nie mam juz sił

od kilku dni Maks jest totalnie na NIE, i to pod kazdym
względem. Lezy - wrzeszczy - biorę na ręce - chwila spokoju i wrzask - spokój
jest dopiero jak chodze z nim po domu. Czasem nawet spacerek nie jest ok i
mały wrzeszczxy. Jest to wrzask histeryczny. Czy myślicie, ze zostawienie go
w pokoju samego "niech sie wykrzyczy" - pomoże?? oduczy go to wrzasków?? Boje
sie zeby przepukliny nie dostał... aha, teraz je srednio co 5 godzin -
częściej nie mogę go dostawić bo... jest atak histerii na najbliższą godzinę -
nawet noszenie nie pomoże....
HELP!!!