Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

02.05.05, 00:53
Witajcie w czesci III. Zapraszam do kolejnych wpisow na naszym wspolnym
forum.

pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 01:00
      No i mamy kolejna czesc naszego forum. Pewnie wiekszosc z Was odpoczywa na
      majowce. My dzisiaj bylismy w muzeum zabawek, Szymon bawil sie na amcie, robil
      miny do lustra i chcial wytargac chlopczyka za wlosy. Potem byl tak zmeczony,
      ze usnal na dwie godzinki. Nocki nadal zarwane, ale pracujemy nad tymsmile

      pozdrawiam
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 01:04
      No i wracajcie juz z tej majowkismile
      • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 09:57
        Duszko kochana, a u nas juz lepsze nocki! Jaś budzi się 3 razy !!! ok 23, 1/30
        i 5. przy czym pierś jest tylko przy tych 2 ostatnich godzinach. jednak na
        razie nie zrezygnowałam z piersi nocnej, a to dlatego, ze jaś zaczął lepiej
        sypiać. To z kolei zasługa braku cycka przed snem! po kąpieli dostaje tylko
        kaszkę na nutramigenie i nic więcej! aha, daję jeszcze trochę wody do popicia,
        paciorek i spanko! dwa pierwsze wieczory były cięższe, bo zasypiał po ok
        godzinie, tak domagał się piersi. ale potem.... zasypiał od razu, jak go
        połozyłam i tak zostało. Przebudza się po ok. 2-3 godz, ale tylko po to zeby go
        przytulic i dalej spi 2-2,5 godz, do pierwszego karmienia ok 1-1/30. kolejna
        pobudka o 5 (tez cyc) no i budzi sie o 7. ale wiesz,w porównaniu z pobudkami co
        godzine, to teraz mam komfortowe nocki smile będę teraz kolejno eliminowałam te
        nocne karmienia, zacznę od tego o 5, bo i tak o 7 znowu ma pierś. od razu tez
        oduczyłam zasypiania przy piersi w dzień. Kilka pierwszych dni w ogóle w dzień
        nie spał, bo nie potrafił zasnąc. teraz nie mamy problemu, kładę go, wychodzę,
        on ewentualnie chwilę się pobawi misiem (na siedząco) a po kilku minutach
        smacznie spi i tak przesypia ok 2 godzin!!! i to dwa razy dziennie!

        ====================
        mamy juz 6 zębów! górne jedynki tez są juz widoczne, choć jeszcze słabo wink

        nasz majowy wypad do dziadków na wieś super się udał, postaram sie jeszcze dziś
        zamieścić zdjecia smile

        pozdrawiam serdecznie!!!
        • patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 10:47
          No tak wszyscy na majówkach - ja jestem w pracy ale tylko do 11 - lubię
          popracować gdy w biurze pusto bo najczęściej jest spore zamieszanie - a
          popołudniu i jutro luzik i znowu gdzieś pojedziemy... hm o ile tatusia
          rozgrzeszę! A było tak.
          Małą zajmuje się babcia gdy jestem w pracy, cały ranek (oprócz przebierania)
          jest tatusiowa, a ok. 8 przychodzi babcia i już jest na jej głowie. W związku z
          tym że ja dzisiaj jestem tylko pół dnia w pracy zaproponowałam babci żeby nie
          przychodziła dzisiaj bo te 3,5 godzinki zajmie się nią tatuś, a ona bedzie
          miała czas na swoje sprawy! Ha plan był sprytny bo tatuś miałby okazję zając
          się Zosią na poważnie bo akurat ma luz w tem weekend, a córcia za nim przepada.
          Oczywiście tatuś zdawał sobie sprawę z moich palnów od piątku i niby było ok. I
          niestety plan spalił na panewce!!! Wieczorem zadzwonił do babci żeby przyszła
          na pół dnia! Normalnie szlag mnie trafia - on poprostu boi się sam z małą na
          dłużęj zostawać! Nie ma żadnych porządnych argumentów, ja już sama nie wiem
          czego się obawia. A tak cieszyłam się że spróbuje się małą zając gdy mnie nie
          bedzie. Tzn zajmuje sie nia tylko gdy ja jestem w poblizu - nawet pozwalają mi
          pospać jak mała się wczesniej obudzi.
          Przepraszam musiałam się wyżalić - a jak jest u was???

          Ale w sumie to nie o tym miałam pisać. malutka śpi sama już od dłuższego czasu
          w łóżeczku, ale dopiero teraz zaczęła przesypiać prawie całe noce (zobaczymy
          jak długo...)Zasypia pomiedzy 7 a 8 wieczorem, wybudza się ok 23 ale tylko
          wystarczy ja pogłaskać, ewentualnie przykryć. Potem ok. 2 pobudka na karmienie
          i śpi do 5. O 5 karmienie juz u nas w łóżku i jak sie uda dosypianie tak do 6
          6.30 i zaczyna sie imprezka. Ostatnio nawet się zdarza że nie budzi się ok 2 na
          karmienie tylko ciurkiem śpi do 4, 5 rano. zaczynam sie powoli cieszyć, może
          wreszcie bedziemy normalnie spać, a potem funkcjonować.


          A jeszcze jedno ile razy dajecie jeszcze cyca - bo Zosia je tylko w nocy i
          przed zasnieciem i zastanawiam się czy nie wprowadzić jakiegoś sztucznego mleka
          dodatkowo. Bo chyba kaszka mleczno-rzyzowa nie wystarcza?

          To by było na tyle w ramach przerwy w krótkim majowym dniu pracy!
          • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 11:32
            patik, u nas cycuś jest dwa razy w nocy oraz o 7 rano i ok 16. Po kapieli jaś
            dostaje tylko kaszke na nutramigenie, cycusia juz nie.
            ..........
            co do opieki mojego męża nad jasiem, to niestety nie miał on jeszcze okazji do
            dłuzszego pobuty sam na sam z małym. Codziennie rano mąż jasia o 7 przewija i
            przynosi mi go do łóżka, gdzie ja przez sen go karmię smile dodatkowe kilka -
            kilkanaście minut dla mnie.
            poza tym kąpiele wieczorne to domena mężczyzn.
            ja nie pracuję, mąż pracuje do późna, więc nie bardzo jest okazja do tego, aby
            panowie sami zostali, zwłaszcza, ze weekendy spędzamy zawsze razem. no ale mam
            pewne plany, które mogą się ziścić jedynie w przypadku pozostawienia jasia pod
            opieką taty, na kilka godzin smile
            zobaczymy co wtedy smile

            pozdrawiam
    • werata Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 05:57
      Czesc mamy na majowce wink

      Oj, dawno nas tu z Tomaszkiem nie bylo, wiec pozdrawiamy wszystkich!
      Chcialabym pokazac Wam mojego Tomcia, ale nie umiem "odchudzic" zdjec, wiec sie
      nie mieszcza na forum "Zobaczcie". Bede jeszcze probowac, moze mi sie uda.
      Oj, uciekam, bo maly sie obudzil.
      paaaaaaaa
      • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 11:41
        witajcie
        u nas super. dzisdkowie sie zabijaja zeby tylko zajmowac soe malymsmile no mowie
        wam wariactwo!!!!
        z soboty na niedziele, po uspieniu malego poszlam z mezem, bratem i bratowa na
        koncert Kukiza!smile w Stalowej sa obchody Dni Miasta i z tej okazji mnostwo
        imprez. Jutro idziemy na wesole miasteczko. jestem bardzo ciekawa reakcji
        Szymka.
        Ogolnie Szymon jest zachwycony pobytem tutaj. Wszyscy go rozpieszczaja, bawia
        sie z nim, nosza na rekach a my mamy troche spokoju.

        ide ubrac malego na spacer bo babcia sie niecierpliwismile)))

        papapa
    • yessa Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 14:13
      Witajcie w części trzeciej. Sporo Was czytam, ale na napisanie zwykle już bark
      czasu. Tym razem odezwę się bo o mnie zapomnicie smile)
      Aż dziw bierze, że tyle dzieci zakatarzonych. No i Bartuś też. A ponieważ od
      wczoraj jest też kaszelek więc potuptaliśmy dzis do p. doktor. Na szczęście
      mamy tylko zapalenie gardła, oskrzela czyste, więc na razie tylko witaminki,
      eurespal i wapno.
      Kończę bo Bartuś się obudził i niestety kaszle....
      • domineg tatusiowie 02.05.05, 20:14
        Czesc dziewczyny!
        Milo Was spotkac w III czesci czerwcowych dzieciaczkow.
        My wczoraj bylismy na dluuugim spacerze, na ktorym Michas spal 2 godziny!!!!
        Nie pamietam kiedy spal tyle w dzien. Potem poszlismy na hustawki. Hustalismy
        sie najpierw razem, a potem sam siedzial i hustalam go. Bardzo mu sie podobalo!

        Dziewczyny chyba za bardzo rozpieszczacie swoich slubnych! Moj maz na poczatku
        tez nie bardzo chcial zostawac z Malym, ale bylam nieugieta! Po paru razach sie
        przyzwyczail i teraz potrafi byc z nim nawet przez caly dzien- jak on ma wolne,
        a ja mam dyzur w pracy! Powiem wiecej nawet udaje mu sie posprzatac w domu!!!
        Michas oczywiscie mu "pomaga"!
        Ja jestem za rownouprawnieniem!

        Caluski
      • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 21:41
        Od jakiegoś miesiąca chodzę z jasiem na plac zabaw (nie co dzień,a le sie
        staram), na huśtawkę. dziś jak bylismy na spacerze i przejeżdżaliśmy koło placu
        zabaw, to jaś omal z wózka nie wyskoczył, pokazywał rączką na huśtawkę i
        pokrzykiwał - musielismy się zatrzymać wink on po prostu uwielbia hustawki!

        zapraszam do nowych pierwszomajowych zdjeć!!!
        • mamazuzinki Majówka i inne 02.05.05, 21:52
          HEJKA KOBITKI

          Nio przede wszystkim to super pomysł z nowym wątkiem.

          Niestety musiałam skrócić majówkę z powodu kaszelku mojej Julki. Tak wydaje mi
          sie że bardzej to kaszel alergiczny niż infekcyjny. Ja oczywiście bez lekarstw
          i nebulizatora sie nie ruszam i faszerowałam ją od razu. Niestety kaszel
          wczoraj wieczorem nasilił się do tego stopnia że az kończył się wymiotami. Tam
          jest duzo ostrzejsze powietrze niz w W-wie i bałam sie zostać.

          Jezeli chodzi o Zuche to mielismy ubaw bo mieszczuch z niej straszny okazało
          się. Bała się trawybig_grinbig_grinbig_grin W sobotę czyli pierwszego dnia jak rozłozyliśmy koc
          na trawce to po kocyku i owszem łaziła ale dalej na trawkę juz sie bała.
          Rozkręciła się dzisiaj ale juz niestety trzeba było wyjeżdzaćsad((( Zmniejszylam
          już i wrzucą na Zobaczcie nowe fotki z wyjazdusmile)))

          Słuchajcie kobitki zmotoryzowane

          Macie juz foteliki napewno starsze nio takie np od 9-18 kg.Powiedzcie mi bo sie
          wykłócam z chłopem ostatnio bo uwazam ze nasz fotelik ni spełnia wymogów
          bezpieczeństwa.Czy Wasze foteliki spiete pasami są nieruchome???? Jak staracie
          sie ruszać fotelikiem czy on lata np na boki czy do przodu czy jest w miare
          przyklejony do fotela????

          to na razie tyle pzdrbig_grinbig_grin
          • adaszymon Re: tatus + fotelik+inne 03.05.05, 12:57
            witam w nowym watku - swietny pomysl!!!

            tatus: jesli chodzi o opieke tatusia nad synkiem to w moim przypadku dziala
            tylko postawienie przed faktem. nic nie powiedzialam mezowi, ze na jego wolny
            dzien planuje wizyte u fryzjera. siedzimy, rozmawiamy, nagle ja pytam czy
            poradzi sobie sam z malym pare godzinek bo ja bym chciala skoczyc do fryzjera.
            troche byl zaskoczony, ale poniewaz od pewnego czasu zajmuje sie szymonem z
            rana (pobudka 6.30, razem sie myja, jedza sniadanko, wyprowadzaja pieska i jak
            tatus musi juz jechac do parcy to budza mamusie!) wiec stwierdzil ze sobie
            poradzi. uprzedzilam go ze fryzjer moze potrwac nawet powyzej 3 godzin. no i
            poradzil sobie. jak wrocilam szymon pieknie spal.
            dziwczyny - troche wiary w malzonka.

            fotelik: nasz fotelik usytuowany jest na tylnym siedzeniu - centralnie: dzieki
            temu mam latwy dostep do szymona jak prowadze a mlody moze obserwowac droge i
            swoje ulubione swiatla na skrzyzowaniach. fotelik sie troche rusza. jest
            oczywiscie przypiety mocno pasami, ale i tak jesli mocno sie oprzec o niego to
            lekko sie rusza.


            musze konczyc bo szymon sie obudziel
            pozniej bedzie reszta
            pozdrawiam
            • paula116 Re:czerwiec III 03.05.05, 17:26
              Duszko dziękuję za tak szybki refleks i utwożenie nowego wątku.Tak jest
              znacznie łatwiej.
              Patik z tym cycusiem u nas jest tak na wieczór i nieraz wciągu nocy i zazwyczaj
              rano. Potem w ciągu dnia rano jest kaszka ale ryżowa z mlekiem jej nie smakuję,
              i na wieczór przed spaniem kaszka ryżowa na wodzie.A wciągu dnia jeszcze
              danonek i tyl mleka wystrcza. Próbowałam wprowadzać mleko, ale protestuję i
              żadnego nie chcę, mam nadzieję że kiedyś jej to przejdzie.
              A z tymi tatusiami tak jest boją sę że znajdą się w sytuacji w której nie dadzą
              sobie rady.Ale najlepsze rozwiązanie to nawet podstępem zostawić go samego z
              dzieckiem niech sam zobaczy że to nie takie straszne.
              Ale się napisałam ciekawe kto to przeczyta.

              Pozdrawiamy. No i już po weekendzie majowym.
              Edyta i Oliwia 23.06.04.
              • joanzac Re:czerwiec III 03.05.05, 18:37
                Witajcie kobitkitki!
                Pozegnalam sie wczesniej z II czescia ale Olcia nie pozwolila na wiecejsmile))
                My juz tez do domku wrocilysmy i bylo super, Oczywiscie wszystko stanelo na
                glowie, wiec teraz bedziemy wracac do "normalnosci"smile))
                Podobnie trawa to bylo wielkie odkryciesmile)) Ola najp[ierw 1 paluszkiem
                sprawdzala co to jest, pociesznie to wygladalosmile
                Teraz jednak jestem zmeczona i trzeba w domku wypoczacsmile
                Pozdrawiam wszystkich
                Papa
                • marta.28 Re:czerwiec III + fotalik + tatuś 03.05.05, 20:53
                  Witam w III częsci wszystkie mamusie.

                  Co do fotelika to my mamy maxi cosi priori XP z dodatkowym napinaczem pasów i
                  fotelik się nie rusza. No owszem jak go się tak na siłę poszarpie to coś się
                  przesunie ale nie za dużo. Drogi jak cholera ale mąż się uparł nad
                  bezpieczeństwem dzieckasmile więc mamusia ma szlaban na ciuchy ale czego się nie
                  robi dla dziecka.

                  Tatuś naszczęście nie marudzi z zostawaniem tym bardziej że co środę wychodzę do
                  masażysty więc ma już wprawę no i mamy nie mogą sobie pozwolić na pomoc bo
                  pracują więc jak ja jeździłam na egzaminki to na cały dzień zostawali sami no i
                  wiem, że i na karmi i uśpi. Zresztą czasami woli zostać z małą w domu niż jechać
                  do sklepu na zakupy więc to chyba dobrzesmile)))


                  Chyba się dzisiaj położę wcześniej do łóżka bo od 2 dni mam straszny katar. Ola
                  i mąż już zdrowi a ja się rochorowałamsad((((((
              • patik2 Re:czerwiec III 04.05.05, 08:18
                Jak kto przeczytawink)) No tak podstepem najłatwiej, ale raczej ciężko to u nas
                zastosować. tatuś ma taką pracę że nie wiadomo kiedy bedzie musiał coś załatwić
                czy gdzieś pojaechać - prawie nic nie mozna zaplanować! Ale już się
                przyzwyczaiłam. jak wspomniałam ranki są tausia i córci - ja dosypiam. Ogólnie
                to nie mogę narzekać bo sam pomyśli o zakupach (czasami sa np. 2 chleby!)robi
                jedzenie (często się spieramy kto ma gotować), posprzata i wogole bardzo dużo w
                miarę mozliwości robi w domu - problem jest tylko z dzieckiem - ale pwenie masz
                rację boi się ze coś go zaskoczy i nie da sobie rady.

                Co do karmienia widze że większość z nas tak karmi, wczoraj spróbowałam dać
                Zosi kaszę manne na mleku modyfikowanym i o dziwo posmakowała jej. Może
                wprowadzimy ją na stałe.

                Jutro postaram się zamieśić jakieś zdjęcia małej. Oczywiście weekendowe.
                Widzę że wszystkim się udały majówkiwink))) szkoda że pogoda była w kratkę.
          • domineg Re: Majówka i inne 04.05.05, 10:46

            A my mamy fotelik Deltim 9-36, tez sie nie rusza, ma nadpinacze pasow- od Was
            dowiedzialam jak to sie nazywa, ale chodzi o to, by pasy byly zablokowane- to
            jest taki klips. jesli go nie macie w swoim foteliku, to moze da sie dokupic.

            Z fotelika jestem jak na razie zadowolona.
            A na wakacje zdecydowalismy sie jechac nad poskie morze, zarezerwowalismy
            miejca w Rowach, bardzo fajna miejscowosc. Ale moze mam do niej sentyment, bo
            kilka razy bylam tam za mlodu na obozach harcerskich, a i nasz pierwszy
            wspolny wypad wakacyjny z mezem- tez tam bylismy.
            domineg
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.05.05, 21:47
      Witam po majówcesmile) No i już w III części.
      Zdjęcia wszystkich majowych dzieciaczków śliczne. Muszę nad fotkami Ali też
      popracować.
      Oj trzeba odpocząć po tym długim weekendzie. Cały czas byliśmy w rozjazdach. W
      sumie przejechaliśmy około 350km z Alunią oczywiście. Fajnie było, troszkę
      odwiedzin u rodzinki, troszkę turystycznych wypraw i troszke grilowania.

      Co do fotelika mamy BEAT Kiddy Plus, z napinaczem pasów i jest raczej stabilny.
      Podobny do Maxi Cossi XP, ttylko, że jest do 25 kg.

      Co do zostawania mąża z Alą to nie ma problemu, potrafi się nią dobrze zająć,
      oczywiście woli jak ja to robię, bo nie jest to łatwa robota, ale zawsze mogę
      na niego w tej kwestii liczyć. No i nie ma jak zabawa z tata, nikt nie potrafi
      jej tak rozśmieszać.

      Te nasze małe skarby są coraz bardziej pojętne. Alunia potrafi pokazać gdzie
      jest Bozia, nosek, radio itp. Najśmieszniejsze, że pokazuje "nie" kręcąc głową,
      co dopiero wczoraj odkryłam.

      Pozdrawiam Kasia z Alunią
      • beciaw77 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.05.05, 09:37
        Witajcie w III częsci smile
        No i po weekendzie-znów w pracysad a za oknem lejesad!

        U nas cycuś jest 3-4 razy popołudniu jak wracam z pracy (tj. miedzy 15 a 19),
        na kolacje kaszka mleczno-ryzowa z dodatkiem owocowej-mała lubi wszytskiesmile
        w nocy niestety nadal 4-6 karmieńsad i ledwo żyję juz po tylu nieprzespanych
        nocachsad a nie mam sił zabrac się za walke z Dominiką...
        dziwne jest to że przy babci lub tacie - do południa oni sie nią opiekuja na
        zmiane co 2-gi tydzień- zasypia przy mnie musi byc CYCUŚ!sad bu

        Tatuś się zajmuje mała od dnia mojego powrotu do pracy. Co 2-gi tydzień ma
        pierwsza zmiane i wtedy do akcji wkracza babcia ale gdy on jest z mała w dom to
        karmi, przewija, usypia, spaceruje i zabawiasmile niestety nie kapie małej ale
        pozostałymi obowiazkami dzielimy się ze sobąsmile

        Kasiu Dominika tez od kilku tygodni kręci głowa na "nie" i kiwa na "tak" a
        często odpowiada mi w ten sposób na pytanie "chcesz pić"wink itp.

        Misia pokazuje nos, oko, brzuch "gdzie jest kupa", gdzie jest tik tak, gdzie
        się świeci, gdzie jest zaba (obrazek na scianie) itp., do tego tańczy w rytm
        muzyki podrygując lub podskakujac na pupie, zaczęła sama jeść jabłko-nie
        pozwala sobie ucierać ani skrobac łyzeczką-łapie za jabłko i trze zabkami (ma
        ich 5), a jak jestem w domu siada okarkiem na moich kolanach i je ze mna
        sniadanie ugryzajac sobie kanapkęwink (wczoraj jadła parówke)
        wogóle to jest jej wszedzie pełno i duzo i strasznie ja kochamwink
        zmykam do pracysmile
        trzymcie się i miłego dnia!!!
        Beata
        • hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.05.05, 11:13
          Ja również melduję się i witam majowo, deszczowo, ale radośnie smile)!!!
          Nie chce mi się pracować. Catery dni weekendu strasznie rozleniwiają, choć
          szczerze przyznam, że chętnie szłam rano do pracy. Ale to chyba dlatego, że
          atmosfera w domu jest nieciekawa (teściowa - nasza rodzinka) i jeszcze jak jest
          mój mąż i spędzamy dzień w trójkę to jest ok.
          Co do karmienia piersią to nie pomogę, bo Zuzia już jest butelkowa od
          dawna smile), a od wczoraj śpi super przez całą noc dzięki temu, że może się
          wyszaleć na polu i wreszcie przechodzi jej katarek. Mama nadzieję, że to
          ostatni katarek najlepiej tego roku.
          Muszę się pochwalić, że Zuzia robi już samodzielnie trzy - cztery kroczki. I
          macie rację, co do tego, że nasze dzieciaczki są takie pojętne i tak szybko się
          uczą. Codziennie nas zaskakują.
          No to może ja już sobie pójdę pracować smile).
          Pozdrawiam.
          • dagab3 postweekendowo 04.05.05, 11:40
            cały weekend była piękna słoneczna i upalna pogoda, a dziś u nas od rana pada.
            no ale przez te 4 dni tyle Jaś poszalał na dworze, ze brak dzisiejszego
            spacerku nie zaszkodzi smile
            Jaś miał dziś swietną noc. Obudził się tylko dwa razy o północy i o 4 nad
            ranem!! tak dobrze jeszcze nie byłosmile mam nadzieję, ze ta tendencja się utrzyma.
            jaśko potrafu juz coraz dłużej wystać na nóziach, ale co do stawiania kroczków
            to jeszcze chyba daleko. Co prawda próbujemy, bo stawiam go na odległosc
            długości moich rąk i asekurując go zachęcam by do mnie podszedł. On jednak
            wyciąga do mnie ręce i cały ciałem na mnie leci, nóżkami nie przbierajac smile
            no ale pewnie niedługo załapie o co mi chodzi smile
            • patik2 Re: postweekendowo 04.05.05, 14:21
              U nas tez paskudnie - i pracować się nie chce...hm

              Zosieńka juz od lutego stoi przy meblach i przemieszcza sie wokoło trzymając
              się ich. Do poprzedniego wtorku chodziła tylko za dwie rączki i do tego bardzo
              chętnie. A od wtorku jak jej pokazała moja mama chodzi, a raczej biega z jedna
              rękę (a nawet palec!)ale gdy się ja puści to klaps na zemię lub uda się jej
              zrobić jeden-dwa kroczki i sprawdzamy podłogę. Pwnie niebawem sie puścismile)))
              oby nie na zawsze...

              Zosia dużo pokazuje i mówi od piątku nauczyłam ją mówić ciocia - w jej jeżyku
              brzmi to jak "tosia" i tak nie dokońca wiadomo czy chodzi o cocię czy Zosię.
              Pokazuje oczy, nosek, buzię, lampę, okno, ptaszki, obrazy, samochody (brum,
              brum). A jaszce się pochwalę - w poniedziałek na łące nauczyłam Zosię dmuchac
              dmuchawce - zabawa przednia tylko jak nie chciał polecieć to były próby pomocy
              za pomocą buzi...Teraz kazdy kwatek i trawa jest "fy, ffy".
            • kata74 Re: postweekendowo 04.05.05, 14:26
              u nas identyczna aura co u dagab. a ja jestem zła bo mi się pranie nazbieralo w
              zaizku z wwkendowywm wypadem i nie mam gdzie suszyć.

              ma 2 dni spędziliśmy na działeczce na szczęście nie zagonowo- warzywnej a takie
              leśniej z domkiem, bylo bardzo miło.

              jak już pisałam podobnie do niektórych waszych dzieci Julcia zrobiła się
              zlośniczkiem. staram się nie wytwarzac su=ytuacji "awanturowych" no ale
              oczywiści sie nie udaje i o byle co jest wrzask i preżenie. a najgorsze jest to
              że nie daje się połozyć na plecach- albo wywraca się na brzuch- co esli jest
              qpa to sie robi koszmar albo siada i czepiając się mnie usiluje się podnieść.
              dzięki jej energi ja pod wieczor mam tak dośc- że wiecie same.

              co do męża i jego opieki- niby jest chętny ale generalnie go nie ma w domu. co
              do postawiania przed faktem jestem za, jeśli się uprzedza zawsze są kombinacje
              generalnie opieka mojego męza sprawoadza się do tego że jak ma być z mała
              dłużej to zaraz ją zabiera i leci do swojej mamy. natomiast jeśli jest to daje
              mi coś w stylu "dobrych rad" co mnie niekiedy wyprowadza poważnie z równowagi.
              za nic nie przewinie małej jesli jest z "wkladką" chociaż raz musial hhihi.
              no i ma wielki kłopot w zrozumieniu, że całodniowo/nocna opieka nad dzieckiem
              to cięzka praca...nie ukrywam cięzko mi z tym a i przyczyną spięć między nami
              ten temat też jest

              te klika dni slońca znów mnie zestresowały że tak powiem ubraniowo. zawsze
              miałam problem z tym tematem bo zawsze ktoś mnie poprawiał że - ubierz cieplej.
              a ja niestety zaraz się martwię - a może mają rację. natomiast te huśtawki
              temparatur obecnie mnie rozbrajają. nie wiem - krtotko czy długo. a tu wiatr
              zawieje. a tu slońce świeci. a czy dawać sweterek czy nie - po prostu kręcka
              dostaję. staram się podchodzić do tematu zdrowo ale cięzko oj ciękzo idzie

              na końcu a miało być z poczatku witam najserdeczniej całkiem Nowe jaki Dawno
              Nie Widziane Mamy Czerwcowe i ich pociechy
              • kata74 wypadek 04.05.05, 14:30
                a jeszcze jedno:
                jak mi się dziś wywróciła w łózeczku i uderzyła główką w szczebelki. jeny -
                zawsze tak uważnie opuszcze się na pupe a dziś nagle puściła się obiema rękami
                i poleciala jak kłoda.
                kurcze blade do tej pory nie moge się uspokoić. nie wiem czy mogę ją samą
                zostawić w łóżeczku- bo teraz mam poważnego stracha
                • domineg Re: wypadek 04.05.05, 15:22
                  Kata, nie przejmuj sie ja tez mam ten sam bol z ubieraniem! Staram sie ubierac
                  Misia adekwatnie do siebie, ale ciagle slysze od babci, ze za cienko. I jak
                  zostaje z nim sama, to dodaje jakis sweterek. Ostatnio staram sie pokazywac
                  mezowi jak sa ubrane inne dzieci w podobnym wieku, bo on oczywiscie twierdzi,
                  ze mama wie lepiej.

                  A jesli chodzi o wypadek to sie nie przejmuj, Michas juz nabil sobie niejednego
                  guza. Czasem udaje mu sie zrobic cos takiego nieprzewidywalnego i nawet jak sie
                  jest obok, to sie nie zdazy w pore zareagowac! Wejdzie pod krzeslo i probuje
                  wstac, albo cos takiego.
                  A kwiatka to juz dzis wynioslam z pokoju, bo nie mam sily biegac ciagle za nim
                  biegac, a Maly jest coraz szybszy!!! Wnet kwiatki bedza u nas rosly bez ziemi!!
                  • dagab3 wypadek +ubieranie 04.05.05, 16:07
                    Ja też mam problem z ubieraniem jasia na spacer. czasem mi się wydaje, ze go za
                    cienko ubieram, ale .... jeszcze nigdy nie chorował, więc chyba jest dobrze
                    ubierany. Jednak powiem szczerze, ze jeszcze kilka dni temu, gdy pogoda nie
                    była taka upalna jak w ten długi weekedn, to kilka razy byłam zszokowana jak to
                    niektóre mamy ubierają swoje pociechy. Bo oto mój jasio w długim bawełnianym
                    rękawku i na to bluza lekko ociaplana (wiadomo: spodenki,rajstopki i czapka) a
                    tu dzieciaki w kurtkach, zapięte szczelnie po szyję... Ja zawsze sprawdzam
                    ustami kark jasia, jak jest ciepły, to ok. jak letni to wiem, ze należy go
                    ubrac w jescze jedną wartswę. jak na razie, kark jest zawsze ciepły smile

                    co do wypadków w domu, to normalne, ze dziecko tu się uderzy, tam stuknie i jak
                    pisała domineg - nawet w naszej obecności. dzis np jaśko wylądował na podłodze
                    w kuchni (kucałam obok niego) na plecach. Byłby niezły ryk, gdyby nie to, ze
                    jaś podczas upadania unosi tak głowę, ze rzadko uderza nią w podłoge, albo nie
                    z takim impetem, jak reszta ciała. W łóżeczku też czasem się przewróci i uderzy
                    w szczebelki, choć teraz to juz prawdziwa rzadkosć.
                    • beciaw77 Re: wypadek +ubieranie 05.05.05, 23:15
                      u nas jedyny argument skutkujący przy buncie ubraniowym to... IDZIEMY SZUKAĆ
                      KOTKÓW I PIESKÓWwink jak narazie Misia daje się na to nabieraćsmile!
                      Pozdrawiam!
    • anoosia2 CZerwiec 04.05.05, 21:53
      Witam na nowym wątku
      Ja melduje się tu po raz pierwszy
      ************
      My po wolnym całkiem dobrze, pogoda niestety średnio dopisała.
      Co do ubierania na dworek to ja należe do zmarźluchów moja Oliwka też. Niestety
      nad morzem pogoda nie rozpieszcza dalej ubieram ją w body, bluze grubą z polaru
      i kurtke ciepłe spodnie i rajstopy, Chociaż było pare takich dni że w dresach
      biegała.
      ************
      Tak moja niunia odkryła uroki poruszania się ona ma takie autko które można
      pchać i trzyma się go i na oślep przed siebie a jak na czymś wyląduje to
      szarpie autko żeby jechało dalej i czasem jej się udaje je poruszyć na dobry
      tor jazdy.
      ************
      Z guzami u nas nie ma problemu nawet jak mocno wyrżnie to nie zostaje znak,
      dzis przy nas obojgu wylądowała na dywanie z wersalki płacz był straszny a żal
      jeszcze większy.
      ************
      Jak tak czasem czytam to co piszecie to myśle, że powinnam troche popracować
      nad Oliwkąsmile ja nie ucze jej gdzie co jest, ona sama łapie nowe słowa czasem
      zaczyna coś dodawać do słowniczka jak daj, mniam, oddaj(w jej wersji ciężko
      przytoczyć) często wykrzykuje aha, mhh, oj. I duzo piszczy zauważa różne
      szczegóły w domu gdzie co leży albo czego brakuje na danym miejscu a zawsze
      było a jak cos jej się uda zrobić samej to się tak cieszy i bije sobie brawo
      patrzy na nas czy zauważyliśmy.
      Nowa umiejętność to przykładanie sobie do ucha wszystkiego co choć troche
      przypomina komórke i gadanie do tego np. do pilota śmiesznie to wygląda.
      Kochane te nasze dzieciaki i takie duże już są i tak dużo rozumieją.
      Kończe bo pranie musze powiesić
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.05.05, 05:15
      No dobrze, ze sie odnalazlyscie w czesci III.

      Dzis tutaj bylo 20 stopni, poszlam z Szymkiem na trawke, ubrany byl w samo
      body, nozki gole, chodzil trzymamy za raczki,ale bardzo szybko, bo trawka
      troszke klula go w stopki. Musze bardzo dobrze smarowac Szymka kremem
      przeciwslonecznym, bo tu jest bardzo wysoko i mozna niezle sie poparzyc.

      Dagab, gratuluje sukcesu!!! Ogromnie sie ciesze i mam nadzieje, ze Jas
      podtrzyma ta tendencje. Napisz prosze czy bardzo plakal jak go przez pierwsze
      dni przetrzymalas bez piersi na dobranoc? U mnie wyglada to tak, ze tez sie
      staram zeby nie usnal na piersi, ale daje przed kazdym zasnieciem i jak poje to
      biore go jak do odbicia, ale na siedzaco na szczescie i on tak zasypia, o
      zasypianiu w lozeczku samodzielnie juz nie ma mowy. W nocy karmie dwa razy
      nadal i zawsze o tej samej godzinie i nie sadze, ze jest glodny tylko
      przyzwyczajony. Nieraz nie mam sily i daje po prostu piers, jak zje od razu sie
      uspokaja.

      patik2, Szymon urodzil sie o 7-ej rano tutejszego czasu, czyli w Polsce byla to
      15.00.
      Ja raz dalam mleko sojowe Szymonowi, zjadl z laskasmile, a mleka koziego nie mogl
      przelknac, ja zreszta tezsmile Jutro probuje mieszanke taka z hydrolizowanymi
      proteinami ze wzglegu na alergie Szymka. Poza tym podstawa piers, 3-4 razy w
      dzien i 2 razy w nocy.

      kata74, u nas tez uderzenia sie przytrafialy, zawsze jak Szymek jest w lozeczku
      daje poduszki, opieram je o lozeczko i jestem spokojniejsza.

      pozdrawiam serdecznie i niech wracaja z tych majowek te, co sie zasiedzialy,
      wiadomo o kim mowasmile
      • evita33 o wszystkim 05.05.05, 08:37
        U mnie marudznie i nudzenie Maćka - nie wiem pewnie to i na zęby -ma ich
        dopiero dwie jedynki na dole.
        Dziennie potrafi 6 razy zrobic kupke.
        Jada wszytsko z apetytem. Jak tylko widzi ze ja ruszam ustami zaraz sie złości -
        że tez by chcial cos zjeść.
        Gotuje mu nadal jego zupki. Ale powoli daje mu i nasze jedzonko.
        Młody uwielbia kiwi ( nie wim czy juz można dawać ale ja daje tak co 3 dzień
        prawie od miesiąca), bananki, jabłka
        Rano butla z mlekiem później śniadanko - chlebek z szynka, jajko juz daję z
        białkiem. Ostatnio nawet załapał sie na jajecznicę, lubi tez twarożek.
        Daje bo nie widze narazie żadnych uczuleń.
        Troche mnie niepokoi - ale wiem ze to normalne zachowanie- na niektóre osoby
        reaguje wielkim płaczem( nieraz nie moge go uspokoić) -ale to raCZEJ reakcja na
        czyis głos.
        • adaszymon Re: jedzenie 05.05.05, 09:08
          evita33 tak bardzo ci zazdroszcze ze mozesz maciusiowi dawac tyle fajnych
          rzeczy do jedzenia.

          szymon w dalszym ciagu tylko mleko modyfikowane dla alergikow z kaszka ryzowa
          (bobowita - sprowadzamy specjalnie z polski - bo tutaj sa tylko kaszki na mleku
          krowim!!!) i obiadki (czyli: indyk, marchewka, seler naciowy, pietruszka,
          czasami groszek, czasami buraczki, czasami szpinak (nie lubi!!!) - wszystko
          musi byc mocno zmielone).
          wczoraj dla proby dalam mu danonka - to tak w ramach walki z alergia. moj
          smutku - reakcja byla po 15 minutach a zjadl tylko 2 lyzeczki!!! polowa buzi,
          szyjka i ramionka natychmiast obsypaly sie malymi, ochydnymi, czerwonymi
          krosteczkami. wieczorem niestety musialam niektore miejsca posmarowac sterydem.

          o chlebku z szyneczka nie ma mowy - no chyba ze 3-4 malusienkie kawaleczki -
          doslownie 1/3 malego paznokcia. jakikolwiek wiekszy kes i zaraz sie ksztusi i
          wymiotuje. strasznie mnie to martwi. moze on ma cos nie tak z przelykiem? czy
          ktoras z was ma taki sam klopot? jak sobie z tym radzic?

          sciskam was serdecznie

          ps. na koniec pochwale sie: mam juz zarezerwowany bilet do polski!!!! lece z
          szymonem 19 czerwca i prawdopodobnie zostane do polowy wrzesnia. nie moge sie
          juz doczekac!!! tylko niech sie ta pogoda w koncu unormuje smile

          ada
          • dagab3 do adyszymon 05.05.05, 10:26
            Widze Ado Kochana, ze obie zazdrościmy evicie i tak samo zareagowałyśmysmile
            jejku, jak ja bym chciała, aby jasko pojadł jajeczniczkę, chlebek z wędlinką
            czy z serkiem....ech, kiedy to będzie.
            a reakcja szymonka jest rzeczywiscie gwałtowna. Jasko reaguje jedynie skórą
            (robi się szorstka), natomiast jak dotąd nigdy nie wymiotował.
            a biedak chciałby szystko jesć co ammy na talerzu. Dziś np jedlismy z mężem na
            śniadanie bułki z pokrojonym, w plasterki jajkiem. Tak wyciągął rączki,
            piszczał, musiałam go zapychać chrupkami kukurydzianymi. na szczęscie jak
            wczoraj jedliśmy obiad to mógł nam trochę podjadać - ziemniaczki, kalafior i
            brokuły.
            W tym tygodniu z noowści, to oprócz cebuli wprowadziłam też fasolkę szparagową,
            bardzo jasiowi smakowała.
        • dagab3 o jedzonku 05.05.05, 10:22
          evito, tylko pozazdrościć, ze mozesz Maciusiowi tyle do jedzenia dawać.
          U nas jajko na raze zabronione, podobnież gluten. Jogurty ostatnio próbowałam i
          było ok, ale głupia dałam mu kiedyś jabłko do pogryzienia, bo aż piszczał, jak
          ja je jadłam, i po 1,5 godz, zrobił bardzo brzydką kupe, a na drugi dzień
          wyszło uczulenie. Nie wydaje mi sie aby przyczyną był jogurt, bo dostawał go
          przez 4-5 dni i nic nie było. To raczej reakcja na to jabłko i nie tyle na
          jabłko, bo jabłka jada ze słoiczków, tyle pewnie na to co było w tym jablku
          (pewnikiem jakaś chemia, bo jablko kupne w sklepie).
          Próbowałam dawac jasiowi biały serek, ale jakoś mu nie smakował. chciałam da
          cdeserek z twarożkiem (nie wiem czy gerbera czy bobovity), ale w składzie pełno
          składników, których jeszcze jas nie jadł (ananas, mango, itd) i w sumie nie
          wiedziałabym po czym to uczulenie.
          aha, wczoraj dałam jasiowi do zupki cebulki troszeczkę. kusi mnie też czosnek,
          czy juz mozna dawać? czy któraś z was dodaje te składniki maluszkom do zup?
      • dagab3 o nockach - do duszki 05.05.05, 10:17
        wiesz duszko, z tym przetrzymywaniem to ie było wcale źle, a wydaje mi się, ze
        dlatego, ze nie dostał piersi na kolację. Jak kilka dni wczesniej go
        przetrzymywałam, to był straszny żal i częste pobudki, a jak nie dostał piersi
        po kapieli to jakoś mnej się w nocy tej piersi domagał. fakt, ze w pierwszy
        wieczór zasypiał prawie godzinę, ala nazajutrz zasnął bez piśnięcia.
        Generalnie jaś teraz bez problemu zasypia w łóżeczku, tylko jak się przebudzi
        ok 23 to musze go wziąć na rączki (bo siedzi w łóżeczku i do nie ręce wyciąga),
        przytulić dosłownie na kilka sekund, odkładam go a on przerzuca się na bok,
        albo na brzuszek i dalej spi.
        jednak od dwóch wieczorów budzi się na pierwszego cycka juz przed północą.
        wcześniej to była 1 albo 2. Nie moge go jednak do tych godzin teraz
        przetrzymać, bo drze się niesamowicie. Ale po cycusia spi do 4 lub 5, wiec jest
        ok.
        • evita33 o jedzeniu 05.05.05, 13:10
          Dziewczyny nie martwcie sie - niedługo i Wasze będa wsuwac wszystko.Ja juz od
          dłuższego czasu dodaje do zup własnie kawałeczek cebuli albo pore- brokuł,
          buraki, fasolke, groszek zielony.

          Jabłaka to daje takie starte na tarce czasem pomieszam z bananem.
          Ja przy nim dosłownie nie mogę ruszać ustami bo zaraz wrzeszczy i tez chce.Na
          spacerze zawsze musze mieć jakiegoś biszkopta albo po prostu kupuje bułke
          maślana i mu po kawałeczku daje.
          Nie wiem jak on sobie radzi z gryzieniem tymi swoimi 2 ząbkami ale daje.
          Mój widzicie je ale jeszcze za bardzo nie chce wstawać ssam na nóżki.
          Co prawda podnosi pupe z kociego grzbietu ale i tak dalej chodzę na
          rehabilitację bo teraz wymysliła pani że jakoś nóżkę jedną stawia do środka. No
          i masz babo placek.
          Pozdrawiam
          • patik2 Re: o jedzeniu 05.05.05, 13:47
            Evitko widzę że ty tez nie masz oporów i dajesz małemu duzo nowych smaków.
            Zosieńka też juz od długiego czasu je grosze zielony, brokuła, piertudzkę,
            seler, pora, kalafiora, fasolkę szparagową, a nawet kukurydzę i nie ma żadnych
            problemów ze skórą czy kupką. Ostatnio dostała też serek homogenizowany Bakuś
            morelowy - piała z zachwytu, dostała ze dwa razy danonki ale mam do nich
            mieszane uczucia wię będą tylko okazyjnie i dzisiaj mam zamiar dać jej serek
            ziarnisty naturalny. A wcina jeszce jajecznice z całych dwóch jajek - raz w
            tygodniu. Posmakował jej też żurek i generalnie je nie miksowane jedzonko,
            chyba że to słoiczek.

            mała też jak cs jemy to krzyczy okropnie że też chce - ale jest drobniutka -
            chyba ma przemiane materii po mnie bo tez pochłaniam ogromne ilości jedzenia a
            tego nie widać. Doszło do tego że jak duszę mrożonkę jarzyn na obiad z ryżem to
            zjada prawie całą moją porcję - ostatnio jak chcę coś zjeść to zjadam dopiero
            wtedy gdy tatuś skończy i może się nią zająć bo inaczej wiadomo co.

            A jeszce jedno - przyzwyczaiłam małą do jedzenia szpinaku podając jej z Hippa
            szpinak z ziemniaczkami i teraz jak zrobię nalesniki ze szpinakiem
            (przyprawiony czosnkiem)to wcina az jej się uszy trzęsą co bardzo nmie cieszy.

            jak zwykle się opisałam, ale nie martwcie się nie wszystkie dzieci szybko lubią
            nowe smaki, a niektóre wogóle im nie podczodzą, musi minąć trocę czasu. Pewnie
            każda z nas ma jakąś potrawę której niecierpiała jako dzicko a teraz się nią
            zajada i odwrotnie.
            • dagab3 Re: o jedzeniu 05.05.05, 14:20
              patik, u nas nie ma problemu z warzywami, bo jaś je ich sporo i wszystkie lubi.
              Dostaje marchew, seler, pietruszkę, buraczki, groszek, fasolkę szparagową,
              kalafiora, brokuły i szpinak. problem u nas z jajami i glutenem. Bo jaś ma od
              tego uczulenie.
              podobnież z owocami, pod warunkiem ze ze słoiczka. jaś je wszytskie i jest ok.
              • domineg Re: o jedzeniu 05.05.05, 20:51
                No, w r e s z c i e Maly usnal!
                Chcialam sie pochwalic, ze dzis byly pierwsze podstrzyzyny! oczywiscie pierwszy
                pukiel wlosow zachowalam na pamiatke. Obcielam pare wloskow, a jak to zmienilo
                Michasia, ho, ho, prawdziwy mezczyzna!!
                Ja jeszcze nie probowalam dawac Malemu szpinaku, ale w takim razie musimy
                sprobowac. Jajecznice tez lubi, od paru dni daje mu jogurt naturalny z
                chrupkami lub dzemikiem. tych owocowych to troche boje sie dawac, bo maja rozne
                sztuczne dodatki, ale jak Waszym dzieciom nic sie nie dzieje, to moze tez
                sprobuje.
                Caluski
                • marta.28 Re: o jedzeniu 05.05.05, 22:28
                  No Oleńka to głównie słoiczkowa, ale jak ja jem to też musi spróbować. Ostatnio
                  to była kasz gryczana z sosem (niestety z papierka) ale nic jej nie było.
                  U nas to właściwie nabiał jest ograniczony.
                  Jajeczniczka też była smaczna ale już jako na twardo było okropne.
                  Oleńka bardzo lubi też gotowane brokóły ale marchewki samej już nie tknie a jak
                  dostała takie małe do rączki to jej się wyślizgiwały. Ziemniaczki obowiązkowo.
                  Babcia podała jej też naleśnika na kozim mleku bo były robione dla mnie i nic
                  jej nie było.

                  Muszę raz kupić coś z jogurtem i spróbować. Ponoć nie uczula (właściwie ja jem
                  od czasu do czasu i małej nic nie było), ale jak jej dałam do spróbowania to się
                  krzywiła.

                  Muszę chyba zacząć jej więcej gotować sama. Ale wmawiam sobie, że poczekam na
                  warzywa z własnego ogródka, ale po tym sosie z papierka to chyba przesadzamsmile

                  Buziaki
                  • werata Re: o jedzeniu 06.05.05, 00:50
                    Hej, widze, ze baaaaaaaardzo duze sa roznice w dietach naszych pociech smile
                    Ja na razie nic smazonego nie daje, ale mnie zachecilyscie do dania jajecznicy -
                    zobaczymy. Ja glownie gotuje, nawet owoce sama tre i lekko blanszuje. Wiecie,
                    jak slodkie sa takie owoce? Pycha - maz podjada Tomciowi smile))
                    Tomek je banana, gruszke, jablko, winogrona, wczoraj possal troche pomaranczy,
                    kiwi. Z mies wolowinke, schab, kurczaka-woli nozke od piersi.
                    Daje mu tez twarozek i jogurt natur. - zawsze ode mnie zjada smile
                    Warzywa prawie wszystkie, ale bez selera, buraczka i szpinaku: cukinia, por,
                    groszek, dynia, fasolka, ziemniaki, marchew, cebule i in.

                    Co do czosnku, to ja jeszcze nie dawalam, ale pewnie niedlugo wprowadze, ale
                    trzeba uwazac, bo czosnek jest ciezkostrawny.
                    Wczoraj dalam malemu do polizania lyzeczke z miodem - chcialabym tak naturalnie
                    go zabezpieczac przed przeziebieniem, a on wyplul wink
                    Acha, od kilku dni daje tez kawalek buleczki z maslem i serem lub twarozkiem -
                    calkiem ladnie je, choc tez dopiero ma 2 zabki (gorne przebily sie dopiero
                    wczoraj)

                    Na koniec powiem Wam, ze maly uwielbia jesc sam, wiec do lapki daje mu
                    ciasteczko, sucharka, jablko. Sam pije herbatke z butelki. Herbatek nie slodze,
                    najczesciej parze mu z dzikiej rozy. Soczkow niewiele daje.

                    Pozdrawiamy spiace jeszcze/juz mamusie.
                    pa
                    • patik2 Re: o jedzeniu 06.05.05, 09:39
                      Widze że są mamy które dają kiwi malutkim, ja się troszkę boję, a poza tym Zosi
                      nie smakuje sam banan i pewnie kiwi tez jej nie podejdzie - sama go nie lubię.
                      Współczuję mamom dzieci z alergią, ja tez za każdym razem drżę jak daję coś
                      nowego, ale podejrzewam że moja obawa jest dużo, dużo mniejsza bo do tej pory
                      nic się nie działo niepokojącego (raz wydawało mi się że ma coś na łydce). Ale
                      podobno alergia pokarmowa może minąć z wiekiem - czego wam życzę.

                      Tak się chwaliłam że mała ładnie śpi...do czasu dzisiaj w nocy już o 1
                      wylądowała w łóżku u nas bo budziła się już 2 razy i odzwyczaiłam się od
                      ciągłego wstawania do niej, a tak przespała bez mrugnięcia resztę nocy. Za to
                      ja jestem jak z krzyża zdjęta - wszystko mnie boli bo źle śpię jak ona jest w
                      łóżku.

                      Zosia nie lubi masełka je samą bułeczkę lub chlebek - tata pieje z zachwytu że
                      to napewno jego dziecko - z czego się nie cieszę bo to źródło witamin (ma to po
                      tacie, który wogóle nie je smarowideł w każdej postaci!!!). I soczków nie chce
                      pić, tylko herbatki ziołowe kupne lub robione, z kubka niekapka.

                      Ogólnie nie narzekam, ale coś zawsze musi być w łapce do podgryzania.
                      • marta.28 spanie 06.05.05, 09:57
                        Oleńka dzisiaj już też od wpółdo pierwszej spała z nami co jej się naprawdę
                        sporadycznie zdarza. A jak się wierciła i spłaczem budziła. Posmarowałam ząbki i
                        nic nie dało no nie wim co jej jest. Taka maruda się zrobiła. Może to wpływ pogody?
                        Teraz padła już o 9.40 a zazwyczaj jest to 10????
                        Zobaczymy jak długo będzie spała???

                        Idę sprzątaćsad((((((((((
            • joanzac Re: o jedzeniu 06.05.05, 13:07
              Hej kobitki!
              Ja na krotko, bo Olcia szaleje, ale chcialam sie zapytac Patik, jak robisz
              nalesnili ze szpinakiem. Ja od jakiegos czasu tez go wprowadzilam w diete Oli,
              ale sama tez bym chetnie zjadla. Napisz prosze jak je robisz i czy dodajesz
              jakis sos? Dodam jeszcze tylko, ze Olcia to lubi najbardziej pieczonego
              kurczaczkasmile)) Oczywiscie jak mama jesmile
              Papa
              • patik2 Re: o jedzeniu 06.05.05, 15:22
                już piszę z małą na kolanach. szpinak robie taki zamrożony, wrzucam na
                patelnię dodaje czosnek (dużo 6-7 ząbków), kostkę rosołowa, sól i pieprz i
                dusze. raczej robię na ostro, przekładam wcześniej zrobione naleśniki, zwiaj je
                w rulon, wkladam do żaroodpornego naczynia posmarowanego masłem, zalewam masą
                śmietanowo-jajeczno-serową, na wierzch sypię serem wkładam na 15 minut do
                piekarnika i gotowe.

                smacznego
                • joanzac Re: o jedzeniu 06.05.05, 18:20
                  No to narobilas mi apetytu. Ja tez lubie ostre potrawy.
                  Dzieki za przepissmile))
                  A wracajac do jedzenia naszych dzieci, to sa deserki z gerbera z dodatkim
                  jogurtu. Ola juz wcinala, ale po uczuleniu jeszcze jej nie dawalam . Wydaje mi
                  sie jednak, ze uczulenie ma kontaktowe. Podczas pobytu na wsi w weekend znow sie
                  zaczelo cos pojawiac na skorze. Na szczescie szybko odeszlosmile))
                  Pozdrawiam papa
                  • joanzac Zaproszenie:))) 06.05.05, 18:22
                    Takie nowe forum mamy,
                    zwie się ARTYSTYCZNE MAMY.
                    A wpisują się do niego
                    mamy, które robią coś fajnego.

                    Jedne serwetki haftują,
                    inne obrazki malują,
                    piszą książki lub wierszyki
                    i z masy lepią ludziki.

                    Szydełkują czapeczki,
                    dzieciom robią zabaweczki
                    oraz inne fajne rzeczy,
                    czemu nikt tu nie zaprzeczy.

                    A więc może tam zajrzycie
                    i do mam tych dołączycie?

                    W wątku "Witam" coś skrobnijcie,
                    a potem inne przejrzyjcie.
                    Ciekawe tematy tam znajdziecie.
                    Może też coś napiszecie?

                    Forum ARTYSTYCZNE MAMY.
                    Zapraszamy, zapraszamy.
                    • joanzac Re: Zaproszenie:))) 06.05.05, 18:24
                      Zapomniałam dodac, ze autorka jest kolezanka z forumsmile))
                      Mnie tak dobrze rymowanki nie idasad((
                      • domineg Ząbki 06.05.05, 19:49
                        Witam wszystkie mamuski
                        Wlasnie Michas usnal, dzis przez caly czas nie chcial spac, wiec teraz nie bylo
                        problemu. Ciekawe na jak dlugo??!!!
                        Z ciekawostek, to zauwazylam kolejnego zabka- juz 7-ego- dolna lewa dwojeczke.
                        Moze dlatego ostatnie nocki nie byly najlepsze, dzis juz jestem po dwoch
                        kawach, a i tak jestem snieta caly czas.

                        Szczerze mowiac juz nie moge sie doczekac kiedy nasza pociecha przespi cala noc
                        i ja tez wreszcie bede sie mogla wyspac!!!!

                        Pozdrowienia
                        I zycze sily i cierpliwosci- bo tych mi czasem zaczyna brakowac!!
                        Chyba dopadlo mnie wiosenne przesilenie!
                        • evita33 Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 20:23
                          Maciek mnie dzisiaj wyleczył na maksa. Od rana siedział z babcią ( ja w pracy) -
                          był nudzący, marudny.Tak jest od jakiegoś czasu. Wróćłam z pracy a on juz
                          przechodził samego siebie.
                          Niczym się sam nie zajął, ani na rękach, ani bawić ani nic. Jak się rozpłakał
                          to szok.I tak było kilka razy do 18.Aż się boję co sąsiedzi sobie myśłą. Pewnie
                          co za wyrodna matka dziecko katuje haha.Ale dosłownie on tak się drze.
                          Nie wiem czy to moze zęby. Wykąpałam go w końcu po 18 i zasnął.Jak narazie śpi
                          dalej.
                          Czy tez miewacie takie trudne dni , że macie wszystkiego dość.
                          • paula116 Weekend. 06.05.05, 20:59
                            Witam drogie mamusię. Ile problemów i nowinek na tym forum a ja już od paru dni
                            nie mam momentu żeby coś naklikać.Net mam tylko w pracy a tu sajgon związany z
                            długim weekendem majowym.
                            Ale jutro wyjeżdżam z moim skarbem na 2 dni do babci na wieś, myśle że będzie
                            super.Jak wrócę to opowiem.
                            U nas po staremu tylko z nowinek to mamy 4 zęba hura!!!!!
                            I również jemy wszystko, oprócz mleka modyfikowanego. Już bardziej podchodzi
                            Oliweczce zwykłe mleko 0,5% z wodą.
                            pozdrawiamy Edyta i Oliwia 24.06.2004
                            ps. Dołączyła do nas Ania z Oliwią czy Wy już stałe bywalczynię.
                          • dagab3 Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 21:08
                            evito, pewnie ze każda z nas miewa cięzkie dni. u mnie np wczoraj jasko był
                            potwornie marudny. Podejrzewam,ze to przez to, ze ja byłam wczoraj
                            poddenerwowana, zestresowana i jemu się udzieliło. Popłakiwał, pokrzykiwał, a
                            jeszcze moje nerwy wiszące na włosku, no i dwa razy na niego krzyknełam. Potem
                            było mi głupio, ale jak zasnął to się ucieszyłam.
                          • domineg Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 21:11
                            Evita, nie martw sie ja tez czasem wymiekam.
                            Zwlaszcza jak jest kiepska noc, a potem jeszcze dzien nienajlepszy!
                            Pocieszam sie, ze to juz prawie rok minal, a mowia, ze pierwszy rok jest
                            najgorszy!!
                            Trzymaj sie
                            • kasik81 Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 22:28
                              Evito pod zmęczeniem podpisuję się dwoma rękami. Moja Ala też od dwóch dni jest
                              strasznie marudna. Na momencik się zajmie sama a później wspina sie po mnie i
                              mamamamamama. A jak jest na rączkach to też nie jest wszystko ok.

                              Oj miałam wielkie plany ażeby dziasiaj troszkę popisać(pracy mgr) ale nic z
                              tego....

                              Jutro sprzedaje Alutka mojej mamie więc mam nadzieję, że coś podgonię bo mam
                              czas do końca maja, a czas szybciutko ucieka.

                              Co do dietki, to Alunia tez wcian chlebek, bułeczkę z masełkiem, szyneczką,
                              danonki, bakusie. Dzisiaj zrobiłam jej zupke z młodą kapusta, zobaczymy czy nie
                              będzie brzuszek bolał.
                              Spróbuję za pare dni z jajecznicą.

                              Idzie siódmy ząbek.

                              A gdzie jest SIwona? Czyżby mi coś umknęło?

                              Pozdrawiam Kasia z Alą
                              • kasik81 Gdzie Sivona 06.05.05, 22:30
                                Już wiem, na wyjeździesmile)
                                • mamazuzinki Duszność:((( 07.05.05, 08:30
                                  Oj dziewczynki pozwolicie że się wypłaczęsad((
                                  Znowu mi Zuzeł zafundował chwile grozysad((Własciwie to nie mam pewności o do
                                  następnych godzinsad((
                                  Dostała z środy na czwartek gorączki 39 i do tego doszło żyganko. Potem
                                  czwartek cały czas goraczka podwyższona ale tak nie więcej niz 38 i poza tym
                                  nic. Polazłam wczoraj do przychodni na wszelki wypadek żeby ją osłuchała przed
                                  weekendem.Generalnie stwierdziła ze dziąsła rozpulchnione i ze musiał sie jakiś
                                  wirusik zołądkowy przyplatał jak jej nic poza tym nie jest.
                                  Nic nie zapowiadało jakiś sensacji. Dosyć późno poszła drugi raz spać i około
                                  20 obudziła sie z płaczem i z takim bardzo charakterystycznym szczekającym
                                  kaszlem. Mi już włosy dęba staneły. Za telefon umówiłam na wizytę u naszej
                                  alergolog. Zrobiłam od razu nebulizację z lekami sterydoymi i rozkurczającymi i
                                  poszła spac. Po 3 obudził mnie jej charkotsad(( Nie mogła biedna dobrze oddechu
                                  złapac. Miałam niby rozpiskę co w takiej sytuacji robić dostała od razu
                                  Ventolin i Hydrocortizon ale tak od razu poprawy nie bylo. Chciałm jej jeszcze
                                  gorączkę zmierzyc i jak zaczełam zdejmować pieluchę to zaczeło ją tak jakoś
                                  dziwnie trząśc nio i wpadłam w panike.(Później jak myslałam o tym o ona się
                                  poprostu przestraszyła bo cały czas była w pół snie). Pojechałam do szpitlaa
                                  gdzie sie przede szystkim dowiedziałam ze nie powinnam do nich(dyżur
                                  pediatryczny) jechać tylko na laryngologie bo w takih oprzypadkach musi byz
                                  specjalista. osłuchał ją i odesłał do domu nie kazał jechac do laryngologa bo
                                  już leki zaczeły działac i oddychała swobodnie, ale z zastrzerzeniem ze trzeba
                                  być czujnym bo taki atak moze po kilku godzinach się powtórzyćsad((

                                  Nio i siedzę i się wsłuchuję w jej oddech spać oczywiście nie mogę i usiadłam
                                  naskrobac żeby to z siebie wyrzucić.......................
                                  Trzymajci kciuki żeby atak nie wrócił!!!!!
                                  • joanzac Re: Duszność:((( 07.05.05, 09:05
                                    Trzymamy kciuki i to bardzo mocno.
                                    I tak masz mocne nerwy, ja bym chyba ze strachu umarla. Trzymaj sie Kaszia i
                                    niech Zuzelek wraca do zdrowia.
                                    Buziaczki
                                  • adaszymon Re: Duszność:((( 07.05.05, 12:44
                                    trzymamy mocno kciuki za zuzinke!!! niech szybko wraca do zdrowka!!!
                                    a swoja droga na lekarzy zawsze mozna liczyc sad
                                    pozdrawiamy
                                    ada
                                    • kasik81 Re: Duszność:((( 07.05.05, 14:02
                                      Mamozuzunki strasznie współczuję przeżyć i trzymam bardzo bardzo mocno kciuki
                                      za Zuzinkę. Biedactwo tak się musi namęczyć, a Ciebie to podziwiam za stalowe
                                      nerwy. ZDROWIA ZDROWIA I JESZCZE RAZ ZDROWIA.

                                      Czytałam właśnie artykuł na temat kokluszu (krztusiec)i nie wyobrażam sobie tej
                                      choroby u dzieciaczka, bo sama ją kilka lat temu przechodziłam. To było
                                      straszne nie móc złapac oddechu i po prostu sie dusic.

                                      Pozdrawiam Kasia z Alą.
                                  • s.ivona Re: Duszność:((( + do mabasi 07.05.05, 14:12
                                    czesc]
                                    jestem dziewuszki, ale neir mam czasu na pisanie. jutro wracamy do krakowa i
                                    wtedy wszystko opisze.

                                    Mamozuzinki - z calej mocy trzymamy kciuki za zdrowko corenki!!!! mocno
                                    sciskamy i przesylamy buziaki!!! trzymajcie sie !!!!

                                    Mabasiu - mam wielka prosbe, napisz mi do kogo chodzilas w ciazy, gdzie
                                    rodzilas, czy polecasz swojego lekarza? czy chodzilas prywatnie czy panstwowo?
                                    bardziej mnie interesuje panstwowo!!!
                                    napisz do mnie na priva.

                                    sciskam Was serdecznie
                                    i do poniedzialkusmile
                                    • dagab3 do mamyzuzinki 07.05.05, 14:38
                                      Kasiu! mocno ściskamy kciuki. uważam, ze jesteś bardzo dzielna. Ja nawet nie
                                      wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji. Naprawdę Cię podziwiam, życze Tobie
                                      dużo dużo sił, a Zuzince ślicznej duzoooooo zdrówka!!!
                                      trzymajcie się dziewczyny!
                                    • dagab3 mały wypadek - moja głupota!!!!!! 07.05.05, 14:41
                                      tyle się czyta przestróg czego nie należy dawac dzieciom do zabawy. otóż ja
                                      dałam jasiowi (na czas wykonania pilnej sprawy) do zabawy pudełku ibupromu
                                      (akurat miałam pod ręką bo chwilę wcześniej zażywałam). Nie przypuszczałam ze
                                      jaś to otworzy, a jednak. Całe szczęscie, ze bawił sie pod moimi nogami i to
                                      zauważyłam, bo jedną wziął do buzi. Na szczęście szybko wyjęłam, opłukałam mu
                                      buzię wewnątrz i jeszcze zadzwoniłąm do mojej lekarki, bo strasznie się
                                      wystraszyłam. Na szczęście nic się nie stało. No ale przeciez moja głupota
                                      powinna fruwać !!!!!!!!!!!!
                                    • dagab3 aha i jeszcze jedno 07.05.05, 14:42
                                      zapomniałam Jasia pochwalić, ze zaczął się puszczać przy meblach, tak śmiesznie
                                      podnosi rączki do góry, jakby sie poddawał, chwilę stoi i bam na pupę. W
                                      łóżeczku to potrafi tak kilkanaście razy z rzędu powtarzać. wyraźnie podoba mu
                                      się to.
                                      A my mieliśmy dziś być w krakowie, no ale mnie rozłożyło. jaśko jakoś się
                                      trzyma, nie ma żadnych objawów, natomiast ja jakaś grypowa czy cóś...
                                      • joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 18:49
                                        Wszystkim, krorym plany wziely w leb, albo cos innego przeszkodzilo zycze dobrej
                                        zabawysmile))
                                        Jedna z artystycznych mam nam to podrzucilasmile
                                        www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html

                                        My z Olcia bawilysmy sie supersmile))

                                        Pozdrawiam
                                        • kasik81 Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:25
                                          Joanzac, ja niestety nie widze linku. Tzn nie można bez niego bezpośrednio
                                          wejść.
                                          • joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:32
                                            www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html

                                            Moze teraz, sory, cos nie wyszlo.
                                            • joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:34
                                              www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html
                                              Jeszcze raz.
                                              • joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:34
                                                To jest tez do sluchaniasmile))

                                                Co tam u Zuzi????
                                                • mamazuzinki róznosci 07.05.05, 23:00
                                                  hejka
                                                  Dzionek upłynął w miare spokojnie. Zuzek mało kaszle na szczęscie tylko
                                                  musiałam pilnowac zeby mało płakała bo jak wtedy takie głębokie oddechy brała
                                                  to piałasad( Byłam u mojej lekarki i mnie pochwaliła,że mądra mamusia jestem i
                                                  że odpowiednie leki dałam ize wcale się nie dziwi że straciłam zimną krew bo
                                                  ona doskonale zdaje sobie sprawę ze ataki krtaniowe są okropne.Zuzia jest na
                                                  lekach wziewnych przez nebulizator dodatkowo na noc Hydrocortyzon który
                                                  powinien ją rozkurczyc. Jak minie koszmarna godz 3 o b edzie po bólu. Nie wiem
                                                  dlaczego ale juz którys lekarz z kolei mówi ze to taka znamienita pora na takie
                                                  ataki u alergików. Wczoraj było 3.30 mniej więcej. Jestem obstawiona wziewami
                                                  mam nadzieje ze bedzie ok.

                                                  Z przyjemniejszych spraw to mimo takich siupów humorek rojzie dopisywałsmile)
                                                  Użądzają sobie z Julka wyscigi po chałupie: Julka zuca piłeczkę i sie scigaja
                                                  na czworakasmile)
                                                  Mam na lodówce mnóstwo madnesów literek z danonków i teraz ulubiona zabawa to
                                                  jak jej sciagne i połoze je na podłodze a ona spowrotem przykleja.
                                                  Nauczyła sie tez dawac buziaki. Robi taka minę ze mozna ja zjesc i sie
                                                  przykleja i całujesmile)) Musze to złapac i zrobić fotkęsmile)

                                                  Nio kobitki ide spac bo nie wiem co mnie czeka.
                                                  Dzięki za miłe słowa
                                                  Jutro naskrobię jak mineła nocka.
                                                  • anoosia2 Re: róznosci 07.05.05, 23:04
                                                    No to ekstra że u was jest lepiej musiałyśmy wysłac posty w tym samym czasiesmile
                                                    Życzymy spokojnej nocy
                                                  • dagab3 Re: róznosci 08.05.05, 11:09
                                                    Kasiu droga, cieszymy się, ze już lepiej u Was. nadal podtrzymuję zdanie, iz
                                                    jesteś niezwykle dzielną mamą smile
                                                    ściskamy Was przegorąco i trzymajcie się cieplutko i zdrowiutko!!!
                                        • tuneczek Takie tam 08.05.05, 10:21
                                          Podziwiam Was dziewczyny, jak wy znajdujecie czas by tak aktywnie udzielac sie
                                          na naszym forum. Ja cały czas załuje, że nie moge z wami "duskutowac" na rozne
                                          ciekawe tematy, podobnie jak to było gdy byłysmy jeszcze w ciazy.

                                          A teraz podobnie jak yessa pochwalimy sie troszke.... zaczeło sie na poczatku
                                          tygodnia pierwsze malutkie kroczki, az pod koniec tygodnia przeszedłnam sam
                                          przez cały pokoj (długosc ok. 5m).. bylismy z mezem w szoku. Jedyne co jest
                                          pocieszajace to, to ze juz nie musze jego dzwigac (wazy ponad 10 kg) po klatce
                                          tylko dwa razy a moze nawet i trzy razy dłuzej idziemy smile

                                          Az wstyd ale musze uaktualic zdjecia, bo na tych dołaczacych Patryk ma dopiero
                                          1,5 m-ca a to tak dawno temu było...
    • anoosia2 Jak tam Zuzełek 07.05.05, 23:01
      Napisz prosze jak czuje się twoje maleństwo jak czytałam twoją opowieść to
      płakać mi sie chciało zuch z ciebie dziewczyna że dałaś rade jej pomóc.
      ************
      Nie wiem co napisać bo wszystko błache jakieś się stało.
      ************
      Ja nie narzekam na jedzenie Oliwki ona nie lubi nabiału, je wszystkie warzywa i
      drób bo wieprzowiny nie lubi. Ja wszystko przygotowuje sama i musze podzielić
      się pewną obserwacja -nie trzeba od razu zakładać że dziecko jest uczulone na
      dany produkt( w produktach jest chemia i to ona uczula) czasami coś podaje od
      kilku dni kupie następny produkt w innym sklepie i jest alergiczna reakcja, a
      za kolejnym razem jej nie ma. Np w przypadku wędlin, pieczywa, herbatników itd.
      ************
      Co do miodu do roku nie jest zalecany ponieważ zawiera jakieś bakterie, które
      dojrzałemu orgnizmowi nie szkodzą.
      NO to kończe
    • yessa Uwaga - chwalimy się ! 08.05.05, 00:18
      A powodem tego zuchwalstwa z mojej strony smile) są pierwsze samodzielne kroczki
      Bartusia. Stawia je od dwóch dni, potrafi zrobić już 5-6. Śmiesznie to wygląda:
      zaciśnięte z przejęcia usteczka (czasem jęzorek na wierzchu), rączki w górę
      (szybciej złapiemy mamę jakby coś nie wyszło) - no i IDZIEMY.

      Sory, że tak rzadko się teraz odzywam. Mam z tego powodu spore wyrzuty
      sumienia. Ale niestety - totalny brak czasu i zmęczenie wieczorem kiedy dziecię
      już śpi nie pozwala nic naskrobać...

      Tak pokrótce - Bartuś wciąż troszkę chory, katarek wprawdzie juz prawie za
      nami, ale wciąż pokasłuje i odksztusza. No i nie wiem - wydaje mi się, że idą
      górne trójki (to już byłoby 10 ząbków!!)

      Odnośnie jedzonka - próbujemy sporo nowych rzeczy (serki, chlebek ryżowy,
      chlebek zwykły z masełkiem, jabłuszko w kawałeczku itp.), chociaż ostatnio
      większość odstawiłam bo od kilku dni męczą Bartusia rzadkie kupki.
      Ale nie daję nic smażonego - ktoś pisał o jajecznicy - Bartuś bardzo ją lubi
      ale ja smażę na parze (na talerzyku nad garnkiem z gotującą wodą).
      • dagab3 no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 11:08
        Co prawda Jaś nie dokonuje wyczynów na miarę Bartusia yessy, ale od wczoraj
        jak go stawiam przed sobą na wyciągnięcie rąk, to robi w moim kierunku 2-3
        kroczki. Chwieje się przy tym i wkońcu wpada w moje ramiona, no ale jest
        postęp, bo jeszcze przed wczoraj jak go tak postawiłam, to nogą nie ruszył,
        tylko ręce do mnie wyciągał i się rzucał w moim kierunku całym ciałem smile
        Poza tym jak stoi w łóżeczku, to puszcza rączki, podnosi je do góry wytrzymuje
        tak kilka sekund i an pupe. no i tak potrafi kilka minut się bawić. Może jak
        pisała tuneczek, zajmie mu to ok tygodnia, zanim odważy się na więcej
        kroczków wink-
        =======

        ja jestem od 3 dni podziębiona, choć juz dziś jest mi znacznie lepiej. Za to
        męża rozbolało gardło i własnie przed chwilą zasnęli sobie z jasiem. Jaśka jak
        na razie nic nie chwyta! Może to dzięki przeciwciałom z mojego mleczka?
        mimo wszystko przejdę się jutro do przychodni,z eby lekarz go osłuchał, tak na
        wszelki, wszelki.
        ==========
        pogoda u nas dzis paskudna, taka ponura, jesienna.bleee
        no dobra, skoro moi panowie śpią, mam dla siebie pewnie ok godzinki, więc idę
        cos fajnego dla siebie zrobić; książka albo szydełko.....hmmmm. dzięki joanzac
        i forum artystyczne mamy, wzięło mnie na "robótkowanie" smile
        a że nie mamy w domu TV (pozbyliśmy się go po narodzinach Jasia), takie dni jak
        dziś są okazją do miłego spędzenia czasu. Wiem to dobrze, bo gdybym miała tV to
        siłą rzeczy gapiłabym się w niego bezmyślnie i nie chciało bymi się zabrać za
        coś lepszego smile

        pozdrawiam Was serdecznie i zyczę miłej niedzieli, pomimo tak paskudnej pogody!
        • joanzac Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 11:54
          Dziewczyny!!! Gratuluje Waszym dzieciakomsmile))
          My sie jeszcze pochwalic nie mozemy, ale cierpliwie czekam.
          Wspina sie ta moja smerfica coraz wyzej i coraz niebezpieczniej. Malo brakowalo
          by zwalila na siebie tka stojaca mosiezna szafke, ciezka jak diabli. Dobrze, ze
          stalam blisko i ja zlapalam, wiec tylko posypala sie zawartosc na Ole. Ale i tak
          miala guza na czole. Az sie boje pomyslec co by bylo gdyby sie cala nakryla???

          Dawno Mapetow nie widzialamsmile)) Milo bylo popatrzecsmile

          Pozdrawiam
          • mamazuzinki Re: no to my też się chwalimy + alergie 08.05.05, 13:38
            Hejka
            Nocka upłyneła juz spokojnie. Wogóle nie ma tragedii juz w tej chwili ale co
            ciśnienie podniosła to jej. Moja mamusia stwierdziła że teraz właśnie mam
            okazję przekonać sie co ona ze mną przeżywała bo ja miałam takie same ataki.
            Biedna babcia przeżywa to teraz podwójniesad(( Bierze cały czas leki ale oddech
            ma juz równy.
            Z takich ciekawostek co wczoraj powiedziała mi moja alergolog to żeby wstrzymać
            sie z eksperymentowaniem z jedzeniem. Powiedziała że około 16 miesiąca( niby
            miedzy 12 a 18 ale 16 napewno) nastepuje coś jak to określiła "cud
            immunologiczny" i zamyka się przewód pokarmowy i nie wchłania tak już
            alergenów. Wczesne podawanie róznych potraw może spowodować uczulenie nawet
            silne na składniki które jakby sie podało po 16 mca organizm mógłby wcale nie
            zareagowac. Mi kazała robić prowokację żółtkiem przepiórczym jak Zucha skończy
            14 miesięcy a jogurty i nabiał dopiero w 16.Tak na marginesie to ja jej juz
            jajeczniczkę z przepiórczych robiłam i nic niby nie zauważyłam ale chyba dla
            świętego spokoju przestanę eksperymentować. Ona mówi mi cały czas że bardzo
            ważna jest właśnie profilaktyka a Julka zaczeła pod kontem alerii leczona być
            dopiero po ukończeniu 2 latek i dlatego teraz tak bardzo choruje. Tak właściwie
            dopiero za parę lat będę mogła powiedzieć czy ma racje jak zorientuje się jak
            bedzie sie rozwijała alergia u Zuchy.


            ale napłodziłambig_grin moze coś z tego zrozumiecie bo chyba zagmatwałam

            WysłałamWam dziewczynki na gazetowe meile hit mojej Zuchy przy którym namiętnie
            tańcujesmile)) Asia widzę juz odebrałasmile)))
            pozdrowionka
            • joanzac Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 21:03
              Hop, hop!!! Gdzie sie wszyscy podziali???

              Ja dzisiaj, a to za sprawa mamyzuzinki, bawilam sie z Olcia w berka! Uciekalam
              przed nia na czworakach oczywiscie a ona mnie gonila. Zabawa byla przednia! A
              ile radosci i smiechu!!! Przydalaby sie w takich chwilach taka starsza Julkasmile))

              Nie ma nic piekniejszego na swiecie, jak slyszec smiech swojego dzieckasmile

              Pozdrawiamy goraco
              Papa
              • kasik81 Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 23:36
                Mamozuzinki, ciesze się, że już lepiej i trzymam kciuki za
                całkowite "ozdrowienie"
                Dołączę do grona chwalących sięsmileAlunia tez zrobiła dzisiaj pierwsze
                samodzielne kroczki. Później rzuciła się na mnie, ale widac że sprawiło jej to
                radość.
                Ala nie miała jeszcze okazji chodzić samodzilnie po schodach tzn. wspinać się i
                dzisiaj właśnie taka okazja sie nadarzyła. Nigdy tego nie robiła a śmigała w
                górę tych schodów jak strzałasmile)

                Pogoda do kitu, dla mnie niby lepiej bo mam pisac pracę, ale tak i tak robię to
                tylko wieczorami, więc w ciągu dnia życze sobie słońca i pogody!!! ażeby móc
                wyjść z tym moim małym Szkrabem na spacerek.

                Pozdrawiam Kasia z Alą
                • hamaliel Re: no to my też się chwalimy :) 09.05.05, 10:26
                  Witajcie smile)!
                  Ja też się dołączę do chwalenia się moją córcią. Zamieściłam zdjęć kilka z
                  lutego co prawda, ale reszta płyt ze zdjęciamy aktualnymi wyjechała do Krakowa
                  przegrywać się, więc pomyślałam, że dobrze będzie jak będzie po kolei.
                  Miłego oglądania.
    • s.ivona Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 10:39
      Cześć
      Już jestem w domu. Jak to mówią "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej"smile
      Do Waszych postów ustosunkuje sie potem, a teraz opisze jak było...
      Tydzień minął strasznie szybko. Było ogólnie mówiąc bardzo przyjemnie, choć nie
      powiem, żebym jakoś strasznie odpoczęła.
      Jak wcześniej już pisałam Szymon podróż do Stalowej zniósł całkiem ładnie.
      Przetrzymałam go ze spaniem, ale nowa sytuacja, w ktorej się znalazł nie
      pozwoliła mu iść spać. Jechaliśmy ponad 3 godziny i usnął na pół godziny przed
      Stalową!!! Potem do 23 w nocy buszował po domu. Do Krakowa jak jechaliśmy to
      było troche gorzej. Sporo płakał ale też więcej spał, więc ogólnie był bardzo
      dzielny.

      Pobyt u dziadków bardzo dobrze mu zrobił, choć są i minusy. No ale zaczne od
      pozytywów:
      - stał się bardziej towarzyski. Już po kilku minutach pobytu w domu nie bał się
      iść na ręce.
      - nauczył się kilku nowych umiejętności: wchodzenia na wersalke, schodzenia z
      niej tyłem (tutaj trzeba mu jeszcze przypominać, czyli jak ma zamiar zejść to
      trzeba mu powiedzieć "Szymon, jak się schodzi z wersalki?" Wtedy on wie, że
      trzeba się odwrócić i zejść tyłem bo inaczej się zapomni i leci na główke).
      - nauczył się pokazywać, jaki jest duży
      - "kosi-kosi", "papa", "gdzie sroczka kaszke ważyła" opanował do perfekcji
      - na pieska mówi "a a a" (wystraczy nawet przez przypadek wypowiedzieć przy nim
      słowo "pies" a on już pokazuje jak piesek mówismile czasem to już byłam zła bo
      każdy tylko kazał mu pokazywać sztuczki. Jak małpka w zoosad
      - zrobił się jakiś taki bardzo kumaty. Trudno to wytłumaczyć ale my widzimy
      rożnice.
      - troszke przytył!!!smile

      Dziadkowie stosowali wobec niego dwie skrajne postawy. Moi rodzice działali na
      zasadzie "zagłaskac kotka na śmierć". Non stop nisili go na rękach, na wszystko
      mu pozwalali, zachwycali się jaki to mądry, śliczny, wspaniały itd itd. W sumie
      pozalałam na to bo sobie myślałam że i tak widzą go tak mało , to niech się
      nacieszą. Natomiast moi teściowie to raczej bez emocji, spokojnie. Gdy w sobote
      rano spotkaliśmy na mieście teścia mojego (mieliśmy iść do nich później bo
      Szymek spał), to teść który nie widział wnuka od ponad 7m stiwerdził żebyśmy
      nie przychodzili dziś bo on nie ma czasu!!!! w szoku byłam. Jakoś w ogólnie nie
      cieszył się że byliśmy. Raz chyba wziął go na ręce i to tylko dlatego że Szymon
      do niego podszedł. A kiedyś to nawet wyrwało się teściowi i powiedział do
      Szymka "Konradku" czyli imieniem wnuka od strony córki!!!! Wczoraj kiedy
      przyszliśmy sie pożegnać to nawet nie przyszedł do pokoju bo był zajęty
      czytaniem gazety w kuchni!! Natomiast teściowa bardzo się cieszyła. Ona nie ma
      w zwyczaju narzucania się, dyrygowania. Spokojnie posadziła małego na podłodze,
      dała mu spinacze do bielizny, drewniane łyżki, doniczke i patrzyła jak Szymek
      się bawiłsmile. Nauczyła mnie też fajnego wierszyka

      "Jestem sobie oficerek, mam buziunie jak cukierek.
      Która panna chce cukierka, niech całuje oficerka"

      Teściowa zna mnóstwo piosenek i werszyków.

      Co do rytmu dnia to kompletnie wszystko sie powaliło. Szymek wstawał o 5-6 rano
      i leciał do babci sie bawić. Babcia była zachwycona. Noce nie były może jakieś
      tragiczne ale spaliśmy w warunkach polowych. Ja z mężem na podłodze a Szymek na
      tapczanie. Strasznie spał niespokojnie, wiercił się, przekręcał i w konswkwecji
      ja często wstawałam żeby go poprawiać. Trzy razy w środku nocy mi spadł z
      łóżka. Nic mu sie nie stało, mało tego - pomimo tego że spał to nawet się nie
      obudził!!smile Dzień też był mało regularny. W sumie stałe były tylko pory
      posiłków. Teraz będziemy się na nowo przyzwyczajać.

      Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy i Szymon nie poznał domu. Był bardzo
      przestraszony, płakał. nie bardzo wiedział co się dzieje. W nocy spał z nami.
      Teraz śpi w swoim łóżeczku.

      Minusy pobyty u rodziców to delikatne rozpuszczenie dziecka. Przez to że cały
      czas był noszony na rękach dziś od rana czyli od 7 nie schodził mi z rąk. jak
      go tylko położyłam to płacz przeokropny. Ale z drugiej strony może to być
      wynikiem też tego, że jest w "nowym" miejscu. Myśle że za pare dni już będzie
      dobrze.

      Z atrakcji w Stalowej to byłam na koncercie Kukiza i Leszczy.
      Byliśmy też na wesołym miasteczku. Szymek razem za mną jeździł ciuchcią i małą
      karuzelą. Ciuchcia mu się podobała ale na małej karuzeli był problem bo gość
      obsługujący ją nie pozwolił mi wsiąśćdo wagonika tylko musiałam kucać obok. Tak
      więc Szymek bał się i cały czas siedział mi na rękach. Najbardziej to podobały
      mu się samochody na autodromie czyli coś podobnego do gokardówsmile))

      Sumując pobyt był bardzo udanysmile))
      • joanzac Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 10:58
        Milo was widziec i ciesze sie ze spedziliscie fajnie czassmile))
        A i postepy widoczne!
        Gratuluje Szymkowismile))

        A Zuzia Hamalier jest uroczasmile))
        To czekamy na nowe fotki.

        Pozdrawiam
        • kata74 Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 14:29
          jasne że tęsknłyśmy i to jak....

          mamozuzinki - to straszne co przeszłaś. ileż to cię musialo stresu i strachu
          kosztować. dzielna byłaś nie ma co. mam nadzieję że już więcej nic się wam
          takiego nie przydaży.

          acha- tracę już pomysly - co dawac do zabawy mojemu dziecku. wszyskim się już
          nudzi. lista rankingowa to:
          1. płyty cd- wywalanie ich z półek
          2. jedzenie jablka
          3. jedzenie marchewki
          4, jazda na kaczorze
          sa to jedyne rzeczy ktore przytrzymają ją w jednym miejscu dluzej niż 10 min
          tak do ok. 20. zabawki sa tylko do wyrzucania. i generalnie sa malo ciekawe.
          czy macie może coś co wasze dzieci zajmuje???

          mialam jeszcze coś napisać ale nie pamiętam co. jak mam czas to mi się forum
          nie loguje . a jak nie mam to komp mi chodzi cudownie. takie dziurawe szczęście.

          podziwiamy i graulujemy osiągnięć waszych dzieciaczków
          • domineg Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 15:31
            Czesc dziewczyny!
            Ja tez podziwiam i wspolczuje Mamie Zuzi. BIEDACTWA!
            Kata74, moj Michas tez "nie lubi" zabawek. Ma ich strasznie duzo, bo oczywiscie
            kazdy przychodzi w odwiedzinki z czyms dla Malego, a juz dziadki, to
            przesadzaja! Ale gdzie tam!! Michas najlepiej bawi sie kablami, pilotami(jeden
            juz zepsul)i innymi rzeczami, ktore wyciagnie z szuflad. W kapieli tez nie bawi
            sie kaczka, tylko myjka lub pusta butelka po plynie do kapieli! Juz
            zastanawialam sie, czy to normalne, ale widac, ze tak!!!

            Michas dzis tez zrobil dwa male kroczki w moim kierunku!! Jaka jestem
            szczesliwa, ale do samodzielnego chodzenia, to jeszcze duzo mu brakuje!
            Kiedy ta pogoda sie poprawi??!! Juz myslalam, ze dzis bedzie lepiej, ale znow
            zaczelo padac!
            Pozdrawiam wszystkie Mamusie wraz ze swoimi pociechami
      • dagab3 Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 17:20
        Witam wszystkie dziewczyny, co tak długo weekendowały smile
        S.ivono- postępy Szymka sa niesamowite!!! oby tak dalej!
        pozdrawiamy i fajnie, ze jesteście juz z nami !
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 16:04
      Oj proszę mnie zbić po łapach za to, że zamiast robić coś pożytecznego w czasie
      jak Ala z babcią na spacerzem ja wskoczyłam na forum.....

      Hamalieli Zuzia śliczna pyzunia. Prosimy o aktualne zdjęcia.

      Iwonko!! no nareszcie z namismile) Super, że Szymek tak dużo się nauczył, a żeby
      doszedł do siebie po licznych wrażeniach to wymaga troszkę czasusmile)

      Puki co to tyle, oj bo czasu nie mam. Narazie papapap
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 16:51
        Witajcie kobitki!
        To zupelnie normalne, ze dzieciaki interesuje wszystko co nie jest zabawka. Ola
        uwielbia telefon, czasam dam jej do raczki potrzymac i ku mojemu zaskoczeniu,
        ona go przyklada do ucha!!!
        W kapieli podobnie, myjka ciekawsza od kaczuszkismile))
        Zrobilam jej zabawke, samasmile Na kawalek miekkiego materialu naszylam roznego
        kalibru guziki, frajda byla 1 dziensad Ale bawila sie super, tylko mocno trzeba
        przyszyc te guziki. Najlepsza zabawa, to wykrasc mamusi robotke i prucsmile)) Pol
        rekawa od sweterka mi sprulasmile)) Pozniej zaplatala sie w nitke jak kociaksmile
        Teraz ma swoj moteczek nici i ciaga go po podlodze. Jest tak splatany, ze juz
        bardziej byc nie moze. Zabawe ma super, tylko musze caly czas uwazac, czy sie
        sama nie zaplacze.
        Pozdrawiam wszystkich
        • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 17:18
          Joanzac, ja też wczoraj (przy okazji szydełkowania) dałam jasiowi motek starych
          nic, aby mieć chwilę na dzierganie smile
          bawił się nim naprawdę długo, aż się zaplątał i ciągał po całym domu smile
          • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 19:01
            Cały dzień moja cierpliwość była wystawiona na ciężką próbe. Szymek przechodził
            samego siebie. Na spacerze wariował bo nie chiał w wózku tylko na rączkach.
            Wredna za mnie mama ale nie brałam go!! Po powrocie do domu włożyłam go do
            łóżeczka a sama poszłam zrobić mu mleko. Wściekł się na potęge. To nie był
            płacz tylko wścieklizna. Położyłam go na wersalce, myśląc że się uspokoi, gdzie
            tam wrzeszczał jak opętany. Siedziałam obok i się śmiałam z niego. W szoku był
            że mama nie reaguje. Kilka minut się złościł wkońcu położył się obok i się
            przytulił. Niby to na przeprosinysmile)) No ale żebyście go wtedy widziały: rzucał
            smoczkiem tak że aż przelaciał przez cały pokuj, robił straszne wygibasy;
            mostek, potem kopanie nogami, zaciskanie pięści. Szok. U Tracy Hogg czytałam że
            właśnie Żywczyki są skłonne do brewerii i takich "występów". Nie sądziłam tylko
            że tak szybko tego doświadczesmile
            ^^^^^^
            Co do zabawek to Szymek zdecydowanie preferuje "nie-zabawki" czyli: spinacze do
            bielizny, drewniane i metalowe łyżki, pojemniki różnego rodzaju, butelki z wodą
            i po wodzie a w kąpieli to mydelniczka, gąbka i wąż od prysznica są
            najlepszesmile) czyli Kata nie masz się czym przejmować - wszystko w jak
            najlepszym porządku z Julkasmile) A jak tam sprawa z oczkiem? Nic w tym temacie
            nie piszesz więc mniemam że wszystko dobrze.
            ^^^^^^
            Wybieram się do Groty Solnej z Szymkiem. Jako nauczycielka mam zniżke, czyli za
            45 min płace 7 zł. Jest też taka możliwość że kupując karnet za 70 zł (za 10
            seansów) może ze mną wejść jeszcze koleżanka z dzieckiem. Wtedy jedno wejście
            liczone jest jako dwa czyli zamiast 10 sensów byłoby 5 ale kosztami podzielimy
            sie po połowie. Tak więc opłaca się. Jeśli będę chciała wykupić kolejny karnet
            to juz za 60 zl!!! Chce kupić też lampke solną. Ponoć jonizują ujemnie
            powietrze i są bardzo wskazane w sypialniach gdy są problemy za spaniem. Nie
            zaszkodzi, może pomoże a lapmka bardzo mi się podobasmile Macie takie może??
            ^^^^
            Kasik - zabieraj się za pisanie!!! Czas ucieka!!!
            ^^^^^
            Szymon nie może jeść bananów. Okazało się że ma po nich biegunke z takimi
            czarnymi paprochami. Natomiast banan przetworzony czyli w deserkach jest ok.
            Póki co nie wprowadzam nic nowego i nasza dieta jest bardzo mało urozmaicona.
            Nie to co u Evity!!! Super że Maciuś może tyle jeść. Ja już naprawde współczuje
            Szymkowi tego ciągłego mleka ale jak pisała Mamazuzunki nie ryzykuje i poczekam
            jeszcze z nowymi produktami. Co się odwlecze to nie uciecze!!!

            Pa. Ide zrobić coś do jedzenia mężowi

            P.S. Chyba kiedyś pisałam że stosuje diete, czyli ograniczenie jedzenia,
            słodyczy itd. Robiłam tak przez ponad miesiąc i schudłam....8 kg!!!! Waże 52kg
            czyli jeszcze o 2 więcej niż przed ciążąsmile))))
            • mabasia Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 20:55
              Napisałam Ci na priva informacje, o które pytałaś (cholera ale nie po polsku
              napisane)
            • werata do ivonki 10.05.05, 05:56
              s.ivona napisała:


              > ^^^^^^
              > Co do zabawek to Szymek zdecydowanie preferuje "nie-zabawki" czyli: spinacze

              hehe, moj Tomcio tez uwielbia nie-zabawki: wszystkie kuchenne rzeczy i przewody
              elektryczne, odkurzacz itp. wink


              >
              > P.S. Chyba kiedyś pisałam że stosuje diete, czyli ograniczenie jedzenia,
              > słodyczy itd. Robiłam tak przez ponad miesiąc i schudłam....8 kg!!!! Waże
              52kg
              > czyli jeszcze o 2 więcej niż przed ciążąsmile))))
              Iwonko, blagam, napisz ze szczegolami, na czym polegala ta Twoja dieta.
              GRATULUJE!!!
              Mozesz ma p[riva: werata@gazeta.pl, please, znajdz chwile i napisz!

              Buziaki dla wszystkich!!!
              • kata74 Re: do ivonki 10.05.05, 08:00
                Ivonko - gratuluję osiągnięć dietowych. ależ ci zazdroszcze!!! ja właśnie od
                dziś biore się za post owocowo -warzywny- tzw. oczyszczanie z efaktem ubocznym
                w postaci mniejszej wagi- zobaczymy jak mi pójdzie- min. do zrzucenia 3,5 kg.
                natomiast marzenie moje to ok. 7-8 kg
                $$$$
                oczko Julki- nie pisze bo ciągle walczymy sytuacja ma się następująco- zlazło
                jej ok 90% z tego nagorszego stanu. zostalo przy dolnej powiece 2
                nieielkie "krostki" jedna większa ok. 2 milimetry szerokie, ze 3 dlugie.
                wczoraj mialam być z nią u kontroli ale pani doktor dwolała wizytę z przyczyn
                rodzinnych i chyba pójdziemy dopiero w następnym tygodniu. Tak więc nie wiem
                czy to sukces czy nie- poprawa jest na 100% ale czy zejdzie jej do końca...
                najgorsze jest to że Julka znow nie akceptuje zabiegów na oku- maści,
                kompresow. wycwaniła się i zaslania ręką oko.
                • evita33 Re: do ivonki-no i ja jestem ciekawa diety 10.05.05, 09:01
                  ja schudłam po swojej drakońskiej 5 kg ale po mnie nie widac ani śladu-zreszta
                  przy mojej nadwadze te 5 kg to kropla w morzu.Napisz jakie
                  ograniczenia"jedzeniowe" wprowadziłaś.I czy tylko jedzenie czy dołączyłaś
                  jakies ćwiczonka.
    • s.ivona Re: Moja "dieta" 10.05.05, 10:04
      Cześć
      Ja nie stosowałam żadnej recepturowej diety. Po prostu sama ograniczyłam sobie
      jedzenie do dwóch posiłków dziennie. Rano ok 9 śniadanie. Jadłam to, na co
      miałam ochote. Drugi posiłek ok 16. czyli obiad. W między czasie woda mineralna
      i jakiś owoc. Po obiedzie już nic nie jadłam. Nie jadłam słodyczy ale herbate
      słodziłam (1 łyżeczka). Wieczorem piłam jeszcze szklanke herbaty czerwonej. Nie
      jadłam tłustych potraw, smażonych też raczej bardzo mało. Nie jadłam bułek
      tylko sam chleb ale z masłem. To wszystko. Nie stosowałam ćwiczeń - codziennie
      chodziłam na 3 godzinny spacer z Szymkiem. Na początku było ciężko, bo byłam
      głodna ale z czasem się przyzwyczaiłam.
      • joanzac Re: Ząbki !!! 10.05.05, 10:09
        No to sie chwalimysmile))
        My ciagle zabkamismile Z chodzeniem niestety nie ma postepow, ale dzisiaj moja
        Olcia pozwolila sobie poogladac pyszczek a tam 10 zabek!!! Teraz ma 5 na gorze
        i 5 na dolesmile
        Pozdrawiamy goraco
        • paula116 Grota solna! 10.05.05, 10:49
          S.Iwonko ^^^^^^^^^^^^
          Cieszę się że chociaż Ty spróbujesz iść do groty.Zobaczysz że to na prawde
          działa.
          Nie chciałam wcześniej pisać, ale ja pracuję w Grocie solnej.Moja córka cęsto
          przychodzi na inhalację.A lampę solną i świecznik solny mamy w domu.Super rzecz.
          ^^^^^^^^ Coś o lampie mogę Ci powiedzieć. Jonizuję ujemnie otoczenie, czyli
          eliminuję dodatnie jony(złe)które przesyła ekran komputera,telewizor, kuchenka
          mikrofalowa,oraz wszystkie urządzenia które są podłączone do prądu.Jest również
          odpromiennikiem działa na żyły wodne, oraz na ludzi cierpiących na bezzsenność.
          -wpływa korzystnie na samopoczucie osób z chorobami ukł. oddechowego, między
          innymi alergików i astmatyków
          -działa uspokajająco i odstresowująco na osoby nerwowe i cierpiące na bezsenność
          -ustawiona przy komuterze poprawia komfort pracy i neutraliuzuję szkodliwe
          działanie elektrosmogu.
          ^^^^^^^^^^I kto to teraz przeczyta.
          i polecam groty które mają nacieki wodne,inhalują to powietrze wewnątrz i
          nawilżają.
          Pozdrawiam Edyta i Oliwia 23.06.2004
          • paula116 zabawki. 10.05.05, 10:54
            A co do zabawek to moja niunia też się nie bawi tym co jet przeznaczone dla
            dzieci do zabawy.Ona woli opakowania po różnych rzeczach i to jej się
            podoba,Pilot od telewizora, telefon to narmalka.Przy kąpaniu to butela od
            szamponu albo od płynu do kąpieli.Wszystkie dzieci to lubią.Ale ostatnio
            kupiłam jej żebkę myjkę z avonu i to jej się spodobało zobaczymy na jak długo.
            ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
            U nas pogoda też deszczowa.Zimno że nie chce się nam z domku wychodzić.dobra
            kończę bo moja córka zaraz wstaje i muszę do niej zadzwonić.
          • s.ivona Re: Grota solna! 10.05.05, 11:00
            Mam straszną ochote iść do tej groty. Dziś kupie karnet. A co to znaczy że
            grota powinna mieć te nacieki wodne? widać je? Wczoraj ją oglądałam. Była
            piękna, był nawet kącik do zabawy dla dzieci. Najbardziej podobał mi się fotel
            do masażu plecówsmile)))) Na innym forum czytałam opinie mamy że po tym jak
            zakupiła lampke solną to jej dziecko zaczęło przesypiać noc! Troche to dla mnie
            za piękne (chyba niedowiarek jestem) ale i tak ją kupiesmile)))
            • dagab3 lampa solna 10.05.05, 11:47
              a ile taka lampa kosztuje ?
              • paula116 Re: lampa solna 10.05.05, 13:44
                Nacieki s.iwonko to takie kaskady wodne widoczne.Na zasadzie tężni wodnej jak w
                Ciechocinku (nie wiem czy wiesz jakie).U mnie np. jest takich nacieków 4
                szt.Tężnia, strumyk,drzewo ina ścianie po kamieniach przepływa woda z solą
                jodowo-bromową.Taką sól można też kupić w woreczku i robić inhalację w domu.
                A koszt takiej lampy u mnie (bo u was napewno inaczej) Ja pracuję w
                Grocie "SOLANA" to taka sieć we Wrocławiu są 2 takie groty,w Karpaczu,
                okplu,Lubinie.Jak ktoś jest z tych miejscowości mogę podać namiary.
                ^^^^^^^^^^^^^^^
                Koszt takiej lampy: zależy od wielkości ciężkości gabarytów.Ale już lampe w
                kształcie bryły można kupić od 45 zł(1-2kg) 55zł (2-3kg) w zwyż.
                Lampa kosz:To są bryły pokruszone w koszu wiklinowym i na dole jest żarówka ona
                je rozgrzewa i wtedy jonizuje.Mały kosz 29zł,średni 34,42 i 53 zł.A świeczniki
                od 16-20 zł.Swiecznik to bryła z otworem tam wkłada się podgrzewacz (nie
                świeczkę).
                Ja również polecam,aby na początku zostawić taką lampę nawet na całą noc
                włączoną.
                ^^^^^^^^^^^^^^^^^^
                Jak odwiedzicie tą grotę to dajcie znać jak wrażenia.Tylko to jest potrzebna
                jakaś seria 5-6 seansów żeby były widoczne poprawy zdrowia.
                Pozdrawiamy Edyta i Oliwia 23.06.04
                • paula116 Re: lampa solna 10.05.05, 13:49
                  Jeszcze raz ja.
                  Mam taką lampę w domu i świecznik.
                  Moje dziecko już od dawna przesypia całą noc.
                  I dodam jeszcze że śpi jak susełek do 11 rano.Mówie wam ameryka z tym spaniem.
                  Chociaż chodzi spać 22-23 tak jak my ale wstaje później od nas i nieraz nie
                  można jej dobudzić wcześniej niż o 11.
                  • mamazuzinki Re: lampa i grota solna + inne 10.05.05, 16:13
                    Hejka
                    Nio to ja mam pytanko do Pauli116 czy słyszałaś,komu nie wolno tam chodzic????
                    Jak dobrze wiecie moje obie to astmatyczki.Z Zucha nie eksperymentowałamjeszcze
                    ale z Julka miałam taki przypadek, że kiedyś lekarka kazała mi jej zrobić
                    ciepłą kąpiel z dodatkiem soli bocheńskiej w ramach inhalacji.nio i zrobiłam
                    Julka wlazła a po 3 min zaczeła strasznie kasłać i darła się w niebogłosy zeby
                    ją wyciągać.mało zawału nie dostałam wziałam ją na zewnątrz otworzyłam okna i
                    dopiero jej przeszło. Generalnie to ona nie może przebywać w takich
                    wilgotnych ,parnych pomieszczeniach......czy w grotach tak własnie jest???? Jak
                    ona kaszle to ja w zime nawet prac za bardzo nie moge, zeby wilgoci za duzo w
                    mieszkaniu nie było!!!Nie mogę w zimie włazic do starych kościołów bo ona od
                    razu zaczyna chrząkać..Mało tego w Pruszkowie pod W-wa mieszka prababcia Julki
                    i jej chrzesna to ich w zime bo mieszkają w starej kamienicy. Takze Paula
                    powiedz mi tak szczerze jaki klimat panuje w srodku bo ja przyznam boje sie ją
                    tam zabrac!!!!! A lampe któregos dnia przyniosła mi tesciowa ale pogoniłam bo
                    sie balam..........

                    Moja Zuzinka niestety się nie wybroniła sama chociaz wczorajszy dzien był super
                    bo niewiele kasłała.Niestety dzis rano od 7 kasala tak ze az flegma wymiotowała
                    nio i juz nie czekałam tylko wysłałam chłopa do aptekizeby wykupił antybiotyk:
                    (((( Nienawidze dawac tego swinstwa ale dzisiejszy cały dzioen utwierdza mnie w
                    przekonaniu ze innego wyjscia nie było kaszrl meczy ja przez cały dzieńsad((

                    pozdrowionka


                    ps nio zapomniałabym o najwazniejszym moje dziecię dziś po raz pierwszy
                    przespało noc. tzn usneła o 22,30 i obudziła siedopiero o 6. Ja byłam w szoku
                    zawsze budziła sie o 2 na zarło mozna było sobie regulowac zegarekbig_grinbig_grin
                • dagab3 my sie tez wybieramy 10.05.05, 14:41
                  do groty solnej. Przed chwilą znalazłam w necie namiary na takie groty w
                  Poznaniu i nawet blisko nas jest tańsza smile
                  jak tylko ja się wykuruję (jestem zakatarzona i jaśko troszeczkę tez), to się z
                  koleżanką wybierzemy. Kto wie, moze to rzeczywiscie kojąco na jasia podziała....
                • flowee To znowu ja 06.06.05, 09:20


                • flowee To znowu my-Flowee i Szymonek :) 06.06.05, 09:26
                  Hejka!

                  Przez jakiś czas pojawiałam sie w tym wątku ale jkoś ostatnio brakowało czasu. Szymek ma coraz więkze wymagania, praca, uczelnia, dom. Tak jakoś się nazbierało....i suma sumarum zaniedbałam forumowe znajoomości. Ostatnio robiliśmy z Szymkiem bilans rocznego szkraba(chociaż to dopiero 18 czerwca będzie Szymus miał roczek) ale przy okazji wizyty w przychodni od razu i to załatwilismy. I wyniki sa następujące- waga 13 300 i wzrost 81 zębów sztuk 10. A jak tam u Waszych maluszków? Może już same chodzą(mój na razie tylko przy meblach oraz za rączkę zasuwa jak mały samochodzik(?

                  Pozdrawiamy i czekamy na odzew


                  Flowee i Szymuś
    • leefka Melduję się! 10.05.05, 13:34
      Witajcie, kobitki!
      Uff, przebrnęłam przez te wszystkie posty, które się tu nagromadziły przez czas
      mojego "niebytu". Dopiero w niedzielę wróciliśmy na własne śmieci, a za forum
      zabrałam się jakieś dwie godziny temu, gdy moje Skarbie zasnęło.

      Najpierw pogratuluję wszystkim maluszkom postępów wszelakich: i ruchowych, i
      słownych i innych. Tośka, jak wiecie, nie należy do zbyt "lotnych", ale muszę
      przyznać, że wizyta u dziadków dobrze jej zrobiła. WRESZCIE zaczęła raczkować
      do przodu! A było tak: bawiła się na podłodze pod oknem, a do pokoju weszła
      jej 4 letnia kuzynka z talerzem i dwiema kanapkami. Siadła w progu, położyła
      talerz na podłodze, a Tosia w tym momencie - siup! na nogi i w te pędy w stronę
      kanapek. Ona nie szła, tylko raczkowała BIEGIEM! Wybuchłam śmiechem, bo
      przypomniał mi się kawał o kompocie: Pewien kilkuletni chłopczyk rozwijał się
      dobrze tylko nic nie mówił. W końcu rodzice postanowili wysłać go na
      specjalistyczne leczenie. Przed wyjazdem urządzili chłopakowi imprezkę.
      Siedzą sobie, jedzą obiad, a tu nagle słyszą: "A kompot?". "Ziutek, to ty
      mówisz?" "No, bo zawsze kompot był." smile
      Ja po prostu chyba nie trafiłam wcześniej w jej potrzeby smile

      Tak w ogóle to ona jest strasznym głodomorem i trochę mnie to przeraża, bo mój
      Mąż do szczupłych nie należy, a to dziewuszka w końcu. No, ale - grunt, że ma
      apetyt smile Je też już prawie wszystko, choć po pobycie na wsi wyskoczyła jej
      jakaś brzydka wysypka na twarzy. No, ale któregoś dnia podejrzałam babcię,
      która dawała Małej ptasie mleczko (w czekoladzie, rzecz jasna). Licho wie, co
      tam jeszcze zjadła.

      Generalnie, mam teraz z nią nie lada kłopot, bo po pobycie u dziadków też mi
      się dziecko trochę rozzuchwaliło, a do tego rozłazi się wszędzie i wszędzie
      wstaje. Powoli wymiękam, bo dosłownie nie mogę jej spuścić na chwilę z oczu.
      Wy to już pewnie macie opracowane do perfekcji, ale ja póki co całkiem się w
      tym gubię.

      Wreszcie udało mi się kupić buciki. Kupiłam dwie pary: szmaciane Befado (za
      jakieś 20 zł) i skórzane sandałki Sanita (za 42 zł) i Młoda zasuwa w nich, że
      hej! Naturalnie, każe się teraz oprowadzać po całym domu, a po powrocie to tak
      biegała od pokoju do pokoju jakby chciała sprawdzić czy wszystko jest tam,
      gdzie było.

      Katar przeszedł sam, trochę było marudzenia przy czyszczeniu gruszką, ale
      miałam cały sztab pomocników smile Odpukać, większych problemów zdrowotnych z
      nią do tej pory nie miałam.

      Co do ubierania, teraz, gdy zrobiło się chłodno, to zakładam grubszy polar lub
      narzucam kurteczkę, ale z wyjątkiem bardzo zimnych (koło 0) dni pod spodniami
      Młoda nosi tylko skarpetki. Jak jest wiatr, to oczywiście na nogach ma
      ochraniacz. A w jeden z takich dwudziesto kilku stopniowych dni spacerowała
      się już tylko w body z krótkim rękawkiem.

      Jeszcze w kwestii zabawek: naturalnie, najlepsze są pudełka, miski, kosze itp,
      do których coś można wrzucać, ale fenomenalną zabawką jest zestaw kubeczków.
      My mamy taki zwykły, bodaj Baby Ono. Jest ich sześć, można z nich budować
      wieżę, lub po prostu wkładać jeden w drugi. Tosia potrafi czasem tak
      przesiedzieć z nimi pół godziny. NO, teraz to się trochę zmieniło, bo
      zafascynowana jest możliwością przemieszczania się, ale to już inna kwestia.

      Znowu się rozpisałam. Zanim skończę, pozdrawiam Was wszystkie i maluszki,
      szczególnie te chorujące. Mam tu głównie na myśli Zuzię - mamozuzinki, jesteś
      niezwykle dzielną kobietą. A już najbardziej podziwiam to, że masz w sobie
      tyle pozytywnej energii i siły. Trzymamy kciuki, żeby Zuzi alergia minęła -
      może się uda?
      • leefka Jeszcze na moment 10.05.05, 13:44
        kurczę, właśnie przypaliłam małej zupę sad
        Ech, to forum!

        A chciałam tylko dodać, że tuż przed weekendem majowym byłam na USG. Okazało
        się, że Młode jest trochę młodsze niż się początkowo wydawało i tym razem
        termin wyszedł na 16.09. Lekarz nie chciał zaryzykować stwierdzenia płci, więc
        poczekam przynajmniej do kolejnego USG. Najważniejsze, że Maluch rozwija się
        dobrze i wszystkie parametry są w normie. Kopie jak najęty, o wiele więcej niż
        Tośka. No, ale na szczęście jeszcze mi zbytnio nie dokucza i dobrze nam
        razem smile
        • marta.28 Witam! 10.05.05, 15:50
          Zabawki - To Oleńka najbardziej lubi te kubeczki Baby One o których mówiła Leefka.
          A z nie zabawek to sznureczki przy bluzach i inne dyndające rzeczysmile
          No i zrzucanie z półki śliniaków i miseczek własnych a mama niech je zbiera.
          Godzinami może siedzieć i tarmosić swoje rzeczy i wąchać je i zakładać na głowę
          i chodzić z nimi po domu. Nie ważne czy są brudne czy czyste ważne żeby były jej
          inne już ją tak nie pasjonują.

          Leefka muszę pamiętać o zupie bo też gotuję.

          Zaczynam już pomału przygotowania do urodzinek. Chciałbym zrobić grilla w
          ogrodzie bo mamy z mężem dużą rodzinę. Jak zebrałam tą naprawdę najbliższą, z
          którą się spotykamy w święta to mi wyszło 26 osób + dziecismile więc mam co robić a
          muszę już zapraszać bo 1 czerwca zbliża się wielkimi krokami.

          trzymajcie się cieplutko w te deszcowe dni i wypatrujmy słoneczkasmile
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.05.05, 21:30
      Leefko, miło Cię widzieć. Cieszę się że wszystko u Ciebie w porządku i że
      obydwa szkraby rosną zdrowo.

      Co do zabawek które potrafia zająć Alunię to właśnie wspomniane wcześniej
      kupeczki, najlepiej jak ja zrobię z nich wieże a Ala ją zburzy.
      Oprócz tego, zabawką która się ostatnio zainteresowała jest piłka. Dostała pod
      choinke normalną kolorową, gumową piłkę dla dzieci i teraz nauczyła się nią
      rzucać. Rzuca piłkę, goni ją i znów rzuca.

      A niezabawki to: piloty, komórki, klawiatura, chusteczki higieniczne najlepiej
      cała paczka, szuflada ze skarpetami, kółka od wózka, najlepiej jak świeżo
      brudne po spacerze, otwieranie i zamykanie lodówki, kuchenka gazowa a
      konkretnie pokrętła- na to jej nie pozwalam!!!

      Co do groty solnej, to ciekawe rzeczy pisze Paula. Nigdy o nich nie słyszałam.
      Widziałam różne lampy solne, ale wydawały mi się one kiczowate i bezużyteczne,
      a nie zastanawiałam się nad ich właściwościami.

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • s.ivona Re: Cos o snie + nowum Szymka 10.05.05, 21:42
        ^^^^^^^^^
        serwisy.gazeta.pl/raportdurexa/1,60206,2626915.html
        ^^^^^^^^^^
        Szymek od kilku dni tzn od kąd wyszła mu górna jedynka bawi się językiem.
        Oblizuje się (najwięcej wtedy, kiedy widzi jak ktoś jesmile)) Oblizywanie się
        świadczy także o tym, że jest głodny. Dziś przyuważyłam jak z języka zrobił
        rulonik i jak podwijał koniec języka do góry. Nie mam pojęcia jak on to robi
        ale podwija tylko połowe języka smile)) Przecudnie to wygląda.
        ^^^^^^
        Uczy się także rozwiązywać małe problemy. Kiedyś próbował wejść na wersalke ale
        było za wysoko. Pod wersalką stała torba podróżna zapakowana ubraniami. Wszedł
        więc najpierw na torbe a z niej na wersalke smile)
        Podobnie poradził sobie w kuchni. Chciał dostać do pokręteł przy kuchence. Za
        wysoko były więc wysunął szuflade spod kuchenki, wszedł na nią i dostał do tych
        pokręteł. Musiałam uchwyty od szuflady zdemontować!!
        ^^^^^
        Leefka - super że u Was wszystko dobrze. Życzymy zdrówka i przesyłamy całusie w
        brzusie..

        No to ide spać. Dobranoc.
        • paula116 Re:Groty i inne. 11.05.05, 10:30
          Mamazuzinki pierwszy raz słyszę o takim przypadku żeby kogoś dusiły inhalację
          solne.Oczywiście są przeciwskazania do pobytu w Grotach Solnych:
          -nadczynność tarczycy (na niedoczynność zaleca się jak najbardziej)
          -choroby nerek
          -nowotwór w stanie zaawansowanym
          -oraz stan grypowy w trakcie rozwijania się wtedy można skazić powoietrze w
          grocie.I takich ludzi nie możemy wpuszczać na seanse.
          Bardzo mi przykro, ale chyba musisz zrezygnować i lepiej nie prubuj jak mała
          jest tak wrażliwa na wilgoć,a konsultowałaś to z lekarzem?
          W Grocie jest powietrze nawilżone, ale nie ma tam pary którom się inhalujemy
          np. w domu.
          A taka lampa solna nie stważa wilgoci w mieszkaniu.
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
          Dzisiaj wraca babcia, nie było jej 4 m-c ciekawa jestem jak zareaguje na nią
          moja córeczka.Raczej nie boi się nowych osób, chwilkę się zapozna i idzie do
          każdego na ręce.Ciekawe czy ją pamięta, babcia wyjechała jak mała miała 6m-c
          czy takie małe dziecko mogło ją zapamiętać.
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
          Edyta i Oliwia 23.06.04.
    • s.ivona Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 10:38
      Cześć
      Proszę, powiedzcie mi jak rozpoznać że dziecko ma biegunke? Szymon od kilku dni
      robi bardzo rzadkie kupy. Część z niej wsiąka w pieluche. Na pewno nie jest
      odwodniony, ciemiączko ok, wszystko wygląda normalnie. Nie wiem skąd te kupy
      się wzięły. Kupy robi tak do trzech na dobe ale jedna po drugiej. Daje mu dużo
      pić, ma apetyt.
      %%%%%
      Wczoraj podałam mu to żelazo. Póki co bez sensacji.
      %%%%%
      Możecie zobaczyć nowe - majowe zdjęcia. Zapraszamsmile)
      • mamazuzinki Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 11:20
        Hejka
        Coś musiało Szymusiwi zaszkodzić albo złapał jakiegos żoądkowego wirusika.Z
        czystym sumieniem mozesz mu dac Trilac albo Lakcid żeby odnowić flore
        bakteryjną. w aptece bez recepty trilac wysypujesz z kapsułki i rozpuszczasz w
        niewielkiej ilosci wody a Lakcid podobnie tylko ze to w ampułce.Zresztą pewnie
        wiesz co to bo sie osłonowo przy kazdym antybiotyku daje.Mi lekarka tak kazała
        jak Zuzia miała z qpka problemy.


        a u nas tak sobie. Zucha strasznie kaszle,flegma ją zalewa.teraz własnie ja mam
        n rekach bo spi w pozycji połsiedzacej bo tak ja mniej meczy. Dlatego tez tak
        pisze jak pokrecona bez znaków polskich i z małej literki bo jedna reka
        dysponujesmile)Najgorsze jest to ze w niedziele mamy chrzciny.Sala wynajęta
        opłacona goscie naspraszani zarło kupione ehhhhhhhhhhh mam nadzieje ze sie
        podkuruje.
        • mamazuzinki Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 11:22
          Miałam wkleic link o lakcidzie w poprzednim poscie;Dbig_grin
          www.leki.med.pl/lek.phtml?id=206&idnlek=706&menu=3
          • s.ivona Re: Lacidofil 11.05.05, 11:32
            To to samo??? Chyba nie?!!! Kurcze, nie wiem!! Chyba przejdę się do lekarza
            zapytać co robić.
            Ciekawe czy ferrum i ten lacidofil mozna razem podawać???
            %%%%%
            Całusie dla Zuzełkasmile))
            • mamazuzinki Re: Lacidofil 11.05.05, 15:31
              Nio dokładnie to to samo. I mysle ze z ferrum mozna.


              Moja Zucha zrobiła sie strasznie całuśna .Wkleiłam fotki za zobaczcie jaka robi
              przy tym minkęsmile)))
            • domineg Re: Lacidofil 11.05.05, 22:43
              Lacidofil i Trilac to prawie to samo, stosuje sie je zamiennie. Jak najbardziej
              mozna podawac rownoczesnie z zelazem, tylko pamietac, ze zelazo raczej przed
              posilkiem, a Lacidofil koniecznie po.

              Sluchajcie mojemu Miskowi cos sie poprzewracalo od wczoraj w glowie i budzi sie
              kolo 21 i nie chce spac!!!! Zapalilam mu teraz nawet swieczke solna jak radzila
              paula, ale jak na razie nie pomaga ani troche! nie wiem co jest grane.
              PA
      • beciaw77 Re: rzadka kupka a biegunka 13.05.05, 09:31
        Dominika ma rzadsze kupy dość czesto w dniu w którym przebija się kolejny zabek-
        może to to?
        a trzy do południa (praktycznie jedan po drugiej) to codzienna "norma"wink
        Misiakawink
    • kasik81 ZAPOMNIAŁAM!!!!! 11.05.05, 11:40
      Dziewczyny ale mi jest głupio!!!! Na śmierć zapomniałam, że mamy dzisiaj 10tą
      rocznicę odkąd jesteśmy parą. Małżeństwem od niecałych dwóch lat, ale parą od
      10ciu.
      Mąż mi przypomniał wręczjąc prezent- złote kolczyki w pudełeczku w kształcie
      serca....
      Ale mi głupio....Musze to jakoś nadrobić..
      Nigdy bym siebie nie podejrzewała, że zapomnę o tak ważnej rocznicy. Gapa ze
      mnie i tyle.
      Narazie to tyle, papap.
      • s.ivona Re: ZAPOMNIAŁAM!!!!! 11.05.05, 12:07
        a nam w Sylwestra minęło 11 lat!!!!!

        Zrób super kolacje, Alutke sprzedaj babci i będzie dobrzesmile)))

        Buziaki
        • hamaliel <<<>>> 11.05.05, 14:11
          ***
          Słoneczko wyszło, odniechciało mi się troszkę pracować, komputer wolny, więc
          mogę szybciutko coś naskrobać do Was.
          ***
          Kasik81 gratuluję rocznicy smile). To, że zapominałaś to się każdemu zdrza, a
          S.Ivonka ma rację co do tej kolacji. Po takiej kolacji pewnie zapomnienie
          pójdzie w niepamięć.
          ***
          MamoZuzinki jesteśmy z Tobą i mocno trzymamy kciuki, żeby Zuzia wracała do
          zdrowia. Te Zuzie już tak chyba mają, bo ja moją córcię też ratuję jak mogę
          byleby tylko katarek (który mamy już drugi tydzień z dwudniową przerwą) nie
          polazł dalej. I u nas to chyba uczuleniowe, choć pani doktor nie chce w żaden
          sposób tego sprawdzić. Widocznie nie jeste podejrzane, że dziecko choruje od 5
          miesięcy non stop.
          ***
          Włśnie co do groty solnej, też się wybieramy w sobotę smile). W Szczawnicy w domu
          wczasowym stworzyli takie cudo. Zobaczymy co nam to da.
          ***
          Moja cudna córcia wylazła wczoraj na schody i tak się jej to spodobało, że
          musiałam ją znosić, a ona od nowa i tak ponad pół godzinki dziecki miało
          zajęcie. Szkoda tylko, że schody są zrobione z kamienia i w zimnej klatce
          schodowej, bo tak to byśmy sobie miały taką zabawę częściej.
          ***
          Leefko nie pogratulowałam Ci chyba jeszcze Juniorki smile). Dopiero teraz
          zauważyłam. Wybacz mi.
          ***
          Co do zabawek, to Zuzik bawi się wszystkim tylko nie zabawkami, więc wszystko
          jest w normie smile)
          ***
          No a teraz już będę zmykać do pracy
          ***
          Pozdrawiam słonecznie
          • dagab3 Re: <<<>>> 11.05.05, 15:25
            ja przed chwilą się zastanawiałam kiedy wypada nasza rocznica nieślubna.
            troszke sie głowiłam, bo w sumie odślubu juz tej rocznicy nie świętujemy.
            My z mężem w sierpniu będziemy 3 lata po slubie, a w ogóle razem juz 8 lat. Ae
            ten czas leci...

            zapraszam do obejrzenia zdjęć, zamieściłam fotki z pierwszych tygodni życia
            jasia, bo jeszcze nie miałam okazji pokazac wam takiego maleńkiego Jasieńka.
            • s.ivona Re: zdjecia 11.05.05, 19:35
              Zuzia jest cudna z tymi calusamismile usmialam sie!! Szymon ma inna technike -
              otwiera szeroko buzie jakby chcial cos wielkiego zjecs.

              Jas jest kompletnie powalajacysmile) A paluszki splatal zupelnie jak Szymon. Tez
              mam podobne zdjecie. Poszukam!!!
              • joanzac Targi książki!!! 11.05.05, 21:08
                Hej kobitki!
                Ja może troche nie na temat, ale rozchodzi sie o ksiazki dla dzieci, wiec moze
                jednak na temat. Na forum artystycznych mamusiek mamy kolezanke Agatę, ktora
                pisze ksiazki dla dzieci. 21 maja odbeda sie targi ksiazki w Warszawie w Palacu
                Kultury. Ja osobiscie, chociaz bardzo bym chciala z wiadomych powodow (300km)
                byc nie mogesad(( Ale w imieniu Agaty zapraszam i polecam jej stoisko nr 312
                sektor C ( w godz. 10-11). Jesli sie ktos zdecyduje, to bardzo prosze pozdrowcie
                ja ode mniesmile
                Pozdrawiam

                Ps Fotki majowe Waszych dzieciakow (i te ze wspomnien) sa super. Ja sie nie moge
                zmobilizowac, zeby nowe pokazac, a nazbieralo sie troche.
                • paula116 ^^^^^^^^^^ 12.05.05, 10:22
                  Witam!!!!!!!
                  Co do rocznicy to jeszcze trochę, ale już myśle jak to będzie napewno kolacja.
                  We wrześniu będziemy mieli (14) drugą rocznicę ślubu,Boże jak ten czas leci, a
                  28 września ósmą naszego związku.
                  ^^^^^^^^^^
                  Co do wczorajszego przyjazdu babci, Oliwai spała, obudziłam ją delikatnie, a
                  ona jak zobaczyła babcię to uśmiech od ucha do ucha i już nie chciała zejśc jej
                  z rąk.Może ją pamięta nie wiem.
                  ^^^^^^^^^^^^
                  Dzisiaj mieliśmy trochę płaczącą noc, może zęby.Albo pogoda tak działa,cały czs
                  pada i pochmurno, a o temperaturzę już nbie wspomnę.brrrrrrrr
                  ^^^^^^^^^^^^^
                  Dziewczyny super zdjęcia waszych pociech, ja nietety nie mogę się pochwalić net
                  mam tylko w pracy i stąd jak mam chwilkę klikam.A poza tym nie mam aparatu
                  cyfrowego, ale słyszałam że z kamery cyfr też można umieścić zdjęcia,ale trzeba
                  mieć jakiś kabel czy program.Nie znam się na tym.
                  ^^^^^^^^^^^^
                  A czy z telefonu z apar. można jakoś przesłać zdjęcie na forum i stworzyć takie
                  albumy jak Wy macie,są cudne.
                  ^^^^^^^^^^^^
                  W sobotę jadę kupić telefon z aparatem na abonament, może mi poradzicie jaka
                  sieć jest najkorzystniejsza i jaka taryfa.
                  Była bym wdzięczna.Myślałam o era 30zł abon. i 80 minut, ale czuje tam jakiś
                  szwindel.Ma ktoś tą opcję.
                  ^^^^^^^^^^^^
                  I znowu leję deszcz.
                  Oliweczka 23.06.2004.
                  • s.ivona Re: promocje 12.05.05, 11:33
                    Hej
                    Ale paskudnie za oknem. Co chwila pada a ziąb okropny. Grzejniki musiałam
                    odkręcić!!!
                    %%%%%%%
                    U nas noc też była marudna. Kupki nadal luźne więc upewniam się że to z powodu
                    tej przebijającej się jedynki.
                    %%%%%%
                    W nowym Dziecku jest oferta promocyjna na butelki Avent (dwie w cenie jednej).
                    Poromocja będzie w wybranych aptekach a liste aptek można będzie zobaczyć od
                    dnia 30 maja na stronie www.krotex.com.pl

                    W tym numerze jest też artykuł mojej koeżanki z pracy (str. 50)

                    %%%%%
                    Mały wstał
                    pa
                    • hamaliel grota solna raz jeszcze i inne 12.05.05, 14:46
                      Cześć smile)!
                      Nie idziemy do groty solnej. Lekarka odradziła nam wizytę w grocie,a to
                      dlatego, że Zuzina ma infekcję (a powinna być zdrowa) i pogoda nie jest
                      odpowiednia, bo za zimo. Najlepiej iść gdy jest cieplutko, powietrze jest suche
                      i dziecko zdrowe. I najlepiej żeby wizyty były ciągłe, czyli dwa tygodnie
                      codziennie, zaczynając od kilku minut.
                      Eh! no więc u nas nici z groty solnej.

                      Mamo Zuzinki pisałaś, że Julka źle reaguje na wilgotne powietrze, czy tak też
                      może być gdy np. dziecko mieszka w dosyć łagodnym klimacie (Węglówka leży na
                      pograniczu Beskidu Wyspowego)i na kilka dni zabiera się go do ostrego górskiego
                      powietrza(Szczawnica - Pieniny)?
                      Bo właśnie moja córcia po każdej wizycie w Szczawnicy dostaje kataru, później
                      schodzi dalej i dwa razy skończyło się antybiotykiem. Co dziwne dzieje się tak
                      od dwóch - trzech miesięcy. Wcześniej gdy jeździlismy do Szczawnicy nie było
                      problemu, a mieszkaliśmy jeszcze w Krakowie.
                      Takie właśnie kłopoty zaczęły się po ostrym zapaleniu oskrzeli, płuc, które z
                      resztą zakończyło się w szpitalu. Może ona po prostu nie miała kiedy złapać
                      jakiejś odporności, a teraz doszła alergia (jak na razie w swerze podejrzeń ta
                      alergia).Sama już nie wiem, bo to by oznaczało, że mogę wyjechać w góry z Zuzią
                      tylko latem.
                      Może coś doradzisz, bo jeszcze trochę i zacznę panikować.
                      Pozdrawiam.
                      • mamazuzinki Re: grota solna raz jeszcze i inne 12.05.05, 15:41
                        Hejka
                        podobno jest tak że nie każdemu oskrzelowcowi pasują góry mnie zalecono morze
                        dla Julki.Musisz się jednak zastanowić czy to rzeczywiscie powietrze czy nie
                        coś z najbliższego otoczenia. Gdzie tam mieszkacie?/?? Czy nie ma w murach
                        mozliwości jakiegoś grzybka???? Czy nie ma tam jakiś zwierzątek z którymi Zuzia
                        nie ma doczynienia w domciu???
                        To że wczesniej jezdziła i nie reagowała zadnym katarkiem o niczym nie swiadczy
                        ponieważ uczulić sie można w każdym momencie zycia.
                        Moja Julka ma nadreaktywność oskrzeli.Bardzo charakterystyczne są czeste i
                        nawracające zapalenia oskrzeli. Znalazłam ciekawy artykulik na temat astmy i
                        wklejam poniżej link .

                        www.przychodnia.pl/alergia/index24.php3?t=24

                        Moja Julka w okresie od września2004 do chwili obecnej zap. oskrzeli miała 6
                        razy z czego 4 leczone antybiotykami.Praktycznie grudzien ,styczen,i luty nie
                        była wogóle w przedszkolusad(( Rozwazałam w pewnym momencie zabranioe jej z
                        przedszkola wogóle ale generalnie zauwazyłam ze czy chodziła czy nieto i tak
                        infekcje łapała.Zjadła już tony leków odpornościowych,chybba pełna gamę tych co
                        sa w Polsce + sprowadzony w zeszłym roku Buccalin z Austrii.Teraz sprowadzam
                        jeszcze jeden lek z Niemiec.Moja lekarka twierdzi ze dzieci alergiczne mają
                        obnizona odpornosc.Minimalna infekcja np tak jak piszesz katarek po chwili
                        przeradza sie w zapo. oskrzeli.Dokładnie tak jest i było u mnie .Proponuje
                        znależć dobrego alergologa-pulmunologa(niekoniecznie panstwowo bo pewnie zleje
                        problem)i skonsultowac sie z nim. Zeby zerzarłam juz na kaszelkach moich dzieci
                        i chetnie sie podziele doswiadczeniem.
      • beciaw77 Re: ZAPOMNIAŁAM!!!!! 13.05.05, 08:29
        nie przejmuj się Kasiuwink!
        wiesz co.... ale to strasznie miłe że On pamietał.... zazwyczaj mężczyźni nie
        mają do "tych" spraw głowywink
        pozdrawiam!
    • s.ivona Re: Wróżby na roczek 12.05.05, 15:18
      Cześć
      Słyszałyście o takiej zabawie na pierwsze urodziny: przed dzieckiem układa się
      określone przedmioty np różaniec, pieniądze, kieliszek, książke. W zależności
      co wybierze taka jego przyszłość smile))) czyli ksiądz/siostra zakonna, biznesmen,
      alkoholik i pisarz/naukowiec smile))))
      • joanzac Do mamyzuzinki 12.05.05, 15:55
        Kasiu wysłalam ci maila ale na gazetowy, coś mi sie pomieszałosmile
        • mamazuzinki Re: Do mamyzuzinki 12.05.05, 17:25
          odpisałam Asieńkobig_grinbig_grinbig_grin
      • joanzac Re: Wróżby na roczek 12.05.05, 15:57
        Co nieco słyszalam, ale mgliste mam o tym pojęcie. Jezeli macie jakies
        propozycje na te pierwsze urodzinki: zabawy, wrózby, ozdoby i wogole co sie da,
        to piszcie. Ja juz zaczynam intensywnie myslec.
      • beciaw77 Re: Wróżby na roczek 13.05.05, 08:46
        własnie się zastanawiałam czy nie powrózyć Dominice....?
        jesssssssssu jeszcze troche i dobrne wreszcie do końca Waszych postów!
        ale goniciewink)
        pozdrawiam!
        Beata i Dominika (28.05.04) Rzeszów
    • duszka6 jestem, ale zmeczona 12.05.05, 17:15
      Melduje sie, ze jestem, ale nie mam sily pisac. Szymon przez tydzien strasznie
      bolesnie zablowal, az krewka polala sie z dziasla. Zabek wyszedl, ale on cale
      dnie mi marudzi, wstanie marudzi, idzie spac marudzi, nic tylko by na raczkach
      siedzial. Nie wiem co sie porobilo, smaruje profilaktycznie dziasla, ale to
      chyba nie to. No mowie Wam taki marudny sie zrobil, ze czasem juz mnie nerwy
      biora. Czy Wasze dzieiaczki tez cos takiego przechodza?

      pozdrawiam
      • kata74 Re: jestem, ale zmeczona 12.05.05, 18:33
        moje może nie marudne ale terorystyczne. jak coś zrobie nie tak a julka chce
        inaczej jest momentalnie wrzask.

        znalazlam dziś sposob na nią. do dużego wiadra wsadzilam wszystkie drobne
        zabawki. teraz siedzi i pojedyńczo je wywala a ja mam 5 minut spokoju ale to i
        tak jest dużo jak na nia. narazie nurkuje nosem do dolu .lece sprawdzić czy nie
        trzeba poziomu zabawek wyrownać na nowo smile)))0
        • patik2 Re: jestem, ale zmeczona 12.05.05, 19:54
          Kata miezle się uśmałam z twojego opisu smile)))) właśnie sobie to wyobraziłam,
          jak twoja malutka Julka z precyzją wyciąga po każdej sztuce z wiadra. Muszę to
          zastosować - u mnie narazie sprawdza się wyciąganie i wkładanie rzeczy z
          szuflad komody - tylko układania strasznie dużo potem, jak już śpi! ale ile
          spokoju ;D
          • dagab3 ja tez mam terroryste w domu 12.05.05, 20:51
            Jaś ma kilka ulubionych miejsc i zabaw, które mi za bardzo nie odpowiadają smile
            a są to: grzebanie w ziemi w kwiatkach, w kablach komputera, odrywanie listw
            podlogowych i zabawa w bidecie. Na to ostatnie czasem pozwalam, zwlaszcza gdy
            musze coś zrobić w łazience i jasia wziąć ze soba. Wtedy puszcza sobie wodę,
            chlapie i próbuje zjeśc kranik, na szczęście mu sie to nie udaje smile
            jak tylko jest odciągany od którejś z tych "zabaw" to oczywiście po minucie
            wraca z powrotem. Odciąganie od łazienki kończy się strasznym wrzaskiem.
            Sąsiedzi pewnie myślą, ze katuję biedne dziecko smile A przy tym jaś strasznie sie
            wygina i jak go niosę, to czasem trudno go utrymać na rękach smile
            a taki z niego terrorysta. Pocieszam się, ze nie jest odosobniony w
            terroryzowaniu rodziców smile
            piozdrawiam innych małych terrorystów
            • s.ivona Re: Jak Szymek wykończył w nocy rodziców! 12.05.05, 21:19
              Opowiem wam jak przebiegła wczorajsza noc....Od kilku dni ja śpię po
              wewnętrznej stronie łóżka (czyli od ściany) a mąż po zewnętrznej bo on wstaje
              do małego. Wczoraj w nocy obudził mnie płacz Szymka. Mąż spał, nie słyszał.
              Wstałam więc a że Szymek nie miał ochoty szybko zasnąć a ja nie miałam ochoty
              wisieć na łóżeczku więc wzięłam go do nas. Mąż spał po zewnętrznej więc
              zepchnęłam go pod ściane (nadal spał!), Szymka położyłam w środek ja z
              zewnątrz. Zasnęłam momentalnie. Szymek chyba też. Po jakimś czasie budze się w
              nocy a Szymek leży pod ścianą, mąż w środkusmile))
              Trochę się zdziwiłam ale szybko usnęłm. Po powrocie z pracy mąż mnei pyta co
              się stało w nocy. Ja na to że przecież Szymek płakał KILKA razy w nocy więc jak
              on się nei mógł zwlec to ja poszłam. Mąż w szoku bo ani razu nie wstawał.
              Szymek ładnie spałsmile) Tak więc to chyba coś mi się przyśniło. Doszliśmy do tego
              że on nie miał nad ranem pojęcia skąd nagle dziecko się wzięło w łóżku (obudził
              go Szymek w momencie gdy się przekręcał i rąbnął go w głowesmile)) A ja nie miałam
              pojęcia jak dziecko się znalazło pod ścianą....
              Tak więc doszliśmy do wniosku że czas najwyższy nauczyć małego przesypiać
              nocesmile)
              &&&&&
              Mnie też mały terroryzujesmile))) Cały czas chce na ręce ale powiem wam że wcale
              mi to nie przeszkadza bo cudnie się przytulasmile)) W KOŃCU!!!!!!!!!smile))
              A jeśli mu na coś nie pozwalam to zaciska pięści, czerwienieje na buzi i
              krzyczy na mnie!!!!smile

              Na dziś koniec
              PA
              p.s. Duszko, trzymaj sie!!!! Buziaki.
              • dagab3 o przytulaniu 12.05.05, 21:50
                Ivonko, musze Ci powiedziec, ze Jaśko też się cudnie do mnie przytula od
                jakiego ś czasu. Zresztą nie tylko do mnie, bo do męża też bardzo lgnie i lubi
                sie do niego potulić. często tak słodko kładzie swoją główkę na moim ramieniu,
                a rączką chwyta za szyję...miodzio smile
                • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 22:51
                  Hej kobitkismile))
                  U nas po staremu. Z nowosci to moze to, ze spotkamy sie z Kasia nad
                  morzemsmile)))Jutro jeszcze dogram szczegoly rezerwacji i wyruszamy.

                  U nas zabawki tez sa niby poskladane w koszyku, ale nie na dlugo. Ola je potrafi
                  po calym mieszkaniu rozniesc. Ale frajda jest z tym wybieraniem i szukaniem
                  czegos na dnie. Ostatnio Ola polubila zabawe w berka. Zaczepia mnie specjalnie,
                  zebym ja gonila. Teraz to i moje kolana sa w sincachsmile))
                  Zauwazylam ostatnio, ze Ola coraz czesciej smieje sie w glos, malo tego ona
                  chichocze i pieje z zachwytu (oczywiscie jak sie podoba). No i zrobila sie
                  coreczka mamusi. Nawet jak pojdzie do kogos innego na rece to zaraz mnie szuka a
                  nawet plakac zaczyna i do mnie wraca. Tulic sie tez lubi, ale tylko do mamy.

                  Z zabkowym tematem tez chyba jeszcze nie koniec, bo sa chwile, kiedy jest
                  niespokojna i nadal slini sie do pasa.

                  ja chyba musze tez nauczyc sia samodzielnego zasypiania, bo bez komputera nie
                  zasnesmile)) To znaczy, ledwo patrze na oczy a jeszcze latam po forach, zeby
                  chociaz poczytac.

                  Pozdrawiam
                  papa
                  • dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 23:37
                    a wiesz Joasiu, ze Jasko tez mnie ostatnio zaczepia, żebym go goniła. Ja z
                    kolei mam straszne tendencje do siniaków, więc chodze po czworakach ale z pupą
                    i kolanami wysoko nad ziemią smile Jaskowi chyba sie to podoba, bo ucieka z
                    piskiem smile
                  • mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:14
                    Hejka
                    Ale fajnie spotkamy sie z Asią nad morzemsmile)))) Może jeszcze ktos do nas
                    dołączy???

                    Zucha przytula sie najchętniej i najczęsciej do mnie ale całuje głównie
                    Julkęsmile)) Mnie się udało parę całusów ukraść ale tatuś na próżno prosi a
                    młodzież olewasmile))
                    Co do terroryzmu to niestety najgorsze przed namismile)zawsze jak miałam dosyć już
                    Julki to słyszałam : to normalne, bunt dwulatka, trzeba przetrwać potem był
                    bunt trzylatka ,cztero itd az do teraz jak dojdzie do 18 to nie wiem czy
                    jeszcze przy zdrowych zmysłach bedebig_grinbig_grinbig_grin

                    Czeka mnie pracowity weekend, w niedziele chrzciny Zuchy. Teraz niepokoi mnie
                    ta pogfoda nieszczesna bo Zuzełek juz czuje siue znacznie lepiej ale antybiotyk
                    bierze i boje sie zeby jej nie dorobic od nowasad( Od jutra juz zwala mi sie na
                    chatke rodzinka spoza W-wy i beda az do poniedziałku takze bede miała wesołobig_grinbig_grin
                    Chrzciny musiałm zrobic na około 30 osób , mamy wynajeta sale ale zarło robimy
                    samisad( Zaraz rozpoczynam maraton kuchennybig_grin Moze ma ktoś pojecie ile to
                    ziemniorów dla takiego stada trzeba obrac??? hihihih tone chybabig_grin
                    buziaczki i zdrówka dla maluszków
                    • dagab3 o matko!! 13.05.05, 10:34
                      kasiu, podziwiam Cię, naprawdę. My chrzciliśmy Jasia jak miał 6 tygodni, było
                      10 osób (z nami), obiad i ciasto z kawą. Na dodatek obiad zrobiła moja mama, a
                      ciasto teściowa, więc ja nie wiem co to przygotowania do chrzinsmile
                      roczek też będzie w takim waskim gronie, bo więcej osób w naszym małym
                      mieszkanku nie przyjmę, chyba, że zrobię stół szwedzki, a połowa gości bedzie
                      siedziała na ziemi hihihi.
                      odpada impreza u jednych z dziadków, bo u nas trochę skomplikowana sytuacja
                      rodzinna i takie coś by nie wypaliło...
            • beciaw77 Re: ja tez jestem zmeczona:( 13.05.05, 09:28
              5-6 pobudek w nocy - przy lepszych wiatrachwink 2-3wink i koniec spania o 6 bo
              trzeba iść do pracysad
              nadal karmie piersią ale mimo zmeczenia mam zamiar to jeszcze pociągnąć jakis
              czas....
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 23:03
      Oj jak tak dalej pójdzie to nieciekawie widze losy naszego i nie tylko naszego
      kraju. TYLE terrorystów i terrorystekwink)

      Moja Ala też mnie ustawia, potrafi krzyczeć że aż uszy bola, a wczoraj to już
      sama siebie przechodziła, cały czas wyła, marudziła, jęczała, ech......

      W pokoju pudło z zabawkami, pełna półka maskotek, autko i inne atrakcje, a Ona
      najżadziej sie tymi atrakcjami zajmuje.

      Do przytulania to najlepszy jest tata...mam tylko czasami. Wogóle zauważyłam,
      że Ona się wogóle nie cieszy jak ja wracam do domu. Tzn jeżeli już gdzieś
      wyjdę, góra 1-2 godziny, wracam i nic... 0 reakcji, jakbym była tylko w drugim
      pokoju przez chwilke i nie zdąrzyła się stęsknić. Za to jak mąż wraca z pracy
      to jest euforia....Troszkę mi smutno z tego powodu.

      Iwonko, to z przemęczenia. Mnie tez się zdarza nie pamiętać co robiłam lub
      mówiłam w nocy w półśnie. Najczęściej jest to zabawne ale jak sie zdarza zbyt
      często to może być nawet niebezpieczne...

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • beciaw77 dobrnęłam do końca;)- melduje że jestem:) 13.05.05, 09:22
        UF!wink
        ale goniciewink
        nie spamietam pewnie i tak wszytskich tematów ale:
        ******
        wyrazy współczucia dla mam małych alergikówsad- podziwiam Was - mamazuzinki to
        co przeczytałam o nocnej akcji... jestem pod wrażeniem Twojego matczynego
        rozsadku i zachowania zimnej krwi!
        życze maluszkom jak najmniej takich przykrych wydarzeń!
        ******
        zaczęłam się zastanawiać nad grotą solna... to kuszące o czym piszecie-
        poczekam jednak na Wasze relacjewink
        ******
        Dominika sama chodzismile)
        wcześniej puszczała się (kilka tygodni temu) i przemierzała 3-5 kroczków ale od
        kilku dni potrafi już przejść nawet ponad 5 metrów-taka dumna z niej jestemsmile)
        ******
        narazie (odpukać!) nie zaliczyłyśmy gleby - babcia nauczyła małą zchodzić z
        wersalki i robi to już od jakiegoś czasu-choć często gęsto trzeba jej
        przypominać "jak się schodzi z wersalki?"wink
        ******
        -Dominika odmówiła jedzenia deserków słoiczkowych i wszelkiego rodzaju
        bakusiów, jogurtów etc.
        -jest za to MANIAKIEM świeżych jabłekwink- jak tylko je widzi w kuchni zaraz
        mówi "DA" albo "Y" pokazując czego chce i wierci się czekając aż jej obiorę
        to "mnam mnam"-jabłka uwielbia ale od kilku dni nieucierane(!) tylko do rączki
        i sama ugryza(ma 6 zebów)
        -reszta posiłków bez zastrzeżen - kaszki mleczno-ryzowe plus owocowe, zupki,
        obiadki no i oczywiście tzw. "nasza" kuchniawink
        *******
        w pokoju stoi wielka miska plastikowa po brzegi wypełniona klockami,
        piłeczkami, grzechotkami i pluszakamiwink Dominika tak jak Wasze pociechy zajmuje
        się od czasu do czasu "sprzataniem" tychże co polega na wyjmowaniu kolejnego
        rupcia i po chwili wkładaniu go ponownie do miskiwink
        ******
        ulubione miejsce do zabaw? ŁAZIENKA plus LODÓWKA w kuchni!
        ******
        oj Misia się przytula.....
        do mamy taty babci... do misia do podusi a najbardziej do swojego ukochanego
        pluszaka (wybrała sobie tego "najmniejszego"wink!!) KŁAPOUSZKA
        uwielbiam te chwile gdy wtuli swój mały łebek we mnie...
        ******
        nocki nadal zarywanesad
        5-6 pobudek (tej nocy spała do 4smile! juuuupi!) juz po pierwszej pobudce biore ją
        do łóżka i tylko zmieniam :cycuś lewy-cycuś prawy.... do rana a o 6 trzeba
        wstać do pracysad
        nadal karmie....
        ******
        jak to jest z tymi Waszymi dietkami?
        ja narazie chyba nie powinnam co? bo karmie?
        mam jeszcze 2-3 kg do powrotu....
        ale więcej-też bym nie narzekaławink
        *******
        za dwa tygodnie kończymy roczeksmile
        (dla mam które mnie kojarza z watków ciązowych -miałam termin na 2 czerwcawink!)
        jak coś sobie przypomne to dopiszewink
        teraz zmykam poodpowiadac troche na Waszych watkachwink jessssssssssu ale mam
        zaległościwink
        CIUMKI!
        Beata i Dominika (28.05.2004r.) Rzeszów
        • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:35
          Hej kobitki!
          Kasiu nie martw sie, imreza napewno sie udasmile Trzymam kciuki za Zuche, zeby to
          wszystko bez wiekszego stresu przezyla.
          Baciaw, ja mialam termin na koniec maja, ale Olci nie spieszylo siesmile
          O kurcze, to juz niedlugo roczek!!! Ja intensywnie mysle jak uswietnic te
          impreze, przede wszystkim dla dziecka, nie dla "starych". Poki co wymyslilam
          kilka bibelotow, baloniki itp... Jeszcze musze przystapic do realizacji. Znajac
          siebie, pewnie wiekszosc rzeczy zrobie sama, bede miala wieksza przyjemnosc.
          Chce tez zaprosic dzieci, zeby Ola miala sie z kim bawic. Reszta schodzi na 2
          plan. Z jednej strony nie moge sie doczekac rocznicy, z drugiej nie mode
          uwierzyc, ze tak szybko ten rok zlecial.

          Na weekend wyruszamy z Olcia, wiec sie zobaczymy pewnie w poniedzialek.
          Trzymajcie sie i milego weekendusmile))))))
        • s.ivona Re: hej + o basenie pytanie 13.05.05, 09:44
          A ja zapomniałam o terminie zapłaty za prąd!!! kurcze, policzą mi odsetki!!!sad((
          %%%%%
          Szymek dorwał się do jakiegoś pudełka z rupieciamu i po minie widać że mu się
          podoba. Może i dobrze, nie trzeba nowych zabawek kupować. Można zaoszczędzićsmile)
          &&&&
          Ja gdy jestem przemęczona to w nocy różne rzeczy robie (oczywiście we śnie). Na
          studiach, podczas sesji to chodziłam po pokoju i szukałam...krasnoludków!!!! A
          w noc poprzedzającą moją pierwszą samodzielną do przeprowadzenia w klasie
          podstawowej lekcje, to przez sen omawiałam swój konspekt, zadawałam pytania
          itd. Moja współlokatorka która była nocnym markiem wszystko słyszała ale nie
          reagowała bo myślała że ja to do niej mówiesmile)))
          &&&&&
          Napiszcie od kiedy chodzicie na basen i jakie osiągnięcia mają dzieciaczki. Jak
          to u nich idzie z tą nauką pływania???
          &&&&
          Gdzie wybieracie się na morze babeczki???? Teraz czy na wakacje??
          &&&&&
          Beciaw - osiągnięcia Dominiki są supersmile))) Szymonek jest jeszcze w tyle ale
          wszystko w swoim czasiesmile)

          Idę się pakować na basensmile)
          • mamazuzinki Do S.ivonki 13.05.05, 09:58
            Jedziemy do Chłapowa to zaraz za Władysławowam w wakacje. Ja będę od 16 do 30
            lipca a Asia pierwszy tydzień od 16 do 23. Kwaterek nie mamy w jednym miejscu
            ale idąc na plażę będę usiała obok niej przechodzić i dalej bedziemy sie juz
            toczyc razembig_grinbig_grin Juz się nie mogę doczekac!!!!! Ze mna jeszcze jadą znajomi z
            dzieciakami będzie niezła gromadka surprisedla 8 lat, Karol 7 lat,moja Julka 6
            lat,Kinga 4 latka, nio i ZUCHA z OLĄ roczniaki. Nudzić się napewno nie
            bedziemybig_grinbig_grin
    • beciaw77 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:33
      no i dostukałam kilka postówwink
      teraz zmykam pracowaćwink
      a wczesniej to miało być dla mam które mnie nie kojarzą z wątków ciążowychwink-
      sorrkiwink
      ciumki dla Wszystkichsmile
      i jesli nie pisze to wcale nie znaczy że mnie nie ma-CZYTAM moje kochane
      CZYTAMsmile!
      papa
      • s.ivona Re: do Beciaw 13.05.05, 09:48
        Ja coś przeoczyłam? Ty masz dwoje dzieci?!!! Kamilka to starsza siostra
        Dominiki???!!!!
      • s.ivona Re: Ty łobuzie!!!:)) 13.05.05, 09:50
        A, doczytałam!! Łobuzie jeden, tak wprowadzić w błąd!!smile)) Buziaki
        • paula116 Takie tam^^^^^ 13.05.05, 10:40
          No witam mamuśki.
          ^^^^^^^^^^^^^^^^^
          Co do terrorystów to zapisuję się do Was.Moja nulka też protestuję krzykiem
          wyginaniem się jak coś jej nie pasuję to krzyczy na mnie.Wiem że to jest nie
          dobre bo później nie dam sobie z nią rady.Muszę znaleść na to sposób.
          ^^^^^^^^^^^^^^^
          Co do basenu.Wybieramy się już 2 tydzień i zawsze coś nam, wypadnie innego.Ale
          może może jutro jak będzie cieplej, bo w taką pogodę to nie ma mowy.
          ^^^^^^^^^^^^^^^^
          Jedzonko jej smakuje zarówno to ze słoiczków jak i nasze obiadki. Staram się
          jej dawać wszystko.
          ^^^^^^^^^^^^^^
          Tylko przed wczoraj zrobiłam jej jajeczniczkę na masełku, a wczoraj poszła do
          babci i ona jej też zrobiła to danie.Byłam zła, ale skąd mama miała wiedzieć ze
          jadła wczoraj.Trochę za dużo tych jaj.
          ^^^^^^^^^^^^^^
          Nocka dzisiaj też nieobyła się bez marudzenia i płaczu.Musiałam interweniować
          imbufemem i bobodentem.Te zęby nas wykończą norwowo.a to dopiero 4 się przebija
          (jedyki górne).
          ^^^^^^^^^^^^^^^^
          Dobra kończę, pazdrawiamy wszystkie mamusię i dzieciaczki urwiski.
          Jutro nas nie ma. pa
          #################
          Edyta i Oliwka 23.06.04.
        • beciaw77 Re: Ty łobuzie!!!:)) 13.05.05, 10:46
          wink)
          ciumki!
    • s.ivona Re: rymowanki 13.05.05, 18:24
      Moge podzielić się całym mnóstwem rymowanek, wyliczanek itp.
      Jeśli chcecie to piszcie na adres
      kadam@szuwarowa.krakow.pl
      będzie mi łatwiej wysyłaćsmile)
      • kata74 ufff 13.05.05, 18:57
        ja też doczytałam do końca- ale się nazbieralo w te 2 dni

        ale nie będę odpowiadać nie mam sil. mam dziś wyjątkowy kryzys podejrzewam że
        to przez : dietka+@+marudną Julke

        ponieważ jutro spowdziewam się że mi przejdzie. odezwe się wtedy

        milego weekendziku wszyskim
      • duszka6 Re: rymowanki 13.05.05, 19:09
        Ja prosze o rymowankismile Ta o oficerku juz wcielilam w zyciesmile
        pozdrawiam
        • kasik81 Re: rymowanki 13.05.05, 19:51
          Rymowanki- Ja też poproszęsmile)

          Beciu, miło Cię widzieć, ta Twoja Dominisia to wogóle zdolna dziewczyna.
          Gratuluję po raz kolejnysmile)

          Przypomniałyście mi o możliwości pójścia na basen, jeżeli mąż nie będzie miał
          nic innego w planach to może pójdziemysmile)

          Nam się w środę zepsuł samochód....2000zł do tyłu, ech......a już muślałam że
          będzie w miare dobry miesiąc, ale co zrobić złośliwość rzeczy martwych.

          Pozdrawiam Kasia z Alą
          • anoosia2 Re: rymowanki 13.05.05, 21:27
            A witam ja czytam posty regularnie ale na pisanie nie zawsze znajduje czas.
            ***********
            Moze któraś z was ma mp3 z piosenkami fasolek albo inne dzieciowe śpiewanie
            Oliwka uwielbia jak dzieci śpiewają. Prosze mi przesłać jeżeli ktoś może się
            podzielić smile na gazetowy e mail
            ***********
            My nie śpimy po nocach bo mała dostaje jakiś ataków histerii wyje prawie przez
            sen pręży się. Szkoda mi jej ale jesteśmy oboje wykończeni
            ***********
            Kończe bo znowu sie obudziła
    • duszka6 Czesc 13.05.05, 21:19
      Czesc dziewczyny,

      dzis mamy lepszy dzien z Szymkiem, mimo, ze piatek i to 13-tego.
      Co do basenu, to my zapisalismy sie na turnus od 13 czerwca do 6 sierpnia, raz
      w tygodniu w soboty rano. Szymon juz byl raz na basenie, i bardzo mu sie
      podobalo.

      Moj synus jeszcze sam nie chodzi, ale smiga za jezdzikiem, zdecydowalam sie na
      ten z FP. Chyba marna ze mnie kucharka, bo jak mu cos ugotuje to nie chce jesc,
      ale jak dam sloiczek to chetnie, czekam jeszcze miesiac i przechodzimy na
      dorosle jedzonko. Z nabialem nadal czekamy, jak dalam odrobine serka zoltego,
      to buzka sie zaczerwienila, wie nie ryzykuje.

      Nocki, nocki, oj te nocki, nadal dwa karmienia, i nie widze, zeby to mialo sie
      skonczyc. A jak u Jasia Dagab? Mam nadzieje, ze ku radosci rodzicow nadal jest
      grzeczniejszy w nocy.

      Maz wyjezdza za tydzien na 8 dni, wiec zostaje sama z Szymkiem.

      pozdrawiam Was serdecznie i gratuluje Waszym maluszkom umiejetnosci.
      • mamazuzinki Różności 13.05.05, 22:49

        • mamazuzinki Re: Różności 13.05.05, 22:58
          Chyba zapomniałam jak sie piszębig_grinbig_grin:
          Piatek 13-ego zazyna mi się @ Łeb boli na potęgę a jutro do zrobienia masa
          rzeczy dla 30 tu osób na chrzciny.
          Chciałam sie tylko podzielic wrażeniami z dnia.Byłam dziś z Julka moją na
          testach skórnych. Udało mi sie za darmoche bo nasza pani doktor robiła dziś
          szkolenie pielęgniarek i nam jako stałym klientkom zaproponowała żeby to
          zrobic na Julce. Julka testó nie miała robionych dawno więc się ucieszyłam. Nio
          i uuuuuuuuuuuuuuuu wyszło tego trochę, Głównie trawa,zborza,żyto a słabiej
          pleśnie, roztocza,wełna i pierze. Takie bida miała purchle że szok. Ale przy
          okazji i ja sie załapałam na testy i na mnie już szkoliły się panie w robieniu
          a Julci zrobiła zaprzyjazniona pielęgniarka. Mi praiw nic nie wyszło tylko
          trochę trawa i siersc pieska. Pewnie na jesieni bedę Julkę odczulała i moze
          wrezcie przestanie tak chorowac..............

          Buziaczki całuje i dobrej nocki
          • adaszymon Re: Różności 14.05.05, 08:01
            czesc dziewczyny,
            ja tylko na chwilke, zeby pogratulowac dziciaczkom osiagniec i dolaczyc do
            grona chodzacych szkrabow szymona. wprawdzie leniuch z niego straszny i
            chetniej chodzi za raczke niz samodzielnie, ale jak juz nikt nie chce sie nad
            nim zlitowac i chwycic paluszek - to idzie sam - cwaniak maly!

            wszystkie majowe zdjecia sa przepiekne!!! -usmiechniete szkraby, lasy,
            jeziorka, zielona trawka - ach jak ja tesknie za ta zielenia!!! ale juz
            niedlugo... smile

            sciskam was mocno
            ada
      • dagab3 nocki 14.05.05, 21:23

        • dagab3 Re: nocki 14.05.05, 21:25
          sorki za szybko kliknęłam smile
          co do nocek duszko, to u nas też nadal dwa karmienia w nocy, ale w sumie nie
          narzekam, bo w porównaniu do pobudek co godzinę, to i tak raj smile
          fakt, ze człowiek szybko przyzwyczaja sie do dobrego i ciągle mu mało i
          niedługo chciałabym jasia oduczyć cycusia w nocy w ogóle, ale nie iwem jak sie
          do tego zabrać i na razie nie mam na to sił wink
          Od jakiegoś tygodnia jas ma zapchany nosek i nocki bywają cięższe, częsciej sie
          budzi, ale nie na cyckanie, ale na przytulenie. Mam nadzieje,z e katarek szybko
          nam minie.

          pozdrawiam
          • beciaw77 Re: nocki 16.05.05, 08:56
            ja własnie jestem po kolejnej nocy z serii tych cięższych...
            te lżejsze to 3-5 karmień....
            tej nocy pogubiłam się w liczeniu-własciwie miałam uczucie że nie spie tylko
            cały czas "kimając" karmie...
            ok. 5 byłam juz tak "zdojona" że Dominika zaczęła się złościć że chce "le mnam
            mnam mama" a tu pustowink-na szczęście piers to taka mała fabryka w której popyt
            ma wpływ na ilośćwink i po kilku minutach niecierpliwego intensywnego ssania
            mleczko popłyneło....
            a o 6 trzeba było wstac do pracysad
            niestety...
            ale i tak baaaaaaaaaardzo ją kochamwink
            a rano dostalam takie buziaki z rozdziawionej paszczywink że az mi łza się w oku
            zakreciławink
            miłego dnia!
            Beata
    • kasik81 Basen 14.05.05, 16:41
      No i zaliczyłyśmy pierwszą wizytę na baseniesmile) Z począstku troszke się bała i
      mocno sie mnie trzymała, ale po kilku minutach dała się włożyć do kółka i
      pluskała rączkani i nóżkami w wodzie. Musiała mieć cały czas mnie lub męża na
      oku. Wyprawa sie udała, w związku z tym planujemy kolejne. Ale wycieranie i
      ubieranie siebie jednocześnie z dzieckiem nie jest łatwe wink

      Pozdrawiam
    • kasik81 Rymowanki 14.05.05, 16:45
      Iwonko, dziękuję serdecznie, bardzo fajne te rymowankismile)
      • hamaliel Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 19:12
        Witam wszystkich słonecznym uśmiechem J!!!
        ☼☼☼
        MamoZuzinki bardzo dziękuję za odpowiedź. Obecnie mieszkamy w Węglówce. To mała
        wioska położona w okolicach Mszany Dolnej. Ogólnie mikroklimat ma dość specyficzny.
        Dom w którym mieszkamy jest dość stary, ale powodem kłopotów Zuzi mogą być
        podłogi drewniane, pod którymi są wysypane trociny, a w nich masa kurzu i innego
        świństwa. To jedyne co mi wpadło do głowy. Zwierzaka nie mamy w domu i nie
        planujemy jak na razie.
        Więc czeka nas poważny remont J.
        A w Szczawnicy, gdzie jeździmy na weekendy jedynym powodem może być ostre
        górskie powietrze, zwłaszcza to zimowe. Bo mieszkanie rodziców jest odnowione,
        czyste itd.
        I właśnie pójdziemy za Twoją radą do alergologa bo nie ma co gdybać. Lepiej
        zapobiegać niż leczyć.
        I oczywiście jakby co to będę do Ciebie od razu po radę się zwracać J

        Powodzenia w organizacji chrzcin, obieraniu ziemniaków J (obliczyła że na 30
        osób to tak ok. 150 sztuk wypada J, powiedz czy się bardzo pomyliłam)
        Życzę Tobie i Zuzi niezapomnianych przeżyć zwłaszcza duchowych.
        ☼☼☼
        Zuzanka będzie miała urodzinki dokładnie za dwa tygodnie, ale będziemy mieli
        jakby podwójną imprezę. Zaległą pępkówkę z znajomymi ze studiów i na drugi dzień
        taką rodzinną „posiadówkę”. Niestety ale na tej naszej wsi nikogo nie znamy a
        tym bardziej rodzin z takimi dzieciaczkami jak Zuzia L, bo wszyscy jacyś tacy są
        mało otwarci.
        O wróżbach nic nie słyszałam i może skorzystam J
        ☼☼☼
        Zuzia oczywiście też jest mała terrorystką, jak coś jest nie po jej myśli. Wtedy
        krzyczy na mamę J. Ale ja się nie daję.

        Zuzia również jest małą przytulanką, całuśną przytulanką. Te jej całusy słodkie
        są i takie mokre brr...

        Jeżeli chodzi o zabawki, to wszystko jest wspaniała zabawką, na pięć minut.

        Zuzia właśnie zaczyna się sama przemieszczać i nie jest to już pięć kroczków.
        Bardzo jej się to chodzenie podoba i zabawnie wygląda z takimi łapkami w górze
        jak mały pisklak, otwartą i roześmianą buźką.
        .
        ☼☼☼
        Ząbkowanie w trakcie J. Zuzia jest właścicielką czterech zębów. Dwóch jedynek,
        dwóch dwójek i teraz wyłażą dwie jedynki górne. Pewnie przy pełni będą się
        przebijać.
        Zuzia bardzo lubi pełnię księżyca. Czyżby mała czarownica rosła?
        ☼☼☼
        Dieta Zuzi to jest taka, że niby je to co powinno dziecko w jej wieku, ale to co
        dostaje na spróbowanie to co innego J.
        Dzisiaj dostała jajecznicę na parze i bułkę z szynką. Smakowało, że hej i
        reakcji jak na razie nie widać.
        Poza tym daję jej banany, jabłka (wielka miłość Zuzi na równi z ziemniakami),
        gruszki, winogrona, jeżyny.
        A moja dieta, no cóż pozostawia wiele do życzenia. Ale wagę mam taką jak przed
        ciążą, więc ważę tyle co w liceum. Zawsze miałam kobiecą figurę i żeby wyglądać
        jak modelka na wybiegu to nie wiem co musiałbym robić, a szczerze mówiąc mężowi
        się podobam, a jak będzie ze mną źle to mi powie. Dobry mąż.
        ☼☼☼
        W nocy śpimy różnie. Zależnie od humoru Zuzi. Czasami z Zuzią, czasami
        komfortowo czyli bez niej.
        ☼☼☼
        Beciu też sobie pomyślałam, że coś mi chyba umknęło i nie zauważyłam, że jesteś
        podwójną mamą. Ale już się wyjaśniło J. Dominisia jest piękną dziewczynką i ma
        taką słodką fryzurkę. czy aby jakiś czarów nie odprawiasz nad włoskami ? wink Bo
        Zuza ma taką szczecinkę i do tego kłapciate uszka. Eh! Wygląda jak mały łobuziak
        , i daleko jej do dziewczynki.
        ☼☼☼
        Kasiku 81 nie martw się samochodem tak to już bywa i z ta kasą, zawsze coś
        wypada. My myśleliśmy, że jakoś uda nam się uda wyjść na prostą gdy ja będę
        miała pracę, a mąż umowę , a tu nici. Ciągle do tyłu. Dobrze, że ma nam kto pomóc J
        ☼☼☼
        No i dobrnęłam do końca.
        Pozdrawiam Was dziewczyny i dzieciaczki. Życzę udanych sobótek niekoniecznie
        przy ognisku.
        • ankabialy Re: WItam:) 14.05.05, 19:54
          Nie wiem czy mogę się dołączzyć?Mam córeczkę z czerwca-Julię.Jak czytam o
          waszych dzieciaczkach to jakbym Julie widziałabig_grin

          Mała jest bardzo ruchliwa,raczkuje od 7 miesiące i wstaje przy
          wszystkim,przepieszczając sie trzymając ścian,mebli itpbig_grin

          Ostatnio wstąpił w nia mały diabeł i głośno wyraża swoje
          niezadowolenie,potrafi'na zawołanie' sie rozpłakać albo po prostu wściekac,ale
          twardo nie daje jej sie podejść..

          Jest od 6 miesiąca na butelce,ale ostatnio odmawia mleka,tylko rano i kaszka na
          dobranoc.W ciągu dnia jak najwięcej dorosłego jedzonka.
          Picie w każdej ilości wypije,potrafi wypić po 600ml dziennie wody(z dodatkiem
          soczków bardzo rozcieńczonych)

          Bawi się najchętniej kubeczkimi,nakladanym na siebie albo dużymi piankowymi
          puzzlami.Ale nie zajmuje jej to na długo,wszędzie jej pełno.

          Na dzień dobry to tyle.Mam nadzieje że nie będe'przeszkadzała'.Pozdrawiam
          gorąco wszystkie mamy i dzieci czerwcowewink
        • s.ivona Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 20:32
          hej
          Mąż usypia Szymka. ja już nie dałam rady. Czuje że dzisiejsza noc będzie ciężka!
          &&&&
          Witam nową Mamusie i kolejnego czerwcowego Dzieciaczkasmile) Pisz, pisz jak
          najwięcej
          &&&&
          Dziś w gościach Szymon spałaszował gotowane marchewki i ziemniaczki. Nicpoń z
          niego bo jak mu w domu daje to nie chce jeść!!!
          Powiem szzerze że mam już dość tej jego niby-diety, wysypki i bóg wie co
          jeszcze. Bardzo bym chcial mu dać chleba z masłem i wędliną, więcej dorosłego
          jedzenia. W środe mamy wizyte kontrolną u alergologa. Tak jak mi radził stosuję
          tą diete eliminacyjną ale efektów nie ma żadnych((( Nie wiem w jaki sposób
          wprowadzać mu coś nowego bo te policzki strasznie mnie myląsad((((( buuuuu
          &&&&
          Mam jeszcze do przesłania kolejne wierszyki, zabawy, rymowanki itd itp. Kto
          reflektuje?smile
          &&&&
          Hamaliel - co znaczy ta duża litera J? Kilka razy sie przewija więc to chyba
          nie jest jakiś błąd literowy (Ty zawsze tak starannie piszesz że to "J" musi
          coś znaczyć!!)
          &&&&
          I jeszcze pytanko w sprawie Groty Solnej. Paula, jak jest z wietrzeniem takiej
          grty? No bo tak się zastanawiam - jak na seanse przychodzą np dzieci chore a
          potem po nich wchodzi jakieś dziecko zdrowe to czy nie wdycha tych zarazków???
          Ja nie jestem jakaś przewrażliwiona ale tak z ciekawości pytam.
          &&&&
          Zmykam.
          Pa.
          • marta.28 Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 21:09
            Ja też mam co nadrabiać.
            Na razie nadrabiam z urodąsmile

            Moja mała łobuzica też ma chumorki ale staram się jej nie ulegaćsmile

            Mam do was ważne pytanie.

            JAK TERAZ PRZYBIERAJĄ NA WADZE WASZE DZIECI?

            Moja Oleńka niby dobrze wygląda ale od 2 tygodni stoi z wagą w miejscu. Mam w
            domu i ważę ją co sobota wieczór i nic 8 kg. Ale przy wzroście 73 cm to OK ale
            jakoś tak stanęła ale za to widzę że zaczęła więcej jeść wieć nie wiem jak mam
            na to patrzeć. Do lekarki idę za jakiś czas więc zapytam zobaczymy.

            No coś moje dziecię płacze i smarowanie ząbków nie pomogło chyba następna nocka
            z nami w łóżkusad((((

            Lęcę bo mąż sobie nie daje rady jużsad((
            • hamaliel Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 21:24
              S.Ivonko smile). Ta literka J to miał być uśmiech, w każdym razie w wordzie była
              taka śliczna uśmiechnięta buźka, a tutaj wyszło J.
              Trzymam kciuki za spokojną noc. Czy na Szymonka nie działą spacer? Bo jak Zuza
              wyjdzie na pole to potem śpi jak zabita. A to może dlatego, że robimy
              paredziesiąt rundek koło domu, nad rzeczkę i to wszystko na nóżkach w
              ostateczności rączkach, bo wózek (wymysł teściowej więc nie komentuję nawet)nie
              nadaje się na tereny polne.

              Witj Aniu i Juleczko smile). Pisz co tam słychać u Ciebie i Twojej córci jak
              najczęściej i jak najwięcej.

              Zapraszam do oglądania zdjęć Zuzi, ciągle jestem w fazie nadrabiania smile). Ale
              przez weekend mam nadzieję nadrobić zaległości.

              Dobrej nocy.
            • domineg Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 22:00
              Witajcie
              Alez Wy duzo piszecie!! Po dwoch dniach nieobecnosci jest co czytac!! Ale
              dobrze, dobrze.
              Marta28 chyba nie masz sie co martwic, bo waga dzieci w okolicach roku juz sie
              tak szybko nie zmienia jak wczesniej. Po prostu spalaja wiecej kalorii.
              My dzis wzielismy Michasia do Ikei, oj bardzo mu sie podobalo!! Oczywiscie
              najbardziej czesc dziecieca, nawet poznal sie z nowym kolega starszym o 3
              miesiace. Wiecie, on sie wcale nie boi obcych, troche mnie to dziwi, ale
              pierwszy ruszyl do tego chlopczyka i zaczal go zaczepiac.
              W naszym przypadku swiecznik solny nie dziala!! Michas jak nie chcial spac, tak
              dalej nie chce, mimo ze przez ostatnie noce zapalam mu go.

              Ja teraz mam problem, chcemy kupic przed wyjazdem na wakacje lekki wozek
              parasolke, ale juz nie wiem co robic, niby tyle wozkow, a mi zaden do konca sie
              nie podoba; to za ciezki, to za waskie oparcie, to znow brak podnozka. Moze
              ktoras z Was kupila juz taki wozek dla swojej pociechy i jest zadowolona.
              Czekam na podpowiedzi.
              Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich skarbow
              • anoosia2 Re: Nadrabianie - 15.05.05, 10:01
                Ja też troche nadrabałam he he aktywnie się zabrałyście panie do pisania.
                Co do wagi to Oliwka ma 76 cm i 10 kg co do wzrostu to ubranka kupuje na 80-86
                więc chyba mała ma odpowiednią wagę do wzrostu ( jeżeli jest coś takiego jak
                odpowiednia waga he he) Ona ostatnio bardzo mało przybiera ale za to dużooo się
                rusza więc spala, a do tego nie ma czasu jeść.
                ************
                Oliwka właśnie wstała sad koniec spokojnego pisania
                ************
                My dalej dwa karmienia w nocy tak koło 1 i 5 h.
                ************
                Brakuje mi tego,że w oście nie można wstawiać emikonów ani obrazków, szkoda.
                ************
                Postaram się wkleić nowe zdjęcia wczoraj byłysmy na działce i mamy kilka
                fajnych foteksmile
                ************
                Pnawiam proźbe możwe macie mp3 z piosenkami dla dzieci?
                ************
                Kończe bo Oliwka chce rozwalić klawiature
                hgfv esdrtcg nbhgftdvyh A to debiut Oliwki na forum ff b d bv
                • paula116 Re: Nadrabianie - 15.05.05, 10:40
                  Witam !!!!!!
                  Ale dużo piszecie ( to dobrze)
                  Wreszcie dobrnełam do końca. Witam nową mausię, pisz nie przeszkadzasz nam
                  wręcz przeciwnie czekamy na nowiny od ciebie.
                  ^^^^^^^^^^^^^^^^^
                  s.iwonko co do groty solnej, klimatyzacja zapewnia wymiane powietrza,a poza tym
                  są dmuchawy które to powietrze wpychają przez te bryły solne.
                  Taki seans trwa 45 min i do pełnej godziny czyli 15 minut między seansami to
                  powietrze się oczyszcza i nie ma takiej opcji żeby zarazić się zarazkami z
                  poprzedniego seansu.Przypominam również że sól ma własciwości bakteriobujcze a
                  więć nie martw się po prostu spróbuj.
                  ^^^^^^^^^^^^^^^
                  dominge co do wózka laski to w piątek w Biedronce były fajne wózki laski za 69
                  zł czy jakoś tak.Ja kupiłam kiedyś na giełdzie urzywany za 35 zł i mam w sam
                  raz do samochodu się mieści.
                  Tylko, ja polecam rozkładane bo nasze dzieciaczki jeszcze śpią wciągu dnia.
                  ^^^^^^^^^^^^^^^
                  To na tyle pa
                  Edyta i Oliwia 23.06.04.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka