Dodaj do ulubionych

Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie?

26.10.05, 09:02
Ja przyznam sie szczerze jeszcze nie, czekam do końca I trymestru. Wiem tylko
mó małżon i jedna "wścibskasmile" przyjaciółka, przed którą nic się nie ukryje.
Teściom powiem na samym końcu, ale to nie dlatego, że ich nie lubię, tylko
teściowa to istne "Radio Wolna Europa", a nie chcę żeby całe miasto wiedziało.
Nie mogę się już doczekać kiedy powiem rodzicom i siostrze, ale wytrzymam
jeszcze te 1,5 tygodnia.
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • mika113 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 10:05
      Rodzice & tesciowa dowiedzieli sie w pierwszej kolejnosci. No i przyjaciolka,
      ktora za jakis miesiac bedzie, miejmy nadzieje szczesliwa mamusia malej Amelki.
      Reszta znajomych i rodzinka pewnie dowiedza sie, jak przezyje I trymestr
      • o_tuska informuje od poniedziałku :) 26.10.05, 10:22
        po wizycie jestem już spokojna i juz leci mi 13 tydzień więc 1 trymestr za mną
        • kkatie Re: informuje od poniedziałku :) 26.10.05, 10:24
          ja zamierzam dopiero w swieta BN, bo tak bedzie sie za bardzo dluzyc, a po
          nowym roku to juz z gorki poleci smile
    • dido_dido Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 10:15
      Ni , jeszcze nie powiedzieliśmy. Planujemy to zrobić w ten weekend. W naszym
      przypadku to nie jest łatwa sprawa. Już wiadomosć o trzecim dziecku była dla
      nich trudna do przelknięcia i dasy mojej mamy trwały kolka miesięcy. Aż się
      boję co bedzie teraz.
      Nasi chłopcy też jeszcze nie wiedzą o nadciągającym rodzeństwie.
    • nitka111 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 10:17
      A u mnie już wiedzą wszyscy. Moi rodzice i teściowa dowiedzieli się od razu,
      majtakie samo prawo. A że moja teściowa gadać lubi, to za jej sprawą wie i
      reszta rodziny.
      • finka11 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 10:24
        Oj ulżyło mi, że nie tylko ja nie obwiesciłam jeszcze rodzinie.
        Nitka masz absolutną racje, teściowie mają takie same prawo jak moi rodzice, bo
        też są dziadkamismile Dlatego czekam i powiem jednego dnia obojgu rodzinom, ale
        najpierw moimsmile Taki trochę rodzinny egoizm.
        Pozdrawiam
    • beata.londyn Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 11:06
      My obwiescilismy dobra wiadomosc rodzicom i tesciom juz w dniu zrobienia
      testu smile Nie moglam sie powstrzymac!
      A pozniej to polecialo, jak sie ktos nadarzyl to od razu dostawal nowiny. Ja
      jakos nigdy nie potrafilam trzymac jezyka za zebami, a tez nie myslalam ze cos
      zlego moze sie przydarzyc. Jestem dobrej mysli, a i dzieciatko bedzie
      pogodniejsze, tak mysle wink
    • 1979ju Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 11:45
      Ja swojej mamie powiedziałam zaraz po pozytywnym teście, nie mogłam tej radości
      utrzymac w tajemnicy. Teściowie dowiedzieli się po 1 usg, w 6 t.c., czyli zaraz
      potem, no i wieść już sie poniosła po reszcie rodziny. Wszyscy dopingują,
      trzymają kcuki, to budujące.
      Podziwiam Was, które czekają tyle czasu i pary nie puszczą, ja bym nie
      wytrzymała smile)

      Pozdr, Asia - 12 t.c.
    • mamajustyna Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 15:36
      Troche mi smutno bo ja jakoś nie mam odwagi nikomu powiedziec że jestem w ciązy
      to moje trzecie dziecko i już przy drugim mama robiła mi wymówki i wiem że jak
      komuś powiem tobędzie mi wspólczuł i potraktują nas jak nieodpowiedzalne "
      dziecioroby " przepraszam że tak pisze ale to prawda powiedzałam jakos tak w
      przypływie emocji moje nowej bratowej na weselu jej i mojego brata bo pomyslałam
      że skoro sama jest w ciąży to napewno mnie zrozumie a wiecie jakie były jej
      pierwesze słow " Znowu!!"( córka ma 19 m.) a potem dodała " nie myslałaś chyba
      o aborcji ? " jak by to było oczywiste że w mojej sytuacji powinnam mysleć ,
      wyszłam wtedy do toalety i ryczałam jak bóbr przez ponad pół godziny mąż mnie
      pocieszał ale obiecałam sobie że już nikomu nie powien dopóki nie będzie widać ,
      bo niechce żeby ktos miał powody do plotek i myslał w ten sposób o mojm jeszcze
      nie narodzonym dziecku
      • kkatie Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 15:41
        nie przejmuj sie. w dzisiejszych czasach malo malzenstw decyduje sie na drugie
        dziecko, nie mowiac o trojce lub wiecej.
        niestety trzeba sie przyzwyczaic do takiej postawy spoleczenstwa, a komentarze
        typu: "znowu??" zbyc jakims dowcipem, np "tak i planujemy juz nastepne" smile)
        lub po prostu zignorowac.
        nie warto sie tym przejmowac. ale sama dobrze wiesz, ze w ciazy jestesmy
        przewrazliwione, wiec staraj sie troche wyluzowac. smile)
        pozdrawiam i sciskam mocno smile
        • finka11 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 16:57
          Mamojustynko ja mam dużo kolezanek, które starają sie o kolejne dziecko, wydaje
          mi się, że podejście powoli sie zmienia. Ja też mam dwoje rodzeństwa, moja
          siostra, ma na razie dwójkę, ale ona zawsze mówi "no coś Ty, ja mam DOPIERO
          dwoje dzieci", czyli nie zamierza na tym poprzestać. Niestety zawsze znajdą się
          "niemilcy", ale za kilkanaście lat będą Wam zazdrościć, jestem tego pewna.
      • stokrotka781 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 26.10.05, 18:52
        Ja jeszcze nikomu nie mowilam, bo chcialam poczekac do konca I trymestru.
        Zostalo mi jeszcze 1,5 tyg. ale w ten weekend pewnie sie ujawnimy smile
        najblizszej rodzince, bo juz trudno trzymac dobre wiesci w tajemnicy. Natomiast
        znajomi, o ile wytrzymamy, dowiedza sie juz w 4 miesiacu.
        Ale generalnie nie rozumiem czemu trzecia ciaza to cos dziwnego. Ja sama
        planuje wlasnie trojke dzieci. Co wiecej mam piecioro rodzenstwa tzn. jest nas
        w domu sześcioro. Dodam, ze nie pochodzimy z rodziny patologicznej smile i mysle,
        ze wszyscy znajomi szanuja moich rodzicow za to, ze udalo im sie utrzymac i
        wychowac taka gromadke wink. A wszyscy, ktorym mowie ile mam rodzenstwa,
        zazdroszczą mi, ze mam super swieta kiedy rodzina sie zjedzie itp. I w sumie
        zgadzam sie z nimi. Tak ze mysle Mamojustyno ze nie powinnas sie przejmowac
        rodzicami ani innymi, ktorzy jakos negatywnie skomentuja Twoja ciaze, tylko
        powinnas byc dumna, ze jestes jadna z nielicznych, ktorzy podniasa przyrost
        naturalny w Polsce (przynajmniej bedzie kto mial pracowac na nasze
        emerytury smile) no i bedziesz miala okazje udowodnic jak swietnie sobie poradzisz
        z wychowaniem. Pozdrawiam.
      • mirabelll Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 08.11.05, 13:06
        Głowa do góry, ja to Ci zazdroszczę, sama chcę mieć conajmiej trójkęsmile O mojej
        ciąży wiedzą rodzice i moja ciotka, reszta rodziny nie wie narazie bo to
        skandal przecież mieć dziecko bez ślubu hehehhee pozdrawiam!!!!
    • gosiek289 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 31.10.05, 08:11
      U mnie pierwsz dowiedziała się córcia - zaraz po teście. Potem siostra -
      zadzwoniliśmy do niej tego samego dnia. Do rodziców dopiero za tydzień. W pracy
      dowiedzieli sie ok 7 tygodnia jak wylądowałam w szpitalu z plamieniem.
      Już chyba pół Wrocławia wie wink - bo teściowa wszystkim opowiada - nawet jakieś
      ciuszki już kupiła.
      Ja ciuszki jak na razie oglądam, ale nie kupiłam jeszcze nic - bo troszkę sie
      boję, zeby nie zapeszyć.
      • finka11 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 31.10.05, 08:22
        Gosia masz to samo co ja też namiętnie oglądam małe ciuszki, ale boję się kupić.
        Chociaż wiem, że i tak będzie co ma być - a będzie oczywiście dobrzesmile No i też
        jestem z Wrocka. Oglądałam też ciuchy ciążowe w DT Podwale, nawet znośne.
        Pozdrawiam
        • gosiek289 Re: Hej finka 31.10.05, 08:29
          Ja juz sobie kupiłam sukienkę ciążową - gdyż została mi tylko jedna spódnica w
          której się mieszczę.
          Fajny sklep też jest na Powstańców Sląskich 168 ( róg Jaworowej) - "9 miesięcy"
          Ja mieszkam na Gaju - a ty??
          • karlis76 Re: Hej finka 31.10.05, 08:41
            hej, z mężem obwieściliśmy ta piękną nowinę w trakcie imprezy rodzinnej byłam
            wtedy chyba w 7tc(imieniny meża).Woleliśmy powiedzieć wcześniej gdyż siostra
            jest połażną a mama pielęgniarką środowiskową i jak tylko coś mnie niepokoi to
            wiem że mogę spokojnie Je zapytać ... pozdrawiam

            Karolina
            • finka11 Re: Hej finka 31.10.05, 09:32
              Gosiu ja też przyznaję, że ledwo wchodzę w stare rzeczy, szczególnie w spodnie.
              Jak na razie to ścieram biodrówki, które zapinają się pod brzuchem. Dzięki za
              namiary, wybiorę się w przyszłym tygodniu na zakupy, jak już będę po wizycie u
              gina na koniec I trymestru. Ja mieszkam niedaleko zbiego ulic Kościuszki i
              Traugutta, czyli na wylocie na Opole. Jeśli można spytać do jakiego gina chodzisz?

              Karlis ale Ci zazdroszczsę takiej obsady w rodzinie, pewnie siostrę i mamę
              będziesz miała przy sobie podczas porodu. I dzieki za info o Duomoxie, już
              kończę go brać i czuję sie lepiej.

              Pozdrawiam.
              • gosiek289 Re: Hej finka 31.10.05, 09:43
                Do gina chodzę państwowo - w Szpitalu Wojskowym - dr. Rać - bardzo fajny.
                Na USG poszłam do dr. Polaka - też super.
                Ja mieszkam na Orzechowej - to jest kawałek ( ale nie taki duzy )- do Ciebie
                A ty gdzie chodzisz do gina?
                • finka11 Re: Hej finka 31.10.05, 09:46
                  Ja chodzę do gina w moim rodzinnym mieście - Brzegu. Prowadził 2 ciąże mojej
                  siostry i koleżanek, mam w związku z tym do niego zaufanie. We Wrocku chodziłam
                  do Bieleckiego w Corfamedzie, ale ciężko się wbić z wizytą. A że w Brzegu jestem
                  prawie co tydzień to nie jest to dla mnie przeszkodą. No i ceny są mniejsze.
                  • gosiek289 Re: Hej finka 31.10.05, 10:37
                    Ja kiedyś przez około dwa lata mieszkałam w Brzegu na ul. Skłodowskiej - na
                    pewno wiesz gdzi to jest smile
                    • finka11 Re: Hej finka 31.10.05, 12:54
                      No jaki ten świat mały. Pewnie, że wiem, gdzie to jest. Mam nadzieję, że miasto
                      Ci się podobałosmile Ja lubię tam wracać, choć nie mieszkam tam już 8 lat. Ale
                      znajomych mam mnóstwo, no i rodzinkę odwiedzam.
                      • gosiek289 Re: Hej finka 31.10.05, 13:07
                        Brzeg mi się bardzi podobał i cały czas mam do niego sentyment. smile Rodziny tam
                        nie mam, ale mamy znajomych i na wakacje na pewno ich odwiedzimy.
                        • finka11 Re: Hej finka 31.10.05, 13:11
                          No to bardzo się cieszę, aż z dumy urosłamsmile
              • karlis76 Re: Hej finka 31.10.05, 13:30
                fakt dobrze się mam zwłaszcza z moją siostrą bo jak tylko mam jakieś obawy
                (zwłaszcza po chorobie, też zazywałam antybiotyk taj jak ty finka) wówczas
                dzwonie do mojej siostry i ona umawia mnie z moją Panią Gin, która zaraz
                przyjmuje mnie w szpitalu i na szczęscie uspokaja ...
                Finka ciesze się, ze kończysz już duomox co oznacza że zapewne choroba poszła
                sobie daleko w las ... wink


                Karolina
    • ania175 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 31.10.05, 10:39
      Ja powiedziałam tylko rodzicom, oni pewnie mojej siostrze smile Wie też moja
      kolezanka z pracy. Reszcie powiem nie wiem kiedy.
    • dido_dido Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 09.11.05, 11:00
      Przedwczoraj powiedzielismy naszym chłopakom, że będą mieli rodzeństwo.
      Najstarszy (10 lat) zaniemówił na 5 minut ( ale na szczęscie nie wybiegł
      obrażony krzycząc jak mogliście mi to zrobić, taki wstyd hi hi), średni (7 lat)
      zaczął gadać i zadawać pytania i nie mógł skończyć a wczoraj w szkole wszystkim
      się pochwalił. A najmłodzy (3,5) też się cieszył choć chyba jeszcze nie wie z
      czego a tylko udzieliła mu się ogólna atmosfera.
      Teściowie są źli.
      A moi rodzice dalej zyją w błogiej nieświadomości. Nie mam odwagi im powiedzieć.
      Iwona
      • finka11 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 09.11.05, 14:26
        No to ddio_dido gratuluję. Fajnie, ze synowie sie cieszą. A teściami się nie
        przejmuj. To Twoja rodzinka się powiększy i zobaczysz będzie dobrze.
        Ja też jeszcze rodzinki nie pionformowałam, chociaż miałam to zrobić w zeszły
        weekend. Mam jakąś blokadę. Może teraz sie zbiorę i powiem.
        Pozdrawiam
        • dido_dido Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 09.11.05, 15:19
          Dziękuję za gratulacje.
          Wiesz, z moją mamą to nie taka prosta sprawa. Przy trzecim dziecku była na mnie
          obrażona z pół roku. Nigdy nie pytała jak się czuję, co słychać, jakie mam
          plany. Wszelkie moje opowieści witała kwaśną miną i nieprzychylnymi
          komentarzami. Aż się boję myśleć co będzie teraz.
          Iwona
          • finka11 Re: Czy wszystkie powiedziłyście już rodzinie? 09.11.05, 15:33
            No nie wiedziałam, że aż tak Twoja Mama reaguje. Zupełnie jak teściowa mojej
            siostrysad Pozostaje tylko mieć nadzieję, że zauroczy się wnuczką/kiem i z czasem
            jej przejdzie. Szkoda, że nie masz z jej strony wsparcia. Ale masz chłopców i
            dacie radę sami. Tego z całego serca życzęsmile
          • hedonka do dido_dido 13.11.05, 18:11
            Ja, odkąd powiedziałam rodzinie o trzeciej ciąży - reakcje jak u Ciebie,
            teściowa stwierdziła, że jesteśmy odwazni, a moja mama obrażona, jakbym jej
            przykrość osobistą zrobiła - stwierdziłam, że wychodzenie poza klasyczną
            "dwójeczkę" jest chyba źle widziane. Jestem na matkę wkurzona i też się chyba
            obrażę, bo w końcu nie jej to dziecko urodzę! A potem sobie pomyślałam, że o
            czwartym to jej w ogóle nie powiem (hihi!) za karę (nie traktuj tego, jako rady,
            ale własnie taką miałabym ochotę). Pozdrawiam i trzymaj się, w końcu to ona traci!
            • dido_dido Re: do dido_dido 14.11.05, 08:10
              Dziękuję za rady i wsparcie wink
              Jeszcze nic nie powiedziałam. Za tydzień będę miaął amniopunkcję i myślę, że
              właśnie po powrocie zadzwonię i powiem - będę tak z jednej strony nabuzowana a
              z drugiej strony wyczerpana emocjami i przeżyciami, że reakcja mamy bedzie mi
              bardziej obojętna.
              Iwona

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka