Dodaj do ulubionych

Jak was traktuja w autobusach itp?

20.01.06, 10:45
Ja mam niezaciekawą drogę do pracy, najpierw metro więc ok, ale potem 3
przystanki autobusem zapchanym maxymalnie- na szczęscie zaczynam na pętli
więc czekam i wsiadam do pustego ale bywa róznie, gdy chcę wysiąść. Dziś np.
był taki ścisk że albo mogłam się przeciskać do drzwi albo głośno poprosić,
żeby zrobiono mi miejsce gdyż jestem wciąży i chciałabym przejść. I o dziwo,
mężczyźni zachwali się bardzo ok, na siłę się usuneli, natomast stara baba
stała jak kołek i ani myślała nawet krok zrobić w którąś stronę, jeszcze
zaczęła pyskować, że ją uderzyłam (co bnie było zgodne z prawdą, leciutko
trącił ją jakiś pan przesuwając się włąśnie). Miłe było to, że jak już się
dopchałam do drzwi, młody mężczyzna zadbał o to żebym mogła normalnie wysiąć
i na cały glos do mnie pwoiedział - "no niestety, taki kraj mamy", czy cos w
tym stylu. Strej torbie zrobiło się chyba głupio bo już nic nie powiedziała
ale mimo wszytsko byłam wściekła jak wysiadłam, następnym razem chyba pchnę
babę a nie będę prosić grzecznie żeby się przesunęła, i to jeszcze babka,
kóra możliwe żekiedys była w ciąży i wie jak to jest, takie niezrozumienie
wykazuje, a mężczyźni jakoś dają radę zachować się ok.
Macie podobne przypadki? Jestem ciekawa jak sobie radzicie.
Obserwuj wątek
    • larakrofft Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:08
      ja mam kawał drogi do pracy bo najpierw autobusem 30min
      póżniej metrem 20 min i jeszcze 3 przystanki autobusem
      równie zapchanym jak twój xixx pomimo ze odjeżdza z pętli
      może to nawet ten sam.
      Ale w kurtce nie widac bardzo mojego brzusia wiec nikt nie
      zuca sie by mi ustąpić ,jak było cieplej chodziłam w rozpiętej
      kurtce i moze z 1 osoba mi ustapiła ale wtedy smiało zajmowałam wolne miejsca
      a żeby poprosic kogos o ustąpienie to jakoś nie mam chyba odwagi
      napewno jak bym czuła ze naprawde zle sie czuje to bymkogos poprosiła
      mialam czasami takie momenty ale zabrakło odwagi by prosic o miejsce

      moze wiosna wyjdzie kultura polakow jak juz bedzie widac brzusio
      zadko ktokolwiek komu ustempuje miejsca
      ja najczesciej(ustepowałam) kobieta w ciazy i z małymi dziecmi bo starsze babcie
      skoro maja siłe jechac na zakupy to i niech postoja chwile
      jak jade np z pracy to mam prawo byc zmeczona.
      • xixx Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:26
        Może faktycznie jeżdzimy tym samym autobusem, ja jeżdzę 709, 727 z pętli
        Wilanowska, zawsze czekam na pusty zeby usiąść, z ustepowaniem jest faktycznie
        krucho i tak jak Ty, nie mam śmiałości się upomnieć.
        • larakrofft Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:44
          no prosze jeszcze sie okaże że w tej samej firmie pracujemy smile
          bo ja na Poleczki jeżdze.
          • xixx Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:48
            Blisko siebie ale nie w tej samej firmie smile Ja wysiadam przystanek dalej -
            Grabów smile Możliwe, że się juz kiedyś widziałyśmy, o której jeżdzisz do pracy?
    • agus-ka Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:43
      Ja co prawda jeżdżę samochodem więc nie dotykają mnie tego typu problemy. Za to
      ostatnio u lekarza czekałam na wizytę, było opóźnienie. Jedna starsza pani,
      ktora z powodzeniem mogłaby byc moją babcią zwyczajnie mnie oszukała, że ona
      była umówiona przede mną. Wiem na 100% że kałamała bo zapytałam lekarza. Przez
      to wszystko czekałam dodatkowe 30 min. Byłam zla jak nie wiem co, bo własnie
      tego dnia miałam USG połówkowe a wiecie jakie to są emocję.
      Nie rozumiem jak można w ten sposób potraktować kobiete w ciaży (a brzuszek
      zdecydowanie widać). Tyle się starsze osoby nagadają na temat kultury młodego
      pokolenia, ale jak przychodzi co do czego to sami nie potrafią się zachować.
      Obiecałam sobie, że nastepnym razem nie dam się tak bezwzględnie oszukać tylko
      zwyczajnie poprosze panią w rejestracji o sprawdzenie.
      • xixx Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 11:52
        Dokładnie, a najgorsze że chamskie są nie te naprawdę "starowwinki" bo właśnie
        taka starowinka prawdziwa, dodatkowo z ręką na temblaku ostatnio chciała mi w
        metrze ustąpić miejsca (na około wszyscy się poderwali, tak im się głupio
        zrobiło) tylko babki w wieku powiedzmy po 50tce, silne gdy trzeba się pchać np.
        do kolejki w skpeie a nagle słabe, gdy mają w tym jakiś biznes, nie znoszę
        takich bab i następnym razem potraktuję taką jędzę ostrzej.
    • kkatie Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 12:03
      teraz nie jezdze w ogole autobusami, ale w pierwszej ciazy czesto. bylo juz
      lato, wiec tym bardziej byla widoczna. i u mnie z kolei tylko starsze babcie,
      kobiety ogolnie ustepowaly mi miejsca. chlopy, zwlaszcza mlode, nosy do szyby
      przyklejaly i udawaly, ze nie widza.
      smiesznie to z boku wygladalo.
      pozniej, juz po porodzie pamietam taka sytuacje w H&M, jak stalam w dlugasnej
      kolejce, za mna jeszcze wiekszy sznurek i na koncu kobieta w zaawansowanej
      ciazy, z jedna bluzka tylko. jak przyszla moja kolej poszlam po nia i
      wpuscilam. nikt nic nie powiedzial, ale mnie wzrokiem pozabijali.
      powiedzialam jej na glos, mimo ze nie chciala korzystac z pierszenstwa, ze wiem
      jak to jest bo mi w ciazy nikt nie ustepowal, nawet w kasach pierszenstwa w
      hipermarketach.
      niektorzy po prostu nie zdaja sobie sprawy z tego, ze kobiecie w ciazy jest
      trudno nawet siedziec, jak brzuch ciagnie, a co dopiero stac.
    • dido_dido Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 14:58
      Ja korzystam z tramwaju - i czyję się tam jak trendowata, tyle że chyba zarażam
      przez kontakt wzrokowy bo wszyscy odwracają głowę wink
      Brzuszek mam dość duży a kurtkę obcisłą (nawet się wczoraj zastanawiałam czy
      dociągnę w niej do końca zimy) ale to raczej ludzi nie wzrusza. W sytuacji gdy
      zwalnia się miejsce bo ktoś wysiada to i tak wciskają się przede mnie.
      Cóż, Warszawka, wzór do naśladowania dla reszty prowincjuszy.
      Ja trzy swoje ciąże przejeździłam w autobusach w okolicach Katowic. Tam byłam
      traktowana zdecydowanie lepiej.
      Jakiś czas temu miałam ciekawą przygodę w tramwaju. Ja siedziałam a na
      przystanku wsiadła kobieta w ciąży z facetem. I on stanął koło mnie i szczerze
      mówiąc niezbyt grzecznie powiedział - może pani ustąpi. Ja się podniosłam i
      powiedziałam, że proszę choć też jestem w ciąży. Było to zresztą widać. I ta
      kobieta bez skrupułów usiadła.
      I jeszcze jedna sytuacja - czekamy na amniopunkcję w IMiD. Poczekalnia jest
      wspólna dla gabinetu usg (gdzie wykonuje sie amnio) i dla izby przyjęć. Niestety
      krzeseł mało, nie dla wszystkich wystarczyło. Do izby czekała kobieta w
      zaawansowanej ciąży wraz ze swoim facetem. On także zajął krzesło choć inne
      kobiety stały. Oboje dobrze się bawili czytając gazety na głos. Zachowanie
      faceta pozostawiam bez komentarza. Ale ta kobieta w ciąży?
      Iwona
      • grazia.sw Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 15:17
        Gdy chodziłam z pierwszą córką w ciąży było lato i ustępowano mi miejsca w 50%
        przypadków. Teraz jest zima i nie za bardzo widać mój brzuch. Nie mam odwagi
        prosić o ustąpienie miejsca choć czasami czuję się naprawdę źle. Ostatnio
        jechałam metrem i ponieważ często słabnę rozpięłam sobie kurtkę. Brzuch wprost
        właził w oczy pewnemu chłopakowi koło trzydziestki. Oczywiście nie ustąpił mi
        miejsca. Po jakiś 7 przystankach starsza kobieta z końca ławki zaproponowała
        żebym usiadła. Uśmiechnęłam się do niej i powiedziałam (tak, żeby słyszał to
        ten chłopak), że dziękuję ale ja już tak stoję od pierwszej stacji więc jeszcze
        te dwie kolejne wytrzymam. Chłopakowi zrobiło się wyraźnie głupio.
        • magdacz1 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 15:41
          Obecnie w zasadzie wcale nie korzystam z komunikacji, no czasami , ale wtedy
          mam pusty autobus więc się nie przejmuję.
          Ale faktycznie w poprzedniej ciąży, do pracy dojeżdżałam tramwajem, latem
          miałam już całkiem pokaźny brzuszek i oczywiście rano też "wszyscy" byli tacy
          mili żeby ustąpić. Ktoś tu napisał, że najczęściej faceci nie ustępują, ja te
          słowa potwierdzam. Facet siedział, patrzył na mój brzuch i nic, zupełnie jakby
          nie widział. Okropne. Ale babki też się takie niestety zdażały.
          Magda
        • kkatie Dido 20.01.06, 15:42
          niestety potwierdzam Twoje opinie co do IMiD, zarowno te dotyczace porodu
          (rodzilam tam i nie chce wiecej), jak i dotyczace izby przyjec. w pierwszej
          ciazy duzo tam sie naczekalam i takie widoki jakie opisujesz to normalka.
          najgorsze, ze same pielegniarki z izby przyjec wcale nie lepiej traktuja
          dziewczyny w ciazy.
          pamietam sytuacje, jak przyjechala dziewczyna okolo 10 rano z silnymi
          skurczami. mowi, ze je ma od 3 rano. a na to babsztyl z izby przyjec, ze niech
          czeka na swoja kolej, i tak teraz nie urodzi, bo od skurczy do porodu dluga
          droga :0
          skad ona taka madra???
          mi lekarze mowili, ze urodze w nocy, a urodzilam o 16.40 i wszyscy byli w szoku
          ze tak szybko. wiec skoro lekarz nie jest w stanie tego przewidziec, to co
          dopiero taka pielegniarka ..
    • basik75 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 15:50
      Generlanie jest tak jak pisze dido, patrzą na mój brzuch i odwracają głowę w
      stronę szyby. I zgadzam się - warszawka pod tym względem przoduje wink I mój
      brzuszek też widac juz zdecydowanie i dokładnie tak jak ty dido, już martwie sie
      czy dochodze zimę w tej obcisłej kurtce wink Natomiast powaliłas mnie totalnie ta
      sytuacją z drugą cięzarną, oczy mi wyszły z orbit.
      Żeby jednak tchnąc trochę optymizmu opowiem o jednym miłym incydencie winkRaz
      weszłam do tramwaju i było wolne miejsce, ale babon około 50 śmignąl truchtem
      koło mnie i zajął miejscówkę. Stanełam koło młodej dziewczyny, ta tradycyjnie
      odwróciła twarz do okna, ale!! Zerwał się facet i powiedział, zebym sobie
      usiadła. Byłam w szoku. Wysiadając, podziękowałam facetowi jeszcze raz i
      powiedzialam na głos, że jest pierwsza osobą, która mi ustąpiła miejsca, od
      kiedy jestem w ciązy. Facet odpowiedział, że jest mu bardzo miło i żałuje, ze
      inni tego nie robią. Moze ta nasza głośna wymiana zdań da innym do myślenia wink
      • xixx Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 16:02
        A zdarzyło Wam się, że poprosiłyście o ustąpienie miejsca a ktos odmówił?
    • dollores1 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 19:23
      W poprzedniej ciąży ustąpiono mi miejsca 3 razy, a dosyć często jeździłam
      autobusami i tramwajami - raz ustąpił mi miejsca Kanar, raz kobieta ok. 50 lat
      i raz kobieta z dzieckiem (nie chciałam usiąść, ale nalegała mówiąc, że ona wie
      co jest grane i na pewno nikt inny mi miejsca nie ustąpi). Brzuch miałam mały
      ale widoczny (rodziłam w grudniu).

      Teraz jest jeszcze gorzej. Do tej pory nikt mi miejsca nie ustąpił, ani w
      środkach komunikacji miejskiej, ani w labolatorium ani nigdzie indziej (sklepy,
      poczta, apteka).
      Być może ciąża jeszcze nie jest bardzo widoczna pod płaszczem, ale jak się
      rozepnę to raczej nie da jej się pomylić z otyłością smile

      Teraz mam taką strategię, że staram się wsiadać na początkowych przystankach, a
      jak tylko zwolni się miejsce to bez skrupułów siadam i mam w nosie wymowne
      spojrzenia starszych ode mnie osób.
      Nie liczę już na to, że ktoś mi ustąpi.
      • larakrofft Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 23:06
        ja kiedys na samym poczatku ciazy moze 2-3 miesiac
        w supermarkecie podeszłam do kasy pierwszenstwa z odpietą kurtką i że tak powiem uwidaczniałam swój jeszcze wtedy mały brzuszek
        przedemną było małużenstwo nie w ciązy nie inwalidzi i mieli cały!kosz zakupów i kasjerka z tej kasy zwróciła im uwage ze najpierw obsługuje osoby
        które maja pierwszenstwo przy tej kasie,
        miło mi sie zrobiło smile
        i tez ok 3 miesiaca w moim lokalnym autobusie usiadłam zaraz przy wjsciu bo akurat było miejsce ale zaraz zrobił sie tłok i wsiadła staruszka i odrazu mi przed nosem staneła bo wiedziała ze jak tak namolnie stanie to ktos jej ustapi ja sie podniosłam rozpięłam kurtkę i pokaząłam brzuszek -a ona ojej pani w ciąży
        i poprosiła młodą dziewczyne która siedziała obok czy nie ustapiła by mi miejsca ina nawet nie zareagowała a ja odrazu zaczełam protestowac ze nie trzeba.
        mysle ze zacznę stosowac prosby o ustapienie miejsca jesli bede chciala usiasc a nie bedzie miejscowek- no i oczywiscie na wolne miejsce jestem zawsze pierwsza!
    • chimba Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 23:56
      To ja Was pocieszę. JUż pisalam o tym na forum tylko e-mama - wiec podam link,
      tylko muszę go odnaleść...

      A ostatnio jakoś tak się złożyło iż często korzystam ze środków omunikacji
      miejskiej i ludzie mi ustępują miejsca - bo brzuszek widać mimo, iż szczelnnie
      zakryty kurtką. Z obserwacji wynika, iż kobiety pod względem ustąpienia miejsca
      są lepsze niż faceci, ani razu jeszcze ani jeden facet nie ustąpił mi miejsca...

      Zaraz znajdę link to go wkleję

      Pozdrawiam
      Iza
    • chimba Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 20.01.06, 23:57
      Oto link:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=567&w=34829154&wv.x=1&a=34829154
    • asw3 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 21.01.06, 14:11
      Witajcie, u nas na prowinicji (Poznań) niestety nie zdażyło mi się żeby ktoś
      ustąpił mi miesjca sad Na szczęście nie jeżdżę daleko także daję radę smile
      Ale opiszę wam dwie historie z teatru i marketu - jedna miła inna mniej.
      Byliśmy na przedstwieniu w teatrze w czasie krótkiej przerwy zeszliśmy do
      kafejki teatralnej żeby czegoś się napić. Oczywiście ogromny tłok - stoliki
      zajęte, więc spokojnie z mężem stoimy i sączymy wodę. A tu zrywa się młoda
      kobieta i niemal mnie prosi żebym usiadła. Trochę było mi głupio bo przerwa
      trawa dosłownie chwilę. Musiałam usiąść choćby na sekundę, tak mocno nalegała -
      było mi bardzo miło smile A druga mniej miła - w małym takim lokalnym markecie
      przy stoiskach do których trzeba trochę postać wiszą kartki że kobiety w ciąży
      obsługiwane są poza kolejnością. Jednak teoria a praktyka to ... Oczywiście
      ogromna kolejka ja w rozpiętym płaszczu z brzuchem bardzo widocznym krążę
      wszyscy odwracają wzrok, panie obsługujące również i niestety przyszło mi
      odstać swoje sad cóż gapa ze mnie głupio było mi zwrócić uwagę!
    • borysek8 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 21.01.06, 23:55
      Ja poruszam sie samochodem wiec nie mam doswiadczen z komunikacja miejska, ale
      chcialam opisac historie z supermarketu.
      31 grudnia, Carrefour Reduta Warszawa, tlumy dzikie. My z mezem maly koszyk z
      kilkoma rzeczami. Idziemy do kasy dla kobiet w ciazy , ktora dluga i oczywiscie
      wiekszosc stojacych to mezczyzni, kobiety nie w ciazy i z wielkimi wypchanymi
      po brzegi wozkami. Chwile stoimy na koncu tej kolejki, bo moze bedzie szla
      szybko, ale tak sie nie dzieje kiedy maz prosi zeby nas przepuszczono, nikt sie
      niekwapi , jakis facet z nastoletnim synem kt stal przed nami mowi ze on ma
      kilka rzeczy i nas nie przepusci, maz w koncu sie zdenerowal, opieprzyl tego
      faceta (kt potem wysylal mi miny, ktore gdyby mogly to by zabily)i zapytal "czy
      pan lub pana syn jest w ciazy?". Przepchalismy sie do przodu i maz znow
      grzecznie do babki kt stala najblizej kasy zeby przepuscila, bo zona jest w
      ciazy i nie bedzie stala z kilkoma rzeczami w kolejce, na to ta pancia okolo 40
      ze ona tez byla 2 razy w ciazy (no i co z tego, nie wiem?) i ze maz moze robic
      zakupy a zona moze siedziec. O nie! tego juz bylo za wiele, maz nawrzeszczal na
      kasjerke ze skoro nie prowadzi selekcji to on bierze sprawe w swoje rece,
      zrobilo sie zamieszanie, bo maz cichutki raczej nie jest i dopiero uslyszal to
      ochroniarz i przyszedl nam z pomoca i udalo sie. Bylam tak zdenerwowana ze az
      zle sie poczulam. Mialam dosc. Po co sa te kasy uprzywilejowane skoro my nie
      mozemy z nich korzystac i o prawo do skorzystania z nich musimy stoczyc taka
      batalie?! Jak nie bylam w ciazy nawet do glowy mi nie przyszlo zeby stawac w
      takiej kolejce a co dopiero nie przepuscic naprawde potrzebujacej.
      W kolejce byly i kobiety z dziecmi i mezczyzni i wszyscy mieli mnie w d....
      • dido_dido Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 22.01.06, 10:53
        Ja w piątek pierwszy raz skprzystałm z kasy pierwszeństwa w carrefourze na
        wileńskim. Miałam niewielkie zakupy, kolejka długa. I nie pytałam ludzi czy mnie
        przepuszczą tylko poszłam do kasjerki grzecznie zapytałam czy to jest kasa dla
        uprzywilejowanych a po potwierdzniu czy mnie obsłuży poza kolejnością. I nikt
        nawet nie jęknął a jeden pan nawet ładnie przesunął koszyk abym mogła łatwiej dojść.
        • basik75 Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 22.01.06, 18:43
          dido_dido - często tam robię zakupy i to co napisałaś napawa mnie pewnym
          optymizmem smile
          • larakrofft Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 02.02.06, 16:29
            dzis pani ustompiła mi miejsca w tramwaju smile
            był straszny tłok bo metro nie działało
            pani była po 30 miło mi sie zrobiło ale to juz oznacza ze widac mój brzuszek
            pod kurtka !
    • kapuhy_a Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 02.02.06, 19:01
      Okropnie nas traktują znaczy mnie i Lenkę.Nikt nie ustępuje miejsca,przepychają
      się i mają pretensje jak zwrócę uwagę żeby troche uważali.
      Ostatnio musiałam do szpitala dojechać autobusem a bolało mnie
      potwornie.Poprosiłam o ustąpienie miejsca w zamian usłyszałam "żebym nie robiła
      z siebie kaleki" i że nie widać że jestem w ciąży.Chyba sobie sprawię naklejkę
      na tiry.Może ludzie zrozumieją,że ciąża to nie przelewki zwłąszcza jak się coś
      dzieje...
      • floraservice Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 02.02.06, 21:08
        Może staraj się omijac szerokim łukiem zatłoczone miejsca, gdzie łatwo o to
        żeby cie ktos potrącił. A jak sie coś dzieje poważniejszego i boli - to może
        trzeba wziąć taksówkę lub poprosic kogos o podwiezienie. Wiem, że czasem jest
        to trudne do zrealizowania, ale dla Twojego dobra chyba konieczne. Nie chcesz
        chyba zemdlec w autobusie. Ja sie pcham do każdego wolnego miejsca, jesli juz
        naprawdę musze podjechac gdzieś autobusem, bo mój synek nie znosi jeżdżenia
        trzęsącymi pojazdami, i tak bryka, ze aż boli. Kurczy mi sie od tego brzuch i
        robi słabo, więc nie mam skrupułów. Na siedząco jest znacznie lepiej.
        A dzis w banku przepuscili mnie w kolejce, choć grzecznie czekałam... to było
        miłe, nawet pani powiedziała, że dziwi się że sama nie podeszłam bez kolejki...
        Cyba to moje brzuszysko widać na kilometr... wink)
        • kapuhy_a Re: Jak was traktuja w autobusach itp? 02.02.06, 21:49
          hehe...no to masz szczęście...u mnie nic prawie nie widać że cięzaran jestem.A
          autobusem pojechałam tylko dlatego,że po wyjściu z domu okazało się,że nie
          wzięłam tel.Mąż w pracy a postój taksówek w połowie drogi do szpitala i to bez
          pewności że jakaś tam będzie.Ot życie prowincjuszki big_grin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka