Ja w ciąży teraz nie jestem, ale przeżywałam dopiero co taką sytuację jak Wy.
Z tym że to mój 9-miesięczniak jest tym drugim dzieckiem z małą różnicą wieku
do starszej
Różnica wieku u nas to rok i 9 miesięcy czyli tylko ok. 3 miesiące większa
niż będzie u Was. Powiem Wam jedno - jeśli nie macie mamy/teściowej itp. pod
ręką (tak jak ja miałam do niedawna) to zbyt lekko nie jest - mąż MUSI się
mocno zaangażować, bo inaczej się nie da. Starsze dziecko jest małe i nie
rozumie pewnych rzeczy (wyjaśnić się mu nie da) i bywa mocno zazdrosne o
uczucia/czas/zabawki - o wszystko

. Nabiegać się trzeba, co sprzyja
powrotowi do wagi sprzed obu ciąż

.
Przy moich niuniach wściec się można regularnie: wyrywają sobie zabawki (na
razie starsza wygrywa, chociaż i Gaja potrafi zaskoczyć), obie chcą różnych
rzeczy w tym samym czasie i trudno starszej zrozumieć (młodszej tym
bardziej), że mogłaby chwilę poczekać...
ALE widzę już pomiędzy nimi tajemnicze porozumienie: śmieją się do siebie i
na swój widok (jak głupi do sera - jak to się mówiło u nas) - brykają razem i
już niedługo będą się razem pełnoetatowo bawić.
Korzyści:
- obie lepiej się rozwijają - szczególnie młodsza - mimo chorób rewelacyjnie
rozwija się w każdej dziedzinie, szczególnie psychicznie - starsza ją
nieustannie stymuluje i prowokuje. Starsza też szybciej dojrzewa i ma wierną
słuchaczkę - wtajemnicza ją w świat zabawek.
Ogólnie jest super: jest dużo zabawy i ruchu w domu, ale i też jest
zmęczenie...
Gdy będą starsze mam nadzieję, że połączy je przyjaźń na całe życie... Wydaje
się, że tak będzie, gdyż świetnie się dopełniają - jak rozważna i
romantyczna