zuzia_i_werka Re: Luty 2003 08.12.03, 13:19 Hej! A może spróbujemy egzorcyzmów??? A swoja droga to się wkurzałam na Werkę,że wczoraj poszła spać o 23 a tu widzę ze to bardzo wcześnie Moje kochane dzieciątko Wysmazyłam piękny i długaśny post o jedzeniu świateccznym i mi go wcięło wrr... więc pokrótce-najprawdopodobniej zrobię rybę faszerowana,śledziki i jakieś sałatki,upiekę schab,kaczkę z owocami i zrobię zrazy zawijane.Z ciast moze sernik,pierniczki i drożdżowe? jeszcze nie wiem Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 08.12.03, 14:57 Ale mi smutno w ten szewski poniedzialek. caly weekend byl koszmarny, koszmarny. Najpierw imieniny tesciowej i ryczaca przez caly czas Marysia botam nie lubi byc, potem goscie u nas - mialo byc 6 osob, przyszlo 10 i siedzieli tak dlugo, ze mal a mi zasnela na rekach bez kapieli. na koniec poklocilam sie strasznie z mezem, a teraz przychodze do pracy, szefowa wsciekla, pomylilam cos w papierach i wszyscy sie dra. BOZE. Ale sie ten tydzien zaczal. niech juz sie skonczy, niech beda swieta i spokoj i cisza. Przepraszam ze tak markotnie. Musialam sie wygadac. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki dzieciaki z lutego stawiają pierwsze kroczki:)! 08.12.03, 20:01 hej no wiem że nie pisałam sto lat, ale mam nadzieję że jeszcze ktoś mnie tu pamięta dziewczyny mój Leoś chodzi!!! jest taki śmieszny kiwa sie jeszcze na boki ale potrafi już przejść z jednego pokoju do drugiego przez przedpokój a nawet wyjśc z łazienki skręcając w prawo do pokoju to bardzo fajne patrzeć na niego jak staje sie coraz bardziej odważny i coraz lepiej sobie radzi,! już od kilku dni stawiał te pierwsze kroczki ale tak gdzies od 3 dni codziennie widac ogromny postepy jestem pewna że za tydzien będzie juz pewnie i szybko tuptał za to uważac trzeba na niego przez cały czas.... no więc to była najważniejsza informacja z naszego życia....a poza tym....ja pracuję, mały zostaje z opiekunką, na szczęście pani jest ok, przeszliśmy w październiku szpital- biegunka okropność, nie wiadomo co za francowata bakteria bo nic w sanepidzie nie wyszło, cały czas karmię i jeszcze długo pociągniemy bo Leo kocha cyca baardzo..... obiecuję że będę odzywac sie częściej pozdrawiam Was gorąco Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: dzieciaki z lutego stawiają pierwsze kroczki: 08.12.03, 22:06 Hej. Karola, rzeczywiscie nie odzywałaś sie całe wieki. Ale pamietamy cię, nie martw się. Mój młody o dziwo śpi, a ja staram sie odgruzowac dom, po przejściu tajfunu i awarii pralki. Właśnie oberwałao sie i Natalii, bo u niej w pokoju... eh, szkoda gadać. Mówie wam, moja córka juz mnie nie słucha, co będzie jak będzie nastolatką? Naprawdę wyprowadze się do Australii. Jak to jest, ze jak spokojnie przemawiam do mojego dziecka to nie dociera? Jakby czekała az na nia wrzasnę. Oj nie mam juz do nich wszystkich siły. Chyba potrzebuje urlopu od rodziny. O świętach staram sie nie myslec, bo to naprawde glownie stresy. Choc trzeba by chociaz upiec pierniczki i zronbic jakies nowe ozdoby, zeby choc dzieci poczuły atmosferę. W tym roku oprócz zwykłych problemów doszedl jeszcze nowy: co zrobic z choinka, zeby młody jej na siebie nie przewrócił? A młody pozadroscił chyba Nadii, z która widzial sie w niedziele i próbuje sam stawać. I wymyslil ze najlepszym miejscem do trenowania tej umiejetnosci jest wanna. Wole nie myslec czym to sie skonczy. Dobra, ide bo balagan do mnie wola Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: dzieciaki z lutego stawiają pierwsze kroczki: 08.12.03, 23:10 Hej! To się nazywa mieć odpowiednie wejście) Najpierw długo długo nic a potem bach!-Leon chodzi Pogratulować spacerowicza Moja dama nie chodzi ale i tak wszędzie się pcha-ostatnie ulubione zabawy to wyjadanie psiej karmy,mycie rąk w psiej misce i dłubanie w smieciach Biedny pies dostep do żarcia ma ograniczony Słuchajcie jak tak dalej pójdzie to chyba oszaleję- Młoda poszła grzecznie spać o ósmej(udało mi się ja przetrzymać bez popołudniowej drzemki) i obudziła się o 21.30 Jakby ktoś pytał zabawa trwa:- ) Pytanie do której? No nic muszę iść spróbować spacyfikować potwora Braszczyki proszę się odzywać!Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: dzieciaki z lutego stawiają pierwsze kroczki: 08.12.03, 23:20 No gratulacje dla Leona! A Ty Zuziu sie nie przejmuj... nie jestes sama z dzieckiem nie spiacym wieczorami U nas dzis wyjatkowo spokoj i mala spi po kapieli Ale to naprawde wyjaztek biorac pod uwage ostatnie dni Ale za to w nocy budzi sie tylko na jedzenie, a nie na przewry w spaniu po półtorej godziny Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Spotkanko 09.12.03, 00:19 Ha, młody szaleje, a ja wymiękam. Werka z Łukaszem chyba sie zmówili. Ciekawe które pierwsze padnie. U nas z nowości wookie nauczył sie pic z kubeczka z dzióbkiem, nie musze juz machać łyżką. Teraz spróbujemy z niekapkiem. Dziewczyny, nie piszecie nic o spotkaniu. Czy komuś nie pasuje 20/21? no i czekam na propozycje miejsca. Wiecie że w tę środe w kinie fantastyczny film? Fionna, to chyba Ty sie wybierasz i nie możesz się wybrać, może tym razem sie zdecydujesz, naprawde warto. No i wszystkie mamusie, które mogą, niech przychodzą. No dobra, ide walczyc z potworem. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Spotkanko 09.12.03, 01:17 No właśnie - może rzeczywiście w końcu bym się wybrała? Zanim np. znajdę pracę i nie będę już mogła...Tylko musiałabym się wybrać chyba autobusem, mam pytanie - jeszcze nie jechałam metrem z wózkiem - czy są podjazdy dla wózków i czy wózek mieści się w bramce? No i mam nadzieję, że ktoś jeszcze się wybierze, bo się okaże, że będę sama ) Bruno grzecznie śpi - ostatnio ustalił mu się taki rytm - wstajemy koło 6.30, wyprawiamy tatusia do pracy, potem śpimy sobie do 11-12 (tzn mamusia śpi, a Bruno usiłuje jej wydłubać oczy), a potem żadnych drzemek, Bruner jest twardy, pada dopiero koło 22 i śpi do rana. Ale musi paść w swoim leżaczku, bo jak go odniosę jeszcze przytomnego do łóżeczka to zaraz jest wielki ryk. No dobra idę już spać. Aha - mlody dziś zjadł (!) bez marudzenie moją zupkę (bo ostatnio wyraźnie preferował słoiczkowe jedzenie, ale to była całkiem dobra zupka, dałam mu do niej dwa kiszone ogórki. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 09.12.03, 10:39 Hej. Coś ostatnio weny twórczej nie mam i jakoś tak smutno mi więc nie pisze. Pogoda do bani i Pietruszyński ciągle ze śpikami więc spacery wykluczone, Powoduje to mnóstwo stresów zarówno u niego jaki u mnie. (( Ale za to wczoraj zjadł rosołek z lanymi kluseczkemi mojej roboty. I fajnie. Chociaż przez to chorubsko to jakby niał oczy podkrążone i brzuszek mu spadł jeszcze bardziej buuu. potrzeba nam swierzego powietrza niech się wreszcie skończy ten katar. A do tego wszystkiego spanie mu się pokiełbasiło i potrafi sie w nocy obudzić do zabawy. Oszaleć można. A miałam taki spokuj z tym jego spaniem. Mnie znowu głowa boli , a już myślałam że mi przeszło na dobre. Od urodzenia Piotrusia tak mi dokucza co 4 tygodnie. Ciekawe co ma na to wpływ??? Pozdrawiam wszystkich serdecznie w ten pochmurny grudniowy dzień. Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.12.03, 13:20 Młody odpadł wczoraj, a właściwie już dizsiaj o 1.40! Przewalał sie po łóżku a w pewnym momencie znieruchomiał No a dziś spał do południa! Co tu dużo gadać, ma chłopak zdrowie, wdał się w tatusia, który uwielbia nocny tryb życia. Fionna, nie martw się, będziemy jutro w kinie choćby się waliło i paliło, sama na pewno nie bedziesz. A o przeszkody komunikacyjne sie nie martw, wszystko jest do pokonania, zwłaszcza trójkołowcem. W metrze jeździsz windami i bramki cie nie interesują. Wysiadasz na stacji Imielin, patrzysz gdzie jest winda, jedziesz na górę, a potem masz podjazd bez schodów na "powierzchnię" i wychodzisz od razu na tyłach Multikina. A my czekamy przed kasami. Ja, Zuzia i może ktoś jeszcze? Na przykład leniwy Tygrys? No dobra, bo mi tu młody robi demolke, to na razie. Pozr.Agata PS NaDAL NIC NIc nie piszecie o spotkaniu Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 09.12.03, 15:37 To o której się spotykamy? - film zaczyna się o 12 chyba? Mam nadzieję, że nie ugrzęzne gdzieś w windzie. Wczoraj tez chwaliłam Bruniastego jak grzecznie śpi i około 2 w nocy nastapiła reaktywacja - Bruno rześki i gotów do zabaw. Za to ja sie całkiem przestawiłam - wstyd przyznać spałam do 14 iledwo się zwlokłam, żeby nakarmić młodego. Pozdrawiam Fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 09.12.03, 13:20 A ja wczoraj chciałam się pochwalić raz jeszcze jakie to mam złote dziecko co to spi całą noc...nie zdążyłam. Dziś Weronika obudziła się z płaczem ok. 5...ów płacz uskuteczniała w moim łóżku gdzieś do 7, solidnie mnie przy tym obkopała i wyrwała mi troche włosów. I może nie byłoby to wcale takie nie-do-wytrzymania gdyby nie to, ze ja zasnęłam gdzieś miedzy 3 a 4 (bliżej 4)...więc rano nawet nie miałam siły drążyć co dolega mojemu dziecku, że tak płacze (pewnie zęby???), nie miałam siły pójść zrobic jej herbatki, a nawet przewijać poszłam dopiero ok. 8.30. Jedzonko poranne też dostała za późno...juz zdążyła zdemolować pół pokoju o głodzie (choc chyba nie z powodu pustego brzuszka). No, bardzo wyrodna matka ze mnie...chyba zacznę robić poranne jedzenie przed pójściem spać i do lodówki...bo jeżeli nadal nie będę mogła spac to sytuacja zacznie się powtarzać. Jeszcze zastanawiam się nad przejściem na nocny tryb zycia...czyli spać w dzień wtedy kiedy Weronika i wieczorem od 19-24...gdyby tylko udało mi sie zasnąć...potem budziczek i do pracy :o) Ale wtedy mąż mnie porzuci :o( Pozdrawiam wszystkich przedświątecznie Ula Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.12.03, 17:26 No ładnie takie kalumnie a wogóle gdzie sa moje dwa posty do choley. Nie podoba mi sie to wczoraj sie naklikałam a dzisiaj robię przegląda a tu nie ma moich postów ........ Słuchajcie wiecie co moja Młoda tez się budzi w nocy na zabawy to chyba normalny etap rozwoju bo czym to zjawisko wytłumaczyć, dzisiaj cały ranek marudziła.......teraz jest lepiej aczkolwiek chyba zeby......... Jeżeli chodzi o kino to powiem szczeze że jak nie mam kasy to siedze na tyłku i już a nie lenistwo odrazu ........... fakt czasem mi się nie chce ale było juz tak , ze mimo niechcenia przyszłam i byłam w kinie wieć prosze nie traktować mnie jak leniwca pospolitego i generalnie często się nie ruszam bo nie mam z czym ale cóż takie uroki bycia na zasiłku i nieposiadania zaradnego chłopa. Jest jednak światełko w tunelu bo dostanę z pracy talony cos około 350 zł. więc chociaz prezenty kupie.............. Agata ajk bedziecie robic ozdoby choinkowe to mozesz mnie zaprosić ja lubię takie zajęcia nawet bardzo albo zajme się dziećmi tez lubie...........bo Młody jest naprawdę fajny . Jeżeli chodzi o przepisy świąteczne to juz pisałam na tym forum na temat grzybków więc nie będę się powtarzać widac jak czytacie forum kochane Dobra później napise jeszcze bo coś mi umknęło............. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 POZDRAWIAM 12.12.03, 00:25 Witam!!!Zuziu dzięki serdeczne za etykietki jeszcze raz!!Niedługo święta młody zaczyna buszować,ale dzisiaj miał ciężki dzień spał tylko(25 min) i był bardzo marudny.Kupiłam im dzisiaj na gwiazdkę(przez allegro) czapeczki-Kubuś Puchatek,myślę że fajnie będą wyglądać!!!Kacper zaczyna chodzić i to ładnie"już się puszcza" Oczy mi się kleją napiszę więcej w sobotę(jestem na necie co drugi dzień)Acha wstawiłam dzisiaj nasze nowe zdjątka na Zobaczcie:"Kamilek i Kacperek" powinny już być jak chcecie to zobaczcie moje szkraby.Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: spotkanie 09.12.03, 17:27 Nam z Bruniastym pasuje 20. Co do miejsca to nie wiem, może mamy bardziej bywałe w świecie coś wymyślą. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: spotkanie 09.12.03, 17:53 Hej! No to czuję,że znowu będę miała fajny wieczór bo Młoda mi właśnie padła A znając życie jak się teraz prześpi to wieczorem będzie szaleć Ale nie pospała za bardzo w ciągu dnia i nie dałabym rady dłużej jej utrzymać. Dziś jestem na skraju załamania nerwowego bo spędziłam dwie godziny w PZU usiłując zgłosić szkodę-nie będę sie wyrażać na temat tej instytucji-grunt że załatwiłam. I cud że Młoda wytrzymała W międzyczasie byłam w pracy- przesunęłam termin powrotu na kwiecień)ze stycznia i dostałam całe 202.50 zł z funduszu socjalnego hehe-będzie na jeździdełko dla Werki oraz ganiałam po mieście opłacając różne mniej i bardziej zaległe rachunki-padam na pysk!! Powinnam teraz korzystając że Młoda spi posprzątac i ugotować obiad dla Ukochanego ale chyba sama się walnę obok Młodej. Nie dziwcie się-my jadamy obiady zwykle już połączone z kolacją w godz 18-21 zależy jak zbyszek wraca do domu. Co do kina będziemy oczywiście) Colin Firth mniam mniam A co do spotkania to mnie 20 jak najbardziej Jestem w tej komfortowej sytuacji,że nie muszę sprzątać przedświątecznie bo Ukochany opłaca panią do sprzątania-hura! Leczy tym swoje wyrzuty sumienia,że wszystko co domowe to na mojej głowie Na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: spotkanie 09.12.03, 18:43 Mi 20-sty pasuje. Co do miejsca to nie mam zielonego pojecia gdzie nasze dzieciaki mogłyby połazić spokojnie... Może ktoś jednak ma jakiś pomysł?? A tak przy okazji to chciałam się pochwalić... ostatnią noc CAŁĄ przespałyśmy:- ) Dominika zjadła o 22-giej i potem dopiero o 5:30)))))))) Nie muszę wam mówić jak mnie taka noc ucieszyła) Ale tfu, tfu, przez lewe ramie żeby nie zapeszyć Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: spotkanie 09.12.03, 19:59 Ja właśnie stoczyłam walkę z moim małym ssakiem i... przegrałam Jak tylko usiądę do kompa, to wookie biegnie do mnie i domaga sie wziecia na kolana, a kiedy ja, naiwna, biore go na kolana, on od razu przyjmuje strategiczna pozycje i domaga sie, same wiecie czego. Wlasnie PRZYCIĄŁ SOBIE PALUCHY SZUFLADĄ. I wcisnął mi caps locka. Co do spotkania, to bardziej pasuje wam sobota czy niedziela? Myślę nad miejscem, jak coś wymyśle do dam znac. Co do kina to postaram sie byc tak jakis 15 min wczesniej i tak wszysrko zorganizowac zeby potem miec jeszcze czas na San Marzano. No dobra, spadam, bo młody znowu zaraz sobie paluchy przytrzaśnie. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: spotkanie 09.12.03, 22:14 Marysia padła, po półtoragodzinnej walce z nami. Scenariusz bod wielu dni taki: najpierw ja bujam i śpiewam - zasypia, potem odkładam do łóżeczka, Marysia śpi 5 minut, wstaje i woła mama na całe gardło i jak przychodzę to wybocha radosnym śmiechem i skacze. Więc ster przejmuje tatuś i od nowa to samo. Uff. Ale śpi. Obiecałam sobie, że dziś już nie dam cycka w nocy, zobaczymy. Już od tygodnia sobie obiecuję, ale samwe wiecie, że o trzeciej nad ranem człowiek zrobi wszystko, żeby pospać. ale mój cel to w święta zjeść coś z nabiałem, bo już wymiękam. Zrobiłam prowokację pokarmową =- tzn zjadłam pół sernika ( mój pierwszy w życiu i chciałam tylko spróbować okruszek, jak to faktycznie wyszło. Jak się dosiadłam po 7 miesiącach poszczenia to już się nie oderwałam. Potem ryczałam , że jestem wyrodna matka. Marysi nic nie było następnegodnia, więc miałam nadzieję, że skaza białkowa okazała się tylko czasową nietolerancą. Ale po 5 dniach ją wysypało. A ja już marzyłam, że zrobię jej budyń i twarożek i dam danonka. Buu, strasznie miżal , że ona tego nie może posmakować. A poza tym to raczkuje jak sciekła, wszędzie jej pełno i moja mama, któa się nią zajmuję, jak idę do pracy jest po kilku godzinach wykoończona. Zuzia, powiedz mi, jak Ty jesteś w stanie przygotować na święta aż tyle potraw/ Ja czytam z podziwem i wchodzicie mi dziewczyny na ambicję. Może rozszerzę mój kulinarny program z makowca i schabu na coś jeszcze? My generalnie w święta pasożytujemy po rodzince))). Tylko mi smutno, bo uwielbiam robić prezenty, a w tym roku portfel taki chudy, że tylko coś malutkiego dla Wojtka się uda kupić. A chciałabym mamie, tacie, bratu... No trudno. Papatki! Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: spotkanie 09.12.03, 23:03 Ja to dzisiaj wyrobię normę za cały tydzień. Młody śpi, a ja zamiast pisać depiluję nogi. Zapuściłam sie strasznie, zaczęłam golić, a teraz woskuję, co jest prawdziwą torturą. Młody dziś kilkakrotnie o mało nie przyprawił mnie o zawał serca. Pierwszy raz, gdy mimo że go trzymałam spadł z kanapy i wyrżnął dłową o stolik, na co mąż zrobił dziką awanturę, mądrala, na mnie to działa jak płachta na byka. Raz na tydzien podnosi głowę znad kompa i poucza mnie jak się opiekować dziećmi, normalnie wysłać go na Marsa! Potem gdy odkurzałam zobaczyłam że mój syn z radosnym uśmiechem trzyma w paszczy wtyczkę (przedłużacz i wtyczka, podczas pracy odkurzacza)! Kolejny raz wystawił moje nerwy na próbę, gdy wyjął sobie ze zmywarki kostkę i złapałam go, gdy właśnie pakował ja sobie do buzi (ostatnio jego ulubiona zabawa: otwiera zmywarkę, łapie się koszyka do ustawiania naczyń, staje na drzwiach od zmywarki i podskakuje). Wieczorem natomiast, gdy spuściłam go na chwile z oka wygrzebał z kwiatka kilka garści ziemii i większość... oczywiście, zgadłyscie, wpakował sobie do buzi. Normalnie zwariuje z nim. Jeszcze nie wymyślili zabezbieczeń, które by go powstrzymały. Te z was, które mnie znaja, wiedzą że nie jestem nadopiekuńczą matką, któtra sie wszystkiego boi, raczej mam fatalistyczne podejście, wynikające z moich doświadczeń (dziecko rozbijające głowę pół metra ode mnie) i wiem że nie uchronie dziecka od wszystkiego, ale to juz ponad moje siły. A w ogóle, to potrzebuje urlopu od rodziny, jak juz pisałam, mam wszystkich ich dosyć. Tygrysie, przyjmuję ofertę, szczegóły domówimy na gg. tfu, co ja piszę, my przecież wcale nie używeamy gg, to wredne kalumnie są! na privie chciałam napisać Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 i spotkanie 09.12.03, 23:03 Witam, U nas chorobsko sie wkradlo. Katarek, malutki kaszelek, a ja smutna chodze, ze mojej malej tak charcze w nosku. Na szczescie jej humor dopisuje. Natomiast wczoraj sie obudzila w nocy, dzisiaj pewnie bedzie powtorka z rozrywki. Dzieki Tygrysowi troche lecze mala. Nie ma to jak porady doswiadczonej w chorobach mamy. Co do spotkania, tez nie mam pomyslu gdzie. Ostatnio bylam w roznych miejscach, ale jak Iduska zaczela plakac, to dwa stoliki zaczely sie zbierac do wyjscia, wiec to chyba nie jest miejsce godne polecenia... Nam odpowiada ta data, bo na razie nic nie planowalismy. Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: spotkanie 09.12.03, 23:11 wiecie to śmieszne ale ja mam wrazenie ze mam z wami codzienny kontakt, bo na bieżąco czytam wszystkie posty, no ale przecież w ogóle nie uczestnicze w ich pisaniu niestety spotkanie nie wchodzi wgrę, no chyba ze zapraszam do czwy a jeszcze dodam ze Leo tez kiepsko spi w nocy ale zmienił lekko pore wstawania z 5 30 na 6 30 a nawet 7mą, więc jestem przeszczęsliwa i jeszcze pytanko, czy karmicie dzieciaki sinlackiem - nestle? i co o nim myslicie? pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: spotkanie 09.12.03, 23:36 Młody się właśnie obudził... Bardzo rześki Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: spotkanie 09.12.03, 23:47 Hej! Jakby kto był ciekawy to Młoda nie śpi Siedzi sobie z mamą przy kompie:- ) Ja czasem daj.ę Sinlac i nawet Werka go je tylko mnie drażni ten zapachA w ogóle to mam wrażenie,że ma po nim wzdęcia ale może to zbieg okoliczności? Co do gotowania to napisałam,że prawdopodobnie zrobię nie na pewno Ja lubię gotować a że nie pracuję no i nie muszę sprzątać to mogę poświęcić więcej czasu kuchni Ale zwykle wybieram łatwe potrawy hihi.Przypomniało mi się-takie późne chodzenie spać ma też swoje plusy-Weronika ostatnio nie wstaje przed 9 a dziś np o 9.30 No nic spróbuję spacyfikować gremlina bo widzę że cosik trze oczko Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: spotkanie 10.12.03, 01:20 Czy wszystkie grzeczne dzieci już spią? Ja spałam do 14 i teraz mnie nosi po nocach. Bruno śpi już od 22, a ja szaleję w sieci. Dzisiaj zauważyłam, że moje dziecko ma na czole jakieś zadrapania, oprócz tego nad wargą też ma jakąś rysę, nawet nie wiem kiedy i gdzie przywalił. Dobrze, że przynajmniej nie lubi jeść, to nie będzie się dobierał do kostek WC i tym podobnych specjałów. Rośnie mi jakiś kaskader, bo ostatnio wielką frajdę sprawia mu padanie do tyłu (z siedzenia. Robił to dotychczas na materacu, wiec się amortyzował, ale np. na podłodze może być mniej wesoło. Poza tym usiłuje zwalić na siebie deskę do prasowania i suszarkę. No i przemieszcza się turlając się Idę już spać, bo jutro będę jak zombie. Pozdrowionka Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: spotkanie 10.12.03, 01:54 Hej a co to już wszyscy śpią??? dzieciaczki też już chrapią??? Baby mnie w kinie nie będzie ale będę w San Marzano ha a co mam sobie żałować herbatki w miłym gronie... Spotkanie może być kiedy ustalicie będę na nim i już, trzeba zdjęcei dzieciom porobić... a miejsce może w Pizzy Hut w dawnym Zodiaku??? Byłam tam niedawno i jest zaraz przy wejściu zrobiony taki miły zakątek może bysmy go zajęły??? no nie wiem najlepiej to w San Marzano na Ursynowie albo w herbaciarni hahahaha............ Wiem co mi wyleciało z głowy poprzednim razem? miałam powitać Barszczyki zzzzzzzzzzz ale ktoś tu nie lubi barszczyku zzzzzzzzzzz gratulacje dla Leo!!!! Słuchajcie Młoda śpi od 20.00 ciekawe za ile wstanie wczoraj było przebudzenie o 2.34 pacyfikacja nastapiła po 15 min śpiewów Fakt, ze na gg mało kto się pojawia nie wiem zupełnie dlaczego tak sie dzieje dziewczyny przypomniało mi sie jeszcze, że Wigilia bez barszczu jest kiepska i ja robie barszczyk taki z zielem angielskim i goździkami troche imbiru mniam mniam sama poezja smaku, postny mniam Mam pytanie za 100 pkt. gdzie są fajne kombinezony albo zimowe komplety ubraniowe dla naszych szkrabów ???????? Napiszcie bo musze Młodej kupić jakieś odzienie...............pomocy Ok ide i ja na zasłuzony spoczynek tym bardziej, ze młoda o 7.30 zacznie nalot maskotkami z łóżeczka i koniec ze spaniem Pozdrawiam Was Dzielne mamy i buiaczki dla dzieciaczków. P.S. A może ktos jeszcze będzie w kinie co???????? albo choć po kinie ......... P.S. 2 COś styczeń nieśmiało zaprzestaje pisania u nas hoho pewnie do świat chcą mieć 1000 postów hahahha Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 jest i styczen :) 10.12.03, 09:28 Patrze na jdeno oko, bo drugie jeszcze sie nie otworzylo po ciezkiej nocy, kolejnej juz. No, ale jak tygrys wzywa... Bylam z Paula u pediatry, bialko w moczu, dostala masc i plyn do mycia z Ph 3,5. Przyczyna placzu moga byc zabki (czworki),bo dziaselka spuchniete bardzo. Poza tym jest OK Paula ze spokojnej dziewczynki przemienia sie w malego bojownika (czy to ja chcialam chlopca???) Wlazi dokladnie tam, gdzie mama nie pozwala, wali po glowie tate czym sie da i (ale to juz kobietka z niej wychodzi) podszczypuje kazdego gdzie sie da ) Ze spraw jedzeniowych - cycus,cycus cycus to podstawa, potem sa zupki, obiadki a na koncu wstretne owoce, ktorych nie chce do ust wziac (???) Chyba idziemy spac, bo ktos mi wisi na nodze i ryczy jak potwor pozdrowka Ania i Paula PS. Znowu to spotkanie... Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki do Tygrysa 10.12.03, 10:17 hej Tygrysku BRAszczyki a nie barszczykichociaż barszczyk czerwony lubię nie powiem mamy na nazwisko BRaszczyńścy po prostu.... ale to fakt wszyscy przekręcają.... pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Luty 03 10.12.03, 10:55 Hej mamy. Oczywiście pewnie teraz cała warszawka w San Marzeno siedzi ) Trudno zazdrościmy spotkania. Mały udoskonala pokazywanie paluszkem. Już wie gdzie jest lampa, rybki i zegar. Fajnie i woła ta- ta ku radości tegoż osobnika O mamie narazie zapomniał. No nie można wszystkiego naraz. Ja dzisiaj jade po nowe okulary więc tatuś będzie musiał się synkem zająć Uciekam bo stary jak zwykle potrzebuje dostęp do kompa. Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 03 10.12.03, 12:19 Dziewczyny - nie dam dzisiaj rady do kina (( a tak chciałam, naprawdę. Ale młody od rana jest jakiś niewyraźny, rano byl maly pawik i boję się z nim gdzieś ruszać. A tak w ogóle to ja chcę na Ursynów - tam jest cywilizacja. Tutaj to nie mam nawet z kim wyjść na spacerek. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 03 10.12.03, 13:13 Wiem dlatego było zzzzzzzzz wiem ze nie jesteście Barszczyki ale Ty się tak słodko irytujesz Fionna ide koło 14.00 do kina to powiemm babom o Bruniastym pewnie będą kręciły nochami Pogoda się robi ładna mmmmm słoneczko Młoda wstanie to idziemy na spacerki i herbatkę do wieczora pa p.s. Socka jak się człowiek nie obudził to po co noch wciska w necik i zagląda na forum)) Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 03 10.12.03, 16:44 Cześć wszystkim! Gratulujemy Lesiowi pierwszych kroczków, a my się pochwalimy tym, ze Ala nauczyła się sama schodzić z łóżka!!! Już nie będę musiała zaglądac co chwila czy jeszcze śpi, jak zdarzy jej się zasnąć na naszym łożu.Dla równowagi dodam, że moje dziecko nie jest wcale zainteresowane robieniem brawo (czy kosi, kosi jak kto woli) )) Ale i tak nie ma to jak naśladowanie piskow starszej siostry Agata, bardzo mi się podoba Twoje podejście do życia w wychowywaniu dzieci. :- )) Jak się ma więcej niż jedno dziecko to zaczyna się zupełnie inaczej myśleć. Ja przy Karolci też chuchalam i dmuchalam, a teraz.........po prostu nie ma czasu. Ja na spotkanie raczej się nie piszę. Teraz tyle wirusów szaleje. Właśnie Karolinka siedzi w domu z powodu zapalenia gardła, Ala też zaczyna pokasływać no i czeka mnie trochę sprzątania przed świętami. Tak więc teraz sobie odpuszczamy. Muszę konczyć.Pa,pa Odpowiedz Link Zgłoś
braszczyki Re: Luty 03 10.12.03, 17:27 hejka oj Tygrysie masz rację, jestem wyczulona a mąż jeszcze bardziej w końcu to jego rodowe nazwisko jeśli chodzi o nasze nowe umiejętności oprócz tej najważniejszej, to Leo umie robic papa, warzyła myszka kaszkę, brawo brawo czyli kosi kosi...mówi mama i tata, i też wie gdzie zegar i lampa...niestety akwarium ze dwa miesiące temu nam pękło i nie mamy możliwości ćwiczyc co to sa rybki pozdrawiam Karola mama Antka (29.04.1999) i Leosia (10.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 10.12.03, 17:50 Weronika dzis niby spokojniejsza, bo przespała noc...za to tylko raz zasnęła w ciągu dnia...czyli godzinka snu w plecy. I urządziła koncert na spacerze, a nie miałam siły nieść jej cały czas. Do tego jak się ubierałyśmy to jeszcze w domu pozbyła się rękawiczek...w rezultacie poszła bez, bo za późno zauważyłam i chyba łapki jej zmarzły :o((( Z osiągnięć...choć już wcale nie takich nowych..świetnie robi kosi kosi (tak się stara, że klaskanie coraz głośniejsze ;o))), świetnie pamięta gdzie mama ma nosek i siłą rzeczy wszystkie zabawki z noskiem wyraźniejszym niż oczka (na obrazkach też)...przybija piątkę i wie gdzie robimy plum! (ciągnie w stronę łazienki). I chyba zaczyna rozumiec znaczenie słów "nie" i "nie wolno" nawet tych nie wyrażanych tonem groźnym i kategorycznym. A i jak dostanie w łapki skarpetki lub kapciuski to próbuje zakładać na stópki..a czapkę na głowę :o))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 10.12.03, 22:33 Cześć Wam wszystkim! Braszczyki cieszę się że się odezwałaś,a ja myślałam że ty już przepadłaś na wieki wieków. Długo Cię tu nie było i przez ten okres musiałam sama godnie reprezentować na forum naszą kochaną Częstochowę. Myślę że teraz pomimo tego ze pracujesz, to tu czasem zajrzysz. W ogóle to gratuluje pierwszych kroczków Leosia. Tobi nareszcie raczkuje, no i próbuje wstawać jak sie czegoś trzyma, najlepiej wychodzi mu to w łóżeczku trzymając się szczebelków. Dzisiaj u mojej mamy odkrył wspaniałą zabawkę, był to odkurzacz, a w szczególnośco rura od odkurzacza. Wszystkie jego zabawki są be jedynie tylko na 5 minut. Jeżeli chodzi o spanie mojego dziecka w nocy to jak juz wspominałam wczesniej nie mamy z nim większego problemu, bo Tobiaszek przesypia całe noce. W dzien ma dwie drzemeczki do południa i po południu. Dziewczyny ale wam fajnie że się w tej Warszawce możecie spotkać przy herbatce raz na jakis czas. Gdyby to było troche blizej to bym sie do Was napewno wybrała. Może kiedyś wyciągnę Karolę(Barszczyka) z Cz-wy, Aguskę3 bo ona gdzies tutaj ze Śląska i zawitamy w stolicy aby poznać nasze wirtualne koleżanki z forum. Tak jak napisała Karola poprzez zaglądanie na to forum ma się wrażenie że jesteście starymi dobrymi kumpelami. Dobra moje panie ide lulu pa dobranoc Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 10.12.03, 23:59 No cóz, moje drogie, wygląda na to, ze niewiele nas chetnych na to spotkanko. I wygląda na to że w końcu wylądujemy w oazie spokoju, czy też jak kto woli w Kid's Playu na Puszczyka, czyli u mnie w domu. OK, uprzedzam tylko że sprzątać spoecjalnie nie będę, więc zamykamy oczy na bałagan i przychodzimy z własnym prowiantem, bo jak ja coś robie w kuchni to wookie zjada kostki do zmywania A tak poważnie, to rzeczywiście to chyba nejlepsze rozwiazanie, dzieci maja gdzie pobiegać, a i atmosfera miła, mam nadzieję. Zapraszam więc serdecznie do mmie, jeśli wam pasuje to wolę w niedzielę 21 niz w sobote. Film był fantastyczny, załujcie, ze nie byłyście, naprawde było warto! No dobra, idę spać, mały potwór spi dziś grzecznie, nawet udało mi sie troche popisać, a teraz musze odespać te jego szaleństwa. Dobranoc, pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.12.03, 00:18 Hihi na pewno się zaraz obudzi) Tfu tfu Słuchajcie cud-Werka padła o 20.30 i śpi...żeby tylko nie zapeszyć.Jeśli prześpi całą noc to wniosek jest jeden-musi miec dużo wrażeń i być poza domem cały dzień rzeczywiście potwierdzam-film był słodki i od razu mi się weselej na duszy zrobiło jak Hugh Grant tańczył na schodach Faktycznie fajnie jest móc się spotkać na ploteczkach ale tu przecież robimy to samo) Zaparza się kawkę lub herbatkę i do kompa Co do spotkania to jestem za Kids Play na Puszczyka W sumie to ostatnio mój i Młodej drugi dom No i nie będa na nas patrzeć złym wzrokiem jak któreś małe popłacze. Jeśli chodzi o dziwne zabawki to ulubioną ostatnio Werki jest plastikowy worek z kosza na śmiecie oraz oczywiście psie miski!! To zdecydowany hit zabawkowy-basen i klocki(karma)-tylko mama cos się nie zna na dobrej zabawie i wyrywa z paszczy robiąc dziwne miny W ogóle ci starzy to się bawić nie potrafią Tak chyba musi myśleć moja cóerka bo wciąż jej coś wyrywam...hehe Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 11.12.03, 07:39 My się też piszemy na spotkanie - zapakujemy nasze strzykawy i innym sprzęt karmiący - Bruner pokaże nowoczesne metody karmienia. Tylko poproszę o bardziej szczegółowe namiary na ten Kid's Play. Niedziela oczywiście nam pauje. Bruno przesypia całą noc, za to mi odbija - obudziłam się o 1.30, usiłowałam zasnąć, ale nie dało się, rozwaliłam krzyżówke z dużego formatu, przeczytałam wszystkie zaległe gazety i nic. Koło 6 dopiero na chwilkę przysnęłam, ale o 6.30 zadzwonił budzik. Dzisiaj żadnego spania w czasie dnia!!!! Wczoraj zaserwowałam Bruniastemu biszkopty (normalne), oczywiście sierota nie wie jak się do nich zabrać, trzymał w buzi, a jak się rozpuściły to wypychał językiem, potem zaczął sie krztusić. Drugiego trzymał w łapie i kruszył, ale jakoś nie przyszło mu do głowy, żeby wsadzić go do buzi. Moje dziecko w ogóle nie ma odruchu jedzenia !!!Czy on kiedyś zacznie jeść? W końcu pokruszyłam mu tego biszkopta do serka i jakoś zjadł. Zobaczymy jak będzie dzisiaj. Pozdrawiam Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 11.12.03, 09:24 Bruno ciagle śpi - mam go obudzić?? zawsze wstawal kolo 7 Ja tez najbardziej z dan wigilijnych lubie barszcyk - taki kwaśny, z czosnkiem i uszkami mniam mniam.... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 11.12.03, 10:23 Hej! Ja też ostatnio cierpię na bezsenność Cały dzień jestem zmęczona a jak juz się położę to budzę się co godzina Werka też dziś pobiła rekord spania- zasnęła o ósmej wieczorem,obudziła sie na chwilę na butlę ok drugiej i spała prawie do dziesiątej! Ciekawe jak będzie dziś? Teraz juz nie ma żadnego rytmu i każdy dzień jest zagadką Patrzę przez okno,że pogoda jakaś fajniejsza wreszcie Młodą porządnie wywietrzę bo ostatnio jakoś na dłużej nie możemy wyjść. Dziewczyny jakich używacie kremów do buzi dla małolatów? Ja Nivea na każdą pogodę ale Weronika ma bardzo czerwona buzię po powrotach do domu i ciekawa jestem czy może jakiś inny nie byłby dla niej lepszy-niestety wyglda na to,że ma bardzo wrażliwą buzię i na wszstko reaguje zaczerwienieniem,wysypkami itp. No nic idę zobaczyć bo się dzieje bo jakaś cisza podejrzana w domu... Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 11.12.03, 11:16 Ja smaruję Bruniastego kremem Bambino, a oprócz tego Diprobazą (młody ma ciągły ślinotok i od tego ma ciągle jakieś krostki i zaczerwienioną buźkę), też mi się wydaję, że po przyjściu z dworu to jest bardziej czerwone. Rzeczywiście - ładnqa pogoda, to zaraz pójdziemy przewietrzyc Brunka. pozdrowionka Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-styczen 11.12.03, 16:37 Ja czsem pisze u Was,ale mam wrazenie,ze Wy tego nie widzicie Doskonale rozumiem zabawy Werki,bo Szymon robi dokladnie to samo z miskami psa, biedny Gines (bokser) teraz picie i jedzenie ma wydzielane,bo Szymon byl caly czas mokry i w buzi ciagle lowilam jedzenie psie.A jakiego masz Zuziu psa? Ze wzdlegu na ladna pogode,choc mrozna, my tez zaliczylismy dlugi spacer,ja juz sie nie moge doczekac kiedy znowu bedzie cieplo i cale dnie bedzie mozna spedzac na dworzu. Pozdrowionka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003-styczen 11.12.03, 16:55 Jola - ja na pewno widze Twoje posty!! )) Ja tez smaruje nivea na kazda pogode albo chicco - specjalnych zmian nie widze na buzce, ktora i tak jest pelna krostek (( no ale u nas nie ma mrozow...juz stopnial snieg i temp. podskoczyla do 10 C matko, jak czytam o jedzonku, ktore chcecie szykowac...mniam mniam...moze jednak do Wawy wyskoczymy ??? stawiacie talerze dla niespodziewanych gosci??? )) styczen pozdrawia luty Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003-styczen 11.12.03, 21:43 Kurcze, a potem bedzie ze przeciagamy stczniowki na swoja strone Mój prywatny Kid's Play mieści się na Puszczyka 12/3. Jeśli ktoś nie zna Ursynowa prześlę mapkę, mam taką specjalną dla gości-debiutantów, bo Ursynów rządzi się swoimi prawami i trudno gdziekolwiek trafić. Młody odpadł Lecę odgruzowywać dom i do roboty! Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003-styczen 11.12.03, 23:15 Jak by co to ja się oczywiscie wybieram do Agatowego Kids Play'a, bede jechac metrem i wiem jak dojść od metra Więc jak ktoś byłby zainteresowany to mogę służyć za przewodnika W ramach zachęty powiem tylko, ze pobyt u Agaty wpływa na moje dziecko kojąco i uspokajająco I na Werkę Zuzi też Więc warto się wybrać)) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003-styczen 12.12.03, 00:22 To ja poproszę o mapkę na gazetowego maila. Też mam taką nadzieję, że pobyt u Agaty wpłynie terapeutycznie na moje dziecko i np. zacznie jeść. Właśnie wstałam - miałam nie spać w ciągu dnia, a o 8 padłam. Reszta rodzimy też śpi. A ja gotuję młodemu zupkę. pozdrawiamy Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003-styczen 12.12.03, 10:41 Hej! Ja tez widzę styczniówki) A psa mam sznaucera olbrzyma tak więc karmy w misce ma dużo i Młoda ma się czym bawić Słuchajcie trzymajcie mnie bo jej głowę odgryzę-wczoraj obudziła się o 22.30 (spała od 8) i imprezowała do pierwszej w nocy Za to rano spała do 10 a teraz z uśmiechemniewiniątka ściąga mi pranie z suszarki-o właśnie sciągnęłaIdę zabrać Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 12.12.03, 12:20 Słuchajcie, nie wiem czy nie przeceniacie pozytywnych wibracji mojego Kids Play'a. W każdym razie z góry zapowiadam że zadnych reklamacji nie przyjmuję A co do Bruniastego to rzeczywiście w towarzystwie je się lepiej, więc może rzeczywiście Twoje oczekiwania Fionna nie są bezpodstawne. Zuziu, chciałam Ci tylko przpomnieć, że bardzo kochasz swoją córkę i bardzo chciałaś ją mieć Pozdrawiam, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 12.12.03, 13:05 Życzę wam udanego spotkanka i bardzo, ale to bardzo żałuę, że mnie dzieli tyle kilometrów. chętnie bym wsiadła w samochód i poznała Werkę rozrabiaka czy Bruna - niejadka. Przyślijcie chociaż zdięcia. Czytam wasze posty i stweirdzam, że musze się zabrać za edukację mojego dziecka, bo robi tylko kosi kosi i pa , pa, ale wyłącznie jak ma ochotę. Żadnego pokazywania noska czy lampy. Dzisaj zaczynamy trening)). Tylko jak tu uczyć Marysię, która jest ciągle w drodze i się nie zatrzymuje, chyba, że jakś większa przeszkoda w postaci drzwi albo ściany)). Bawcie się dobrze. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 12.12.03, 16:32 Taki piękny post mi wcieło. Hej wszystkim. Pisze jeszczer raz a więć, my urzywamy kremy LIPOBASE do buzi. Jest akuratny na tą pogode i dość tłuty. I krostki PIetruszce po tym znikneły. Pietrucha ogłosił strajk głodowy i musialam ulec małemy terroryście i dać mu jego ukochanego kurczaka z marchwią wrrr. Pogoda bo bani więc znowu siedzimy w chacie a wdodatku całe moje sprzatanie diabli wzieli, sąsiedzi nas zalali więc cała robota zaczyna się od nowa. Ale obiecałam sobie nie przejmować sie i najwyżej posprzątam to co nie zdążę po świętach. Zyć trzeba a nie tylko ze ścierą latać. Nuinia i Braszczyki ja jestem z Sosnowca ale rodzine mam z Częstochowy a dokładniej z Blachowni więc może kiedyś się spotkamy na waszym terenie. A co tylko Warszawianki mogą się spotykać my też ))) A co do potraw wigilijnych to ja najbardziej poza rybą lubie pierogi z grzybami i kapustą. Po ugotowaniu podsmarzam na oleju na złoto wtedy są pycha. I można to jeść przy diecie beznabiałowej (to dla Moniki I Dominiki). Acha a co tam u Idaro bo jakoś ostatno Cię nie widać. Jak mała znosi odstsawienie od cyca a jak Ty???? Popisałam teraz uciekam do mojego stękacz bo coś stęka i chyba kupe ciśnie. Pozdr. Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
izaszek Re: Luty 2003 12.12.03, 21:45 czesc Nie znacie mnie ale ja Was znam prawie ze doskonale, czytam wasze posty w miare systematycznie tylko zawsze brak mi czasu na moj wlasny. Dzis ten pierwszy raz, otoz mam na imie Karolina mieszkam w Sandomierzu i jestem mama 9,5 m-go Kacpra (27.02.2003). Czytam o Waszych problemach ze spaniem, tzn. nie Waszych tylko malych "krwiopijcow", ja moge zlozyc tylko wyrazy wspolczucia, bo moj "krwiopijca" ma problemy z zupelnie czym innym, ze snem radzi sobie doskonale (od 20 do 7 rano), ale kazdy kolejny dzien jest po prostu wyzwaniem. Jest tak ciekawy wszystkiego, ze czasem nie nadazam za nim. Z osiagniec na dzien dzisiejszy mozemy sie pochwalic wstawaniem w lozeczku i przy mamie, robienie kosi-kosi, pa-pa, pokazywanie nosa i ucha, i kiwaniem przeczaco glowy na kazde zadane mu pytanie, stan zebow: 2 dolne jedynki (buuu). To chyba tyle z takich podstawowych informacji o nas, mam nadzieje ze mnie przyjmiecie do swego grona. Zazdroszcze Wam tych wspolnych spotkan, kiedys mowilyscie o ogolnoeuropejskim spotkaniu, wiec... Ja czasem bywam w stolicy ale bez potomka. Dla potrzeb programu moge to zmienic. Karolka & Kacper (27.02) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 12.12.03, 22:26 Witam nową Mamę Karolinę i Kacperka Byliśmy po południu u neurologa- wreszcie się wybraliśmy! A więc tak jakpodejrzewałam Pietruszka ma obniżone napięcie mięśniowe i potrzebna jest rehabilitacja buuuuu((( Dlatego sam nie potrafi usiąść. Pan dr dość kompetentny ale zobaczymy jaki okarze się przy dalszych wizytach. Na rehabiitacje trzeba czekać do marca więc oczywiście zamawiam przywatnie. Z tego co wiem Wasze pociechy też miały rehabilitacje i co chyba lepiej. Najważniejsze to ćwiczenia )) Ale będzie dobrze. On też stwierdził że z Pietrruszyńskiego To raczej marchewkowy chłopak. Ale co ja mam mu dawać jeść jak wszystko inne jest beee. Pozdr. Aguśka i Marchewkowy Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 13.12.03, 00:15 Dzieki za pytanie o nas, bo juz myslalam, ze nikt mnie nie lubi Nie, mam po prostu dzisiaj straszny nastroj. Ta pierwsza choroba Iduski mnie dobila, ciagle uwagi na temat opiekowania sie nia i brak motywacji do pracy (dostalam nowe obowiazki dodatkowo bez podwyzki). Bywa... Mam nadzieje, ze do spotkania mi przejdzie. A choroba Iduski niezbyt powazna, ale pierwsza w ogole i dlatego tak. Ma po prostu katarek, ktory utrudnia jej zycie. Poczatkowo tez stan podgoraczkowy. No i malo je. Kaszka i deserek sa niedobre. Na szczescie mleko z butelki jest dobre. Najpierw nie chciala, a teraz prosze. Poza tym chorobsko wybudza ja w nocy, wiec chodze na rzesach. Koniec biadolenia. Z fajniejszych spraw, Iduska zaczyna stawac na nogi Widzisz, Aguska, co robi rehabilitacja Jak bedziesz miala jakies pytania co do cwiczen, to pisz do mnie na maila gazetwoego - chetnie pomoge wirtualnie. Moniko, moze zabiore cie w ramach rewanzu do Agaty Agata, mam nadzieje, ze bedziemy mogly przekroczyc progi twojego domu. Powinnam o tym napisac na poczatku, sorry. Aaaa, witam mame i nowego chlopaka. Dobranoc. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 13.12.03, 10:34 Witamy na początek nową mamę lutową ładnie to tak podczytywac, a z odezwaniem czekac prawie 10 miesiecy? ) Żartuje oczywiście A sporkanie europejsckie koniczenie kiedyś musi dojść do skutku Anitko - co do pracy to wyluzuj... to jest jedyny sosób... Ja po powrocie do pracy dostałam nowe obowiązki - takie, że cofnełam sie w karierze zawodowej o 4 lata czyli do początku pracy w firmie... I co? podenerwowałam się i wyluzowałam po prostu... Bo praca teraz nie jest dla mnie najważniejsza... Dominika jest stanowczo na pierwszym miejscu! A co do jechania do Agaty to dziękuję bardzo, ale dojazd samochodem na razie nie wchodzi w grę - nie kupiłam jeszcze wiekszego fotelika więc jeżeli poruszam się po mieście z małą to tylko komunikacją miejską Aaaa i od razu się chwalę - po pierwsze Dominika ma trzeciego zęba - lewa górna dwójka (nie wiem dlaczego nie jedynka), a po drugie to mała zaczyna łazić już po cały mieszkaniu - wczoraj odważyła się przejsć z pokoju przez cały przedpokój do kuchni - częśc na czworaka, część przy ścianach, a po trzecie to próbuje już chodzić jak się ja trzyma tylko za jedną rękę A co do rehabilitacji Piotrusia to mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku i za jakiś niedługi czas Aguśka będzie tu pisała maile że jest wszystko ok Miałam jeszcze coś napisać... ale hmmmm... pamieć dobra, ale krótka u mnie ostatnimi czasy... Stanowczo za mało snu Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 13.12.03, 12:44 Niestety długo nie pisałam, nie mogę wejść z mojego komputera na forum, buuuuuu. Siedzę teraz w kawiarence internetowej, mała z babcią. Nie przeczytałam wszystkich postów nawet, to nie to samo co w domu przy kawce. Jestem cały tydzień u mojej mamy i wczoraj pojawił się problem, który zwalił mnie z nóg. Lena ma szare paseczki na jeszcze całkiem nie wyrośniętych jedynkach dolnych. A ja tak dbam o jej zęby.....Od poniedziałku szukam stomatologa dziecięcego, ale może macie jakieś wiadomości w tym temacie. Chciałam się pochwalić, że moja Lena raczkuje, ale niektóre dzieciaczki już chodzą... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 13.12.03, 13:21 Hej! Na początek-witam Izaszek i Młodego) A teraz po kolei: Anita Ty chyba rzeczywiście miałaś zły nastrój bo to o lubieniu i nielubieniu..) Choroba się nie martwicie-przyszła to i odejść musi! Ale z doświadczenia wiem,ze zatykający katar to nie jest to co Tygrysy(sorry!) lubia najbardziej.Werka tez zawsze jak smarka to na od razu obraża się na kaszkę-czemu akuratna nia a nie np na zupę to nie wiem Monika niedługo przestaniesz sie cieszyć tym,że Dominika się przełamała i zaczęła chodzić po całym mieszkaniuMoja euforia z tego,ze mam takie dzielne dziecko szybko minęła-teraz głównie spędzam czas ganiając ją po mieszkaniu i zabierając z pyszczydła różne dziwne rzeczy! Aguśka głowa do góry taka rehabilitacja to zabawa dla dziecka i jeszcze efekty przynosi Jowa niestety nie znam sie na zębach,gdzieś słyszałam,że przebarwienia się robią od fluoru ale chyba chodziło o jasne nie szare. W każdym razie daj znac jak już będziesz wiedziała co to.Pozdr wszystkich! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 13.12.03, 14:15 Cześć wszystkim. U nas, wiadomość dnia: kupiłam nowy wózek. ABC Design. Jest fajny, w sumie taki jak chciałam, ale niestety nie prowadzi się tak jak mój Polak. Trudno mi bedzie sie przyzwyczaic. No ale tamten nie sprawdzał sie jako spacerówka, może z tym bedzie lepiej. Młiody usnął, idę ogarnąć mieszkanie, bo jest dramatycznie. I obiad jakis musze dziecku zrobic. Pozdr.Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003- do jowa3 13.12.03, 17:01 Z tego co pamietam jestes jakos z Trojmiasta,ja znam pania stomatolog z Gdyni,ktora leczy dzieci.Jak chcesz to napisze Ci namiar na nia. Pozdrowienia=Jola Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 13.12.03, 21:34 WitamWidzę że tu już panuje świąteczna atmosfera A przede mną jeszcze porządki brr.. Mój Krzyś ma już 9 i pół miesiąca,waży około 11 kg.,mierzy 79 cm, raczkuje, chodzi przy meblach, robi papa i kosi, przybija piątkę, rzuca wszystkim byle dalej, na słowa "nie wolno" głośno protestuje. Mówi mama i tata ale chyba bez zrozumienia. No i czekam na to żeby wreszcie stał sie bardziej "kumaty", ale jakoś sie na to nie zanosi W dzień śpi raz albo dwa, po pół godzinki, w nocy też ma problemy ze spaniem, niby je raz, ale śpi jakoś nad ranem tak niespokojnie. Więc marzę o jednej całej przespanej nocy, ale myślę, że jeszcze długo mi przyjdzie na nią poczekać. No i mamy problem z jąderkami.. nie chcą wrócić na miejsce Chyba czeka nas kuracja hormonalna lub nawet zabieg. Pozdrawiam lutowe maluchy i ich Mamy)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 13.12.03, 21:46 To jeszcze raz ja Zapomniałam napisać że mały ma 8 zębów... Z początku się cieszyłam, bo to miała być rekompensata łysawej główki, ale teraz.. eh... Jestem cała pogryziona, nie karmię już piersią, ale palce, nos, ramiona są polem treningowym dla zębów małego. Teraz czekam na czuprynkę Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 13.12.03, 23:10 Witam nową mamusię i to jeszcze Kacperka!Mój był wczoraj ważony ma 8.400 (nieźle)ale ostatnio jest strasznie nerwowy i nic mu nie pasuje.A ja powoli chodzę jak naćpana.Z jednej strony Kamil "mama........." a z drugiej Kacper rączki wyciąga i krzyczy a ja oprócz nich muszę obiad ugotowac,uprać,czasami mi ręce opadają!!!!Ale nie jest źle, a od 02.01 wracam do pracy i teraz to mam cykora.Dostałam też "awans" w nagrodę że byłam 5 m-cy na wychowawczym(z biura awansowałam na portiernie)A Kacper aby go wziac na raczki wymyślił sobie i wkłada całą rączkę do buzi aż bierze go na wymioty(koszmar)Cwany coo? Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 14.12.03, 14:33 Dzień dobry wsztstkim koleżankom! Na początek chciałam powitać nowe mamusie które wyszły z ukrycia. Im nas więcej to lepiej, bo jesteśmy w czołówce na rorum "Z życia rówieśników". Ale mamy dziś paskudną pogodę, za oknem deszczyk pokropuje. My zaraz całą rodzinką wybywamy do moich rodziców na obiadek, no i o czywiście jakąś kawkę. Aguska jeżeli tylko bedziesz odwiedzać tę swoją rodzinkę w Blachowni koło Cz- wy, to daj znać kiedy to sie spotkamy. Jak bedziesz miała życzenie to zapraszam do mnie na posiadówkę, wcześniej skontaktujemy się oczywiście z Karolą i posiedzimy we trójkę z naszymi pocieszkami. Aguska piszesz o rehabilitacji Piotrusia. Tobiaszek jak się urodził też miał obnizenie napięcia mięsniowego i ze szpitala dostaliśmy skierowanie do neurologa do Instytutu Matki i Dziecka w Cz-wie. Pani dr neurolog skierowała nas do rehabilitantki na cwiczenia i kazała tez samodzielnie w domu ćwiczyc z dzieckiem. Powiem Ci szczerze że na pierwszych cwiczeniah mały płakał, a od następnych juz się oswoił i nawet się do niej uśmiechał. Państwowo to robią to one rutynowo, być może prywatnie to i się bardziej przejmują. Po 10 takich godzinnych ćwiczeniach wg. lekarza neurologa jest poprawa i wszystko jest ok. a mały rozwija sie dobrze. Głowa do góry Agusko bedzie wszystko dobrze. Dziewczyny bede musiała powoli kończyć bo musze się szykować do wyjscia, życze Wam wszystkim udanej niedzieli. Acha jeszcze jedno nie widze ostatnio postów Tygryska, co sie z Nią dzieje? Jeżeli żyjesz to sie odezwij. Po po Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 15.12.03, 11:49 Oj, dziewczyny, puchy tu straszliwe, nie wstyd wam? Mi właśnie zrobiło się wstyd wiec postanowiłam cos napisać. Spadł śnieg, trzeba bedzie niedługo te nasze maluchy wziąć na saneczki, to dopiero bedzie zabawa, juz sobie wyobrazam moje dzieciaki jak mkną z górki. Młody ostatnio wykazuje talenty muzyczne. śpiewa i tańczy. Jest przezabawny. A poza tym kłóci się ze mną gdy mówię nie wolno, sieje zniszczenie w domu i ma w nosie oczy, noski pa, pa i kosi kosi też. To wszystko dla frajerów, fajni kolesie wolą zjadać ziemię z kwiatków. Napiszcie coś, bo nie ma co czytać!!! Agata Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 15.12.03, 12:45 Ale pusto, pewnie wszystkie Warszawianki sie nagadaly przy kawce i teraz nikt nie pisze. Agata, moja marysia dokladnie tak samo - woli zieie z kwiatkow niz kosi - kosi, ku rozpaczy babci, ktora wklada tyle serca w edukacje malego terrorysty, a tu nic. Rosnie nam naprawde maly terrorysta - jak chce na raczki to bedzie tak dlugo krzyczec az ktos ja wezmie. Tak samo jestz jedzeniem czy z podaniem czegos na co akurat ma ochote. Skad taki charakterek? Ja podobno bylam aniolkiem/))). Napiszczcie jak tam spotkanko. A ja ma propozycje dla mam z TRÓJMIASTA, bo kilka nas tu przeciez jest, zebysmy zrobily alternatywne spotkanko - np. w styczniu. Zapraszam chociazby do mnie! co Wy na to?? Papatki1 Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 15.12.03, 13:07 Witam wszystkich bardzo ciepło. Dzieki za słowa otuchy na temat rehabilitacji Pietuszyńsiego. Pewnie że będzie dobrze. Zamawiam dzisiaj prywatnie rehabilitaje bo tak jak mówiłam państwowo to troche musimy poczekać wrrr. A ponieważ jestem pedagogiem specjalnym to mimo wszystko jakieć pojęcie o tym mam . Specjalista przyjdzie pokaże mi co ma robić i damy rade. Ale swoją drogą zastanawiam się nad pediatrą Pietrka czy aby napewno jest dobra, bo przecież mogła o tym pomyśleć wsześniej. Ja jej zgłaszałam niepokojące sygnały już jak miał trzy miechy, ale twierdziła że wszystko dobrze. A teraz masz babo placek. Dziewczyny i jak kupiliście w końcu jakieć pożądnie buty, bo my jakoś jeszcze nie. Mamy kombinezony przeróżne i jeden nawet z takimi jakby by rękawiczkami tylko że na nogi. Dość to pociesznie wygląda, ale czy nie będzie mu w tym za zimno??? Niunia za zaproszenie dziękujemy może rzeczywiście jak będę u moiej rodzinki to się spotkamy. )) Czy u Was tez tak śniegiem sypie??? Uciekam mam nadzieje że Pietruszka zje troche obiadu dzisiaj. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś(19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 15.12.03, 14:05 Zapominałam napisać o zdięciach. Mam propozycję, żebyśmy zrobiły galerię naszych lutowych ( i styczniowych) maluszków na "Zobaczcie". Taką wspólną - a najlepiej mamusie z maluchami. Jesteśmy takim gadatliwym)) forum to pokażmy się na Zoabaczcie? co Wy na to? Ja Was osobno wyszukuję na :Zobaczcie" i to jest takie śmieszne uczucie - bo jak piszę i czytam posty to każdą z Was i każdego maluszka jakoś sobie wyobrażam, a potem na zdięciu widzę kogoś zupełnie innego i to jest strasznie fajne. Ja czasami jestem na czacie i rozmawiam z Linusią , któr ami się wydawała postawną brunetką hi hi i dzisiaj zobaczyąłm ją na zdięciu - filigranowa blondynka )). A Zuzię to sobie też wyobrażałam odwrotnie - właśnie blondynkę i nie wiem czemu w okularach!!! No i jak odnalazłam na Zobaczcie to się nieźle z siebie samej uśmiałam. CO wy na to dziewczyny?? Basia, mama MArysi Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 15.12.03, 17:38 Witam Też się trochę obijałam-przyznaję bez bicia Młoda była strasznie upierdliwa przez ostatnie dni ale dziś zobaczyłam winowajcę-siódmy ząb mojej damy(prawa dolna dwójka)i mam nadzieję,że się uspokoi bo jak nie to się wyprowadzam i niech tatuś sobie daje radę Moja córka ma nową namiętność- serek Bakuś,może jeść w każdej ilości i bardzo się złości jak się kończy.W ogóle ostatnio apetyt dopisuje i właśnie sie zastanawiam czy nie je za duzo bo razem wychodzi jej do sześciu posiłkow W związku z apetytem ma znowu jakieś krosty ale udaję,że ich nie widzę-jak nie będą się powiekszać to je zignoruję:- ) Przypomniało mi się-na Zobaczcie jest wątek styczniowo-lutowy i są tam zdjęcia naszej młodzieży z kina i spotkania. Nazywał się dzieciaczki styczniowo- lutowe czy jakoś tak Dziewczyny mam dwa pytania,na które oczekuję odpowiedzi) 1. Czy udaje Wam się zachować stały rytm dnia i posiłków? Bo mnie ni cholery 2. Czy wykupiłyście już wszystkie sklepy z zabawkami w okolicy? U mnie w domu brak porozumienia-ja twierdzę,że pierwsza Gwaiazdka i chcę duużo choćby drobiazgów Młodej kupić a Zbyszek,że jej i tak wszstko jedno i że następna będzie ważniejsza. Oczywiście wiem,że ma rację ale tak łatwo ustapić facetowi to nie honor) W każdym razie z poważnych prezentów Werka dostanie stolik Chicco Modo(za kasę,którą dostałam z pracy hihi) i Lego Tappera ( Monika weć koniecznie do Agaty) no i na pewno coś jeszcze.Dziś kupiłam słodkiego misia w Galerii centrum za jedyne 19zł A Wy co kupujecie?? O rany kończę bo się rozpisałam,że hej Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 15.12.03, 18:19 Hej wszystkim! Weronika też daje mi do wiwatu...włosy, które wypadły mi po porodzie to pestka w porównaniu z tym co wyrywa mi moje dziecko w ramach czułych w zamysle pieszczot. W dodatku podrapana jestem pod okiem, rozdrapała mi dziś w nosie tak, że przez dłuższą chwile musiałam opanowywac mały krwotok...za to ona nabiła sobie pieknego guza na czole o krawędź szafki - obie wyglądmy w związku z tym jak ofiary małej przemocy domowej ;o))))) Co do jedzenia to mamy bardzo stałe pory posiłków, ale ilość jedzenia jaka pochłania nie jest za wielka. Je zasadniczo cztery razy - 2 lub 3 razy mleko z kaszką (w ilości 250 ml rano, 120-150 ml w południe i 150-180 ml wieczorem) + obiadek z deserkiem, co drugi dzień zamiast południowej porcji kaszki większa porcja serka, jogurtu z owocami lub płatki, no i chrupki kukurydziane, w ilosci chyba trzy w sumie dziennie. Czasem udaje mi się przemycic cos dodatkowo, ale rzadko. Zwłaszcza, że jak dostaje cos extra to z następnego posiłku zjada połowę albo jedną trzecią. Nie wiem jak jak ja skłonić do jedzenia większych porcji, bo nawet zupki zjada ostatnio pół słoiczka, a już pochłaniała prawie cały :o((( I jedyne wieksze danie, do tego zjedzone w całości to poranna kaszka. Prezentomiania świąteczna jeszcze mnie nie opanowała, pewnie jak małżonek przyjedzie i dotrę wreszcie do jakiegos większego sklepu to wpadne w amok. Faktem jest, że zabawek ma całkiem sporo i powoli nie ma gdzie tego trzymać, więc mam trochę dylematów. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 15.12.03, 18:54 Kubara, ja jestem bardzo chetna na spotkanie,niewazne gdzie i kiedy, ja nie pracuje,wiec nie jestem ograniczona,samochod czasem mam do dyspozycji,ale musze wiedziec wczesniej.Na swieta bedzie Socka w Slupsku i moze uda jej sie wpac do Trojmiasta. U nas stale pory nie istnieja w ogole,odnosnie niczego,tak,ze jedzenie tez jak danego dnia wyjdzie. Prezenty nie kupione,pomysl: samochod-jezdzidelko,sanki.... Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 15.12.03, 22:48 Zuziu co do Twoich pytań to u nas jeden i drugi mają stałe rytmy(choćby się waliło,paliło)nieraz impreza a my wychodzimy bo dzieci idą spać.Z jedzeniem to samo chociaż kacperek ostatnio mało je.Kaszki wogóle nie chce jutro mu dam chlebka z szyneczką na śniadanko A co do prezentów to staramy się dawać tak w sam raz nie za dużo i drogo.Kupiłam im czapeczki Kubusia Puchatka i Kamisiowi rózne akcesoria a Kacperek dostanie dodatkowo smoczek i jakąś zabaweczkę.Za dużo zabawek to też nie dobrze widzę to po Kamilku!!!!!!Umagros ile waży Twoja Wercia?????Kacper 8.400 Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Odkupię od Was:Prosiaczka,królika,kłapouchego 15.12.03, 22:32 Odkupię- może być mały mój synek to uwielbia a my chcemy mu zrobić niespodziankę na gwiazdkę ale prosze o pilny kontakt na priv:szczyga17@op.pl Mam nadzieję że komuś jest niepotrzebny. Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 16.12.03, 00:17 Coś spokojnie tutaj??Czyżby już przedświąteczne porządki?? Obecne zdjęcia Kacperka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=7725471&a=9626888 Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 16.12.03, 09:39 Witam przedswiatecznie, U nas nadal katar, ktory trwa tradycyjne 7 dni, a moze potrwa dluzej. Mam dylemat, czy isc z mala na spacer, czy nie. Tyle dni w domu. Ja usycham, a ona nie ma swiezego powietrza. Doradzcie, mamy... Poza tym brak apetytu, tzn. Iduska zjada tylko mleczko z butelki, caly obiadek, natomiast deserek i kaszke do polowy. Chrupki za to ida jak woda. Co do por zywieniowych i innych, to my tez raczej zyjemy w stalym rytmie. Tylko wieczorami czasami jest obsuwa, bo albo ja mam wiele rzeczy do zrobienia, albo Iduska sie swietnie bawi. Co do zabawek, kupilam malej hustawke stojaca. Poluje ciagle na konika na biegunach. Moze sie uda przed swietami Moj Robert tez jest przeciwny wszelkiemu kupowaniu zabawek pod choinke takiemu maluchowi. Po kryjomu cos jednak daje sie przemycic. Powiedzial, ze i tak Iduska duzo dostanie od innych, po co jej jeszcze wiecej. Ale ja mysle, ze ode mnie (od nas) dostanie najfajnieszy prezent i dlatego tez nie uznalam jego argumentu Tygrysie, nie widac cie, nie slychac... Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 16.12.03, 12:37 Hej. Co do zabawek to raczej ciągle coś Pietruszka dostaje więc od nas naprawde ma mało rzeczy, ale napewno na jakiekolwiek braki w zabawkowyn sprzecie nie może narzekać. Ja raczej robie prezenty dla kuzynostwa Piotrusia, bo już wiem że on całą mase nowych "gratów" znowu dostanie. A jeszcze się zdąże nakupować dla niego. Ale o sankach też myśle nie powiem. Tylko tak jak mówie zanim ja coś zdąże kupić to Piotruś już to ma np. od dziadków albo od chrzesnych. A co do spania to nawet w miare, chociaż czasami potrafi sie z rytmu wybić. O jedzeniu nie zamieżam pisać, bo denerwować się przed obiadem nie będę. Wczoraj np. obiadek był beee. Zaczeła się znowu era cyca u mego dziecka i nawet na takego odgniotka na wardze od tego ciąłego cycania. ) Byliśmy dzisiaj na morfologi i na USG główki. Swoją drogą nie wiem po co, ale lekarz chciał mieć wszystkie badania zrobione. Więc Piotruś ma wszystko w jak najlepszym stanie wewnątrz czaszki ) Hej gdzie jest Fionna z Brunem i oczywiście Tygrys z Basią??? Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 16.12.03, 14:52 Jesteśmy, jesteśmy. Wczoraj była u nas mała awaria sprzętu - gówniarze w naszej osiedlowej sieci bawią się w hakerów i coś się zepsóło. Dzisiaj mój komputer wygląda dziwnie (inne czcionki, kolory itd.), litery jakies wielkie. Ważne,że mam net. A dzisiaj byłam jeszcze na przeglądzie z samochodem i miałam przysposobienie do jazdy zimą, prawie jakbym już jechała do domu na święta. A zaraz będę robić pierogi - nigdy w życiu nie robiłam, a coś mnie naszło dzisiaj. Bruner świruje po całym mieszkaniu (turlając się), dzisiaj łupnął głową w ścianę - siedział i myślał, że jest na miekkim materacyku i fajnie będzie się wywalić do tyłu. Ale nawet nie płakał, więc chyba nic mu nie jest. Co do zakupów zabawek - z powodu braku kasy nie zaszaleję niestety, a i tak ulubioną zabawką moejgo dziecka jest klawiatura+pilot. Za to sobie chciałabym kupić puzzle - takie wielkie parę tysięcy kawałków jakiś obraz Boscha na przykład. Tylko chyba będę musiała poczekać, aż młody się ucywilizuję, bo mi zeżre połowę. A wracając do jedzenia (o czym innym ja mogę mówić?) - Bruno ostatnio oszalał na punkcie musli jabłkowo-bananowego z joigurtem Hippa - nie przeszkadzały mu nawet duże kawałki - obiadkami udawał, że się krztusi. Trochę drogie to jest, może wykombinuje mu sama coś podobnego. Wiem, że Agata robiła taką jakąś paćkę z bananem. Bruniasty będzie chyba wegetarianinem - jadłby tylko owocki+jogurt, twarożek. Zupy są beee, mleko jeszcze ujdzie z rana. Pozdrawiamy] Fionna&Bruniasty Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 16.12.03, 17:42 Witam Was wszystkie gorąco i serdecznie! U nas wszystko po staremu. Jeżeli chodzi o jedzonko Tobiego to można powiedzieć ze oprócz swojego słoikowego jedzonka, to staramy sie mu dawac juz wszystkiego po trochu. Niech się uczy powoli bo do dojdzie do tego że do szkoły podstawowej bedzie chodził z butlą mleka modyfikowanego. Prawdziwa zima dopiero sie zaczęła, a ja już swoim samochodem dwa razy w poślizg wpadłam podczas jazdy do pracy. Ja kręcę w lewo a samochód zakręcił sie dookoła osi, całe szczęście że w pobliżu nic nie jechało. No cóż poprostu cały czas nabywam tą praktykę jako kierowca. Dziewczyny my też nie kupujemy na święta małemu zabawek, bo wiem ze pewnie dostanie od rodziny na gwiazdkę. Fionna u nas tez najfajniejsze zabawki to piloty, kabelki, telefony komórkowe, ściąganie obrusów ze stołow itd.. Słuchajcie co sie dzieje z Tygrysem, zaczynam już się o Nia martwić. Nie pisze nic na forum. Tygrys odezwij się chociaz że zyjesz. Dobra kończę, życzę udanych przygotowan do Świąt. Pozdrawiam Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 16.12.03, 18:10 Zuziu mam pytanie. Pisałas że umieściłaś nowe zdjęcia, szukam i szukam tych waszych zdjęc z tego waszego ostatniego spotkania na zobaczcie i nie mogę znaleźć. Bardzo chetnie obejrzę te zdjęcia. Podpowiedz nazwę wątku. Pa Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 16.12.03, 21:31 Jogaj, w takim razie musimy koniecznie się spotkać, tylko przerwa świąteczna odpada bo wybywamy. Może jakoś początek stycznia. Najlepiej podaj mi priva, to się umówimy poza forum, będzie sprawniej. Albo Ty napisz mi maila na kubara1 @wp.pl. Pozdrawiam Basia Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 16.12.03, 22:22 Żyję, Młoda zdrowa rosnie i bałagani ale ja nie mam weny ani nastroju na nic tym bardziej na pisnie postów przepraszam. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
umargos ło ja głupia tromba (znaczy trąba) 17.12.03, 02:18 Przed chwila przez przypadek obudziłam własne, słodko śpiące od dobrych kilku godzin dziecko...naszło mnie na porządki w środku nocy i wywaliłam krzesło...z duzym hukiem. Dziecko sie wybudziło porządnie i nijak zasnąć nie chciało...teraz leży i ssie kciuka, ale nie spi:o((( Od jutra chodze na palcach...Słowo daję..buuuu Pozdrawiam nocnie Ula Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 18.12.03, 21:40 Dziewczyny ja chyba wariuję!!!!Dzisiejszego dnia mam dość,ale cieszę się bo niedługo wracam do pracy,więc trochę moje zycie się zmieni.Siedzę już cały Bozy rok w domu i tylko to samo:dzieci,dom,pranie,sprzątanie itp.....NIE UMIEM TAK ŻYĆ!!!!!Dzisiaj mam kiepski nastrój,Kamil ma teraz okres gdzie wszystko:NIE , Kacper chce na rączki a ja śpię po 4 godziny i wiecznie mam coś do zrobienia!!! Jeszcze zachciało nam się przeprowadzki w przyszłym roku(z tego akurat się cieszę)Ach - marudzę Wam dzisiaj kończę już papa Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 16.12.03, 22:05 Witam ja dzis tylko przelotem... Poprzednia noc byla z tych bardzo ciezkich - mala przez 2 godziny płakała nie wiedziec czemu( Teraz spi wiec i ja sie wybieram nadrobic zaleglosci w spaniu W kwestii prezentów - ja chce malej kupic Fisher Prica Garnuszek na klocuszek czy cos takiego... Generalnie troche krotka z kasa u nas wiec nie bedziemy szalec i tak szuf;lada pod lozkiem, w ktorej trzymamy zabawki juz zaczyna sie nie domykac mIALAM JESCZE NAPISAC O BUTACH - KUPILAM MALEJ BARTKI - ALE NIE ZIMOWE TYLKO JESIENNE. w SKLEPIE OBOK MNIE JEST PROMOCJA NA BUTY bARTKA - 30% TANIEJ MODELE JESIENNE I 10% TANIEJ ZIMOWE. oj sory za caps locka - ale nie bede pisac jeszcze raz No i mialam jescze o czyms napisac ale nie pamietam o czym... stanowczo za mało snu... Tygrys faktycznie mógłby się odezwać! I Kinga! Jak tam _nasza_ fasolka? Dobra ide spac... Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 16.12.03, 22:08 I znowu dzionek minął..dziecko szalało radośnie cały dzień, a potem wieczorkiem, choc zmęczona zasypiało przez 50 minut. Chyba jestem strasznie rozbestwiona, bo ostatnio zasypiała "przez przyłożenie", dosłownie. A dzis wstawała co chwilę, gadała jak najeta, i wołała mnie tak jak zazwyczaj rano - takie "eee" na dość wysokim tonie, jednoznacznie oznaczające niech ktoś tu przyjdzie. Musialam poczekac aż się znudzi, zdenerwuje i zacznie płakać, bo taka rozweselona nie zasnęłaby chyba wcale. A i tak musiałam ja przytrzymywać w pozycji leżącej do zasniecia..bo co zabrałam ręke to od razu wstawała. No wańka- wstańka, jak nic. Co do wagi (to do Agi) - to Weronika chyba nie waży 8400...ostatnio jak ważylismy ważyła chyba 8200...a cos mi się widzi, że przybrała na wadze minimalnie lub wcale, bo przez ząbki, jak sądzę, nie bardzo chciała jeść i znowu jej sie normy dzienne obniżyły :o((( Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 17.12.03, 07:13 Zaczyna się mój ulubiony okres - tydzień przed samymi Świętami. Właściwie same święta mnie tak nie kręcą, jak właśnie te dni przed. Uwielbiam to łażenie po sklepach, tłumy ludzi, mikołajowe czapki, sprzątanie i pieczenie ciast i oczywiście Last Christmas w radio. Bruner właśnie szaleje - właśnie doturlał się do przedpokoju. Obudził się o 6 i od tej pory szaleje, zdziwiło mnie to, bo wczoraj z kolei padlismy wszyscy koło 8 wieczorem i obudziliśmy się o 1 w nocy, młody zjadł kaszkę i poszedł spać (była gdzieś 2). O teaz turla się w stronę telewizora... wyłączony nie jest jednak taki ciekawy, ale zawsze jakieś kabelki. Ostatnio zauważyłam, że mleko lepiej wchodzi z kaszką smakową (wcześniej mieliśmy szlaban na ryż, tylko kukurydzianą, a takich nie ma smakowych), teraz próbujemy pszenną. Studia mi się przypominają - te kaszki to była podstawa diety (plus zupki chińskie). Dobra - idziemy jeść zanim Bruner zwali sobie coś na głowę. Pozdrawiamy z rana Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 17.12.03, 11:52 witam jestem mamą lutowej Oleńki (17.02) w więc dziś mała kończy 10 m-c swojego życia straaaaasznie szybko zleciało Zaczełam co prawda czytać posty ale niestety jestem w pracy a tu nie da rady wczytać sie dokładnie. Chciałam spytać czy któraś e-mama ma tez taki problem jak ja: Ola nie chce jeść - uznaje tylko mleko NAN ( w ilościach ok. 90 ml)co 3h, kaszki BOBOVITA (w porcjach dla wróbelka) czasem banan i jabłko przy różnego radzaju zupkach, papkach, przygotowywanych na 1000 sposobów, i w różnych wersjach po prostu sie dławi jakbym dała jej do jedzenia conajmniej obślizgłego robala, zaciska usta lub pluje Poza tym waży (o zgrozo) 6.180 spada z siatki w kg a we wzroście jest na 3 centylku nie raczkuje, (siedzi łądnie)itp. trafiłam przypadkiem do innego pediatry który dał nam skierowanie dzo szpitala do neurologa (MSW WAWA) pediatra Oli twierdzi że to zdrowe dziecko tylko taka jej natura JUŻ SAMA NIE WIEM !!!!!!!!!!!!! Wszystkiegi naj dla E-mam i ich pociech z okazji Świąt i Nowego Roku Ola (17.02) i jej mama Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 17.12.03, 12:07 aha wyczytałam w przelocie że niektóre z Was rodziły na Solcu Ij Ij Ij też byłam na porodówce od około 10.02 a wyszłam ok 24.02 moze się spotkałyśmy !!!!!! i jak czytam że wasze maluch potrzebują bucików do chodzenia a mija lala nie ma ochopty nawet raczkować..............eh Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 17.12.03, 16:35 Hej, No to będziemy miały o czym pogadać - trafiłaś na nas - tzn. mnie i Bruniastego - niejadka totalnego. Opisywałam moje perypetie wielokrotnie. Byliśmy w szpitalu, lekarze niczego nie mogli znaleźć, nastraszyli nas cytomegalią (mały miał na szczęście tylko przeciwciała), miał refluks, ale nie ulewał (zaczął dopiero po Coordinaxie) w końcu wyszliśmy ze szpitala z zaleceniem - karmić na siłę, a dziecko płacze, bo jest histeryczne. W końcu trafiłam na dr Dziechciarza, który stwierdził, że niechęć do jedzenia może być spowodowana nadmiernym wydzialaniem kwasu żołądkowego, co może podrażniać śluzówkę, powodować ból i stąd niechęć do jedzenia. Stosujemy od paru tygodni Losec i jest w miarę dobrze. Bruno wagowo jest poniżej 3 centyla (ostatnio ważył ok.7.5 kilo), za to wg wzrostu jest na 50 centylu. Urodził sie dość mały (2900) i cały czas trzyma się tego samego centyla. Nie wszystie dzieci mieszczą się w centylach, dla świętego spokoju możesz zrobić morfologię i mocz. Jeśli dziecko jest wesołe, nie płacze itd. to widocznie taka jego uroda. Trzeba spojrzeć na rodziców - niektórzy w genach mają drobną posturę i trudno wymagać, żeby dziecko było duże. A dlaczego dostałaś skierowanie do neurologa? Jeśli dziecko ma problemy z jedzeniem, to lepiej wybrać się do gastrologa chyba. Poza tym nasze dzieci są już indywidualistami - jedne rzeczy lubią, inne nie. Ciesz się, że Twoje dziecko je coś chetnie. Dawaj jej to częściej, próbuj różnych nowych smaków, może coś jej posmakuje. Bruno teraz bardzo chętnie zjada banana z jabłkiem, muesli Hippa, serek bieluch. Za to zupy są be, najzabawniejsze, że np. dziś zupka jest niedobra, a jutro (ta sama) jest o.k. Bruno też tak czasami się zachowuje, jakby się dławił jedzeniem, szczególnie jak jest zbyt geste, dlatego do zupek/obiadków słoiczkowych dolewam wody, żeby miało lejącą się konsystencję. Wkurzają go też duże kawałki (ale tylko w zupkach, w Muesli duże kawały są o.k.). No i Brunek ma chyba lepszy apetyt jak więcej pije. pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.12.03, 20:28 Hej! Odzywam się dopiero teraz bo wczoraj przez cały dzień nie mogłam się zalogować U nas wszystko gra tylko Werka wciąż chodzi spać o północy a nawet jak wcześniej uśnie to budzi się ok 12 i imprezuje do pierwszej Anita- pediatrzy,z którymi miałam ja do czynienia twierdza,że sam kataer nie jest przeciowskazaniem do spacerów a wręcz przeciwnie obkurcza śluzówkę i ułatwia oddychanie. Tylko jak dziecko ma temperaturę to nie wolno z nim chodzić no i jak pogoda jest do bani. Tak więc myślę,ze spoko możecie chodzic na spacerki jak jest tak jak dziś Jeszcze się odezwę pa! Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 17.12.03, 21:00 Witam Olivkaaa - ja tez z Solca wychodziłam 24 lutego i leżałam od 17-go... A na której sali lezałaś??? Pewnie sie widziałyśmy gdzieś tam na korytarzu hi, hi, świat jest mały Dziewczyny z Warszawy - chce któraś herbatkę Hippa z owoców leśnych?? Otworzona 2 dni temu... Małą od tej herbatki chyba bolał brzuszek wiec wiecej jej nie dam... Moze któraś z was by chciała? bo szkoda mi wyrzucić calutkie opakowanie... Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.12.03, 21:45 Hej! Ale ze mnie burak...) W ogóle się nie przywitałam Witam Olivkaa Miło,że nasze grono się powiększa. Pisz często i dużo to tu mile widziane Monika weź proszę tę herbatkę do Agaty-Werka pije Hippa namiętnie i chętnie skorzystam. Słuchajcie moje dziecko padło i bardzo jestem ciekawa czy ajeśli tak to o której wstanie? W takim razie jak mam chwilę spokoju to zamiast kompem zajmę się pielęgnowaniem życia uczuciowego) Pozdr Z. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 17.12.03, 22:56 Cześć. Witam wszystkie mamusie, nowe, stare i te, które sie jeszcze nie ujawniły też. Olivkaa, ja teżrodzłam na Solcu, Łukasz urodził się 24, ale leżałam kilka dni wcześniej, wiec pewnie gdzies sie minęłyśmy. Najdłużej leżała Kinga, mozliwe ze sie nawet zaznajomiłyście. No właśnie, Kinga jak tam Fasolek (jakoś mi się w rodzaju męskim o nim mówi, ciekawe czy to coś znaczy?), czy Nadia już chodzi? Tygrysie, martwi nas Twój zły humor, brakuje nam Ciebie. prosze brac sie w garsc i skrobnac nam tu jakiegos posta. Moze być nawet smetny, juz my Cie rozweselimy. U nas po starem: młody potworny, nie daje mi sie ruszyc nawet na krok, łazi za mna nawet do łazienki, jeczy, czepia sie nogawek, ciagle domaga cycka, inne jedzenie mogloby dla niego nie istniec. Musze na seri zabrac sie za odstawianie go, bo meczy mnie juz to okropnie. Młody jest coraz bardziej komunikatywny, próbuje nas naśladowac, CHODZI PROWADZONY ZA RACZKE (sorry, caps lock) i robi w domu demolke, nie mozna go ani na chwile spuscic z oka. No, ale coz, najgorsze dopiero przed nami, ja zawsze uważałam, że najtrudniejszy jest okres między rokiem a dwoma latkami, bo dziecko ju z wtedy ma własne zdanie, dobrze kapuje, ale jeszcze nie potrafi go wyrazić ani porozumiec sie z otoczeniem. Tak wiec drogie panie, cieszmy się chwilą..., jak mawia Aga Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 17.12.03, 23:02 Taa...na pewno ten capslock przypadkowy..... No tak moje pielęgnowanie wyglądało tak,ze Ukochany musiał wyjśc w niecierpiących zwłoki sprawach więc niech spada na drzewo!! I znowu jestem w necie hehe Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 17.12.03, 23:01 Zapomniałam, Monika, ja czasem jeszcze wożęMłodego w małym foteliku, nie jest to zbyt wugodne, ale w wyjątkowych sytuacjach... A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 18.12.03, 01:48 Witam Miło powitac nową mamę zwłaszcza, że Warszawska Przepraszam Wszystkie mamy ale naprawdę jakoś natchnienia mi zabrakło do pisania zaczynałam już chyba około trzech razy i nic......ale może tym razem sie uda coś naskrobać.... Moje niezadowolenie z życia wynika z faktu posiadania w domu samca, który interesuje się nie tylko mna i Młodą(interesuje to dużo powiedziane) ale też swoją poprzednią miłością, o zgrozo...... wiele w moich oczach stracił ponieważ okazał sie facetem bez charakteru!!! i teraz to już nie ma nic co mi się w nim podoba. Wiem, ze należy gośćia olać ale wiecie co????...... jak cały dzień z Młoda robimy różne rzeczy ...no i siląc się na usmiech to jak przychodzi do pisania postów ......nie chciało mi się juz...... wybaczycie mi to napewno Z tematów przyjemnych moge powiedziec, że NIENAWIDZĘ Bambo, ten murzyn mnie wykańcza musze go recytować 100 razy dziennie okropność, Młoda jest fanką książek z czego ogólnie się ciesze ale ten niger... Proponuję abyście nie uczyły dzieci pokazywania oko misia bo potem mogą zamęczyć tym tematem, najfajniejsza zabawa to jedzenie cini minis oraz zrzucanie nakrętek Gerber z wysokości na podłoge bo fajnie brzęczą, chodzenie przy czym sie da, czytanie gazet i wywalanie wszystkiego co jest choć troszke usystematyzowane....... Jeżeli chodzi o jedzenie to musze powiedziec, że nie jest źle. Młoda w nocy spi przeważnie ciągiem około 6-7 godzin potem zjada dwie mleczarnie i dalej w kimke około 10tej zjada albo słoik z jakimś musli albo poł bileucha z bananem no może też byc kaszka mleczno ryżowa smakowa około 200ml, potem koło 12-13 albo cyc albo jakieś owoce, koło 15-16 zjada danie i czasami deserek mały, koło 17-18 jakieś rarytasy czyki dupka z chleba itp. albo cini minis albo słoik kolacjowy i potem około 20 cyc bądź bez cyca i zasypia bujana na rączkach niestety. Dodatkowo pije troche soku bobo coś tam ale tylko z prawdziwego kubka bo butelki są dla frajerów, herbatki niestety tez juz nie sa modne. Zjada również wszytko to co nam ściągnie z talerzy czyli risotto, mandarynki, kanapki, piernik w czekoladzie, suszone morele, jabłuszka i inne smakołyki.... aaa i jajecznica z cebulą jest cool...... Mam nadziję odstawić ja od cyca ale nigdy nic nie wiadomo jak dalej będzie z jedzeniem......zwłaszcza mleka modyfikowanego Oczywiście nadal szkoli się w obsłudze kompa ale jak zablokuje klawiaturę to jej już tak ten sprzet nie intryguje a i sorter kształtów jest po to żeby go rozkręcić włożyć do środka klocki i zamknąć Telewizję najfajniej ogląda się z czołem przyklejonym do ekranu...a śmieci z dywanu najlepiej przesuwa sie palcem.... Codziennie katuje mnie pół goziny swoją książką i piesko kotkiem zabawkami tzw.ZEMSTĄ CIOCI (piszcząco grające) Co do siatek centylowych to my raczej nie mamy problemu jesteśmy poza górną krzywą hahahaha Jeżeli chodzi o prezent gwiazdkowy to kupiłam Młodej kubeczki Fischer Price(?) ale już się nimi bawi więc napewno dziadkowie nie zawiodą.......buuuuuuuuuuuu Nie mam kasy bo jak dzisiaj popatrzyłam w Geant to mózg staje jakie fajne są zabawki albo w Chicco super...... oki rozpisałam się ale dawno nic nie czytałyście z mojego bełkotu więc nadrobiłam , wiem ze jeszcze o czymś zapomniałam ale trudno Przepraszam ,że dzisiaj nawaliłam z kinem, w niedzielę będę napewno!!! Serdecznie pozdrawiam Wszystkie bywalczynie tego forum i jak zwyklę Sockę ...... Buziaki dla maluchów pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 18.12.03, 09:52 Chyba lepiej było jak nic nie pisałam ....... teraz nikt sie nie odzywa???? Hallooooooo wstawać !!!! Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 18.12.03, 10:17 odzywa odzywa tylko w pracy jak to w pracy roboty fullllll co do Solca to od 17-nastego leżałam na końcu w pojedynczej sali (z lewej strony) w wcześniej zaraz na przeciwko pokoju "do badań". A co do centylów to lala spada z wagi poniżej 3-go a o mnie nie można powiedzieć żem drobna i szczupła jest niejadkiem czekamy teraz na termin wizyty w CZD u gastrologa a do neurologa mamy skierowanie ponieważ pediatra stwierdził, że Ola jest prawie w każdym względzie poniżej normy mimo że jest wesołym, dzieckiem, ale nie raczkuje nie chodzi, ipt. Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 18.12.03, 10:35 Mam zamiar kupić Oli po świętach fotelik samochodowy powyżej 13 kg możecie mi doradzić, macie jakieś doświadczenia i z krzesełkiem do karmienia też Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 18.12.03, 10:47 Witam nowa mame z pociecha. Ciekawe, ile jeszcze mam czyta ten watek i sie nie ujawnia Postanowilam wczoraj, ze wyjde i tak tez zrobilam mimo groznych spojrzen mojej mamy. Niestety, moja mama strasznie sie zrobila nieufna wobec mnie i mojej pielegnacji Idki. Ale to jej problem... Jak tesknie za mieszkaniem tylko ja, Robert i Idka... Tygrysie, nie przejmuj sie. Facet jak jest chociaz troche rozsadny, to zaraz mu przejdzie ta fascynacja. Jak nie, to nie masz czego zalowac. Poza tym masz asa w rekawie, czyli Baske, ktora jest cudowna Wszystko bedzie dobrze Idka tez zrzuca nakretki Gerbera i inne rzeczy ze stolika, bo fajnie spada. Bardzo lubi tanczyc po swojemu - my katujemy sie teraz swiateczna Arka Noego. Jak podrygujemy, to wybija jeszcze brawo i jest kupa smiechu. Agatko, poniewaz jestem bardzo zakrecona, chcialabym jeszcze raz wszystko wiedziec o spotkaniu, gdzie, kiedy, o ktorej. Katar juz tylko poranny, wiec chyba przyjedziemy. A ja rodzilam na Zelaznej z Tygrysem - chcialam sie pochwalic. Moze nie na jednej sali porodowej, ale... I chyba nawet ja pamietam Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 18.12.03, 11:20 co do mieszkania z rodzicami to i ja mam ten problem tylko że z teściami tzn. teść jest O.K teściowa nie hipochondryczka lekomanka ciągle widzi w Oli 100 chorób ale jest kochającą babcią za to mnie znosi jako zło konieczne (dobrze że mąż trzyma zawsze moją strone) może uda nam się wreszcie wyprowadzić ale to jeszcze potrwa trochę czasu..... teraz przynajmniej mam zaufaną nianie-babcie dla Oli Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 18.12.03, 11:36 No to wstałyśmy wedle wezwania Tygrysie no popatrz jeszcze przez Baśkę rasistką zostaniesz) Może terapeutycznie zgub łobuza na jakiś czas? Młoda wstała dziś lewą nogą i wszystko jej nie pasuje-zdecydowanie jest meteopatką Zawsze jak jest taka pogoda to ma muchy w nosie Co do krzesełka to zależy czy chcesz je mieć na dłużej.Jeśli tak to zdecydowanie polecam drewniane z mozliwością przekształcenia w stolik i małe krzesełko.U nas bardzo się sprawdza ale ponieważ dużo jeździmy w gości to i tak dokupujemy takie zwykłe z Ikei.Właśnie mam po nie jechać w tym tygodniu żeby Młoda miała na Wigilię na czym siedzieć w gościach. A o fotelikach to już dłuższa historia Ile jeździsz,na jakich trasach,z jakiej półki Cię interesuje,czy taki chcesz do 18 czy do 25kg? Itp itd... Dziewczyny wygląda na to że tylko ja rodziłam na Starynkiewicza a szkoda bo to fajny szpital Polecam przy następnych dzidziusiach hehe.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 18.12.03, 11:56 jezuuuu ja sama nie wiem czego chce nie znam się w tym temackie kmpletnie a czas goni chyba takie do 25 (bo chyba można większe) trasy czasem tylko do podwarszawskich miejscowości raz na jakiś czas ok. 100 km muszę sie rozejżeć krzesełko coś w stylu IKEA Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 18.12.03, 12:25 Drogie Panie. Podstawowym mankamentem robienia spotkania u mnie w domu są nieprzewidziane okoliczności. Mianowicie jestem przeziębiona, lojalnie uprzedzam, żeby nie było pretensji. Do niedzieli mam nadzieję sie wykurować, to w końcu tylko katar, ale uprzedzam Was, co by potem nie było zaskoczenia, mi to nie przeszkadza, ale Wam może. No właśnie. Tego nie przewidziałyśmy w naszych planach. Co do szczegółów, to myślę że godzina 16-17, adres: Puszczyka 12/3, mapke mogę wysłać, Fionna, pamietam o Tobie, piszcie do mnie tu albo na priva, przypominam adres: agata@autoklub.pl Co do fotelików, to naprawde ekspertem jest Zuzia, ja mam Romera i jestem zadowolona, wygodny, łatwo sie montuje i podobno bezpieczny. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 18.12.03, 12:31 A, krzesełko z Ikei wygodne, fajne i niedrogie, młody ma u dziadków, polecam. A. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 18.12.03, 13:58 Tez myślę,ze to krzesełko jest oki Jegogłówną zaletą jest zachęcająca cena coś ok 50zł plus chyba tacka nie jestem pewna za ile. Można je rozłożyć i łatwo przewieźć,świetnie się myje i jest stabilne.Jedyne co to nie ma wyglądu Chicco mamaA fotelik chciałabyś nowy czy może byc używany? W używanych mozna poszukać okazji) Polecam bobokomis w Radości tam maja bardzo fajną ofertę i zawsze mozna coś znaleźć. Na pewno ważne żeby się łatwo rozkładał-takie dzieci jak nasze dużo jeszcze spią i na siedząco niekoniecznie musi być im wygodnie Twoja córcia jest drobna ale musiz też patrzeć by był wygodny i żeby mała się mieściła w zimowym ubraniu. Ideałem byłby fotelik z podnóżkiem bo przy chodzącym po błocie maluchu fotele nie wyglądaja najlepiej. Qrcze kończę bo ja tak mogę jeszcze długo hihi.A kataru Agaty się nie bójcie-bywam u niej często z Młodą i się nie zaraziłyśmy widać nie jest zjadliwy) Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 18.12.03, 14:10 Kurde Anita powiem szczerze ze nie dziwę się iż mnie pamietasz bo ja tylko po korytarzach się włuczyłam młoda na solarium a ja wędrówki.....ale ja Ciebie nie kojaze niestety nie wiem nie zapadłaś mi w pamięć pewnie wyglądałaś jak człowiek bo była tam jedna pani, jej córka miała na imie POLA, która chodziła po korytarzu w podkoszulce i nie przeszkadzały jej tłumy ludzi fuu.... Krzesłko drewniane a fotelik no coż chyba nie ma co oszczędzać chyba ze trafisz na używany i bezwypadkowy jednak równiez uważam, ze Zuzia jest absolutnym ekspertem w wielu sprawach polecam konsultacje..... Jeżeli chodzi o spotkanie to cóż trzeba się spotykać z wirusami bo inaczej odporność spada..... Ale młoda się rozgadała siedzi w łóżeczku i nawija ostro bardzo śmieszne mam dzieciatko.Ach nie wiem co miałam jeszcze napisać skleroza nie boliiiiii Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 18.12.03, 14:31 Witamy po przerwie zarowno nowa mamusie, jak i wszystkie styczniowe, lutowe i ich cudne dzieciaczki. U nas wszystko OK. W koncu znalazlysmy sprawce placzliwych nocek -bialko w moczu. Teraz probujemy je pokonac, a dzisiaj sie okaze czy skutecznie. Poza tym moja kluseczka nie bardzo ma ostatnimi czasy apetyt (( rybka nie, ziemniaczki nie, marchewka nie, owoce nie ((( dzisiaj zupka byla OK, danonki tez sa super i ricotta moze bycaaa no i szyneczka pierwsza klasa! Z zabawek najlepsza jest pralka, do ktorej mozna prawie wejsc, telefony, piloty, butelki z mlekiem. Wszystko, co powinno znalezc sie w koszu z dywanu czy podlogi laduje w dziobie u mojej corki. No a dzisiaj dostalismy od malej opieprz, bo sie klocilismy )) siedziala na podlodze, krzyczala na nas i grozila nam reka OO Tanczy i "spiewa" przy koledach Arki Noego, stoliku Fisher Price (prezent swiateczny, ktory juz dalismy) i wszystkim, co gra Tygrys, u Was Bambo na tapecie a u nas "pan kotek byl chory" i "stefek burczymucha" Szkoda, ze do PL nie lecimy przez Wawe, bo z checia bysmy poznaly osobiscie Warszawke moze latem... Pozdrowka Ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 18.12.03, 14:51 Hej, Ja też uważam, że trzeba się kontaktować z zarazkami, żeby się uodpornić właśnie. A Bruno to się zrobił już całkiem spory klocek - aż sobie nadgarstki ponadwyrężałam od noszenia. Będę się musiała skonsultować z Zuzią ws fotelika, bo młody niedługo nie będzie się mieścić. Obejrzałam sobie mapkę Ursynowa i rzeczywiście ta ulica jest nieźle pokręcona (jak wiekszość chyba). Mam jeszcze pytanie - jadąc od GC powinnam zjechać na Puławską czy raczej Doliną Służewiecką i w KEN? Bo z Puławskiej to chyba ciężko będzie skręcić w lewo?. Pozdrawiamy Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 18.12.03, 15:13 Witam! O dziwo udało się wejść na forum w domu. Oby tak dalej! Może mój mąż coś zadziałał... Niestety szare cieniutkie paseczki na niecałych dwóch zębach Leny to zaczątki próchnicy. W poniedziałek byłyśmy u stomatologa, Lena ma mieć lapisowanie, podobno nie będzie miała czarnych zębów, dadzą nam inny specyfik- płatny!! ZAŁAMANIE Miała mieć w ojca zęby, a nie w matkę, no cóż będziemy walczyć. Z listy prezentów dla małej to został zakupiony śliczny miś od babci, sanki od drugiej babci i do prowadzenia chodzidło grające od chrzestnego. A ja jakoś nie czuję za bardzo tych świąt, nie mam siły i jestem zmęczona. Bardzo chętnie spotkam się w Trójmieście z mamami lutowymi. Czekam na datę... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.2003r. Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 18.12.03, 18:34 ZWYCIĘSTWO!!! Czwarty dzień bez cyca! Już chyba najgorsze za niami. Marysia protestowała ostro przez trzy noce i ledwo patrzyłam na oczy w ciągu dnia, a sama miałam straszny nawał mleczny, mimo, że od miesiąca karmiłam tylko w nocy. dziwne. Więc chodziłam na śpiąco obłożona kapustą i walczyłam z sobą czy nie dać małej pocycać chociaż troszkę, żeby zasnęła, ale się zawzięłam i dzisiejsza noc to tylko trzy pobudki. W nocy pije wodę i ok czwartej nad ranem butlę z mlekiem. Wiecie jak ja się dzisiaj najadłam twarogu - pierwszy raz od 7 miesięcy. Aż mi niedobrze z obżarstwa. I kawa z mlekiem, mmm i sernik. Wędliny i mięcha nie zjem przez miesiąc. ale się wypościłam przez tą skazę białkową. Cieszę się już na "trókmiejskie " spotkanie. Proponuję drugi weekend lutego. Piszcie, czy Wam pasuję? Bo jak się doliczyłam jest nas 3???. Tygrysie, jak opisujesz Basię, to widzę , że to naprawdę moja imienniczka. O wracają ze spaceru. Odezwę się jeszcze wieczorkiem. Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 18.12.03, 19:49 Ale sie dziś rozpisałyście koleżanki! hoho! Najpierw do Tygrysa: faceta olac mówię to z doświadczenia wiem, wiem, łatwo powiedzieć... ale jest to do zrealizowania... Ja sobie zawsze powtarzam, ze ja juz nigdy nie bedę sama bo jest Dominika... a on jak bedzie pajacował to w końcu bedzie sam - ale to już jego problem Do Olivki - my kupujemy fotelik Play Beat - teoretycznie od 0 go 25 kg, praktycznie od 9 kg - tak więc dla Twojej Oli ciutkę za duży jednak będzie... Do Agaty - katary nam nie straszne Więc w niedziele się pojawimy z przesyłką specjalną dla Zuzi A co do fotelika - jak wam udaje sie wcisnać Łukasza do tego małego fotelika (bo chyba o tym pisałaś??)?? W tym naszym Dominiki dopiać pasami nie mogę - no chyba że jest w cienkuiej bluzce i bez kurtki, a teraz trochę za zimno na takie eksperymenty Do Kubary - ja też jestem na bezmlecznej diecie - od 8 miesiecy.... Nieraz pozwalałam sobie na coś z mlekiem - ale mała ma po tym paskudną wysypkę na policzkach Ale ja na razie nie chcę przestać karmić - szcególnie, ze mała samego mleka modyfikowanego (daję jej Bebilon pepti - ale tylko z kaszką owocową go je) nie chce pić. A Ty Marysi jakie mleko dajesz? Co do prezentów to ja jutro chyba wybiorę się na jakieś zakupy chociaż jak sobie pomysle to juz mi gorzej - nie znoszę łazic po sklepach Aaa i jeszcze mieszkanie z rodzicami/teściami - my mieszkamy z moim rodzicami, mały bardzo ciasno, rozglądamy sie za jakimś mieszkaniem... Ale dopóki mamy wydatki w postaci studiów to zakup mieszkania (na kredyt oczywiscie) odpada A czasami to mam ochotę wyprowadzić się chociażby pod most)) Dobra, tym razem ja się rozpisałam Pozdrawiam wszystkie styczniow i lutowe mamusie z dzieciaczkami oczywiscie Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_marysia Re: Luty 2003 18.12.03, 20:23 Cześć wszystkim! Mam na imię Kaśka i jestem mamą Marysi zwanej Masią , która skończyła dziś 10 miesięcy. Ufff szybko ten czas dla mnie upłynął , mam wrażenie że powinien być dopiero wrzesień. Posty na forum czytam od dłuższego czasu , ale dopiero dziś zdecydowałam się dodać swoje 3 grosze. Muszę przyznać , że wiele różnych wypowiedzi wlewało i wlewa balsam na moją duszę . Ot chociażby te o relacjach pies - dziecko. Masia uwielbia miętosić uszy naszego czworonoga , z najwyższym skupieniem kontrolować stan futra , a ostatno skwapliwie częstuje sunię chrupkami. Niestety czasami zmienia zdanie i dość solidnie obwąchane przez psa kukurydzine cudo ładuje z powrotem do pysia. O ile widzę to zabieram , ale ile razy nie widziałm ?? wrrr... Ostatnio jestem solidnie zmęczona bo mała zaczęła sama chodzić ,a ja za nią. Trzymam ją co prawda w asekuracyjnych szelkach i kręgosłup jest oki za to nogi po prostu mnie bolą. Doprawdy nie wiem skąd te maluchy mają tyle energi , może powinienam sama zacząć jeść te wszystkie kaszki a nie ratować się kawą z czekoladą?! Gratuluję Basiu odstawienia Marysi od cyca. Moja jeszcze cycusiuje , ale tylko w nocy. Myślę że do momentu kiedy pokażą się jej górne jedynki bo straszno mi będzie wsadzić biust w taki kasownik ) (dolne jedynki suszymy już w uśmiechu od miesiąca). Na zakończenie pochwalę się , że Masi kliknęlo dzisiaj jak robić TAK z kiwaniam łepetyną. Naiwnie myślałam , że może wobec tego ubieranie się na spacer będzie bardziej zgodne he he - ryk złości na wstrętną matkę która zaczęła wkładać czapkę i głośne NIIIIEEEE ). Pozdrawiamy Kasia i Masia PS. Czy są odważne na calonocną Sylwestrową balangę?? Ja mogę od razu się przyznać , że ani mi to w glowie. I tak chodzę spać najpózniej o 22 Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 18.12.03, 20:51 Witamy nową mamę na forum i drugą Marysię))). moje dziecko dzielnie zasnęło bez cycusia przy tatusiowych zawodzeniach. Dzisiaj byłam z nią cały dzień sama i jestem wykończona bo ją rozpiera energia. Piszecie, że czytacie do znudzenia wierszyki. Ja bym chcaiła tak się znudzić. Marysia w jednym miejscu przebywa do dwóch minut i sama mówi non stop więc ja z reguły je słucham i przytakuję co bardzo lubi. Nie wiem czy to się przekłada na poźniejszą rozmowność. jeśli tak to moje dziecko będzie drugą Hanką Bielicką. Z ulubionych zabaw: otwieranie szuflady i wyrzucanie wszystkiego, wyciąganie po kolei książek z regału i płyt kompaktowych ze stojaka, uciekanie mamie z gołą pupką przy przewijaniu no i oczywiście zrzucanie wszystkiego. A i jeszcze wertowanie kalendarzy ściennych. Dorwała kiedyś taki u babci ( wiecie, takie grube , małe - na każdy dzień roku) i ona uwielbia kartkować w tą i z powrotem, od czasu do czasu wyrywając jakąś stronę. więc babcia kupiła jej trzy - ulubiony jest kalendarz działkowca, poźniej kuchnia staropolska i kalendarz urody. Muszę pilnować bo strony bardzo jej smakują - laduje zaraz do buzi. Piszecie o problemach z jedzeniam. A ja mam odwrotny bo muszę chwoać przed małą -zjadłaby każdą ilość o każdej porze. I wszystko jej smakuje - od okropnego bebilonu pepti po kiszoną kapustę, któą ostatnio dorwała. Wprowadziłam ostrożnie gluten, jest ok. więc pogryzamy chlebek ze smakiem. Z nowych umiejętnośći - przybija piątkę, odszukuję kotka na obrazku i pokazuję gdzie jest nosek mamusi)). Ku rozpaczy babci pa, pa robi tylko jak ma super dobry humor. Ale się rozpisałam dzisiaj. Kończę A do Monique - marysia piej właśnie bebilon pepti - i jak napisąłm wyżej bardzo jej smakuje, więc nie miałam problemu. Papatki Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 18.12.03, 21:08 czesc dziewczyny, wszystkie nowe i znajome, w weekend naskrobalam ladnego posta, jak na mnie dlugiego i moja ukochana pierworodna 1 przyciskiem.... takze odechcialo mi sie pisac a poza tym tez z nastrojem nienajlepiej, wiec po co smecic najprawdopodobniej jestesmy w trakcie trzydniowki, okaze sie jutro jak bedzie wysypka, siusiek niestey przy mojej wiercipiecei nie zlapalam, woreczki sie skonczyly a nie mialam za co kupic nowych, takze mam nadzieje, ze to tylko trzydniowka. choc przebiega strasznie, Nadia ma nocna goraczke podchodzaca pod 40 st, pierwsza noc budzila sie co pol godziny i byla znosna pod warunkiem ze przy cycusiu i na rekach, takze spalam na siedzaca, dzis juz troche zeszlo, bo apap dajemy od 1,5 dnia. w pracy ciezko, kazdy przed swietami ma cos do zalatwienia, jedyna radosc w moim pracowitym i zaradnym asystencie fasolka ma bijace serduszko i zaczatki raczek, czyli wszystko na szczescie jest dobrze, ja jak zwykle czuje sie dobrze, choc z checia spalabym cala dobe. Maz juz kupil mi piwo Karmi - na sylwestra )))) jak sie trzydniowka nie zaraza, to sie stawimy u Agaty Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 19.12.03, 00:27 Hehe Kasiu! Wreszcie sie objawiłaś :o)))) Tak w ogóle to na gadu miałam Ci powiedzieć, że jesteśmy trąby, że nie umówiłysmy się do kina tydzień temu (chyba, że byłaś...buuu...chlip...chlip..smark.. bo ja nie) i jeszcze mi się skojarzyło, że już dawno chciałam się zapytać Ciebie czy nie masz nic przeciwko temu, żeby na Zobaczcie wrzucic zdjęcia Marysi i Weroniki, szczególnie to jak Marysia z nieziemskim chichocikiem ściągnęla mojemu, nadzwyczaj zdezorientowanemu tym faktem dziecku, czapkę???. Jakos ostatnio w ciągu dnia przy komputerze trudno mi posiedziec, bo dziecko ma coś przeciwko temu...od razu włazi mi pod biurko i wyciaga papiery (co gorsza udaje, że jest niszczarką, a stos tych na straty juz się skończył) albo wspina mi się po nodze, rozkręca mi krzesło (odkryła jakoś, że regulujące pokrętło za moimi plecami za mocno nie trzyma i jesli długo nim kręcić to na pewno spadnie :o))) Pokazywanie noska mamusi mamy na porządku dziennym, bez pudła i z podejrzenym entuzjazmem klepie mnie po nosie, ostatnio do repertuaru zostało włączone oczko mamusi, ale muszę uważać gdzie celuje i zamknąć właściwie w odpowiednim momencie. Piątkę też przybija bezbłędnie, a robienie papa niestety olewa całkowcie. Za to jak coś jej sie uda i mówię "ślicznie/pięknie kochanie", to klaszcze łapkami z radością :o))) No i zaczęła płakac kiedy mówie "nie" i "nie wolno", wcześniej ją to stopowało, teraz żałosnie protestuje. Z mniej miłych rzeczy dziś niestety miałam pobudkę przed 5...do 8 dziecko leżące obok mnie i solennie przytulane i uspokajane cały czas płakało...a nie ma nawet śladu nowych ząbków??? Co gorsza sama się położyłam jak zwykle po 3, więc cały dzień tłukłam się po mieszkaniu jak zombi. Na szczęscie wreszcie po 3 tygodniach (Jeeezu już nie pamietam kiedy ostatnio było tak długo przyjechał mój małżonek i jutro śpięęę...a on przewija, karmi i zabawia). A jutro wreszcie wyrwę się na świąteczne zakupy....w prezencie od nas Weronika dostanie sanki, jeździdełko (niby jest za mała, ale ze dwa miesiące temu w sklepie była nim zachwycona) i pewnie coś jeszcze...od dziadków dostała śliczny kubek-"kapek", super lokomotywkę, która robi łomot jak jeździ i wydaje dźwieki "pociągowe" jak nacisnąc na odpowiedni przycisk i niestety (grrr...) zupełnie absurdalny prezent od babci, który wręczony nie zostanie, w postaci lalki Barbie (głównie dlatego, że jest o wiele za mała, ale osobiście generelnie jestem przeciwna, więc pewnie nie doczeka aż dziecko dorośnie tylko "pójdzie w świat" :o((). Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_marysia Re: Luty 2003 19.12.03, 13:47 Cześć! To będzie szybki post bo mała zaraz się obudzi. Oczywiście że nie mam nic przeciwko temu żebyś Uleńko umieściła na forum zdjęcie Weroniki i Masi , to ze ściąganiam czapki jest rozkoszne , Tadzik ma to jako tapetę w kompie . Co do kina to mam teraz , kiedy Marysia zaczęła chodzić , pewne obawy czy cokolwiek udałoby mi się oglądnąć. Proponowałabym , ale to najlepiej gdyby był Janusz ,wypad do Parku Wodnego albo na kręgle do Plazy. Byliśmy już i na prawdę było rewelacyjnie. Tylko warunek : muszą być oboje rodzice , bo na jedną parę rąk to to się nie uda. Uciekam z kompa bo Masia już otworzyła oczka. Idziemy do biblioteki , a potem muszą zrobić ambitną listę pobożnych życzeń co do spraw które musimy załatwić przed Świętami , ot chociażby porządki wrrr.... Pozdrawiamy Kasia & Masia Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 - do Olivkaaa1 18.12.03, 21:36 Nie martw się tym,niektóre dzieci tak mają!!Ja też z Kacperkiem miałam wieczne problemy z jedzeniem i jakoś się to unormowało.Przez ten jego spadek z wagi itp....stwierdzili u niego skazę białkową i pije mleczko Isomil 2.Teraz fajnie przebiera waży 8.400(początkowa 3.200),chociaz ostatnio mu się odechciewa jeść (je to co lubi) deserki"Gerbera" zupki(tylko moje,bo "gerbera" nie chce) najchetniej je rosól z makaronem!!!!Mleczko też pije ale tylko rano 180 ml.,wieczorem 240 i w nocy raz 240 ml.A kiedyś??????????Jak wmusiłam w niego 50- 60(to było wszystko!!)Oj miałam z nim miałam!!!!!POZDRAWIAM Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 18.12.03, 22:24 Witam wszystkie mamy bardzo serdecznie. Nowe mamy duża byźka za wyjście z ukrycia. Ale żeście się rozpisały, ma dwie tury musiałam czytać, bo wszystkiego nie zdąrzyłam. O foteliku się nie wypowiadam bo ciągle nie mamy, ale wjechalam chłopu dzieki Wam na ambicje i napewno niedługo jakiś sie fotelik pojawi. Krzesełko do karmiena mamy drewniane ale przy moim niejadku bardziej sprawdza sie właśnie fotelik do samochodu. Moge go zapiąć i efektywniej wpychać mu jedzenie. W krzesełku nie ma szans za dużo wolnej przestrzeni do ucieczki z buzią. A to nie na moje nerwy. Wiecie co mimo że święta się zbilżają to a jakoś jeszcze tego nie czuje. Może dlatego ze nie spędzamy ich w domu tylko u dziadków, Nawet sprzatanie olałam a co po świętach też zdążę nigdze mi się nie pali. A i tak się zdąży nabrudzić. Chłop mi w kompie poprzestawił i teraz mam mega powiększenie liter co dziwnie mi przeszkadza. Przedtem musiałam ślepić żeby coś odczytać, a teraz zalewają mnie litery )) Uciekam i pozdrawiam Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 18.12.03, 22:50 Cześć wszystkim. Ja teraz moge pisac tylko jak młody spi, bo kolega małżonek kupil optyczną mysz i czerwone światełko tak intryguje młodzieńca, że nie daje sobie wyrwać myszy z rąk. Miałam dziś okropny dzień, jutro czeka mnie podobny, mam sprawe na uniwerku, muszę jeszcze pozałatwiać zakupy, a w przciwieństwie do Fionny, ja nie cierpię przedświątecznego zamieszania w sklepach, a tłok doprowadza mnie do szału, ci wszyscy ludzie miotający się jak w jakimś amoku, brrr! Dlatego wszystko staram się załatwiać w dni powszednie, i to przedpołudniem, w wekend żadna siła nie wyciągnie mnie do sklepu. Przez to wszystko nie lubię świąt. Młody doprowadza mnie do szału, łazi za mna nawet do toalety, mam już tego dosyć, kryzys jakiś przechodzę czy co. Zastanawiam się co ja takiego złego zrobiłam, że tak mnie pokarało: beeznadziejnym mężem, nieznośnym synem i nieposłuszną córką. Z tego wszystkiego najgorszy jest oczywiście mąż. Chociaż syn też, nie powiem daje mi w kość. Cóż, widać nie mam szczęścia do facetów. Albo nie potrafię wychowywać dzieci (bo mojego męża trudno zaliczyć do dorosłych). Na domiar złego jak mam taki nastrój to wydaję się sobie taka strasznie brzydka... Właśnie, kiedy ja ostatnio byłam u fryzjera, nie mówiąc o kosmetyczce? Moje brwi domagają się pęsetki, nogi wosku itd... Nic, ide ogarnąć odrobinę chałupę i kładę się pod ciepłą kołderkę trochę wypocząć, póki mogę. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 18.12.03, 23:08 Witam wieczornie Moje dziecko właśnie wstało więc myślę że gdzieś do pierwszej w nocy poszaleje Normalnie któegoś dnia to się załamię Kinga a może Nadii tak boleśnie się zęby wyrzynają? Z tego co pamiętam to nie ma ich za wiele i może to włśnie taki burzliwy proces? A zamiast Paracetamolu ja używam Ibufenu-działa lepiej i dłużej.No nic muszę iść do potwora bo sąsiedzi wezwą policję.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 19.12.03, 01:27 Witamy Dzisiaj Bruno też był marudny. Przywitał tatusia wielkim rykiem, spał i coś go obudziło i się strasznie rozryczał. Przestraszyłam się, czy się wczoraj nie przeziębił na spacerku, był mrozik, a on oczywiście musiał sobie pokrzyczeć, a nie mogłam go cały czas trzymać na rękach, bo musiałam co chwila przechodzić przez ulicę. Nakryłam mu w końcu twarz kocykiem, żeby się nie nałykał zimnego powietrza. Za to wieczorem się ożywił - leżał koło mnie i walił nogami w komputer i oczywiście nacisnął reset. Poza tym jego ulubioną zabawą jest rzucanie się do tyłu z siedzenia, parę razy spróbował na materacu i bardzo go to rozbawiło i teraz robi to wszędzie. A ja staram się go złapać. Jutro jedziemy na kontrole do CZD. Jak mi się nie chcę... No dobra, idę już spać. pozdr. Fionna&Bruniś Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 19.12.03, 09:34 Fiona a w jakiej sprawie jeździecie do CZD ja (raczej Ola) mam skierowanie na 7 stycznia do gastrologa, może mnie oświecisz w temacie CZD - jak tam jest z lekarzami, ewentualnym dalszym leczeniem itp. Mam pytanko - chodzicie z Waszymi dzieciaczkami na basen bo my tak Ola chodzi od ok. 3 m-ca życia lala czuje się jak ryba w wodzie ponieważ mieszkamy na Gocławiu chodzimy na Wodnika? A jeszcze z innej beczki Ola znalazła sobie nową zabawe - nie ma nie ma Oli chowa się za moją dłonią, poduszką pieluchom itp. a jak odsłania oczy cieszy się strasznie poza tym robi: czść, pa pa, brawo, kizia mizia, i z premedytacją NIE główką jak próbuje wcisnąć jej zupke. moje dziecko to staszna córunia tatunia mnie uznaje wtedy jak nie ma ojca w domu inaczej do zabawy trzymania na rękach liczy się tylko tata moje ręce odpych - ech matczyne życie Pewno znów będę musiała czekać do jutra na nowe posty bo chyba tylko ja pisze z pracy pozdrowionka Ola (17.02) i jej mama Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 19.12.03, 09:39 aha a co do Sylwestra to idziemy na zorganizowanego blisko domu teściowa zaoferowała się zaopiekować Olą a ponieważ mała nie ssie cyca tylko butla to sprawa jest prosta na wyjście z domu namówił mnie mąż ja poszła bym spać cholera chyba się starzeje............!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 19.12.03, 09:42 Hejka Olivkaaa1 Ty to masz dobrze z tatusiem nie marudz moje dziecko widzi ojca średnio 45 minut na dobę i to nie dlatego, że go nie lubi tylko z powodu "napiętych terminów" czyli komp czeka a po jedzeniu trzeba sie zdrzemnąć i cóż dziecko siłą rzeczy jest mamuni córcią Pozdrowienia i buziaki dla wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 19.12.03, 11:29 Moj zdolny synek wlasnie mi odlaczyl klawiature od kompa :0 Dlugo nie pisalam,bo chyba mnie ktos nie lubi,najpierw nie chcialo mnie zalogowac,a potem skasowalo mi dwa dlugie posty,wiec w koncu ja sie obrazilam. Co do Trojmiejskiego spotkania,moje maile to: gazetowy i jogaj@wp.pl,poza tym czesto siedze na gg 289324. Moj maz tez ma problem,zeby zajac sie Szymonem,ale ja staram sie na nim to wymuszac,zapowiadam mu, ze musze wyjsc i on zostanie z Szymonem,albo dawalam mu wybor: zajmuje sie Szymonem albo... i tu cos czego bardzo nie lubi robic,a musialby.No i jakos powoli idzie,caly czas mu tlumacze,ze to tez jego syn,ze oboje go chcielismy i konsekwencje opieki sa nie tylko na mojej glowie. Czesto jest to trudne,ale co innego nam pozostaje? Szymon chodzi juz za jedna reke,ale tylko za prawa robi w domu codziennie demolke,lacznie z wywalaniem ubran z komody,TV oglaga z czolem przytknietym do ekranu,jesc lubi,co po nim widac,tanczy przy kazdej muzyce,ale nic nie pokazuje,nie robi pa-pa,czasmi przybija piatke. Lecimy w koncy na jakies zakupy prezentow,bo nie mam nic,tata nie chce sie wlaczyc,ale go zmuszam,bo musi zabrac nas z powrotem do domu jak chcial pojechac samochodem do pracy. Pozdrowienia od styczniaczka-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 19.12.03, 11:58 Jola, właśnie weszłam na Zobaczcie, i obejrzałam przesymaptycznego Szymonka:- ))). I widzę, że nie dość, że mamy taki sam przewijak z IKEI ( ka kuż nie używam - kupiłam nadstawkę i jest nawet ładna komoda), to jeszcze identyczną wanienkę i podłogę ))) ( Napiszę Ci na priva w sprawie spotkanka, jakoś po świętach, jak będę znała terminy). Z nowości moje dziecko zjadło dzisiaj bardzo dorosłe śniadanko - jajko na miękko i chlebek z upieczonym schabikiem. I popiło z kubka - niekapka. Ale było pycha!!! Moj mąż bardzo chętnie zajmuje się mArysi ai praktycznie wychodzę kiedy chcę, ale strama się to nie nadużuywać, bo on czasami przychodzi naprawdę wykończony z pracy, chodź tego nie pokazuje. Muszę się przyznać, że w ciązy strasznie się bałam jak on wypadnie w roli tatusia, bo Wojtek czasami sprawia wrażenie jakby miał ciągle 18 lat - beztroski, na luzie, wszystko będzie ok. I jest strasznie roztrzepany - potrafi wsadzić skarpetki do lodówki. Ale Marysią zajmuje się wspaniale, chociaż robi z nią karkołomne rzeczy - podrzucania, samolociki itp, ja muszę wtedy wyjśc do drugiego pokoju, bo mi serce nie wytrzymuje. Wogóle to u nas byłąby sielanka, gdyby nie krach finansowy, totatalny, taki, że pierwszy raz w życiu musze pożyczyć pieniądze i nie kupię żadnych prezentów, co jest dla mnie straszne. Wychodzi ze mnie mój znak zodiaku - byk, czyli straszny materialista. Lubię mieć i lubię kupować. Zawsze wydawałam na prezenty kupę kasy, a teraz tylko Marysi jakś drobnostkę. chodzę przez to w podłym humorze i burczę n a Wojtka, który jest niewinny, poprostu tak się niefortunnie złożyło, że pusta kiesa przed Gwaizdką. O, już ryczę((. Beznadziejna jestem. Pa Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 19.12.03, 12:10 dla mnie kupowanie prezentów to prawdziwa zmora jeszcze nie mam wszystkich i jakoś trudno mi się wybrać do sklepu w 2 dzień świąt robimy chrzciny ?(wreszcie) już chciała bym mieć je z głowy zaraz zaczne krzyczeć !!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 19.12.03, 14:44 Basia daj spokuj oby każde Święta były w zdrowiu spędzane i z najbliższymi a reszta to tylko dodatki. Ja właśnie wróciłam ze sklepu poszłam konkretnie po trzy drobiazgi ale nic nie kupiłam bo stwierdziłąm albo wszytkim albo nikomu i trudno, nie mamy tez tyle kasy ile byśmy chcieli ale może za rok będzie lepiej czego Tobie i sobie życzę Młoda juz wyje chyba zęby buuuuuuuuuuuu spadam Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 Re: Luty 2003 19.12.03, 15:42 To ja sie dolaczam do apelu tygrysa - Basia, daj spokoj!!! Musze powiedziec, ze mimo iz mieszkamy we Wloszech (zgnily zachod, myslalby kto), to tez nie jest najlepiej u nas z kasa (( wszystko na glowie meza, bo ja nie pracuje, a wymagam np. tez wyjazd do Polski na swieta...jestem przeszczesliwa, ale...ile kasy nam pojdzie, to szok!!! w zwiazku z tym prezenty beda raczej skromne, przewaznie dla dzieci, a dla reszty jakis drobiazg. Wiec nie przejmuj sie i pomysl, ze wiekszosc z nas nie jest w najlepszej sytacji. Trzymaj sie cieplutko!!! A co do spotkania, to jezeli uda mi sie dojechac do Trojmiasta, to tez chetnie sie spotkam. Pozdrawiam caly luty i styczen ania i Paula Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 19.12.03, 18:43 No wlasnie ja mam taki problem z kupnem prezentow,bo kasy tyle co nic,a kazdemu chcialabym cos kupic,pewnie z mezem sobie prezentow nie zrobimy,ale ja sie pocieszam,ze kiedys bedzie lepiej,no i najwazniejsze,ze mamy zdrowego,cudownego synka i to najlepszy prezent,a wszystko inne jest niewazne.Mocno w to wierze,bo kilka dni temu moja kumpela (mama chrzestna Szymona) urodzila 2 miesiace za wczesnie dzisciatko i ono zmarlo.To jest tragedia (( A reszta.... Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Przesadziłam że hej!!! 19.12.03, 20:12 Hej. Dzisjaj to chyba szlak mnie nagły ognisty trafi. Pietruszka najprawdopodobniej ma skaze białkową. Szlak. Nie dość że niejadek to na dodatek jeszcze to. Szlak. Pojawiły mu sie już wczoraj na policzkach takie intensywnie czerwone ni to plamki ni chrosteczki. I dzisjaj jak tylko dałam mu serek to po godzinie zrobiły się bardziej intensywne. W sumnie nie marudzi ( ponad norme oczywiście) i chyba go to raczej nie swędzi. Ale cholera wie. Kurcze a ja nareszcie od miesiąca pozwoliłam sobie na wprowadzenie nabiału. I tak się zachłysnełam tym że nic mu nie było że przesadziłam. Codziennnie serek a dodatkowo rano mleko z kaszką i czasami jeszcze "Misiowy sad". Takie ustrojstwo jak budyń z jabłkiem i bananem, oczywiście po przeczytaniu składu tez na mleku. No i wiadomo skoro jemu nic nie było to i ja nareszcie zaczełam jeść chleb z masłem i popijać kawke na mleku. I co ja mu teraz będę dawąc do jedzenia??? Mam pytamie do Moniki. U Was też jest skaza, ale czy to jakoś alergolog diagnozował??? Dobra już Wam nie marudze. Ide poszukać czegoś o tym ustrojstwie dokładniej. A Fionna i jak tam kontrola? Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Przesadziłam że hej!!! 19.12.03, 21:43 Może to jednak nie skaza białkowa? Bruno ma na buzi ciągle taki coś - pojawiło się, kiedy niczego nowego nie wprowadzałam, chyba jest to skutkiem ślinienia się+zimne powietrze. Kontrola o.k., choć do tej instytucji trzeba anielskiej cierpliwości. Do olivki - my trafiliśmy do CZD (klinika niemowlęca) w czerwcu (trafiliśmy tam, bo szukając przyczyn niejedzenia młodego wykryli u niego przeciwciała cytomegalii). Na szczeście nie był chory, tylko miał przeciwciała. Za to cała procedura, badania, czekanie na terminy różnych badań plus sezon wakacyjny spowodowały, że siedzieliśmy tam 3 tygodnie. I niczego nie znaleźli, uważam, że blokowaliśmy miejsca bardziej potrzebującym. Teraz jeździmy do kontroli do Poradni Rehabilitacujnej i Audiologicznej (ze względu na cytomegalię właśnie). Jeśli chodzi o szpital i lekarzy w przychadniach, pielęgniarki itd. to jest o.k. - są sympatyczne (przynajmniej ci, których ja spotkałam). Ale są bezsensowne procedury - najpierw trzeba sie zarejestrować w sekretariacie przychodni (jeśli masz już swoją "kartotekę"), jeśli nie to musisz ją wcześniej założyć. Potem się ustawiasz w kolejkę do lekarza, lekarz każe ustawić się do pokoju 109 np. na kolejne badania (znowu kolejka), potem z powrotem do lekarza, okazuje się, że go nie ma (mają naradę do 14.30), więc czekamy godzinę z śpiącym dzieckiem na korytarzu. Horror. Nie wiem, jak jest w przuchodni Gastrologicznej, ale chyba standardy mają podobne. I te korytarze - byłam tam parę razy, ale ciągle błądze. A propos spotkania - przed chwilą przeżyłam chwilę grozy - okazało się, że nie mamy netu. A ja nawt sobie nie zapisałam adresu, nie wiem o której godzinie itd. Ale już jest. No właśnie - o której możemy się zjawiać? Olivko - czy też będziesz na spotkaniu? To bym Cię wprowadziła w tajniki CZD ) pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla spotkanie 20.12.03, 15:49 A tu tradycyjne weekendowe puchy. Wszystkie poleciałyście na przedśiąteczne zakupy? Spotkanie ok. 16-17, mam nadzieje że nikt nie zabłądzi po ciemku, ale poza Fionną i Anitą wszystkie juz u mnie byłyście. Przypominam adres: Puszczyka 12/3, tel. 6437344, 503962713, w razie czego dzwońcie, będziemy was pilotować. Młody śpi, właściwie pierwszy raz dzisiaj, a to zupełnie nie w jego stylu, zwykle pierwsza drzemka najpóźniej 2 godziny po przebudzeniu, dzis zabalował, nawet na spacerze nie odpadł. Ale zasnął na rękach, bez cyca, to mój mały sukces, bo on albo w wózku albo przy cycu zasypia, inaczej jest ciążko. Inna sprawa, że przy jego gabarytach nie powinnam go przyzwyczajać do tego sposobu zasypiania... Któraś z was pisała, że dziecko mogłoby nie jeść nic poza cycem, mój młody podobnie. Jakby mu nie dać, to by się nie upomniał, cycuś mu do szczęścia wystarczy. A u mnie pokarm aż tryska, Zuzia sie ze mnie naśmiewa. Młody z innych rzeczy lubi jedzenie tzw. ludzkie, najchętniej wyrywane nam z rąk, albo nawet z ust Ostatnio nawet wypuścił cyca by zabrać mi kawałek ciasta. No dobra ide bo nie moge trafic w klawisze, w głowie mi się kręci, chyba jestem ciut osłabiona POzdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Przesadziłam że hej!!! 19.12.03, 22:23 Witam Aga- ja z Dominika nawet nie byłam u alergologa! mam dobrą pediatrę, która jak Dominika miała ze 2 miesiace i buzie w wysypce poradziła, zeby najpierw odstawić melko i pochodne... Tak też zrobiłam i buzia zrobiła się gładziutka tak z tydzień po odstawieniu nabiału. CO jakiś czas robię próbę, zjadam coś z mlekiem i buzia znów cała w krostkach Więc na razie po prostu zupełnie odstawiłam wszystko co z mlekiem, a Dominice nic z mlekiem nie daję. Na razie wprowadzamy rzeczy z glutenem, a z mlekiem nie eksperymentujemy. Jak ja coś zjem to mała wysypuje, to nie wyobrażam sobie co by było gdybym jej bezpośrednio cos dała. Tak wiec mała je zupki (ale takie bez mleka i masła), deserki, ostatnio jadła jakiś deserek z płatkami owsianymi, owoce różniste, zaczyna podjadać nasze obiady. Na kolacje przed kąpielą dostaje kaszki owocowe na Bebilonie Pepti. No i nadal cycuś rządzi W zwiazku z tym bez serków itp się obywamy bez problemu Odpowiedz Link Zgłoś
socka2 ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 21.12.03, 16:36 Poniewaz juz jutro wyjezdzamy i nie wiem czy znajde czas na napisanie posta, wiec juz dzisiaj korzystam z okazji i skladam Wam wszystkim zyczenia: " Boscy poslowie, Swieci anieli - od was nam przyszla z nieba ta nowina - ze w stajeneczce, na biednej poscieli - Panna powila nam Boskiego Syna..." Juz teraz chcielibysmy zlozyc wszystkim mamusiom, dzieciaczkom i tatusiom, Waszym rodzinom i przyjaciolom blogoslawionych swiat Bozego Narodzenia, milosci szczegolnie w tych dniach, ale i na co dzien, radosci, zrozumienia, szacunku i usmiechow, osniezonych drzew i ulic, szczesliwych twarzyczek Waszych dzieci )) a w nowym roku duuuzo zdrowia, spelnienia wszystkich marzen, optymizmu, pomyslnosci i slonca nad glowami kazdego dnia!!! Niech nad naszymi maluchami czuwaja zawsze aniolki i mieja je w swojej opiece!!! Ania Paula i Rosario ))) Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 21.12.03, 16:54 Witam! Dla wszystkich e-mamuś i ich rodzin! Składam najserdeczniejsze życzenia świateczne, Zdrowych pogodnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzenia w rodzinnych gronach, spełnienia najskrytszych marzeń, dużo dużo prezentów, pysznych potraw wigilijnych i świątecznych wypieków, a w tym nowym 2004 roku samych radosnych chwil, przedwszystkim zdrowia, zadowolenia z naszych pociech i dużo uśmiechów na codzień. Tego Wam życzą Ewa Robert i Tobiasz. Pa pa pozdrowienia Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 11:03 Kochane dziewczyny, kochane mamuśki i kochane maluchy! Te święta będą wyjątkowe i piękne, bo to pierwsze Boże Noarodzenie z naszymi dzieciaczkami. Więc cieszmy się atmosferą i zapomnijmy o troskach. Niech sypnie śnieżek, niech zapuka MIkołaj z workiem zabawek , niech zapachnie choinka i pierniczki. Będzie sielsko i anielsko - czego Wam i sobie życzę. I przełamuję się z Wami wirtualnym opłatkiem - WSZYSTKIEGO, WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO. Basia z Marysią Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 11:07 Ja życzeń jescze nie składam, bo na pewno jeszce bede miala okazje. Fionna, co z Tobą? Znowu nie dotarłas, wszystko ok? Spotkanko bardzo udane, a jedzenia tyle zostało, ze już chyba nic nie musze szykowac na swieta Ula, a propos lalki Barbie, tę rzeczywiście możesz oddac, bo jak Weronika do niej dorosnie, to juz bedzie niemodna, ale nie zarzekaj sie ze nie bedziesz kupowac, bo jak coreczka ze lzami w oczach powie Ci, ze dziewczyny nie chcą sie z nia bawic, bo nie wie kto to Odetta albo Roszpunka, to się złamiesz. Ja mam ciagle podobne dylematy. Co do Barbie, to nigdy nie mialam złudzen że uda sie obejsc bez niej, ale na pokemony sie nie zgodzilam. Wiem, wiekszosc z Was nie wie o czym mowie, ale wszystko przed wami. Pociesze was tylko ze moja corka mimo lalek Barbie itp, a takze uleganiu rozmaitym modom i perswazji reklam (swoja droga to powinno byc zabronione!) ma calkiem niezly gust jak na siedmioletnia dziewczynke i spory wachlarz zainteresowan. Teraz, gdy wiekszosc jej kolezanek marzy o Barbie-Odetcie z Jeziora Łabędziego, Natala myśli tylko o Gwiezdnych Wojnach (nieodrodna córka swoich rodziców). Z różewego koloru i brokatowych dodatków też wyrosła, teraz jej ulubionne kolory to wisniowy i beżowy. I obcięła długie włosy. Taką mam dorosła panienke w domu. A o młodym nie pisze, bo od rana potworny. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 00:18 Spotkanko było baaardzo udane - jak zwykle zresztą Moja Dominika jak padła przed wyjściem to obudziła się dopiero jak wchodziłyśmy do domu dziwne odgłosy w metrze nie zrobiły na niej żadnego wrażenia Spała jak zabita a w nocy przez sen się z kimś kłóciła! na głos! uchachałam się na całego Tak w ogóle to nie chce zapewzać, ale ona ostatnio jakas podejrzanie spokojna jest... czyżby cisza przed burzą??? Życzeń jeszcze nie składam, bo na pewno przed świętami jeszcze się odezwę. Zuziu - jak chcesz ta książkę "Uśnij wreszcie" to daj znać... Włożę w kopertę i wyslę Ci pocztą (tylko adres podaj na priva) bo się pewnie na razie nie będzie okazji spotkac... Dobra, ide spać Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 11:10 do Fionny na spotkaniu nie będę (a raczej nie byłam) bo z tego co się oriętuję było w weccend To mnie pocieszyłaś tymi kolejkami...... ale mus to mus i spokojne sumienie muszę przez to przebrnąć ja to ja ale Ola ciekawa jetsem jak ona to wytrzyma Pisałaś że byłaś tam 3 tyg. czy to oznacza że leżałyście w szpitalu??!!! Ja nie chce!!!!!!!!!!!!! Moje dziecko jest cwańsze niż ustawa przewiduje wie mały diabełek kiedy trzeba płakać żeby coś dostać a właściwie przy kom ma to robić, ze mą nie idzie jej tak łatwo ale za to z babcią..... reszta potem szefowa gania........... Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 11:47 Ha,ha. Barbie, najpiękniejszy różowy kolor i brokatowe dodatki to mam właśnie na tapecie z Karolinką )) Tak jak napisała Agata: jeśli chodzi o dzieci to nie można się zarzekać. Moje dziecko (mowa o Karolci) też miało nie mieć lalek Barbie, bajek w telewizji prawie wcale, pięknie się bawić, być grzeczne i słuchać rodziców i co?.............. DDD, zycie bardzo szybko weryfikuje pewne postanowienia. Zakazany owoc najbardziej smakuje a i lalka Barbie jak już jest w domu to tak nie cieszy (i całe szczęscie), bo fajniejsze są jednak bobaski. Ala natomiast poza zabawkami nie wychodzącymi z mody typu piloty, telefony komórkowe, sznurowadła itp bardzo lubi bawić się kolorowymi klockami, które można wkładać jeden w drugi bądż jeden na drugi (piramidka). Polecam, zabawka prosta a genialna! Nie wiem czy tu jeszcze zajrzę, więc korzystam z okazji i składam wszystkim mamom i ich pociechom najserdeczniejsze życzenia zdrowych, wesołych i pelnych miłości świąt Bożego Narodzenia. Tak naprawdę to największym prezentem jest zdrowie i uśmiech na twarzach naszych genialnych dzieci. Oby takich prezentów było jak najwięcej życzą Iwona, Arek , Karolinka i Ala Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 12:53 Nie wierzę ...siedzię przed kompem i pisz wreszcie do Was!!!!!!!!!Misio owieziony do babci (pierwszy raz cały dzień bez mamy).bo mama będzie sprzątać ...ha!póki co to od godziny siedzę w necie ,wysyłam e-maile no i sprawdzam co u lutowiczów i lutowiczek.Ostatni raz udało mi się napisać bodajże 22 04.Póżniej kilkakrotniezaczynałam ,ale moje dziecko skutecznie nie pozwalało mi napiać .Dwa razy napisałam oj dużo ,ale necik nie chciał tego wysłać.nO ALE:wiemwszystko ,co si dzieje u Was i Waszych maluszków .CZytam Was codziennie- ale tylko czytam ,bo jestem zupełnie sama całymi dniami a moje dziecko śpi w dzień po 20-25 minut,więc ni hu!hu! a poza tym jestem modemowcem....Nazs Michał zwany Misiem (19.02)to już niezły rozrabiaka-jednozębny bandyta -bo narazie mamy tylko lewą jedyneczkę -przy innych lutowiczach wypada marnie .oD 17.11 raczkuje -wtedy to zakumał o co to chodzi.Dziś już jest wszędzie...uwielbia kabelki,listwy przypodłogowe(wyrywa z kołkami rozporowymi ze ściany)no i sprzęt grający tatusia-ku rozpaczy tego ostatniego.Kojca i łózeczka nienawidzi,alew cóż czasami musi tam pobyć ,bo inaczej nie zrobiłabym nawet sisiu..Bez przerwy gada -od jakichś 5 miesięy TATA,ale od kilku dni wychodzi mu i MAMA.Jedzonko? tylko to co inni .Słoiczki-to już przeżytek.Najlepiej żebym mu coś gotowała- tylko kiedy ...jeśli najlepszą zabawką jest mama.Kaszki,kleiki-to dla frajerów.Cycuś za to jet the best.On jest cyckomaniakiem.Chciałabym odstawić go koło roczku ale nie wiem jak to zrobię .Noce bowiem przesypia ale cycuś musi być w pogotowiu.Tak wię nie wiem co to przespana noc.Jego najdłuższy sen to 4 godziny-ale to było może 5-6 razy. No i ważymy już konkretnie 9,5kg.-z wagą to chyba jesteśmy w czołówce?hi! Strasznie wam zazdroszczę tych Waszych spotkań ,pogaduchów.Ja nie mam szczęścia do znajomych mam z brzdącami-koleżanki z dziećmi albo daleko,albo już duże-cóż tak jest jak się rodzi w wieku 30 lat...O ile mi się dobrze pamięta ,to AGUSKA3 jest z Sosnowca i ma brzdąca z 19.02-to tak jak Miś .My mieszkamy w Katowicach- może jakieś spotkanko? Strasznie chciałabym się pochwalić moim skarbem ,ale nie kumam jak się umieszcza zdjęcia na Zobaczcie... Nic ,kończę ,mam nadzieję ,że częściej uda mi się coś napisać ,bo od stycznia dzadkowie będą mogli przyjeżdżać raz w tyg. do Małrgo,więc ja będę szaleć. NO to buziaczki dla Smyków i wesołych świąt,żebyśmy tylko nie schudły podczas tych świąt...ha!Mariola i Misio(19.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 12:54 Ja się dołączam do życzeń, bo choć komputer cały dzień włączony moge nie zdążyć w szale świątecznych przygotowań...wczoraj upieklismy pierniczki, dziś robię bigosik, a małżonka zatrudnię do lukrowania, a jutro rybne galaretki...reszta już w Wigilię. A zatem wracając do życzeń - radosnych, pogodnych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia dla wszystkich miłych uzytkowników forum, ze szczególnym uwzględnieniem piszących na naszym lutowym podforum :o)))) Co do brokatów, koloru różowego i lalki Barbie to tak całkiem stanowczo się nie zarzekam, ale z własnej woli nie będę dziecku takich zabawek podsuwać :oDD. Wczoraj kupiliśmy dziecku prezenty - jeździdełko z mnóstwem dodatkowych atrakcji, telefonem, klaksonem i różnymi ciekawymi pokrętłami, hustwakę-baletkę i sanki oraz oczywiście odjechaną nieco, ciepłą czapeczkę pasującą kolorem do kombinezonu zimowego :oDDD. Z nowości mamy winowajcę kilkudniowego marudzenia i budzenia się z płaczem nad ranem..przebił się piaty ząbek, prawa górna dwójeczka :o))) No i zapraszam do obejrzenia zdjęć, które zaraz zamieszczę na Zobaczcie...na którym na pierwszym planie jest uchachana Marysia (córka Kasi-Marysi :o)))) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 15:50 Hej - I'm still alive!!! Jak mi szkoda, że nie dotarłam - z powodu że tak powiem małej różnicy zdań z moim mężem, byłam w dość podłym nastroju, a chyba najbardziej pomogłoby mi pogadanie z innymi "babami", więc tym bardziej mi żal. Do olivki - nie bój się, nie położą Was do szpitala. My tam tarfiliśmy z całkiem innego powodu. Poza tym, żeby trafić do szpitala, musielibyście mieć skierowanie itd., więc spokojnie. My czekaliśmy na kolejne bedanie (diagnozowali niejedzenie młodego), oprócz tego czekaliśmy na wynik PCR (był sezon wakacyjny i laboratoria nie pracowały - cyrk totalny) prawie 2 tygodnie. Potem byliśmy na kontrolach (tylko krew i mocz, ale musieliśmy 3 dni odleżeć w szpitalu, żeby dostali zwrot z funduszu). Ale zajmują się pacjentem bardzo dokładnie, mają dobry sprzęt, na lekarzy też nie narzekam. Chociaż jeśli chodzi o gastrologię to polecam lekarzy z Działdowskiej (szczególnie dr Dziechciarza), lekarze z CZD za bardzo nie wiedzieli czemu nie chce jeść (wg ich opinii - płacze bo jest histerykiem). Właśnie - od soboty Bruno nie bierze już Losecu i na razie dobrze się czuje, nie ma zwrotów, bekania itp incydentów. Za to ja postanowiłam walczyć z nałogiem mojego syna - ssaniem kciuka. Brunek wsadza sobie paluszka jak jest senny, zmeczony, zdenerwowany. Wiec ja mu zakładam rękawiczkena łapkę. Jest ciężko - ale parę razy udało mu się usnąć bez palucha. Pozdrawiamy Fionna&Brunek Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 22:15 Hej. U nas też przygotowania pełną parą więc nawet nie mam kiedy zajżeć. Najważniejsze że Pietruszyński ma całkiem w porządku wyniki morfologii i nie ma anamii. Pozatym to chyba jednak skaza bialkowa. Nie dawałam mu nic z nabiału cały dzień było spoko, ale jak sama zjadłam serek to znowu jest czerwonolicy Chociaż dziwnie że tak szybko wychodzi i w sumie tak krótko się utrzymuje. Super Mysiam że nareszcie ktoś z okolic może żeczywiście jakieś spotkanko się uszykuje. I w dodatku dzieciaczki z jednego dnia Co do jedzenia to narazie się nie poddaje i już tydzień nie je zup marchewkowych. Tym razem jest sezon na buraczane zup. Sama mu gotuje i potrafi zjeść nawet 280, więc pękam ze szczęśćia. CIekawe jak dlugo. Pozdrawiam was serdecznie. I dalej ide szykowac. Aguska i Piotrus Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 22.12.03, 23:41 Dobry wieczór! Dziewczyny ja wpadam tylko na jedna minutkę, bo bardzo jestem zmęczona i idę spać. Wiem że wszystkie jesteście mocno zajęte przygotowaniami do Świąt, więc nie będe Wam przeszkadzać. Chciałam sie Wam tylko pochwalić że umieściłam nowe zdjęcia na Zobaczcie mojego Tobiaszka i zpraszam do oglądania w wolnej chwili. Dobra idę lulać, trzymajcie się cieplutko. Pozdrowienia Ewa i Tobi(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 17:56 Jutro raczej nie zdążę niczego skrobnąć więc składam już dziś Wam zyczenia Bożonarodzeniowe. Wszystkim emamą zarówno piszącym jak i czytającym życze aby tegoroczne święta przebiegły w SPOKOJU radości i miłym lenistwie. Wcinajcie dziewczyny wszystkie pysznościami z wigilijnego stołu, aby w przyszłym roku nie omineła was żadna przyjemność. I pamiętajcie że to pierwsze święta naszych szkrabów. I wogóle bądzie pogodne i piekne w te święta. Życze tego i wszystkiego o czym marzycie licząc ze takie świeta będą i moim udziałem. Pozdr. Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 21:59 Hej Wszystkim!! Wreszcie znalazłam chwilkę by cos skrobnąć Potwierdam,ze imprezka była jak zawsze udana,dziei wymęczone poszły grzecznie spać a mamy się naplotowały Fionna żałuj! Monika w razie czego się odezwę ale chwilowo wyrok nad Młoda zawieszam bo odpukać przespała w miarę grzecznie trzy noce z rzędu i mam nadzieję,że dziś i w następnych dniach tez tak będzie. W ogóle jakiś świąteczny nastrój chyba ja dopadł bo humor po sobotnim max-wrzasku poprawił się znacznie,nie jest taka okropna i nawet krostki obecne od dłuższego czasu zaczęły scjodzić co jest ciekawostką bo nie robiłam nic w tym kierunku) Nic się zmieniło w diecie,niczego nie przestałam podawać-może się do czegoś przyzwyczaiła? Ciekawe Zobaczymy co będzie po Świętach jak się podkarmi normalnym jedzeniem Dziewczyny i dzieciaki!! Przyjmijcie nasze najszczersze Zyczenia zdrowych spokojnych i najszczęśliwszych Świąt Bożegonarodzenia.Niech będzie ciepło rodzinnie i smacznie!! Całuję Zuza i Werka Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 22:35 No to i my przyłączamy się do życzeń! Niech będzie rodzinnie, z pysznym jedzonkiem, ze wspaniałymi prezentami i z czym tam tylko sobie wymarzycie! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 23.12.03, 22:48 Jeszcze chcialam podziekowac za spotkanko u Agaty. Bylo milo, gwarnie, w blasku swiec i bardzo smacznie. Czuje sie w domu kobieca reke Dzisiaj skonczylam kupowac prezenty - wszystko popakowane czeka na choinke, ktora kupimy jutro. W domu pachnie bigosem mojej mamy i jest super. Szkoda tylko, ze dowiedzialam sie o pewnym niemilym zajsciu, ale tak poza tym naprawde super. Jak pomysle, ze teraz pod choinka bedziemy znajdowac prezenty z nowym wymarzonym imieniem, to az cieplo robi sie przy serduszku Zycze Wam jak najwiecej milych chwil w te swieta, usmiechow od ucha do ucha, smacznych pierogow i barszczu, chociaz jednego prezenciku pod choinka, kochajacych mezow/mezczyzn i zdrowych szkrabow. Pozdrawiamy, Anita, Robert i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 24.12.03, 02:52 Ja rowniez chcialam zlozyc wszystkim najserdeczniejsze zyczenia Wesolych Swiat,duzo zdrowia szczegolnie dla szkrabikow,rodzinnej atmosery,szczesliwych chwil,cudownych facetow,zaskakujacych prezentow pod choinka,no i oczywiscie wielku postow na forum i spotkan w szerszym gronie Jola,Grzes i Szymon (jutro 11 miesiecy) P.S. Socka dojechala do domu,przesyla specjalne pozdrowienia dla Lutego Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 24.12.03, 10:41 I ja życzę wszystkim spokojnych, zdrowych i beztroskich świąt. Oby upłynęły w miłej atmosferze i oby nasze pociechy nie porzewracały choinek Agata z dzieciakami (wookie kończy dziś 10 miechów!) Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: ZYCZENIA SWIATECZNE :))) 24.12.03, 12:26 Ja równiez jako jedna z mam głownie czytających chciałam Wam dziewczyny złożyć serdeczne życzenia spokojnych, radosnych świąt, spędzanych ze zdrowymi i uśmiechniętymi pociechami i KOCHAJĄCYCH, WYROZUMIAŁYCH MĘŻCZYZN u boku. W takim składzie niech Wam upłynie każdy dzień nastepnego roku. Zapraszam też do obejrzenia nowych zdjęć mojego szkraba, który juz chodzi pozdrawiam i czekam na spotkanie trojmiejskie Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 25.12.03, 19:36 Hej Dziewczyny! Jak tam świąteczne samopoczucie?U nas błogość pełna) Wigilia była cudowna,wspaniale spędziliśmy czas z częścią(niestety tylko częścią) mojej rodziny. Werka była super grzeczna,wszyscy się dziwili,że mamy takie idealne dziecko a my puchliśmy z dumy!! Na przemian bawiła się,nurkowała i wspinała na prezenty leżące pod choinką,grzecznie jadła w krzesełku-ideał Niestety z dorosłego jedzenia załapała się tylko na pieczonego pstrąga bo więcej nie bardzo się nadawało.U nas je się grzybową więc nawet zupy nie dostała,za to pogryzała bułeczkę,grzecznie zjadła całą kaszkę potem mleko i poszła spać.Tylko że obudziła nam sie w drodze powrotnej i w domu zasnęła po pierwszej w nocy ale przecież są Święta Prezenty trafione w samą dziesiątkę,bawi się od rana.Mój Mikołaj też zaszalał w tym roku i jestem zachwycona,dostałam świetne kosmetyki i juz od dziś chodzę wymalowana od samego ranka A jutro jedziemy do znajomych aż do soboty i tez na pewno będzie super. Normalnie-kocham Święta! Pozdr serdecznie Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 25.12.03, 22:34 Witam Świątecznie !!! Składam Wam sereczne choć troszkę spóźnone Życzenia świąteczne......... U nas święta obfitują w owa beztroskę i maksymalne ilości jedzenia na stołach dobrze, że jeszcze tylko jutro bo kiepsko się czuję Prezenty owszem trafione ale w pzrypadku Młodej...... Świętujmy dalej w rodzinnym gronie............... do jutra Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 26.12.03, 11:28 No ja też witam światecznie.Michał również nad wyraz pogodnie spędza te święta. Wwigilię wcinał rybkę -babcia specjalnie dla niego kupiła solę i ugotowała mu z warzywkami,podziubał też barszczyku ,ociupinkę karpia-i aż się trząsł -tak mu ten karpik smakował .Prezenty też fajne dostał -widać ,że przyszedł Aniołek z prezentami-cały dom zawalony -zabawki są wszędzie...tylko nie w pokoiku Misia. Ale ja niestety pierwszy raz mam święta nieciekawe...w wigilię rano wstałam ze strasznym bólem głowy ,potem zaczęły mnie boleć wszystkie mięśnie ,kości,kosteczki i do tego juz trzeci dzień biegunka....mam nadzieje ,że po świętach przejdzie...i tym optymistycznym akcentem pozdrawiam i kończę ,pa,Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 26.12.03, 15:23 Mam nadzieje, ze kolezanki przyjmuja jeszcze zyczenia swiateczno-noworoczne? W takim razie zycze Wam samych slonecznych dni, pociechy z dzieciaczkow i (nie-) mezow no I zeby fortuna okazala sie laskawa w nadchodzacym roku. Nie pisze ostatnio jako, ze zrobilam sobie odwyk od netu ; ) Bylo ciezko, ale przetrwalam caly tydzien bez podlaczania sie. Ale dzieki temu udalo mi sie spedzic wiecej czasu z malzonkiem. W koncu jak Swieta to Swieta, nie samym forum zyje czlowiek. Jasiu nadal nie chodzi samodzielnie (a wydawac by sie moglo, ze to juz juz), nadal nie przesypia calych nocy, ale zrobila sie z niego straszna przylepka, chce sie tulic przy kazdej nadarzajacej sie okazji. Fajne to jest , nie powiem. Przechidzac zas do pytan konkretnych: od jakichs 2 miesiecy skora Jasia na raczkach I nozkach jest bardzo taka przesuszona I latwo czerwienieje (np przy kapieli). Takie skupiska. Dwoch niezaleznych lekarzy stwierdzila, ze to nie alergia I zapisali jakiechs kremy do pielegnacji skory atopowej. Wprawdzie nastapila lekka poprawa ale skora dalej nie jest taka, jak byla I jak powinna. Czy ktos ma podobne doswiadczenia? Od wczoraj wyeliminowalam mieszanke mleczna (dostaje sojowa) ale nie wiem co moge zaproponowac jako dodatek do kanapek (daje takie kawaleczki bulki z serkiem?) innego niz dzem? Asia z Jasiem Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 26.12.03, 20:59 He, chyba tylko ja nie znoszę świąt. U nas święta zawsze są stresujące. Może zbyt wiele po nich oczekuję, a może po prostu boleśniej odczuwam swoja samotność. Zwłaszcza gdy z domu pełnego ludzi, gwaru i sympatycznego zamieszania wróci się do domu... Młody daje mi popalić, jest strasznie upierdliwy, wisi na mnie przez cały czas, ale to nic nowego. W wigilię jeszcze nie było tak źle, próbował, rybki i nnych rarytasów, ale potem nie dopisywał mu ani apetyt ani humor. Ma straszny katar, i to też nie wpływa zbyt dobrze na jego smopoczucie, ja zreszta też jestem zasmarkana juz kolejny tydzien. W nocy robi sobie pobudkę między 23 a 24, wstaje pelen energii do zabawy i po strasznych awanturach i ryku pada ok. 2, czesto nie daje sie odstawic od cyca i kolejna awantura przy kazdej probie, bo jednak wole nie spac wcale niz z nim przy piersi. Koniec końców i tak zasypia na mnie, bo woli spac na mamusi niz obok, co przy jego wadze nie jest przyjenme. Ogólnie doprowdzil mnie do stanu, że pytam sama siebie gdzie ja mialam rozum, ze zdecydowalam sie na kolejne dziecko, i po co mi to było. Beznadzieny mąż i upiredliwy syn to dla mnie zbyt wiele. I do tego świeta... Dobrze że już po. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 26.12.03, 22:28 Agatko - nie jestes sama z tymi swietami... ja tez nie znosze swiat kiedys - jak żył dziadek i jeździlismy do dziadków na świta - to był bardzo mile spedzany czas... A teraz - mąż niezbyt rodzinny, nie znosi rodzinnego spedzania czasu... Mogłabym pojechac do rodziny sama z Dominiką - ale wtedy bawiłabym się jeszcze gorzej Tak więc siedzielismy w domu, połowę czasu przespalismy (przynajmniej taki pożytek z tych swiat ze sie wyspalam) a po dzisiejszym dniu mialam dosc mojego dziecka nawet do toalety nie moge wyjsc zeby maly potwor nie ryczal... i to bez wzgledu na to czy zostaje sama na podlodze, czy u tatusia na rekach... Ale pocieszam sie, ze moze za jakis czas jej przejdzie.. Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 27.12.03, 17:53 Hej. Witam wszystkich bardzo serdecznie. Niestety Pierwszy dzień świąt zakończył sie dla Piotrusia gorączką i najprawdopobobniej ostrym bólem brzuszka. To chyba po pierogach ktore zjadłam. I wdodatku męczy go okropny kaszel. Całę szczęście odrywa się. Stwierdzam z cała pewnością ze mam mężą idiotę. Zamiast mnie jakoś wspierać i pocieszać jak mały jest chory to jeszcze mnie wkurza i stwierdza że to przezemnie. Mały wył do pierwszej w nocy non stop a ten gad dawał mi do zrozumienia jak jestem baznadziejna matka. Nie krzyczał tylko miny robił nosił Pietruche zajmował się nim ale na mnie wyrczał o wszystko. Całe szczęscie już po wszystkim ale poprostu jak dziecko jest chore to z chłopem zaczyna sie coś robić złego. Co do tych plamek to niestety nic nie wiem na tem temat jedynie tylko tylke że jak Piotruś miał suchą skórkę to smarowaliśmy go kremem Lipobase i dalej smaruje. I znikło. Pozdrawiam Aguśka I Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 27.12.03, 18:10 Hej! A my własnie wróciliśmy od znajomych) Byliśmy u nich od wczoraj rana i było super-duży pięknie udekorowany dom,sami przyjaciele normalnie jak z Last Christmas tylko bez śniegu Po raz kolejny stwierdzam,że zdecydowanie kocham Święta!! Plotki,spacery,opychanie się pysznościami do nieprzyzwoitości,gin i inne drinki,płonący kominek...aż żal było wracać Werka wciąż idealna tylko chyba jej zęby te dalsze idą bo dziś już w gorszym nastroju,niewielka temperatura,luźniejsze kupki i rączki cały czas w buzi ale nawet bardzo nie płacze tylko się tuli,na noc dam jej Paracetamol-co się ma dziecko męczyć? I tylko jedna przykra rzecz szarpie moje jestestwo...zdecydowanie odchudzam się od Nowego Roku hihi pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 27.12.03, 20:39 Uff. Nareszcie po świętach. To miały być wy arzone, kolorowe , wspaniałe święta z marysią w roli głownej. I owszem Marysia grała głowną rolę po dzień przed wigilią dostała 40 stopni gorączki i to trwało do wczoraj, nie mogliśmy jej tej gorączki dobrze zbić. lała się przez ręce, bolało ją uszko i codziennie wzywaliśmy doktora. Jestem tak nieludzko zmęczona, że chcę już pójść do pracy i się na moment oderwać. Nie zasiedliśmy nawet do wigilii, bo mieliśmy z małą wyjechać do rodziców, a w domyu nie miałam nic przygotowanego. No i nie pojechaliśmy, a nawet gdyby było jedzenie to mała nie schodziła mi z rąk. Spała tylko na moim brzuchu, wieć ja nie spałam wogóle. Koszmar. dzisiaj jest ok. gorączki brak tylko Marysia cała w swędzocych cętkach -podobno alergia na antybiotyk. Jedyna dobra rzecz, że nie miałam możliwości p[rzytyć przez święta. Prezenty dojechały wraz z rodzicami wczoraj ale mała jeszcze nie ma ochoty się bawić. Jonquille - jeśli Tój maluch ma stweirdzone atopowe zapalenie skóry to to jest alergia. nie rozumiem tych lekarzy. AZS nie bir=erze się samo z siebie - jest wynikiem alergii pokarmowej. Jeśli dajesz preparat sojowy to zrezygnuj też z chlebka z serkiem - ja daję małej chlebek z maragaryną NOva ( bezmleczna) i np. z pieczonym mięskiem albo szyneczką, albo dźemikiem. chociaż najlepiej lubi suchy. Wiesz i uważaj też na gluten, bo to niekoniecznie mleko uczula. Jak karmisz to odstaw nabiał - powinna byc szybko poprawa. O nie, budzi się, pewnie krostki swędzą. Idę drapać, masować i utulać. Ech życie Basia, mama MArysi Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Spotkano Trójmiejskie 27.12.03, 20:45 Dziewczyny, co powiecie na sobotę 10 stycznia? Może być u mnie - ujeścisko, chyba, że proponujecie coś innego. Podaję jeszcze raz priva = kubara12wp.pl i czekam na odzew. Buźka Basia& centkowana Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Spotkano Trójmiejskie i choroba 27.12.03, 23:02 Basia a moze to byla trzydniowka? bardzo wysoka goraczka przez 3 dni,a potem wysypka to wyglada na klasyczna goraczke trzydniowa,to tylko taka sugestia. Ja na spotkanie jestem bardzo chetna,na razie termin mi pasuje,zawsze mozemy sie spotkac w jakims KidsPlayu,ja do siebie tez zapraszam tylko mam psa i wiem,ze to nie wszystkim moze sie podobac. Pozdrawiam i ide znowu usypiac lobuza,calkiem sie rozbestwij przez te swieta- Jola Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_marysia Re: Spotkano Trójmiejskie i choroba 28.12.03, 12:55 Cześć Dziewczyny!! Spóźnione , ale bardzo serdeczne życzenia Bożonarodzeniowe. Po staropolsku : zdrowia , zdrowia i jeszcze raz pieniędzy ). A tak na poważnie to dobrej kondycji , poczucia humoru i optymizmu na każdy dzień. U nas Święta miały być kameralne i skończyło się na tym , że dziś pierwszy dzień nie balujemy . Marysia była zachwycona tłumem ludzi i w ogóle całym zamieszaniem . Byłam i jestem za to pełna uznania dla mojego dziecka. Niemniej jednak kładłam ją spać przez te parę dni o 2 godziny później , czyli o 21 i teraz mała postanowiła się odespać i kima razem z moim przejedzonym małżonkiem od 3 godzin???wrrrr. E nie chyba się budzą. Prośba do Uli : odezwij się to może wybierzemy się na basen albo na miasto?! Pozdrawiam Kaśka Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: dobrze, ze juz po swietach 28.12.03, 18:32 Naskrobalam Wam w Wigilie zyczenia, ale wcielo, obiecuje nadrobic przed Nowym Rokiem. Ja swiat nie lubie i niestety ta niechec we mnie narasta, poinformowalam rodzine, ze w nastepne jade w gory, sprzeciwu nie bylo, niech sie przyzwyczajaja. Prezentow duzo, tylko jak wytlumaczyc rodzicom, ze nie ktore zabawki sa teraz bezuzyteczne dla Nadii, patrz torebka i koraliki, albo lalka z warkoczami, na ktora Nadia nawet nie spojarzala... dwa trafione, rodzice i opiekunka! Zeby optymizmem troche powialo, Nadia bardzo dobrze zniosla swieta i powiem, ze obecnosc tylu osob wplynela na nia bardzo dobrze. Po pierwszych wstydach, glownie na facetow, okazala sie towarzyska a czesto kokieteryjna. Zmienila taktyke robienia pa pa, z machania byle jak, macha tak delikatnie i zaczepnie, a jak sie jej cos szczegolnie podoba to macha obydwoma raczkami, wyglada to fantastycznie. Dodatkowo okazala sie smieszka i zaczepka, rodzicow olewala, szukala intensywnie frajerow, ktrorzy by chodzili z nia po mieszkaniu. Skutecznosc 100%. Pierwsza wnuczka nikt nie smial jej niczego odmowic, ale to sie kiedys skonczy... Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003- Co tu taka cisza???? 29.12.03, 21:29 Wszystkie się tak objadły w święta, że nie mieszczą się za biurkami z klawiaturą??? ) U nas troche nowości - dopatrzyłam się dziś, że Dominika na górze to ma 3 zęby, a nie jeden (jak do tej pory mi sie wydawało) więc razem ma już całe 5 sztuk No i dziś zaliczyłyśmy przespaną noc))) Mała spała od 23 do 5:30!!! A wszystko przez to (chyba) że spaliśmy przy uchylonym oknie i było bardzo przyjemnie chłodno w pokoju... Noc bez pobudek minęła mi w tempie ekspresowym:- ) Zobaczymy jak będzie dzisiaj Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.12.03, 00:30 Hej! Albo się przejadły albo chorują albo dzieci im tak dają w kość U mnie wszystkie trzy odpowiedzi są prawidłowe niestety Młoda mi niedomaga- konkretnie polega to na robieniu kilku do dziesięciu kupek dziennie I tyle!? Żadnych więcej objawów choroby a ja zachodzę w głowę co jej może być? Zęby? Ale chyba bez przesady? Wkurzyłam się bo marudzi i pupa juz jak ogień i idę jutro do pediatry-może cos wymyśli? Może to jakiś wirus tylko bez gorączki? Napiszę jak coś się dowiem.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.12.03, 01:25 U nas nastrój po-świateczny a przed-sylwestrowy. Powrócilismy z wojaży i wizyt rodzinnych przeciągnietych nad planowaną miarę z winy mojego małżonka, choć rodzina jako żywo była moja...tak dobrze się bawił. Dziecko też sie dobrze bawiło w towarzystwie słusznych rozmiarów psa, siostry ciotecznej wiek 2,4 i brata (ciotecznego) lat 12, który z wyraźną przyjemnościa poświęcał jej duzo czasu. My objedzeni (cóż moja mama jest mistrzem kuchni), zaspokojeni towarzysko teraz odsypiamy te szaleństwa. Doświadczyłam za to co znaczy być pępkiem świata, Weronika pokazała kogo preferuje i jezeli tylko było coś nie tak zaczynała pieśń "mamamamamama" z najdalszego kąta domu i ze szlochem wyruszała na poszukiwania. Poza tym, ktoś ja chyba podmienił, w ramach światecznych gratisów, o ktore się nie dopraszaliśmy...i zamiast prawie-Anioła mamy Zwierzaka z Mappetów. Dziś w ramach swojego nowego image'u usiłowała na zakupach z tatusiem wypaść z fotelika, wypaść z koszyka na zakupy oraz zdemolować choć kawalek sklepu, oczywiście sekcja akustyczna też była włączona. Wrócił roztrzęsiony...oddał dziecko i powiedział, że na dziś ma dość zajmowania się...Cóż, bywa :o)))) Do Zuzi pytanie, bo nie zrozumiałam...tzn. Werka ma biegunke czy tylko tak często robi kupke prawie normalną??? Bo moze coś zjadła za dużo (my leczymy świateczne odparzenie po mandarynkach, które dziecko wyrywało nam z rąk prawie)...jak rozumiem marchewkę i jagody (i chyba ryż) już przetestowałaś (bo ze znanych mi produktów "dostepnych" dla dzieci one mogą działać regulujaco- zatwardzająco)??? Do Kasi...chętnie się jakoś umówię...moze uda mi się złapać Cie na gadu, bo poczta odmawiała dziś współpracy (gadu też)...internet też zreszta, bo co jakiś czas przestawały działać DNSy. Co prawda plany na jutro mamy częściowe, bo może odbędzie się wizyta rodzinna..gdyby jednak się nie odbyła to może całkiem najbliższych dniach się zobaczymy. Pozdrawiam cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 30.12.03, 01:33 Zapomniałam sie pochwalić, od Wigilii kiedy zaobserwowalismy pierwszy raz, Weronika puszcza sprzęty przy których wstaje i jakąś chwile (coraz dłuższą, choć na razie max kilkanaście sekund) stoi bez przytrzymywania się. Ma też na koncie, jakieś trzy metry przedreptane trzymana za rączki z każdej strony i pierwszy krok samodzielny, choc niedokończony, bo zakończony dość spektakularnym upadkiem. Na szczęście zupełnie bez strat własnych, za to z duuużym hukiem. A i zaczyna mówć "da" (w sensie daj najwyraźniej) i płakać prawie od razu po "nie" i "nie wolno", szczególnie przy próbie ściągania bombek z choinki, bo wyjatkowo stanowcza jestem :o))) Pozdrawiam raz jeszcze Ula Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 30.12.03, 10:15 U nas juz wyraznie skonczyly sie swieta. Maz w pracy, ja z mala w domu. Gdyby nie moj Robert i Iduska swieta uznalabym za beznadziejne. Dwie osoby do tej pory dla mnie mile okazaly sie wrogie, co sie dzieje... Bol brzucha trwajacy juz od pierwszego dnia swiat, a jadlam bardzo malo. Poza tymi nieprzyjemnosciami naprawde super. Iduska od pierwszego wejrzenia zakochala sie w choince. Smieje sie na jej widok, dotyka raczka prawie kazdej bombki. Super! Jeszcze przed swietami nauczylam ja robic "pa, pa". Co ciekawe, macha raczka w swoja strone. Od wczoraj mowi "to" wskazujac na cos i "daj". Szybciej zalapala jezyk niz mama... Uczymy sie posylac caluski. Nie wiem, jak u was, ale my uczymy sie najwiecej pod wieczor w kapieli, he, he. Zuziu, biegunek jeszcze nie testowalam, ale mala miala cos takiego po duzej ilosci sokow, jakie jej dawalam podczas przeziebienia. Wlasnie - czym dopajacie dzieciaczki? Pozdrawiamy, Anita i Iduska Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 30.12.03, 10:49 Witam poświątecznie Święta śięta i po świętach ale nie po kilogramach przytyło mi się chyba nieźle i chyba nigdy nie zrzucę tych moich kilogramów tak się jakoś do mnie przywiązały!!!!!! Po świętach i po chrzcinach hurraaaa jakoś to przeszło lala dzielnie zniosła całe to zamieszanie w kościele, w domu wśród gości i prezentów itp. czuła się jak ryba w wodzie. Zuza co do tych kupek to moja Ola też jakoś robi "ponad limit" i nie wiem czy czasem nie jest to spowodowane ząbkami może wreszcie wyjdą jej górne Marudna czasem bywała okropnie, jak to się mówi sama nie wie czego chce czepiała się mnie jak miś koala, sama nie chodzi, nie raczkuje więc nas używa jako środka lokomocji Tydzień czasu spędziłyśmy u mojej mamy więc maiałam sporo luzu, Ola przechodziła z rąk dziadka do rąk babci. Babcia nauczyła ją przesyłać buziaki wiec teraz robi to na okrągło szczególnie jak czegoś chce wykorzystuje to jako monete przetargową potem piękny uśmiech i ma co chce To narazie tyle pozdrowionka Olka Demolka (dotyczy choinki) i jej mama Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 30.12.03, 10:54 a co do spotkania to miło by było Was poznać bo z tego co pamiętam chodzi o Wawe ale niestety w sobotę muszę stawić się w pracy z okazji wolnego piątku 2 stycznia może innym razem Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 30.12.03, 12:05 Hej! Dzięki za zainteresowanie gastrycznymi problemami Werki) Już spieszę z wyjaśnieniami-ilość jest zdecydowanie za duża natomiast wielkość jednorazowa mała-to raczej wygląda jakby popuszczała więc nie grozi na pewno odwodnieniem.Ale jakaś przyczyna musi być bo pojawił się też w kilku śluz i w ogóle wyglądają jak u małego niemowlęciaPrzegląd kolorystyczny też duży Soków nie pije bo nie lubi tylko herbatki Hippa,żadnej wysypki nie ma,humor jakby trochę lepszy.gorączki nie ma-albo zęby albo coś zjadła ale nic o czym bym wiedziała-musiała coś sama upolować Zobaczę jak będzie dziś(jak dotąd jedna) i w razie czego wieczorem pójdę do doktora.Pomęczę ją troszkę dietą i zobaczymy? Oliwkaa to spotkanie to nie warszawskie O takim myślimy w późniejszym terminie.Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 30.12.03, 13:19 Zuziu, jak mala ma sluz w kupce to to moze byc objaw alergii, bo niedawno pisalas o krostkach. A to jest wlasnie przewazni drugi etap po krostkach - duza ilosc kupek i sluz. uwazaj - moze to nabial a moze gluten. Z nowosci to po chorobie moje dziecko sie zamienilo w diablice. Fakt ze 5 dni ja ciagle nosilam bo miala taka goraczke, biedniutka byla i przy mnie sie uspokajala. Marysia nie zamierza z tego zrezygnowac i jak ja stawiam na podloge kiedy ona sobie nie zyczy to dostaje histerii - taki placz jakiego jescze nie slyszalam i wali glowa w podloge!!!! przetaje tylko jak ja wezme na rece czyli bledne kolo, ale na podlodze zostawic jej nie moge bo wali naprawde mocno. Dzisiaj zostala z babcia - ciekawe czy tez tak bedzie robic czy tylko na mamusie oddzialywuje tak psychologicznie. Dziewczyny - jak tam sylwester/ wybieracie sie gdzies/ my w domku - pierwszy raz w historii i nawet sie ciesze. Zrobie cos dobrego do jedzenia, wypozyczymy jakis film . mam nadzieje tylko ze mala nie rozchoruje sie nan nowo - odpoukac, ptfu, ptfu, w niemalowane. Pozdrowionka Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 30.12.03, 14:52 ja siedze w domu tak sobie postanowiłam w sumie mogę iść ale jakoś tak leń mnie dopadł albo robie sie już zasiedziałą mamuśką.... hi hi hi jeszcze zobaczymy Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 30.12.03, 19:32 Witam. U nas po gorączce, trwała tylko jeden dzień ale za to jakie przyniosła skutki. Piotruś wysypany od niedzieli jak złoto. Pani doktor stwierdziła różyczke. Mamy więć pierwszą chorobę zakaźną za sobą. Na całe szczęcie ustrojstwo jest w miare łagodnym choróbskiem, więć luzik. Pietruszce apetyt się nie pogorszył (czytaj zmuszanie do jedzenia nadal jedyną drogą sukcesu) Plamko-chrosteczki go nie swędzą więc razem z tatusiem doskonalą pokazywanie różnych przedmiotów. Ja nauczułąm go gdzie jest choinka ale sumiennie przyznaje że reszte tatuś. Nauka nam najepiej idzie rano po albo przed śniadankiem. Teraz wtrakcie kolacji terorysta usnoł więc najprawdopoobniej znowu pódzie spać koło 23. Coś mu się poprzetawiało. Probuje go budzić i nareszcie poskutkowało. Wstał. Kasza do reszty wyziębła. Ale coś mi się zdaje że najpierw kompki. Pozdrawiamy Aguśka i Nakrapiany Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 30.12.03, 23:26 O rany co tu jest grane??? mam jeszcze pół kubka kawy a nie mam co czytać.......... Słuchajceie koniec roku i taki marazm buuuuuuuuuuuuuuuuu Babki co u Was słychać piszcie trochę więcej. Zuziu mam nadzieję, że z Młoda jest lepiej nie mam doświadczenia w kupach a poza tym to chyba zaczynasz dramatyzować Jeżeli chodzi o Młodą no to nie jest źle, chwalić nie będę bo jeszcze rano przeczyta i da mi czadu. Ustatkowały się jakotako pory karmienia i preferencje smakowe, choć mleczko modyfikowane nadal jest dla frajerów buuuuuuu poza tym dzień bez banana lub jabłka ze skórą jest dniem straconym. Rewelacyjnie wchodzą man deserki słoikowe, kaszka mleczno - ryżowa smakowa, cini minis niestety, herbatkę popijamy Hipp i Kruger (chyba) codziennie około 150 ml. Soczki nie są najlepsze więc mało i żadko pijemy, obiady słoikowe są OK i wszystko co my jemy a najlepszy jest pieczony schab, pieczywa jej nie daję uważam, że jest zbędne no chyba , że jestesmy na zakupach i wtedy dla polepszenia mojego komfortu i kup Młodej zjada kawał bagietki. Dzisiaj przez cały dzień Młoda bez cycka!!! ostatnie ssanko było o 5 rano a następne na kolację około 19.30 oczywiście jak się w nocy obudzi to dostaje pierś, poprzytulamy się i zdrzemniemy razem około godzinki a potem młoda wędruje do siebie do łóżeczka tak więc optymistycznie mam nadzieję, że może niedługo zrezygnujemy z cycowania Rosną jej w tej chwili cztery zęby, górne i dolne dwójki i plusem tego jest to, że Młoda z lubością codziennie daje szczotkować sobie zęby i dziąsła a wygląda to przekomicznie)). Jeżeli chodzi o umiejętności to dzisiaj przez dwie godziny siedziałyśmy razem i rysowałyśmy........ ja bardzo lubię rysować a Młoda chyba złapie bakcyla bo postwaiła swoje pierwsze kreski a jeszcze dwa dni temu jedynie gryzła kredki Od kilku dni świadomie używa daj, to, amm, mniam no i zdaża się powiedzieć chcę. Katuje nas pokazywaniem oczu, uszu i innych części Misia i z lubością codziennie czyta te swoje ksiązki zwracająć uwagę na jakieś mrówki zamiast na np. brzydkie kaczątko. Całymi dniami mogłaby być prowadzana po domu za ręce, sama chodzi przy meblach zapominająć czasami o tym, że trzeba się trzymać. Tatuś powiesił dziecku wreszcie huśtawkę więc bujamy się z lubością a najfajniejszą zabawką jest taki zestaw kolorowych drutów z drewnianymi klockami do przesuwania nie wiem jak to fachowo się nazywa ale jest rewelacyjne dziecka nie ma pół godziny. Jeżeli chodzi o mnie to jakoś nie zmienia się wiele a zwłąszcza moja monstrualna waga więc Oliwka nic się nie martw nie jesteś sama Chciałam jeszcze napisać, że życzę Wam wszystkim i waszym pociechom dużo zdrowia w Nowym Roku, mam nadzieję, że będzie to rok samych sukcesów i nasze znajomości forumowe przetrwają kolejne burze i niepokoje oraz radości matek rocznych maluchów będziemy się wspierać i nie tylko....... Pozdrawiam Was noworocznie Monika z Basią ps1. idę robić pierniczki na jutrzejszy wieczór ps2. Życzenia nie oznaczają, zę już tu nie zajżę dziś i jutro...... będę napewno ps3. Zamieściłam nowe foto Młodej ps4. Kinga napisz swój nowy adres @ paps Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 31.12.03, 00:01 O rany, Tygrysie, ależ się rozpisałaś, to całe roczne podsumowanie! Jeden post na cały kubek kawy, lub herbaty w moim przypadku. Rzeczywiście pustki tu ostatnio, ale ja coś nie mam weny i siły, zaglądam kilka razy dziennie a pisać mi sie nie chce, bije sie w piersi. Moj syn oczywiscie nie spi, robi demolke, jak to on, zwariuje z tym jego spaniem. Wykończy mnie i nie beedzie problemu z odstawianiem. A propos, jako sie rzekło po swietach podjelam pierwsze kroki w tym kierynku i twardo w dzien nie daje, usypia przytulony i jak na niego to sukces. W nocy natomiast sobie odbija, juz przestałam liczyc ile razy sie budzi. A smieje sie w głos, jak wie ze dostanie. My wszyscy jestesmy chorzy, ja biore bactrim, młody na wszelki wypadek dostal recepte na antybiotyk, ale chyba go nie wykorzystamy, bo dzis juz byl w znacznie lepszej formie i w ciagu dnia troche mniej upierdliwy. Osiagniec specjalnych nie mamy, wookie nadal wychodzi z zalozenia ze skoro jest ładny to sie uczyc nie musi. Chodzenie przy meblach, zac raczke proby samodzielnego stawanie, tance nawet przy koledach, nic nowego. Olivka mnie natchnela: trzeba w styczniu zrobic spotkanie. Moze w niedziele 11.01? Co wy na to? No dobra, rozpisalam sie jak Tygrys. Zycze wszystkim duzo zdrowia i radosci w nowym roku, niech nam dzieciaczki rosna zdrowe i grzeczne. Pozdr. Agata i (niestety wciąż jeszcze mimo późnej pory) wookie PS Ja tez sie od nowego roku odchudzam PPS wrzucilam zdjecia ze spotkan, ale jeszcze drugiej partii moderator nie wrzucil forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9893287 PPPS i moich dzieciakow tez: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5824956&a=9891097 Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 31.12.03, 10:20 Jak tak sobie oglądam te zdiątka to mam wrażenie że moja lala wygląda przy Waszych maluszkach na młodszą około 3 m-ce moze to tylko takie wrażenie ale mam nadzieje na konfrontacje tak mi się tu spodobało, że dzień bez Was to dzień stracony nawet czasem kosztem pracy chociaż na szczęście mam wyrozmumiałą szefową Moze wreszcie Was poznam i Wasze pociech Pomysł Fringilli baaardzo mi się podoba mojej Oli pewno też bo lubi toważystwo dzieci mimo że jedyne jakie ma to dzieci szwagierki dokładnie 4 letniego chłopca i styczniową Weroniki która jako silna "kobietka" wyrywa Oli wszystkie zabawki. Więc mam nadzieje że 11-nastego wypali. Co do jedzenia to bez zmian Ola preferuje jedynie mleko modyfikowane, kaszki smakowe i owoce z warzyw tylko ogórek kiszony a z mięska kabanos ale tylko tak do pomielenia. Mimo że ma 10,5 m-ca ani raczkować ani chodzić nie chce lekarz stwierdził że jak na razie nie ma jeszcze powodu do paniki bo lala stanie nam niespodziewanie, jest drobna i musi jeszcze nabrać troche sił w mięśniach Zaczeła koncentrować uwagę na bajkach i strasznie je komentuje swoim yyyyyyy mmmmmmmmm uuuuuuuuu itp. Czasem wyjdzie jej mama czy tata ale nieświadomie za to NIE mówi wyraźnie potwierdzając to ruszaniem gółwki NIE nie będę jadła tego!!!!!!!!!! takie to zazwyczaj ma znaczenie I zachowuje sie jak nie moja córka - po mnie nie widać żebym była niejadkiem Może uda mi się zamieściścić jakieś zdiątko małej sama skanera nie mam więc muszę sie uśmiechnąć do jednego gościa w pracy A co do kompa to może w przyszłym roku będę miała w domu tylko chyba sobie go u sufitu podwiesze bo i tak nie mam już gdzie sie ruszyć Ale się rozpisałam Może coś wyskrobie później Teraz do pracy rodacy ...... OLA Fasola (17.02.03) i jej mama Edyta (vell Olivkaaa) Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 31.12.03, 10:39 Ja tylko na chwile. U nas dzis Sylwester,przychodza znajomi z dziecmi,bedzie Szymon,a potem 1,2,3,4 latek w tym tylko jedna dziewczynka.Impreza skladankowa,mam nadzieje,ze bedzie wesolo. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku,samych zadowolonych i radosnych dzieciatek oraz dumnych mam,no i oczywiscie partnerow na ktorych mozna liczyc. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 31.12.03, 10:32 Nareszcie, jakie fajne długie posty!!! Korzystając z okazji, że dzieci się bawią to i ja coś skrobnę. Święta minęły błyskawicznie, w dobrym nastroju, tylko, że teraz dołączę się do grona odchudzających ) Z nowych umiejętności Ali to niezbyt dużo, ciut więcej słowek, perfekcyjne schodzenie z łóżka, pokazywanie oczek i nosków oraz jaka będzie duża. Jedzenie raz lepiej raz gorzej. Niestety należy do tych dzieci, które za żarciem nie przepadają, chyba że za niedozwolonym ) a takiego jeszcze sporo (ech, ta alergia.....) A no i mam "fajnie". Od poniedziałku wieczorem była u nas 9-letnia siosrzenica. Dla mnie super, bo bardzo fanie potrafila zająć się Alą. Niestety wczoraj wieczorem zadzwoniła jej mama, ze Ola ma ospę (((( Karolinka na szczęście już to przeszła i to bardzo łagodnie jak miała 2 latka, ale Alusia.....bardzo malo prawdopodobne, że się nie zaraziła. Teraz pozostaje mi tylko czekać, bo wirus rozwija się ok. 1-2 tygodnie. Pocieszam się tylko tym, że im dziecko młodsze tym łagodniej to przechodzi. Oby...... Czy Wasze dzieci też tak uciekają przy ubieraniu i zakladaniu pieluch? Alicja dosłownie wyślizguje się jak jaszczurka, aż czasami muszę wzywać posiłki Na zakończenie chciłabym życzyć wszystkim dużo zdrowia i szczęścia w Nowym Roku i fajnej zabawy na sylwestra!!! My spędzamy go wyjątkowo w domu, ale mam nadzieję, ze będzie fajnie. Zuziu, czy z Werką już dobrze? Mam nadzieję, że to była tylko 1-dniowa niedyspozycja żołądkowa? Jeszcze raz miłej zabawy!!! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 31.12.03, 11:00 Wcale nie czuje ze jest sylwester. Siedze w pracy nie bede miala nawet czasu czegos upichcic na romantyczna kolacyjke. Musze sie zaopatrzyc w jakies atrakcyjne gotowce. Dziewczyny jak to jest z umieszczenime zdiec na Zobaczcie. Wyslalam Marysie juz 3 razy i nie ma, buuuu, a dorwalam sie w koncu do cyfrowki, zpastrykalam zdiec zeby sie Wam pochwalic i nic(((. I jeszcze jedno - jak zrobic zeby pod kazdym moim posterm byl link taki jak ma Tygrys albo Umagros z odniesieniem do zdiec/ Bo nie mam pojecia!. Jogaj - to bedzie sylwestrowe kinderparty). Na pewno bedzie wesolo? Zuziu - co z Werka, bo sie niepokoje? Mam nadzieje ze to zadna chlerna alergia Wczoraj robilam przeglad garderoby malutkiej i stwierdzam ze nagle z wszystkiego wyrosla. Na Swieta dostala ful cichow - ale dobre beda - ....za rok. Musze wyruszyc do sklepu dzieciecego. Nie powiem zebym narzekala. Ubustwiam jej kupowac ciuszki. Ale w domu praktykujemy ostatni najfgorsze lumpy bo przy raczkowaniu mala zdziera, plami, slini i jak jej zaloze urocza sukieneczke to jest utorocza jeszcze przez kwadrans. Prasowania mam zaleglego z tygodnia - pietrzy sie Mount Everest, ktory dzisaj upychalam w szefi przed mama. Ona przychodzi do Marysi i bardzo mi pomaga, ale niech tylko zobaczy zbyt duzo prasowania albo dwie nieumyte szklanki w zlewi - to juz mam wyklad ze jestem niechluja. Nie wazne ze to moj dom i moja sprawa. Mama musi sie wypowiedziec do konca. A ;ozniej z mina cierpietnika to wszystko prasuje. tak to z nia jest. Koncze jeszcze zajrze, bo moze mi napiszecie co z tym Zobaczcie. Buzka basia Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 - do Basi (kubara1) 31.12.03, 11:24 Jeżeli masz problem z umieszczeniem zdjęć to może napisz do moderatora Zobaczcie i poproś o pomoc, ale wcześniej zwróć uwagę, czy nie wysłałaś za dużych zdjęć. Muszą mieć szerokość do 700 pikseli i rozmiar do 64 KB (lepiej jest zrobić ciut mniejsze żeby mieć pewność, że się zmieszczą). Jak juz zdjęcia sie ukażą...jeżeli chcesz mieć je na dole skopiuj adres strony ze zdjęciem z okienka adres w aktualnie otwartym oknie Explorera, potem wejdź do Moje Forum (nad szarym paskiem) i w okienku sygnaturka wklej skopiowany adres. Bedzie dodawany do wszystkich postów. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 31.12.03, 11:05 Witam w ostatnim dniu roku! Zatkalam moje male rozwrzeszczane smoczkiem, bo upierdliwosc jej wzrasta, wciaz mam nadzieje i usparawiedliwiam jej wybryki zebami. Moglby chociaz jeden tak zajrzec, bede wtedy pewna, ze zeby ma tylko pochowane Zreszta pozradnie ogranicza nam to diete. Nadia jest fanka chleba, az wstyd patrzec jak zarlocznie sie rzuca na maly kawalek i jak go ssie, nawet po wrabaniu 190 zupki czy dania. Musze zmienic cos w naszym porannym jadlopisie, bo kaszki zaczynaja sie przejadac. Probowalam dawac kanapki z szynka, ale skonczyly sie wysypka na plecach, nawet po dziececych Morlinach, moze cos upieke wlasnorecznie. Sylwester pierwszy raz w domu, mieli przyjechac znajomi z dziecmi, ale sie pochorowali, a dzis zapowiedzieli sie nastepni. Az jestem ciekawa jak to bedzie, bo nie jestem przyzwyczajona do kameralnych spotkan, u nas zawsze byly huczne prywatki czesto z przebieraniem czesto gdzies w gorach albo domku na wsi. Biore sie za szykowanie. Mam odwieczny problem, w co sie ubrac, potrafie stac godzinami przed szafa i torturowac w ten sposob meza. Przylaczam sie z Wami do odchudzania, tylko poczekajcie do 2005 roku )))))) Korzystajac z okazji zycze wszystkim e-mama z pociechami spelnienia wszystkich marzen, super postepow naszych dzieczkow, samych milych chwil, przespanych nocek, jak najmniej chorob i alergii, wyrozumialych szefow i przede wszystkim wspanialomyslnych, wyrozumialych i romantycznych mezow!!(troche przesadzilam) w Nowym Roku 2004 adres: kineczka@wp.pl Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 31.12.03, 12:55 O.K spadam do domu Zycze wszystkim e-mama w Nowym Roku przedewszystkim szczęścia rodzinnego, niech te nasze skarby rosną i radośnie przezyją następny rok swego życia a Wam mamuśki sprełnienia wszelkich oczekiwań, dobrych i wyrozumiałych mężów teściowych , które nie wtrącaja się w Wasze życie, wiernych i lojalnych przyjaciół i wszystkiego czego same sobie życzycie do zobaczenia w 2004 r. 5 stycznia Udanego SYLWESTRA Pa pa pa P.S spróbowałam wysłać zdięcie Oli na Zobaczcie ale nie wiem czy przejdzie jeśli nie to pomęczę was za tydzień Buziaczki, cukiereczki, kwiatuszki Edyta (olivkaaaa) i Ola Fasola Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 31.12.03, 13:15 Witam wszystkich. Ale miałam dziś fajnie - tyle postów do przeczytanie (z całego tygodnia), cały dzbanek kawy na to poszedł. Dobrze sobie zrobić od czasu do czasu taką przerwę od netu - stęskniłam się już za Wami. My byliśmy "na wyjeździe", przyjechaliśmy na Wigilię, więc ominęły mnie świateczne porządki, pieczenie ciast i całe to zamieszanie. Trochę tego żałuję. Ja też od nowego roku zaczynam odchudzanie!!! W święta sobie nie odmawiałam różnych smakołyków, ale o dziwo nie czułam się jakoś specjalnie "obżarta" i ubrania nie zrobiły się bardziej ciasne, ale na wszelki wypadek nie wchodzę na wagę. Po co się stresować. Z wigilijno-świtecznego jedzenia Bruniastemu smakował tylko kompot. Pozostałe rzeczy raczej nie dla niego. Ale za to nauczył się pić z kubeczka (tzn. z zatyczki od Aventu). Wcześniej molestowałam go niekapkiem, ale nie mógł załapać o co chodzi. Muszę mu kupić jakiś kubek z uszami, wreszcie skończą się nasze cyrki ze strzykawkami. Może zechce w ten sposób pić mleko?? Przez święta młody zrobił się bardzo rozmowny - i o dziwo reaguje na swoje oficjalne imię (bo oprócz tego ma parę całkiem inaczej brzmiących pseudonimów domowych), bałam się, że zgłupieje od nadmiaru, ale chyba wie, że on to Bruno. Olivkooo - nie martw się, Bruno też jest parę rozmiarów mniejszy od reszty lutowych dzieciaczków, też jeszcze nie raczkuje ani nie chodzi, ale chyba nie ma co się przejmować. Ja przestałam już dawno czytać poradniki, gdzie napisano co powinno robić dziecko w danym wieku. Bruno niektórych rzeczy nie robi, inne robi o 2 miesiące wczesniej. I tak za rok, dwa nie będziemy już pamietać, kiedy się przewrócił na brzuszek, złapał rodztynka itd. Ktoś wcześniej pisał o szorstkiej skórze na rączkach i nóżkach - Bruno też tak ma - na nadgarstkach i łydkach. Pojawiło się to, kiedy nie wprowadzaliśmy żadnych nowych produktów, kosmetyków itd. Zaczęło się to w październiku. Podobno ma to związek z suchym powietrzem, zmianami temperatury, wrażliwszą skórą. Ostatnio (przez święta) zniknęło - a jada już rzeczy z glutenem, próbował polędwiczki wieprzowej i nic się nie pojawiło. Może się jeszcze zjawię, a gdyby mi się nie udało to życzę wszystkim samych najlepszych rzeczy w nowym roku, żebyśmy nie musiały już narzekać tu na (nie) mężów, żeby dzieci wszystko zjadały, przesypiały całe noce, nie miały wysypek, katarków itp. paskudztw. Pozdrawiam Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 31.12.03, 13:32 Hej! No to jestesmy jedna nogą w nowym roku Ale zleciało błyskawicznie? Ostatniego Sylwestra spędziłam u brata opierając wielki brzuch o stół hehe a teraz qrcze brzuch niewiele mniejszy-może mi to ktoś wyjaśnić?? Zdecydowanie od początku roku dieta! Tygrysie ładnie to tak kpić ze zmartwionej matki?) A propos-byłyśmy rano u znajomejpani doktor i Werka prawdopodobnie przechodzi jakąś infekcję,tylko nie wiadomo czy z powodu wirusa czy zjedzenia jakiegoś paskudztwa z podłogi Biegunka trwała od soboty do wczoraj-ostatnie kupsko dziś o czwartej nad ranem(dobrze,że zauważyłam bo by jej tyłek odpadł)i jak na razie spokój.Mamy ograniczyć dietę więcej ryżu i marchwi,jakieś jabłko itp.DO picia Enterol,podobno lepszy od Lakcidu i jak nie przejdzie po Nowym Roku to zrobić posiew.Poza tym trochę kataru,niewielka temperatura i nic wiecej na szczęście. Miezry moja córa równo 80cm-tyczka i waży równo 10kg Wg centyli jest wyjątkowo wysoką i całkiem szczupłą laseczką) Dziewczyny zycze Wszystkim udanego Sylwestra(my mamy szampana,sztuczne ognie i papierowe czapki:- )) duzo szczęścia w Nowym Roku i pociechy z dzieci i mężow,niemężów!! Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 31.12.03, 13:57 Cześć zabrakło mi kawy jesteście WSPANIAŁE DOSIEGO ROKU!!!!!! i dużo zdrowa Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 31.12.03, 17:03 Dziewczyny, wszystkiego dobrego w nowym roku, duzo usmiechu na co dzien! My jedziemy na krotko na imprezke na Zoliborz. Troche sie boje o sen Iduski, czy wytrzyma te wybuchy. Chociaz u nas jest dosyc spokojnie, prawie jak na wsi Do zobaczenia juz w nowym roku - mam nadzieje, ze jeszcze lepszym, chociaz 2003 byl z powodu jednej daty chyba najlepszy Calusy, Anita i Iduska Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 31.12.03, 20:15 To ja też, zanim wyłączę komputer życzę wszystkim wszystkiego najnajnajlepszego w nadchodzącym Nowym 2004 Roku. Oby był jeszcze wspanialszy niż miniony, jeszcze radośniejszy, jeszcze szczęśliwszy. Oby dzieci rosły nam zdrowo i dobrze się z nami miały. I wszystkim oczywiście wspaniałego Sylwestra, nawet spędzanego w małym gronie w domowym zaciszu, z posapujacą, śpiacą za ścianą albo szalejącą na podłodze pociechą. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 31.12.03, 20:57 No to i ja się dołączam do życzeń Niech ten nowy rok przyniesie mam wiele radości i miłości, niech dzieci nas zadziwiają na każdym kroku, niech wszystkim uloży się życie wg najlepszych planów itd... Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 01.01.04, 12:41 W Nowym Roku życze Wam dziewczyny samych pogodnych dni z wciąż rozwijającymi sie pociechami i oby w równym tempie rozwijali się nasi partnerzy)) Oby Wasze postanowienia noworoczne się spełniły a Wy byłyście piękne jak w najszczęścliwszym dniu życia. Ściskam Was mocno. U nas wysypka zanika, jedynie kaszel Pietrka męczy ale dzielnie wpycham mu syropy i mam nadzieje na poprawe. Moje dziecie to chyba jakiś wyjątkowo imprezowy typ. Obudził się o 23 i razem z nami przywitał Nowy Rok. Umoczył palucha w kieliszku z szampanem, potem palucha pomymlał i stwierdził, że mu takie piciu bardzo pasuje)) Poszliśmy wszyscy spac koło pierwszej i nareszcie razem wszyscy w jednym łóżku. Mam nadzieje że mój luby już się przekona i do nas wróci spać. Dziesięc miesięcy separacji powinno wystarczyć. A wszystko wzieło się od tego, że Piotruś ma dostawione swoje łóżeczko do naszego, bo oczywiście śpi ze mną, po to by nie spadł z wielkiego łóżka w nocy. Ale zrobiliśmy innowacje i pozbyliśmy się z Piotrusiowego łóżeczka szczebelków z jednej strony. Podnieśłiśmy troche materac by zrównał sie z naszym i w ten prosty sposób zrobiliśmy dobudówkę do naszej sypialni. PIotruś doskonale zrozumiał nasze intencje i sam bardzo chętnie przeturlikowuje się do swojego łóżeczka. Potrafi tak przespać całą noc. Obyło sie bez szarpanini i płaczów. A i my mamy więcej miejsca. Oby tak dalej. Ojej ale się rozpisałam. Pozdrawiam Aguśka i Piotruś. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 01.01.04, 12:59 Hej. Chciałąm wczoraj w nocy być pierwszą osobą, która złoży Wam noworoczne życzenia, ale jak to zwykle w nocy bywa wyświetlił sie komunikat: czas ładowania przekroczony... No cóż, tak czy inaczej życzę wszystkik mamusiom pociechy z pociech: żeby nie chorowały, były grzeczne, mądre, wesołe i nie pyskowały (o, to dopiero za parę lat ). I pociechy z mężow/niemężów, oby dobrze sprawdzali się w każdej życiowej roli. Młody nauczył się wreszcie robić brawo-brawo, tak więc od dwóch dni nie robi nic innego. A, i jakiś czs temu załapał zabawe nie ma-jest i ciągle zakrywa sobie czymś buzię i czeka na moje pełne entuzjazmu okrzyki. Cieszę się że podoba Wam się pomysł ze spotkaniem, gdyby komuś nie pasował termin, dawajcie znać. Skoro tyle z nas ma zamiar się odchudzac, to chyba musimy spotkać się gdzieś, gdzie nie ma żadnych smakołyków Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 01.01.04, 13:20 Chyba wszystkie odsypiaja Sylwestra? Mam nadzieje, ze bawiliscie sie swietnie. Osobiscie przyznaje sie, ze polnoc przespalam (jak sie nie wie ile razy trzeba bedzie w nocy wstac z lozka to sie korzysta z kazdej okazji), dzien zaczelam od szampana i miseczki muesli (oczywiscie dopisuje sie na liste odchudzajacych 2004 J). O dziwo, od kilku dni Jasiu zaskakuje nas przesypianiem prawie calych nocy (jedna pobudka) i podejrzewam, ze ma to zwiazek z faktem, ze przestalismy przy nim ogladac telewizje (co ja mowie, wogole przestalismy zalaczac ten aparat). Jak widac po powyzszym, liste dobrych postanowien mam juz zapelniona, mam nadzieje tylko ze zapalu wystarczy dluzej niz na tydzien Dziekuje za porady co do problemow skornych Jasia, donosze ze jest chyba troche lepiej, ale nie wiem czy przez ograniczenia w diecie czy z innego powodu. Tesciowa sprawdzila w kajeciku, ktory prowadzila kiedy tat Jasia byl w jego wieku i wychodzi, ze cierpial dokladnie na to samo i dokladnie w tym samym okresie. Samo przeszlo. Mamy za soba juz pierwsze samodzielne kroki. Oczywiscie zostaly zrobione w czasie zgromadzenia rodzinnego, tak ze aplauzom nie bylo konca (po kim te dzieci maja takie wyczucie dramaturgii?). Dom jest wypelniony prezentami-zabawkami Jasia, super sa klocki lego (mam z glowy tate Jasia, bawi sie nimi caly dzien ) Ide konczyc szampana, moze oszukam troche glod…. A na za oknem pada snieg - super Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 01.01.04, 16:26 Cześć babeczki,wszystkiego dobrego w nowym roczku. Właśnie udało mi się unicestwić mojego dwuzębnego(od środy!)bandytę.Wyżynanie tego drugiego ząbka było tragiczne-noc z wtorku na środę była koszmarem-głownie dla Misia ...buuuu.Ale teraz jak się śmieje to suszy już 2 zębunie.U nas sylwester minął na demolce mieszkania-Misiek padł dopiero po 22.00,ale już o23.40 zrobił pobudkę .Przywitaliśmy z mężem nowy rok w stojach piżamowych ,spijając szampańskoje igristoje rocznik 2003!!!Pobudkę Miś zrobił nam o 8.25 -udało mi się go jeszcze przytrzymać w łózku cycusiem kilka minut.Potem śniadanko......-i moje postanowienia dietetyczne przesunęłam na poniedziałek.W południe wybraliśmy się na pierwszy wtym roku rodzinny spacer- miodzio-sypał śnieg,Misiek smacznie spał ,a my obkładaliśmy się śnieżkami. C o do naszego dziecięcia,to zauważam postępy-co prawda już od półtora miesiąca raczkuje w expresowym tempie,ale chodzenie go w ogóle nie rusza.A dziś okrązyż stół dookoła widząc u taty kufel z piwkiem-no cóż musi mieć motywację .A tak wogóle to straszny z niego przylepa-ale tylko do mamy.Ja nie mam prawa nigdzie daleko odchodzić ,bo jest straszny wrzask.Jest dobrze jak już sobie o mnie zapomni,wtedy może się bawić (najlepiej z babciami i dziadkami "biegającymi" za nim na czworakach. No i ten cycuś .BEz niego ani rusz.Czy któraś z Was też ma takiego ssacza? przymierzacie się do odstawienia?Też bym chciała ,ale jak to zrobić.... Poki co w sobotę sprzedajemy Miśka dziadkom i jedziemy na narty!!!!Wreszcie po rocznej przerwie pojeżdżę, pozdrawiamy noworocznie-Mysiam i Michał Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 01.01.04, 17:23 Ja mam właśnie takiego małego ssaka, który jest uzależniony od cyca. Zuzia śmieje się ze mnie, że będe go karmić do trzydziestki (jego nie mojej ). A tak serio, to ja oczywiście też myślę o odstawieniu. Na razie wyeliminowałam karmienia w ciągu dnia, myślałam, że będzie gorzej, bo młody zasypiał albo na spacerze, albo przy cycu. Ale poszło bezboleśnie, nauczył się zasypiać przytulony do mnie. Nastepny etap to beda karmienia nocne i to moze byc trudnijsze, ale musze to zrbic, bo juz nie licze ile razy on sie w nocy budzi do cyca. Najgorze bedzie rano, bo teraz zatykam go cycem i spimy, z butelka nie bedzie juz tak dobrze. Pozdr.A Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 01.01.04, 21:33 Dziewczyny jutro wracam do pracy,mam strasznego pietra!!!!!Miałam rok przerwy i nie wiem jak sobie poradzę(ale jestem dobrej mysli) Kacperek w niedzielę zaczął sam chodzić i teraz zasuwa po domu non stop. Acha,mam prośbę jeśli któraś z Was ma zbedne kody z pieluszek Pampers to bardzo bym prosiła o zbieranie dla mnie,bo sama w zyciu tak dużo nie uzbieram. Jutro napiszę więcej OK papa trzyajcie kciuki Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2004 ROKU 01.01.04, 21:38 Spełnienia marzeń,dużo miłości i ciepła rodzinnego,zdrowych maluchów,sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym,wygranie w totka......,oraz wszystkiego czego pragniecie w tym właśnie roku. Tego z całego serca Wam wszystkim mamusie życzy Agnieszka z Rodziną Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO 2004 ROKU 01.01.04, 22:37 Hej! Wczoraj były życzenia Sylwestrowe a dziś Noworoczne! Jeszcze raz wszystkiego dobrego dla wszystkich!! Unas noc Sylwestrowa upłynęła w przemiłej atmosferze,Młoda zasnęła grzecznie o 22 i nie obudziła się do 9 rano) Sztuczne ognie strzelały(nasze też-z balkonu) pies szczekał a Ona spała jak kamień My stwierdziliśmy,że się starzejemy bo wypiliśmy tylko butelkę szampana i jedno wino Było kameralnie ale sympatycznie.A rano tatuś został z Werką a ja pogrzałam do kina na Powrót Króla) Hurra! Jest po prostu absolutnie cudowny!!W ogóle nie czuć,że trwa ponad trzy godziny.Wyszłam z kina w błogostanie i z toną mokrych chusteczek w kieszeni.A w domku-dziecko zabawione,wyspane i nakarmione no i spełniony tata Oj dobrze mi się rok zaczął-mam nadzieję,że tak już zostanie.I nawet Młoda zmniejszyła ilość kupek do trzech więc może też już ozdrowieje Ma jeszcze tylko troszkę podwyższoną temperaturę ale niewiele Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Luty 2003 01.01.04, 23:45 A u nas kicha. Za oknem sliczna biała kołderka a my uziemnieni. Natala umiera z nudów, a ja zaczynam prowadzić do znudzenia regularny tryb życia... Nastrój mam ciągle denny, mąż stara się żeby zanadto się nie porawił. Jedyna pociecha,że młody trochę grzeczniejszy, odpukać. Aga, nie martw się, będzie dobrze w pracy. Trzymamy kciuki. Moje postanowienia noworoczne: SKOŃCZYĆ PRACĘ MGR!!!, schudnąć, odstawić młodego od piersi i wypisać się z klubu kocmołuchów (przeczytałam post na emamie wypisz, wymaluj opisujący moją sytuację), i doprowdzic do konca kilka rozgrzebanych projektow. Dopingujcie mnie, proszę. Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
mysiam Re: Luty 2003 02.01.04, 10:05 NO Agata,to nie jestem sama z moim ssakiem.Misiek generalnie jakieś 2 godziny snu wieczornego spędza w łóżeczku.Potem już ze mną i przu cycu ,budząc się kilkakrotnie.Więc traktuje mó umęczony biust jask smoczek-uspakajacz.Rano też używam tego "argumentu",żeby trochę jeszcze podrzemać ....A czy Łukasz pije z butelki,bo Michał jej zupełnie nie toleruje i zastanawiam się jak będzie z piciem mleczka po odstawieniu,Mysiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 02.01.04, 10:40 Witam Noworocznie i dołączam się do wszystkich życzeń. Ja dzisiaj ledwo widzę na oczy bo Marysia wstala o 5.30 - a tu ciemno ,zimno, brr. Ale jej to nie przeszkadzało. A że mieszkamy na poddaszu i mamy same ukośne okna to u nas teraz jak w iglo. Okna czałe zasypane, nie widać ani skrawka nieba. A tak śnieg sypie, że nie ma mowy o spacerze. W Sylwetra poszłam spać o 10 po uprzednim upiciu się straszliwym 2 piwami - ale mi się "mocna" glowa zrobiła po tylu miesiącach apstynencji totalnej. Marysię obudziły wystrzały i oglądała fajerwerki. Była tak wpatrzona, że nie mogłam jej oderwać od okna. Jak leciaal petarda to pokazywała paluszkiem krzycząc "Oooo" i upewniała się czy ja też widzę. Ale dla nas NOwy Rok zaczął się beznadziejnie - pokłóciłam sie strasznie z mężem , właściwie o głupotę i się wogóle nie odzywamy, mój dziadek miał 4 zawał i leży nieprzytomny. Mam nadzieję, że przysłowie, że jaki początek roku, taki cały rok się nie sprawdzi bo strach się bać. przepraszam, że tak peymistycznie. ja oczywiście też dołączam do grona odchudzających - zabieram się za dietę Cambridge bo już patrzeć na siebie nie mogę. Pa Basia, mama MArysi Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_marysia Re: Luty 2003 - grypa!!! 02.01.04, 11:56 Cześć Dziewczyny Witam Noworocznie. Do Krakowa dotarła grypa z bratnich Czech no i Masia ją załapala w niewyjaśnionych okolicznościach. Mamy cyrk z podawaniem medykamentów w tym oczywiście antybiotyku. O lekach na dodatkową atrakcję w postaci biegunki nie ma nawet co wspominać. Radzę wszystkim mamom nie szwędać się po aptekch tudzież sklepach i spławiać nawet lekko smarkających gości. I dbać o drożność dziurek w nosie. Idę przytulić się do dziecka które właśnie padło po raz drugi po kompletnie nieprzespanej nocy. Pozdrawiamy Kasia i Masia Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - do Mysiam 02.01.04, 11:50 No to mamy egzemplarze z tej samej półki. Lukasz też najchętniej spałby z cycem w paszczy zamiast smoczka, a mnie doprowadza do szału takie mamlanie. Ostatnio z nim walcze, bo stwierdziłam że wole nie spac wcale niz z dzieckiem przy piersi. Czasem sie to udaje - pozwalam dopóki widzę ze je, potem smoka w dziób i do widzenia, ale budzi się tak często, że też własne łóżeczko do pierwszej pobudki. A butelki nie używa, picie tylko z kubka, a butelkowe smoczki traktuje jak gryzaki. Zobaczymy, ostatnio nauczył się pić z niekapka, tylko czy zasmakuje mu sztuczne mleko? Do tej pory pluł Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - 02.01.04, 23:33 Co to za pustki? Wzywam do wiekszej aktywnosci. Dalsze zdjecia ze spotkania oraz moich pociech: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=5824956&a=9891097 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9893287 Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 -Zdjątka są super!!!!!! 02.01.04, 23:44 Ale fajne te wasze dzieciaczki-prawie takie jak moje(haha)W pracy było super,nie jest źle a dzieci wstały równo ze mną o 5 rano i tatuś musiał sobie z nimi radzić.Kamilek nie chciał mnie puścić do pracy!!!!!Ale za to jak wróciłam to nie mogli się odkleić odemnie(haha)Aż miło wracać!!!Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 -Zdjątka są super!!!!!! 02.01.04, 23:58 To własnie sa dobre strony tej sytuacji: rodzina zdazy zatesknic Pozdr. A. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 03.01.04, 00:57 Witajcie U nas po staremu....czyli może być a raczej jest nieżle jeżeli chodzi o Baskę bo jeżeli chodzi o sprawy damsko-męskie to chyba zapomnę niedłygo o co wogóle chodzi i po co są faceci......... Z nowości Młoda przeszła dzisiaj bez tzrymania trzy kroki czyli zapowiada się kolejny koszmarny czas w moim życiu Jeżlei chodzi o ssaczka to ja też posiadam, zjada co prawda tylko w nocy ale jakoś częsciej czyli ze dwa razy a rano to nie wiem bo jestem nie przytomna zakupiłam Bebilon pepti, zeby zacząć ją przyzwyczajać ale Młoda się zachowuje jakby doskonale wiedziała że jak załapie sztuczne mleczko to koniec z cycem i z pogardą w głosie mówi bleee albo udaje że mnie nie słyszy jak jej mówię "mleczko mniam proszę Kochanie" hahahahahah czwana bestyja Bebilon więc schowany do lodówki a jutro ponowimy próbę tylko tym razem łyżeczką skoro z butli jest bleee........... Jeżeli chodzi o chropowatośc łokci i łydek to Młoda też posiada od jakiegoś czasu ale nie wiem co to ??? i nie wnikam prawdę mówiąc...... no nie wiem amnezja miałam tyle napisac i co zapomniałam ................... aaaaaaaaa właśnie prosze napisac Tygrysowi jaką dietę będziecei stosowały bądź metodę skoro wszytkie się odchudzacie to ja bardzo proszę o wyczerpujące wiadomości i prosze mnie nie odsyłać do wyszukiwarki Dobra idę spać bo Młoda pewnie wsztanie koło 7 a ja znowu nieprzytonma co ona sobie o mnie pomyśli ??? nie wspominając ile boksów od niej dostanę na pobudkę..... Kinga jeżeli szukasz lekarza to moge polecić CI swoją doktor która pracuje na Żelaznej a wogóle to co u Was napisz choć kilka słów.... Dobranoc Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 03.01.04, 10:00 Witam. Taki piekny post mi wcieło. Więc pisze ponownie. Powoli wwraca Pietrucha do zdrowia chyba nawet jutro wybierzemy się do dziadków. Natomiast ja czuje sie coraz gorzej. Dostane katar i gardło mnie boli pieruńsko. Mam nadzieje ze to nie grypa z czech tylko zwykłe przeziębienie. Mój luby wrócieł do naszej sypialni ale ciekawa jestem na jak długo i ile jeszcze wytrzyma pobudek w nocy. Piotrek czuje tatusia i chyba specjalnie sie tyle razy w nocy budzi. Oczywiście bez ciamnkamia cyca się nie obejdzie. Służe jako uspokajacz- smoczek. Ale lepsze to niż jego memlanie palucha. Czuje się chora więc chyba sie położe. Ocho juz mi z nosa leci. Pozdr. Aguśka i Piotruś Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003- tu styczen 03.01.04, 10:19 My tez przeziebieni,Szymon w nocy budzi sie chyba tysiac razy,a ja sama ledwo dycham od kataru.Sylwester byl super,7 doroslych,5 dzieci i 2 boksery,sajgon byl po 5 minutach i tak juz zostalo do konca imprezy.Wszystkie dziecki w koncy padly,ale najstarszy, 4 latek,zasnal dopiero po 2.Szymon obudzil sie o polnocy i ogladal sztuczne ognie,nie mogl przespac swojego pierwszego sylwestra Zdjecia ze spotkania sa odjazdowe,nie moge sie doczekac ogolnoeuropejskiego. Ja tez czekam na jakas diete i moze sie z Wami zmobilizuje,juz najwyzszy czas pozbyc sie tych nadmiarow tluszczykowych. Szymon dostal hustawke-skoczka i jest zachwycony,moglby tam siedziec i skakac caly dzien,gdyby sie ktos zastanawial nad kupnem to naprawde polecam. Dostalam smsa od Socki-Paula ma infekcje i lekarz kazal im siedziec w domku,wiec siedza i szykuja sie do poniedzialkowej imprezy,bo 5 stycznia Paula przestanie byc niemowlaczkiem.Za dwa tygodnie beda testowac neostrade wiec Ania wpadnie osobiscie na forum.Pozdrowienia i buziaczki od Ani i Pauli. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 03.01.04, 12:37 Hej. Opowiem wam troche o wczorajszych wyczynach mojego synka. Więc obudzil sie ok 23.30 i dolaczyl sie do naszej pogawedki na gg z Moniką i Tygrysem (tak, biję się w piersi, chociaż nie, mimo gg napisałam wczoraj ze trzy posty!). Siedział sobie na podłodze i bawił sie ozdobami choinkowymi i znalazł sobie orzecha. Ponieważ miał smoka, mówie, niech się bawi, a co tam. Po chwili odwracam się a on ma w paszczy... połowę orzecha, drugą trzyma w łapce, nie wiem, zębami go rozłupał czy jak? Potem przenieśliśmy się do pokojo-kuchni, gdzie ja usiłowałam oglądać film. W pewnym momencie podejrzana cisza, rozglądam sie gdzie moj synek, a on siedzi z paczką chrupek i usiłuje się dostać do nich przez torebkę, hehe. O wyjmowaniu opakowań po serkach ze śmietnika i wylizywaniu ich już nie piszę. Teraz siedzi u natali i robi tam demolkę, wścieknie sie biedna jak wroci, bo wczoraj robiła porządki, bedę musiała szybciutko posprzątać. Ale chwila spokoju jest tego warta. W sumie każda moja chwila spokoju okupiona jest straszną demolką, ale cóż... Ciąg dalszy wyczynów małego rozbójnika innym razem Pozdr, Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 03.01.04, 15:38 Wiesz Agata... jak sie dziecku nie daje jesc to biedactwo musi wyliywac resztki z opakowan wyrzuconych do kosza ) hi, hi Ale ten numer z orzechem to jest mistrzostwo!! Moja Dominika wlasnie teraz robi porzadki w szufladzie ze swoimi skarpetkami i rajstopami znaczy sie w szufladzie juz zostala tylko jedna para skarpetek Pogoda jej sie chyba dzis nie podobala, bo spacer skonczylysmy znacznie wczesniej niz bylo to zamierzone - mala darla sie w nieboglosy - co jej sie NIGDY na spacerze nie zdarzylo... Zimno jej nie było, zmarzniete miala tylko policzki... wiec nie wiem o co jej poszlo W gole ostatnio zrobil sie z niej wrzaskun pierwsza klasa... ktoregos wieczoru sasiedzi wezwa w koncu policje Pozdrowienia dla Socki, no i wszystkich mamuś lutowych i styczniowych... no i dla dzieci oczywiscie tez Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 do Zuzi !!!! 03.01.04, 22:27 cytuję: "Oj dobrze mi się rok zaczął-mam nadzieję,że tak już zostanie.I nawet Młoda zmniejszyła ilość kupek do trzech więc może też już ozdrowieje Wnioskuję, że Młoda już zdrowa!!!! i tak już został ten dobry początek...... Sądząc po brku postów jesteś Zuziu rozpieszczana przez ukochanego a Werka jest aniołkiem Tylko niektóre z nas nie mają z kim pogadać wieczorem i muszą używać komunikatorów................teraz już wiadomo dlaczego Zuzia nie ma GG - poprostu nie potrzebuje bo nie mieszka z kosmitą hahaha Trzymajcie się ciepło pozdrowienia i buziaczki Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 03.01.04, 23:18 Witamy, Ledwo zyje. Jestem chora - bolace gardlo, glowa, katar, bolace plery, no i jeszcze przeziebiony pecherz. Ladnie mi sie rok zaczal, ech... Iduska tez wygrzebuje wszystko z szuflad, wywala ksiazki i plyty z polek, ale jej pozwalam, bo to najlepsza zabawa. Najgorsze jest to, ze je wszystko z podlogi. Zasuwamy z odkurzaczem co drugi dzien, a ona i tak znajduje jakies paprochy. Jest w tym mistrzynia. Albo je te smieci po kryjomu, albo mowi "uuu", zeby pochwalic sie zdobycza i wtedy jej odbieram skarb. Moj maz natomiast narzeka, ze komputer jest wazniejszy i ze go olewam. Chyba ja jestem facetem w zwiazku CO do zdjec, to wejdz na Zobaczcie, zaloz nowy watek i dolacz tresc i zdjecia. Tam tez jest instrukcja, jakiej wielkosci zdjecia moderator przyjmuje. Pojawiaja sie po kilku dniach, bo moderator musi zaakceptowac. Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 04.01.04, 11:29 Dzień doberek! Witam Was wszystkie i wasze dzieciaczki po dłuzszej przerwie niepisania na forum. Już się tłumaczę dlaczego nie było mnie tu trochę: po 1. byliśmy na wyjęździe u mojej babci na wsi od 26.12 do 30.12.2003 a po 2. mieliśmy uszkodzony net w bloku. Tak w małym skrócie co u nas ostatnio, Święta spędziliśmy na obżerstwie za stołem wigilie i 1 swieto u rodziców, a pożniej u dziadków. Sylwester organizowaliśmy z mezem w domku, bylo kilkoro znajomych, mały był pilnowany przez moją mamę. Tobi jak nie chodził tak nie chodzi, tylko jak juz chyba pisałam wczesniej raczkuje i tym sposobem włazi gdzie popadnie, otwiera wszystkie szufladki, wszystko wyciąga. Najbardziej interesuje go odkurzacz w przedpokoju i ładowarki do telefonów kom. a szczególnie te kabelki. Jeżeli chodzi o jedzonko, to je dania, deserki sloikowe, jogurty bakusia, rozgniecione banany, ziemniaczki i miesko z nami na obiadek, no i oczywiscie ulubione chrupki kukurydziane. W ogóle to dziewczyny chciałam wam zyczyc wszystkiego najlepszego w Nowym roczku, oby marzenia Wam sie spełnily a nasze dzieciaczki rosły zdrowo i szczęśliwie. Dobra dziewczyny musze kończyć, bo jestem trochę poddenerwowana bo moja siostra rodzona właśnie pojechała rodzic na porodówkę a ja się bardzo tym przejmuuje. Zaraz jak urodzi to do niej jade do Szpitala. Pozdr. Ewa i Tobi (25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.01.04, 12:03 Witam Qrcze nie jestem rozpieszczana tylko komp mi szaleje Albo się strona nie otwiera albo nie loguje albo litery szaleją i nie mogę pisać.No ale wreszcie się udało! Odpukać jak na razie wszystko gra,Młoda ozdrowiała my póki co też zdrowi.Wczoraj Werka zaliczyła pierwsze sanki W sumie jeździła zadowolona i się śmiała tylko jak tatuś chciał pojeżdzić wyczynowo i wpadła dziobem w śnieg to zaprotestowała dość głośno.No ale twarz została wytarta tatuś pouczony i dalej obyło się bez zgrzytów Dziś też idziemy! Anita trzymaj się i nie daj wirusom Odezwij się do mnie w wolnej chwili jak mam podrzucić spodenki.Pozdr na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 04.01.04, 21:41 Witam. Nie mam chwili spokoju. Jak nie dziecie narzeka na świet to luby nie daje mi odsapnąć. Własnie stoi nademną i mnie pogania, bo sam ciekaw co w necie. Szkoda że mnie już nie ciekaw. Ale ja nareszcie po tylu miesiącach przerwy dostałam okres. I bardzo mi z tym dziwnie. Prawie tak jak za pierwszym razem. Piotruś zdrowy ja nie ale idzie ku lepszemu. Wczoraj wieczorem widzaiłam jak sam siadł. Super. POdniusł się jak do raczkowania a poten siadł na nodze jednej po chwili przeniusł ciężar ciała na materac i już siedzał, by oczywiście po chwili wstać. Naprawde mam się z czego cieszyć. Po tylu miesiącach oczekiwań. W dziecku moim nastąpiły zmany raczej na gorsze. Po nocach nie śpi. wdzeń naromiast i owszem odsypia. ale dzisiaj się uparłam i mu za wiele spać nie dałam więc ku mojemu zdziwieniu od pół godziny śpi. Ciekawe jak długo. Oby do rana. Więc i ja sporzystam z łaski losu i troche się sobą albo mężem zajme)) Raczej się nie zajmię wstał Pietrucha. Pozd. Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 04.01.04, 21:51 No i co? Ktoś mnie tu wywoływał do tablicy i co? Cisza? Dobrze ze choć Aguśka się odezwała Gratulacje dla Piotrusia! Widzisz i nie ma co się martwić- wszystko sobie nadrobi U nas dziś był ostatni dzień sielanki bo jutro już Zbyszek idzie do pracy(odgraża sie,że nie pójdzie bo mu się nie chce) i znów Werka będzie tylko na mojej głowie...a było mi super tak się obijać Wyskoczyliśmy w gości do mojego brata gdzie obżarłam się sushi do nieprzyzwoitości-w ramach odchudzania oczywiście ale od jutra to już szlaban na dobre!!Swoją drogą nie wiedziałam,że mam taką zdolną bratanicę-wszystko robiła sama i wyszło super-czy jadłyście marynowany imbir? Pycha a pierwszy raz się zetknęłam. Młoda po wizycie już śpi a ja położę się bo zaraz pęknę Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kingha Re: Luty 2003 04.01.04, 22:03 Nowy rok zaczal sie groznie ale narazie wszystko pozytywnie, Nadia miala czolowe zetkniecie z bardzo twardza nawierzchnia. Do tego doszly fanaberie z zebami, ale oczywiscie dziecku pzrechodzi i juz wieczorem byla jak aniolek. Dlazcego bo mama jutro idzie do pracy, a z opiekunka nie warto zadzierac)))) Z nowosci zaczynam widziec zeby!!!!!!!!! Na dole chyba wyjda rownoczesnie i na gorze cos twardego mozna wyczuc, trzy na jeden raz tlumaczy zachowanie mojego dziecka. Z osiagniec stawiamy juz sama po 3-6 krokow, siadamy i bijemy sobnie brawo a potem znowu idziemy, pelna samowystarczalnossc, az milo popatrzec. Ja mam polaczenie depresji z agresja w notach najwyzszych, moj maz tego nie wytrzymuje... na spotkanko chetnie wyskoczymy, nie planuje wyjazdow, takze z checia sie wyrwiemy. Tylko w niedziele bedzie swiateczna orkiestra, trzeba rozsadnie wybrac miejsce. niestety po 2 tygodniowej labie jutro do pracy, brr brr Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.01.04, 02:39 Nowy roczek zaczął sie nam spokojnie. Dziecko śpi znowu jakby lepiej (tzn. rzadziej budzi się płaczem w nocy) tak, ze nawet podjęliśmy decyzję, że w środę wieczorem ze spiaca Weronika zostanie koleżanka, a my myk do kina na Władcę Pierscieni. Mam nadzieje, że Weronika sie nie obudzi podczas naszej nieobecności, bo moglaby się zdenerwować, że utulic przyjdzie ktoś inny, nie któres z nas. Poza tym mam dziecko-demolkę. Dobrze, że ostatnio przy moich interwencjach na różne jej poczynania, kiedy mówię "nie wolno" nie rzuca tym co trzyma w łapce z furią o podłogę tylko od razu mi oddaje. Na szczęscie też ćwiczenia w chodzeniu zabierają jej sporo energii, więc siłą rzeczy trochę mniej jej idzie na demolowanie otoczenia. Pewnie jeszcze pomagają spacery saneczkowe na mrozie. Krótkie, bo po ok. 20-40 minutach, w zależnosci od temperatury, zaczyna sie awanturowac (chyba nie lubi zimna) wiec wracamy do domku...ale spi po takim spacerze rewelacyjnie. Zawsze po powrocie dostaje ciepłą herbatkę i 5 kropel Cebionu...i oby nas zaziębienia ominęly (to zaklęcie :o)))). Niestety jeszcze tylko kilka dni i mój małżonek kończy urlop, a wtedy skończą się dobre czasy...póki co rano moge spać i dziecka nie słyszę. On wstaje, przewija i karmi, a o 10 przynosi mi kawę do łóżka. Pozdrawiam cieplutko Ula Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 05.01.04, 10:35 Witam Laski!!!!!!!!!!!! No i deo pracy od rana kołowrotek bleeeeeee ale nie mogłam się powstrzymać i czytam, na raty bo na raty, ale ciągnie tu strasznie A u nas mały horror tzn. mała chyba walczy z górnymi ząbkami strasznie przy tym marudzi nie przesypia nocy a ja razem z nią mąż chce mnie wyręczać w nocnych spacerach ale nie ma to sensu bo i tak nie śpie i tak tylko patrez na nich i słucham więc chociaż on śpi dzisiejszą noc lala spędziła w oknie obserwując światła i samochody z oczami jak złotówki mimo że delikatnie prubowałam nakłonić ją do spania jakoś dziwnie panadol przestał jej smakować.... no nic przeżyjemy i to W środe do CZD z tą jej niedowagą ciekawe co wyczarują lekarze Jak narazie odpukać Oli nie czepiają się żadne infekcje w sumie miała może raz katar przez 3 dni i jakoś tak ze 2 razy raz w nocy więc nie narzekam Za 1,5 miesiąca roczek czy zauważyłyście kiedy to zleciało? Ino mig...............!!!!!!! A zaraz tort i pierwsza świeczka jak sobie przypomne to małe zawiniontko spuchnięte oczki, zaciśnięte piąstki to aż płakać mi się chce ze wzruszenia Wracam do pracy ale jeszcze tu zajże i muszę popracować nad tym zdięciem Edyta i Ola (17.02) Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 05.01.04, 11:07 a teraz z innej beczki dlaczego mimo że zdięcie ma 695 pikseli szerokości wywala mi że za duże i nie mogę go umieścić na Zobaczcie?!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 05.01.04, 11:26 Oprócz wymaganych wymiarów musi mieć rozmiar nie większy niz 64 KB (lepiej ciut mniej, bo ten graniczny wymiar czasem też nie chce wejść). Jeżeli zatem zdjęcie o szerokości ok. 700 pikseli jest dużo za duze to warto trochę zmniejszych rozdzielczość i zmniejszyć szerokość (ja często zmniejszam do 500 lub 550 pikseli zeby weszło...aha i zapisuje w formacie jpg (zazwyczaj w jakości średniej) Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 05.01.04, 11:53 napisało że przeszło zmniejszyłam tak na pałe i się udało ciekawe tylko jak to wyjdzie na forum czy nie za małe będzie teraz muszę czekać aż moderator się tym zajmie a praca w lesie................. Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.01.04, 11:58 Rany gościa gdzie Wy tych facetów znalazłyście??? Ja chyba nie mam szczęścia do facetów absolutnie, Młoda uspana bo była strasznie marudna. Muszę sie pochwalić, że coraz lepiej Baśka daje sobie radę z rysowaniem kresek a wygląda przy tym fantastycznie..... Nadal nie ma ochoty pic mleka modyfikowanego ale po zjedzeniu wieczorem jakiegoś słoiczka na dobranoc i potem cyca przesypia od 21 do 7 rano jak będzie tak dalej to będzie to moj mały sukces Na spacerach przy tak mroźnej pogodzie śpi jak suseł.... Zuziu fajnie,że sie odezwałaś i że Werka już zdrowa Anita trzymaj się. Kinga czy dotarły do Ciebie zdjęcia z ostatniego spotkania??? jeśli nie daj znać wyślę... Nadal nic nie piszecie o dietach ładne z Was koleżanki Pozdrawiam odezwę się później Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-spotkanie trojmiejskie,wszystko 05.01.04, 13:29 No wlasnie co z naszym spotkaniem? napisala do mnie jowa na priv,ze nie moze sie zalogowac,ale na spotkanie jest chetna,bede ja informowac,ale na razie nie mam o czym.Kubara spotykamy sie? U mnie, u Ciebie czy na neutralnym gruncie? Szymon juz coraz odwazniej chodzi,tzn puszcza sie sam ja jest blisko kanapy czy kogos i dochodzi do niego,a najlepsza zabawa to chodzenie miedzy ludzmi.W swieta bylo nas sporo wiec bylo bardzo wesolo.Niestyty moja siostra z mezem juz wrocila do Londynu U nas dzis pogoda spacerowa,ale Szymonowi sie nie podobalo,bo slonce odbijalo sie od sniegu i ciagle mu swiecilo w oczy,a zasnac jakos nie mogl,bo pies ciagle skakal,a to dla mojego synka jest najciekawsze. Teraz padl i mam nadzieje troche pospi,bo czeka pranie,obiad,nie mowiac o porzadkach.Ze wzgledu na psa powinnam odkurzac co najmiej raz dziennie. Ja czytam o Waszych mezach mysle sobie,ze chyba swojego za kare dostalam co prawda ma momenty dobroci,ale glownie mam ochote do niego strzelac. No wlasnie gdzie sa wasze diety,bo ja codziennie mowie,ze od jutra cos zrobie ze soba. Buziaczki-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003-spotkanie trojmiejskie,wszystko 05.01.04, 14:12 co do diety to jestem właśnie po stołówkowo-pracowniczej zapiekance z ziemniaków a więc od jutra ale od dziś koniec ze słodkościami raz mi sie udao 1.5 roku bez złamanego paluszka ale ciąża robi swoje i napady na słodkości wkońcu mnie wykończyły i zaczełam spowrotem czekoladki, cukiereczki itd... Zrezygnowałam z prowadzenia jakichkolwiek diet już dawno temu jak tylko zorientowałam się, że kiedy tylko jakąś prowadze myślę o jedzeniu są dwa razy więcej więc postaram się w miare możliwości jeść połowe i ograniczać chleb pożyjemy zobaczymy bo u mnie to słomiany zapał Pzodrawiam Edyta i Ola (17.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003-spotkanie trojmiejskie, do Jogaj 05.01.04, 15:08 Oczywiscie ze sie spotykamy tylko niestety jesli u mnie to nie w ta lecz w przyszla sobote bo przejzdzaja moi tesciowie i nie bede was miala gdzie ugoscic. Jesli zalezy Wam na tym weekendzie to musimy wymyslic inne miejsce. Czekam na propozycje. Szymonek juz zdrowy?? Basia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003-spotkanie trojmiejskie, do Kubara 05.01.04, 18:19 No wlasnie jak wyzdrowiejemy to mam nadzieje sie spotkac. Mozemy sie umowic z jakims KidsPlay, np.w Lokomotywie w Gdanskim Geancie lub w Witawie.Te znam. Albo jak nie przeraza Cie pies to u mnie. Dzis Szymon zrobil mi takie porzadki w skarpetkach,ze padlam ze smiechu,wyciagnal wszystkie z szuflady w mojej szafce nocnej i ulozyl na lozku.Ale najlepsza byla jego mina,taki skupiony jakby robil cos bardzo waznego.Rewelacja. Pozdrowienia-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Luty 2003 - spotkanie warszawskie dla odmiany ;-) 05.01.04, 18:34 Witam mamusie. Wczoraj nie siadlałam wieczorem do kompa, a tu taki ruch! Spotkanie warszawskie planujemy w niedziele, 11.01, bo w sobote ja nie moge, zreszta chyba nie tylko ja. Co do miejsca to myślałam o Coffee Heaven w Galerii Mokotów (z uwagi na odchudzające się), tam są takie sympatyczne kanapy, stwierdziłam że jak się tam zjawimy z tłumem dzieci, to wypłoszymy towarzystwo, które mogłoby je ewentualnie zajmować. Nie wiem tylko czy w związku z WOŚP nie będzie się tam coś działo. Zawsze jeszcze zostaje San Marzano na Ursynowie, ponieważ chyba jedynie ursynowskie mamy, czyli ja i Tygrys, nie są zmotoryzowane Ale ja oczywiście nie upieram się i jestem otwarta na wasze propozycje. No i ciekawa jestem kto się wybiera, ile nas będzie. Termin też możemy negocjować Pozdr. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 - spotkanie warszawskie dla odmiany 05.01.04, 20:50 Mi 11 pasuje, wszystko jedno gdzie bo gdzie by nie było to bede jechac komunikacją miejską W razie jak by co to moze być i Ursynów - jam zaprawiona w bojach i na Ursynow też dotrę Zresztą nawet na Ursynów byłoby mi wygodniej bo do metra mam normalny zjazd windą a przy centralnym wszędzie schody Ale spoko, dam sobie radę Tak wiec niniejszym zgłaszam naszą obecność - znaczy się Dominikową i moją A co do zabaw Szymka to chciałam napisać, że ulubionym zajęciem mojej córki jest wyrzucanie z szuflady i wrzucanie do niej z powrotem skarpetek i rajstop:- ) Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 05.01.04, 19:43 Chciałam podziekować za rady dot. zamieszczania zdjęć,a szczególnie idaro Odpowiedz Link Zgłoś
niunia44 Re: Luty 2003 05.01.04, 21:59 Dobry wieczór! Witam Was wszystkie gorąco i serdecznie. Chciałam Wam sie pochwalić że zostałam ciocią, wczoraj o godz. 14.35 moja jedyna rodzona siostra urodziła synka o imieninu Fabian, ważył 3800g i mierzył 57 cm. Kuzyna czyli mojego synka jednak nie pobił który ważył po porodzie 4900g. Mówie Wam nawet sobie tego nie wyobrażałam patrząc na tego noworodka i mojego 10,5 miesięcz. synka że w ciągu tego czasu dziecko może sie tak zmienic i urosnąć. Prawdę powiedziawszy to ja już zapomniałam kiedy Tobi był taki malutki. Dziś i wczoraj byłam odwiedzic moją siostrę w szpitalu to aż mnie serce zakłuło z zazdrości jak naoglądałam sie tych dzidzusiów w becikach z tymi mamusiami przy piersiach. Stwierdzam to teraz z perspektywy czasu że jednak ten poród jest pięknym przeżyciem pomimo tych wszystkich cierpień jakie kobieta musi przejść, choćby to położenie dziecka na brzuszku matki zaraz po porodzie. Dobra dziewczyny ale Was przynudziłam, ale chciałam sie pochwalić z Wami ta wiadomoscią. Tak poza tym to u nas po staremu. Pa pa dobranoc Ewa i Tobiasz(25.02.2003) Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 05.01.04, 22:23 Ewa - pogratuluj siostrze!! Fajnie mieć takiego małego dzidziorka!! A potem w zasadzie też jest fajnie jak taki prawie roczny dzidzior tuli sie do mamy W ogóle fajnie być mamą Hi, hi.. powiedziała co wiedziała Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 GRATULACJE 05.01.04, 22:54 Niuniu wszytkiego naj dla nowego małego człowieczka.... Właśnie czytałam dzisiaj w świątecznej polityce o byciu w ciąży w dzisiejszych czsaach i tak się cieplutko robi wspominająć te chwile a czas uceka tak szybko..... No i przepraszam ze mój następny post jest niesmaczny ..... Odpowiedz Link Zgłoś
aga173 Re: Luty 2003 08.01.04, 23:42 Chodzę już do pracy od 02.01 jest nieźle resztę opowiem jutro OK obiecuje.Ide spać bo o 5 rano wstaję.Papa Pozdrawiam Aga Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 05.01.04, 22:07 Czołgiem)) Babki Marzynko Idaro tak sprawnie Ci odpisała, ze poprostu każda z nas czytających nie chciała jej powtarzać a napewno ja mam nadziję, że niebawem zobaczymy Twoje i olivki dzieciątka a poza tym liczę na fotki ze spotkania Trójmiejskiego Młoda padła ......mam nadziję, że do rana......jutro idziemy na zaległe szczepienie hahaha taka jestem wyrodna matka , że nawet dziecka na czas nie mogę zaszczepić Jeżeli chodzi o spotkanie stołeczne to mnie też raczej wszytko jedno kiedy i gdzie aby towarzystwo dopisało to będzie oki i kolejne 100 zdjęć Zuzia mam do Ciebie jedno pytanie z zakresu szpitalnego itp. .... orientujesz się może czy łóżko z leżącą babcią i sama 90 letnia babcia może być siedliskiem groźnych dla Młodej bakterii czy raczej jest to bardzo bezpieczne i przyjazne miejsce dla młodego organizmu. Dla ścisłości dodam, że staję na głowie aby Młoda nie włąziła do babcinego przybytku gdzie podłogi myte są raz od święta a pościele i babcia przewracane są trzy razy na dzień, ponieważ dla mnie miejsce to jest okropne i nie pozwalam Młodej tam włazić, natomiast inni członkowie radosnej rodzinki są innego zdania a mnie już braknie argumentów.... a krew mnie zalewa...jeżeli wiecie coś to piszczie ale nie ukrywam, że liczę na wypowiedź Zuzi Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 05.01.04, 23:40 Kurde, jak trzeci raz wetnie mi posta , to sie zalamie, brrr. Jak to zodiakalny Rak, uwielbiam udzielac pomocy, szczegolnie matkom z dziecmi Gratulacje! Ja tez zostalam ponownie ciocia chyba tydzien temu. Tygrysie, dzieki ze przypomnialas o szczepieniu Dziewczyny, ja nie lubie narzekac, ale nie cierpie Galerii Mokotow. Moze kawiarenka Tribecca na Brackiej/Szpitalnej. Tam tez sa kanapy (chodzilam w ciazy, wygodnicka). Jak nie pasuje, to zapomnijcie o mojej propozycji. Moj maz- kierowca juz sie przyzwyczail, ze znowu jedziemy na Ursynow. Zuziu, napisalam na priva. Podaj adres tego sklepu z humana, bo mamy juz pusty karton Pozdrawiamy, Anita i Idusia Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 05.01.04, 23:42 Tygrysie, Baska jak najdalej od pokoju prababci. Powiazania rodzinne jak najbardziej, ale przeciez kochasz swoje dziecko Fiona, a co z toba? W ogole sie nie odzywasz, tylko pewnie czytasz... Anita Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 06.01.04, 08:48 Witam z rana Co do spotkania to jestem za mąż zawiezie mnie gdzie trzeba więc miejsce jest mi obojętne - dostosujemy się Z nowości to moja Ola wczoraj staneła podciągając się na rękach dziadka a więc raczować to jużna 100% nie będzie chyba trochę nareszcie przytyła i znlazła siły na ten wyczyn czas pokaże jak to dalej będzie. Jutro do Centrum Zdr. Dziec. brrrrrrrrr Edyta i Ola Fasola wreszcie udało mi się zeskanować zdięcie forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9988003 Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.01.04, 09:21 HEj! Witam z rana Dziś humor dopisuje bo Młoda przespała drugą noc z rzędu od 20.30 do 8.30 Ciekawe kiedy jej się zmieni? Co do spotkania to Anitko widać,że jesteś porządną matką nie włóczącą się z dzieckiem po knajpach bo Tribeki na Brackiej nie ma już od kilku miesięcy)) Sama tam kiedyś chodziłam na kawkę i szkoda,że ją zamknęli(jeśli myślimy o tej samej przy Trafficu) Olivkaa-moja Młoda tak naprawdę raczkować nie pełzać to zaczęła własnie po tym jak już umiała się podciągnąć do stania tak więc zasady nie ma I zyczę żeby wszystko w CZD odbyło sie sprawnie i wyniki były ok! Kochany Tygrysie oczywiście,że podłoga pod łózkiem obłoznie chorej babci to nie jest najfajniejsze miejsce do raczkowania ale z pktu widzenia epidemiologicznego to jeśli babcia nie bywa w szpitalach i nie ma kontaktu z bakteriami wewnątrzszpitalnymi to na te,które ma "swoje" to Baska mieszkając z nią w jednym domu i tak jest uodporniona jak wszyscyNajbardziej niebezpoeczne i trudne do opanowania są zakażenia wewnątrzszpitalne bo te bakterie najczęściej są zmutowane. Ale nie musisz rodziny wpuszczać w szczegóły i masz prawo nieżyczyć sobie by tam chodziła No niestety muszę kończyć bo odezwała się fijologia mojej córki i czuć ją już w całym domu... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 06.01.04, 09:58 Zuziu, nie zawstydzaj mnie na forum. Mowilam, ze siedze na wsi i tylko ksiazki, gazety czytam. Ostatni raz bylam w Tribecce dzien przed narodzinami Idy, wiec niecaly rok temu. A czas tak szybko plynie. W takim razie znowu mowie mezowi, ze jedziemy na Ursynow... Co do stawania - Ida jednoczesnie zaczela stawac na nozkach i raczkowac po calym pokoju. Mysle, ze to sprawa znaku zodiaku sie ujawnia. Wodniki tak maja - siedza cicho w cieniu, a pozniej podwojnie nas zaskakuja. To oczywiscie z przymruzeniem oka. Anita Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 06.01.04, 10:44 Hehe nie zawstydzam tylko komplementuję,że jesteś dobrą matką ) Kiedyś był wątek na emamie o okropnych i nieodpowiedzialnych rodzicach i ich biednych dzieciach narażonych na niebezpieczeństwa knajpianePamiętam,że ubawiłam się wtedy do łez czytając te wszystkie gromyA swoją drogą Tribeki szkada bo dobra kawa w niej była no i na randki tam biegałam dawno dawno temu... Pozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 06.01.04, 10:49 Witam Dzięi za posty Zuziu lubię Twoje konkretne wypowiedzi hahah no tak jak myślałam w sumie jest niegroźna ale obrzydliwa hehehe U nas było tak , zę Młoda najpierw usiadął a potem podciągająć się zaczeła stawać i chodzić przy wszytkim..... Miejsce na spotkanie nie wiem może naprawdę Ursynów bo jak "Owsik" będzie grasował z kapelą to Śródmieście może być zbyt gorące zimą A tutaj mamy San Marzano i herbeciarnie, oazę spokoju i inne osobliwe miejsca a na POlinezyjskeij jest nawet jakaś knajpka z rybnym żarciem, jest też Karpielówka no coś wybierzemy hahahahahaha spadam bo Młoda mi zawinęła myszkę i właśniechce mi zniszczyć komputer buuuuuuuuuuuu paps do wieczorka Agata co z Tobą.......? Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.01.04, 11:36 Jak to co, pracę pisze!!! Hahahahahaha!!! A tak poważnie to życie towarzyskie + chory mąż w domu (tzn. nie wychodzi i ciągle siedzi przy kompie, nie że mu rosół gotuję) uniemożliwiły mi ostatnio bywanie na forum. Tylko 1,5 dnia, a już mnie brakuje, jak to miło! Pozdrawiam i obiecuję dziś wieczorem wygonić męż choć na chwilę (do pisania mam drugi komputer bez netu), Agata Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 06.01.04, 13:31 Co do spotkania miło będzie poznać A o której i gdzie to się dostosuję dowiozą mnie wszędzie a gdyby stanęło na San Marzano to pytanko gdzie to jest.... niby nazwa mi znajoma ale..... poza tym nieczęsto zapuszczam się na Ursynów Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 06.01.04, 13:50 Witam wszystkich po 4-dniowym odwyku od netu. Padła nam sieć na osiedlu. Z ostatniej chwili- nie wiem czy pamiętacie, ale kiedyś przechwalałam się, że ze względu na wielką miłość mojego dziecka do jedzenia raczej niczego dziwnego nie zja. Po prostu nie ma odruchu wsadzania do buzi wszystkiego, co wpadnie w łapki. Odwołuję wszystko - młody wyzdrowiał!!! Turlał się po mieszkaniu, znalazł jakieś kabelki itd. normalka, nagle patrze na niego - cała buzia czarna - dorwał się do doniczki z kwiatkami, wygrzebał ziemię i wpakował sobie do buzi. A jaki był wesolutki z tego powodu. Szkoda, że skończył mi się film w aparacie. Co do spotkania - ja wolałabym GM, ale dostosujemy się do większości. Do galerii mam bliżej, ale rzeczywiście mogą być tłumy orkiestrowe. Czy to San Marzana jest gdzieś koło Multikina? Bruno jak na razie jest zdrowy, my też zresztą. Trochę się bałam, bo w niedzielę był marudny, nie miał gorączki, ale był tzw. upierdliwy. W sobotę poszliśmy na spacerek aż do Michałowic, a mrozik był dość spory. Ale chyba mu to nie zaszkodziło. Dość pozytywnie reaguje na mróz, niw wrzeszczy jak to wcześniej bywało. Czy wasze dzieci też są takie szybkie - Bruno mnie przeraża - lezymy sobie na materacyku, nagle wrzask, bo Bruner już z niego spadł. Nie zauważyłam kiedy. Co będzie jak zaczną biegać i uciekać po sklepach - smycz trezba będzie kupić. Dobra - kończę i idę oglądać skoki (stara kibolka ze mnie) pozdr. Fionna&Bruner Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 06.01.04, 14:39 Witam. U nas siadanie idzie ku lepszemu. I Pietruszka próbuje się puszczać trzymanych rzeczy ale niestety grawitacja i brak równowagii są narazie lepsze od niego. Oliwka mała Ola super. Też nie ma włosków jak mój Pietruszka a ja bardzo lubie patrzeć na takie dzieci. Nie jest mi wtedy tak zazdrość jak np. przy Tyggrysowej Baśce, u której burza włosków. Ale to nic kiedyś i nasze będzą miały. )) Wysłałam chłopa po saneczki i ciekawe czy kupi??? Pozdrawiamy Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 06.01.04, 20:52 No dobra, to niech będzie San Marzano, koło Multikina. Godzina tradycyjnie 16. Jutro będziemy w kinie, to zarezerwujemy stoliki, a raczej pół sali (wg moich obliczeń bedzie nas 8!) Lokal mieści się w tym samym budynku co Multikino, przy Al.KEN, głównej (w zamierzeniu) arterii na Ursynowie. Kino ma tak intensywny neon, że nie sposób nie zauważyć. Dla niezmotoryzowanych - stacja metra IMIELIN. Muszę spacyfikować młodego, bo szaleje z Natalą a ona powinna się już się kłaść, jutro znowu na 8 do szkoły. Na razie, może skrobne coś jeszcze później. Agata Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 06.01.04, 22:51 Udało się, cały dzień próbowałam się dostać i jestem..... Nie wyłączam komputera na noc, muszę przeczytać zaległe posty. Co do spotkania zapraszam do mnie. Mój mąż pracuje, więc chata wolna. Co Wy na to? Moja Lenka szaleje, jeszcze nie śpi, mimo wysłuchania całej ulubionej płyty kołysanek-utulanek... I przeszkadza mi pisać... Pozdrawiam Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003- spotkanie trojmiejskie 07.01.04, 10:13 Hej, moze ja tez sie odezwę, że się piszę na spotkanie. Kiedyś więcej tu pisałam, teraz raczej czytam.... Proponuję, żeby jeszcze jakieś trójmiejskie mamy się odezwały, bo wiem, że było nas więcej Myślę też że dobrze by było na początek spotkać się jednak na neutralnym gruncie, co Wy na to? Bo jak sie nas jeszcze pare odezwie, to może być w domku ciasno. Teraz jestem przeziębiona... ale może przyszły weekend w Geancie w Osowej? Tam coś jest dla dzieci.. jakis plac zabaw. Chętnie Was poznam! Mój Damian od jakiś 2 tygodni zasuwa na własnych nogach po całym mieszkaniu, bez trzymanki... jego ukochany kojec poszedl właściwie w odstawkę, a ja padam... Tak więc nie spieszcie się tak bardzo do tego chodzenia Waszych pociech, jest to niezła rewolucja. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003- spotkanie trojmiejskie i nie tylko 07.01.04, 10:31 O właśnie przeczytałam list Karolii, wieć teraz już nie wiem. Co postanawiamy? Abstrahując od spotkania to małej wyszło straszne uczulenie, okazało się, że jednak gluten i jestem podłamana. Bo nie je żadnego nabiału i terz musiałąm jej zabrać ukochany chlebek, krupniczku nie wolno. Beznadzieja. A my musimu jeść w ukryciu bo ona patrzy na nas z takim wyrzutem, że kanapka staje w gardle. Marysia nadal zasuwa na czworaka i na razie jej się nie spieszy do chodzenia, tzn śiwetnie chodzi bokiem przy regale ale do przodu za raćzki nie chce, więc je nie zmuszam. Wczoraj spała przez cały dzień 3o minut, a że byłam z nią sama to padłam wykończona wieczorem. Ale mała ciągle niespokojnie śpi w nocy, budzi się, wstaje, kręci się, płacze przez sen. Może jej za ciepło w naszym łóżku, ale w swoim nie chce spać(((. czy któras z Was prróbowała tej metody z ksiązki "Usnij wreszcie?" .I gdzie ją można kupić? A i jeszcze jedno pytanko. Czy macie jakąś fajną kaiążkę o rozwoju psychologicznym dzieci, bo w księgarniach same AMERYKAŃSKIE BZDURY, A JA BYM CHCIAŁA WIEDZIEĆ ( sorry za capsa)co tam w mojej małej kochanej głowce się dzieje. Więc polećcie mi coś, jeśli możecie. PA PA PA PA Basia w dobrym bardzo humorze, bo szefowa na urlopie i może buszować na forum Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 Do Jowy i Jogaj - SPOTKANIE 07.01.04, 10:16 no to jak dziewczyny, bo się musimy skonkretyzować? Jeśli Jowa zaprasza do domu , to może faktycznie lepiej niż w Kids Play'u, bo tam możemy nie porozmawiać. MOże jakoś na privie się umówimy konkretnie z adresem ,godziną itd? I czy na pewno ta sobota? My z Marysią się nie możemy doczekać. Wycyganiam cyfrówkę od sąsiada to porobimy zdięcia. Czekam na wiadomość! I podajcie priva, chyba, że na gazetowe konto pisać. Ja na swoje gazetowe wogóle nie wchodzę, więc do mnie na wirtualną : kubara1@wp.pl Basia i Marysia Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 Do Jowy i Jogaj - SPOTKANIE 07.01.04, 11:44 Ja tez zapraszalam,ale widac moj pies przeraza Juz podoawalam,ale powtarzam jogaj@wp.pl, gazetowego tez sprawdzam no i ciagle mam odpalone gg289324.Jestem w necie caly dzien z doskoku,a wieczorami bez przerwy,uzalezniona Dlaczego dzieciom tak bardzo smakuje ziemia z kwiatkow? juz mam ochote wyrzucic wszystkie swoje roslinki,bo mnie oslabia Szymon wiecznie z czarnoziemem w buzi i rekach. Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 - SPOTKANIE TROJMIEJSKIE 07.01.04, 13:01 cZEŚĆ DZIEWCZYNY Daawno nie zaglądała na forum nie było kiedy ale jak też jestem z trójmiasta tj. Gdańsk Wrzeszcz. I chętnie się pisze na spotkanie trójmiejskie jak coś ustalicie to dajcie znać na adres eluniad@wp.pl lub gg508399. Moja juleczka też już od 2 tygodni maszeruje na nogach a jak się nie da to na czterech jest malutka i tak śmiesznie wygląda jak maszeruje ma obecnie 69,5 cm i waży 7650g. Ciągle mówi tata i dada kaka oraz nie, mama jakoś nie może. A od miesiąca robi kupkę na nocnik (oczywiśnie nie woła jeszcze ale jak zaczyna stękać to szybciutko ją sadzam) strasznie lubi na nim siedzieć. Mam nadzieje że jej się nie odwidzi. Dobra będe konczyć a jak coś ustalicie ze spotkaniem to dzjcie znać Pozdrawiam wszystkie dzieciaczki i ich mamusie Ela i julka (16 02 2003) Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - SPOTKANIE TROJMIEJSKIE 07.01.04, 14:06 Chyba muszę wziąć sprawę w swoje ręce, bo za dużo gdybania a mało konkretów. Policzyłam i jest nas 5 :Jogaj, Jowa, karolaa< julciar i ja. Czyli 10 z naszymi maluchami. Czy mamusie na J oferujące spotaknka w ich domach są przygotowane na taki nawal gości? zastanócie się. Jeśl nie to może faktycznie Kids Play w Geancie - na pierwszy raz, bo potem to już można u mnie, mam w miarę dużą chatę. Proponuje sobotę - ok.15. ???? Może być? Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 Do Jowy i Jogaj - SPOTKANIE 07.01.04, 12:58 Hej, ja sie troche pogubilam, tzn. kto gdzie mieszka? Ja mieszkam na Zabiance, nie mam prawka, wiec w gre wchodzi podrzucenie gdzies przez męża - ale gorzej, ze sie rozlozylam i chyba w ten weekend nie powinnam jeszcze balować, bo was pozarażam... Ale jesli bardzo chcecie, to sie dostosuje. Jedynie powiem, ze u mnie w grę wchodzą godziny po 14. Ja tez nie odbieram mojego maila gazetowego. MOze gg: 6330027 Odpowiedz Link Zgłoś
jowa3 Re: Luty 2003 SPOTKANIE 07.01.04, 15:37 Znowu mi nawala komputer, tzn. nie komputer, ale sieć , mam problemy z dostaniem się na forum....buuuu Mieszkam w Tuchomiu za Chwaszczynem Ponawiam zaproszenie do mnie, myślę, że się pomieścimy, kiedy coś bardziej konkretnie ustalimy napiszę na priva numer tel. i dokładny adres. Piszcie na priva, bo nie wiem czy następnym razem dostanę się na forum... Lena jest coraz bardziej kumata i coraz lepiej się rozumiemy, to mi się podoba. Nocnik jest kupiony i służy na razie do zabawy. Napiszcie jakie zabawki są teraz na topie u Waszych dzieciaczków nie wiem w co mam zainwestować, a niedługo urodziny... Pozdrawiamy Mama i Lena 16.02.03r. Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 07.01.04, 16:32 Witajcie! Widzę, że pełna mobilizacja mam z Trójmiasta na spotkanie, mamy z Warszawy też się spotykają. Fajnie Wam. My niestety tym razem też odpuszczamy. Jak pisalam wcześniej czekamy na ospę (( i nie chciałabym, żeby Ala była żródłem zarazków. A tak a propos spotkania w knajpce. Czy Wasze dzieciaczki wytrzymają tam bez przemieszczania się po całym lokalu? Ja sobie tego nie wyobrażam. Byliśmy z dziewczynkami w Mc Donaldzie i Alicja za chiny nie chciała grzecznie siedzieć tylko miała wielką ochotę zwiedzać lokal na czworaka, więc był wielki ryk, którego nie osłodził nawet balonik ani chorągiewka. )) Rośnie mi następny niezależny czlowieczek z własnym zdaniem niekoniecznie pokrywającym się z moim. Ma niezły przykład starszej siostry, która stawia się jak może. Czasami mam ochotę rzucić to wszystko i wyjechać na koniec świata )))) Z zabawek Ala lubi wszystkie grające i piramidkę. U nas w domu to już sklep z zabawkami możnaby było otworzyć, dlatego na pierwsze urodziny kupimy małej jakąś wystrzałową kreację )) Dobra konczę. Zyczę udanego spotkania wszystkim mamom!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 07.01.04, 20:04 Hej. Dziś byłyśmy z Zuzią w San Marzano i zrobiłyśmy rezerwację, na specjalne życzenie Zuzi na 15. Bedzie nas 8 albo 9 wiec zajmiemy pół sali i zablokujemy dostep do toalety. Co do poruszania sie po lokalu, to nasze dzieci, a przynajmniej moje oczywiście nie wysiedzi, ale pozwolę mu chodzić, tyle że jak go znam, to raczej na nogach, nie na czworakach. A w razie czego nie bede mu wkladac najlepszych spodni. Tam w ursynowskim San Marzano jest tak fajnie rozplanowane, ze dla nie palących jest gora, a dół dla palących. Na górze jest akurat tyle miejsca, że poza nami juz się niewiele osób zmieści, więc nasze dzieci nie bedą przeszkadzać. Zresztą oni są tam przyzwyczajeni, bo po środowych seansach sa tłumy dzieciaków. Młody nadal psoci aż strach! Boje się pomyśleć, co będzie jak stanie na nogi, a jednocześnie, nie mogę się już doczekać, choć nie mam złudzń, ze szybciej będzie docierał do mojej nogawki. Ale on jest ostrożny, żeby zechciał trenować potrzbny mu mój entuzjastyczny aplauz. Razem z Natalą tworzą tak zgrany duet, ze aż się ciepło robi na sercu. Trudno uwierzyć, że zapewne już niebawem będzie się zamykała przed nim w pokoju i nazywała nieznośnym smarkaczem Na razie jst kochaną siostrą i moją małą pomocnicą. To tak a propos dzisiejszego filmu "Zakręcony piątek". Każda matka córki powinna go obejżeć Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 07.01.04, 20:07 Słuchajcie, ustawiłam sobie sygnaturkę i nie wyświetla się, czy coś trzeba jeszcze zrobić, żeby się pojawiła? Agata Odpowiedz Link Zgłoś
monique76 Re: Luty 2003 07.01.04, 22:05 Agata - jak juz wpisalas w tą zygnaturke to co tam chciałaś to powinnaś kliknąć ok z prawej strony - i dopiero wtedy będzie Ci się sygnaturka pokazywała... Ze spotkania baaaardzo się cieszę I juz nie mogę się niedzieli doczekać Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 07.01.04, 22:06 Tak czytam i czytam... i widze ze niektore pociechy juz same chodza)), a moj lobuz to straszny asekurant, nawet za jedna raczke to nie bardzo,tylko jak cos w niej trzyma (czytalam ze to wzmaga poczucie bezpieczenstwa) a co dopiero sam... Czy Wasze pociechy zgrzytaja zebami, tak dla zabawy za dnia? I kiedy on wreszcie przespi sam cala noc? Pobozne zyczenie. Pozdrawiam ) Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 07.01.04, 23:07 Taaa, ja też niecerpliwie czekam na tę chwile, ale niestety mój syn im starszy, tym gorzej śpi. Na przykład dziś - zasnął 3 godziny temu, a obudziła się już 3 razy! Wookie zgrzytał zębami jak się pojawiły i zaciskał je na łyżce, teraz go już to nie bawi. Monika, oczywiści wpadłam sam na to ok, bz przesady, ale i tak nie działało. Teraz się niespodziewanie pojawiło, widać działa jak chce. I ja się cieszę na spotkanie, już sie za wami stęskniłam, jak dobrze że mamy to forum. Niedługo zacznie się sezon urodzinowy, chyba musimy sobie pozaklepywać weekendy, albo wyprawiać grupami Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 08.01.04, 00:35 Ha...a my zostawilismy dziś śpiace dziecko w łóżeczku z koleżanka w charakterze niani i modląc się żeby sie lepiej nie obudziła, bo mogłaby nie zrozumieć kto przyszedł ją tulić do snu, pojechalismy do kina na Władcę Pierścieni. Co prawda seans przesiedziałam trzymając włączony telefon w ręku, żeby na pewno usłyszec w razie czego, ale wszystko było ok. Weronika sie nie obudziła do naszego powrotu (nadal śpi...). A teraz siedze przed kompem, a przed oczami mam obrazy z filmu...nawet te kiedy mnie wykrzywiało z obrzydzenia...orki, Uruk-hai i te pokraczne zwierzeta oraz przerośnięty pająk to nie jest to na co mogę patrzeć spokojnie...ale wrażenie niesamowite. Szkoda tylko że na żaden ciag dalszy liczyć nie można :o))))) A jeszcze Weronika dziś dwa razy zrobiła sama kroczek, w tym raz ustała, utrzymała równowagę i dopiero potem się złapała krzesła...bardzo była dzielna, a jaka z siebie zadowolona :o)))) Co do zgrzytania ząbkami, na szczęście już tak nie robi, ale kiedy wyrosły jej górne ząbki do kompletu do dolnych to tak była nimi zafascynowana, że zgrzytała bez przerwy, aż się bałam, ze zetrze je zanim zdążą całe urosnąć i do czegoś innego jej się przydać. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie 08.01.04, 11:21 Dziewczyny, deklarowac mi się tu proszę, bo to już czwartek a my nic nie ustaliłyśmy. to co Geant, sobota 15.00 , czy nie. Jowa chyba troszkę za daleko mieszka - do Chwaszczyna w taką pogodę raczej nie pojadę. Odezwijcie się. weźmy przykład z naszych super zorganizowanych Warszawianek - godzina już umówiona i nawet stoliki zarezerwowane. Zajrze wieczorem. Pa! Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie 08.01.04, 11:44 Ja tek sie nie odzywam,bo Szymonowi jeszcze sie katar nie skonczyl i nie wiem czy moge sie z Wami spotakc chociaz bardzo bym chciala. Dlatego nie decyduje,bo moze mnie nie dotyczyc. Ale jak nam przejdzie to nadal zapraszam do mnie,mieszkanie nie jest ogromne,ale chyba jakos sie pomiescimy Kubara jestes pewna,ze to uczulenie na gluten meczy Twoja Marysie? Pozdrawiam-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie 08.01.04, 12:52 Witajcie Nam pasuje sobota może być w Geancie ja i tak muszę zatrudnić męża do transportu bo nie mam prawojazdy. Ja niestety nie mogę zaprosić was do mnie bo mieszkamy w hotelu asystenckim i napewno się wszyscy nie pomieścimy zwłaszcz a raczkującymi pociechami. Czekamy na potwierdzenie miejsca i godzinyi do zobaczenia Ela i Julka forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=6381616&a=6381616 Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie 08.01.04, 17:59 Hej, to ja też się piszę do tego Geanta, bedę o 15.30; wcześniej nie dam rady. Napiszcie, gdzie się umawiamy, jak się poznamy )My mamy trójkołowca, więc łatwo nas znaleźc. A wy? My tez troche zasmarkani, ale co tam, bez przesady, czas się spotkać, bo nas Warszawa na łeb na szyje bije. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 - jestem nowa + pytanie :) 08.01.04, 12:45 Witam serdecznie wszystkie lutowe mamy. Nazywam się Monika i jestem mamą Bartusia urodzonego 10.02.03! Chciałam zapytać jak tam u Was z jedzeniem? Czy Wasze pociechy chętnie jedzą i czy potrafią już gryźć, i ile trwała nauka oraz jak przebiegała. Mój Bartek niestety od pewnego czasu odmówił wspólpracy. O zupach słoiczkowych i innych papkach nie mam mowy. Natomiast gryźć jeszcze dobrze nie potrafi wiec je mało. Czy Wasze dzieciaczki dobrze radzą sobie z ziemniakami pokrojonymi w kostkę, z wędlinką, z marchewką, i innymi gotowanymi warzywkami? Bo Bartuś średnio. Często jest tak że bierze coś do buzi i od razu wypluwa. Mam nadzieję że to normalne i że niedługo potrwa ta nauka )) Napiszcie jak u Was. Pozdrawiam serdecznie Monika Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 - jestem nowa + pytanie :) 08.01.04, 14:15 witam all Co do spotkania w San Marzanoo to się piszemy i ja mi moja mała na 15-tą w niedziele. Po wizycie w CZD jestem optymistycznie nastawiona do świata i do jedzenia mojel małej Oli Carolix - moja lala ma wstręt do wszelkiego rodzaju zupek i tak naprawde do jedzenia itp. ma dwa ząbki więc uwielbia gryźć jabłko lub banana owoce i mleko przechopdzi jej przez gardło kaszki smakowe i biszkopty ale więcej kruszy niż przełyka. No i jeszcze kabanosy ale tego jak ugryzie to mieli w buzi niczym gume choć w efekcie końcowym połyka Właśnie w sprawie jej niejedzenia byłam wczoraj w CZD moja lala była bardzo dzielna zajęczała tylko przy pobieraniu krwii, mamy umówioną wizytę u Dietetyczki, i dostała jakiś lek na F... (nie pamiętam nazwy). Genetalnie waży 6.480 mało mało wg siatki centylkowej lekarz powiedział że jje tylke żeyby przeżyć ale nie na tyle żyby rosnąć. Zobaczymy co będzie dalej..... A Twoje małe ile waży itp....? A propo mój stary wkurzył się o zdięcie Oli w necie więc chyba je niedługo wywale Teraz spadam do pracy Edyta i Ola (17.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 08.01.04, 14:18 Witam wszystkich serdecznie. Nową mamę z Bartusiem też)) O jedzeniu to ja się nie wypowiadam bo chyba by tego mforum nie przyjeło> PO krótce to z jedzeniem u nas wielka klapa ale licze ciągle na cud. Zupy ostatni poszłu w kąt i jedynie czasami wędlinka bez chlebka podejdzie Pietrkowi. A np. wszoraj zjadł kawałek ziemniaka i kotleta i porwał z talerza. Ale tylko pomemlał i tyle. Dobra dość, bo juz mi ciśnienie skacze. Hej Fionna jak tam oduczanie od cycania palucha)) Jakieś widoczne efekty. Mam nadzieje że tak. Jutro wybieramy się na badanie krwi do Centrum Pediatrii bo pan doktor podejrzewa ze to niejedzenie Pietrka i dodatkowo odstające żeberka i pocąca sie głowka mogą być związane z krzywicą. Kurcze jak to pisze to mnie przerażenie ogarnia. Będzie dobrze. Moja mama miała do nas przyjechać teraz, ale cos nie mam żadnej wiadomości od niej. Bardzo za nią tęsknie więć mogła by się pojawić. I wreszcie poznać Pietruszyńskiego. Który teraz odsypia nocne pobudki. Ja już wymiękam budzi się po tyle razy w wiągu nocy, że czasami wydaje mi się, że wogóle nie śpie. I tak czasami się zaniesie płaczem że nie sposób go uspokoić. Mam nadzieje że to tylko złe sny. O ale się rozpisałam. POzdrawiam Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
fionna Re: Luty 2003 08.01.04, 15:55 witam wszystkich, szczególnie nową mamę z niejadkiem ) może założymy sobie jakieś podforum?? cieszę się, że na spotkaniu będzie olivkaa - Edyta - wymienimy się radami nt naszych "głodnych inaczej" dzieci. Oczywiście cieszę się, że zobaczę całą resztę Lutowej Bandy. Bruno od paru dni je całkiem chętnie zupki. Odkąd mu je posoliłam, nie wiem czy to dlatego, czy też młodemu coś się odwidziało. Na razie je, wcześniej zupa to był wróg nr 1, nr 2 to mleczko. W odzwyczajaniu od palucha nie jestem niestety konsekwentna - jak mu założę skarpetkę na noc to się budzi, kwęka itd. Nie wiem co lepsze - żeby nie przesypiał nocy, czy żeby ssał palucha? Zresztą ostatnio używa go jakby mniej - kiedy jest śpiący, zestresowany itd. Jak już uśnie to śpi raczej bez palucha. Co do odchudzania - u mnie najskuteczniejsza jest dieta ubraniowa - kupuje sobie jakis fajny ciuch o numer za maly. Wtedy mam dużą motywację do niejedzenia. Staram się dużo pić, jeść tylko owoce i warzywa, no i w ogóle mało jeść, ponieważ jest to dość drastyczny dla organizmu sposób łykam preparaty na włosy i skórę (wyciąg ze skrzypu, drożdże itd.) A czy na spotkaniu już jesteście odchudzające się? Czy dajemy sobie dyspensę? Pozdr. Fionna&Bruno Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 08.01.04, 18:44 Och, Fionna, co za pytanie, każdy pretekst żeby dać sobie dyspense jest dobry ;- ) Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 08.01.04, 20:22 No tak-tego się obawiałam,że to niewygodne pytanie o pochopnie podjęte decyzje w końcu zostanie zadane... A tak poważnie to witam nową mamę i Bartka Ja na temat jedzenia wole się nie wypowiadać bo Młoda niejadkiem nie jest i nie chcę denerwować innych mamuś Moje dziecko dziś obraziło się na spanie w dzień,drzemała wszystkiego 40min i właśnie padła nieprzytomna w łóżku-mam nadzieję,że już do rana. A ja sie wreszcie zajmę swoimi sprawami-pozdr i do zobaczenia Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie - WAŻNE! 08.01.04, 21:12 Dziewczyny. Karolcia zasmarkana, mały Szymonej też. W Kids Play'u pewnie będzie banda dzieciaczków i kłęby zarazków wieć ani nie pogadamy ani dzieciaki nasze pewnie zachwycone nie będą. ja myślę sobie po ciuchutko, że po wyleczeniu katarów wrócimy dopierwotnej wersji czyli do spotkania u mnie. Bo w koncu wszystkie musza być. Jogaj się pierwsza na spotkanie zapaliła a tu przez katarek może nie dotrzeć. Absolutnie nie do przyjęcia. Ja mieszkam na Ujeśicsku, dojazd łatwy, mieszkanie spore i do raczkowania i do chodzenia)), więc chyba będzie najlepiej, jak myślicie???? Jeśli się zgadzacie, to podajcie błagam jeszcze raz privy( mam tylko Jogaj) bo mi się nie chce odszukiwać teraz w postach. Wyślę wszystkim swój telefon, adres i ewentualnie mapkę ( jak mimąż ją stworzy, bo sama nie umiem). Chyba , że Szyminek i Karolaa do jutra wydobrzej. Cholera, że też teściowie muszą się zawalać w ten weekend. Mamuśki, to jak. Jesteśmu umówione? Wysyłać Adres?? Szczerze mówiąc nie mogę się tegospotkanka doczekać!!!!! A do San Marzano tez bym chętnie skoczyła zobaczyć tych wszystkich małych niejadków i odchudzające się)). A propos diety. Ja od środy idę na dietę cambridge - tylko 400 kcal dziennie, przez 3 tygodnie. Ale mam nadzieję, że wytrwam ( bo to sporo kosztuje - trzeba kpic takie zupki) i wreszczcie spojrze w lustro bez wstrętu. Będę was na bieżąco informaować o swoich postępach. Cel: 10 kg. Zobaczymy jak z moją silną wolą. Jogaj, jestem pewna, że to niestety gluten uczula. Dokładnie obserwowałam Marysie i po zjedzeniu chlebka albo krupniczku pojawiało sie uczulenie. dzisaj kupiłam jej chleb bezglutenowu ( 8 zł mały bocheneczek, nieźle, nie?) i jest wstrętny, brr, ale mała je. Nie mam wybrednego dziecka. Tylko my się musimy ukrywac jak jemy makaron albo bułkę. Teraz przez pół roku dieta, a potem znowu prowokacja. MOże minie. Ale mnie ściska jak sąsiadka, któa ma 3 tygodnie młodszego synka daje mu na śniadanie danonka i bułeczkę .A my tylko te ryżowe i kukurydziane kaszki.No ale mówi się trudno Moje dziecko właśnie zasnęło z tatusiem włóżku, bo oczywiście nie ma mopwy o spaniu w łóżeczku. To przyzywczajenie będzie gorsze od odstawiania od cycusia. Wczoraj moja sąsaidka drzwi w drzwi , mama chrzestna Marysi i moja najlepsza przyjaciółka zakomunikowała mi, że jest w ciąży. Ale się cieszę. Z naszych znajomych jeszcze prawie nikt nie ma dzieci i czasami się czujemy jakbyśmy żyli w innym świecie. Oni o imprezach, wyjazdach itp, a my a alergii, spacerkach, hi, hi. Ale sie rozpisałam ,a gary w kuchni wołają:Umyj nas bo jutro przyjdzie baba ( tzn. moja mama - Marysia tak mówi do niej i niestety wszysce tak zaczęli) i będzie dzika awantura. więc konczę. papaptki basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie - WAŻNE! 08.01.04, 22:22 Jowa pisze do mnie na priv,bo nie moze sie dostac na forum,no i oczekuje nas u siebie,jednak prosi o potwierdzenie,bo nie wie czy ma piec ciasto.Napislam jej co sie dzieje na forum i przesle kawalek postu Kubary,a zaraz wysle maila do Kubary z namiarami na Jowa.Socka do mnie dzwonila i mysli o przyjezdzie,ale Paula tez troszke przeziebiona,no i nie wiadomo.Ja zobacze jak Szymon jutro,no i faktycznie ten KidsPlay to nie najlepszy pomysl.Moj pomysl to jak Szymon OK, wpadacie do mnie,mieszkam blisko obwodnicy,latwy dojazd bo moze do Jowy daleko,choc ona pisala,ze ode mnie 15 min. A jak z nami gorzej to spotkanie za tydzien. Co do odchudzania,to u mnie duzo wiecej do zrzucania niz 10kg,a Ty Kubara nie karmisz,ze na taka diete sie porywasz? Ja narazie mysle,a prez to ciagle chce mi sie jesc.Ide spac,bo jak dzisiejsza noc bedzie taka jak wczorajsza,to jutro nie otworze oczu,nawet zapalki nie pomoga. Pozdrawiacze-Jola Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - Trójmiejskie spotkanie - WAŻNE! 08.01.04, 22:39 Hej, coś mi się widzi, że każda chciałaby u siebie się spotkac i nosa z domu nie wytknąć. Dlatego własnie zaproponowałam Geanta, bo każda musi się ruszyć, byłoby sprawiedliwie. Szczerze mówiąc to ja do Gdyni raczej nie bardzo... mąż chyba by się burzył, że tak daleko ma mnie wieźć... on w całą sobotę jakieś mecze ogląda i ledwo się zadeklarował, że w jakijś przerwie może ewentualnie mnie podwieźć. Ja już sama nie wiem, co i jak. Może jednak Ujeścisko? Na dodatek już się pogubiłam która gdzie mieszka.... Co do mojego katarku to coraz lepiej A może jakieś miejsce neutralne, niekoniecznie KidsPlay... Coś może w Klifie??? Tam jest taka "restauracja" spora u góry... byłoby po środku, każdemu blisko. Co wy na to? pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
tygrynio Re: Luty 2003 09.01.04, 01:20 Hejka Już nie moge doczekać się do niedzieli Dobrze, że nasz główny koordynator spotkań sprawnie organizuje wszytko bo dziewczyny z Trójmiasta to może tak sobie nakręcą, że w końcu wylądują na Ursynowie w Multikinie :0)))))))) tylko się nie obrażać baby na Tygrynia za uszczypliwości hehehehehe Marzynku ja na Twoim miejscu wcale nie martwiłabym się, że dziecko nie chodzi bo jak już zacznie to jest fatalnie, przez pierwszy tydzień obija się o wszystko i ciągle ryczy. Zgrzytania u nas na szczęście można powiedzieć nie było może kilka razy no a spanie całonocne to faktycznie marzenia choć ja nie narzekam.... Witam serdecznie nową mamę Monikę i Bartusia......mam nadzieję, że nie wpadliście tu jedynie po poradę i zostaniecie dłużej.... napisz Moniko gdzie mieszkasz i więcej szczegółow z Waszego życia....bo my tu mamy jak w domu....ciepło i przytulnie tylko każda musi robić sobie sama kawkę lub herbatkę idąc do kompa hehehe Z nowości mogę powiedzieć iż moja córa waży 11,250 i ma 77 cm czyli 97 centyl ale za to rozwój harmonijny i wogóle same superlatywy w ustach lekarza..... Jeżeli chodzi o gryzienie to Młoda lubi gryźć mnie a z jedzenia płatki śniadaniowe, owoce banan, żółty ser i wszysrtko co zdoła ukraść......nie lubi nadal mleka modyfikowanego....buuuuuu ....dzisiaj pazernie patrzyła na mojego "indyka w majerankowym i czosnkowym natarciu" ale nie dałam jej bo wzgardziła kaszą o smaku bananowym........więc zadowoliła się smakiem razowego chleba a teraz łóżeczko puka..... Na moje nieszczęście dzisiaj trenowała stanie bez trzymanki pewnie niedługo nabiorę linii jak będę za nią ganiać a poza tym te nasze pokoje są tak ogromne, że chyba kupię jej szelki i kask oraz inne ochraniacze.... Chciałam Was zapytać jakie macie plany jeżeli chodzi o urodziny. Wyprawiacie roczek??? i jak to planujecie jakie macie pomysły.......napiszcie... Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 09.01.04, 09:59 Tygryniu - no chciałabym na dłużej )) My mieszkamy na Ursynowie, jestem na urlopie wychowawczym i wiekszość czasu spędzam z Bartusiem w domku, co niestety czasami, a ostatnio często, źle wpływa no moje samopoczucie. Marze już o wiośnie żeby można było na dworzu pół dnia spędzać albo i dłużej. Na spotkanie niestety sie nie udam choć mam wielką ochotę ale wyjeżdżam do rodziców. Poza tym z moim rozrabiaką żadna kafeteria w grę nie wchodzi. Jedynie miejsca gdzie by on mógł raczkować swobodnie, czyli Kids Play i tym podobne. A jak inne drogie niepracujące mamy urozmaicają sobie czas coby sie nie ukisić w czterech ścianach? Pozdrawiam serdecznie Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 09.01.04, 10:42 Cześć babeczki Ja też nie pracuje studiuje ale na zajęcia nie chodzę bo mam wszystko zaliczone awansem. Powinnam pisać pracę ale przy julci to niemożliwe. My staramy się często wychodzić z domu żeby nie oszaleć no i oczywiście spotykamy się z innymi dzieciaczkami. Najlepszą zabawką mojej córci jest kubek w kubek wszędzie z nią chodzii roznosi kubeczki po całym domu. Ostatnio bardzo podoba jej się odkurzacz i mop jak wycieram korytarz. A co do spotkania trójmiejskiego to coś ucichło czy wszyscy się pochorowali ??? Ja już nastawiłam męża że będzie szoferem no i możemy kogoś niezmotoryzowanego zabrać. Czekam na jakićś odzew ja bym była za spotkaniem u jowy bo wiem jak tam dojechać. Mój numer gg to 508399 odezwijcie się I mam jeszcze jedno pytanko czy wy widzicie zdjęcia na zobaczcie bo u mnie otwiera się strona widać komentarze i opisy zdjęć a zdjęć nie ? Nie wiem o co chodzi. Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
zuzia_i_werka Re: Luty 2003 09.01.04, 11:25 Hej! No popatrzcie jak się ładnie Ursynowskie Stowarzyszenie Forumowych mam rozrasta Ja co prawda nieco dalej(Stegny)ale i tak na Ursynowie spędzam większość czasuSzkoda,że się nie poznamy tym razem ale spotkanka takiestaramy się organizować raz w miesiącu.Ja nie wiem jak to robię bo niby jestem na wychowawczym a czasu wciąż mi brakujeA w domu to zwykle jesteśmy rano jak wstajemy i wieczorem jak się kładziemy...Większość czasu spędzam z Młodą na wizytach,kawkach,spacerkach,obowiązkowo w kinie-a właśnie-chodzisz do Multikina? Nie zauważyłam,żeby na Werce jakoś negatywnie odbijał się taki tryb życia a i mnie zdecydowanie służy,inaczej bym oszalała gdybym musiała siedzieć w domu i codziennie spacerować przy tej samej piaskownicy A i Ukochany zadowolony bo mu obiad uśmiechnięta podaję i nie narzekam,że nudnoJak wychodzę na dłużej to obiad do termosu i w drogę.Werka dużo lepiej zasypia jak nie siedzi w domu,jestem pewna bo jak zostajemy w domu bez wyjścia na dwór to marudzi wieczorem i nie może zasnąć.Widać metoda się sprawdzaPozdr! Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 09.01.04, 10:33 Tygrynio, z Trójmiejskim spotkaniem masz absolutną racje, ale to dlatego, że pierwszy raz się spotykamy i nie mamy takiej wprawy jak Wy. Następnym razem będzie sprawniej. wczoraj byliśmy z Marysią u pediatry ( chodze z nią co miesiąc, na taki ogólny rekonensans) i pwadłam w osłupienie, bo mije dziecko, któe tak jak Basia Tygrysa, przodowało zawsze w wadze i było na 90 centylu, nagle jest na 50. Wprawdzie zauważyłam , że ilość wałeczkó się zmniejszyła, ale ona przytyła 200g przez 2 miesiące. Z jednej strony troszkę mało, ale z drugiej odstawiłam ją od tłustego mleka renifera ( tak to lekarz określał, bo jak była tylko na cycu to tyła na potęgę), no i zaczęła sie ruszać ( ba, ruszać, ona ma motorek w pupce0. Może wyrośnie na szczupłą panienkę. Strasznie jej tego życzę, bo ja zawsze byłam klopsikiem, i niestety dotąd jestem i całe życie walczę z nadwagą. Mój mąż i cała jego rodzian są szczupli, więc może się wda w Nowaków a nie w Kuklińskich:0))). dziewczyny, jak tam dietki/ Ja jeszcze do środy baluję ( wczoraj przy kompie zjadłam paczkę Harribo i czekoladę). Ale później będzie niezły wyciski z tą Cambridge. Właśnie - urodzinki. O to z moim mężem kłócimy się od tygodnia. Bo on uważa ( cholerny racjonalista), że małej i tak to obojętne, więc p[o co się wydurniać z przyjęciami - Marysię to tylko zmęczy, lepiej z nią pójść na spacer. a ja bym chciała tak w maerykańskim stylu, słodko i kiczowato, z balonikami, tortem ze zdięciem, gośćmi w czapeczkach i furą prezentó. Oczywiście moja obcja przejdzie, bo już Wojtka trenuję , a do 27 lutego, mam jeszcze torszkę czasu. maął ma obicecane od dziadków jeździdełko - zakupiłyście już? Polećcie jakieś dobre, takie, któe można brać też na dwór i pchać. I wogóle prośba do zorientowanych w świecie zabawkarskiem co można fajnego kupić, czym dzieciaki się bawią. Bo ja nie mam czasu specjalnie chodzić i wybierać. Wolałabym jechać do dklepu po coś już upatrzonego. U nas dzisiaj straszny mróz - 12 st. Marysia pojechaął do babci i peqwnie ze spacerku dzisaj nici. Ale u babci jest pies, któy wynagradza wszystko bo się pozwala coągnąć za ucho i ogon)) co jest najwspanialszą zabawą na świecie. coś ostatnio się za bardzo rozpisuję. Wena mnie naszła. mam nadzieję, że jutro się nagadam z mamuśkami na żywo. Pa Basia Odpowiedz Link Zgłoś
kubara1 Re: Luty 2003 - do Karolli 09.01.04, 10:36 Podaj priva, albo numer komórki, bo my już umówione ( prawie), to Ci prześlę wszystkie szczegóły. Pa Basia, mama Marysi Odpowiedz Link Zgłoś
julciar Re: Luty 2003 Spotkanie 09.01.04, 10:51 A co zostało ustalone bo ja już się pogubiłam eluniad@wp.pl lub gg508399 Ela i julka Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 - do Karolli 09.01.04, 10:52 No, znakomicie kolejna mama z Ursynowa, bardzo sie cieszę! Straszna szkoda, ze nie będdziesz z nami w niedziele, ale koniecznie zapraszamy na środowe seanse do Multikina, my jesteśmy stare wyjadaczki. Nie bede pisac jak urozmaicamy sobie czas w cztrech ścianach, bo my w domu bywamy rzadko, mamy odwrotny problem: nie ma czasu na ugotowanie obiadu! Mrozy też nam niestraszne. Co do urodzin Tygrysie, to znasz moją dewizę: każdy pretekst do imprezowania jest dobry!!! Więc będzie impreza, wielka impreza. Ja w ogóle mam propozycję dla zaprzyjaźnionych mam warszawskich, ale to na spotkaniu. Tylko że imprezujemy w drugiej połowie lutego, bo na początku nas nie ma. Wiesz że Baśka urodziła się w moje imieniny? Bedzie impreza podwojnie huczna!!! No dobra spadam, bo musze starsze dziecie do szkoły odstawić, kolega małżonek pojechał do pracy, wiec ruszamy na mróz, tyle że wyjście z domu całej naszej trójki troche trwa, nie lubie zimy przez te koszmarne ubieranie. Mam czapkę, w której syn mnie nie poznaje, patrzy jak na kosmitkę, ale czapka jest rzeczywiście odjazdowa. Jejku, znowu znalazl sobie śrubkę i usiłuje ją zjeść! POZDRAWIAM! Odpowiedz Link Zgłoś
jogaj Re: Luty 2003 - spotkanie :( 09.01.04, 10:58 My niestety musimy sie wypisac z listy na spotkanie (( juz wczoraj Szymon byl niewyazny,ale mialam nadzieje,ze nic z tego nie bedzie,no ale niestyety dzisiaj rano jak sie odezwal to jakby przez ostatni tydzien pil. Chypi okropnie,ale jemu sie to bardzo podoba,bo jakies nowe dzwieki.No i juz wlasnie jestesmy po wizycie u lekarza,niestety antybiotyk,bo z krtania nie ma zatrow. Do poniedzialku siedzimy w domu. A ja sie tak cieszylam,no ale nastepnym razem bedziemy na pewno,jak byscie sie spotykaly to moze podjade sama zeby Was poznac. U nas bedzie przyjecie i nawet tesciowie ze Swinoujscia przyjezdzaja,ale co i jak jeszcze nie wiem,nad kupnem prezentu sie zastanawiam,bo Szymon i tak woli garniki i miski.Jezdzidelko dostal od Mikolaja,kupowialismy w Swiecie Dziecka,ale czy to dobry zakup okaze sie za jakis czas. Ide,bo Szymon dzis maruda. Pozdrawiam-Jola Pozdrawiam-Jola -- Jola z cudownym synkiem Szymonem (24.01.2003) forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=9037093 Odpowiedz Link Zgłoś
karollaa Re: Luty 2003 - spotkanie, moje namiary!!! PILNE 09.01.04, 14:29 Hej laski wyslijcie mi jakies info co i jak na adres karolina.kulpa@wp.pl lub na gg 6330027 Jak najszybciej pliz pa Odpowiedz Link Zgłoś
marzynka Re: Luty 2003 09.01.04, 11:21 Wczoraj byłam z małym na sankach, chyba troszkę zmarzł, bo policzki i nos miał czerwone, jak malowane. Ale na szczęście nic mu nie jest. Krzysiek też najchętniej w ogóle by nie spał w dzień . A co do urodzin.. no właśnie co kupić rocznemu brzdącowi? Jeżdzidełko już ma, klocki ma... w zasadzie wszystko ma (efekt jedynego wnuka moich rodziców)). Odpowiedz Link Zgłoś
carolix Re: Luty 2003 09.01.04, 11:44 Oświećcie mnie prosze jak Wasze dzieci wytrzymuja w kinie?!?!? Moje dziecko na kolanach nie wytrzyma nawet 30 sekund, czy tylko ja mam takie żywe dziecko (( A co do pomysłów na urozmaicanie czasu to chodziło mi właśnie o czas poza domem, co robicie i gdzie idziecie żeby wyjść z domu. Bo ja niestety wiekszość czasu spedzam w chałupie i musze coś z tym zrobić bo wiadomo że oszaleć można. Strasznie zazdroszcze mamom które cały dzień mają zajęty, bo my właściwie tylko z godzine na spacerku, no i czasami jak mąż wróci to gdzieś jedziemy do GalMoku albo innego centrum. A tak to czasami widuje sie z koleżanką, ale tylko mam dwie takie co dzieci mają i albo ich dzieci chore albo gdzieś wyjadą... Mój główny problem polega na tym że moje dziecie nie znosi ubierania, wiec na samą myśl o wyjściowej histerii odechciewa mi sie wychodzenia, no i za długo w wózku siedzieć nie lubi. On tylko by raczkował, albo chodził np. przy krześle bo sam jeszcze nie umie. Poza tym ja sie strasznie przejmuje jego jeczeniem. Do tego stopnia że chyba mam nerwice jakaś bo jak sie zdenerwuje to mnie strasznie w żołądku ściska i odczuwam też taki ucisk w klatce piersiowej. Przepraszam za te smęty tak na wejściu na forum (( No i do usłyszenia Monika i Bartuś (10.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
aguska3 Re: Luty 2003 09.01.04, 13:50 Witam. Widze że coraz więcej mam z niejadkami. Aż trzy z Warszawy. To żeczywiście możecie sie na bierząco wymieniać spostrzeżeniami. Ale ja dołączam sie wirtualnie He, he. Dziecie moje zjadło dziś normalną zupe taka jak my jemy. Znaczy sie ogórkową. Nie przetartą, nie miksowaną z ryżem i super. Ale dałam mu jednak bez śmietany i mam nadzieje że wszystko będzie OK. A teraz ide mu gotować pulpety z indyka i do tego ziemniaczki, a co niech je jak dorosły- prawie. Jak tylko ma chęć. Oby tylko nie wylądowały w psiej misce. Acha nareszcie załapał gdzie miś ma oko. Teraz pora na nos. )) Z moim starym mamy różne podejście w jaki sposób uczyć nasze dziecie. Ja uważam ze trzeba mu powtarzać słowo np.daj i w końcu załapie o co chodzi i sam powie. A mój luby twierdzi że mały cieszy sie jak może po nas powtarzać i nie powie prędko daj tylko da. I co wyszło na moje dzisjaj wyraznie słyszałam jak mówi do mnie i wyciąga rączke w strone zabawki "dej". Pewnie można powiedzieć że żadno z nas nie ma racji ale mój luby twierdził że "j" to Pietruszka długo nie wypowie. A w ogóle to niech spada na drzewo. Sorry za rozważania na temat nudny jak flaki z olejem ale przynajmniej z Wami mogę "pogadać". Bo ja to niestety w domu ciągle siedze alo schodze dwa piętra niżej do koleżanki i tak w kólko. Większośc moich znajomych jakoś jeszcze nie ma dzieci i czas im brak na spotkania ze mnią. Ależ musze być wstrątną osobą do towarzystwa) Co do imprezy urodzinowej to mam nadzeje że będzie super wielka, bo mam chęć się zabawić. Ale znając mojego "przeukochanego" mężulka to pewnie wykombinuje tak żeby być u jego dziadków. I tam zrobic impreze. Zobaczymy. Pozdrowienia Aguśka i Piotruś (19.02) Odpowiedz Link Zgłoś
olivkaaa1 Re: Luty 2003 09.01.04, 14:57 Witam Na pięć minut bo szał pracy tragedia ciągle co ciągle ktoś i tak od kilku dni a w domu mała nie chodzi więc ciągle każe nosić sie na rękach wszystkiego musi dotknoć poklepać bo inaczej wpada w złość - co skutecznie przerabia na babci która jest przewrażliwiona na tle jej płaczu ja przy tym wychodze na wyrodną matke ale nie sposób zrobić wszystkiego z dzieckiem na ręku. Co do diety to może od następnego poniedziałku.... cholernie jestem łakoma i to mnie gubi. A urodziny będą z dziadkami i chrzesnymi mała imprezka a jak już nasze maluchy będą starsze to kto wie może będą spotykały się na urudzinkach razem Tyle na teraz wracam do pracy brrrrrrrrr Edyta i Ola (17.02.03) Odpowiedz Link Zgłoś
idaro Re: Luty 2003 09.01.04, 15:22 Hej, Dziewczyny, my na pewno sie spoznimy na spotkanie - bedziemy 16-17. Co ja poradze, ze mloda lubi pospac tak od 14 do 15. Bez tego snu codziennie bylaby nie do zycia. Zuziu, pamietaj o spodniach. Ja jeszcze nie dowiadywalam sie o mleko. A propos, do mam karmiacych butelka, podajecie dzieciaczkom witamine D w kropelkach? W urodziny Iduski rano mamy wizyte w CZD, wiec fajnie sie zaczyna... Zrobimy posiadowke, ale kameralna w sobote z moimi rodzicami i chrzestnymi. Rodzina mi w swieta podpadla, wiec niech sapdaja na drzewo. Poza tym nie mam pieniedzy. Nauczylismy Iduske grac na ustach z dzwiekiem. Uruchamia jeden paluch, wydaje dzwiek i robi takie "blle, blle". Oj, glupiejemy. Ostatnio babcia ja meczyla pytaniami: "Idusia, gdzie sa ksiazki?". Idusia raczka zatyka uszko, kreci przeczaco glowa i smieje sie. Udaje, ze nie slyszy... Pozdrawiamy, Anita Odpowiedz Link Zgłoś
e-ivetta Re: Luty 2003 09.01.04, 15:12 Witam serdecznie nową mamę z Bartusiem i oczywiście wszystkie mamy również! Ospa nas jeszcze nie dopadła ale pojawił się gigantyczny katar. Ciągle latam za Alą wycierać jej nosek a ona w odwecie gdy dopadnie chusteczkę wyciera mój )) W ogóle robi się coraz bardziej kumata. Najbardziej rozśmiesza mnie gdy bawi się swoim telefonek-zabawką. Gdy zadzwoni, podnosi sluchawkę, przykłada do ucha i mówi halo ) Zaczyna też coraz więcej słowek powtarzac. Nie zawsze wychodzi to zrozumiale ale się stara )) Apetycik ma jakby trochę lepszy, ale za to robi teraz 3 kupki dziennie więc bilans wagowy wychodzi na zero )) Tfu,tfu nie chcę zapeszać, ale alergie jakby jej ustępują. Już od dawna nie reaguje na to co ja zjem, ale teraz powoli zaczynam jej dawać "produkty zakazane" i jak na razie żadnych gwałtownych reakcji nie widzę. Oby tak dalej, bo serce mi się kraje jak muszę jej coś zabierać a ona oczywiście aż rwie się do naszego jedzenia. Do swojego oczywiście nie, ale wiadomo owoc zakazany smakuje najlepiej Kubara - czytałam, że Twoja córeczka jest uczulona na gluten. Mogę Ci polecić całkiem smaczną kaszkę Nestle Sinlac (może już znasz?) Jest bez mleka, soji i glutenu i dzieciom zazwyczaj smakuje, nawet mojemu niejadkowi. A na stronie Nestle są przepisy na dania z Sinlaciem. Ala jako jedna z pierwszych lutuweczek (razem z Tygryskową Basią) obchodzić będzie swoje 1-wsze urodziny. U nas będzie tort, dmuchanie świeczki, zabawa w "co wybierze" (książkę, różaniec, pieniążki i coś tam jeszcze), babcie, dziadkowie i oczywiście prezenty. Jesteśmy "zaprawieni w boju", bo przechodziliśmy to już 4 razy z Karolinką i z roku na rok jest to zabawa coraz fajniesza dla jubilatki My prezentu zabawkoego jej raczej nie kupimy. Dziewczynki mają wspólny pokój, wiec już niedlugo nie będzie można do niego wejść tyle tam zabawek. Chcemy jej kupić jakieś fajne ubranko, bo tego nigdy za wiele. Co do prezentu na pierwsze urodziny to ja polecam takie grająco-świecące walizeczki np. Chicco lub innych firm bo Chicco są dosyć drogie. Z doświadczenia wiem, że dzieciaczki lubią się czymś takim bawić. Co do odchudzania to ja od nowego roku osro się za siebie wzięłam. Gdy bylam na przymusowej diecie z powodu alergii Ali to kilogramy znikaly nie wiadomo kiedy, ale jak już zaczęłam normalnie jeśc to nadrobilam 4 kg. Teraz ćwiczę brzuszki, smaruję się żelem, nie jem po 18-stej i łykam granulki homeopatyczne, bo po nich tracę apetyt na słodycze (można je brać karmiąc piersią), a to właśnie slodycze mnie tak "zgubiły". Jak na razie w 2 tyg. zgubiłam 1,5 kg, co mnie całkiem satysfakcjonuje. Mam nadzieję, że jeszcze trochę wytrzymam. Przynajmniej do urodzin Ali Dobra konczę. Jeden post mi wcięło, mam nadzieję, że ten przejdzie, a ja muszę jeszcze wykorzystać trochę wolnego czasu, bo lala śpi. Potrafi pospać w dzień nawet 3 godzinki jak nic jej nie przeszkadza ale za to w nocy....Coś za coś niestety. Odpowiedz Link Zgłoś
jonquille Re: Luty 2003 09.01.04, 21:08 Witam wszystkie a szczegolnie nowa mame! Przed trzema godzinkami poddalam sie pierwszej w moim zyciu operacji plastycznej. Usuwalam pieprzyki, niby toto blache ale strachu sie troche najadlam. Jak mnie chirurg polozyl na stole i przykryl zielona serweta to po glowie obijala sie tylko piosenka "co ja tutaj robie?". No i skubany nie powiedzial przed faktem, ze ten plaster na nosie to ponosze przez dwa tygodnie. Az do zdjecia szwow : ( Jak ja, qrcze, ten plaster w pracy wytlumacze? W kazdym badz razie operacje plastyczne to nie dla mnie (w poczekalni znalazlam foldery na temat implantow piersi - nie dziekuje - wole swoje). W poniedzialek zaczynam diete (8 kg do pozegnania) - wybor padl na lodowa - maz przetestowal ja dla mnie trzy miesiace temu i rzeczywiscie schudl 2 kg. Poza tym znalazlam lody o smaku bialej czekolady - poezja smaku - mam zamiar kupic sobie ze 3 litry. Jakby ktoras reflektowala zaczac diete ze mna, to zapraszam, bedzie nam razniej. Ach i jeszcze napisze o problemach skornych Jasia. Dzieki za Wasze porady, w koncu przestalam go kapac codziennie (myje mu tylko czesci strategiczne pod biezaca woda) i jest duzo, duzo lepiej. Czyli czeste mycie skraca zycie. Ciesze sie, ze to nie alergia. Pozdrowienia Asia i Jasiu Odpowiedz Link Zgłoś
umargos Re: Luty 2003 09.01.04, 21:54 Ooo...ciesze się że nie tylko mojemu dziecku szkodzą częste kąpiele, bo już myślałam, że ono jakieś dziwne, ani spać po tych harcach w wannie nie chce i skórka szorstka się pojawiała i nie chciała zniknąć...teraz kąpie co drugi dzień rano i nadal zastanawiam się czy nie za często (no a pupe myje pod kranem przy przewijaniu codziennie). Też mnie naszło na odchudzanie...ale jakoś u mnie bez gimnastyki to się nie uda, a na razie nie mam nastroju na ćwiczenia. Bo wagę mam całkiem w normie tylko więcej o jakieś 3 kg niż przed ciążą :o(((. Gorzej, że otoczenie odmawia wsparcia, bo i mój mąż, i rodzina i koleżanki twierdzą, że teraz przynajmniej nie straszę...ale jakoś źle się ze soba czuję, a z tym straszeniem to gruuuba przesada, bo przy moim wzroście 46-47 kg to całkiem normalna i sympatyczna waga. Pozdrawiam Ula Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.01.04, 23:00 Witajcie. Przyznam się wam szczerze, że choc mrozy mi niestraszne i jestem zwolenniczką hartowania dzieci, to z ulgą przyjęłam wiadomość, ze ma się ocieplić. Może dlatego,że dziś zaliczyliśmy dłuuugi spacer. No i w ogóle, Natala ciągle chce na sanki, a ja nie mam serca jej odmówić. Młody co prawda świtnie spi w takich ekstremalnych temperaturach, ale to ubieranie... istny koszmar. No dobra, dość tego nazekania. Moniko, czasy kiedy nasze dzieci cały seans w kinie spędzały na kolankach niestety bezpowrotnie minęły. Teraz raczkują przed ekranem, biegają w górę i w dół po schodach, a my i tak wiemy o co chodzi w filmie. Na tym polega magia Multibabykina A co robimy żeby nie siedzieć w domu? Ano włóczymy się po mieście: a to kino, a to kawusia, a to lody, spacer czy pogaduchy u jednej albo drugiej. Stanowczo nalezymy do tych wyrodnych matek, które zabierają dzieci do kafejek, knajpek, sklepów i w inne siedliska milionów groźnych wirusów Najważniejsze żeby wyjść z domu, nie bać sie podróżowania z dzidzią i bywać w skupiskach mam z dziećmi. Choćby Multikinie w środy A jeżeli masz mało koleżanek z dziećmi... cóż, właśnie jesteś na najlepszej drodze żeby to zmienić.Większość z nas była kiedyś w podobnej sytuacji. A co do przejmownia się jęczeniem, stanowczo potrzebna Ci terapia w postaci naszego towarzystwa, lub chociaż częstego bywania na forum Mały terrorysta spi, ale tak mnie dziś wieczorem wymęczył, ze nieprzytomna jestem. Usiłowałam dzis umyć włosy odżywką. Myję, myję i dziwię się, że sie tak marnie pieni. Biore więcej i nic, to ja znowu. Spłukałam włosy, umyłam jeszcze raz i dopiero wtedy zorientowałam się w czym problem. Chyba jestem przemęczona. No nic, w ramach odpoczywania ide troche poprasować, bo maja córka juz zapomniała o niektórych swoich ubraniach Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
fringilla Re: Luty 2003 09.01.04, 23:05 Ale mam sklerozę! Bardzo zaintrygowała mnie dieta lodowa, proszę o szczegóły, bo ja w tych sprawach ignorantka jestem! Odpowiedz Link Zgłoś