Dodaj do ulubionych

31 tc,szyjka 15 mm!!!

10.12.06, 20:47
cześć dziewczyny. dalej leżę,całe szczęście, że w domu.ale jestem trochę
niespokojna co do decyzji gina. czy któraś z was leżała w domu z takim
problemem? a może ja powinnam być pod opieką w szpitalu?
Obserwuj wątek
    • niunka24 Re: 31 tc,szyjka 15 mm!!! 10.12.06, 22:53
      skoro gin nie zalecił leżenia w szpitalu, nie musisz. ja mam niecałe 2 cm,
      plus skurcze i miękką szyjkę macicy i leżę w domu.
      Nie panikować,to podstawasmile A drugie, to zaufaj lekarzowi.
      Leż, odpoczywaj, a jak coś się będzie działo, to na pogotowie.
      Ja leżałam w szpitalu kilka dni i mnie puścili z zaleceniem leżenia i już.
      spokojnie, będzie ok. nie panikuj, to gorsze dla dziecka niż ta szyjka!smile
    • mamapatryka Re: 31 tc,szyjka 15 mm!!! 10.12.06, 23:23
      W pierwszej ciąży miałam szyjkę 15 mm w 23 tc. Założono mi szew i nie musiałam
      leżeć. Teraz szyjka też skrócona (nie wiem do ilu mm) ale od 4 tyg mam założony
      pessar i też nie leżę. Myślę że szpital to nie jest dobre wyjście. Jezeli leżeć
      o w domu - większy komfort psychiczny.
      Będzie dobrze.

      Agnieszka
      • niunka24 do:mamapatryka 10.12.06, 23:50
        mam pytanko, czy miałaś tylko skracającą się szyjkę stąd ten szew, czy miałaś
        też rozwarcie??
        fajnie masz z tym,że CI go założyli, ja bym wolała go mieć i nie leżeć,ale, z
        tego, co gin mówił, te skurcze, które mam i tak są chyba gorsze niż sam problem
        z szyjką,więc nic z tego. Ale ciekawa jestem, jak jes z tym zaszywaniem, czy
        tego nie robi się przy rozwarciu czasem?
    • nekokoneko Re: 31 tc,szyjka 15 mm!!! 11.12.06, 10:20
      ja mam 15 mm i nawet brak zalecen scislego lezenia. nei martw sie
      • fibunia23 dziękuję kochane, juz mi lepiej jak poczytałam:) 11.12.06, 13:05
    • jusi82 Re: 31 tc,szyjka 15 mm!!! 11.12.06, 17:43
      witam wszystkie leżące!!
      dziś byłam u mojego gin i .... szyjka skrócona bardzo - ale nie wiem ile.
      mam leżeć, leżeć i leżeć - i jestem załamana, bo nie wiem co robić (mam 1,5
      rocznego synka - rozrabiakę)
      nie wiem kto będzie się nim opiekował - chyba mąż ale to oznacza brak finansów,
      ale zdrowie maleństwa ważniejsze

      czy wiecie czy szyjka może się wydłużyć czy leżenie do końca ciąży (to dopiero
      29tc i 3)

      zainteresował mnie ten szew, o którym pisałyście?

      pozdrowionka
    • mamapatryka do niunka 24 13.12.06, 12:46
      Witam,

      Nie miałam rozwarcia tylko bardzo krótką szyjkę mniejszą niż 15 mm w 23 tc.
      Szew założono by nie dopóścić do całkowitego skrócenia i rozwarcia. założono mi
      go w 25 tc. W obecnej ciąży szyjka w 24 tc tez bardzo krótka - załozono pessar
      z tego samego powodu. Ponoć trzyma tak samo (choć słyszałam od znajomego gin że
      szew jednak pewniejszy) ale zakłada się (pessar)w gabinecie gin a nie w
      szpitalu jak szew i bez nieczulenia (narkoza). Z własnego doświadczenia moge
      powiedziec że komfort większy przy szwie niż pessarze. Po większym wysiłku - np
      zakupy w supermarkecie czuję się tak jakby mi ktoś krocze skopał...
      No i pessar można załozyć nawet po 30 tc a szew nie.
      Leżenie plackiem w moim przypadku jest trudne - mam 3 letniego synka rozrabiakę
      a męża cały czas nie ma w domu - praca i wykańczanie nowego domku do którego
      przeprowadzimy się juz po narodzinach maluszka jak wszyscy ochłoniemy.

      Agnieszka
      • niunka24 Re: do niunka 24 17.12.06, 14:15
        mamapatryka
        bardzo dziękuję za odpowiedź.
        Wszystkiego dobrego życzę!smile))
    • souss Re: 31 tc,szyjka 15 mm!!! 17.12.06, 13:50
      jestem w 33tc. Ja rownierz mam lezec narazie w domu, szyjka mi sie skraca i
      otwiera sie ujscie jesli po tygodniu sie pogorszy to pojde do szpitala
    • marysiowamama No i ja też... 22.12.06, 12:34
      ...muszę dołączyć do tego wątku, a miałam nadzieję że nie będę musiała.
      Jak pisałam w poniedziałek wylądowałam na izbie z częstymi skurczami. Wtedy
      szyjka była ok (podobno 2,5cm).
      Wczoraj na wizycie okazało się że szyjka się skraca, ma teraz 2cm i jest to
      efekt częstych skurczy. Teraz już nospa forte 3xdz. i nakaz leżenia, lub jak to
      lek powiedział mogę prowadzić fotelowy tryb życia. A tu Święta i wszystko na
      głowie męża. Jest dzielny, gotuje, robi zakupy, sprząta i zajmuje się naszą
      córka. Tylko martwie się co będzie jak on po Nowym Roku zacnie znowu chodzić do
      pracy. Przy Marysi nie bardzo mogę odpocząć.
      Podobno na nast.wizycie mam mieć usg (4 stycz.)i lek zważy dzidzie i zobaczymy
      na ile jest kuż samodzielna. Jeśli dotrzymam to na pewno mnie uspokoi.
      Teraz mam koniec 33tc, lek mówił że po 35tc dziecko jest już zazwyczaj w pełni
      samodzielne.
      BYLE JESZCZE 2 TYG.!!!!!!!!!!!
      • misia9944 Re: No i ja też... 22.12.06, 12:45
        Hmm ja tez biore no-spe na skracajaca sie szyjke...kurcze ile Nas lutowek ma z
        tym problem ;/
        • alu2 Re: No i ja też... 03.01.07, 22:42
          Dołączam się niesttey, po dzisiejszej wizycie:{ W pierwszej ciąży nie miałam
          żadnych problemów, dlatego teraz jestem przestarszona. Szyjka ma ok. 24mm, a to
          dopiero 32 tc. Lekarz kazał się tylko oszczędzać i nic nie wspominał o leżeniu.
          Ale już na pewno nie wezmę ani razu mojej córki (2,5 lata) na ręce) Trzymajmy
          się , będzie dobrze.
          • mo1717 Re: No i ja też... 05.01.07, 12:11
            i mnie też szyjka "wariuje".... sad
            za tydzień mam kontrole u gina i sie okarze czy sie pogarsza polepsza czy bez zmian - ale sie boje zeby tylko do szpitala mnie nie wzięli...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka