Iza, napisz proszę, jak obchodzisz się z tymi rurkami do odpowietrzania i z
dupcią małej? Jak ich używać? Głęboko wsadzasz? Którym końcem? Czy tym z
mniejszą dziurką? No i wcześniej naoliwiasz? Czym? Aaa... i jak długo czekasz
na efekty?
Czekam niecierpliwie na odpowiedź bo chciałabym wprowadzić to cudo w
użytkowanie

Nasz mały ma się teraz lepiej i te gazy mu się tak mocno nie zbierają,
ponieważ jesteśmy pół na pół na piersi i mleku modyfikowanym bez laktozy. O
ile mleko modyfikowane go korkuje i tak nie męczy się z tymi kupkami to po
karmieniach z piersi automatycznie jest zagazowany i leje mu się tryskiem z
pupy. Stąd takie rozwiązanie. - Chyba trafione... bo wreszcie mniej płaczu,
brzuszek częściej miękki niż twardy, więcej spokoju i radości.
Byliśmy jeszcze prywatnie i lekarz prawie potwierdził, że to nietolerancja
laktozy. Mamy jeszcze tylko zrobić posiew kału (a nie moczu) i wykluczyć tą
e-colli bądź inne bakterie.
Odstawiliśmy wszystkie leki, łącznie z Esputiconem, podajemy tylko lakcid, by
odbudować florę bakteryjną jelit. Jest naprawdę lepiej i chciałabym by tak
zostało... Młody wreszcie przybrał ładnie na wadze i dostał "pyzy"
A jak z waszą Tosią? Ile ona ma tygodni (miesięcy?), bo właściwie nigdy nie
pisałaś.
Pa
Mysza