Dodaj do ulubionych

Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs??

20.08.06, 21:15
Tymek ma alergię, chyba dostał w spadku od Taty. Najgorsze jest to, że
zaczynają się przykre objawy skórne. Wygląda to jak wypisz wymaluj azs. Plamy
w zgięciach stawów, wysypka na całym ciele. Dostałam robioną maść ze
sterydami, ale trochę obawiam się skutków jej stosowania. Fakt, jak posmaruję
zmienione miejsca, to schodzi. ale sterydy u takiego maluszka ? sad((((

Odstawiłam go od piersi, bo podejrzewam, że wysyp był spowodowany pomidorami
(pryskanymi).
Winowajcą może byc też kot. Napiszcie, jak sobie radzicie? Czy jest ktoś z
takim problemem??
Obserwuj wątek
    • mischka49 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 21:43
      Zebra, jestem (a raczej swego czasu bylam jednym z kilku)przypadkiem AZS
      Swoje wycierpialam i wiem co to jest
      Jesli chcesz, to napisz do mnie; a sterydy, wierz mi lub nie, sa obecnie duzo
      mniej niebezpieczne nawet dla maluszka niz kiedys.
      pozdrawiam
      • martunia78 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 21:46
        mój starszak to astamtyk i alergik, pokarmowe objawiaja sie pokrzywką no i wtedy
        syrop, smarowanie elokomem, a jak nie to szpital...
        • kropka1005 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 21:49
          moja niunia ma skaze białkową niestetysad
          • kropka1005 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 21:50
            i miała bardzo duzo plam, jakby była poparzona, zeszło po sudocremie
    • ania_34 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 21:51
      Moja córeczka też ma - wysypka i plamy na szyi, ramionach i brzuszku. Wiem, że
      to mleko krowie, ale coś jeszcze - staram się trzymać dietę bo karmię, ale nie
      zawsze mi wychodzi, czasem coś przeoczę, a czasem nie wytrzymam. No bo
      bezpieczne, z tego co czytałam na forum Alergia są kasze jaglana i gryczana,
      gotowany indyk, ryż, krajowe owoce i warzywa (nie wszystkie - ja jem jabłka,
      czasem sliwki i ogórki. Na takiej rygorystycznej wytrzymałam 4 dni, ale nie
      widziałam zbytniej poprawy, więc trochę jem pieczywa, dżemu i wędlin, choć też
      nie bardzo można.
      Te zmiany raz się zaostrzają, raz bledną - zależy to też od temperatury ciała i
      zawsze przed południem są gorsze niż wieczorem.
      Aha, kąpię w Oilatum, piorę w płatkach mydlanych.
      Zalecenia lekarza - dieta, ale próbować wprowadzać nowości co 2-3 dni i
      smarować maścią eucerynową (robiona - euceryna+woda). Skóra po tym jest trochę
      ładniejsza, czasem prawie nic nie widać, ale ja wiem, że to tam siedzi.
      Idę do niego w tym tygodniu, niech mnie przekona, że mam dalej karmić albo nie.
      Bo na razie miałam karmić.

      Mój synek (prawie 3 lata)miał to samo - zaczęło się w 3. miesiącu gdy podałam
      mu mieszankę. Zmieniłam na NAN Ha, choć nie powinno się jej stosować u dzieci z
      już stwierdzoną alergią na białko mleka krowiego, miał takie mniej więcej
      zmiany na skórze jak Gabrysia teraz i lekarz (ten sam)powiedział, że nie są
      silne i żeby karmić tym dalej, na wszelki wypadek gdyby się pogorszyło zapisał
      nutramigen. Próbowaliśmy, bo chcieliśmy, żeby plamy znikły, ale on nie chciał
      pić, więc dalej nan ha, smarowaliśmy tylko balneum i po chyba miesiącu
      ustapiło. Jadł nan ha do roku, potem zwykłe i nie widziałam zmiany na gorsze.
      Jak zaczął jeść inne rzeczy, też go sypało, ale trudno było dociec co to, bo to
      jakoś wyszło, jak już dużo różności jadł i lekarz mówił nam, że i tak raczej z
      tego wyrośnie, a parę krostek to nic.
      I teraz pije mleko, je truskawki, orzechy, czekolady i ani śladu alergii
      pokarmowej. Minęło wszystko gdy miał jakieś 1,5 roku.

      A maści sterydowej on mówi, że dziecku swojemu by nie dał i inni też nie, a
      zapisują. Ale to taki lekarz - antybiotyki też w ostateczności.

      W tym tygodniu pójdę do niego, niech zobaczy znów skórę Gabrysi i wytłumaczy
      mi, co z tym karmieniem. Bo widzę, że dziewczyny przestają karmić przy alergii,
      a ten coś innego. Mówi nawet: "Żeby tylko takie problemy były". Sama czasem nie
      wiem. A z drugiej strony: czy ona będzie jeść i przybierać na wadze, gdybym ją
      przestawiła na sztuczne mleko? Bo z synkiem przezyłam swoje, jak ledwo
      przybywała waga.
      Ale się opisałam, jak nigdy.
      Powodzenia w walce z tym paskudztwem.
    • kapuhy_a zebra bardzo ważne... 20.08.06, 22:21
      mam kontkat z dziewczyną której synek a azs jeśli chcesz to mogę ją zapytać i
      podam ci kontakt do niej..to bardzo sympatyczna osoba..obecnie sprawdzamy pewien
      specyfik ze Stanów..ona na synku ja na sobie,bo moja alergia jest bardzo
      silna...wiem,że jej synek też brał sterydy ale...sama wiesz,że to nienajlepsze u
      maluszka..napisz mi maila jak coś big_grin
      • mischka49 do kapuhy_a 20.08.06, 22:24
        Agnieszka, ty masz alergie????????????????!!
        • kapuhy_a Re: do kapuhy_a 20.08.06, 23:00
          tak jestem uczuleniowcem niklowym..problemn w tym,ze u mnie to jest bardzo
          zaawansowane i nie tylko robią mi sięranki od guzików w miejscu zetknięcia
          metalu ze skórą ale też w innych ,bo ma to też formę pokarmową..czyli musze
          unikać produktw zawierających nikiel..jest to barrdzo trudne i mam specjalny
          grafik (tera już w głowie)co i kiedy i w jakiej ilości pożarłam..teraz właśnie
          walczę z wielką raną na łokciu i dwóch na biodrach...używam właśnie tej maści ze
          Stanów.........poza tym jest oki...ciąża mi bardzo służyła,bo alergia prawie nie
          występowała...boję sie jednak że dopadła Lenkę..narazie co prawda nie widzę u
          niej niczego takiego ale......
    • dollores1 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 20.08.06, 23:40
      My też należymy do alergików - moje dzieciaki, ja i mąż.
      Córka miała alergię pokarmową (już wyrosła) - skazę białkową, uczulenie na jaja
      i marchewkę, niektóre soki (a raczej na chemię do nich dodawaną).
      Mój synek też ma alergię pokarmową - skaza białkowa i uczulenie na jaja,
      maliny, może coś jeszcze.
      Dzieciaki odziedziczyły alergię po nas - ja mam bardzo silną alergię na kwas
      foliowy, a mój mąż ma AZS. Jesteśmy też uczuleni na sierść kota.

      Karmię Eryka piersią, trzymam dietę (choć bez przesady), zmieniłam proszek z
      Lovelli (uczulała) na Jelpa i smaruję synka codziennie mleczkiem Topialyse
      Fluide SVR (seria dla atopików).
      Sterydami nie smaruję. Jak stan skóry bardzo pogarsza się, to częściej smaruję
      SVR a na noc smaruję maścią Viosept - antybakteryjną/ antywirusową/
      antygrzybiczną.
      • zebra51 Dziękuję za odzew :) 21.08.06, 14:26
        Myślałam, że jesteśmy sami z tym problemem. Mam pomysł, może byśmy tak zebrały,
        co uczule nasze dzieci, co im pomaga? Może to będzie pomocne??
        Obajawy:
        1. Brzuszkowe - brak
        2. Skórne - wysypka na całym ciele, czerwone plamy na zgięciach stawów

        Karmienie:
        pierś (choć, aktualnie daję pepti)

        Pielegnacja, leki:
        fenistil w kropelkach, maść sterydowa sad((, tłusta maść z lanoliną, bepanthen
        (nie bardzo działają), kąpiel w Oilatum, do prania płatki mydlane.

        Co uczula:
        ???????????????????????
        Dziś troszkę lepiej, minęła wysypka na buzi, jutro idziemy do dermatologa.
        • kapuhy_a Aquaphor 21.08.06, 22:54
          to ten krem o którym wam mówiłam....mi pomogło...moje rany prawie się
          zagoiły...zajęło to ok.5-6dni..nie jest to krrem sterydowy.Ja go dostałam ze
          Stanów od koleżanki,która jest położna...pewnie przez internet też można go
          kupić..naprawdę polecam...koleżanki synkowi też pomaga smile a maluch jest z bardo
          silnym azsem...ma rany na całym ciałku sad
          • zebra51 Re: Aquaphor 22.08.06, 08:49
            Ale czy ten krem mozna stosowac u takich maluchów jak nasze? Kapuhy_a, mogłabys
            sprawdzic w ulotce?
            • kapuhy_a Re: Aquaphor 22.08.06, 09:27
              można...www.drugstore.com/qxb8086_333181_sespider/aquaphor/aquaphor.htm
              tylko ten baby oczywiście na opakowaniu ma tkie jakby klocki..no zobacz sama
              zresztą...
              • zebra51 Re: Aquaphor 22.08.06, 09:30
                Dzieki, kochana kiss
                • kkatie Zeberko 22.08.06, 09:46
                  a probowalas masci elidel? jest na recepte i dosyc droga, bo ok 100zl. ale
                  bardzo wydajna, rewelacyjnie szybko dziala i nie jest sterydowa. mojemu synkowi
                  wszelkie uczulenia po niej przechodzily na drugi dzien. przepisala ja nam nasza
                  alergolog. mam caly czas w razie potrzeby tubke w szufladzie, bo jest naprawde
                  rewelacyjna.
                  a jesli chodzi o masci sterydowe to one owszem pomagaja, ale pozniej wszystko
                  wraca ze zdwojona sila (tak mi tlumaczyla pani w aptece..).
                  • zebra51 Re: Zeberko 22.08.06, 09:55
                    Elidel? zapytam o nią lekarza.
    • kajunia13 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 22.08.06, 11:51
      Ja masci ze sterydami bym nie uzywala, jednak to sterydy, a dzidzia malenka.
      Mojego synka smarowalam Exomega krem francuski niestety drogi ale bardzo wydajny
      no i ja musialam uznacznie ogranmiczyc nabial, teraz obserwuje moja corunia
      zdaje sie tez crying
    • ania_34 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 22.08.06, 23:54
      A ja jestem dzisiaj po wizycie u pediatry. Znowu cały brzuszek w krostach i
      postanowiłam wytropić ostatecznie co to. Lekarz mi mówi, że tak jescze może
      być, nie jest źle, ale jak chcę spróbować, to mogę jeść przez tydzień tylko
      ryż - powinno zejść, potem spróbować gluten i inne nowości co 2 dni. W zasadzie
      to moja propozycja, on mi tylko powiedział, ile czekać i ten gluten jako drugi.
      Mówi, że przez tydzień nic mi się nie stanie, najwyżej trochę schudnę (bardzo
      by się przydało)- czyli same plusy.
      Ciekawe, czy dam radę i czy to dobry pomysł?
      Czy ktoś też się tak umartwia? Jak sobie dajecie radę z takimi ograniczeniami?
      • dollores1 Re: Czy są tu mamy alergików lub dzieci z azs?? 23.08.06, 02:20
        Będzie ciężko, ale życzę powodzenia smile

        Ja się tak umartwiałam (ale nie aż tak drasztycznie) podczas karmienia córki.
        Wystatowałam od kilku produktów - ryż, indyk, chleb i dżem morelowy. Potem
        dodałam jabłka, schab pieczony itd...
        Wykryłam uczulenie na marchewkę, jaja i nabiał.

        Przy synku jest trochę łatwiej bo ma mniejsza alergię. Poza tym u niego różne
        alergie ograniczają się do wysypki na niektórych częściach ciała:
        - uczulenie na proszek - całe ciało (bez głowy)
        - uczulenie pokarmowe - tylko czoło i policzki
        - niezidentyfikowane zmiany skórne (podrażnienie od czapki i kaptura ??) -
        tylko owłosiona część głowy i czoło
        • floraservice Re: Te niezidentyfikowane plamy... 23.08.06, 02:36
          Mój Igorek w drugim miesiacu swojego zycia miał na policzkach przez pewien czas
          straszne czerwone plamiska. Nasza pediatra powiedziała, ze to może byc jakies
          kontaktowe podraznienie i ja wtedy odkryłam, ze to pewnie od polarkowego
          kocyka, którym go owijałam. I bingo! po kilku dniach owijania tylko bawełnianym
          rozkiem i smarowania oilatum soft kremem przeszło jak ręką odjął... Po jakims
          czasie zasnął mi na ramieniu przytulony policzkiem do polarowej bluzy, która
          miałam na sobie i znów plamy sie pojawiły, więc wiem juz że winowajcą na pewno
          był polar... Na szczęście na tym na razie się skończyło. Współczuje Wam tych
          drastycznych diet, bo miałam "tylko" bezmleczną przez dwa miesiące jak młodsza
          córka była maleńka i wiem co to znaczy. To tropienie na wszelakich etykietach,
          to uważanie, to niejedzenie niczego w gościach... brrr... a potem okazało się,
          że uczulenie było na jakich składnik herbatki hippa, a nie na mleko...
          • zebra51 Re: Te niezidentyfikowane plamy... 23.08.06, 08:40
            Wracam do karmienia piersią. Bebilon pepti nie skutkuje. Nie będę go dopajać,
            chyba, że wodą. No i pranie w samej wodzie.
            Byliśmy u dermatologa, przepisała nam maść Locoid na te poważniejsze zmiany.
            Jest mi źle, nie mogę jeszcze tego wszystkiego zaakceptować sad((
            A wczorajsza wizyta u lekarza tylko mnie dobiła. Lekarka z uśmiechem na
            usteczkach wygłosiła tyradę, jak to mój syn w wieku 80 lat nadal będzie zmagaał
            się z AZS, dodatkowo mająć astmę, pyłkowicę i Bóg wie co jeszcze.
            sad(((((((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka