Witaj, chętnie podzieliłabym się jakimiś radami w temacie ale sama jestem
trochę bezradna

U mnie mleczka malutko na początku wystarczało choć i w
szpitalu raz zdarzyło się że mały był przez położne dokarmiany

Karmiłam
ponad 2 godziny a on płakał zmęczony ssanie i brakiem efektów.
Od wczoraj - 5 doba życia - problem powrócił - mały je już więcej a u mnie
nadal niewiele mleczka. Nawet karmienie z dwóch piersi na raz nie wystarcza
muszę jeszcze dokarmić

( A wiadomo do następnego karmienia pokarm nie
najdzie. Generalnie - żeby podtrzymać laktację - każde karmienie zaczynam od
piersi a kończę mieszanką, piję herbatkę hippa na pobudzenie laktacji i w
ogóle dużo płynów i modlę się aby mleczko naszło. Bardzo mi z tym źle - że
taki maluszek musi jeść mleko modyfikowane. Na początku nie wiedziałam że mam
za mało mleczka i mój maluszek bardzo się męczył - był marudny, płakał przy
piersi, nie spał po karmieniu, jak daliśmy mu smoczek to tak mocno ssał że
nie da się tego opisać. Nadal jest trochę rozregulowany - niekiedy chce jeść
co godzinę a innym razem co 4-5. Przez to dokarmianie też trudno nam
stwierdzić czy na pewno się najadł, czy nie ... No cóż tyle ode mnie...
Może Ty znasz jakiś sposób na pobudzenie laktacji ... Podziel się swoimi
doświadczeniami ... może będzie nam łatwiej się z tym uporać bo mnie bardzo
to męczy ... Aga