Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

    • yessa Dziękujemy, szczepienia 16.06.05, 09:40
      Ślicznie dziękujemy za pamięć i życzenia, nie pamiętam czy już wcześniej
      dziekowałam. Jakos ostatnio zupełnie nia ma czasu na kompa - nawet poczytać
      mogę coraz rzadziej...

      Odnośnie szczepień - dzień po roczku zaszczepiliśmy Bartusiowi Hib (jedna
      szczepionka dajaca odporność do 6 roku życia), odra+świnka+różyczka dopiero po
      skończonym 14 m-cu - planujemy sierpień po powrocie z wakacji. Ponoć lepsza
      jest Priorix, na szczęście u nas w przychodni szczepią właśnie tą.

      Ogólnie co u nas - Bartuś chodzi praktycznie non-stop, niestety zaczął się już
      z powodzeniem wspinać. Potrafi wejść na każdą kanapę czy fotel po to by
      posiedzieć i troszkę odpocząć (nie trwa to nawet minutki i leci dalej smile) Z
      powodzeniem też włącza i wyłącza komputer Grzesia (jakoś ten sobie upodobał bo
      ma taki śliczny srebrny wyłącznik smile) czym doprowadza go do szewskiej pasji.
      No i tak jak u Waszych dzieciaszków - powoli wyłazi "charakterek". Jest może
      teraz troszkę mniej marudny, ale za to nie znosi jeśli mu czegoś zabronić -
      wtedy dopiero pokazuje pojemność płucek i wrzeszczy...

      Ostatnia infekcja o której pisałam jakiś czas temu na szczęście była króciutka,
      nie dałam jednak antybiotyku, tylko Bactrim - po 4 dniach praktycznie było już
      po zmartwieniu i gardło było ładne... Tak sobie myślę, że to jednak były
      ząbki...
      • evita33 u nas tez gardełko 16.06.05, 11:01
        byłam u lekarza wczoraj z młodym -bo po powrocie z pracy mial 38.7 temp.
        Powiedziała ze wirusowe zapalenie gardła. Po południu było ok.Temperatura
        zeszła no i w miare dzisiaj spał w nocy.Chociaz o 3 sie przebudził i tez troche
        • s.ivona Re: Oczyszczenie 16.06.05, 13:27
          Hej
          Mój wczorajszy nastrój, żal itd tak do końca nie wynikał z faktu że uderzyłam
          Szymka (myślę że jeszcze nie raz dostanie bo za wychowaniem bezstresowym to ja
          nie jestem i jak zasłuży to klapsa dostanie) tylko wynikał bardziej z faktu że
          nie radzę sobie ze zmęczeniem.
          No ale myślę że kolejne trzy dni pozwolą mi na odpoczynek bo dziś przyjedzie
          moja mama więc mnie trochę odciąży.
          Umówiłam się już na jutro do groty solnej. Idę sama. 45 min relaksu. Zamówiłam
          sobie fotel masujący więc myślę że będzie super. Potem idę na basen z Szymkiem
          a potem to już mama będzie się nim zajmować.

          Buziaki pa
          • estocek Jest mi źle 16.06.05, 18:34
            Hej dziewczyny,
            nie oddzywałam się, bo nie chciałam psuć tych nastrojów urodzinkowych, ale
            widzę, że Iwonka się trochę pożaliła. I ja chyba dziś nie będę gorszasad
            Wysiadam...
            Nie wiem, co robić.
            Ograniczyłam karmienie do jednego dziennie, przed spaniem.
            W nocy próbowałam oduczać, ale pozostało karmienie ok. 4 i 6.
            A teraz są pobudki, co chwilę i płacze w moją stronę. Jak tylko Tatuś nosi, to
            jest wyginanie się do mnie i ryk.
            Jak tylko ja wezmę na ręcę, cisza i powoli zasy[pia. I za 15 minut znowu.
            Nie wiem, pewnie liczy na cyca.
            Nie wiem, jak mam ją nauczyć spać do rana, próbowałam i jakoś nam nie wychodzi.

            A druga sprawa, to wysiłki, zeby Mała coś zjadła. Colerka mnie już nierze, jak
            uszę gadać, śpiewać, błaznować, czytać gazetę, podawać różne rzeczy, na które
            właśnei ma chotę. Próbować, jak nie ta zupka to inna. Moich w ogóle nie chce
            jeśćsad((((
            Powiem Wam, że posiłki to stał się (odkąd ogłoszono, ze Inga ma anemię i że musi
            jeść!!!) dla mnie horrorem, już nie potrafię się wyluzować.
            Najchętnie poryczałabym się z bezsilności.
            Ale przy Małej staram się jakoś trzymać.

            Dziewczyny, przepraszam, ale musiałam się wyżalić, czuję, ze nawet mąż mnie nie
            rozumiesad((
            • dagab3 Re: Jest mi źle 16.06.05, 20:06
              estocku drogi, a czy próbowałaś dawać Ingusi tak jedzonko, by jadła je palcami?
              Przecież nie musi dostawać obiadu w formie zupki, możesz nagotowac jej różne
              warzywka (brukselka, fasolka szparagowa, kalafior, ziemniak, marchew) w
              kawałkach i niech sama sobie bietrze do rączki i je. Może znajdzie w tym frajdę
              i chętniej będzie jadła? ja też swego czasu miałam problem z karmieniem jasia,
              bo on zjadał każdy posiłek, ale w ilosciach dla wróbelka. teraz na szczęście
              się rozjadł i jadłby o każdej porze dnia i wszystko co widzi, ale najchętniej
              samodzielnie (nawet łyżkę mi wyrywa). więc taka moja sugestia, spróbuj ja
              zachęcić do samodzielnego jedzenia.
              Co prawda to więcej pracy dla Ciebie, bo po takiej dzidzi trzba myc podłogę
              niestety, bo jedzonko jest w promieniu metra rozruzcone... no ale moze
              zaskutkuje?
              • kata74 Re: Jest mi źle 16.06.05, 21:04
                jak widzę znów nas dopadła fala kryzysów czmu się nie dziwię bo dziś sama
                miałam fatalny nastrój

                estocku- się nie przejmuj tylko wyżalaj, może faktycznie niech dziecko samo je.
                ja np. dawałam takie kawałki ogotowanego kurczaka do rączki. co do zupek to ja
                poczatkowo do gotowania dodawłam na koniec trochę soczku który julka lubiła i
                potem jakoś szlo. a może zmień firmę słoiczkową. byloby dobrze gdyby cokolwiek
                mała polubiła- ustalić jakąś bazę. hmm ja nie wiem czy stosuje się to do takich
                małych dzieci-ale może przeciągnąć nieco karmienie. noi jeszcze pytanie czyona
                jest niejadek czy jej niesmakuje jedzenie bo to chyba w pierwszym rzędzie
                trzeba rozsztrzygnąć

                byłam u fryzjera, ściełam wlosy,zrobiłam pasemka i nie moge się jakoś
                przyzwyczaić ani ocenić dobrze czy nie. mam mieszane uczucia

                u nas roczek jutro. w sobote jedziem na wesele to by nie dało rady. zdam
                relację co i jak. a teraz idę sprzątac pobojowisko w domu papppppappapaaa
              • joanzac Re: Jest mi źle 16.06.05, 21:08
                Mnie tez nie jest najlepiejsad((
                Ale z powodu nieco innego zmęczenia. Codzienne ostatnio do pracy, cały dzień
                poza domem i tęsknię jak diabli za swoim słoneczkiem. Wracam okolo 19, zaraz
                kapanie, jedzenie i spaniesad((Pociesza mnie fakt, ze tak jeszcze tylko przez
                tydzien (narazie).
                Co do jedzenia, to Ola je calkiem niezlesmile
                Estocku, jak czesto dajesz Ingusi jedzonko??? Moze sprobuj raz zrobic dluzsza
                przerwe miedzy posilkami?
                U nas dzisiaj np, niania mi mowila, ze Ola jak zjadla 2 sniadanie okolo 10, to
                obiad dopiero o 17-tej!!! Wrocily ze spacerku okolo 14 i Ola wogole nie chciala
                zjesc (na spacerku zjadla chrupki i popila jedynie soczek). Zaraz poszla spac i
                tak sobie spala prawie do piatej! A jak sie obudzila, dopadla do jedzenia i
                wcisnela prawie dwie michy zupy z kurczaczkiem!!! (micha okolo 250ml!).
                Kolacje zjadla jak zwykle po 20-tej (okolo 200ml kaszki) i znow poszla spac.
                Jakis spiacy dzis dzien miala.
                A i z zabkami u nas nadal sie cos dzieje. Juz 11 na widoku!
                Pozdrawiam papa
                • marta.28 Re: Jest mi źle 16.06.05, 21:42
                  "Nic nie może wiecznie trwać"
                  Kiedyś nasze dzieciaczki zaczną przesypiac nocki. U mnie tak samo z tym, że Ola
                  ma od czasu do czasu spanko do 5 a to ja się budzę koło 2 i kręcę. Nie pootrafię
                  spokojnie spaćsad

                  Ola dzisiaj przebiła samą siebie spała 3 godziny i 20 minut mogłam się w ciszy
                  pouczyć a potem przyszla kuzynka i zajęła się małą. A właściwie dwójką bo z
                  córką w wieku Oleńki.

                  GŁOWA DO GÓRY - Moja Ola też ma czasem takie dni dzisiaj zabranie butelki z
                  herbatką = Histeria. A, że przy tym zalała wszystko w koło no trudno nie miałam
                  siły się z nią szarpać.

                  Idę spać bo jutro kolejny dziń nauki a trzba złapać trochę świeżoścismile)
                  • s.ivona Re: Jest mi źle 17.06.05, 15:50
                    Tak zdecydowanie "nic nie może wiecznie trwać". To byłoby straszne!!!

                    Estocek - u nas jest podobnie. Szymon co mu daje do jedzenia zaraz wypluwa.
                    Wchodzi mu tylko Sinlak i zupki ze sloika. Podajesz małej żelazo?
                    Ja też skorzystam z rad dziewczyn i będę dawać Szymkowi jedzenie d orączki -
                    może wtedy się przekona.

                    Zrelaksowałam sięsmile)) Mały na spacerze z babciasmile))

                    Buziaki
                    • marta.28 Re: Jest mi źle 17.06.05, 21:22
                      No dziewczyny dzisiaj Ola przeszła samą siebie, pełna histeria przez godzinę i
                      nic nie pomagało aż mi wszystkie siły odeszłysad
                      Pozatym odkryłam, że ma górną czwórkę dość dobrze widoczną więc pewno w zeszły
                      weeken jej wychodziła i dltego te problemy ze spaniem.

                      A pytanko, czy wasze dzieci miały problemy z kupkami podczas ząbkowania? Mała ma
                      i niewidamo po czym nic jej więcej nie dolega więc podejemy leki na brzuszek i
                      czekamysad(

                      Jutro Idziemy Do ZOOsmile))

                      Buziaki i dobrej nocki bez pobudeksmile)))))))
                      • evita33 o wszystkim 17.06.05, 22:40
                        U mnie Maciek ma dopiero cztery wyraźne ząbki i widac że ida kolejne dwa. Z
                        kupkami u niego to w ogóle jest obłed. Pobija chyba wszystkich rówieśników na
                        forum Dosłownie żeby nie przesadzić nieraz zrobi 7 kupek dziennie.Nie sa to
                        jakieś luźne kupki.
                        Czasem jest to tylko bobek haha ale taki smierdzący że trudno wytrzymać.
                        ****************************************************************************
                        Jego ostatnie trudne dni spowodowane były wirusowym zapaleniem gardła. Ale już
                        jest ok. Przesypia całą nockę od 20 do 7 rano.
                        Podejrzewam że było to troche tez od zębów.
                        ****************************************************************************
                        Co do jedzenia to Maciek tez ostatnio nie chce za bardzo jeść mleka o zwykłych
                        godzinach.
                        myślę ze może on juz starszy i robi sobie juz dłużse przerwy.
                        ****************************************************************************
                        W niedziele wyprawiamy Maćkowi Roczek. Co prawda prawidłowo przypada mu 24
                        czerwca ale że za 2 tygodnie mój brat się żeni więc sam koniec miesiąca będzie
                        już przyćmiony weselem.
                        Będzie na imprezce 15 osób. Przygotowuje obiad no i później na słodko tort,
                        sernik, galaretka z truskawkami i lody.
                        • mamazuzinki Re: o wszystkim 18.06.05, 11:24
                          o Zuzi zęby chyba zapomniały.....aż się boje ze jej zaczną wszystkie naraz
                          wyłazic.Ma 6 sztuk cztery na górze i 2 na dole.te górne wyszły jak skończyła 7
                          mcy i od tamtej pory cisza.

                          Gdzieś czytałam ostatnio,że utrata apetytu u roczniaków jest normalna a wynika
                          z faktu ,ze poprostu szkoda i m czasu marnowac na siedzenie w miejscu i
                          jedzeniesmile)))Mojej Zuzi nie moge np dac jabłuszka do łapki bo gryzie duże
                          kawały, upycha jak chomik a potem się krztusi bo nie umie pogryżć. Z owoców to
                          chce tylko słoiczkowe banany Z jabłkiem. Pare razy zjadła kiwi ale juz jej sie
                          odwidziało. Truskawek i innych drobnopestkowców sie daje i napewno w tym roku
                          nie dam.Tak bym juz tez chciała zeby mogła zjesc jakies danio czy jogurcik al;e
                          tez sie boje.Jeszcze chyba nie dokońca ochłonełam po ostatnich dusznosciuach i
                          boje sie eksperymentowac.


                          Ale dzis wiejesad(((( Mało mi tu okien nie wyrywa:sad(( Wychodzicie w taką
                          pogode?? ja chyba odpuszcze bo Zucha nie cierpi jak jej wieje w buzie.
                          • joanzac Wszystkiego najlepszego!!! 18.06.05, 15:07

                            • joanzac Re: Wszystkiego najlepszego!!! 18.06.05, 15:10
                              Oczywiście dla dzisiejszych roczniaków!!!!
                              Dzisiaj to cały wysyp ich mamysmile))
                              Dzieciaki rośnijcie zdrowo i na pocieche dla swoich rodzicówsmile))
                              Teraz bede wypatrywac fotek z uroczystoscismile
                          • joanzac Re: o wszystkim 18.06.05, 15:15
                            U nas po staremu. Na razie do pracy chodze, ale juz w czwartek robie sobie
                            dluuugi weekend i wyjezdzam z Olcia w plenersmile))

                            Ja truskawek tez boje sie zaryzykowac, chociaz ostatnio uczulenie znika i sie
                            nie pogarsza. Jogurcik i twarozek podaje w takim gotowym deserku Gerbera. Olcia
                            wcina ze smakiem a i zadnego podorszenia na skorce nie widze. Cały kawałek jabca
                            tez potrafi do buzi wlozycsmile)) Dzisiaj ze smaczkiem morele wcinalasmile

                            Milego wolnegosmile))
                            No i udanych imprezek rocznychsmile))
            • mamazuzinki Re: Jest mi źle 18.06.05, 10:29
              Hejka

              trzeba mówić tez o problemach bo wiadomo że wychowywanie ludzików to nie
              sielanka. Moja Zucha nie jest cycusiowa i niestety wbrew temu co mówia niektóre
              dziewczyny nie pomaga jej to przesypiać nocki. Jak czytam ,że dziecko potrafi
              przespać nocke od 20 do 7 to mnie zazdrośc normalnie zżerasmile))Moja usypia nie
              wczesniej niż o 21,naogól bliżej 22 pierwsza pobudka około 1-2 na picie potem
              około 5 zjada flaszkę i budzi sie na dobre rojza o 6. Normalnie jakiś czujnik
              ma bo wstaje punktualnie 6 max 6.10sad((Dla mnie to srodek nocy....

              Co do jedzenia to też sie u nas pogorszyło. Trzeba zabawiac robić rózne cuda
              żeby raczyla paszcze otworzyć. Czasami uda sie jak jej puszcze na tv Manamana z
              mapetów to sie zagapi i japę otwierasmile)) Moge przesłac , u mnie to hit....

              W zasadzie to nie moge narzekać bo Zucha jest raczej spokojna, zdażają się tez
              i owszem napady szału ale ja olewam wtedy i przechodzi.Osobiście cierpliwości
              za duzo do szarańczy nie mam, za bezstresowym wychowywaniem dziecka nie
              jestem.Julka juz za stara na klapsy , łatwiej załatwić ją jakąś karą ale
              czasami krzyknąc musze zeby do pionu ustawić.
              • s.ivona Re: Weekend 18.06.05, 15:49
                Cześć
                U nas wieje tak że odpuszczamy sobie spacer choć słoneczko pięknie świeci. Poza
                tym Szymon obudził się z kaszlem. popędziłam do apteki. Zapukiłam maść Pulmex
                Baby i Nasivin a także herbatke na przeziębienie. Już jest lepiej ale katar mu
                się ciurkiem leje.

                Wykorzystałam sytuację że jest mama i poszalałam po sklepach. Trafiłam akurat
                na wyprzedaże i zakupiłam kilka ciuszek dla siebiesmile)))

                Czy Wasi rodzice czyli dziadkowie też mają fioła na punkcie wnuków?? Moja mama
                ma megaświra. Jak jej przez telefon mówie że Szymon jest niegrzeczny,
                terroryzuje, złości się. Zwasze wtedy słyszałam żebym nie przesadzała. No a
                teraz mama już wie że nie przesadzam. Sama nam powiedziała że Szymon zrobił się
                wielkim terrorystąsmile) Trzeba się wziąść za wychowywanie go!!!!

                Buziaki
              • s.ivona Re: Życzenia... 18.06.05, 15:51
                Wszystkiego najlepszego, dużo zdrówka i radości dla
                Małgosi (bioo)
                Michalinki (jaguar)
                Juleńki (kata)
                Szymonka (flowee)

                Całuski smile)
                • mamazuzinki Re: Życzenia... 18.06.05, 16:41
                  ("")("")
                  ("")(O)("")
                  ("")("")
                  <|
                  |> Kwiatuszek dla dzisiejszych jubilatówbig_grinbig_grinbig_grin
                  |
                  • mamazuzinki Re: Życzenia... 18.06.05, 16:43
                    nie wyszedł kwiatuszeksad((( a powinien sad(( 10000000 całusków od Zuziny
                    • flowee Urodzinki Szymusia 18.06.05, 19:46
                      Hejka

                      No tak, rok temu urodziłam Szymusia. Jak ten czas szybko płynie...i już jesteśmy po balu urodzinkowym. było cudownie Szymek bawil
                      sie ze swoimi braćmi ciotecznymi(6 i 3 lata). Dziwewczyny nie ma to jak rodzeństwo przez około 4 godziny nie miałam dziecka, tak
                      był zajęty zabawą(to nie to co z rodzicami). A ostatnio(dokładnie wczoraj) w pracy zostałam mile zaskoczona. Otóż w jednej z klas
                      jakieś dwa tygodnie temu miałam lekcje o rodzinie i rozmawialiśmy o urodzinach. Ja napomknęłam tylko że niedługo Szymek będzie
                      miał 1 urodzinki.I wczoraj uczniowie któryvch uczę (najgorsza klasa pod wzgledem zachowania) przynieśli Szymonkowi prezent
                      urodzinowy(ślicznego misia i piłeczkę). Dosłownie powalili mnie tym na kolana. Ze tez wpadli na taki pomysł...hi hi hi

                      Ok lecę uczyć się bo jutro dwa egzaminy mnie czekają.

                      Pozdrawiam

                      Flowee-mama nie "niemowlaka" a "malego dziecka"


                      ps. niedługo wkleje fotki urodzinkowe
                    • dagab3 Re: Życzenia... 20.06.05, 13:00
                      dołączamy się do życzeń. Przepraszam, że spóźnmione, ale w weekend w ogólę nie
                      było mnie przy kompie!
                      Tysiące buziaków
              • s.ivona Re: Do Estocek 18.06.05, 15:55
                Zobacz ile w ciągu doby je Szymon:

                rano ok 8-8:30 - 200ml kaszki z sinlaka (taka przez butelke)
                ok południa - obiad czyli 190ml zupki ze sloiczka i soczek do popicia
                ok 15-16 - daje mu co mu wcisne a więc: jakiś owoc lub sloiczek deserka,
                soczek. Czasem np jajecznica z jednego jaja, Dziś zjadł np 3 truskawki i
                wciągnął kilka makaronów
                ok 20 - 200ml kaszki (tej co rano)
                W między czasie do picia soczek

                Tak więc jak widzisz Szymon je naprawdę mało
                • evita33 buziaki od Maciusia dla dzisiejszych roczniaczków 18.06.05, 20:58

    • duszka6 Witam 18.06.05, 22:12
      Czesc,

      oj jaki upal, dzis mamy 31 stopni a jutro ma byc jeszcze cieplej. Zakupilam
      Szymkwi takie nosidlo na plecy i jutro idziemy w gory.

      Wszystkiego najlepszego dla naszych kochanych roczniakow!!!

      Jedzonko:
      Szymek wg mnie nie je za wiele, ale prawie kazda matka mowi, ze jej dziecko nie
      je duzosmile Z tego co pisala Iwonka, to jesli moge sie wtracic to uwazam, ze Twoj
      Szymek wcale nie je malo, a na pewno je wiecej jak moj. Tez czytalam, ze ok
      roczku zmniejsza sie apetyt dziecka, juz tak szybko nie bedzie przybierac na
      wadze. W poniedzialek idziemy na szczepienia i dowiem sie ile Szymek wazy, bo
      oczywiscie wydaje mi sie, ze za malosmile Zrobil sie cwany, jak daje mu obiadek to
      on pokazuje raczka na szafke, gdzie sa ciasteczkasmile

      Oj mamy dylemat, musimy sie zdecydowac czy zostajemy w USA czy wracamy, ale juz
      tak na stale, znajmowi kaza czekac do wyborow prezedenckich w Polsce, bo moze
      sie okazac, ze wszyscy bedziemy musieli uciekacsmile

      Dzis po raz drugi bylismy na basenie.Przyszlo tylko czworo dzieci, Szymek juz
      mniej sie bal i coraz lepiej sobie radzil.

      Lekarz nie kazal opalac nam tej blizny co ma Szymek po operacji, ale jak tu nie
      opalac jak tu takie slonce. Smaruje kremem i zakladam czapke z rondem ale
      widze, ze troszke i tak sie opalilo, no trudno. My mamy krem do opalania nivea
      baby i bardzo polecam. Tu naprawde jest goraco, a Szymek nigdy nie mial nawet
      zaczerwienionej skory, opala sie powolutku na brazowa, nie to co ja, buraczeksmile

      Dagab napisz jak idzie odstawianie Jasia od piersi. Kurcze, trace nadzieje, ze
      mi sie to kiedys uda. Szymek jak mu nie dam, to potrafi godzine sie drzec,po
      czym jak juz ulegne to momentalnie sie uspokaja. W sumie nia mam co dac mu w
      zamian,bo zadnego innego mleka nie chce. A sie zalamiem jak go odstawie, a on
      nadal nie bedzie przesypial nocy, tak jak misze mamazuzinki.

      No to na tyle, pozdrawiam
      • dagab3 odstawianie 20.06.05, 13:00
        duszko - odtsawianie zakończyło się pełnym sukcesem i ... bez bólu!
        zaczęliśmy w nocy z piątku na sobotę. ja spałam w innym pokoju. Jaśko budził
        się ok 4-5 razy i po 10 min wrzasku (na rękach u taty) zasypiał. Kolejna noc
        podobna, ale 2 razy się zdarzyło, ze chwilę pomarudził i sam dalej zasnął. A
        dziś - uwaga!!! - jaśko przespał całą noc od 20/30 do 7/30 !!! Ani razu nie
        trzeba było interweniować, choć obudził się ze 3 razy, ale przewrócił na drugi
        bok, coś tam pod nosem pomamrotał i spał dalej! mam nadzieję, ze tak mu juz
        zostanie smile
        Dziś będe juz spała z moimi chłopakami, a nie na wygnaiu smile
        Okazało się, ze więcej było strachu niz to rzeczywiscie było potrzebne smile
    • kasik81 Witam po długiej nieobecności 18.06.05, 22:35
      Przesyłam spóźnione życzenia urodzinowe dla JUŻ roczniaków.

      Termin obrony mam na 04.07.2005, czyli dzień po urodzinowej imprezce Aluni smile))

      Byłyśmy dzisiaj na roczku u kuzyna, zabawa była fajna, msze Alunia przespała
      przed kościołemsmile. Zakupiłam Ali kreację na jej imprezkę urodzinową, no kurde
      kasy za dużo nie ma a ja na ciuchy wydaję....ale oprzeć się nie mogłamsmile

      Kupiłam mężowi na dzień ojca kubek z nadrukiem zdjęć Alutka, z jednej strony
      szeroki uśmiech a z drugiej jak pokazuje złość. Naprawdę bardzo fajnie wyszło.
      Nie umiałam się doczekać i już go dostał i był zadowolony.

      Zapraszam do obajrzenia nowiutkich, jeszcze gorących zdjęć Aluni (Iwonko i ten
      czarujący brązwink)

      Pozdrawiam. Kasia z Alunią
      • dagab3 Re: Witam po długiej nieobecności 20.06.05, 13:01
        Kasiu, to podobne prezenty mamy dla tatusiów smile
        Ja zamówiłam koszulkę z nadrukiem zdjęcia Jaśka smile jutro odberam koszulkę,
        jestem ciekawa jaki efekt wink
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 19.06.05, 14:22
      Z okazji urodzin życzymy Tosi radości, zdrówka i wspaniałych małych przyjaciół.
      Buziaki

      Moja mama już pojechała do domu a wieczorem mąż jedzie na parę dni do Austrii.
      Zostaję sama z Szymkiem.
      • bioo Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 19.06.05, 17:43
        wczoraj Małgosia miała urodzinki
        impreza zaplanowana była na powietrzu, w barku piwnym, z około 30 osobami,
        niestety pogoda nawaliła, deszcz, wiatr i burzowo.Odwołalismy wiec i
        przenieslimy ja na poniedziałkowe popołudnie. ale w domku w gronie rodzinnym
        trot był i swieczka, bylismy my z mezem i moj tato i tesciowa.
        jak urodziny to urodziny :o)
        z wróżb Małgosia wybrała długopis (połozylismy: ksiazke, długopis, ksiazeczke
        do nabozenstwa, pieniadz, pierscionek, łyzeczke - kieliszka nie dawalismy, wole
        by nie miala takiego wyboru :o))))
        dzis bylismy na urodzinach u sasiadki Oli, która dzis ma urodzinki, dziewczynki
        jutro beda razem balowały pod parasolami, jesli oczywiscie pogoda znow nam nie
        pokrzyzuje planow :oDDDD
        • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 19.06.05, 22:36
          Bioo, mam nadzieję, że pogoda dopiszesmile) Sto lat zdrowia i radości dla Twojej
          Małgoni i dla pozostałych pierwszoroczników.

          Byliśmy dzisiaj z Alunią nad wodą, i pokazała co potrafi tzn. wyrywała się z
          rąk, nie chciała iść z nami tylko sama i tym pędem w kierunku wody, aż mnie
          ciarki przeszły jak pomyślałam że mogłaby tam wpaść. Chcialiśmy ja wypróbować i
          pozwoliliśmy jej iść przez chwilę tam gdzie chciała (było to daleko od wody) i
          ona wogóle nie zwracała na nas uwagi, gnała przed siebie. Oj coś czuje że
          zacznie się uciekanie rodzicom na dobre. Chyba trzeba będzie brac na spacerki
          szelki.

          Pozdrawiam. Kasia z Alunią
          • evita33 I my juz tez po imprezie roczkowej 20.06.05, 00:00
            udało sie wszytsko.Imprezka w domu - 15 osób- obiad i później na słodko.
            Tort, serniczek, murzynek. Maciek niestety wybrał kieliszek.buuuuuuuuu
            W prezencie dostal kilka nowych ciuszków, książeczki, zabaweczki no i kase od
            dziadków.
      • leefka Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 20.06.05, 14:06
        Bardzo dziękujemy za życzenia smile My chyba jedyne z 19-go?

        Tosia roczek przeżyła bez szwanku, goście odwiedzali nas partiami: część
        przyjezdnych rano i na obiad, część tutejszych - popołudniu i na kolację.
        Świeczkę pomogła zdmuchnąć babcia, ale ciut za wcześnie, bo nie zdążyłam
        uwiecznić na fotografii.

        Dzisiaj byłyśmy na kontroli u lekarza. Blizna ok, kolejne szczepienie (a
        właściwie dwa) za dwa-trzy miesiące: Pedvax (hib) - ostatnia dawka i MMR.
        Waga równe 10 kilosów, wzrost (mierzony na leżąco) - 73 cm. Taki sobie grubcio
        jestem smile Zębów sztuk 2 dolne jedynki), chyba coś się na górze szykuje.
        Ciemiączko nie zarośnięte do końca, ale wit. D mamy w lecie nie podawać.

        Jak czytam, że Wasze dzieciaczki nie chcą jeść, to przyznam, że ja mam czasem
        odwrotny problem wink Tosia jak tylko zobaczy, że my coś jemy, od razu mlaska i
        rusza brodą. Dzięki temu zyskała nowy przydomek - Brodoruszacz smile
        Na jedno posiedzenie potrafi zjeść całą (dużą) kromkę chleba z masłem i
        polędwicą, albo np. Danonka mega i jogurt Bakusia. Staram się, żeby nie
        podjadała pomiędzy posiłkami, które wypadają co 3-4 godziny.
    • patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 20.06.05, 09:21
      Gratuluję roczka dzieciaczkom i mamusiom: Małgosi, Michalince, Julci, szymciowi
      i Maciusiowi!!!!! STO LAT!

      Zosia zaczęła przesypiać całe noce od 21 do 9 rano! Szok - na razie trwa to
      dopierowink)) 3 noce, ale mam nadzieję że już powoli się tak unormuje! W końcu
      kiedyś trzeba się wyspać! Bo w ciągu dnia spi malutko ok. 1, 5 godziny
      podzielone na dwa etapy. I oba jak jest z babcią - jak ja jestem to szkoda jej
      czasu na sen no chyba że w samochodzie!

      Dałam Zosi w sobotę zmiksowane truskawki - i zajadała się nimi, a co
      najważniejsze nic jej po nich nie było.

      Złośnica nie chce za bardzo jeść swoich rzeczy - wczoraj zjadała z nami
      normalny obiad (botwinkę, rybę+ ziemniaczki- surówki jej nie dałam), a na
      kolację kromeczki z masełkiem i serkiem, szyneczką. Od kilku dni wmuszenie w
      nią kaszki graniczyło z cudem, a upaprane byłyśmy obie!

      A jak u was jedzonko?
      • evita33 jedzenie 20.06.05, 11:44
        Mój Maciek tez ostatnio parska kaszka i mlekiem - w ciągu dnia na siłę trzeba
        mu wpychać. Jeszcze na noc to wypije spokojnie.
        Ja tez od trzech dni daje truskawki młodemu - zaczęłam od kilku sztuk. Łyka je
        jak karp- chyba mu smakuja.
        Wczoraj zjadł tez z nami obiad roczkowy. Barszcz czerwony a potem ziemnaczki
        mlode i miesko z buraczkami.
        • dagab3 Re: jedzenie 20.06.05, 13:03
          co do jedzonka,to przestałam Jasiowi robić osobne obiady. Teraz je to, co my.
          przynajmniej my bedziemy zdrowiej jadać smile
    • s.ivona Re: Prośba ..... 20.06.05, 14:23
      Cześć
      No i sobie siedzę sama z dzieckiem...
      Dziś Szymon spał ze mną i przespaliśmy calusieńką noc bez rzadnej pobudki.
      Nawet nie słyszałam że w nocy deszcz lał a lało ponoć solidnie!!! Tak się
      zastanawiam czy Szymon po prostu nie śpi u siebie bo nasze łóżko jest duże i
      wygodne, no i mu u nas lepiej. Sprawdzę to dziś bo mam zamiar zostawić go
      samego. Ja będę spała w drugim pokoju.

      Mam do Was prośbę - proszę napiszcie jak wygląda u Was dzień. Chodzi mi o to
      kiedy macie spacer a kiedy spanie. Szymon ostatnio budzi się o 7 rano.
      Śniadanie i potem idziemy na spacer. Wracamy na obiad (czyli ok południa) i
      zaraz po nim idzie spać. Dziś spał 1,5 godziny ale czasem potrafi pospać nawet
      ponad dwie. Ok 15-16 podwieczorem, spacer i ok 20 spanie. Tak więc mamy tylko
      jedno spanie w dzień. Nie wiem czy to nie za mało. Ja jest u Was????

      Mam też pytanko - czy znacie najnowsze przepisy odnośnie bycia na urlopie
      macierzyńskim (tym kolejnym) w trakcie urlopy wychowawczego (tego obecnego).
      Czy za drugi urlop macierzyński dostaje się kasę czy nie????
      • dagab3 Re: Prośba ..... 20.06.05, 15:10
        Nasz rozkład dnia zmienił się pod wpływem pogody. Dotychczas spacer mieliśmy od
        12 do 15, a teraz z uwagi na upały, wychodzimy rano. dzień wygląda tak:
        ok 7 pobudka - kaszka
        ok 9 jaś podjada z nami śniadanko (trochę kiełbaski i jogurt)
        9-12 spacer (pod koniec spaceru drugie śniadanko - dziś był to banan)
        po spacerze drzemka do ok 14 (choć teraz jest 15 i jasiek spi juz 2,5 godz!)
        obiad
        spacer (na spacerze jakiś owoc lub deserek)
        chwila zabawy w domu
        kolacja, mycie i spanko ok 20- 20/30
        • mamazuzinki Re: Prośba ..... i inne 20.06.05, 20:39
          Nio normalnie mnie przed chwilą Zucha powaliła na łopoatki..........usiadłam
          żeby coś wreszxcie napisac, napłodziłam dużó i przyszła panienka pacneła w
          klawiaturkę i wszystko zniknełobig_grinbig_grin

          Spóżnione ale szczere życzonka dla Tosieńkismile))))

          Dzionek wygląda następująco:
          6 pobudka( włączam z premedytacją Teletubisie a sama dogorywam ile się tylko da)
          około pół godz wytrzymuje po czym przełazi na drugie łóżko i włazi bez litości
          Julce na głowę.
          7-8 zjada 180 ml Nutramigenu potem ze mną jeszcze kanapeczkę z szyneczką
          usypia między 10 a 11 i spi godzinę max półtorej( dziś tylko 40 min)
          12-13 zupka duzy słoiczek
          16-17 owoce z kaszką (sinlakiem lub ryżową)
          około 19 kapiel później 180 ml Nuramigenu
          spanko około 21.30
          około 3 pobudka na butle( próbowałam oszukiwac piciem, woda ale ona chce żryć i
          już)
          o 6 włącza się czujnik wstania i od nowa polska ludowa

          Spacerki teraz w zalezności od pogody rano i popołudniu naogół przy upale.
          Rozkładam teraz koc na balkonie wynosza z Julka graty i robią różne cuda(
          starsza siostra jest super polecam......... mogę wypożyczyćbig_grinbig_grinbig_grin)

          Wychodzi mi chcąc nie chcąc że moje dziecko jest cyborgiem. Snu na dobę to ma
          jakies 9-10 godz na dobę to wydaje mi sie ze nie jest za duzo.Normalnie jak
          Patik2 napisała ze jej Zosia przesypia nocki od 21 do 9!!! rano to mnie
          zazdrość zżarła. Ale to nic , jakoś to będzie u Julki tez długo czekałam żeby
          nocki przesypiała teraz ma lat 6 i JUŻ przesypiabig_grinbig_grinbig_grin

          pozdrawiam serdecznie
          • anoosia2 Re: Prośba ..... i inne 20.06.05, 22:15
            No to składamy życzenia dla dzieci hurtowo i tym które miały w wekeend i tym
            które mają na dniach.
            ***************
            Nasz dzień:
            7 00 lub 7 30 wstajemy cycuś albo picie
            8 00 śniadanko różnie: jajko, parówki, naleśniki placuszki, kanapeczki itd
            w międzyczasie chrupki owoce
            około 11 00 spanie 1 50 godziny
            1 00 obiad z nami
            spacer to różnie zależy albo od 11 00 zamiast spania w domu a wtedy spanie
            tylko 30 min lub od 1 00 i do późna nawet do 6,7
            w międzyczasie bułka maślana, owoce, biszkopty, zależy co jej smakuje
            jeżeli pogoda jest marna to wracamy do domu i o 5 00 śpi 1 30 godziny
            kolacja po 7 różnie jak sniadanie zamiennie zalezy co da jej się wcisnąć
            o 8 lub później mycie i spanie tak jak się zmęczy różnie od 8 30 do 10 00
            w nocy pobudka na picie o 4 5 no i cycuś o 6 lub 7
            Jak widać z mojego zawiłego wynurzenia ona nie je nabiału czym doprowadza mnie
            do szewskiej pasji bardzo boje się bo nie chce juz cycusia sama się odstawia a
            nie chce żadnego modyfikowanego a nawet zwykłego mleka. Daje jej ryby które
            tez mają wapń i vibovit do picia mam nadzieje że nic jej nie będzie
            ************
            Mam pytanie czy zauważyłyście, że chłopcy są więksi Oliwka ma około 77 cm waży
            10 500 a jak inne dziewczynki i chłopcy
            kończe bo mi się chce spać pa
      • patik2 Re: Prośba ..... 20.06.05, 19:48
        U nas podobnie:
        ok 7.30- 8 pobudka, cycuś
        ok. 9 kaszka
        pomiędzy 10 a 11 spanie,
        deserek
        potem spacer - na spacerze obowiązkowo jakieś ciasteczka lub krakersy!
        obiad ok 14, 14.30,
        kolejna drzemka ale już tyko jakieś 15 min.
        obiad tym razem z nami(ale nie za wiele)
        ok. 17 kolejne wyjście
        do 19-20 zależnie od pogody
        ok. 21 sen - i mam nadzieję że już tak zostanie do rana!!!!

        Co do macierzyńskiego podczas wychowawczego to wiem tyle że trzba zgłosić
        lekarzowi jak jesteś na zwolnieniu że nie chcesz wykorzystać 2 tyg.
        macierzyńskiego przed porodem tylko do końca być na zwolnieniu, a potem
        normalnie jest przerywany wychowawczy i zamieniany na macierzyński - trzeba
        tylko wypełnić jakieś formularze w ZUSie bo ten zasiłek wypłaca ZUS, a
        wychowawczy opieka społeczna! Ale normalnie przysługuje - 18 tyg. na drugie
        dziecko.
        Dzisiaj właśnie kolega z pracy załatwiał te formalności dla żony (wczoraj
        urodziła). Jak będzie w pracy (za tydzień) to go podpytam. Ale z grubsza to tak
        wygląda.
        • marta.28 Re: Prośba ..... 20.06.05, 21:53
          U nas podobnie:
          ok 7 pobudka, cycuś
          ok. 9 kaszka taka płynna z butelki 200 ml. Sama pije ja jem śnidanie. Potem
          dostje jeszcze coś z mojego talerzasmile
          pomiędzy 10 a 11 spanie
          12.30-13 obiadek zazwyczaj ze słoiczka ale już jada nasze.
          Zabawa w ogródku
          14.30 drzemka około godziny
          16.30-17 deserek lub inne łakocie i obiadek z rodzicami
          19 kaszka łyżeczką (papka) około 120-150 ml.
          20.30 kąpiel i cycuś
          podjadamy jeszcze około 5 w łóżku rodziców i śpimy już u nich do 7 w weekendy
          już od 6 rozrabia i wtedy przedłuża się pierwsza drzemka.


          Przy drógim macieżyńskim to przerywa się wychowawczy dostaje kasę i dalej to już
          jak po pierwszym. Z tym, że tu jest 18 tygodnismile

          Też się już tych nocek nie mogę doczekać.
          Może jak przestanie ząbkować to się unormuje. Na razie mamy drugą górną 4smile

          Jakaś taka wykończona jestem Ola w dzień staje się absorbująca bo jak jej coś
          nie wychodzi to się denerwuje i mama musi interweniować. Chociaż zdarzają się
          chwile jak czyta sobie książeczki i z 20 minut a potem je wozi w hipciu FP i taj
          jej z godzinę zabawy dobrej wychodzi, ale nie może być śpiącasmile)

          Buziaki
      • dagm80 Re: Nasz dzień wygląda.. 21.06.05, 17:37
        Witam serdecznie!
        A my pierwszy raz dopiero w tym wątku, bardzo nam się spodobał.

        Nasz dzień wygląda tak:
        między 6 a 7 pobudka
        8 kaszka (do tej pory zjadał 300 a ostatnio 200)
        ok 10 jakieś 40 min do 1 godz drzemka
        po spaniu deserek (jogurcik lub płatki ryżowe, owsiane z dżemikiem lub owocami)
        potem ok 12 obiad część pierwsza czyli zupka, cała miseczka
        ok 14 znowu krótka drzemka ok godzinki
        ok 15 obiad część druga, czyli ziemniaczki z mięsem, a ostatnio tak zasmakowała
        Oliwkowi kasza, że ho ho
        ok 17.30 znów deserek zazwyczaj jakieś owoce
        ok 20 kąpiel i kaszka (od jakiegoś tygodnnia bo do tej pory wypijał mleko z
        butelki ale zdawało mi się że za szybko jest głodny to zaczęłam podawać kaszkę)
        20.30-21 śpimy już słodko
        no i ta straszna godzina 5 rano czyli czas na butlę z mlekiem

        A na dworku to teraz jesteśmy prawie cały czas.

        Ząbków mamy 6, 4 na górze i 2 na dole, a coś czuję, że idą następne.
        Od dwóch tygodni Oliwek chodzi sam i teraz to dopiero muszę mieć na niego oko,
        tym bardziej, że działka jeszcze nie ogrodzona, to się nabiegam ufff.

        Serdecznie pozdrawiamy wszystkie mamy i składamy najwspanialsze życzenia
        urodzinowe wszystkim już i jeszcze roczniakom w tym mięsiącu.

        Dagmara i Oliwier
    • duszka6 Wizyta u lekarza 20.06.05, 23:35
      Koszmarny dzien dzis mialam za sprawa dzisiejszej wizyty u lekarza. Szymek byl
      szczepiony, oczywiscie darl sie w nieboglosy. Wazy 9800g tj. 35 centyl, wzrost
      79cm tj 80 centyl, czyli tak jak na poprzedniej wizycie.
      W zwiazku z alergia Szymka, lekarz zlecil nam testy z krwi. No i poszlismy do
      laboratorium. Poniewaz Szymek wszystko wczesniej wyplakal, to krew mial gesta i
      nie chciala leciec. A wiec wbili mu sie igla w raczke w zyle, najpierw 10 minut
      szukali zylki, bo ciezko znalezc u maluszkow, wbili sie ale nic nie polecialo,
      no to wblili sie w druga reke, Szymek darl sie w nieboglosy, myslalam, ze umre.
      Znowu nic nie polecialo, wzielam go i wyszlam, powiedzialam, ze przyjdziemy
      jutro. Teraz spi biedactwo. Nie mam pretensji do laborantek, bo jak nie lecialo
      to co mogly zrobic, jestem tylko taka jakas zla z tej bezsilnosci kiedy dziecko
      placze a ja moge sie tylko przygladac. Na zeszlej wizycie leakrz mowil, ze
      bedziemy czekac do 2 latek z tymi testami na alergie, ale teraz powiedzial,
      zeby dzis zrobic, no ale nic z tego. Przy okazji zbadaja mu Hb, bo ostatnio
      mial niska. Glowa mi peka, ide odpoczac, ile te nasze dzieciaczki musza sie
      nacierpiec. A i lekarz byl bardzo zadowolony, ze Szymek JUZ chodzi za raczki i
      powiedzial, ze lada dzien zacznie stawiac pierwsze kroczki. Pytalam sie tez o
      buty, maja byc wysokie za kostke ze sztywna pieta.

      Jeszcze do dagab, gratuluje serdecznie, powiedzialam mezowi, ze Wam sie udalo i
      my tez na weekend sprobujemy.

      pozdrawiam
      • estocek Waga:-( 21.06.05, 06:58
        Długo się nie odzywałam, bo mężuś kupował komputer - pilna praca.
        S. Ivonko czyżbyś myślała o drugim dziecięciu. Ja powiem szczerze myślęsmile

        Wczoraj przeżyłam załamkę tzw. Byłam u p. doktor po receptę na kolejną flachę
        ferrum, i tak sobie pomyslałam, żeby Małą zważyć, no i 9820 g., a było już 9860
        g. 17 dni temu.
        Idąc ważyć Ingę byłam przekonana, że będzie z 10 kg, tak ją pasę ostatnio, a tu
        nie dość, że nie ma 10 kg., to jeszcze spadła z wagi.

        Załamałam się już do końca.

        Napiszę Wam ile moja Mała je i jak wygląda jej dzień, moze ona je przeraźliwie mało?
        ok. 8 pobudka i śniadanko (tu bywa różnie, ale muszę przyznać, że sniadanko
        często je niechętnie): 1 większy danonek lub 1,5 morlinki (uwielbia, aczkolwiek
        po przeczytaniu opinii na forum edziecko - przestałam jej dawać)lub trochę
        szyneczki z chlebkiem lub 2 łyżki kaszki z musem owocowym (ale niechętnie),
        trochę soku.

        ok. 9 z minutami - banan (prawie cały)lub utarte jabłko
        POtem idziemy na spacer i zakupy do ok. 11, 12.
        Na spacerze zjada ze 3 chrupki kukurydziane i pół maleńkiej bułeczki maślanej.
        ok. 12 - zupa - niecały mały słoiczek (oczywiście nie ten ciupeńki)albo pół dużego
        od 12 do 14 spanko
        o 14 - drugie danie: 1 ziemniaczek, troszkę indyka lub innego mieśka, brokuły
        lub kalafior lub coś tamsmile
        16 - spacer roznie czasem do 19 , czasem krócej, na spacerze, chrupki, miśkopt
        ok. 17 - deserek ilość tak ok. mniejszego słoiczka,
        19 - kolacja, i tu np. plaster szynki z brokułami, jakieś warzywka, kaszka
        niechętnie i obowiązkowy ze 4 wingogrona ciemne.
        20 - spanko do
        ok. 4 pierś
        ok. 6 - ciumkanie ponowne

        W sobotę wyjeżdżamy na wakacje, najpierw na chwilkę nad morze, a potem ja z Małą
        w góry do rodziców, trochę tam posiedzimy mam więc nadzieję, że Mała zacznie
        lepiej jeśćsmile u dziadkówsmile I chciałabym żeby jadła już zupy ugotowane przeze mnie.

        Pozdrawiam
        • dagab3 Re: Waga:-( 21.06.05, 13:02
          estocku, ja ciebie pocieszę, ze od lutego jaś przybiera po 100-200 g
          miesięcznie. pediatra mnie pocieszył, że dzieci, zwłaszcza te ruchliwe tak mają
          i nie nalezy się martwić. Jaś je podobnie. nie są to jakieś przerażające
          ilosci, ale tez nie je jakoś malutko. Myślę, ze wszystko jest w normie.
          jaś waży 9500 g.

          pozdrawiam
        • dagm80 Re: Waga 21.06.05, 17:41
          Ja też jestem strasznie ciekawa ile moje złotko waży bo nie ważyłam go już 3
          miesiące, ale roczek kończymy 30 czerwca i szczepienie dopiero w lipcu.
          Pozdrawiamy
          Daga i Oliwek
    • mary22 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.06.05, 12:05
      Pierwszy raz odwiedzam tą część forum. Zobaczyłam wątek czerwiec 2004. Dopisuję
      więc moją roczną córeczkę Zosię, urodzoną 16.06.2004.
      Pozdrawiamy wszystkie czerwcowe mamy i dzieciaczki!
      Mariola i Zosia
      • s.ivona Re: Po wizycie u alergologa 21.06.05, 14:01
        Cześć

        Byłam dziś u alergologa. Lekarz powiedział że poprawy na buzi to on nie widzi
        ale coraz bardziej upewnia się że to nie alergia. Kazał prowokować czym się da.
        No to zaczniemy od jakiegoś nabiału. Powiedział żebym zaszczepiła Priorixem.
        To tyle jeśli chodzi o małego.
        Natomiast ja powiedziałam mu o swoich dolegliwościach. Zrobili mi testy skórne.
        Teraz rękę to mam w mega bąblach. Bardzo możlwie że załapie się na pilotażowy
        program polsko-francuski w leczeniu alergii. Polega na testowaniu nowego leku.
        Są dwie grupy - jedna dostaje klemastyne a druga ten nowy lek. Trzeba zapisywać
        objawy przed i po braniu. Dodatkowo sponsor płaci za leki oraz za każdą wizytę
        u lekarza - alergologa. Tak więc gdybym się załapała to Szymon miałby leczenie
        za darmo. W przyszłym tygodniu majądo mnie dzwonić.

        Estocek - ja nie chcę wywoływać paniki ale może poproś pediatrę o skierowanie
        na badania kału. Robiłaś? Zrób na pasożyty i na lamblie.

        No i najważniejsze - wczoraj Szymon puścił się i samodzielnie zrobił kilka
        kroków. Myślałam że to przypadek bardziej bo szliśmy a ja trzymałam go za rękę
        i w którymś momencie go puściłam. Daję mu coś do trzymania do raczki, łatwiej
        mu wtedy złapać równowagę i odważniej idzie. Reaguje też na
        polecenie "chodź"!!! smile)))Wczoraj sam ruszył z miejsca i przeszedł 5 kroków smile))

        Dzisiejsza noc była ok. Położyłam go wieczorem spać w naszym łóżku. Gdy
        zobaczył że go układam w łóżku a nie przenoszę do łóżeczka to tak cudnie
        anielsko ale też troszkę szelmowsko się uśmiechnął. Ja spałam w pokoju obok.
        Spokojnie spał do 2 w nocy. Obudził się i przyszedł do mnie. Wróciłam z nim do
        łóżka ale usypianie trwało ponad godzinę. Gdy już zasnął spał do 8. Uważam że
        to duży sukces!!

        Dagab - Twoja historia z odstawieniem przypomina bardzo historie kolezanki. Ona
        karmiła córkę 22 miesiące. Odstawiła w jeden dzień bo była już skrajnie
        wyczerpana. Dziecko jeszcze tej samej nocy zaczęło spać do rana i co ważniejsze
        zaczęła wszystko normalnie jeść bo wcześniej to był koszmar.

        Ok. Tyle. Buziakismile))
        • leefka wychowawczy i inne 21.06.05, 15:15
          W kwestii kolejnego wychowawczego kadrowa poinformowała mnie ostatnio, że w
          zasadzie sprawa jest rozwiązywana automatycznie wraz z pojawieniem się dziecka
          na świecie. W moim wypadku było ciut bardziej skomplikowanie, bo składałam
          podanie o wychowawczy na okres roku szkolnego, tj. do 31 sierpnia. Termin mam
          między 7 a 16 września, więc nie wiadomo kiedy dokładnie Młode się urodzi i czy
          przypadkiem nie będzie to więcej niż dwa tygodnie po zakończeniu wychowawczego
          (wtedy wcześniej zaczyna się macierzyński). Musiałam więc napisać kolejne
          podanie i zdecydowałam, że na razie też na rok, czyli do kolejnego września.
          Wraz z urodzeniem dziecka wychowawczy zostanie automatycznie przerwany i
          naliczone 18 tygodni macierzyńskiego wypłacanego w wysokości poprzedniego
          macierzyńskiego.
          Uff, trochę to skomplikowane, ale tak mi to właśnie pani w kadrach wytłumaczyła.

          Z innych, kupiliśmy wczoraj, jak to napisał ktoś na innym forum,
          używany "czołg" Emmaljunga z taką nadstawką przykręcaną do stelaża dla
          starszego wózka. Wygląda porządnie i mam nadzieję, że będzie się sprawdzał.

          Co do spania, Tośka zazwyczaj sypia dwa razy w ciągu dnia: 2 godziny w
          okolicach południa (zależy od pogody i czy spacer jest rano czy później) i z
          godzinę (czasem nawet dłużej) ok. 18. Potem zasypia między 21-21.30 i budzi
          się w okolicach 7-7.30. Mamozuzinki tylko nie krzycz, że to niesprawiedliwe ;-
          ) Wszyscy wokół już i tak mnie "pocieszają", że przy Drugim dostanę za swoje wink

          Właściwie to powinnam sprawdzać egzaminy studentów mych (jutro i pojutrze
          ustne), ale jakoś mi się wybitnie nie chce. Leń jeden ze mnie!
          • leefka Re: wychowawczy i inne 21.06.05, 15:17
            leefka napisała:

            "czołg" Emmaljunga z taką nadstawką przykręcaną do stelaża dla
            > starszego wózka.

            Naturalnie, chodziło mi starsze dziecko, nie wózek nakładany na nadstawkę,
            hehe smile
        • dagab3 Re: Po wizycie u alergologa 21.06.05, 21:00
          ivonko, nie chcę zapeszac, ale jaś znowu przespał całą noc. mam nadzieję, ze
          dziś będzie podobnie wink
          i wiecie co, człowiek szybko się przyzwyczaja do dobrego smile
          • marta.28 Re: Po wizycie u alergologa 21.06.05, 21:38
            Ivonko a mnie pani pediatra powiedziała, że teraz jak jest pylenie roślin to nie
            powinno się robić testów tylko dopiero na jesień. Podpowiedz mi jak to jest?
            Ola od miesiąc ma katar i nic więcej. Właściwie to ma tak głęboko zatkany nos bo
            nic nie leci i lekko czerwone gardło. Bez temperatury i innych objawów. Po tej
            seri leków (isoprinosina, euforbium, tantum verde i wapno) ja nie pomoże to idę
            do alergologa. Ręce mi już opadają. Fakt, że ja z mężem też mamy jakieś dziwne
            infekcje 2-3 łamania niby katar i już więc naprawdę sama nie wiem co o tym
            myśleć?????

            Dałam małej dzisiaj deserek z jogurtem i na buzi nie wystąpiły objawy skazy
            białkowej, może ustępuje.

            Buziaki i życzę zdrówka.
            • joanzac Re: Po wizycie u alergologa 21.06.05, 21:56
              My do alergologa idziemy za okolo miesiac, ale sprawdzic tylko czy Ola jest
              uczulona na mleko. Moja pediatra tez mi odradzila inne testy, bo twierdzi, ze to
              wyrzucanie pieniedzy, bo za wczesnie u takich maluchow na takie badania.
              Teraz mocno pyla trawy. Ja mam jakis taki "obcy" nos. U Oli jedynie na skorze
              sie cos objawia.

              Teraz ma lekka wysypke na nozkach i w dolnej czesci brzuszka, ale to jest
              reakcja na szczepienie, wiec samo powinno przejsc. Zadnych innych objawow
              poszczepiennych nie zauwazamsmile Moze bedzie dobrze?

            • mamazuzinki Re: Po wizycie u alergologa 22.06.05, 10:38
              Hejka
              Testy generalnie można robić przez cały rok. Robienie testów (skórnych
              oczywiście) to nic innego jak podawanie alergenu. Moga sie wtedy zaostrzyc
              objawy poprostu.Ja robiłam Julce na wiosnę a że ona na trawy najbardziej i
              reakcja skórna była duza więc od razu dostała lek przeciwhistaminowy i ok.
              Oleńka niestey jeszcze za malusia na skórne ale sobie mogłabys zrobić jak cos
              Cie niepokoi.

              Jak bedziesz Iwonko znała nazwe tego leku to napisz proszę bo mi moja doktor
              też mówiła że ma wejsc jakis nowy lek leczacy astmę moze to to samo.....
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.06.05, 21:50
        Witajcie kobitki!
        Mało czasu ostatnio, szczegolnie na pisaniesad(((
        Teraz mój dzien wyglada koszmarniesad(( Wstaje rano, Olcia wcina butle mleka z
        kasza, około 9 idzie na drzemke, w miedzyczasie ja wychodze do pracy, nie ma
        mnie caly dzień, a jak wracam, to juz tylko kapiel mi zostaje, butla na wieczor
        z kaszka i lulu. W dzien jest niania, mloda babeczka. I juz ona karmi ja dalej .
        Ja przygotowuje sama wszystko przed wyjsciem do pracy. Olcia potrafi zjeść w
        ciagu dnia na drugie sniadanko miche kleiku z dodatkiem owoców, prawie dwie
        michy zupy-obiadku, dwa deserki, 300ml soczku, herbatke, owoce swieze, chrupki
        (ostatnio bardziej do zabawy i rozgniatania). U niani mleka z butli nie
        pociągnie. Wydaje mi sie, ze je całkiem sporo.

        Juz we czwartek jedziemy z Olcia na łono naturysmile)) Będe mogła sie wkońcu
        dzieckiem nacieszycsmile)) Posiedzimy az do przyszłego tygodniasmile Mam nadzieje ze
        pogoda dopisze.

        Dagab, gratuluje sukcesu cycowo-nocnego.
        Innym mamom napewno tez sie uda.

        Witam tez serdecznie nowe mamusiesmile)) I pozdrawiam dzieciaczki.
        Buziaczki dla wszystkichsmile))
        • bioo Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 21.06.05, 22:19
          wczoraj był au nas imprezka urodzinowa MAłgosi, w sobote nie
          wypaliła "plenerówka" ze wzgledu na brzydka pogode i przeniosłam to na
          poniedziłaek i w sumie tez odbyło sie w domku, ale było fajnie. 8 dzieci z
          rodzicami, wesoło, kolorowo, smiesznie.... Małg zszokowana, ale radosna...
          musze Wam si epochwalic tortem jaki jej zrobiłam
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=25462142
          to moj pierwszy tak na prawde tort, wczesniejw marcu probowałam, ale wyszedł
          gniot bo mikserem robiłam a nie powinno sie w pewnym momencie smile
          A ten był super, i smaczny i własny i to najwazniejsze. Musiałam Wam sie
          pochwalić smile)) sorki za brak skromnosci smile)))))))
          Małg je duzo mniej niz kiedys:
          rano:cycus
          ok.9 kaszka (150-180 ml) choc ostatnio graniczy z cudem zaaplikowanie choc
          kilku łyzek + wedlina od mamy (najchcetniej bez chleba)
          spacer
          ok.12 miseczka zupy
          drzemka (max 1,5-2godz)
          ok.14 miseczka zupy lub drugie (zalezy co je mamasmile)
          ok.16 deserek (owoce)
          plac zabaw
          ok.19 jabłka duszone z cynamonem lub (oststnio) banan rozgnieciony
          kapiel
          ok.20-20:30 spanko
          oczywiscie sa rózne zawirowania, w zaleznosci od pogody, checi, planow lub
          gosci smile wtedy najczesciej Małgosia pada około północy a wstaje normalnie
          tj.około 6:30, choc zdarzało sie dosc długo zaczynac dzien o 5 smile
          pozdrawiamy sennie już smile
          • anoosia2 Ekstra tort gratulacje Bioo 22.06.05, 15:52
            Aniu tort jest śliczny i rzeczywiscie to kwestia pomysłu niby taki sam jak inne
            ale cudny bo pomysłowy i własnoręcznie wykonany. Ja miałam zamawiać tort bo
            Oliwka juz za tydzień ma urodziny ale jak go zobaczyłam to musze się głęboko
            zastanowić czy dam rade, a bardzo bym chciała. Napisz prosze jak krok po kroku
            go wykonać, postaram się to może mi wyjdzie.
            **************
            U nas pogoda przyjemna tylko ten wiatr boje się o uszy, ale przez cały dzień
            siedzimy na plaży albo w parku. Jak jest lato to lubie mieszkać nad morzem he
            he teraz jeszcze nie ma turystów więc jeszcze jest spokojne później ciężko się
            ruszyć z wózkiem.
            **************
            Oliwka właśnie śpi w domu potrafi nawet 2 godziny a w wózku tylko 30 min. Więc
            robimy sobie przerwy w plażowaniu
            **************
            Kończe buziaki
            • dagab3 Re: Ekstra tort gratulacje Bioo 22.06.05, 16:04
              Anoosiu, mój Jaś identycznie!
              W domu potrafi 2 godziny przespac, a w wózku nie dłuzej niż 30 min!!!
              • mamazuzinki Re: Ekstra tort gratulacje Bioo 22.06.05, 17:36
                Aniu torcik superancki.Napewno kiedys skopiuje pomysłsmile))) Pewnie w styczniu na
                urodziny Julkismile)) Super pomysłsmile)


                Anoosiu extra masz że nad morzem mieszkasz a nie np tak jak ja w śmierdzącej
                Warszawce. Niby mam w okolicy 3 parki ale to nie to samo co plaża hehhh......
                Już sie nie moge doczekać 16 lipca jade na 2 tyg do Chłapowa. Zarezerwowałam
                pogodę mam nadzieję ,że dopiszebig_grinbig_grin

                Dla Zuchy niestety nie ma różnicy czy śpi w wózku czy w łóżeczku zwykle trwa to
                około godziny. Dzisiejsza nocka była fatalna, myśle ze może wreszcxie idą
                kolejne ząbki . Najwyższy czas bo od kiedy skończyła 7 miesiecy nic nowego nie
                wylazło. Zaglądałam dziś jej w paszczysko i wydaje mi się,że przeciska sie lewa
                górna czwórka. Trochę by to było niepokolei bo jeszcze dwójki na dole nie
                wyszły .Poczekamy zobaczymy.........

                Buziaki
            • dagab3 Re: Ekstra tort gratulacje Bioo 22.06.05, 19:00
              dołączam sie do gratulacji dla Ani za przepiękny tort. A jaki pomysłowy!
              pozwolisz Aniu, ze ja również go kiedyś skopiuję smile
              pozdrawiam Ciebie i Małgonię bardzo serdecznie
    • duszka6 Witam nowe mamusie 22.06.05, 18:39
      Dagmara i Oliwier, Mariola i Zosia, serdecznie Was witamy, skad przybywacie?
      Napiszcie cos o sobie. Pozdrawiam
      • dagm80 my również witamy 23.06.05, 14:40
        Cześć. Oto parę słów o nas: nasza trzyosobowa rodzinka mieszka obecnie pod
        Radomiem, ja od jakiegoś czasu mam więcej wolnego (praca zdana, obroniona
        uff smile))))z małym misiem siedzę sobie w domu (a raczej więcej na dworzu) i
        razem rozrabiamy. Teraz obmyślamy powolutku plan urodzin (chyba jesteśmy
        ostatni smile ), ale imprezka ze względu na pracę tatusia chyba będzie na początku
        lipca. Oczywiście codzienne planujemy zajrzeć na forum.
        Pozdrawiamy serdecznie
        Daga i Oliwek
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 22.06.05, 21:49
      Bioo, superancki tort. Na prawdę bardzo mi się podoba, chyba obudziły się moje
      uśpione zapędy artystyczne i mam ochotę też coś takiego wyczarować. Robimy
      urodzinki Aluni w sobotę 02.07 (dzień przed urodzinkami), i może do tego czasu
      dojrzeję do tej decyzji.
      Witamy serdecznie nowe mamusie z dzieciaczkami.
      U nas dzień nie jest tak poukładany jak u Was. Czasami nie idziemy wogóle na
      spacer, czasmi po południu, różnie na prawdę.
      Obiadek czasmi o 13tej, a czasmi o 16tej. Nie powinno tak być, ale wszystko
      zależy od tego co nam wpadnie do głowy.

      Ogólnie rzecz birąc to Ala zjada dziennie:
      6-7 210ml mleczka
      9-10 kaszka lub jogurt+ chlebek z masełkiem, ew. wędlinką
      13-14 obiadek lub jejecznica, paróweczka( wtedy obiadek jest później)
      i dalej
      deserek, biszkopciki, dużo herbatki i soczek
      przed snem około 20tej 210 ml mleka

      Pozdrawiam serdecznie Kasia z Alunią
      • evita33 Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 22.06.05, 23:23
        troche głupio brzmi - ale chodzi mi o to , ze mój Maciek nie chce mi za bardzo
        pić ogólnie soków, wody, herbatki.
        Zaciska usta i koniec. Daje mu juz na siłe bo mi sie facet odwodni.A jeszcze
        taki upał.
        Juz mu zmieniłam soki bo myślałam ze mu może nie smakuja. hmm sama nie wiem.

        bioo - tort ekstra. Wcale nie trudny do wykonania ( no moze z biszkoptem byłby
        problem ) a robi wrażenie.

        Ja niestety sama nie zrobiłam - zamówiłam tradycyjnie okrągły truskawkowy.
        • mamazuzinki Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 22.06.05, 23:47
          Hejka

          Przede wszystki witam nowe mamusie i ich dzieciątka. Ham niemyty ze mnie że
          wczesniej nie przywitałambig_grinbig_grin Piszcie co u Was jak najwięcejsmile)

          Moja Zucha pije w ilosciach olbrzymich. Wygląda to w ten sposób ze ona nie
          uznaje smoczka do usypiania tylko butle z piciem. Sączy ja tak powolutku i przy
          tym usypia. Mnie to niepokoi ze względu na ząbki i próchnice ale nie bardzo
          moge nic zdziałac na razie. Wypija dziennie około 3- 4 butki po 150 ml herbatki
          hipa jabłkowej badz rumiankowej.
          • joanzac Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 23.06.05, 09:05
            U nas wcześniej tez byl problem z piciem. Oszukiwalam mała i robiłam zadki
            kisielek i podawalam jej lyzeczka. Teraz jaky sie odmienilosmile Wypija okolo 200ml
            soku i herbatke(czasami bardzo duzo) a czasami sama wode. Wode trzymam pod reka
            na noc, bo i nocki jakies takie duszne, ale przewaznie dorwie sie do tej wody rano.

            My wyskakujemy na wiessmile)) Oby pododa dopisala.
            • dagab3 Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 23.06.05, 12:38
              U nas soczki też za bardzo nie schodzą, jedynie w postaci kisielu. czasem jaś
              wysączy kilka łyków na śniadanko. Mimo rozcieńczania, soki po prostu mu nie
              smakują. jaś najbardziej lubi samą wodę, co mnie cieszy, albo herbatkę, ale
              taką bardzo delikatną (o połowę mniej wsypuję niz na pudełku). Wodą z kolei
              najlepiej ugasić pragnienie no i na noc z uwagi na brak cukru, też lepsza.
              Generalnie jaś wypija dziennie ok 200 ml płynów.

              na dworze jesteśmy teraz bardzo dużo (ok 4-5 godzin) - 2 godz przed południem
              (9-11) i ok 3 po południu (15/30 - 18/30). Jaś bardzo lubi piaskownicę i plac
              zabaw, jest wówczas bardzo aktywny, po powrocie jest tak wykończony, ze bez
              problemu zasypia.

              ostatnio chwaliłam się, ze po odtsawieniu jas przesypia nocki, właśnie dziś
              mieliśmy 4 pobudki, ale na szczęście to zęby! mam nadzieję, ze jak juz sie ta
              dwójka do końca wyrżnie, to jasko znowu bedzie spał tak pięknie smile
        • dagm80 Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 23.06.05, 14:45
          Oliwierka od 1 miesiąca dopajałam bo były straszne upały i tak mu zostało do
          tej pory. Dziennie wypija ok. 300 ml, ale czasem więcej. Tak to pije wszystko i
          soczki, i herbatki, i wodę. Poza tym czego mu nie dam do buzi to schrumka.
          Pozdrawiamy
          • dagab3 Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 23.06.05, 20:10
            Witam nowe mamusie!
            szczególne pozdrowienia dla mojej prawie imienniczki dagmary (ja jestem Dagna,
            nie Dagmara). Dlatego wyróżniam Dagę, bo rzadko spotykam swoje imienniczki smile
            • leefka Re: Jak jest u Waszych dzieciaczków z piciem 24.06.05, 12:57
              dagab3 napisała:

              > Witam nowe mamusie!
              > szczególne pozdrowienia dla mojej prawie imienniczki dagmary (ja jestem
              Dagna,
              > nie Dagmara). Dlatego wyróżniam Dagę, bo rzadko spotykam swoje imienniczki smile
              >

              Ja mamusie kolejne też naturalnie witam (jak zwykle z właściwym
              sobie "refleksem"...), a w kwestii imienia, zgłaszam się z drugim: mam bowiem
              na imię Aleksandra Dagmara smile Miało być na odwrót (Mama akurat czytała "Dag,
              córka Kasi", a jako że przez 9 miesięcy byłam Michałem, potrzebowała czegoś na
              już), ale położna stwierdziła, że to jakieś dziwne imię (sic!) no tak zostałam
              Olą. Ale Dagmara zawsze mi się podobało smile
              • leefka picie 24.06.05, 13:11
                Jeszcze na momencik:

                Co do picia, Tosia nawadnia się bardzo różnie, na ogół (oprócz mleka - raz lub
                dwa razy dziennie) jedną do dwóch butelek (250 ml) herbatki owocowej hippa.
                Sporadycznie soczek (jabłko + dynia - ulubiony). W nocy nie pije nic. Powoli
                staram się ją przyzwyczajać do wody, bo chyba jakoś muszę zacząć mojemu
                grubaskowi ograniczać zbędne kalorie.
                • leefka wiercenie 24.06.05, 13:27
                  Tońka - jak chyba zdecydowana większość (jeśli nie wszystkie "nasze"
                  dzieciaczki) śpi w najróżniejszych pozycjach. I też nie ma najmniejszych
                  szans, żeby ją czymkolwiek przykryć, zresztą jest na tyle ciepło, że na
                  szczęście nie ma potrzeby. Śpi przy otwartym oknie.
                  I pomyśleć, że jeszcze ze dwa miesiące temu spała jak kłoda, na wznak przez
                  całą noc...
              • dagab3 co do imienia.... 24.06.05, 13:25
                ja natomiast nie lubię, jak ktoś mnie nazywa Dagmara (nie, zebym nie lubiła
                tego imienia!). Każdy bowiem myśli, ze Dagna to zdrobnienie od Dagmary i nowo
                poznane osoby namiętnie wołają na mnie Dagmara....
                Pierwotnie rodzicie chcieli dac mi na imię "Dagny" (dokładnie, z końcówką "y"),
                bo tak w oryginale brzmi to imię, ale stwierdzili, że z tak dziwną końcówką
                imienia mogę się źle czuć i ze dzieci będą się ze mnie śmiały smile no i została
                Dagna.
                a miałam kiedyś zabawne spotkanie . W liceum byłam na obozie nad morzem,
                wchodzę do przydzielonego pokoju, w którym była juz jakaś dziewczyna. Wyciągam
                do niej rękę i mówię:
                "cześć, dagna"
                a ona :"czesć Dagny",
                ja: "nie Dagny, tylko dagna"
                ona: " dagny, nie dagna"
                tak sie wkurzyłam, ze obca i jeszcze moje imię poprawia. Okazało się, ze
                w=dziewczyna ma na imię Dagny smile
                na drzwiach powiesili nam karteczkę " tu mieszka dagna i dagny" smile
                niesamowite, prawda ?? smile
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 23.06.05, 21:06
      Moja Ala to czasami pije jak smok wawelski, średnio około 500ml. Są to soczek z
      wodą i herbatki granulowane, ja sypię 2 łyżeczki na 250ml wody. Bardzo lubi też
      pić z dużej butli "z gwinta", jak widzi że ja piję.

      Dzisiaj miałyśmy dzień zaliczany do tych cięższych, ja ze względu na potworny
      ból głowy, a Aluni się chyba udzielił mój nastrój, bardzo często dzisiaj były
      akcje pt. wyginanie do tyłu, płacz i rzucanie się na podłogę..Ufff ciesze sie
      że już śpi, ja chyba zrobię zaraz to samo.

      Pozdrawiam Kasia z Alunią
    • kata74 wreszcie się dorwałam do kompa 23.06.05, 22:15
      wreszcie się dorwałam do kompa więc wybaczcie będzie przeraźliwie długo. tak
      się cieszyłam z tego długiego kabla i możliwości korzystania z internetu "po
      godzinach" a tu d... nie mam czasu

      ROCZEK
      dziekujemy ze życzenia- dopiero teraz ale ten tydzień był wariacki. imprezka
      się udała się. Julka była dzielna wytrzymała nas ale zdmuchnęła świeczke sama.
      torcik zrobiłam przekładany ryż z deserkami julczynymi- Julce smakowal a to
      najważnejsze, przy okazji BIO- twój motylek użekł mnie jak nie wiem co.
      doskonały pomysł

      WYZNANIA ZESCHIZOWANEJ MATKI
      ponieważ w sobotę jechaliśmy na wesele a roczek był u moich rodziców Julka
      miała służbę u dziadków już od piątku. przyznam się cichaczem że marzyłam o tej
      piątkowej nocy kiedy walne się do łózka i nie będę musiała myśleć o nocnych
      pobudkach i rannych wstawaniach. i co??? najpierw nie mogłam zasnąc. potem
      sniły mi się koszmary a około trzeciej tak mi się coś pokręciło że ciągnąłm
      męza za nogę bo mi się wydawało, że mała się tam plącze. W sobote na weselu
      wcale nie było lepiej. w niedziele z rana poleciałam do mojej niuni a ona nic.
      zero zainteresowania powracającą matką- może to i lepiej jednak mialam nadzieję
      na niewielkie chociaż gesty czułości wink)))

      ROZKŁAD DNIA
      bardzo podobny do waszego, 2 drzemki ok.9 i po obiadku po 14.
      jakiś tydzien temu Julka dostała strasznych ataków wrzasku pomiędzy 21-24,
      kładłam to na karb ząbków oraz zastanawiałm się czy to nie od wprowadzonego
      chleba a okazło się że było jej za ciepło. najlepiej sie jej spi jak jest
      niczym nie przykryta i w lekkiej piżamce. a jak ją czymś przykryję to zaraz się
      budzi. jednak boję się żeby mi nie zmarzła wnocy.
      pije ok 100-150 ml troche herbatki troche soku

      O WAS
      często łapię się, że nie wiem do kogo są odpowiedzi. po pierwsze jak ktoś
      napisał o torcie ANi skrobie się w głowę- a to BIO, szukam potem kogoś Kasia-
      jaka KASia chodziło o- MAMAZUZINKI, i jeszcze kiedyś zakręciłam się przy
      DUSZCE, tak mi weszły wasze nicki w głowe że jak ktoś powołuje się na wasze
      rodowite imiona czuję się zakręcona jak słoik majonezu

      Co do stwierdzenia duszki (już wiem Iwonki) "Jeszcze do dagab, gratuluje
      serdecznie, powiedzialam mezowi, ze Wam sie udalo i
      my tez na weekend sprobujemy" - wyszlo mi że mamy kolejną przyszłą mamusię a
      następna się zabiera i szukam po tych postach gdzie to było,zabiłyście mi
      ćwieka na 2 dni, żadnego info- teraz już wiem - chodziło o odstawianie, ależ
      się nagłówkowałam, a już chciłam wyskoczyć z gratulacjami...

      WYMIARY
      po ostatniej kontroli lekarskiej ważymy 11.200 i długieśmy sa na 74 cm


      uffff dotrwały??? to gratuluję jak nie wiem co...
      • dagab3 Re: wreszcie się dorwałam do kompa 23.06.05, 22:46
        Ale się Kasiu uśmiałam, gdy przeczytałam, iż chwilowo w twoich domysłach
        zaciążyłam wink
        w sumie to bym chciała juz, no ale trzeba chyba troszeczkę zaczekac wink
        co do spania maleństw, to jaś podobnie jak Twoja Julcia, spi nieprzykryty! I na
        nic się zdaje przykrywanie go - od razu rozkopuje kołderkę. Przestałam go
        przykrywać na siłę. czasem się przejmuję tym jego odkrytym spaniem, ale tak
        sobie myślę, ze długo tak juz spi a jeszcze nie chorował. A niech spi, skoro mu
        tak dobrze. Jas w ogóle wywija w nocy w łóżku. Przyjmuje tyle pozycji, tak
        często się kręci, ze aż czasem podczas takiego kręcenie się wali głową w
        szczebelki, ale się nie budzi!
        czy Wasze maluchy też są takimi wierciołkami?
        • evita33 no w koncu wkleiłam sama fotki moich dzieciaków 23.06.05, 23:33

        • dagm80 wierciołki w czasie snu 23.06.05, 23:46
          Oj mój Oliwek to się strasznie kręci, aż za główką zrobiłam mu wałek z poduszek
          bo tak się w szczebelki wpychał. Ciągle się obraca, na różne strony. Nóżki za
          szczebelki wystawia jakby je wietrzył smile A zasypia zawsze z pupą do góry,jakby
          klęczał hi hi
          • patik2 Re: wierciołki w czasie snu 24.06.05, 09:57
            Tak ,tak też to mamy. Zosia kręci się niesamowicie - ja podobno w tym wieku też
            tak robiłam, dopiero na "starość" mi przeszło - potrafiłam rozerwać poszwę, a w
            kołdrę z taką dziurą pośroku portafiłam jako dziecko i podlotek wejść do
            środka!!!
            Zosieńka czasami znajdue się zupełnie w odwrotnym kirunku w łóżeczku, albo cała
            na poduszce w poprzek, itp. Jak śpi z nami (dosypia) to często jej szukamy w
            łóżku, ale na szczęście śpi pomiędzy nami więc raczej nie spadnie, a poza tym
            jest jakś wewnętrzna kontrola w rodzicach i nawet przez sen sprawdzamy co się
            dzieje!
            Na wszelki wypadek nie zdjełam jej z łóżeczka otoku, czy jak się to nazywa!
            • s.ivona Re: wierciołki w czasie snu 24.06.05, 10:16
              Cześć
              Mój wieciołek właśnie zasnął. Od tygodnia śpi sam w łóżku o wymiarach 2m na
              2.20m!!!!!!!! Wyobrażacie sobie?!!!! Szymek ma raptem 77cm ale widać potrzebuje
              dużej przestrzeni życiowejsmile) Łóżeczko chyba trzeba będzie wynieść do piwnicysmile

              Kata - uśmiałam się bardzo z Twoich domysłów smile)))REWELACJA!!! A z dziećmi to
              chyba tak jest że to my ich bardziej potrzebujemy niż one nassmile Ja jak wracam
              np po dłuuuuuugich zakupach do domu to Szymek nawet mnie nie zaszczyci
              spojrzeniem a ja sobie wyobrażam że straszna krzywda mu się beze mnie dzieje.
              Chyba trzeba trochę wyluzować.

              Od paru dni prowokuję nabiałem. Zaczęłam od jogurtów naturalnych i danonków.
              Jest ok. W poniedziałek sprowokuję mlekiem z kartonu, 3%. Jeśli po nim będzie
              ok to supeer.

              Coś ruszyło się też z jedzeniem. Wczoraj z ochotą zjadł trochę mięsa z ryżem
              (to był środek od "gołąbków"). Kupiłam też pasztet z dzika (w puszce). Nie ma
              konserwantów ani rzadnych ulepszaczy. Daję mu z chlebem. Bardzo mu smakuje. Jak
              zje ten to kupię mu jeszcze pasztet z jelenia. Chętnie też je chleb z wędliną.

              Co do picia to raczej pije mało. Głównie soki rozcieńczane z wodą. Za
              herbatkami nie przepada. Czasem daje mu wode mineralna z takiej butelki z
              ustnikiem (coś jak bidon). Super sobie radzi.

              Dziś idziemy na basen. Wykupiłam też zajęcia na lipiec oraz jeszcze pobyt w
              grocie solnej. W weekend planujemy jechać na Wawel i puszczać wianki na Wiślesmile)

              Buziaki
          • bioo wierciołki w czasie snu +inne 24.06.05, 10:07
            Witamy Mamy i Dziecismile))))))))

            Małgosia tez tak bardzo sie kreci, nózki njachetniej im wyzej tym lepiejsmile
            główka raz tam gdzie nózki i tak w kółko, i tez zasypian na brzuszku z
            podkulonymi nóżkami smile
            ddaltego na dworze juz nie spi, bo nie moze sie w wózku poprzekrecac smile

            Małg pije okoo 250ml czasem wiecej, czasem mniej, ale herbatki hippa (hitem
            jest taka ziołowa z anyzkiem), lub ostatnio wode, rzadko soki, nie "wchodza"
            jej jakos

            ciesze si ebardzo, ze Wam spodobał sie tort smile)))podaje przepis, krok o kroku,
            jak któras prosiła smile
            rozpisałam sie wczoraj, poodpowiadałam na wiele watków i moje Słoneczko
            perzyszło, wcisnęło klawisz i wszystko poszło w eter, juz potem nie chciało mi
            sie drugi raz pisac big_grinDDDDDDD
            ciasto:
            5jajek
            1szkl. mąki
            1szkl. cukru
            cukier waniliowy
            1łyzeczka proszku do pieczenia

            masa:
            śmietana Piątnica 36% (ja wzięłam 5sztuk)
            cukier puder
            owoce
            * przesiewamy mąkę z proszkiem do pieczenia (chodzi o to, by mąka nabrała
            powietrza)
            * oddzielamy białka od żółtek
            * ubijamy żółtka z cukrem waniliowym i cukrem dosc dłłłłłłłłłłłlugo, by
            powastała taka masa, zeby prawie nie było czuc grudek cukru,
            * potem ubijamy białka (ja dodaje odrobine soli, by piana była sztywniejsza)
            * do żółtek dodajemy ŁYŻKĄ mąkę (ja w marcu jak robilam to ubijałam mikserem i
            wyszedł gniot ale tez smaczny. teraz wiem, ze mikser tylko do jajek) i mieszamy
            delikatnie by połączyło sie wsio w jednolita mase
            * dodajemy ubitą na sztywno pianę z białek, mieszamy ŁYŻKĄ
            * wylewamy na wysmarowana masłem tortownicę
            * pieczemy około 40min w 180st (ja jak zaczęłam mieszać składniki to włączyłam
            piekarnik i ciasto włożyłam juz do troche nagrzanego, ale szkoły pieczenia
            biszkoptów sa różne, podobno do zimnego się wkłada, nie wiem nie probowałam)
            * wyłączyc piekarnik, otworzyć, niech ciasto jeszcze w ciepełku posiedzi i
            czekac jak wystygnie
            * przekroic na 3części (ja zwykłym nożem) nasączyc sokiem z puszki po
            brzoskwiniach

            masa:
            * śmietana Piątnica z torchę cukru pudru i ubijać (bez smietan-fix czy
            zelatyny - Piątnica jest super)
            * pokroic truskawki i brzoskwinie na drobne kawałki
            * połaczyc ze smietana - przełozyć 1warstwa truskawki ze smietana, 2ga warstawa
            brzoskwinie ze smietana
            * cały tort zasmarowac smietana - przekroic na pół, złożyc skrzydła motyla,
            udekorowac wg pomysłu
            * brzuch motyla - bana skropiony sokiem cytryny (by nie zrobił sie czarny)
            i jesc
            PYCHA, ja biszkopta piekałam w nocy, przed południem przekładałam, po południu
            konsumowany
            juz pół osiedla pyta mnie o przepis i pomysł , bo wieści ze był mniam rozeszły
            sie szybko smile))))))))

            teraz na weekend chce zrobic cos innego tez fajnego, mam nadziej, ten tort dal
            mi kopa i chceci, jak wyjdzie, dam znac

            MAłg spi od 50min smile, znow sobie poprzestawiała sad((((
            • evita33 Maciejka dzisiaj kończy roczek a przy okazji 24.06.05, 12:02
              dzisiejszym Roczniakom wszystkiego najlepszego
              • kata74 Re: Maciejka dzisiaj kończy roczek a przy okazji 24.06.05, 17:27
                wszystkiego najlepszego roczniaczku

                szkoda ze życzenia tylko dla roczniaków bo inaczej sama bym się podczepiła
                wink)))
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 24.06.05, 17:27
      Kata74, dotrwałysmile)) Ja też się często mieszam w tym co kto zapisał i
      najczęściej muszę wracać i szukać interesujących mnie fragmentówsmile

      Dagab, moja Ala też się strasznie wierci i mi to spokoju nie daje dopuki ja nie
      usnę. Tak to wstaje do niej i sprawdzam czy przykryta i nie za bardzo
      powykręcana.

      Czy wasze dzieciaczki gryzą łóżeczko? Ala juz dogryzła w jednym miejscu do
      żywego drewna. Oczywiście nie poawalam jej gryźć, ale moje zabranianie to dla
      niej źródło radości.

      Przedwczoraj urządziła nam Ala nocną pobudke i od 3 do 4 nie spała i ja razem z
      nia, dlatego tez cały dzień chodziłam do tyłu. Oj że ja miałam tyle sił na
      początku i wstawałam kilkakrotnie w nocy na karmienie. Te mamy, które nadal
      mają pozarywane nocki to zasługują na słowa uznania.

      Pozdrawiam Kasia z Alą
      • dagab3 gryzienie łóżeczka 24.06.05, 19:37
        kasik81, a ja myślałam, ze to mój Jaśko jakiś dziwny! w kilku miejscach
        łóżeczko te zpogryzione do drewna. Drewno było wymoczone i je jadł! raz weszłam
        do pokoju a on z wielką drzazgą w ręce i już ją chciał ładować do buzi!!
        teraz łózeczko, w pogryzionych miejscach, obwiązane jest chusteczkami , co by
        go to nie kusiło. I jakoś na razie mu przeszło. czasem sie zabiera do
        gryzienia, ale jak powiem kilka razy nie, to w końcu daje spokój.
        • marta.28 Re: gryzienie łóżeczka 24.06.05, 22:03
          No Ola jakoś od początku nie gryzła, może dltego, że jak raz spróbowała to w
          trakcie podskakiania i ją zabolało.
          Zasypia podobnie i wierci się jak mały piesek, pewno odreagowywuje wrażenia z
          dniesmile)

          Olcia pije 150-250 ml rozcięczonych soków zależy od upału. Lubi pić z butli.

          Idę spać bo Ola jokoś ostatni ma gorsze nocki i się nie wysypiam. Jak pomyślę,
          że przy następnym dziecku trzebaby było wsyawać w nocy to jaskoś mi tak coś się
          nie chce, ale z drugiej strony to czas tak szybko leci, już nie pamiętam jak to
          było w ciążysad(

          No może w niedzielę pójdziemy do ZOO smile Huraasmile

          PS. Buziaki dla roczniaków i starych i nowych mam oczywiście na forum a nie
          wiekowosmile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))0
          • joanzac Wszystkiego najlepszego:) 24.06.05, 22:37
            Oczywiście dla dzisiejszych jubilatówsmile
            Szymonkowi, Maciusiowi,naszej podwójnej imienniczce Aleksandrze - Marii
            wszystkiego naj, naj najsmile))
            Kato, tobie oczywiście tez najlepsze życzeniasmile)) (no, może bez bolesnego
            ząbkowaniasmile)))
            Wszystkim dzisiejszym jubilatom specjalne uściski od Olcismile))

            Siedzimy sobie na wsi a tu internet jakoś szwankujesad

            Bawimy się super. pogoda dopisuje, gdyby możnaby tak dłużej, albo cześciej
            spędzać czas.

            Pozdrawiamy wszystkich i udanego weekendu i urodzineksmile))
            • duszka6 Re: Wszystkiego najlepszego:) 24.06.05, 22:40
              Oj gapa ze mnie, nie widzialam, ze tyle dzieciaczkow ma dzis urodzinki, dobrze,
              ze joanzac czujna jestessmile
              Kochane dzieciaczki, zycze Wam duzo radosci, milosci i cudownego nastepnego
              roczkasmile
              buziaki
              • dagab3 Re: Wszystkiego najlepszego:) 25.06.05, 13:27
                ja równiez dołączam się do zyczeń dla wszystkich jubilatów!!!!
    • duszka6 100 lat Szymonku 24.06.05, 22:35

    • kata74 lato nam nastało a jak u Was? 25.06.05, 10:44
      u nas juz teraz gorąco. niestety w mieście taka żarówka nie jest najfajniejsza
      co innego łono natury. może się gdzieś w niedzielę wybierzemy

      życzymy wszystkim miłego, sielskiego i wypoczynkowego weekendu!!

      czuję że na formum będą uzasadnone przestoje a więc do poniedziałku smile))))))
    • mamazuzinki Zaręczyny:D:D 25.06.05, 14:01
      Witajcie

      Spóźnione życzonka wszystkiedo dobrego dla wczorajszych małych jubilatów
      Szymonka, Maciusia i Oli smile)))
      wszystkiego naj, naj naj tysiące całusków od Zuchykiss*******

      Moje drogie dziewczynki dzisiaj nastał ten wielki dzień i wydaję moja starszą
      córciębig_grinbig_grinbig_grin
      Zostaliśmy zaproszeni na urodziny do Maciusia (kolega Julci z przedszkola z
      którym się super kumpoluje) , kiedys juz u niego nocowała po przedszkolu. Teraz
      my jedziemy zapoznać "teściów". Dzwoniłam pytac jak dojechac bo to za W-wą, i
      Maciuś powiedział Julci że ma dla niej pierścionek. I ona mi tak powaznie o tym
      mówiłabig_grinbig_grinbig_grin Mało z krzesła nie spadłambig_grinbig_grinbig_grin
      Także uważajcie na swoje dziewczynki małe bo tak szybko dorastają do
      żeniaczkibig_grinbig_grinbig_grin

      Co do Zuchysmile)))

      Łóżeczka nie obgryza, jakoś na to nie wpadła i moze dobrze.
      Usypia u mnie na rączkach, sama w łóżeczku nie umie niestety a jak ją usypiam w
      moim łózku to trwa to godzinami bo tak sie kotłuje. Różne figury artystycznej
      gimnastyki wymyśla.

      Muszę ją teraz nagrać bo nauczyła sie robić "nie wiem". Wzrusza jednym
      ramionkiem i przechyla w ta stronę łepek. Nio zjeść ja normalnie mozna w
      całoścismile))))

      Całuję idę sie szykować na "zaręczyny" hihihihihi
      • s.ivona Re: Zaręczyny:D:D 25.06.05, 21:12
        Cześć

        Serdecze dzięki za życzeniasmile
        My ze swej strony przesyłamy buziaki i życzenia najserdeczniejsze dla Maciusia,
        Oli oraz troszkę spóźniona ale też szczere i gorące dla Zosi (Patik)smile))

        W Krakowie są tropiki! Wytrzymać się nie da. W końcu zamówiliśmy rolety na okna
        dachowe bo można skonać.

        Szukałam dziś sukienki na imprezę weselną...no szok...ceny nie powaliły.
        Poczekam na wyprzedaże, może uda mi się coś "upolować"smile

        Dziś rano na buzi małego zauważyłam takie czerwone, suche i trochę szorstkie
        plamy. Pierwsza myśl - uczulenie na białko wyszło. No ale chyba to nie to bo po
        kilku godzinach mu zeszło.
        Szymon wymusił dziś na mnie dwa opakowania mega danonków. Jutro go poobserwuje.

        Mamozuzinki - gdyby nie to że masz córeczke Zuzie a nie Martynkę to bym
        pomyślała że pod tym nikiem ukrywa się moja koleżanka. Imiona dzieci podobne
        (też ma Julke w wieku Twojej i ona też na imię Kasiasmile) No a poza tym jej Julka
        też się niedawno "zaręczyła" z kolegą z przedszkola. Faktycznie to prawda co
        mówią że dzieci teraz szybciej dojrzewają - może to wynik ocieplenia
        klimatu?? smile))) A swoja drogą postaraj się być dobrą teściową smile)))

        buziaki. Miłej niedzieli.
        • s.ivona Re: Sprostowanie 25.06.05, 21:14
          Życzenia przesyłamy dla Oliwii (paula116).
          Patik dla Was też smile))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • mabasia Oj dawno się nie odzywałam 25.06.05, 21:27
      Czesć - Sto lat dla wszystkich roczniaczków!!!!

      Jakoś tak ostatnio nie mam za bardzo czasu, zeby coś napisać, chociaż czytuję
      codziennie - na to czas znaleźć muszę.
      U nas wszystko w porzadku, Jaś 17 czerwca pierwszy raz zrobił samodzielne
      kroczki i od tego czasu ostro cwiczy samodzielne chodzenie. widac, że jeszcze
      niepewnie się czuje - "puszcza się ku nam" jak jest wypoczęty i zadowolony. jak
      juz czuje, że jest zmęczony to szuka czyjejś ręki, jak ja juz złapie to mówi po
      swojemu dilo,dilo i idzie za rękę. Z tym dilo, dilo to juz zakumaliśmy, że to
      znaczy - hej szybko weźcie mnie za ręke bo ja chcę chodzić - stanie taki maluch
      w drzwiach - wyciąga reke do góry i dilo, dilo - można nieźle się uśmiać.

      Ile razy wasze maluchy śpią w ciągu dnia - Jasiek śpi - i tu uwaga - trzy razy -
      łącznie w ciągu dnia potrafi przespać 3-4,5 h, w nocy śpi tak od 20.30-21 do
      5.30-6.30. Wszyscy się troche dziwią, że on tyle razy ale nie da się go
      przestawić, jak nie pójdzie spać o swojej porze to awantura gotowa.

      Jaś rozsmakował się w truskawkach - zjada dziennie do 10 szt. i widać , że mu
      baaaaardzo smakują.

      Pozdrawiamy
      Baśka i



      Jaś -nasz skarb
      Jaś ma już dzisiaj
      • dagab3 Re: Oj dawno się nie odzywałam 26.06.05, 13:59
        witaj mabasiu!
        Mój Jaśko spi ostatnio tylko raz dziennie, ok 2-3 godz. jest wycieńczony po
        porannej zabawie w piaskownicy (spędzamy tam ok 2-3 godz). zaczął lepie sypiać
        w nocy, generalnie przesypia całą noc, zdarzają się wyjątki, ale to ewidentnie
        wina zębów - wychodzą mu dolne dójki.
        Mój Jaśko również zajada się truskawkami ! I, o dziwo, nic mu po nich nie
        jest!!!!
        a obawiałam się, ze truskawki na pewno wywołają u niego uczulenie.
        pozdrawiamy Jaśka !
      • bioo nieśpioch :(((((( 26.06.05, 14:12
        Małgosia ostatnio w dzien NIE ŚPI WCALE sad((((((((((( albo max 30 minutsad((
        Noce róznie, srednio 10-12 godzin, ale przypomniało jej sie , ze jest
        niemowlakiem, bo cyckujemy dosc czesto, ok.5-6 razy w nocy, a juz było tylko
        około 1x.
        poprzestawiała sobie zupełnie

        rozłozyłam jej koc na balkonie i tam cześć dnia spędza, jak jest za goraco by
        pójść na plac zabaw, ale martwie sie, ze jednak tereakota jest zimna sad

        najwieksza frajda sa drzwi wszelkeigo rodzaju, nawet nie zawartosc szafek ale
        machanie drzwiczkami

        uwielbia fasolke szparagowa, daje jej do łapki i wcina

        mąz wrócił do nas, mieszka z niami, zajmuje sie mała, zobaczymy

        buziaki
        • dagab3 Re: nieśpioch :(((((( 26.06.05, 19:58
          Bioo, życzę, aby się wszystko ułozyło jak najlepiej!!!
          trzymam kciuki za Wasze szczęscie.
          buziaki
          • marta.28 Re: nieśpioch :(((((( 26.06.05, 21:33
            No bioo mam nadzieję że teraz szczęśliwie wszystko się ułoży i zapomnicie o tym
            co się stało, znam jedno takie małżeństwo po podobnym kryzysie i jest super.
            Mimo że oficjalnie są po rozwodzie ale są teraz bardzo szczęśliwi razem.
            BUZIAKI
            • evita33 Ropiejące oczko i inne 27.06.05, 07:45
              No u nas tez upał, w sobote wygrzewaliśmy sie na działce.Maciuch siedział żeby
              nie skłamac ok 3 godzin na kocu pod parasolem i super sie bawił. W sobotę
              przespał w ciągu dnia może z 10 minut. Za to wczoraj jak go położyłam w domu po
              10.00 to spal do 14.oo.Odsypiał chyba działkę.
              No i nie wiem czy go nie przewiało w sobote -pod wieczór ruszył wiaterek - bo
              wczoraj mu zaczeło oczko ropiec. Co robic czym przemywac bo sa różne
              szkoły .Mam nadzieje ze nic sie wiekszego nie rozwinie bo w piątek wesele brata
              i kiepsko by było z chorym dzieckiem w domu.
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 27.06.05, 11:01
      Witam po weekendzie.
      Mam również obawy co do tego, czy Aluni nie przewiało, bo od wczoraj wieczora
      ma katarek i lekki kaszelek. Do tego jeszcze wczoraj wymiotowała, ale to chyba
      wina zjedzonego zielonego ogórka lub melona...
      A pogoda taka, że nie wiem w co ją dzisiaj ubrac, niby ciepło, ale wieje wiatr.
      Ech...
      Bioo, mam nadzieję, że będzie dobrze i szczerze Ci tego życzę.
      Co do spania w ciągu dnia, to Ala śpi ostatnio jeden raz( około 12-13tej), po
      około godzinie. Chociaż, tak jak dzisiaj, zdarzają się wyjątki i zasnęła mi już
      o 10tej, ale to chyba wina tego katarku.

      Pozdrawiam Mamuśki i dzieciaczki. Papa
      • sysiak Słońce i inne... 27.06.05, 11:50
        Witajcie.... wygląda na to że upały zaczynają się na dobre...
        co do picia do moja Kluska pije naprawdę sporo - ponad pół litra dziennie... i
        odpowiednio dużo sika smile zaczęłam się nawet zastanawiać czy nie spróbować
        sadzać ją na nocnik - tak dla oswojenia z przedmiotem ale ona szybko zauważyła
        że do nocniczka świetnie pasują jej stopki a nie pupka.....
        jeśli chodzi o spanie to - nocne- bez względu na to o której sie położy wstaje
        ok.7-7.30, później drzemka ok.10-11 i kolejna ok.15 łącznie w ciągu dnia śpi
        jakieś 2-3 godziny...
        Dziewczyny napisały że Jasiek i Ala pożerają swoje łóżeczka... no zdrowe to nie
        jest ale Inga pożera.... własną matkę! smile Z upodobaniem obgryza moje palce,
        łącznie z tymi od nóg... poprostu Pokwór jakś wink
        Mamozuzinki wyglada na to że nie zna się dnia ani godziny.... zostania
        teściową smile Wobec czego moje GRATULACJE smile
        Bioo... mam nadzieję że będzie dobrze, wyobrażam sobie że samej musiało być Ci
        ciężko.... powodzenia...
        W związku z tym palącym słońcem mam pytanie... moja Kluska najchętniej
        biegałaby non stop na dworze... podczas weekendu biegała mocno rozebrana-
        często w samej pieluszce i czapeczce... smarowałam ją oczywiście blokerem ale w
        cieniu siedzieć nie chciała.... opaliła się trochę i teraz nie wiem czy lepiej
        ją trzymać w opakowaniu czy to słońce jej krzywdy nie zrobi? Co robicie w
        takiej sytuacji? Klucha poprostu nie wytrzymuje 2 minut w jednym miejscu a z
        parasolem za nią biegać nie dam rady smile

        Wielkie buziaki i najlepsze życzenia dla wszystkich roczniaków... Wygląda na to
        że już mamy naprawdę "dorosłe" dzieci smile

        Pozdrowienia,
        Ingusia z mamą
        • hamaliel Najlepsze życzenia dla czerwcowych roczniaków 27.06.05, 12:04
          Z okazji pierwszych urodzin
          życzę Wam Wszystkie Dzieciaczki Czerwcowo - Forumowe smile) :

          Aby wszystkie fajne dni
          w żółwim tempie upływały,
          by co dzień uśmiechał się
          do Wiebie świat cały.
          By nigdy nie było
          porannej pobudki
          i wiał wiatr specjalny
          co rozwiewa smutki.

          ***

          Przesyłam moc pozdrowień dla Was kochane Dziewczyny, żeby Wam upały nie dały w
          kość i żeby wszystko jak najlepiej się układało w Waszym życiu.
        • dagab3 Re: Słońce i inne... 27.06.05, 12:35
          Jaś też w miejscu nie usiedzi i jest brązowiutki, pomimo ze smaruję go 50-tką!
          Nie rozbieram go jednak. nawet jak jest upał, ma na sobie krótkie spodenki i
          cieniutką, często na ramiączkach, koszulinkę. Gdzieś czytała, chyba w Dziecku,
          że w upał dziecka nie powinno się do naga rozbierać, powinno mieć na sobie
          koszulkę. Jedynie w domu jasiek biega w samej pieluszce.
        • dagm80 Re: Słońce i inne... 27.06.05, 14:10
          Mój Oliwek tak samo jak Jaś Dagny , bez koszulki jest tylko w domu, na dworzu
          zawsze ma jakąś koszulinkę i butki (a jak jest super gorąc to biega na bosaka)
          chyba że siedzi pod parasolem (tak ze dwie minutki da radę) albo wsadzę go do
          wody to wtedy siedzieć może cały dzień!
          • anoosia2 Sto lat dla Oliwierka 30.06.05, 09:35
            Wszystkiego naj naj najlepszego dla Oliwierka samych dobrych chwil
            buziaki od roczniaczki Oliwki
      • leefka przedwakacyjnie 27.06.05, 12:04
        Korzystam z okazji, że Młoda siedzi zajęta zabawkami w kojcu (mam pewność, że
        mi niczego w domu nie porozwala, co jest ostatnio jej manią).

        Tośce wszystko się przemieszało: zaczęła sypiać raz dziennie, za to ciut dłużej
        (do 2,5 godz.). Wczoraj obudziła się (i nas, wstyd przyznać...) tuż przed 10
        rano! Ale mieliśmy luksus niedzielnego spania! Za to dziś miałam dwie
        pobudki: o 3 rano i potem o 5.30. Na pierwszą pomogło, że chwilę przy niej
        posiedziałam, drugą załatwiła butla z mlekiem. Nie wiem czy to pogoda, czy
        dojrzewanie (hihi) czy też może górne jedynki, które jej naraz idą. Ok, nie
        będę narzekać, bo wiem, że dwie pobudki na noc to jeszcze nie tragedia, zresztą
        ostatnio i tak budzę się kilka razy na siusiu. Brzuchol mam już tak ogromny
        jak tuż przed porodem Tosi - nie wiem, chyba mutant będzie. Chwała Bogu, nadal
        czuję się nieźle i obym jakoś to lato przetrwała.

        O lecie mówiąc - niedługo, dziewczynki, będę się musiała z Wami pożegnać. No,
        może nie tak ostatecznie, ale na czas jakiś. Wybieram się bowiem najpierw do
        mojej mamy, a potem - na jakiś miesiąc - na wieś do teściów. Powysługuję się
        trochę dziadkami, a sama - mam nadzieję - odetchnę i odpocznę nieco przed orką,
        która mnie niechybnie czeka już wkrótce. Kurcze, im bliżej rozwiązania, tym
        bardziej się boję jak sobie poradzę z tą stonką...

        Dobra, jakoś to będzie smile

        A teraz jeszcze pokrótce w kwestiach ostatnio poruszanych:
        - evita: na ropiejące oczko (a było to już daaawno temu) używałam tylko soli
        fizjologicznej do przemywania
        - mabasiu: o spaniu było wyżej, ale z moim dzieckiem to ostatnio nic nie
        wiadomo, grunt, że generalnie noce przesypia
        - bioo: my też kciuki trzymamy mocno za Was i przesyłamy pozytywne myśli

        Ups, zmykam, bo mi się dziecię rozdarło. Może jeszcze się przed wyjazdem
        pojawię.
        • dagab3 Re: przedwakacyjnie 27.06.05, 12:38
          leefo kochana, dbaj o siebie i swoje maleństwa. Swietnie, ze jedziesz
          powysługiwac się teściami. naprawdę trzeba zebrać siły bo potem to dużo czasu
          minie, zanim sobie odetchniesz smile
          Ale trzymam mocno kciuki !!!!!!
          buziaki!!!

          Ps. nie martw się swoją nieobecnością tu na forum. Dobrze wiesz, ze wszytskie
          będziemy o Tobie myślały!!!!! I tęskniły smile
      • dagm80 ufffff ;) 04.07.05, 10:33
        No i wracamy po krótkiej nieobecności. Dziękujemy wszystkim za pamięć i
        życienia urodzinowe!!! Wczoraj mieliśmy imprezkę i niedługo postaram się
        zamieścić zdjęcia (może nawet dziś dam radę).

        Bioo zafascynowana twoim tortem też taki postanowiłam zrobić, trochę mi z nim
        zeszło ale kompletnie nie mam wprawy w tortach. No i efekt taki, że za bardzo
        go nasączyłam, ale chyba smakował bo nie został mi nawet jeden kawełeczek, a
        ciocie prosiły o dokładkę wink.

        Ale ostatni tydzień to się u nas działo! Oliwek trochę kaszlał to pojechaliśmy
        do lekarza, który stwierdził, że mały jest zdrowy. Za dwa dni dostał gorączki
        (a trzymała się 5 dni) i drugi lekarz stwierdził bakteryjne zapalenie gardła.
        Ach ci lekarze, albo ja mieszkam w jakimś felernym mieście albo mam do nich
        pecha. Pokazywałam lekarzowi takie kuku na górnej wardze a on znów, że to nic
        takiego, a na drugi dzień warga zrobiła się nie dwa a trzy razy większa i znów
        do lekarza. I co okazało się ...opryszczka. Sama się nie domyśliłam bo nigdy
        jej wcześniej nie widziałam. I tak mieliśmy "ubaw", ani jeść no bo jak, ani
        spać.
        Ale całę szczęście już sobota była bez gorączki i w niedzielę mogliśmy zrobić
        urodziny. A dzisiaj na szczęście juz apetyt wrócił ku mojej radości.
        No to więcej nie zanudzam, biorę się za obróbkę zdjęć póki Oliwier śpi.
        Pozdrawiam
    • kata74 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 27.06.05, 14:53
      bioo mam nadzieję ze uda się wam, oby twój mąż zrozumial co i kto w życiu jest
      ważne

      evita po moich doświadczeniach z oczkiem z którym zmagamy się ponad pół roku
      radziłabym zasiągnąc porady spacjalisty tak dla uspokojanie, niegdy nie wiadomo
      co tam moze się przyplątać

      łózeczko moje dziecie nie je ale obija się i kręci w niem jak nie wiem co. a ja
      przez to spać nie moge.
      sysiak to pożeranie matki brzmi troche przarażająco, nie boli cię to??

      lefko taki odpoczynek dobrze ci zrobi a i że z opieki nad malutką ktoiś cię
      chociaż troche wyręczy to super. także leniuchuj ile się da.. przy okazji czy w
      sprawie płci Juniorkowej nic się nie wykluło?

      Julcia śpi generalnie 8-9 ok 1-2 godzin i od 14-15 też 1-2 godziny czyli
      wlaśnie terazz!!!!!!!

      a my już od 15 na TRZY TYGODNIE nad morzez co tydzień gdzie inndziej jak ja się
      ciesze naprawde okropnie. w związku zty m slonecznym nastrojem zakupiłam sobie
      2 bluzeczki i spódnice moj nastrój znacznie się poprawił, dziecku zakupiłam
      czapeczke (i to po przecenie) także caly czas tłucze mi się po głowie cos o
      wyrodnej matce a le jutro lecim pokupokać małej jeszcze klika letniczh
      bluzeczek także sie wyrówna...

      pozdrawiamy
      • sysiak Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 27.06.05, 15:13
        ....mmmm.... o tak długim wypoczynku to chyba moge tylko pomarzyć....
        Gryzienie istotnie boli i najczęściej kończy się tęczowymi siniakami.... ale
        ona potrafi podbiec do mojej reki jak się zagapię gdzieś i ciach! ja krzyczę z
        bólu ona ze strachu przed moim krzykiem i.... potem tłumaczę że nie wolno że
        mamusia ma "ał" i inne takie..... no to później się zaczaja na palce u
        nóg!...Wampir normalny smile
        a co do opalania to strałam jej się zakładać coś na ramiona... biegała boso bo
        po trawie i gorąco było ale Klusia non stop lądowała w jakiejś wodzie i
        wszystkie koszulki zmoczyła nie nadążały się suszyć... poza tym uciekała przed
        ubieraniem jej w cokolwiek....
        Pozdrawiam,
        • kata74 usypianie na rączkach 27.06.05, 21:45
          sysiak- usiłaowałam sobie wyobrazić twoje czające się na palce od nóg dziecko
          no i wyobraźni mi nie starczyło. ale ty masz zdolniache!!!!


          kojarze że do usypiania na rączkach przyznała się mamazuzinki. u nas sprawa
          wygląda identycznie. czy ze starszą coreczką było podobnie? i jak z tego
          wyszliście, a jeśli nie było to masz jakieś plany w tym temacie. ja narazie
          ciągnę temat chociaż Kangurek coraz cięższy, szczęście tylko że zasypia na
          ramieniu a nie bezpośrednio na rączkach bo by mi kręgosłup chyba pękł.

          ``````Kasia&Julka (ur.18.06.2004) Ostrów Wlkp.````````

          Mój Roczniaczek
          Czerwcóweczki2004
          • duszka6 Re: usypianie na rączkach 27.06.05, 22:59
            Ja tez uzypiam Szymka na raczkach na szczescie na siedzaco. On sie przytula i
            usypia, potem zanosze go do lozeczka, jednak coraz czesciej i tak zaraz sie
            wybudza, usypia dopiero jak wezme go do naszego lozka. Nie jest zle z tym
            usypianiem u nas, bo trwa to ok 15 minut, w dzien nie wybudza sie jak go
            odloze, tylko w nocy.
            pozdrawiam
            • dagab3 Re: usypianie na rączkach 28.06.05, 12:02
              No to ja jestem chyba szczęściarą. Od samego początku jaś zasypia samodzielnie.
              Po drodze, ok 8 m-ca zycia mielismy jakieś 2 tyg, gdy samodzielne zasypianie mu
              się odwidziało. No ale to był taki 2 -tygodniowy incydent. W tej chwili, czy
              tow dzień, czy wieczorem - kładę Jasia do łózeczka i wychodzę z pokoju. jeśli
              jest bardzo zmęczony to zasypia od razu, jeżeli mniej, to chwilę się pobawi,
              pogada i po 10 min pada. zdarzają się wyjątki i musze czasem wejśc, przytulić
              go i odłożyć. Generalnie jednak zasypia sam. Zasypianie na rękach zdarzyło nam
              się jedynie przy ząbkowaniu i odstawianiu jasia od piersi - wówczas zasypiał i
              taty na rękach.
              podziwiam wszystkie mamy, które muszą maleństwo usypiac na rękach. Kobiety,
              skad macie siły na to !?
              ja, gdy położe Jasia, jestem przeszczęśliwa, ze mam wreszcie chwilę dla siebie.
              buziaki
    • patik2 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 28.06.05, 10:40
      s.ivonko dzieki za życzenia, ja też niestety czasem zapominam o kimś, a poza
      tym jeszcze za mało was kojarzę więc z góry przepraszam i (chyba tradcyjnie)
      składam życzenia tym o których zapomniałam!!! Całuski!

      Iwonko a ty jesteś z Krakowa więc mam pytanie - kupiłam z miesiąc temu w
      sklepie przy Al. Pokoju 20 fotelik samochodowy dla małej i go wymówiłam więc
      nie wzięłam paragonu i gwarancji. I teraz mam problem do Krakowa w najbliższym
      czasie nie zaglądnę a nie zman numeru telefonu do tego sklepu i zlokalizować w
      książce telefonicznej go nie mogę - znasz może ten sklep albo numer? Bo mama
      zamiar zadzwonić żeby mi przysłali pocztą paragon i resztę.

      Bioo cieszę się ze mąż wrócił na łono rodziny - oby było ok. i jak sobie
      życzysz.

      Kurczę - zazdroszczę wszystkim mamom spędzającym wakacje nad morzem albo
      chociaż u rodziny!!!! Plany wakacyjne musimy zmienić i nigdzie (prawdopodobnie)
      nie pojedziemy - a tak marzyło mi się morze polskie. Niestety nawet rodziny mie
      mam na wsi więc może wybierzemy się tylko na 3 -4 dni w górki. Ale dobre i to -
      bo resztę urlopu spędzę w mieście! Muszę go wybrać bo babcia chyba chce mieć
      wolne - coś często się dopytuje kiedy mam zaplanowany urlop. A tak to bym go
      nie brała wcale!

      Uciekam do pracy.
      • s.ivona Re: do patik 28.06.05, 12:26
        Cześć
        Sądzę że kupiłaś w Smyku w Plazie - zgadza si? podaje Ci adres strony
        internetowej. to ten sklep?
        www.krakowplaza.pl/sklepy.php?com=2&id=78
        • patik2 Re: do patik 28.06.05, 12:46
          Właśnie nie - przez przypadek znalazłam ten sklep po drodze do Plazy - Al.
          Pokoju 20 jest on na osiedlu w takim budynku w który jest też fryzjer i sklep
          spożywczy. W sumie wyboru dużego nie mieli, ale ten fotelik który mnie
          interesował był dużo tańszy i dlatego się skusiłam.

          Ale dzięki za szybką odpowiedź.
          • s.ivona Re: do patik 28.06.05, 17:40
            sad hmmm sorry ze nie mogłam Ci pomóc. Ja na Alejach Pokoju znam tylko trzy
            miejsca - 1. przychodnia (czasem ta bywałam) 2. Plaze 3. M1 To nie mój rejon
            Krakowa. Ja jestem z Ruczaju smile))
    • patik2 zameczę Was - SPACERÓWKA 28.06.05, 12:58
      Ja już poprostu głupieję, nie potrafie podjąc żadnej decyzji dotyczącej wyboru
      spacerówki! Nie wiem dlaczego ale z poprzednim wózkiem było dużo łatwiej. Chyba
      tez trochę nie wiedziałam czego oczekiwać od pojazdu, a teraz zrobiłam się
      marudna i wybredna.
      Oczywiście tradycyjnie decyzję jaki to ma być wózek mam podjąć sama, bo mąż się
      nie kwapi. Przecież to nie on będzie używał (niestety)ale podczas wypadu
      sobotniego do sklepu albo nie miał zadania albo mu wszystko przeszkadzało i
      musiałam tłumaczyć dlaczego jest tak a nie inaczej! Ale pomoc a niech go.
      zastanawiam się już nad dwoma wózkami (to już duzy postęp). Mianowicie Speedy
      Coneco i Kazoo Deltim. Ceny (co jest pewnym priorytetem)sa porównywalne tzn.
      289 zl Speedy w sklepie a 259 w necie, i Deltim 399 w sklepie a 299 w necie.
      Więc właściwie bardzo porównywalne (robiąc mieszane zakupy).
      I tak Speedy jest wózkiem mniejszym, 1kg. lżejszym, podoba mi się i ma fajny
      materiał - taki gruby i chyba wytrzymały, minus nie rozkłada się na płasko,
      oparcie blokuje się na plastikowych zawiasach (?).Składa się w parasolkę.
      kazoo jest większy, 1 kg. cięższy i ogólnie robi wrażenie lepszego i
      masywniejszego, ale materiał ma jaiś dziwny - cieńszy i raczej wyblakłe kolory.
      też składa się w parasolkę.
      I teraz do reszty zgłupiałam.
      Może coś doradzicie.
      zanaczam że ma to być dodatkowy wózek, bo teraz używamy spacerówki Roy Implastu
      na pompowanych kołach i zawieszeniu na paskach który bardzo mi odpowiada i nie
      chcę się go pozbywać, to ma być wózek dodatkowy, ale w sumie to też chcę żeby
      był fajny itp.

      Kto dotarł do końca temu medal! jak zwykle straszne zamieszanie robię.
      • yessa Re: zameczę Was - SPACERÓWKA 29.06.05, 09:30
        Niestety znam wózeczki tylko z fotek, ale wizualnie bardziej podoba mi się
        coneco. Musisz zwrócić uwagę na wyważenie. Najlepiej posadzić dziecko i
        sprawdzić jak podbijają sie przednie kółeczka.
        Ten speedy na allegro kosztuje nawet 290 zł (z folią, ochraniaczem, transport
        gratis).
        • leefka Re: zameczę Was - SPACERÓWKA 29.06.05, 10:40
          No, chyba już ostatni raz...

          Dzięki za wszystkie ciepłe słowa, brzuszek wygłaskany, ciało przygotowuje się
          do relaksu.
          Zmykamy na okres wakacji z sieci (odłączamy się, bo i tak głównie będziemy na
          wyjeździe), więc najwcześniej zobaczymy się we wrześniu, a ten będzie dla mnie
          gorący...
          Trzymajcie kciuki za nas, jako i ja za Was wszystkie trzymać będę: żeby
          maluszki zdrowe i radosne były, a ich mamusie (i tatusiowie) tak samoż smile

          I jak ja to wszystko po wakacjach przeczytam... smile

          Cmoczki smile

          PS. Młodsze nadal jest niespodzianką. USG mam dopiero za jakiś miesiąc, może
          wtedy. Zresztą, prędzej czy później... smile
          • anoosia2 DZiś są urodzinki Oliwki 29.06.05, 21:31
            O 21 45 minie rok od urodzenia Oliweczki tak bardzo dziękuje Bogu, że jest z
            nami. To tylko tyle jutro wkleje zdjęcia z imprezki musiałam się podzielić
            naszą radością tongue_out
            • joanzac Re: DZiś są urodzinki Oliwki 29.06.05, 22:53
              Buziaczki i wszystkiego naj, naj, naj dla Oliwkismile))
              • duszka6 Re: DZiś są urodzinki Oliwki 30.06.05, 05:29
                Wszystkiego Najlepszego dla naszej Oliwkismile!
                • s.ivona Re: Życzenia.... 30.06.05, 08:15
                  Buziaki, dużo radości, dużo zdrówka i przyjemności z poznawania świata,
                  wszystkiego naj naj dla Oliwii i Oliwierka smile))))))))))))))
                  • dagab3 Re: Życzenia.... 30.06.05, 12:52
                    Kochane Dzieciaki!!!! wszystkiego co najlepsze! Dużo uśmiechu, zdrówka,
                    pieknych chwil, wiele radosci i wspaniałej zabawy!!!!
                    buziaki
            • patik2 Re: DZiś są urodzinki Oliwki 30.06.05, 09:07
              Wszystkiego naj i czego sobie życzycie.
              Buziaki!!!
    • mamazuzinki Nic konkretnego 28.06.05, 13:43
      hejka
      nio jakos słabo zorganizowana jestem bo coraz żadziej skrobie tutaj.

      Zaręczyny się udały pierscionek Julka dostała srebrny nomalnie w szoku
      jestemsmile))) Tak naprawde to były to urodziny Maciusia nio a że ten pierscionek
      miał (bo mama jego od kogos dostała)to się śmiałam ze to zaręczynysmile)) Wkleiłam
      zdjęcia na Zobaczcie smile))

      Odnosnie wypoczynku to podobnie jak Kata sie nie moge doczekac bo od 16 na 2
      tyg nad morzę sie udaję. Nie wiem wprawdzie czy Szwedzi to przeżyją bo jak
      wlize do morza to obawiam się tsunami wywołambig_grinbig_grinbig_grin Najwyzej mnie za fokę wezmą
      na plazy ale one chyba pod ochrona więc jakos przezyjęsmile))))


      Aniu BIOO ja entuzjazmu innych kobitek nie podzielam. Możecie na mnie krzyczeć
      ale uważam że nie jest to materiał na odpowiedzialnego męza i ojca. Rozmawiałam
      sporo z Ania na gg i takie jest moje zdanie. Aniu Tobie oczywiście i Małgoni
      życże z całego serca wszystkiego dobrego ale bądź czujna.........

      Leefka jak mozesz to wypoczywaj bo jak się robalek mały urodzi to będziesz
      miała sporoooooo robotysmile)) Całuski w brzuniosmile))


      Kata z tym usypianiem u Zuchy to jest tak że ja trzymam na kolanach a ona
      flaszkę dzierzy w dłoni i pije. Smoczka nie uzywa i ta butla z piciem jej go
      zastępuje. Nie mam cierpliwości usypiac jej na łózku bo ona dostaje swira jak
      sie położe. Myśli ze leże żeby się z nia kokosić i spanie odsuwa sie na plan
      dalszy. Przyznaję się równiez bez bicia że Zucha śpi ze mną. W ciągu dnia spi w
      łózeczku ale że ja śpioch jestem straszny to nieumiem do niej wstawac w nocy a
      tak to mam oprzyrżadowanie w postaci picia i mlika pod reką i już.Julka tez ze
      mną spała i poprostu wyrosła.....

      Spacerówke mam Peg Perego Pliko parasolka ze skretnymi kołami , mozna połozyć
      na płask-----polecam.


      Od piątku z powodu choroby babci Tomka mam na stanie tesciówkę. Spi u nas
      ponieważ zawsze o tej porze jest na działce i odłacza tel i kablówke i w domu
      taka cisza wiec by sie zadreczała myslami. Ja korzystam na tym bo spi z
      dziewczynkamismile))))Sypiam całe noce jak normalny człowiek.

      Ale napołodziłam...... buziaki
      • s.ivona Re: Nic konkretnego 28.06.05, 17:48
        Cześć
        Ja tylko na momencik i raczej bardzo króciutko. Szymek mi wisi na rEkach...
        Mały robi niesamowite postępy w chodzeniu smile)))Poza tym jest coraz bardziej
        wymuszajacy ale zrobił się też bardziej "całuśny". Dziś na basenie za każdym
        razem jak widział że przymierzam się żeby go wsadzić pod wodę to łapał mnie
        mooooooooooocno za szyję i całował aż mu tchu brakowałosmile)) Strasznie się
        bestia kumata zrobiła.

        Mamozuzinki - ja to normalnie wymiękam jak czytam Twoje posty. Baaardzo mi się
        podoba Twoje poczucie humorusmile))))))

        Buziaki

        p.s. ja nie mam parasolki tylko spacerówke Quinny i jestem baaardzo zadowolona.
        Nie mogłam się przekonać do małych kółek.
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.06.05, 08:25
      Cześć
      Coraz bardziej upewniam się że Szymon nie ma alergii!!! Od półtora tygodnia
      daję mu mleko, w tym mleko z kartonu i nic...Wczoraj i dziś dałam mu kaszke
      Hipp (mleczną z jabłkami i wanilią). Bardzo dobra ale robiona wg przepisu z
      opakownia jest niezjadliwa!! Jest tak potwornie gęsta że łyżka staje.
      Okropność. Dziś robiłam o połowe mniej kaszki i o połowe więcej wody i było
      mniammmmmmmsmile))

      Z nowości kulinarnych
      Dałam wczoraj małemu fasolke szparagową z masełkiem i bułką tartą. Trochę zjadł
      ale zachwytu nie było buuuuuuuu

      Byliśmy wczoraj w grocie solnej. Było rewelacyjnie. Szymkowi bardzo się
      podobało choć na początku miał trochę przestraszoną minę bo oprócz nas byli
      jeszcze chłopcy w wieku 7 lat. Chłopcy dość ostro się bawili tzn grali "w
      nogę". Zamiast piłki były poduszki. Zamieszczę zdjecia.

      Dziś jak wszystko się dobrze ułoży w bagażniku (!) to jedziemy do zoo. Chcemy
      jechać z koleżanką ale może być problem z dwoma wózkami a zoo jest bardzo
      daleko i bez wózka nie ma szans się wybrać. Dzieci nie dadzą rady.

      No to miłego dnia smile))))))))
      • mamazuzinki życzonka i nie tylko 30.06.05, 13:27
        Hejka

        Sto lat dla Oliwki i Oliwierka duzo zdrówka i cierpliwosci do rodzicówsmile)))))



        Mliko i inne
        Ja pannie Zuzannie przetworów mlecznych boje sie dać takich typicznych typu
        danio czy bakuś. Zjada natomiast codziennie bułeczkę z masełkiem i wedliną i
        niczego niepokojacego nie zauwazyłam. Z tymi serkami poczekam az wrócimy z nad
        morza bo jakoś nie stęskniłam sie jeszcze za atrakcjami kaszlowymibig_grin
        Odnośnie innych pokarmów to Zucha jest niby zarta ale nie tak na wszystko.
        Warzyw to za bardzo nie lubi niestety. Zjada tylko tyle co w słoiczku w zupce.
        Z naszej wspólnej michy to i owszem podkrada ale mięsko naogół. Wczoraj miałam
        na obiad buraczki, dałam jej to całą łapkę do paszczy wkładała żeby sie ich
        pozbyć. Nie zmuszam, przeczekam, Julka w jej wieku mało co jadła i jakoś zyje.

        Wyrosła dwójeczka lewa na dole i tak mi sie wydaje czai sie też i prawa.
        Łazik sie juz rozchodził na maxa, teraz jak kaczucha śmigasmile)) łapki składa jak
        skrzydełka nogi szeroko , pamper na dupsu zasikany odstaje i się tak kolebie
        na boki. KACZKA DZIWACZKAbig_grinbig_grin

        dobra wystarczy...........więcej grzechów nie pamietam ........pozdrowionka
        • dagab3 jedzenie i inne 30.06.05, 14:26
          A jaśko to ostatnio tak się rozjadł, ze hoho. Mógłby jeść o każdej porze dnia!
          I jak jesteśmy na placu zabaw (a spędzamy tam ok 4 godz. dziennie), to jak Jaś
          zauważy, ze jakies dziecko coś je, to on też chce. generalnie na spacer
          zaopatruję się w banana lub truskawki i serek danio, albo jogurt. poza tym rano
          je 250 ml kaszki na gęsto (prawie łycha staje!), to samo na kolację. Na drugie
          sniadanie właśnie banan/truskawy i serek danio/jogurt. obiad ok 300 ml zupki
          lub warzywa i mięcho z maminego talerza. na podwieczorek kisiel (300 ml) lub
          jogurt jeśli nie jadł go rano, albo jakiś inny owoc niż rankiem (np jagody).
          Jadłby więcej, ale pilnuję i nie daję podjadać pomiędzy posiłkami. W sumie
          cieszę się, ze tyle zjada, bo głównie są to owoce czy jogurt, a to przecież go
          nie utuczy. A Jaś generalnie je wszystko, żadnym owocem czy warzywem nie
          gardzi! a za buraczkami wprost przepada! Jedynie czasem mięsko z buzi
          wydłubuje.... często muszę je jakoś przemycac w zupce.
          *******
          Dziewczyny, jak u was wyglądają teraz spacery? Bo generalnie od kiedy Jaś
          chodzi, to nie uśmiechają mu się dłuższe przejażdżki wózkiem. Dlatego też 90 %
          czasu spędzamy na placu zabaw. Jaśko to uwielbia. trochę w piaskownicy, potem
          łazikuje po całym placu a to do huśtawek, a to do zjeżdżalni czy równoważni....
          czy Wy również chodzicie na place zabaw z dzieciaczkami? Słyszałam bowiem , ze
          są mamy, które jeszcze ani razu z maluchami tam nie były. Zastanawiam się w
          jaki inny sposób spędzac można czas na spacerach?
          ============
          s.ivonko, my też byliśmy w zoo (ale poznańskim smile) i mnie i męzowi bardziej się
          podobało niż jasiowi smile pewnie za rok lepiej przeżyje taką wyprawę. Żubr, struś
          czy żyrafa, w ogóle jasia nie ruszyły ! najbardziej podobały mu się wszelkie
          ptactwa smile życze miłej wyprawy do zoo!!!
          Do groty solnej też się z koleżanką wybierałam, ale w taką pogodę szkoda mi
          czasu na to.

          pozdrawiam wszystkie mamy i dzieciaczki!!!!
          • kata74 Re: jedzenie i inne 30.06.05, 14:58
            zgłaszam się! otom matka która nie była z dzieckiem na placu zabaw ani razu. u
            nas plac zabaw jest jeden za to w dość opłakanaym stanie, służacy głównie jako
            miejsce wyprowadzania piesków.
            jak wyglądają nasze spacery: chadzamy sobie po mieście jako że moja Julcia
            narazie nie chodliwa to lubi jeszcze jeździeć w wózku i obserowawać, jednak
            ciągle się musi cos ruszać bo np. w parku to się jej nudzi. z tego też powodu
            nasze spacery trwają około 1 godziny do 1,5 około poludnia i często okolo 18 bo
            dłużej to już jest bee i wracamy do domu coby nieskrępowanie poraczkować i
            pochodzić przy meblach oraz narobić balaganu ile wlezie

            ###

            wczoraj moje dziecko przeszło same siebie spala rano 1,10 godziny a po południu
            3 godziny i 2o minut dzięki temu wariowała do 22 zanim poszla spać

            $$$$
            nie daję bananiów bo Julka źle na nie reaguje. w kwestii jedzenia mam pytanie:
            - czy ktoś słyszał o przeciwskazaniach co do podawania rybek morskich?
            - jak długo daje się (w przybliżeniu) dziecku mleko takie które pije od
            malego, znaczy pomijając czy lubi czy nie? są jakieś normy ewentualnie mity?

            czy ktoś wie?
          • patik2 Re: jedzenie i inne 30.06.05, 19:27
            No tak nasze dzieci szamają wszystko co tylko się da! Też się z tego cieszę,
            ale Zosieńka jest drobna (choc wcale tego nie widać - może w sobotę dam zdjęcia)
            ale wysoka - ma to po rodzicach(8800 i 83 cm.A wcina wszystko ale najlepiej z
            mamy talerza - wczoraj ziemniaczki, brokuła i jajko sadzone. A na deser kefir z
            truskawkami. Generalnie zjada kaszkę na śniadanie, potem deser, w między czasie
            owoc lub (niestety) ciastka (mieszkamy przy piekarni i jak idą z babcią na
            spacer to jest obowiązkowy punkt), na obiad swoją zupkę z mięskiem, potem nasz
            obiad, na deser owoce, jogurt lub serek ziarnisty, i kolację - najczęsciej
            kanapki (dwie)z masłem i wędlną lub serem, i oczywiście cycuś.

            Ja z małą nie chodzę w tygodniu na plac zabaw robi to babcia - mamy taki ładny
            i duży plac w parku blisko domu. Zosia to uwielbia - jak tylko wejdzie do
            piachu to ciężko ją stamtąd wyciągnąć. Mi się zdarza z nią tam iść w sobotę lub
            niedzielę. I huśtawki sa super!
            Zosia też uwielbia ptaki, frry to były jedne z pierwszych słów i wzbudzają
            zachwyt do dzisiaj.
    • duszka6 Alergia 30.06.05, 17:50
      No i mamy wyniki testow z krwi na alergie Szymka. Potwierdzilo sie, ze ma
      znaczna alergie na mleko krowie i jajkasad
      Za to badania na hemoglobine wyszly bardzo dobre. Jak robilismy pierwszy raz to
      mial tylko 10.6, troszke bylo malo. Teraz ma 12.5 co mnie cieszy.
      W zwiazku z alergia mam podawac albo mleko sojowe, czego nie bede robic, albo
      ryzowe. Czy w Polsce tez jest mleko ryzowe? Jest dobre w smaku, takie slodkawe,
      dzis podalam z kaszka na sniadanie i Szymek zjadl.
      Daje juz truskawki, jagody, i troszke pomarancza. Na szczescie cutrusy dobrze
      toleruje.
      to tyle o jedzonku, pozdrawiam serdecznie
      • kata74 Re: Alergia 30.06.05, 20:49
        nie spotakałam mleka ryżowego, ale też specjalnie się za czymś takim nie
        oglądałam to nie mam pewności czy jest.

        ^^^^
        jeny jestem wykończona, juleńka tak marudziła od 19 że jak nigdy, nie mogłam
        domyślić się przyczyny, bo to nie było takie "zwykłe " marudzenie przed spaniem.
        przyznam się wam że uwielbiam moment kiedy malutka jestpołożona i spi. a ja
        jestem wypompowana. jak sobie radzicie z codziennymi obowiązkami. bo ja jakoś
        nie potrafie. do szału doprowadza mnie bałagan z którym walczę a jak mowi moja
        babcia tak sprzątm że nie widać tego ani przedemną ani za mną. sterty prania,
        prasowania, garów rosną w takim tempie ja nie potrafię nad nimi zapanować
        jestem wdomu, co by było gdybym pracowała? nie wyobrażam sobie


        ufff teraz chwila relaksu i chyba pójde poprasowac...

        ....albo nie
        • dagab3 Re: Alergia 30.06.05, 21:24
          kata74 nie jesteś osamotniona w walce z bałaganem smile mnie też się wydaje, jak
          gdyby moje sprzątanie nie dawało za wiele, bo po chwili znów brudno. fakt, ze
          ostatnio bardzo dużo jestem w domu i w sumie mało sprzątam, ale z drugij strony
          jest mało okazji do nabrudzenia smile
          ===========
          jasiowi jednak zaszkodziły truskawy. Być moze zjadł ich dzić za dużo, ale
          skutkiem tego zrobił dziś 4 qpy, w tym jedną wodnistą, a drugą o jakimś bardzo
          brzydkim zapachu i dziwnym wyglądzie. Ta ostatnio przytrafiła się biedakowi
          godzinę po zaśnieciu wieczornym sad na szczęście szybko zasnał.... i jeszcze
          szybciej się obudził.... łóżeczko się pod nim zarwało!!!! Jaś jest strasznym
          wierciołem i łózeczko dosłownie się rozchodziło pod wpływem jego wiercenia. No
          i biedak, ma dziś pechowy dzień....
          a co do tych qp, to sobie myslę, ze może zaszkodziło mu coś innego.... on np
          wkłada do buzi kamienie znalezione na placu zabaw. Trudno mi go upilnowac, bo
          jest szybki skubaniec, a tysiące razy mu mówię "nie"... to i tak nie działa.
          Zobaczę jak będzie jutro... oby lepiej.
          • evita33 co to 4 qpy - u mnie nieraz 7 dziennie 30.06.05, 22:48
            i wąłsnie nie wiem czy to normalne.Ale Maciek potrafi nieraz walnąć 7 Qup
            dziennie.Tak było np. dzisiaj.

            Daje mu ró\wniez truskawki ale myślicie ze to przez truskawy.
            MAciek jest strasznie marudny, nieraz nudzi nie do wytrzymania i nie wiadomo w
            czym szum.
            No i nadal nieblobluszek nic mi nie chce pić. Juz mu robie herbatki owocowe i
            soki rozcieńczam klarowne i wode samą . A on zaciska zeby.
            Nie wiem- w takie upały to średnio niedobrze.
            • kata74 Re: co to 4 qpy - u mnie nieraz 7 dziennie 30.06.05, 23:17
              może Maciuś faktycznie nie lubi pić (ja naprzykład sama tez nie lubie).

              obserwowałam Julke ostatnio no i ona pije tak średnio- na jeden raz 20-30 ml
              generalnie jedna herbatka, soczek jabłkowy, jabłko z winogronem i coś tam - ja
              soki zawsze rozcieńczam

              ostatnio dałam soczek z dzika rożą i malinką no i mała oszalała, wypija mi tyle
              ile jest w butelce.

              nie wiem z iloma próbowałaś smakami ale może musisz odszukać właśiwy dla
              Maciusia smak
    • s.ivona Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.07.05, 08:52
      Cześć

      Wycieczka do zoo się nie udała bo bagażnik odmówił przyjęcia dwóch
      wózków...poszłam więc do groty solnej. Tak się złożyło że byliśmy tylko my.
      Szymon bawił się cudownie, był mega grzeczny i dzięki temu ja
      przez ...uwaga...40min mogłam siedzieć na fotelu masującym!!!!!!!!!mmmmmmmsmile)))

      Spacery u nas twają ok 2,5 godziny przed południem o ok 3-4 godzin po południu.
      90% tego czasu siedzimy w piaskownicy. Na osiedlu mamy 4 place zabaw (teraz
      budują nam kolejny z super atrakcjamismile)) więc nei ma problemu. Jak widzę że
      już się nudzi to zaliczamy
      1. huśtawki
      2. równoważnie
      3. jakiś drewniany domek gdzie mały robi "aku-ku" smile)) przez okienka
      4. zjeżdżalnie - hit spacerów
      gdy zostaje jeszcze czas to odwiedzamy kaczuszki i łabędzie na jeziorze a potem
      koniki w stadninie. Atrakcji nam nie brakuje
      *********
      Kata - pytasz o takie mleko modyfikowane? to mleko z nr2 czyli to które teraz
      piją nasze dzieci to mogą je pić nadal, przez cały pierwszy rok. Tak więc nie
      ma potrzeby zmiany mleka jesli np jest alergia. Jeśli nie ma to można przejść
      na mleko nr 3 lub junior ale to też nie jest konieczność.
      Co do ryb to po roku można je już podawać. Najlepiej zacząć od soli (lub
      pstrąga) bo nie ma ani grama ości, jest bardzo delikatna (sola). Najlepiej ją
      ugotować np z warzywami albo na parze. Hipp ma słoiczki z rybką ale nie wiem z
      jaką. Nie należy podawać ryb wędzonych!!!!!!!!Ze smarzonymi też lepiej uważać
      szczególnie w tych nadmorskich smarzalniach bo nie wiadomo jaki mają olej. W
      domu możesz sama usmarzyć i troszkę dać.
      Jak będziesz nad morzem to spróbuj halibuda. Ja byłam nim zachwycona. Pychasmile))
      Tylko koniecznie z zimnym piwkiemsmile
      ******
      Duszka - o mleku ryżowym to ja nie słyszałam. Zapytaj na forum alergicznym,
      może tam wiedzą.
      Tą alergią się tak bardzo nie denerwuj. Za pół roku zrób prowokacją i
      zobaczysz. Z tego naprawdę się wyrasta.

      Buziaki
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka