Jak pisałam, wózek nie przyjechał, za to dopadło mnie przerażenie, że ja już
niedługo, bo gdzieś za 2 tygodnie wdepnę w ósmy miesiąc ciąży. No, a ja
urodziłam się w 8-smym!!!
Rety!!! Połowy wyprawki jeszcze nie mam, no i ten wózek nie przyjechał!!!!!
A po zakupie pościeli i wózka na koncie zero do wydania poza standardowymi
opłatami i żarełkiem...

Tragedy, po prostu tragedy. Trzymajcie mnie, jejka
chyba panikuję. Jak widać już nie śpię.
Czekam na optymistyczne wieści od Was, może mi się polepszy...
--
Mysza i duży wiercioch