Dodaj do ulubionych

Wasza wizja macierzyństwa

06.12.04, 15:00
Otwieram ten wątek, abyśmy mogły porozczulać się nad sobą jakie to wspaniałe
będą z nas mamywink Ciekawe co sobie wyobrażacie? Jak to będzie jak pojawi się
dziecko. Jakie uczucia Wami targają już dzisiaj? I co planujecie w związku z
nową istotką...?
Ja bardzo się ostatnio rozczulam jak oglądam reklamę Panadol Baby.
Dzieciaczki w przebraniach zwierzątek są takie słodkie. Aż taka sentymentalna
to nie jestem, ale ta Myszka na końcu! Kupuję ją bezwarunkowosmile
Marzę o karmieniu piersią. Chcę poczuć tę biologiczną więż z moim maleństwem.
Ta bezwarunkowa miłość rodząca się we mnie jest bardzo wzruszająca. Jak sobie
o tym myślę (nawet teraz) to łezki mi się kręcą w oczkach... wink
Pozdrawiam i liczę na odzew.
Obserwuj wątek
    • pocahontas_kw Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 15:24
      Cóż, ja jestem raczej realistką.... przygotowuję się psychicznie na mało snu i
      dużo pieluchwink. Mysle o tym,żeby fasolka była zdoroa, nie wiedziec czemu
      ostatnio sie o to zamartwiam.... ciepłe uczucia budzi raczej lekko powiększony
      brzuszek. Chciałam tego dziecko od początku i nadal go chcę, obserwuję jak juz
      teraz odmienia ono całe moje zycie, a co potem...hm... co do macierzyństwa nie
      mam planów. Zamierzam kierowac się instynktem i tym co dla mojej fasoli
      najlepsze, wiem ,że będę sie starała, ale nie mam konkretnych planów, że tak
      czy tak będę je wychowywac, że na to mu pozwole na to nie, i że koniecznie musi
      miec takie zabawki a tamtych nie. Sadzę, że elastycznośc jest zdrowsza, w końcu
      rzeczywistość zwykle okaszuje sie totalnie nieprzystawalna do oczekiwań.
      Ukaładam wszystko na przyjście malucha, a raczej my układamy i to tez cenne, bo
      bardzo nas zbliża to dziecko, choz juz przedtem bylismy sobie przeciez bardzo
      bliscy. Teraz jednak, ja i mój męzczyzna jesteśmy jednością na zawsze. Mam
      nadzieję,że będę dobrą matką. Tylko tyle moge, starać się i miec nadzieję.
      Przyszłośc to niespodzianka.


      pocahontas
    • coronella Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 15:48
      pocachontas, nie miej az tak czarnych mysli smile)) ja nigdy chyba nie bylam tak
      wyspana jak w ciagu tych dwoch lat z dominiką smile powaznie, nie zdazyla sie noc,
      zeby mala plakala. Spi po 12-13 godzin, dosypiamy do 10 rano... bajka smile)

      pieluchy da sie przezyc smile pampersy sa wygodne, i malo przy nich roboty. W nocy
      przestalam przewijac dominike chyba w 4 tygodniu zycia, tak sobie wyregulowala
      uklad pokarmowy.
      Do konca 8 miesiaca zadnych butelek, sloiczkow, lyzeczek- tylko cycek.
      Wszystkiego innego odmowila. Bylismy na 2 super wczasach. Z dzieckiem jest
      fajnie, bardzo fajnie smile)) Oczywiscie wiem, ze nie zawsze tak jest.
      Ale nie martw sie na zapas smile


      A co do macierzynstwa- zauwazylam, ze sporo tu dziewczyn, ktore sa w drugiej
      ciazy, a nawet trzeciej. W takim wypadku juz sie chyba tak nie marzy, nie
      mysli. wiadomo, na co sie czeka.
      • pocahontas_kw Re: Wasza wizja macierzyństwa o do coronella 07.12.04, 10:58
        Dzieki, ale u mnie rodzinne jest to,że dzieci daja matkom w kość, nie spia, sa
        niejadkami, szaleją - więc wole się nastrawic na rzexnię i miec miłą
        niespodziankę, niż nastawic na takie cudo jak twoje maleństwo i dostac w kośc z
        zaskoczeniawink Ale generalnie jestem dobrej mysli więc...wink


        pocahontas
    • nonu Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 17:06
      Ja się przygotowuje psychicznie na "ostrą jazdę", gdyż po domu biega już 2
      letnia łobuziara, drugie dzieciątko przyjdzie na Świat w czerwcu. Mój mąż w
      styczniu wyjeżdża przynajmniej na rok, wiec zostane tu zupełnie sama z
      obowiązkami. Ale cóż, takie są uroki życia i pracy w dzisiejszych czasach. Mam
      tylko nadzieję, że mąż będzie mógł przyjechać chociaż na trzy tygodnie w
      czerwcu. Ba, będzie musiałsmile))
    • strzala04 Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 17:38
      Faktycznie zauważyłam, że niektóre mamy będą nimi powtórnie, mimo to zachęcam do
      refleksji... wink
      • ewucha28 Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 18:35
        Mam w domu pięciolatke ,ktora jako maluszek prezesypiała całe noce,jadła z
        cysia od pierwszego przystawienia,nie miała kolek,zawsze była pogodna,teraz
        jest bardzo kochana,samodzielna i mądra,drugie takie w domu?- prosze
        powtórke ,chce takiego bobasa,ale boje sie,ze to maleństwo moze byc inne,nie
        zamierzam wiele zmieniać w postępowaniu przy II dziecku bo moje pierwotne
        metody sie sprawdziłysmile)))))Karmiłam piersia,nie dawałam smoka i butelki,potem
        gdy wprowadziłam pokarm i inne płyny to był juz kubek z dziubkiem(chyba ,ze
        teraz zafunduje sobie dodatkowo butelke Habermana,ktora nie rozleniwi dzidzi i
        nie zniecheca do ponownego ciągnięcia cysia(dzięki butelce tatus bedzie mogł
        nakarmić ściągniętym mleczkiem swoja pocieche)Jeśli sie dobrze organizuje czas
        to wszystko jest przyjemnością,u mnie tak było,a pieluchy???-W dobie pampersow
        to zaden problemwink))))))))Ciesze sie ze to będzie czerwiec,duzo
        powietrza,spacerów zawsze umili czas,mozna wyjść do ludzi a przy okazji pozbyc
        sie zbędnych kg.-duzo spacerującwink
        • coronella do ewuchy 06.12.04, 18:58
          a co to za butelka??? napisz proszę, jestem zainteresowana smile))
          • martucha1 Re: do ewuchy 07.12.04, 09:03
            To jest ta butelka, której używa Zalkinaczka dzieci - jeżeli oglądasz. Jest na
            ten temat świeżutki wątek na Ciąża i poród wraz z linkami
            Marta
      • lolo09 Re: Wasza wizja macierzyństwa 06.12.04, 20:19
        u mnie tez bedzie drugie i wiem ze latwo nie bedzie. damian byl grzeczny, tez
        do 6 m jadl tylko cyca ale byl strasznie absorbujacy. i szczerze mowiac, to
        pieknre chwile kiedy mamy dzidzie przy cycu tylko dla siebie, ale czasem i
        meczace smilesad mam nadziej ze teraz dzidzia bedzie troszke mniejszym zarlokiem i
        da mamie czesciej pospac, bedzie potrafila sama pospac w lozeczku a nie budzila
        sie tylko kiedy zostanie do niego wlozona. ogolnie jest super ale bardziej
        wyobrazam sobie jak to fajnie bedzie jak jedno bedzie mialo 5 a drugie 2,
        starsze bedzie "napuszczac mlodsze", itp., niz ja jedno ma 3 a drugie jest
        niemowlakiem.
        wiem ze rade sobie dam, ale tez nic nie planuje, kazde dzicko chowa sie
        inaczej, kiedys mowilam ze damiana nigdy nie uderze bo wystarczy rozmowa, a
        tymczasem juz pare razy dostal klapa, bo widze ze mnie slyszy ale nie slucha.
        zatem najblizsze 2 lata pozostawiam losowi i naszej z mezem intuicji (wydaje mi
        sie ze do tej pory jestesmy dobrymi rodzicami).
        to tyle
        pozdrawiam
      • nonu do strzala04 07.12.04, 09:21
        Nie jestem potworem, bardzo kocham swoje dzieci i przynajmniej mała, doskonale
        wie o tym (sprawdzone przez bioenergoterapeutę)smile)) Oczywiście, że moja wizja
        macierzyństwa to nie tylko nieprzespane noce, wieczna bieganina i pieluchy.
        Refleksje pozostawiam dla siebie. Pozdrawiam.
    • martucha1 Re: Wasza wizja macierzyństwa 07.12.04, 09:12
      Ja jestem dobrej myśli. Pewnie dlatego, że moja Nelka mnie rozleniwiła wink.
      Zaraz po urodzeniu przesypiała około 6 godzin w nocy bez przerwy a od kiedy
      skończyła 3 miesiące zasypiała o 19 i budziła się tylko raz na jedzenie około 4
      rano by od razu zasnąć. Całe noce (19-8) przesypiamy od kiedy skończyła 5
      miesięcy smile)).
      Mam nadzieję, że maluszek nauczy się ssać pierś (Nelce się nie chciało i przez
      7 miesięcy karmiłam ją ściąganym mlekiem). Zakładam, że pierwszy rok nie będzie
      należał do najłatwiejszych bo Nelka jest strasznie ruchliwa.
      Troszkę marzy mi się żeby Młodsze było bardziej przytulankowe i bardziej
      mamusiowe (dla Nelki istnieje tylko Tata i to od urodzenia- kiedy była nie w
      humorze zasypiała tylko na tatusiowym brzuchu).
      Ne pewno nie dam się "mądrym " radom żeby dokarmiać malucha na poczatku i
      odstawiać od piersi po 15 minutach (skutkiem tych praktyk Nelka odrzuciła
      pierś a ja walczyłam o mleko praiwe trzy tygodnie).
      Pewnie będę mniej zdenerwowana przy kąpielach, przewijaniach itd.
      Mam nadzieję, że za jakiś rok będę miała zgraną paczkę w domu smile
      Dam im trzy lata na zakumplowanie się a potem pomyślimy o dalszym rodzeństwie.
      Marta
      • strzala04 Re: Wasza wizja macierzyństwa 07.12.04, 13:49
        Dzięki za ciekawe posty. Zauważyłam, że są wśród nas "stare wygi" (tylko bez
        obrazy) czyli kobiety z doświadczeniem i te mające dopiero zostać mamusiami.
        Pierwsze ze stoickim spokojem i pewną pobłażliwością traktują nas
        mamy "nawiedzone" z głową w chmurach. Zapewne mające zbyt wyidealizowany
        przyszły obraz...
        Zdaję sobie sprawę, że wychowanie dziecka to trudna sprawa. Nieprzespane noce,
        zmęczenie, trud, ale liczę na to, że dziecko wszystkim nam to wynagrodzi.
        Liczę też na doświadczenie obecnych już mam. W trudnych chwilach może przydać
        się fachowa porada.
        Pozdrawiam Was serdeczniesmile
        • agablues Re: Wasza wizja macierzyństwa 07.12.04, 14:38
          To ja, jako ta stara wyga smile)

          Marta była idealnym niemowlakiem. Spała duzo, pieknie jadła, prawie wcale nie
          płakała. Anioł, nie dziecko. Ja jeszcze bawiłam sie z pieluchami tetrowymi, ale
          nie było źle. W nocy wstawała tylko do cyca, zaraz zasypiała, a ja razem z nią.
          W ciągu dnia spała minimum 2 godziny, więc i ja spałam z nią. Na samej piersi
          była do 7 miesiąca, baaardzo wygodna sprawa. była taka słodka, że jej
          dzieciństwo to dla mnie cudowny czas.

          Dlatego bałam się, ze z drugim dzieckiem będzie gorzej. Zwłaszcza, ze teściowa
          ciągle mi opowiadała, jaki mój mąż był okropny ( jak w wieku 8 mies nie ryczał w
          nocy, mysleli, ze ciężko zachorował, bujali go przez całe noce, na zmianę). Iga
          więcej płakała, częściej budziła się w nocy i rzeczywiście byłam niedospana. Ale
          dla niej zrobiłabym wszystko. No i przez pierwsze półtora miesiąca miałam
          teściową, mogłam odsypiać noce w dzień. Potem wyrosła i było dobrze.

          Wizja teraz?
          Przede wszystkim rzucam się na wszystkie sygnaturki zdrowych dzieci, zeby
          przypomnieć sobie, jak wygląda zdrowe dziecko. Jestem gotowa nawet na
          nieprzespane noce, byle tylko było zdrowe. Ale myślę, ze będzie jak z Martą.
          Bardzo dużo śpię, nie denerwuję się , więc myślę, ze i dziecko będzie spokojne.
          Tak naprawdę, nie ośmielam się za dużo marzyć. Oby zdrowe było.
          Aga
          • strzala04 Re: Wasza wizja macierzyństwa 07.12.04, 15:21
            Agablues to będzie Twoje trzecie dziecko? Nie wiem czy dobrze zrozumiałam. To
            prawdziwa z Ciebie stara wygasmile)!
            Ja też marzę o tym aby było zdrowe. To jest najważniejsze!!! Reszta przyjdzie
            jakoś, łatwiej lub trudniej, ale będzie dobrze ogólniewink
    • sgosia5 Re: Wasza wizja macierzyństwa 07.12.04, 15:54
      Moje poprzednie obawy raczej sie nie sprawdziły, bo mała przesypiała od
      urodzenia prawie całe noce, pięknie jadła z piersi budzona co trzy godz. bo
      sama spała a mnie mleczko leciałosmile, potem spała bardzo regularnie w dzień po
      1,5 godz. i po dwóch znowu zasypiała, po prostu bajka! Marzę o tym, aby drugie
      dziecko miało podobnie uregulowany tryb zycia, no i żebym nie "trafiła" znów na
      takiego alergika, poza tym troche obawiam się jak moja wtedy 3latka potraktuje
      konkurencję i co z tego wyniknie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka