Dodaj do ulubionych

co sychać u wrocławianek ?

20.09.05, 13:19
hej wrocławianki !
żyjecie ? Gdzie chcecie rodzić ? Doszkalacie się na zajęciach szkoły
rodzenia ? Jak wasze samopoczucie ?
Ja mieszkam na Sępolnie, zaczęłam właśnie 33 tydzień, chcemy rodzić w
Trzebnicy i chodzimy do szkoły rodzenia na Długosza.
Rzeczy już kupione, wszystko w Askocie, szukamy tylko ręczników kąpielowych 1
metrowych, może któraś z was wie , gdzie takie są ?
Pozdrawiam !
Monika
Obserwuj wątek
    • mmonia74 Re: co sychać u wrocławianek ? 24.09.05, 11:29
      Tu wrocławianka-październikówka. Zamierzam rodzić na Klinikach - lekarz
      prowadzący, a i po leżeniu na patologii i rozmowach z dziewczynami jestem
      przekonana do tego szpitala. Na szkołę rodzenia się nie załapałam z różnych
      względów, ale mamy indywidualne zajęcia z położną- taka sz.rodz. w
      telegraficznym skróciesmile)
      Mieszkam od dwóch miesięcy w Śródmieściu. Powoli urządzamy mieszkanie i
      kończymy kompletowanie wyprawki - najczęściej zakupy robiliśmy w Askocie.
      Ręczników kąpielowych 1 metrowych nie widziałam.
      A co do samopoczucia to różnie z tym bywa, w końcu u nas skończony 36t i ma
      prawo być ciężej, ale marudzić tu nie będę.
      Pozdrawiam!
      Monika
      • kacha43 do mmonia74 26.09.05, 14:39
        hej! jezeli byś mogła to napisz mi proszę, gdzie, jak i za ile załatwiałaś te
        zajęcia indywidualne z położną. Ja tez nie mogę chodzić do szkoły rodzenia,
        czego mi bardzo żal, więc może z takiej formy bym skorzystała. Dzieki za info.
        Pozdrawiam, Kaśka
        • mmonia74 do kacha43 28.09.05, 17:45
          Witaj! Odpowiadam dopiero dzisiaj, bo przez kilka dni nie miałam dostępu do
          netu. Nr tel do położnej 601082211. Zadzwoń i porozmawiaj czego oczekujesz. Ja
          też tak zrobiłam - dostałam namiary od dziewczyny z forum.
          Pozdrawiam, Monika!
    • czamon Re: co sychać u wrocławianek ? 24.09.05, 14:33
      A ja mieszkam na Bielanach, rodzić bedę prawdopodobnie na Kamieńskiego (tam
      pracuje moja lekarka), ale jeszcze nie jestem pewna. Tak naprawdę to jeszcze
      nic nie mam przygotowane na przyjscie maleństwa, może dlatego że to moje
      drugie smile Teraz zajęci jesteśmy wykańczaniem naszego mieszkania, ale w
      pazdzierniku musze jednak skompletować całą wyprawkę. Termin mam na 19.11, ale
      rodzić wg mojej lekarki bedę na początku listopada, więc dużo czasu to juz mi
      nie zostałosmile
      pozdrawiam
      Monika
      • ciapek7 Re: co sychać u wrocławianek ? 24.09.05, 15:21
        dzięki za odzew, no to mamy trzy Moniki - przyszłe mamy... !
        Właśnie kupiłam ręczniki metrówki w Bajce na Długosza i już mogę powiedzieć, że
        mamy wszystko kupione, część wypraną i myślę , że zdążę z wyprasowaniem...
        Widać , że każda z nas będzie gdzie indziej rodzić. A ja dzisiaj byłam w
        szpitalu w Trzebnicy , obejrzeć i bardzo mi się podobał. Klimat tam absolutnie
        nieszpitalny , spokojnie i piękna okolica do tego. Jechaliśmy z domu pół
        godziny, więc nie jest źle.
        Trzymajcie się dzelnie !
        Pozdrawiam !
        Monika , a w brzuszku ...
    • yagooda Re: co sychać u wrocławianek ? 24.09.05, 19:42
      Hej,
      ja mieszkam na Sołtysowicach, a rodzić zamierzam na Brochowie. Też już mam
      sporo rzeczy dla małego, ale dużo jeszcze zostało do kupienia. Czuję się
      średnio, zwłaszcza psychicznie jakoś mi ciężko. Jestem na zwolnieniu, dni się
      dłużą, noce tez, bo jak się już obudzę w nocy, to długo nie mogę zasnąć.
      Zastanawiam się cały czas nad porodem rodzinnym, niby decyzja juz podjęta, ale
      sama nie wiem, a mój mąż wzmacnia te moje niepokoje, raz mówi, ze chce być przy
      porodzie, innym razem się krzywi. Czuję się samotna i brzydka, najchętniej bym
      te ostatnie tygodnie przespała, szkoda, ze tak się nie da...
      Pozdrawiam Was i mam nadzieje, ze macie lepszy nastrój smile
      • kacha43 Re: co sychać u wrocławianek ? 26.09.05, 14:01
        cześć Mamuśki! Kończę właśnie 32 tc, na 16 listopada mam termin. Mieszkam na
        Psim Polu ( to blisko Sołtysowic- w miarę blisko smile. Zastanawiam sie gdzie
        rodzić, bo wcześniej myślałam o Klinikach- tam miałam lekarkę, ale w związku z
        problemami w ciązy zmieniłam lekarkę a ona jest z Kamieńskiego- więc mam
        dylemat sad Podpowiedzcie coś, błagam. POzdrawiam gorąco, i gdyby któraś z Was
        miała ochotę pogadać to zostawiam moje gg : 7237235. Pozdrawiam, Kaśka
        • ciapek7 do Kacha43 27.09.05, 12:10
          cześć Kacha,
          my , jak byc może czytałaś chcemy rodzić w Trzebnicy i już nie zmienimy zdania.
          Byliśmy tam w ostatnią sobotę i bardzo nam sie spodobało. Kameralnie ,
          nieszpitalnie i spokojnie. Chodzę na zajęcia szkoły rodzenia, którą prowadzi
          położna z Kamieńskiego, więc trochę poopowiadała nam o tym miejscu i nie
          przekonała mnie do niego. Zajęcia ma też z nami pan pediatra, którego żona
          rodziła niedawno na Klinikach i powiedział, że jeśli tam , to tylko w sali dla
          VIPów (jeśli będzie akurat wolna) i kosztuje to 500 zł. Przedwczoraj moja
          szwargierka urodziła córcię na Brochowie i jest bardzo zadowolona z opieki. Ja
          tam nie byłam , ale tamten szpital ma dobrą opinię. Uważam , że nie ma sensu
          kierować się tym , że lekarz prowadzący gdzieś pracuje, to tam trzeba rodzić,
          bo po pierwsze nie musi mieć akurat dyżuru w momencie , kiedy będziesz rodzić ,
          a po drugie najważniejsza jest położna przy porodzie. Ja przynajmniej nie mam
          zamiaru dawać do kieszeni 1000 lekarzowi za to żeby cały czas był przy mnie, bo
          takie są stawki.
          Pozdrawiam !
          Monika
          • kacha43 Re: do Kacha43 27.09.05, 15:35
            do ciapek7! Gdyby mi nie zabronili to spotkałybyśmy sie na szkole rodzenia, tez
            od 29 sierpnia byłam zapisana, a to chyba tazmiana, na którą chodzisz.Żal mi,
            ale niestety nie mogę. macie już wszystko dla maleństw przygotowane, to moje
            pierwsze dziecko i czasmi trochę się gubię co na ten listopad i zimę będzie mi
            potrzebne. Oczywiście, ze patrzyłam pod hasłem wyprawka, i są tysiące porad,
            ale i tak czasami mam mętlik w głowie . Życie pokaże smile Pozdrawiam
            • ciapek7 Re: do Kacha43 28.09.05, 16:52
              Cześć Kacha,
              my już mamy wszystko, jeszcze tylko kupić spirytus do pępuszka. Ostatnio mówiła
              nam położna w szkole rodzenia , żeby już teraz kupić kapustę i zamrozić kilka
              liści. Potem , jeśli trafi się nam zastój pokarmowy, to będzie jak znalazł.
              Trzeba wyjąć z zamrażarki , pognieść tłuczkiem i przykładać do piersi.
              A jeśli chodzi o te zajęcia, to jest z nami kilka dziewczyn , którym lekarz
              zabronił , ale one po prostu nie biorą udziału w ćwiczeniach , tylko w
              wykładach. Można się dogadać z nią i nie trzeba odbywać całego cyklu od
              początku do końca. Wiele jest takich dziewczyn, które dołączyły w środku cyklu
              i chodzą na niektóre zajęcia. Uważam za najciekawsze te z położną o porodzie ,
              karmieniu piersią i z pediatrą.
              Jeśli chcesz , to zadzwoń do niej i zapytaj o pojedyncze spotkania.Tel. 310 75
              63 , 607 625 177 , www.szkolarodzenia.net
              Pozdrawiam !
              • arla5 Re: do Kacha43 02.10.05, 22:44
                czesc dziewczyny!z ta kapusta to faktycznie bardzo pomaga,u mnie po pierwszym
                porodzie tragedia z obolalymi piersiami i nawalem pokarmu, a kapusta okazala
                sie zbawienna!u mnie zaczyna sie 35 tydzien!mam juz wszystko poprasowane i
                wlasciwie wszystko po mlodszym synku,wiec nic nie kupuje, no oprocz
                pieluch,musze sie jeszcze spakowac do szpitala, bo ponoc moge urodzic wczesniej
                bo moja mala wazy juz 2500!wiec juz jest duza a rodze tam gdzie rodzilam
                Mikolaja, czyli na Brochowie,bylam zadowolona bardzo.ach dziewczyny chcialabym
                juz urodzic bo nie mam juz mocy ani sil,moj Miki to rozbrykany prawie dwulatek
                (22 miesiecy). pozdrawiam!
                • mia261 Re: do Ciapek 04.10.05, 14:03
                  Hej,

                  Ciapek, tak jak Ty chcę rodzić w Trzebnicy. Pisałaś, ze byłas w tym szpitalu.
                  Czy sugerowali Ci co masz wziąć ze sobą do szpitala dla maluszka?
                  • ciapek7 Re: do Ciapek 05.10.05, 09:20
                    Cześć,
                    trzeba wziąć własną koszulę do porodu i kilka później na zmianę, podpaski
                    (kilka paczek) , jednorazowe majtki , oczywiście pampersy dla maluszka ,
                    komplet ciuszków , ale tylko na wyjście.No i oczywiście całą resztę rzeczy ,
                    jak dokumenty , kosmetyki dla siebie. Sztućce i kubek. Chyba wszystko. Jak mi
                    się coś przypomni , to napiszę.
                    Na kiedy masz termin ? Bo ja na 31 października.
                    Pozdrawiam !
                    Monika , a w brzuszku ...
                    • mia261 Re: do Ciapek 05.10.05, 12:40
                      Hej Ciapeksmile,
                      Termin mam na 29 listopada (teraz jestem w 33 tc), ale gin twierdzi że powinnam
                      być gotowa juz od połowy listopada, bo wszystko na to wskazuje ze będzie
                      szybciej.
                      Sama leżałam w Trzebnicy na patologii ciąży przez tydzień i jakoś wcześniej nie
                      przyszło mi do glowy, by zapytać pielęgniary co wziąć ze sobą. Szpital i
                      obsługa naprawdę super i nie miałam się do czego kompletnie przyczepic. Także
                      uwazam, że podjęłas super decyzję.
                      Tak sobie myśle, że chyba jednak wezmę ubranka dla maluszka, bo chyba wolę, by
                      był od razu w swoichsmile))

                      Pozdrawiam serdecznie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka