kocia_kotna
11.09.05, 10:58
..dopadło i mnie...jestem tak wrażliwa na jakiekolwiek uwagi na mój temat że
w zaciszu domowym odreagowywuję i muszę się wypłakać.I nie chodzi tu o wygląd
w ciąży czy brzuch itp. Chodzi mi nawet o najdrobniejsze zwracanie uwagi. nie
reaguję złością tylko od razu robi mi się przykro...i potrafię się
popłakać...A najgorzej jest jak taka bezsilność dopada mnie w ulicy za
kierownicą jak baran zajedzie mi drogę, albo imbecyl który sprzedał mi
sfermentowane śliwki mówi mi ze "no to co że jest pani CIĘŻARNA, pani chce
mnie naciągnąć na pieniądze!"...i jak tu nie walić pięściami w ścianę???????
Jak nie odreagowywac stresu - bo chyba tak to można po imieniu nazwać -
płaczem??