doso1
26.01.06, 15:41
Nie wiem czy ktorejs z Was sie to przyda, ale napisze Wam jak poradzilam
sobie z podawaniem plynnych lekow (lyzeczka nie wchodzi w gre, bo od razu
wszystko wypluwa). A wpadlam na ten sposob, gdy sobie przypomnialam jak
podaje leki zwierzetom.
W opakowaniu Immunalu (lek na poprawe odpornosci) znajduje sie miarka, ktora
przypomina waska strzykawke, lecz nie ma ostrego dziobka (jest zakonczona po
prostu dziurka). Jest tam podzialka do 2,5 ml, czyli pol lyzeczki do herbaty.
Naciagam do niej lek, ktory mam podac i wsuwam mlodemu dosc gleboko do
dzioba. Ale robie to z boku, tak zeby ta miarka znajdowala sie mniej wiecej
miedzy dziaslami a policzkiem (nie ma wtedy obawy, ze sie zakrztusi) i powoli
naciskam tlok. Z reguly taka miarke podaje na 4 x. Ale jeszcze nie zdarzylo
mi sie, zeby Nico wyplul to co mu zapakowalam. Krzywi sie, mieli ozorem, ale
wszystko zamiast wylatywac na zewnatrz leci wtedy do do gardla i chcac
niechcac jest polykane. Tylko trzeba uwazac i nie podawac za duzo na raz, bo
wztedy moze wyleciec.
A Immunal moze sobie zazyc mama. Na pewno jej nie zaszkodzi, a moze tylko
pomoc. Mi pediatra powiedziala nawet, ze jak mlodemu zaczyna sie cos dziac
chorobowego, to nawet dobrze mu zrobi jak sobie zafunduje jedno opakowanie.
on wtedy z mleczkiem tez troche dostanie. A lek ten zarzywam regularnie juz
od kilku lat i bardzo go sobie chwale.
Pozdrawiam i duzo zdrowka zycze wszystkim mamom i ich maluchom