05.09.05, 18:15
Czesc dziewczyny! Jestem mężem Chelis dzisiaj o 1050 urodzila śliczną
(Najpiękniejszą na świecietongue_out) Dziewczynke Magdalene 3.950 kg 58 cm 10 pkt
APGAR, a oto strona z kilkoma zdjęciami img340.imageshack.us/gal.php?
g=img05839fd.jpg Dziekuje za wszystkie rady i wsparcie w imieniu swoim i
mojej żony. Prawdopodobnie bedzie w domu w czwartek to napisze i więcej.
PS. Chelis rodziła w szpitalu 40lecia we Wrocławiu. Był to Poród rodzinny.
Blyskawiczny- okolo 3 h.
Życze wszystkim takiego porodu smile
Beohram
Obserwuj wątek
    • beohram Re: Od Chelis 05.09.05, 18:17
      img340.imageshack.us/gal.php?g=img05839fd.jpg oto poprawiony linksmile
      • smeagoul Re: Od Chelis 06.09.05, 08:53
        Wielkie Gratulacje Dla Was!!!
        cieszę się tym bardziej, że razem z chelis w tym samym dniu brałyśmy ślubsmile)
        Ania i bobo 37,2 tyg.
    • kaliaa Re: Od Chelis 05.09.05, 20:02
      Gratuluje! Magdalenka jest tak ladna ze az mi lezki ze wzruszenia polecialy,
      jak zobaczylam ja na tym zdjatku, na ktorym sie przystawila do mamusi cyca smile.
      Poza tym super, ze tak krotko to trawolo. Pozdrawiamy mamusie i core smile
      • madelaine6 Re: Od Chelis 06.09.05, 08:06
        Serdecznie gratulujemy!
        Sliczna dzidzia!
        • aniapatryk Re: Od Chelis 06.09.05, 09:05
          Śliczna dziewczynka, gratuluję bardzo. Fajnie ze poród był któtki.
          • miodzio_k Re: Od Chelis 06.09.05, 09:14
            Gratulacje dla całej Rodzinki!!! Wszyscy spisaliście sie na medal!
    • wiercipietka Re: Od Chelis 06.09.05, 11:37
      Gratulacje!
      Sliczna dziewczynka! smile))
      w.
    • chelis Re: Od Chelis 13.09.05, 16:13
      Hej dziewczyny,

      Dzięki wielkie za gratulacje smilesmilesmile

      Jestem nareszcie od wczoraj w domu - wyszłam ze szpitala tydzień po porodzie
      (rodziłam w swoje urodziny - 5 września). Tak jak mój mąż napisał córeczka
      Magda ma się świetnie, poród był szybki, ale przedłużony pobyt w szpitalu (z
      powodu żółtaczki Kruszynki) to była prawdziwa trauma. Wiedziałam, że to dla jej
      dobra więc strałam się trzymać, ale radość z jaką wróciłam do domu jest nie do
      opisania. Nawet pierwsza noc w domku z bilansem 4 karmień, "około" 6 kupek i
      innych niespodzianek to raj w porównaniu z tym co było w szpitalu.

      Gdybyście miały jakieś pytania, to napiszę więcej. A ponieważ nie jestem pewna
      jak często uda mi się teraz tu zaglądać, gdyby któraś z Was miała pilne
      pytania, na przykład Wrocławianki chcące rodzić w Szpitalu im. 40-lecia na
      Kamieńskiego - możecie zadzwonić do mnie na komórkę 501 675 096.

      Mała Magda zmienia się z każdym dniem, a jak na razie (puk, puksmile jest bardzo
      spokojna, w domu też odsypia najwidoczniej atmosferę szpitala.

      Powodzenia wszystkim i życzę samych lekkich porodów...

      Z aktualności - nawał pokarmowy chyba już za mną, próbuję jakoś dojść do ładu z
      tym karmieniem. Na szczęście cóeczka chce ssać, chociaż zdaje mi się, żę za
      szybko zasypia, leniuszek jeden... smile

      Buziaki,

      Chelis

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka