Dodaj do ulubionych

Po zwolnienie do internisty

16.05.06, 09:21
Idę dziś po zwolnienie do internisty bo ginekolog kazała mi po terminie wziąć
urlop macierzyński. Termin minął wczoraj.
Zastanawiam się czy ściemniać że źle się czuję, czy powiedzieć prawdę
lekarzowi?
Z drugiej strony ciąża po terminie jest chyba wystarczającym powodem do
zwolnienia...
Idę do prywatnej kliniki, więc chyba nie powinno być z tym problemów. Nie
znoszę takich sytuacji. Proszę o wsparcie!
Obserwuj wątek
    • dacra Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 09:47
      moj ginekolog nie chcial mi dac zwolnienia po terminie, poniewaz sie bal. Bylam
      u swojego internisty i dostalam bez problemu.
    • zu2ka Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 10:02
      Ja jestem jeszcze w lepszej sytuacji... od internisty brałam zwolnienie już 11
      maja, a termin mam na 25 - spytał się tylko co może mi dolegać. Nie rozumiem
      lekarzy... fakt, że zagrożenie przedwczesnym porodem minęło, ale L-4 to nie
      tylko chorobowe, ale także niezdolność do wykonywania obowiązków służbowych.
      Wiem, wiem, że są kobiety które idą do pracy, a wieczorem jada na porodówkę,
      niestety ja do takich nie należę. Po odstawienu leków brzuch mam twardy prawie
      cały czas - w tym okresie jest to już bolesne - chodzę jak kaczka z kurem do
      tył i nigdzie nie mogę wyjść, po prostu źle się czuję. No i co mam wrócić do
      pracy, włożyć mundur ( zapewniam, że nie jest elastyczny) i założyć broń na
      brzuch (ok 3 kg)??? A macierzyńskiego ani mi się śni brać. Macierzyński jast
      dla DZIECKA a nie dla MATKI i nikt Cie nie może zmusić do pójścia na
      macierzyński przed porodem!!!! Jeszcze raz powtarzam: urlop macierzyński jest
      do OPIEKI NAD DZIECKIEM - a jak go jeszcze nie masz to po co brać! Idź do
      internisty nich Ci wystawi L-4.Pozdrawiam
      • b.brzozowska1 Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 10:08
        ja byłam wczoraj u internisty i dostałam zwolnienie bez problemu;
        niczego nie owijałam w bawełne, tylko wprost, ze potrzebuje zwolnienia, zeby mi
        nie skrócili urlopu macierzynskiego, a tydzien przed porodem - mimo ze czuje
        sie nieźle - nie jestem w stanie chodzic do pracy!
        wszystko w ramach NFZ, bo szkoda mi było wydawac pieniędzy na kolejną prywatna
        wizyte!
        powodzenia, wszystko powinno pojśc bez problemusmile)
        pozdrawiamsmile
    • renowa Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 10:23
      Witam.
      Mnie też to czeka, ale dopiero za tydzień. Mam zwolnienie do 22.05 - a termin
      mam na 23.05. Jeśli nie urodzę do przyszłego wtorku idę do internisty, bo
      ginekolog chce wypisać macierzyński. Co za dno z tymi przepisami czy
      ginekologami.
      Też mam takie poczucie, ze do internisty idę na "żebry" sad.
      Słyszałam, że w większości przypadków w tak zaawansowanej ciąży interniści dają
      zwolnienie bez problemu.
      Więc też jestem dobrej myśli i czeka na wieśći od Ciebie.
      Pozdrawiam.
      Renia
      • katrint Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 10:45
        Dziwni ci ginekolodzy.Ja mam termin na 30 maja i od swojego gina dostałam już
        zwolnienie do 11 czerwca, tak na zapas.Przecież gdy urodze to i tak zacznie się
        macierzyński więc w czym problem?
      • annasi23 Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 10:48
        Dzięki za wsparcie, tego mi było trzeba. Pójdę to tego lekarza z przekonaniem o
        swojej racji. Swoją drogą to okropne że trzeba kombinować, żeby dostać to co
        nam się święcie należy. Jak za starych dobrych czasów. Prorodzinna polityka
        państwowa, hehe.
        A dlaczego właściwie ginekolodzy boją się wystawiać zwolnienia pod koniec
        ciąży? Bo niby nie ma zagrożenia przedwczesnym porodem??
      • annasi23 Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 15:05
        Już jestem po, dostałam zwolnienie na tydzień, mam nadzieję że wystarczy.
        Internista był miły, nie robił problemów i uznał że to oczywiście naturalne że
        zwolnienie mi się należy, ale zdziwił się jak mu powiedziałam o problemach z
        ginekologami i zwolnieniami po terminie. Zastanawiał się gdzie leży problem i
        nie wymyślił nic sensownego.
        Mam nadzieję że wyrobię się w ciągu tego tygodnia. Pozdrawiam
        • magdakur Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 18:25
          ja mam termin na dzisiaj - do gina mam iść jutro, zapewniał, że nie będzie
          żadnych problemów z dalszym zwolnieniem. To dziwne, że niektórzy mają z tym
          problem, a inni nie...
    • nikasob Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 21:03
      Ja na szczęście dostałam dziś zwolnienie do 31 maja - termin mam za tydzień.
      Potem najwyżej będę kombinować, ale mam nadzieję że się "wyrobię". Nie wiem
      czemu lekarze tak się boją z tymi zwolnieniami. W końcu skoro można chorować
      180 dni, to czemu te problemy...? Przecież ZUS nie każe im płacić z własnej
      kieszeni...
      • nalow Re: Po zwolnienie do internisty 16.05.06, 21:24
        witam, zawitałam tu z forum czerwcówek i natchnęłam się na interesujący mnie
        temat. wytłumaczcie mi, bo już sama nie wiem. w czym jest problem z tymi
        zwolnieniami. cały czas pracuje, do porodu zostało mi 4 tyg. w piątek idę do
        gina i chce w końcu iśc na zwolnienie. pierwsze myślę wziąć na 2 tygodnie, a co
        potem czy ono automatycznie będzie zaliczone jako macierzyński czy to zależy od
        woli ginekologa. czy w zwolnieniu piszę, że zalicza go na poczet urlopu?? i
        wtedy wiztyta u internisty ma sens. i jeszcze jedno czy internista pisze, że to
        zwolnienie w ciązy co wiąże się ze 100 % wynagrodzenia??
        • renowa Do nalow :-) 16.05.06, 22:07
          Cześć.

          Ze zwolnieniem do dnia porodu ( lub dnia przed porodem) od ginekologa nie
          będziesz mieć żadnych problemów. Dopiero po terminie mogą się zacząć "schody"
          ze zwolnieiem, tak jak u mnie to ma miejsce. Jest owszem taka możliwość
          wykorzystania urlopu macierzyńskiego ( dokładnie 2 tygodni) jeszcze przed
          narodzeniem dzidiusia, ale to TY występujesz do ZUSu o coś takiego i żaden
          ginekolog też Cię do tego nie moze zmusić. Niestety Ty też nie możesz zmusić
          ginekologa żeby dał Ci zwolnienie już po przewidywanym terminie porodu. I wtedy
          właśnie, jeśli gin robi jakieś problemy to możesz się udać do internisty-ci
          generalnie nie robią jakiś większych problemów ze zwolnieniem.
          Mój gin własnie taki jest, że wystawia zwolnienia do dnia porodu, a potem kazał
          mi przyjść że wypiszemy macierzyński-ale ja się nie chcę na to zgodzić i
          zamierzam iść do internisty. Nie wiem czemu oni nie rozumieją że każdy dzień z
          dzidziusiem po urodzeniu się liczy i jest ważny i gadka jaką mi strzelił mój
          gin, że "całe życie jeszcze będę z dzieckiem" totalnie mnie wkurzyła. Oprócz
          tego nie mam do niego żadnych innych zastrzeżeń- ciążę prowadził dobrze,
          wszystko w odpowiednim czasie i bez najmniejszego problemu.
          Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję że Ci trochę rozjaśniłam sytuację.
          Renia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka