Dodaj do ulubionych

Kto NIE kupuje zabawek FP :)

13.12.06, 22:47
Wątek popełniłam pod wpływem Pati775 wink

Czy tylko ja wyrodna matka co dziecku nie pozwala na oglądanie telestworów,
też nie kupuje zabawek FP tylko zwykle drewniane klocki, konia na biegunach,
zwykle pilki, zwykly rowerek bez mnostwa jakis przcycików wydawajacych jakieś
dźwięki mające moje dziecko ksztalcić w każdej chwili zabawy, czy tylko moje
dziecię ma nieprzyzwoicie proste zabawki, które mają rozwijać jego
wyobraxnie,

PS. Nie kupuje tych zabawek nie przez oszczędność ale dla ideiismile
Obserwuj wątek
    • katarzynasg Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 22:54
      nie mamy tego wcale
      tubisie tez go jakos szczegolnie nie kreca wiec nie wlaczamy
      zdecydowanie bardziej woli biegac z mama wlazic w rozne dziwne miejsca
      kon na biegunach tez dla mnie jest hiciorem
    • agnieszkaela Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 22:55
      Oj dziewczyny.. nie przesadzacie? Tzn ok, mozna nie kupowac zabawek FP, bo cos
      tam ale dorabiac do tego ideologie? Moj Filip ma i Fisher Price i drewniane
      klocki i konia na biegunach i zabawki zrobione przeze mnie z pustych opakowan.
      Bawi sie wszystkimi chetnie. Wiec dlaczego mialabym rezygnowac z okreslonej
      marki? Bo jest modna, reklamowan a ja musze sie wyrozniac?
      • kaliaa Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:00
        podpisuje sie pod agnieszki postem ja kupuje zabawki Fp bo sa swietnej jakosci
        i sa bezpieczne! Moja mala je bardzo lubi, co nie wyklucza tez posiadania
        zabawke typu kon na biegunach, klocki, puste butelki i dlugo by jeszcze pisac.
        A dla ideii to owszem ale rezygnuje z tandetnych, niebezpiecznych zabawek bez
        atestu!
    • maretina Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 22:56
      nie podobaja mi sie zabaki FP. kajtek ma dwie: zyrfe, ktora dostal od mojej
      kolezanki ( wrzuca sie do niej klocki, pobawil sie nia ze dwa razy po kilka
      minut) a ostatnio tata kupil mu zolwia, ktorego naparza sie motkiem. synek
      zachwycony nie jest... ale trudno go zadowolic, bo on cale dnie tylko czytabig_grin
      jakis literat mi rosniesmile
      • azja811 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:04
        Kurna tak jak mój ino czyta, a tej makulatury to ju ż mamy cale stosy

        Nie dorabiam zadnej ideologii, ale nie lubię zagracać domu masą zabawek które
        młody i tak ma w nosie, ma też wlaśnie tego żółwi o którym pisze Maretina ma go
        w głębokim poważaniu, jak kilka innych zabawek także renomowanych firm...

        Poza tym niemam nic do zwyklaych polskich (być moze tandetnych) plastkiowych
        klocków czy pileczek, które młody lubi. Zresztą też wychowalam si.e na takiej
        tandecie i nie sądze żebym z tego powodu miala jakiś gorszy start i coś zlego
        mnie z tego powodu spotkalosmile
      • tadziewczyna Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 08:57
        Moje dzieciaki nie maja za duzo zabawek - tak mi sie wydaje smile Przy wyborze
        kieruje sie jakoscia. Denerwuja mnie zabawki, ktore psuja sie po kilku minutach
        zabawy. Wrecz sie wsciekam, bo dla mnie to wyrzucanie pieniedzy. Ze starszym
        synem mam umowe, ze nie kupujemy zabawek "na chwile". Franek b.lubi bawic sie i
        ukladac klocki Lego. Nie sa one tanie, ale jakosc ich jest nie do podwazenia.
        Te ktore kupowalismy jak mial roczek-dwa-trzy przetrwaly do dzis. Z zabawek wg
        mnie tanszych to samochodziki za 5-6 zl tzw. hot wheells-y - ma ich cale
        mnostwo.
        W ten sposob Polka ma duzo zabawek po starszym bracie, m.in. drewniane zabawki
        z Ikei- przerozne od kolejki po zabawke z mlotkiem, ktory chetnie jest przez
        nia uzywany.
        Z mezem zauwazylismy, ze malo kupujemy zabawek dla malej. Byc moze dlatego, ze
        zostalo wiele po Franku. Ale tez zauwazylam, ze w sklepach mnostwo zabawek
        grajacych, gadajacych. Uwierzcie, jeszcze 5-6 lat temu tyle ich nie bylo. A
        moze nie zauwazalam ich lub nie kupowalismy takich. No juz sama nie pamietam.

        Rozpisalam sie, ale cos wydaje mi sie, ze nie na temat. hehehe
    • pati775 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:05
      a ja mysle ze jest w tym jakas ideologia i nie chodzi o to ze jak dziecko ma
      cos z FP to nie moze juz miec klockow czy pilki

      ale matki sie nakrecaja jedna przez druga na gwiazdke kroloja szczniaczki-
      uczniaczki, krzeselka-uczydelka (Boshhh kto wymysla te nazwy), sluchaweczki,
      zyrafy itp.

      jest taki trend i basta i to mozna zaobserwowac na wielu forach, na ilosciach
      tych zabawek w sklepach i na szybkosci ich znikania z polek

      jak tylko odkrylam ze im prostsze zabawki, rzeczy tym wieksze zainteresowanie,
      kombinowanie i inwencja tworcza mlodego tak od razu przestawila sie na tor
      proste i tanie jest piekne dla mojego dziecka
      • azja811 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:15
        Pati fajnie to napisalaś, a chcialam tylko jeszcze dodac, że FP w stanach to
        zwykla narodowa firma,a ceny są duzo niższe niz w Polsce, biorąc pod uwagę
        jeszcze srednią krajową amerykańska to te zabawki dla nich są tak jak dla nas
        nasz polskie-"tandetne", za to znajomi ze stanow każą sobie z polski przywozić
        dla dzieci zwykle drewniane kolcki, samochody, kolejki, ponieważ tam te proste
        zabawki są koszmarnie drogie, a jest to rarytas
    • efka30 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:09
      Mamy różne i FP i zwykłe pudełka po kremach,nakrętki od herbatek,masę pluszaków
      polskich i zwykły pilot od telewizora.Kuba uwielbia ragdio FP które dostał od
      babci.Ciągle z nim chodzi,leży i wciska.Cieszę się bo mało co tak go
      interesuje.Zwykły tel.komórkowy z bazarku miał tak koszmarnie ryczący głos,że
      bałam się że mały ogłuchnie więc wywaliłam.I kupię pewnie telefon FP który ma
      głośność dopasowaną do mozliwości słuchowych dziecka w tym wieku.A Kuba
      uwielbia telefony.Wolę żeby bawił się FP niż moją komórką...Oprócz tego mamy
      również zabawki drewniane i naszej polskiej produkcji auta.Na korzysc zabawek
      FP przemawia fakt ,że są niezniszczalne.Wiele razy lądowały wywalane z łóżeczka
      na podłogę i "żyją" dalej,czego nie mogę powiedziec o naszych rodzimych
      produktach.W grupie wiekowej 0-1 niewielki niestety jest wybór zabawek innych
      firm, co stwierdzam z przykrością.Teraz natomiast kiedy Kuba podrósł wyszukałam
      masę ciekawych zabawek innych firm i te zabawki zamierzam mu kupic.W FP nic
      ciekawego powyżej 1 roku nie widzę.Ja kupując zabawki kieruję się nie nazwą
      firmy, ale patrzę pod kontem zainteresowań mojego maluszka.Kupiłabym z chęcią
      coś sensownego i tanszego innej firmy gdybym w grupie wiekowej 0-1 coś takiego
      znalazła.Powyżej...i owszem jest ciekawa oferta z której skorzystam na pewno.
      Pozdr.
      • guruburu Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:41
        Nie lubie plastikowych zabawek (poza playmobilem big_grin), jesli juz kupuje, co mi
        sie rzadko zdarza, to drewniane albo miekkie.
    • w1paula Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 13.12.06, 23:49
      Przy wyborze zabawek nie kieruję sie firmą ale czy Huberta zabawka
      zainteresuje, czy po zlądowaniu nie rozwali się, czy można wyłączyć i ściszyć
      głos. Dla mnie to bez różnicy czy bawi sie FP czy marką "X" czy "Y". Ni ejestem
      uprzedzona do żadnej firmy
    • ninjo Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 10:34
      co to za idea? smile))

      my kupujemy bardzo malo zabawek dla Natalki, glownie dlatego, ze dostaje ich
      mnostwo w prezencie i ma juz tego kilka duzych pudel. Ale mysle, ze zabawki FP
      sa swietnej jakosci. Z tych, ktore mamy sa najbardziej wytrzymale. Natalka
      akurat przecietnie najdluzej i najchetniej sie bawi zabawkami wlasnie FP i
      podobnymi, a przeciez nie ma specjalnej wiedzy na temat marek smile))
      Pewnie, ze dzieci maja rozne upodobania, niektore nie lubi plastikowych
      zabawek, inne sie nie interesuja pluszakami, ale nie pokusilabym sie o opinie,
      ze FP nie rozwija wyobrazni
      • sdomitrz Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 12:19
        Mamy zabawki przeróżne - i te od Montessori/Steinera czyt. drewniane proste, i
        te z FP lub Chicco.
        Nie robię żadnego kultu dla żadnej teorii. Dziecko samo wybierze co mu bardziej
        odpowiada
    • paulinka84 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 10:35
      Ja kupuję zarówno zabawki FP jak i zwykłe, najzwyklepjsze. Uważam, że FP ma
      dobre zabwaki, a przede wszystkim bezpieczne. Są z dobrego plastiku, nie muszę
      się strsować, że coś odpadnie co dziecko mogłoby zjeść.
      Klocków drewnianych szukam od dłuższego czasu, ale narazie te, co znalazłam są
      malutkie. Mój synek ogląda tylko fragment teletubuisiów - jak już robią pa pa.
      Reszta go nie interesuje. W ogóle bajki go nie interesują.
      • efka42 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 11:58
        Dla jakiej idei?!
        Kupuje sie dziecku to, czym lubi sie bawic, nie przesadzajmy.
        • pati775 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 12:12
          a ja pokusilabym sie o stwierdzenie ze zabawki typu FP nie tyle ze nie
          pobudzaja wyobazni ale sa odtworcze - bo tak naprawde dziecko moze z nimi tyle
          zrobic ile producent wymysli przyciskow, dziurek, pokretełek itd i nic ponad to

          a w 90% przypadkach maluch ma najpierw pokazane przez rodzica gdzie mozna
          nadusic, wrzucic, pokrecic wiec z nici z samodzielnego odkrywania owych funkcji
          danej zabawki przez dziecko

          a wezmy np taki karton - trzeba pokombinowac zeby go otworzyc, trzeba wymyslec
          ze mozna do niego cos wrzucic, pozniej mozna wpasc na to ze jak sie wrzuci
          grzechotke i z takim kartonem sie pojdzie i postuka o podloge to bedzie
          grzechotalo w srodku, potem mozna tak chodzic przez pol dnia, sprawdzac czy
          caly czas grzechotka jest w srodku, wyciagac i wkladac po 100 razy dorzucic cos
          nowego, obrocic karton do gory nogami i patrzec jak wszytsko zgrabnie wylatuje
          i tak w nieskonczonosc i tak bawi sie moje dziecko samo wytargalo sobie ten
          karton, samo skombinowalo grzechotke samo reszte wymyslilo i pol dnia sie tak
          bawilo

          a co to jest za tworcza praca usiasc przy zyrafie i wrzucac po koleji klocki ?
          usiasc na krzeselku uczycostam i wduszac po koleji te guziki ?

          • ninjo Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 12:24
            pati mysle, ze tylko z tego powodu, ze zabawki FP maja wiecej funkcji nie
            oznacza, ze ograniczaja wyobraznie. Natalce akurat nie pokazujemy jak sie danej
            zabawki uzywa. Nie wiem skad masz statystyki: "> a w 90% przypadkach maluch ma
            najpierw pokazane przez rodzica gdzie mozna
            > nadusic, wrzucic, pokrecic wiec z nici z samodzielnego odkrywania owych
            funkcji"
            sama dochodzi, co z tymi zabawkami mozna robic i uzywa ich rowniez w zupelnie
            inny niz standardowy sposob, np. tak jak piszesz: "trzeba pokombinowac zeby go
            otworzyc, trzeba wymyslec
            > ze mozna do niego cos wrzucic, pozniej mozna wpasc na to ze jak sie wrzuci
            > grzechotke i z takim kartonem sie pojdzie i postuka o podloge to bedzie
            > grzechotalo w srodku, potem mozna tak chodzic przez pol dnia, sprawdzac czy
            > caly czas grzechotka jest w srodku, wyciagac i wkladac po 100 razy dorzucic
            cos
            >
            > nowego, obrocic karton do gory nogami i patrzec jak wszytsko zgrabnie
            wylatuje
            > i tak w nieskonczonosc i tak bawi sie moje dziecko"

            Natalka ma rozne zabawki i te firmowe, i nie. I kazde maja swoje zalety (pod
            warunkiem, ze i te i te spelniaja normy bezpieczenstwa i nie rozleca sie po
            godzinie zabawy). Nie dyskryminowalabym FP, wrecz przeciwnie
    • shamsa co z róznica jakie zabawki kupujesz 14.12.06, 12:18
      snob FP to to samo co wróg FP - jeden i drugi zawraca sobie gitare glupimi sprawami
      • malina.majka Re: co z róznica jakie zabawki kupujesz 14.12.06, 15:36
        U nas jest FULL zabawek,kazdego rodzaju,koloru,materialu,wykonania,wszystko co
        chcecie,i powiem tyle-nie zwracam uwagi na firme,mloda z FP dostala 2 prezenty
        od chrzestnych na urodziny,a jesli ma inne zabawki tej firmy to ja nawet nie
        wiem ile i jakie.Bawi sie wszystkim,poczawszy od kartki papieru,kartonie czy
        sznurku a skonczywszy na psie robocie,laptopie czy organkach.Bawi sie tym czym
        lubi,a ze mam mozliwosc,kupuje czesto gesto i rozrzutnie!A takie tematy
        udawadniajace,kogo idea jest lepsza i kto tu lepiej/zdrowiej/wychowuje
        dziecko,po prostu mnie smiesza. Nie chce mi sie wlazic i pisac na watku
        Teletubisiow,wiec wypowiem sie tu-mloda oglada TYLKO MiniMini,Teletubisiow nie
        zna,ale to nie znaczy,ze potepiam matki,ktorych dzieci ogladaja.I tyle.
    • andrea771 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 16:30
      Ja kupuje zabawki FP, bo sa trwale.Mieszkam w Stanach i ceny tych zabawek nie
      zwalaja z nog,na pewno sa tansze niz w Polsce.Mama przyslala mi z Polski
      baczka,bo tutaj taki tandetny kosztuje $20.
    • pati775 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 16:44
      alez dziewczyny czemu wy wszystko tak bardzo personalnie odbieracie ?

      przeciez nie chodzo o to zeby cos komus udowodnic (a tym bardziej ktora z nas
      jest gorsza czy lepsza matka) ale zby podyskutowac, wymienic poglady i uwagi

      ja osobiscie nie mam nic przeciw FP uwazam jak wiekszosc ze sa fajne, kolorowe,
      dobrze wykonane itd ale nie widze sensu ich kupowania i smieszy mnie troche ta
      Fishermania ktora sie ostatnio obserwuje

      tak samo nie mam nic przeciw Teletubisiom ale u nas sie ich po prostu nie
      oglada bo nie oglada sie za dnia Tv w ogole

      i to wzystko wyrazam swoja opinie na dany temat tak jak kazda z nas
      • ninjo Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 16:51
        no to przeciez sobie dyskutujemy smile
        Ty wyrazasz opinie, ja wyrazam opinie, on/ona/ono wyraza opinie... i jest
        dyskusja smile))
    • iva30 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 17:16
      A ja w ogóle prawie nie kupuję zabawek, ale jesli już to zarówno FP jak i inne.
      Nie kieruję się firmą, ale tym co ja o konkretnej zabawce myślę. Nie wiem czy
      to dziś taka pogoda, ale kolejny post czytam, w którym dzielimy się na mamy,
      które są w opozycji i czegoś nie robią i te, które bezmyślnie poddają się
      reklamie? Nie rozumiem po co w ogóle wprowadzać takie podziały. Można być mądrą
      mamą, chcącą wychować dziecko z wyobraźnią i kupować mu FP.
      • ninjo Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 09:52
        dokladnie tak samo to widze, jak iva: nie rozumiem, skad i po co takie osady,
        ze zabawki FP nie rozwiajaja wyobrazni, teletubisie do kitu i sugerowanie
        miedzy wierszami albo i jak najbardziej wprost, ze rodzice, ktory powyzsze
        serwuja swoim dzieciom nie postepuja wlasciwie
        bardzo nie lubie takich uogolnien i sadze bardzo pochopnych wnioskow
    • azbestowestringi Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 17:33
      my nie kupujemy wiewiorze NIC plastikowego lub poliestrowego.
      bawi sie zabawkami zrobionymi TYLKO z naturalnych surowcow.
      wszelkie plastiki od rodziny i znajomych sa odstawiane jak tylko
      rodzina/znajomi sie oddala.
    • bomba001 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 17:46
      o rany, chcdiałam założyc taki wątkesmile)) nie dotyczy to tylko fp, ale domkow
      teletubisiów etc. rowewrków z bajerami tez nie mamy, po prostu zwykły,
      jeździdło też. masła bawi sie klockami drewnianymi, klockami lego braciszka,
      zwykłymi klockami z marketu na kg. ma wiele zabawek, po braciszku. pileczki,
      widarka, pojemniki do wkładania kupuje zwykłe, pode4jrzewam że chiński, za
      kilka zł. bawi się nimi świetnie, sadzę, że jest tak samo rozwinieta jak dzieci
      posiadaczy zabawek fp. to troche jak kupowanie super drogiego wózka i markowych
      ciuchów dziecku (co uwielbiam, przyznajęsmile)) leczenie kompleksy rodziców. a w
      ogóle mała bawi sie czym chce w domu, teraz na przład kalkulatorem i palmtopem.
      nie jestem super bogata, te pieniadze, na te zabawki wolę wydać na ksiażki dla
      dzieci i zajęcia pozalekcyjne dla synka. a w ogóle to uważam, że marketing
      producenów zabawej jest przerażajacy.
      • kaliaa Re: do bomba 14.12.06, 18:37
        bomba wiesz co smieszy mnie Twoja wypowiedz, z tym stwierdzeniem "to troche
        jak kupowanie super drogiego wózka i markowych
        >
        > ciuchów dziecku (co uwielbiam, przyznajęsmile)) leczenie kompleksy rodziców" co
        ma piernik do waitraka? Stac mnie to kupuje to na co mam ochote, dlaczego mam
        jezdzic maluchem jesli stac mnie na audi itd Jakos nie moge sie oprzec
        wrazeniu ze wiele z mam nie stac na rozne rzeczy, ktore chcialaby kupic dla
        siebie badz dla dzieci i stad te jakze nieprzyjemne agresywne wypowiedzi.
        Niestety prawda jest to ze 95% markowych rzeczy jest lepsza od niemarkowych
        poczawszy od jedzenia skonczywszy na zabawkach. To raz. Dwa piszesz w innym
        poscie ze tv jest nieodpowiednia dla dzieci, a czy palmtop i kalkulator to
        odpowiednia zabawka dla dzieci? Hm jakas niekosnekwencja w Twoich
        wypowiedziach. Piszesz ze tubisie sa kretsnskie dla mnie kretynskie jest
        dawanie dzieciom palmtopa do zabawy itd
        • bomba001 Re: do bomba 14.12.06, 19:45
          hm, atak personalnysmile))
          1. nie chciałam nikogo obrazic czy tez atakować. po prostu wypowiedziałam swoje
          zdanie. a że śmieszne....
          2. niekonsekwencja: nie wiem czy jest. moje dziecko wbija cyfry na
          kalkulatorze, będx włącza i wyłącza palmtopa. jest to zasadnicza różnica, ani
          kalkulator ani palmtop nie uzależniają i nie działaja bardzo stymulująco na
          zmysły, prawda? moze to kretyńskie, ale moje dzieci bawia sie wszystkim w
          granicach bezpuieczeństwa. zamiast kupowac im drogie i wg mnie niespecjalnie
          rozwijające zabawki, pozwalam na zabawę wieżą w mojej obecności, rozdypywanie
          płytek, wyjmowanie garków, rozsypywanie kaszy etc.
          3. zgadzam się, że markowe rzeczy są lepsze niz niemarkowe. choć nie zawsze
          jest to prtawdą, ale zabawki fp etc do mnie nie specjalnie przemawiają i mam
          wrażenie , że wiele osób kupuje je bo taka jest moda. podsycana reklamami,
          bardzo zresztą prymitywnymi. niestety, wiele osób nie ma wyboru i ma w pewnien
          sposób ograniczony pułap kasy na dzieciaki. choc cięzko pracuje i nie jest
          źlesmile) to do nich należę. powtarzam, że wolę wydać kaske na rzeczy fajniejsze
          dla dzieci i bardziej rozwijające.
          POZDRAWIAM I ZYCZE SZCZESCIA W SZUKANIU NIEKONSEKWENCJIsmile))
          • robin2510 Re: ulubione zabawki... 14.12.06, 21:08
            Kinga markowe zabawki tylko dostaje od gości, rodzint itp. my ze swojej strony
            chcemy kupić córce na gwiazdkę rowerek ten z bajerami z allegro, na tym koniec
            super zabawek samouczących czy jak im tam.

            Najlepszymi zabawkami Kingi są: klamerki, klawiatura (stara od kompa), płyty
            cd, piloty, klocki takie które można układać piramidę no i buty z
            sznurowadłami, które ciągle wyjmuje a potem próbuje znowu włożyć, i książęczki-
            niemiłosiernie je drze na malutkie kawałeczki, sztywne kartki oddziela od
            siebie i wyrywa aż wydrze. Generalnie im więcej spraw manualno-budwoniczo-
            precyzyjnych w danym obiekcie zabawy tym lepsza frajda dla mojej córki.
    • sani14 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 14.12.06, 22:47
      a ja uważam że zabawki fp są świetne - bo takie jest zdanie mojego dziecka...
      sama ich nie kupuję ale kiedyś powiedziałam mojej mamie że jak chce koniecznie
      coś kupić to tej firmy i to była trafiona podpowiedźsmile
      lubię też firmę vtech której zabawki też są fajne i b. wytrzymałe - mamy kilka
      używanych...
      nic nie poradzę na to że młody jest zwolennikiek świetełek przycisków i
      dzwięków i to nie tylko w zabawkach ale wszędzie - w każdej kuchni u znajomych
      młody ma ulubione zabawki (kuchenki, lodówki, zmywarki, piekarnikismile
      a dzisiaj byliśmy w dużym markecie AGD i młody szalał ze szczęścia...
      to że młody lubi fp wcale nie oznacza że jest ograniczony bo książeczki, klocki
      lego i inne zabawki lubi tak samo...
    • azja811 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 19:09
      Prosze i znowu odpowiedzi nie na temat...
      Juz spieszę wyjaśnic mamą wiec:
      Kaliaa stać mnie na zabawki FP ale ich nie kupuję bo wolę proste zabwaki, które
      rozwijają wyobraźnie dziecka i tak jak pisaly dziewczyny wyzej taka zabwka jak
      dla mnie jest zbyt ograniczona a mlody ich nie lubi(choć ciężko w to niektorym
      uwierzyc, moje dziecie też ma pare zabawek FP).
      Słowo edukacyjna zabawka, rozwijająca intelekt dziala na rodziców wręcz
      magnetycznie, niektorym się wydaje że bez takich sprzętów dziecko nie rozwinie
      swoich możliwości, a czasem trzeba pozwolic dziecku na rozwinięcie skrzydeł
      swojej wyobraźni.
      Do Shamsa:nie jestem zagorzałą przeciqwniczką FP ale tez nie jestem ich fanką,
      a ten fanatyzm który objął co po niektóre matki i wychwalanie niemal każej
      jednej zabwki tej firmy mnie smieszą. Czasem mam wrazenie że to wręcz obowiazek
      mnieć w domu jakiś fotelik, sluchaweczke i coś tem jeszcze koniecznie tej firmy
      bo kazda inna jest zła. I własnie ten fanatyzm bawi mnie niezmiernie i
      jednocześnie zaskakuje i stad ten wątek, chcialam się zapytać czy jest jeszcze
      jakaś matka która pod choinkę kupuje dziecku konia na biegunach lub inna
      prostą, fajną i tanią(dla niektórych=tandetną) zabawkę. widze że są i to mi
      wystarczy i prosze mi nie dopisywać jakiejś zazdrosci i zbędnej ideologii, ot
      co.

      Pozdrawiam wszystkie FP-owe i nie-FPowe mamysmile
      • azja811 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 19:17
        Jedyne co mniew irytuje i śmieszy jednocześnie to mamy które właśnie twierdzą
        że jak zabawka to koniecznie FP każda inna jest gorsza, ale to już temat na
        inny wątek
        • andrea771 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 21:24
          Ja przy zakupie kieruje sie bezpieczenstwem zabawki.Tandeta to dla mnie
          zabawka, w ktorej elementy sa latwe do odlamania, popsucia a najczesciej tak
          jest z tanimi zabawkami.Powiem tak,moja kolezanka kupila telefonik w "99cent
          store"(mieszkam w USA).Po kilku minutach zabawy dziecko odgryzlo antenke i
          jakies swiatelko.Na szczescie kolezanka szybko zareagowala i wyjela z buzi nie
          pogryzione czesci.
      • shamsa Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 19:47
        zwykle przejawy kultury masowej nie wywoluja u mnie dreszczy. nie obchodzi mnie
        jakie kto ma horyzonyty dopoki nie probuje oddzialywac na moje. na zdrowie im smile.
      • agnieszkaela Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 21:59
        Azja, a rzuc linka do tanich koni na biegunach i innych prostych zabawek. Bo ja
        widze ze konie kosztuja od 100zl w gore. Drewniane klocki tez do tanich zabawek
        nie naleza.
        • azja811 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 15.12.06, 22:04
          Agnieszkoelu, mi nie chodzi o to aby kupować TANIE, ale to ze coś jest tańsze
          nie oznacza że od razu gorsaze to raz, a dwa tak jak napisalam wyzej to ze nie
          kupuje zabawek tej firmy to nie ze względu na ich cenę, bo wolę drewniane
          kolcji czy konia na biegunach który też tani nie jest ale z zupelnie innych
          powodów.
          • guruburu Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 16.12.06, 20:29
            Agnieszkoelu - tani 'koń' na biegunach (bo de facto to łoś) jest w Ikei.
            Dobrej jakości zabawki drewniane owszem, tanie nie są. Mnie osobiście zalew
            plastiku przeraża. Nie najgorsze, a dostępne cenowo, są np. drewniane zabawki z
            Hemy (Hema jest w Holandii, prawda?).
    • gocha34 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 17.12.06, 09:13
      Ja też nie kupuję zabawek z FP. Maciek ma ślimaka/za kody pampersów/ i prawdą
      jest, że bardzo go lubi,układa wieżę z 8 klocków i lubi wrzucać ,już
      dopasowuje kształty. Kupowanie innych zabawek tej firmy po prostu jest dla mnie
      zbędne. Mało Mu kupujemy. Ma po starszej siostrze trochę zabawek ale nie
      firmowych.Powodzeniem się cieszą nadziewane na patyk kółka-kaczorki.albo miś na
      szczycie wieży z klocków.Prawdą jest ,że niektóre materiały nie są najwyższej
      jakości/np uginają się/ ,ale jeżeli nie mają ostrych krawędzi czy połamanych
      brzegów to nie widzę przeszkód ,żeby Mały się tym bawił. Według mnie ani lepsze
      ani gorsze zabawki nie zastąpią dziecku miłości ani czasu jaki poświęcamy/lub
      nie poświęcamy/ dziecku.Nawet nalepsza zabawka nie jest atrakcyjna gdy Maluch
      jest zostawiony sam sobie.Starszej Marysi też nie kupowaliśmy wiele
      zabawek,były to proste klocki ,piłki itp. Za to dużo
      czytalismy ,rysowaliśmy,bawiliśmy się zabawkami z papieru,plasteliną. Teraz
      Mała ma 5 lat i w przedszkolu zbieram same pochwały, aż czasem mi głupio ,ale
      przyznam że to miłe: że ma dobrą pamięć,ładnie mówi,zaczyna czytać,jest w pełni
      zaangażowana zarówno w zajęciach ruchowych jak i plastycznych itp.
      Myślę, że nie można dać się zwariować z tymi zabawkami, to tak jak kiedyś
      pisałyśmy o matach edukacyjnych-moje dzieci miały kocyk na podłodze i zabawki w
      pewnej odległości i nie widzę żeby były uboższe z tego powodu.Oboje raczkowali
      i rozwój motoryczny postępował płynnie.No a wracając jeszcze do zabawek to
      najukochańszą zabawką Maciusia jest pluszowy piesek dalmatyńczyk kupiony jako
      nowy ale w sklepie z odzieżą używaną za całe 2 zł.Piesek już kilka razy ladował
      w pralce bo Mały z nim śpi,sam go karmi,zabiera na spacery i próbuje prowadzić
      jak prawdziwego psa,piesek jast najlepszy !A Marysia ma z tego samego żródła
      pluszową owieczkę-też jest najukochańsza!No a wczoraj razem z Marysią lepiłyśmy
      zabawki na choinkę z masy solnej,Maciuś też nam pomagał zwłaszcza przy ich
      malowaniu.Oboje byli przeszczęśliwi....No i chyba właśnie o to chodziPozdrawiam
      bo chyba za bardzo się rozpisałam.
      • azja811 Gocha34 17.12.06, 13:42
        Fajnie to napisalaś, w pełni podzielam Twoje zdanie,pozdrawiamsmile
        • ninjo Re: Gocha34 18.12.06, 09:46
          i ja podzielam zdanie Gochy
          tylko nie lubie krytykowania bezpodstawnego (oczywiscie moim zdaniem) w zadna
          strone. Mysle, ze i te i te zabawki sa ok (oczywiscie, jezeli sa bezpieczne)
          pod warunkiem, ze dzieciaki lubia sie nimi bawic. I zdanie typu: te zabawki sa
          do kitu nie ma sensu - poniewaz to, ze sa do kitu dla naszego dziecka nie
          oznacza, ze sa do kitu dla innego.
          a zdanie, ze jakies zabawki, tu FP, ograniczaja wyobraznie tez moim zdaniem nie
          ma sensu, poniewaz chyba nikogo nie podejrzewamy o to, ze jego dziecko bawi sie
          tylko zabawkami FP, tylko raczej robi duzo rowniez innych rzeczy (i rowniez
          ksiazeczki, i drewniane klocki, i rysowanie, itd. ...). A jezeli tak, to kazda
          dodatkowa czynnosc (np. przy uzyciu zabawki FP) moze ewentualnie wyobraznie
          rozwinac, a nie sadze, zeby mogla ja ograniczyc...
      • hanna26 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 17.12.06, 13:45
        Podpisuję sie obiema rękami pod tym, co napisała gocha.
        Żadna zabawka nie jest tak ciekawa i rozwijająca, jak ta, którą sie można bawić
        wspólnie z mama lub starszą siostrą. A zabawek FP nie kupuje, ponieważ:
        1. Nie mam tyle kasy.
        2. Nawet jakbym miała, to też bym nie kupowała, bo uważam, że takie ceny sa
        wręcz smieszne. Zwyczajnie głupio byłoby mi wydać taką kasę na zabawkę dla
        malucha.
        3. Mamy kilka zabawek FP, które obie dziewczyny dostawały od rodziny i
        przyjaciół, i wszystkie leżą smutno po kątach. Moja młodsza pociecha zabawką
        typu "uczydełko", tzn. taką, która polega na przyciskaniu jakichś piszczących
        guzików, itd. bawi się zwykle ok. 2 minut. To jest dla niej zwyczajnie za
        nudne. Wraca do swoich ukochanych zabawek - hulajnogi starszej siostry,
        samochodzika, którym wozi swoje ukochane lale, masy solnej mojej produkcji,
        naczynek z różnymi ciekawymi substancjami - ryżem, kaszą, mąką, odrobiną wody
        itd. (miesza to wszystko, sprawdza konsystencje i jest w siódmym niebie),
        kolorowych, drewnianych klocków, które wrzuca do moich garnków (żeby brzęczały
        w czasie wrzucania) - i wiele innych.
    • gocha34 Re: Kto NIE kupuje zabawek FP :) 17.12.06, 21:42
      Dzięki za uznanie,tak mnie natchnęło....Swoją drogą myślę ,że niepotrzebnie
      dziewczyny się nakrecają czytałam przed chwilą wątek "co się dzieje z naszym
      forum". ...ale to chyba tam napiszę. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka