Dodaj do ulubionych

Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII

    • duszka6 Ksiazeczki 25.07.05, 16:01
      Oj cos te Szymonki czuja do ksiazeczek bo moj tez jest molem ksiazkowym. Mysle,
      ze bedzie pracowal w bibliotecesmile Ma 8 ksiazeczek i wieczorkiem przynosi do
      poczytania wszystkie te osiem. Nie lubi zeby zatrzymywac sie za dlugo na jednej
      stronie, wiec to nawet nie tyle mu czytam co opowiadam co jest na stronie. To
      jest jego najlepsza zabawa, lata za nami z tymi ksiazeczkami i chce zeby mu
      pokazywac. Czasami wezmie ksiazeczke, wdrapie sie na sofe i sam sobie oglada i
      cos po swojemu nadajesmile
      Za to wcale nie interesuja go samochodziki, coz to bedzie za chlopczyk?smile

      Fajnie dziewczyny, ze wrocilyscie szczesliwie i wypoczete. Buziaczki dla
      dzieciaczkow.
      • dagab3 Re: Ksiazeczki 25.07.05, 19:21
        No to Jaś też jest molem ksiązkowym smile
        Uwielbia książeczki! poptrafi siedzieć nawet pół godziny i grzecznie je
        oglądac !
        Jak ma ochotę poczytać z nami, to bierze książeczkę, pokazuje, ze chce na
        kolana i razem oglądamy książeczki. Czytanie ksiązeczek polega na opisywaniu co
        jest na obrazkach. Na czytanie dokładnie tego, co jest napisane, Jaś nie ma
        cierpliwości. najbardziej lubi ksiażeczki ze zwierzątkami, gdy oczywiscie
        rodzice wydają różne zwierzęce odgłosy smile Moze Jaś wda się w mamę i bedzie
        duuuuzo czytał. Ja wprost uwielbiam książki !
        • joanzac Re: O wszystkim :) 25.07.05, 22:09
          Humor mi dopisuje nadal chociaz pogoda sie jakas duszna i parna zrobila. Dobrze
          mi zrobil ten wyjazdsmile U Kasi i Zuzi pogoda sie tez poprawia, wiec dziewczyny
          sie naciesza jeszcze sloneczkiemsmile Ale im fajniesmile
          Kata, fajnie, ze masz dostep do internetusmile Pisz jak najczesciej, zebysmy mogly
          z wami te fajne chwile poprzezywacsmile

          Ja to pewnie chaotycznie i tak ogolnie o wszystkim napisze, bo postow sie
          namnozylo a na niektore to szkoda czasu, zeby odpowiadac.

          A i dzieki za cieple powitaniesmile W zamian wirtualnie i telepatycznie podmuch
          morskiego powietrza przesylam (a wywialo mnie przez ostatnie 2 dni). Ja na
          dodatek z uporem maniaka wracalam nad morze przy kazdym przejasnieniu, zeby sie
          Olcia nawdychalasmile

          OOOO! I deszczyk zaczal padac u nassad

          Przestudiowalam wasze wypowiedzi o kubkach i musze cos nowego Oli wprowadzic, bo
          niekapkiem sie juz znudzila, w smoku zwyklym to juz sama sobie reguluje
          przeplyw, wygryzajac odpowiednia dziurkesmile A ze slomki jeszcze nie probowalam.
          Mam tez kubek canpola niby niekapek, ale jakos sie smiesznie zamyka i potrafi
          sie z niego cala zawartosc wylac. Wiec poszedl w odstawke.

          Ivonko, ja tez lubie czerwone wino, szczegolnie wytrawne. Moj maz nie podziela
          mojego zamilowania wiec ja tez czasami lampke wypijam bez jego udzialu i nie
          uwazam tego za cos zlego.

          Dla kasik gratuluje przeprowadzkismile)) Bardzo sie ciesze, Ze wkoncu macie swoj "kąt".

          Z ksiazeczkami to u nas roznie bywa. Czasami sie Ola bawi bardzo dlugo, oglada
          cos tam sobie gada a czasami wyrzuca ja i nawet nie spojrzysad Nie wiem od czego
          jest to zalezne. Moze sie juz na pamiec nauczyla tych co masmile))??? Trzeba sie w
          nowe zaopatrzycsmile

          Hamaliel, alez z was jest fajna parasmile Gratuluje ci takiego uczucia i
          przywiazania z mezem. To naprawde piekne, ze nie potraficie bez siebie zyćsmile
          Gdyby jeszcze tych tesciow tak blisko nie bylosad((

          No tak!!! Kto to bedzie czytal??? A jeszcze chce troche popisacsmile
          Na razie przerwa!
          • joanzac Re: O wszystkim :) 25.07.05, 23:01
            Hej! To znowu jasmile)) Musze nadrobic zalegloscismile))
            Dzisiaj bylysmy u lekarza, wzielysmy skierowanie do alergologa, ale juz z pania
            pediatra ustalilam pierwsze testy. Jutro idziemy na pobranie krwisad Oj, boje sie
            tego, bo Ola jeszcze (od urodzenia) nie miala pobieranej krwi.
            Na poczatek zrobimy badanie w kierunku białka krowiego i tzw. alergeny wziewne,
            tj. pylki traw, brzozy siersc psa i kota itp... Przy okazji zrobimy tez
            morfologie. Poza tym ostatnim trzeba placic za kazde badaniesad I kto tu mowi, ze
            slozba zdrowia jest bezplatna w Polsce??? Jaja se z ludzi robia!

            Pisalyscie o zabawach swoich dzieciakow w piaskownicysmile Fajnie, ze sie tak
            potrafia "usmarowac"smile Moja Olcia, to straszna "delikatnisia" i jak se raczke
            zabrudzi to trzyma ja w powietrzu az mama wytrzesmile)) Na plaży to sie z Kasią
            niezle usmiałysmy. Zuzina wpadla i od razu w piachu zanurkowala, a Olcia?smile Jak
            byl suchy i sie sypal, to wszystko bylo ok, ale jak sie zaczal do cialka
            kleic... to mine miala bardzo niezadowolona. Wkoncu dziewczyny polaly ja troszke
            woda z konewki i Ola zaczela wygladac jak dzieckosmile)) Do zabawy na podworku to
            cos tam zawsze mam jej na zmiane, ale po domku to przewaznie w body albo samej
            koszulce biega.
            A i tak sie tego prania cala fura nazbierasad

            No to troche nadrobiłam, moze czas do spania sie zbieracsmile

            Zamiescilam fotki z wyjazdu, ale pewnie troche potrwa az sie ukaza.

            papa
            • joanzac Nasza Służba Zdrowia:((( 26.07.05, 09:58
              Bylysmy na pobraniu krwi, brrrrr. Troszke placzu bylo, ale chyba z tego
              zamieszania i skrempowania. Dobrze, ze w miare szybko poszlo. Jeszcze gluten
              dodalismy dzisiaj, wiec 100zl poszlosad Nawet Ola zaprotestowala glosnym
              westchnieniem. Pozniej pojechalismy do szpitana zarejestrowac sie u alergologa.
              No i pierwszy wolny termin na przyszly rok okolo lutego!!! Noz sie w kieszeni
              otwiera na takie cos! Ale zapisalysmy sie juz do ortopedy, bo terminy dosc
              odlegle (mamy na koniec wrzesnia), wiec do tego czasu Ola napewno bedzie sama
              chodzic.
              Wyniki morfologii beda juz dzisiaj, ale te na alergeny dopiero 10 sierpnia.
              Czy u was z alergologami jest tak samo? Czy chodzicie prywatnie???
              Chcialam sie dostac do tej poradni, zeby przedluzyc diete na bebilonie, ale jak
              sie okaze, ze Ola wcale nie jest na mleko uczulona to chyba sobie daruje te
              wycieczki. A na leczenie alergi na innym tle, to sie pewnie prywatnie wybiore.
              Teraz to czekanie na wynikisad(( Dlaczego u nas wszystko tak dlugo trwa???

              Eee, ide zrobic sobie sniadanie.
              • s.ivona Re: do Joanzac 26.07.05, 12:03
                Asia gdzie kupilas tego boskiego pieska z tiny love (tego z ostatniego zdjecia
                Oli)? ja tez go chce!! widzialam u kolezaki! jest super. Duzo kosztuje?!
                • joanzac Re: do Joanzac 26.07.05, 14:16
                  Piesek faktycznie jest boski!!!
                  Śpiewa, liczy recytuje wierszyki itp... Po angielskusmile
                  Niestety nie kupilam go samasad Ciocia przyslala mi go ze Stanów, wiec nie mam
                  zielonego pojecia czy podobne sa, i gdzie, u nassad Ale warto sie rozejzec. Ola
                  wspaniale sie z nim bawi. Tanczy, podspiewuje, podrygujesmile))
                  Wozimy go ze soba wszedzie.
                  A jesli nie taki sam, to moze cos podobnego sie znajdzi??? Naprawde warto!
                  • s.ivona Re: do Joanzac 26.07.05, 19:48
                    buuuuuuuuuuuu tak myślałam sad(((((((((((((( koleżanka ma go z kolei z Kanady :
                    (((

                    może u nas się pojawi?????????????
    • kasik81 Witam 25.07.05, 22:30
      Cześć dziewczyny małe i duże i chłopaki.
      Książeczki też są u nas na topie, Ala często przynosi wpycha w ręce chce żeby
      jej "czytać" czytli opowiadać co jest na obrazkach. Ma swoje ulubione
      książeczki (chyba 3), a ma ich całe multum.

      Co do kubka, to Ala ma tego za słomka z canpola, ale prawda jest że wylewa się
      z niego. Co prawda ogólnie fajny, ale już 2 razy rozlała mi się zawarość w
      torbie. Muszę poszukać tego z nubbiego.

      Oj już późna pora a ja jeszcze musze poprasowac i pranie powiesić...
      Wysyłanie CV z dzisiejszej Wyborczej zostawię sobie na jutro...

      Pa.
      • evita33 Re: Witam 26.07.05, 13:42
    • s.ivona Re: Przodozgryz + zapalenie ucha 27.07.05, 15:46
      Cześć

      Uff ale upał...

      Ja mam zapalenie ucha. Chyba mnie zawiało po basenie.

      Szymek na przodozgryz. dolna szczęka wychodzi przed górne ząbki. Minimalnie ale
      jednak. Może to od smoczka? Dziś odstawiam smoczka. W dzień mały bez problemu
      bez niego zasnął. Może panikuję? Może to rozwojowe?! Sama w to nie wierze!
      Zobaczcie jak jest u waszych maluchów...
    • duszka6 Szymek ruszyl 27.07.05, 17:37
      No i w koncu sie doczekalam. Do tej pory Szymek robil tylko pare kroczkow
      samodzielnie a od dwoch dni smiga przez caly pokoj krokiem defiladowym. Na
      dworze trzyma sie jeszcze mojej reki, ale tylko jednej, wiec nie musze juz
      chodzic zgarbiona.

      Co do smoczka, to tez bym chetnie go sie pozbyla w trybie natychmiastowym, ale
      trudno bedzie, bo Szymek inaczej nie zasnie. Ostatnio z tym zasypianiem wogole
      mam wiecej problemow, bo teraz zeby zasnal wieczorkiem to musi byc mama i kolo
      niego tata. W dzien jak wie, ze meza nie ma to zasnie przytulony do mnie, ale
      wieczorkiem to drze sie dopoki tatus nie przyjdzie. Oj coraz gorzej, ale wezme
      sie, no mowie Wam wezme siesmile

      pozdrawiam
      • joanzac Re: Szymek ruszyl 27.07.05, 17:50
        Gratulujesmile To juz masz lzej ze spacerkamismile Ja ciagle z nosem przy ziemisad((
        Co do zasypiania, dziewczyny, to popieram jak najbardziej, zeby uczyc swoje
        dzieci samodzielnosci. A mowie to jako ta "dojzala, po 30-tce mama"smile)) Moja
        Olcia zasypia sama i budzi sie radosnasmile nie przezywa w zwiazku z tym zadnego
        stresu, przeciwnie, jest tak jej dobrze i wygodnie, bo nie musi czuwac, czy mama
        jeszcze przy niej jest?

        Ivonko, zapalenie ucha w srodku lata?! To masz pechasad Obys jak najszybciej z
        niego wyszła i mogla rozkoszowac sie słoneczkiem.
        U nas zgrys taki, ze gorne ząbki zachodzą na dolne, to chyba dobrze? Poza tym
        chyba druga trojeczka w natarciu!!! Zebow cala buzia, a ja jej nie moge dawac
        wszystkiego do jedzeniasad((

        Lecimy jeszcze na spacereksmile
        Papa
        • marta.28 Wyjeżdżam:))) 27.07.05, 21:16
          Gratulacje dla Szymcia. Duszko a mogłabyś uaktualnić swoje zdjęciasmile Pleasesmile

          Dziewczyny wczoraj zarezerwowałam domek i wyjeżdzamhy w sobotę na tydzień do 7
          sierpnia do ośrodka Wawrzkowizna pod Bełchatowem na jeziorko. Będzie jeszcze 2
          dzieciaczków więc będzie super a i pogoda się szykuje.

          Na razie mam 2 dni na spakowaniesmile i w drogę smile Już się nie mogę doczekać i
          pewno na forum już nie starczy czasusad(
          • joanzac Re: Wyjeżdżam:))) 27.07.05, 21:42
            Super Marto!!! Pogoda musi dopisacsmile)) Trzymamy kciuki!
            Ciekawe, jak tam inne wczasowiczki???

            Ja się tez szykuje do małego wypadu, ale blisko, na wieś. Zawsze to cossmile Moze
            od przyszłego tygodnia wroce do pracy, wiec chce jeszcze z Olcią maksimum czasu
            wykorzystać.
            • joanzac Kołysanka:) 27.07.05, 23:18
              Hej kobitkismile
              Mam dla was, a raczej dla dzieciaków piosenke-kolysanke, ktora napisała Tamm,
              jedna z artystycznych mamusieksmile Za jej pozwoleniem, rozpowszechniam dalej.
              Melodia wedle uznaniasmile

              To zaczarowana piosenka smile

              już późno maleńka zamknij juz oczka
              niech sen na powieki twe spłynie
              Gwiazdy śpiewają ci kołysanki
              śnij póki refren nie minie...

              zasnij maleńka zaśnij duszyczko
              niech noc tobie bajki dziś gada
              o małej żabce co cicho na lisciu
              w sen piękny w raz z tobą zapada...

              Już późno maleńka, zamknij juz oczka
              niech sen na powieki twe spłynie
              Gwiazdy śpiewają ci kołysanki
              śnij póki refren nie minie...

              Zaśnij maleńka, zaśnij kwiatuszku
              twa głowka w podusi usypia.
              Oczka znużone zamknij kochanie
              już księżyc o ciebie zapytał...

              Już późno maleńka, zamknij juz oczka
              niech sen na powieki twe spłynie
              Gwiazdy śpiewają ci kołysanki
              śnij póki refren nie minie...

              Zaśnij córeczko, zaśnij cichutko
              sen już cię pieści maleńka...
              śpij aż do rana żegnam kochana
              już kończy się ma piosenka...
          • dagab3 Re: Wyjeżdżam:))) 28.07.05, 11:51
            oj marto zazdrościmy smile
            • hamaliel Re: Wyjeżdżam:))) 28.07.05, 12:02
              Iwonko!
              Współczuję zapalenia ucha sad. Co do zębów i zgryzu to nie mam pojęcia. Możliwe,
              że pod koniec sierpnia odwiedzimy stomatologa dziecięcego, bo mnie martwi u
              Zuzy wielka przerwa między górnym jedynkami.
              Duszko!
              Wielkie brawa dla Szymka smile. Zuch chłopak. I tu Dagab ma rację. Teraz dopiero
              się zacznie rajwink.
              Marto!
              Eh! Może już nie będę Cie prosić o zabieranie do plecakawink tak jak Kasi. Ale
              zazdroszczę odpoczynku.
              ***

              W zasadzie to ja nie mam co nażekać na brak rozrywek i odpoczynku w jednym.
              Koło domu mamy rzeczkę w której można swobodnie pływać, górki po których można
              chodzić. Istny raj na ziemi smile). I z teściową się na razie wszystko układa
              pomyślnie. Także przyjazna atmosfera panuje w domu.

              No ale ja w związku z tą rzeczką. Mąż miał ochotę popływać, więc wybraliśmy się
              nad rzeczkę cała trójką. Zuzę rozebraliśmy do rosołu żeby się wyszalała
              zmęczyła i wieczorkiem szybko zasnęła smile. Ale zaszło słoneczko i mężowi się
              odechciało pływania, ale za to Zuzince tak się spodobało, że trzymana pod
              rączki pływała sobie jak mała rybka. W zasadzie to machała nogami, ale
              utrzymywała tyłeczek na powierzchni, więc pływała smile. I na brzuszku też jej
              wychodziło, tylko nie bardzo rozumiała, że głowy pod wodę się nie wkłada.
              Może dzisiaj dojdzie do tego smile.
              Piękna pogoda więc nie będziemy tracić czasu na zbędne obowiązki po pracy.
              Wrzucimy obiadek i zmykamy nad rzeczkę. Trzeba złapać słoneczko. Może wytopi
              ten tłuszcz???

              Pozdrawiam.
      • dagab3 duszko, gratulacje 28.07.05, 11:50
        Gratuluję postępów Szymka. Tym samym wkroczyłaś do grona mam uganiających się
        za swoim Skarbem smile Koniec spokojnych spacerów !!!
        no ale to wspaniały wyczyn!!!! jeszcze raz gratulacje smile
    • kasik81 Zjadło mi posta... 28.07.05, 00:46
      Wrrrrrrrr.......
      Już nie mam dziś siły pisać.
      Do jutra kobitki.
      Pa.
      • kasik81 Re: Zjadło mi posta... 28.07.05, 13:34
        No dzis mam już siły aby pisaćsmile)
        Duszko gratulacje dla Ciebie i Szymcia, no to powolutku będziesz trenowac biegi
        za dzieckiemsmile

        Iwonko kuruj się, ból ucha jest paskudny.
        Mnie męczy ból gardła, wogóle jakieś wrażliwe mam to gardło.

        Bardzo fajna kołysanka, ja umiem i śpiewam trzy dyżurne, ale warto się czegoś
        nowego nauczyć.

        Byłyśmy wczoraj z Alą na ogrodzie u Dziadków i zbierałam z moją babcią jabłka,
        papierówki, które spadły na ziemię. Ala nam pomagała, tzn zanosiła jabłka do
        wiadra. Później podeszła do nisko zwisającej gałęzi, pomacała, zobaczyła że są
        tam jabłka ale nie udało jej się urwać, więc podniosła jedno z ziemi i chciała
        przyczepić spowrotem do drzewkasmile))))))))))))
        Później, kiedy nikt nie patrzył zjadła pół jabłka, niemytego, ze skórką, prosto
        z ziemi...
        Takie cwane i mądre są te dzieciaczkismile)

        Pozdrawiam. papa
      • marta.28 Przerwa między zębami + inne 28.07.05, 13:42
        To normalne bo jedynki stałe są większe. Ja bym się martwiła gdyby jej nie było
        bo oznaczałoby to, że jest za ciasno.
        Jak patrzę na rówieśników Oli to wszystkie dzieciaczki mają taką przerwę. Do
        dentysty się idzie jak dziecko porafi już skumać, że trzeba otworzyć buzię i
        pozwoić sobie coś do niej włożyć mniej więcej około 2 lat. Teraz to prędzej
        okulista.


        ******


        Oddałam Olę pod opiekę do teściowej i miałam sprzątać. A ja co siedzę na forum.
        Jakoś w taki upał nic mi się nie chce. Ola zresztą spała dzisiaj od 9.20 do
        12.20 no szok. Powiedziałam teściowej żeby dziosiaj już u nich nie spała.
        No a ja jak ona spała z 1,5 godziny prasowałam rzeczy na wyjazdsad no nie cierpię
        prasować.

        *******

        Właściwie to wyjeżdzam 68 km od Łodzi więc godzinka jazdy. Ale trzeba się gdzieś
        wyrwać bo inaczej człowiek nie ma odskoczni od życiowych problemów, a niestety
        ciągle się jakieś plączą pod nogami jak takie kłodysad
        • bioo witamy 28.07.05, 16:30

        • bioo próba sygnaturki, tj lilypie 28.07.05, 16:32
          witam, popisze potem
          teraz próbuje, czy sygnaturka, a dokładnie zmian wieku MAłgosi si eudała, bo
          nadal bylo oczekiwanie na 1-szy roczek, a to przeciez juz za namismile
          • bioo Re: próba sygnaturki, tj lilypie 28.07.05, 16:49
            hmmmmmm
            nie wyszło, moze teraz sie uda?
    • marta.28 Sygnaturka na 2 latka 28.07.05, 22:00

      • bioo Re: Sygnaturka na 2 latka 29.07.05, 08:27
        Martuś!!!
        ja tak samo probowałam, al emi nie wyszło, bo jeszcze zdjecie Krasnala chciłam
        umieścić sad(( i nawet tło (kwiatki) sa takie same smile
        • marta.28 Re: Sygnaturka na 2 latka 29.07.05, 11:43
          Mnie ze zdjęciem nigdy nie udało się wkleić. Trzebaby inne suwaczki wypróbować.
          www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php
          vsdi.net/count/baby/forma.htm
          • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 14:18
            Witajcie kobitkismile
            Jak sobie z upałem radzicie???
            My po porannym spacerku siedzimy na balkonie. Teraz mamy z tej strony cien, wiec
            jest fajniesmile Ale przez te pogode chyba, Ola nie chce jescsad Mleczko, soczek
            owszem, ale obiadkiem wzgardzilasad Czy wasze dzieciaki tez tak mają???
            Ja sie kiepsko czuje, bo glowa mnie boli od ranasad(
            Pozdrawiam
            • hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 14:25
              Joasiu! Ja chce do Ciebie na balkon !!!
              Siedzę w pracy, teraz już jest lepiej, ale do południa koszmar. Byłam mokra jak
              mops smile. Mnie też głowa bolała. Na szczęście dziewczyna z sekretariatu ma
              apteczkę. Juz ją pół urzędu objadło z tabletek przeciwbólowych. A czeka mnie
              jeszcze dentysta.

              A Zuzia to nawet nie wiem. Pewnie siedzi z babcią w domku i się chłodzą.
              Wczoraj moczyła się w wielkiej misce z wodą a później pływaliśmy w rzeczce.

              Pozdrawiam.
    • kasik81 Sygnaturka 29.07.05, 14:29
      Skusiłyście mnie sygnaturakami i też próbuję...
      • dagab3 pogoda 29.07.05, 14:55
        no cóż, prognozy pogody co do Poznania to sie osttanio w ogóle nie sprawdzają.
        dzis w zetce od rana trąbili, ze w poznaniu moze paśc rekord temperatury, bo ma
        być powyzej 40 stopni. No więc duchota rano była, ale nie 40 stiopni, pewnie ok
        30. a poza tym potem przeszła starszna burza i w sumie od kilku godzin nie ma
        słońca, bo ciągle wiszą chmury. i tak od kilku dni. zapowiadają upały a tu
        codziennie w poznaniu burze i dużo chmur. Kto układa te prognozy pogody!!!!!!
        i najgorszy jest ten zaduch. Deszcz i burze w ogóle tego nie rozładowują.
        i biedne dzieciaki, bo piach w piaskownicy ciągle wilgotny sad
    • duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 16:37
      Szymek ma od 3 dni goraczke 38.4, idzie dolna dwojka i to chyba od tego bo
      zadnych innych objawow nie ma.
      Iwonko daj znac co ze smoczkiem, masz jakies sposoby? Udaje sie?

      Tutaj tez upaly dzis 37 stopni, wychodze tylko po 17-tej, mieszkamy wysoko i
      swieci bardzo intensywnie, mozna pasc.

      pozdrawiam
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.07.05, 10:47
        Hej kobitki!
        Widze ze odpoczywaciesmile))
        Mnie sie nawet na spacer nie chce isc, ale w samo poludnie, to i tak nie
        wychodzimy.
        Mialam sobie zrobic weekend na wsi, ale obiecana piaskownica nie zostala
        zrobiona, wiec zbojkotowalam wyjazdsad
        My taz chodzimy nad rzeczke na spacerki. Mam bardzo blisko, a powietrze o niebo
        lepsze. Tylko za bardzo nie ma gdzie usiąść, moze dzisiaj z kocykiem sie
        wybiore, ale u nas na popoludnie deszcze zapowiadajasad
        Pozdrawiam i odzywajcie sie co u was???
        • s.ivona Re:Dwie sprawy 30.07.05, 20:03
          Cześć
          Po pierwsze upał okrutnysad Siedzimy w domu i dopiero wieczorem wychodzimy.
          Szymek cały jest w potówkach a po domu chodzi tylko w pampersie i śliniaku bo
          od tych ząbków ślini się jak noworodek.

          Po drugie - koniec ze smoczkiem. tak jak pisałam zdecydowałam się odstawić i od
          środy nie ma już smoczka. Obeszło się bez płaczów!!! Zasypia odrobinę dłużej
          ale udało się!!!!!!!!!!!!!big_grin
          • joanzac Re:Dwie sprawy 30.07.05, 21:29
            My tez wieczorkiem nad rzeczke chodzimy. Troche postraszylo burzą, ale i tak
            bylo upalnie i jest nadal.

            Gratuluje sukcesu dla Szymkasmile)) A Ola dzisiaj znalazla swoj stary smoczek i
            bawila sie nim jak zabawka (chyba za bardzo nie wiedziela do czego słuzysmile))

            Sama juz probuje stacsmile Najlepiej jej to wychodzi na srodku pokoju. Jak juz
            zlapie rownowage, to sie smieje, klaszcze i pokazuje jaka jest duuuuzasmile))
            A ja ciagle za chodzika robiesad

            Pozdrowienia dla wszystkich i letniakow i wracających (dajcie znac jak bylo?).
            Papa
            • joanzac Re:Kołysanka:) 31.07.05, 00:03
              Jeszcze jedna, tym razem dla synkasmile Oczywiście autorstwa Tammsmile

              Była już kołysanka dla córeczki dziś jest dla synka smile

              Zaśnij syneczku moja kruszynko
              nocka już puka do okna
              księżyc zagląda do Ciebie dziecinko
              zamknij już śliczne oczka...

              Zaśnij mój synku niech kołysanka
              przez sen cię poprowadzi,
              a gdy się zbudzisz z samego ranka
              znów się będziemy bawić...

              Maleńkie oczka jak dwie perełki
              cień rzęs na lica rzucają
              a ja ci śpiewam zaśnij maleńki
              gwiazdy nas nawet słuchają...

              Zaśnij syneczku polny kwiatuszku
              motyle na rzęsach przysnęły
              odfruną rankiem słodki okruszku
              gdy słonko w oknie znajdziemy...
    • mamazuzinki Nareszcie jestem:):) 31.07.05, 13:45
      Witajcie mordeczki moje kochanebig_grinbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Ale jestem wyposzczona netowobig_grin 2 tyg wytrzymałam bez kompika szokbig_grinbig_grinbig_grin

      Wróciłysmy wczoraj ale na dzień dobry okazało sie ze się systemik wysypał w
      kompiku i dopiero dziś udało mi sie wszystko przeinstalować nio i jestem.

      Płodne jesteście dziewczynkismilesmile Oczy mnie bolą od czytania postówbig_grinbig_grinbig_grin

      Przykro mi że na forum w czasie mojej nieobecności było równie deszczowo i
      pochmurnie jak i nad morzem. Z postami Joli Bursz w pewnym stopniu się
      zgadzam,chodzi mi o spanie , z tym że ja to chyba śpię z Zuchą bardziej z
      mojego lenistwa niż chęci "ciućkania" sie z dzieckiem.Nie mam poprostu siły
      latać do niej kilka razy w nocy, usypiać i wracać do łóżka. Poraził mnie jednak
      ton tych postów i zbyt mocna-uważam.,krytyka.Ogólnie jednak uważam ze każda z
      nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów jakieby one nie były.


      Nio to trochę o wyjeździe moze terazbig_grinbig_grin
      Nawet nie chce mi się komentować pogody bo to była poprostu masakra. To jest
      paranoja żeby na dwa tyg pobytu mieć 3,5 dnia prawdziwego plażowania:[ Z tego
      na pierwszy tydzień jak była Asia z Olcia przypadło tych dni 2,5a podczas
      ostatniego "upalnego" w całej Polsce tygodnia u nas pogoda była tylko w piątek
      i to też około 13 przyszła sobie nagle z nad morza straszna mgła i się trzeba
      było zbierac. W p[iatek wieczorem juz lało i jak wyjezdzalismy w sobote rano to
      też padał deszcz. Jedyne co dobre ze morze ciepłe. Ja tez zanurzyłam swoje
      zwłoki w tońsmile))
      Zucha była zafascynowana plażą.Pierwszego dnia wydłubywała wszystkie kiepy z
      piaskubig_grinbig_grin
      Drugiego dnia poznałyśmy się z Joasia i Oleńkąsmile)))Olcia w porównaniu z moją
      babą to księżniczka. Taka prawdziwa dziewunia,delikatna. Uśmiałam się bo jak
      jej sie piaskiem pobrudziła nuzka to w górze ja trzymała i czekała aż Asia jej
      wytrzebig_grinbig_grin Mój harpagan natomiast wylepiony po same pachy zżerał uwalone w
      piachu paluszki.Olcia chyba była tez trochę w szoku jak ją dopadła cała ta
      nasza szarańcza z moja Julką na czele. Asia na plaży zrobiła Julce fajową
      fryzurkę, czym kupiła sobie Julkę na maxa , nio i teraz mam przerąbane bo se
      karze warkoczyki pleść i ciągle słyszę że ja to tak ładnie jak ciocia Asia nie
      umiembig_grinbig_grin


      Po powrocie jesteśmy bogatsze o prawie całe juz wyrżnięte górne czwóreczki.
      Chodzi Zuzełek bardzo juz sprawnie, nauczyła sie wchodzić i schodzić ze
      schodów.Cos jakby zaczeła więcej gadać.powolutku bede wklejała zdjęcia ale
      musze też częsć odzyskac od znajomych bo przegrywałam na laptopa do znajomego.

      ide se bo mnie wygania córcia spragniona gierbig_grinbig_grinbig_grinbig_grin
      Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004)
      GG8987321
      Zuzinka roczna dziewczynka
    • kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.07.05, 21:21
      Witam serdeczniesmile)

      Ja miałam przez weekend najazd rodzinki, nieproszony, nieplanowany, z
      zaskoczenia i nietaktowny, bez większego komentarza, ale jestemsmile)

      Przed chwilka uśpiłam Alutka bez smoczka, pierwsza noc od niepamietnych czasów
      bez smoka. Na spacerze czy tez w aucie to nie ma problemu, ale w łóżeczku...
      Głaskałam, całowałam i dmuchałam w nóżki, żeby usnęła. Ciekawa jestem tej
      nocki, oj ciekawa...

      Mamozuzinki, cieszę się że urlopik, pomimo pogody sie udał. Czekamy na
      zdjęcia smile)

      My w trakcie ostatnich dwóch dni upału prawie nie wychodziłytśmy z Alą spod
      prysznica. Pociła sie bidulka okropnie, po śnie to główke miała mokrą jak po
      myciu.

      Jesteśmy bogadsze o kolejny, dzięwiąty już ząbek, tym razem dolna lewa czwórka.

      Pozdrawiam. Pappa.
      • joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.07.05, 22:20
        Hej kobitkismile
        Witam dziewczyny znad morzasmile)) Kurcze a taki ladny tydzien sie zapowiadalsad(( U
        nas bylo calkiem cieplosmile i myslalam wtedy sobie, ze moglabym jeszcze na tydzien
        zostac, pogoda taka fajna, a tu proszesad Szkoda, bo jak leje to i na spacerki
        ciezko sie wybrac. Ale powdychalyscie trochesmile Zastrzyk na caly rok!
        No i czekamy na fotkismile Dwie z Zuzelkim sa juz u nassmile A reszte poslalam mailem
        (doszedl?).
        A moja ksiezniczka dzisiaj to wcale jak dama nie wygladala po wizycie u
        babcismile)) Za to spi jak susel terazsmile
        • mamazuzinki co tu tak cicho?? 01.08.05, 20:20
          Hej kobitki
          Co tu taki mały ruch w interesie?? Zmiana turnusu??? Wywiało wszystkie oprócz
          Asi i Kasik??? Mnie w piatek znowu wywieje tym razem na tydzień na wieś do
          rodzinki z kolezanką i babami pojadę. Później będę krazyła między działką
          tesciówki a domkiem. Trzeba wykorzystać te wakacje na maxa bo to juz półmetek
          niestetysad(

          Asiu fotki na serwerze mam bo sprawdzałam ale ich jeszcze nie sciagnełam bo mi
          komp świruje strasznie i już musiałam od przyjazdu 3x formatowac dysk. Niech se
          tam poczekają spokojnie. Jeżeli chodzi o moje fotki z wyjazdu to niestety mam
          tylko znikoma część z 4-rech ostatnich dni. Reszta jest u kolegi na laptopie a
          oni jeszcze podróżują i nie wiem kiedy będę je mogła przegrać. A fakt że nad
          morzem w tym ostatnim tygodniu była kiepawa pogoda potwierdszą moje fotki bo są
          z datamibig_grinbig_grin W czwartek to było bodajrze słońce zza chmur wyglądało więc sie
          szybciorem poprzebierałyśmy w kostiumiki spakowaliśmy te manele wszystkie i
          biegiem na plażębig_grinbig_grinbig_grin Doszliśmy rozstawiłam namiocik plażowy i zaczeło
          laćbig_grinbig_grinbig_grin nio i są fotki na plaży jak se wypoczywamy pod namiotembig_grinbig_grinbig_grin PARANOJA

          Zucha mi sie od kilku dni naprawiła ze spaniem. Usypia po 20 i budzi sie po 7.
          Oczywiście w nocy budzi sie na picie a nad ranem na żarło ale sie nie wybudza
          przed 6 i matki nie katuje.Zauważam też juz przebłyski inteligencjibig_grinbig_grinbig_grin Jakaś
          taka się bardziej kumata zrobiła i nie mówi tylko tatatata tylko jeszcze różne
          inne nie do opisania dźwiękibig_grinbig_grinbig_grin
          Buziaki
          • joanzac Re: co tu tak cicho?? 01.08.05, 21:32
            No faktycznie, wszystkich chyba słoneczko wypalilo?smile
            My dzisiaj na dluuuugim spacerku byłysmy i teraz Olcia śpi jak suselsmile

            Na zobaczcie jest pare fajnych watkow:
            1. fryzury naszych dzieci
            2 jak nasze dzieci jedzasmile))
            Warto zobaczycsmile Ja tez Olci zdjecia wkleilam z edukacji krzeselkowego
            jedzeniasmile)) Mozecie same ocenic jaka damulka z tej mojej Olcismile
            W krzeselku to zadko jemy, bo sie szybko nudzi ale powoli przyzwyczajam ja do
            "normalnego" sposobu jedzenia.
            Kasik, twoich fotek nie załadowalosad Jest tylko tresc, a bardzo ciekawa jestem
            tego wafelkasmile

            Zabki nadal spokoju nie daja, slini sie do pasasad
            A z myciem to tez tylko zabawa. Juz wszystkie szczotki gdzies pochowanesmile
            Dzisiaj na koniec to cala zawartosc kubka z woda na siebie wylala, tak myla sama
            te zabkismile

            Pozdrawiam babeczkismile
            Papa
    • kasik81 Odstawienie smoka 01.08.05, 16:51
      No i odstawienie smoka udało się połowicznie, tzn nocka minęła spokojnie i Ala
      nawet długo spała, ale w ciągu dnia już padała ale usnąć bez smoka nie chciała,
      no i porażka, bo dałam smoczek, usnęła w minutę.....
      Zobaczymy wieczorem.
      Pa
    • juliannna1 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.08.05, 21:45
      Czesc dziewczyny, jestem tu nowa. Mam corcie Julie urodzona 23 czerwca.
      Mieszkamy w wawie od 2 lat. Nie znam prawie nikogo mieszkamy od niedawna.
      Wczwsniej wynajmowalismy, teraz mamy wlasne.

      Co moge powiedziec o mojej corce, tak jak kazde dziecko pokazuje swoje chumory,
      znaiomi ktorych mamy mowia ze jest jak nqa jej wiek dosyc bystra, moze i tak,
      fakt ze szybko lapie, ale mysle ze duzo dzieci maja taka zalete. Od tygodnia
      ucze ja chociaz w dzien aby zasypiala sama, no i sie udalo, wieczorkiem chce z
      mama, ale dzis i wczoraj spala raz dziennie wienc zasnela przy butli, moze to
      jest wyjscie, ale tez ja meczyc w ciagu dnia tez nie robota. My z mezem
      jestesmy juz 7 lat po slubie, co prawda nie spieszylismy sie z dzieckiem,
      chcielismy sami zobaczyc jak nam sie razem zyje. No juz wam zatrulam glowe. Nie
      zanudzam was wiecej.

      Tu jwest jej album, zapraszam serdecznie:
      community.webshots.com/user/alus1
      Pozdrawiam
    • juliannna1 czas spac... 01.08.05, 21:50
      musze sie chyba polozyc bo juz robie bledy, moj mozg juz nie mysli jak trzeba.

      dobranoc
    • sysiak Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 09:06
      .... no widzę że nie tylko ja narzkałam na pogodę w czasie urlopu... a swoją
      drogą to nadzwyczaj dziwaczne że w całym kraju upał (w Wawie znajomi ledwo
      pracowali) a w Augustowie który okupowaliśmy deszcz, chmury, trochę słońca....i
      a piać od nowa... mieliśmy tylko jeden cały słoneczny dzień, dlatego Klusia
      niewiele użyła z jeziora - no ale tego dnia kiedy było naprawdę ładnie nie
      chciała z wody wyjść... wogóle się nie boi - może razem z Zuchą zostaną nowymi
      Otylkami smile)) Przy okazji bawiła się zabawkami wszystkich dzieci tylko nie
      swoimi (widocznie swoje już widziała... smile) Poza tym nie było przedmiotu w
      zasięgu wzroku który nie znalazł się w jej buzi..... dobrze że już była
      szczepiona, bo tony piasku pokrywające patyki, szyszki, zabawki znalazły się w
      jej żołądku... poprostu nie nadążałam z wyciąganiem jej z buzi... nota bene
      okazało się że idą dolne dwójki i stąd to szorowanie po dziąsłach....
      Nie wiem jak Wy ale ja wróciłam po urlopie wykończona.... wręcz żałowałam że
      Ingula nauczyła się tak szybko chodzić smile)))))
      ...i tu Gratulacje dla Szymka, ale nie wiem czy Duszka powinna się cieszyć smile))
      Mój potworek latał po całym ośrodku, a na wołanie Ingunia choć do mamy to wręcz
      rzucała sie pędem... tyle że w odwrotną stronę niż do mnie ! smile))
      Mam teraz lepiej wytrenowane łydki niż jakbym pojechała z naszymi lekkoatletami
      na zgrupowaniu... smile
      Inga ostatnio sie strasznie rozgadała, oprócz mam, tatów i bab mówi PA... i
      wtedy trzeba się domyslać idąc za jej wskazaniem czy to PAN czy PANI, MI... a
      to znowu skrót od MISIA tyle że tym mianem określa wszystkie zabawki oraz
      wszystki zwierzęta oprócz naszego Goldena Drapichrusta do którego woła DIAPI
      OĆ... ciągnąc go jednocześnie na smyczy.... tzn. raczej Drapi ciągnie ją ale
      Inga jest dzielna i się nie poddaje... i co ciekawe wcześniej do mojej siostry
      i męża siostrzenicy zwracała się po imieniu ANIA, a teraz należy to
      interpretować jako DAJ, POPROSZĘ... Wyciąga rączkę i prosząco mówi ANIA... smile))
      A jak tam Wasze urwisy, używają jakiś zaskakującyj słów na określenie
      codziennych czynności lub przedmiotów...?

      Ogromne pozdrowienia dla wszystkich,
      Witamy też nową mamę i jej Julkę,
      Inga z mamą...
      • joanzac Re: Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 09:33
        Sysiak, tak blisko mnie byłas!!! Kurcze, mogłysmy sie spotkacsad( Ja jeszcze nie
        pracuje, wiec mam troche czasu. Szkoda, nastepnym razem sie dogadamysmile
        U nas, chociaz to zaledwie 30km od Augustowa, 1 raz popadało.

        Moja Olcia nie chce wogole mowic. Wszystko to jest ła łaa. Tzn piesek. Czasami
        sie jej mama wyrwie. A i na samochod mowi brumm, brumm.

        Ide zobaczyc co moja smerfica psocismile))

        Witam nowa mamuske z Julkąsmile))
        Piszcie kobitki, co u was słychac???
        • sysiak Re: Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 10:07
          .... no to straszna szkoda żeśmy się nie spotkały, tyle że my i tak jesteśmy
          nie mobilni... jak nas teść wysadził pod Augustowem to tak aż do wyjazdu....
          moja Klucha na samochód to woła MI... (czyt. MIŚ) wink))
          • s.ivona Re: Co za aura:( 02.08.05, 12:30
            Cześć

            Padam na pysk! Dziś jestem w fatalnym nastroju i po głowie chodzą mi zbrodnicze
            myśli. Po pierwsze w drugą rocznicę ślubu (dziś przypada) zamorduję swojego
            męża! Rano obudził małego, sam poszedł do pracy a ja mam teraz urwanie głowy.
            Szymek łazi płaczliwy, marudny bo niewyspany (znaczy się już od 23 min śpi ale
            ranek był fatalny). Po drugie od wczoraj mam straszne bóle głowy i cały czas
            chce mi się spać. Z napięciem oczekuję na pojawienie się @!!!

            Czy dajecie dzieciom smarzone np mięso?

            Muszę kupić fotelik samochodowy. Zastanawiam się nad Ramatti Venus lub nad Maxi
            Cosi Priori XP.

            Idę się położyć....
            • juliannna1 Re: Co za aura:( 02.08.05, 13:04
              Ja tez dzis czuje sie nie najleoiej, moze zmiana cisnienia, z tego powodu
              czesto mam bóle glowy. Wszystkiego najleprzego z okazji 2-giej roczniczy slibu.
              Na poczatku do puki go zabijesz, daj mu chociaz buzi. Moze uda mu sie przezyc :-
              ))

              Ja Julce daje, ale z umiarem, i zupki przyprawione, ona lubi kalafiorowa,
              wlasnie gotuje, ja mysle ze juz sa na tyle duzi ze trzeba pomalu prubowac. Ona
              je nawet chleb tostowy z maselkiem i pasztecikiem, lub jakas chuda wedlinka,
              dzis kupilam jej schab pieczony domowy, uwielbia go.
            • dagab3 Re: Co za aura:( 02.08.05, 13:07
              wszystkiego anjlepszego ivonko zokazji rocznicy!
              ja odliczam dni do naszej smile (15 sierpnia - trzecia rocznica)
      • dagab3 słownictwo ;) 02.08.05, 13:05
        a u nas tak:
        mama, tata, - wiadomo smile
        mniam, mniam - jedzonko i picie
        koko - kura i kogut
        kaka - kaczka
        pepe- piesek
        lala - lalka
        ma - oznacza daj smile
        baba - babka z piasku (wrzuca do foremki piasek,obraca na ziemię, stuka po
        foremce łopatką, zdejmuje foremkę i woła "baba! mnie to zachwyca smile
        bebe - to co zakazane plus wiele innych przedmiotów smile
        • sysiak Re: słownictwo ;) 02.08.05, 14:28
          No to Jasiek widzę równie rozgadany... Pytam o te nasze Gadułki, bo na urlopie
          Inga poznała 3 miesiące starszą dziewczynkę i jak zaczęła te swoje MI, LALA,
          JAJO i inne to tamtej mamie buzia opadła że dzieci w wieku kilkunastu miesięcy
          więcej niż mama i tata mówią... było jej chyba przykro więc powiedziałam żeby
          się nie martwiła bo prawda jest taka że jej Basia jeszcze może zacząć odrazu
          pełnymi zdaniami mówić....
          Ja już pisałam Wam że Kluska je praktycznie wszystko to samo co my, nie daję
          jej tylko nabiału - z wyłączeniem danonków, ale tak i smażone i pieczone i
          gotowane i ostatnio nawet z grila, azupę z naszych talerzy to wyjada aż jej się
          uszy trzęsą.... zostałam z zapasem ok. 20 słoiczków których nawet nie chce
          oglądać....
          Iwonko, Najlepszego z okazji rocznicy....
          Ja tam swojego bym zabijała co drugi dzień więc nawet w rocznicę by się nie
          zdziwił na taki prezent....... smile))
          • s.ivona Re: biegunka 02.08.05, 14:32
            wczoraj dalam malemu jogurt waniliowy krasystaw. od nocy ma biegunke. co
            zmienie mu pieluche to znowu....co robic?
            • sysiak Re: biegunka 02.08.05, 14:49
              Iwonko, możesz spróbować podać Smectę, nam pomagała do tej pory!
            • anoosia2 Re: biegunka 02.08.05, 19:21
              Naturalnym dobrym sposobem na biegunke są jagody, a teraz bez problemu można
              dostać.
              Musze sobie zrobić ten test na poziom stresu jak tylko znajde chwile he he.
              My z braku pogody chodzimy na plaże na piasek,a Oliwka i tak wody się boi
              chyba, że wykopiemy jej basenik i nanosimy wody.
              Fajnie, że powoli wracacie z urlopów. Cicho było, a ja nie miałam nawet czasu
              pisać, ale na biężąco czytam.
              Idą małej zęby, na razie powoli odrabiamy zaledłości i wyrosły wreszcie górne
              jedynki, a teraz szykują się dwójki i góra i dół Brrrrr, już się boje co będzie
              dalej bo te co już sie wyrżnęły okupiliśmy zarwanymi nockamisad
              My nie mamy już żadnych zakazanych potraw Olinek je wszystko to co my
              oczywiście bez przesady nie je ani ostro ani ciężko strawnie. Niestety moje
              podejrzenia co do nabiału okazały sie słuszne, nie moge jej dawać żadnego
              przetworu mlecznego od razu biegunka i śluz w qpie, rodzinna nietolerancja
              laktozy nie ominęła mojej maleńkiej. Dla niej to żadna tragedia ona i tak nie
              znosi niczego z mleka z wyjątkiem sera żółtego i owsianki. Daje jej dużo ryb,
              mięsa, fasolki szparagowej, brokuł itp produktów zamiennych wapniowo.
              Kończe bo mała coś bardzo chce mi pokazać i ciągnie za ręke.
              Witam nową mame, chyba jakiś czas temu przedstawiała się jeszcze jedna pasadena
              ale nic nie pisze?
            • dagab3 Re: biegunka 02.08.05, 23:52
              na biegunkę to smecta - jest w aptece bez recepty. saszetka ok 1 zł kosztuje. A
              także ors 2000, to jest hippa.
    • s.ivona Re: Poziom stresu 02.08.05, 14:59
      kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54824,2833899.html
      • mamazuzinki Re: Poziom stresu 02.08.05, 16:26
        hejka
        Zrobiłam teściksmile))) 12 pkt zebrałam i żekomo da sie z tym życbig_grinbig_grin

        Wszystkiego Naj Ivonko!!!!!! Jakbys sie juz rozpędziła w tym zabijaniu to
        mozesz i mojego bo tez mu się nalezybig_grinbig_grinbig_grin

        Między tymi fotelikami które wymieniłaś jest zasadnicza jedyna różnicasmile))) CENA
        Maxi cosi priori-uznany w tej chwili chyba za najlepszy w swojej klasie
        kosztuje około 800-900 zł a cena Venusika nie przekracza 300 zł. Ja mam cos ala
        Venus i mąz dorobił taki klips żeby sie na boki nie przesuwał więć funkcjonuje
        prawie jak Prioriwinkbig_grinbig_grin

        Zuzi próbowałam dać usmażoną pierś z kurczaka ale wzieła do buzi i wypluła.
        Zjada nasze zupki, kanapeczki, na wyjezdzie dostała nabiał i chyba nic sie nie
        dzieje.

        Na brzunio mozesz podac zawsze Lakcid np

        Zucha nie gada az tyle ale ja to sie nawet ciesze bo Julka nawija za dwiebig_grinbig_grin
    • mamazuzinki kosiarka:))) 02.08.05, 20:27
      hejka
      Witam Juliannęsmile))) Pisz jak najwiecej co u Wassmile)))

      Słuchajcie moja Zucha dzisiaj wpadła pod kosiarkęsmile))) Teraz zrobił się z niej
      śliczny chłopczyksmile))Nie jest obciąta na jeża ale tak równiutko maszynką na
      króciutko. Młoda dama pierwszą wizytę u fryzjera zaliczonąbig_grinbig_grinbig_grin

      Moja Zucha już śpibig_grinbig_grin JUPIsmile)) a ja sobie piję piwkobig_grinbig_grin:

      pozdrowionka
      • duszka6 Re: kosiarka:))) 02.08.05, 20:58
        Jak udalo Ci sie obciac wloski maszynka? Nie wiercila sie Zuzia? Szymek ma tez
        juz wloski za dlugie, ale jak zblizam sie z nozyczkami to tak bardzo sie
        interesuje co mam w rekach,ze nie ma mowy o obcinaniu.

        Iwonko gratuluje sukcesu smoczkowegosmile i najlepsze zyczenia z okazji rocznicy,
        my tez bedziemy z mezem obchodzic druga w sierpniu

        pozdrawiam
      • anoosia2 Re: kosiarka:))) 02.08.05, 21:00
        Szczęściara z ciebie, Oliwka właśnie się kąpie z tatą tzn tata kąpie Oliwke, a
        o spaniu możemy jeszcze przez 1,5 h nie marzyć. Kończe jeszcze musze prasować,
        smutno mi bo siostra właśnie wyjechała cicho się zrobiło smutno
        • joanzac Re: kosiarka:))) 02.08.05, 22:15
          Ja Olci jeszcze przed wyjazdem obcinalam i Kasia efekty widzialasmile Z lekka pod
          "donice" mi wyszlo, troche w zabki i wogole koszmarniesad Ale juz odrastaja.
          Teraz bedziemy warkocze chodowacsmile))

          Ivonko, wszystkiego najsmile Poddus troche swojego chlopa, ale lepiej z miloscismile))

          Widze, ze jakis wysyp zabkow u naszych maluchow nastapil. Olcia caly czas do
          pasa usliniona. Juz sama stracilam rachube ile tych zebow ma. Ale jutro jej nie
          popuszcze! Policze wszystkiesmile

          Pozdrowionka
        • mamazuzinki Re: kosiarka:))) 02.08.05, 22:15
          Włoski obcinała Zuzi zaprzyjaźniona fryzjerka. Trzymałam ja na kolankach a ona
          i owszem kręciła sie chciała zobaczyć co tam warkocze ale wszyskie kobity w
          zakładzie zagadywały ją i odwracały jej uwagę i jakoś si udało. Jutro zrobię
          jej fotki i wkleję wieczorkiem. Rano tez pozmniejszam jakies z wyjazdu ale to z
          końcówki tylko bo reszta u kolego w laptopie jeszczebig_grinbig_grin:

          dobrej nocki
    • mabasia O wszystkim 02.08.05, 22:27
      Witam - więc będzie jak w tytule
      ZĘBY
      Ostatnio Jaśkowi dały mocno popalić - temeraturka trochę wzrosła - juz ok 38,2
      troche miałam stracha. Oczywiście nie dał sobie zaglądnąć do buziaka - ale w
      końcu się udało i okazało sie,ze Jasiowi wyszły górne trójki - obie naraz, a
      ostatnio przed kąpaniem sam złapał mojego palca i włożył sobie do buzi z miną -
      mamo popatrz co ja mam i okazało się, że równolegle wyszła mu czwórka prawa na
      dole - no istny szał. Mamy w sumie 11 sztuk
      FOTELIK
      Jaś jest bardzo szczęśliwym posiadaczem fotelika Venus Ramatti - chyba bardzo
      lubi w nim jeździć, bo zauważyłam, że ostatnio coraz mniej chętnie wysiada z
      niego - polecam.
      GADULSTWO
      No Jaś należy do tych rozgadanych dzieciaków - ostatnio nawet zaczęłam zapisywać
      co jak nazywa, bo mu się zmienia - więc tak
      mama, tata, baba, i o dziwo dziadzia - znaczenie normalne;
      bamo - piłki i inne okrągłe rzeczy . np. dzisiaj w sklepie arbuz;
      tapu, tapu lub tapuci - tą kąpanie, woda, mycie rąk i jak widzi fontanne (a
      jakże mamy w mieście jedną);
      baman - banan;
      niami - daj mi jeść;
      cita - podaje książeczkę i każe czytać;
      no, no - to od naszego nu, nu - w znaczeniu nie wolno;
      łałał - pies;
      dzidzi - dzieci;
      gu - ptaszki wszelkiego typu;
      i wiele innych słówek i zlepków o jemu tylko znanej treści. Ostatnio to nawet
      można z nim sobie pogadać - na proste pytania odpawiada taa (tak)(np. Jasiu
      chcesz mleczko) lub nie, tudzież ni maa.
      ZABAWY
      Coś co zajęło uwagę Jaśka na dłuzej - chyba 20 min, - wrzucanie spinaczy do
      bielizny do butelki po wodzie - sam sobie to wymyślił i był bardzo zawzięty - ja
      go nazwałam Jaś Precyzyjny - niestety po jakichś czterech rundach wrzuceniowych
      zabawa mu się znudziła - musze wymyślic coś nowego.
      ZDJĘCIA
      Zamieściłam trochę nowych zdjęć ale jakaś zaćma musiała mi mącić w mózgu bo
      niektóre mi się powtarzają - trudno.

      Pozdrawiamy
    • mamazuzinki :)) 03.08.05, 12:58
      Udało mi sie wkleić trochę zdjątek. Zapraszam do oglądaniasmile)))
      • s.ivona Re: :)) + do mabasi 03.08.05, 13:07
        Cześć

        Wzięłam się za rozmrażanie lodówki. Jak ja tego nie lubię!

        Dzięki za życzeniasmile Mąż w łaskawości mojej przeżył, ale tylko dlatego że
        szybko zabrała małego i poszedł na spacerbig_grin

        Dzięki za rady, na szczęście już lepiej.

        Basiu a ten fotelik co masz to model z 2004 czy 2005? bo jeśli z 2005 to Jaś
        się mieści bez problemów? chodzi mi o szerokość tych zagłówków.
        Może już w niedzielę będziemy w Stalowejsmile Może uda nam się spotkać w parku?
        Bawno nie byłam w domu i kompletnie nie wiem gdzie jest fontanna! Może nam
        pokażesz?!smile)))

        Buziaki
        • joanzac Re: :)) + tupu, tupu:))) 03.08.05, 15:48
          Moja Olcia postawila dzisiaj kilka samodzielnych kroczkow!!!!!smile))))
          Nie wiem czy sie cieszyc, czy sie zaczac bac??smile
          Krotki byl to dystans, ale juz cos!
          To sie pewnie wkrotce zacznie!

          Fotki dzieciakow bardzo fajne smile
          Ja oczywiscie latam jak glupia z aparatem, ze by Olcie samodzielna juz taka
          uwiecznic!
          • mamazuzinki Re: :)) + tupu, tupu:))) 03.08.05, 16:49
            Gratulacje
            Witamy Olcie w gronie tuptusiówsmile))))

            Nio to teraz Asieńko będziesz miała wesołosmile))) Koniec lenistwa zacznie sie
            bieganiesmile))) jka juz sie odważyła to teraz z dnia na dzień będzie robiła
            postepysmile))
          • dagab3 Re: :)) + tupu, tupu:))) 04.08.05, 12:00
            joasiu, gratulacje dla Oleńki !!!
        • bursz zabawka tiny love 03.08.05, 15:57
          Hej,
          wlasnie wyczytalam, chyba Joasi córcia ma jakas super zabawke tiny love. Takie
          wiesci lubie czytacsmile))))
          Joasiu jesli to mozliwe poprosze o jakies szczegoly, nr ref. czy nazwe i czy to
          oby napewno tiny love?Jak mozesz przeslij zdjecie samej zabawki?i moze
          opakowania?
          I po to tu czasami zagladamsmile))))
          My z kolei bardzo polecamy dostepnego w Polsce słonia tiny love
          www.tinylovestore.com/shop/default.asp
          Jesli chodzi o fotelik to polecam e dziecko zakupy czy jakos tam, jest tam
          polecany jakis nowy model(firma) w Polsce, duzo lepsza ponoć od maxi cosi.
          My mamy maxi cosi,kosztowal ok. 540zł (bez napinaczow, ktore maz uznal za
          totalnie zbedne), Julka go lubi,ale bardziej zalezy nam na bezpieczenstwie.

          Pozdrawiam wakacyjnie i slonecznie.
          Napisalam jeszcze troche "na brudno" w odpowiedzi na Wasze posty (głównie
          mlodszej o prawie 10 lat hamail,trudny ten nicksmile))))),ale nie chce juz wracac
          do dyskusji,bo.....chyba nie macie na to ochoty,pa
          • bursz nasz słoń tiny love 03.08.05, 16:19
            jeszcze raz strona ze sloniem i opis

            www.marko-zabawki.pl/index.php?id=2
            STary kod TL2002002
            TL1020020: Muzyczna układanka - Piramidka 3+
            Muzyczna układanka zawiera w sobie dwie zabawki. Łączy klasyczną miękką
            piramidkę oraz grę w piłeczki. Z miękkich, pluszowych krążków można stworzyć
            kolorowy łańcuszek lub układać piramidę. Kolejnym miękkim elementem jest
            ruchoma głowa słonia z "grzywką" i szeleszczącymi uszami, która ułatwi
            mniejszym dzieciom wrzucanie piłeczek do wnętrza zabawki. Każda z 4 kuleczek
            uderzając o dno uaktywniają światełka oraz 4 melodie lub wesołe dźwięki. W
            skład "Piramidki" wchodzą: 4 kolorowe piłeczki z grzechotkami w środku,4 łatwe
            do uchwycenia kółeczka, zdejmowana głowa słonia w kształcie komina oraz
            podstawa
            • joanzac Re: nasz słoń tiny love+do bursz 03.08.05, 17:57
              Faktycznie wdarłsie maly błąd. Piesek jest z Fisher Prisa.
              Posłalam ci fotki na privasmile
              Pozdrawiam
              • s.ivona Re: fotelik 03.08.05, 18:36
                To prawda, ponoć na polskim rynku pojawił się już fotelik niemiecki Romer (o
                umlaut) King TS plus. Ponoć w testach wypadkowych wychodzi najlepiej. Cenowo
                jest z bliżony do Maxi Cosi ale jeszcze są problemy z jego dostaniem np w
                Krakowie go nie ma.
                U mnie jest taka sytuacja że my nie mamy samochodu i nie wiadomo kiedy go
                będziemy mieć, więc siłą rzeczy mały jeździ sporadycznie. Trochę mi szkoda na
                Maxi Cosi (715 zł) więc się zastanawiam nad tym Ramatti (259 zł).

                Asiu - fotki pieska są super. Dzięki ale niestety nic z tego nie będzie sad(((
                Chyba będę musiała poczekać aż może go sprowadzą do nas i pojawi się na
                allegro. Chciałam coś kupić fajnego dla Szymka. Prawdą jest też to że ostatnio
                mały wygrzebał jakieś stare grzechotki i bardzo się chętnie nimi bawismile)))
              • bursz pies fiher price 03.08.05, 19:30
                Dziękuję Joasiu za fotki, otrzymałąm, rozeslałam pytanie,ale podejrzewam,ze
                bedzie problem z zakupem w Polsce,a na fisher-price.com nie e-sklepu. Jak ktos
                znajdzie to chetnie skorzystam z info,dzięki.

                Jęsli chodzi o fotelik i testy to faktem jest jak ktos wspomnial ,ze te testy
                sa niemieckie podobnie jak roamersmile)))ale.....

                pozdrawiam,jola
                • joanzac Re: pies fiher price+fotki 03.08.05, 22:10
                  Moze na eBay-u spróbujcie poszukac. Tam chyba najwieksze szanse,

                  Wkrotce ukaza sie fotki z dzisiejszego dnia i z sukcesow Olcismile))
                  • hamaliel :/ 04.08.05, 09:02
                    No i się rozlało uncertain. Jak nie lubię za bardzo słońca i upałów, tak zaczyna mi
                    brakować ciepełka. I nic się nie chce w taką paskudną pogodę i z mężem
                    urlopującym pobyłoby się w domu i już nie będę narzekać.

                    Co do fotelika, to sami właśnie stajemy przed trudnym zadaniem wymiany
                    na "większy". Jak na razie Zuzia mieści się w starym i 13 kg nie waży więc może
                    jeździź. I tak większość jazdy spędza na plątaniu się po samochodzie,
                    zawracaniu głowy dziadkowi (bo to on jest naszym szoferem, nie mamy samochodu),
                    albo spaniu. Zapewne zakupimy coś używanego, bo jako młodzi nierozsądni ludzie,
                    którzy zrobili sobie dzieko za wcześnie nie mamy kasy.

                    Powyższe dotyczy również zabawek, których nie kupujemy naszej córci. Dobrze, że
                    biedne dziecko ma bogatych dziadków.

                    I Bursz jeżeli chcesz coś napisać to pisz. Bo pewnie miłe to nie jest. Jestem w
                    tak wspaniałym nastroju, że możesz pisać co Ci leży na sercu. Jak nie
                    publicznie to adres mailowy znasz.

                    Koniec.
                    Przepraszam.
                    • s.ivona Re: :/ 04.08.05, 10:58
                      Cześć
                      U nas też pada. Szymek pobił wszelkie rekordy i spał do 9:30 (co prawda obudził
                      się ok 6 rano, zjadł i usnął. Oczywiście ze mnąsmile)) Potem chwilke byliśmy na
                      spacerze.

                      Biegunka się skończyła ale rano pojawiła się kupa ze śluzem. Czy to możliwe
                      żeby było od kaszki Hippa? Dałam mu tą z owocami leśnymi a wcześniej jadł inne
                      i nic się nie działo. hmmmmmm

                      Basiu - odezwe się ze Stalowej to się umówimysmile)))

                      Zobaczcie nowe zdjecia małego. Są naprawdę fajowe

                      Hamaliel - przesyłamy buziaki i moc cieplutkich myśli smile Już Ci cieplej się
                      zrobiło?!
                      • hamaliel do iwonki :) 04.08.05, 12:02
                        Iwonko dzięki Twoim zdjęciom i Szymkowi zrobiło mi się i cieplutko i wesoło.
                        Bedziemy musiały chyba kiedys zapoznać Zuzię i Szymona smile. Może się Zuzik
                        czegoś nauczy.

                        Może ta kupa z śluzem to jeszcze efekt biegunki?
                        Pamiętam, że po biegunce Zuzia długo nie mogła dostawać niczego innego poza
                        marchwianką i klejem ryżowym, bo problem się wracał.

                        Pozdrawiam.
                    • dagab3 Re: :/ do hamaliel 04.08.05, 12:07
                      Hamaliel, my również nie kupujemy jasiowi zabawek, tzn markowych, których cena
                      podchodzi pod 100 zł co najmniej. Po prostu nie mamy na takie zabawki
                      pieniędzy. a biorąc pod uwagę, ze zainteresowanie jasia nową zabawką to góra
                      kilka minut, to uważam, ze to wyrzucone pieniądze. Jaś nie ma nawet bogatych
                      dziadków i nie mamy w domu zadnej zabawki fisher price, czy tiny love. No ale
                      uważam, ze jaś nie jest w żaden sposób pokrzywdzony i ma ciekawe inne
                      niemarkowe zabawki. No cóż, przyznam, ze jak oglądam takie zabawki w sklepie,
                      to troszke załuję, ze nie mogę ich kupić, bo rzeczywisćie są ładne i bardzo
                      pomysłowe. No ale co tam. Jaś ma i klocki i samochodziki i maskotki..
                      niemarkowe, no ale chyba to jaś przeżyje. na razie nie protestuje smile aż się
                      boję co będzie za kilka lat.

                      hamaliel nie wiem co na to bursz, jeśli zareaguje na Twói i mój, być może post.
                      ja nie czytuję postów bursz, jak to wcześniej przyrzekłam.

                      pozdrawiam gorąco
                      • anoosia2 różności 04.08.05, 12:41
                        Witam
                        Jeżeli chodzi o śluz w kupie to na razie jest to efekt biegunki moim zdaniem,
                        Iwonko poprostu układ pokarmowy dochodzi do równowagi my mamy doświadczenie z
                        kupowymi problemami. Musisz dietke jeszcze kilka dni trzymać Szymkowi i problem
                        samoistnie zniknie (oby).
                        Musze troche pooglądać nowych zdjęć naszych dzieciaczków tak szybko rosną
                        szkraby.
                        A co do minek to Oliwka też robi śmieszne uśmieszki ja nazywam je tygryski
                        marszczy nosek i pokazuje ząbki sama słodycz te nasze pociechy.
                        DZiś miałyśmy rano mały wypadek Oliwka przyrżnęła sobie szczebelkiem od
                        łóżeczka po twarzy, pierwszy raz wyjęłam te szczebelki żeby sama wychodziła, a
                        ona nie interesowała się wyjściem tylko drążkami i machnęła sobie w buzie.
                        Powieka zrobiła się czerwona mrugała cały czas nawet nie płakała mocno, a ja w
                        panike wpadłam, że oko sobie wyjęła bo na początku wyglądało tragicznie taka
                        pręga przez pół twarzy brrr.

                        Kwestia zabawek firmowych u nas nie istnieje, ja nie jestem zwolennikiem
                        kupowania drogich wypasionych zabawek. Oliwka kilka takich ma,bo dostała,ale
                        powiem szczerze nie wykazuje zainteresowania jak poszłam do sklepu zobaczyć ile
                        kosztowały to obłęd poważnie. My preferujemy zabawki pomysły tanie i nie szkoda
                        ich wyrzucić jak się zniszczą albo oddać dalej innym. Dużo zabawek robie sama
                        baloniki z mąką w środku, albo grochem, różne inne wymyślone na daną chwile.Ona
                        uwielbia jak pozwole jej zrobić coś samej, ostatnio pomagała mi robić ciasto na
                        pizze, dodam że sprzątalam je po całym domu wink
                        Wczoraj Oliwka miała szczepienie Odra świnka i różyczka nie wiem czy są jakieś
                        inne ale my miałyśmy priorixem za 6 tyg mamy termin na hib jedna dawka bo
                        wcześniej nie szczepiliśmy. Mam nadzieje, że po wczorajszym nie będzie reakcji
                        poszczepiennych.
                        Kończe bo mi znowu elaborat wyszedł niechcący smile))
                      • hamaliel Do Dagab3 04.08.05, 13:33
                        Dagno!!!
                        Szczerze mówiąc to mocno przesadziłam z tymi bogatymi dziadkami smile. No ale w
                        porównaniu z nami to moi rodzice mają sporo pieniążków.
                        Jeżeli chodzi o zabawki to też nie mamy firmowych zabawek, jedyna z firmowych
                        to takie coś drewnianego na kółeczkach, z rączką, które trzeba pchać i wtedy
                        dzwoni.
                        A reszta to zabawki po dzieciach z rodziny.
                        A i tak dla Zuzi najlepszą zabawką są garnki, łyżki, farby, gazety itd. i mnie
                        to cieszy, bo uważam, że dzięki temu rozwinie swoją wyobraźnię, będzie umiała
                        zrobić coś z niczego.

                        I myslę, że i Jasio, i Zuzia przeżyją i jak już teraz będą się uczyć, że nie
                        mają wszystkiego co zechca i czasmi trzeba coś wymyślić samemu to może na dobre
                        im wyjdzie.

                        I zaznaczam, że nie chcę obrazić żadnej z mam, którą stać na drogie markowe
                        zabawki. Bo są świetne jeżeli chodzi o rozwijanie wyobraźni i zdolności dziecka.
                        Niestety tak ten świta juz został stworzony, że każdy ma ile ma i musi sobie
                        radzić.

                        Co do Bursz. To nie lubię gdy ktoś zaczyna o czymś mówić, zwłaszcza gdy to mnie
                        dotyczy i nie kończy. A dyskusje i rozmowy choćby nieprzyjemne są ważne bo moim
                        zdaniem bez rozmowy nie da sie budować relacji międzyludzkich i właśnie rozmowa
                        jest najważniejsza. I przyznam, że mnie juz mąż wyszkolił w rozmowach i nie
                        lubię rzeczy nie dopowiedzianych.

                        Ślę moc pozdrowień.
                        • mamazuzinki Re: Do Dagab3 04.08.05, 13:58
                          hamaliel napisała:

                          >
                          > I myslę, że i Jasio, i Zuzia przeżyją i jak już teraz będą się uczyć, że nie
                          > mają wszystkiego co zechca i czasmi trzeba coś wymyślić samemu to może na
                          dobre im wyjdzie.
                          >

                          Zgadzam się w 100%. Podpisuję się ręcamy i nogamybig_grinbig_grinbig_grin Ja teraz płacę za
                          rozpieszczanie Julki przez teściówkę która zawsze kupowała jej wszystko i była
                          na każde zawołanie. Niepowiem również i ja jej pobłażałam. Bezstresowemu
                          wychowywaniu dzieci mówię stanowczo NIE!!! teraz mam rozwydrzonego gnoja co nie
                          potrafi uszanować tego co ma!!! Ale tak łatwo się nie poddam i doprowadze ją do
                          pionubig_grinbig_grinbig_grin
                          buziaki
                          • hamaliel Do Mamy Zuzinki :)) 04.08.05, 14:07
                            Kasiu powaliłaś mnie na kolana smile!!!
                            Dobrze, że jestem w parcy i musze się powstrzymywać przed entuzjastycznym
                            wyrazaniem swoich uczuć. Dlatego wielki usmiech do Ciebie. I nie nazywaj
                            Juli "gnojem', bo jak się dowie to Ci da.
                          • s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 15:01
                            Proszę powiedzcie mi co robić... szymek od rana nie chce za bardzo jeść.
                            Zrobiłam mu ryż z jabłkami - wypluł. Nie chce pić. Daje mu marchwianke Hippa.
                            Co innego mogę mu dać do picia? można soki? Co mu dać do jedzenia? Dziś zrobił
                            już trzy kupy ze śluzem koloru seledynowego!! Za oknem leje - miałam iść do
                            lekarza sad

                            Mam w domu lacidofil - termin ważności 8. 2005. Mogę mu dać jeszcze?
                            • hamaliel Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 15:07
                              Iwonko!!!
                              Kurcze może jakiś wirus przyplątał się do Szymka. Myślę, że lacid możesz mu
                              jeszcze dać i może spróbuj podać sam kleik ryżowy (jak masz)taki gęsty. Ważne
                              żeby dużo pił i lepiej woda ew. herbatka.
                              Myślę co jeszcze.
                              Jak się nie poprawi jedź jutro do lekarza.
                              Aha! Do 5 kup dziennie nie ma się co martwić, bo to może być reakcja na
                              przebytą biegunkę.
                              Trzymam kciuka za Szymka.
                              • s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 16:53
                                nie, mam nadzieję że to nei wirus!!!! nie !!!!!

                                poszłam do lekarza. dała nam bactrim, gastrolit i ten lacidofil pozwoliła
                                podać. Oprócz tego nadal marchwianka, kompot z jabłek, "słomkowa" herbata.
                                Kupiłam też ten kleik ryżowy. Pozwoliła jeść zupki z ryżem i jarzynami. Szymon
                                waży 9980 i ma 80 cm.

                                Acha, Szymon coś zaczyna chrypieć i lekko nosek zatkany. Ale to tylko zbieg
                                okoliczności, na pewno zbieg okoliczności........
                                • hamaliel Re: Help Me!!!!!!!! + inne 05.08.05, 13:17
                                  Iwonko! Jak się ma Szymon? Lepiej?
                                  Mam nadzieję, że to nie wirus. Nie będę Cię już denerwować opowieściami -
                                  wspomnieniami z wirusowych biegunek Zuzinki.
                                  Trzymam mocno kciuki za zdrówko Szymca. Niech moc będzie z Wami.

                                  Kasiu! Ależ się najeździsz. Udanego wypoczynku na wsi. Wieś jest super. Wiem co
                                  mówię bo już się zwieśniakowałam smile.

                                  Joasiu! Tak sobie pomyslałam o tych zabawach zabawkami dzieciaczków i pewnie
                                  jak Zucha będzie już dużą pannicą i będzie się bawiła lalkami to wtedy chętnie
                                  będę się bawiła z nią. A teraz to Zuzia ma większą radochę z moich zabawek,
                                  czyli fab, pędzli itp. Mam z resztą dokumentację w postaci zdjęć smile. A! Myslę,
                                  że mój mąż bardzo lubi bawić się np. klockami Zuzi smile.
                                  Joasiu! w ogóle to juz dawno chciała pogratulowac Oleńce smile i Tobie chodzącej
                                  córci.

                                  Wiecie, że Zuzia jest już od dawna biegająca. Donoszę, że Zuzia robi się
                                  wspinająca. Opanowała do perfekcji włażenie na łóżko i teraz szuka sobie
                                  kolejnego Mon Everestu czyli np. Fotel, krzesło lub krzesełko jest
                                  idealną "góra do zdobycia". Jeszcze do tego schody to jej fascynacja. Wchodzic
                                  umie, więc ćwiczy schodzenie. Do niedawna nie zabierała się za schodzenie bez
                                  mamusi czy tatusia, a teraz otwierają się drzwi, Zuzia widzi schody i w te pędy
                                  biegnie, nie ogląda się czy ktoś idzie za nią, łapka na ścianę i schodzi. No
                                  wiadmo, że momentalnie któreś z opiekunów biegnie za nią i chwyta za łapkę smile)
                                  i sprowadza.
                                  A to Ci historia wink!!!

                                  No nie zamęczam Was więcej
                                  Pozdrawiam.
                                  • s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! + inne 05.08.05, 15:37
                                    Szymek ma się chyba lepiej tzn od rana juz nie zrobił kupy (co mnie trochę
                                    martwi bo pewnie bedzie ją robił w samochodzie). Problem jest taki że mały nie
                                    chce w ogóle pić!!! Daje mu gastrolit łyżeczką poza nim nie chce nic.

                                    Długa droga przed nami!!! Odezwe się ze Stalowej. Pa
                                    • anoosia2 miłej podróży i urlopu Iwonko 05.08.05, 16:53
                                      Jak tytule, mam nadzieję, że SZymek już będzie zdrowy.
                                      Mam pytanie czy jak jedziecie taksówką to zamawiacie z fotelikiem, bo jak ja
                                      ostatnio dzwoniłam to baba mi powiedziała, że nie mają i ja nie wiedziałam co
                                      zrobić, w końcu poszłam kawał drogi pieszo. Bałam się u nas tyle ludzi się
                                      najechało, dużo młodych szpanerów jeżdzą jak szaleni.
                                      • joanzac Re: miłej podróży i urlopu Iwonko 05.08.05, 21:51
                                        I mamozuzinkismile)
                                        Bawcie sie dobrze kobitki!!! A pomyslcie o nas czasemsmile))

                                        Hamaliel, dziekismile) Zanim Olcia Zuzie w osiagnieciach dogoni, to Zuzia pewnie
                                        juz na nartach bedzie jezdzicsmile)) A po schodach tez lubi wchodzic, ale za raczki
                                        i to od razu po 2 schodkismile))
                                        A dzisiaj szkrab moj maly przyszla do mnie z niania do pracy cała droge "na
                                        butach". Wogole nie chciala w wozku jechac. Dla mnie to krotki dystans (okolo 1
                                        km) ale dla takiego malego, ledwo stapajacego smerfa???
                                        Olcia na szczescie nie zorientowala sie jescze w skarbach mamusi typu pedzle i
                                        farby, ale juz coraz wyzej siega, wiec niedlugo bedzie nowe techniki
                                        opracowywacsmile))
                                        Dzisiaj rano okolo godziny szukalam kluczy od mieszkaniasmile)) Dosiega juz zaba do
                                        pianina, na ktorym zazwyczaj leza i schowala je w sobie tylko znajome
                                        miejscesmile)) Jakos udalo mi sie odkryc jej nowy schoweksmile))

                                        Pozdrawiam kobitki i milego weekendusmile))
                                        • s.ivona Re: Jestem juz w Stalowej 06.08.05, 16:37
                                          Ufff, dojechaliśmy! Szymek podróż zniósł całkiem dobrze biorąc pod uwagę że w
                                          ogólne nie chciał spać. Trochę marudził bo się ewidentnie nudził. Pół drogi
                                          robiłam za Kaszpirowskiego tzn trzymałam rękę na jego główce. On się do niej
                                          przytulałsmile)) Byłoby ok gdyby nie to że ja siedziałam na przednim siedzeniu a
                                          mały w foteliku za kierowcąsmile Ręka mi tak zdrętwiała że nie mogłam ruszać.
                                          Potem bawiliśmy się w "akuku". Mąż nakrył go moją kurtką (wydawało się że
                                          zaśnie) a on schował głowę i co chwila się zza niej wychylał. Strasznie go to
                                          bawiłosmile

                                          Troszkę jest zakręcony, wiecie tu jest dużo ludzi, ciągły ruch. Mało spał w
                                          nocy, dziś w dzień też nei za wiele. Co do zdrówka to wygląda że już mu
                                          przeszło ale nadal nie chce jeść. Chodzi strsznie nakręcony.

                                          Co do fotelika to Anoosiu my mamy swój fotelik więc nie ma problemu z
                                          jeżdżeniem, problem jest z brakiem autabig_grin

                                          Dziś po raz pierwszy w życiu przewiozłam małego w samochodzie nie zapiętego!
                                          Było tak: padał deszcz a chcieliśmy iść do moich teściów. Mój brat miał nas
                                          zawieść. No więc zapakowałam małego w fotelik i do samochodu. No i okazało się
                                          żę w samochodzie (mamy takiego złoma tzn rodzice, że ja nie wiem jakim cudem to
                                          jeszze jeździ!) tato wymontował przednie siedzenie. Fotelika nnie mogłam
                                          zamontować z tyłu bo były problemy z pasami. Skończyło się na tym że po prostu
                                          położyłam fotelik z przodu a sama usiadłam z tyłu. Mówie wam byłam tak wkurzona
                                          że mało mnie nie trafiło. Tym barddziej że rano prawie się pokłóciłam z
                                          bratową, bratem i tatą o to jak należy przewozić dzieci w samochodzie!!!

                                          Asiu - Szymek też lubi przekładać rzeczy z jednego miejsca na drugie. Kiedyś
                                          też sporo czasu mi zajęło żeby znaleść klucze do domu. Na szczęście chyba
                                          wszystkie jego skrytki mam już opanowane. Kiedyś tylko omal nie padłam ze
                                          śmiechu jak zobaczyłam że swoje małe skarpeteczki wsadził do miksera!!!big_grin

                                          Idę odpoczywać tzn cieszyć się ciszą w domu (wszyscy poszli na spacer) big_grin
                    • bursz czyzby Dziecko jezdzilo nie zapiete w fotelik 05.08.05, 15:16
                    • bursz czyzby Dziecko jezdzilo nie zapiete w fotelik 05.08.05, 15:24
                      Droga hamaliel,

                      tak większość jazdy spędza na plątaniu się po samochodzie,
                      > zawracaniu głowy dziadkowi (bo to on jest naszym szoferem, nie mamy
                      samochodu),
                      >
                      > albo spaniu

                      z Twojej wypowiedzi wynika,ze tak właśnie.
                      I znowu nie moja to sprawa,ale jesli dziecko jezdzi luzem i tak spi, to uwazam
                      to za totalny brak odpowiedzialnosci i wyobrazni. Niestety obserwuje wiele
                      takich przypadkow, i nie ma reguly czy sa to ludzi wyksztalceni czy nie,starsi,
                      mlodsi, mezczyzni, kobiety itd...
                      Pamietam jak jeszcze na oczekujacych chyba bougneolek(trudny nick) spodziwajacy
                      sie drugiego dziecka pisala ze nie przwiezie dziecka bez fotelika nawet 100m,a
                      Jola pisała (yessa),ze nawet pieski powinny miec fotelik. No coz, my to
                      takie.....fajne, rozumne stworzonkasmile)))))
                      No chyba,ze źle zrozumialam,pa,jola


                      • hamaliel Re: czyzby Dziecko jezdzilo nie zapiete w fotelik 08.08.05, 11:23
                        Jak to kiedyś Jolu napisałaś? Nie chce mi się z Tobą dyskutować Kobieto? Więc
                        nie chce mi się, ale będę kulturalna i dobrze wychowana, i odpowiem.
                        Do tego mam dobry humor.
                        Dzisiaj wyjeżdżam na wakacje, samochodem i wyobraź sobie, że fotelik zostanie
                        przypięty, i Zuzia do fotelik pasami też. Ale widzisz ja mam bardzo żywe
                        dziecko, może bardzo żywe to mało powiedziane. Może sobie potrafisz wyobrazic
                        jaka awanture potrafi zrobic takie dziecko gdy jest wyspane, ma humor i wsiada
                        do samochodu, a Ty dla jego dobra (czego nie rozumie) przypinasz je pasami do
                        fotelika i nie pozwalasz mu rozrabiać? Bo ja bym przez pięć minut nie potrafiła
                        prowadzić samochodu (mój tata ma świętą cierpliwość) z drącym się w niebogłosy
                        dzieckiem za plecami.
                        Może to i nieodpowiedzialność i pewnie masz rację.
                        I ja wiem, że powinnam kupić fotelik większy, lub ten przypiąć przodem.
                        Ale jakoś nie chcę ograniczać dziecku wolności skoro uwielbia jazdę samochodem
                        i powodować, że to będzie przykra konieczność. I szczerze mówiąc z cała
                        nieodpowiedzialnością to mówię czasami mam w d...e wszytkie nakazy, zakazy itp.
                        i mało mnie obchodzi co sobie ktoś pomyśli. I co robi ktoś inny. Jak trzeba
                        będzie to i mandat zapłacę.
                        Jeszcze jedna kwiestia nie dotycząca Twojego pytania. Jak ja mam zapewnić
                        dziecku bezpieczeństwo w autobusie?
                        Bo to właśnie autobus najczęściej jest naszym środkiem lokomocji.
                        A jakoś nie widzi mi się montowanie fotelika, gdy sie dwa lub trzy razy
                        przesiadam.
                        Ale nie o tym mowa.
                        Myślę, że Ci odpowiedziałam wystarczająco jasno. I wybacz brak kultury, który
                        założyłam powyżej.
                        I powiem tak po godzinach pracy nie myślę, bo mi szkodzi.
                        Ja również pozdrawiam Jolu smile. I jeżeli masz jeszcze jakiś problem to chętnie
                        służę Ci czasem.
                        • bursz jazda bez fotelika 09.08.05, 17:28
                          Droga Forumowiczko(nick masz trudny jak dla mnie,a imię nieznane)

                          Wg mojego, skromnego zdania, w tej kwestii nie ma dyskusji, po prostu jazda bez
                          przypietych pasow bądź fotelika jest NIEBEZPIECZNA. O ile metod wychowawczych
                          jest wiele,pewnie tyle ilu ludzi, o tyle tu nie ma dyskusji!!!!!Wiesz tez mi
                          się wydawalo, jeszcze bardziej dziwne przewozenie niemowlaka w foteliku,ale
                          dzieki forumowym kolezankom.....nie było innego wyjscia.DZIĘKUJĘ.
                          Kochana, przychodza mi tu na mysl takie wypadki: maz 2 razy skasowal samochod,
                          (raz tydzien po urodzeniu Julki, wynik zmeczenia,zmiany sytuacji i ruchliwej
                          drogi która pokonuje od nas do pracy i dlatego wole czasem aby zostal,choc tez
                          mi bez Niego trudno spac. Poza tym Moja Droga my mamy po 10lat wiecej i
                          mysle,ze nasz zwiazek jest na innym etapie), inny wypdek sprzed ponad
                          20lat,mojemu tacie, super kierowcy,który mi zaszczepil ostrozną jazde, zabil
                          czlowieka, wjechal mu z drogi podporzadkowanej na trasie Łowicz_Warszawa, która
                          pokonywal setki razy,jeszcze inny rodzina mojego kolegi z pracy, jechala na
                          niedziele na dzialke,wjechal z przeciwka zmeczony kierowca, zabil ojca,dziecko
                          i psa. Droga, która jezdzimy przywodzi mi na mysl wiele tragicznych wyapdkow.
                          Biorac pod uwage roztargnienie, zmecznienie,alkohol, niedostosowanie naszych
                          drog to takiego ruchu, naplyw uzywanych (starych,niebezpiecznych) samochodow z
                          Europy, jazda jest niebezpieczna! . Dlatego staramy się mieć bezpieczny
                          samochod (i zapiete pasy i fotelik)
                          Jeśli chodzi o komunikacje miejska,nie korzystam jeszcze,NIE WIEM,ale mysle,ze
                          wozek, Ty, jestescie jakims zabezpieczeniem????? Taksowka,korzystalam raz i ze
                          swoim fotelikiem.Bus,autobus nie jest do tego przystosowany jeśli nie ma pasow
                          i fotelika,rozmawialam z kierowca ostatnio.
                          I nie chodzi o dyskomfort dziecka, zdenerwowanego kierowce, bądź mandat!!!!To
                          jest nieważne wobec NIEBEZPIECZEŃSTW!! A jezdzić na granicy ryzyka, to lepiej
                          wcale.

                          Piszesz,

                          „I ja wiem, że powinnam kupić fotelik większy, lub ten przypiąć przodem.
                          Ale jakoś nie chcę ograniczać dziecku wolności skoro uwielbia jazdę samochodem
                          i powodować, że to będzie przykra konieczność. I szczerze mówiąc z cała
                          nieodpowiedzialnością to mówię czasami mam w d...e wszytkie nakazy, zakazy itp.
                          i mało mnie obchodzi co sobie ktoś pomyśli. I co robi ktoś inny. Jak trzeba
                          będzie to i mandat zapłacę. „

                          ZOSTAWIĘ TO BEZ KOMENTARZA!!!!!!!!!

                          Żywe dziecko, cóż myślę, ze to normalne, dlatego my oszczedzamy Julce tego typu
                          stresu, pokonujemy w miare male dystanse, a 50km to jest już wyprawa.Jeśli jest
                          bardzo żle to się zatrzymujemy i odpoczywamy. Fotelik maly,niemowlecy (tylko
                          teoretycznie do 13km) i to tyłem to niestety już...męczarnia dla dziecka,
                          pomyłka. Dostalam taki wycisk,chyba w maju, podczes jazdy do Lodzi (50km),ze
                          cala się trzesłąm,Julka taz i poszlismy po fotelik, choc stary był w domu. (I
                          Moja Droga lezy w garazu,dostalam go od znajomycj,sprzed ok. 10lat,ma
                          pieciopunktowe pasy,bezwypadkowy, mogę go odsprzedac za 50zł,koszt
                          tapicerza,niezbyt szczeslie wykonanie).
                          Szkoda,ze w tak waznej sprawie uwazasz ze szkoda dyskusji i ......ze jestem
                          jedyna,która Ci to wytnęla, tu brawo za przyklaskiwanie sobie (ja to kocham,a
                          Wy mnie za to nieJ)))) Myśle,ze to przemyslicie z mezem i.....kiedys
                          powiesz „dziękuję”.

                          Pozdrawiam i życzę udanych wakacji i szczesliwej podróży,jola
                          • hamaliel Do Joli - Bursz !!! 09.08.05, 21:23
                            Jolu !!!
                            Pewne rzeczy pisze się w złości i może to mój wiek powoduje, że pewne wypowiedzi
                            są nie dokońca przemyślane.
                            Co do Twojego małżeństwa, sytuacji i wieku nie będę się wypowiadać, bo Cie nie
                            znam osobiście i niewiele o Tobie wiem. Jak pisłam podziwiam Cię, że potrafisz
                            się odnaleźć w takiej sytuacji. I doskonale wiem, że mój związek z mężem bedzie
                            wyglądał inaczej. Póki co mój mąż dojeżdża 60 km do pracy autobusem codzinnie,
                            ponieważ nie byłoby nas stać na utrzymywanie mieszkania w Krakowie i na życie w
                            Węglówce. Jednocześnie mnie byłoby ciężko samej na wsi, ponieważ mieszkam tam od
                            niedawna, nie mam nikogo bliskiego, a rozmowa z teściową polegająca na
                            obgadywaniu wszystkich jest średnio przyjemna. Z resztą nie o to chodzi, bo coż
                            może Cię interesować moja sytuacja.
                            Przykro mi z powodu wypadków które się zdarzyły w Twojej rodzinie.

                            Zuzinka do tej pory była przewożona w foteliku bez względu na to jakim środkiem
                            lokomocji jechaliśmy. W tej chwili gdy mój tata nie może nam pomóc i musimy
                            przewieźć małą do Krakowa (60 km drogi) np. na szczepienia to niestety nie mamy
                            innego wyjścia jak skożystać z PKS-u.

                            Nie chcę się tu tłumaczyć. Jak wspomniałam wcześniej w złości źle to wszystko
                            przedstawiłam. Nie chcę też być tu rozgrzeszana przez nikogo, bo zdaję sobie
                            sprawę, że to w jaki sposób jest przewożona Zuzia jest nieodpowiedzialne. W
                            każdym razie podczas wczorajszej jazdy spała zapięta w foteliku przez cała drogę
                            (również 60 km) do dziadków.

                            Mam prośbę Jolu nie wypominaj mi tego, że mam 23 lata.Bo to akurat nie moja
                            wina, że jestem młoda i pewnie wiele jeszcze błedów popełnię w życiu.

                            Foteli o którym piszesz to fotelik dla dzieka starszego?"
                            (I
                            > Moja Droga lezy w garazu,dostalam go od znajomycj,sprzed ok. 10lat,ma
                            > pieciopunktowe pasy,bezwypadkowy, mogę go odsprzedac za 50zł,koszt
                            > tapicerza,niezbyt szczeslie wykonanie)."
                            I powiem Ci już teraz dziękuję i przepraszam, że mnie poniosło.
                            Pozdrawiam.
                            Kinga.
                            • bursz Do Kingii 10.08.05, 14:24
                              Kingo,
                              przyjęłam do wiadomośći to co napisalaś. Nie oceniam Was (Nas) wg wieku (choć
                              jak pisalm wg mnie nie jest on bez znaczenia, jak inne czynniki tezsmile))), a
                              raczej wyrabiam sobie jakies zdanie na podstawie tego co piszecie i ew. zdjęć.
                              Kazdy z nas ma jakąs sytuacje życiową, ktora czasami chcialaby zmienićsmile)))
                              Mysle,ze juz niedlugo bedziemy co noc, dzień, wieczor razem i za rok taka
                              sytuacja jak dzis bedzie mi obca i nie do pomyśleniesmile))))Bedzie mi brakować
                              pewnie czasem, wsi, pomocy rodziców, itd.....Julce zreszta pewnie tezsmile)))w
                              koncu to Jej domsmile))
                              I zawsze przypomina mi sie takie zdanie starszej, bardzo madrej Pani ,ktora
                              poznalam w Stanach,Polki, powiedziala kiedys "mamo daj mi spokoj",mama na
                              to "córciu jak odejdę(umrę) bedziesz miała juz swiety spokoj"sad((( Mysle,ze to
                              My zostaniemy z tym,ze bylo nam źle z tesciowa,mama,tata,itd....sad((((

                              Fotelik jest dla dziecka starszego, tzn taki jak nasze do ....później juz
                              podkladka.Mogę przyslać Ci zdjęcie.
                              pozdrawiam,jola
                            • hamaliel Re: Do Joli - Bursz !!! 10.08.05, 19:15
                              Jolu bardzo proszę o zdjęcia na dres kinga.ciezak@op.pl
                              Czy ewentualnie w sprawie tego fotelika możemy się kontaktować drogą mailową?
                              Dzięki.
                              Pozdrawiam.
                        • s.ivona Re: do Hamaliel 10.08.05, 16:52
                          Kinga, wrócę jeszcze i ja do tego tematu jeżdżenia z dzieckiem samochodem...Ty
                          piszesz poważnie że Zuzia jest kompletnie nieprzypięta w samochodzie? Że np jak
                          jedziesz gdziekolwiek i Ty prowadzisz (jesteś sama tylko z nią) to ona sobei z
                          tyłu siedzi ot tak po prostu? Albo jak prowadzi Twój Tato to Ty siedzisz z tyłu
                          z małą na kolanach? Wybacz ale to straszne!!!!! Bardzo mnie to zasmuciło co
                          napisałaś!!! A może ja Ciebie źle zrozumiałam?
                          Piszesz że Zuzia jest ruchliwa, że płacze, że marudzi że Ciebie jako kierowce
                          to denerwuje (mnei też by to zdenerwowało, to akurat rozumiem)...Szymek też
                          płacze, też się denerwuję że nie mogę nic na to poradzić ale właśnie mówię mu
                          że nic na to poradzić nie mogę i próbuję mu organizować czas zabawkami (pewnie
                          jako kierowca bym nie mogła tego zrobić).
                          Tego małego fotelika to niestety ale przodem do kierunku jazdy też nie wolno
                          przypinać!!! Ja myślę że trzeba p oprostu to przeżyć że mała płacze i się
                          wścieka.

                          Po Krakowie poruszam się tylko autobusami i tramwajami. Szymek albo siedzi
                          przypięty w wózku albo u mnie na kolanach na siedzeniu przy oknie. Staram się
                          tak usiąść żeby przed nami była albo barierka albo fotel. Na przystanku (nigdy
                          podczas jazdy) przed którym mamy wysiąść wsadzam małego do wózka nawet pomimo
                          jego płaczu i protestu. Mówię że zaraz wysiadamy i raczej się uspokaja a jak
                          nie to mam w pogotowiu chrupki.

                          Proszę Cię, błagam przemyśl sprawe(choć tu naprawdę nie ma o czym myśleć bo to
                          sprawa bezdyskusyjna jest) !!!!!!!!!!!!!!!
                          • hamaliel Do Iwonki 10.08.05, 19:16

                          • hamaliel Do Iwonki 10.08.05, 19:22
                            Iwonko!
                            Ja nie jestem kierowcą, ponieważ nie mamy samochodu. Poza tym samą siebie
                            bałabym się wieźć, bo wiem, że posiadanie prawa jazdy jeszcze o niczym nie świadycz.
                            Wozi nas tylko mój Tata i zawsze jest w samochodzie fotelik, a Zuzia w foteliku.
                            rzeczywiście zdarzyło się, że gdy mała zaczynała awanturę to odpinaliśmy ją, ale
                            mogła się poruszać w obrębie fotelika. Na kolana nie była brana.
                            Myślę, że dzięki uprzejmości Bursz uda nam się zakupić większy fotelik, bo ten
                            już jest ewidentnie za mały.

                            A jeżeli chodzi o jazdę autobusem, to jest kłopot gdy jedziemy do Krakowa z
                            naszej wsi.

                            Pozdrawiam i wiem, że tu nie ma się nad czym zastanawiać.
    • mabasia Do s. ivony 03.08.05, 21:00
      Co do fotelika to mam model z 2005 roku - taki szary z czerwonym, uwaam, że jest
      bardzo wygodny i mały mieści się bez problemu. Jeździ w nim dość często - był
      tez na Mazurach i z powrotem. Pożyczaliśmy go mojemu koledze z pracy, który
      wiózł wnuka 2 letniego z Warszawy i też mu sie jechało świetnie - więc jeszcze
      raz polecam.

      Bardzo chętnie się spotkamy z Wami jak będziecie w Stalowej i fontannę też
      zymkowi pokażemy
      Pozdrawiam
    • juliannna1 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.08.05, 11:37
      U mojej Julci tez wychodza zeby chyba 4. slyszalam ze najpierw wychodza 4 i 5 a
      potem 3, czy to prawda?

      My na urliopie bylismy na Litwie, bylo super, tam mam tesciow wiec co rok
      jezdzimy, dwa razy. Myslalam ze Julia nie wytrzyma takiej drogi ale jakos bylo,
      troche narudzila, ale co dobrze ze jak robilismy przerwe chodzila sobie, gorzej
      bylo w kwietniu kiedy jeszce nie dreptala samodzielnie. E lipcu jak
      pojechalismy zapowiadal sie upalny dzien wiec wyjechalismy o 4 nad ranem. Julia
      prawie cala droge przespala.

      W tym tygodniu poznalam znow pare mam i ich pociechy. Smialysmy sie ze pewnego
      dnia wszystkie wyjdziemy z kawa na pogawedke. Mieszkam w zamknietym osiedlu.
      Czekamy aby wrescie zrobili nam plac zabaw, narazie mamy prowizoryczny. Julia
      jak kazde dziecko w jej wieku juz zaczyna pokazywac swoje humory, ale jest i
      faina kiedy sie bawi i sie smieje, ona ma taki dziwny usmiech pokazuje
      wszystkie zabki i marszczy nosek. Ale wdedy wyglada slodko.

      community.webshots.com/user/alus1
      Pozdrawiam
      • sysiak zdjęcie 04.08.05, 12:27
        witajcie.... piszę do Was jako słomiana matka... Inga jest na wakacjach z
        dziadkami... myslałam że trochę odpocznę dzięki temu ale okazuje się że tak za
        Kluchą tęsknię że aż wyspać się nie mogę...
        Chciałam zamieścić zdjęcie na Zobaczcie, nawet jedno wysłałam wczoraj
        popołudniu ale go nie ma..... nie wiem co jest nie tak.... poza tym miałam
        problem ze zmniejszeniem zdjęć bo jak chciałam je odchudzić to wyszły tak
        maleńkie że nic na nich nie widać.... jak Wy z tym sobie radzicie...? pomocy....
    • mamazuzinki waga i inne 04.08.05, 13:42
      Własnie wróciłam z moimi obiema babami z przychodni. Obie były szczepione na
      top samo tylko róznymi szczepionkami-Julka MMRII a Zuzeł Priorix. O dziwo Julka
      nie urzadziła histerii a Zucha ledwo co westchneła przy ukuciu. NA SZCZĘŚCIEsmile))

      Zważyły mi i zmierzyły Zuzełka nio i stwierdziły że jest duzia zuzia. Waży
      11.400 i ma 80 cm. Z ciekawości sprawdziłam jak to się miało z Julką w tym
      samym wieku nio i żeczywiście Jula była 1kg lżejsza i 5 cm krótsza. Rośnie mi
      koszykarkabig_grinbig_grin

      Sysiaczku ja do zmniejszania zdjęć używam Corel Photo-Paint ale tych
      programików jest więcej. Jak chcesz to wyslij mi zdjęcia meilem które chcesz
      zamieścić to Ci zmniejszę i odeślę. Adres kzaryska@op.pl jakby cosmile))Tylko dziś
      bo jutro w południe wyjerzdzam i mogę sie nie wyrobić.

      Śluzowatej kupki nie przerabiałam nie będę się mądrzyć.......

      Zbaweczki mamy różne zdarzyło mi sie parę razy zaszaleć ale to głównie za kaskę
      którą Zucha podłapała od jakiejś babci czy cioci. Ostatnio na urodzinki kupiłam
      jej piłeczkową zjezczalnię fisher-prica ale używaną i za połowe ceny sklepowej.
      Tak na marginesie to pewnie po wakacjach będę znowu wystawiała to na allegro i
      za kaskę ze sprzedaży kupię jej cos nowego.


      buziaczki
    • lauracorciaasi Proszę o pomoc 04.08.05, 13:42
      Drogie Mamy,
      Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję
      mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia
      zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej
      uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę
      bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym
      zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki
      mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce.
      Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki.

      Asia, mama 18 miesięcznej Laurki 
      Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału
    • sysiak HURA! 04.08.05, 16:06
      udało sie i Kluska jest na forum Zobaczcie... jak naucze sie zmniejszać zdjęcia
      to będziemy na bieżąco... teraz jest tylko jedno z maja jeszcze ale dużo się
      nie zmieniło tylko się spionizowała smile))
      Mam nadzieje że sygnaturka działa.....
    • anoosia2 tylko sprawdzam 04.08.05, 20:38

      • joanzac Re: różne różności 04.08.05, 21:30
        Fotki rewelacyjnesmile))

        Ivonko, moze sprobuj dac Szymkowi kisielek. Napewno nie zaszkodzi a maka
        ziemniaczana łagodzaco działa na brzuszek.

        Moja Olcia to rozpieszczana jest zabawkami dosłownie przez wszystkichsmile Więc
        nazbieralo sie tego troche i roznej markismile Mnie to w sumie odpowiadasmile Sama
        tez sie lubie pobawicsmile)) A jak tam u was wspolne zabawy??? Kto jest bardziej
        zainteresowany fajnymi zabawkami??? Ja je uwielbiamsmile))

        Duze te nasze dzieciaki Olcia wazy 11kg, ale nie mierzyłam jej ostatnio. Napewno
        troszke podrosla, bo niania po prawie 3 tygodniowej nieobecnosci, stwierdzila,
        ze Olcia baaardzo sie zmienila i wyrosłasmile
        Z zabkow widocznych mamy 13 ale ciagle pyszczalek sie slini, wiec bedzie wiecej.

        Pozdrowionkasmile
        • joanzac Wierszyki dla dzieci:) 04.08.05, 21:41
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31447
          To jest link do wierszykow, ktore pisze Tamm (autorka kołysanek).
          Same poczytajcie, co ja będe mówicsmile))
    • mamazuzinki buziaczki 05.08.05, 09:17
      Znowu Was opuszczam kochane. Jadę z babami na wieś wróce peWnie 15.08.

      Jeszcze tylko musze sie podzielić nowinąbig_grin
      Wczoraj odebrałam wreszcie skierowanie do sanatorium dla Julki. Wniosek
      składałam do NFz pod koniec stycznia i juz myślałam ze nic z tego nie będzie a
      tu taka niespodzianka. Przyznali jej turnus od 23.08 do 12.09 w Świnoujsciu.
      www.uzdrowisko.pl/content.php?cms_id=11&lang=pl
      wczoraj spać nie mogłam bo jak weszłam tam na stronę i poczytałam o cenach to
      sie załamałam. Klełam jak szewc że tak drogo za opiekuna trzeba płacić. Nio ale
      dziś sie wyjaśniło wszystko , zadzwoniłam i okazało sie ze koszt pobytu
      opiekuna z wyżywieniem to 996 zł za 21 dni. Ulżyło mismile) Jedzie więc moja
      Julianna z teściówką teraz tyko pozostaje kupić bileciki na podróż.smile))

      pozdrawiam i do usłyszenie za tydzień
      • mika_26 ospa wietrzna 06.08.05, 19:32
        Babeczki witam was ciepło i od razu strzelam pytanie-szukam pomocy w podjęciu
        decyzji. Może wy mnie oświecicie, bo lekarzy pediatrzy zupełnie tego nie
        potrafią.Niedawno me dziecię miało szczepienie przeciw odrze, swince i
        różyczce.Zalecanym jest zaszxczepienie miesiąc po tej szczepionce szczepionką
        przeciw ospie, której przebieg jest w ostatnich latach notowanmy jako mało
        łagodny-ostre są powikłania. jednak mi lekarz powiedział, że ta chorobe trzeba
        przejśc, że zbędne jest bombardowanie tyloma szczepieniami. Ale jak ja byłam
        dzieckiem wówczas nie było dziś obowiązkowych szczepień przeciwe śwince i
        różyczce. teraz są, a może kiedyś tez mówiono,że te choroby trzeba
        przejść.Jedynym ograniczeniem jest cena jedynej dostępnej w kraju szczepionki-
        200 zł varilirix. W moim mieście rzadko która z nas informowana jest o tym
        szczepieniu-dlatego tweż w aptekach nie ma tej szczepionki,trzeba czekac na
        zamówienie. Sam nie wiem,z jednej strony chcę zaoszczędzić cierpień związanych
        ze świądem, bliznami,temperaturą.są powikłania też u kobiet które są w ciązy a
        nie były szczepione.Moja córka kiedys też będzie matką.ja przechodziłam ospę w
        dzieciństwie. Czekam na wasze poglądy i spostrzeżenia.pa
        • joanzac Re: ospa wietrzna 06.08.05, 21:13
          Mnie tez zaden pediatra nie powiedzial o tym szczepieniusad Dowiaduje sie tego
          teraz, od ciebie! Musze porozmawiac ze swoja kuzynką, ona ma pol roku starsza
          corke, wiec zawsze do niej dzwonie z pytaniami, jak to bylo u nich?
          Oczywiscie dam znac jak czegos sie dowiem.
          Pozdrawiam
          • anoosia2 Re: ospa wietrzna 08.08.05, 11:03
            Witam, ja znam to szczepienie i prawie nim zaszczepiłam moją Olinke, ale... No
            właśnie dowiedziałam się, że jest to pełnopłatne szczepienie (u na sw
            przychodni 150 zł), które nie daje 100 % pewnośi, że dziecie nie zachoruje, a i
            skutki poszczepienne zdarzają się często. Dodatkowo rozmawiałam z 2 pediatrami
            i dowiedziałam się, że nie jest ono nagminnie stosowane, bo lekarze są zdania
            iż dziecko musi nabierać odporności na choroby, a nie tylko szczepionki i
            szczepionki. Polecane jest w przypadku dzieci z obniżoną odpornością, u których
            podejrzewa się możliwość wystąpienia powikłań lub ciężkiego przechodzenia. Pani
            doktor powiedziała nam, że lepiej sie wstrzymać, OLiwka i tak będzie chodziła
            do przedszkola więc prawdopodobieństwo podłapania w okresie przedszkolnym
            wysokie, więc pozwole je pochorować smile). Ja miałam ospe i to dość późno koło 12
            roku życia nie było tak źle, nie była to ciężka choroba.
            Po priorixie narazie cicho objawów poszczepiennych nie widać i mam nadzieje, że
            tak zostanie. 17 września HiB.
            Zapomniałam wspomnieć wcześiej, że OLiwka schudła w ciągu miesiąca pół kilo
            zastanawiałam sie czemu, może dużo ruchu, brak czasu na jedzenie, upały. Czy
            jest jeszcze inne dziecie, które spadło z wagi? Dodatkowo mogło na to wpłynąć
            odstawienie od piersi. Miała 10600 a teraz 10100 i koło 80 cm. To chyba nie za
            mało nie wygląda na chudzielcasmile
            MAm pytanie, bo właśnie wczoraj jak wracaliśmy z Koszalina odkryłam, że Chłopy
            są bardzo blisko Kołobrzegu czy przypadkiem ,któraś z was nie pisała, że się
            tam wybiera, ciemna masa ze mnie nie skojarzyłam wcześniej można się było
            spotkać. Na około KOłorzegu jest pełno małych miejscowości, które poza sezonem
            są "uśpione", życie zamiera w nich i ja gapa nie znam połowy z nich.
            Kończe życze miłego dnia piszcie kochane te "nowe" jak i te"stare".I wracajcie
            już wczasowiczki smile))))
      • dagm80 uff to my :) 07.08.05, 08:50
        Witam złociutkie
        Ledwo co nadążam czytać, nie mówiąc już o napisaniu czegokolwiek. Mam tak
        wspaniałych sąsiadów, którzy obdarowują mnie a to ogórkami a to cukiniami i tak
        siedzę w kuchni i dwoję się i troję żeby to wszystko na różne sposoby w słoiki
        poupychać. Jak już mam warzywka to szkoda przecież nie zrobić smile

        Ale za to udało nam się pojechać w ostatni weekend lipca na trzy dni pod Gdańsk
        na zlot ... volkswagena (postaram się zdjęcia zamieścić niedługo). Mieliśmy się
        nigdzie nie wybierać, a tu okazało się, że w pracy mąż dostał te trzy dni wolne
        i pojechaliśmy. Trochę ze względu na męża (straszny maniak vw), niech ma trochę
        radości, w zeszłym roku nie byliśmy bo Oliwek był malutki, a poza tym
        przeprowadzaliśmy się. A z powrotem trochę po drodze i trochę, nie
        odwiedziliśmy ciocię pod Łomżą. Olo w drodze był grzeczny, tzn nie miał wyjścia
        bo wyjechaliśmy na noc i caluteńki czas sobie chrapał na tylnej kanapie.

        Olik był szczęśliwym posiadaczem sześciu ząbków, aż tu nagle zaczęło się
        wyżynać następne sześć i to w jednym czasie!!! W nocy ząbki chyba spały bo Olo
        nic nie marudził, ale za to w dzień pożera wszystko: kamienie, nasze palce,
        długopisy i ostatni hit słomki do napojów (sięgają do trzonowców stąd pewnie
        tak świetnie mu się je gryzie, zakupiłam mu całe opakowanie smile.

        No to już kończę, obiecuję częściej coś skrobnąć

        Daga i Oliwek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka