monismonis
08.05.06, 21:22
Jestem jeszcze cała roztrzęsiona! Mały godzinke temu z spadł mi z leżaczka nie
wiem jak! Chyba chciał usiąsc a ja podeszłam do stołu po grzechotke. w sumie
płakał tylko przez 5 sekund zaraz sie uspokoił, przestał płakac bawił sie
gadał i śmiał. Dotykałam jego głowi i żadnego sińca nie wyczułam. Teraz zasnoł
a ja cały czas mysle czy nie powinna jechac z nim do szpitala. A wy jak
myslicie? mOże macie tez p[odobne doświadczenia?