieci
                        które nie mają do roku i dłużej i nie jest to choroba ale ja zaczynam się
                        denerwowac pewnie nie ma o co (pocieszam się tak).

                        My dużo spacerujemy Oliwia jest slicznie opalona na buźce (mimo kremów z
                        filtrem) ma cere po mnie więc błyskawicznie łapie ją słoneczko.

                        My prawie wyeliminowałyśmy słoiczki zostały tylko przeciery Bu Bu mieszam je z
                        czaym się da: kasza manna, makaron (taki w kształcie ryżu świetnie się
                        rozdrabnia) Mała nie ma problemów z alergią ani na gluten ani nic w zasadzie
                        może na konserwanty w wendlinach ( dostaje wysypki czerwone krosty na około
                        ust) i dlatego nie daje jej. Nie lubi żadnego nabiału (serki, jogurty) nawet
                        mleka modyfikowanego nie chce na wszystko powyższe reaguje odruchem obrzydzenia
                        aż ją trzęsie.

                        Obecnie Oliwia ma około 76 cm i 9800

                        Lubi sie przytulać ale ma mało czasu z resztą na wszystko nie ma czasu zawsze
                        gdzieś ucieka cos musi zobaczyc ale ja musze być w zasięgu wzroku tak
                        konterolnie jak jej znikne to człapie i szuka gdzie jestem.
                        Miłej nocy spokojnej bez pobudek życze i wam i sobie
                    • s.ivona Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:40
                      ja podaje kaszke ryzowa o smaku bananowym, jablkowym ,gruszkowym i owocow
                      lesnych. podaje z mlekiem np na 180ml mleka 3 lyzeczki plaskie wiec jest taka
                      do picia lub na gesto ale wtedy robie tylko na wodzie, chyba raz zrobilam na
                      mleku. czasem tez podaje kaszke kukurydziana ale ja tylko na mleku tak do
                      picia. czasem jak robie kaszke ryzowa na gesto to polewam troszke owocami ze
                      sloiczka.
                      • domineg Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:50

                        • duszka6 Witaj 21.04.05, 18:59
                          Witajcie nowe mamusie, Iza i dimineg? Napiszcie cos wiecej o sobie, Iza juz
                          pisala co nieco, a Ty domineg jak masz na imie?
                          • domineg Re: Witaj 21.04.05, 19:12
                            mam na imie Dominika i jestem mamuska Michasia, ktory urodzil sie 11.06.2004.
                            Mam podobne problemy, moj Smerf budzi sie kilka razy w nocy, a ja rano musze
                            isc do pracy, od jakiegos czasu w nocy biore go do naszego lozka, bo juz nie
                            mam sily wstawac. Dobrze jest miec swiadomosc, ze to nie tylko moj dzidzius
                            jest takim rozrabiaka. W dzien tez nie ma spokoju, bo gdzies od drugiego
                            miesiaca zycia spi tylko ok poltorej godziny ( w sumie). Teraz raczkuje, wstaje
                            przy meblach, otwiera szuflady i wszystko wyjmuje, wiec ciagle trzeba miec go
                            na oku. Przekonalyscie mnie zeby zaczac przyzwyczajac Malego do nocniczka, mimo
                            ze w gazetach pisza, by wstrzymac sie do drugiego roku zycia.
                            pozdrawiam
                            idziemy sie myc i spac
                            • dagab3 Re: Witaj 21.04.05, 19:20
                              witaj domineg smile
                              Jaś pozdrawia Michasia smile
                      • joanzac Re: Jedzonko:) 21.04.05, 18:52
                        Te kaszke ryzowa tez robie taka do picia.
                        S.ivono, pisalas, ze bylas w sklepie ze zdrowa zywnoscia. Czy cos z tego dla
                        Szymka dawalas? Napisz prosze i jakie efekty?

                        Alez mam luz!!! Moja corcia wlasnie tuz obok dorwala sie do szafki, gdzie leza
                        jej ubranka na "pozniej" Mozecie sobie wyobrazic, co sie dziejesmile)) Kto to
                        pozbiera???
                        • s.ivona Re: Dobranoc 21.04.05, 21:12
                          Papa
                          p.s.
                          zapomnialam Wam powiedziec ze jutro ide po raz pierwszy z Szymkiem na
                          basen!!!!!!!!!!!!!!! hurrrraaa!!!!!
                      • domineg Jak rosna dzieciaki 21.04.05, 18:59
                        Zastanawiam sie jakie duze sa juz Wasze dzieciatka, ile waza i mierza? Karmie
                        mojego Michasia dalej glownie piersia i zastanawiam sie, czy nie przyrasta zbyt
                        malo. A druga sprawa, to chcemy zmienic kolyske na wiekszy fotelik samochodowy
                        i chcialabym poznac opinie na temat fotelika 9-36 Deltim. Moze ktos juz go ma,
                        a moze lepiej kupic jakis inny fotelik.Z gory dzieki za odpowiedzi.
                        • dagab3 Re: Jak rosna dzieciaki 21.04.05, 19:24
                          domineg, jas ma ok 75 cm i wazy 9200. ostatnio bardzo mało przybiera na wadze,
                          ok 100 g miesięcznie. a na początku było odwrotnie! Przybierał po 1,5 kg
                          miesięcznie a waga urodzeniowa 2900. Tym sposobem po 2 miesiacach podwoił ta
                          wage smile
                          jas tez jest na piersi, jak wyżej pisałam nie należy do dzieci, które duzo
                          jedza. jednakże on duzo sie rusza i duzo spala, wiec sie nie martwię wink
                          pozdr
                    • dagab3 Re: Jedzonko:) 21.04.05, 19:18
                      Joanzac, ja po prostu do soku dosypuję kaszki ryżowej. sok delikatnie
                      rozcieńczam gorącą wodą, zeby taki letni sie zrobił. generalnie robię jak na
                      przepisie na kaszce, ale zamiast mleka czy wody daję sok. Taka kaszka jest o
                      niebo lepsza od tej na wodzie, a mleko przynajmniej niepotzrebne
              • dagab3 Re: Do Dagab + sasiedzi 21.04.05, 19:15
                wiesz co.... z tymi sąsiadami to mnie zaskoczyłaś! Naprawdę! ludzie są jednak
                niewyrozumiali. A moze Poalacy są za mało asertywni i dlatego taka różnica ? smile
                nasi sąsiedzi się jeszcze nie skarżyli, a Jaś miał juz kilka "ciężkich" nocek,
                przy drugim ząbku, jak gorączkował.
                Nie przejmuj się duszko. Trzymaj się swojego planu i miej sąsiadów w nosie!
                • s.ivona Re: Zdrowa zywnosc 21.04.05, 21:10
                  W sklepie ze zdrowa zywnoscia zakupilam platki kukurydziane oraz popping z
                  amarantusa. Ptaki to nic innego jak ususzona i stoszke rozdrobniona kukurydza.
                  jest dosc "ostra" wiec je najapierw gotuje kilka minut, odcedzam wode, miele
                  mikserem i dodaje do owocow. Natomiast popping to zrodlo wielu witamin, soli
                  mineralnych i bialka, nienasyconych kwasow tluszczowych, blonnika. Nic sie z
                  nim nie robi, wystarczy posypac po owocach, kaszce, mozna dodac do jogurtu,
                  mleka, mozna tez nim zagescic zupy. z wygladu to przypomina troche wieksze
                  ziarenka piasku a jest koloru bialego. nie ma tez jakiegos okreslonego smaku
                  wiec nie "gryzie" sie z owocami czy innymi rzeczami.
                  Oprocz tego poppingu mozna tez dawac nasiona amarantusa ale je sie gotuje i tez
                  mozna dawac z owocami. Widzialam tez make ryzowa z ktorej mozna upiec chlebek
                  ryzowy (mam to zamiar kupic w przyszlym tygodniu). widzialam tez platki ryzowe,
                  rozne makarony bezjajeczne i bezglutenowe i wiele innego jedzonka. kusi mnie na
                  jaja przepiorcze. dla alergikow sa ponoc super.
                  • mamazuzinki RÓŻNOŚCI+MAM KWATERKĘ:D:D 22.04.05, 10:21
                    Witam serdecznie i nadrabiam zaległoścismile)))Troszkę żeście dziewczynki
                    napłodziły postówbig_grin Witam nowe mamuśki: Izę i córcię Martusięoraz Dominikę i
                    Michasiasmile))

                    S.ivonko---
    • yessa Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 09:40
      Dziewczyny, jakiś czas temu ktoś pisał nt ciuszków typu body zakupionych by
      sieć. Pomóżcie, bo nie mogę znaleźć, a muszę szybciutko uzupełnić garderobę
      Bartusia. Pamiętam, że bardzo mi się podobały, ciekawe tylko jak się sprawują
      np po praniu?
      • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 10:42
        www.ciuszki.internetdsl.pl
        ja kupowalam tu
        i powiem tak
        dwie pary (te za samochodami) sa super
        mam te body sport i jedna sztuka (prana w pralce )sie powyciagala a pozaostale
        sa super (prane juz recznie).
        joanzac tez je kupilas? jak u ciebie?


        uciekam na basensmile)))))))))))))))))))))))
        • joanzac Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 10:45
          No wlasnie to te od Marcinkowski, o ktorych pisalam, ze sie wyciagaja. Jakos je
          znosilam, bo Ola szybko wyrosla.
          • leefka po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 12:50
            Witajcie, maminki smile

            Moje dziecię słodko śpi już niemal dwie godziny, więc pewnie długo tu nie
            posiedzę.

            W temacie SPANIA właśnie, od jakiegoś czasu (mniej więcej od miesiąca, czyli
            czasu, gdy Małą ostatecznie odstawiłam od piersi) nastąpiło cudowne
            samousypianie. Po prostu kładę Młodą do łóżeczka, obkładam kaczką i miśkiem
            (dwie ulubione przytulanki) i wychodzę. Toto się wierci, coś tam gada, grzmoci
            nogami po szczebelkach i za parę minut śpi. Na ogół wprawdzie w poprzek łóżka,
            ale za to potrafi za jednym razem przespać nawet 2,5 godziny! To ok. 10-11.
            Potem jest jeszcze jedna drzemka, poobiednia (między 17-18) 1-1,5 godz. A
            nocki niezmiennie od circa 21 do 7-7.30 rano. Też mi się wydaje, że dużo śpi,
            bo kiedy była mniejsza spała znacznie krócej w ciągu dnia, a w nocy mniej
            więcej tyle samo. A zawsze mi się wydawało, że z wiekiem dzieci potrzebują
            mniej snu. Hmm... Poza tym, jeśli gdzieś idziemy na spacer przed pierwszą
            drzemką, wtedy trwa ona max. godzinę i następuje dopiero, gdy Młoda jest już
            wycieńczona do granic możliwości i dosłownie wisi na pałąku (bo za nic nie chce
            się oprzeć). Dopiero, gdy już kleją jej się oczy i zaczyna odpływać, siłą
            kładę ją w wózku i wtedy śpi. Ale generalnie, musiałam ostatnio przestawić
            godziny spacerowania, bo to nie miało sensu. Potem i tak musiała odespać
            niedobory i była dosyć marudna. Teraz mam trochę czasu w domu, ale niestety na
            ogół przecieka mi przez palce sad

            Kurczę, co ja to jeszcze miałam?
            A, dzięki za słowa popędzające mnie do pracy. Zrobiłam pierwszy krok i
            zaczęłam gromadzić bibliografię. Teraz czas do biblioteki i czeka mnie trochę
            czytania przez majowy weekend. Wybieramy się do Teściów (s. ivonko - kto wie,
            może się spotkamy, bo Teściowie mieszkają niedaleko Stalowej, w Zaklikowie smile)
            i zamierzam oddać trochę Małą pod czułą opiekę dziadków, a sama spróbuję
            wgłębić sie w temat. Trochę sobie ten weekend przedłużamy, bo zostajemy do
            końca tygodnia, więc czasu zdziebko będzie i na odpoczynek smile

            FOTELIK
            Ostatnio sporo podróżowaliśmy (przed Świętami - u Teściów właśnie, Święta u
            mojej mamy i tydzień po Świętach weekend nad morzem), ale wszystkie wyjazdy
            były dosyć krótkie, choć na sporych dystansach. Niestety nie posiadamy
            samochodu, ale zdarza mi się "zabrać" z Młodą na delegację służbowym Męża.
            Teraz też zresztą Mąż jedzie na jakieś pomiary, bodaj do Lublina i tak trochę
            ten jego wyjazd naciągamy smile A co do wyjazdów, my też nadal mamy "mały"
            autofotelik-kołyskę (niby do 13 kg, ale Młodej nogi wiszą) i chyba czas
            najwyższy rozejrzeć się za większym. O jakim myślicie: 9-18 czy może już 9-
            36? Jeszcze nie robiłam rekonesansu, choć moja kuzynka pieje z zachwytu nad
            nowym nabytkiem Maxi Cosi Priori (jakiś najnowszy model, ale zabijcie mnie, nie
            pomnę), ale jak się dowiedziałam ile zapłaciła (ponad 7 stów!!!), to
            stwierdziłam, że to ewidentnie nie dla mnie.
            • leefka cd :-) 22.04.05, 13:06
              Sie wysłało wink

              Trochę się zaczynam niepokoić, bo Tośka nadal śpi!
              Zaraz do niej zajrzę, ale jeszcze kilka słów co u nas:
              Tosia nadal łazi tylko raczkiem, choć ostatnio wymyśla jakieś przedziwne
              akrobacje, przesuwając się na dłoniach i stopach (przy wyprostowanych nogach),
              parę razy udało jej się usiąść z pozycji na brzuchu (a właściwie na boku), no i
              jak tylko się mnie dorwie, to od razu staje i zaczyna maszerować. Śmiesznie to
              wygląda, bo próbuje na mnie wejść, chyba że zacznę z nią zwiedzać mieszkanie.
              Staram się nie robić tego zbyt często, bo kolebie się na boki jak pijaczyna i
              nóżki jej się cusik plątają. Kupiliśmy jej wczoraj w Carrefourze z promocji
              (115 zł i tak skandal) jeździk-hipcia z FP. Na razie obmacuje go z pozycji
              siedzącej smile

              Z zębów od tygodnia (hurra!) wciąż w górę rośnie jeden, następnych ani widu ani
              słychu. Obeszło się bez problemów i szczerze mówiąc nawet nie wiem, kiedy
              dokładnie ten pierwszy się przebił. Jakieś takie mam bezproblemowe dziecko.
              Tyle tylko, że leniwe i zdziebełko opóźnione wink

              My też przymierzamy się do wyprawy na basen. Zrobiłam rozeznanie i mam namiary
              na dwa miejsca, jedno po sąsiedzku, drugie nieco dalej. Po powrocie z weekendu
              majowego z pewnością zaczniemy taplaninę, zwłaszcza, że mnie też się taki
              relaksik przyda.

              Brzucho rośnie i po raz drugi w życiu się z tego cieszę wink Stąd nie dla mnie
              teraz diety i odchudzanie, ale kto wie, za rok pewnie będę skwapliwie
              korzystała z Waszych doświadczeń smile USG połówkowe za tydzień i już się nie
              mogę doczekać, bo a nuż Młode się płcią zechce okazać smile

              Tyle na dziś. Jezu, ale ze mnie papla! Lecę sprawdzić, czy to Małe jeszcze
              żyje.
              • leefka Re: cd :-) 22.04.05, 13:09
                leefka napisała:

                Lecę sprawdzić, czy to Małe jeszcze
                > żyje.

                Sprawdziłam. Żyje. smile) Czas na spacer!
            • dagab3 Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:19
              leefko Kochana, głaszczemy czule Brzusio! który to juz tydzień?
              W sumie to my z mężem to byśmy chcieli jakoś jesienią się zaciążyć (hihi, ależ
              sformułowanie mi wyszło), tak aby między jasiem a Nowym Dzieciątkiem były 2
              lata różnicy no i aby poród jakoś tak na czas wiosenno - letni przypadł, jak
              przy jasiu smile
            • dagab3 Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:21
              nie ma to jak bystrosć umysłu wink juz widze, ze 19 tydzień i 6 dzień ciąży.
              Z góry przepraszam za głupie pytanie, skoro odpowiedź jak na dłoni .

              buziaki
              • domineg Re: po trochu wszystkiego póki dziecię śpi ;-) 22.04.05, 15:43
                Dziewczyny, jak Wy to robicie, ze tak niedługo po jednym dziecku decydujecie
                się (lub nawet zdecydowałyście sie) na nastepne!!??
                My z mężem jeszcze na studiach planowalismy rodzinę, nawet imiona już mieliśmy
                wybrane! Właśnie chcieliśmy mieć dwójeczkę - i jakieś dwa lata różnicy!
                Ale teraz to ja nie chcę słyszeć o nastepnym!!
                Moje żywe sreberko jest w ciągłym ruchu, właśnie jak przed chwilą pisałam maila
                do Babci, Michaś dorwał sie do doniczki z kwiatkiem i rozsypał ziemię. Na
                szczęście nie zdążył jej zjeść!!!
      • joanzac Re: Body 22.04.05, 10:43
        www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=3071498
        Hej kobitki!
        Yesso ja kupilam na allegro u tej babeczki (lin powyzej) Takie body pakowane po
        7 szt. Wychodzi po 10 zl za sztuke z przesylka. Pralam juz kilka razy, zachowuja
        sie super, nie odkrztalcaja sie. Wiem, ze inni na allegro maja tez inne kolory,
        ale to musialbys poszukac po stronkach. Ten link szybko znalazlam, bo mam go w
        swojej "historii".
        Kupilam tez body firmy Marcinkowski, ale te po kilku praniach zmieniaja ksztalt
        i trzeba je pod zelazkiem naciagac i prostowac, wiec nie polecam.
        Pozdrawiam
        • marta.28 Witam! 22.04.05, 12:27
          Witam mamy te nowe i te staresmile

          Jeżeli wsze dzieci nie chcą jeść podczas ząbkowania to stosujcie miękkie
          silikonowe łyżeczki np. canpolu i żele na dziąsełka u nas to pomaga.
          Zauważyłam też, że Ola więcej pije z butelki. Więc jej daję soki przecierowe i
          to trochę zastępuje deserek i dość gęstą kaszkę na kozim mleku też butelką. Ale
          są dni, że i łyżeczką też wszystko ładnie zje.

          A teraz na inny temat. Jakie "porządki" ze swoim ciałem robicie na wiosnęsmile)
          Muszę się chyba wybrać do kosmetyczki.

          Pozdrawiam
          • dagab3 Re: Witam! 22.04.05, 13:33
            Marto droga, co do "porządków" z ciałem, to ja jestem na to zbyt leniwa. u mnie
            ogranicza się do maseczek i pilingów (a i tak za rzadko, bo zamiast 2 razy w
            tyg, to ja to robię raz na miesiąc, bo zapominam) i do picia litrami wdy
            mineralnej.
            u kosmetyczki nigdy nie byłam. jak byłam na studiach nie było nie stac smile a
            teraz nie mam czasu smile i samozaparcia aby sie tam wybrać....
            aż wstyd się do tego przyznać, ale tak jest.
            Na domiar złego od jakiś kilku miesięcy ( a dokładnie od narodzin Jasia) mam
            głód na wszytsko co słodkie. dziennie jem tonę (no wiadomo, ze przesadzam smile)
            słodyczy.I czuję, ze jestem uzalezniona. Dobrze, że jaś ze mnie to wyciąga i
            nie tyję, ale jzu sie boję, co bedzie po odstawieniu go od piersi!!!
      • dagab3 co do fotelika... 22.04.05, 13:30
        to my jakieś dwa tygodnie juz kupilismy - inglesina (ale nie powiem jaki model,
        bo ja nigdy nie zwracam uwagi na nazwy towarów sad). Fotelik kosztował 325 zł i
        jest bardzo wygodny, łatwy w montowaniu w samochodzie i łatwo się ustawia go na
        spanie.
        • domineg Re: co do fotelika... 22.04.05, 14:49
          dagab, sprawdz jak nazywal sie ten fotelik, jesli mozesz. i czy jest 9-18, czy
          do 36 kg. Z Inglesiny maqm wozek i jestem zadowolona, wiec moze tez fotelik bym
          kupila?
          Moj Michas to jest taki zarlok, ze wlasnie przed chwila wyjal tacie szczoteczke
          elektryczna z buzi i wlozyl do swojej!
          • dagab3 Re: co do fotelika... 22.04.05, 14:59
            udało mi się znaleźć gwarancję...ufff wink
            Jest to więc inglesina Moovy 9-18.
            nie zdecydowaliśmy się na 9-36 bo były wielgachne (to opinia mężą, bo on sam
            kupował foteliksmile), a poza tym i tak planujemy jeszcze kolejne szkraby, więc
            taki nam sie bardziej przyda... smile
        • domineg wakacje 22.04.05, 15:18
          Czytałam, że część z Was wybiera się z maluchami nad morze. Mam pytanie, czy
          ktoś myślał o wyjeździe w ciepłe kraje??
          My planujemy wyjazd do Włoch lub Chorwacji ( minus- brak piaszczystej plaży ) w
          czerwcu. Teraz zastanawiam się, czy to nie przesada. Czy dzidzusiowi nie będzie
          za ciepło. Ale troche boję się wyjazdu nad polskie morze - jak jest pogoda, OK
          ale co robic z takim dzidziusiem, jak jest brzydko???
          pozdrawiam wszystkie Mamy i ich pociechy
          • dagab3 do s.ivony 22.04.05, 16:04
            Ivonko, a jak tam atmosfera rodzinna? jak Twoje samopoczucie/ Czy juz lepiej?
            zdecydowałas się przeprowadzić rozmowę?
            jestem całym sercem z Tobą!
            pozdrawiam
            • paula116 co nowego! 22.04.05, 17:42
              No w końcu przeczytałam to wszystko,ale się napisałyście).
              Mojej niuni wyrzyna się dopiero 3 ząbek u góry.Też z opóźnieniem bo pierwsze 2
              wyszły w grudniu.Jest trochę bardziej marudna, ale da sie przeżyć.

              Witam również nowe mamuśki! Ja też doączyłam niedawno do tego miłego grona i
              jestem heppy! Można podzielić się tym co nas spotyka, porównać i zobaczyć co
              nieco.
              Podziwiam mamy które zdecydowały się na nowego członka rodziny, ja nie dałabym
              rady przy Oliwce. ( chociaż jest grzecznym dzieckiem)
              Pozdrawiam was gorąco!
              IwonoS pochwal się jak na basenie, my też się chcemy wybrać,ale czekamy jak
              zrobi się troche cieplej.
              Edyta i Oliwia (23.06.2004)
              GG 8962259
              • kata74 basen 22.04.05, 18:06
                ja też naciskam na basen już od 2 tygodni ale wtedy zrobiło się bardzo ciepło.
                my do basenu z wodą ozonowaną mamy 25 km.
                okazło się że organizują zajęcia z Centrum Mama Tata i Ja i chciałabym iść na
                takie zajęcia probne i zobaczyć jak to wygląda
                co najśmiejszniejsze nie moge dostać tutaj takich pieluch do pływania i trzeba
                będzie pojechac pewnie do Kalisza

                czy ktoś kto używał/używa Hagginsów i pampersow może mi powiedzieć czy jest
                różnica w numeracji w tych pieluchach bo między hagginsami a happy jest
          • adaszymon Re: wakacje 23.04.05, 08:03
            domineg - moim zndaniem nie masz sie czego obawiac. jesli wyjazd planujecie na
            czerwiec - to to jeszcze nie beda takie straszne upaly. z wlasnego
            doswiadczenia powiem ci ze najwazniejsze sa filtry dla dzieciny!!!! no i
            oczywiscie nie wystawiac perelki zbyt dlugo na sloneczko i pic duuuuuuuzo wody
            i sokow!!!
            u mnie w tej chwili temperatura codziennie dochodzi do 35 st. regularnie
            chodze z mlodym na plaze bo tam sie latwiej oddycha (oprocz wysokiej
            temperatury mamy tez nienormalna wilgotnosc powietrza i to powoduje ze
            ewakulujemy sie na plaze - wiatr od morza daje ulge). szymon nie lubi byc
            spocony, ale plaze i te wysokie temperatury calkiem ladnie znosi. oczywiscie
            staram sie z nim siedziec non stop w cieniu - jednak czasami szymon ma inne
            plany i wtedy trzeba sie dostosowac smile
            zycze wam udanego urlopu!!! napisz koniecznie co wybraliscie wlochy czy
            chorwacje!!!
            buziaki

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=22931383
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 22.04.05, 18:21
      O rany!!! Dobrnęłam do końca (wszystkich postów). Uff. Nie żebym narzekała, ale
      troszke mi to czasu zajęłosmile))
      Nie dam rady chyba ustosunkowac się do wszystkich omawianych tematów.

      Fotelik. My mamy BEAT Kiddyplus 9- 25kg. Nie powiem bo kosztował niemało, ale
      stwierdziliśmy że jednak trochę w nim Alutek pojeździ, więc musi byc porządny.

      Spanie. W ciągu dnia, trzeba Alutka usypiać i śpi zazwyczaj 2 razy po pół
      godziny. Zdarzają się wyjątki, że śpi ok 1,5 godziny, ale to nieczęsto.

      Za nami jedna ciężka nocka z 39 stopniami gorączki. Nie wiem co było powodem.
      Byc może ząbek się przebija, być może jakaś jednodniowa niedyspozycja. Ala
      mizała do tego też przez jeden dzień katarek.
      Dzisiaj już jest zdrowsza i mam nadzieję, że tek pozostanie.

      Duszko z tymi sąsiadami to faktycznie przesada.

      No jak mogłabym zapomnieć przywitać nowe mamuśki i dzieciaczki. WItam
      serdecznie w imieniu swoim i mojej Ali.

      No i to by było na tyle, bo robota czeka.
      Pozdraiwm Papa
      Kasia z Alą
      • evita33 wizyta u lekarza-ważenie, mierzenie itd 22.04.05, 20:11
        Wczoraj bylam z dzieciaczkami na wizycie kontrolnej u lekarza. Maciek waży
        10,200 i mierzy 77 cm.
        Zdziwiła mnie bo zaniepokoiło ja to , że MAciek ma dopiero dwa ząbki. A jak
        czytam Was to nie wszystkie Wasze pociechy mają ich dużo więcej.Dlatego sie
        uspokoiłam.
        Dalej mam podawać vit.D3 - 2 krople dziennie i cebion multi.Poza tym ok.
        Agata natomiast załapała się akurat na szczepienie p/gruźlicy.
        Boze co ona narobiła afery.We trzy kobitki nie mogłyśmy jej utrzymac.SZOK>
        Młodą musze troche odchudzić ( ma w sierpniu 6 lat). Panikara jest straszna.
        Jak narazie odstawiłam słodycze - a to się zbiegło tez akurat z kara , którą
        jej zadałam po ostatniej wizycie u dentysty.
        Znowu panikowała i nie dała sobie dać zaplombować dziury. A ma ich trochę .
        No i odstawiłam słodycze tydzień temu i powiedziałam , że dostanie jak wyleczy
        zęby.
        Czeka mnie lekcja konsekwencji. Musze dac sobie radę.!!!
        • adaszymon Re: wizyta u lekarza-ważenie, mierzenie itd 23.04.05, 08:17
          10,200!!! 77cm!!! gratulujemy i prosimy o aktualne zdjecia!!!!
          buziaki
      • duszka6 Do marta28 22.04.05, 21:42
        Napisz mi prosze czy Ola pije to mleczko kozie, bo nie moze nabialu? I jak je
        toleruje? Ile tego wypija dziennie. Moj Szymek reaguje na zwykly nabial
        wymiotami, a na formule pokrzywka, wczoraj po jednej lyzeczce mieszanki dostal
        pokrzywki na buzi i raczkach. Moze i ja powinnam sprobowac z tym mleczkiem
        kozim? Prosze o rade\
        • adaszymon Re: Do marta28 23.04.05, 08:09
          ja tez prosze bardzo o instrukcje. czy robisz na tym mleku kaszki? czy ola pije
          je z butelki? czy dajesz moze tez jogurty kozie?
          musze cos zrobic, bo szymon ma caly czas bardzo luzne, zielone kupki i nie wiem
          czy to wynik mleka modyfikowanego, czy malo urozmaiconej diety? ale on prawie
          nic innego nie chce jesc oprocz mleka w butli, obiadku (sama gotuje warzywa z
          indykiem - wszystko musi byc bardzo dokladnie zmielone inaczej szymon wszystko
          zwroci) i kaszki ryzowej na mleku modyfikowanym (a i to nie zawsze zje).
          czekamy na odpowiedz
          buzka
          • joanzac Re: Uczulenie:( 23.04.05, 08:41
            Hej kobitki!
            Wiem, ze sie weekend zaczal, ale moze ktos poczyta i popisze troszke?

            Chcialam zapytac was o masc elidel. Jedna z was juz chyba stosowala. Napiszcie
            prosze jak dziala, czy warto sie w nia zaopatrywac??? Kosztuje niemalo, wiec
            chcialam sie najpierw rozpytac. Olci nadal utrzymuje sie to cholerne uczulenie i
            juz mi pomyslow brakuje. Staram sie robic wszystko, zeby tylko ominac masci
            sterydowe. Stosuje kapiel w krochmalu, skorka bardziej gladka, ale po dniu znow
            sie robi szorstka. Do tej pory nie mialam wiekszych problemow w tym temacie. Cos
            tam wyskoczylo, ale zaraz znikalo. No, ale teraz to juz wymiekam. Musze cos
            zastosowac. A w poniedzialek wybiore sie do lekarza na kontrole i wazenie, wiec
            sie tez pochwalimysmile))
            Pozdrawiamy goraco i udanego weekendusmile))
            • marta.28 Re: Uczulenie:( - lepiej zapobiegać 23.04.05, 18:38
              Zastanów się co nowego dałaś małej do jedzenia lub czy nie zmieniłaś proszku.
              Ja wychodzę z założenia, że lepiej zapobiegać niż leczyć. Więc my ograniczamy
              się do stosowania balneum do kąpieli to coś jak u ciebie ten krochmal i do buzi
              stosuję lipobase wieczorem po myciu. To jest bardzo łagodna maść na parafinie
              nazywa się tak gdyż może stanowić bazę dla innych już silniejszych.
              Pozdrawiam
            • domineg Re: Uczulenie:( 23.04.05, 22:33
              Czesc, pytasz o Elidel, bardzo dobra masc, dziala podobnie jak te ze sterydami,
              ale jest o niebo bezpieczniejsza! Ale pytanie, czy musisz od razu od tego
              zaczynac. Przychylam sie do zdania, by probowac eleiminowac to co uczula.
              My z mezem mamy sklonnosc do alergii kontaktowej, wiec od samego poczatku piore
              wszystko Miskowe w platkach mydlanych. Moze ubranka nie pachna tak ladnie i sie
              szybciej niszcza niz po proszkach, ale to chyba nie tragedia.
              jesli skora jest przesuszona to mozesz kapac ja w Oilatum lub Balneum (
              polecalabym Oilatum, bo jest wydajniejsze i nie trzeba przestrzegac temp. wody-
              nie wyzsza niz 37)
              NIe polecam Epikremu- ten krem ma inne zastosowanie- przy swiadzie i pekaniu
              skory piet i lokci.
              Jak Malemu pojawialy sie jakies krosteczki, to smarowalam Sudocremem, na
              nastepny dzien juz nic nie bylo.
              Lipobaza jest tez bardzo dobra ( o wiele lepsza niz dermo- lub cutibaza, to juz
              wiem z wlasnego doswiadczenia), a jesli mozesz wydac troche wiecej kasy to
              super jest Physiogel krem- b. dobrze natluszcza, wnika w glebsze warstwy skory,
              no i nie wyplukuje go stamtad woda!
              Ale sie rozpisalam!! Ale trafilyscie na "moj" temat.
              Jak bedziesz miala jeszcze jakies pytania, to postaram sie, w miare swojej
              wiedzy pomoc.

              Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich pociech!
              • joanzac Re: Uczulenie:( 24.04.05, 00:09
                Hej babeczki!
                Juz polnoc a ja siedze nie wiadomo po co?
                Dzieki za informacje. Musze zopatrzec sie w nowa masc, bo do starych juz sie
                chyba skora przyzwyczaila a nie chce stosowac sterydow. Wlasnie to uczulenie u
                Oli pojawilo sie jednoczesnie z moim katarem siennym, wiec wydaje mi sie, ze cos
                z powietrza ja uczula, poza tym wczesniejsze reakcje na pokarm byly troszke inne
                i od razu wiedzialam co jest grane i latwo mi bylo okreslic co jej zaszkodzilo,
                bo wprowadzalam nowosci stopniowo. Pranie od samego poczatku w tym samym proszku
                rowniez z platkami mydlanymi, wiec to tez nie nowosc. Zobacze jeszcze co powie
                doktorka w poniedzialek.
                Domineg, masz ogromna wiedze o tych masciach! Pewnie, ze bede pytacsmile Dzieki.
                • dagab3 Re: Uczulenie:( 24.04.05, 11:59
                  Jak wiecie jaś ma AZS, od wizyty u alergologa minęło 2,5 tygodnia a skóra
                  wczoraj była jak marzenie! Gładka, z ledwo widocznymi plamkami, ale naprawde
                  ledwo!
                  My myjemy jasia w oilatum (ale mydełko), a dwa razy dziennie smaruję go maścią
                  borną (do zrobienia z recepty, a kosztuje... 5zł). maść jest naprawdę super!
                  Bardzo skuteczna! wcześniej stosowałam cutibazę i jakoś nie pomagała!
                  no właśnie , napisałam ze do wczoraj, bo skoro skóra się wygoiła, to
                  postanowiłam poeksperymentować i w końcu sprawdzić od czego Jaś ma to
                  uczulenie. Wczoraj podałam troszkę bagietki no i dziś rano skóra znowu
                  szorstak. tak więc zero glutenu, tak smi smutno...... A miałam nadzieję, ze
                  zaczniemy jadac kanapki .... no cóż. teraz goimy skórę i za parę dni, ajk
                  bedzie ok, to spróbujemy nabiał, zobaczymy czy na to jaś też jest uczulony. A w
                  następnej kolejnosci są jaja. dlatego sprawdzam te trzy alergeny, bo jak
                  wcześniej zaobserwowałam, jaś na to jaknby bardziej reagował, ale ze skóra nie
                  goiła sie wcześniej po tej cutibazie, to trudno mi było zaobserwować, co tak
                  naprawdę się przyczynia do złego stanu skóry.
          • marta.28 Re: Do marta28 - kozie mleko 23.04.05, 18:34
            Ola zjada co dziennie wieczorem kaszkę na kozim mleku a to dlatego, że nie je
            nabiału a po mleku modyfikowanym dokładnie po kaszce hippa z mlekiem
            modyfikowanym zrobiła jej się znowu szorstka skóra, bebiko hypoalergiczne prawie
            zwymiotowała a po kozim nie dość, że smaczne to i nic się nie dzieje. Z tym, że
            my zjadamy Polskie mleko o nazwie "DANMIS" te francuskie są ochydne. Ja też
            sobie to mleko popijam z kakałkiem, polecam. Nabiału innego nie dajęsmile
            • dagab3 Re: Do marta28 - kozie mleko 24.04.05, 11:59
              Marto, a gdzie można kupić kozie mleko?? BO ja jakoś jeszcze na nie nie trafiłam
              • marta.28 Re: Do marta28 - kozie mleko 24.04.05, 16:48
                Ja kupiuję w markecie tam gdzie są mleka typu condinia dla dzieci lub smakowe.
                Czasami są w chłodniach koło nabiału. Ale są. Z tym, że to Danmisu jest nalepsze
                w smaku. Inne są nie do wypiciasad
    • mabasia O wszystkim... 23.04.05, 08:39
      Witam , ja tak troche o wszystkim.
      **********
      FOTELIK - my zdecydowaliśmy sie na zakup takiego od 9-18kg a nie większego - a
      to dlatego, ze zasugerowałam się wagą moich bratanic, które mając cztery lata
      ważą po ok. 15 kg i doszłam do wniosku, że ten większy musiałby baaardzo długo
      jeździć pod Jasiem i pewnie za czas jakiś nie wyglądałby najlepiej. Wybór padł
      na Ramatti Venus - To taki fotelik śćiągnięty z Maxi Cosi Priori - produkowany w
      Polsce, dwa lata gwarancji- mały juz w nim jeździ i bardzo mu wygodnie - ja z
      zakupu jestem zadowowlona, tym bardziej,że kupiłam go za 230 zł...
      **********
      Nie wiem czy któraś z Was przypadkiem oglądała w tamtym tygodniu film o
      dzieciach na dwójce w sobotę rano. Był bardzo ciekawy a dotyczył rozwoju
      ruchowego dzieck, jak zaczyna się poruszać, wstawać, chpodzić przy meblach i w
      końcu samodzielnie. Bardzo mi się podobał i sprawdziłam dzisiaj, że to chyba
      jakiś serial - o 8.40 jest drugi odcinek - polecam.
      **********
      Jaś zaczął właśnie przemieszczać się (bo chodzeniem to jeszcze trudno nazwać)
      przy meblach, ścianach i innych dziwnych rzeczach. Ale jest małym skubańcem i
      szuka tylko pewnego oparcia - dlatego woli przy meblach niz łapać nas za ręce -
      czyżby nam nie ufał???
      *********
      Czy wasze dzieci też należą do tych czułych na księżyc. Jak tylko widzę pełnię
      to wiem, że nocka będzie przerywana - mały sie wybudza, troche taki nietomny
      jest ale zasnąć nie może i z reguły tak koło godziny do półtorej ma przerwy w
      spaniu - mamy lunatyka...MA to chyba po mnie.
      *********
      ZĘBY
      Jas ma te swoje osiem i bardzo szuka palcami następnych ale jakoś nie wychodża
      tylko męczą - gryzie co popadnie a i niestety czasami popłakuje, jak dla mnie
      mogłyby już wyjść, byłoby może troche spokoju.
      *********
      WAKACJE
      NO to my chyba troche przesadziliśmy, |Jesteśmy z mężem fanami żeglarstwa i co
      roku pływaliśmy po Mazurach na jachcie. W tamtym roku z wiadomychprzyczyn
      mieliśmy przerwę, ale w tym roku doszliśmy do wniosku, że czas naszą miłośc do
      żagli pokazać małemu. No i w czerwcu jedziemy na łódkę - łódka duża - dla
      znjących sie Tango 780 - czyli łódka o długości 7,80m. jedziemy jeszcze z moim
      tatą, który został przez nas zaszczepiony na żeglarstwo już jakiś czas temu -
      chociaż teraz to niewiadomo, czy jedzie jako żeglarz czy jako niania - pożyjemy
      zobaczymy. Nie szaleliśmy na początek i łódkę wzieliśmy tylko na tydzień -
      najwyżej się ewakuujemy do domu gdyby Jasiowi żeglowanie nie przypadło do gustu.

      Ja to bym chciała też nad morze na jakiś tydzień, ale mój mąż na samą myśl o
      leżeniu na piasku dostaje białej gorączi - on musi być cały czas w ruchu. Ja też
      nie przepadam za leżeniem ale przecież można sobie łazic i robić tysiąc innych
      rzeczy na morzem . Musze nad nim poracowac.
      *********

      Pozdrawiamy bo i tak się opisałam i chyba nikt tego nie przeczyta
      Baska i Jaś (12.06.2004)

      Dagab - a o której urodził się twój Jaś - mój został ze nie wyciągnięty ( bo sam
      nie chciał wyleźć) o 20.30.
      • kata74 Re: O wszystkim...+EPIKREM 23.04.05, 10:54
        joanzac- mam jeszcze jedną maść/krem nazywa się Epikrem. poleciła mi go
        koleżanka która staosowala go u swojej córki z alergią i mowi super. Julka
        dostała wysypki takiej szorstkiej w okolicach zuchwy. powiem tak ja nie jestem
        nim aż tak zachwycona, ale kto wie może u was zadziala lepiej. Ma konsystencję
        wazeliny ale dość szybko się wchłanie moim zdaniem. no i nie jest drogi 11
        zlotych chyba a ma lanolinę, aloes witaminę A i E

        MaBASIU JA przeczytalam do końca i wcale się nie zmęczyłam. Ja uwielbiam czytać
        wasze posty

        Ale narazie nie komentuje bo wylazło słońce i lecimy na spacer
        PAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAa
      • dagab3 Re: O wszystkim... 23.04.05, 14:42
        Mabasiu, mój Jaś urodził się ciut później, bo o 22:40. Wody odeszły mi o 19 i 3
        godz i 40 min później juz Jaś był na świecie. Biedaczek był cały owinięty
        pępowiną, więc lekarz trochę go wypchnął z brzuszka, zeby szybciej poszło.
        poród wspominam ... super. jak lekarz mnie zszywał, to powiedziałam, zw
        mogłabym jeszcze raz hihihi.

        pozdrawiamy Jasia !!!!
        • joanzac Re: O wszystkim... 23.04.05, 14:53
          Hej babeczki!
          Dagab, moja Olcie tez "lekko" wycisneli ze mniesmile))) Ale wszystko poszlo
          sprawnie i szybko. Jak sie juz porod wlasciwy zaczal, to po 10 min mialam Olcie
          na brzuchu i tez wspominam super! Wody to mi odeszly rano o 7 ale urodzilam
          dopiero o 17,40. Chcieli mnie skalpelem potraktowac, ale mialam rozsadna opieke
          i sie nie dalam, i nie zalujesmile
          Pozdrawiam weekendowosmile))

          Ps: Kata, dzieki za informacje, pewnie sprobuje.
    • kasik81 Poród+ wakacje 23.04.05, 21:25
      Witam!!
      Wspominamy porody?? Teraz myślę, że gdyby nie rozsądek to chciałabym drugiego
      dzidziusia. Poród wspominam miło, ale przez pierwszy miesiąc nie mogłam o nim
      mówić bo chciało mi się płakać. Może nałożyła się na to burza hormonów i nawał
      pokarmu, ale tak było.
      U mnie zaczęło się o 1 w nocy, a o 7:55 Alunia już ze mnie wyskoczyłasmile)
      Wszystko było ok, i bez żadnych komplikacji. Mała jak tylko położyli mi ją na
      brzuch to mnie spoliczkowałasmile), czyli uderzyła tą swoją maleńką łapką w mój
      policzek. Już od początku zaczęła sobie matkę wychowywać i to siłąsmile))

      Czytam sobie, że planujecie juz wakacje z dzieciaczkami i troszke zazdroszczę,
      bo my zapewne nigdzie nie wyjedziemy. Może uda nam sie wyskoczyć na 2 dni w
      góry, ale to akurat blisko. Po mojej obronie czeka nas remont góry domu u
      dziadków gdzie planujemy się przeprowadzić (hurrrrrrrrrrrrrraaaaa) i
      jednocześnie czeka mnie szukanie pracy.....Tego szukania pracy się ciut boję bo
      przede mną wilka niewiadoma i prawdziwe dorosłe życie.... Jednak najbardziej
      się cieszę z urządzania mieszkania i z tego że na 90% będziemy miec jeszcze na
      jesień swoje cztery kąty.

      Pozdrawiam serdecznie, Kasia z Alą
      • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:33
        DZIEWCZYNY!!!
        te ktore uzywaja elidelu!!!!
      • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:33
        DZIEWCZYNY!!!
        te ktore uzywaja elidelu!!!!
      • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:41
        dziwczyny,
        zaczne od tego, ze od 2 miesiaca zycia uzywalam elidelu. pani alergolog w
        polsce mi go polecila. wprawdzie powiedziala ze zaleca sie ta masc dzieciom od
        2 roku zycia, ale ze w gruncie rzeczy jest lagodniejszy od sterydu (szymonowi
        lekarz tutaj przepisal steryd jak mlody mial 1 miesiac!!!!). na poczatku efekty
        byly spektakularne!!!
        niestety podobnie jak w przypadku sterydu po odstawieniu masci zmiany na buzi
        powracaly i to coraz gorsze. skutek tego byl taki ze szymona traktowalam ta
        mascia przez blisko 5 miesiecy. oczywiscie w tzw. miedzyczasie szukala
        winowajcy alergenu, ale same wiecie ze to nie jest takie proste.

        z mascia definitywnie skonczylam w styczniu poniewaz TUTEJSZE GAZETY
        WYDRUKOWALY BARDZO DUZY ARTYKUL W KTORYM PRZYTACZALI WYNIKI NAJNOWZYCH BADAN
        NAD ELIDELEM - OKAZALO SIE ZE JEST RAKOTWORCZY!!! W EMIRATACH ARABSKICH ELIDEL
        ZOSTAL WYCOFANY ZE SPRZEDAZY!
        • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:48
          starsznie was przepraszam ale szymon postanowil mi pomoc w wysylaniu postu i
          zrobil to 4 razy sad.
      • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 09:43
        dziwczyny,
        zaczne od tego, ze od 2 miesiaca zycia uzywalam elidelu. pani alergolog w
        polsce mi go polecila. wprawdzie powiedziala ze zaleca sie ta masc dzieciom od
        2 roku zycia, ale ze w gruncie rzeczy jest lagodniejszy od sterydu (szymonowi
        lekarz tutaj przepisal steryd jak mlody mial 1 miesiac!!!!). na poczatku efekty
        byly spektakularne!!!
        niestety podobnie jak w przypadku sterydu po odstawieniu masci zmiany na buzi
        powracaly i to coraz gorsze. skutek tego byl taki ze szymona traktowalam ta
        mascia przez blisko 5 miesiecy. oczywiscie w tzw. miedzyczasie szukala
        winowajcy alergenu, ale same wiecie ze to nie jest takie proste.

        z mascia definitywnie skonczylam w styczniu poniewaz TUTEJSZE GAZETY
        WYDRUKOWALY BARDZO DUZY ARTYKUL W KTORYM PRZYTACZALI WYNIKI NAJNOWZYCH BADAN
        NAD ELIDELEM - OKAZALO SIE ZE JEST RAKOTWORCZY!!! W EMIRATACH ARABSKICH ELIDEL
        ZOSTAL WYCOFANY ZE SPRZEDAZY!

        teraz szymon jest na zyrteku a smaruje go lipobase. jego skorka nigdy nie
        wygladala tak dobrze.

        pozdrawiam
        • dagab3 Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 12:03
          Ado, mnie również Pani alergolog poradziła elidel, ale jeśli mnie na niego
          stac...smile na razie nie kupowałam, bo jak pisałam wczesniej, super działa maśc
          borna na zamówienie w aptce. Jaś też dostaje zyrtec a do tego jeszcze fenistil.
          Efekty są naprawde swietne. tyle, ze teraz musze podleczyć skórę po tym
          glutenie smile
          A szymon na co jest uczulony w końcu? Wiesz juz ?
          • adaszymon Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 18:20
            oczywiscie badanie krwi niczego konkretnego nie wykazalo (bo przeciez uczulenia
            na orzechy ktorych nigdy nie jadl konkretnym wynikiem nazwac nie mozna!).
            bez dwoch zdan jest to nietolerancja mleka krowiego. oprocz tego mam kilku
            podejrzanych: koper, seler (naciowy moze byc, ale nie korzen) i pietruszka.

            a co z jasiem? wiesz co jest powodem jego alergii?
            buziaki
            • dagab3 Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 20:09
              No dokładnie nie wiadomo, ja właśnie teraz testuję. I okazało się, ze jest to
              m.in. gluten i z pewnością jaja (bo od jaj się zaczęło). Podejrzane jest też
              mleko, ale to będę testowała jak się skóra znów wygoi, więc pewnie za kilka dni.
              • domineg Re: UWAGA NA ELIDEL!!!!! 24.04.05, 21:02
                Prawde mowiac nie slyszalam tych nowych inform. o elidelu, ale obiecuje
                poszukac w fachowej literaturze. Troche dziwne, ze wycofali w Arabii, a nie w
                USA, czy Angli.

                Moj urwis tez za nic sie nie chcial urodzic, moje skurcze parte (mam na mysli
                II faze porodu) trwaly ponad dwie godziny i skonczyly sie na sali operacyjnej!
                Nie powiem, ze chcialabym to jeszcze raz przezyc!

                Pocieszenie dla wszystkich Mam bezzebnych dzieciaczkow. Dzis w pracy (TAK,
                bylam dzis w pracy!!!)mialam przyjemnosc z 14 miesieczna dziewczynka, ktora nie
                ma ani jednego zabka. Zawiazki zebow sa, badania krwi OK, a zebow nie ma! Taka
                uroda.

                Caluski i pozdrowienia dla wszystkich.
    • s.ivona Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 24.04.05, 14:00
      czesc
      Leefka - jak pogoda dopisze to w Zaklikowie nad zalewem bedziesz
      odpoczywala smile)) Fajnie ze czujesz sie dobrze i wszystko gra. Naprawde bardzo
      Cie podziwiam ze tak super sobie radziszsmile) buziaki.
      Ja juz w piatek jade do domu ale o tym napisze pozniej...
      %%%
      domineg - wczoraj objasnilam mezowi ktory pali sie zeby miec drugie dziecko ze
      nie mam odnawialnych zrodel energii i na drugie nie ma co liczyc wczesniej jak
      za 3 lata. Szymek tez notorycznie wysypuje mi ziemie z kwiatkow. dzis udalo mu
      sie skosztowac. jakos nei byl zachwyconysmile
      %%%%
      Dagab - dzieki za pamiec o mnie! u mnie tak sobie, z mezem pogadalam ale i tak
      wiem ze to sprawa na krotko. juz w dwa dni po rozmowie mial pretensje i zale ze
      zostawiam go z Szymkiem a sama pojechalam odwiedzic jego siostre!!!! w
      szpitalu. za pare dni bede w domu - mam nadzieje ze odpoczne.
      %%%%
      U nas pomimo tygodnowej diety nic sie nie zmienia. Szymek nadal ma to okropne
      uczulenie na policzkach tak wiec wnioskuje ze
      1. dieta moze jeszcze trwa za krotko
      2. moze to wcale nie uczulenei tylko rzeczywiscie to rogowacenie skorysad
      w piatek robilam ponowne badania na pasozyty i morfologie krwii - wyniki jutro
      %%%%
      A moj Szymek za nic nie chcial sie urodzic. Skorcze poczulam w nocy, caly dzien
      sprzatalam, mylam okna, pralam firanki o 22 pojechalam do szpitala a Szymka
      urodzilam o 23:50 dnia nastepnego!!! Myslalam ze to nigdy sie nie skonczy.
      Wlsciwy porod (ten z parciem) trwal poltorej godziny. Gdyby nie lekarz to
      Szymek chyba by sie udusil. Tak wiec teraz mysl o drugim porodzie mnie
      przeraza. bardzo sie boje!
    • s.ivona Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 14:18
      W piatek bylismy na basenie. moje marzenie sie spelnilo. bylo super mimo tego
      ze przez cale pol godziny Szymek marudzi, plakal i bal sie. Bylo bardzo glosno,
      nowi ludzie, now sytuacja. Dziewczyny z ktorymi bylam (w sumie bylo nas trzy i
      troje dzieci z czerwca) to moje kolezanki ze spacerow ktore juz bywaly z
      dziecmi na basenie wiec ich pociechy nie baly sie. one byly bardzo
      spontaniczne, zabawne a Szymek sie bal. ale mysle ze nastepnym razem bedzie juz
      dobrze. caly czas byl mnie uczepiony, spiety nei chcial sie bawic w wodzie.
      probowalam go przekonac, zabawialam. pod koniec zajec troche sie rozluznil,
      zachal nawet machac nogami w wodzie ale wystarczylo za pani instruktor cos do
      niego powiedziala, usmiechnela sie itp a juz mial podkowke. nei rezygnuje
      jednak. za tydzien znowu idziemysmile
      %%%%
      w piatek jade do domu. troche sie boje tej podrozy (jakies 4 godziny
      samochodem), nie wiem jak Szymek to zniesie. on nigdy tak dlugo nie jezdzil
      samochodem, zapiety w fotelik (mamy jeszcze ten maly).
      mam do Was prosbe - napiszcie co powinnam zabrac ze soba na podroz, co bedzie
      mi potrzebne ogolnie. czy brac zabawki?
      juz nie moge sie doczekac bycia w domu. nie bylam w stalowej ponad rok!
      dziadkowie to chyba rozpuszcza Szymka przeokropnie ale pozwole im na to, tak
      rzadko go widza! moja mama juz zakupila wnusiowi hustawke! ona wariuje na jego
      punkcie ale nie narzuca sie. tesciowa to nie widziala malego od wrzesnia i tez
      do niczego sie nie wtraca. dzis ma przyjechac do krakowa bo jej corka urodzila
      synka tak wiec do nas pewnie tez zagladnie.
      %%%%
      ja nie moge patrzec na siebie w lustrze. wygladam jakbym mnie z krzyza zdjeli.
      blada jestem a oczy mam mega podpuchniete. maseczki i peelingi nic mi nie
      pomagaja. mysle o pojsciu do kosmetyczki i do fryzjera. teraz maly z mezem spia
      a ja mialam zrobic sobie oklad na oczy ale wole posiedziec z wamismile wymyslilam
      ze co wieczor bede pila napar z bratkow, kiedys pomagalo mi to na cere. moze
      znowu pomoze?!
      %%%%
      Na promocji kupilam pieluszki huggis (takie w zielonym opakowaniu) w rozmiarze
      4+ (takie tez uzywamy pampersy). obejzalam dokladnie, nawet przykladalam jedne
      do drugich i moge powiedziec ze
      1. dlugoscia wkladu nie roznia sie od pampersow
      pampaesy maja tylko jakby z tylu wklad troche cienszy niz w srodku i z przodu a
      huggisy na calej dlugosci sa takie same
      2. na szerokosc sa identyczne
      3. huggisy maja z tylu super gumke co zapobiegu przesuwaniu sie pieluchy i
      wyplynieciu ewentualnie kupki (co jeszcze czasem sie zdaza nam)
      4. moim zdaniem roznica polega na wielkosci falbanek ale nie tych miedzy nogami
      tylko tych z przodu przy zapieciach. w pampersach sa one dosc duze natomiast w
      huggisach sa one malutkie i dlatego OPTYCZNIE hugissy wydaja sie mniejsze.
      • dagab3 Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 14:30
        Ja ivonko mam złe doświadczenie z huggiesami. Przesikiwały często sad
        mam jeszcza pół paczki i nie mam co z tym zrobić bo to chyba dwójki, albo
        trójki.
        mam nadzieję, ze Wam się sprawdzą.

        pozdrawiamy serdecznie
        • marta.28 Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 16:58
          A my dzisiaj na basenie nie byliśmy bo męża zmógł katar. Ja też teraz jakoś tak
          nie wyraźnie się czuję więc sobie darowaliśmy.
          Mała teraz śpi na powietrzu w ogródku a ja z mężem przy kompie.
          Teraz zamierzam pooglądać miejsca na wypad wakacyjnysmile

          Też mam oczy podpuchnięte od permanentnego niewyspaniasad((
          Mąż jakoś ostatnio w nocy mocniej śpi więc ja i tak się budzęsad(

          Buziaki
          • moniaz28 Poród 24.04.05, 17:45
            cześc dziewczyny!! Dość długo nie pisałam ale.......... odwieczny problem -
            stary komputer!!!!! Ciagle sie zawiesza trzeba przeinstalowywać a jak mąż tego
            nie zrobi to niema.
            s.ivona - Krystiankowi wszystkie szorstkie plamki pieknie poschodziły. Ma może
            troszeszke w tych miejscach zmieniony kolor skórki ale to trzeba sie dobrze
            wpatrzeć i to do światła. Posmarowałam mu te miejsca tylko 3 razy Elocomem.
            Teraz codziennie po kapieli smaruje go mascia cholesterolową. Wydaje mi sie że
            już wyczaiłam po czym mały miał te suche placki. Codziennie dawałam mu do picia
            herbatke na lepsze trawienie. W składzie jest rumianek, koper i jeszcze coś
            tylko nie pamietam. I tak mi sie skojarzyło że on chyba że toleruje koper. jak
            był maleńki to dawałam mu Plantex przeiw kolkom i wtedy miał brzydkie i
            czerwone policzki. Chciaz dzisiaj znowu ma czerwonu jeden policzek.
            Przypuszczam że tak podziałała na niego babcia -teściowa a dokładnie jej
            perfumy i bluzka.
            A co do porodu to mój mały też sie nieśpieszyła na ten świat. Urodził sie 17
            dni po porodzie przez cc. Cztery raz byłam na wywoływaniu porodu i nic.
            dziewczyny nie uwierzycie ale ja nie wiem nawet jak wygląda najmniejszy skurcz.
            Krystianek ważył 4150 g i mierzył 62 cm. Teraz waży 10 kg a ubranka kupuje 80-
            86 ale 80 sa tak na styk.
            U nas bez zmian dziecko dalej mam bezzebne chociaz tak strasznie sie ślini że
            mu ciurkiem z buzi leci slinka. Raczkuje jak opetany, ucieka smiejąc sie na
            głos. Chodzi opanował do perfekcji, spina sie po wszystkim po czym może.
            Chciałam mu zagrodzić droge do drugiego pokoju pufą to wdrapał sie i stał przy
            niej.

            na basen nie chodzimy bo nawet nie wiem czy u Mnie w tarnowie sa takie rzeczy
            praktykowane / nie słyszałam/. Zastanawiam sie nad kupnem spacerówki. Może wy
            mi podpowiecie jakie sa dobre, jakie macie. nad fotelikiem sie nie
            zastanawiałam bo dopiero jesteśmy na kupnie samochodu.

            Troche sie rozpisałamsmile
            pozdrawiam Was serdecznie i wasze dzieciaczki

            Monika

            Ps. Moje szczęcie kończy jutro 10 miesiecy!!!!!smilesmilesmile

        • marta.28 Fotelik 24.04.05, 17:00
          No i z tego wszystkiego zapomniałam się pochwalić, że zamówiliśmy w sobotę
          fotelik dla małej Maxi Cosi Priori ale XP z naciągaczem pasów. Ja juz czasami
          mam dosyć tego ciągle psującego się mercedasa smile ale bezpieczeństwo jest
          najważniejsze bo wariatów na drogach zbyt wielusmile)
      • domineg Re: Basen + pieluchy 24.04.05, 21:09
        Iwona, moj dom rozdinny tez jest kawalek od nas - 2 godziny z hakiem. Bylismy
        kilka razy. Staramy sie jechac w porze jego snu, dobrze jesli pospi nawet pol
        drogi. Zabawki, ksiazeczki tez zawsze mamy, ale roznie bywa, czasem jest
        marudny.
        Zycze milego pobytu u Rodzicow i spokojnej podrozy!
        • mamazuzinki Re: Basen + pieluchy + poród 25.04.05, 07:22

        • mamazuzinki Re: Basen + pieluchy + poród 25.04.05, 08:36
          Hejka
          nio i chyba się pospieszyłam. Poleciał pusty pościksmile

          Pieluchy
          Ja do tej pory używałam hugiesów i generalnie byłam bardzo zadowolona.Niedawno
          je troszeczke zmodyfikowali , zrobili węższe rzepy. musiałam się przeżucić na
          pampki ponieważ mają dużo większe wycięcia na nóżki a mój baleronik jest
          tłuściutki.

          Poród
          Poród Julki wspominam do tej pory jako horror i tak już mi chyba zostaniesmile))
          Zucha przyszła na świat przez CC i gdybym kiedys niechcący była jeszcze w ciąży
          tez na pewno będę miała cesarkęsmile

          Wyjazd
          my równiez wybieramy się na długi weekend. Jedziemy na wieś mamy tam taki
          malutki domeczek i tylko boje się nocek żeby nam dupska nie pomarzły. Co do
          drogi to jest to około 100 km od W-wy i zawsze staram sie tak cyrklować żeby
          Zucha szła spać zresztą Julka też bo w innym wypadku sa sensacje żołądkowe

          Maści
          nie wypowiem się bo nie mam doświadczenia w tej kwestii, chociaż akurat w tej
          chwili by się przydało. Na około ust Zuzeł od kilku dni ma takie czerwone
          drobne krosteczki. Do tej pory reakcją alergiczną reagowały głównie poliki więc
          nie wiem co to.Lazi ludek liże wszystko więc myśoleze to od tego.Czym smarować
          za bardzo nie wiem............

          pozdrawiam
          • marta.28 Pieluchy + poród 25.04.05, 11:19
            My używamy pampersa jakoś tak hagisy od początku nam nie pasowały.

            Poród no cóż szybko bo o 1 w nocy się zaczął o 3 byłam w szpitalu a mała
            urodziła się o 5.10 niestety przez cc bo stanęła przy bólach partych.
            Naszczęście nie miałam bóli krzyżowych a znieczulenie dostałam dopiero do cc, bo
            wcześjnie to najpierw było za wcześnie a potem już było za późno bo były już
            bóle parte. Gorzej wspominam te dni po porodzie bo rodziłam a CZMP w Łodzi a był
            inny szpital zamknięty wię w salach 3 osobowych leżałyuśmy w 4 + dzieci a ja 5
            dni po cc mósiałam leżeć a niby powinnam 6. Wyszłam tak szybko jak tylko się dało.

            To wyżaliłam się na służbe zdrowia bo co do Oli to nie namęczyła mamusismile wzięła
            pod uwagę to, że nie chce być jedynaczkąsmile)

            Buziaki
            • domineg fotelik sam. 25.04.05, 12:21
              Dziewczyny, chwale sie: przed chwila wrocilismy z zakupow, kupilismy wreszcie
              fotelik. Zdecydowalismy sie na malego podroznika Deltim. Do domu Michas wracal
              juz w nowym foteliku, baaardzo mu sie podobalo! Caly czas tylko bylo:
              oooooooooo!!! Wreszcie widzial co jest za oknem! Fotelik wcale nie jest za duzy
              na niego, bo tego troche obawialam sie po Waszych opiniach na temat fotelikow 9-
              36 kg. Nawet zaczynam sie zastaniawiac jak on bedzie sie do niego miescil za
              kilka lat. Ale moze troche wysmukleje, bo na dzien dzisiejszy to jest straszny
              grubasek- juz teraz wazy ponad 10500, a nie zeby byl za duzy- ok 75 cm. Choc te
              pomiary w przychodni to sa chyba srednio dokladne, bo w ubranka 80 ledwo sie
              miesci.
              Kupilismy tez nocniczek, zaraz jak sie obudzi (bardzo sie zmeczyl zakupami i od
              razu usnal na balkonie), wyprobujemy, czy dziala!

              Huggisy tez mi nie podeszly, kupilismy jedno opakowanie i juz nie chce ich
              wiecej. Kolezanka chwalila bella happy, ale jeszcze nie zdecydowalam sie ich
              wyprobowac.

              A u nas deszcz pada! Bez sensu! mam wolny dzien i zamiast siedziec na polku, to
              musimy byc w domu!

              Dzis wyprobuje zrobic Michasiowi kaszke na soczku, tak jak polecalyscie,
              zobczymy, czy mu zasmakuje.
              Buzka
    • s.ivona Re: Kremy na slonce 25.04.05, 11:11
      czesc
      na forum z ekspertem znalazlam informacje o kremach z filtrami podane przez
      pania ekspert.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=503&w=23031686
      od siebie dodam ze dziewczyny polecaja kremy z firmy Avene i Aderma
      • adaszymon Re: Kremy na slonce 25.04.05, 13:41
        szymon uzywa kremu firmy roc - minesol babe (40). to jest krem mineralny
        przeznaczony dla dzieci. jest gesty i dosyc ciezko sie naklada, ale wszystkie
        filtry dla dzieci takie sa. jest bardzo skuteczny. polecam z czystym sumieniem.
        • s.ivona Re: napisze bo oszaleje do popoludnia 25.04.05, 13:47
          dziewczyny
          chyba oszaleje za niepokoju do godziny 16. wlasnie bylam po wyniki krwi malego
          i sa zlesad nie wiem co to oznacza bo pani pielegniarka powiedziala tylko zebym
          poszla do lekarza bo to nie wyglada na anemie tylko ...no wlasnie nie
          powiedziala na co a ja jestem pelna najorszych przeczuc. szybko napisalam na
          forum z eksertem z prosba o analize tych wynikow. zobaczymy co odpisze no i czy
          to bedzie sie pokrywalo z tym co powie lekarz.
          staram sie nie panikowac ale kurcze, juz mi sie ryczec chcesad
          wiecej napisze potem.
          • dagab3 do ivonki s. 25.04.05, 15:38
            Ivonko, jak będzisz juz znac wyniki i znajdziesz chwilunię to napisz
            koniecznie! Trzymamy za was kciuki! badź dobrej mysli, nie ma się co martwić na
            zapas!!!!
            • joanzac Re: do ivonki s. 25.04.05, 16:18
              Zmartwiłam sie i ja jak przeczytalam twoj post. Trzymam kciuki i nie martw sie.
              Napisz koniecznie jak sie dowiesz czegos wiecej. Jakie wyniki robilas? Czy
              lekarz ci kazal, czy sama dla pewnosci zrobilas?
              Czekamy na informacje i mocno trzymam kciuki.
          • domineg Re: napisze bo oszaleje do popoludnia 25.04.05, 17:53
            Iwonko, co powiedzial lekarz? czekamy z niecierpliwoscia na wiesci od Was!!!
            Pozdrawiamy, sciskamy i trzymamy kciuki.
      • dagab3 Re: Kremy na slonce 25.04.05, 15:36
        Ivono, ja właśnie używam Avene. zaczełam, jak jaś miał miesiac i jestem
        zadowolona. Krem co prawda ma duży filtr, bo 50, no ale po co jas ma sie
        opalać. ostatnio i tak nieźle opalił sobie dłonie (zapomniałam o ich
        smarowaniu) i ma dosłownie brązowe!!! Chyba po mnie i po mężu odziedziczył
        sklonnośc do bardzo szybkiego opalania. ten krem jest na bazie minerałów, czyli
        jak z wypowiedzi eksparta (z podanego przez Ciebie linku) nie najlepsze. no
        cóż, an razie chyba nie będę zmieniać. dałam za krem 60 zł!!!!!
        • kata74 Re: Kremy na slonce 25.04.05, 17:30
          Ivonko- mamy nadzieję że to "fałszywy alarm" i dawj nam szybko znać że wszysko
          jest ok.

          kremy na slońce- a takie kremy z Nivea, Ambler Solare, czy Erisu- to znaczy
          lepiej nie używać??
        • kata74 czerwone krosteczki 25.04.05, 17:34
          mamozuzinki- u nas też zdarzają się takie krosteczki jako efekt ślninienia, nie
          stosujemy na to żadnych maści tylko częstsze mycie + akurat używany krem do
          natłuszczania i schodzi
    • kasik81 Wyniki Szymka- SIvony 25.04.05, 21:10
      Iwonko, napisz proszę co lekarz powiedział. I nie łam się. Proszę!!!
    • s.ivona Re: wyniki 25.04.05, 21:21
      robilam Szymkowi z wlasnej inicjatywy morfologie krwi z rozmazem.
      przy odbiorze wynikow pani pielegniarka powiedziala ze wyniki sa zle. no i jak
      tak popatrzylam to rzeczywiscie kilka parametrow nie miescilo sie w normach.
      potem Monikaz (dzieki wielkie!) osiwecila mnie ze to byly normy dla doroslych.
      rtoche mnie uspokoila. lekarz powiedzial ze Szymon i tak jest poza granica
      normy (sprawdzal z nowymi wytycznymi norm dla dzieci). Maly ma anemie. Dostal
      ferum w syropie. 1 raz dziennie po 2,5ml. Mamy to brac przez 6 tygodni a potem
      zrobic ponowne badania krwi oraz oznaczyc dokladnie poziom zelaza.
      Lekarz powiedzial ze w tym wieku tzn pod koniec pierwszego roku to sie czesto
      zdaza bo organizm szybko rosnie a u nas dodatkowo Szymek jest na diecie
      przeciwalergicznej. kupilam juz czerwone buraczki i bede mu dodawac do zupek.
      Wiecie, troche spanikowalam. Bardzo sie przestraszylam. W sumie to sie
      ucieszylam ze skonczylo sie tylko na anemii. Mam nadzieje ze to zelazo mu
      pomoze i anemia nie bedzie sie poglebiala.
      Dzieki za wsparaciesmile jestescie kochane!!!
      Duszko, dzieki za link!!! probowalam go znalesc ale gdzies mi umknal.
      %%%%
      Ja mam taka urode ze u mnie czesto wystepuje anemia. W ciazy byla dosc gleboka
      wlasciwie od samego poczatku. Od 7 miesiaca bralam w sumie 20 zastrzykow; 10 z
      ferum i 10 z wit B12. Do tej pory mam siniaki na posladkach. ciekawe kiedy mi
      to zejdzie?

      Caluski papa
      • s.ivona Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:29
        czy naszym dzieciom wolno podawac czerwone buraki?
        • duszka6 Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:35
          wolno, wolno, juz dawno wolno, Szymon je juz od 7 miesiaca.
          pozdrawiam
        • domineg Re: czerwone buraczki 25.04.05, 21:38
          Iwonko, dobrze ze wszystko jest w sumie OK. Anemia to nie tragedia.
          Jesli chodzi o buraki, to nie wiem czy moga jesc, ale ja je dodaje mojemu
          Misiowi do zupek od dobrych dwoch miesiecy. Mialam problemy z kupka. Tesciowa
          mi poradzila by dodawac burakow ( taki miala podobnoz sposob na mojego meza).
          teraz sie unorowaly ladnie kupki.

          A! kupilismy nocniczek i zostal juz ochrzczony, nawet dwa razy. Ale nie powiem
          zeby mu sie to podobalo.
          PA
        • dagab3 Re: czerwone buraczki 26.04.05, 09:26
          Ivonko, jaś jada buraczki prawie od samego początku zwoich zupek - od początku
          7 m-ca. Zupa z buraczkami jest jedną z jego ulubionych, jada ją ok 2 razy w
          tygodniu, nic mu po niej nie jest!
      • duszka6 Re: wyniki 25.04.05, 21:33
        Iwonko, ciesze sie, ze wszystko dobrze. Wiesz, dziwie sie, ze wynik 11.6 Hb
        kwalifikuje sie do anemii i do brania zelaza. Moj Szymon mial 10.6 i lekarz
        zastanawial sie czy mu dawac zelazo, bierzemy 0.5ml dziennie.

        Ja ide do lekarza w srode. Szymon zjadl dzis zoltko i pod rzad 3 razy zwrocil.
        Nie wiem co mam mu podawac, chcialam mleko sojowe, dalam raz, widze, ze
        toleruje, ale naczytalam sie mnostwo artykulow, mowiacych, ze absolutnie nie
        powinno sie tego mleka podawac. Sprobuje jeszcze kozie, ale chce pogadac
        najpierw z pediatra. Szymon ma natychmiastowa reacje alergiczna na nabial,
        wymioty, wysypka. Chce podawac mu jakies mleko, moze mieszanke, ale nie wiem
        ktora.

        pozdrawiam
        • s.ivona Re soja 25.04.05, 21:53
          Duszko
          my pijemy mleko sojowe czyli prosobee. owszem, czesto sie slyszy niepochlebne
          opinie o soji. ponoc dzieci uczulone na bialko krowie tez czesto wykazuja
          uczulenie na soje. w naszym przypadku tak chyba nie jest. z tego co piszesz
          wynika ze Twoj Szymek toleruje soje, ja nie widze w niej nic zlego.

          Jeszcze odnosnie tych badan to lekarz powiedzial ze woli dmuchac na zimno i
          jesli nie mam zaufania do niego to moge sie skonsultowac z innym lekarzem.
          czekam tez na odpowiedz eksperta na forum. badania robilam bo 5 maja mamy
          wizyte u alergologa a ona zawsze chce miec aktualne wyniki. poczekam jeszcze te
          pare dni i zobaczymy.
          troche jestem zla ze labolatorium przy wynikach nie podalo norm dla dzieci. czy
          to jest jakis problem zeby popatrzec na date urodzenia i dostosowac je do wieku?
          • duszka6 Re: Re soja 25.04.05, 22:15
            Z soja to wyczytalam w najnowszysch doniesieniach z badan amerykanskich:
            soja jest dobrze tolerowana w przypadku gdy dziecko nie toleruje mleka
            krowiego, nie zawiera bowiem laktozy
            Problem w tym, ze zawiera duzo hormonow-estrogenow, duzo glinu i manganu.
            Zawiera 11 razy wiecej glinu niz zwykle mleko, chodzi to o Al-aluminium, ktory
            odklada sie w organizmie. Ja bylam bardzo entuzjastycznie nastawiona do soi,
            tyle slyszalam w Polsce o jej walorach. Kupilam wiec Szymkowi mleko sojowe i
            pieknie tolerowal. Wczoraj zaczelam szperac na necie, niestety tylko
            anglojezyczne strony podaja te doniesienia. Jeden lekarz stwierdzil, ze nie ma
            nic gorszego dla dziecka niz podac mu soje. Jestem skolowana, bo zanim ta
            wiedza dotrze zarowno do tutejszych lekarzy jak i w Polsce minie troche czasu.
            Podaje link moze ktos poczyta. Dlatego ide do pediatry zeby przedyskutowac to.
            www.mercola.com/2001/jun/13/soy_formula.htm
            Natomiast mleko kozie jest ok, ale ma malo zelaza i witaminy D, weic jesli sie
            je podaje to trzeba dziecku podawac zelazo. TYle wyczytalam, pogadam w srode z
            pediatra to moze cos podpowie.
      • dagab3 Re: wyniki 26.04.05, 09:30
        Ale się cieszę, że to nic poważnego! ja też słyszałam, ze dzieciaczki w tym
        wieku miewają anemię. Myśle, ze jaśko raczje się nie kwalifikuje, bo 2 razy w
        tyg je buraczki a czasem jeszcze 1-2 razy szpinak. tak więc raczej żelazo ma
        dostarczane w ilościach pewnie nawet większych niż potrzebuje.
        głowa do góry, pozdrawiamy i ściskamy
        • mamazuzinki Re: wyniki 26.04.05, 12:06
          Hej.
          Nio współczuję nerwów. Mnie też tak załatwiła kobita w przychodni a Zucha miała
          niecały miesiącsad( Od poczatku walczylam z anemia u niej bo miałyśmy konflikt
          grupy głównej( NIE SEROLOGICZNY) i przez to jej morfologia spadała strasznie.
          Brała wit krwiotwórcze i troche zelazo , dlatego tez dosyc wczesnie
          wprowadziłam jej jabłuszko i marchewkę zeby krewke wzmacniac. Teraz mam zamiar
          niebawem iść na zmierzenie blizy gruzlicy i przy okazji wezmę skierowanie zeby
          powtórzyc morfologie.
          • adaszymon Re: wyniki 26.04.05, 13:00
            ivonko - dobrze ze to nic powazniejszego!!! ale powiem ci szczerze ze sie
            wystraszylam. szymon od urodzenia nie mial robionej morfologii. po przeczytaniu
            twojego postu od razu zamowilam wizyte u naszego pediatry .
            a swoja droga to naprawde dziwne te pielegniarki ... najlepiej nastarszyc albo
            palnac "wyniki sa zle" a ty sie pozniej czlowieku martw co to moze znaczyc.

            duszko - dzieki za link na pana doktora od soji. ja tez slyszalam ze nienalezy
            podawac dzieciom uczulonym na krowke soji. jedyne co mnie zaskoczylo, to to co
            napisalas o laktozie. ja slyszalam ze alegria na mleko krowie nie jest
            wywolywana laktoza tylko jakims skomplikowanym lancuchem bialek. laktoza to
            przeciez cukier i wtedy wystarczylo by podawac mleczko o obnizonej zawartosci
            laktozy - a to w przypadku alergii na krowke nie dziala.

            mamazuzinki - dlaczego mierzy sie blizne po szczepionce? czemu to sluzy? bardzo
            prosze cie o odpowiedz!

            pozdrawiam serdecznie

            no jeszcze sie pochwale: szymon zaczal sie wszystkiego puszczac i stara sie
            robic samodzielnie krotkie dystase (3-4 kroczki). wyglada na to ze jeszcze
            jakis tydzien moze dwa i zacznie sam chodzic!
            • s.ivona Re: odczyn blizny 26.04.05, 14:08
              czesc
              a my siedszimy w domu - pada deszcz!!sad
              Szymek wlasnie zajal sie ogladaniem i mietoleniem kartek z zyczeniami slubnymi.
              szczegolnie podobaja mu sie te z muzyczkasmile
              %%%%
              nie chce tu wprowadzac zamiesania ale podczas wizyty u alergologa lekarz
              powiedzial ze po trzech tygodniach zrobimy prowakacje mlekiem krowim zeby
              sprawdzic czy maly jest uczulony. ale po zastanowieniu powiedzial ze trzeba
              bedzie cos wykabinowac bo my jestesmy na prosobee a ono nie ma laktozy. tak
              wiec chyba ta laktoza ma tu jakies znaczenie w przypadku uczulonych na mleko. a
              moze to ja cos zle zrozumialam?
              %%%%
              w Polsce mierzy sie wielkosc blizy na gruzlicy jak dziecko skonczy rok
              (dokladnie w 12 miesiacu). jesli blizna jest mniejsza niz 3mm to powtarza sie
              szczepienie bo to chyba oznacza ze dziecko nie jest odporne na ta chorobe.
              problem powtornego szzepienia jest taki ze szczepionka jest bardzo bolesna,
              dziecko starsze i ciezkie do utrzymania i jesli np wyrwie reke a szczepionka
              nie zostanie podana cala to nie wolno doszczepiac czyli ponownie sie wbijac.
              wtedy znowu po jakims czasie, ale nie wiem dokladnie po jakim, trzeba znowu
              szczepienie powtorzyc.
            • duszka6 Alergia na mleko 26.04.05, 15:57
              Z tego co wyczytalam to:

              Alergia na mleko krowie spowodowana jest:
              1) nietolerancja laktozy i wtedy rzeczywiscie wystarczy podac mleko z obnizona
              zawartoscia laktozy. Dlatego tez mamy karmiace nie powinny w pierwszych
              miesiacach pic mleka, bo moze to powodowac kolki u dzieci, wlasnie u tych co
              maja problem z ta laktoza, u nas tak bylo, Szymon mial kolki 3 miesiace.

              albo
              2) alergia na proteiny bialka, wtedy podaje sie mleko z 80% hydrolizowanymi
              bialkami, ale nie zawsze to dziala i wtedy szuka sie innego mleka.

              Mleko sojowe laktozy nie zawiera i dlatego czesto jest przepisywane dla dzieci
              majacych alergie na mleko krowie. A wg tego lekarza nie jest to sluszne, bo
              mozna wybrac mleko bez laktozy, ale nie sojowe.

              pozdrawiam
              Iwona i Szymon (11.06.04, USA)
              A oto mój synek,
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=17403505
            • dagab3 Re: wyniki 26.04.05, 17:06
              Adoszymon! gratulacje postepów! Mnie się wczoraj sniło, ze Jaś zaczał chodzić smile

              pozdrawiam
              • dagab3 a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:10
                jas dostał plaster szyneczki drobiowej oraz kilka łyżeczek jogurtu danone
                malinowego. uczulenie znowu się wygładziło, więc tym razem
                postanowiłam "zaatakowac" nabiałem. jak jogurt się przyjmie, to bedzie twarozek
                w kolejności na śniadanko. no jestem ciekawa.....
                • mamazuzinki Re: a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:34
                  Hejka

                  Odnośnie blizny gruźlicy to Ivonka wszystko wytłumaczyła. 14 maja kończy Zucha
                  11 mcy i w tych okolicach sie pofatyguje do przychodni.

                  Ja przyznam szczerze tez troszkę eksperymentuję na Zuźce. Ona jest cały czas na
                  Ketotifenie i generalnie policzki sa ok. Czasami tylko jest okropna zielona
                  sluzowata qpa ale nie potrafie powiedziec po czym. Jedyne czego nie dawałam to
                  własnie nabiał jakoś sie boję. Wiem napewno że czekoladka ją uczula bo po tym
                  reakcja skórna była natychmiastowa łącznie ze świszczącym oddechemsad(( Teraz na
                  długi weekend wyjezdzam na wies i bedzie duzo na dworku więc okarze sie czy na
                  pyłki tez reaguje. Biorę oczywiście w razie czego sprzeta do inhalacji ale mam
                  nadzieje ze sie nie przydadząsmile)))
                  • dagab3 Re: a dzisiaj na śniadanko... 26.04.05, 17:45
                    Jaś zrobił zieloną i śliską qpe wczoraj, bo przedwczoraj skusiłam się na
                    koktajl z truskawkami. obawiam się, ze to przez truskawki. Bo ja od "zawsze"
                    jadałam nabiał, okresowo nawet z mlekiem włącznie i nigdy nie było takiej
                    reakcji!
    • duszka6 Swietny kawal:) 26.04.05, 17:27
      Ojciec wraca z pracy i widzi, jak trójka jego dzieci siedzi przed domem,
      ciagle ubrana w piżamy i bawi sie w błocie wsród pustych pudelek po
      chinszczyznie, porozrzucanych po calym ogródku. Drzwi do auta żony byly
      otwarte, podobnie jak drzwi wejściowe do domu i nie było najmniejszego śladu
      po psie. Meżczyzna wszedł do domu i zobaczył jeszcze większy bałagan. Lampa
      leżała przewrócona, a chodnik zawiniety pod samą ścianą. Na środku pokoju
      głosno grał telewizor na kanale z kreskówkami, a jadalnia byla zarzucona
      zabawkami i różnymi częściami garderoby. W kuchni nie było lepiej: w zlewie
      stała góra naczyń, resztki śniadania były porozrzucane po stole, lodowka
      stala szeroko otwarta, psie jedzenie bylo wyrzucone na podłogę, stłuczona
      szklanka leżała pod stołem, a przy tylnich drzwiach była usypana kupka z
      piasku. Meżczyzna szybko wbiegł na schody, depcząc przy okazji kolejne
      zabawki i kolejne ciuchy, ale nie zważał na to, tylko szukał swojej żony.
      Zaniepokoił się, że może jest chora, albo że stało się coś poważnego.
      Zobaczył, że spod drzwi do łazienki wypływa woda. Zajrzał do środka i
      zobaczył mokre ręczniki na podłodze, rozlane mydło i kolejne porozrzucane
      zabawki. Kilometry papieru toaletowego leżały porozwijane między tym
      wszystkim, a lustro i ściany były wymalowane pastą do zębów. Przyspieszył
      kroku i wszedł do sypialni, gdzie znalazł swoją żonę, leżącą na łóżku w
      piżamie i czytającą książkę. Spojrzała na niego, uśmiechnęła sie i zapytała
      jak mu minął dzień. Popatrzył na nią z niedowierzaniem i zapytal:
      - Co tu sie dzisiaj dzialo?
      Uśmiechnęła się ponownie i odpowiedziala:
      - Pamiętasz, kochanie, że codziennie jak wracasz z pracy do domu, to
      pytasz mnie, co ja do cholery dziś robiłam?
      - Tak - odpowiedział z niechęcią.
      - Wiec dziś tego nie zrobilam.
      • adaszymon Re: laktoza i inne 26.04.05, 19:02
        dzieki dziewczyny za wytlumaczenie wszystkiego. jak sie czlowiek niedopyta to
        nie bedzie wiedzial - nasza pani alergolog jakos tak strasznie skapi nam
        wiedzy sad, a czasami poprostu mija sie z prawda - tak jak w przypadku tej
        laktozy.

        o bliznie nie mialam zielonego pojecia. wprawdzie pamietam, ze w podstawowce
        ktos cos tam mierzyl, ale to byla podstawowka a nie pierwszy rok zycia.

        duszko - kawal przedni!!! zaraz puszcze go dalej smile.

        dagab - sen sie sprawdzi szybciej niz myslisz smile!!!! jasiu juz niedlugo zrobi
        ci prawdziwa niespodzianke smile

        pozdrawiam sedrecznie

        ada
    • duszka6 Szczepionka-gruzlica 26.04.05, 21:00
      A moje dziecko nie bylo wcale szczepione przeciw gruzlicy. Tu sie dzieci na to
      nie szczepi. Co wiecej dziewczyna z Polski chciala pracowac tutaj w sluzbie
      zdrowia, kazali sie jej przebadac i wyszlo, ze byla szczepiona przeciw gruzlicy
      i nie mogla dostac pracy, bo tam jakies przeciwciala byly, nie pamietam o co
      chodzilo, ale poszlo wlasnie o to, ze byla szczepiona.
      Jak wrocimy do Polski musze obowiazkowo Szymona zaszczepic, bo nie dostanie sie
      do zadnego przedszkola.

      pozdrawiam
      • duszka6 Usypianie bez placzu 26.04.05, 21:20
        Dziewczyny, buszowalam dzis z Szymonem w ksiegarni. Znalazlam ksiazke, ktora
        dawno szukalam, jak nauczyc dziecko spac bez placzu, nawet jednej minuty
        placzu. Biore sie do lektury, troche mi to zajmie, bo to niestety po angielsku.
        Jak sie cos dowiem ciekawego napewno dam Wam znac.
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 26.04.05, 21:55
      Iwonko, dobrze, że to "tylko" anemia.
      Nie moge za bardzo się teraz rozpisywać, jednak to jedno chciałm tylko
      skrobnąć.
      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • leefka podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 09:35
        Po pierwsze, s.ivonko, ja też z ulgą odetchnęłam, że u Szymona to jeno anemia,
        tak ponoć typowa dla dzieci w tym wieku. Z tymi pasożytami i innymi świństwami
        brzmiało znacznie groźniej. Co do wyjazdu i podróży: my "na wieś" wybieramy
        się już w piątek i zostajemy do kolejnej niedzieli (przy okazji "wypożyczamy"
        mieszkanie szefowi Pawła dla komunijnych gości wink), więc liczę, że faktycznie
        będzie trochę czasu na odpoczynek nad zaklikowskim zalewem smile Co do
        podróżowania, my ostatnio sporo (jak na nas) podróżowaliśmy na dystansach 4-6
        godzinnych. Jeśli chodzi o rady: faktycznie, jak pisała bodaj mamazuzinki,
        najlepiej wybrać taką porę na wyjazd, kiedy dzieciak na ogół zasypia - wtedy
        pół problemu z głowy. Ja Młodą karmiłam w drodze deserkiem i poiłam soczkami,
        z rzadka dopychając chrupkami, gdy zbytnio marudziła. Chcieliśmy uniknąć
        niepotrzebnych przystanków i szybko załatwić sprawę. Tośka sporo spała i
        właściwie od tego czasu zaczęła nam w ciągu dnia przesypiać w sumie po 3-4
        godziny w dwóch dawkach! Jedno o czym nie pomyśleliśmy to, że dziecko
        niekoniecznie może chcieć siedzieć cztery godziny w jednej pieluszce i efekt
        był taki, że Młoda odparzyła sobie "pierożka" (jak mawia mój Małżonek). Trzeba
        było potem leczyć specjalnymi maściami sad Jeśli chodzi o "zabawiacze", dobrze
        mieć kilka różnych zabawek i sukcesywnie je wymieniać. No, sama jestem ciekawa
        czy mi się te moje "rady" tym razem sprawdzą smile

        BUCIKI
        Wiem, że tu już sporo na ten temat było, ale mam dwa pytania: czy wiecie którzy
        producenci mają rozmiar 18 (Bartki zaczynają się od 19, wczoraj mierzyłam na
        Tosię i "pływa")? Mierzyłam jej jeszcze wprawdzie buty (18-ki właśnie)
        Superfit i były ok, ale za to cena zwaliła mnie z nóg: 165 zł! Nie wierzę,
        żeby nie było nic tańszego. I jeszcze do mam warszawskich: gdzie - oprócz
        Smyka - można dostać buty dla maluszków? S.ivonko - a może Ty wiesz, gdzie w
        Stalowej można kupić taki obuw?

        PODATKI
        Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i
        doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja
        wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi,
        więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy,
        że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto
        wpisuje?

        INNE
        Wybaczcie, że bywam tu tak rzadko. Staram się czytać wszystko co piszecie, ale
        jakoś tak mi się czas ostatnio skurczył. Myślcie o nas ciepło tak jak i my o
        Was myślimy smile
        • mabasia Re: podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 10:24
          To może ja jako mieszkanka Stalowej pomoge co do butów. Ja znalazłam dwa sklepy
          z dosyć dużym wyborem (jak na Stalową). Jeden miesci sie na ul. KEN - jeżeli
          znasz stalową to jest to takie niby centrum w okolicach rynku, sklep nazywa sie
          ALL MY STYLE - butki mają dosyć drogie. Drugi mieści się przy Al . Jana Pawła
          II, koło stacji paliw ESSO są takie pawilony handlowe - w pawilonie najblizej
          Rozwadowa jest sklep dyskontowy Społem i tam w środku pani ma stoisko z
          bucikami dla dzieci, całkiem niezły wybór i o niebo lepsze ceny.
          Pozdrawiam
          Baska i Jaś (12.06.2004)
          • hamaliel O wszystkim i niczym 27.04.05, 11:06
            Witajcie dziewczyny małe i duże, oraz chłopcy mali (bo duzych chyba tu nie
            ma wink) !!!

            Miałam pisać co u nas słychać i jakoś tak mi schodzi i schodzi, zwłaszcza, że
            zagladam tu dość często, ale już na pisanie nie ma czasu, bo i komputer w pracy
            przypada na cztery osoby, a każda coś tam chce robić. A teraz mam okazję, więc
            coś do Was skrobnę.
            Ostrzegam, że będzie długo.
            Najpierw ogólnie o naszym życiu itp. Jak wiecie przeprowadziliśmy się na wieś
            do rodziców męża. Po 4 miesącach mogę śmiało stwierdzić, że był to błąd, ale
            nie mieliśmy wyjścia i póki co jakoś musimy wytrzymać. Nie będę się rozpisywać
            co rozumiem pod pojęciem błąd, bo chyba każda z Was się domyśla, że życie z
            teściami nie jest łatwe smile). Jedno dobre co wynikło z tej przeprowadzki, to to,
            że mamy darmową opiekunkę do Zuzi czyli babcię i ja mogę pracować, i swobonie
            jeździć na zajęcia, i finansowo też jest trochę lepiej.
            Na razie jestem na stażu w urzędzie gminy, a co dalej będę się zastanawiać w
            sierpniu. Może zostanę może nie. Nie zależy tu wiele ode mnie.
            No a teraz o Zuzince parę słów.
            Zuzia jutro kończy 11 miesięcy, ma 4 zęby smile), nie wiem ile waży i mierzy, bo
            my ciągle bez szczepień przez ciągłe choróbska sad. Własciwie to myślałam, że
            powietrze wiejskie dobrze jej zrobi ale jakoś nie ma różnicy.
            Pomimo, że zdrówko jej nie dopisuje to jest bardzo żywym dzieckiem, ciągle w
            ruchu, i do tego gadatliwym smile).Także nie można się przy niej nudzić.
            Powolutku zaczyna sama przemieszczać się przytrzymując się mebli, chodzi za
            jedną rączkę ale oczywiście kolanka to nadal najskuteczniejsza forma poruszania.
            Jak przystało na małą kobietkę, wie jak wymusić coś na rodzicach i nie tylko,
            ma swoje humorki i przepięknie czaruje mojego tatę uśmiechem smile).
            Ogólnie jest najukochańszym szkrabem pod słońcem smile), ale ten jej charakterem
            mnie przeraza. Ciekawe po kim ona to ma??
            Nie będę pisać o chorowaniu, bo juz mam powoli dość, bo jak nie katar to
            zapalenia kratani, to jakieś wysypki, do tego bardzo sucha i brzydka skórka, no
            i te szczepienia odkładane. I nawet dziecko nie ma czasu żeby się choć trochę
            uodpornić.Eh,....
            No to może tak ogólnie tyle będzie co u nas smile).
            Może w najbliższym czasie uda mi się zamieścić jakieś aktualne zdjęcia
            Zuzi smile), ale to dam znać.
            Pozdrawiam Was serdecznie. Idę dalej pracować smile).
            • s.ivona Re: O wszystkim i niczym 27.04.05, 11:20
              witaj Aniolkusmile Super ze napisalas!
              Zyczymy zdrowka i zeby sie Wam wszystko dobrze ulozylosmile)
              sciskamy i przesylamy buziaczki
          • domineg Re: podróże, podatki, buciki i inne 27.04.05, 16:54
            Adaszymon, G R A T U L A C E !!! dla Malego. Nas na razie tylko stoi bez
            trzymania przez chwile.

            Leefka, nie wiem czy w W-wie sa buciki Befado, ale sa super: od 18 i kosztuja
            ok 20 zl. Takie na twardej podeszwie, do wyboru na rzepa , sznurowki.
            Ale w tej Warszawce to sa ceny!! ho, ho, 160 zl!

            Pozdrawiam wszystkie Mamy i ich pociechy!
        • s.ivona Re: witajcie 27.04.05, 10:52
          Dzieki wszystkim za cieple slowa odnosnie tej anemii. jak sie tak popytalam
          wsrod kolezanek ze spacerkow to sie okazalo ze nie tylko moj Szymek ma anemie.
          uff, odetchnelam!
          Poza tym mam dobra wiadomosc - wynik cytologii nosa jest ujemny czyli nie ma
          narazie alergii wziewnejsmile bardzo sie cieszesmile))))) oraz nie ma pasozytow (dla
          pewnosci badania robilam trzy razy)
          %%%%
          Leefka - sklep (i to tylko z reklam) znam na ul. Poniatowskiego. Jest to
          Gagatek. przy Al. Jana Pawla II (kolo kina Ballada) jest bodajze Dom Dziecka.
          Moze Mabasia sie odezwie - ona pewnie zna wszystkie. albo napisz do niej na
          priva - moze szybciej odbierze. Ja w Stalowej nie bylam od ponad roku!!sad
          %%%
          Dzieki za wytyczne co do podrozy. Tak sie zlozylo ze bedziemy jechac z moim
          sasiadem z bloku w Stalowej. on konczy prace po godz. 16 i wtedy wyjedziemy.
          Bede musiala ze spaniem przetrzymac Szymka do popoludnia. Rano idziemy na
          basen. Kurcze, mam nadzieje ze dobrze to zniesie.
          %%%%
          Duszka, dowcip pierwszorzedny!!!smile))
          %%%%
          A teraz ja wam cos opowiem: w poniedzialek oraz wczoraj byla u nas moja
          tesciowa (jej coeki jeszcze nie wypuscili ze szpitala bo najpierw miala wysyka
          goraczke a wczoraj biegunke. moze dzis juz wyjdzie bidula). kiedy wczoraj
          przyszla, mowi ze przez droge sie zastanawiala co w prezencie przyniesc
          Szymkowi i wymyslila ze najlepszy prezent to dla niego....uwaga!!!...skorka od
          chleba!!!smile))))no bo bidok wszystko gryzie, zeby mu ida itd. oswiecilam ja ze
          chleb to gluten i ze Szymek jesc go nie moze oraz ze nabialu tez nie. byla w
          szoku i zaraz potem stwierdzila ze to pewnie przez to Szymek jest taki
          chudziutkismile)))
          %%%%
          Przebila sie nam lewa gorna jedyneczkasmile)
          %%%%
          Kasik81 - jak tak z uczuleniem Twoim? jest jakas poprawa?
          %%%%
          Kata - co z oczkiem u Julki?
          %%%%
          mamozuzinki - dzieki za wytyczne odnosnie zdjec, udalo sie zmienicsmile)
      • dagab3 historia jednej nocy :) 27.04.05, 10:42
        a konkretnie ostatniej nocy.
        Juz drugi wieczór z rzędu nie dawałam jasiowi cycka po wieczornej kaszce, tylko
        mycie buzinki, krem na buzię, paciorek i do łóżeczka. O dziwo zasnał bez
        marudzenia i wstawania w łózeczku w ciagu kilku minut (dotychczas nie do
        pomyślenia!!!). Co prawda po pół godziny się obudził, ale dlatego, ze zasnał w
        dziwnej pozie i było mu niewygodnie. ułożyłam wiec go na nowo i znowu zasnął.
        Ogółem pierwszy sen trwał 4 godziny!!!! jak na jasia to dosłownie szok! potem
        był cyc, znowu jednogodzinna drzemka, potem znowu cyc i troche wiercenia się w
        łózku, a w końcu po kilkunastu sekundach na rączkach i przytuleniu się,
        drzemka 2,5, godz. potem cyc o 6 chwila marudzenia i spał do 8/15 !!!!
        takiej fajnej nocy jeszcze nie miałam. W porównaniu do pobudek co godzine, to
        teraz miałam dosłownie luxus i się wyspałam.
        podejrzewam, ze to kwestia braku cyca po kaszce. staram się też ograniczać
        pierś w nocy, akcja na szeroką skalę zostanie podjęta w weekend. Zobaczymy co z
        tego wyjdzie smile

        pozdrawiam
        • marta.28 PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 11:29
          "PODATKI - leefka
          Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i
          doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja
          wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi,
          więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy,
          że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto
          wpisuje?"
          W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się na
          nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety wszystko
          przepadło.
          Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplicasad

          Generalnie zostało niewiele ulgsad( Są to raczej rehabilitacyjne i dla inwalidów.


          Idę z małą do lekarza i skrobnę coś jak wrócę.
          Pa
          • mabasia ulga remontowa 27.04.05, 12:49
            Ulga została przyznana na lata 2003-2005. Nabyć prawa do niej można w dowolnym
            czasie. Jeżeli do tej pory z niej nie korzystałaś bo wydałas za mało to jeżeli
            w tym roku wydasz tyle ile potrzeba (nie wiem ile dokładnie ale coś ok 580zł)
            to możesz wydatki poniesione w tym roku odliczyć w zeznaniu za 2005 rok.
            Niesty wydatki poniesione w latach ubiegych przepadają. Jeżeli mieszkasz w
            bloku lub kamienicy, gdzie płacisz na fundusz remontowy (musi być napisane ile
            dokładnie na ten cel wpłacasz) to te wydatki tez można odliczyć.
            • paula116 Re:ULGA REMONTOWA 27.04.05, 14:47
              Ulga Ci nie przepada, jak masz faktury na 2003 rok.
              Ja miałam tak samo w 2003 roku miałam za małe dochody aby odliczyć za remonty.I
              teraz miałam taką sytuację, a jeszcze nie wylkazałam tego rok wcześniej w picie
              no i teraz żeby odzyskać podatek musiałam składać korekte za 2003 rok i
              odliczyć tam tą ulgę remontową.
              Trochę namieszałam, ale jak coś to jutro jestem od 9 -15 to zgadamy się na GG .
              Jak chcecie coś więcej wiedzieć GG 8962259

              Ale się naczytałam nie zdąże przeczytać to tu już następne wątki.
              Ale teraz postaram się być na bierząco.
              Edyta i Oliwia (23.06.2004)

              Idę już po raz kolejny z niunią do Groty Solnej. Jest super polecam mamą
              alergików.Jutro powiem coś więcej.Pa
            • paula116 Re: ulga remontowa 27.04.05, 14:52
              Pisałam do Ciebi Leefka, ale coś wcieło.Na temat ulg remontowych.Dam jutro znać
              jak nic nie wyszło.
          • mamazuzinki Re: PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 15:21
            marta.28 napisała:

            > "PODATKI - leefka
            >
            > W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się
            na
            > nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety
            wszystk
            > o
            > przepadło.
            > Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplicasad
            >
            > Generalnie zostało niewiele ulgsad( Są to raczej rehabilitacyjne i dla
            inwalidów
            > .
            >
            >
            Hejka
            Nio to ja się tu z Martą niezgodzę!!!!! Ulga remontowa przypisana jest na lata
            2003-2005 wklejam link
            www.dotacje.pit.pl/pages/i/399.php

            is.poznan.pl/modules/Komunikaty/Dokumenty/Ulga_remontowa.pdf
            Odnośnie odliczenia kosztów poniesionych w roku 2003 na 2004 według mnie jest
            niemozliwe. możesz odliczyć koszty poniesione w roku 2004 wynikające z funduszu
            remontowego, czy faktur potwierdzających zakup urządzeń bądz mat. budowlanych
            na kwote minimum 567 zł.

            pzdr
          • mamazuzinki Re: PIT-D i mamy katarek 27.04.05, 15:22
            marta.28 napisała:

            > "PODATKI - leefka
            > Teraz z innej beczki, ale pomyślałam, że może któraś z Was ma wiedzę i
            > doświadczenie w temacie. Chodzi mi konkretnie o ulgę remontową. Sytuacja
            > wygląda tak: w ubiegłym roku miałam za mało wydatków, żeby skorzystać z ulgi,
            > więc wykazałam je tylko w PITcie D. Czy w tym roku mogę je jakoś doliczyć czy,
            > że się tak wyrażę, przepadło? Jeśli można je doliczyć to gdzie się toto
            > wpisuje?"
            > W 2004 roku nie ma już ulgi remontowej. Tak więc jezeli ktoś nie załapał się
            na
            > nią w 2003 roku (mógł ją mieć ale nie starczyło mu podatku) to niestety
            wszystk
            > o
            > przepadło.
            > Jeżeli miałaś za mało rachunków aby z niej skorzystać to niestety kaplicasad
            >
            > Generalnie zostało niewiele ulgsad( Są to raczej rehabilitacyjne i dla
            inwalidów
            > .
            >
            >
            > Idę z małą do lekarza i skrobnę coś jak wrócę.
            > Pa
            >
            • dagab3 postępy :) 27.04.05, 17:39
              Jaśko stał dziś bez podparcia ok 10 sekund!! Byłam w szoku, zawołałam męża i
              tak po cihutko go obserowaliśmy smile to się zdarzyło pierwszy raz.
              Poza tym przebiły nam się górne jedyneczki. Jeszcze więc ok 2 tygodni i jasko
              będzie mógł się pochwalić sześcioma ząbkami smile

              pozdrawiam
    • duszka6 po wizycie u lekarza 27.04.05, 18:16
      Czesc,

      no i bylam u lekarza pogadac o tych mieszankach. Powiedzial, ze rzeczywiscie
      wyglada na to, ze Szymon ma alergie na mleko krowie i przetwory i nawet zadnych
      testow teraz nie trzeba wykonac,bo alergia jest ewidentna. Jak bedzie mial 2
      latka mozna wykonac testy i sie przekonac jak wysoki poziom jest przeciwcial,
      jesli bardzo wysoki trzeba bedzie na dlugo zrezygnowac z nabialu, ale poki co
      trzeba czekac, moze wyrosnie z tego.

      Powiedzialam, ze chce na roczek zokonczyc karmienie, alebo przynajmniej
      ograniczyc do jednego-dwoch i potrzebuje jakiegos mleka zastepczego. Mowi, ze
      sojowe, to ja na to mowie, co wyczytalam. Powiedzial, ze rzeczywiscie ostatnio
      coraz czesciej slyszy sie o tych estrogenach w soi, ale poki nie jest to mleko
      podstawowe tylko jako uzupelnienie to mozna dawac. Po roku mamy przejsc na
      koze, ale wtedy bedziemy brac dodatkowe witaminy.

      pozdrawiam
      • joanzac Re: Coś słodkiego?! 27.04.05, 18:55
        Ciasto z masą i płytka bezową (bez mleka, bez glutenu)

        Składniki:

        Ciasto

        - 1/2 szklanki cukru
        - 1/2 szklanki mąki kukurydzianej i 1 szklanki skrobi kukurydzianej
        - kostka margaryny bezmlecznej
        - 5 jajek (albo 20 przepiórczych jajeczek)
        - bezmleczny tłuszcz do formy
        - tarta bułka bezglutenowa do formy lub papier do pieczenia

        Składniki utrzyj w malakserze lub mikserem. Piecz w prostokątnej blaszce w 180°
        C przez 40 min, (lub w okrągłej tortownicy - jak przypuszczam)

        Masa:

        butelka soczku owocowego dla niemowląt
        2 łyżki mąki ziemniaczanej
        1 - 2 łyżki kleiku kukurydzianego
        1 łyżka wody

        Soczek wlać do garnka i zagotować, dodać mąkę ziemniaczaną
        wymieszaną z wodą. Gotować, aż zgęstnieje. Odstawić na 15 minut. Wymieszać
        dokładnie z kleikiem.
        Podawać na zimno.

        Płytka

        5 białek
        1/2 szkl cukru
        200 g wiórków kokosowych

        Białka ubić z odrobinką soli, wsypać cukier, dokładnie rozmiksować, a następnie
        dodać wiórki i wymieszać.
        Piec ok. 20 min w temp. 200 stopni.
        *************************************************

        Poprosiłam kobitki na forum Artystycznych mam o przepis na ciasto i powyzej
        wklejam gosmile))) Moze ktoś skorzysta. Zapowiada sie "zdrowo" dla naszych dzieciakowsmile

        Na razie tyle.
        Pozdrawiam
    • kasik81 Wszystko 27.04.05, 20:57
      Witaj Hamaliel. Super, że się odzywasz, pisz w miarę możliwości jak najczęsciej
      i uaktualnij zdjęcia Zuzi proszę.

      Iwonko, dziekuję za pamięć. Sama się zdziwiłam, ale moje ręce wyglądają
      lepiej. Zmieniłam krem do rąk i może to miało na to jakiś wpływ.

      Moja Ala jest od dwóch dni NIEZNOŚNA, złośnik niesamowity. Próbuje wszystko
      wymuszać piszczeniem i marudzeniem. Nie wiem co jej się stało, ale doprowadza
      mnie tym momentami do granic wytrzymałości. Wczoraj jej juz kazałam w pewnym
      momencie "iść do cholery" i miałam z tego powodu wyrzuty sumienia.

      Zdarza jej się również stać samodzielnie przez kilkanaście sekund. Jednak po
      chwili ostrożnie spada na pupę. Na 4 ciągle nam ucieka i ma niesamowity ubaw
      jak ją gonimy i w końcu złapiemy. Niepokoja mnie ostatnio krostki na buźce.
      Myslę o zmianie mleka na bebiko Ha. Wydaje mi sie również, że po zupkach hippa
      ma gorszą skórkę.
      Pozdrawiam Kasia z Alą.
      Ech. Biorę się do roboty.
      • joanzac Re: Wszystko 27.04.05, 21:10
        Bierz sie bizerz!!! Kasik!!! Trzymamy kciukismile))

        Witam dawno nie widziane mamy i dzieciaczkismile))

        Widze, ze wzielyscie za podatki. Dzieki za przypomnienie, wyciagnelam swoje
        druki, ale chyba jutro bede pisac rano, swierzym umyslemsmile

        Olci skora wyglada o niebo lepiej. Bardzo pomoglyscie mi swoimi uwagami o
        wszystkich kremach itp... U nas na 1 ogien poszedl alantan i lipobaze. Zostaly
        takie jakby blizny (tzn slady troszke jakby innego odcienia niz skora) w tych
        miejscach gdzie bylo uczulenie.

        Widze, ze wybieracie sie tu i owdzie na weekend. Ivonko, ja jak z Olcia
        pojechalam do siostry i bylam tam kilka dni, to wiadomo, ze spala ze mna. Jak
        wrocilysmy do domu nie obylo sie bez problemow. Nie chciala sama zasnac w
        lozeczku przez 3 dni.Juz myslalam zeby kupic lozeczko turystyczne i zabierac je
        ze soba, ale nie wie czy to ma jakis sens, bo dla dziecka i tak to jest spanie w
        obcym miejscu. Jeszcze o tym pomysle.

        Ide odpoczac troche, bo na nos padam.
        Pa pa
        • paula116 Sama stawia kroki. 28.04.05, 11:41
          Moja córeczka wczoraj sama przeszła długość kuchni.Aż nagraliśmy to na kamerę,
          tata stał z jednej strony kuchni,a ja ją z drugiej puściłam do niego.Ale była
          radość już chodzi!!!!Jest bardzo ostrożna,jak upada to delikatnie na pupę i
          zamyka oczy.
          Co do wizyty w Grocie Solnej> Jestem bardzo zadowolona i widzę wyraźne
          poprawy.Mała miała kaszel poszliśmy raz zobaczyć znajoma nam poleciła.
          Po jednej wizycie zdecydowaliśmy się na kolejną i następną kaszel ustał,a jej
          policzki które zaczynały się robić szorstkie (po jogurcie) wygładziły się i
          mamy sposób.Pani kóra tam pracuję, przedstawiła nam na co to dziła dla
          alergików jak najbardziej.
          Polecam spróbujcie, nasze dzieciaczki mają do 3 lat wejścia gratis, a ja
          płaciłam 14 zł.To nie majątek ale jest super.
          Pozdrawiam Edyta i Oliwia 23.06.2004.
          • leefka Dzięki! 28.04.05, 13:29
            Po pierwsze dziękuję Dziewczyny za pomoc przy rozwiązywaniu nierówności
            podatkowych wink Jakoś tak nigdy nie potrafię zebrać sie w sobie wcześniej i
            zawsze na ostatnią chwilę mi to świństwo zostaje. Ja dowiedziałam się jeszcze,
            że jeśli w ubiegłym roku nie miałam wystarczająco dużo wydatków, żeby
            skorzystać z ulgi, w tym roku mogłabym tamte wydatki doliczyć, gdybym miała
            identyczną sytuację (tj. znowu za mało wydatków). W takim wypadku wydatki z
            obu lat sumują się. Ja jednak w tym roku z ulgi jestem już w stanie skorzystać
            i ponoć wtedy wydatki ubiegłoroczne przepadają. Dziwne to jakieś, ale tak mi
            wytłumaczyła znajoma księgowa.

            Po drugie, dzięki domineg za info o butach Befado, a s.ivonko i mabasiu za
            informacje o sklepach z obuwiem dziecięcym. Może uda mi się zrobić przegląd
            tamże. Obaczym.

            Po trzecie, gratuluję postępów wszystkim 10 i 11 miesięcznym maluszkom! Tosia
            wciąż uparcie tylko raczkiem, choć zaczęła się wspinać po czym się da
            (najchętniej po mnie) i z lubością przechadza się prowadzana za ręce (ale sama
            przy meblach nie chce chodzić). Po domu łazi w skarpetkach względnie w
            rajstopach, ale wkrótce pewnie będę ją wypuszczać na trawę i tam buty by się
            już przydały (na razie mamy takie nie do chodzenia). A Wy już macie jakieś?

            Niestety Tośka gdziesik podłapała jakieś świństwo, bo od wczoraj cała
            zakatarzona i ma stan podgorączkowy (do 37.8). A może to od zębów? Pierwszy
            nadal sobie rośnie w górę, ale chyba kolejny(e?) w drodze. Mam nadzieję, że
            się nie rozchoruje na dobre i będziemy mogli się wybrać na wieś sielską
            anielską.

            Pozdrawiam Was Babeczki smile

            PS. Dzięki verbena za informacje o butach Befado. Wysłałam maila, ale pierwszy
            wrócił z powrotem. Wysłałam ponownie - może tym razem się uda.
            • mamazuzinki Buciki+ służba zdrowia 28.04.05, 16:13
              Hejka
              Siedze i klnę na naszą wspaniałą służbę zdrowia!!! Miałam na dzień dzisiajszy
              wyznaczoną wizytę w poradni chorób płuc z moją Julką.Poprzednio byłam 2 m-ce
              temu i miała zrobione prześwietlenie płuc , pobrana krew na IGe i jakis jeszcze
              wymaz z nosa. Nio i poprostu szlak mnie trafił!!!!!! Wszystkie badania razem z
              kartą zgineły !!!!!!!!Panii w rejestracji była bardzo zdziwiona że ja wogóle
              jestem zdenerwowana i prawie na mnie morde darła jak jej kazałam szukac karty.
              Nio to poprostu szczyt a następna wizyta na 8 WRZEŚNIA. Dzieciak by mi chyba
              zszedł śmiertelnie jakbym miała ja leczyć państwowo.

              Nio wygadałam siebig_grinbig_grinbig_grin

              Odnośnie bucików BEFADO to posiadam takowe. Takie kapcioszki jakby z wycietymi
              paluszkami. Jak były teraz cieplejsze dni to zakładałam jej na dworek. Kupiłam
              w takim osiedlowym sklepiku niedaleko domciu ale wiem że są np. w Carefour na
              bemowie z sklepie Ubranka.pl . Ten sklep Ubranka.pl jest w wielu marketach
              wiuęc musisz sie rozejrzec.

              juz sie nie moge doczekać soboty. Wyjeżdzamy na wieś. Jutro bedę robiła rózne
              zarło i piekła serniczek bo tak sie składa dla mnie nieszczesliwie ze akurat
              mam imieninki a bedzie tam wiary ze hohohoho.

              Nie zanudzam pozdrowionak
              • beciaw77 łoj wstyd wstyd...;)) 28.04.05, 21:29
                bo tak dawno mnie tu nie było....
                ale ostatni Kasia przywołała mnie do porządku i daje znać że żyjesmile)!
                właśnie dziś kończymy 11 miesiecysmile)-ale ten czas szybko leci!!
                Dominika samodzielnie siada, raczkuje, wstaje i chodzi trzymana za jedną lub
                dwie ręce, komunikuje się z nami przez swoje da (daj) pitu (pić) mama tata etc. wink)
                ale zazwyczaj-ja uwazam że jest śmierdzącym leniemwink)- kiwa głową na tak lub nie
                i uzywa jednego dźwieku "yyyyy" wink)
                jed dość sporo i praktycznie wszystko-najlepsze jedzonko jest oczywiście na
                talerzu mamysmile
                ubrania nosi w rozmiarze 86-92 i waży ok. 13 kg (czego nie widac bo jest
                strasznie długa-każdy myśli ze ma 1,5 rokuwink hiehie)
                Ja pracuje od 6 miesiecy i tak jakoś leci mi ten czas jak szalonywink)
                Obiecuję się odezwać od czasu do czasu - a juz na 100% cześciej niz
                ostatniowink-mam nadzieję że mi wybaczycie i pamietacie jeszcze o "starej"wink)
                forumowiczce!!??
                POZDRAWIAM WAS GORACO!!!
                Beata
                • evita33 odnośnie butow 28.04.05, 21:59
                  Jak wiecie chodzę z moim Mackiem nadal na rehabilitację- raczkowanie jest ok ,
                  teraz ćwiczy z nim równe ustawianie stópki na podłodze bo skubany za bardzo
                  pdkurcza paluszki pod spód.I własnie pani rehabilitantka wskazała jakie sa
                  najlepsze buty dla naszych maluchow. Nie żadne ortopwedki jak za dawnych czasów-
                  wyciętę lub nie -paluszki , z dzwoneczkiem z przodu haha. Powiedziała ze ne sa
                  beznadziejne.Teraz polecała buty firmy BARTEK i firmy ANTYLOPA. No wiadomo
                  BArtek sa drogawe nie wiem jak tej drugiej firmy.
                  Takze czsy się zmieniają. A najlepiej dla naszych malutkich stópek -jest
                  chodzenie na boso.I to najlepiej na plaży, trawie.Ogólnie po nierównej
                  powierzchni.
          • beciaw77 Re: Sama stawia kroki. 01.05.05, 21:21
            to jes suuuper przeżycie!!!
            Dominika narazie się osmiela tylko do kilku kroków w łóżeczku-od poręczy do
            poręczywink)
            BRAWO dla odważnej Oliwki!!!
            Pozdrawiamy!
    • kasik81 Re: Czerwiec2004-czekam na Was-częśćII 28.04.05, 23:05
      No beciu, miło że się pojawiłaśsmile) Osiągnięcia Dominiki są zadziwiające. Zuch
      dziewczyna.
      Paula gratuluję pierwszych kroczków, ja też się już nie potrafię ich doczekać.
      Próbuje zachęcać Alutka, jak stoi sama, żeby zrobiła do mnie kroczek, ale boi
      się jeszcze.
      Mamozuzinki, skandal i tyle. Niekompetencja i niedbalstwo.
      A ja zapraszam do obejrzenia nowych fotek Ali, tym razem pokazałam jej inne
      obliczesmile)
      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • evita33 Maciek ma katar - co robić 29.04.05, 07:44
        no i wczoraj dopadło go katarzysko.Leci mu z nosa.Dzisiaj w nocy tez nie za
        bardzo spał bo co chwile sie budził. Próbowałam mu wczoraj zrobic inhalacje jak
        do tej pory gdy miał katar- ale nie wiem chyba juz starszy i rozumie -no i były
        opory.Takze z inhalacji wyszły nici. Co robic żeby nie poszło dalej.
        • patik2 Re: Maciek ma katar - co robić 29.04.05, 09:14
          cześć dziewczyny!
          Już od dłuższego czasu czytam wasze opowieści na forum ale jakoś nie miałam
          czasu aby do was dołączyć. Ha a jesteście najaktywniejszą grupą na forum co
          mnie bardzo cieszy bo jesteście kopalnią wiedzy i pomysłów.
          Moja córcia Zosia urodziła się 11.06 i jest ukochanym szkrabem, który jest w
          ciągłym ruchu. Od lutego przemieszcza się opierając o różne przedmioty i meble,
          co powoduje nasze nieustanne krążenie wokół małej jak orbity (raz przewróciła
          się,uderzyła głową, zapowietrzyła i praktycznie straciła przytomność- więc
          teraz jest bardziej ostrożna, a my zwiększyliśmy uwagę). Ja nie jestem tak
          przewrazliwona jak mąż ale on warjuje na jej punkcie i byleby nic się jej nie
          stało - ja uważam że każde dziecko musi się przewrócić, ubrudzić itd. Pierwsze
          ząbki wyszły jak skończyła 4 mc., potem w 7 kolejne 2 i teraz czekamy na cd.
          Zosia dużo opowiada po swojemu, najchętniej tata, baba, bam (na psa), dam am, i
          ukochane dzidziuś - na zdjęcia dzieci w gazetach i swoją laleczkę. Ogólnie daje
          nam dużo radości jak każdy mały szkrab!

          A propos katarku my tez męczymy się od niedzieli - nawilżam małej nosek wodą
          morską w sprayu, a na noc smaruję delikatnie Pulmeksem klatkę żeby lepiej jej
          się w nocy oddychało bo żle śpi. A dobra tez jest maść majerankowa pod nosek.

          Pozdrawiam
          Patik
          • marta.28 Katar - co robić i inne 29.04.05, 11:19
            Oleńka też ma katarek z tym, że my byłyśmy u Pani doktor bo ostatnio taki katar
            skończył się zapaleniem oskrzelisad
            Na razie widać, że jest poprawa więc mam nadzieję, że na katarze się skończy.
            Ola dostaje 1 rutinoskorbin dziennie rozgnieciony w soczku. 3 razy dziennie 5
            kropli leku homeopatycznego "L52" i uodporniające na wirusy "isoprinosine".
            Na noc daję paracetamol bo ma lekką temperaturę. Ola do wczoraj to wykichiwała
            ten katarek bo był taki lejący a dzisiaj widzę, że już jej mniej z noska leci i
            oczy już nie są takie czerwone.

            Dziewczyny które lecza katarek samemu patrzcie jaki ma on kolo jak jest
            zielonkawy to doszło do zakażenia bakteryjnego i trzeba podać antybiotyk lub w
            jakiś inny sposób wspomóc organizm.

            Kasik81 - fajne zdjęcia Ali.

            Dziewczyno co ja mam robić moja Ola od kilku dni nie potrafi zaznąć bez smoka.
            Jak była taka marudna to jej dawaliśmy no i teraz jest płacz i nie uśnie. Tak w
            dzień zupełnie jej nie interesuje a do zasypiania niezbędny. A w nocy też jak
            jej wy[adnie to płacze. Czuję jakbym się znowu cofnęłasad((((((((((((((((((
            • hamaliel Re: Katar - co robić i inne 29.04.05, 13:27
              Cześć! To ja dołączam Zuzię do katarkowego klubu. U nas katar od przedwczoraj i
              oczywiście dzisiaj zaczęła kaszleć, więc jedziemy do lekarza sad. A dodam, że
              była dwa tygodnie zdrowa. Chyba zmuszę naszą lekarkę, żeby zrobiła Zuzi
              wszelkie badania, bo ręce opadają.
              Jak na razie Zuzia lata z startym czosnkiem, zawiniętym w gazę i zawieszonym na
              szyjce. Jest bardzo dobrym odstraszaczem wampirów smile). Zakraplam jej nosek
              kropelkami homeopatycznymi, do tego cały czas dostaje dwa razy dziennie
              witaminkę c i zyrtec. I zaczniemy od nowa inhalacje. No i pani doktor z
              pewnością się ucieszy, że nas znowu widzi, ja w każdym razie się nie cieszę, bo
              pani doktor dla dzieci jest świetna, ale informacje od niej uzyskać to już
              wyższa filozofia.
              Eh! a myslałam, że odziedziczy zdrowie po tatusiu.
              Pozdrawiam Was dziewczyny. Lecę do pracy.
              • hamaliel jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:00
                Dziewczyny! Pomyslałam, że Was zapytam, bo w końcu jesteście mamami i wiecie
                dobrze jak to jest gdy dziecko zaczyna mówić. Sprawa wygląda tak : Obecenie
                Zuzinka gada dużo. Są to różne piski, krzyki (zwłaszcza jak ja krzyczę na
                niąsmile), da (daj), tata, baba, ba (babcia, bam) i wiele różnych kombinajci
                własnych, ale jedno co najgorzsze to w tym wszystkim nie ma miejsca na mama. A
                dlaczego?? Czyżby to była przekora? Bo sama nie wiem, wcześniej bardzo duzo
                mówiła właśnie mama, później przeżuciła się na tata, a teraz znowu nic. A jak
                proszę "Zuziu powiedz mama" to Zuzia się uśiecha szelmowsko i mówi "tatatata".
                A mnie jest strasznie przykro sad. Ot taki mam mały głupi problem.
                • mamazuzinki Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:16
                  Nio czysta zazdrość przez ciebie przemawia bo pewnie tatuś pieje z
                  radości:smile))))) Poczekaj hehe jeszcze bedziesz miała dosyć tego ciagłego mama.
                  Ja juz wysiadam .........smile)) Julka ma 6 latek i jest wiecznie "mama chodż na
                  chwilkę" i co chwile mama to mama tamto a tatus po co .....wie że mamunia
                  zerwie sie i polecibig_grinbig_grinbig_grin
                  • joanzac Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:31
                    Moja Olcia mamuje caly czas i nic innego nie chce gadac. Tylko krzyki i piski
                    dolaczyla do repertuaru. Casami powie jakies tatata, papapa bambam itp ale
                    najczesciej mamasmile))))

                    Te katarki to chyba reakcja na wiosenne powietrze. Ola na szczescie nie ma ,
                    wiec trzymam za was kciukismile

                    Widze nowa mamuskesmile)) Witamy goraco i serdeczniesmile))

                    U mnie mala zmianasmile)) Alez mam dobry humor przez to. Bylam u fryzjera i
                    obcielam wlosy!!!! Siegaly juz do pol plecow, wiec je ofarbowalam i skrocilam z
                    lekkim wycieniowaniem do zaledwie ramionsmile))No i wkoncu mam grzywkesmile
                    Jutro mam komunie, wiec musialam zrobic cos z tymi wlosami.
                    Teraz jeszcze troche snu na zmeczona cere, pare zabiegow pielegnacyjnych i moge
                    pozowac do zdjecsmile))) Hihihi. Wkoncu jestem matka chrzestna, wiec trzeba sie do
                    pozadku doprowadzic. Na jutro "sprzedam" Ole siostrze, wiec bede mogla swobodnie
                    uczestniczyc w calej uroczystosci.
                    Na weekend tez sie urywam na wies, wiec sie zobaczymy w majusmile))

                    Pozdrawiam wszystkie mamuski i ich pociechy i udanego wolnegosmile))
                    Papa
                • kata74 Re: jeszcze mam male pytanko 29.04.05, 14:53
                  u nas wręcz identycznie. Pierwsze "wyraźne" słowo to była Mama a potem juz nie.
                  Polubiła ba-ba i ta-ta - namiętnie je powtarza. A co do przekory to też ją o to
                  podejrzewam- jak ktoś chce żeby mówiła baba mówi tata i na odwrót. Ja czasem
                  miewam uczucie zazdrości ale malutkie. Generalnie jakoś się tym nie przejmuje,
                  może dlatego że jak ostatnio usypiał Julke tata a ja weszłam do pokoju i
                  usiłowalam wyjść to ryk się zrobił straszny, dziecie wczepiło się we mnie i nie
                  wtpuściło aż do uspania... taki moment wali na kolana i wiem że jestem mama-
                  chociaż bez słowa wink)))
                  • dagab3 o katarku i mamowaniu :) 29.04.05, 15:24
                    Jaś też od ponad tygodnia ma coś w nosku. Od razu na drugi dzień poelciałam do
                    lekarza, ale gardełko i płuca czyste. To nie jest taki typowy katar, bo nie
                    leci mu z noska, tylko czasem tak chrapie przez nosek, najczęściej po nocy,
                    albo wieczorkiem. poza tym żadnych objawów. no , czasami popsika. nie wiem,
                    moze to alergiczne?

                    a co do mówienia "mama" to jas też nie chce mamować. dwa razy usłyszałam to
                    słowo, ale w zbitku innych jego słówke i nic więcej sad a tata jest na okrągło,
                    juz od ponad 3 miesiecy!

                    zapraszam na nowe "spacerkowe" zdjęcia jaska smile

                    pozdrawiam Was kochane Kobitki i życze miłego dłuuugiego weekendu. forum pewnie
                    bedzie świeciło pustkami, bo wszyscy takie plany wyjazdowe mają smile
                    my w sobotę i poniedziałek przyjmujemy gości, a w niedzielę jedziemy a wieś do
                    tesciów.
                    Do miłego!!!
                • beciaw77 Re: jeszcze mam male pytanko 01.05.05, 21:33
                  hehehehehe
                  cześć hamaliel!
                  u nas było tak samo tyle tylko że wczesniejwink)
                  Pierwsze słowo Dominuiki to ta-ta i właściwie jak je załapała to wszytsko było
                  ta-tawink) potrafiła siedzieć i mówić non stop tatatatatatatata....
                  a gdy prosiłam "powiedz ma-ma" odwracała się do mnie i z rozzbrajajacym
                  uśmiechem mówiła TA-TAwink) też mi było czasem smutnawo że nie moge usłyszeć ma-
                  ma...
                  dopiero jak mała zachorowała (w grudniu) i cierpiała bardzo z powodu róznych
                  dolegliwości usłyszałam to swoje ma-ma ma-mi wypowiadane poprzez łzy (oj serce
                  mi wtedy pękało!)...
                  Od kilku ładnych już tygodni słyszymy za to cały czas mama mama mamamamama
                  mamasmile) i nawet tatuś zaczął być zazdrosny że Misia nie mówi już
                  tatatatatatatasmile)-jaka ja jestem dumnawink) hehehe (zartujewink)
                  Dzieciom tak szybko się wszystko zmienia....
                  aaa widzisz od kilku dni Misia powtarza dość często baba ba baba-czyżby babcia
                  miała jako kolejna dostąpić zaszczytu?wink
                  babababababababababababababababababababababababawink))))
                  hehehehe
                  Pozdrawiam!
          • anoosia2 Cześć 29.04.05, 18:02

    • s.ivona Re: Jestem juz w Stalowej Woli!!!!!!! 30.04.05, 11:26
      czesc]
      napisze tylko szybciutko ze jestem juz w Stalowejsmile)))))))))
      dojechalismy wczoraj weczorkiem. podroz minela nam spokojnie, szymonek byl
      dzielnysmile)))))
      teraz jest na spacerku z babcia ktora nie wypszcza go z rak.
      caluski pa
      • paula116 Czerwiec. 01.05.05, 13:20
        No widać że weekend mamusie leniuchują nic nie naskrobały.
        Duszko zacznij nowy wątek bo ile trzeba się naklikać żeby dojść do końca, nasz
        wątek czerwiec szybko rośnie.Może coś w formie epizot III? Pozdrawiam.

        Mój skarb mówi mama,a tata nie chce jej przez gardło przejśćsmile))).Trochę
        przykro tacie ,ale czeka z utęsknieniem.
        Edyta i Oliwia (23.06.2005)
        • kata74 Re: Czerwiec. 01.05.05, 18:38
          zawsze jakoś tak że forum na weekend pustoszeje, a teraz na ten dlugi weeekend
          to pewnie odnajdziemy sie dopiero okolo 4 maja!!

          co do robienie nowego jestem jak najbardziej za. Duszko do roboty wink)

          a my dziś jesteśmy po inauguracji basenowej. ja bym już dawno pojechala ale
          najpierw czekalam na poprawe pogody a po zatym samej mi bylo troche strach.
          dziś pojechaliśmy - ludzi opór- większoś wpadła na ten sam pomymysł wyprawy
          basenowej z dzieckiem.
          wrażenia: w szatni byla ciekawska jak zawsze. poczatkowo jak Julka zaobaczyła
          basen strach że ojej, bródka zaczęla się trząść, poplakiwała. potem weszliśmy
          do basanu dla dzieci, tulila się jak nigdy, wtedy też strach mieszal się z
          ciekawością, ale już zaczynala się śmiać. jej obawy znikły gdzieś po 10
          minutach potem to już było piszczenie, trzymana pod paszkami - "pływala"
          machała nózkami. patrzyła na dzieci, zaczepiała je.
          ufff cieszę się niesamowicie że jej się podobało.
          tak wogóle to wybieraliśmy się dzisiaj na zajęcia prowadzone dla niemowalków
          ale okazlo się - że firma ich już nie prowadzi na tym basenie

          u nas dziś od rana padało ale od 10.00 super słoneczko, cieplutko i bardzo
          fajnie czego i wam na najbliższe dni życzymy
    • kasik81 Majówka 02.05.05, 00:35
      A my już po pierwszym dniu majówkismile)
      Było miło, byliśmy na wsi spacerowaliśmy przy rzece i po lesie i miło
      spędziliśmy dzień. Alunia była grzeczniutka, nie licząc marudzenia w drodze
      powrotnej, ale była już zmęczona.
      Ja tez padam na twarz, a to dlatego, że musiałam coś pilnie na jutro napisac i
      dlatego o tej porze kończę...

      Pozdrawiam Was papa
    • duszka6 jest juz czesc III 02.05.05, 01:02
      A wiec zapraszam na czesc III.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=573&w=23405073
      pozdrawiam
      • patik2 Re: jest juz czesc III 02.05.05, 10:50
        Duszko6 twój śliczny Szymonek z tego samego dnia co Zosia. A o której się
        urodził malutka o 13.50 - rodziłam razem z koleżanką zza biurka tylko jej
        Piotruś jest z 4.35 rano!
        • joanzac Re: jest juz czesc III 03.05.05, 15:22
          No to i ja zegnam sie z II czescia i pedze na IIIsmile))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka