duszka6 Ksiazeczki 25.07.05, 16:01 Oj cos te Szymonki czuja do ksiazeczek bo moj tez jest molem ksiazkowym. Mysle, ze bedzie pracowal w bibliotece Ma 8 ksiazeczek i wieczorkiem przynosi do poczytania wszystkie te osiem. Nie lubi zeby zatrzymywac sie za dlugo na jednej stronie, wiec to nawet nie tyle mu czytam co opowiadam co jest na stronie. To jest jego najlepsza zabawa, lata za nami z tymi ksiazeczkami i chce zeby mu pokazywac. Czasami wezmie ksiazeczke, wdrapie sie na sofe i sam sobie oglada i cos po swojemu nadaje Za to wcale nie interesuja go samochodziki, coz to bedzie za chlopczyk? Fajnie dziewczyny, ze wrocilyscie szczesliwie i wypoczete. Buziaczki dla dzieciaczkow. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Ksiazeczki 25.07.05, 19:21 No to Jaś też jest molem ksiązkowym Uwielbia książeczki! poptrafi siedzieć nawet pół godziny i grzecznie je oglądac ! Jak ma ochotę poczytać z nami, to bierze książeczkę, pokazuje, ze chce na kolana i razem oglądamy książeczki. Czytanie ksiązeczek polega na opisywaniu co jest na obrazkach. Na czytanie dokładnie tego, co jest napisane, Jaś nie ma cierpliwości. najbardziej lubi ksiażeczki ze zwierzątkami, gdy oczywiscie rodzice wydają różne zwierzęce odgłosy Moze Jaś wda się w mamę i bedzie duuuuzo czytał. Ja wprost uwielbiam książki ! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim :) 25.07.05, 22:09 Humor mi dopisuje nadal chociaz pogoda sie jakas duszna i parna zrobila. Dobrze mi zrobil ten wyjazd U Kasi i Zuzi pogoda sie tez poprawia, wiec dziewczyny sie naciesza jeszcze sloneczkiem Ale im fajnie Kata, fajnie, ze masz dostep do internetu Pisz jak najczesciej, zebysmy mogly z wami te fajne chwile poprzezywac Ja to pewnie chaotycznie i tak ogolnie o wszystkim napisze, bo postow sie namnozylo a na niektore to szkoda czasu, zeby odpowiadac. A i dzieki za cieple powitanie W zamian wirtualnie i telepatycznie podmuch morskiego powietrza przesylam (a wywialo mnie przez ostatnie 2 dni). Ja na dodatek z uporem maniaka wracalam nad morze przy kazdym przejasnieniu, zeby sie Olcia nawdychala OOOO! I deszczyk zaczal padac u nas Przestudiowalam wasze wypowiedzi o kubkach i musze cos nowego Oli wprowadzic, bo niekapkiem sie juz znudzila, w smoku zwyklym to juz sama sobie reguluje przeplyw, wygryzajac odpowiednia dziurke A ze slomki jeszcze nie probowalam. Mam tez kubek canpola niby niekapek, ale jakos sie smiesznie zamyka i potrafi sie z niego cala zawartosc wylac. Wiec poszedl w odstawke. Ivonko, ja tez lubie czerwone wino, szczegolnie wytrawne. Moj maz nie podziela mojego zamilowania wiec ja tez czasami lampke wypijam bez jego udzialu i nie uwazam tego za cos zlego. Dla kasik gratuluje przeprowadzki)) Bardzo sie ciesze, Ze wkoncu macie swoj "kąt". Z ksiazeczkami to u nas roznie bywa. Czasami sie Ola bawi bardzo dlugo, oglada cos tam sobie gada a czasami wyrzuca ja i nawet nie spojrzy Nie wiem od czego jest to zalezne. Moze sie juz na pamiec nauczyla tych co ma))??? Trzeba sie w nowe zaopatrzyc Hamaliel, alez z was jest fajna para Gratuluje ci takiego uczucia i przywiazania z mezem. To naprawde piekne, ze nie potraficie bez siebie zyć Gdyby jeszcze tych tesciow tak blisko nie bylo(( No tak!!! Kto to bedzie czytal??? A jeszcze chce troche popisac Na razie przerwa! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: O wszystkim :) 25.07.05, 23:01 Hej! To znowu ja)) Musze nadrobic zaleglosci)) Dzisiaj bylysmy u lekarza, wzielysmy skierowanie do alergologa, ale juz z pania pediatra ustalilam pierwsze testy. Jutro idziemy na pobranie krwi Oj, boje sie tego, bo Ola jeszcze (od urodzenia) nie miala pobieranej krwi. Na poczatek zrobimy badanie w kierunku białka krowiego i tzw. alergeny wziewne, tj. pylki traw, brzozy siersc psa i kota itp... Przy okazji zrobimy tez morfologie. Poza tym ostatnim trzeba placic za kazde badanie I kto tu mowi, ze slozba zdrowia jest bezplatna w Polsce??? Jaja se z ludzi robia! Pisalyscie o zabawach swoich dzieciakow w piaskownicy Fajnie, ze sie tak potrafia "usmarowac" Moja Olcia, to straszna "delikatnisia" i jak se raczke zabrudzi to trzyma ja w powietrzu az mama wytrze)) Na plaży to sie z Kasią niezle usmiałysmy. Zuzina wpadla i od razu w piachu zanurkowala, a Olcia? Jak byl suchy i sie sypal, to wszystko bylo ok, ale jak sie zaczal do cialka kleic... to mine miala bardzo niezadowolona. Wkoncu dziewczyny polaly ja troszke woda z konewki i Ola zaczela wygladac jak dziecko)) Do zabawy na podworku to cos tam zawsze mam jej na zmiane, ale po domku to przewaznie w body albo samej koszulce biega. A i tak sie tego prania cala fura nazbiera No to troche nadrobiłam, moze czas do spania sie zbierac Zamiescilam fotki z wyjazdu, ale pewnie troche potrwa az sie ukaza. papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Nasza Służba Zdrowia:((( 26.07.05, 09:58 Bylysmy na pobraniu krwi, brrrrr. Troszke placzu bylo, ale chyba z tego zamieszania i skrempowania. Dobrze, ze w miare szybko poszlo. Jeszcze gluten dodalismy dzisiaj, wiec 100zl poszlo Nawet Ola zaprotestowala glosnym westchnieniem. Pozniej pojechalismy do szpitana zarejestrowac sie u alergologa. No i pierwszy wolny termin na przyszly rok okolo lutego!!! Noz sie w kieszeni otwiera na takie cos! Ale zapisalysmy sie juz do ortopedy, bo terminy dosc odlegle (mamy na koniec wrzesnia), wiec do tego czasu Ola napewno bedzie sama chodzic. Wyniki morfologii beda juz dzisiaj, ale te na alergeny dopiero 10 sierpnia. Czy u was z alergologami jest tak samo? Czy chodzicie prywatnie??? Chcialam sie dostac do tej poradni, zeby przedluzyc diete na bebilonie, ale jak sie okaze, ze Ola wcale nie jest na mleko uczulona to chyba sobie daruje te wycieczki. A na leczenie alergi na innym tle, to sie pewnie prywatnie wybiore. Teraz to czekanie na wyniki(( Dlaczego u nas wszystko tak dlugo trwa??? Eee, ide zrobic sobie sniadanie. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Joanzac 26.07.05, 12:03 Asia gdzie kupilas tego boskiego pieska z tiny love (tego z ostatniego zdjecia Oli)? ja tez go chce!! widzialam u kolezaki! jest super. Duzo kosztuje?! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: do Joanzac 26.07.05, 14:16 Piesek faktycznie jest boski!!! Śpiewa, liczy recytuje wierszyki itp... Po angielsku Niestety nie kupilam go sama Ciocia przyslala mi go ze Stanów, wiec nie mam zielonego pojecia czy podobne sa, i gdzie, u nas Ale warto sie rozejzec. Ola wspaniale sie z nim bawi. Tanczy, podspiewuje, podryguje)) Wozimy go ze soba wszedzie. A jesli nie taki sam, to moze cos podobnego sie znajdzi??? Naprawde warto! Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Joanzac 26.07.05, 19:48 buuuuuuuuuuuu tak myślałam (((((((((((((( koleżanka ma go z kolei z Kanady : ((( może u nas się pojawi????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Witam 25.07.05, 22:30 Cześć dziewczyny małe i duże i chłopaki. Książeczki też są u nas na topie, Ala często przynosi wpycha w ręce chce żeby jej "czytać" czytli opowiadać co jest na obrazkach. Ma swoje ulubione książeczki (chyba 3), a ma ich całe multum. Co do kubka, to Ala ma tego za słomka z canpola, ale prawda jest że wylewa się z niego. Co prawda ogólnie fajny, ale już 2 razy rozlała mi się zawarość w torbie. Muszę poszukać tego z nubbiego. Oj już późna pora a ja jeszcze musze poprasowac i pranie powiesić... Wysyłanie CV z dzisiejszej Wyborczej zostawię sobie na jutro... Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Przodozgryz + zapalenie ucha 27.07.05, 15:46 Cześć Uff ale upał... Ja mam zapalenie ucha. Chyba mnie zawiało po basenie. Szymek na przodozgryz. dolna szczęka wychodzi przed górne ząbki. Minimalnie ale jednak. Może to od smoczka? Dziś odstawiam smoczka. W dzień mały bez problemu bez niego zasnął. Może panikuję? Może to rozwojowe?! Sama w to nie wierze! Zobaczcie jak jest u waszych maluchów... Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Szymek ruszyl 27.07.05, 17:37 No i w koncu sie doczekalam. Do tej pory Szymek robil tylko pare kroczkow samodzielnie a od dwoch dni smiga przez caly pokoj krokiem defiladowym. Na dworze trzyma sie jeszcze mojej reki, ale tylko jednej, wiec nie musze juz chodzic zgarbiona. Co do smoczka, to tez bym chetnie go sie pozbyla w trybie natychmiastowym, ale trudno bedzie, bo Szymek inaczej nie zasnie. Ostatnio z tym zasypianiem wogole mam wiecej problemow, bo teraz zeby zasnal wieczorkiem to musi byc mama i kolo niego tata. W dzien jak wie, ze meza nie ma to zasnie przytulony do mnie, ale wieczorkiem to drze sie dopoki tatus nie przyjdzie. Oj coraz gorzej, ale wezme sie, no mowie Wam wezme sie pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Szymek ruszyl 27.07.05, 17:50 Gratuluje To juz masz lzej ze spacerkami Ja ciagle z nosem przy ziemi(( Co do zasypiania, dziewczyny, to popieram jak najbardziej, zeby uczyc swoje dzieci samodzielnosci. A mowie to jako ta "dojzala, po 30-tce mama")) Moja Olcia zasypia sama i budzi sie radosna nie przezywa w zwiazku z tym zadnego stresu, przeciwnie, jest tak jej dobrze i wygodnie, bo nie musi czuwac, czy mama jeszcze przy niej jest? Ivonko, zapalenie ucha w srodku lata?! To masz pecha Obys jak najszybciej z niego wyszła i mogla rozkoszowac sie słoneczkiem. U nas zgrys taki, ze gorne ząbki zachodzą na dolne, to chyba dobrze? Poza tym chyba druga trojeczka w natarciu!!! Zebow cala buzia, a ja jej nie moge dawac wszystkiego do jedzenia(( Lecimy jeszcze na spacerek Papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Wyjeżdżam:))) 27.07.05, 21:16 Gratulacje dla Szymcia. Duszko a mogłabyś uaktualnić swoje zdjęcia Please Dziewczyny wczoraj zarezerwowałam domek i wyjeżdzamhy w sobotę na tydzień do 7 sierpnia do ośrodka Wawrzkowizna pod Bełchatowem na jeziorko. Będzie jeszcze 2 dzieciaczków więc będzie super a i pogoda się szykuje. Na razie mam 2 dni na spakowanie i w drogę Już się nie mogę doczekać i pewno na forum już nie starczy czasu( Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Wyjeżdżam:))) 27.07.05, 21:42 Super Marto!!! Pogoda musi dopisac)) Trzymamy kciuki! Ciekawe, jak tam inne wczasowiczki??? Ja się tez szykuje do małego wypadu, ale blisko, na wieś. Zawsze to cos Moze od przyszłego tygodnia wroce do pracy, wiec chce jeszcze z Olcią maksimum czasu wykorzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Kołysanka:) 27.07.05, 23:18 Hej kobitki Mam dla was, a raczej dla dzieciaków piosenke-kolysanke, ktora napisała Tamm, jedna z artystycznych mamusiek Za jej pozwoleniem, rozpowszechniam dalej. Melodia wedle uznania To zaczarowana piosenka już późno maleńka zamknij juz oczka niech sen na powieki twe spłynie Gwiazdy śpiewają ci kołysanki śnij póki refren nie minie... zasnij maleńka zaśnij duszyczko niech noc tobie bajki dziś gada o małej żabce co cicho na lisciu w sen piękny w raz z tobą zapada... Już późno maleńka, zamknij juz oczka niech sen na powieki twe spłynie Gwiazdy śpiewają ci kołysanki śnij póki refren nie minie... Zaśnij maleńka, zaśnij kwiatuszku twa głowka w podusi usypia. Oczka znużone zamknij kochanie już księżyc o ciebie zapytał... Już późno maleńka, zamknij juz oczka niech sen na powieki twe spłynie Gwiazdy śpiewają ci kołysanki śnij póki refren nie minie... Zaśnij córeczko, zaśnij cichutko sen już cię pieści maleńka... śpij aż do rana żegnam kochana już kończy się ma piosenka... Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Wyjeżdżam:))) 28.07.05, 12:02 Iwonko! Współczuję zapalenia ucha . Co do zębów i zgryzu to nie mam pojęcia. Możliwe, że pod koniec sierpnia odwiedzimy stomatologa dziecięcego, bo mnie martwi u Zuzy wielka przerwa między górnym jedynkami. Duszko! Wielkie brawa dla Szymka . Zuch chłopak. I tu Dagab ma rację. Teraz dopiero się zacznie raj. Marto! Eh! Może już nie będę Cie prosić o zabieranie do plecaka tak jak Kasi. Ale zazdroszczę odpoczynku. *** W zasadzie to ja nie mam co nażekać na brak rozrywek i odpoczynku w jednym. Koło domu mamy rzeczkę w której można swobodnie pływać, górki po których można chodzić. Istny raj na ziemi ). I z teściową się na razie wszystko układa pomyślnie. Także przyjazna atmosfera panuje w domu. No ale ja w związku z tą rzeczką. Mąż miał ochotę popływać, więc wybraliśmy się nad rzeczkę cała trójką. Zuzę rozebraliśmy do rosołu żeby się wyszalała zmęczyła i wieczorkiem szybko zasnęła . Ale zaszło słoneczko i mężowi się odechciało pływania, ale za to Zuzince tak się spodobało, że trzymana pod rączki pływała sobie jak mała rybka. W zasadzie to machała nogami, ale utrzymywała tyłeczek na powierzchni, więc pływała . I na brzuszku też jej wychodziło, tylko nie bardzo rozumiała, że głowy pod wodę się nie wkłada. Może dzisiaj dojdzie do tego . Piękna pogoda więc nie będziemy tracić czasu na zbędne obowiązki po pracy. Wrzucimy obiadek i zmykamy nad rzeczkę. Trzeba złapać słoneczko. Może wytopi ten tłuszcz??? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 duszko, gratulacje 28.07.05, 11:50 Gratuluję postępów Szymka. Tym samym wkroczyłaś do grona mam uganiających się za swoim Skarbem Koniec spokojnych spacerów !!! no ale to wspaniały wyczyn!!!! jeszcze raz gratulacje Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Zjadło mi posta... 28.07.05, 00:46 Wrrrrrrrr....... Już nie mam dziś siły pisać. Do jutra kobitki. Pa. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Zjadło mi posta... 28.07.05, 13:34 No dzis mam już siły aby pisać) Duszko gratulacje dla Ciebie i Szymcia, no to powolutku będziesz trenowac biegi za dzieckiem Iwonko kuruj się, ból ucha jest paskudny. Mnie męczy ból gardła, wogóle jakieś wrażliwe mam to gardło. Bardzo fajna kołysanka, ja umiem i śpiewam trzy dyżurne, ale warto się czegoś nowego nauczyć. Byłyśmy wczoraj z Alą na ogrodzie u Dziadków i zbierałam z moją babcią jabłka, papierówki, które spadły na ziemię. Ala nam pomagała, tzn zanosiła jabłka do wiadra. Później podeszła do nisko zwisającej gałęzi, pomacała, zobaczyła że są tam jabłka ale nie udało jej się urwać, więc podniosła jedno z ziemi i chciała przyczepić spowrotem do drzewka)))))))))))) Później, kiedy nikt nie patrzył zjadła pół jabłka, niemytego, ze skórką, prosto z ziemi... Takie cwane i mądre są te dzieciaczki) Pozdrawiam. papa Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Przerwa między zębami + inne 28.07.05, 13:42 To normalne bo jedynki stałe są większe. Ja bym się martwiła gdyby jej nie było bo oznaczałoby to, że jest za ciasno. Jak patrzę na rówieśników Oli to wszystkie dzieciaczki mają taką przerwę. Do dentysty się idzie jak dziecko porafi już skumać, że trzeba otworzyć buzię i pozwoić sobie coś do niej włożyć mniej więcej około 2 lat. Teraz to prędzej okulista. ****** Oddałam Olę pod opiekę do teściowej i miałam sprzątać. A ja co siedzę na forum. Jakoś w taki upał nic mi się nie chce. Ola zresztą spała dzisiaj od 9.20 do 12.20 no szok. Powiedziałam teściowej żeby dziosiaj już u nich nie spała. No a ja jak ona spała z 1,5 godziny prasowałam rzeczy na wyjazd no nie cierpię prasować. ******* Właściwie to wyjeżdzam 68 km od Łodzi więc godzinka jazdy. Ale trzeba się gdzieś wyrwać bo inaczej człowiek nie ma odskoczni od życiowych problemów, a niestety ciągle się jakieś plączą pod nogami jak takie kłody Odpowiedz Link Zgłoś
bioo próba sygnaturki, tj lilypie 28.07.05, 16:32 witam, popisze potem teraz próbuje, czy sygnaturka, a dokładnie zmian wieku MAłgosi si eudała, bo nadal bylo oczekiwanie na 1-szy roczek, a to przeciez juz za nami Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: próba sygnaturki, tj lilypie 28.07.05, 16:49 hmmmmmm nie wyszło, moze teraz sie uda? Odpowiedz Link Zgłoś
bioo Re: Sygnaturka na 2 latka 29.07.05, 08:27 Martuś!!! ja tak samo probowałam, al emi nie wyszło, bo jeszcze zdjecie Krasnala chciłam umieścić (( i nawet tło (kwiatki) sa takie same Odpowiedz Link Zgłoś
marta.28 Re: Sygnaturka na 2 latka 29.07.05, 11:43 Mnie ze zdjęciem nigdy nie udało się wkleić. Trzebaby inne suwaczki wypróbować. www.tickerfactory.com/ezticker/ticker_designer.php vsdi.net/count/baby/forma.htm Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 14:18 Witajcie kobitki Jak sobie z upałem radzicie??? My po porannym spacerku siedzimy na balkonie. Teraz mamy z tej strony cien, wiec jest fajnie Ale przez te pogode chyba, Ola nie chce jesc Mleczko, soczek owszem, ale obiadkiem wzgardzila Czy wasze dzieciaki tez tak mają??? Ja sie kiepsko czuje, bo glowa mnie boli od rana( Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 14:25 Joasiu! Ja chce do Ciebie na balkon !!! Siedzę w pracy, teraz już jest lepiej, ale do południa koszmar. Byłam mokra jak mops . Mnie też głowa bolała. Na szczęście dziewczyna z sekretariatu ma apteczkę. Juz ją pół urzędu objadło z tabletek przeciwbólowych. A czeka mnie jeszcze dentysta. A Zuzia to nawet nie wiem. Pewnie siedzi z babcią w domku i się chłodzą. Wczoraj moczyła się w wielkiej misce z wodą a później pływaliśmy w rzeczce. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Sygnaturka 29.07.05, 14:29 Skusiłyście mnie sygnaturakami i też próbuję... Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 pogoda 29.07.05, 14:55 no cóż, prognozy pogody co do Poznania to sie osttanio w ogóle nie sprawdzają. dzis w zetce od rana trąbili, ze w poznaniu moze paśc rekord temperatury, bo ma być powyzej 40 stopni. No więc duchota rano była, ale nie 40 stiopni, pewnie ok 30. a poza tym potem przeszła starszna burza i w sumie od kilku godzin nie ma słońca, bo ciągle wiszą chmury. i tak od kilku dni. zapowiadają upały a tu codziennie w poznaniu burze i dużo chmur. Kto układa te prognozy pogody!!!!!! i najgorszy jest ten zaduch. Deszcz i burze w ogóle tego nie rozładowują. i biedne dzieciaki, bo piach w piaskownicy ciągle wilgotny Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 29.07.05, 16:37 Szymek ma od 3 dni goraczke 38.4, idzie dolna dwojka i to chyba od tego bo zadnych innych objawow nie ma. Iwonko daj znac co ze smoczkiem, masz jakies sposoby? Udaje sie? Tutaj tez upaly dzis 37 stopni, wychodze tylko po 17-tej, mieszkamy wysoko i swieci bardzo intensywnie, mozna pasc. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 30.07.05, 10:47 Hej kobitki! Widze ze odpoczywacie)) Mnie sie nawet na spacer nie chce isc, ale w samo poludnie, to i tak nie wychodzimy. Mialam sobie zrobic weekend na wsi, ale obiecana piaskownica nie zostala zrobiona, wiec zbojkotowalam wyjazd My taz chodzimy nad rzeczke na spacerki. Mam bardzo blisko, a powietrze o niebo lepsze. Tylko za bardzo nie ma gdzie usiąść, moze dzisiaj z kocykiem sie wybiore, ale u nas na popoludnie deszcze zapowiadaja Pozdrawiam i odzywajcie sie co u was??? Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re:Dwie sprawy 30.07.05, 20:03 Cześć Po pierwsze upał okrutny Siedzimy w domu i dopiero wieczorem wychodzimy. Szymek cały jest w potówkach a po domu chodzi tylko w pampersie i śliniaku bo od tych ząbków ślini się jak noworodek. Po drugie - koniec ze smoczkiem. tak jak pisałam zdecydowałam się odstawić i od środy nie ma już smoczka. Obeszło się bez płaczów!!! Zasypia odrobinę dłużej ale udało się!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:Dwie sprawy 30.07.05, 21:29 My tez wieczorkiem nad rzeczke chodzimy. Troche postraszylo burzą, ale i tak bylo upalnie i jest nadal. Gratuluje sukcesu dla Szymka)) A Ola dzisiaj znalazla swoj stary smoczek i bawila sie nim jak zabawka (chyba za bardzo nie wiedziela do czego słuzy)) Sama juz probuje stac Najlepiej jej to wychodzi na srodku pokoju. Jak juz zlapie rownowage, to sie smieje, klaszcze i pokazuje jaka jest duuuuza)) A ja ciagle za chodzika robie Pozdrowienia dla wszystkich i letniakow i wracających (dajcie znac jak bylo?). Papa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re:Kołysanka:) 31.07.05, 00:03 Jeszcze jedna, tym razem dla synka Oczywiście autorstwa Tamm Była już kołysanka dla córeczki dziś jest dla synka Zaśnij syneczku moja kruszynko nocka już puka do okna księżyc zagląda do Ciebie dziecinko zamknij już śliczne oczka... Zaśnij mój synku niech kołysanka przez sen cię poprowadzi, a gdy się zbudzisz z samego ranka znów się będziemy bawić... Maleńkie oczka jak dwie perełki cień rzęs na lica rzucają a ja ci śpiewam zaśnij maleńki gwiazdy nas nawet słuchają... Zaśnij syneczku polny kwiatuszku motyle na rzęsach przysnęły odfruną rankiem słodki okruszku gdy słonko w oknie znajdziemy... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Nareszcie jestem:):) 31.07.05, 13:45 Witajcie mordeczki moje kochane Ale jestem wyposzczona netowo 2 tyg wytrzymałam bez kompika szok Wróciłysmy wczoraj ale na dzień dobry okazało sie ze się systemik wysypał w kompiku i dopiero dziś udało mi sie wszystko przeinstalować nio i jestem. Płodne jesteście dziewczynki Oczy mnie bolą od czytania postów Przykro mi że na forum w czasie mojej nieobecności było równie deszczowo i pochmurnie jak i nad morzem. Z postami Joli Bursz w pewnym stopniu się zgadzam,chodzi mi o spanie , z tym że ja to chyba śpię z Zuchą bardziej z mojego lenistwa niż chęci "ciućkania" sie z dzieckiem.Nie mam poprostu siły latać do niej kilka razy w nocy, usypiać i wracać do łóżka. Poraził mnie jednak ton tych postów i zbyt mocna-uważam.,krytyka.Ogólnie jednak uważam ze każda z nas ma prawo do wyrażania swoich poglądów jakieby one nie były. Nio to trochę o wyjeździe moze teraz Nawet nie chce mi się komentować pogody bo to była poprostu masakra. To jest paranoja żeby na dwa tyg pobytu mieć 3,5 dnia prawdziwego plażowania:[ Z tego na pierwszy tydzień jak była Asia z Olcia przypadło tych dni 2,5a podczas ostatniego "upalnego" w całej Polsce tygodnia u nas pogoda była tylko w piątek i to też około 13 przyszła sobie nagle z nad morza straszna mgła i się trzeba było zbierac. W p[iatek wieczorem juz lało i jak wyjezdzalismy w sobote rano to też padał deszcz. Jedyne co dobre ze morze ciepłe. Ja tez zanurzyłam swoje zwłoki w toń)) Zucha była zafascynowana plażą.Pierwszego dnia wydłubywała wszystkie kiepy z piasku Drugiego dnia poznałyśmy się z Joasia i Oleńką)))Olcia w porównaniu z moją babą to księżniczka. Taka prawdziwa dziewunia,delikatna. Uśmiałam się bo jak jej sie piaskiem pobrudziła nuzka to w górze ja trzymała i czekała aż Asia jej wytrze Mój harpagan natomiast wylepiony po same pachy zżerał uwalone w piachu paluszki.Olcia chyba była tez trochę w szoku jak ją dopadła cała ta nasza szarańcza z moja Julką na czele. Asia na plaży zrobiła Julce fajową fryzurkę, czym kupiła sobie Julkę na maxa , nio i teraz mam przerąbane bo se karze warkoczyki pleść i ciągle słyszę że ja to tak ładnie jak ciocia Asia nie umiem Po powrocie jesteśmy bogatsze o prawie całe juz wyrżnięte górne czwóreczki. Chodzi Zuzełek bardzo juz sprawnie, nauczyła sie wchodzić i schodzić ze schodów.Cos jakby zaczeła więcej gadać.powolutku bede wklejała zdjęcia ale musze też częsć odzyskac od znajomych bo przegrywałam na laptopa do znajomego. ide se bo mnie wygania córcia spragniona gier Kasia mama Julki(08.01.1999) i Zuzi (14.06.2004) GG8987321 Zuzinka roczna dziewczynka Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.07.05, 21:21 Witam serdecznie) Ja miałam przez weekend najazd rodzinki, nieproszony, nieplanowany, z zaskoczenia i nietaktowny, bez większego komentarza, ale jestem) Przed chwilka uśpiłam Alutka bez smoczka, pierwsza noc od niepamietnych czasów bez smoka. Na spacerze czy tez w aucie to nie ma problemu, ale w łóżeczku... Głaskałam, całowałam i dmuchałam w nóżki, żeby usnęła. Ciekawa jestem tej nocki, oj ciekawa... Mamozuzinki, cieszę się że urlopik, pomimo pogody sie udał. Czekamy na zdjęcia ) My w trakcie ostatnich dwóch dni upału prawie nie wychodziłytśmy z Alą spod prysznica. Pociła sie bidulka okropnie, po śnie to główke miała mokrą jak po myciu. Jesteśmy bogadsze o kolejny, dzięwiąty już ząbek, tym razem dolna lewa czwórka. Pozdrawiam. Pappa. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 31.07.05, 22:20 Hej kobitki Witam dziewczyny znad morza)) Kurcze a taki ladny tydzien sie zapowiadal(( U nas bylo calkiem cieplo i myslalam wtedy sobie, ze moglabym jeszcze na tydzien zostac, pogoda taka fajna, a tu prosze Szkoda, bo jak leje to i na spacerki ciezko sie wybrac. Ale powdychalyscie troche Zastrzyk na caly rok! No i czekamy na fotki Dwie z Zuzelkim sa juz u nas A reszte poslalam mailem (doszedl?). A moja ksiezniczka dzisiaj to wcale jak dama nie wygladala po wizycie u babci)) Za to spi jak susel teraz Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki co tu tak cicho?? 01.08.05, 20:20 Hej kobitki Co tu taki mały ruch w interesie?? Zmiana turnusu??? Wywiało wszystkie oprócz Asi i Kasik??? Mnie w piatek znowu wywieje tym razem na tydzień na wieś do rodzinki z kolezanką i babami pojadę. Później będę krazyła między działką tesciówki a domkiem. Trzeba wykorzystać te wakacje na maxa bo to juz półmetek niestety( Asiu fotki na serwerze mam bo sprawdzałam ale ich jeszcze nie sciagnełam bo mi komp świruje strasznie i już musiałam od przyjazdu 3x formatowac dysk. Niech se tam poczekają spokojnie. Jeżeli chodzi o moje fotki z wyjazdu to niestety mam tylko znikoma część z 4-rech ostatnich dni. Reszta jest u kolegi na laptopie a oni jeszcze podróżują i nie wiem kiedy będę je mogła przegrać. A fakt że nad morzem w tym ostatnim tygodniu była kiepawa pogoda potwierdszą moje fotki bo są z datami W czwartek to było bodajrze słońce zza chmur wyglądało więc sie szybciorem poprzebierałyśmy w kostiumiki spakowaliśmy te manele wszystkie i biegiem na plażę Doszliśmy rozstawiłam namiocik plażowy i zaczeło lać nio i są fotki na plaży jak se wypoczywamy pod namiotem PARANOJA Zucha mi sie od kilku dni naprawiła ze spaniem. Usypia po 20 i budzi sie po 7. Oczywiście w nocy budzi sie na picie a nad ranem na żarło ale sie nie wybudza przed 6 i matki nie katuje.Zauważam też juz przebłyski inteligencji Jakaś taka się bardziej kumata zrobiła i nie mówi tylko tatatata tylko jeszcze różne inne nie do opisania dźwięki Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: co tu tak cicho?? 01.08.05, 21:32 No faktycznie, wszystkich chyba słoneczko wypalilo? My dzisiaj na dluuuugim spacerku byłysmy i teraz Olcia śpi jak susel Na zobaczcie jest pare fajnych watkow: 1. fryzury naszych dzieci 2 jak nasze dzieci jedza)) Warto zobaczyc Ja tez Olci zdjecia wkleilam z edukacji krzeselkowego jedzenia)) Mozecie same ocenic jaka damulka z tej mojej Olci W krzeselku to zadko jemy, bo sie szybko nudzi ale powoli przyzwyczajam ja do "normalnego" sposobu jedzenia. Kasik, twoich fotek nie załadowalo Jest tylko tresc, a bardzo ciekawa jestem tego wafelka Zabki nadal spokoju nie daja, slini sie do pasa A z myciem to tez tylko zabawa. Juz wszystkie szczotki gdzies pochowane Dzisiaj na koniec to cala zawartosc kubka z woda na siebie wylala, tak myla sama te zabki Pozdrawiam babeczki Papa Odpowiedz Link Zgłoś
kasik81 Odstawienie smoka 01.08.05, 16:51 No i odstawienie smoka udało się połowicznie, tzn nocka minęła spokojnie i Ala nawet długo spała, ale w ciągu dnia już padała ale usnąć bez smoka nie chciała, no i porażka, bo dałam smoczek, usnęła w minutę..... Zobaczymy wieczorem. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
juliannna1 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 01.08.05, 21:45 Czesc dziewczyny, jestem tu nowa. Mam corcie Julie urodzona 23 czerwca. Mieszkamy w wawie od 2 lat. Nie znam prawie nikogo mieszkamy od niedawna. Wczwsniej wynajmowalismy, teraz mamy wlasne. Co moge powiedziec o mojej corce, tak jak kazde dziecko pokazuje swoje chumory, znaiomi ktorych mamy mowia ze jest jak nqa jej wiek dosyc bystra, moze i tak, fakt ze szybko lapie, ale mysle ze duzo dzieci maja taka zalete. Od tygodnia ucze ja chociaz w dzien aby zasypiala sama, no i sie udalo, wieczorkiem chce z mama, ale dzis i wczoraj spala raz dziennie wienc zasnela przy butli, moze to jest wyjscie, ale tez ja meczyc w ciagu dnia tez nie robota. My z mezem jestesmy juz 7 lat po slubie, co prawda nie spieszylismy sie z dzieckiem, chcielismy sami zobaczyc jak nam sie razem zyje. No juz wam zatrulam glowe. Nie zanudzam was wiecej. Tu jwest jej album, zapraszam serdecznie: community.webshots.com/user/alus1 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
juliannna1 czas spac... 01.08.05, 21:50 musze sie chyba polozyc bo juz robie bledy, moj mozg juz nie mysli jak trzeba. dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 09:06 .... no widzę że nie tylko ja narzkałam na pogodę w czasie urlopu... a swoją drogą to nadzwyczaj dziwaczne że w całym kraju upał (w Wawie znajomi ledwo pracowali) a w Augustowie który okupowaliśmy deszcz, chmury, trochę słońca....i a piać od nowa... mieliśmy tylko jeden cały słoneczny dzień, dlatego Klusia niewiele użyła z jeziora - no ale tego dnia kiedy było naprawdę ładnie nie chciała z wody wyjść... wogóle się nie boi - może razem z Zuchą zostaną nowymi Otylkami )) Przy okazji bawiła się zabawkami wszystkich dzieci tylko nie swoimi (widocznie swoje już widziała... ) Poza tym nie było przedmiotu w zasięgu wzroku który nie znalazł się w jej buzi..... dobrze że już była szczepiona, bo tony piasku pokrywające patyki, szyszki, zabawki znalazły się w jej żołądku... poprostu nie nadążałam z wyciąganiem jej z buzi... nota bene okazało się że idą dolne dwójki i stąd to szorowanie po dziąsłach.... Nie wiem jak Wy ale ja wróciłam po urlopie wykończona.... wręcz żałowałam że Ingula nauczyła się tak szybko chodzić ))))) ...i tu Gratulacje dla Szymka, ale nie wiem czy Duszka powinna się cieszyć )) Mój potworek latał po całym ośrodku, a na wołanie Ingunia choć do mamy to wręcz rzucała sie pędem... tyle że w odwrotną stronę niż do mnie ! )) Mam teraz lepiej wytrenowane łydki niż jakbym pojechała z naszymi lekkoatletami na zgrupowaniu... Inga ostatnio sie strasznie rozgadała, oprócz mam, tatów i bab mówi PA... i wtedy trzeba się domyslać idąc za jej wskazaniem czy to PAN czy PANI, MI... a to znowu skrót od MISIA tyle że tym mianem określa wszystkie zabawki oraz wszystki zwierzęta oprócz naszego Goldena Drapichrusta do którego woła DIAPI OĆ... ciągnąc go jednocześnie na smyczy.... tzn. raczej Drapi ciągnie ją ale Inga jest dzielna i się nie poddaje... i co ciekawe wcześniej do mojej siostry i męża siostrzenicy zwracała się po imieniu ANIA, a teraz należy to interpretować jako DAJ, POPROSZĘ... Wyciąga rączkę i prosząco mówi ANIA... )) A jak tam Wasze urwisy, używają jakiś zaskakującyj słów na określenie codziennych czynności lub przedmiotów...? Ogromne pozdrowienia dla wszystkich, Witamy też nową mamę i jej Julkę, Inga z mamą... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 09:33 Sysiak, tak blisko mnie byłas!!! Kurcze, mogłysmy sie spotkac( Ja jeszcze nie pracuje, wiec mam troche czasu. Szkoda, nastepnym razem sie dogadamy U nas, chociaz to zaledwie 30km od Augustowa, 1 raz popadało. Moja Olcia nie chce wogole mowic. Wszystko to jest ła łaa. Tzn piesek. Czasami sie jej mama wyrwie. A i na samochod mowi brumm, brumm. Ide zobaczyc co moja smerfica psoci)) Witam nowa mamuske z Julką)) Piszcie kobitki, co u was słychac??? Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: Witajcie po wakacjach... 02.08.05, 10:07 .... no to straszna szkoda żeśmy się nie spotkały, tyle że my i tak jesteśmy nie mobilni... jak nas teść wysadził pod Augustowem to tak aż do wyjazdu.... moja Klucha na samochód to woła MI... (czyt. MIŚ) )) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Co za aura:( 02.08.05, 12:30 Cześć Padam na pysk! Dziś jestem w fatalnym nastroju i po głowie chodzą mi zbrodnicze myśli. Po pierwsze w drugą rocznicę ślubu (dziś przypada) zamorduję swojego męża! Rano obudził małego, sam poszedł do pracy a ja mam teraz urwanie głowy. Szymek łazi płaczliwy, marudny bo niewyspany (znaczy się już od 23 min śpi ale ranek był fatalny). Po drugie od wczoraj mam straszne bóle głowy i cały czas chce mi się spać. Z napięciem oczekuję na pojawienie się @!!! Czy dajecie dzieciom smarzone np mięso? Muszę kupić fotelik samochodowy. Zastanawiam się nad Ramatti Venus lub nad Maxi Cosi Priori XP. Idę się położyć.... Odpowiedz Link Zgłoś
juliannna1 Re: Co za aura:( 02.08.05, 13:04 Ja tez dzis czuje sie nie najleoiej, moze zmiana cisnienia, z tego powodu czesto mam bóle glowy. Wszystkiego najleprzego z okazji 2-giej roczniczy slibu. Na poczatku do puki go zabijesz, daj mu chociaz buzi. Moze uda mu sie przezyc :- )) Ja Julce daje, ale z umiarem, i zupki przyprawione, ona lubi kalafiorowa, wlasnie gotuje, ja mysle ze juz sa na tyle duzi ze trzeba pomalu prubowac. Ona je nawet chleb tostowy z maselkiem i pasztecikiem, lub jakas chuda wedlinka, dzis kupilam jej schab pieczony domowy, uwielbia go. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: Co za aura:( 02.08.05, 13:07 wszystkiego anjlepszego ivonko zokazji rocznicy! ja odliczam dni do naszej (15 sierpnia - trzecia rocznica) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 słownictwo ;) 02.08.05, 13:05 a u nas tak: mama, tata, - wiadomo mniam, mniam - jedzonko i picie koko - kura i kogut kaka - kaczka pepe- piesek lala - lalka ma - oznacza daj baba - babka z piasku (wrzuca do foremki piasek,obraca na ziemię, stuka po foremce łopatką, zdejmuje foremkę i woła "baba! mnie to zachwyca bebe - to co zakazane plus wiele innych przedmiotów Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: słownictwo ;) 02.08.05, 14:28 No to Jasiek widzę równie rozgadany... Pytam o te nasze Gadułki, bo na urlopie Inga poznała 3 miesiące starszą dziewczynkę i jak zaczęła te swoje MI, LALA, JAJO i inne to tamtej mamie buzia opadła że dzieci w wieku kilkunastu miesięcy więcej niż mama i tata mówią... było jej chyba przykro więc powiedziałam żeby się nie martwiła bo prawda jest taka że jej Basia jeszcze może zacząć odrazu pełnymi zdaniami mówić.... Ja już pisałam Wam że Kluska je praktycznie wszystko to samo co my, nie daję jej tylko nabiału - z wyłączeniem danonków, ale tak i smażone i pieczone i gotowane i ostatnio nawet z grila, azupę z naszych talerzy to wyjada aż jej się uszy trzęsą.... zostałam z zapasem ok. 20 słoiczków których nawet nie chce oglądać.... Iwonko, Najlepszego z okazji rocznicy.... Ja tam swojego bym zabijała co drugi dzień więc nawet w rocznicę by się nie zdziwił na taki prezent....... )) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: biegunka 02.08.05, 14:32 wczoraj dalam malemu jogurt waniliowy krasystaw. od nocy ma biegunke. co zmienie mu pieluche to znowu....co robic? Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak Re: biegunka 02.08.05, 14:49 Iwonko, możesz spróbować podać Smectę, nam pomagała do tej pory! Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: biegunka 02.08.05, 19:21 Naturalnym dobrym sposobem na biegunke są jagody, a teraz bez problemu można dostać. Musze sobie zrobić ten test na poziom stresu jak tylko znajde chwile he he. My z braku pogody chodzimy na plaże na piasek,a Oliwka i tak wody się boi chyba, że wykopiemy jej basenik i nanosimy wody. Fajnie, że powoli wracacie z urlopów. Cicho było, a ja nie miałam nawet czasu pisać, ale na biężąco czytam. Idą małej zęby, na razie powoli odrabiamy zaledłości i wyrosły wreszcie górne jedynki, a teraz szykują się dwójki i góra i dół Brrrrr, już się boje co będzie dalej bo te co już sie wyrżnęły okupiliśmy zarwanymi nockami My nie mamy już żadnych zakazanych potraw Olinek je wszystko to co my oczywiście bez przesady nie je ani ostro ani ciężko strawnie. Niestety moje podejrzenia co do nabiału okazały sie słuszne, nie moge jej dawać żadnego przetworu mlecznego od razu biegunka i śluz w qpie, rodzinna nietolerancja laktozy nie ominęła mojej maleńkiej. Dla niej to żadna tragedia ona i tak nie znosi niczego z mleka z wyjątkiem sera żółtego i owsianki. Daje jej dużo ryb, mięsa, fasolki szparagowej, brokuł itp produktów zamiennych wapniowo. Kończe bo mała coś bardzo chce mi pokazać i ciągnie za ręke. Witam nową mame, chyba jakiś czas temu przedstawiała się jeszcze jedna pasadena ale nic nie pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: biegunka 02.08.05, 23:52 na biegunkę to smecta - jest w aptece bez recepty. saszetka ok 1 zł kosztuje. A także ors 2000, to jest hippa. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Poziom stresu 02.08.05, 14:59 kobieta.gazeta.pl/edziecko/1,54824,2833899.html Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Poziom stresu 02.08.05, 16:26 hejka Zrobiłam teścik))) 12 pkt zebrałam i żekomo da sie z tym życ Wszystkiego Naj Ivonko!!!!!! Jakbys sie juz rozpędziła w tym zabijaniu to mozesz i mojego bo tez mu się nalezy Między tymi fotelikami które wymieniłaś jest zasadnicza jedyna różnica))) CENA Maxi cosi priori-uznany w tej chwili chyba za najlepszy w swojej klasie kosztuje około 800-900 zł a cena Venusika nie przekracza 300 zł. Ja mam cos ala Venus i mąz dorobił taki klips żeby sie na boki nie przesuwał więć funkcjonuje prawie jak Priori Zuzi próbowałam dać usmażoną pierś z kurczaka ale wzieła do buzi i wypluła. Zjada nasze zupki, kanapeczki, na wyjezdzie dostała nabiał i chyba nic sie nie dzieje. Na brzunio mozesz podac zawsze Lakcid np Zucha nie gada az tyle ale ja to sie nawet ciesze bo Julka nawija za dwie Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki kosiarka:))) 02.08.05, 20:27 hejka Witam Juliannę))) Pisz jak najwiecej co u Was))) Słuchajcie moja Zucha dzisiaj wpadła pod kosiarkę))) Teraz zrobił się z niej śliczny chłopczyk))Nie jest obciąta na jeża ale tak równiutko maszynką na króciutko. Młoda dama pierwszą wizytę u fryzjera zaliczoną Moja Zucha już śpi JUPI)) a ja sobie piję piwko: pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
duszka6 Re: kosiarka:))) 02.08.05, 20:58 Jak udalo Ci sie obciac wloski maszynka? Nie wiercila sie Zuzia? Szymek ma tez juz wloski za dlugie, ale jak zblizam sie z nozyczkami to tak bardzo sie interesuje co mam w rekach,ze nie ma mowy o obcinaniu. Iwonko gratuluje sukcesu smoczkowego i najlepsze zyczenia z okazji rocznicy, my tez bedziemy z mezem obchodzic druga w sierpniu pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: kosiarka:))) 02.08.05, 21:00 Szczęściara z ciebie, Oliwka właśnie się kąpie z tatą tzn tata kąpie Oliwke, a o spaniu możemy jeszcze przez 1,5 h nie marzyć. Kończe jeszcze musze prasować, smutno mi bo siostra właśnie wyjechała cicho się zrobiło smutno Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: kosiarka:))) 02.08.05, 22:15 Ja Olci jeszcze przed wyjazdem obcinalam i Kasia efekty widziala Z lekka pod "donice" mi wyszlo, troche w zabki i wogole koszmarnie Ale juz odrastaja. Teraz bedziemy warkocze chodowac)) Ivonko, wszystkiego naj Poddus troche swojego chlopa, ale lepiej z milosci)) Widze, ze jakis wysyp zabkow u naszych maluchow nastapil. Olcia caly czas do pasa usliniona. Juz sama stracilam rachube ile tych zebow ma. Ale jutro jej nie popuszcze! Policze wszystkie Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: kosiarka:))) 02.08.05, 22:15 Włoski obcinała Zuzi zaprzyjaźniona fryzjerka. Trzymałam ja na kolankach a ona i owszem kręciła sie chciała zobaczyć co tam warkocze ale wszyskie kobity w zakładzie zagadywały ją i odwracały jej uwagę i jakoś si udało. Jutro zrobię jej fotki i wkleję wieczorkiem. Rano tez pozmniejszam jakies z wyjazdu ale to z końcówki tylko bo reszta u kolego w laptopie jeszcze: dobrej nocki Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia O wszystkim 02.08.05, 22:27 Witam - więc będzie jak w tytule ZĘBY Ostatnio Jaśkowi dały mocno popalić - temeraturka trochę wzrosła - juz ok 38,2 troche miałam stracha. Oczywiście nie dał sobie zaglądnąć do buziaka - ale w końcu się udało i okazało sie,ze Jasiowi wyszły górne trójki - obie naraz, a ostatnio przed kąpaniem sam złapał mojego palca i włożył sobie do buzi z miną - mamo popatrz co ja mam i okazało się, że równolegle wyszła mu czwórka prawa na dole - no istny szał. Mamy w sumie 11 sztuk FOTELIK Jaś jest bardzo szczęśliwym posiadaczem fotelika Venus Ramatti - chyba bardzo lubi w nim jeździć, bo zauważyłam, że ostatnio coraz mniej chętnie wysiada z niego - polecam. GADULSTWO No Jaś należy do tych rozgadanych dzieciaków - ostatnio nawet zaczęłam zapisywać co jak nazywa, bo mu się zmienia - więc tak mama, tata, baba, i o dziwo dziadzia - znaczenie normalne; bamo - piłki i inne okrągłe rzeczy . np. dzisiaj w sklepie arbuz; tapu, tapu lub tapuci - tą kąpanie, woda, mycie rąk i jak widzi fontanne (a jakże mamy w mieście jedną); baman - banan; niami - daj mi jeść; cita - podaje książeczkę i każe czytać; no, no - to od naszego nu, nu - w znaczeniu nie wolno; łałał - pies; dzidzi - dzieci; gu - ptaszki wszelkiego typu; i wiele innych słówek i zlepków o jemu tylko znanej treści. Ostatnio to nawet można z nim sobie pogadać - na proste pytania odpawiada taa (tak)(np. Jasiu chcesz mleczko) lub nie, tudzież ni maa. ZABAWY Coś co zajęło uwagę Jaśka na dłuzej - chyba 20 min, - wrzucanie spinaczy do bielizny do butelki po wodzie - sam sobie to wymyślił i był bardzo zawzięty - ja go nazwałam Jaś Precyzyjny - niestety po jakichś czterech rundach wrzuceniowych zabawa mu się znudziła - musze wymyślic coś nowego. ZDJĘCIA Zamieściłam trochę nowych zdjęć ale jakaś zaćma musiała mi mącić w mózgu bo niektóre mi się powtarzają - trudno. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki :)) 03.08.05, 12:58 Udało mi sie wkleić trochę zdjątek. Zapraszam do oglądania))) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :)) + do mabasi 03.08.05, 13:07 Cześć Wzięłam się za rozmrażanie lodówki. Jak ja tego nie lubię! Dzięki za życzenia Mąż w łaskawości mojej przeżył, ale tylko dlatego że szybko zabrała małego i poszedł na spacer Dzięki za rady, na szczęście już lepiej. Basiu a ten fotelik co masz to model z 2004 czy 2005? bo jeśli z 2005 to Jaś się mieści bez problemów? chodzi mi o szerokość tych zagłówków. Może już w niedzielę będziemy w Stalowej Może uda nam się spotkać w parku? Bawno nie byłam w domu i kompletnie nie wiem gdzie jest fontanna! Może nam pokażesz?!))) Buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: :)) + tupu, tupu:))) 03.08.05, 15:48 Moja Olcia postawila dzisiaj kilka samodzielnych kroczkow!!!!!)))) Nie wiem czy sie cieszyc, czy sie zaczac bac?? Krotki byl to dystans, ale juz cos! To sie pewnie wkrotce zacznie! Fotki dzieciakow bardzo fajne Ja oczywiscie latam jak glupia z aparatem, ze by Olcie samodzielna juz taka uwiecznic! Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: :)) + tupu, tupu:))) 03.08.05, 16:49 Gratulacje Witamy Olcie w gronie tuptusiów)))) Nio to teraz Asieńko będziesz miała wesoło))) Koniec lenistwa zacznie sie bieganie))) jka juz sie odważyła to teraz z dnia na dzień będzie robiła postepy)) Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: :)) + tupu, tupu:))) 04.08.05, 12:00 joasiu, gratulacje dla Oleńki !!! Odpowiedz Link Zgłoś
bursz zabawka tiny love 03.08.05, 15:57 Hej, wlasnie wyczytalam, chyba Joasi córcia ma jakas super zabawke tiny love. Takie wiesci lubie czytac)))) Joasiu jesli to mozliwe poprosze o jakies szczegoly, nr ref. czy nazwe i czy to oby napewno tiny love?Jak mozesz przeslij zdjecie samej zabawki?i moze opakowania? I po to tu czasami zagladam)))) My z kolei bardzo polecamy dostepnego w Polsce słonia tiny love www.tinylovestore.com/shop/default.asp Jesli chodzi o fotelik to polecam e dziecko zakupy czy jakos tam, jest tam polecany jakis nowy model(firma) w Polsce, duzo lepsza ponoć od maxi cosi. My mamy maxi cosi,kosztowal ok. 540zł (bez napinaczow, ktore maz uznal za totalnie zbedne), Julka go lubi,ale bardziej zalezy nam na bezpieczenstwie. Pozdrawiam wakacyjnie i slonecznie. Napisalam jeszcze troche "na brudno" w odpowiedzi na Wasze posty (głównie mlodszej o prawie 10 lat hamail,trudny ten nick))))),ale nie chce juz wracac do dyskusji,bo.....chyba nie macie na to ochoty,pa Odpowiedz Link Zgłoś
bursz nasz słoń tiny love 03.08.05, 16:19 jeszcze raz strona ze sloniem i opis www.marko-zabawki.pl/index.php?id=2 STary kod TL2002002 TL1020020: Muzyczna układanka - Piramidka 3+ Muzyczna układanka zawiera w sobie dwie zabawki. Łączy klasyczną miękką piramidkę oraz grę w piłeczki. Z miękkich, pluszowych krążków można stworzyć kolorowy łańcuszek lub układać piramidę. Kolejnym miękkim elementem jest ruchoma głowa słonia z "grzywką" i szeleszczącymi uszami, która ułatwi mniejszym dzieciom wrzucanie piłeczek do wnętrza zabawki. Każda z 4 kuleczek uderzając o dno uaktywniają światełka oraz 4 melodie lub wesołe dźwięki. W skład "Piramidki" wchodzą: 4 kolorowe piłeczki z grzechotkami w środku,4 łatwe do uchwycenia kółeczka, zdejmowana głowa słonia w kształcie komina oraz podstawa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: nasz słoń tiny love+do bursz 03.08.05, 17:57 Faktycznie wdarłsie maly błąd. Piesek jest z Fisher Prisa. Posłalam ci fotki na priva Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: fotelik 03.08.05, 18:36 To prawda, ponoć na polskim rynku pojawił się już fotelik niemiecki Romer (o umlaut) King TS plus. Ponoć w testach wypadkowych wychodzi najlepiej. Cenowo jest z bliżony do Maxi Cosi ale jeszcze są problemy z jego dostaniem np w Krakowie go nie ma. U mnie jest taka sytuacja że my nie mamy samochodu i nie wiadomo kiedy go będziemy mieć, więc siłą rzeczy mały jeździ sporadycznie. Trochę mi szkoda na Maxi Cosi (715 zł) więc się zastanawiam nad tym Ramatti (259 zł). Asiu - fotki pieska są super. Dzięki ale niestety nic z tego nie będzie ((( Chyba będę musiała poczekać aż może go sprowadzą do nas i pojawi się na allegro. Chciałam coś kupić fajnego dla Szymka. Prawdą jest też to że ostatnio mały wygrzebał jakieś stare grzechotki i bardzo się chętnie nimi bawi))) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz pies fiher price 03.08.05, 19:30 Dziękuję Joasiu za fotki, otrzymałąm, rozeslałam pytanie,ale podejrzewam,ze bedzie problem z zakupem w Polsce,a na fisher-price.com nie e-sklepu. Jak ktos znajdzie to chetnie skorzystam z info,dzięki. Jęsli chodzi o fotelik i testy to faktem jest jak ktos wspomnial ,ze te testy sa niemieckie podobnie jak roamer)))ale..... pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: pies fiher price+fotki 03.08.05, 22:10 Moze na eBay-u spróbujcie poszukac. Tam chyba najwieksze szanse, Wkrotce ukaza sie fotki z dzisiejszego dnia i z sukcesow Olci)) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel :/ 04.08.05, 09:02 No i się rozlało . Jak nie lubię za bardzo słońca i upałów, tak zaczyna mi brakować ciepełka. I nic się nie chce w taką paskudną pogodę i z mężem urlopującym pobyłoby się w domu i już nie będę narzekać. Co do fotelika, to sami właśnie stajemy przed trudnym zadaniem wymiany na "większy". Jak na razie Zuzia mieści się w starym i 13 kg nie waży więc może jeździź. I tak większość jazdy spędza na plątaniu się po samochodzie, zawracaniu głowy dziadkowi (bo to on jest naszym szoferem, nie mamy samochodu), albo spaniu. Zapewne zakupimy coś używanego, bo jako młodzi nierozsądni ludzie, którzy zrobili sobie dzieko za wcześnie nie mamy kasy. Powyższe dotyczy również zabawek, których nie kupujemy naszej córci. Dobrze, że biedne dziecko ma bogatych dziadków. I Bursz jeżeli chcesz coś napisać to pisz. Bo pewnie miłe to nie jest. Jestem w tak wspaniałym nastroju, że możesz pisać co Ci leży na sercu. Jak nie publicznie to adres mailowy znasz. Koniec. Przepraszam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: :/ 04.08.05, 10:58 Cześć U nas też pada. Szymek pobił wszelkie rekordy i spał do 9:30 (co prawda obudził się ok 6 rano, zjadł i usnął. Oczywiście ze mną)) Potem chwilke byliśmy na spacerze. Biegunka się skończyła ale rano pojawiła się kupa ze śluzem. Czy to możliwe żeby było od kaszki Hippa? Dałam mu tą z owocami leśnymi a wcześniej jadł inne i nic się nie działo. hmmmmmm Basiu - odezwe się ze Stalowej to się umówimy))) Zobaczcie nowe zdjecia małego. Są naprawdę fajowe Hamaliel - przesyłamy buziaki i moc cieplutkich myśli Już Ci cieplej się zrobiło?! Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel do iwonki :) 04.08.05, 12:02 Iwonko dzięki Twoim zdjęciom i Szymkowi zrobiło mi się i cieplutko i wesoło. Bedziemy musiały chyba kiedys zapoznać Zuzię i Szymona . Może się Zuzik czegoś nauczy. Może ta kupa z śluzem to jeszcze efekt biegunki? Pamiętam, że po biegunce Zuzia długo nie mogła dostawać niczego innego poza marchwianką i klejem ryżowym, bo problem się wracał. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
dagab3 Re: :/ do hamaliel 04.08.05, 12:07 Hamaliel, my również nie kupujemy jasiowi zabawek, tzn markowych, których cena podchodzi pod 100 zł co najmniej. Po prostu nie mamy na takie zabawki pieniędzy. a biorąc pod uwagę, ze zainteresowanie jasia nową zabawką to góra kilka minut, to uważam, ze to wyrzucone pieniądze. Jaś nie ma nawet bogatych dziadków i nie mamy w domu zadnej zabawki fisher price, czy tiny love. No ale uważam, ze jaś nie jest w żaden sposób pokrzywdzony i ma ciekawe inne niemarkowe zabawki. No cóż, przyznam, ze jak oglądam takie zabawki w sklepie, to troszke załuję, ze nie mogę ich kupić, bo rzeczywisćie są ładne i bardzo pomysłowe. No ale co tam. Jaś ma i klocki i samochodziki i maskotki.. niemarkowe, no ale chyba to jaś przeżyje. na razie nie protestuje aż się boję co będzie za kilka lat. hamaliel nie wiem co na to bursz, jeśli zareaguje na Twói i mój, być może post. ja nie czytuję postów bursz, jak to wcześniej przyrzekłam. pozdrawiam gorąco Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 różności 04.08.05, 12:41 Witam Jeżeli chodzi o śluz w kupie to na razie jest to efekt biegunki moim zdaniem, Iwonko poprostu układ pokarmowy dochodzi do równowagi my mamy doświadczenie z kupowymi problemami. Musisz dietke jeszcze kilka dni trzymać Szymkowi i problem samoistnie zniknie (oby). Musze troche pooglądać nowych zdjęć naszych dzieciaczków tak szybko rosną szkraby. A co do minek to Oliwka też robi śmieszne uśmieszki ja nazywam je tygryski marszczy nosek i pokazuje ząbki sama słodycz te nasze pociechy. DZiś miałyśmy rano mały wypadek Oliwka przyrżnęła sobie szczebelkiem od łóżeczka po twarzy, pierwszy raz wyjęłam te szczebelki żeby sama wychodziła, a ona nie interesowała się wyjściem tylko drążkami i machnęła sobie w buzie. Powieka zrobiła się czerwona mrugała cały czas nawet nie płakała mocno, a ja w panike wpadłam, że oko sobie wyjęła bo na początku wyglądało tragicznie taka pręga przez pół twarzy brrr. Kwestia zabawek firmowych u nas nie istnieje, ja nie jestem zwolennikiem kupowania drogich wypasionych zabawek. Oliwka kilka takich ma,bo dostała,ale powiem szczerze nie wykazuje zainteresowania jak poszłam do sklepu zobaczyć ile kosztowały to obłęd poważnie. My preferujemy zabawki pomysły tanie i nie szkoda ich wyrzucić jak się zniszczą albo oddać dalej innym. Dużo zabawek robie sama baloniki z mąką w środku, albo grochem, różne inne wymyślone na daną chwile.Ona uwielbia jak pozwole jej zrobić coś samej, ostatnio pomagała mi robić ciasto na pizze, dodam że sprzątalam je po całym domu Wczoraj Oliwka miała szczepienie Odra świnka i różyczka nie wiem czy są jakieś inne ale my miałyśmy priorixem za 6 tyg mamy termin na hib jedna dawka bo wcześniej nie szczepiliśmy. Mam nadzieje, że po wczorajszym nie będzie reakcji poszczepiennych. Kończe bo mi znowu elaborat wyszedł niechcący )) Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do Dagab3 04.08.05, 13:33 Dagno!!! Szczerze mówiąc to mocno przesadziłam z tymi bogatymi dziadkami . No ale w porównaniu z nami to moi rodzice mają sporo pieniążków. Jeżeli chodzi o zabawki to też nie mamy firmowych zabawek, jedyna z firmowych to takie coś drewnianego na kółeczkach, z rączką, które trzeba pchać i wtedy dzwoni. A reszta to zabawki po dzieciach z rodziny. A i tak dla Zuzi najlepszą zabawką są garnki, łyżki, farby, gazety itd. i mnie to cieszy, bo uważam, że dzięki temu rozwinie swoją wyobraźnię, będzie umiała zrobić coś z niczego. I myslę, że i Jasio, i Zuzia przeżyją i jak już teraz będą się uczyć, że nie mają wszystkiego co zechca i czasmi trzeba coś wymyślić samemu to może na dobre im wyjdzie. I zaznaczam, że nie chcę obrazić żadnej z mam, którą stać na drogie markowe zabawki. Bo są świetne jeżeli chodzi o rozwijanie wyobraźni i zdolności dziecka. Niestety tak ten świta juz został stworzony, że każdy ma ile ma i musi sobie radzić. Co do Bursz. To nie lubię gdy ktoś zaczyna o czymś mówić, zwłaszcza gdy to mnie dotyczy i nie kończy. A dyskusje i rozmowy choćby nieprzyjemne są ważne bo moim zdaniem bez rozmowy nie da sie budować relacji międzyludzkich i właśnie rozmowa jest najważniejsza. I przyznam, że mnie juz mąż wyszkolił w rozmowach i nie lubię rzeczy nie dopowiedzianych. Ślę moc pozdrowień. Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki Re: Do Dagab3 04.08.05, 13:58 hamaliel napisała: > > I myslę, że i Jasio, i Zuzia przeżyją i jak już teraz będą się uczyć, że nie > mają wszystkiego co zechca i czasmi trzeba coś wymyślić samemu to może na dobre im wyjdzie. > Zgadzam się w 100%. Podpisuję się ręcamy i nogamy Ja teraz płacę za rozpieszczanie Julki przez teściówkę która zawsze kupowała jej wszystko i była na każde zawołanie. Niepowiem również i ja jej pobłażałam. Bezstresowemu wychowywaniu dzieci mówię stanowczo NIE!!! teraz mam rozwydrzonego gnoja co nie potrafi uszanować tego co ma!!! Ale tak łatwo się nie poddam i doprowadze ją do pionu buziaki Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do Mamy Zuzinki :)) 04.08.05, 14:07 Kasiu powaliłaś mnie na kolana !!! Dobrze, że jestem w parcy i musze się powstrzymywać przed entuzjastycznym wyrazaniem swoich uczuć. Dlatego wielki usmiech do Ciebie. I nie nazywaj Juli "gnojem', bo jak się dowie to Ci da. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 15:01 Proszę powiedzcie mi co robić... szymek od rana nie chce za bardzo jeść. Zrobiłam mu ryż z jabłkami - wypluł. Nie chce pić. Daje mu marchwianke Hippa. Co innego mogę mu dać do picia? można soki? Co mu dać do jedzenia? Dziś zrobił już trzy kupy ze śluzem koloru seledynowego!! Za oknem leje - miałam iść do lekarza Mam w domu lacidofil - termin ważności 8. 2005. Mogę mu dać jeszcze? Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 15:07 Iwonko!!! Kurcze może jakiś wirus przyplątał się do Szymka. Myślę, że lacid możesz mu jeszcze dać i może spróbuj podać sam kleik ryżowy (jak masz)taki gęsty. Ważne żeby dużo pił i lepiej woda ew. herbatka. Myślę co jeszcze. Jak się nie poprawi jedź jutro do lekarza. Aha! Do 5 kup dziennie nie ma się co martwić, bo to może być reakcja na przebytą biegunkę. Trzymam kciuka za Szymka. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! 04.08.05, 16:53 nie, mam nadzieję że to nei wirus!!!! nie !!!!! poszłam do lekarza. dała nam bactrim, gastrolit i ten lacidofil pozwoliła podać. Oprócz tego nadal marchwianka, kompot z jabłek, "słomkowa" herbata. Kupiłam też ten kleik ryżowy. Pozwoliła jeść zupki z ryżem i jarzynami. Szymon waży 9980 i ma 80 cm. Acha, Szymon coś zaczyna chrypieć i lekko nosek zatkany. Ale to tylko zbieg okoliczności, na pewno zbieg okoliczności........ Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Help Me!!!!!!!! + inne 05.08.05, 13:17 Iwonko! Jak się ma Szymon? Lepiej? Mam nadzieję, że to nie wirus. Nie będę Cię już denerwować opowieściami - wspomnieniami z wirusowych biegunek Zuzinki. Trzymam mocno kciuki za zdrówko Szymca. Niech moc będzie z Wami. Kasiu! Ależ się najeździsz. Udanego wypoczynku na wsi. Wieś jest super. Wiem co mówię bo już się zwieśniakowałam . Joasiu! Tak sobie pomyslałam o tych zabawach zabawkami dzieciaczków i pewnie jak Zucha będzie już dużą pannicą i będzie się bawiła lalkami to wtedy chętnie będę się bawiła z nią. A teraz to Zuzia ma większą radochę z moich zabawek, czyli fab, pędzli itp. Mam z resztą dokumentację w postaci zdjęć . A! Myslę, że mój mąż bardzo lubi bawić się np. klockami Zuzi . Joasiu! w ogóle to juz dawno chciała pogratulowac Oleńce i Tobie chodzącej córci. Wiecie, że Zuzia jest już od dawna biegająca. Donoszę, że Zuzia robi się wspinająca. Opanowała do perfekcji włażenie na łóżko i teraz szuka sobie kolejnego Mon Everestu czyli np. Fotel, krzesło lub krzesełko jest idealną "góra do zdobycia". Jeszcze do tego schody to jej fascynacja. Wchodzic umie, więc ćwiczy schodzenie. Do niedawna nie zabierała się za schodzenie bez mamusi czy tatusia, a teraz otwierają się drzwi, Zuzia widzi schody i w te pędy biegnie, nie ogląda się czy ktoś idzie za nią, łapka na ścianę i schodzi. No wiadmo, że momentalnie któreś z opiekunów biegnie za nią i chwyta za łapkę ) i sprowadza. A to Ci historia !!! No nie zamęczam Was więcej Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Help Me!!!!!!!! + inne 05.08.05, 15:37 Szymek ma się chyba lepiej tzn od rana juz nie zrobił kupy (co mnie trochę martwi bo pewnie bedzie ją robił w samochodzie). Problem jest taki że mały nie chce w ogóle pić!!! Daje mu gastrolit łyżeczką poza nim nie chce nic. Długa droga przed nami!!! Odezwe się ze Stalowej. Pa Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 miłej podróży i urlopu Iwonko 05.08.05, 16:53 Jak tytule, mam nadzieję, że SZymek już będzie zdrowy. Mam pytanie czy jak jedziecie taksówką to zamawiacie z fotelikiem, bo jak ja ostatnio dzwoniłam to baba mi powiedziała, że nie mają i ja nie wiedziałam co zrobić, w końcu poszłam kawał drogi pieszo. Bałam się u nas tyle ludzi się najechało, dużo młodych szpanerów jeżdzą jak szaleni. Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: miłej podróży i urlopu Iwonko 05.08.05, 21:51 I mamozuzinki) Bawcie sie dobrze kobitki!!! A pomyslcie o nas czasem)) Hamaliel, dzieki) Zanim Olcia Zuzie w osiagnieciach dogoni, to Zuzia pewnie juz na nartach bedzie jezdzic)) A po schodach tez lubi wchodzic, ale za raczki i to od razu po 2 schodki)) A dzisiaj szkrab moj maly przyszla do mnie z niania do pracy cała droge "na butach". Wogole nie chciala w wozku jechac. Dla mnie to krotki dystans (okolo 1 km) ale dla takiego malego, ledwo stapajacego smerfa??? Olcia na szczescie nie zorientowala sie jescze w skarbach mamusi typu pedzle i farby, ale juz coraz wyzej siega, wiec niedlugo bedzie nowe techniki opracowywac)) Dzisiaj rano okolo godziny szukalam kluczy od mieszkania)) Dosiega juz zaba do pianina, na ktorym zazwyczaj leza i schowala je w sobie tylko znajome miejsce)) Jakos udalo mi sie odkryc jej nowy schowek)) Pozdrawiam kobitki i milego weekendu)) Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: Jestem juz w Stalowej 06.08.05, 16:37 Ufff, dojechaliśmy! Szymek podróż zniósł całkiem dobrze biorąc pod uwagę że w ogólne nie chciał spać. Trochę marudził bo się ewidentnie nudził. Pół drogi robiłam za Kaszpirowskiego tzn trzymałam rękę na jego główce. On się do niej przytulał)) Byłoby ok gdyby nie to że ja siedziałam na przednim siedzeniu a mały w foteliku za kierowcą Ręka mi tak zdrętwiała że nie mogłam ruszać. Potem bawiliśmy się w "akuku". Mąż nakrył go moją kurtką (wydawało się że zaśnie) a on schował głowę i co chwila się zza niej wychylał. Strasznie go to bawiło Troszkę jest zakręcony, wiecie tu jest dużo ludzi, ciągły ruch. Mało spał w nocy, dziś w dzień też nei za wiele. Co do zdrówka to wygląda że już mu przeszło ale nadal nie chce jeść. Chodzi strsznie nakręcony. Co do fotelika to Anoosiu my mamy swój fotelik więc nie ma problemu z jeżdżeniem, problem jest z brakiem auta Dziś po raz pierwszy w życiu przewiozłam małego w samochodzie nie zapiętego! Było tak: padał deszcz a chcieliśmy iść do moich teściów. Mój brat miał nas zawieść. No więc zapakowałam małego w fotelik i do samochodu. No i okazało się żę w samochodzie (mamy takiego złoma tzn rodzice, że ja nie wiem jakim cudem to jeszze jeździ!) tato wymontował przednie siedzenie. Fotelika nnie mogłam zamontować z tyłu bo były problemy z pasami. Skończyło się na tym że po prostu położyłam fotelik z przodu a sama usiadłam z tyłu. Mówie wam byłam tak wkurzona że mało mnie nie trafiło. Tym barddziej że rano prawie się pokłóciłam z bratową, bratem i tatą o to jak należy przewozić dzieci w samochodzie!!! Asiu - Szymek też lubi przekładać rzeczy z jednego miejsca na drugie. Kiedyś też sporo czasu mi zajęło żeby znaleść klucze do domu. Na szczęście chyba wszystkie jego skrytki mam już opanowane. Kiedyś tylko omal nie padłam ze śmiechu jak zobaczyłam że swoje małe skarpeteczki wsadził do miksera!!! Idę odpoczywać tzn cieszyć się ciszą w domu (wszyscy poszli na spacer) Odpowiedz Link Zgłoś
bursz czyzby Dziecko jezdzilo nie zapiete w fotelik 05.08.05, 15:24 Droga hamaliel, tak większość jazdy spędza na plątaniu się po samochodzie, > zawracaniu głowy dziadkowi (bo to on jest naszym szoferem, nie mamy samochodu), > > albo spaniu z Twojej wypowiedzi wynika,ze tak właśnie. I znowu nie moja to sprawa,ale jesli dziecko jezdzi luzem i tak spi, to uwazam to za totalny brak odpowiedzialnosci i wyobrazni. Niestety obserwuje wiele takich przypadkow, i nie ma reguly czy sa to ludzi wyksztalceni czy nie,starsi, mlodsi, mezczyzni, kobiety itd... Pamietam jak jeszcze na oczekujacych chyba bougneolek(trudny nick) spodziwajacy sie drugiego dziecka pisala ze nie przwiezie dziecka bez fotelika nawet 100m,a Jola pisała (yessa),ze nawet pieski powinny miec fotelik. No coz, my to takie.....fajne, rozumne stworzonka))))) No chyba,ze źle zrozumialam,pa,jola Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: czyzby Dziecko jezdzilo nie zapiete w fotelik 08.08.05, 11:23 Jak to kiedyś Jolu napisałaś? Nie chce mi się z Tobą dyskutować Kobieto? Więc nie chce mi się, ale będę kulturalna i dobrze wychowana, i odpowiem. Do tego mam dobry humor. Dzisiaj wyjeżdżam na wakacje, samochodem i wyobraź sobie, że fotelik zostanie przypięty, i Zuzia do fotelik pasami też. Ale widzisz ja mam bardzo żywe dziecko, może bardzo żywe to mało powiedziane. Może sobie potrafisz wyobrazic jaka awanture potrafi zrobic takie dziecko gdy jest wyspane, ma humor i wsiada do samochodu, a Ty dla jego dobra (czego nie rozumie) przypinasz je pasami do fotelika i nie pozwalasz mu rozrabiać? Bo ja bym przez pięć minut nie potrafiła prowadzić samochodu (mój tata ma świętą cierpliwość) z drącym się w niebogłosy dzieckiem za plecami. Może to i nieodpowiedzialność i pewnie masz rację. I ja wiem, że powinnam kupić fotelik większy, lub ten przypiąć przodem. Ale jakoś nie chcę ograniczać dziecku wolności skoro uwielbia jazdę samochodem i powodować, że to będzie przykra konieczność. I szczerze mówiąc z cała nieodpowiedzialnością to mówię czasami mam w d...e wszytkie nakazy, zakazy itp. i mało mnie obchodzi co sobie ktoś pomyśli. I co robi ktoś inny. Jak trzeba będzie to i mandat zapłacę. Jeszcze jedna kwiestia nie dotycząca Twojego pytania. Jak ja mam zapewnić dziecku bezpieczeństwo w autobusie? Bo to właśnie autobus najczęściej jest naszym środkiem lokomocji. A jakoś nie widzi mi się montowanie fotelika, gdy sie dwa lub trzy razy przesiadam. Ale nie o tym mowa. Myślę, że Ci odpowiedziałam wystarczająco jasno. I wybacz brak kultury, który założyłam powyżej. I powiem tak po godzinach pracy nie myślę, bo mi szkodzi. Ja również pozdrawiam Jolu . I jeżeli masz jeszcze jakiś problem to chętnie służę Ci czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz jazda bez fotelika 09.08.05, 17:28 Droga Forumowiczko(nick masz trudny jak dla mnie,a imię nieznane) Wg mojego, skromnego zdania, w tej kwestii nie ma dyskusji, po prostu jazda bez przypietych pasow bądź fotelika jest NIEBEZPIECZNA. O ile metod wychowawczych jest wiele,pewnie tyle ilu ludzi, o tyle tu nie ma dyskusji!!!!!Wiesz tez mi się wydawalo, jeszcze bardziej dziwne przewozenie niemowlaka w foteliku,ale dzieki forumowym kolezankom.....nie było innego wyjscia.DZIĘKUJĘ. Kochana, przychodza mi tu na mysl takie wypadki: maz 2 razy skasowal samochod, (raz tydzien po urodzeniu Julki, wynik zmeczenia,zmiany sytuacji i ruchliwej drogi która pokonuje od nas do pracy i dlatego wole czasem aby zostal,choc tez mi bez Niego trudno spac. Poza tym Moja Droga my mamy po 10lat wiecej i mysle,ze nasz zwiazek jest na innym etapie), inny wypdek sprzed ponad 20lat,mojemu tacie, super kierowcy,który mi zaszczepil ostrozną jazde, zabil czlowieka, wjechal mu z drogi podporzadkowanej na trasie Łowicz_Warszawa, która pokonywal setki razy,jeszcze inny rodzina mojego kolegi z pracy, jechala na niedziele na dzialke,wjechal z przeciwka zmeczony kierowca, zabil ojca,dziecko i psa. Droga, która jezdzimy przywodzi mi na mysl wiele tragicznych wyapdkow. Biorac pod uwage roztargnienie, zmecznienie,alkohol, niedostosowanie naszych drog to takiego ruchu, naplyw uzywanych (starych,niebezpiecznych) samochodow z Europy, jazda jest niebezpieczna! . Dlatego staramy się mieć bezpieczny samochod (i zapiete pasy i fotelik) Jeśli chodzi o komunikacje miejska,nie korzystam jeszcze,NIE WIEM,ale mysle,ze wozek, Ty, jestescie jakims zabezpieczeniem????? Taksowka,korzystalam raz i ze swoim fotelikiem.Bus,autobus nie jest do tego przystosowany jeśli nie ma pasow i fotelika,rozmawialam z kierowca ostatnio. I nie chodzi o dyskomfort dziecka, zdenerwowanego kierowce, bądź mandat!!!!To jest nieważne wobec NIEBEZPIECZEŃSTW!! A jezdzić na granicy ryzyka, to lepiej wcale. Piszesz, „I ja wiem, że powinnam kupić fotelik większy, lub ten przypiąć przodem. Ale jakoś nie chcę ograniczać dziecku wolności skoro uwielbia jazdę samochodem i powodować, że to będzie przykra konieczność. I szczerze mówiąc z cała nieodpowiedzialnością to mówię czasami mam w d...e wszytkie nakazy, zakazy itp. i mało mnie obchodzi co sobie ktoś pomyśli. I co robi ktoś inny. Jak trzeba będzie to i mandat zapłacę. „ ZOSTAWIĘ TO BEZ KOMENTARZA!!!!!!!!! Żywe dziecko, cóż myślę, ze to normalne, dlatego my oszczedzamy Julce tego typu stresu, pokonujemy w miare male dystanse, a 50km to jest już wyprawa.Jeśli jest bardzo żle to się zatrzymujemy i odpoczywamy. Fotelik maly,niemowlecy (tylko teoretycznie do 13km) i to tyłem to niestety już...męczarnia dla dziecka, pomyłka. Dostalam taki wycisk,chyba w maju, podczes jazdy do Lodzi (50km),ze cala się trzesłąm,Julka taz i poszlismy po fotelik, choc stary był w domu. (I Moja Droga lezy w garazu,dostalam go od znajomycj,sprzed ok. 10lat,ma pieciopunktowe pasy,bezwypadkowy, mogę go odsprzedac za 50zł,koszt tapicerza,niezbyt szczeslie wykonanie). Szkoda,ze w tak waznej sprawie uwazasz ze szkoda dyskusji i ......ze jestem jedyna,która Ci to wytnęla, tu brawo za przyklaskiwanie sobie (ja to kocham,a Wy mnie za to nieJ)))) Myśle,ze to przemyslicie z mezem i.....kiedys powiesz „dziękuję”. Pozdrawiam i życzę udanych wakacji i szczesliwej podróży,jola Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do Joli - Bursz !!! 09.08.05, 21:23 Jolu !!! Pewne rzeczy pisze się w złości i może to mój wiek powoduje, że pewne wypowiedzi są nie dokońca przemyślane. Co do Twojego małżeństwa, sytuacji i wieku nie będę się wypowiadać, bo Cie nie znam osobiście i niewiele o Tobie wiem. Jak pisłam podziwiam Cię, że potrafisz się odnaleźć w takiej sytuacji. I doskonale wiem, że mój związek z mężem bedzie wyglądał inaczej. Póki co mój mąż dojeżdża 60 km do pracy autobusem codzinnie, ponieważ nie byłoby nas stać na utrzymywanie mieszkania w Krakowie i na życie w Węglówce. Jednocześnie mnie byłoby ciężko samej na wsi, ponieważ mieszkam tam od niedawna, nie mam nikogo bliskiego, a rozmowa z teściową polegająca na obgadywaniu wszystkich jest średnio przyjemna. Z resztą nie o to chodzi, bo coż może Cię interesować moja sytuacja. Przykro mi z powodu wypadków które się zdarzyły w Twojej rodzinie. Zuzinka do tej pory była przewożona w foteliku bez względu na to jakim środkiem lokomocji jechaliśmy. W tej chwili gdy mój tata nie może nam pomóc i musimy przewieźć małą do Krakowa (60 km drogi) np. na szczepienia to niestety nie mamy innego wyjścia jak skożystać z PKS-u. Nie chcę się tu tłumaczyć. Jak wspomniałam wcześniej w złości źle to wszystko przedstawiłam. Nie chcę też być tu rozgrzeszana przez nikogo, bo zdaję sobie sprawę, że to w jaki sposób jest przewożona Zuzia jest nieodpowiedzialne. W każdym razie podczas wczorajszej jazdy spała zapięta w foteliku przez cała drogę (również 60 km) do dziadków. Mam prośbę Jolu nie wypominaj mi tego, że mam 23 lata.Bo to akurat nie moja wina, że jestem młoda i pewnie wiele jeszcze błedów popełnię w życiu. Foteli o którym piszesz to fotelik dla dzieka starszego?" (I > Moja Droga lezy w garazu,dostalam go od znajomycj,sprzed ok. 10lat,ma > pieciopunktowe pasy,bezwypadkowy, mogę go odsprzedac za 50zł,koszt > tapicerza,niezbyt szczeslie wykonanie)." I powiem Ci już teraz dziękuję i przepraszam, że mnie poniosło. Pozdrawiam. Kinga. Odpowiedz Link Zgłoś
bursz Do Kingii 10.08.05, 14:24 Kingo, przyjęłam do wiadomośći to co napisalaś. Nie oceniam Was (Nas) wg wieku (choć jak pisalm wg mnie nie jest on bez znaczenia, jak inne czynniki tez))), a raczej wyrabiam sobie jakies zdanie na podstawie tego co piszecie i ew. zdjęć. Kazdy z nas ma jakąs sytuacje życiową, ktora czasami chcialaby zmienić))) Mysle,ze juz niedlugo bedziemy co noc, dzień, wieczor razem i za rok taka sytuacja jak dzis bedzie mi obca i nie do pomyślenie))))Bedzie mi brakować pewnie czasem, wsi, pomocy rodziców, itd.....Julce zreszta pewnie tez)))w koncu to Jej dom)) I zawsze przypomina mi sie takie zdanie starszej, bardzo madrej Pani ,ktora poznalam w Stanach,Polki, powiedziala kiedys "mamo daj mi spokoj",mama na to "córciu jak odejdę(umrę) bedziesz miała juz swiety spokoj"((( Mysle,ze to My zostaniemy z tym,ze bylo nam źle z tesciowa,mama,tata,itd....(((( Fotelik jest dla dziecka starszego, tzn taki jak nasze do ....później juz podkladka.Mogę przyslać Ci zdjęcie. pozdrawiam,jola Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Re: Do Joli - Bursz !!! 10.08.05, 19:15 Jolu bardzo proszę o zdjęcia na dres kinga.ciezak@op.pl Czy ewentualnie w sprawie tego fotelika możemy się kontaktować drogą mailową? Dzięki. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
s.ivona Re: do Hamaliel 10.08.05, 16:52 Kinga, wrócę jeszcze i ja do tego tematu jeżdżenia z dzieckiem samochodem...Ty piszesz poważnie że Zuzia jest kompletnie nieprzypięta w samochodzie? Że np jak jedziesz gdziekolwiek i Ty prowadzisz (jesteś sama tylko z nią) to ona sobei z tyłu siedzi ot tak po prostu? Albo jak prowadzi Twój Tato to Ty siedzisz z tyłu z małą na kolanach? Wybacz ale to straszne!!!!! Bardzo mnie to zasmuciło co napisałaś!!! A może ja Ciebie źle zrozumiałam? Piszesz że Zuzia jest ruchliwa, że płacze, że marudzi że Ciebie jako kierowce to denerwuje (mnei też by to zdenerwowało, to akurat rozumiem)...Szymek też płacze, też się denerwuję że nie mogę nic na to poradzić ale właśnie mówię mu że nic na to poradzić nie mogę i próbuję mu organizować czas zabawkami (pewnie jako kierowca bym nie mogła tego zrobić). Tego małego fotelika to niestety ale przodem do kierunku jazdy też nie wolno przypinać!!! Ja myślę że trzeba p oprostu to przeżyć że mała płacze i się wścieka. Po Krakowie poruszam się tylko autobusami i tramwajami. Szymek albo siedzi przypięty w wózku albo u mnie na kolanach na siedzeniu przy oknie. Staram się tak usiąść żeby przed nami była albo barierka albo fotel. Na przystanku (nigdy podczas jazdy) przed którym mamy wysiąść wsadzam małego do wózka nawet pomimo jego płaczu i protestu. Mówię że zaraz wysiadamy i raczej się uspokaja a jak nie to mam w pogotowiu chrupki. Proszę Cię, błagam przemyśl sprawe(choć tu naprawdę nie ma o czym myśleć bo to sprawa bezdyskusyjna jest) !!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
hamaliel Do Iwonki 10.08.05, 19:22 Iwonko! Ja nie jestem kierowcą, ponieważ nie mamy samochodu. Poza tym samą siebie bałabym się wieźć, bo wiem, że posiadanie prawa jazdy jeszcze o niczym nie świadycz. Wozi nas tylko mój Tata i zawsze jest w samochodzie fotelik, a Zuzia w foteliku. rzeczywiście zdarzyło się, że gdy mała zaczynała awanturę to odpinaliśmy ją, ale mogła się poruszać w obrębie fotelika. Na kolana nie była brana. Myślę, że dzięki uprzejmości Bursz uda nam się zakupić większy fotelik, bo ten już jest ewidentnie za mały. A jeżeli chodzi o jazdę autobusem, to jest kłopot gdy jedziemy do Krakowa z naszej wsi. Pozdrawiam i wiem, że tu nie ma się nad czym zastanawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
mabasia Do s. ivony 03.08.05, 21:00 Co do fotelika to mam model z 2005 roku - taki szary z czerwonym, uwaam, że jest bardzo wygodny i mały mieści się bez problemu. Jeździ w nim dość często - był tez na Mazurach i z powrotem. Pożyczaliśmy go mojemu koledze z pracy, który wiózł wnuka 2 letniego z Warszawy i też mu sie jechało świetnie - więc jeszcze raz polecam. Bardzo chętnie się spotkamy z Wami jak będziecie w Stalowej i fontannę też zymkowi pokażemy Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
juliannna1 Re: Czerwiec 2004-czekam na Was-czescIII 04.08.05, 11:37 U mojej Julci tez wychodza zeby chyba 4. slyszalam ze najpierw wychodza 4 i 5 a potem 3, czy to prawda? My na urliopie bylismy na Litwie, bylo super, tam mam tesciow wiec co rok jezdzimy, dwa razy. Myslalam ze Julia nie wytrzyma takiej drogi ale jakos bylo, troche narudzila, ale co dobrze ze jak robilismy przerwe chodzila sobie, gorzej bylo w kwietniu kiedy jeszce nie dreptala samodzielnie. E lipcu jak pojechalismy zapowiadal sie upalny dzien wiec wyjechalismy o 4 nad ranem. Julia prawie cala droge przespala. W tym tygodniu poznalam znow pare mam i ich pociechy. Smialysmy sie ze pewnego dnia wszystkie wyjdziemy z kawa na pogawedke. Mieszkam w zamknietym osiedlu. Czekamy aby wrescie zrobili nam plac zabaw, narazie mamy prowizoryczny. Julia jak kazde dziecko w jej wieku juz zaczyna pokazywac swoje humory, ale jest i faina kiedy sie bawi i sie smieje, ona ma taki dziwny usmiech pokazuje wszystkie zabki i marszczy nosek. Ale wdedy wyglada slodko. community.webshots.com/user/alus1 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak zdjęcie 04.08.05, 12:27 witajcie.... piszę do Was jako słomiana matka... Inga jest na wakacjach z dziadkami... myslałam że trochę odpocznę dzięki temu ale okazuje się że tak za Kluchą tęsknię że aż wyspać się nie mogę... Chciałam zamieścić zdjęcie na Zobaczcie, nawet jedno wysłałam wczoraj popołudniu ale go nie ma..... nie wiem co jest nie tak.... poza tym miałam problem ze zmniejszeniem zdjęć bo jak chciałam je odchudzić to wyszły tak maleńkie że nic na nich nie widać.... jak Wy z tym sobie radzicie...? pomocy.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki waga i inne 04.08.05, 13:42 Własnie wróciłam z moimi obiema babami z przychodni. Obie były szczepione na top samo tylko róznymi szczepionkami-Julka MMRII a Zuzeł Priorix. O dziwo Julka nie urzadziła histerii a Zucha ledwo co westchneła przy ukuciu. NA SZCZĘŚCIE)) Zważyły mi i zmierzyły Zuzełka nio i stwierdziły że jest duzia zuzia. Waży 11.400 i ma 80 cm. Z ciekawości sprawdziłam jak to się miało z Julką w tym samym wieku nio i żeczywiście Jula była 1kg lżejsza i 5 cm krótsza. Rośnie mi koszykarka Sysiaczku ja do zmniejszania zdjęć używam Corel Photo-Paint ale tych programików jest więcej. Jak chcesz to wyslij mi zdjęcia meilem które chcesz zamieścić to Ci zmniejszę i odeślę. Adres kzaryska@op.pl jakby co))Tylko dziś bo jutro w południe wyjerzdzam i mogę sie nie wyrobić. Śluzowatej kupki nie przerabiałam nie będę się mądrzyć....... Zbaweczki mamy różne zdarzyło mi sie parę razy zaszaleć ale to głównie za kaskę którą Zucha podłapała od jakiejś babci czy cioci. Ostatnio na urodzinki kupiłam jej piłeczkową zjezczalnię fisher-prica ale używaną i za połowe ceny sklepowej. Tak na marginesie to pewnie po wakacjach będę znowu wystawiała to na allegro i za kaskę ze sprzedaży kupię jej cos nowego. buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
lauracorciaasi Proszę o pomoc 04.08.05, 13:42 Drogie Mamy, Zwracałam się już do Was z prośbą w marcu. Piszę pracę magisterską i potrzebuję mam, które byłyby chętne i miały czas wypełnić ankietę. Niestety ta ostatnia zawierała liczne błędy i nie mogłam brać pod uwagę wyników, które z niej uzyskałam. Mam nadzieję, że ta wersja będzie już ostatnia i poprawna. Będę bardzo wdzięczna za udział. Jeżeli któraś z mam ma pomysł, co mogłabym zaoferować w zamian, jestem otwarta na wszelkie propozycje. Oczywiście wyniki mojej pracy, prześlę każdej zainteresowanej uczestniczce. Bardzo dziękuję za pomoc i pozdrawiam wszystkie mamy i maluszki. Asia, mama 18 miesięcznej Laurki Ps. Jeśli jest chętny jakiś tata, to też serdecznie zapraszam do wzięcia udziału Odpowiedz Link Zgłoś
sysiak HURA! 04.08.05, 16:06 udało sie i Kluska jest na forum Zobaczcie... jak naucze sie zmniejszać zdjęcia to będziemy na bieżąco... teraz jest tylko jedno z maja jeszcze ale dużo się nie zmieniło tylko się spionizowała )) Mam nadzieje że sygnaturka działa..... Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: różne różności 04.08.05, 21:30 Fotki rewelacyjne)) Ivonko, moze sprobuj dac Szymkowi kisielek. Napewno nie zaszkodzi a maka ziemniaczana łagodzaco działa na brzuszek. Moja Olcia to rozpieszczana jest zabawkami dosłownie przez wszystkich Więc nazbieralo sie tego troche i roznej marki Mnie to w sumie odpowiada Sama tez sie lubie pobawic)) A jak tam u was wspolne zabawy??? Kto jest bardziej zainteresowany fajnymi zabawkami??? Ja je uwielbiam)) Duze te nasze dzieciaki Olcia wazy 11kg, ale nie mierzyłam jej ostatnio. Napewno troszke podrosla, bo niania po prawie 3 tygodniowej nieobecnosci, stwierdzila, ze Olcia baaardzo sie zmienila i wyrosła Z zabkow widocznych mamy 13 ale ciagle pyszczalek sie slini, wiec bedzie wiecej. Pozdrowionka Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Wierszyki dla dzieci:) 04.08.05, 21:41 forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=31447 To jest link do wierszykow, ktore pisze Tamm (autorka kołysanek). Same poczytajcie, co ja będe mówic)) Odpowiedz Link Zgłoś
mamazuzinki buziaczki 05.08.05, 09:17 Znowu Was opuszczam kochane. Jadę z babami na wieś wróce peWnie 15.08. Jeszcze tylko musze sie podzielić nowiną Wczoraj odebrałam wreszcie skierowanie do sanatorium dla Julki. Wniosek składałam do NFz pod koniec stycznia i juz myślałam ze nic z tego nie będzie a tu taka niespodzianka. Przyznali jej turnus od 23.08 do 12.09 w Świnoujsciu. www.uzdrowisko.pl/content.php?cms_id=11&lang=pl wczoraj spać nie mogłam bo jak weszłam tam na stronę i poczytałam o cenach to sie załamałam. Klełam jak szewc że tak drogo za opiekuna trzeba płacić. Nio ale dziś sie wyjaśniło wszystko , zadzwoniłam i okazało sie ze koszt pobytu opiekuna z wyżywieniem to 996 zł za 21 dni. Ulżyło mi) Jedzie więc moja Julianna z teściówką teraz tyko pozostaje kupić bileciki na podróż.)) pozdrawiam i do usłyszenie za tydzień Odpowiedz Link Zgłoś
mika_26 ospa wietrzna 06.08.05, 19:32 Babeczki witam was ciepło i od razu strzelam pytanie-szukam pomocy w podjęciu decyzji. Może wy mnie oświecicie, bo lekarzy pediatrzy zupełnie tego nie potrafią.Niedawno me dziecię miało szczepienie przeciw odrze, swince i różyczce.Zalecanym jest zaszxczepienie miesiąc po tej szczepionce szczepionką przeciw ospie, której przebieg jest w ostatnich latach notowanmy jako mało łagodny-ostre są powikłania. jednak mi lekarz powiedział, że ta chorobe trzeba przejśc, że zbędne jest bombardowanie tyloma szczepieniami. Ale jak ja byłam dzieckiem wówczas nie było dziś obowiązkowych szczepień przeciwe śwince i różyczce. teraz są, a może kiedyś tez mówiono,że te choroby trzeba przejść.Jedynym ograniczeniem jest cena jedynej dostępnej w kraju szczepionki- 200 zł varilirix. W moim mieście rzadko która z nas informowana jest o tym szczepieniu-dlatego tweż w aptekach nie ma tej szczepionki,trzeba czekac na zamówienie. Sam nie wiem,z jednej strony chcę zaoszczędzić cierpień związanych ze świądem, bliznami,temperaturą.są powikłania też u kobiet które są w ciązy a nie były szczepione.Moja córka kiedys też będzie matką.ja przechodziłam ospę w dzieciństwie. Czekam na wasze poglądy i spostrzeżenia.pa Odpowiedz Link Zgłoś
joanzac Re: ospa wietrzna 06.08.05, 21:13 Mnie tez zaden pediatra nie powiedzial o tym szczepieniu Dowiaduje sie tego teraz, od ciebie! Musze porozmawiac ze swoja kuzynką, ona ma pol roku starsza corke, wiec zawsze do niej dzwonie z pytaniami, jak to bylo u nich? Oczywiscie dam znac jak czegos sie dowiem. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
anoosia2 Re: ospa wietrzna 08.08.05, 11:03 Witam, ja znam to szczepienie i prawie nim zaszczepiłam moją Olinke, ale... No właśnie dowiedziałam się, że jest to pełnopłatne szczepienie (u na sw przychodni 150 zł), które nie daje 100 % pewnośi, że dziecie nie zachoruje, a i skutki poszczepienne zdarzają się często. Dodatkowo rozmawiałam z 2 pediatrami i dowiedziałam się, że nie jest ono nagminnie stosowane, bo lekarze są zdania iż dziecko musi nabierać odporności na choroby, a nie tylko szczepionki i szczepionki. Polecane jest w przypadku dzieci z obniżoną odpornością, u których podejrzewa się możliwość wystąpienia powikłań lub ciężkiego przechodzenia. Pani doktor powiedziała nam, że lepiej sie wstrzymać, OLiwka i tak będzie chodziła do przedszkola więc prawdopodobieństwo podłapania w okresie przedszkolnym wysokie, więc pozwole je pochorować ). Ja miałam ospe i to dość późno koło 12 roku życia nie było tak źle, nie była to ciężka choroba. Po priorixie narazie cicho objawów poszczepiennych nie widać i mam nadzieje, że tak zostanie. 17 września HiB. Zapomniałam wspomnieć wcześiej, że OLiwka schudła w ciągu miesiąca pół kilo zastanawiałam sie czemu, może dużo ruchu, brak czasu na jedzenie, upały. Czy jest jeszcze inne dziecie, które spadło z wagi? Dodatkowo mogło na to wpłynąć odstawienie od piersi. Miała 10600 a teraz 10100 i koło 80 cm. To chyba nie za mało nie wygląda na chudzielca MAm pytanie, bo właśnie wczoraj jak wracaliśmy z Koszalina odkryłam, że Chłopy są bardzo blisko Kołobrzegu czy przypadkiem ,któraś z was nie pisała, że się tam wybiera, ciemna masa ze mnie nie skojarzyłam wcześniej można się było spotkać. Na około KOłorzegu jest pełno małych miejscowości, które poza sezonem są "uśpione", życie zamiera w nich i ja gapa nie znam połowy z nich. Kończe życze miłego dnia piszcie kochane te "nowe" jak i te"stare".I wracajcie już wczasowiczki )))) Odpowiedz Link Zgłoś
dagm80 uff to my :) 07.08.05, 08:50 Witam złociutkie Ledwo co nadążam czytać, nie mówiąc już o napisaniu czegokolwiek. Mam tak wspaniałych sąsiadów, którzy obdarowują mnie a to ogórkami a to cukiniami i tak siedzę w kuchni i dwoję się i troję żeby to wszystko na różne sposoby w słoiki poupychać. Jak już mam warzywka to szkoda przecież nie zrobić Ale za to udało nam się pojechać w ostatni weekend lipca na trzy dni pod Gdańsk na zlot ... volkswagena (postaram się zdjęcia zamieścić niedługo). Mieliśmy się nigdzie nie wybierać, a tu okazało się, że w pracy mąż dostał te trzy dni wolne i pojechaliśmy. Trochę ze względu na męża (straszny maniak vw), niech ma trochę radości, w zeszłym roku nie byliśmy bo Oliwek był malutki, a poza tym przeprowadzaliśmy się. A z powrotem trochę po drodze i trochę, nie odwiedziliśmy ciocię pod Łomżą. Olo w drodze był grzeczny, tzn nie miał wyjścia bo wyjechaliśmy na noc i caluteńki czas sobie chrapał na tylnej kanapie. Olik był szczęśliwym posiadaczem sześciu ząbków, aż tu nagle zaczęło się wyżynać następne sześć i to w jednym czasie!!! W nocy ząbki chyba spały bo Olo nic nie marudził, ale za to w dzień pożera wszystko: kamienie, nasze palce, długopisy i ostatni hit słomki do napojów (sięgają do trzonowców stąd pewnie tak świetnie mu się je gryzie, zakupiłam mu całe opakowanie . No to już kończę, obiecuję częściej coś skrobnąć Daga i Oliwek Odpowiedz Link Zgłoś