filimoni
18.06.06, 11:42
Parę dni temu byłam u swojej przyjaciółki z Ignasiem i nie wzięłam ze sobą
nic do picia no i w tej sytuacji moja koleżanka , która jest ,tak na
marginesie lekarzem i matką dwójki tylko trochę starszych dzieci,
poczęstowała Ignasia jabłkowym sokiem Fortuny. Ja zgłupiałam ale w składzie
było jak wół 100% soku jabłkowego, młody wypił i żyje a ja się zastanawiam
nad sensem wydawania kasy ,której ostanio nie mamy na bobovity, hippy itp.
Co o tym sądzicie?
Pozdrawiam -Ania