Nie ciężko i nie umieram jeszcze...
ale jak mam urodzić dzidziusia jak sama kaszlę i pociągam nosem, to samo moja
starsza córka. Przecież go zarażę

Już w czwartek wylądowałam w szpitalu, na szczęście fałszywy alarm, ale teraz
to już właściwie w każdej chwili..., choć termin 26 czerwiec.
Jeszcze chcę wyczekać choć tydzień to się trochę obie podleczymy.
NA dodatek mój lekarz pojechał na urlop i będzie dopiero za 10 dni.
Buu
Deedee