kwiatek-maks
04.07.05, 09:29
U mojego miesięcznego synka wykryto bakterie w moczu: Klebsiella oxytoca w
ilości podobno znaczącej (10 do potęgi 4 - 10 do potęgi 5 w 1 ml moczu), a
ponieważ jest za mały na doustne podanie antybiotyku (od 3 miesięcy), mój
pediatra wysyła nas do szpitala (wlew dożylny z tygodniowym pobytem).
Chcielibyśmy uniknąć pobytu w szpitalu (w naszym mieście nie cieszy się on
najlepszą sławą - często dziecko wynosi stamtąd wiecej niż przyniosło, no i
matka nie może cały czas przebywać z dzieckiem, nawet gdy karmi piersią).
Dlatego konsultowaliśmy to z innym pediatrą. Powiedział, że jeśli dziecko
przybiera na wadze (niewiele, ale przybrał i miesci się w normie), nie
gorączkuje (nie)to nie nalezy się przejmować, tylko powtórzyć badanie. Szkopół
w tym, że na wynik badania posiewu moczu czeka się tydzień.
Jeszcze jedno: gdybyśmy teraz zdecydowali się na szpital, to ponieważ po
antybiotykach trzeba odczekać ze szczepieniami, nie miałby szczepionki w 6
tygodniu życia tylko prawie miesiąc później!
Może któraś z Was miała, lub ma podobną sytuację, co zrobiłyscie? Pomóżcie bo
ja jestem przerażona!