dido_dido
19.01.06, 14:26
Witajcie,
Rozmawiał dzisiaj z moją szefową. Sprawa dotyczyła organizacji pracy i
przejmowania obowiązków. W naszym małym czteroosobowym zespole jest małą
rewolucja - jedna osoba przechodzi do innego zespołu no a i mnie za jakiś
czas nie będzie.
I usłyszałam, że postawiłąm moją szefową w zeszłym tygodniu "pod ścianą" bo
niespodziewanie poszłam na dwa dni zwolnienia. Że ona rozumie, że jestem w
ciaży i czasami chciałabym odpocząć na zwolnieniu ale lepiej gdybym to z nią
wcześniej uzgadniała. A przecież do tej pory nie chadzałam na zwolnienia z
powodu chęci odpoczynku - byłam dwa razy po tygodniu z powodu przeziebienia i
raz dwa tygodnie po amniopunkcji - i o tym wiedziała wcześniej. Na dodatek
jak głupia na każdym zwolnieniu przychodziłam do pracy aby skończyć coś
pilnego.
A teraz te dwa dni "niezapowiedziane" - niestety nie mogłam przewidzieć
swojego zasłabnięcia. Mogłam iść na dwa tygodnie zwolnienia bo tyle mi
zaproponowałą lekarka a ja dla dobra pracy poprosiłam o skrócenie zwolnienia
do 2 dni.
I przykro mi teraz.
Iwona