06.11.05, 19:13
To pytanie do dziewczyn, które już rodziły. Nastawiam się na nacięcie, bo
moja mała księżniczka okazała się duża i ciężka. I zastanawiam się, o jakie
szwy poprosić. Czytałam choćby tu na forum o nierozpuszczaniu się tych
rozpuszczalnych i zastanawiam się, czy nie poprosić o zwykłe nitki, które
potem się wyjmuje (przy okazji może ktoś mnie obejrzy po tygodniu czy kiedy
tam trzeba). Ale nie jestem przekonana do tego pomysłu. Doradźcie kobietki.
Napiszcie tez, jak pielegnowałyście ranę poporodową. Jakieś Tantum Rosae,
albo inne specyfiki? Coraz bardziej mnie to stresuje.
sad M
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: O SZWACH 06.11.05, 19:22
      Nie wiem, czy będziesz mogła prosić o takie, czy inne szwy, czy założą Ci takie,
      jakie mają. Ja mam w środku rozposzczalne, a na zewnątrz teoretycznie zwykłe. Te
      samorpozpuszczalne rozpuszczają się ok. 6 tygodni. Te zwykłe zdejmuje się w 5 -
      7 dobie po porodzie. Ja poszłam w 9 (nie miał mi kto zdjąć) i okazało się, że
      one... też same się rozpuszczają, ginekolożka ledwo mi je wydłubała, bo sie już
      zaczęły rozłazić. Więc nie wiem, jak to z nimi jest. A co do pielęgnacji - to
      Tantum Rosa raz dziennie, poza tym - podmywanie po każdej wizycie w toalecie
      czysta wodą (na szczęście mam w domu bidet). Trzeba dokładnie myć szwy bo
      oblepiają się skrzepniętą krwią. A do osuszania polecam jednorazowe kuchenne
      miękkie ręczniki papierowe.
      • marra1 Re: O SZWACH 06.11.05, 19:26
        Dzieki Budzik. Bede mogla wybrac szwy, pytalam lekarza jakie sa lepsze i on
        woli rozpuszczalne, ale powiedzial, ze jesli sobie zazycze, moge miec zwykle.
        No i nie wiem sad
        Fajnie masz z tym bidetem!
      • swietlik111 Re: O SZWACH 06.11.05, 22:45
        hej Budziczku... aż się przeraziłam jak o tych szwach czytam... już sama nie
        wiem czy chcę już urodzić, czy może lepiej jeszcze kilka dni spokoju... a
        termin minął 4 dni temu... wink
    • nedith Re: O SZWACH 06.11.05, 21:16
      A ja polecam jeszcze najzwyklejsze szare mydło. Jak pisałam w innym wątku
      miałam sporo problemów ze szwem i wszyscy lekarze z Karowej gdzie rodziłam je
      zalecali. Zresztą dużo lepiej je znosiłam niż inne specjały do higieny intymnej.
      • kowcia Re: O SZWACH 07.11.05, 08:41
        ja mialam założone rozpuszczalne, które zamiast sie rozpuscic to po kilku
        dniach się rozlazły i musialam wrócic do szpitala na zabieg. potem założono mi
        normalne i było juz wszystko OK. Pobodno byłam uczulona na te rozpuszczalne,
        ale nie jestem do końca do tego przekonana, co mi innego mogłi powiedzieć? że
        mnie źle zszyli?? Arab jakis mnie szył , brrr, na Żelaznej. Teraz nie wiem co
        będzie, zobaczymy.
    • bazylea1 Re: O SZWACH 07.11.05, 11:45
      ja miałam po pierwszym porodzie rozpuszczalne ale tydzien po poszłam je zdjąć i
      była natychmiastowa ulga. te rozpuszczalne to się czasem mogą koszmarnie długo
      rozpuszczac.
      • niess Re: O SZWACH 08.11.05, 17:23
        U mnie z tego co wiem założono rozpuszczalne ( nie byłam nacinana). Po 3 dniach
        odpadły mi dwa szewki, a po kolejnych 1. Zostały jeszcze z tego co wyczuwam 2.
        Co do pielęgnacji krocza, to podmywam się żelem Ziaji, a rano i wieczorem
        dodatkowo Tantum Rosa. W ciągu dnia zaparzam jeszcze korę dębu i zamaczam w
        niej podpaskę i tak noszę ok.3 godzin. W szpitalu do osuszania stosowałam
        ręczniki papierowe, a w domu używama suszarki. Już dzień po porodzie mogłam
        praktycznie siadać, a krocza prawie w ogóle nie czułam, tylko czasem takie
        swędzenie( to pewnie przy gojeniu się rany). Najbardziej dokuczały mi
        hemoroidy, wstrętne paskudztwo. Jestem już dwa tygodnie po i one już sobie idą
        ( i niech już nigdy nie wrócą wink). To tyle. Pozdrawiam przyszłe mamuśki i
        te "świeżo upieczone"
        • ariana1 Niess! 08.11.05, 17:59
          A czym wyleczyłaś hemoroidy? Bo mnie też małpa dokucza! Mam to świństwo drugi
          raz w życiu, po pierwszym porodzie nie miałam, dopiero teraz mi wylazło.
          Stosuję żel procto-glyvenol, na razie nic sad A tobie co pomogło?
          • marra1 Re: Niess! Suszraki?? 09.11.05, 13:18
            Suszarki? Takiej do włosów?
            Ja na hemoroidy polecam Posterisan: wieczorem czopek, rano maść. Przez pół
            ciąży mam z nimi problemy, a to łagodzi.
            • niess Re: Niess! Suszraki?? 10.11.05, 11:16
              Suszarki( takiej zwykłej do włosów) używam do osuszania krocza, ale oczywiście
              trzymam ją daleko i robię co chwilkę przerwy,po kilunastu sekundach gotowe ( o
              tym sposobie wyczytałam kiedyś na forum). Co do hemoroidów, to używałam
              aeskulan jeszcze w szpitalu, ale okazało się , że nie wolno, gdy się karmi
              piersią. Więc wróciałam do AVENOCu, taki lek homeopatyczny, więc bezpieczny.
              Ważne, żeby po każdym wypróżnieniu podmyć się i na nowo "atakować" gady,u mnie
              widać postępy i to już ostatnie podrygi intruzów winkPozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka