duszka6 02.05.05, 00:53 Witajcie w czesci III. Zapraszam do kolejnych wpisow na naszym wspolnym forum. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 01:00 No i mamy kolejna czesc naszego forum. Pewnie wiekszosc z Was odpoczywa na majowce. My dzisiaj bylismy w muzeum zabawek, Szymon bawil sie na amcie, robil miny do lustra i chcial wytargac chlopczyka za wlosy. Potem byl tak zmeczony, ze usnal na dwie godzinki. Nocki nadal zarwane, ale pracujemy nad tym pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 01:04 No i wracajcie juz z tej majowki Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 09:57 Duszko kochana, a u nas juz lepsze nocki! Jaś budzi się 3 razy !!! ok 23, 1/30 i 5. przy czym pierś jest tylko przy tych 2 ostatnich godzinach. jednak na razie nie zrezygnowałam z piersi nocnej, a to dlatego, ze jaś zaczął lepiej sypiać. To z kolei zasługa braku cycka przed snem! po kąpieli dostaje tylko kaszkę na nutramigenie i nic więcej! aha, daję jeszcze trochę wody do popicia, paciorek i spanko! dwa pierwsze wieczory były cięższe, bo zasypiał po ok godzinie, tak domagał się piersi. ale potem.... zasypiał od razu, jak go połozyłam i tak zostało. Przebudza się po ok. 2-3 godz, ale tylko po to zeby go przytulic i dalej spi 2-2,5 godz, do pierwszego karmienia ok 1-1/30. kolejna pobudka o 5 (tez cyc) no i budzi sie o 7. ale wiesz,w porównaniu z pobudkami co godzine, to teraz mam komfortowe nocki będę teraz kolejno eliminowałam te nocne karmienia, zacznę od tego o 5, bo i tak o 7 znowu ma pierś. od razu tez oduczyłam zasypiania przy piersi w dzień. Kilka pierwszych dni w ogóle w dzień nie spał, bo nie potrafił zasnąc. teraz nie mamy problemu, kładę go, wychodzę, on ewentualnie chwilę się pobawi misiem (na siedząco) a po kilku minutach smacznie spi i tak przesypia ok 2 godzin!!! i to dwa razy dziennie! ==================== mamy juz 6 zębów! górne jedynki tez są juz widoczne, choć jeszcze słabo nasz majowy wypad do dziadków na wieś super się udał, postaram sie jeszcze dziś zamieścić zdjecia pozdrawiam serdecznie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 10:47 No tak wszyscy na majówkach - ja jestem w pracy ale tylko do 11 - lubię popracować gdy w biurze pusto bo najczęściej jest spore zamieszanie - a popołudniu i jutro luzik i znowu gdzieś pojedziemy... hm o ile tatusia rozgrzeszę! A było tak. Małą zajmuje się babcia gdy jestem w pracy, cały ranek (oprócz przebierania) jest tatusiowa, a ok. 8 przychodzi babcia i już jest na jej głowie. W związku z tym że ja dzisiaj jestem tylko pół dnia w pracy zaproponowałam babci żeby nie przychodziła dzisiaj bo te 3,5 godzinki zajmie się nią tatuś, a ona bedzie miała czas na swoje sprawy! Ha plan był sprytny bo tatuś miałby okazję zając się Zosią na poważnie bo akurat ma luz w tem weekend, a córcia za nim przepada. Oczywiście tatuś zdawał sobie sprawę z moich palnów od piątku i niby było ok. I niestety plan spalił na panewce!!! Wieczorem zadzwonił do babci żeby przyszła na pół dnia! Normalnie szlag mnie trafia - on poprostu boi się sam z małą na dłużęj zostawać! Nie ma żadnych porządnych argumentów, ja już sama nie wiem czego się obawia. A tak cieszyłam się że spróbuje się małą zając gdy mnie nie bedzie. Tzn zajmuje sie nia tylko gdy ja jestem w poblizu - nawet pozwalają mi pospać jak mała się wczesniej obudzi. Przepraszam musiałam się wyżalić - a jak jest u was??? Ale w sumie to nie o tym miałam pisać. malutka śpi sama już od dłuższego czasu w łóżeczku, ale dopiero teraz zaczęła przesypiać prawie całe noce (zobaczymy jak długo...)Zasypia pomiedzy 7 a 8 wieczorem, wybudza się ok 23 ale tylko wystarczy ja pogłaskać, ewentualnie przykryć. Potem ok. 2 pobudka na karmienie i śpi do 5. O 5 karmienie juz u nas w łóżku i jak sie uda dosypianie tak do 6 6.30 i zaczyna sie imprezka. Ostatnio nawet się zdarza że nie budzi się ok 2 na karmienie tylko ciurkiem śpi do 4, 5 rano. zaczynam sie powoli cieszyć, może wreszcie bedziemy normalnie spać, a potem funkcjonować. A jeszcze jedno ile razy dajecie jeszcze cyca - bo Zosia je tylko w nocy i przed zasnieciem i zastanawiam się czy nie wprowadzić jakiegoś sztucznego mleka dodatkowo. Bo chyba kaszka mleczno-rzyzowa nie wystarcza? To by było na tyle w ramach przerwy w krótkim majowym dniu pracy! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 11:32 patik, u nas cycuś jest dwa razy w nocy oraz o 7 rano i ok 16. Po kapieli jaś dostaje tylko kaszke na nutramigenie, cycusia juz nie. .......... co do opieki mojego męża nad jasiem, to niestety nie miał on jeszcze okazji do dłuzszego pobuty sam na sam z małym. Codziennie rano mąż jasia o 7 przewija i przynosi mi go do łóżka, gdzie ja przez sen go karmię dodatkowe kilka - kilkanaście minut dla mnie. poza tym kąpiele wieczorne to domena mężczyzn. ja nie pracuję, mąż pracuje do późna, więc nie bardzo jest okazja do tego, aby panowie sami zostali, zwłaszcza, ze weekendy spędzamy zawsze razem. no ale mam pewne plany, które mogą się ziścić jedynie w przypadku pozostawienia jasia pod opieką taty, na kilka godzin zobaczymy co wtedy pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 05:57 Czesc mamy na majowce Oj, dawno nas tu z Tomaszkiem nie bylo, wiec pozdrawiamy wszystkich! Chcialabym pokazac Wam mojego Tomcia, ale nie umiem "odchudzic" zdjec, wiec sie nie mieszcza na forum "Zobaczcie". Bede jeszcze probowac, moze mi sie uda. Oj, uciekam, bo maly sie obudzil. paaaaaaaa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 11:41 witajcie u nas super. dzisdkowie sie zabijaja zeby tylko zajmowac soe malym no mowie wam wariactwo!!!! z soboty na niedziele, po uspieniu malego poszlam z mezem, bratem i bratowa na koncert Kukiza! w Stalowej sa obchody Dni Miasta i z tej okazji mnostwo imprez. Jutro idziemy na wesole miasteczko. jestem bardzo ciekawa reakcji Szymka. Ogolnie Szymon jest zachwycony pobytem tutaj. Wszyscy go rozpieszczaja, bawia sie z nim, nosza na rekach a my mamy troche spokoju. ide ubrac malego na spacer bo babcia sie niecierpliwi))) papapa Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 14:13 Witajcie w części trzeciej. Sporo Was czytam, ale na napisanie zwykle już bark czasu. Tym razem odezwę się bo o mnie zapomnicie ) Aż dziw bierze, że tyle dzieci zakatarzonych. No i Bartuś też. A ponieważ od wczoraj jest też kaszelek więc potuptaliśmy dzis do p. doktor. Na szczęście mamy tylko zapalenie gardła, oskrzela czyste, więc na razie tylko witaminki, eurespal i wapno. Kończę bo Bartuś się obudził i niestety kaszle.... Odpowiedz Link Zgłoś
domineg tatusiowie 02.05.05, 20:14 Czesc dziewczyny! Milo Was spotkac w III czesci czerwcowych dzieciaczkow. My wczoraj bylismy na dluuugim spacerze, na ktorym Michas spal 2 godziny!!!! Nie pamietam kiedy spal tyle w dzien. Potem poszlismy na hustawki. Hustalismy sie najpierw razem, a potem sam siedzial i hustalam go. Bardzo mu sie podobalo! Dziewczyny chyba za bardzo rozpieszczacie swoich slubnych! Moj maz na poczatku tez nie bardzo chcial zostawac z Malym, ale bylam nieugieta! Po paru razach sie przyzwyczail i teraz potrafi byc z nim nawet przez caly dzien- jak on ma wolne, a ja mam dyzur w pracy! Powiem wiecej nawet udaje mu sie posprzatac w domu!!! Michas oczywiscie mu "pomaga"! Ja jestem za rownouprawnieniem! Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 02.05.05, 21:41 Od jakiegoś miesiąca chodzę z jasiem na plac zabaw (nie co dzień,a le sie staram), na huśtawkę. dziś jak bylismy na spacerze i przejeżdżaliśmy koło placu zabaw, to jaś omal z wózka nie wyskoczył, pokazywał rączką na huśtawkę i pokrzykiwał - musielismy się zatrzymać on po prostu uwielbia hustawki! zapraszam do nowych pierwszomajowych zdjeć!!! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Majówka i inne 02.05.05, 21:52 HEJKA KOBITKI Nio przede wszystkim to super pomysł z nowym wątkiem. Niestety musiałam skrócić majówkę z powodu kaszelku mojej Julki. Tak wydaje mi sie że bardzej to kaszel alergiczny niż infekcyjny. Ja oczywiście bez lekarstw i nebulizatora sie nie ruszam i faszerowałam ją od razu. Niestety kaszel wczoraj wieczorem nasilił się do tego stopnia że az kończył się wymiotami. Tam jest duzo ostrzejsze powietrze niz w W-wie i bałam sie zostać. Jezeli chodzi o Zuche to mielismy ubaw bo mieszczuch z niej straszny okazało się. Bała się trawy W sobotę czyli pierwszego dnia jak rozłozyliśmy koc na trawce to po kocyku i owszem łaziła ale dalej na trawkę juz sie bała. Rozkręciła się dzisiaj ale juz niestety trzeba było wyjeżdzać((( Zmniejszylam już i wrzucą na Zobaczcie nowe fotki z wyjazdu))) Słuchajcie kobitki zmotoryzowane Macie juz foteliki napewno starsze nio takie np od 9-18 kg.Powiedzcie mi bo sie wykłócam z chłopem ostatnio bo uwazam ze nasz fotelik ni spełnia wymogów bezpieczeństwa.Czy Wasze foteliki spiete pasami są nieruchome???? Jak staracie sie ruszać fotelikiem czy on lata np na boki czy do przodu czy jest w miare przyklejony do fotela???? to na razie tyle pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: tatus + fotelik+inne 03.05.05, 12:57 witam w nowym watku - swietny pomysl!!! tatus: jesli chodzi o opieke tatusia nad synkiem to w moim przypadku dziala tylko postawienie przed faktem. nic nie powiedzialam mezowi, ze na jego wolny dzien planuje wizyte u fryzjera. siedzimy, rozmawiamy, nagle ja pytam czy poradzi sobie sam z malym pare godzinek bo ja bym chciala skoczyc do fryzjera. troche byl zaskoczony, ale poniewaz od pewnego czasu zajmuje sie szymonem z rana (pobudka 6.30, razem sie myja, jedza sniadanko, wyprowadzaja pieska i jak tatus musi juz jechac do parcy to budza mamusie!) wiec stwierdzil ze sobie poradzi. uprzedzilam go ze fryzjer moze potrwac nawet powyzej 3 godzin. no i poradzil sobie. jak wrocilam szymon pieknie spal. dziwczyny - troche wiary w malzonka. fotelik: nasz fotelik usytuowany jest na tylnym siedzeniu - centralnie: dzieki temu mam latwy dostep do szymona jak prowadze a mlody moze obserwowac droge i swoje ulubione swiatla na skrzyzowaniach. fotelik sie troche rusza. jest oczywiscie przypiety mocno pasami, ale i tak jesli mocno sie oprzec o niego to lekko sie rusza. musze konczyc bo szymon sie obudziel pozniej bedzie reszta pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re:czerwiec III 03.05.05, 17:26 Duszko dziękuję za tak szybki refleks i utwożenie nowego wątku.Tak jest znacznie łatwiej. Patik z tym cycusiem u nas jest tak na wieczór i nieraz wciągu nocy i zazwyczaj rano. Potem w ciągu dnia rano jest kaszka ale ryżowa z mlekiem jej nie smakuję, i na wieczór przed spaniem kaszka ryżowa na wodzie.A wciągu dnia jeszcze danonek i tyl mleka wystrcza. Próbowałam wprowadzać mleko, ale protestuję i żadnego nie chcę, mam nadzieję że kiedyś jej to przejdzie. A z tymi tatusiami tak jest boją sę że znajdą się w sytuacji w której nie dadzą sobie rady.Ale najlepsze rozwiązanie to nawet podstępem zostawić go samego z dzieckiem niech sam zobaczy że to nie takie straszne. Ale się napisałam ciekawe kto to przeczyta. Pozdrawiamy. No i już po weekendzie majowym. Edyta i Oliwia 23.06.04. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:czerwiec III 03.05.05, 18:37 Witajcie kobitkitki! Pozegnalam sie wczesniej z II czescia ale Olcia nie pozwolila na wiecej)) My juz tez do domku wrocilysmy i bylo super, Oczywiscie wszystko stanelo na glowie, wiec teraz bedziemy wracac do "normalnosci")) Podobnie trawa to bylo wielkie odkrycie)) Ola najp[ierw 1 paluszkiem sprawdzala co to jest, pociesznie to wygladalo Teraz jednak jestem zmeczona i trzeba w domku wypoczac Pozdrawiam wszystkich Papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re:czerwiec III + fotalik + tatuś 03.05.05, 20:53 Witam w III częsci wszystkie mamusie. Co do fotelika to my mamy maxi cosi priori XP z dodatkowym napinaczem pasów i fotelik się nie rusza. No owszem jak go się tak na siłę poszarpie to coś się przesunie ale nie za dużo. Drogi jak cholera ale mąż się uparł nad bezpieczeństwem dziecka więc mamusia ma szlaban na ciuchy ale czego się nie robi dla dziecka. Tatuś naszczęście nie marudzi z zostawaniem tym bardziej że co środę wychodzę do masażysty więc ma już wprawę no i mamy nie mogą sobie pozwolić na pomoc bo pracują więc jak ja jeździłam na egzaminki to na cały dzień zostawali sami no i wiem, że i na karmi i uśpi. Zresztą czasami woli zostać z małą w domu niż jechać do sklepu na zakupy więc to chyba dobrze))) Chyba się dzisiaj położę wcześniej do łóżka bo od 2 dni mam straszny katar. Ola i mąż już zdrowi a ja się rochorowałam(((((( Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re:czerwiec III 04.05.05, 08:18 Jak kto przeczyta)) No tak podstepem najłatwiej, ale raczej ciężko to u nas zastosować. tatuś ma taką pracę że nie wiadomo kiedy bedzie musiał coś załatwić czy gdzieś pojaechać - prawie nic nie mozna zaplanować! Ale już się przyzwyczaiłam. jak wspomniałam ranki są tausia i córci - ja dosypiam. Ogólnie to nie mogę narzekać bo sam pomyśli o zakupach (czasami sa np. 2 chleby!)robi jedzenie (często się spieramy kto ma gotować), posprzata i wogole bardzo dużo w miarę mozliwości robi w domu - problem jest tylko z dzieckiem - ale pwenie masz rację boi się ze coś go zaskoczy i nie da sobie rady. Co do karmienia widze że większość z nas tak karmi, wczoraj spróbowałam dać Zosi kaszę manne na mleku modyfikowanym i o dziwo posmakowała jej. Może wprowadzimy ją na stałe. Jutro postaram się zamieśić jakieś zdjęcia małej. Oczywiście weekendowe. Widzę że wszystkim się udały majówki))) szkoda że pogoda była w kratkę. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Majówka i inne 04.05.05, 10:46 A my mamy fotelik Deltim 9-36, tez sie nie rusza, ma nadpinacze pasow- od Was dowiedzialam jak to sie nazywa, ale chodzi o to, by pasy byly zablokowane- to jest taki klips. jesli go nie macie w swoim foteliku, to moze da sie dokupic. Z fotelika jestem jak na razie zadowolona. A na wakacje zdecydowalismy sie jechac nad poskie morze, zarezerwowalismy miejca w Rowach, bardzo fajna miejscowosc. Ale moze mam do niej sentyment, bo kilka razy bylam tam za mlodu na obozach harcerskich, a i nasz pierwszy wspolny wypad wakacyjny z mezem- tez tam bylismy. domineg Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 03.05.05, 21:47 Witam po majówce) No i już w III części. Zdjęcia wszystkich majowych dzieciaczków śliczne. Muszę nad fotkami Ali też popracować. Oj trzeba odpocząć po tym długim weekendzie. Cały czas byliśmy w rozjazdach. W sumie przejechaliśmy około 350km z Alunią oczywiście. Fajnie było, troszkę odwiedzin u rodzinki, troszkę turystycznych wypraw i troszke grilowania. Co do fotelika mamy BEAT Kiddy Plus, z napinaczem pasów i jest raczej stabilny. Podobny do Maxi Cossi XP, ttylko, że jest do 25 kg. Co do zostawania mąża z Alą to nie ma problemu, potrafi się nią dobrze zająć, oczywiście woli jak ja to robię, bo nie jest to łatwa robota, ale zawsze mogę na niego w tej kwestii liczyć. No i nie ma jak zabawa z tata, nikt nie potrafi jej tak rozśmieszać. Te nasze małe skarby są coraz bardziej pojętne. Alunia potrafi pokazać gdzie jest Bozia, nosek, radio itp. Najśmieszniejsze, że pokazuje "nie" kręcąc głową, co dopiero wczoraj odkryłam. Pozdrawiam Kasia z Alunią Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.05.05, 09:37 Witajcie w III częsci No i po weekendzie-znów w pracy a za oknem leje! U nas cycuś jest 3-4 razy popołudniu jak wracam z pracy (tj. miedzy 15 a 19), na kolacje kaszka mleczno-ryzowa z dodatkiem owocowej-mała lubi wszytskie w nocy niestety nadal 4-6 karmień i ledwo żyję juz po tylu nieprzespanych nocach a nie mam sił zabrac się za walke z Dominiką... dziwne jest to że przy babci lub tacie - do południa oni sie nią opiekuja na zmiane co 2-gi tydzień- zasypia przy mnie musi byc CYCUŚ! bu Tatuś się zajmuje mała od dnia mojego powrotu do pracy. Co 2-gi tydzień ma pierwsza zmiane i wtedy do akcji wkracza babcia ale gdy on jest z mała w dom to karmi, przewija, usypia, spaceruje i zabawia niestety nie kapie małej ale pozostałymi obowiazkami dzielimy się ze sobą Kasiu Dominika tez od kilku tygodni kręci głowa na "nie" i kiwa na "tak" a często odpowiada mi w ten sposób na pytanie "chcesz pić" itp. Misia pokazuje nos, oko, brzuch "gdzie jest kupa", gdzie jest tik tak, gdzie się świeci, gdzie jest zaba (obrazek na scianie) itp., do tego tańczy w rytm muzyki podrygując lub podskakujac na pupie, zaczęła sama jeść jabłko-nie pozwala sobie ucierać ani skrobac łyzeczką-łapie za jabłko i trze zabkami (ma ich 5), a jak jestem w domu siada okarkiem na moich kolanach i je ze mna sniadanie ugryzajac sobie kanapkę (wczoraj jadła parówke) wogóle to jest jej wszedzie pełno i duzo i strasznie ja kocham zmykam do pracy trzymcie się i miłego dnia!!! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.05.05, 11:13 Ja również melduję się i witam majowo, deszczowo, ale radośnie )!!! Nie chce mi się pracować. Catery dni weekendu strasznie rozleniwiają, choć szczerze przyznam, że chętnie szłam rano do pracy. Ale to chyba dlatego, że atmosfera w domu jest nieciekawa (teściowa - nasza rodzinka) i jeszcze jak jest mój mąż i spędzamy dzień w trójkę to jest ok. Co do karmienia piersią to nie pomogę, bo Zuzia już jest butelkowa od dawna ), a od wczoraj śpi super przez całą noc dzięki temu, że może się wyszaleć na polu i wreszcie przechodzi jej katarek. Mama nadzieję, że to ostatni katarek najlepiej tego roku. Muszę się pochwalić, że Zuzia robi już samodzielnie trzy - cztery kroczki. I macie rację, co do tego, że nasze dzieciaczki są takie pojętne i tak szybko się uczą. Codziennie nas zaskakują. No to może ja już sobie pójdę pracować ). Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 postweekendowo 04.05.05, 11:40 cały weekend była piękna słoneczna i upalna pogoda, a dziś u nas od rana pada. no ale przez te 4 dni tyle Jaś poszalał na dworze, ze brak dzisiejszego spacerku nie zaszkodzi Jaś miał dziś swietną noc. Obudził się tylko dwa razy o północy i o 4 nad ranem!! tak dobrze jeszcze nie było mam nadzieję, ze ta tendencja się utrzyma. jaśko potrafu juz coraz dłużej wystać na nóziach, ale co do stawiania kroczków to jeszcze chyba daleko. Co prawda próbujemy, bo stawiam go na odległosc długości moich rąk i asekurując go zachęcam by do mnie podszedł. On jednak wyciąga do mnie ręce i cały ciałem na mnie leci, nóżkami nie przbierajac no ale pewnie niedługo załapie o co mi chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: postweekendowo 04.05.05, 14:21 U nas tez paskudnie - i pracować się nie chce...hm Zosieńka juz od lutego stoi przy meblach i przemieszcza sie wokoło trzymając się ich. Do poprzedniego wtorku chodziła tylko za dwie rączki i do tego bardzo chętnie. A od wtorku jak jej pokazała moja mama chodzi, a raczej biega z jedna rękę (a nawet palec!)ale gdy się ja puści to klaps na zemię lub uda się jej zrobić jeden-dwa kroczki i sprawdzamy podłogę. Pwnie niebawem sie puści))) oby nie na zawsze... Zosia dużo pokazuje i mówi od piątku nauczyłam ją mówić ciocia - w jej jeżyku brzmi to jak "tosia" i tak nie dokońca wiadomo czy chodzi o cocię czy Zosię. Pokazuje oczy, nosek, buzię, lampę, okno, ptaszki, obrazy, samochody (brum, brum). A jaszce się pochwalę - w poniedziałek na łące nauczyłam Zosię dmuchac dmuchawce - zabawa przednia tylko jak nie chciał polecieć to były próby pomocy za pomocą buzi...Teraz kazdy kwatek i trawa jest "fy, ffy". Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: postweekendowo 04.05.05, 14:26 u nas identyczna aura co u dagab. a ja jestem zła bo mi się pranie nazbieralo w zaizku z wwkendowywm wypadem i nie mam gdzie suszyć. ma 2 dni spędziliśmy na działeczce na szczęście nie zagonowo- warzywnej a takie leśniej z domkiem, bylo bardzo miło. jak już pisałam podobnie do niektórych waszych dzieci Julcia zrobiła się zlośniczkiem. staram się nie wytwarzac su=ytuacji "awanturowych" no ale oczywiści sie nie udaje i o byle co jest wrzask i preżenie. a najgorsze jest to że nie daje się połozyć na plecach- albo wywraca się na brzuch- co esli jest qpa to sie robi koszmar albo siada i czepiając się mnie usiluje się podnieść. dzięki jej energi ja pod wieczor mam tak dośc- że wiecie same. co do męża i jego opieki- niby jest chętny ale generalnie go nie ma w domu. co do postawiania przed faktem jestem za, jeśli się uprzedza zawsze są kombinacje generalnie opieka mojego męza sprawoadza się do tego że jak ma być z mała dłużej to zaraz ją zabiera i leci do swojej mamy. natomiast jeśli jest to daje mi coś w stylu "dobrych rad" co mnie niekiedy wyprowadza poważnie z równowagi. za nic nie przewinie małej jesli jest z "wkladką" chociaż raz musial hhihi. no i ma wielki kłopot w zrozumieniu, że całodniowo/nocna opieka nad dzieckiem to cięzka praca...nie ukrywam cięzko mi z tym a i przyczyną spięć między nami ten temat też jest te klika dni slońca znów mnie zestresowały że tak powiem ubraniowo. zawsze miałam problem z tym tematem bo zawsze ktoś mnie poprawiał że - ubierz cieplej. a ja niestety zaraz się martwię - a może mają rację. natomiast te huśtawki temparatur obecnie mnie rozbrajają. nie wiem - krtotko czy długo. a tu wiatr zawieje. a tu slońce świeci. a czy dawać sweterek czy nie - po prostu kręcka dostaję. staram się podchodzić do tematu zdrowo ale cięzko oj ciękzo idzie na końcu a miało być z poczatku witam najserdeczniej całkiem Nowe jaki Dawno Nie Widziane Mamy Czerwcowe i ich pociechy Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 wypadek 04.05.05, 14:30 a jeszcze jedno: jak mi się dziś wywróciła w łózeczku i uderzyła główką w szczebelki. jeny - zawsze tak uważnie opuszcze się na pupe a dziś nagle puściła się obiema rękami i poleciala jak kłoda. kurcze blade do tej pory nie moge się uspokoić. nie wiem czy mogę ją samą zostawić w łóżeczku- bo teraz mam poważnego stracha Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: wypadek 04.05.05, 15:22 Kata, nie przejmuj sie ja tez mam ten sam bol z ubieraniem! Staram sie ubierac Misia adekwatnie do siebie, ale ciagle slysze od babci, ze za cienko. I jak zostaje z nim sama, to dodaje jakis sweterek. Ostatnio staram sie pokazywac mezowi jak sa ubrane inne dzieci w podobnym wieku, bo on oczywiscie twierdzi, ze mama wie lepiej. A jesli chodzi o wypadek to sie nie przejmuj, Michas juz nabil sobie niejednego guza. Czasem udaje mu sie zrobic cos takiego nieprzewidywalnego i nawet jak sie jest obok, to sie nie zdazy w pore zareagowac! Wejdzie pod krzeslo i probuje wstac, albo cos takiego. A kwiatka to juz dzis wynioslam z pokoju, bo nie mam sily biegac ciagle za nim biegac, a Maly jest coraz szybszy!!! Wnet kwiatki bedza u nas rosly bez ziemi!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 wypadek +ubieranie 04.05.05, 16:07 Ja też mam problem z ubieraniem jasia na spacer. czasem mi się wydaje, ze go za cienko ubieram, ale .... jeszcze nigdy nie chorował, więc chyba jest dobrze ubierany. Jednak powiem szczerze, ze jeszcze kilka dni temu, gdy pogoda nie była taka upalna jak w ten długi weekedn, to kilka razy byłam zszokowana jak to niektóre mamy ubierają swoje pociechy. Bo oto mój jasio w długim bawełnianym rękawku i na to bluza lekko ociaplana (wiadomo: spodenki,rajstopki i czapka) a tu dzieciaki w kurtkach, zapięte szczelnie po szyję... Ja zawsze sprawdzam ustami kark jasia, jak jest ciepły, to ok. jak letni to wiem, ze należy go ubrac w jescze jedną wartswę. jak na razie, kark jest zawsze ciepły co do wypadków w domu, to normalne, ze dziecko tu się uderzy, tam stuknie i jak pisała domineg - nawet w naszej obecności. dzis np jaśko wylądował na podłodze w kuchni (kucałam obok niego) na plecach. Byłby niezły ryk, gdyby nie to, ze jaś podczas upadania unosi tak głowę, ze rzadko uderza nią w podłoge, albo nie z takim impetem, jak reszta ciała. W łóżeczku też czasem się przewróci i uderzy w szczebelki, choć teraz to juz prawdziwa rzadkosć. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: wypadek +ubieranie 05.05.05, 23:15 u nas jedyny argument skutkujący przy buncie ubraniowym to... IDZIEMY SZUKAĆ KOTKÓW I PIESKÓW jak narazie Misia daje się na to nabierać! Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 CZerwiec 04.05.05, 21:53 Witam na nowym wątku Ja melduje się tu po raz pierwszy ************ My po wolnym całkiem dobrze, pogoda niestety średnio dopisała. Co do ubierania na dworek to ja należe do zmarźluchów moja Oliwka też. Niestety nad morzem pogoda nie rozpieszcza dalej ubieram ją w body, bluze grubą z polaru i kurtke ciepłe spodnie i rajstopy, Chociaż było pare takich dni że w dresach biegała. ************ Tak moja niunia odkryła uroki poruszania się ona ma takie autko które można pchać i trzyma się go i na oślep przed siebie a jak na czymś wyląduje to szarpie autko żeby jechało dalej i czasem jej się udaje je poruszyć na dobry tor jazdy. ************ Z guzami u nas nie ma problemu nawet jak mocno wyrżnie to nie zostaje znak, dzis przy nas obojgu wylądowała na dywanie z wersalki płacz był straszny a żal jeszcze większy. ************ Jak tak czasem czytam to co piszecie to myśle, że powinnam troche popracować nad Oliwką ja nie ucze jej gdzie co jest, ona sama łapie nowe słowa czasem zaczyna coś dodawać do słowniczka jak daj, mniam, oddaj(w jej wersji ciężko przytoczyć) często wykrzykuje aha, mhh, oj. I duzo piszczy zauważa różne szczegóły w domu gdzie co leży albo czego brakuje na danym miejscu a zawsze było a jak cos jej się uda zrobić samej to się tak cieszy i bije sobie brawo patrzy na nas czy zauważyliśmy. Nowa umiejętność to przykładanie sobie do ucha wszystkiego co choć troche przypomina komórke i gadanie do tego np. do pilota śmiesznie to wygląda. Kochane te nasze dzieciaki i takie duże już są i tak dużo rozumieją. Kończe bo pranie musze powiesić Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 05.05.05, 05:15 No dobrze, ze sie odnalazlyscie w czesci III. Dzis tutaj bylo 20 stopni, poszlam z Szymkiem na trawke, ubrany byl w samo body, nozki gole, chodzil trzymamy za raczki,ale bardzo szybko, bo trawka troszke klula go w stopki. Musze bardzo dobrze smarowac Szymka kremem przeciwslonecznym, bo tu jest bardzo wysoko i mozna niezle sie poparzyc. Dagab, gratuluje sukcesu!!! Ogromnie sie ciesze i mam nadzieje, ze Jas podtrzyma ta tendencje. Napisz prosze czy bardzo plakal jak go przez pierwsze dni przetrzymalas bez piersi na dobranoc? U mnie wyglada to tak, ze tez sie staram zeby nie usnal na piersi, ale daje przed kazdym zasnieciem i jak poje to biore go jak do odbicia, ale na siedzaco na szczescie i on tak zasypia, o zasypianiu w lozeczku samodzielnie juz nie ma mowy. W nocy karmie dwa razy nadal i zawsze o tej samej godzinie i nie sadze, ze jest glodny tylko przyzwyczajony. Nieraz nie mam sily i daje po prostu piers, jak zje od razu sie uspokaja. patik2, Szymon urodzil sie o 7-ej rano tutejszego czasu, czyli w Polsce byla to 15.00. Ja raz dalam mleko sojowe Szymonowi, zjadl z laska, a mleka koziego nie mogl przelknac, ja zreszta tez Jutro probuje mieszanke taka z hydrolizowanymi proteinami ze wzglegu na alergie Szymka. Poza tym podstawa piers, 3-4 razy w dzien i 2 razy w nocy. kata74, u nas tez uderzenia sie przytrafialy, zawsze jak Szymek jest w lozeczku daje poduszki, opieram je o lozeczko i jestem spokojniejsza. pozdrawiam serdecznie i niech wracaja z tych majowek te, co sie zasiedzialy, wiadomo o kim mowa Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 o wszystkim 05.05.05, 08:37 U mnie marudznie i nudzenie Maćka - nie wiem pewnie to i na zęby -ma ich dopiero dwie jedynki na dole. Dziennie potrafi 6 razy zrobic kupke. Jada wszytsko z apetytem. Jak tylko widzi ze ja ruszam ustami zaraz sie złości - że tez by chcial cos zjeść. Gotuje mu nadal jego zupki. Ale powoli daje mu i nasze jedzonko. Młody uwielbia kiwi ( nie wim czy juz można dawać ale ja daje tak co 3 dzień prawie od miesiąca), bananki, jabłka Rano butla z mlekiem później śniadanko - chlebek z szynka, jajko juz daję z białkiem. Ostatnio nawet załapał sie na jajecznicę, lubi tez twarożek. Daje bo nie widze narazie żadnych uczuleń. Troche mnie niepokoi - ale wiem ze to normalne zachowanie- na niektóre osoby reaguje wielkim płaczem( nieraz nie moge go uspokoić) -ale to raCZEJ reakcja na czyis głos. Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: jedzenie 05.05.05, 09:08 evita33 tak bardzo ci zazdroszcze ze mozesz maciusiowi dawac tyle fajnych rzeczy do jedzenia. szymon w dalszym ciagu tylko mleko modyfikowane dla alergikow z kaszka ryzowa (bobowita - sprowadzamy specjalnie z polski - bo tutaj sa tylko kaszki na mleku krowim!!!) i obiadki (czyli: indyk, marchewka, seler naciowy, pietruszka, czasami groszek, czasami buraczki, czasami szpinak (nie lubi!!!) - wszystko musi byc mocno zmielone). wczoraj dla proby dalam mu danonka - to tak w ramach walki z alergia. moj smutku - reakcja byla po 15 minutach a zjadl tylko 2 lyzeczki!!! polowa buzi, szyjka i ramionka natychmiast obsypaly sie malymi, ochydnymi, czerwonymi krosteczkami. wieczorem niestety musialam niektore miejsca posmarowac sterydem. o chlebku z szyneczka nie ma mowy - no chyba ze 3-4 malusienkie kawaleczki - doslownie 1/3 malego paznokcia. jakikolwiek wiekszy kes i zaraz sie ksztusi i wymiotuje. strasznie mnie to martwi. moze on ma cos nie tak z przelykiem? czy ktoras z was ma taki sam klopot? jak sobie z tym radzic? sciskam was serdecznie ps. na koniec pochwale sie: mam juz zarezerwowany bilet do polski!!!! lece z szymonem 19 czerwca i prawdopodobnie zostane do polowy wrzesnia. nie moge sie juz doczekac!!! tylko niech sie ta pogoda w koncu unormuje ada Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do adyszymon 05.05.05, 10:26 Widze Ado Kochana, ze obie zazdrościmy evicie i tak samo zareagowałyśmy jejku, jak ja bym chciała, aby jasko pojadł jajeczniczkę, chlebek z wędlinką czy z serkiem....ech, kiedy to będzie. a reakcja szymonka jest rzeczywiscie gwałtowna. Jasko reaguje jedynie skórą (robi się szorstka), natomiast jak dotąd nigdy nie wymiotował. a biedak chciałby szystko jesć co ammy na talerzu. Dziś np jedlismy z mężem na śniadanie bułki z pokrojonym, w plasterki jajkiem. Tak wyciągął rączki, piszczał, musiałam go zapychać chrupkami kukurydzianymi. na szczęscie jak wczoraj jedliśmy obiad to mógł nam trochę podjadać - ziemniaczki, kalafior i brokuły. W tym tygodniu z noowści, to oprócz cebuli wprowadziłam też fasolkę szparagową, bardzo jasiowi smakowała. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o jedzonku 05.05.05, 10:22 evito, tylko pozazdrościć, ze mozesz Maciusiowi tyle do jedzenia dawać. U nas jajko na raze zabronione, podobnież gluten. Jogurty ostatnio próbowałam i było ok, ale głupia dałam mu kiedyś jabłko do pogryzienia, bo aż piszczał, jak ja je jadłam, i po 1,5 godz, zrobił bardzo brzydką kupe, a na drugi dzień wyszło uczulenie. Nie wydaje mi sie aby przyczyną był jogurt, bo dostawał go przez 4-5 dni i nic nie było. To raczej reakcja na to jabłko i nie tyle na jabłko, bo jabłka jada ze słoiczków, tyle pewnie na to co było w tym jablku (pewnikiem jakaś chemia, bo jablko kupne w sklepie). Próbowałam dawac jasiowi biały serek, ale jakoś mu nie smakował. chciałam da cdeserek z twarożkiem (nie wiem czy gerbera czy bobovity), ale w składzie pełno składników, których jeszcze jas nie jadł (ananas, mango, itd) i w sumie nie wiedziałabym po czym to uczulenie. aha, wczoraj dałam jasiowi do zupki cebulki troszeczkę. kusi mnie też czosnek, czy juz mozna dawać? czy któraś z was dodaje te składniki maluszkom do zup? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o nockach - do duszki 05.05.05, 10:17 wiesz duszko, z tym przetrzymywaniem to ie było wcale źle, a wydaje mi się, ze dlatego, ze nie dostał piersi na kolację. Jak kilka dni wczesniej go przetrzymywałam, to był straszny żal i częste pobudki, a jak nie dostał piersi po kapieli to jakoś mnej się w nocy tej piersi domagał. fakt, ze w pierwszy wieczór zasypiał prawie godzinę, ala nazajutrz zasnął bez piśnięcia. Generalnie jaś teraz bez problemu zasypia w łóżeczku, tylko jak się przebudzi ok 23 to musze go wziąć na rączki (bo siedzi w łóżeczku i do nie ręce wyciąga), przytulić dosłownie na kilka sekund, odkładam go a on przerzuca się na bok, albo na brzuszek i dalej spi. jednak od dwóch wieczorów budzi się na pierwszego cycka juz przed północą. wcześniej to była 1 albo 2. Nie moge go jednak do tych godzin teraz przetrzymać, bo drze się niesamowicie. Ale po cycusia spi do 4 lub 5, wiec jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 o jedzeniu 05.05.05, 13:10 Dziewczyny nie martwcie sie - niedługo i Wasze będa wsuwac wszystko.Ja juz od dłuższego czasu dodaje do zup własnie kawałeczek cebuli albo pore- brokuł, buraki, fasolke, groszek zielony. Jabłaka to daje takie starte na tarce czasem pomieszam z bananem. Ja przy nim dosłownie nie mogę ruszać ustami bo zaraz wrzeszczy i tez chce.Na spacerze zawsze musze mieć jakiegoś biszkopta albo po prostu kupuje bułke maślana i mu po kawałeczku daje. Nie wiem jak on sobie radzi z gryzieniem tymi swoimi 2 ząbkami ale daje. Mój widzicie je ale jeszcze za bardzo nie chce wstawać ssam na nóżki. Co prawda podnosi pupe z kociego grzbietu ale i tak dalej chodzę na rehabilitację bo teraz wymysliła pani że jakoś nóżkę jedną stawia do środka. No i masz babo placek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: o jedzeniu 05.05.05, 13:47 Evitko widzę że ty tez nie masz oporów i dajesz małemu duzo nowych smaków. Zosieńka też juz od długiego czasu je grosze zielony, brokuła, piertudzkę, seler, pora, kalafiora, fasolkę szparagową, a nawet kukurydzę i nie ma żadnych problemów ze skórą czy kupką. Ostatnio dostała też serek homogenizowany Bakuś morelowy - piała z zachwytu, dostała ze dwa razy danonki ale mam do nich mieszane uczucia wię będą tylko okazyjnie i dzisiaj mam zamiar dać jej serek ziarnisty naturalny. A wcina jeszce jajecznice z całych dwóch jajek - raz w tygodniu. Posmakował jej też żurek i generalnie je nie miksowane jedzonko, chyba że to słoiczek. mała też jak cs jemy to krzyczy okropnie że też chce - ale jest drobniutka - chyba ma przemiane materii po mnie bo tez pochłaniam ogromne ilości jedzenia a tego nie widać. Doszło do tego że jak duszę mrożonkę jarzyn na obiad z ryżem to zjada prawie całą moją porcję - ostatnio jak chcę coś zjeść to zjadam dopiero wtedy gdy tatuś skończy i może się nią zająć bo inaczej wiadomo co. A jeszce jedno - przyzwyczaiłam małą do jedzenia szpinaku podając jej z Hippa szpinak z ziemniaczkami i teraz jak zrobię nalesniki ze szpinakiem (przyprawiony czosnkiem)to wcina az jej się uszy trzęsą co bardzo nmie cieszy. jak zwykle się opisałam, ale nie martwcie się nie wszystkie dzieci szybko lubią nowe smaki, a niektóre wogóle im nie podczodzą, musi minąć trocę czasu. Pewnie każda z nas ma jakąś potrawę której niecierpiała jako dzicko a teraz się nią zajada i odwrotnie. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: o jedzeniu 05.05.05, 14:20 patik, u nas nie ma problemu z warzywami, bo jaś je ich sporo i wszystkie lubi. Dostaje marchew, seler, pietruszkę, buraczki, groszek, fasolkę szparagową, kalafiora, brokuły i szpinak. problem u nas z jajami i glutenem. Bo jaś ma od tego uczulenie. podobnież z owocami, pod warunkiem ze ze słoiczka. jaś je wszytskie i jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: o jedzeniu 05.05.05, 20:51 No, w r e s z c i e Maly usnal! Chcialam sie pochwalic, ze dzis byly pierwsze podstrzyzyny! oczywiscie pierwszy pukiel wlosow zachowalam na pamiatke. Obcielam pare wloskow, a jak to zmienilo Michasia, ho, ho, prawdziwy mezczyzna!! Ja jeszcze nie probowalam dawac Malemu szpinaku, ale w takim razie musimy sprobowac. Jajecznice tez lubi, od paru dni daje mu jogurt naturalny z chrupkami lub dzemikiem. tych owocowych to troche boje sie dawac, bo maja rozne sztuczne dodatki, ale jak Waszym dzieciom nic sie nie dzieje, to moze tez sprobuje. Caluski Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: o jedzeniu 05.05.05, 22:28 No Oleńka to głównie słoiczkowa, ale jak ja jem to też musi spróbować. Ostatnio to była kasz gryczana z sosem (niestety z papierka) ale nic jej nie było. U nas to właściwie nabiał jest ograniczony. Jajeczniczka też była smaczna ale już jako na twardo było okropne. Oleńka bardzo lubi też gotowane brokóły ale marchewki samej już nie tknie a jak dostała takie małe do rączki to jej się wyślizgiwały. Ziemniaczki obowiązkowo. Babcia podała jej też naleśnika na kozim mleku bo były robione dla mnie i nic jej nie było. Muszę raz kupić coś z jogurtem i spróbować. Ponoć nie uczula (właściwie ja jem od czasu do czasu i małej nic nie było), ale jak jej dałam do spróbowania to się krzywiła. Muszę chyba zacząć jej więcej gotować sama. Ale wmawiam sobie, że poczekam na warzywa z własnego ogródka, ale po tym sosie z papierka to chyba przesadzam Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
werata Re: o jedzeniu 06.05.05, 00:50 Hej, widze, ze baaaaaaaardzo duze sa roznice w dietach naszych pociech Ja na razie nic smazonego nie daje, ale mnie zachecilyscie do dania jajecznicy - zobaczymy. Ja glownie gotuje, nawet owoce sama tre i lekko blanszuje. Wiecie, jak slodkie sa takie owoce? Pycha - maz podjada Tomciowi )) Tomek je banana, gruszke, jablko, winogrona, wczoraj possal troche pomaranczy, kiwi. Z mies wolowinke, schab, kurczaka-woli nozke od piersi. Daje mu tez twarozek i jogurt natur. - zawsze ode mnie zjada Warzywa prawie wszystkie, ale bez selera, buraczka i szpinaku: cukinia, por, groszek, dynia, fasolka, ziemniaki, marchew, cebule i in. Co do czosnku, to ja jeszcze nie dawalam, ale pewnie niedlugo wprowadze, ale trzeba uwazac, bo czosnek jest ciezkostrawny. Wczoraj dalam malemu do polizania lyzeczke z miodem - chcialabym tak naturalnie go zabezpieczac przed przeziebieniem, a on wyplul Acha, od kilku dni daje tez kawalek buleczki z maslem i serem lub twarozkiem - calkiem ladnie je, choc tez dopiero ma 2 zabki (gorne przebily sie dopiero wczoraj) Na koniec powiem Wam, ze maly uwielbia jesc sam, wiec do lapki daje mu ciasteczko, sucharka, jablko. Sam pije herbatke z butelki. Herbatek nie slodze, najczesciej parze mu z dzikiej rozy. Soczkow niewiele daje. Pozdrawiamy spiace jeszcze/juz mamusie. pa Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: o jedzeniu 06.05.05, 09:39 Widze że są mamy które dają kiwi malutkim, ja się troszkę boję, a poza tym Zosi nie smakuje sam banan i pewnie kiwi tez jej nie podejdzie - sama go nie lubię. Współczuję mamom dzieci z alergią, ja tez za każdym razem drżę jak daję coś nowego, ale podejrzewam że moja obawa jest dużo, dużo mniejsza bo do tej pory nic się nie działo niepokojącego (raz wydawało mi się że ma coś na łydce). Ale podobno alergia pokarmowa może minąć z wiekiem - czego wam życzę. Tak się chwaliłam że mała ładnie śpi...do czasu dzisiaj w nocy już o 1 wylądowała w łóżku u nas bo budziła się już 2 razy i odzwyczaiłam się od ciągłego wstawania do niej, a tak przespała bez mrugnięcia resztę nocy. Za to ja jestem jak z krzyża zdjęta - wszystko mnie boli bo źle śpię jak ona jest w łóżku. Zosia nie lubi masełka je samą bułeczkę lub chlebek - tata pieje z zachwytu że to napewno jego dziecko - z czego się nie cieszę bo to źródło witamin (ma to po tacie, który wogóle nie je smarowideł w każdej postaci!!!). I soczków nie chce pić, tylko herbatki ziołowe kupne lub robione, z kubka niekapka. Ogólnie nie narzekam, ale coś zawsze musi być w łapce do podgryzania. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 spanie 06.05.05, 09:57 Oleńka dzisiaj już też od wpółdo pierwszej spała z nami co jej się naprawdę sporadycznie zdarza. A jak się wierciła i spłaczem budziła. Posmarowałam ząbki i nic nie dało no nie wim co jej jest. Taka maruda się zrobiła. Może to wpływ pogody? Teraz padła już o 9.40 a zazwyczaj jest to 10???? Zobaczymy jak długo będzie spała??? Idę sprzątać(((((((((( Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: o jedzeniu 06.05.05, 13:07 Hej kobitki! Ja na krotko, bo Olcia szaleje, ale chcialam sie zapytac Patik, jak robisz nalesnili ze szpinakiem. Ja od jakiegos czasu tez go wprowadzilam w diete Oli, ale sama tez bym chetnie zjadla. Napisz prosze jak je robisz i czy dodajesz jakis sos? Dodam jeszcze tylko, ze Olcia to lubi najbardziej pieczonego kurczaczka)) Oczywiscie jak mama je Papa Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: o jedzeniu 06.05.05, 15:22 już piszę z małą na kolanach. szpinak robie taki zamrożony, wrzucam na patelnię dodaje czosnek (dużo 6-7 ząbków), kostkę rosołowa, sól i pieprz i dusze. raczej robię na ostro, przekładam wcześniej zrobione naleśniki, zwiaj je w rulon, wkladam do żaroodpornego naczynia posmarowanego masłem, zalewam masą śmietanowo-jajeczno-serową, na wierzch sypię serem wkładam na 15 minut do piekarnika i gotowe. smacznego Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: o jedzeniu 06.05.05, 18:20 No to narobilas mi apetytu. Ja tez lubie ostre potrawy. Dzieki za przepis)) A wracajac do jedzenia naszych dzieci, to sa deserki z gerbera z dodatkim jogurtu. Ola juz wcinala, ale po uczuleniu jeszcze jej nie dawalam . Wydaje mi sie jednak, ze uczulenie ma kontaktowe. Podczas pobytu na wsi w weekend znow sie zaczelo cos pojawiac na skorze. Na szczescie szybko odeszlo)) Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Zaproszenie:))) 06.05.05, 18:22 Takie nowe forum mamy, zwie się ARTYSTYCZNE MAMY. A wpisują się do niego mamy, które robią coś fajnego. Jedne serwetki haftują, inne obrazki malują, piszą książki lub wierszyki i z masy lepią ludziki. Szydełkują czapeczki, dzieciom robią zabaweczki oraz inne fajne rzeczy, czemu nikt tu nie zaprzeczy. A więc może tam zajrzycie i do mam tych dołączycie? W wątku "Witam" coś skrobnijcie, a potem inne przejrzyjcie. Ciekawe tematy tam znajdziecie. Może też coś napiszecie? Forum ARTYSTYCZNE MAMY. Zapraszamy, zapraszamy. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Zaproszenie:))) 06.05.05, 18:24 Zapomniałam dodac, ze autorka jest kolezanka z forum)) Mnie tak dobrze rymowanki nie ida(( Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Ząbki 06.05.05, 19:49 Witam wszystkie mamuski Wlasnie Michas usnal, dzis przez caly czas nie chcial spac, wiec teraz nie bylo problemu. Ciekawe na jak dlugo??!!! Z ciekawostek, to zauwazylam kolejnego zabka- juz 7-ego- dolna lewa dwojeczke. Moze dlatego ostatnie nocki nie byly najlepsze, dzis juz jestem po dwoch kawach, a i tak jestem snieta caly czas. Szczerze mowiac juz nie moge sie doczekac kiedy nasza pociecha przespi cala noc i ja tez wreszcie bede sie mogla wyspac!!!! Pozdrowienia I zycze sily i cierpliwosci- bo tych mi czasem zaczyna brakowac!! Chyba dopadlo mnie wiosenne przesilenie! Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 20:23 Maciek mnie dzisiaj wyleczył na maksa. Od rana siedział z babcią ( ja w pracy) - był nudzący, marudny.Tak jest od jakiegoś czasu. Wróćłam z pracy a on juz przechodził samego siebie. Niczym się sam nie zajął, ani na rękach, ani bawić ani nic. Jak się rozpłakał to szok.I tak było kilka razy do 18.Aż się boję co sąsiedzi sobie myśłą. Pewnie co za wyrodna matka dziecko katuje haha.Ale dosłownie on tak się drze. Nie wiem czy to moze zęby. Wykąpałam go w końcu po 18 i zasnął.Jak narazie śpi dalej. Czy tez miewacie takie trudne dni , że macie wszystkiego dość. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Weekend. 06.05.05, 20:59 Witam drogie mamusię. Ile problemów i nowinek na tym forum a ja już od paru dni nie mam momentu żeby coś naklikać.Net mam tylko w pracy a tu sajgon związany z długim weekendem majowym. Ale jutro wyjeżdżam z moim skarbem na 2 dni do babci na wieś, myśle że będzie super.Jak wrócę to opowiem. U nas po staremu tylko z nowinek to mamy 4 zęba hura!!!!! I również jemy wszystko, oprócz mleka modyfikowanego. Już bardziej podchodzi Oliweczce zwykłe mleko 0,5% z wodą. pozdrawiamy Edyta i Oliwia 24.06.2004 ps. Dołączyła do nas Ania z Oliwią czy Wy już stałe bywalczynię. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 21:08 evito, pewnie ze każda z nas miewa cięzkie dni. u mnie np wczoraj jasko był potwornie marudny. Podejrzewam,ze to przez to, ze ja byłam wczoraj poddenerwowana, zestresowana i jemu się udzieliło. Popłakiwał, pokrzykiwał, a jeszcze moje nerwy wiszące na włosku, no i dwa razy na niego krzyknełam. Potem było mi głupio, ale jak zasnął to się ucieszyłam. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 21:11 Evita, nie martw sie ja tez czasem wymiekam. Zwlaszcza jak jest kiepska noc, a potem jeszcze dzien nienajlepszy! Pocieszam sie, ze to juz prawie rok minal, a mowia, ze pierwszy rok jest najgorszy!! Trzymaj sie Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Mam dość na dzisiaj 06.05.05, 22:28 Evito pod zmęczeniem podpisuję się dwoma rękami. Moja Ala też od dwóch dni jest strasznie marudna. Na momencik się zajmie sama a później wspina sie po mnie i mamamamamama. A jak jest na rączkach to też nie jest wszystko ok. Oj miałam wielkie plany ażeby dziasiaj troszkę popisać(pracy mgr) ale nic z tego.... Jutro sprzedaje Alutka mojej mamie więc mam nadzieję, że coś podgonię bo mam czas do końca maja, a czas szybciutko ucieka. Co do dietki, to Alunia tez wcian chlebek, bułeczkę z masełkiem, szyneczką, danonki, bakusie. Dzisiaj zrobiłam jej zupke z młodą kapusta, zobaczymy czy nie będzie brzuszek bolał. Spróbuję za pare dni z jajecznicą. Idzie siódmy ząbek. A gdzie jest SIwona? Czyżby mi coś umknęło? Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Duszność:((( 07.05.05, 08:30 Oj dziewczynki pozwolicie że się wypłaczę(( Znowu mi Zuzeł zafundował chwile grozy((Własciwie to nie mam pewności o do następnych godzin(( Dostała z środy na czwartek gorączki 39 i do tego doszło żyganko. Potem czwartek cały czas goraczka podwyższona ale tak nie więcej niz 38 i poza tym nic. Polazłam wczoraj do przychodni na wszelki wypadek żeby ją osłuchała przed weekendem.Generalnie stwierdziła ze dziąsła rozpulchnione i ze musiał sie jakiś wirusik zołądkowy przyplatał jak jej nic poza tym nie jest. Nic nie zapowiadało jakiś sensacji. Dosyć późno poszła drugi raz spać i około 20 obudziła sie z płaczem i z takim bardzo charakterystycznym szczekającym kaszlem. Mi już włosy dęba staneły. Za telefon umówiłam na wizytę u naszej alergolog. Zrobiłam od razu nebulizację z lekami sterydoymi i rozkurczającymi i poszła spac. Po 3 obudził mnie jej charkot(( Nie mogła biedna dobrze oddechu złapac. Miałam niby rozpiskę co w takiej sytuacji robić dostała od razu Ventolin i Hydrocortizon ale tak od razu poprawy nie bylo. Chciałm jej jeszcze gorączkę zmierzyc i jak zaczełam zdejmować pieluchę to zaczeło ją tak jakoś dziwnie trząśc nio i wpadłam w panike.(Później jak myslałam o tym o ona się poprostu przestraszyła bo cały czas była w pół snie). Pojechałam do szpitlaa gdzie sie przede szystkim dowiedziałam ze nie powinnam do nich(dyżur pediatryczny) jechać tylko na laryngologie bo w takih oprzypadkach musi byz specjalista. osłuchał ją i odesłał do domu nie kazał jechac do laryngologa bo już leki zaczeły działac i oddychała swobodnie, ale z zastrzerzeniem ze trzeba być czujnym bo taki atak moze po kilku godzinach się powtórzyć(( Nio i siedzę i się wsłuchuję w jej oddech spać oczywiście nie mogę i usiadłam naskrobac żeby to z siebie wyrzucić....................... Trzymajci kciuki żeby atak nie wrócił!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Duszność:((( 07.05.05, 09:05 Trzymamy kciuki i to bardzo mocno. I tak masz mocne nerwy, ja bym chyba ze strachu umarla. Trzymaj sie Kaszia i niech Zuzelek wraca do zdrowia. Buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: Duszność:((( 07.05.05, 12:44 trzymamy mocno kciuki za zuzinke!!! niech szybko wraca do zdrowka!!! a swoja droga na lekarzy zawsze mozna liczyc pozdrawiamy ada Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Duszność:((( 07.05.05, 14:02 Mamozuzunki strasznie współczuję przeżyć i trzymam bardzo bardzo mocno kciuki za Zuzinkę. Biedactwo tak się musi namęczyć, a Ciebie to podziwiam za stalowe nerwy. ZDROWIA ZDROWIA I JESZCZE RAZ ZDROWIA. Czytałam właśnie artykuł na temat kokluszu (krztusiec)i nie wyobrażam sobie tej choroby u dzieciaczka, bo sama ją kilka lat temu przechodziłam. To było straszne nie móc złapac oddechu i po prostu sie dusic. Pozdrawiam Kasia z Alą. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Duszność:((( + do mabasi 07.05.05, 14:12 czesc] jestem dziewuszki, ale neir mam czasu na pisanie. jutro wracamy do krakowa i wtedy wszystko opisze. Mamozuzinki - z calej mocy trzymamy kciuki za zdrowko corenki!!!! mocno sciskamy i przesylamy buziaki!!! trzymajcie sie !!!! Mabasiu - mam wielka prosbe, napisz mi do kogo chodzilas w ciazy, gdzie rodzilas, czy polecasz swojego lekarza? czy chodzilas prywatnie czy panstwowo? bardziej mnie interesuje panstwowo!!! napisz do mnie na priva. sciskam Was serdecznie i do poniedzialku Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 do mamyzuzinki 07.05.05, 14:38 Kasiu! mocno ściskamy kciuki. uważam, ze jesteś bardzo dzielna. Ja nawet nie wyobrażam sobie w ogóle takiej sytuacji. Naprawdę Cię podziwiam, życze Tobie dużo dużo sił, a Zuzince ślicznej duzoooooo zdrówka!!! trzymajcie się dziewczyny! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 mały wypadek - moja głupota!!!!!! 07.05.05, 14:41 tyle się czyta przestróg czego nie należy dawac dzieciom do zabawy. otóż ja dałam jasiowi (na czas wykonania pilnej sprawy) do zabawy pudełku ibupromu (akurat miałam pod ręką bo chwilę wcześniej zażywałam). Nie przypuszczałam ze jaś to otworzy, a jednak. Całe szczęscie, ze bawił sie pod moimi nogami i to zauważyłam, bo jedną wziął do buzi. Na szczęście szybko wyjęłam, opłukałam mu buzię wewnątrz i jeszcze zadzwoniłąm do mojej lekarki, bo strasznie się wystraszyłam. Na szczęście nic się nie stało. No ale przeciez moja głupota powinna fruwać !!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 aha i jeszcze jedno 07.05.05, 14:42 zapomniałam Jasia pochwalić, ze zaczął się puszczać przy meblach, tak śmiesznie podnosi rączki do góry, jakby sie poddawał, chwilę stoi i bam na pupę. W łóżeczku to potrafi tak kilkanaście razy z rzędu powtarzać. wyraźnie podoba mu się to. A my mieliśmy dziś być w krakowie, no ale mnie rozłożyło. jaśko jakoś się trzyma, nie ma żadnych objawów, natomiast ja jakaś grypowa czy cóś... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 18:49 Wszystkim, krorym plany wziely w leb, albo cos innego przeszkodzilo zycze dobrej zabawy)) Jedna z artystycznych mam nam to podrzucila www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html My z Olcia bawilysmy sie super)) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:25 Joanzac, ja niestety nie widze linku. Tzn nie można bez niego bezpośrednio wejść. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:32 www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html Moze teraz, sory, cos nie wyszlo. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:34 www.portfolio.net.pl/~toruniak/albumy/flash/numanumaye.html Jeszcze raz. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Propozycja na weekend:))) 07.05.05, 21:34 To jest tez do sluchania)) Co tam u Zuzi???? Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki róznosci 07.05.05, 23:00 hejka Dzionek upłynął w miare spokojnie. Zuzek mało kaszle na szczęscie tylko musiałam pilnowac zeby mało płakała bo jak wtedy takie głębokie oddechy brała to piała( Byłam u mojej lekarki i mnie pochwaliła,że mądra mamusia jestem i że odpowiednie leki dałam ize wcale się nie dziwi że straciłam zimną krew bo ona doskonale zdaje sobie sprawę ze ataki krtaniowe są okropne.Zuzia jest na lekach wziewnych przez nebulizator dodatkowo na noc Hydrocortyzon który powinien ją rozkurczyc. Jak minie koszmarna godz 3 o b edzie po bólu. Nie wiem dlaczego ale juz którys lekarz z kolei mówi ze to taka znamienita pora na takie ataki u alergików. Wczoraj było 3.30 mniej więcej. Jestem obstawiona wziewami mam nadzieje ze bedzie ok. Z przyjemniejszych spraw to mimo takich siupów humorek rojzie dopisywał) Użądzają sobie z Julka wyscigi po chałupie: Julka zuca piłeczkę i sie scigaja na czworaka) Mam na lodówce mnóstwo madnesów literek z danonków i teraz ulubiona zabawa to jak jej sciagne i połoze je na podłodze a ona spowrotem przykleja. Nauczyła sie tez dawac buziaki. Robi taka minę ze mozna ja zjesc i sie przykleja i całuje)) Musze to złapac i zrobić fotkę) Nio kobitki ide spac bo nie wiem co mnie czeka. Dzięki za miłe słowa Jutro naskrobię jak mineła nocka. Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: róznosci 07.05.05, 23:04 No to ekstra że u was jest lepiej musiałyśmy wysłac posty w tym samym czasie Życzymy spokojnej nocy Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: róznosci 08.05.05, 11:09 Kasiu droga, cieszymy się, ze już lepiej u Was. nadal podtrzymuję zdanie, iz jesteś niezwykle dzielną mamą ściskamy Was przegorąco i trzymajcie się cieplutko i zdrowiutko!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tuneczek Takie tam 08.05.05, 10:21 Podziwiam Was dziewczyny, jak wy znajdujecie czas by tak aktywnie udzielac sie na naszym forum. Ja cały czas załuje, że nie moge z wami "duskutowac" na rozne ciekawe tematy, podobnie jak to było gdy byłysmy jeszcze w ciazy. A teraz podobnie jak yessa pochwalimy sie troszke.... zaczeło sie na poczatku tygodnia pierwsze malutkie kroczki, az pod koniec tygodnia przeszedłnam sam przez cały pokoj (długosc ok. 5m).. bylismy z mezem w szoku. Jedyne co jest pocieszajace to, to ze juz nie musze jego dzwigac (wazy ponad 10 kg) po klatce tylko dwa razy a moze nawet i trzy razy dłuzej idziemy Az wstyd ale musze uaktualic zdjecia, bo na tych dołaczacych Patryk ma dopiero 1,5 m-ca a to tak dawno temu było... Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Jak tam Zuzełek 07.05.05, 23:01 Napisz prosze jak czuje się twoje maleństwo jak czytałam twoją opowieść to płakać mi sie chciało zuch z ciebie dziewczyna że dałaś rade jej pomóc. ************ Nie wiem co napisać bo wszystko błache jakieś się stało. ************ Ja nie narzekam na jedzenie Oliwki ona nie lubi nabiału, je wszystkie warzywa i drób bo wieprzowiny nie lubi. Ja wszystko przygotowuje sama i musze podzielić się pewną obserwacja -nie trzeba od razu zakładać że dziecko jest uczulone na dany produkt( w produktach jest chemia i to ona uczula) czasami coś podaje od kilku dni kupie następny produkt w innym sklepie i jest alergiczna reakcja, a za kolejnym razem jej nie ma. Np w przypadku wędlin, pieczywa, herbatników itd. ************ Co do miodu do roku nie jest zalecany ponieważ zawiera jakieś bakterie, które dojrzałemu orgnizmowi nie szkodzą. NO to kończe Odpowiedz Link Zgłoś
yessa Uwaga - chwalimy się ! 08.05.05, 00:18 A powodem tego zuchwalstwa z mojej strony ) są pierwsze samodzielne kroczki Bartusia. Stawia je od dwóch dni, potrafi zrobić już 5-6. Śmiesznie to wygląda: zaciśnięte z przejęcia usteczka (czasem jęzorek na wierzchu), rączki w górę (szybciej złapiemy mamę jakby coś nie wyszło) - no i IDZIEMY. Sory, że tak rzadko się teraz odzywam. Mam z tego powodu spore wyrzuty sumienia. Ale niestety - totalny brak czasu i zmęczenie wieczorem kiedy dziecię już śpi nie pozwala nic naskrobać... Tak pokrótce - Bartuś wciąż troszkę chory, katarek wprawdzie juz prawie za nami, ale wciąż pokasłuje i odksztusza. No i nie wiem - wydaje mi się, że idą górne trójki (to już byłoby 10 ząbków!!) Odnośnie jedzonka - próbujemy sporo nowych rzeczy (serki, chlebek ryżowy, chlebek zwykły z masełkiem, jabłuszko w kawałeczku itp.), chociaż ostatnio większość odstawiłam bo od kilku dni męczą Bartusia rzadkie kupki. Ale nie daję nic smażonego - ktoś pisał o jajecznicy - Bartuś bardzo ją lubi ale ja smażę na parze (na talerzyku nad garnkiem z gotującą wodą). Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 11:08 Co prawda Jaś nie dokonuje wyczynów na miarę Bartusia yessy, ale od wczoraj jak go stawiam przed sobą na wyciągnięcie rąk, to robi w moim kierunku 2-3 kroczki. Chwieje się przy tym i wkońcu wpada w moje ramiona, no ale jest postęp, bo jeszcze przed wczoraj jak go tak postawiłam, to nogą nie ruszył, tylko ręce do mnie wyciągał i się rzucał w moim kierunku całym ciałem Poza tym jak stoi w łóżeczku, to puszcza rączki, podnosi je do góry wytrzymuje tak kilka sekund i an pupe. no i tak potrafi kilka minut się bawić. Może jak pisała tuneczek, zajmie mu to ok tygodnia, zanim odważy się na więcej kroczków - ======= ja jestem od 3 dni podziębiona, choć juz dziś jest mi znacznie lepiej. Za to męża rozbolało gardło i własnie przed chwilą zasnęli sobie z jasiem. Jaśka jak na razie nic nie chwyta! Może to dzięki przeciwciałom z mojego mleczka? mimo wszystko przejdę się jutro do przychodni,z eby lekarz go osłuchał, tak na wszelki, wszelki. ========== pogoda u nas dzis paskudna, taka ponura, jesienna.bleee no dobra, skoro moi panowie śpią, mam dla siebie pewnie ok godzinki, więc idę cos fajnego dla siebie zrobić; książka albo szydełko.....hmmmm. dzięki joanzac i forum artystyczne mamy, wzięło mnie na "robótkowanie" a że nie mamy w domu TV (pozbyliśmy się go po narodzinach Jasia), takie dni jak dziś są okazją do miłego spędzenia czasu. Wiem to dobrze, bo gdybym miała tV to siłą rzeczy gapiłabym się w niego bezmyślnie i nie chciało bymi się zabrać za coś lepszego pozdrawiam Was serdecznie i zyczę miłej niedzieli, pomimo tak paskudnej pogody! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 11:54 Dziewczyny!!! Gratuluje Waszym dzieciakom)) My sie jeszcze pochwalic nie mozemy, ale cierpliwie czekam. Wspina sie ta moja smerfica coraz wyzej i coraz niebezpieczniej. Malo brakowalo by zwalila na siebie tka stojaca mosiezna szafke, ciezka jak diabli. Dobrze, ze stalam blisko i ja zlapalam, wiec tylko posypala sie zawartosc na Ole. Ale i tak miala guza na czole. Az sie boje pomyslec co by bylo gdyby sie cala nakryla??? Dawno Mapetow nie widzialam)) Milo bylo popatrzec Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: no to my też się chwalimy + alergie 08.05.05, 13:38 Hejka Nocka upłyneła juz spokojnie. Wogóle nie ma tragedii juz w tej chwili ale co ciśnienie podniosła to jej. Moja mamusia stwierdziła że teraz właśnie mam okazję przekonać sie co ona ze mną przeżywała bo ja miałam takie same ataki. Biedna babcia przeżywa to teraz podwójnie(( Bierze cały czas leki ale oddech ma juz równy. Z takich ciekawostek co wczoraj powiedziała mi moja alergolog to żeby wstrzymać sie z eksperymentowaniem z jedzeniem. Powiedziała że około 16 miesiąca( niby miedzy 12 a 18 ale 16 napewno) nastepuje coś jak to określiła "cud immunologiczny" i zamyka się przewód pokarmowy i nie wchłania tak już alergenów. Wczesne podawanie róznych potraw może spowodować uczulenie nawet silne na składniki które jakby sie podało po 16 mca organizm mógłby wcale nie zareagowac. Mi kazała robić prowokację żółtkiem przepiórczym jak Zucha skończy 14 miesięcy a jogurty i nabiał dopiero w 16.Tak na marginesie to ja jej juz jajeczniczkę z przepiórczych robiłam i nic niby nie zauważyłam ale chyba dla świętego spokoju przestanę eksperymentować. Ona mówi mi cały czas że bardzo ważna jest właśnie profilaktyka a Julka zaczeła pod kontem alerii leczona być dopiero po ukończeniu 2 latek i dlatego teraz tak bardzo choruje. Tak właściwie dopiero za parę lat będę mogła powiedzieć czy ma racje jak zorientuje się jak bedzie sie rozwijała alergia u Zuchy. ale napłodziłam moze coś z tego zrozumiecie bo chyba zagmatwałam WysłałamWam dziewczynki na gazetowe meile hit mojej Zuchy przy którym namiętnie tańcuje)) Asia widzę juz odebrała))) pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 21:03 Hop, hop!!! Gdzie sie wszyscy podziali??? Ja dzisiaj, a to za sprawa mamyzuzinki, bawilam sie z Olcia w berka! Uciekalam przed nia na czworakach oczywiscie a ona mnie gonila. Zabawa byla przednia! A ile radosci i smiechu!!! Przydalaby sie w takich chwilach taka starsza Julka)) Nie ma nic piekniejszego na swiecie, jak slyszec smiech swojego dziecka Pozdrawiamy goraco Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: no to my też się chwalimy :) 08.05.05, 23:36 Mamozuzinki, ciesze się, że już lepiej i trzymam kciuki za całkowite "ozdrowienie" Dołączę do grona chwalących sięAlunia tez zrobiła dzisiaj pierwsze samodzielne kroczki. Później rzuciła się na mnie, ale widac że sprawiło jej to radość. Ala nie miała jeszcze okazji chodzić samodzilnie po schodach tzn. wspinać się i dzisiaj właśnie taka okazja sie nadarzyła. Nigdy tego nie robiła a śmigała w górę tych schodów jak strzała) Pogoda do kitu, dla mnie niby lepiej bo mam pisac pracę, ale tak i tak robię to tylko wieczorami, więc w ciągu dnia życze sobie słońca i pogody!!! ażeby móc wyjść z tym moim małym Szkrabem na spacerek. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: no to my też się chwalimy :) 09.05.05, 10:26 Witajcie )! Ja też się dołączę do chwalenia się moją córcią. Zamieściłam zdjęć kilka z lutego co prawda, ale reszta płyt ze zdjęciamy aktualnymi wyjechała do Krakowa przegrywać się, więc pomyślałam, że dobrze będzie jak będzie po kolei. Miłego oglądania. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 10:39 Cześć Już jestem w domu. Jak to mówią "wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej" Do Waszych postów ustosunkuje sie potem, a teraz opisze jak było... Tydzień minął strasznie szybko. Było ogólnie mówiąc bardzo przyjemnie, choć nie powiem, żebym jakoś strasznie odpoczęła. Jak wcześniej już pisałam Szymon podróż do Stalowej zniósł całkiem ładnie. Przetrzymałam go ze spaniem, ale nowa sytuacja, w ktorej się znalazł nie pozwoliła mu iść spać. Jechaliśmy ponad 3 godziny i usnął na pół godziny przed Stalową!!! Potem do 23 w nocy buszował po domu. Do Krakowa jak jechaliśmy to było troche gorzej. Sporo płakał ale też więcej spał, więc ogólnie był bardzo dzielny. Pobyt u dziadków bardzo dobrze mu zrobił, choć są i minusy. No ale zaczne od pozytywów: - stał się bardziej towarzyski. Już po kilku minutach pobytu w domu nie bał się iść na ręce. - nauczył się kilku nowych umiejętności: wchodzenia na wersalke, schodzenia z niej tyłem (tutaj trzeba mu jeszcze przypominać, czyli jak ma zamiar zejść to trzeba mu powiedzieć "Szymon, jak się schodzi z wersalki?" Wtedy on wie, że trzeba się odwrócić i zejść tyłem bo inaczej się zapomni i leci na główke). - nauczył się pokazywać, jaki jest duży - "kosi-kosi", "papa", "gdzie sroczka kaszke ważyła" opanował do perfekcji - na pieska mówi "a a a" (wystraczy nawet przez przypadek wypowiedzieć przy nim słowo "pies" a on już pokazuje jak piesek mówi czasem to już byłam zła bo każdy tylko kazał mu pokazywać sztuczki. Jak małpka w zoo - zrobił się jakiś taki bardzo kumaty. Trudno to wytłumaczyć ale my widzimy rożnice. - troszke przytył!!! Dziadkowie stosowali wobec niego dwie skrajne postawy. Moi rodzice działali na zasadzie "zagłaskac kotka na śmierć". Non stop nisili go na rękach, na wszystko mu pozwalali, zachwycali się jaki to mądry, śliczny, wspaniały itd itd. W sumie pozalałam na to bo sobie myślałam że i tak widzą go tak mało , to niech się nacieszą. Natomiast moi teściowie to raczej bez emocji, spokojnie. Gdy w sobote rano spotkaliśmy na mieście teścia mojego (mieliśmy iść do nich później bo Szymek spał), to teść który nie widział wnuka od ponad 7m stiwerdził żebyśmy nie przychodzili dziś bo on nie ma czasu!!!! w szoku byłam. Jakoś w ogólnie nie cieszył się że byliśmy. Raz chyba wziął go na ręce i to tylko dlatego że Szymon do niego podszedł. A kiedyś to nawet wyrwało się teściowi i powiedział do Szymka "Konradku" czyli imieniem wnuka od strony córki!!!! Wczoraj kiedy przyszliśmy sie pożegnać to nawet nie przyszedł do pokoju bo był zajęty czytaniem gazety w kuchni!! Natomiast teściowa bardzo się cieszyła. Ona nie ma w zwyczaju narzucania się, dyrygowania. Spokojnie posadziła małego na podłodze, dała mu spinacze do bielizny, drewniane łyżki, doniczke i patrzyła jak Szymek się bawił. Nauczyła mnie też fajnego wierszyka "Jestem sobie oficerek, mam buziunie jak cukierek. Która panna chce cukierka, niech całuje oficerka" Teściowa zna mnóstwo piosenek i werszyków. Co do rytmu dnia to kompletnie wszystko sie powaliło. Szymek wstawał o 5-6 rano i leciał do babci sie bawić. Babcia była zachwycona. Noce nie były może jakieś tragiczne ale spaliśmy w warunkach polowych. Ja z mężem na podłodze a Szymek na tapczanie. Strasznie spał niespokojnie, wiercił się, przekręcał i w konswkwecji ja często wstawałam żeby go poprawiać. Trzy razy w środku nocy mi spadł z łóżka. Nic mu sie nie stało, mało tego - pomimo tego że spał to nawet się nie obudził!! Dzień też był mało regularny. W sumie stałe były tylko pory posiłków. Teraz będziemy się na nowo przyzwyczajać. Wczoraj wieczorem przyjechaliśmy i Szymon nie poznał domu. Był bardzo przestraszony, płakał. nie bardzo wiedział co się dzieje. W nocy spał z nami. Teraz śpi w swoim łóżeczku. Minusy pobyty u rodziców to delikatne rozpuszczenie dziecka. Przez to że cały czas był noszony na rękach dziś od rana czyli od 7 nie schodził mi z rąk. jak go tylko położyłam to płacz przeokropny. Ale z drugiej strony może to być wynikiem też tego, że jest w "nowym" miejscu. Myśle że za pare dni już będzie dobrze. Z atrakcji w Stalowej to byłam na koncercie Kukiza i Leszczy. Byliśmy też na wesołym miasteczku. Szymek razem za mną jeździł ciuchcią i małą karuzelą. Ciuchcia mu się podobała ale na małej karuzeli był problem bo gość obsługujący ją nie pozwolił mi wsiąśćdo wagonika tylko musiałam kucać obok. Tak więc Szymek bał się i cały czas siedział mi na rękach. Najbardziej to podobały mu się samochody na autodromie czyli coś podobnego do gokardów)) Sumując pobyt był bardzo udany)) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 10:58 Milo was widziec i ciesze sie ze spedziliscie fajnie czas)) A i postepy widoczne! Gratuluje Szymkowi)) A Zuzia Hamalier jest urocza)) To czekamy na nowe fotki. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 14:29 jasne że tęsknłyśmy i to jak.... mamozuzinki - to straszne co przeszłaś. ileż to cię musialo stresu i strachu kosztować. dzielna byłaś nie ma co. mam nadzieję że już więcej nic się wam takiego nie przydaży. acha- tracę już pomysly - co dawac do zabawy mojemu dziecku. wszyskim się już nudzi. lista rankingowa to: 1. płyty cd- wywalanie ich z półek 2. jedzenie jablka 3. jedzenie marchewki 4, jazda na kaczorze sa to jedyne rzeczy ktore przytrzymają ją w jednym miejscu dluzej niż 10 min tak do ok. 20. zabawki sa tylko do wyrzucania. i generalnie sa malo ciekawe. czy macie może coś co wasze dzieci zajmuje??? mialam jeszcze coś napisać ale nie pamiętam co. jak mam czas to mi się forum nie loguje . a jak nie mam to komp mi chodzi cudownie. takie dziurawe szczęście. podziwiamy i graulujemy osiągnięć waszych dzieciaczków Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 15:31 Czesc dziewczyny! Ja tez podziwiam i wspolczuje Mamie Zuzi. BIEDACTWA! Kata74, moj Michas tez "nie lubi" zabawek. Ma ich strasznie duzo, bo oczywiscie kazdy przychodzi w odwiedzinki z czyms dla Malego, a juz dziadki, to przesadzaja! Ale gdzie tam!! Michas najlepiej bawi sie kablami, pilotami(jeden juz zepsul)i innymi rzeczami, ktore wyciagnie z szuflad. W kapieli tez nie bawi sie kaczka, tylko myjka lub pusta butelka po plynie do kapieli! Juz zastanawialam sie, czy to normalne, ale widac, ze tak!!! Michas dzis tez zrobil dwa male kroczki w moim kierunku!! Jaka jestem szczesliwa, ale do samodzielnego chodzenia, to jeszcze duzo mu brakuje! Kiedy ta pogoda sie poprawi??!! Juz myslalam, ze dzis bedzie lepiej, ale znow zaczelo padac! Pozdrawiam wszystkie Mamusie wraz ze swoimi pociechami Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Jestem już!!! Tęskniłyście za mną?:) 09.05.05, 17:20 Witam wszystkie dziewczyny, co tak długo weekendowały S.ivono- postępy Szymka sa niesamowite!!! oby tak dalej! pozdrawiamy i fajnie, ze jesteście juz z nami ! Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 16:04 Oj proszę mnie zbić po łapach za to, że zamiast robić coś pożytecznego w czasie jak Ala z babcią na spacerzem ja wskoczyłam na forum..... Hamalieli Zuzia śliczna pyzunia. Prosimy o aktualne zdjęcia. Iwonko!! no nareszcie z nami) Super, że Szymek tak dużo się nauczył, a żeby doszedł do siebie po licznych wrażeniach to wymaga troszkę czasu) Puki co to tyle, oj bo czasu nie mam. Narazie papapap Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 16:51 Witajcie kobitki! To zupelnie normalne, ze dzieciaki interesuje wszystko co nie jest zabawka. Ola uwielbia telefon, czasam dam jej do raczki potrzymac i ku mojemu zaskoczeniu, ona go przyklada do ucha!!! W kapieli podobnie, myjka ciekawsza od kaczuszki)) Zrobilam jej zabawke, sama Na kawalek miekkiego materialu naszylam roznego kalibru guziki, frajda byla 1 dzien Ale bawila sie super, tylko mocno trzeba przyszyc te guziki. Najlepsza zabawa, to wykrasc mamusi robotke i pruc)) Pol rekawa od sweterka mi sprula)) Pozniej zaplatala sie w nitke jak kociak Teraz ma swoj moteczek nici i ciaga go po podlodze. Jest tak splatany, ze juz bardziej byc nie moze. Zabawe ma super, tylko musze caly czas uwazac, czy sie sama nie zaplacze. Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 17:18 Joanzac, ja też wczoraj (przy okazji szydełkowania) dałam jasiowi motek starych nic, aby mieć chwilę na dzierganie bawił się nim naprawdę długo, aż się zaplątał i ciągał po całym domu Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 19:01 Cały dzień moja cierpliwość była wystawiona na ciężką próbe. Szymek przechodził samego siebie. Na spacerze wariował bo nie chiał w wózku tylko na rączkach. Wredna za mnie mama ale nie brałam go!! Po powrocie do domu włożyłam go do łóżeczka a sama poszłam zrobić mu mleko. Wściekł się na potęge. To nie był płacz tylko wścieklizna. Położyłam go na wersalce, myśląc że się uspokoi, gdzie tam wrzeszczał jak opętany. Siedziałam obok i się śmiałam z niego. W szoku był że mama nie reaguje. Kilka minut się złościł wkońcu położył się obok i się przytulił. Niby to na przeprosiny)) No ale żebyście go wtedy widziały: rzucał smoczkiem tak że aż przelaciał przez cały pokuj, robił straszne wygibasy; mostek, potem kopanie nogami, zaciskanie pięści. Szok. U Tracy Hogg czytałam że właśnie Żywczyki są skłonne do brewerii i takich "występów". Nie sądziłam tylko że tak szybko tego doświadcze ^^^^^^ Co do zabawek to Szymek zdecydowanie preferuje "nie-zabawki" czyli: spinacze do bielizny, drewniane i metalowe łyżki, pojemniki różnego rodzaju, butelki z wodą i po wodzie a w kąpieli to mydelniczka, gąbka i wąż od prysznica są najlepsze) czyli Kata nie masz się czym przejmować - wszystko w jak najlepszym porządku z Julka) A jak tam sprawa z oczkiem? Nic w tym temacie nie piszesz więc mniemam że wszystko dobrze. ^^^^^^ Wybieram się do Groty Solnej z Szymkiem. Jako nauczycielka mam zniżke, czyli za 45 min płace 7 zł. Jest też taka możliwość że kupując karnet za 70 zł (za 10 seansów) może ze mną wejść jeszcze koleżanka z dzieckiem. Wtedy jedno wejście liczone jest jako dwa czyli zamiast 10 sensów byłoby 5 ale kosztami podzielimy sie po połowie. Tak więc opłaca się. Jeśli będę chciała wykupić kolejny karnet to juz za 60 zl!!! Chce kupić też lampke solną. Ponoć jonizują ujemnie powietrze i są bardzo wskazane w sypialniach gdy są problemy za spaniem. Nie zaszkodzi, może pomoże a lapmka bardzo mi się podoba Macie takie może?? ^^^^ Kasik - zabieraj się za pisanie!!! Czas ucieka!!! ^^^^^ Szymon nie może jeść bananów. Okazało się że ma po nich biegunke z takimi czarnymi paprochami. Natomiast banan przetworzony czyli w deserkach jest ok. Póki co nie wprowadzam nic nowego i nasza dieta jest bardzo mało urozmaicona. Nie to co u Evity!!! Super że Maciuś może tyle jeść. Ja już naprawde współczuje Szymkowi tego ciągłego mleka ale jak pisała Mamazuzunki nie ryzykuje i poczekam jeszcze z nowymi produktami. Co się odwlecze to nie uciecze!!! Pa. Ide zrobić coś do jedzenia mężowi P.S. Chyba kiedyś pisałam że stosuje diete, czyli ograniczenie jedzenia, słodyczy itd. Robiłam tak przez ponad miesiąc i schudłam....8 kg!!!! Waże 52kg czyli jeszcze o 2 więcej niż przed ciążą)))) Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 09.05.05, 20:55 Napisałam Ci na priva informacje, o które pytałaś (cholera ale nie po polsku napisane) Odpowiedz Link Zgłoś
werata do ivonki 10.05.05, 05:56 s.ivona napisała: > ^^^^^^ > Co do zabawek to Szymek zdecydowanie preferuje "nie-zabawki" czyli: spinacze hehe, moj Tomcio tez uwielbia nie-zabawki: wszystkie kuchenne rzeczy i przewody elektryczne, odkurzacz itp. > > P.S. Chyba kiedyś pisałam że stosuje diete, czyli ograniczenie jedzenia, > słodyczy itd. Robiłam tak przez ponad miesiąc i schudłam....8 kg!!!! Waże 52kg > czyli jeszcze o 2 więcej niż przed ciążą)))) Iwonko, blagam, napisz ze szczegolami, na czym polegala ta Twoja dieta. GRATULUJE!!! Mozesz ma p[riva: werata@gazeta.pl, please, znajdz chwile i napisz! Buziaki dla wszystkich!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: do ivonki 10.05.05, 08:00 Ivonko - gratuluję osiągnięć dietowych. ależ ci zazdroszcze!!! ja właśnie od dziś biore się za post owocowo -warzywny- tzw. oczyszczanie z efaktem ubocznym w postaci mniejszej wagi- zobaczymy jak mi pójdzie- min. do zrzucenia 3,5 kg. natomiast marzenie moje to ok. 7-8 kg $$$$ oczko Julki- nie pisze bo ciągle walczymy sytuacja ma się następująco- zlazło jej ok 90% z tego nagorszego stanu. zostalo przy dolnej powiece 2 nieielkie "krostki" jedna większa ok. 2 milimetry szerokie, ze 3 dlugie. wczoraj mialam być z nią u kontroli ale pani doktor dwolała wizytę z przyczyn rodzinnych i chyba pójdziemy dopiero w następnym tygodniu. Tak więc nie wiem czy to sukces czy nie- poprawa jest na 100% ale czy zejdzie jej do końca... najgorsze jest to że Julka znow nie akceptuje zabiegów na oku- maści, kompresow. wycwaniła się i zaslania ręką oko. Odpowiedz Link Zgłoś
evita33 Re: do ivonki-no i ja jestem ciekawa diety 10.05.05, 09:01 ja schudłam po swojej drakońskiej 5 kg ale po mnie nie widac ani śladu-zreszta przy mojej nadwadze te 5 kg to kropla w morzu.Napisz jakie ograniczenia"jedzeniowe" wprowadziłaś.I czy tylko jedzenie czy dołączyłaś jakies ćwiczonka. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Moja "dieta" 10.05.05, 10:04 Cześć Ja nie stosowałam żadnej recepturowej diety. Po prostu sama ograniczyłam sobie jedzenie do dwóch posiłków dziennie. Rano ok 9 śniadanie. Jadłam to, na co miałam ochote. Drugi posiłek ok 16. czyli obiad. W między czasie woda mineralna i jakiś owoc. Po obiedzie już nic nie jadłam. Nie jadłam słodyczy ale herbate słodziłam (1 łyżeczka). Wieczorem piłam jeszcze szklanke herbaty czerwonej. Nie jadłam tłustych potraw, smażonych też raczej bardzo mało. Nie jadłam bułek tylko sam chleb ale z masłem. To wszystko. Nie stosowałam ćwiczeń - codziennie chodziłam na 3 godzinny spacer z Szymkiem. Na początku było ciężko, bo byłam głodna ale z czasem się przyzwyczaiłam. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Ząbki !!! 10.05.05, 10:09 No to sie chwalimy)) My ciagle zabkami Z chodzeniem niestety nie ma postepow, ale dzisiaj moja Olcia pozwolila sobie poogladac pyszczek a tam 10 zabek!!! Teraz ma 5 na gorze i 5 na dole Pozdrawiamy goraco Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Grota solna! 10.05.05, 10:49 S.Iwonko ^^^^^^^^^^^^ Cieszę się że chociaż Ty spróbujesz iść do groty.Zobaczysz że to na prawde działa. Nie chciałam wcześniej pisać, ale ja pracuję w Grocie solnej.Moja córka cęsto przychodzi na inhalację.A lampę solną i świecznik solny mamy w domu.Super rzecz. ^^^^^^^^ Coś o lampie mogę Ci powiedzieć. Jonizuję ujemnie otoczenie, czyli eliminuję dodatnie jony(złe)które przesyła ekran komputera,telewizor, kuchenka mikrofalowa,oraz wszystkie urządzenia które są podłączone do prądu.Jest również odpromiennikiem działa na żyły wodne, oraz na ludzi cierpiących na bezzsenność. -wpływa korzystnie na samopoczucie osób z chorobami ukł. oddechowego, między innymi alergików i astmatyków -działa uspokajająco i odstresowująco na osoby nerwowe i cierpiące na bezsenność -ustawiona przy komuterze poprawia komfort pracy i neutraliuzuję szkodliwe działanie elektrosmogu. ^^^^^^^^^^I kto to teraz przeczyta. i polecam groty które mają nacieki wodne,inhalują to powietrze wewnątrz i nawilżają. Pozdrawiam Edyta i Oliwia 23.06.2004 Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 zabawki. 10.05.05, 10:54 A co do zabawek to moja niunia też się nie bawi tym co jet przeznaczone dla dzieci do zabawy.Ona woli opakowania po różnych rzeczach i to jej się podoba,Pilot od telewizora, telefon to narmalka.Przy kąpaniu to butela od szamponu albo od płynu do kąpieli.Wszystkie dzieci to lubią.Ale ostatnio kupiłam jej żebkę myjkę z avonu i to jej się spodobało zobaczymy na jak długo. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ U nas pogoda też deszczowa.Zimno że nie chce się nam z domku wychodzić.dobra kończę bo moja córka zaraz wstaje i muszę do niej zadzwonić. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Grota solna! 10.05.05, 11:00 Mam straszną ochote iść do tej groty. Dziś kupie karnet. A co to znaczy że grota powinna mieć te nacieki wodne? widać je? Wczoraj ją oglądałam. Była piękna, był nawet kącik do zabawy dla dzieci. Najbardziej podobał mi się fotel do masażu pleców)))) Na innym forum czytałam opinie mamy że po tym jak zakupiła lampke solną to jej dziecko zaczęło przesypiać noc! Troche to dla mnie za piękne (chyba niedowiarek jestem) ale i tak ją kupie))) Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: lampa solna 10.05.05, 13:44 Nacieki s.iwonko to takie kaskady wodne widoczne.Na zasadzie tężni wodnej jak w Ciechocinku (nie wiem czy wiesz jakie).U mnie np. jest takich nacieków 4 szt.Tężnia, strumyk,drzewo ina ścianie po kamieniach przepływa woda z solą jodowo-bromową.Taką sól można też kupić w woreczku i robić inhalację w domu. A koszt takiej lampy u mnie (bo u was napewno inaczej) Ja pracuję w Grocie "SOLANA" to taka sieć we Wrocławiu są 2 takie groty,w Karpaczu, okplu,Lubinie.Jak ktoś jest z tych miejscowości mogę podać namiary. ^^^^^^^^^^^^^^^ Koszt takiej lampy: zależy od wielkości ciężkości gabarytów.Ale już lampe w kształcie bryły można kupić od 45 zł(1-2kg) 55zł (2-3kg) w zwyż. Lampa kosz:To są bryły pokruszone w koszu wiklinowym i na dole jest żarówka ona je rozgrzewa i wtedy jonizuje.Mały kosz 29zł,średni 34,42 i 53 zł.A świeczniki od 16-20 zł.Swiecznik to bryła z otworem tam wkłada się podgrzewacz (nie świeczkę). Ja również polecam,aby na początku zostawić taką lampę nawet na całą noc włączoną. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Jak odwiedzicie tą grotę to dajcie znać jak wrażenia.Tylko to jest potrzebna jakaś seria 5-6 seansów żeby były widoczne poprawy zdrowia. Pozdrawiamy Edyta i Oliwia 23.06.04 Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: lampa solna 10.05.05, 13:49 Jeszcze raz ja. Mam taką lampę w domu i świecznik. Moje dziecko już od dawna przesypia całą noc. I dodam jeszcze że śpi jak susełek do 11 rano.Mówie wam ameryka z tym spaniem. Chociaż chodzi spać 22-23 tak jak my ale wstaje później od nas i nieraz nie można jej dobudzić wcześniej niż o 11. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: lampa i grota solna + inne 10.05.05, 16:13 Hejka Nio to ja mam pytanko do Pauli116 czy słyszałaś,komu nie wolno tam chodzic???? Jak dobrze wiecie moje obie to astmatyczki.Z Zucha nie eksperymentowałamjeszcze ale z Julka miałam taki przypadek, że kiedyś lekarka kazała mi jej zrobić ciepłą kąpiel z dodatkiem soli bocheńskiej w ramach inhalacji.nio i zrobiłam Julka wlazła a po 3 min zaczeła strasznie kasłać i darła się w niebogłosy zeby ją wyciągać.mało zawału nie dostałam wziałam ją na zewnątrz otworzyłam okna i dopiero jej przeszło. Generalnie to ona nie może przebywać w takich wilgotnych ,parnych pomieszczeniach......czy w grotach tak własnie jest???? Jak ona kaszle to ja w zime nawet prac za bardzo nie moge, zeby wilgoci za duzo w mieszkaniu nie było!!!Nie mogę w zimie włazic do starych kościołów bo ona od razu zaczyna chrząkać..Mało tego w Pruszkowie pod W-wa mieszka prababcia Julki i jej chrzesna to ich w zime bo mieszkają w starej kamienicy. Takze Paula powiedz mi tak szczerze jaki klimat panuje w srodku bo ja przyznam boje sie ją tam zabrac!!!!! A lampe któregos dnia przyniosła mi tesciowa ale pogoniłam bo sie balam.......... Moja Zuzinka niestety się nie wybroniła sama chociaz wczorajszy dzien był super bo niewiele kasłała.Niestety dzis rano od 7 kasala tak ze az flegma wymiotowała nio i juz nie czekałam tylko wysłałam chłopa do aptekizeby wykupił antybiotyk: (((( Nienawidze dawac tego swinstwa ale dzisiejszy cały dzioen utwierdza mnie w przekonaniu ze innego wyjscia nie było kaszrl meczy ja przez cały dzień(( pozdrowionka ps nio zapomniałabym o najwazniejszym moje dziecię dziś po raz pierwszy przespało noc. tzn usneła o 22,30 i obudziła siedopiero o 6. Ja byłam w szoku zawsze budziła sie o 2 na zarło mozna było sobie regulowac zegarek Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 my sie tez wybieramy 10.05.05, 14:41 do groty solnej. Przed chwilą znalazłam w necie namiary na takie groty w Poznaniu i nawet blisko nas jest tańsza jak tylko ja się wykuruję (jestem zakatarzona i jaśko troszeczkę tez), to się z koleżanką wybierzemy. Kto wie, moze to rzeczywiscie kojąco na jasia podziała.... Odpowiedz Link Zgłoś
flowee To znowu my-Flowee i Szymonek :) 06.06.05, 09:26 Hejka! Przez jakiś czas pojawiałam sie w tym wątku ale jkoś ostatnio brakowało czasu. Szymek ma coraz więkze wymagania, praca, uczelnia, dom. Tak jakoś się nazbierało....i suma sumarum zaniedbałam forumowe znajoomości. Ostatnio robiliśmy z Szymkiem bilans rocznego szkraba(chociaż to dopiero 18 czerwca będzie Szymus miał roczek) ale przy okazji wizyty w przychodni od razu i to załatwilismy. I wyniki sa następujące- waga 13 300 i wzrost 81 zębów sztuk 10. A jak tam u Waszych maluszków? Może już same chodzą(mój na razie tylko przy meblach oraz za rączkę zasuwa jak mały samochodzik(? Pozdrawiamy i czekamy na odzew Flowee i Szymuś Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Melduję się! 10.05.05, 13:34 Witajcie, kobitki! Uff, przebrnęłam przez te wszystkie posty, które się tu nagromadziły przez czas mojego "niebytu". Dopiero w niedzielę wróciliśmy na własne śmieci, a za forum zabrałam się jakieś dwie godziny temu, gdy moje Skarbie zasnęło. Najpierw pogratuluję wszystkim maluszkom postępów wszelakich: i ruchowych, i słownych i innych. Tośka, jak wiecie, nie należy do zbyt "lotnych", ale muszę przyznać, że wizyta u dziadków dobrze jej zrobiła. WRESZCIE zaczęła raczkować do przodu! A było tak: bawiła się na podłodze pod oknem, a do pokoju weszła jej 4 letnia kuzynka z talerzem i dwiema kanapkami. Siadła w progu, położyła talerz na podłodze, a Tosia w tym momencie - siup! na nogi i w te pędy w stronę kanapek. Ona nie szła, tylko raczkowała BIEGIEM! Wybuchłam śmiechem, bo przypomniał mi się kawał o kompocie: Pewien kilkuletni chłopczyk rozwijał się dobrze tylko nic nie mówił. W końcu rodzice postanowili wysłać go na specjalistyczne leczenie. Przed wyjazdem urządzili chłopakowi imprezkę. Siedzą sobie, jedzą obiad, a tu nagle słyszą: "A kompot?". "Ziutek, to ty mówisz?" "No, bo zawsze kompot był." Ja po prostu chyba nie trafiłam wcześniej w jej potrzeby Tak w ogóle to ona jest strasznym głodomorem i trochę mnie to przeraża, bo mój Mąż do szczupłych nie należy, a to dziewuszka w końcu. No, ale - grunt, że ma apetyt Je też już prawie wszystko, choć po pobycie na wsi wyskoczyła jej jakaś brzydka wysypka na twarzy. No, ale któregoś dnia podejrzałam babcię, która dawała Małej ptasie mleczko (w czekoladzie, rzecz jasna). Licho wie, co tam jeszcze zjadła. Generalnie, mam teraz z nią nie lada kłopot, bo po pobycie u dziadków też mi się dziecko trochę rozzuchwaliło, a do tego rozłazi się wszędzie i wszędzie wstaje. Powoli wymiękam, bo dosłownie nie mogę jej spuścić na chwilę z oczu. Wy to już pewnie macie opracowane do perfekcji, ale ja póki co całkiem się w tym gubię. Wreszcie udało mi się kupić buciki. Kupiłam dwie pary: szmaciane Befado (za jakieś 20 zł) i skórzane sandałki Sanita (za 42 zł) i Młoda zasuwa w nich, że hej! Naturalnie, każe się teraz oprowadzać po całym domu, a po powrocie to tak biegała od pokoju do pokoju jakby chciała sprawdzić czy wszystko jest tam, gdzie było. Katar przeszedł sam, trochę było marudzenia przy czyszczeniu gruszką, ale miałam cały sztab pomocników Odpukać, większych problemów zdrowotnych z nią do tej pory nie miałam. Co do ubierania, teraz, gdy zrobiło się chłodno, to zakładam grubszy polar lub narzucam kurteczkę, ale z wyjątkiem bardzo zimnych (koło 0) dni pod spodniami Młoda nosi tylko skarpetki. Jak jest wiatr, to oczywiście na nogach ma ochraniacz. A w jeden z takich dwudziesto kilku stopniowych dni spacerowała się już tylko w body z krótkim rękawkiem. Jeszcze w kwestii zabawek: naturalnie, najlepsze są pudełka, miski, kosze itp, do których coś można wrzucać, ale fenomenalną zabawką jest zestaw kubeczków. My mamy taki zwykły, bodaj Baby Ono. Jest ich sześć, można z nich budować wieżę, lub po prostu wkładać jeden w drugi. Tosia potrafi czasem tak przesiedzieć z nimi pół godziny. NO, teraz to się trochę zmieniło, bo zafascynowana jest możliwością przemieszczania się, ale to już inna kwestia. Znowu się rozpisałam. Zanim skończę, pozdrawiam Was wszystkie i maluszki, szczególnie te chorujące. Mam tu głównie na myśli Zuzię - mamozuzinki, jesteś niezwykle dzielną kobietą. A już najbardziej podziwiam to, że masz w sobie tyle pozytywnej energii i siły. Trzymamy kciuki, żeby Zuzi alergia minęła - może się uda? Odpowiedz Link Zgłoś
leefka Jeszcze na moment 10.05.05, 13:44 kurczę, właśnie przypaliłam małej zupę Ech, to forum! A chciałam tylko dodać, że tuż przed weekendem majowym byłam na USG. Okazało się, że Młode jest trochę młodsze niż się początkowo wydawało i tym razem termin wyszedł na 16.09. Lekarz nie chciał zaryzykować stwierdzenia płci, więc poczekam przynajmniej do kolejnego USG. Najważniejsze, że Maluch rozwija się dobrze i wszystkie parametry są w normie. Kopie jak najęty, o wiele więcej niż Tośka. No, ale na szczęście jeszcze mi zbytnio nie dokucza i dobrze nam razem Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Witam! 10.05.05, 15:50 Zabawki - To Oleńka najbardziej lubi te kubeczki Baby One o których mówiła Leefka. A z nie zabawek to sznureczki przy bluzach i inne dyndające rzeczy No i zrzucanie z półki śliniaków i miseczek własnych a mama niech je zbiera. Godzinami może siedzieć i tarmosić swoje rzeczy i wąchać je i zakładać na głowę i chodzić z nimi po domu. Nie ważne czy są brudne czy czyste ważne żeby były jej inne już ją tak nie pasjonują. Leefka muszę pamiętać o zupie bo też gotuję. Zaczynam już pomału przygotowania do urodzinek. Chciałbym zrobić grilla w ogrodzie bo mamy z mężem dużą rodzinę. Jak zebrałam tą naprawdę najbliższą, z którą się spotykamy w święta to mi wyszło 26 osób + dzieci więc mam co robić a muszę już zapraszać bo 1 czerwca zbliża się wielkimi krokami. trzymajcie się cieplutko w te deszcowe dni i wypatrujmy słoneczka Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 10.05.05, 21:30 Leefko, miło Cię widzieć. Cieszę się że wszystko u Ciebie w porządku i że obydwa szkraby rosną zdrowo. Co do zabawek które potrafia zająć Alunię to właśnie wspomniane wcześniej kupeczki, najlepiej jak ja zrobię z nich wieże a Ala ją zburzy. Oprócz tego, zabawką która się ostatnio zainteresowała jest piłka. Dostała pod choinke normalną kolorową, gumową piłkę dla dzieci i teraz nauczyła się nią rzucać. Rzuca piłkę, goni ją i znów rzuca. A niezabawki to: piloty, komórki, klawiatura, chusteczki higieniczne najlepiej cała paczka, szuflada ze skarpetami, kółka od wózka, najlepiej jak świeżo brudne po spacerze, otwieranie i zamykanie lodówki, kuchenka gazowa a konkretnie pokrętła- na to jej nie pozwalam!!! Co do groty solnej, to ciekawe rzeczy pisze Paula. Nigdy o nich nie słyszałam. Widziałam różne lampy solne, ale wydawały mi się one kiczowate i bezużyteczne, a nie zastanawiałam się nad ich właściwościami. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Cos o snie + nowum Szymka 10.05.05, 21:42 ^^^^^^^^^ serwisy.gazeta.pl/raportdurexa/1,60206,2626915.html ^^^^^^^^^^ Szymek od kilku dni tzn od kąd wyszła mu górna jedynka bawi się językiem. Oblizuje się (najwięcej wtedy, kiedy widzi jak ktoś je)) Oblizywanie się świadczy także o tym, że jest głodny. Dziś przyuważyłam jak z języka zrobił rulonik i jak podwijał koniec języka do góry. Nie mam pojęcia jak on to robi ale podwija tylko połowe języka )) Przecudnie to wygląda. ^^^^^^ Uczy się także rozwiązywać małe problemy. Kiedyś próbował wejść na wersalke ale było za wysoko. Pod wersalką stała torba podróżna zapakowana ubraniami. Wszedł więc najpierw na torbe a z niej na wersalke ) Podobnie poradził sobie w kuchni. Chciał dostać do pokręteł przy kuchence. Za wysoko były więc wysunął szuflade spod kuchenki, wszedł na nią i dostał do tych pokręteł. Musiałam uchwyty od szuflady zdemontować!! ^^^^^ Leefka - super że u Was wszystko dobrze. Życzymy zdrówka i przesyłamy całusie w brzusie.. No to ide spać. Dobranoc. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re:Groty i inne. 11.05.05, 10:30 Mamazuzinki pierwszy raz słyszę o takim przypadku żeby kogoś dusiły inhalację solne.Oczywiście są przeciwskazania do pobytu w Grotach Solnych: -nadczynność tarczycy (na niedoczynność zaleca się jak najbardziej) -choroby nerek -nowotwór w stanie zaawansowanym -oraz stan grypowy w trakcie rozwijania się wtedy można skazić powoietrze w grocie.I takich ludzi nie możemy wpuszczać na seanse. Bardzo mi przykro, ale chyba musisz zrezygnować i lepiej nie prubuj jak mała jest tak wrażliwa na wilgoć,a konsultowałaś to z lekarzem? W Grocie jest powietrze nawilżone, ale nie ma tam pary którom się inhalujemy np. w domu. A taka lampa solna nie stważa wilgoci w mieszkaniu. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Dzisiaj wraca babcia, nie było jej 4 m-c ciekawa jestem jak zareaguje na nią moja córeczka.Raczej nie boi się nowych osób, chwilkę się zapozna i idzie do każdego na ręce.Ciekawe czy ją pamięta, babcia wyjechała jak mała miała 6m-c czy takie małe dziecko mogło ją zapamiętać. ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ Edyta i Oliwia 23.06.04. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 10:38 Cześć Proszę, powiedzcie mi jak rozpoznać że dziecko ma biegunke? Szymon od kilku dni robi bardzo rzadkie kupy. Część z niej wsiąka w pieluche. Na pewno nie jest odwodniony, ciemiączko ok, wszystko wygląda normalnie. Nie wiem skąd te kupy się wzięły. Kupy robi tak do trzech na dobe ale jedna po drugiej. Daje mu dużo pić, ma apetyt. %%%%% Wczoraj podałam mu to żelazo. Póki co bez sensacji. %%%%% Możecie zobaczyć nowe - majowe zdjęcia. Zapraszam) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 11:20 Hejka Coś musiało Szymusiwi zaszkodzić albo złapał jakiegos żoądkowego wirusika.Z czystym sumieniem mozesz mu dac Trilac albo Lakcid żeby odnowić flore bakteryjną. w aptece bez recepty trilac wysypujesz z kapsułki i rozpuszczasz w niewielkiej ilosci wody a Lakcid podobnie tylko ze to w ampułce.Zresztą pewnie wiesz co to bo sie osłonowo przy kazdym antybiotyku daje.Mi lekarka tak kazała jak Zuzia miała z qpka problemy. a u nas tak sobie. Zucha strasznie kaszle,flegma ją zalewa.teraz własnie ja mam n rekach bo spi w pozycji połsiedzacej bo tak ja mniej meczy. Dlatego tez tak pisze jak pokrecona bez znaków polskich i z małej literki bo jedna reka dysponuje)Najgorsze jest to ze w niedziele mamy chrzciny.Sala wynajęta opłacona goscie naspraszani zarło kupione ehhhhhhhhhhh mam nadzieje ze sie podkuruje. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: rzadka kupka a biegunka 11.05.05, 11:22 Miałam wkleic link o lakcidzie w poprzednim poscie;D www.leki.med.pl/lek.phtml?id=206&idnlek=706&menu=3 Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Lacidofil 11.05.05, 11:32 To to samo??? Chyba nie?!!! Kurcze, nie wiem!! Chyba przejdę się do lekarza zapytać co robić. Ciekawe czy ferrum i ten lacidofil mozna razem podawać??? %%%%% Całusie dla Zuzełka)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Lacidofil 11.05.05, 15:31 Nio dokładnie to to samo. I mysle ze z ferrum mozna. Moja Zucha zrobiła sie strasznie całuśna .Wkleiłam fotki za zobaczcie jaka robi przy tym minkę))) Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Lacidofil 11.05.05, 22:43 Lacidofil i Trilac to prawie to samo, stosuje sie je zamiennie. Jak najbardziej mozna podawac rownoczesnie z zelazem, tylko pamietac, ze zelazo raczej przed posilkiem, a Lacidofil koniecznie po. Sluchajcie mojemu Miskowi cos sie poprzewracalo od wczoraj w glowie i budzi sie kolo 21 i nie chce spac!!!! Zapalilam mu teraz nawet swieczke solna jak radzila paula, ale jak na razie nie pomaga ani troche! nie wiem co jest grane. PA Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: rzadka kupka a biegunka 13.05.05, 09:31 Dominika ma rzadsze kupy dość czesto w dniu w którym przebija się kolejny zabek- może to to? a trzy do południa (praktycznie jedan po drugiej) to codzienna "norma" Misiaka Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 ZAPOMNIAŁAM!!!!! 11.05.05, 11:40 Dziewczyny ale mi jest głupio!!!! Na śmierć zapomniałam, że mamy dzisiaj 10tą rocznicę odkąd jesteśmy parą. Małżeństwem od niecałych dwóch lat, ale parą od 10ciu. Mąż mi przypomniał wręczjąc prezent- złote kolczyki w pudełeczku w kształcie serca.... Ale mi głupio....Musze to jakoś nadrobić.. Nigdy bym siebie nie podejrzewała, że zapomnę o tak ważnej rocznicy. Gapa ze mnie i tyle. Narazie to tyle, papap. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: ZAPOMNIAŁAM!!!!! 11.05.05, 12:07 a nam w Sylwestra minęło 11 lat!!!!! Zrób super kolacje, Alutke sprzedaj babci i będzie dobrze))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel <<<>>> 11.05.05, 14:11 *** Słoneczko wyszło, odniechciało mi się troszkę pracować, komputer wolny, więc mogę szybciutko coś naskrobać do Was. *** Kasik81 gratuluję rocznicy ). To, że zapominałaś to się każdemu zdrza, a S.Ivonka ma rację co do tej kolacji. Po takiej kolacji pewnie zapomnienie pójdzie w niepamięć. *** MamoZuzinki jesteśmy z Tobą i mocno trzymamy kciuki, żeby Zuzia wracała do zdrowia. Te Zuzie już tak chyba mają, bo ja moją córcię też ratuję jak mogę byleby tylko katarek (który mamy już drugi tydzień z dwudniową przerwą) nie polazł dalej. I u nas to chyba uczuleniowe, choć pani doktor nie chce w żaden sposób tego sprawdzić. Widocznie nie jeste podejrzane, że dziecko choruje od 5 miesięcy non stop. *** Włśnie co do groty solnej, też się wybieramy w sobotę ). W Szczawnicy w domu wczasowym stworzyli takie cudo. Zobaczymy co nam to da. *** Moja cudna córcia wylazła wczoraj na schody i tak się jej to spodobało, że musiałam ją znosić, a ona od nowa i tak ponad pół godzinki dziecki miało zajęcie. Szkoda tylko, że schody są zrobione z kamienia i w zimnej klatce schodowej, bo tak to byśmy sobie miały taką zabawę częściej. *** Leefko nie pogratulowałam Ci chyba jeszcze Juniorki ). Dopiero teraz zauważyłam. Wybacz mi. *** Co do zabawek, to Zuzik bawi się wszystkim tylko nie zabawkami, więc wszystko jest w normie ) *** No a teraz już będę zmykać do pracy *** Pozdrawiam słonecznie Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: <<<>>> 11.05.05, 15:25 ja przed chwilą się zastanawiałam kiedy wypada nasza rocznica nieślubna. troszke sie głowiłam, bo w sumie odślubu juz tej rocznicy nie świętujemy. My z mężem w sierpniu będziemy 3 lata po slubie, a w ogóle razem juz 8 lat. Ae ten czas leci... zapraszam do obejrzenia zdjęć, zamieściłam fotki z pierwszych tygodni życia jasia, bo jeszcze nie miałam okazji pokazac wam takiego maleńkiego Jasieńka. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: zdjecia 11.05.05, 19:35 Zuzia jest cudna z tymi calusami usmialam sie!! Szymon ma inna technike - otwiera szeroko buzie jakby chcial cos wielkiego zjecs. Jas jest kompletnie powalajacy) A paluszki splatal zupelnie jak Szymon. Tez mam podobne zdjecie. Poszukam!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Targi książki!!! 11.05.05, 21:08 Hej kobitki! Ja może troche nie na temat, ale rozchodzi sie o ksiazki dla dzieci, wiec moze jednak na temat. Na forum artystycznych mamusiek mamy kolezanke Agatę, ktora pisze ksiazki dla dzieci. 21 maja odbeda sie targi ksiazki w Warszawie w Palacu Kultury. Ja osobiscie, chociaz bardzo bym chciala z wiadomych powodow (300km) byc nie moge(( Ale w imieniu Agaty zapraszam i polecam jej stoisko nr 312 sektor C ( w godz. 10-11). Jesli sie ktos zdecyduje, to bardzo prosze pozdrowcie ja ode mnie Pozdrawiam Ps Fotki majowe Waszych dzieciakow (i te ze wspomnien) sa super. Ja sie nie moge zmobilizowac, zeby nowe pokazac, a nazbieralo sie troche. Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 ^^^^^^^^^^ 12.05.05, 10:22 Witam!!!!!!! Co do rocznicy to jeszcze trochę, ale już myśle jak to będzie napewno kolacja. We wrześniu będziemy mieli (14) drugą rocznicę ślubu,Boże jak ten czas leci, a 28 września ósmą naszego związku. ^^^^^^^^^^ Co do wczorajszego przyjazdu babci, Oliwai spała, obudziłam ją delikatnie, a ona jak zobaczyła babcię to uśmiech od ucha do ucha i już nie chciała zejśc jej z rąk.Może ją pamięta nie wiem. ^^^^^^^^^^^^ Dzisiaj mieliśmy trochę płaczącą noc, może zęby.Albo pogoda tak działa,cały czs pada i pochmurno, a o temperaturzę już nbie wspomnę.brrrrrrrr ^^^^^^^^^^^^^ Dziewczyny super zdjęcia waszych pociech, ja nietety nie mogę się pochwalić net mam tylko w pracy i stąd jak mam chwilkę klikam.A poza tym nie mam aparatu cyfrowego, ale słyszałam że z kamery cyfr też można umieścić zdjęcia,ale trzeba mieć jakiś kabel czy program.Nie znam się na tym. ^^^^^^^^^^^^ A czy z telefonu z apar. można jakoś przesłać zdjęcie na forum i stworzyć takie albumy jak Wy macie,są cudne. ^^^^^^^^^^^^ W sobotę jadę kupić telefon z aparatem na abonament, może mi poradzicie jaka sieć jest najkorzystniejsza i jaka taryfa. Była bym wdzięczna.Myślałam o era 30zł abon. i 80 minut, ale czuje tam jakiś szwindel.Ma ktoś tą opcję. ^^^^^^^^^^^^ I znowu leję deszcz. Oliweczka 23.06.2004. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: promocje 12.05.05, 11:33 Hej Ale paskudnie za oknem. Co chwila pada a ziąb okropny. Grzejniki musiałam odkręcić!!! %%%%%%% U nas noc też była marudna. Kupki nadal luźne więc upewniam się że to z powodu tej przebijającej się jedynki. %%%%%% W nowym Dziecku jest oferta promocyjna na butelki Avent (dwie w cenie jednej). Poromocja będzie w wybranych aptekach a liste aptek można będzie zobaczyć od dnia 30 maja na stronie www.krotex.com.pl W tym numerze jest też artykuł mojej koeżanki z pracy (str. 50) %%%%% Mały wstał pa Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel grota solna raz jeszcze i inne 12.05.05, 14:46 Cześć )! Nie idziemy do groty solnej. Lekarka odradziła nam wizytę w grocie,a to dlatego, że Zuzina ma infekcję (a powinna być zdrowa) i pogoda nie jest odpowiednia, bo za zimo. Najlepiej iść gdy jest cieplutko, powietrze jest suche i dziecko zdrowe. I najlepiej żeby wizyty były ciągłe, czyli dwa tygodnie codziennie, zaczynając od kilku minut. Eh! no więc u nas nici z groty solnej. Mamo Zuzinki pisałaś, że Julka źle reaguje na wilgotne powietrze, czy tak też może być gdy np. dziecko mieszka w dosyć łagodnym klimacie (Węglówka leży na pograniczu Beskidu Wyspowego)i na kilka dni zabiera się go do ostrego górskiego powietrza(Szczawnica - Pieniny)? Bo właśnie moja córcia po każdej wizycie w Szczawnicy dostaje kataru, później schodzi dalej i dwa razy skończyło się antybiotykiem. Co dziwne dzieje się tak od dwóch - trzech miesięcy. Wcześniej gdy jeździlismy do Szczawnicy nie było problemu, a mieszkaliśmy jeszcze w Krakowie. Takie właśnie kłopoty zaczęły się po ostrym zapaleniu oskrzeli, płuc, które z resztą zakończyło się w szpitalu. Może ona po prostu nie miała kiedy złapać jakiejś odporności, a teraz doszła alergia (jak na razie w swerze podejrzeń ta alergia).Sama już nie wiem, bo to by oznaczało, że mogę wyjechać w góry z Zuzią tylko latem. Może coś doradzisz, bo jeszcze trochę i zacznę panikować. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: grota solna raz jeszcze i inne 12.05.05, 15:41 Hejka podobno jest tak że nie każdemu oskrzelowcowi pasują góry mnie zalecono morze dla Julki.Musisz się jednak zastanowić czy to rzeczywiscie powietrze czy nie coś z najbliższego otoczenia. Gdzie tam mieszkacie?/?? Czy nie ma w murach mozliwości jakiegoś grzybka???? Czy nie ma tam jakiś zwierzątek z którymi Zuzia nie ma doczynienia w domciu??? To że wczesniej jezdziła i nie reagowała zadnym katarkiem o niczym nie swiadczy ponieważ uczulić sie można w każdym momencie zycia. Moja Julka ma nadreaktywność oskrzeli.Bardzo charakterystyczne są czeste i nawracające zapalenia oskrzeli. Znalazłam ciekawy artykulik na temat astmy i wklejam poniżej link . www.przychodnia.pl/alergia/index24.php3?t=24 Moja Julka w okresie od września2004 do chwili obecnej zap. oskrzeli miała 6 razy z czego 4 leczone antybiotykami.Praktycznie grudzien ,styczen,i luty nie była wogóle w przedszkolu(( Rozwazałam w pewnym momencie zabranioe jej z przedszkola wogóle ale generalnie zauwazyłam ze czy chodziła czy nieto i tak infekcje łapała.Zjadła już tony leków odpornościowych,chybba pełna gamę tych co sa w Polsce + sprowadzony w zeszłym roku Buccalin z Austrii.Teraz sprowadzam jeszcze jeden lek z Niemiec.Moja lekarka twierdzi ze dzieci alergiczne mają obnizona odpornosc.Minimalna infekcja np tak jak piszesz katarek po chwili przeradza sie w zapo. oskrzeli.Dokładnie tak jest i było u mnie .Proponuje znależć dobrego alergologa-pulmunologa(niekoniecznie panstwowo bo pewnie zleje problem)i skonsultowac sie z nim. Zeby zerzarłam juz na kaszelkach moich dzieci i chetnie sie podziele doswiadczeniem. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: ZAPOMNIAŁAM!!!!! 13.05.05, 08:29 nie przejmuj się Kasiu! wiesz co.... ale to strasznie miłe że On pamietał.... zazwyczaj mężczyźni nie mają do "tych" spraw głowy pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Wróżby na roczek 12.05.05, 15:18 Cześć Słyszałyście o takiej zabawie na pierwsze urodziny: przed dzieckiem układa się określone przedmioty np różaniec, pieniądze, kieliszek, książke. W zależności co wybierze taka jego przyszłość ))) czyli ksiądz/siostra zakonna, biznesmen, alkoholik i pisarz/naukowiec )))) Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Do mamyzuzinki 12.05.05, 15:55 Kasiu wysłalam ci maila ale na gazetowy, coś mi sie pomieszało Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wróżby na roczek 12.05.05, 15:57 Co nieco słyszalam, ale mgliste mam o tym pojęcie. Jezeli macie jakies propozycje na te pierwsze urodzinki: zabawy, wrózby, ozdoby i wogole co sie da, to piszcie. Ja juz zaczynam intensywnie myslec. Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Wróżby na roczek 13.05.05, 08:46 własnie się zastanawiałam czy nie powrózyć Dominice....? jesssssssssu jeszcze troche i dobrne wreszcie do końca Waszych postów! ale gonicie) pozdrawiam! Beata i Dominika (28.05.04) Rzeszów Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 jestem, ale zmeczona 12.05.05, 17:15 Melduje sie, ze jestem, ale nie mam sily pisac. Szymon przez tydzien strasznie bolesnie zablowal, az krewka polala sie z dziasla. Zabek wyszedl, ale on cale dnie mi marudzi, wstanie marudzi, idzie spac marudzi, nic tylko by na raczkach siedzial. Nie wiem co sie porobilo, smaruje profilaktycznie dziasla, ale to chyba nie to. No mowie Wam taki marudny sie zrobil, ze czasem juz mnie nerwy biora. Czy Wasze dzieiaczki tez cos takiego przechodza? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 Re: jestem, ale zmeczona 12.05.05, 18:33 moje może nie marudne ale terorystyczne. jak coś zrobie nie tak a julka chce inaczej jest momentalnie wrzask. znalazlam dziś sposob na nią. do dużego wiadra wsadzilam wszystkie drobne zabawki. teraz siedzi i pojedyńczo je wywala a ja mam 5 minut spokoju ale to i tak jest dużo jak na nia. narazie nurkuje nosem do dolu .lece sprawdzić czy nie trzeba poziomu zabawek wyrownać na nowo )))0 Odpowiedz Link Zgłoś
patik2 Re: jestem, ale zmeczona 12.05.05, 19:54 Kata miezle się uśmałam z twojego opisu )))) właśnie sobie to wyobraziłam, jak twoja malutka Julka z precyzją wyciąga po każdej sztuce z wiadra. Muszę to zastosować - u mnie narazie sprawdza się wyciąganie i wkładanie rzeczy z szuflad komody - tylko układania strasznie dużo potem, jak już śpi! ale ile spokoju ;D Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 ja tez mam terroryste w domu 12.05.05, 20:51 Jaś ma kilka ulubionych miejsc i zabaw, które mi za bardzo nie odpowiadają a są to: grzebanie w ziemi w kwiatkach, w kablach komputera, odrywanie listw podlogowych i zabawa w bidecie. Na to ostatnie czasem pozwalam, zwlaszcza gdy musze coś zrobić w łazience i jasia wziąć ze soba. Wtedy puszcza sobie wodę, chlapie i próbuje zjeśc kranik, na szczęście mu sie to nie udaje jak tylko jest odciągany od którejś z tych "zabaw" to oczywiście po minucie wraca z powrotem. Odciąganie od łazienki kończy się strasznym wrzaskiem. Sąsiedzi pewnie myślą, ze katuję biedne dziecko A przy tym jaś strasznie sie wygina i jak go niosę, to czasem trudno go utrymać na rękach a taki z niego terrorysta. Pocieszam się, ze nie jest odosobniony w terroryzowaniu rodziców piozdrawiam innych małych terrorystów Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jak Szymek wykończył w nocy rodziców! 12.05.05, 21:19 Opowiem wam jak przebiegła wczorajsza noc....Od kilku dni ja śpię po wewnętrznej stronie łóżka (czyli od ściany) a mąż po zewnętrznej bo on wstaje do małego. Wczoraj w nocy obudził mnie płacz Szymka. Mąż spał, nie słyszał. Wstałam więc a że Szymek nie miał ochoty szybko zasnąć a ja nie miałam ochoty wisieć na łóżeczku więc wzięłam go do nas. Mąż spał po zewnętrznej więc zepchnęłam go pod ściane (nadal spał!), Szymka położyłam w środek ja z zewnątrz. Zasnęłam momentalnie. Szymek chyba też. Po jakimś czasie budze się w nocy a Szymek leży pod ścianą, mąż w środku)) Trochę się zdziwiłam ale szybko usnęłm. Po powrocie z pracy mąż mnei pyta co się stało w nocy. Ja na to że przecież Szymek płakał KILKA razy w nocy więc jak on się nei mógł zwlec to ja poszłam. Mąż w szoku bo ani razu nie wstawał. Szymek ładnie spał) Tak więc to chyba coś mi się przyśniło. Doszliśmy do tego że on nie miał nad ranem pojęcia skąd nagle dziecko się wzięło w łóżku (obudził go Szymek w momencie gdy się przekręcał i rąbnął go w głowe)) A ja nie miałam pojęcia jak dziecko się znalazło pod ścianą.... Tak więc doszliśmy do wniosku że czas najwyższy nauczyć małego przesypiać noce) &&&&& Mnie też mały terroryzuje))) Cały czas chce na ręce ale powiem wam że wcale mi to nie przeszkadza bo cudnie się przytula)) W KOŃCU!!!!!!!!!)) A jeśli mu na coś nie pozwalam to zaciska pięści, czerwienieje na buzi i krzyczy na mnie!!!! Na dziś koniec PA p.s. Duszko, trzymaj sie!!!! Buziaki. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o przytulaniu 12.05.05, 21:50 Ivonko, musze Ci powiedziec, ze Jaśko też się cudnie do mnie przytula od jakiego ś czasu. Zresztą nie tylko do mnie, bo do męża też bardzo lgnie i lubi sie do niego potulić. często tak słodko kładzie swoją główkę na moim ramieniu, a rączką chwyta za szyję...miodzio Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 22:51 Hej kobitki)) U nas po staremu. Z nowosci to moze to, ze spotkamy sie z Kasia nad morzem)))Jutro jeszcze dogram szczegoly rezerwacji i wyruszamy. U nas zabawki tez sa niby poskladane w koszyku, ale nie na dlugo. Ola je potrafi po calym mieszkaniu rozniesc. Ale frajda jest z tym wybieraniem i szukaniem czegos na dnie. Ostatnio Ola polubila zabawe w berka. Zaczepia mnie specjalnie, zebym ja gonila. Teraz to i moje kolana sa w sincach)) Zauwazylam ostatnio, ze Ola coraz czesciej smieje sie w glos, malo tego ona chichocze i pieje z zachwytu (oczywiscie jak sie podoba). No i zrobila sie coreczka mamusi. Nawet jak pojdzie do kogos innego na rece to zaraz mnie szuka a nawet plakac zaczyna i do mnie wraca. Tulic sie tez lubi, ale tylko do mamy. Z zabkowym tematem tez chyba jeszcze nie koniec, bo sa chwile, kiedy jest niespokojna i nadal slini sie do pasa. ja chyba musze tez nauczyc sia samodzielnego zasypiania, bo bez komputera nie zasne)) To znaczy, ledwo patrze na oczy a jeszcze latam po forach, zeby chociaz poczytac. Pozdrawiam papa Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 23:37 a wiesz Joasiu, ze Jasko tez mnie ostatnio zaczepia, żebym go goniła. Ja z kolei mam straszne tendencje do siniaków, więc chodze po czworakach ale z pupą i kolanami wysoko nad ziemią Jaskowi chyba sie to podoba, bo ucieka z piskiem Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:14 Hejka Ale fajnie spotkamy sie z Asią nad morzem)))) Może jeszcze ktos do nas dołączy??? Zucha przytula sie najchętniej i najczęsciej do mnie ale całuje głównie Julkę)) Mnie się udało parę całusów ukraść ale tatuś na próżno prosi a młodzież olewa)) Co do terroryzmu to niestety najgorsze przed nami)zawsze jak miałam dosyć już Julki to słyszałam : to normalne, bunt dwulatka, trzeba przetrwać potem był bunt trzylatka ,cztero itd az do teraz jak dojdzie do 18 to nie wiem czy jeszcze przy zdrowych zmysłach bede Czeka mnie pracowity weekend, w niedziele chrzciny Zuchy. Teraz niepokoi mnie ta pogfoda nieszczesna bo Zuzełek juz czuje siue znacznie lepiej ale antybiotyk bierze i boje sie zeby jej nie dorobic od nowa( Od jutra juz zwala mi sie na chatke rodzinka spoza W-wy i beda az do poniedziałku takze bede miała wesoło Chrzciny musiałm zrobic na około 30 osób , mamy wynajeta sale ale zarło robimy sami( Zaraz rozpoczynam maraton kuchenny Moze ma ktoś pojecie ile to ziemniorów dla takiego stada trzeba obrac??? hihihih tone chyba buziaczki i zdrówka dla maluszków Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 o matko!! 13.05.05, 10:34 kasiu, podziwiam Cię, naprawdę. My chrzciliśmy Jasia jak miał 6 tygodni, było 10 osób (z nami), obiad i ciasto z kawą. Na dodatek obiad zrobiła moja mama, a ciasto teściowa, więc ja nie wiem co to przygotowania do chrzin roczek też będzie w takim waskim gronie, bo więcej osób w naszym małym mieszkanku nie przyjmę, chyba, że zrobię stół szwedzki, a połowa gości bedzie siedziała na ziemi hihihi. odpada impreza u jednych z dziadków, bo u nas trochę skomplikowana sytuacja rodzinna i takie coś by nie wypaliło... Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: ja tez jestem zmeczona:( 13.05.05, 09:28 5-6 pobudek w nocy - przy lepszych wiatrach 2-3 i koniec spania o 6 bo trzeba iść do pracy nadal karmie piersią ale mimo zmeczenia mam zamiar to jeszcze pociągnąć jakis czas.... Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 12.05.05, 23:03 Oj jak tak dalej pójdzie to nieciekawie widze losy naszego i nie tylko naszego kraju. TYLE terrorystów i terrorystek) Moja Ala też mnie ustawia, potrafi krzyczeć że aż uszy bola, a wczoraj to już sama siebie przechodziła, cały czas wyła, marudziła, jęczała, ech...... W pokoju pudło z zabawkami, pełna półka maskotek, autko i inne atrakcje, a Ona najżadziej sie tymi atrakcjami zajmuje. Do przytulania to najlepszy jest tata...mam tylko czasami. Wogóle zauważyłam, że Ona się wogóle nie cieszy jak ja wracam do domu. Tzn jeżeli już gdzieś wyjdę, góra 1-2 godziny, wracam i nic... 0 reakcji, jakbym była tylko w drugim pokoju przez chwilke i nie zdąrzyła się stęsknić. Za to jak mąż wraca z pracy to jest euforia....Troszkę mi smutno z tego powodu. Iwonko, to z przemęczenia. Mnie tez się zdarza nie pamiętać co robiłam lub mówiłam w nocy w półśnie. Najczęściej jest to zabawne ale jak sie zdarza zbyt często to może być nawet niebezpieczne... Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 dobrnęłam do końca;)- melduje że jestem:) 13.05.05, 09:22 UF! ale gonicie nie spamietam pewnie i tak wszytskich tematów ale: ****** wyrazy współczucia dla mam małych alergików- podziwiam Was - mamazuzinki to co przeczytałam o nocnej akcji... jestem pod wrażeniem Twojego matczynego rozsadku i zachowania zimnej krwi! życze maluszkom jak najmniej takich przykrych wydarzeń! ****** zaczęłam się zastanawiać nad grotą solna... to kuszące o czym piszecie- poczekam jednak na Wasze relacje ****** Dominika sama chodzi) wcześniej puszczała się (kilka tygodni temu) i przemierzała 3-5 kroczków ale od kilku dni potrafi już przejść nawet ponad 5 metrów-taka dumna z niej jestem) ****** narazie (odpukać!) nie zaliczyłyśmy gleby - babcia nauczyła małą zchodzić z wersalki i robi to już od jakiegoś czasu-choć często gęsto trzeba jej przypominać "jak się schodzi z wersalki?" ****** -Dominika odmówiła jedzenia deserków słoiczkowych i wszelkiego rodzaju bakusiów, jogurtów etc. -jest za to MANIAKIEM świeżych jabłek- jak tylko je widzi w kuchni zaraz mówi "DA" albo "Y" pokazując czego chce i wierci się czekając aż jej obiorę to "mnam mnam"-jabłka uwielbia ale od kilku dni nieucierane(!) tylko do rączki i sama ugryza(ma 6 zebów) -reszta posiłków bez zastrzeżen - kaszki mleczno-ryzowe plus owocowe, zupki, obiadki no i oczywiście tzw. "nasza" kuchnia ******* w pokoju stoi wielka miska plastikowa po brzegi wypełniona klockami, piłeczkami, grzechotkami i pluszakami Dominika tak jak Wasze pociechy zajmuje się od czasu do czasu "sprzataniem" tychże co polega na wyjmowaniu kolejnego rupcia i po chwili wkładaniu go ponownie do miski ****** ulubione miejsce do zabaw? ŁAZIENKA plus LODÓWKA w kuchni! ****** oj Misia się przytula..... do mamy taty babci... do misia do podusi a najbardziej do swojego ukochanego pluszaka (wybrała sobie tego "najmniejszego"!!) KŁAPOUSZKA uwielbiam te chwile gdy wtuli swój mały łebek we mnie... ****** nocki nadal zarywane 5-6 pobudek (tej nocy spała do 4! juuuupi!) juz po pierwszej pobudce biore ją do łóżka i tylko zmieniam :cycuś lewy-cycuś prawy.... do rana a o 6 trzeba wstać do pracy nadal karmie.... ****** jak to jest z tymi Waszymi dietkami? ja narazie chyba nie powinnam co? bo karmie? mam jeszcze 2-3 kg do powrotu.... ale więcej-też bym nie narzekała ******* za dwa tygodnie kończymy roczek (dla mam które mnie kojarza z watków ciązowych -miałam termin na 2 czerwca!) jak coś sobie przypomne to dopisze teraz zmykam poodpowiadac troche na Waszych watkach jessssssssssu ale mam zaległości CIUMKI! Beata i Dominika (28.05.2004r.) Rzeszów Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:35 Hej kobitki! Kasiu nie martw sie, imreza napewno sie uda Trzymam kciuki za Zuche, zeby to wszystko bez wiekszego stresu przezyla. Baciaw, ja mialam termin na koniec maja, ale Olci nie spieszylo sie O kurcze, to juz niedlugo roczek!!! Ja intensywnie mysle jak uswietnic te impreze, przede wszystkim dla dziecka, nie dla "starych". Poki co wymyslilam kilka bibelotow, baloniki itp... Jeszcze musze przystapic do realizacji. Znajac siebie, pewnie wiekszosc rzeczy zrobie sama, bede miala wieksza przyjemnosc. Chce tez zaprosic dzieci, zeby Ola miala sie z kim bawic. Reszta schodzi na 2 plan. Z jednej strony nie moge sie doczekac rocznicy, z drugiej nie mode uwierzyc, ze tak szybko ten rok zlecial. Na weekend wyruszamy z Olcia, wiec sie zobaczymy pewnie w poniedzialek. Trzymajcie sie i milego weekendu)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: hej + o basenie pytanie 13.05.05, 09:44 A ja zapomniałam o terminie zapłaty za prąd!!! kurcze, policzą mi odsetki!!!(( %%%%% Szymek dorwał się do jakiegoś pudełka z rupieciamu i po minie widać że mu się podoba. Może i dobrze, nie trzeba nowych zabawek kupować. Można zaoszczędzić) &&&& Ja gdy jestem przemęczona to w nocy różne rzeczy robie (oczywiście we śnie). Na studiach, podczas sesji to chodziłam po pokoju i szukałam...krasnoludków!!!! A w noc poprzedzającą moją pierwszą samodzielną do przeprowadzenia w klasie podstawowej lekcje, to przez sen omawiałam swój konspekt, zadawałam pytania itd. Moja współlokatorka która była nocnym markiem wszystko słyszała ale nie reagowała bo myślała że ja to do niej mówie))) &&&&& Napiszcie od kiedy chodzicie na basen i jakie osiągnięcia mają dzieciaczki. Jak to u nich idzie z tą nauką pływania??? &&&& Gdzie wybieracie się na morze babeczki???? Teraz czy na wakacje?? &&&&& Beciaw - osiągnięcia Dominiki są super))) Szymonek jest jeszcze w tyle ale wszystko w swoim czasie) Idę się pakować na basen) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Do S.ivonki 13.05.05, 09:58 Jedziemy do Chłapowa to zaraz za Władysławowam w wakacje. Ja będę od 16 do 30 lipca a Asia pierwszy tydzień od 16 do 23. Kwaterek nie mamy w jednym miejscu ale idąc na plażę będę usiała obok niej przechodzić i dalej bedziemy sie juz toczyc razem Juz się nie mogę doczekac!!!!! Ze mna jeszcze jadą znajomi z dzieciakami będzie niezła gromadka la 8 lat, Karol 7 lat,moja Julka 6 lat,Kinga 4 latka, nio i ZUCHA z OLĄ roczniaki. Nudzić się napewno nie bedziemy Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 13.05.05, 09:33 no i dostukałam kilka postów teraz zmykam pracować a wczesniej to miało być dla mam które mnie nie kojarzą z wątków ciążowych- sorrki ciumki dla Wszystkich i jesli nie pisze to wcale nie znaczy że mnie nie ma-CZYTAM moje kochane CZYTAM! papa Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Beciaw 13.05.05, 09:48 Ja coś przeoczyłam? Ty masz dwoje dzieci?!!! Kamilka to starsza siostra Dominiki???!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Ty łobuzie!!!:)) 13.05.05, 09:50 A, doczytałam!! Łobuzie jeden, tak wprowadzić w błąd!!)) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Takie tam^^^^^ 13.05.05, 10:40 No witam mamuśki. ^^^^^^^^^^^^^^^^^ Co do terrorystów to zapisuję się do Was.Moja nulka też protestuję krzykiem wyginaniem się jak coś jej nie pasuję to krzyczy na mnie.Wiem że to jest nie dobre bo później nie dam sobie z nią rady.Muszę znaleść na to sposób. ^^^^^^^^^^^^^^^ Co do basenu.Wybieramy się już 2 tydzień i zawsze coś nam, wypadnie innego.Ale może może jutro jak będzie cieplej, bo w taką pogodę to nie ma mowy. ^^^^^^^^^^^^^^^^ Jedzonko jej smakuje zarówno to ze słoiczków jak i nasze obiadki. Staram się jej dawać wszystko. ^^^^^^^^^^^^^^ Tylko przed wczoraj zrobiłam jej jajeczniczkę na masełku, a wczoraj poszła do babci i ona jej też zrobiła to danie.Byłam zła, ale skąd mama miała wiedzieć ze jadła wczoraj.Trochę za dużo tych jaj. ^^^^^^^^^^^^^^ Nocka dzisiaj też nieobyła się bez marudzenia i płaczu.Musiałam interweniować imbufemem i bobodentem.Te zęby nas wykończą norwowo.a to dopiero 4 się przebija (jedyki górne). ^^^^^^^^^^^^^^^^ Dobra kończę, pazdrawiamy wszystkie mamusię i dzieciaczki urwiski. Jutro nas nie ma. pa ################# Edyta i Oliwka 23.06.04. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: rymowanki 13.05.05, 18:24 Moge podzielić się całym mnóstwem rymowanek, wyliczanek itp. Jeśli chcecie to piszcie na adres kadam@szuwarowa.krakow.pl będzie mi łatwiej wysyłać) Odpowiedz Link Zgłoś
kata74 ufff 13.05.05, 18:57 ja też doczytałam do końca- ale się nazbieralo w te 2 dni ale nie będę odpowiadać nie mam sil. mam dziś wyjątkowy kryzys podejrzewam że to przez : dietka+@+marudną Julke ponieważ jutro spowdziewam się że mi przejdzie. odezwe się wtedy milego weekendziku wszyskim Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: rymowanki 13.05.05, 19:09 Ja prosze o rymowanki Ta o oficerku juz wcielilam w zycie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: rymowanki 13.05.05, 19:51 Rymowanki- Ja też poproszę) Beciu, miło Cię widzieć, ta Twoja Dominisia to wogóle zdolna dziewczyna. Gratuluję po raz kolejny) Przypomniałyście mi o możliwości pójścia na basen, jeżeli mąż nie będzie miał nic innego w planach to może pójdziemy) Nam się w środę zepsuł samochód....2000zł do tyłu, ech......a już muślałam że będzie w miare dobry miesiąc, ale co zrobić złośliwość rzeczy martwych. Pozdrawiam Kasia z Alą Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: rymowanki 13.05.05, 21:27 A witam ja czytam posty regularnie ale na pisanie nie zawsze znajduje czas. *********** Moze któraś z was ma mp3 z piosenkami fasolek albo inne dzieciowe śpiewanie Oliwka uwielbia jak dzieci śpiewają. Prosze mi przesłać jeżeli ktoś może się podzielić na gazetowy e mail *********** My nie śpimy po nocach bo mała dostaje jakiś ataków histerii wyje prawie przez sen pręży się. Szkoda mi jej ale jesteśmy oboje wykończeni *********** Kończe bo znowu sie obudziła Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Czesc 13.05.05, 21:19 Czesc dziewczyny, dzis mamy lepszy dzien z Szymkiem, mimo, ze piatek i to 13-tego. Co do basenu, to my zapisalismy sie na turnus od 13 czerwca do 6 sierpnia, raz w tygodniu w soboty rano. Szymon juz byl raz na basenie, i bardzo mu sie podobalo. Moj synus jeszcze sam nie chodzi, ale smiga za jezdzikiem, zdecydowalam sie na ten z FP. Chyba marna ze mnie kucharka, bo jak mu cos ugotuje to nie chce jesc, ale jak dam sloiczek to chetnie, czekam jeszcze miesiac i przechodzimy na dorosle jedzonko. Z nabialem nadal czekamy, jak dalam odrobine serka zoltego, to buzka sie zaczerwienila, wie nie ryzykuje. Nocki, nocki, oj te nocki, nadal dwa karmienia, i nie widze, zeby to mialo sie skonczyc. A jak u Jasia Dagab? Mam nadzieje, ze ku radosci rodzicow nadal jest grzeczniejszy w nocy. Maz wyjezdza za tydzien na 8 dni, wiec zostaje sama z Szymkiem. pozdrawiam Was serdecznie i gratuluje Waszym maluszkom umiejetnosci. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Różności 13.05.05, 22:58 Chyba zapomniałam jak sie piszę: Piatek 13-ego zazyna mi się @ Łeb boli na potęgę a jutro do zrobienia masa rzeczy dla 30 tu osób na chrzciny. Chciałam sie tylko podzielic wrażeniami z dnia.Byłam dziś z Julka moją na testach skórnych. Udało mi sie za darmoche bo nasza pani doktor robiła dziś szkolenie pielęgniarek i nam jako stałym klientkom zaproponowała żeby to zrobic na Julce. Julka testó nie miała robionych dawno więc się ucieszyłam. Nio i uuuuuuuuuuuuuuuu wyszło tego trochę, Głównie trawa,zborza,żyto a słabiej pleśnie, roztocza,wełna i pierze. Takie bida miała purchle że szok. Ale przy okazji i ja sie załapałam na testy i na mnie już szkoliły się panie w robieniu a Julci zrobiła zaprzyjazniona pielęgniarka. Mi praiw nic nie wyszło tylko trochę trawa i siersc pieska. Pewnie na jesieni bedę Julkę odczulała i moze wrezcie przestanie tak chorowac.............. Buziaczki całuje i dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
adaszymon Re: Różności 14.05.05, 08:01 czesc dziewczyny, ja tylko na chwilke, zeby pogratulowac dziciaczkom osiagniec i dolaczyc do grona chodzacych szkrabow szymona. wprawdzie leniuch z niego straszny i chetniej chodzi za raczke niz samodzielnie, ale jak juz nikt nie chce sie nad nim zlitowac i chwycic paluszek - to idzie sam - cwaniak maly! wszystkie majowe zdjecia sa przepiekne!!! -usmiechniete szkraby, lasy, jeziorka, zielona trawka - ach jak ja tesknie za ta zielenia!!! ale juz niedlugo... sciskam was mocno ada Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: nocki 14.05.05, 21:25 sorki za szybko kliknęłam co do nocek duszko, to u nas też nadal dwa karmienia w nocy, ale w sumie nie narzekam, bo w porównaniu do pobudek co godzinę, to i tak raj fakt, ze człowiek szybko przyzwyczaja sie do dobrego i ciągle mu mało i niedługo chciałabym jasia oduczyć cycusia w nocy w ogóle, ale nie iwem jak sie do tego zabrać i na razie nie mam na to sił Od jakiegoś tygodnia jas ma zapchany nosek i nocki bywają cięższe, częsciej sie budzi, ale nie na cyckanie, ale na przytulenie. Mam nadzieje,z e katarek szybko nam minie. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
beciaw77 Re: nocki 16.05.05, 08:56 ja własnie jestem po kolejnej nocy z serii tych cięższych... te lżejsze to 3-5 karmień.... tej nocy pogubiłam się w liczeniu-własciwie miałam uczucie że nie spie tylko cały czas "kimając" karmie... ok. 5 byłam juz tak "zdojona" że Dominika zaczęła się złościć że chce "le mnam mnam mama" a tu pusto-na szczęście piers to taka mała fabryka w której popyt ma wpływ na ilość i po kilku minutach niecierpliwego intensywnego ssania mleczko popłyneło.... a o 6 trzeba było wstac do pracy niestety... ale i tak baaaaaaaaaardzo ją kocham a rano dostalam takie buziaki z rozdziawionej paszczy że az mi łza się w oku zakreciła miłego dnia! Beata Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Basen 14.05.05, 16:41 No i zaliczyłyśmy pierwszą wizytę na basenie) Z począstku troszke się bała i mocno sie mnie trzymała, ale po kilku minutach dała się włożyć do kółka i pluskała rączkani i nóżkami w wodzie. Musiała mieć cały czas mnie lub męża na oku. Wyprawa sie udała, w związku z tym planujemy kolejne. Ale wycieranie i ubieranie siebie jednocześnie z dzieckiem nie jest łatwe Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Rymowanki 14.05.05, 16:45 Iwonko, dziękuję serdecznie, bardzo fajne te rymowanki) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 19:12 Witam wszystkich słonecznym uśmiechem J!!! ☼☼☼ MamoZuzinki bardzo dziękuję za odpowiedź. Obecnie mieszkamy w Węglówce. To mała wioska położona w okolicach Mszany Dolnej. Ogólnie mikroklimat ma dość specyficzny. Dom w którym mieszkamy jest dość stary, ale powodem kłopotów Zuzi mogą być podłogi drewniane, pod którymi są wysypane trociny, a w nich masa kurzu i innego świństwa. To jedyne co mi wpadło do głowy. Zwierzaka nie mamy w domu i nie planujemy jak na razie. Więc czeka nas poważny remont J. A w Szczawnicy, gdzie jeździmy na weekendy jedynym powodem może być ostre górskie powietrze, zwłaszcza to zimowe. Bo mieszkanie rodziców jest odnowione, czyste itd. I właśnie pójdziemy za Twoją radą do alergologa bo nie ma co gdybać. Lepiej zapobiegać niż leczyć. I oczywiście jakby co to będę do Ciebie od razu po radę się zwracać J Powodzenia w organizacji chrzcin, obieraniu ziemniaków J (obliczyła że na 30 osób to tak ok. 150 sztuk wypada J, powiedz czy się bardzo pomyliłam) Życzę Tobie i Zuzi niezapomnianych przeżyć zwłaszcza duchowych. ☼☼☼ Zuzanka będzie miała urodzinki dokładnie za dwa tygodnie, ale będziemy mieli jakby podwójną imprezę. Zaległą pępkówkę z znajomymi ze studiów i na drugi dzień taką rodzinną „posiadówkę”. Niestety ale na tej naszej wsi nikogo nie znamy a tym bardziej rodzin z takimi dzieciaczkami jak Zuzia L, bo wszyscy jacyś tacy są mało otwarci. O wróżbach nic nie słyszałam i może skorzystam J ☼☼☼ Zuzia oczywiście też jest mała terrorystką, jak coś jest nie po jej myśli. Wtedy krzyczy na mamę J. Ale ja się nie daję. Zuzia również jest małą przytulanką, całuśną przytulanką. Te jej całusy słodkie są i takie mokre brr... Jeżeli chodzi o zabawki, to wszystko jest wspaniała zabawką, na pięć minut. Zuzia właśnie zaczyna się sama przemieszczać i nie jest to już pięć kroczków. Bardzo jej się to chodzenie podoba i zabawnie wygląda z takimi łapkami w górze jak mały pisklak, otwartą i roześmianą buźką. . ☼☼☼ Ząbkowanie w trakcie J. Zuzia jest właścicielką czterech zębów. Dwóch jedynek, dwóch dwójek i teraz wyłażą dwie jedynki górne. Pewnie przy pełni będą się przebijać. Zuzia bardzo lubi pełnię księżyca. Czyżby mała czarownica rosła? ☼☼☼ Dieta Zuzi to jest taka, że niby je to co powinno dziecko w jej wieku, ale to co dostaje na spróbowanie to co innego J. Dzisiaj dostała jajecznicę na parze i bułkę z szynką. Smakowało, że hej i reakcji jak na razie nie widać. Poza tym daję jej banany, jabłka (wielka miłość Zuzi na równi z ziemniakami), gruszki, winogrona, jeżyny. A moja dieta, no cóż pozostawia wiele do życzenia. Ale wagę mam taką jak przed ciążą, więc ważę tyle co w liceum. Zawsze miałam kobiecą figurę i żeby wyglądać jak modelka na wybiegu to nie wiem co musiałbym robić, a szczerze mówiąc mężowi się podobam, a jak będzie ze mną źle to mi powie. Dobry mąż. ☼☼☼ W nocy śpimy różnie. Zależnie od humoru Zuzi. Czasami z Zuzią, czasami komfortowo czyli bez niej. ☼☼☼ Beciu też sobie pomyślałam, że coś mi chyba umknęło i nie zauważyłam, że jesteś podwójną mamą. Ale już się wyjaśniło J. Dominisia jest piękną dziewczynką i ma taką słodką fryzurkę. czy aby jakiś czarów nie odprawiasz nad włoskami ? Bo Zuza ma taką szczecinkę i do tego kłapciate uszka. Eh! Wygląda jak mały łobuziak , i daleko jej do dziewczynki. ☼☼☼ Kasiku 81 nie martw się samochodem tak to już bywa i z ta kasą, zawsze coś wypada. My myśleliśmy, że jakoś uda nam się uda wyjść na prostą gdy ja będę miała pracę, a mąż umowę , a tu nici. Ciągle do tyłu. Dobrze, że ma nam kto pomóc J ☼☼☼ No i dobrnęłam do końca. Pozdrawiam Was dziewczyny i dzieciaczki. Życzę udanych sobótek niekoniecznie przy ognisku. Odpowiedz Link Zgłoś
ankabialy Re: WItam:) 14.05.05, 19:54 Nie wiem czy mogę się dołączzyć?Mam córeczkę z czerwca-Julię.Jak czytam o waszych dzieciaczkach to jakbym Julie widziała Mała jest bardzo ruchliwa,raczkuje od 7 miesiące i wstaje przy wszystkim,przepieszczając sie trzymając ścian,mebli itp Ostatnio wstąpił w nia mały diabeł i głośno wyraża swoje niezadowolenie,potrafi'na zawołanie' sie rozpłakać albo po prostu wściekac,ale twardo nie daje jej sie podejść.. Jest od 6 miesiąca na butelce,ale ostatnio odmawia mleka,tylko rano i kaszka na dobranoc.W ciągu dnia jak najwięcej dorosłego jedzonka. Picie w każdej ilości wypije,potrafi wypić po 600ml dziennie wody(z dodatkiem soczków bardzo rozcieńczonych) Bawi się najchętniej kubeczkimi,nakladanym na siebie albo dużymi piankowymi puzzlami.Ale nie zajmuje jej to na długo,wszędzie jej pełno. Na dzień dobry to tyle.Mam nadzieje że nie będe'przeszkadzała'.Pozdrawiam gorąco wszystkie mamy i dzieci czerwcowe Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 20:32 hej Mąż usypia Szymka. ja już nie dałam rady. Czuje że dzisiejsza noc będzie ciężka! &&&& Witam nową Mamusie i kolejnego czerwcowego Dzieciaczka) Pisz, pisz jak najwięcej &&&& Dziś w gościach Szymon spałaszował gotowane marchewki i ziemniaczki. Nicpoń z niego bo jak mu w domu daje to nie chce jeść!!! Powiem szzerze że mam już dość tej jego niby-diety, wysypki i bóg wie co jeszcze. Bardzo bym chcial mu dać chleba z masłem i wędliną, więcej dorosłego jedzenia. W środe mamy wizyte kontrolną u alergologa. Tak jak mi radził stosuję tą diete eliminacyjną ale efektów nie ma żadnych((( Nie wiem w jaki sposób wprowadzać mu coś nowego bo te policzki strasznie mnie mylą((((( buuuuu &&&& Mam jeszcze do przesłania kolejne wierszyki, zabawy, rymowanki itd itp. Kto reflektuje? &&&& Hamaliel - co znaczy ta duża litera J? Kilka razy sie przewija więc to chyba nie jest jakiś błąd literowy (Ty zawsze tak starannie piszesz że to "J" musi coś znaczyć!!) &&&& I jeszcze pytanko w sprawie Groty Solnej. Paula, jak jest z wietrzeniem takiej grty? No bo tak się zastanawiam - jak na seanse przychodzą np dzieci chore a potem po nich wchodzi jakieś dziecko zdrowe to czy nie wdycha tych zarazków??? Ja nie jestem jakaś przewrażliwiona ale tak z ciekawości pytam. &&&& Zmykam. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 21:09 Ja też mam co nadrabiać. Na razie nadrabiam z urodą Moja mała łobuzica też ma chumorki ale staram się jej nie ulegać Mam do was ważne pytanie. JAK TERAZ PRZYBIERAJĄ NA WADZE WASZE DZIECI? Moja Oleńka niby dobrze wygląda ale od 2 tygodni stoi z wagą w miejscu. Mam w domu i ważę ją co sobota wieczór i nic 8 kg. Ale przy wzroście 73 cm to OK ale jakoś tak stanęła ale za to widzę że zaczęła więcej jeść wieć nie wiem jak mam na to patrzeć. Do lekarki idę za jakiś czas więc zapytam zobaczymy. No coś moje dziecię płacze i smarowanie ząbków nie pomogło chyba następna nocka z nami w łóżku(((( Lęcę bo mąż sobie nie daje rady już(( Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 21:24 S.Ivonko ). Ta literka J to miał być uśmiech, w każdym razie w wordzie była taka śliczna uśmiechnięta buźka, a tutaj wyszło J. Trzymam kciuki za spokojną noc. Czy na Szymonka nie działą spacer? Bo jak Zuza wyjdzie na pole to potem śpi jak zabita. A to może dlatego, że robimy paredziesiąt rundek koło domu, nad rzeczkę i to wszystko na nóżkach w ostateczności rączkach, bo wózek (wymysł teściowej więc nie komentuję nawet)nie nadaje się na tereny polne. Witj Aniu i Juleczko ). Pisz co tam słychać u Ciebie i Twojej córci jak najczęściej i jak najwięcej. Zapraszam do oglądania zdjęć Zuzi, ciągle jestem w fazie nadrabiania ). Ale przez weekend mam nadzieję nadrobić zaległości. Dobrej nocy. Odpowiedz Link Zgłoś
domineg Re: Nadrabianie - długie :)) 14.05.05, 22:00 Witajcie Alez Wy duzo piszecie!! Po dwoch dniach nieobecnosci jest co czytac!! Ale dobrze, dobrze. Marta28 chyba nie masz sie co martwic, bo waga dzieci w okolicach roku juz sie tak szybko nie zmienia jak wczesniej. Po prostu spalaja wiecej kalorii. My dzis wzielismy Michasia do Ikei, oj bardzo mu sie podobalo!! Oczywiscie najbardziej czesc dziecieca, nawet poznal sie z nowym kolega starszym o 3 miesiace. Wiecie, on sie wcale nie boi obcych, troche mnie to dziwi, ale pierwszy ruszyl do tego chlopczyka i zaczal go zaczepiac. W naszym przypadku swiecznik solny nie dziala!! Michas jak nie chcial spac, tak dalej nie chce, mimo ze przez ostatnie noce zapalam mu go. Ja teraz mam problem, chcemy kupic przed wyjazdem na wakacje lekki wozek parasolke, ale juz nie wiem co robic, niby tyle wozkow, a mi zaden do konca sie nie podoba; to za ciezki, to za waskie oparcie, to znow brak podnozka. Moze ktoras z Was kupila juz taki wozek dla swojej pociechy i jest zadowolona. Czekam na podpowiedzi. Pozdrowienia dla wszystkich mam i ich skarbow Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: Nadrabianie - 15.05.05, 10:01 Ja też troche nadrabałam he he aktywnie się zabrałyście panie do pisania. Co do wagi to Oliwka ma 76 cm i 10 kg co do wzrostu to ubranka kupuje na 80-86 więc chyba mała ma odpowiednią wagę do wzrostu ( jeżeli jest coś takiego jak odpowiednia waga he he) Ona ostatnio bardzo mało przybiera ale za to dużooo się rusza więc spala, a do tego nie ma czasu jeść. ************ Oliwka właśnie wstała koniec spokojnego pisania ************ My dalej dwa karmienia w nocy tak koło 1 i 5 h. ************ Brakuje mi tego,że w oście nie można wstawiać emikonów ani obrazków, szkoda. ************ Postaram się wkleić nowe zdjęcia wczoraj byłysmy na działce i mamy kilka fajnych fotek ************ Pnawiam proźbe możwe macie mp3 z piosenkami dla dzieci? ************ Kończe bo Oliwka chce rozwalić klawiature hgfv esdrtcg nbhgftdvyh A to debiut Oliwki na forum ff b d bv Odpowiedz Link Zgłoś
paula116 Re: Nadrabianie - 15.05.05, 10:40 Witam !!!!!! Ale dużo piszecie ( to dobrze) Wreszcie dobrnełam do końca. Witam nową mausię, pisz nie przeszkadzasz nam wręcz przeciwnie czekamy na nowiny od ciebie. ^^^^^^^^^^^^^^^^^ s.iwonko co do groty solnej, klimatyzacja zapewnia wymiane powietrza,a poza tym są dmuchawy które to powietrze wpychają przez te bryły solne. Taki seans trwa 45 min i do pełnej godziny czyli 15 minut między seansami to powietrze się oczyszcza i nie ma takiej opcji żeby zarazić się zarazkami z poprzedniego seansu.Przypominam również że sól ma własciwości bakteriobujcze a więć nie martw się po prostu spróbuj. ^^^^^^^^^^^^^^^ dominge co do wózka laski to w piątek w Biedronce były fajne wózki laski za 69 zł czy jakoś tak.Ja kupiłam kiedyś na giełdzie urzywany za 35 zł i mam w sam raz do samochodu się mieści. Tylko, ja polecam rozkładane bo nasze dzieciaczki jeszcze śpią wciągu dnia. ^^^^^^^^^^^^^^^ To na tyle pa Edyta i Oliwia 23.06.04. Odpowiedz Link Zgłoś