Dodaj do ulubionych

Do: iza_iza_102

14.06.06, 11:33
Iza, napisz proszę, jak obchodzisz się z tymi rurkami do odpowietrzania i z
dupcią małej? Jak ich używać? Głęboko wsadzasz? Którym końcem? Czy tym z
mniejszą dziurką? No i wcześniej naoliwiasz? Czym? Aaa... i jak długo czekasz
na efekty?
Czekam niecierpliwie na odpowiedź bo chciałabym wprowadzić to cudo w
użytkowanie smile
Nasz mały ma się teraz lepiej i te gazy mu się tak mocno nie zbierają,
ponieważ jesteśmy pół na pół na piersi i mleku modyfikowanym bez laktozy. O
ile mleko modyfikowane go korkuje i tak nie męczy się z tymi kupkami to po
karmieniach z piersi automatycznie jest zagazowany i leje mu się tryskiem z
pupy. Stąd takie rozwiązanie. - Chyba trafione... bo wreszcie mniej płaczu,
brzuszek częściej miękki niż twardy, więcej spokoju i radości.
Byliśmy jeszcze prywatnie i lekarz prawie potwierdził, że to nietolerancja
laktozy. Mamy jeszcze tylko zrobić posiew kału (a nie moczu) i wykluczyć tą
e-colli bądź inne bakterie.
Odstawiliśmy wszystkie leki, łącznie z Esputiconem, podajemy tylko lakcid, by
odbudować florę bakteryjną jelit. Jest naprawdę lepiej i chciałabym by tak
zostało... Młody wreszcie przybrał ładnie na wadze i dostał "pyzy" smile

A jak z waszą Tosią? Ile ona ma tygodni (miesięcy?), bo właściwie nigdy nie
pisałaś.

Pa

Mysza
Obserwuj wątek
    • iza_iza_102 Re: Do: iza_iza_102 15.06.06, 09:47
      Hej Myszko!
      Instukcję wysłałam na maila dopiero dzisiaj, bo wzceśniej nie mogłam znaleźć
      wolnej chwili.
      Nasza mała też ma się lepiej od momentu wprowadzenia karmienia mieszanego pierś
      + bebilon pepti. Rekacja taka sama jak u Was, po moim mleku gazy i luźne kupki,
      czasami zielone, po pepti cisza i spokój. Też uważam, że to trafione
      rozwiązanie, bo mniej płaczu, więcej uśmiechu i zadowolenia na twarzy Tosi i
      naszych. Odstawiliśmy wszyskie leki na kolkę, a w kryzysowych sytuacjach w ruch
      idzie rurka (teraz już bez strachu) i efekt ulgi szybko się pojawia.
      No i co najważniejsze, mała też zaczęła przybierac na wadze, bo z tym było
      kiepsko, najpierw ta infekcja, potem prężenie się i wycie przez tyle godzin.
      Efekt - waga stała w miejscu (dobrze, że nie spadała).
      Teraz Tosia ma 8 tygodni (19.04.2006), ważyła 8 czerwca 4120g (waga urodz.
      3210g, potem spadła do 2990 i tą wagę trzymała przez 2 tygodnie non stop).
      Od momentu wprowadzenia pepti - 2 karmienia prztyła 300g w 6 dni, mniej kolek i
      darcia i waga podskoczyłasmile) Nasza "pysie" ma cały czas, ale teraz nóżki są
      takie okrąglejsze i tak ogólnie lepiej wygląda, no i nie jest opuchnięta od
      płaczu (to bardzo nas cieszy).
      To chyba tyle.
      Pozdrawiam
      Iza
      • mysza_33 Wielkie dzięki Iza 15.06.06, 16:33
        za szczegółową instrukcję, bo choć rurki b. miekkie i miłe to mnie też dopadł
        sceptycyzm. Na maila napiszę więcej o naszym przypadku i tym co zauważyłam.
        Cieszę się, że wasza Tosia ma się już lepiej.
        A stacjonarny oczywiście mam, może uda nam się pogadać kiedy smile Teraz muszę
        nadrobić zaległości w pracy, mały śpi, no i mąż w domu więcej się nim zajmuje,
        bo długi weekend. Pa

        Mysza
      • mysza_33 Re: sprawdziłam od razu :-) 15.06.06, 17:16
        bo stękał i był marudny - faktycznie efekt natychmiastowy, wyleciały gazy i
        kupka, choć gazów mało było, wiele wcześniej sam wypuścił.
        Aż szkoda tej rurki wyrzucać, resztę zostawię na ekstremalne sytuacje, a jakby
        co to się odezwę wink
        Co z kontem? Bo nie podałaś.

        Mysza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka