31.03.05, 15:55
Nadchodza cieplejsze, sloneczne dni stad moje pytanie - jak to jest z
przebywaniem na sloncu? Nie mowie o siedzeniu w najdgorszy upal na sloncu,
ale w ostatni poniedzialek, posiedzialam sobie na ballkonie na lezaku i
wystawilam troche brzuszek. Bylo cieplo, ale wiadomo to jeszcze nie to slonce.

Czy sa jakies przeciwskazania, zeby korzystac ze slonca?
Obserwuj wątek
    • ewucha28 Re: opalanie 31.03.05, 15:57
      Przegrzewać sie nie mozna ,pisałam w wątku o kresce na brzuszku ze hormony
      powoduja zwiększenie pigmentacji ciała i wytwarzanie większej ilości melam=niny
      co u niektorych moze skończyc sie plamami na skorze i odbarwieniami ,trzeba z
      tym uważać.
      • elza78 Re: opalanie 31.03.05, 16:25
        ja tam ogolem nie lubie sie opalac, mam tez sklonnosc do przebarwien, wiec
        raczej sie zaopatrze w kremy z blokerami, bo nie mam zamiaru pozniej twarzy
        leczyc u dermatologa, podaruje sobie te 3 miesiace jeszcze smile poza tym od
        kwietniowego/majowego slonka piegi wyskakuja dziewczyny wink
        a w temacie sloneczka to super ze juz coraz czesciej swieci hihi - weselej sie
        robi smile
        • hayet Re: opalanie 31.03.05, 16:38
          ja zawsze lubilam sie opalac. ma dosyc ciemna karnacje, wiec nigdy nawewt nie
          mialam poparzen ani innych przebarwien, ale i tak bede uwazala teraz. Na
          szczescie nei porobily mi sie zadne plamki na twarzy ani na ciele, wiec moze
          nic sie nowego nie pojawi.

          Ja trez sie strasznie ciesze, ze jest coraz cieplej. Patrzylam na onecie, ze w
          przyszlym tyg. temp. moga dojsc nawet do 18 st. ciepla. Bylob super.
          • mama-in-spe Re: opalanie 31.03.05, 18:27
            Opalanie nie jest wskazane w ciąży z uwagi na b. duże ryzyko przebarwień. Ja
            już teraz uzywam blokera na twarz, bo słonko coraz mocniejsze. Przed ciążą
            używałam kremu z SPF 12, teraz 50. Nie wolno też długo leżeć i się opalać, ze
            wzgledu na możliowść b. groźnego przegrania organizmu (zagraża krwawieniem z
            dróg rodnych co w konsekwencji może prowadzić nawet do utraty ciąży).
            Oczywiście pól godziny na leżaczku nie zaszkodzi, o ile nie zapomnisz o wysokim
            filtrze UVA/UVB. Absolutnie nie możemy się opalac w solarium.
            • elza78 Re: opalanie 31.03.05, 18:40
              ja do tej pory na twarz krem na dzien uzywalam ktory ma filtr 20, i tak nie
              bede lezec plackiem na sloncu bo tego nienawidze smile ja jestem typem raczej
              bladziutkiej "swinki" i opalam sie po 20 minutach na "raczka" smile wiec to
              bolesne przezycie, ale na spacerek wychodze jak jest sloneczko i lapie piegi,
              bo one tak czy siak sie pojawiaja nawet mimo filtra na twarzy smile
              co do 18 stopni, to moj brat jest w anglii i przed wielkanoca pisal ze mieli
              juz 19 - 20C, fajnie smile ale ja bym chciala smile dosc juz zimy hihi
            • hayet Re: opalanie 01.04.05, 08:41
              NIe, no to oczywiste, ze nei bede lezec plackiem na sloncu przez pol dnia, ale
              wlasnie tak pol godzinki godzinka z filtrem.
              A co do solarium...moja kolezanka pracuje w agencji nieruchomosci i byla
              ostatnio z klientka umowiona na obgladanie kmieszkania do sprzedania.
              Wlascicielka okazala sie kobieta w ciazy, ale juz chyba koncowe tygodznie bo
              brzuch miala ogromniasty jak to stwierdzila kolezanka. Bylo milo i
              sympopatycznie az w penym momenci kobieta mowi tak - kurcze, usze juz konczyc
              bo mam solarium na 14. Moja kolezanka troche sie zdziwila i sie pyta cy tak
              mozna, bo wydaje jej sie, ze to nie wskazana...a na to kobieta w ciazy...moze i
              nie wskazane, ale jak sie ladnie wyglada? 2 MIesaice temu bylam w Egipcie i
              Pani zobaczy jaka opalenizna, wiec teraz chodze, zeby ja podtrzymac. Tak
              krotko...8/10 min.

              Troche to przerazajace, jak kobiet moga byc bezmyslne.
              • domii Re: opalanie 01.04.05, 12:43
                ja rozmawialam z moja lekarka (nie pierwsza z brzegu, ale b. znana w Warszawie,
                z tytulem dr). Zapytalam sie ja o mozliwosc uzywanie samoopalacza (nie zeby sie
                zrobic na marchewke, ale troszeczke, by lekko poprawic koloryt mojej szarej
                cery z problemami pryszczowymi). I uslyszalam, ze samoopalacza to lepiej nie,
                bo to dobrze na skore nie robi, ale... moge pojsc na 5 min, nie wiecej, do
                SOLARIUM!!! (to byl 26 tc). Chyba musialam z wrazenia dostac bardzo glupiej
                miny, bo zaczela mi zaraz tlumaczyc, ze przeciez dziecko juz jest duze, wiec to
                napewno nie zaszkodzi dziecku!!
                Coz, do solarium nie pojde, bo mam jednak opor wewnetrzny, ale w Swieta
                godzinke na sloneczku spedzilam - nie opalajac sie, a raczej wygrzewajac stare
                kosci smile
                Filtr na twarz - konieczniem, ale cieszmy sie sliczna pogoda, tylko bez
                szalenstw smile
                Pa,
                D.
                • mama-in-spe Re: opalanie 01.04.05, 13:07
                  Hm, może i lekarka jest znana, ale poglądy ma dziwne. Nie ma absolutnie zadnych
                  powodów, żeby nie stosować w ciąży samoopalacza (no chyba, że którejś
                  charakterystyczny zapach dihydroksacetonu, czyli substancji barwiącej, na skórze
                  intensyfikuje poranne nudnoścismile)), bo działa on li i jedynie na naskórek. W
                  ogóle lekarz namawiający (czy też dopuszczający) solarium to dla mnie jakis brak
                  logiki, bo solarium nie ma chyba żadnej zalety z medycznego punktu widzenia. No,
                  może poprawia humor zimąsmile
                  A co do słonka, to z umiarem, z dobrym filtrem i bez leżenia plackiem, why notsmile
                  • hayet Re: opalanie 01.04.05, 13:55
                    Wiesz Domi, to ze ma dr przed nazwiskiem to chyba zaden nadzwyczajny plus , bo
                    jest to raczej podstawa, zeby byc lekarzem, wyzej jest prof.

                    Co do teorii o samoopalaczu i solarium...dziwne, strasznie dziwne podejscie.
                    Przeciez nawet bez ciazy lekarze nie popieraja solarium to jak to mozliwe, zeby
                    w ciazy bylo lepsze od samoopalacza?
                    • domii Re: opalanie 01.04.05, 19:49
                      Ona jest wogole przeciwniczka samoopalacza, nie tylko w ciazy (wysuszanie
                      skóry).
                      Solarium widac mniej jej przeszkadza...
                      Ale ja i tak do niego sie nie wybieram smile
                      • mama-in-spe Re: opalanie 02.04.05, 10:47
                        A to akurat prawda, że samoopalacz lekko wysusza skórę, ale to chwilowe, po
                        odstawieniu wszytsko wraca do normysmile
                        • elza78 Re: opalanie 02.04.05, 16:55
                          samoopalacz niestety tez doskonaly jest jedynie dla osob z ciemna karnacja smile
                          ja probowalam juz wszystkiego, ale zawsze skutki byly oplakane nawet przy
                          mieszaniu w stosunku 1:3 z balsamem do ciala smile
                          • mama-in-spe Re: opalanie 06.04.05, 14:35
                            Ja mam też za jasna cerę na samoopalacze, spróbuj może balsamu koloryzującego,
                            zawiera mniej dha, nie śwmierdzi tak bardzo, daje subtelniejszy efekt i
                            rzadziej się zdarzają przebarwienia (zwłaszcza jesśli przedtem zrobisz piling).
                            Ja sobie chwalę taki balsam z linni Lirene Eris.
    • elyzabeth4 Re: opalanie 01.04.05, 11:15
      WITAJCIE!!!
      Właśnie dwa dni temu byłam na wizycie i specjalnie się pytałam swojego gina o
      opalanie bo to uwielbiam, a tym bardziej że mam swoje podwórko i jak tu nie
      wyjśc nie posiedzieć w ogródku na słoneczku, ale niestety jest to nie wskazane
      jeśli chodzi o brzuszek ale nóżki można wystawić i je troszkę opalić, a tak to
      zostaje nam cień i siedzieć na deworku jak najdłużej tylko nie w okropne upały
      bo można źle skończyć. Dziewczyny pocieszenie jest takie że zostanie nam lipiec
      i sierpień na wygrzanie naszych kosteczek.
      Pozdrowiam!!!
      Damy radę to tylko jeszcze niecałe trzy miesiące!!!
    • martucha1 z doswiadczenia- nie polecam 04.04.05, 15:08
      W pierwszej ciazy troszke polezalam na sloneczku (brzuszek przykryty).
      Nastepnego dnia z krawawieniem jechalam do szpitala (ale nie mam dowodow, ze to
      z tego powodu) i do dzis nie moge sie pozbyc popekanych naczynek na twarzy
      (nigdy wczesniej nie mialam tego problemu). sad((
      Tym razem nie zaryzykuje.
      Marta
      • romilka Hmmmmm...... 04.04.05, 20:12
        W wakacje byłam w Turcji i obok mnie lezala dziewczyna w ciazy(na moje oko
        około 7 miesiaca)Brzuch miala naprawde spory i sie opalała,czesto wchodziła do
        wody i sie schładzala,czasem przykrywala brzuch chustka ale głownie lezała
        plackiem.Ba,opalała sie nawet bez staniczka.Słonce jak to w turcji w lipcu
        bardzo duze,zar lał sie strumieniamiz nieba!!Mysle ze kazdy inaczej reaguje na
        słonce i to chyba indywidualna sprawa.Ja dzis przez cały dzien siedzioałam na
        tarasie na słoneczku,bardzo miło byłosmile
        Pozdrawiam!!
        • martucha1 Re: Hmmmmm...... 06.04.05, 13:48
          Ja absolutnie nie chcialam nikogo straszyc wink.
          Po prostu napisalam o moich doswiadczeniach i dalczego ja sie nie opalam. Ale
          tak to juz jest, ze niektorym nic nie szkodzi a niekorzy maja wszystkie mozliwe
          dolegliwosci. Byc moze mam po prostu taka skore albo tak u mnie dzialaja
          ciazowe hormony.
          Na szczescie dla rownowagi napisze, ze w pierwszej ciazy przytylam 30 kg, teraz
          juz 16 i nie mam (odpukac!) zadnych rozstepow ani na brzuchu ani na
          piersiach smile)).
          pozdrawiam i ciuchutko zadroszcze wygrzania sie na sloneczku.
          Marta
    • romilka Opaliłam sie:) 06.04.05, 10:50
      Posiedzialam troszke na słoneczku na tarasie w poniedzialek i juz mam gembulke
      opalonasmileNic mi nie wyskoczyło a od razu wygladam lepiejsmilePolecam!!
      • hayet Re: Opaliłam sie:) 06.04.05, 10:52
        Ja tez sobie buzke opalilam i rece. Posiedzialam i w niedziele i w poniedzilaek
        troche na sloncui mnie wzielo. Nic mi nie powyskakiwalo, nie siedzialam dlugo
        bo ok. 30 min, brzuch mi sie nie nagrzal i bylo super! Naprawde polceam tym,
        ktore moga sobie pozwolic na odrobine kapieli slonecznej.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka