Dodaj do ulubionych

Naczyniak na twarzy u dzidziusia

04.10.05, 15:42
dziewczyny, moj synek ma w rynience nosowej naczyniaka (tak nazwali to
lekarze), jest to czerwona plama, duza, bo zaczyna sie pod noskiem, a konczy
nad ustkami.Poczatkowo mialam nadzieje, ze moze samo zejdzie,ze sie
wchlonie , lecz nadal jest tak mocne jak bylo. Opinie lekarzy byly rozne, ale
wszyscy twierdza, ze Maly wymaga wizyty u dermatologa, ze jest mozliwosc
mrozenia tego i ze zniknie. Spotkalyscie sie z czyms podobnym????Wiem, ze
dzisiejsza medycyna potrafi zdzaialac cuda, prosze Was, powiedzcie,czy malemu
uda sie to usunac?
Obserwuj wątek
    • ninjo Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 04.10.05, 16:26
      Moja Natalka tez ma malego naczyniaka na powiece. Lekarze powiedzieli, ze
      powinien sie wchlonac. Moze to zabrac kilka tygodni lub miesiecy. Ale nikt nie
      wspominal, ze mozna z nim cokolwiek robic, wiec Ci nie pomoge, niestety. Ale to
      moze dlatego, ze naczyniak jest niewielki i nie bardzo widoczny.
      Teraz Natalka ma 4 tygodnie i naczyniak jeszcze nie zniknal, chociaz moze
      troche zbladl.
      pozdrowionka
      • anetary Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 04.10.05, 17:20
        Nasza Julitka tez ma na powiece "naczyniaka" i położna powiedziała że powinien
        się wchłonąć narazie nic z nim nie robimy. Jak mała ma otarte oczka to jest
        mniej widoczny. zobaczymy, przecież nie będziemy niemowlakowi wymrażać oczkasmile)
    • aniapatryk Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 04.10.05, 17:54
      Moja siostrzennica ma i miały zniknąc , niestety ma 5 lat i nie znikły. Wiem ze
      siostra dowiadywała sie i mozna to usnąć ponoc własnie chyba poprzez mrożenie.
      • kasikk Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 04.10.05, 18:09
        Natalinka ma na karku czerwona plamę
        nie matrwie się, bo włoskami się zakryje, ale lekarzowi pokażę
      • hanna26 Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 04.10.05, 18:21
        Moja starsza córka (2,5 roku) też ma naczyniaka na nosie. Pojawił się mniej
        więcej miesiąc po porodzie i lekarze od razu byli zgodni, że jeżeli w ogóle
        zniknie, to nie wcześniej niż za parę lat.
        Prawdę mówiąc jestem bardzo zaskoczona informacją o zamrażaniu. W Instytucie
        Matki i Dziecka oglądały córkę jakaś pani profesor - ponoć krajowa możliwość
        specjalistka od naczyniaków. Powiedziała, że w wypadku naszej małej
        (naczyniak "wypukły" czy "głęboki", juz nie pamiętam), jedyna możliwość to
        operacja. Miał to być godzinny zabieg pod narkozą. My jednak baliśmy się, że
        coś się może stać. Znam osobiście rodziców dziecka, które podczas narkozy
        zapadło w śpiączkę. To z kolei spowodowało niedotlenienie mózgu, no i... sami
        się domyslacie. Brrr. Dlatego woleliśmy nie ryzykować.
        Jest forum o naczyniakach, tam można dowiedzieć się więcej.
    • majka.majka Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 06.10.05, 20:11
      Moja córcia ma na nodze. Lekarze twierdzą, że do roku absolutnie nic się z tym
      nie robi. Powinno znikąć do ukończenia 4 roku życia. Więc na razie nic z tym nie
      robimy.
      Pozdrawiamy (mamy 7 tygodni)
    • monmiz Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 06.10.05, 22:25
      Moja corcia tez ma na nozce, ma juz 7 miesiecy i naczyniak pieknie sie wchłania,
      pojawił sie tydzien po porodzie. Nasz pediatra powiedziała, ze doroku czekamy,
      jak sie nie wchłonie, wymrozimy, na szczescie znika.
      • sylvia_w Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 06.10.05, 23:05
        Mój synek ma na lewej powiece no i na karku, lekarka powiedziała że to normalne
        no i zniknie do roku, poczekamy zobaczymy. Pozdrawiam smile
        Sylwia z Krzysiem (1 mies. i 8 dni) smile
        • mamaanieli Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 07.10.05, 10:33
          Wszystko zalezy od rodzaju naczyniaka. Mój Julas ma na plecach jamistego -
          lekarz ocenił, że zniknie za kilka lat. Plama już teraz trochę blednie i
          powolutku maleje (Julas ma 1,5 roku).
    • kika_kika Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 12:58
      dziewczyny jestem w szoku. byliśmy wczoraj na szczepieniu i plamy na karku u
      Maksa okazały sie naczyniakiem sad lekarka powiedziala ze nie bedziemy ruiszac
      bo ... sie wchlonie, jak jej powiedzialam ze watpie, bo... mój mąż ma do tej
      pory takiego samego.... to stwierdziła... no ale przeciez zarośnie włoskami i
      nie będzie widać.... tylko że... Maksio będzie "białym" blondaskiem i nie
      zamierzam mu zapuszczać włosków sad - i będzie to widoczne tak jak u męża sad
      ehh ruszać? nie ruszac?? jak myśicie??
    • sani14 Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 15:16
      mój Tytusek ma naczyniaki płaskie - kilka małych plamek między brwiami i duuużą
      plamę na karkusad lekarze mówią że same powinny się wchłonąć (wyczytałam że
      jeśli są na środku to jest taka szansa) ale też się tym trochę martwięsad
      teksty o zasłanianiu włosami też słyszałam ale to nie dziewczynka więc nie
      będzie całe życie nosił długich włosów... czasami wydaje mi się że plamki
      bledną ale jak mały się złości albo płacze to robią się intensywne
      w tej chwili nic nie będziemy z tym robić i zobaczymy co będzie za parę lat
      • tjoanna Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 16:16
        Jak widać, naczyniaki są dość powszechne i o ile nie znajdują się w jakimś wyeksponowanym miejscu, nie ma się czym przejmować.
        Starszy synek ma na głowie naczyniaka jamistego - na początku był wypukły, jak malinka. Byliśmy u onkologa i powiedział, że się wchłonie, tak koło roku. Faktycznie wchłonął się, w sensie że nie jest już wypukły, ale miejsce jest nadal wyraźnie czerwone. Potem zrobił mu się jeszcze jeden taki wypukły na brodzie, tylko malutki i on pewnego poranka zaczął krwawić - Szymon go pewnie zadrapał. No i niestety nic nie dawało przyciskanie (tak nam poradził onkolog) i musieliśmy jechać na zabieg do szpitala. Została po nim niewielka blizna.
        Karolek też ma naczyniaka - na powiece - ale na szczęście płaskiego, więc się nie martwię. Płaski z Szymciowego karku zszedł prawie całkowicie. O wymrażaniu nie słyszałam.
      • maggie2229 Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 16:18
        oja Weronisia ma naczyniaczka na prawej rączce na wewnętrznej stronie (w ciąży
        jeszcze będąc dokładnie w tym samym miejscu się oparzyłam-i czy wierzyć
        przesądom?)-mam nadzieję, że się wchłonie...tak przynajmniej mówia lekarze, wiec
        czekam, choc w srodkowej czesci zrobil sie ciemniejszy ,ale staram sie nie
        martwic na zapas
        o wymrozeniu ja przynajmniej nic nie slyszalam
        • liwiamargo Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 20:12
          mój 7-o letni syn też urodził się z naczyniakami jeden na głowie pod włosami a drugi bardziej wypukły na udzie. Ten na głowie faktycznie się wchłonął i nawet nie wiem kiedy, ale ten na nodze pozostał wypukły więc zgłosiliśmy się do specjalisty od naczyń. Skierowano nas do mrożenie chyba jakimś tam azotem- mały miał niespełna rok byliśmy na kilku takich'zabiegach' i na nodze pozostały jedynie delikatne różowe kropeczki. Jakbyśmy poszli jeszcze raz to pewnie by śladu nie było. Zabieg wyglądał bardzo niepozornie- pani doktor wkładała do tego lotnego gazu taki patyczek i póżniej przyciskała go miejsce przy miejscu naczyniaka. Mały chyba odczuwał zimno lub mrowienie bo trochę przy tym płakał ale było warto. To naprawde nic strasznego za zabieg płaciliśmy wtedy ok 30 zł
    • aisza24 Re: Naczyniak na twarzy u dzidziusia 16.02.06, 21:42
      Dziewczyny, ja juz chyba przeczytałam wszystko co mozna o naczyniakach, sledze
      tez forum, tam niektóre dzieciaczki naprawde maja tragiczna sytuacje z
      naczyniaczkami.
      Ja odwiedzilam juz 3 lekarzy dermatologow i powiem Wam,co usłyszlam:
      1)zamrazac naczyniaczka poki dzieciak jest malutki
      2)czekac, czekac, czekac, zniknie ok 4-5 roku zycia
      3)zamrazc, bo niewiadomo czy zniknie
      Ja jestem w kropce, bo nie wiem co robic,Kacper ma naczyniaka płaskiego na
      buzce,nie chcialabym, aby w przyszlosci mial kompleksy z tego powodu, ale
      zamierzac na razie poczekac do ok. 1,5 roku i zobacze,czt zacznie zanikac, czy
      nie...Jesli nie, zrobie wszystko co w mojej mocy aby mu usunac, moze jakies
      zabiegi laserowo.... Z tymi naczyniakami to jest tak, ze ponoc jamiste rosna do
      pewnego momentu po czym zaczynaja zanikac, a z plaskimi nigdy niewiadomo.
      Piszcie czasem, prosze, jak sytuacja bedzie sie rozwijała u Was.
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka