Dodaj do ulubionych

Drobne radości.

04.06.05, 08:30
Jest sobota a ja i tak obudziłam się o 6.00 i koniec ze spaniem.
Pomyślałam sobie, że powinnam się cieszyć, bo nic mnie nie boli (czasem
pobolewa tylko), nic niepokojącego się nie dzieje, nie muszę leżeć w spitalu
jak niektóre biedne dziewczyn, mogę ugotować obiadek, troszkę ogarnąć dom.
Poza tym dzieci i mąż zdrowi. I pogoda ładna....
Same powody do radości!
Obserwuj wątek
    • kocia_kotna Re: Drobne radości. 04.06.05, 09:23
      Rzasia zaczyna mi sie podobać Twoje podejściesmile)) Ja za to za chwilkę mam
      wielką przeprowadzkę i ... już mi się nie chce. Jak pomyslę o bieganiu tam i z
      powrotem na trzecie piętro bez windy to mi sie już słabo robismile)))))
      • jolanta8 Re: kocia kotna 04.06.05, 10:55
        Jest to niezbyt ciekawe-na pocieszenie mogę Ci powiedzieć,ze przeszłam przez to
        w poniedziałek i juz mam spokój więc Ty też się troszku na biegasz i zaniedługo
        będzie już po wszystkim
        Ja do tej pory się jeszcze urządzam i mimo,że to b,lubię juz mam dosyć
        pamiętaj ,zebys żadnych ciężkich rzeczy nie podnosić i nie dźwigać
        zyczę przyjemnej przeprowadzki mimo wszystko

        pozdr
    • mrowka75 Re: Drobne radości. 04.06.05, 10:45
      smile
      Ja też tak się czuję. Wróciłam z 2-dniowego żaglowania po Mazurach - było
      super - nic nie musiałam robić - bom "Matka Polka" - przytrzymywałam tylko
      liny, i to te lżejsze, robili mi kanapeczki, herbatkę, a ja się upajałam
      wiatrem i wodą. W dodatku mąż półtora tygodnia na urlopie. Ja na chodzącym
      zwolnieniu (2) i cały tydzień wspólny przed nami - dawno się tak nie zdarzyło.
      Pozdrawiam.


      tickers.tickerfactory.com/ezt/d/1;20711;30/st/20051126/k/56bd/preg.png

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka