miodzio_k
06.03.06, 15:56
Dziś po raz pierwszy poszłam z Julią na spcer zaraz po przedpołudniowej drzemce.
Obudzia się, zjadła drugie śniadanie, ubrałam ją w kombinezon zapakowałam do
wózka (w gondoli podniosła oparcie i poprzypianałm ją szelkami) i poszłyśmy.
No i zabrałyśmy ze sobą Zebuloo. Julię wszytko interesowało ale trochę marudziła.
Przywykła ze na spacerze się śpi. Do tej pory na spacer wybierałam sie jak
zbliżała się pora drzemki. Chwilkę jeszcze poobserwowała co sie dzieje i
zasypiała - czasem obudziła sie w trakcie spaceru po czym po 15-20 min znów
zasypiała. A dzisiaj to była dla niej nowość. Dla mnie też.
Wyszło to poniekąd dla mojej korzyści. Julia śpi 2 x dziennie, więc dziś obie
drzemki mogłam wykorzystać. A w zasadzie ta druga właśnie wykorzystuję. Hi hi.
Próbowałyście tak zabierać pociechy na spacer? Z jaką reakcją się to spotkało?
Czy to kontynuujecie?