Dodaj do ulubionych

TERMIN NA DZIŚ I nic...

16.11.05, 09:00
Okropne jest to czekanie, mam fobię na punkcie ruchów, jak mała nie rusza sie
przez godzinkę to popadam w depresję i jem coś słodkiego albo potrząsam
brzuchem..., chyba nie wytrzymam jeszcze 5 dni zanim pójdę do lekarza...a
najgorsze jest to, że on zostawił mnie praktycznie bez żadnej kontroli w te
dni! Chyba na własną ręke pójdę gdziś najbliżej, sama nie wiem, a najprędzej
to oszaleję!
Obserwuj wątek
    • konefka29 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 09:21
      Niuniu, 5 dni to jest duzo. Moj lekarz bada mnie co 10. Mimo to tez pzryznam sie
      szczerze, ze sama latam do szpitala na ktgsmile Dobrze, ze liczysz ruchy dzidzi,
      ale nie popadaj w panike. Nie licz ich jednak pzrez caly czas, bo dzidzia tez
      chce spacsmile Ustal sobie ze 3 pory najwiekszej aktywnosci dziennie i wtedy licz.
      Jesli w jednej z tych por nie bedzie 10, to licz pzrez nastepna godzine.
      Jednak ja nie chcialabym pzrenosic, bo im dluzej malenka jest w moim brzuszku
      tym bardziej zaczynam sie bac...i w zupelnosci Cie rozumiem.
      Trzymaj sie, to juz zawsze blizej niz dalejsmile
      • eminka1 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 09:36
        Trzymam za Ciebie kciuki, zebyś tak nie czekała jak ja.
    • gabi72 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 11:28
      mamusiu nie szalej!smile
      trzymamy za ciebie kciuki!!!
      • marra1 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 13:09
        Ja tez sie tak juz stresuje, do terminu zostaly nam jeszcze 2 dni i nie wiem,
        co zrobic z tym czasem co pelznie jak żółw. Coraz mniej nas czekających chyba
        zostało (ale odkrycie zrobilam...)
        • sisi55 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 13:26
          Ja mam termin na jutro.
          Zobaczymy...

          Moja gin powiedziała, że jeśli do 17 nie urodzę, to 18 mam iść do szpitala.
          Nie powiedziała, że na ktg, tylko ogólnie, że mają się mną zająć.
    • semoris Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 16:32
      Alanek i ja mielismy termin na 14.11.2005 i... wciaz jest u mnie w brzuszku.
      Tak wiec dobrze Cie rozumiem, tez zaczynam troche panikowac i lapac doly,
      chociaz niby 14 dni przed i po terminie to przeciez norma...
      Tak czy inaczej jutro jedziemy na ktg (poprzednie było w terminie porodu). Po
      tym, jak minal termin porodu, te badania staly sie dla mnie teraz takimi nowymi
      wyczekiwanymi punktami oparcia.
      • niunia64 Re: TERMIN NA DZIŚ I nic... 16.11.05, 17:55
        Dokładnie. Wcześniej człowiek żył datą wyznaczonego porodu, a teraz wizytą. Mam
        wrażenie, że do pn. nic się nie wydarzy u mnie, choć bardzo bym chciała, a
        wtedy (na 6 dni po terminie) tak jak mi gin kazał stawie się z walizą u progu
        Izby Przyjęć na Bielanach...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka